Dodaj do ulubionych

gdzie mieszkacie?

IP: *.lodz.gazeta.pl 23.01.03, 10:35
sytuacja na forum zrobila sie dziwna, bo pisuja tu osoby z LW, ale obecnie
tam nie mieszkajace. jak tez osoby w ogóle nie bedące nigdy lidzbarszczanami.
mam pytanko: gdzie teraz mieskzacie? skąd piszecie?
- obecnie Łódź,
- a piszę z pracy ;))))
Obserwuj wątek
    • Gość: Uma Re: gdzie mieszkacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 10:48
      mieszkam w Warszawie pisuje z domku,albo z pracy)))))
      • angela-rt Re: gdzie mieszkacie? 23.01.03, 16:30
        ja mieszkam obecnie w Olsztynie a pisze z domu,gdy tylko mam chwilke,pozdrawiam
        wszystkich
        • Gość: Krzysztof Gorczyca Re: gdzie mieszkacie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 22:28
          Urodziłem sie w Dobrym Miescie,a mieszkam w Markach k/W-wy.Pozdrawiam
          • Gość: Sylaba76 Re: gdzie mieszkacie? IP: *.iweb.pl 08.07.03, 18:04
            Gość portalu: Krzysztof Gorczyca napisał(a):

            > Urodziłem sie w Dobrym Miescie,a mieszkam w Markach k/W-wy.Pozdrawiam

            Znajome nazwisko...Czy ktoś z rodziny nie uczył bodajże języka polskiego w
            lidzbarskim LO?
            Pozdrawiam :-))))))))))))))))))
            • Gość: Krzysztof Gorczyca Re: gdzie mieszkacie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 21:52
              Raczej zbieznosc nazwisk.Pozdrawiam
      • murgraf Re: gdzie mieszkacie? 30.01.03, 17:17
        Gość portalu: Uma napisał(a):

        Pasym.Mówi Ci to coś?
        • Gość: Uma Re: gdzie mieszkacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.03, 19:10
          murgraf napisał:

          > Gość portalu: Uma napisał(a):
          >
          > Pasym.Mówi Ci to coś
          OCZYWISCIE ZE MI MOWI!!!-to nazwa geograficzna a dokladnie nazwa miasta:) Nic
          wiecej,nigdy tam nie bylam i nikogo nie znam z PASYMIA
    • Gość: ejsi Re: gdzie mieszkacie? IP: *.bartoszyce.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 17:46
      To było tak:-)Dawno..no powiedzmy dość dawno temu;-)mieszkałam w Kłębowie,w
      Lidzbarku uczyłam się przez około 6 lat(niepowtarzalam klas;-) )..a od szesciu
      mieszkam w Bartoszycach..więc tak naprawde nie wiem co to animozje bartoszycko-
      lidzbarskie birdo:-)

      z pozdrowieniami:-)
      • Gość: tomiszek Re: gdzie mieszkacie? IP: 195.20.110.* 25.06.03, 09:57
        A ja dawno dawno temu ( kurcze chyba ze 100 lat temu :>> ) byłem na oboziku w
        Kłębowie. Zaprosili nas ( cywili ) - jacych Harcerze . Przybbylismy na 2 dni
        przed obozem i rozkładalismy namioty dla Harcerzykoof. A potem była fajna
        zabawa.
        Pozdrawiam
        Tomek
    • angela-rt Re: gdzie mieszkacie? 23.01.03, 19:23
      O ejsi a powiesz nam czy chodziłas w LO czy podstawowce,a moze do innej szkoly
      pare ich jest w L.W.????????Bo my bawimy sie tutaj w rozszyfrowanie kto kim
      jest zgadujemy czy sie znamy itp.moze sie przyłaczysz?
      Zapraszam angi...:)))))))))
      • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 23.01.03, 19:34
        Kraków! Troche dalej niż Birda - ale nas wywiało;-)
        • koobra Re: gdzie mieszkacie? 23.01.03, 20:14
          olsztyn
          • Gość: Piotr Re: gdzie mieszkacie? IP: CGNet.pl:* 06.07.03, 07:27
            koobra napisał:

