Dodaj do ulubionych

życie w psiarni

IP: proxy / 213.25.179.* 29.01.03, 08:49
Moi sąsiedzi mają psy.Pani z I p opiekuje się stadem kotów.
Wszędzie śmierdzi.Psy szczekają od rana do rana.Zadowoleni właściciele
wychodzą do pracy a psy wyją,wyja.
Rano i wieczorem po ulicy biegają małe i duże bydlaki bez kagańca,bez opieki.
Trawniki i chodniki są obsrane.Nie można bezpiecznie przejść.
Policji i Straży Miejskiej nigdy nie widziałem.
Tak wygląda życie na początku XXI wieku w mieście wojewódzkim Olsztynie.
Wolałbym jednak mieszkać w Europie.
Obserwuj wątek
    • iznota33 Re: życie w psiarni 29.01.03, 15:26
      Ja też ale co z tego. Dobrze,.ze już krów nie pasą na trawnikach i nie hodują
      królików w łazience.
      • toja77 Re: życie w psiarni 29.01.03, 16:41
        Też nie należę do miłosników psów (kotów również). Choć w moim przypadku
        większą rolę odgrywają względy estetyczne. Nie mógłbym po prostu mieszkać ze
        zwierzakiem, który załatwia się na dworzu (nie używa przecież papieru
        toaletowego ;-) ), a później kładzie się na moim dywanie, łóżku lub co gorsza
        na pościeli. Może dlatego jestem nietolerancyjny wobec włascicieli zwierzaków i
        też denerwuje mnie, gdy pozostawione w domach psy wyją od rana do wieczora. Co
        z tym zrobić?
        • Gość: koza Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 18:48
          Nie bądź taki czyścioszek, żeby ludzie tak dbali o czystość jak np.
          koty, to nie było by źle. Kozy też są czyste!
          • toja77 Re: życie w psiarni 30.01.03, 16:17
            Oj, ja wiedziałem, że tak będzie i dostanie mi się od miłosników zwierzaków.
            Byłem jednak na to przygotowany. Wiem, że dla wielu osób to nie do
            pomyślenia,ale co zrobić. NIe będę przykonywał nikogo (bo i co to da), jak
            ważne jest dla mnie przywiżanie do czystości, a powiedziałem jedynie o swoich
            wrażeniach. Oczywiście, że koty są czyste. Psy tez. Przecież same się myją. Ale
            nie wyobrażam sobie, by później ten piesek lizał mnie językiem, którym chwile
            wcześniej umył sobie........ NIe zabraniam nikomu miec psa, tylko mówię
            dlaczego ja nie mam. Jeszcze raz proszę uniżenie o przebaczenie.
            • Gość: Ed Re: życie w psiarni - bez zmian IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 12:47
              toja77 napisał:

              > Oj, ja wiedziałem, że tak będzie i dostanie mi się od miłosników zwierzaków.

              Była już podobna dyskusja na naszym forum. Niestety, sprawa powraca jak
              bumerang.

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=64&w=1700201&a=1724196
              • toja77 Re: życie w psiarni - bez zmian 04.02.03, 15:13
                Rzeczywiście. Nawet bardzo emocjonująca była to dyskusja. Polecam
                zainteresowanym ten wątek dla przypomnienia dawnych sporów. I wtedy tez sari
                wystapiła w roli głównej. Ale nie myśl sari, że Ciebie nie lubię. Nawet mimo
                to, że masz inne poglądy na temat zwierząt :-) A czy moje poglądy
                dyskwalifikują mnie w Twoich oczach???
        • Gość: sari Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 08:28
          toja77 napisał:

          > Też nie należę do miłosników psów (kotów również). Choć w moim przypadku
          > większą rolę odgrywają względy estetyczne. Nie mógłbym po prostu mieszkać ze
          > zwierzakiem, który załatwia się na dworzu (nie używa przecież papieru
          > toaletowego ;-) ), a później kładzie się na moim dywanie, łóżku lub co gorsza
          > na pościeli. Może dlatego jestem nietolerancyjny wobec włascicieli zwierzaków
          i
          >
          > też denerwuje mnie, gdy pozostawione w domach psy wyją od rana do wieczora.
          Co
          > z tym zrobić?
          Mój kot nie wychodzi na dwór i mogę sie założyć, że jest czystszy niż co
          najmniej 30 % spoleczeństwa! A Ty nawet nie wiesz ile brudu przynosisz do domu,
          z pracy,autobusu,a później wchodzisz do pokoju, do poscieli,...,fuj!

