Dodaj do ulubionych

praca w michelin?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 14:17
Czy ktoś z Was starał tam o pracę?Zastanawiam się czy oni wogóle rekrutują,
czy jakaś agencja pośrednictwa pracy, która robi to za nich?Do kogo się tam
zgłosić?
Obserwuj wątek
    • being28 Re: praca w michelin? 18.01.07, 16:51
      Jeżeli nie poradziłaś se ze znaleznieniem biura rekrutacji to pewnie i tak nie masz szans na pracę.

      www.michelin.pl/pl/front/affich.jsp?codeRubrique=20060724164639&lang=PL
      • Gość: 007 Re: praca w michelin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 10:38
        ale zionie od kolegi chłodem.....a jam staralem sie o prace w oponach, jestem
        informatykiem....i podania na serwis rekrutacji pozostaja bez odzewu, moj
        kumpel tam pracuje i mowil ze wynajmuja zewnetrzna firme rekrutacyjna ktora
        przeprowadza rozmowy....a ten link to jest tylko na praktyki i dla roboli a nie
        dla ludzi ktorzy chcieliby tam za rozsadne pieniadze pracowac i kariere zrobic
        • Gość: Rozczarowany Re: praca w michelin? IP: *.sgn.sca.se 13.10.07, 21:32
          Jezeli myslisz ze w Francuskiej firmie zarobisz to się grubo
          mylisz , oni tylko dbaja o frazuzów którzy tutaj sa na miejscu , na
          dzień dzisiejszy o każdej firmie francuskiej o której słyszałem to
          wykorzystuja pracowników , zreszta sami pracownicy się zwalniaja ,
          proponuje sobie zrobić wywiad o firmie , ale znam wiele osób które
          narzkaja na takiego pracodawcę , zresztom sam miałem kontakt z
          kliemtem ftrancuskim " wszyscy są winni tylko nie oni" tak są
          szkoleni.Jest wiele firm o duzo lepszym prestiżu
          • Gość: donwasyl Re: praca w michelin? IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.09, 20:20
            ludzie co wy piszecie za glupoty na tym forum ja pracuje w tej firmie od 5 lat
            na stanowisku konfekcjonera zapie...m w 4 zmianach i nie placze jak ciota,
            zarabiam 2300 netto mam mozliwosc rozwoju to gdzie dzisiaj jestem zawdzieczam
            tylko swojej wlasnej ciezkiej pracy bez podpie...nia i wazeliny a jak slucham
            codziennego narzekania na wysokie normy zle zarobki to mi sie zygac chce a czemu
            nikt nie napisze o tym jak spi sie po kontach w nocy i jak faktycznie sie pracuj
            w tej firmie ludzie pracuja w innych duzych zakladach i po 30 latach pracy
            zarabiaja po 1300 netto bez tak dobrego socjalu a zreszta nik nikogo nie trzyma
            na sile jak sie nie podoba to podanie o zwolnienie i ustapcie miejsca ludzia
            ktorzy beda pracowac bez jeczenia jak cipki pozdro
            • Gość: olsztynianka Re: praca w michelin? IP: *.ols.vectranet.pl 03.01.09, 20:28
              donwasyl napisał(a): ....zarabiam 2300 netto mam mozliwosc rozwoju to gdzie
              dzisiaj jestem zawdzieczam
              > tylko swojej wlasnej ciezkiej pracy bez podpie...nia...

              W czym Ty się tak rozwinąłeś przez te 5 lat? W wyrażaniu się słowami powszechnie
              używanymi za obelżywe ? Czy tych słów nauczyłeś się w pierwszej klasie SP? W
              czym ten rozwój,nie rozumiem.

              Ciesz się,ze możesz spać w czasie pracy,bo na produkcji ludzie ciężko
              pracują.Zarobki też mają mniejsze.
