Dodaj do ulubionych

To była aborcja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 22:06
I co Pani na to, Pani Joasiu? Już nie twierdzi Pani, że to tylko i wyłącznie
wina chłopaka, jak poprzednio? Sama Pani widzi, jak uczy Panią życie, nie
wszystko złoto, co się świeci i nie zawsze można wierzyć tym, którzy rzucają
oszczerstwa na innych, a już na pewno nie wolno ich bezkrytycznie powtarzać.
Sama Pani wie, co wypisywała Pani swego czasu o słynnej aferze, uważam, że w
tym wypadku też przyjdzie Pani zmienić zdanie. Może jeszcze minie parę lat i
wyrobi sobie pani kunszt dziennikarski, a może i nie....?
Obserwuj wątek
    • Gość: obca Re: To była aborcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 08:10
      pani Joasia w sprawie pojezierza przeszła dosłownie sama siebie, przyjdzie jej
      ponieśc za to konsekwencje, chociaż byc może jeszcze nie zdaje sobie z tego
      sprawy.
      odnosnie opisywnaej teraz sprawy to widziałam, jak Joasia broniła dostepu do
      Anity Ł., jakby była jej adwokatem. Teraz też nie napisła, jak sędzina w
      uzasadnieniu wyroku obnażyła krętactwa Anity, nie ma odwagi, aby przyznać sie
      do błędu, bo jako obiektywny dziennikarz powinna przedstawiać tylko fakty, a
      nie wysuwać swoje wnioski i jeszcze przed rozprawą sądową wydawać wyrok, a tak
      zrobiła i w sprawie pojezierza i w powyżej opisywanej, w obu przypadkach
      wyciągając fałszywe wnioski
      • Gość: głos Re: To była aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 16:58
        Pani Joanna Wojciechowska nie wyciągnęła mylnych wniosków.
        To jest dziennikarka pokroju: masz sprawę w sądzie albo chcesz cos wygrać, to
        idź do Joanny Wojciwchowskiej z Gazety Wyborczej porozmawijaj i masz na
        zamówienie materiał prasowy, który ułatwi wygranie sprawy,albo osiągnięcie
        celu, bo Pani Joanna obiektywnie, żetelnie i bezinteresownie opisze sprawę i ją
        oceni,przedstawi fakty, tak aby twoje było górą - stary sprawdzony scenariusz
        zgodny z sztuką dziennikarską.
    • Gość: marcin Re: To była aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 08:18
      i znowu się Anicie udało! Jak długo jeszcze ???? Kto zna wie o czy mówię. A
      wyrok sądowy wyrażnie wskazuje żę taka święta to ona nie jest. Tylko jeśli
      chodzi o aborcję to temat zawsze w naszej Polsce na czasie. Szkoda mi jej
      byłego narzyczonego, a może tylko chłopaka. Zapłaciłby to miałby spokój od sądu.
      • Gość: rem Re: To była aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 10:02
        Rezczywiście autorce artykułów o niby-podstępnej aborcji wyraźnie zabrakło
        dziennikarskiego nosa. Sąd jakoś nie miał żadnych wątpliwości, że wersja p.
        Anity jest dęta, jej fantazje o nieświadomej skrobance nie zasługują na uwagę, a
        cała sprawa to wynik kłótni między kochankami. Więcej rzetelności w opisywaniu
        tak drastycznych historii bo inaczej wiarygodność takich autorów zbliża się do
        poziomu słynnej Anety K.
    • tauron10 To była aborcja 12.12.06, 11:14
      Durna.durna i naiwna.Cholera !! dobrze jej tak!!Naprawdę się cieszę!!!
    • Gość: BCrB To była aborcja IP: *.devs.futuro.pl 12.12.06, 12:28
      :) "Sąd nie dał pełnej wiary". Pani absolwentko polonistyki - w dziennikarstwie
      nie powinno się używać języka fachowego - chyba, że to fachowa prasa. Raczej
      potocznego (FAKT, SE), optymalnie literackiej polszczyzny. W tym konkretnym
      przypadku można było napisać, że "sąd nie uwierzył" na przykład. Ale Pani
      wydaje się, że jest doświadczonym dziennikarzem sądowym i poprawia sobie
      nastrój językiem z wokandy. No, chyba że już Pani musi, to do końca
      konsekwentnie proszę używać tego języka, a nie mieszać style. Mieszanie styli i
      czasu w jednej, krótkiej relacji jest niewskazane - to nie moje czcze wymysły
      tylko stylebook "GW", który gazeta umieszcza na swojej stronie.
      • Gość: niepełna_wiara Re: prawda, półprawda i g...prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 13:28
        Ten potworek językowy to raczej nieporadna próba ukrycia faktu, że sąd uznał
        panią Anitę za kompletne niewiarygodną. To samo mozna więc powiedzieć o
        wczesniejszych bezkrytycznych publikacjach w jej sprawie
    • Gość: ja Re: To była aborcja IP: *.olsztyn.mm.pl 12.12.06, 13:48
      a kto cw ciąży usuwa nadrzerkę!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka