Gość: Leo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.01.07, 14:40
To co mnie spotkało ze strony właściciela pensjonatu Adler w Łajsie (koło
Olsztynka) jest wprost niewiarygodne.
Jeszcze we wrześniu zmówiłem u niego pobyt sylwestrowy (3 dni) dla 6 osób w
tym 2 dzieci. Zapłacone miał z góry. Kilka razy do 31 grudnia
potwierdzaliśmy, że wszystko jest OK.
I 31 grudnia 2006 roku przeżylismy szok. Po przyjeździe (300 km) do Łasju,
to facet powiedział nam, że nasze miejsca są zajęte. Sprzedał; je innym!!!
Po awanturze zaproponował nam pokój syna a naszym znajomym kazała jechać do
domu.
W końcu wszyscy wyjechaliśmy z tego miejsca mając zmarnowany Sylwester i
płaczące dzieci. Do dziś nie odzyskaliśmy pieniędzy.