Gość: cykl
IP: *.olsztyn.mm.pl
23.07.06, 21:33
Miałem okazję wybrać się w mijający weekend na mierzeje wiślaną i bardzo
żałuje tego wyjazdu, okazało się, że kilka godzin dokładnie 4,5 spędziłem w
samochodzie przez co???? - oczywiście przez brak dróg. Jestem zdruzgotany tym
co zobaczyłem, korki, korki i jeszcze raz korki.
Jedyną zaletą jazdy w korku jest obserwacja innych uczestników ruchu
drogowego, stanu ich pojazdów i to budzi zgrozę. Nie wiem kto rejestruje te
zabytki które strasznie zatruwają środowisko i innych uczestników ruchu,
miałem okazje stać za fardem transitem o rej WWL.... szok, zadawałem sobie
pytania jak taki pojazd może być dopuszczony do ruchu gdzie są tzw.
rejestracje, kontrole policji te kłęby dymu wydobywające się z tłumika i
smród palonego oleju silnikowego zauważy każdy.
tak na marginesie podróż Olsztyn - Krynica 175km, trwała 4,5 godziny, to jest
frajda..współczuje tym którzy nie mają klimatyzacji.