            > olsztyn


            Kielce
      • zlosliwiec_pospolity Re: gdzie mieszkacie? 24.01.03, 01:02
        angela-rt napisała:

        > O ejsi a powiesz nam czy chodziłas w LO czy podstawowce,a moze do innej
        szkoly
        > pare ich jest w L.W.????????Bo my bawimy sie tutaj w rozszyfrowanie kto kim
        > jest zgadujemy czy sie znamy itp.moze sie przyłaczysz?
        > Zapraszam angi...:)))))))))


        ..przyłączę się,dlaczego nie:-)chodziłam do LE (ekonomik)..a jeszcze wcześniej
        do Ogniska Muzycznego(stąd te dwa dodatkowe lata):-)..a czy sie znamy?chyba
        raczej nie angelo..ale kto wie,kto wie:-)

        pozdrawiam
    • angela-rt Re: gdzie mieszkacie? 24.01.03, 10:06
      zosliwcze_pospolity,ejsi itd...ja chodziłam doLO,ale jeśli jestesmy z tego
      samego,lub zblizonego rocznika to powinnismy sie znac przynajmniej z
      widzenia .Ja Lo kończylam w 95 roku,wiec teraz czekam na informacje z Twojej
      (Waszej) strony pozdrawiam:))))angela
      • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 24.01.03, 21:25
        Ja też chodziłam do ogniska muzycznego (nie do szkoły muzycznej), jeszcze w
        MDKu. Najpierw byłam u Miksza , a potem u Tokarskiego. Ten drugi był wyjątkowym
        bandytą i dlatego po 5 latach zrezygnowałam z nauki, bo nie wytrzymałam
        nerwowo:-(
      • Gość: ejsi Re: gdzie mieszkacie? IP: *.bartoszyce.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 22:24
        angela-rt napisała:

        > zosliwcze_pospolity,ejsi itd...ja chodziłam doLO,ale jeśli jestesmy z tego
        > samego,lub zblizonego rocznika to powinnismy sie znac przynajmniej z
        > widzenia .Ja Lo kończylam w 95 roku,wiec teraz czekam na informacje z Twojej
        > (Waszej) strony pozdrawiam:))))angela

        Zapomniałam, że jestem zalogowana:-)przepraszam
        Agelo..konczyłam szkołe w 90 roku:-)wiec duzo wczesniej,ale z "widzenia" może
        się znamy, wszak Lidzbark mieścina nieduża ...aha coś sobie
        przypomniałam,napewno historii uczyła was nauczycielka która pracowała w
        Kłębowie:-)...czy tak?

        pozdrawiam
        • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 24.01.03, 22:42
          Tak, to była p. Kopcych, która podobno skończyła UJ - lubię ją za to, że mnie
          nie gnębiła, mimoiż byłam wyjątkowym "drewnem" z historii.
          A jej dzieci chodziły do szkoły muzycznej...
          • Gość: ejsi Re: gdzie mieszkacie? IP: *.bartoszyce.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 12:32
            mika_1 napisała:

            > Tak, to była p. Kopcych, która podobno skończyła UJ - lubię ją za to, że mnie
            > nie gnębiła, mimoiż byłam wyjątkowym "drewnem" z historii.
            > A jej dzieci chodziły do szkoły muzycznej...

            Tak własnie miko:-)ja chodziłam w tym samym czasie do ogniska co dzieci
            pani "od historii",a co do Ogniska Muzycznego..to własnie miko w MDK-U..i u
            P.Miksza..a tego drugiego nazwiska nie pamiętam,może znamy się ze wspólnych
            lekcji teorii w Ognisku?:-)