          • Gość: radca Re: życie w psiarni IP: proxy / 213.25.179.* 30.01.03, 08:31
            ale ja się myję,nie szczekam,nie wyję,nie załatwiam czynności fizjologicznych
            na środku chodnika.
            Ja nigdy nie zagryzłem żadnego dziecka - o co zresztą trzeba miec pretensje nie
            do psów ale do ich właścicieli.
            Cały problem polega na tym,że miasta są masowo zasiedlone przez ludność
            pochodzenia wiejskiego i to mija dopiero w 5 pokoleniu.
            • Gość: klik Re: życie w psiarni IP: *.tvk.tpsa.pl 30.01.03, 17:49
              ich wnuków
            • Gość: sari Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 08:31
              Gość portalu: radca napisał(a):

              > ale ja się myję,nie szczekam,nie wyję,nie załatwiam czynności fizjologicznych
              > na środku chodnika.
              > Ja nigdy nie zagryzłem żadnego dziecka - o co zresztą trzeba miec pretensje
              nie
              >
              > do psów ale do ich właścicieli.
              > Cały problem polega na tym,że miasta są masowo zasiedlone przez ludność
              > pochodzenia wiejskiego i to mija dopiero w 5 pokoleniu.

              Nie widzę związku między miłością do zwierząt a pochodzeniem ze wsi!!!
              • Gość: nizinowiec Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 08:42
                a miłość Bacy do owieczki
              • Gość: radca Re: życie w psiarni IP: proxy / 213.25.179.* 31.01.03, 15:49
                niestety jest.
                przenoszony jest w sposób automatyczny wiejski sposób życia.jak się od [pokoleń
                miało psa w budzie to dlaczego nie miec go w 10 piętrowym bloku?
                trawniczki też są do deptania.
                i przede wszystkim 100% wiejskie jest absolutne nieliczenie się z otoczeniem
                czyli brak umiejetności zycia społecznego.
                • Gość: Nowa Re: życie w psiarni IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 31.01.03, 19:46
                  to jakieś teorie nie z tej ziemi. o ile wiem to w moim bloku psy mają rodziny
                  które nie mają i nie miały nic do czynienia ze wsią. Nie przeszkadza Państwu
                  brud na chodnikach: papiery, resztki wszystkiego itp itd czego to tam nie ma?
                  • Gość: sari Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 08:30
                    Nie wiem skąd sie bierze taka nienawiść do kotów i psów! Z tego, że nie używają
                    papieru toaletowego? Najłatwiej powyzywać miłośnikow zwierząt od wieśniaków.
                    Popatrzcie lepiej na nasze przepełnione schronisko. Jeśli kogoś nie wzrusza
                    widok umieszczonych tam piesków, to jest po prostu potworem.
                    • Gość: detritus Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 09:04
                      Gość portalu: sari napisał(a):

                      > Nie wiem skąd sie bierze taka nienawiść do kotów i psów!

                      Mysle, ze raczej mamy do czynienia z nienawiscia do WLASCICIELI psow i kotow.
                      W cywilizowanych krajach sa zobligowani do sprzatania po swoich zwierzakach.
                      • toja77 Re: życie w psiarni 03.02.03, 13:41
                        Gość portalu: detritus napisał(a):


                        > Mysle, ze raczej mamy do czynienia z nienawiscia do WLASCICIELI psow i kotow.
                        > W cywilizowanych krajach sa zobligowani do sprzatania po swoich zwierzakach.

                        Jak zwykle trafiłeś w sedno sprawy. Co jednak zrobić, gdy każda negatywna
                        opinia na temat zwierzaków wraca odbita przez ich właścicieli? Cały czas korci
                        mnie, by napisać, że zwierząt nie mozna stawiac na równi z człowiekiem, ale
                        wiem, że zaraz pojawią sie argumenty, że człowiek to tez zwierze, też potrafi
                        byc wredny, a nawet o wiele nbardziej, a poza tym to najlepszym przyjacielem
                        człowieka jest pies itd. I naprawdę drody miłosnicy rozumiem Was i Wasze
                        przywiązanie do psów i kotów. Ale będę przypominał też na każdym kroku, że
                        prawa psa zamkniętego w domu, wyjącego przez kilka godzin i przeszkadzającego
                        innym ludziom nie są ważniejsze niż moje jako człowieka, który to wycie musi
                        znosić (o sprzątaniu po swoich zwierzętach na trawnikach czy chodnikach nie
                        wspomnę). Względy esetyczne, o ktorych pisałem powyżej pomijam, bo wyjasniłem
                        je już powyżej.
                        • Gość: sari Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 14:42
                          toja77 napisał:

                          > Gość portalu: detritus napisał(a):
                          >
                          >
                          > > Mysle, ze raczej mamy do czynienia z nienawiscia do WLASCICIELI psow i kot
                          > ow.
                          > > W cywilizowanych krajach sa zobligowani do sprzatania po swoich zwierzakac
                          > h.
                          >
                          > Jak zwykle trafiłeś w sedno sprawy. Co jednak zrobić, gdy każda negatywna
                          > opinia na temat zwierzaków wraca odbita przez ich właścicieli? Cały czas
                          korci
                          > mnie, by napisać, że zwierząt nie mozna stawiac na równi z człowiekiem, ale
                          > wiem, że zaraz pojawią sie argumenty, że człowiek to tez zwierze, też potrafi
                          > byc wredny, a nawet o wiele nbardziej, a poza tym to najlepszym przyjacielem
                          > człowieka jest pies itd. I naprawdę drody miłosnicy rozumiem Was i Wasze
                          > przywiązanie do psów i kotów. Ale będę przypominał też na każdym kroku, że
                          > prawa psa zamkniętego w domu, wyjącego przez kilka godzin i przeszkadzającego
                          > innym ludziom nie są ważniejsze niż moje jako człowieka, który to wycie musi
                          > znosić (o sprzątaniu po swoich zwierzętach na trawnikach czy chodnikach nie
                          > wspomnę). Względy esetyczne, o ktorych pisałem powyżej pomijam, bo wyjasniłem
                          > je już powyżej.

                          Twoje wyjaśnienie względów estetycznych jest po prostu głupie - z Twojego
                          argumentu o papierze toaletowym śmieją się wszyscy moi znajomi- uwaga - nie
                          tylko właściciele psów i kotów! I nie lubiąc i brzydząc się zwierząt, bo prostu
                          nas nie rozumiesz. Domyślam się, ze zwierzęta śmieszą Cię i podobają się tylko
                          w cyrku. Ja stawiam zwierzęta na równi z ludźmi i uważam, że trzeba im pomagać,
                          kochac i przygarniać nawet do M1!
                          • Gość: esteta Re: życie w psiarni IP: proxy / 213.25.179.* 03.02.03, 15:20
                            trzymaj tyle psów i kotów w m 1 ile chcesz.pod warunkiem,że sąsiedzi wyrażą
                            zgodę na to szczęście.
                            To już jest doprawdy chore!Nie dość,że bandyta ma większe prawa niż ja i
                            wszystkie urzędy się nad nim litują to teraz jeszcze pies będzie mógł bezkarnie
                            wyć całymi dniami.
                          • toja77 Re: życie w psiarni 03.02.03, 16:31
                            Gość portalu: sari napisał(a):

                            >
                            > Twoje wyjaśnienie względów estetycznych jest po prostu głupie - z Twojego
                            > argumentu o papierze toaletowym śmieją się wszyscy moi znajomi- uwaga - nie
                            > tylko właściciele psów i kotów! I nie lubiąc i brzydząc się zwierząt, bo
                            prostu
                            >
                            > nas nie rozumiesz. Domyślam się, ze zwierzęta śmieszą Cię i podobają się
                            tylko
                            > w cyrku. Ja stawiam zwierzęta na równi z ludźmi i uważam, że trzeba im
                            pomagać,
                            >
                            > kochac i przygarniać nawet do M1!

                            Moi znajomi tez się ze mnie śmieją, że staram się w tak delikatny sposób
                            wyjasnic swoje poglądy, a nie „walę” po prostu, że własciciele psów dla swoich
                            pupilków zrobili by wszystko, podczas, gdy innych ludzi mają głęboko w d.......
                            Dowód? Nie napisałem ani razu, że ludzie nie powinni mieć psów czy kotów, tylko
                            piszą dlaczego (właśnie ze względów estetycznych) ja ich nie mam. I dlaczego
                            sari chcesz to zmienić???
                            Staram sie w sposób wyważony wyjasnic swoje poglądy. Zwierzęta nie podobają mi
                            sie - jak przypuszczasz - nawet w cyrku, a jedynie w ich naturalnym środowisku.
                            Argument o papierze toaletowy, też był przenośnią. Dlaczego bierzesz go tak
                            dosłownie? A że tego nie zrozumiełas świadczy tylko o tym, że Twoje przywizanie
                            do czworonogów zaślepiło Cie zupełnie. Rozuemiem to. A swoją droga, dlaczego
                            nie odpowiesz an zarzuty, że właścicile psów nie sprzątają po nich. Czekam na
                            kolejna dawkę demagogii........
                          • Gość: detritus Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 07:35
                            > Ja stawiam zwierzęta na równi z ludźmi i uważam, że trzeba im pomagać,
                            >
                            > kochac i przygarniać nawet do M1!

                            Przygarnij bezdomnego. Nie chcesz? I mowisz ze zwierzeta stawiasz na rowni z
                            ludzmi? :o)
                            • Gość: sari Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 08:33
                              Gość portalu: detritus napisał(a):

                              > > Ja stawiam zwierzęta na równi z ludźmi i uważam, że trzeba im pomagać,
                              > >
                              > > kochac i przygarniać nawet do M1!
                              >
                              > Przygarnij bezdomnego. Nie chcesz? I mowisz ze zwierzeta stawiasz na rowni z
                              > ludzmi? :o)
                              Przepraszam, wyraziłam się nieprecyzyjnie; zwierzęta stawiam wyżej niż ludzi.
                              człowiek da sobie radę, jest kowalem swego losu, a co jest winny pies, że jest
                              bezdomny? Nie będę z wami dyskutowała, bo po prostu nie lubicie zwierząt-Wasze
                              prawo. Tylko nie piszcie, że nie zwierząt, ale właścicieli. Jak by tak było
                              naprawdę każdy z Was by miał pieska, sprzątał po nim i pluł na ludzi, którzy
                              tego nie robią.

                              • Gość: detritus Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 09:02
                                > Nie będę z wami dyskutowała, bo po prostu nie lubicie zwierząt-Wasze
                                > prawo. Tylko nie piszcie, że nie zwierząt, ale właścicieli. Jak by tak było
                                > naprawdę każdy z Was by miał pieska, sprzątał po nim i pluł na ludzi, którzy
                                > tego nie robią.

                                Wiesz - ja lubie zwierzeta. Rodzice zawsze mieli dwa psy - tyle ze mieszkaja w
                                domku jednorodzinnym. Po ozenku i przeniesieniu sie do bloku kupilem sobie
                                krolika. To jest odpowiednie zwierzatko do bloku. Jak bede mial lepsze warunki,
                                moze bede mial psa. I mam nadzieje ze nie skretynieje po tym jak niektorzy
                                milosnicy zwierzat, z ktorymi mam do czynienia na moim osiedlu.
                                EOT

                                • iznota33 Re: życie w psiarni 04.02.03, 11:13
                                  całkowicie się zgadzam.ci pieprzeni pseudomiłosnicy psów trzymają zwierzaka w
                                  domu, wyprowadzaja na krótko 3 razy dziennie i zostawiaja samego całymi
                                  godzinami w domu.to ze wyje w niczym im nie przeszkadza.oni tego nie słysza.
                                  trzymanie zwierzat w budynkach wielorodzinnych winno byc dozwolone tylko za
                                  zgoda pozostalych lokatorow.
                                • Gość: Andulka Re: życie w psiarni IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 04.02.03, 15:33
                                  Gość portalu: detritus napisał(a):

                                  przeniesieniu sie do bloku kupilem sobie
                                  > krolika. To jest odpowiednie zwierzatko do bloku.

                                  Patrz, pan. Też mieszkam w bloku. I też mam królika. Rewelacja. Nie
                                  przypuszczałam, że to takie kontaktowe. Córce najchętniej siedzi na ramieniu
                                  albo układa się do snu na jej dekolcie lub na brzuchu (czasami na moim). No, i
                                  bez przerwy nas liże. Kupy wielkości, kształtu i konststencji ziarnka pieprzu -
                                  bez obrzydzenia do zebrania palcami, jeśli akurat zwierzę biega po pokoju.
                                  Trochę jeszcze siusia gdzie popadnie, ale rzadko, to prawie nie śmierdzi no i
                                  jest jeszcze bardzo malutka więc może się ją uda nauczyć, że siusiu to tylko w
                                  w rogu klatki . Ale NIE WYJE I NIE SZCZEKA. :)))
                                  • Gość: detritus Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 18:52
                                    No widzisz :o)
                                    Moj jest czysty i zalatwia sie tylko w klatce...
                                    Za to gryzie co popadnie :o(
                                    Prawie zjadl mi zasilacz do laptopa ;o)
                    • Gość: esteta Re: życie w psiarni IP: proxy / 213.25.179.* 03.02.03, 09:47
                      jak doniosło wczoraj radio psy pogryzły 8 letnie dziecko.Stan dziecka lekarze
                      określaja jako poważny.
                      Ile dzieci musi zostać pogryzionych żeby w końcu zrobiono porządek z
                      niepoczytalnymi właścicielami psów?
                      • Gość: sari Re: życie w psiarni IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 10:43
                        Gość portalu: esteta napisał(a):

                        > jak doniosło wczoraj radio psy pogryzły 8 letnie dziecko.Stan dziecka lekarze
                        > określaja jako poważny.
                        > Ile dzieci musi zostać pogryzionych żeby w końcu zrobiono porządek z
                        > niepoczytalnymi właścicielami psów?
                        Weź,proszę, psa ze schroniska i daj dobry przykład, wychowania psa oraz
                        sprzątania po nim!
                        • iznota33 Re: życie w psiarni 03.02.03, 15:16
                          a niby dlaczego?bezdomne psy winny być usypiane.
                          ja po prostu uważam,że trzymanie psa w mieszkaniu,w bloku hest dowodem
                          zezwierzęcenia właścicieli.
                          po zwierzętach trzeba sprzątać!
                          i nie ma co dyskutować.w końcu trzeba zapanować nad terrorem właścicieli psów.
    • sten2 Re: życie w psiarni 03.02.03, 22:58
      propozycja straży, to nie nowość, może jedynie cieszyć pozytywne nastawienie.
      Ciekaw jestem czy znajdą się chętni do realizacji tego pomysłu. A jest czas,
      można poszukać środków (chociażby drzewo wycinane pod nową drogę-nic nie
      kosztuje). Napewno więcej kosztuje pozbycie się z pamięci turystów obsr......
      miasta.
    • Gość: esteta Re: życie w psiarni IP: 213.25.179.* 07.02.03, 08:24
      w samym centrum Olsztyna 2 rottweilery zaatakowały!!
      Co jest ważniejsze?Pies czy zycie człowieka?
      Najwyższa pora żeby zlikwidowac dzikie obyczaje.
      Nalezy strzelac do psów i zamykać ich właścicieli!
      • Gość: lustro Re: życie w psiarni IP: 213.76.143.* 07.02.03, 14:19
        Niektórzy ludzie nie sprzątają nawet po sobie, więc im do głowy nie przyjdzie,
        że po psie też trzeba sprzątać. Jak pod ratuszem grupa ludzi pobiła człowieka -
        zero reakcji, nik nie zadzwonił nawet, jak ktoś innym razem kopnął pieska - to
        zaraz awantura i pełno ludzi i wzywanie kogoś z opieki nad zwierzętami. Psy
        latają samopas. Jadę sobie na rowerze i biegnie dog, który jest tak wielki, że
        ma pysk prawie przy mojej twarzy (a ja na rowerze) i szczeka. Pani z panem
        pararira idą sobie spokojnie. Wkurzyłam się i wołam Czy mogliby państwo zabrać
        tę krowę. Jakoś pies uciekł. Ale co się strachy najadłam, to moje. Co zrobić,
        żeby nie dać się pożreć? Pozdrówka.
        • Gość: Andulka Re: życie w psiarni IP: 158.66.18.* 07.02.03, 15:01
          Większość psów wałęsających się stale bez dozoru reaguje podkuleniem ogona i
          ucieczką na gest przypominający schylenie się po kamień - mają złe
          doświadczenia, nie raz naprawdę w ten sposób oberwały od ludzi. Wiem że to
          okropne zachowanie, ale czasem nie ma wyjścia. Ale naciąć się też można jeśli
          się trafi jakiś bojowy zwierzak. Gorzej jeśli przy psie jest właściciel bo
          jeśli groźnie wyglądające zwierzę biega luzem (albo nawet małe tylko zaczepne,
          zwłaszcza szarpiące nogi rowerzystów) to znaczy, że właściciel jest
          bezkrytyczny w stosunku do ulubieńca i jeszcze dodatkowo od niego możesz
          oberwać, przynajmniej słownie. Policjant? Strażnik miejski? Tere fere, już to
          widzę :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka