being28 25.04.06, 21:57 Bedzie koszulka: "Głosowałem na Kaczyńskiego" ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: andy Re: Wolność na koszulce IP: *.makronet.pl 26.04.06, 03:54 Jaka "Składnica" , taka "sztuka"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wolność na koszulce IP: *.17-246-81.adsl-static.isp.belgacom.be 27.04.06, 10:23 Wolność wolnością, ale dlaczego policja bije młodych ludzi za to, że noszą na koszulkach napis - HWDP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prusak75 Re: Wolność na koszulce IP: 193.227.131.* 27.04.06, 11:16 tylko za to ze nosza? a moze za to ze rozrabiaja pijani i zaczepiaja ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność na koszulce 27.04.06, 14:05 Wystarczy napisac na koszulce "Zara bede zygal" i to juz sie nazywa "sztuka"? To nie ma nic wspolnego z wolnoscia ale bardzo wiele z prymitywnym debilizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wolność na koszulce IP: *.17-246-81.adsl-static.isp.belgacom.be 28.04.06, 14:28 Czy człowiek w koszulce z napisem HWDP musi zaraz być pijany i rozrabiać? To tak jakby człowiek w koszulce z napisem ADIDAS lub NIKE musiał zaraz współpracować z tymi firmami, a z napisem Brazil być brazylijczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sed Re: Wolność na koszulce IP: 212.160.138.* 27.04.06, 14:35 a kiedy wystawa wolność na skarpetkach? żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normaly Re: Wolność na koszulce IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 27.04.06, 17:05 Uzywanie hasel "demokracja", "wolnosc slowa", "sztuka", "prawo do wyrazania opinii" jest od pewnego czasu wygodna zaslona do uznawania za normalne i zdrowe tego wszystkiego, co zdrowe spoleczenstwo okresla wlasnie jako nienormale, chore lub wynaturzone. Ciekawe, ze ludzie to czyniacy w Polsce postepuja zadziwiajaco zgodnie ze sprawdzonym juz scenariuszem takich samych "wielbicieli wolnosci" na Zachodzie i w Stanach. Czyzby oni sami i ci naiwni popierajacy ich nie dostrzegali, ze sa manipulowani i wykorzystywani do tej brudnej roboty przez grupy i organizacje zaciekle zwalczajace spojne spoleczenstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 17:17 Te koszulki to moim zdaniem dośc niesmaczny sztubacki wybryk jakich wiele. Łączenie tego z wolnością a tym bardziej ze sztuką to nieporozumienie. Każdy może nosić na sobie co mu sie podoba ale nie róbcie z tego nachalnej ideologii Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to won 27.04.06, 18:02 ależ to wlaśnie ci, którzy mają pretensje do tych zadrukowanych koszulek robią z tego "ideologię". jeśli to takie nieistotne, głupie i żałosne po co te nerwowe komentarze zdradzające, że w istocie krytykujący tę akcję mają nieczyste sumienia? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:36 sss9 napisał: > ależ to wlaśnie ci, którzy mają pretensje do tych zadrukowanych koszulek robią z tego "ideologię" Niepotrzebnie się podniecasz;) Jak juz pisałem niewiele mnie obchodzi kto i co nosi. Powodem komentarzy jest jedynie medialna wrzawa nadająca tym "koszulkom" ideologiczną rolę do spełnienia i wciskanie ludziom, że to sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyz Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.olsztyn.mm.pl 27.04.06, 20:03 A kto daje powody do tej medialnej wrzawy? Kto zabrania, potępia, zakazuje imprezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 00:42 Gość portalu: zyz napisał(a): > A kto daje powody do tej medialnej wrzawy? Kto zabrania, potępia, zakazuje imprezy? Nikt nie zabrania, nie potępia i nie zakazuje. Mylisz fakty albo łyknąłeś medialną