            pozdrawiam:-)
            • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 25.01.03, 13:25
              Teorie miałam z p. Wrześniewskim...
            • angela-rt Re: gdzie mieszkacie? 25.01.03, 18:37
              mnie historii uczyla pani M Nasiłowska ((((,ale i tak lepiej niz bym miala miec
              z KOPCYCHOWA
              • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 25.01.03, 21:26
                Pamiętam, jak Kopcychowa i Maryśka postanowiły wprowadzić testy. Przygotowały
                je wspólnie i dały do skserowania. A pani w kserze zachowała jedną kopię, no i
                ta kopia rozeszła się po szkole. Wytropiła to Maryśka i była straszna afera....
                Angela, pamiętasz?
                Moją wychowawczynią była p. Sawczuk, no i niezłe z nią były przejścia...
                • Gość: Trebor Re: gdzie mieszkacie? IP: *.se.com.pl / 10.0.10.* 02.06.03, 21:20
                  Hej, a ja konczylem w 1989 r. LO.
                  Kopcychowa byla po UJocie, ale po zaocznym. Była drewniana, ale i nieszczęśliwa
                  na swój sposób.
                  • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 02.06.03, 22:28
                    Jakieś bliższe informacje... U kogo byłes w klasie, coś więcej, pliss.
                    Kopcychowa po UJ, była jaka była, ale wszystkim "drewnom" z historii życia nie utrudniała... I chwała jej za to:)))
                    • Gość: Trebor Re: gdzie mieszkacie? IP: *.se.com.pl / 10.0.10.* 02.06.03, 22:49
                      Byłem w klasie biol-chem. Francuz z Siedleckim, matma z Nogajową, polski z
                      Wasiakową, a chemia z Gunią.

                      Odkryłem to forum wczoraj, mogę zaglądać regularnie i opisać to i owo, ale pod
                      warunkiem, że ktoś bądzie tu jeszcze wymieniał jakieś fajne historie
                      • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 02.06.03, 23:32
                        Zrobię co w mojej mocy:) Zaglądam tu codziennie, ale sama ze sobą to trochę cięzko gadać...
                        Słuchaj, ja Cię z pewnością nie znam, ale mój brat kończył szkołe w 91, więc jak udzielisz trochę więcej wskazówek...
                        Wyrózniałeś się jakoś? Brałeś udział w jakiś szkolnych "akcjach"...
                        • treborrr Re: gdzie mieszkacie? 02.06.03, 23:37
                          T Trebor.
                          Wracam na forum rano jutro. bo samochod jedzie zara.
                          Prowadzilem kronike klasowa, od 1986 do 1989, a kilka razy tez szkolna.
                          Moj brat chodzil do LO z jednym z aktorow - bodaj Andzim
                          • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 02.06.03, 23:58
                            Hmmm, a czy mieszkasz dalej w Lidzbarku?????
                            • treborrr Re: gdzie mieszkacie? 03.06.03, 13:21
                              Nie mieszkam. Mieszkam kilkaset km. Bywam tylko czasem, ostatnio dwa razy do
                              roku
    • Gość: Sylaba76 Re: gdzie mieszkacie? IP: *.iweb.pl 03.06.03, 18:59
      A ja w Bydgoszczy jeszcze mieszkam...
      I historyjka a propos:
      Centrala mojej firmy w Warszawie, pokój księgowych, towarzyska rozmowa, dziewczyna w moim wieku (przed 30-tką) pyta:
      -Skąd jesteś?
      -Z Bydgoszczy.
      Na to ona:
      -A gdzie to jest?
      Szczęka mi opadła...
      Zlokalizowała miasto po wskazówce "Takie miasto koło Torunia, stolica woj. Kujawsko-Pomorskiego".
    • daffne Re: gdzie mieszkacie? 06.06.03, 22:53
      To chyba jestem jedna z nielicznych bo ja nadal mieszkam w LW :)))
      Pozdrowionka :)
    • marta_i Re: gdzie mieszkacie? 13.06.03, 23:16
      A ja mieszkam w W-wie.
      Właśnie przypadkiem odkryłam to forum i muszę przyznać, że to całkiem
      sympatycznie jest przypomnieć sobie czasy mordobicia za Kopernikiem, czy
      biegania za "pałacyk" na fajkę (nadmieniam, iż biegałam w celach towarzysko-
      konwersacyjnych ;-).

      Pozdrawiam zatem wszystkich, a najbardziej tych, którzy ukończyli LO w 1992
      roku.

      Marta
      • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 14.06.03, 00:11
        Marto - u kogo byłas w klasie w jedynce, a u kogo w ogólniaku????????
        • marta_i Re: gdzie mieszkacie? 15.06.03, 00:36
          mika_1 napisała:

          > Marto - u kogo byłas w klasie w jedynce, a u kogo w ogólniaku????????

          Ha!

          Otóż w podstawówce moim wychowawcą była niejaka Barbara Paradowicz, skądinąd
          bardzo dobra polonistka, acz kawał mendy.
          W ogólniaku zaś odciskała na nas piętno niejaka Nogaj Urszula.

          Marta


          • Gość: Treborrr Re: gdzie mieszkacie? IP: *.se.com.pl / 10.0.10.* 17.06.03, 12:23
            marta_i napisała:

            > mika_1 napisała:
            >
            > > Marto - u kogo byłas w klasie w jedynce, a u kogo w ogólniaku????????
            >
            > Ha!
            >
            > Otóż w podstawówce moim wychowawcą była niejaka Barbara Paradowicz, skądinąd
            > bardzo dobra polonistka, acz kawał mendy.
            > W ogólniaku zaś odciskała na nas piętno niejaka Nogaj Urszula.
            >
            > Marta
            ----------
            NOGAJ!!!
            Zajebista baba! K...! Ale myśmy się jej bali! Ciarki nam przechodziły po
            plecach, gdy wchodziliśmy do klasy, a ona zimnym głosem o intonacji wznoszącej:
            Podpisujemy karteczki...Rząd pierwszy, rząd drugi...I piszemy: Tangens dwóch
            pierwiastków z trzech do sześcianu w liczniku, dwa pi er kwadrat cosinusa z
            jednej szóstej w mianownkiu...
            CIEMNA MAGIA!!!
            Ale ja to przeżyłem!!!

            • Gość: Sylaba76 Re: gdzie mieszkacie? IP: *.iweb.pl 17.06.03, 18:50
              Gość portalu: Treborrr napisał(a):

              > marta_i napisała:
              >
              > > mika_1 napisała:
              > >
              > > > Marto - u kogo byłas w klasie w jedynce, a u kogo w ogólniaku????????
              > >
              > > Ha!
              > >
              > > Otóż w podstawówce moim wychowawcą była niejaka Barbara Paradowicz, skądin
              > ąd
              > > bardzo dobra polonistka, acz kawał mendy.
              > > W ogólniaku zaś odciskała na nas piętno niejaka Nogaj Urszula.
              > >
              > > Marta
              > ----------
              > NOGAJ!!!
              > Zajebista baba! K...! Ale myśmy się jej bali! Ciarki nam przechodziły po
              > plecach, gdy wchodziliśmy do klasy, a ona zimnym głosem o intonacji wznoszącej:
              >
              > Podpisujemy karteczki...Rząd pierwszy, rząd drugi...I piszemy: Tangens dwóch
              > pierwiastków z trzech do sześcianu w liczniku, dwa pi er kwadrat cosinusa z
              > jednej szóstej w mianownkiu...
              > CIEMNA MAGIA!!!
              > Ale ja to przeżyłem!!!
              >

              Ja też, ale do dziś nie wiem, jak?
              Mój koszmar z LO to właśnie pani N. i K. od historii...
              • mika_1 Re: gdzie mieszkacie? 18.06.03, 00:23
                A mój to p. WŁodkowska:(((((((((((
                • treborrr Do MIKI i SYLABY 19.06.03, 08:56
                  Kurde!
                  Co z tego, że napiszecie ?mój to K. i N.", a druga: ?a mój to Włodkowska" i
                  więcej się napracujecie przyciskając nawias w emotikonie!
                  Forum to nie SMS!
                  Napiszcie trochę więcej - jakie metody terroru stosowały te kobity, jak to
                  oceniacie teraz - po jakimś czasie, jak to wpłynęło na wasze życie TERAZ!