          • Gość: zbychu Re: praca w michelin? IP: *.ols.vectranet.pl 08.01.09, 20:03
            Jesteś pewien, że to "żaby" nie dają ci zarobić? A nie "nasi?". A
            pomyśl, jaka jest średnia zarobków w regionie, jakich
            to "specjalistów" przyjmuje się do pracy?, jakie są nakłady
            finansowe na szkolenia pracowników, bo zatrudniają się "ślepi i
            kulawi" w związku ze specyfiką przemysłu oponiarskiego (wszystkiego
            trzeba ich uczyć od podstaw - a nie wszyscy chcą się uczyć)i jedna,
            najważniejsza sprawa - firma wysyła na różnego rodzaju kursy,
            zdobywacie uprawnienia ogólnoeuropejskie do obsługi różnych
            urządzeń, maszyn, także programów komputerowych, gdzie kurs kosztuje
            kilkaset złotych nawet do kilkudzisięciu tysięcy złotych.
            Uprawnienia są waszą własnością (vide- zwiększa się wasza
            konkurencyjność na rynku pracy), duży socjal, programy osłon
            zdrowotnych, programy premiujące pracowników (chociażby "opony dla
            załogi" - 4 opony gratis do użytku), gratisy zakupów (rabaty w
            sklepach, preferencyjne ubezpieczenia PZU (ja, żona , dzieci -
            patrz "pakiet"), opłaca III filar emerytalny (my tylko podatek od
            tych kwot),zniżki ubezpieczeniowe dla pracowników (samochód,
            dom,...) i jeszcze wiele innych.
            Pracuję w tej firmie ponad 20 lat, wcześniej pracowałem w Poznaniu
            (PZOS jeśli to coś ci mówi).
            Uważam, że firma MICHELIN POLSKA S. A. jest najsolidniejszą firmą w
            regionie dlatego, że INWESTUJE w ZAŁOGĘ (jest to firma od czasów
            OZOS firma rodzinna - dlaczego? Popytaj współpracowników). Płaci na
            czas, reguluje należności ZUS. fiskusa itp.
            Nie "kadzę" firmie, nie myśl sobie. TAKA JEST PRAWDA (wg mnie,
            oczywiście).
            Zapoznaj się z firmą OSOBIŚCIE, poznaj to, co firma ci oferuje a
            później pisz, pisz, pisz. Ale nie zakłamuj wizerunku.
            Nie oczekuj również "kokosów" (jak piszą "irlanczycy") na wejściu do
            firmy. Na swoje pieniądze pracowałem ponad 15 lat. A to ciężka
            praca. Zarówno fizyczna, jak i umysłowa. Chcesz się przekonać?
            Zapraszam!
            Zapytaj: Zbychu SFZ 2.
            Nie jestem anonimowy.
              • Gość: ja to ja Re: praca w michelin? IP: *.olsztyn.mm.pl 28.01.09, 13:12
                teraz? teraz to zwalniają, albo dają umowy na pół etatu, ogólnie jest straszna
                nędza, sam dostałem umowe na pół etatu na grudzień i styczeń i chyba muszę
                zacząć szukać pracy bo w lutym będzie od groma postojów, 3 weekendy wolne i
                podobno wszystkie nocki wolne to jak się to poodejmuje to na mojej zmianie
                wyjdzie 8 dni pracy, a przy stawce godzinowej to będzie pensyjka jak na pół
                etatu, chrzanie te robote ile można żyć za 800zł miesięcznie mając kredyt
                hipoteczny na karku, szukam innej pracy, a jak się szybko nie poprawi sytuacja
                na rnku motoryzacyjnym to całą fabrykę zamkną i wtedy to dopiero będzie kolejka
                do pośredniaka :/
    • Gość: nawrocony Re: praca w michelin? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.02.07, 21:31
      Kazdy kto pracuje w Michelin wie, ze to wielkie gowno !! Ostatnio polecialo 4
      ludzi, za to, ze strajokowac im sie zachcialo. Ot coz firma zle naliczyla im