papkę na temat tych mocno przereklamowanych tiszertów. Cała historia ogranicza się do decyzji rektora UMCS który uznał tę hucpę z "nie płakałem po papieżu" za niesmaczną i wyprosił koszulkową wystawkę za drzwi swoje własnej uczelni. Nie każdy gospodarz imprezy życzy sobie gości którzy np. rzygają mu na dywan. I tyle. Robienie z tego histerii o ograniczaniu wolności jest śmieszne. Byś może dla kogoś hasła "byłem Gejem i miałe pochwę" to szczyt artystycznych uniesień i powód do dyskusji na poważne tematy (np. o chirurgii plastycznej;) Mam jednak - byc może mylne - wrażenie że cała reszta ludzkości puka sie wymownie w głowe gdy media próbuja przedstawiac to jako wydarzenie godne uwagi. Miejsce koszulek jest na ulicy a nie w gazetach i lokalu nazywanym górnolotnie "Składnicą Sztuki" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyz Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.olsztyn.mm.pl 28.04.06, 01:59 Gość portalu: remix napisał(a): > Miejsce koszulek jest na ulicy a nie w gazetach i lokalu nazywanym górnolotnie "Składnicą Sztuki" Nie zauważyłeś, że właśnie cenzurujesz, co najmniej jak jaki Gomółka czy inny towarzysz Kliszko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 02:25 Gość portalu: remix napisał(a): Nie zauważyłeś, że właśnie cenzurujesz, co najmniej jak jaki Gomółka czy inny > towarzysz Kliszko? Co za bzdura! Wyraziłem swoją opinię, co to ma wspólnego z cenzurą? Podziwiam Twoje skojarzenia ;) ale wolałbym zamiast tych obraźliwych porównań jakieś argumenty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyz Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.olsztyn.mm.pl 28.04.06, 02:44 Gość portalu: remix napisał(a): > Nikt nie zabrania, nie potępia i nie zakazuje. > > Co za bzdura! Wyraziłem swoją opinię, co to ma wspólnego z cenzurą? A rektor też tylko "wyraził swoją opinię"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:09 Gość portalu: zyz napisał(a A rektor też tylko "wyraził swoją opinię"? Tiaaa... Nie jestem studentem UMCS i mało mnie obchodzi co zrobił tamtejszy rektor. No chyba, że ten facet łamie prawo albo rażąco narusza obyczaje i działa na niekorzyść swoich studentów. Dopóki jednak uczelnie nie mają ustawowego obowiązku organizowania ekspozycji odzieży, to chyba trudno mu cokolwiek zarzucać? Oczywiście zawsze można oskarżyć go o cenzurę i ograniczanie wolności ale dlaczego nie np. o nepotyzm lub znieważanie staruszek? Zresztą podobno ten cały rektor to jakis profesor i jego poczucie dobrego smaku może byc bardziej wysublimowane niż nasze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Wolność to bluźnierstwo 28.04.06, 04:21 Papież Pius IX w roku 1955 wyraził ex catedra sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciół głosił iż "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Czyż dziwić się, że w państwie wyznaniowym ortodoksja będzie trzymała się tych jedynie słusznych wytycznych płynących z Watykanu w imieniu Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność to bluźnierstwo 28.04.06, 07:33 Poslugujac sie ta pokretna logika powinnismy rowniez wyrazic zgode np. na swobodne chodzenie golasow po ulicach, uprawianie milosci na lawkach, zalatwianie sie pod plotem itd. itp. Zakazywanie podobnych czynosci jest przeciez zamachem na wolnosc. Trzeba przyznac ze lewicowe media skutecznie zrobily ludziom wode w mozgach. Przeciwstawianie sie tej lewicowej pseudowolnosci to zamach na "swobody i demokracje" a przymuszanie przez lewicowcow do placenia horendalnycych podatkow to juz - sprawiedliwosc spoleczna. Szkoda ze na glupote nie ma lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Wolność