Dodaj do ulubionych

VIP wśród żyrandoli

IP: 88.156.63.* 23.02.07, 23:23
Panie Andrzeju, brawo! Szanujmy i chrońmy zamysł Federsena... I jeszcze uwaga
co do żyrandola, o którym w artykule. O ile pamiętam, zniknąl on na poczatku
lat 60. bo sie nie podobał. Zapewne został zniszczony. Zawieszono w jego
miejscu ciężką (przynajmniej z wygladu) konstrukcję z metalu. Siadając na
widowni zawsze miałem wrazenie, że to monstrum urwie sie i pozabija widzów.
Gdyby dokładnie przejrzec prasę olsztynską, to znalazłyby sie w niej notatki
o wymianie starego, nienowoczesnego zyrandola na nowoczesne dzieło
metaloplastyki. Na szczęśćie tego "dzieła" juz nie ma. Warto o tym pamiętać
przy okazji propozycji umieszczenia na suficie kolejnego dzieła....
Obserwuj wątek
    • Gość: mamut Re: VIP wśród żyrandoli IP: 74.12.159.* 23.02.07, 23:48
      na fotce ten zyrandol raczej nie najciekawiej juz wyglada.. po zatym czy on
      faktycznie taki atrakcyjny byl? Wisial bardzo wysoko nad widownia wiec co do
      detali wykonania nie mozna bylo za wiele powiedziec.. a na zdjeciu to wygiete
      cos nie wiele przypomina wiszacy przed laty w Poloni zyrandol. Moze dzielo
      malarskie nie byloby takim zlym pomyslem.. jesli sztuka bylaby nudna
      przynajmniej mialoby sie jakies artystyczne przezycie ;)

      czuwaj
    • Gość: ryś VIP wśród żyrandoli IP: *.ols.vectranet.pl 24.02.07, 04:24
      klan świąteckich chce panować, niech pacykarz świątecki jedzie do paryża malować
      plafony, a krysia już nie śpiewa.
      • Gość: xxx Re: VIP wśród żyrandoli IP: 88.156.63.* 24.02.07, 15:48
        Zawiść to brzydka cecha, mały człowieku.
    • Gość: teatromanka VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 08:12
      Na szczęście tupeciara Garniec - konserwator, podający się za historyka sztuki nie bedzie tu decydować. Jak to się stało, że i Rzempołuch zapomniał, że Federsen nie projektował nam teatru, tylko salę widowiskową, w której przedstawiano głównie operetkę. Słuchając rad napuszonych ignorantów do niczego nie dojdziemy. Znawstwo sztuki w wymiarze Garniec to koszmarna kolekcja Zachęty - bardzo podejrzane zakupy tzw. "dzieł" ale za nasze, publiczne pieniądze. Dziękuję bardzo za taką "sztukę". Broń się Panie Kijowski - jesteśmy s Panem!
      • Gość: zdumiony brak tematów? IP: *.centertel.pl 24.02.07, 08:52
        wiadać jednak, że szefowa olsztynskiej wyborczej ma nierowno pod sufitem skoro
        trzeci raz w tym tygodniu raczy nas tematem o suficie w teatrze. a jak ktos sie
        tym nie interesuje to co ma w tej gazecie przeczytac? nic innego sie w miescie
        nie dzieje?! listosci!
        • Gość: czlowiek z Dajtek W teatrze jest potrzebny nowy dyrektor IP: 212.85.1.* 24.02.07, 14:44
          Czlowiek,ktory zajmie sie tym,co najwazniejsze-czyli jakoscia produkowanych
          spektakli.Kijowski juz przestal o tym myslec.Teraz zajmuje sie sufitem,bo
          chcialby cos po sobie zostawic.
          Teatromance radze,zeby zawsze wypowiadala sie w swoim imieniu,a nie w imieniu
          calego miasta."Jestesmy z Panem".A my nie jestesmy,pani teatromanko.
          Zgadzam sie tez z opinia,ze naczelna GW w Olsztynie slabo sie spisuje.Serial o
          suficie tego dowodem.Nie ma na stronie informacji,tylko ploteczki.Moze
          dziennikarz roku tez by cos napisala...
          • Gość: Eryk Re: W teatrze jest potrzebny nowy dyrektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 15:48
            Dziennikarz Roku napisze, jak Naczelna zezwoli
      • Gość: zniesmaczony Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 17:22
        Cóż, poziom intelektualny i poziom kultury listu „teatromanki” dokładnie
        odpowiada poziomowi intelektualno-artystycznemu malowidła zaprojektowanego
        przez znanego olsztyńskiego działacza-pastelistę... Ciekawe, kto go (ha, ha)
        napisał?
        Szanowny Panie Dyrektorze Kijowski – pojawienie się Pana w Olsztynie przed
        kilku laty powitałem jako zapowiedź nie tylko lepszego teatru, ale też
        ożywienia życia kulturalnego w mieście poprzez otwarcie olsztyniakom okna na
        świat współczesnej kultury, nie tylko sztuki teatralnej. Takie przewietrzenie
        lokalnych myśli i umysłów. Co prawda pierwsza wyreżyserowana przez Pana sztuka
        (kompilacja dramatów Mrożka) mocno mnie zawiodła, ale pod Pana Dyrekcją Teatr
        ożył i nabrał rozmachu, i chwała Panu za to, i proszę tak trzymać!
        Jednak z konsternacją (a nawet zażenowaniem) obserwuję Pana „plafonowe”
        działania, które są dramatycznym zaprzeczeniem w/w oczekiwań. Logika programu
        ideowego malowidła, które tak Pan popiera, polegająca na hurtowym wrzuceniu na
        plafon wszystkiego, co tylko kojarzy się jego autorowi z Olsztynem (oczywiście
        za wyjątkiem wrednych krzyżaków – a przypomnijmy, że to kapituła warmińska
        założyła miasto i rządziła nim przez prawie 500 lat, a nie krzyżacy), z
        Perkunisem (najważniejszym symbolem miasta i sztuki teatralnej!) zdaje się być
        logiką specyficzną i indywidualną autora, umyślnie (lub nie) odwracającą się od
        bogatej tradycji i kultury takich przedstawień. Myślę też, że nie chodzi tutaj
        o artystyczną prowokację w imię „nowej tradycji”, lecz raczej po prostu brak
        wiedzy, jakoż i myśli...
        Najbardziej zdumiewa jednak forma malarska projektu plafonu - salę teatralną,
        miejsce sztuki t.zw. wysokiej - ma przyozdobić malowidło środkami artystycznymi
        rodem z najbardziej kiczowatej prasy komiksowej czy fantasy, ze strasznymi
        wojownikami o groźnych gębach (Perkunis) wyrzynających się nawzajem w
        demonicznych pejzażach, kiepsko narysowanych i „podrasowanych” tanimi efektami
        komputerowymi (odbicie w rozfalowanej wodzie). Przyznam, że pierwsze
        skojarzenie jakie nasunęło mi się po obejrzeniu projektu plafonu, to chusty
        jakie noszą żołnierze służby zasadniczej po wyjściu z wojska „do cywila”.
        Proszę wybaczyć złośliwość, ale może zamiast sławetnego żyrandola bardziej
        pasującą do tego plafonu ozdobą będzie zwisający z sufitu wielki pompon.
        Szanowny Panie Dyrektorze – proszę nie przekreślać swoich olsztyńskich dokonań
        i nadal być rzecznikiem prawdziwej sztuki, a nie wprost przeciwnie...
        • Gość: zniesmaczonyx2 Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 18:35
          Brawo! Witamy w gronie kabotynów
        • Gość: martynka Re: VIP wśród żyrandoli IP: 88.156.63.* 24.02.07, 20:57
          Brawo! Milo bylo przeczytac! Zgadzam sie z opinia "zniesmaczonego" w 100 % :-)
        • Gość: Wielki Pompon Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 01:34
          Gratuluje zniesmaczonemu pomysłu by na suficie zawiesić WIELKI POMPON, bo to
          pieknie nawiązuje do idei projektowanego plafonu. A może z racji indywidualnej
          specyfiki olsztyńskiego - już wkrótce - plafonu, nazywać go nie plafonem a
          POMPONEM, niekoniecznie Wielkim. Swoją drogą to prawdziwa chusta żołnierska na
          każdym rogu ozdobiona jest pomponem, wiec w narożach sufitu możnaby zawiesić
          dodatkowe (ale mniejsze) pompony...
      • Gość: martynka Re: VIP wśród żyrandoli IP: 88.156.63.* 24.02.07, 21:13
        Droga teatromanko! Na szczescie nieco swiatlejsze umysly (wnioskuje z Pani
        tekstu) wypowiedzialy sie juz o kolekcji Zachety pozytywnie, a nawet BARDZO
        pozytywnie. I duzo bardziej cieszy nnie kolekcja Zachety (Brawo za odwagę! Pani
        Prezes i Vce Prezes! ze wsrod tej zasciankowosci dajecie nam troche oddechu!!!)
        niz perspektywa tego koszmaru nad glowa widzow teatru. Jesli panu Dyrektorowi
        tak sie podoba ten pomysl, to moze niech go sobie zrealizuje u siebie w domu i
        za wlasne pieniadze! No i w koncu: konserwator czy historyk sztuki, czemu cie
        to, teatromanko, tak boli? Posiada odpowiedni zasob wiedzy, zeby sie wypowiadac
        w sprawach Sztuki i Architektury jako profesjonalista. No i ta "Tupeciara" O
        rany! Z jakiego to podwórka!? A fe!
    • Gość: Bąbel Re: VIP wśród żyrandoli IP: 88.156.63.* 24.02.07, 19:18
      Projekcje multimedialne to już dziedzina sztuki. Może poprzestańmy na tym.
      Zresztą strop w teatrze nie jest oryginalny, to podobno płyty kartonowo-
      gipsowe. Tak więc malowidło (nie mylić z freskiem, który malowany jest na
      mokrym tynku - al fersco, czyli na świeżo), za które my, mieszkańcy Olsztyna
      zapłacimy (a nie pan Kijowski, mieniący się być macenasem) będzie nietrwałe i w
      każdej chwili będzie je można wraz z płytami zdjąć z sufitu i zutylizowąc. Jest
      wielu artystów (a nie amatorów, jak pan Światecki, co on skończył?), którzy
      sztukę projekcji multimedialnych uprawiaja z powodzeniem. Może Niech oni cos
      zaproponują. Feddersen też używałby dziś komputera!!!
      • Gość: Eustachy Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:44
        Cóż, życzenie Pani Naczelnej aby olsztyniacy zabierali głos we własnych
        sprawach i nie dawali sobie wciskać urzędniczego - załatwianego ponad ich
        głowami - kitu, jakby staje się ciałem. To forum jak i dzisiejsza audycja w
        Radiu Olsztyn (po piętnastej) zdają się o tym świadczyć. Można mieć nadzieję,
        że tym razem ponad naszymi głowami nie zostanie to załatwione i nad naszymi
        głowami (w teatrze) nie zawiśnie skandaliczny kicz na miarę gustów panów
        Kijowskiego i Świąteckiego, co po cichu miało być załatwione z konserwatorem
        miejskim.