      pensje wiec chlopaki sie zbuntowali. Podobno maja byc przykladem dla inncyh co
      by nie probowali. Dla tych co zyja marzeniami i mysla,ze tu kokosow sie
      dorobia... ha ha ha jak nie jestes zabojadem to zapomniej o zarobkach, bedziesz
      "czarnuchem" za psie pieniadze. Nasi kochani francuzi zarabijaja paranascie razy
      wiecej a tysiac razy mniej robia. Jak cos spier.. to praktycznie zadnych
      konsekwencji za to nie ponosza. Zreszta jaki Francuz przyjechal by do wschodniej
      Europy jaby zarabial tyle co we Francji ?? W wiekszosci maja wynajmowane chty
      przez firme, samochody, kosztuje ich tylko zycie. Zreszta srednia placa to okolo
      4000 EUR. Polska kadra inzynierska po paru latach pracy srednio okolo 3500
      brutto i kazdy doslownie musi zapie... i to niekiedy po 12 godzin dziennie i
      wiecej. Wiec do tych co chca tu przyjsc nie wierzcie w scieme jaka wam laduja na
      rozmowach kwalifikacyjnych bo rzeczywistosc jest bolesna. Wiekszosc z nas ma
      zjechana psyche bo pojeb szef chce sie wykazac przed swoim zwierzchnikiem
      francuzem i jedzie po tobie jak po swinii. Ot to cale Michelin - tania polska
      sila robocza dla panow z Francji. Nasz dyr. personalny uwaza, ze jak ktos tu
      pracuje tu dla kasy to nie ma czago tu szukac. Jedyna sluszna idea to pracuj
      buaku dla ideii. To kochany dry. prsonalny zamienmy sie na pensje i zobaczy jak
      to latwo jest utrzymac rodzinne, dom z kredytem i mnowsto cholernych wydatkow za
      2000 na lape !!!!! Jedyne pocieszenie ze na dniach zmieniam prace, gdzie mnie
      docenia jako czlowieka, moje umiejetnosci, no i najwaznijesze na dzinedobry
      dostane 5000 na lape. Jedno jest tez pocieszajace, ze takich jak ja co im sie
      oczy otworzyly jest coraz wiecej. Wiec powodzenia moja firmo jak tak dalej
      bedziaesz traktowala swoich ludzi (czyt. brak szcunku dla twojej pracy) !!!! AMEN
      • Gość: zadowolony Re: praca w michelin? IP: *.elb.vectranet.pl 18.02.07, 18:17
        Szukalem pracy w Michelin w roku 2005, notabene jestem absolwentem PG z ocena na
        dyplomie 4.5. Do tej pory pamietam rekrutacje. Jakies dziwne testy z obrazkami,
        ktore mialy swiadczyc o moich kompetencjach, ale to jeszce bylo nic, bo choc
        poradzilem sobie z nimi na 5 to najgorszy byl etap 2-gi. Osoba, ktora uwazala
        sie za co najmniej Boga - pewien podstarzaly pan ktory probowal udowodnic, ze
        jestem asmieciem, zerem i wsza parszywa. Czy absolwent renomowanej szkoly z
        dobra ocena na dyplomie zasluzyl na to? Na pewno nie i choc dostalem oferte
        pracy tam, powiedzialem sobie NIGDY!!! Dzisiaj jestem szczesliwym pracownikiem
        Alstom Power - najwiekszej w Europie wschodniej fabryki turbin, gdzie czlowiek
        traktuje sie z szacunkiem i godnoscia. Zarabiam ponad 3000 netto i mam mozliwosc
        awansu, rozwoju i podrozy po calym swiecie. Zapraszam do Elblaga, ogloszen jest
        mnostwo na www.pracuj.pl.
        • Gość: Katiusza Re: praca w michelin? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.11, 09:26
          No widocznie to Twoje wrażenia.Jestem po podobnym etapie rekrutacji, a na moim dyplomie też widniała dobra ocena;piątka.Studia plus podyplomówka.To, co nazywasz dziwnymi obrazkami, to testy na inteligencję i Twoja przydatność konstruktorska.Podpisałam umowę na zarobki równe twoim i to na wstępie. Pan Henryk to osoba specyficzna ale z założenia Ty idziesz tam do pracy, nie, żeby okazać Mu sympatię.Z pewnością nie było w mojej rozmowie braku szacunku.