to bluźnierstwo 28.04.06, 08:09 "Tak znów nic mnie nie mierzi bardziej na tej ziemi Niż fałsz , co się pozory barwi nabożnemi, Niż owi obłudnicy, nędzne szarlatany, którzy podłych grymasów dewocji udanej Używają bezkarnie , by ciągnąć korzyści Z tego co ludzie w sercu swym wielbią najczyściej . To, co dla wszystkich świętym być winno i wzniosłem, Oni czynią niegodnie towarem, rzemiosłem I losu pragną zyskać korzystna odmianę Przez obłudne wzdychanie i posty udane Ci ludzie, mówię, którzy w tym niecnym igrzysku Dążą przez drogę niebios do własnego zysku , Co wśród modłów o pensje umią żebrać dzielnie, Wisząc przy dworze sławią odludna pustelnie,·Co pod nabożnym płaszczem kryją zwykłe wady,·Swą zawiść , niedowiarstwo, swoje fałsze zdrady I gdy chcą kogoś zgubić, osłonią gdy trzeba Swoja własną nienawiść interesem nieba. Tym groźniejsi w mściwości swej nieubłaganej Ze tak szacowna bronią zadają swe rany, I każda zbrodnia snadnie może im ujść płazem" (Molier) za forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38157594&a=38197279 Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 08:50 proponuję byś dokładnie zapoznał się z przyczynami odwołania anonsowanej wcześniej wystawy na UMCS. może wtedy zrozumiesz, że to nie względy estetyczne i dobry smak spowodowały ten medialny szum. dla mnie sprawa wygląda tak i nie podnieca mnie wcale: jeśli ktoś chce nosić, wystawiać, prezentować jakikolwiek tekst na koszulce, czole czy pośladkach - o ile nie łamie prawa, może to robić. i żadnemu rektorowi, księdzu czy młodzieżowym kółkom różańcowym nic do tego. wystawa miała na celu stworzenie przestrzeni do dyskusji. jak twoim zdaniem władze uczelni wywiązały się ze swojego dobrego obowiązku umożliwienia dyskusji nt tolerancji zamykając dla niej swoją przestrzeń? i proszę mnie więcej nie rozśmieszać. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 09:01 A moze warto w koncu wydoroslec i zrozumiec ze cos takiego jak tolerancja w spoleczenstwie nigdy nie istnialo, nie istnieje i nie bedzie istniec. Spoleczenstwo to skomplikowany uklad kompromisow czy sie to komus podoba czy nie. Ten kto mowi o tolerancji w spoleczenstwie jest albo klamca albo idiota. Nawet tzw. wolnosc w spoleczenstwie jest sprawa wielce dyskusyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 09:25 wobec tego, ty z góry zakładasz prawidłowość dyktatu czarnych, tzw. "porządnych"? dobre... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 09:52 Czarni mnie nie obchodza, za to denerwuje mnie fiskalny dyktat lewicowcow tych wierzacych i niewierzacych. Mnie interesuje dlaczego lewica kaze mi placic ogromne podatki a nie to czy ktos bedzie chodzic w koszulce "lubie czy nie lubie czarnych". A ty jak chcesz daj sie dalej oglupiac lewakom, nienawidz Kosicola, ogladaj pilnie TVN24 i plac podatki, akcyzy tak jak Ci karza "tolerancyjni, wolnosciowi i demokratyczni" zlodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 10:13 a prosiłem, nie rozśmieszać mnie. otóż, płacenie złodziejskich czy nie podatków, to niestety obowiązek każdego obywatela. lewacy ogłupiają w tym temacie chyba równie skutecznie jak Kościół, który przecież napomina wiernych (więc jak wnioskuję i ciebie) by płacić podatki, mandaty, etc. wóz albo przewóz - jesteś katolik, to płać i nie jęcz. :) a teraz może coś o tolerancji, bądź jej braku - jak wolisz. Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 10:54 Kto co powiedzial ze jestem katolikiem? Podatki mamy takie jakich politykow wybralismy. Skoro ponownie wybralismy lewice wiadomo ze podatki sa ogromne zlodziejskie i niesprawiedliwe. Te podatki zabieraja nam wolnosc, powoduja bezrobocie, zmuszaja do niewolniczej dlugiej pracy za marny szmal. Lewicowi zlodzieje zajmuja Ci glowe sprawami ktore nie maja nic wspolnego z tolerancja, wolnoscia, a tylko obrazaja innych, socjalisci okradaja Cie w bialy dzien w majestacie tzw. "prawa" a Ty sie biedaku denerwujesz ze nie mozesz zalozyc koszulki z napisem "ciagle pierdze". Zal mi Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 11:03 żal skieruj raczej pod własnym adresem, bo ani nie łkam nad treścią tekstów na koszulkach, ani nie mam antylewackiej fobii, zwłaszcza, że jak dotąd wszystkie rządy wg twojej definicji były lewicowe bo podatki się jak dotąd nie zmieniły. spójrz też z troską na siebie z powodu niezauważalnego przez ciebie chorobliwego odbiegania od tematu wątku i kierowaniu rozmowy na toczące ciebie problemy fiskalne, które do tematu zamordyzmu obyczajowego, kwitnącego w naszym kraju mają się nijak. życzę powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 11:44 Nie bardzo sobie jakos moge wyobrazic zamordyzm obyczajowy w Europie w XIXwieku w dobie Internetu, telefonii komorkowej i telewizji satelitarnej. Za to zamordyzm finansowy ma sie w najlepsze. Do Kosciola nie musisz chodzic, ale do szkoly juz owszem, ZUS tez masz obowiazkowy itd itd. Wlasnie z tego wzgledu, w odroznieniu od Ciebie, nie zajmuje sie czyms czego nie ma a interesuje mnie to co jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 12:14 nie? no to polecam czytać gazety, słuchać radia i oglądać tv. jeśli dla ciebie nierzeczywiste są sprzeczne z prawem zakazy manifestaci i marszów, wystaw, koncertów, a jedynie sen z powiek zwiewa ci złodziejski podatek tego samego rządu, którego partia powyższe zakazy firmuje, a który raczysz nazywać lewicowym, to poważnie zastanów się nad tym co pisałeś do tej pory. na razie wychodzi na to, że wg ciebie lewicowy PiS okrada cię na podatkach, uprawia antyprawicową propagandę stojąc jednocześnie w czynnej opozycji do nomen omen tzw. lewackich ruchów wolnościowych. a prosiłem, nie rozśmieszać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
theedge Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 12:32 Zakazy marszow, koncertow itp. dotycza jedynie marginalnych spraw zwiazanych z prowokacja, obrazaniem innych czy zwykla glupota. Nie ma nic wspolnego z wolnoscia . To jest tylko mocno naglosnione medialne oszustwo. A co do rozsmieszania to wlasnie haslo - lewackich ruchow wolnosciowych to jest jeden wielki smiech. Rownie zalosnie brzmialby hasla: zlodziejskich ruchow uczciwosci, tolerancyjny marsz Zydow albo walka Samoobrony o lepsze jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 13:45 cieszę się, że wreszcie zauważyłeś komiczność swojego nazewnictwa i poglądów. tak trzymaj. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 10:18 sss9 napisał: "proponuję byś dokładnie zapoznał się z przyczynami odwołania anonsowanej wcześniej wystawy na UMCS. może wtedy zrozumiesz, że to nie względy estetyczne i dobry smak spowodowały ten medialny szum." Nie pisałem nic o względach estetycznych. Rektor powoływał się na dobry smak - można to też nazwać dobrym wychowaniem lub TOLERANCJĄ. Tak bo właśnie tolerancja to liczenie się z uczuciami innych osób, nie obrażanie kogolwiek np. z powodu przekonań religijnych. Tylko u nas słowo tolerancja próbuje się odczytywać jako bezkrytyczne przyzwolenie na wszystko. "dla mnie sprawa wygląda tak i nie podnieca mnie wcale: jeśli ktoś chce nosić, wystawiać, prezentować jakikolwiek tekst na koszulce, czole czy pośladkach - o ile nie łamie prawa, może to robić. i żadnemu rektorowi, księdzu czy młodzieżowym kółkom różańcowym nic do tego. wystawa miała na celu stworzenie przestrzeni do dyskusji." Dokładnie. Każdy ma prawo nosić np. majtki w kropki ale to nie powód by czuł się upoważniony do wypinania tyłka w kościele lub wystawiania swojej bielizny w muzeum. Idąc tropem Twojego rozumowania nie mógłbyś odmówić gdyby ktoś zażądał urządzenia takiej prezentacji w Twoim własnym domu. Ta wystawa nie miała na celu stworzenia żadnej przestrzeni. Miała na celu wyłącznie prowokację obyczajową na poziomie redaktora Michalkiewicza i parodystki Szczuki. Takie zachowania tylko pogłębiają podziały społeczne i tym samym utrudniają jakiekolwiek dyskusje. "jak twoim zdaniem władze uczelni wywiązały się ze swojego dobrego obowiązku umożliwienia dyskusji nt tolerancji zamykając dla niej swoją przestrzeń?" Pewnie uznały, że "przestrzeń" uniwersytecka zasługuje na dyskusję na nieco wyższym poziomie. I trudno mi to oceniać. W końcu od tego są, żeby decydować, co dzieje się na ich uczelni "i proszę mnie więcej nie rozśmieszać. ;)" cóż każdy ma takie poczucie humoru na jakie zasługuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 10:43 no to ci pomogę - "- Po zapoznaniu się z licznymi opiniami uznaliśmy, że wystawa oraz treści wydrukowane na koszulkach mogą naruszać uczucia i poglądy wielu osób. Dlatego wydaliśmy zakaz jej prezentacji oraz rozdawania i sprzedaży koszulek podczas festiwalu - poinformował wczoraj rektor UMCS prof. Wiesław Kamiński." fajna figura: "naruszać uczucia i poglądy". jak coś nie w smak, to jest już bat. i ty to łykasz? :))) "...poszło między innymi o koszulkę "Nie płakałem/am po papieżu". Ksiądz M.Puzewicz, rzecznik abp.J.Życińskiego i szef duszpasterstwa akademickiego, zorganizował akcję przeciw wystawie - wysyłanie sprzeciwiających się jej listów i maili. W efekcie w poniedziałek prof. dr hab.W.A.Kamiński, rektor UMCS, podjął decyzję, że wystawa nie zostanie otwarta...Z nieoficjalnych informacji wynika, że rektor UMCS podjął decyzję pod wpływem nacisków Kościoła..." "spontaniczna akcja", nie ma co. :))) gdyby nie ta nagonka pewnie psa z kulawą nogą nie obeszłaby ta sprawa. więc powiedz, kto szczuje, a kto jest petentem w kolejce do dyskusji o zasięgu wolności ekspresji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 17:17 sss9 napisał: "> no to ci pomogę - (...) więc powiedz, kto szczuje, a kto jest petentem w kolejce do dyskusji o zasięgu wolności ekspresji?" no tak jak już zaczynamy podrzucać cytaty to znak, że dyskusja zmierza do końca. O czym niby świadczy ten fragmencik jednego (i to marnego) artykuliku? O rzeczywistym przebiegu i tle całego zdarzenia? a może np. tylko o poglądach autora lub gazety w której się ukazał? Zanim wyrobisz sobie zdanie warto żebyś poznał racje obu stron i poczytał trochę więcej. Potem możesz powtarzać te głupoty o cenzurze... Na początek polecam wyważony i rzetelny tekst Wojciecha Bonowicza w Tygodniku Powszechnym: " przestrzeni publicznej wolno mówić o wszystkim. Nie ma tematów tabu. W tym sensie każdy pojawiający się w niej komunikat, każda rozbrzmiewająca w niej wypowiedź służy sprawie wolności. Nie każda jednak jest zaproszeniem do dialogu. Są wypowiedzi, które znoszą podziały między ludźmi, i takie, które je tworzą lub utrwalają. Warto o tym pamiętać, rozważając przypadek „Tiszertów dla wolności... tygodnik.onet.pl/1547,1315325,0,411581,dzial.html Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 17:23 no nieee... to, co ja tobie podałem, to były dziennikarskie relacje z GW i Przekroju, a ty właśnie przytoczyłeś opinię pewnego pana. co z tego, że z TP. nie wyszło ci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:22 Twój wpis przypomina mi pewną anegdotę. Facet opowiada: "Dużo czytam. Ostatnio przeczytałem Wojnę i pokój. Zajęło mi to 15 minut. To książka o Rosji." ;) Obawiam się, że niewiele zrozumiałeś z lektury. Tekst Bonowicza to nie tyle opinia co ciekawa próba analizy granic wolności, prowokacji i dialogu. Ma skłonić do samodzielnego myślenia i własnych ocen a nie przyjmowania jedynie słusznej wersji zdarzeń, czego nie można powiedzieć np. o artykuliku, który nazywasz "relacją" dziennikarską. Przykład? "Z nieoficjalnych informacji wynika, że rektor UMCS podjął decyzję pod wpływem nacisków Kościoła..." - to jest relacja, czy próba narzucenia czytelnikowi własnej tezy? "mówi się, podobno, nieoficjalnie"... to metody tabloidów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pani Kowalska może być kosmitką.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sari Re: Najłatwiej IP: *.ols.vectranet.pl 28.04.06, 18:41 założyc taką koszulkę gdy się jest "z mety" kontrowersyjnym (Szczuka) lub mieszka w strzeżonym apartamentowcu (pewnie Wojewódzki),ale ja nie włożyłabym np;"Miałam penisa". Tego samego dnia miałabym nasr... na wycieraczce,wymazane sprayem drzwi i porysowany samochód. Nic a nic takie koszulki nie zmnienią. I to przez długie,dlugie lata Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 18:47 nie, no przecież twój post, to rzetelny głos w ocenie zjawiska dyskryminacji odmiennych poglądów. przyczepienie się do jednego zdania sugerującego nacisk Kościoła, pomijając to pierwsze, znacznie ważniejsze... to jeszcze raz, może za drugim razem przyswoisz: "...poszło między innymi o koszulkę "Nie płakałem/am po papieżu". Ksiądz M.Puzewicz, rzecznik abp.J.Życińskiego i szef duszpasterstwa akademickiego, zorganizował akcję przeciw wystawie - wysyłanie sprzeciwiających się jej listów i maili. W efekcie w poniedziałek prof. dr hab.W.A.Kamiński, rektor UMCS, podjął decyzję, że wystawa nie zostanie otwarta.." anegdoty, to sobie zostaw na dobranoc. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:54 Nie ma sprawy. Moge przyczepić się także do następnych zdań: "...poszło między innymi o koszulkę "Nie płakałem/am po papieżu" między innymi? a o jakie jeszcze poszło? Może np. o Usunęłam ciążę, Mam okres Masturbuję się itd. ale o tych już dziennikarz jakos nie wspomina. Wybrał jedynie papieża, bo pasuje do tezy o cenzurze i klerykaliźmie "ksiądz M.Puzewicz, rzecznik abp.J.Życińskiego i szef duszpasterstwa akademickiego, zorganizował akcję przeciw wystawie - wysyłanie sprzeciwiających się jej listów i maili." Konstrukcja tego zdania jest prosta - sugeruje że za wszystkim stoi jakiś ksiądz. Co to znaczy zorganizował - sam wysyłał te maile, kazał je komuś wysyłać? Nie? to może inni księża wysyłali? Takie niedomówienie brzmi lepiej niż informacja że zaprotestowało tylu a tylu studentów UMCS i że protest poparło duszpasterstwo akademickie z ks. Puzewiczem. To akcja obywatelska czy robota kleru? "W efekcie w poniedziałek prof. dr hab.W.A.Kamiński, rektor UMCS, podjął decyzję, że wystawa nie zostanie otwarta" ... w efekcie działań ks. Puzewicza - myśli sobie nasz drogi sss9. Czyli jednak cenzura z powodów religijnych. I wtedy nie ma juz znaczenia czym kierował się rektor w swoje decyzji. Można pokrzyczeć o cenzurze. Z co stało się z koszulkami? Rozdano je studentom a rektor jakoś nie przeszkadzał. A co tak naprawde napisał w.w ks. Puzewicz? „Obronie praw człowieka na Białorusi czy w Czeczenii nie może towarzyszyć promocja koszulek, które uderzają w ludzi chorych na AIDS, kobiety dokonujące aborcji, ludzi słuchających Papieża. (...) protestuję przeciwko nieudanemu »dwa w jednym«, czyli obronie praw człowieka (którą całkowicie popieram i w którą stale się angażuję) i jednocześnie naruszaniu praw innych ludzi, czemu nadal będę się sprzeciwiał". Mam więc dziwne wrażenie, że rzeczywistość odbiega od treści i ducha cytowanej przez Ciebie "relacji dziennikarskiej". Ale to pewnie nieistotne szczegóły ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wolność na koszulce, jak się nie podoba to wo 28.04.06, 20:26 podejrzewałem to. ty, podobnie jak ks. Puzewicz najzwyczajniej nie "chwytasz bazy" czyli celowo bądź nie, ale wygodnie dla swoich przekonań interpretujesz znaczenie koszulkowych haseł. to ciekawa postawa, taki wilk w owczej skórze, który będzie przekonywał (jak widać niektórych skutecznie), że inkryminowane hasła mają obraźliwy charakter np. wobec Żydów, chorych na AIDS, itp. choć przecież każdy, nawet średnio inteligentny obserwator skonstatuje, że mamy doczynienia z przewrotną prowokacją, właśnie w obronie tychże. konstrukcje cytowanych zdań też jak widzę można interpretować w sposób conajmniej spiskowy, mimo, że najzwyczajniej opisują wydarzenia. w relacjach tego skandalu wielokrotnie cytowano także inne hasła, także te o ciąży, okresie, itp. sprawdź opłacając dostęp do archiwum GW. :) jeśli ks. Puzewicz zorganizował akcję oporu (a nigdzie tego nie dementował), to co jeszcze to znaczy? czy każda informacja o urzędniku kościelnym zaangażowanym nie koniecznie w dobrej sprawie odczytujesz jako zmanipulowany atak na instytucję Kościoła? zadaj sobie pytanie czy rektor odwołałby tę wystawę gdyby takiej księżowskiej koordynacji akcji sprzeciwu nie było? mnie to dziwnie śmierdzi agitkami radia maryja - gotowcami z miejscem na podpis i opłatą ryczałtową. wybacz, ale rektorowi nic do tego co właściciel zrobi ze swoją własnością, nie zaskoczyło cię, że protestujący dotąd studenci nagle zmienili zdanie i chętnie przyjmowali te koszulki? ach! wiem! brali je w celu natychmiastowego spalenia, jako dzieła szatana. :))) na koniec cytujesz ks. Puziewicza. pięknie rzecze, ale to też jedynie pogląd, opinia - dlaczego miałaby być ważniejsza od opinii pomysłodawców wystawy? to właśnie dlatego potrzebna była w tym miejscu ta wystawa i dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remix Oooo jestem wilkiem i nie kumam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 22:28 Myslę, że to niepotrzebne epitety. Po co przypisujesz mi jakieś wydumane poglądy i postawy? Niektórzy mają paranoiczną potrzebę poczucia prześladowania. Lubią narzekać na cenzurę i ograniczenie wolności. Dopatrują się spisku Żydów albo Radia Maryja. Jest też całkiem pokaźna grupa ludzi, która z podsycania takich lęków żyje. Na szczęście między tymi dwiema hałaśliwymi grupkami jest reszta społeczeństwa, którą mało to wszystko obchodzi. Powtórzę. Tiszerty to marna prowokacja, nie tworzy żadnego pola do dyskusji. Nie rozmawiamy przecież o ich treści tylko o zamieszaniu, które po niedoszłej wystawie na UMCS, podsyciły media. Emocje i „dyskusję” wzbudza decyzja rektora (zresztą - moim zdaniem – niepotrzebna, ale to nie była żadna cenzura), późniejsze (kompletnie gó..arskie) zachowanie przedstawicieli zacnej skądinąd Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, którzy obrazili się i odwołali lubelski festiwal oraz listy w obronie wolności wypowiedzi, podpisane przed te same „autorytety”co zawsze. A tak przy okazji jakoś nie dopatrujesz się niczego złego w tych protestach, chociaż też ktoś nakłonił ich do wspólnego działania. Każda akcja społeczna ma jakiegos inicjatora – czasem są to osoby anonimowe czasem występujące z nazwiska. I nie ma tym nic złego. I jeszcze ciekawostka. Koszulki rozdano na uniwersytecie ale zainteresowanych studentów było niewielu. Tiszerty przyjęli aktywiści Młodzieży Wszechpolskiej, którzy zorganizowali sztuczny tłok wokół nieświadomych niczego organizatorów. Chłopcy od Giertycha mieliz tego niezły ubaw, o czym pisali szeroko na swej stronie internetowej. Podsumujmy. Radykalna działania i niesmaczne prowokacje wywołują jedynie tak samo redykalne reakcje. Pogłębiaja podziały. Do dyskusji uniwersyteckich skłania się innymi metodami. Koszulki nie powinny pchać się siłą na salony, jeśli zainteresowani tego sobie nie życzą. Miejscem na tiszerty jest ulica. I ona odpowiada poziomowi dyskursu. Załóż wdzianko z prowokacyjnym napisem i wyjdź na ulicę. Ktoś poklepie Cie po plecach i pogratuluje, inny powie że to żenujące i namówi do rozmowy a jeszcze ktoś da Ci w papę ;) I może właśnie o to chodzi... To tak w ramach anegdoty na dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Oooo jestem wilkiem i nie kumam... 29.04.06, 10:49 Czy tego tekstu nie można czasem odnieść w ten sam sposób do igrzysk kościelnych? Przecież intencje, sposób organizacji czy cele są co najmniej podobne. Dla czego nad jednymi ma być utrzymywany parasao a inicjatywy drugich niszczone w zarodku. Niepoprawne ideologicznie myśli w podobny sposób były likwidowane w zarodku wcale w nie tak odległym czasie. Postępując w ten sposób sprowadzasz problem nauki do form indoktrynacji a nie swobodnej oceny wynikającej z doświadczeń i rozmyślań. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Oooo jestem wilkiem i nie kumam... 29.04.06, 12:12 widzisz remix, nie w tym rzecz czy ja chcę prowokować na ulicy napisem na koszulce. chodzi o to, że ja dopuszczam taką niekrępowaną możliwość, nie wadzi mi, że ktoś coś nosi. mało tego, szczerze mnie bawi, kiedy słyszę, że kogoś innego jest w stanie wyprowadzić z równowagi treść napisu na odzieży. to świadczy najlepiej o stanie świadomości tych rezonujących i w zasadzie powinno smucić. jeśli uważasz, że przestrzenią publicznej dyskusji o wolności wypowiedzi powinna być jedynie ulica, to już rozumiem, że najbardziej odpowiada ci wymieniona przez ciebie reakcja "dać w papę", zaiste jest to przekonujący argument. to taka forma demokracji przez sterydy? koszulki nie pchają się na salony (raczej wykorzystują każdą możliwość prezentacji). w każdym razie UMCS okazał się nim nie być, za to Składnica Sztuki owszem. :) jakoś tak się dzieje, że wszystko co nowatorskie, ciekawe i rozwijające nie ma nic wspólnego (i jest wbrew) z naszym polskim oportunistycznym i zaściankowym katolicyzmem. i może faktycznie nie ma sensu dłużej próbować porozumieć się ze środowiskiem, które jest święcie przekonane o swojej jedynej słusznej racji. lepiej niech się nadal marginalizuje. aż do wymarcia. to w ramach anegdotki na dzien dobry. :) p.s. do edico. obserwując twoje liczne próby konstatuję z przykrością - dyskusji nie ma i nie będzie. z ludźmi wychowanymi w dogmatach nie ma o czym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
danabr A moze po prostu prawo do własnego zdania ? 29.04.06, 17:18 cieszę się, że T-shirty dla wolności były w Olsztynie, że mogłam pójść do Składnicy Sztuk i przy okazji kupić to na co miałam ochotę... Byłam tam własnie dlatego, bo uważam, że nikt nie ma prawa mnie tego prawa (obejrzenia wystawki, podyskutowania, kupienia, noszenia koszulki etc...) pozbawiać. Kto nie chce .. nie idzie,nie ogląda, nie kupuje, nie nosi...(proste, prawda?), ale niech też nie decyduje co DLA MNIE jest dobre, bo ja sobie tego nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś