Gość: nat
IP: *.in-addr.btopenworld.com
20.02.03, 11:44
Od kiedy odkrylam forum Gazety Wyborczej, jako byla olsztynianka, zagladam na
forum waszego miasta i czytam wypowiedzi mieszkancow i sympatykow Olsztyna.
Co mnie zadziwia coraz bardziej, to brak zainteresowania forumowiczow
sprawami wykraczajacymi poza granice miasta. Teoretycznie, wydawaloby sie, ze
obecna sytuacja polityczna swiata dotyczy niemalze kazdego mieszkanca planety
i sprowokuje burzliwa wymiane opinii, pogladow i sugestii, tymczasem Olsztyn,
( w odroznieniu od innych miast polskich), wydaje sie byc blogo odizolowany
od tego typu problemow. Rozumiem, ze jesli ktos pozbawiony jest snu przez
wyjacego psa sasiada lub gubi rure wydechowa na garbatych drogach to problemy
ONZ-tu schodza na drugi plan. Ale glodne kaczki na Lynie czy brodna podloga w
supermarkecie nie przyslaniaja problemow na skale nieporownywalnie wieksza.
Elzbieta z Kanady i Ballest 'skadzies' probowali rozszerzyc tematyke,
niestety ich zaczepny i kontrawersyjny styl przewazyl nad wartoscia ich
wypowiedzi i upadla szansa na logiczna wymiane zdan.
I ktos pyta, 'dlaczego Olsztyn jest pipidowka????'