Gość: V
IP: *.ols.vectranet.pl
23.05.06, 08:45
Fancuskie łachy zrobiły z polaków niewolników straszą nas, że jak nie podoba
nam sie praca to zawsze możemy iść do Biedronki. Naciskaja w ten sposób na
wykonywanie niebezpiecznych prac. U mnie na wydziale chodziło w ostatnim
czasie 5 połamanych chłopaków a kartka 300 dni bez wypadku co dziennie nabija
liczbe. Kierownicy i BHP-owcy nagabują do niezgłaszania wypadków i
przychodzenia do pracy nawet po wypadkach. I tak część pracowników zastraszona
utratą pracy przychodzi połamana i pozszywana do pracy. A teraz co? Giną już
ludzie. Gdzie są związki? Kto nam pomoże?