Gość: marlon83olsztyn
IP: *.olsztyn.mm.pl
12.09.06, 13:09
Ostatnio mialem przyjemnosc byc na zaslubinach na Slasku i ku mojemu wielkiemu
zdziwieniu dowiedzialem sie, ze dzien przed slubem (weselem takze) jest tak
zwyczaj jak "trzaskanie" (u nich sie to wymiawia czaskanie). Ludzie przychodza
i tluka szklo (tj porcelane) wywolujac pana mlodego i panne mloda z dmu panny
mlodej i kaza im to sprzatac. Kiedy jeden z przyszlych malzonkow sprzata drugi
obsluguje gosci przynoszac im wodke i ciasto. Zabawa trwa dopoki nie skonczy
sie porcelana i dopoty nie zostanie posprzatany ostatni skrawek szkla. Goscie
spokojnie oddalaja sie po tym do domu, napici i najedzeni ciastem, by
nastepnego dnia pojsc na wesee i zaslubiny do kosciola....
Kiedy opowiadalem ostatnio mojej babci, o tej slaskiej tradycji powiedziala,
ze u nas rodowici warmiacy i mazurzy (Ci, ktorzy za wujkow lub ciocie mieli
kiedys rodowitych niemcow) tez znaja ten zwyczaj. Teraz na naszych terenach
zapomniany, ale podobno kiedys jeszcze praktykowany! slyszeliscie kiedys o
czyms takim u nas?
Dajcie znac. Bo zachwycajac sie folklorem slaskich tradycji dowiedzialem sie,
ze to wszysko u nas tez juz kiedys kiedys bylo!
Czekam na wasz odzew