          Moim zdaniem, z którym nie każę się oczywiście zgadzać- firma jest solidna.Relacje międzyludzkie są różne, jak wszędzie. Ludzie pracujący razem są jednak zgrani. A Ci na stołkach mają taki kontakt z załogą jaki sobie wypracują.To, co mi się nie podoba to oczernianie firmy przesadne, z którego bije frustracja.To bardzo smutne.Ja uważam, że warto tam iść.Firma ma dobry socjal i daje szanse rozwoju.Pracuję już trochę i mówię absolutnie o doświadczeniach swoich i swoich kolegów. Mądrze tu ktoś napisał- przyjdź, zapoznaj się z firmą i nie oczekuj złotej góry bez pracy.Pozdrawiam.
          • Gość: nieznajomy Re: praca w michelin? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.02.11, 22:26
            Tak czytam te wszystkie opinie o Michelin i stwierdzam,że z jednej strony mam doczynienia z błaznami po zawodówce ,którzy próbują się podszywac pod umysłowych a z drugiej strony cwaniaków z kadry "zarządzającej" , którzy myślą że pocałowali BOGA w dupę dzięki podlizywaniu się swoim przełożonym.
            Pracuję w tej firmie lat naście i powiem wam wszystkim jedyną prawdę o tej firmie.
            1.Zarobki w firmie , biorąc pod uwagę region warm.-mazur. są na przyzwoitym poziomie (wiadomo każdy chciałby więcej): pracownik fizyczny zarabia 1300-3000PLN w zależności od stażu i kategorii zaszeregowania,kadra umysłowa zarabia 2000-w górę zgodnie z ZUZP.
            2.Firma ma zbyt wysokie mniemanie o sobie bo , gdy patrzę jacy fachowcy i z jaką wiedzą odchodzą z firmy to, aż serce boli.Najsmutniejsze w tym wszystkim jest fakt,że firma wychodzi z założenia, że nie ma ludzi niezastąpionych.Mam nadzieję ,że doczekam czasu ,gdy ten mit zostanie obalony.
            3.Prawdą jest też ,że ludzie ,którzy doszli do wysokich stanowisk (w nawiązniu do kompetencji) są to przeważnie ludzie bez odpowiednich kwalifikacji i są to w większości wypadków osoby , które po osiągnięciu jakiegoś awansu wyżywają się na osobach niższego szczebla ,próbując w ten sposób skompensowac swoje porażki życia prywatnego.
            4.Osoby które należy unikac w trakcie swojej pracy w MICHELIN:A.R.,H.K.,J.R.,J.K.,J.W.,E.K.,M.W.
            5.Narzędzia(Bib,RR,itd itp.) które są obecnie wprowadzane w MICHELIN są już dawno wycofane w innych firmach na świecie.
            6.Niepłatne nadgodziny są tylko na stanowiskach umysłowych (specjalista,technolog,mistrz) , żaden z pracowników produkcji podstawowej nie ma obowiązku zostawac po godzinach pracy.
            7.Sam z chęcią powiedziałbym w twarz swoim przełożonym , co o nich myślę , ale czekam na wygraną w LOTTO.
            8.Jeżeli trafisz na dobrego przełożonego możesz liczyc na zrozumienie , a jeżeli na idiotę to niezależnie od firmy będziesz miec pod górę.
          • Gość: a ja!! Re: praca w michelin? IP: 212.160.172.* 19.10.11, 09:41
            Michelin to burdel!! Jeden z drugim się puszcza!!Laski próbują gwiazdy zgrywać, a tu sie nie da, tu się zapier...Co taka sobą prezentuje, która się wymaluje i założy ten uniformek ??:)smiech na sali!!Tu jacyś niewyżyci ludzie pracują, chyba od smrodu na głowy popadało.