                  Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.(Bez emotikonu)

                  • Gość: Sylaba76 Re: Do MIKI i SYLABY IP: *.iweb.pl 22.06.03, 22:03
                    treborrr napisał:

                    > Kurde!
                    > Co z tego, że napiszecie ?mój to K. i N.", a druga: ?a mój to Włodkowska" i
                    > więcej się napracujecie przyciskając nawias w emotikonie!
                    > Forum to nie SMS!
                    > Napiszcie trochę więcej - jakie metody terroru stosowały te kobity, jak to
                    > oceniacie teraz - po jakimś czasie, jak to wpłynęło na wasze życie TERAZ!
                    >
                    > Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.(Bez emotikonu)
                    >

                    Iniciały w/w Pań w moim przypadku wzięły się z przeświadczenia, iż nie jest rzeczą zbyt kulturalną szafowanie nazwiskami w sieci obcych skądinąd osób. A i tak wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi.
                    O emotikonach nie będę się rozwodzić:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    Matmy nie lubię i nie umiem do dziś, sprawnie posługuję się kalkulatorem i to mi wystarczy, a co to jest tangens i silnia np. i tak nie pamiętam.Moja matematyczka zapadła mi w pamięć kartkóweczkami, poprawami kartkóweczek i poprawami poprawek, zwłaszcza przed końcem semestru. Więcej nauczyły mnie koleżanki niż w/w.
                    Pani od historii z kolei wprowadzała tak miłą i serdeczną atmosferę na lekcjach, że połowe klasy odmawiała zdrowaśki przed zajęciami, aby tylko nie pytała. A jak już pytała, to matematycznym systemem wywoływała numerki mnożąc dzień tygodnia przez liczbę osób w klasie, a z wyniku wyciągając pierwiastek...
                    I stawiała przeważnie mierne dodając podbudowujący komentarz, którego nie zacytuję, bo nie pamiętam. Zdaje się, że w psychologii nazywaja to wypieraniem.
                    Pozdrawiam z emotikonem:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • treborrr Re: Do MIKI i SYLABY 22.06.03, 22:29
                      No widzisz Sylaba!

                      Co do nieszafowania nazwiskami w sieci: Nie żyjemy w sieci, tylko w świecie
                      rzeczywistym - sieć jest dla nas narzędziem, które wykorzystujemy MY!
                      Więc to my rządzimy regułami, a nie maszyny.
                      ---
                      Pozdrawiam z emotikonem też - :=]
                    • mika_1 Re: Do MIKI i SYLABY 22.06.03, 22:29
                      Pani od matematyki sprawiła, że pozostał mi głeboki uraz do tego przedmiotu. A w podstawówce go lubiłam i byłam naprawdę dobra. Problem w tym, że zawsze szybko myslałam i czasem nie nadążałam z zapisywaniem moich przemysleń - efekt taki, że w trakcie obliczania, z minusa robił się plus, lub z 3 - 5, no i wynik się kompletnie nie zgadzał:( Efekt - bania, no co najwyżej mierny. Potem poprawa. Najczęsciej udawało mi się zrobić taka sztukę, że mierny "poprawiałam" na banię, której to oczywiście pani W. nie zapominała zakapować w dzienniku!! Efekt był taki, że parę zary byłam zagrozona przed semestrem, co potem wyciągałam na zupełnie przyzwoite, o dziwo, oceny. Pani B. nie chciała mnie widzieć u siebie na korepetycjach, do którycj ja uciekałam się w akcie ogromnej desperacji! Mówiła, że wszystko umiem i ona nie wie, po co do niej przychodzę!! A ja znowu banię dostawałam ze sprawdzianu!! A co najdziwniejsze - do dziś umień obliczać całki, pochodne i bardzo to lubię!!!
                      Pani K. od historii zapisała się w mojej pamięci dość dobrze. Choć zawsze miała problemy z historią i miałam srdnio ciekawe oceny, to chyba tylko raz w ciągu czterech lat mnie pytała - efekt o tyle mizerny, że zaniechała tego procederu;) Drewnom dawał spokój;) A na koniec spodobało mi się jej podejście do sprawy - po mojej obietnicy, że w przyszłosci nigdy nie będę miałą na studiach do czynienia, dała mi 4:)) Obietnicę spełniłam - miała tylko przez jeden semesrt historię ekonomii, ale to się chyba nie liczy;)
                      Aaa, a dowodem na to, że jednak taka noga z tej amtmy noie byłam, jest fakt, że na studiach miałam piątki na egzaminach z matmy i nigdy nie miałam z nią problmeów. Tak to uczyła pani W.:(
                      • mika_1 Re: Do Treborrra 22.06.03, 22:30
                        Treborrr, teraz Ty podziel się kolejnymi wspomnieniami...
                        A jak wspominasz np. Henia W. od historii w jednynce???
                      • Gość: Sylaba76 Re: Do MIKI i SYLABY IP: *.iweb.pl 22.06.03, 22:35
                        mika_1 napisała:

                        >
                        > Pani K. od historii zapisała się w mojej pamięci dość dobrze. Choć zawsze miała
                        > problemy z historią i miałam srdnio ciekawe oceny, to chyba tylko raz w ciągu
                        > czterech lat mnie pytała - efekt o tyle mizerny, że zaniechała tego procederu;)
                        > Drewnom dawał spokój;)

                        Kurczę, Mika, coś nie tak! Ja kiedyś zarobiłam dwie pały w tygodniu, spytała mnie na dwóch lekcjach pod rząd!!! To co ja byłam, jak nie drewno? A spokoju nie miałam.
                        Mika i specjalnie dla Ciebie, po przerwie długo weekendowej :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        Byłam w Jeleniej u siostry, ale fajnie było...
                        • mika_1 Re: Do MIKI i SYLABY 22.06.03, 22:44
                          :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                          Dzięki:)
                          To ja nie wiem. Pamiętam, że jakoś nas tam gnębiła, ale mnie szczególnie, to chyba nie. A może rzeczywiście mamy do czynienia z wypieraniem??? Sama nie wiem. Ze była glizda, to wszyscy wiedzą, ale chyba mnie jakoś szczególnie nie gnębiła...
                          Dużo więcej niefajnych rzcezy mogłabym powiedzieć o pani W. od polskiego, miała swoją klasę na przeciwko pani W. od matmy.... Ta to dopiero była glizda!!! Fałszywa jak mało kto. Tę pamiętam bardzo dobrze, nie cierpiałam jej!!!!
                          • birda Re: Do MIKI i SYLABY 24.06.03, 16:14
                            Pani B. od matematyki w LO była postrachem i moim , i kilka lat później mojej
                            siostry (ta to nawet prochy brała przed lekcją ). Ja wspominam ją dwutorowo: po
                            pierwsze jako strasznie surowa osobę, która nie cierpiała śladów jakielkowiek
                            kokieterii u uczennic (nakaz zdrapywania żyletką lakieru na paznokciach,
                            wyjmowanie kolczyków z uszu, zdejmowanie naszyjników i pierścionków, a nie daj
                            Boże pofarbowane - zwłaszcza na blond! - włosy. - Jasno masz na głowie,
                            zobaczymy , jak tam w środku- i do tablicy na 15 min. przepytywankę :)). Po
                            drugie: jako ckliwa, proekologiczna , zakompleksiona potwornie osobę. Pamiętam,
                            jak uciekała przed osobami ze swojej klasy, które na zakończenie szkoły chciały
                            ja sfilmować. Wpadła do czytelni, gdzie mnóstwo ludzi, zamknęła drzwi od środka
                            i nie pozwoliła otworzyc, dopóki wrogowie z kamera się nie oddala. Spoźniłam
                            się wtedy na lekcje dobry kwadrans. A słynne kawałki słoniny przynoszone dla
                            sikorek (w zamian za to nie było kartkówek)....albo obowiązkowy czyn społeczny
                            (sadzenie drzewek) na trwaniku pzred blokiem pani B. My na trwaie z drzewkami,
                            ona na poduszce w swoim oknie:)))... urocze!!! (wtedy też mieliśmy tydzien bez
                            kartkówek)
                            • mika_1 Re: Do MIKI i SYLABY 24.06.03, 21:42
                              Pani B. była wychowaczynią mojego brata i to od nich tak uciekała (przed kamerą;)))

                              Ale oni ją uwielbiali:))) Fajna była:) Ja do niej na korki chodziłam i też ją wspominam miło:))
    • Gość: :-) Re: gdzie mieszkacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 01:33
      Olsztyn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka