Gość: mak
IP: *.olsztyn.mm.pl
20.09.06, 19:33
Kto pomoże doli psa łańcuchowego?
Wielokrotnie bywam ze swoim psem na spacerze w okolicach plaży LOK.
Na zapleczu "Nowotelu" jest ogrodzony camping.
Cicho tam i spokojnie-chyba że emeryci zorganizują spotkanie integracyjne.
Parkingu "strzeże"od kilku miesiecy całą dobę duże czarne psisko uwiązane na
łancuchu.
Posiada co prawda prowizoryczną budę pod schodani czegoś ,co kiedys było sceną
-estradą.
Smutne oczy psa- "niewolnika" wskazuja iż tęskni- za dobrym "panem" - lepszym
traktowaniem.
Prawdopodobnie z jego psychiką też nie najlepiej.
Jego łańcuch -godny galernika- pusta miska -brak nawet wody- powodują
zainteresowanie spółczucie spacerowiczów.
Prawdopodobnie w nocy campingu strzeże dodatkowo ochroniarz .
Czasami w nocy pies spuszczany jest z łańcucha-badź sie urywa
Odwiedza wtedy pobliską przystań LOK gdzie litościwi pracownicy dokarmiaja go.
Czy ktoś ulży doli psa
A może "obudzi" się jego pan-jeżeli takowy istnieje i ma serce .