    • Gość: Elbinger Bądźmy szczerzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 18:40
      Bądźmy szczerzy. Zakłady przemysłowe Michelin ma się njak do miasta takiego jak
      Olsztyn! To taki kontrast jak tworzyć rezerwat przyrody w Zagłębiu! Jest to
      spuścizna po PRLu, któreg zamysłem było stworzenie za wszelką cenę bezmyslnie
      zakładu przemysłowego w takim miejscu. Zresztą w PRLu wiele zakładów powstawało
      w Polsce wbrew logistycznym zasadom!
    • Gość: Francuz Re: praca w michelin? IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.07, 22:33
      A czy ty baranie wiesz o tym ilu Francuzow stracilo prace zebyscie wy mieli
      prace.Ci ludzie co tol firme wybudowali i przez lata osongneli czym teraz jest.
      A wy co nic nic i jeszcze raz nic.Czym Polska sie morze pochwalic, niczym.
      Bez tej Uni chodzil bys dalej na zakupy do samu a za miesem stal bys calol noc.
      To co unia sobie rozbudowala przes lata wy byscie chcieli za piec minut.
      Bez tej polski rumuni wengrow i tych innych gadow bylo durzo lepiej.
      Na niemcow niemozecie patrzyc ale bez nich to byscie zgineli,oni przegrali
      wojne a jak stojol. Polacy to tylko im zazdroszczol a powinni im dzienkowac i
      calowac ich po nogach.Dlaczego jezdzicie oplami,
      volgswagenami,fordami,jezdzijcie syrenkami,warszawami bo nic innego nie macie.
      Tylko durzol gembe!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Helmi Re: praca w michelin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 09:16
        Coś się Tobie w propagandzie pomyliło. Stara Unia bez rozszerzenia by się we
        własnym sosie utopiła. Poszerzenie to nowe rynki zbytu, nowa lepiej wyszkolona
        i tańsza kadra z państw bloku wschodniego, nowe możliwości inwestycyjne. To, że
        się nie rozwijacie i nie jesteście zdolni do logicznego myślenia potwierdzają
        Twoje wypowiedzi. Najlepiej wracajcie do siebie i się zamknijcie w swoich
        stereotypach, akurat Francuzi nic ciekawego do naszego kraju nie wnoszą. Co do
        tych wg ciebie „gadów” to jesteś idiotą i mam nadzieje, że te „gady” kiedyś
        tobie mordę obiją.
      • Gość: Francuz Re: praca w michelin? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.07, 22:14
        Ty niemasz o niczym pojencia, po drugie skond masz je miec.Ja bylem w polsce i
        widzialem jak to wszystko u was leci.Sami polacy mjeszkajoncy w kraju
        powiedzieli mnie ze polska sama se nigdy nieporadzi.Zobacz jaki kraj ile placi
        dla Uni a ile od niej dostaje. Franzusi,niemcy,anglia placol najwiencej a
        dostajol 1/10 a wy albo inne nowe panstwa co weszli do Uni prawie nic nie
        placol ale najwiencej dostajol.Co ty pieprzysz za glupoty o nowych rynkach w
        europie to tylko marzenie.Sami niemcy powiedzieli ze narazie z powienkszaniem
        Uni trzeba skonczyc z powodu finansowych.Kiedys unia byla silna i sztabilna nie
        jak teras brak tu i tam.A te inne gatki to zamydlanie ludziom oczu.
        Przedtem kszyczeliscie Asyl!!! a teraz macie duze gemby wy Sempy.
        • Gość: Helmi Re: praca w michelin? IP: *.ols.vectranet.pl 20.02.07, 18:54
          Uświadom sobie, że wy jesteście takimi samymi fagasami do roboty jak inni. I
          może właśnie dzięki tym nowym krają wasi szefowie nie przenieśli zakładów do
          Chin, Tajlandii itd. Tylko zostały w europie. Zrozumiesz może, że w tym cały
          interes o kasę się rozgrywa. I zapewniam, że jakby stara unia nie zwęszyła w tym
          interesu to poszerzenia by nie było. Tylko może ty za głupi jesteś by wszystko
          objąć swym małym francuskim rozumkiem, w końcu u was w szkołach program jakiś
          ubogi i okrojony.
          • Gość: madry Polak Re: praca w michelin? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.02.07, 19:35
            od kiedy zaby przyszly do Olsztyna to musialy zniknac wszystkie tytuly jakie
            Polacy mieli umieszczane przed nazwiskami (mgr, inz. dr....itd..), bo dziwnie to
            wygladalo jak francuz bez tytlow zostawal szefem wyksztalconych Polakow.
            A po za tym francuzi nawet jak sa w czyms dobrzy to tylko w bardzo waskiej
            dziedzinie a przekwalifikowanie sie to czasami dla zabojadow za duzo
              • Gość: Francuz Re: praca w michelin? IP: *.pools.arcor-ip.net 20.02.07, 22:06
                Wy polacy to niewiecie co mowicie albo co chcecie.Mam kolege ktury mieszka w
                niemczech a urodzil sie w Polsce na Mazurach,w wieku 7 lat wyjechal ze swoimi
                rodzicami co mieli pochodzenie niemieckie do niemiec na stale.On mi opowiadal
                ze jeszcze pamienta jak on i jego rodzice byli wyzywani od
                szfabow,hitlerowcow.A teraz jak cos do czego to jakie z was niemcy albo polskie
                niemcy. To co najpier fryce a puzniej co.Po drugie wy mieszkacie na ziemiach
                niemieckich po niemiecku Ostproissen albo Allenstein,was ruski wygonili z
                waszych terenow.To ty myslisz ze te polaki co mieszkajol we Francji albo
                niemczech oni nie sol polakami,znam ich paru i oni utrzymujol tez polskie
                tradycje chociaz jak znimi rozmawiam to zaden z nich niema zamiaru wracac do
                polski.Zastanow sie najpierw Haneczko co mowisz nim cos napiszesz.A skond ja
                jestem z Francji,a po polsku nauczylem sie od mojego przyjaciela to znaczy
                polskiego niemca.Na mazurach i w Olsztynie tez jusz bylem,bardzo mi sie podobalo
                i niemam nic przeciwko polakom tylko denerwuje mnie to jakie glupoty niekturzy
                z nich gadajol.A o tej wojnie to chyba nigdy niezapomniecie,to u polaka sieci w
                tej glowie jak zaschnienty beton. dlaczego polak nigdy niepowie do Niemca albo
                nawet do francuza ,dzienkuje ze nam pomagacie ze przyjeliscie nas do Eurpy.
                Ale wy jestescie za dumni chociasz dokladnie o tym wiecie ze tak jest.
                • Gość: Helmi Re: praca w michelin? IP: *.ols.vectranet.pl 20.02.07, 22:36
                  Masz dziwne (chore) kryteria oceny ludzi. Europa ciągnie się aż po Ural i nikt
                  nas do niej nie przyjmował. Szacunek i pamięć o naszej historii należy się nam i
                  w przeciwieństwie do innych państw które wykazały się wielkim tchórzostwem
                  (Francja i Anglia) jesteśmy z siebie dumni. To państwa zachodnie sprzedały nas
                  komunistą w Jałcie. Czas za to w końcu zapłacić. W czasach socjalizmu wielu
                  szukała swoich korzeni na zachodzie by stąd wyjechać i wcale nie dlatego, że
                  czuli się szykanowani.
                • Gość: Hanka Re: praca w michelin? IP: 88.156.63.* 21.02.07, 12:02
                  My nie musimy dziekowac za przyjecie do Europy,bo Polska pomimo trochę róznych
                  granic to ciagle znajduje sie na kontynencia zwanym Europa a glupich nie
                  brakuje wszedzie /we Francji tez/znam przyslowie:glupich nie sieja na polu-sami
                  sie rodza albo cudze widzisz pod lasem a swojego nie widzisz pod nosem.Moze
                  warto popatrzec pod nos?
                • Gość: ona Re: praca w michelin? IP: *.lutn.cable.ntl.com 08.10.07, 18:06
                  Panie Francuzie,
                  Nie rozumiem dlaczego mamy dziekowac wam za przyjecie do Europy, skoro mysmy od
                  zawsze w niej byli? Wojne wspominac bedziemy z wielu wzgledow, poniewaz do dzis
                  odczuwane sa jej skutki ekonomiczne, polityczne, spoleczne, tym bardziej ze
                  prawda jej dotyczaca jest zafalszowywana na arenie miedzynarodwej. A takze
                  dlatego ze jestesmy patriotami, Narod Polski mial być przez Hiltera zgladzony
                  jako niezaslugujacy na istnienie, Polacy byli kwalifikowani przez Niemcow jako
                  podludzie.A nie Francuzi. Jakie straty odniosla Francja podczas II W.S. skoro
                  zostala kolaborantem II rzeszy? Prosze nie odpowiadac jesli to dla Pana niewygodne.
                • Gość: kemor7 Re: praca w michelin? IP: *.brhm.cable.ntl.com 06.05.08, 04:25
                  jak mam ci dziekowac za zdrade w 1939, chyba kopniakiem w morde,
                  zapomniales debilu ze gdybyscie nas nie zdradzil to polska dzisiaj
                  bylaby poteznym krajem i zadna obca firma by na naszym rynku sie nie
                  pojawila,przestan pie..c o niemcu(polskiego pochodzenia), ja mam
                  dziadka niemca i mi to nie przeszkadza, nawet niemiecy historycy
                  mowia ze francja i anglia to zdrajcy wobec polski, dzisiaj to
                  slysze, ZDRAJCO!!!
      • Gość: kolo Re: praca w michelin? IP: *.ols.vectranet.pl 01.02.08, 15:33

        ty osrany żabojadzie cztery światowe koncerny się o nas starały nie wiem kto i
        ile wziął w łapę ale uważam że to był bardzo zły wybór a z twojej wypowiedzi
        widzę że uważasz się za wyższą rasę a tak naprawdę z tego co widziałem we
        Francji to jesteście lenie , grubasy i nieroby a w ols 2 to opie..cie się na
        maksa.......
      • Gość: kemor7 Re: praca w michelin? IP: *.brhm.cable.ntl.com 06.05.08, 04:17
        ty jelopie to ze we francjii trzeba bylo dac zarobic 1500 euro to
        lepirj w polsce dac 1500 zl, nie wnikaj tu w ekonomie bo sam dobrz
        wiesz jak sprawa sie toczy i niemiej polakow za idiotow bo placy
        maja wyzszy IQ niz francuzi, a po drugie zebyscie nie dali dupy 1
        wrzesnia 1939 roku to my dzisiaj bylibysmy potega w europie, ale
        jakos was tego w szkolach nie ucza bo to wstyd dla francji ze
        sprzedala moj raj i zdradzila go, w 1945 roku polska byla zbyt slaba
        i zniszczona zeby walczyc z nowym okupantem(ZSRR) dlatego rosjanie
        szyko wprowadzili komune az do wyzwolenia sie, przez te lata co
        polska produkowala wszystko szlo do zsrr nic polsce nie zostalo wy w
        tym czasie sie rozwijaliscie ale naszym kosztem palancie, dziekujemy
        ci francjo znalazlas w polsce bialych murzynow, ale do czasu,
        przyjdzie i na was kolej zdrajcy
      • Gość: cobra Re: praca w michelin? IP: *.olsztyn.mm.pl 31.05.08, 22:47
        mam w dupie to ilu żabojadów straciło pracę . jeżeli już to wykiwali ich rodacy.
        wojny też żeście nie wygrali (pojawiło się US-ej i zrobiło się żabojadom okej)
        wolswag., ople i merole są po prostu lepsze od francuskiego żelastwa. do Unii
        sami błagaliście abyśmy weszli bo nie miał już u was kto pracować, a dodatkowo
        myśleliście żabojady że będziecie po Polakach jechać jak po murzynach. ale
        podobno w końcu związki w tej firmie pokazały jaja i już nie jest wam do śmiechu.