        Z niesmakiem słuchałem kręcenia Pana Kijowskiego i odwracania kota ogonem, i
        wmawiania nam, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem, procedurami i zdrowym
        rozsądkiem. Niestety nie była to wypowiedż artysty lecz raczej funkcjonariusza
        rządzącej nam miłościwie (i butnie) Partii. Natomiast przyrównanie Pana
        Świąteckiego do Chagalla świadczy jedynie o kosmicznych brakach w wykształceniu
        z zakresu histori sztuki, jak i estetycznym autora tej odważnej tezy. Może nie
        dajmy się zwariować i zachowajmy odrobinę proporcji - z jednej strony jeden z
        największych artystów XX wieku, z drugiej sprawny producent komercyjnych
        widoczków, adresowanych do t.zw. drobnomieszczańskiego gustu! Co ma piernik do
        wiatraka? Gdyby Pan nie opowiadał takich bzdur może w odpowiedzi słuchaczki nie
        zostałby Pan - przez analogię - porównany z Fellinim. Zachowajmy więc
        proporcje. Poza tym tylko tym nielicznym, naprawdę wielkim powierza się
        wykonanie dzieła artystycznego czy architektonicznego (choćby w Operze
        Paryskiej) bez konkursu, a najczęściej i ci najwięksi stają w szranki (choćby
        Leonardo z Michałem Aniołem). Załatwienie sprawy plafonu na skróty, bo się Panu
        taki podoba, nie jest więc uczciwe, i proszę nie mydlić oczu. Twierdzi Pan, że
        plafon w tej formie rozsławi Olsztyn na całym świecie - obawiam się, że będzie
        to sława jaką cieszy się nasz obecny rząd, będący niestety pośmiewiskiem świata.
        • Gość: gość Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 01:40
          Są wśród nas ludzie bez żadnych zahamowań - wystarczy piardnąć jak Garniec w radiu. Tej chorej babie mało wyrzucenia z Borusii za książkowe plagiaty - trzeba nowego serialu tylko po to żeby znowu zaistnieć w mediach. Teatralny plafon to świetna okazja. Sa ludzie - choćby gazetowy felietonista Barański, którym wydaje się, że pomysłem z pomponem na suficie mogliby przy tej okazji wszystkich rozbawić. Mam wrażenie, że to chyba nie o gusty idzie. Wydaje się, że Kijowski ze Świąteckim zepsuli poukładaną wizję świata tych "znawców sztuki". Niezwykłe, że kiedy ci ludzie mówią o kulturze - mówią o własnych gustach. Prawo Rzempołucha - nieomylnyść własnych poglądów. Jego złość o to. że nie został zaproszony do Teatru na spotkanie w sprawie plafonu jest oczywiście nieistotnym drobiazgiem. Szkoda, że tak głupio. Słyszałem w radio, że Świątecki wystawiał się z sukcesmi i w Paryżu,i w Moskwie, w Montrealu, w Brukseli i Nowym Jorku a i u nas pokazuje dosyć często ze swoimi pejzażami, wiem, że jeszcze wisi jego wystawa w Galerii EL w Elblągu. Zresztą kogo to obchodzi! Czy mistrza Kijowskiego też trzeba w Olsztynie usprawiedliwiać i przedstawiać wszystkim "znawcom sztuki"? To oczywiście kolejny skandal drogi Eustachy - twój "kosmiczny brak obycia i wykształcenia z zakresu histori sztuki". Rozum śpi, a budzą się demony.
          • Gość: j24 Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 02:14
            Drogi gościu, szczegółowy znawco wielkiej kariery wystawienniczej pana
            Świąteckiego - gdy brak merytorycznych argumentów to zawsze można zainsynuować,
            obrzucić błotkiem czy opluć. Może uda się tym sposobem odwrócić uwagę od tego,
            że po prostu cwany warszawiak dogadał się z cwanym olsztyniakiem, czyli kung-
            fu. Chagal z Fellinim zrobią nam Operę Paryską za nasze pieniądze, ale nad nimi
            wisi już Wielki Pompon.
            • Gość: pompon nad pompony Kto was wszystkich żyrandoli? IP: *.olsztyn.mm.pl 26.02.07, 03:22
              Mistrz Świątecki? Mistrz Kijowski? Przecież ci faceci się najmniej liczą. Cały
              cyrk z "plafonem" nakręca Sam Mistrz Małkowski ksywa Olsztyn-Kocham. Będzie
              uroczyste odsłonięcie, będą oklaski, kwiaty, czerwony dywan przed teatrem,
              limuzyna (słownie: jedna) jak na premierze filmu (nomen-omen) "Kameleon" i dęte
              gadanie do obrazu.
              O kwa, ja żyrandolę!
              • bystra2000 Re: Kto was wszystkich żyrandoli? 26.02.07, 07:21
                CZy projekt plafonu z pogańskimi bożkami przyklepali hierarchowie?
                :)))))))))))))))
              • Gość: monty pompon Re: Kto was wszystkich żyrandoli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 11:08
                no, no, latający pompon zawisł już nad najwyższym urzędem w tym mieście...
          • Gość: martynka Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:18
            Gościu! Żółć cie zalewa, a i w glowie dzieje sie coś niedobrego! Uważaj bo ci
            pikawa nie wytrzyma! Rzeczywiście, jak slusznie zauważyłeś, nie o gusty tu
            idzie, ale o niezaprzeczalne wartości w Sztuce! Lub ich brak, raczej w tym
            wypadku, mówię o projekcie Kijowski-Świątecki. Na szczęście ten tandem jeszcze
            niczego nie zepsuł, bo prasa w odpowiednim czasie wyciągnęła ten plan na
            światło dzienne. Moje gratulacje dla GW! Przecież tych mataczeń Dyrektora
            Kijowskiego w radio trundo było wysłuchać do końca!!! Moim zdaniem Pan Kijowski
            tak się obnażył na antenie radia,że aż mi bylo za niego wstyd! Mam tylko
            nadzieję,że ta sprawa nie została już klepnięta przez naszego Najjaśniejszego
            Cara Możnowładcę i że się trochę zastanowi, choć, z tego co wiem ten projekt
            jest "tak różnorodny, jak różnorodny jest Olsztyn" i pewnie tez się podoba
            naszym Mocarzom. Niestety Gościu, nie widzę szansy, że by twój rozum się
            obudził!
        • Gość: Brat Jakub Re: VIP wśród żyrandoli IP: 88.156.63.* 26.02.07, 11:20
          Nie idzie o żadne wartości w Sztuce, a wielką, najzupełniej prywatną i
          małostkową niechęć (by nie powiedzieć nienawiść..) p. Garniec do p.
          Świąteckiego - żaden to sekret. Głównymi przeciwnikami projektu są właśnie p.
          Garniec, której p. Świątecki w swoim czasie "stał na drodze kariery" i
          rozgoryczony oraz urażony niezaproszeniem p. Rzempołuch - o jakiej
          merytorycznej i rzeczowej krytyce my tu mówimy? Ja widzę wyłącznie olsztyńskie
          piekiełko zawistnych ludzi, którym osobiste animozje przesłaniają wszystko inne.

          A w porównaniu Świąteckiego do Chagalla, o ile dobrze zrozumiałem, nie chodziło
          o podobieństwa warsztatowe czy jakiekolwiek inne. Porównanie to jest o tyle
          zasadne, że - tak jak w przypadku olsztyńskim - frywolny, "komiksowy" niemal
          plafon Chagalla do ociekającego złotem i zdobieniami wnętrza opery pasuje jak
          nie przymierzając pięść do nosa. Tak samo Świątecki nie pasuje do olsztyńskiego
          teatru. Ach, och, cudne, wspaniałe wnętrze olsztyńskiego teatru dzieła Słynnego
          i Wybitnego architekta Feddersena (skąd to szaleństwo na owego Feddersena tak
          nagle? To nie Gaudi, proszę państwa, znajmy jednak umiar). Zresztą, Chagall też
          ociera się o kicz - ale w końcu Chagall to Chagall, nie Świątecki, prawda,
          drogie olsztyńskie snoby?

          Po przeczytaniu komentarzy do wszystkich trzech artykułów dotyczących plafonu,
          nie mogę nadziwić się ilości zawiści i żółci wylewanych na p. Kijowskiego i p.
          Świąteckiego. Forumowicze przeczołgali ich tak, jakby winni byli najgorszych
          zbrodni - uważam, że jest to obrzydliwe.
          • Gość: madame Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:21
            Mylisz sie Drogi Bracie Jakubie. Gdyby autorem tego kiczu, tego Wielkiego
            Pompona był ktokolwiek inny: Bilelecki, Janicki, Wachowski, czy jakikolwiek
            inny wspanialy artysta naszego wspanialego miasta, stosunek do tego pomyslu
            bylby taki sam, bo jest to po prostu fajans. I właśnie o niezaprzeczalne
            wartości w Sztuce chodzi tu tym wszystkim, którzy oponują, po pierwsze, żeby w
            ogole ingerować w dość jednorodne wnętrze sali teatralnej w ten właśnie sposób,
            a po drugie - przeciw zwyczajnej szmirze plastycznej. Co do poruszanego tu dość
            osobistego wątku, to skąd jesteś Wielki Bracie tak POINFORMOWANY, czy jesteś
            Głównym Zainteresowanym? :-)Biedny Pan Świątecki, jest tu na pewno
            prześladowany... Moze to jakaś mania, rodzaj paranoi? No i jeszcze myślę, że
            jednak należałoby się zastanowić DLACZEGO forumowicze tak "przeczołgali" obu
            Panów??? Czy tylko z Wielkiej Zawiści? A czego im tak "zawiścić"? Kiedy jedna
            osoba mówi ci, ze masz ogon, możesz to zignorować, ale jeśli pięćdziesiąt osób
            mówi ci, że masz ogon, to trzeba odwrócić się za siebie...
            • bystra2000 Re: VIP wśród żyrandoli 26.02.07, 12:48
              Madame -dobrze prawisz :):):):)
              mogę Ci polać? :))))
              albo nie-ja wypiję za Twoje zdrowie :)
            • Gość: Brat Jakub Re: VIP wśród żyrandoli IP: 88.156.63.* 26.02.07, 12:50
              Muszę Cię rozczarować, madame - niestety nie jestem Markiem Świąteckim, ani
              nawet Januszem Kijowskim;) Ale strzelaj dalej:)
              A by być poinformowanym wystarczyło w odpowiednim czasie pokręcić się nieco
              przy olsztyńskim BWA i tematach pokrewnych - kto ma uszy, niech słucha.
              Wnętrze sali teatralnej jest owszem jednorodne, ale - nijakie. Białe,
              rozpraszające oko widza ściany, szary, pomalowany jakąś emulsją sufit - dziwi
              mnie to święte oburzenie odnośnie zamiarów ingerencji w dość mało interesującą
              salę olsztyńskiego teatru.
              Mimo Twej wypowiedzi nie wydaje mi się, żeby "fajans" i "szmira" były w tej
              dyskusji najważniejsze - pośród postów na forach pod wszystkimi trzema
              artykułami pełno jest niskich i raczej wstrętnych wycieczek osobistych (choćby
              te o "klanie Świąteckich" czy "cwaniaku-Warszawiaku"), pojawiają się
              intrygujące absurdalnością sugestie a propos zyrandola, ba - Kijowskiemu i
              Świąteckiemu rzucono w twarz nawet niedożywionymi dziećmi! A wszystko razem
              ocieka drwiną i złośliwościami - tak, pewnie tak właśnie należy walczyć z
              kiczem i szmirą. Brawo, obrońcy cnót! Opary absurdu zagęszczają się
              nieubłaganie...
              • Gość: cnota absurdu Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 13:16
                A ja już wiem kim jest podsłuchujący Brat Jakub - Wielkim Pomponem
                • Gość: Bruni Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.olsztyn.mm.pl 26.02.07, 13:39
                  Umiłowany Bracie Jakubie i Wy, wszyscy Żołędni Bracia! Rozumiem, że opatrzyły
                  się Wam białe, bez żadnych ozdób, ściany klasztoru, mające sprzyjać skupieniu
                  na modlitwie, a nie jakimś frywolnym myślom. Rozumiem, że zatęskniliście za
                  zwiewnymi nimfami wodnymi, jako przedmiotem kontemplacji, równie dobrym jak
                  zasady wiary lub sztuki. Więc nie wtrącam się do Waszej obrony planowanego
                  plafonu. To rzecz gustu i potrzeb emocjonalnych.
                  Ja chciałbym tylko wiedzieć, czy te projektowane klimaty szuwarowo-bagienne są
                  zapowiedzią podobnego nurtu estetycznego na scenie u Jaracza? Bo nie tak dawno
                  w olsztyńskim wierszopisarstwie już coś takiego kwitło, wtedy bezlitośnie
                  obśmiewane zarówno przez starszych z „Borussii” jak i młodszych z „Portretu”, z
                  Mariuszem Sieniewiczem, obecnym literackim szefem teatru Jaracza na czele.
                  Czyżby teraz ta słodko-wodnista, szuwarowo-bagienna poezja miała zyskać
                  schronienie właśnie w progach Waszego konwentu pod dachem Jaracza? Jak to z tym
                  jest, o wielce umiłowani Bracia Żołędni?
              • Gość: madame Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 14:30
                Czy Twoje, Wielki Bracie, wycieczki w stronę Pani Garniec są mniej wstrętne?
                Wielki Pompon byłby z pewnością bardziej interesujący niż "pomalowany jakąś
                emulsją (hi hi) sufit" I jeszcze, czy te niedożywione dzieci to przeżyły????
                • Gość: karol Re: VIP wśród żyrandoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 17:38
                  To zrobiło się już nudne - uaktywnili się obrońcy (obrońca?) pompona i dyskusja
                  zaczęła zmierzać w stronę magla. Szanowni obrońcy - w liście i wypowiedziach p.
                  Rzempołucha i p. Garniec oraz wielu forumowiczów pełno jest merytorycznych
                  argumentów na temat sensu czy bezsensu malowania plafonu (kontekst zabytku i
                  obowiązującego prawa) oraz samego projektu, jego poziomu artystycznego i
                  ideowego. Natomiast w waszych wypowiedziach roi się od pomówień, insynuacji i
                  arogancji (szczególnie pod adresem p. Garniec, bo miała odwagę nazwać
                  publicznie ten kicz po imieniu - p. Rzempołuch też przecież to zrobił, tyle że
                  nie wprost, może użył zbyt trudnych słów – bezpieczniej po prostu napluć jest
                  na kobietę, prawda?) oraz kręcenia kocim ogonem i bajdurzenia o zawiści, której
                  ponoć padliście ofiarą. Ale nie ma nic na temat, czyli - patrz wyżej, niczego,
                  co by nam maluczkim przybliżyło i pozwoliło chociaż odczuć genialność tej wizji
                  na miarę co najmniej Chagalla. Jeżeli już z rozpędu Brat Jakub wysilił się na
                  pisanie na temat i zaczął porównywać paryski plafon Chagalla, do projektu
                  olsztyńskiego, to dostrzegł tam podobną kiczowatość!?! Brawo za
                  spostrzegawczość! A może jest jednak różnica. W malarstwie Chagalla może jest
                  przede wszystkim magia, tajemnica i poezja, za które jest tak ceniony - tyle,
                  że aby to dostrzec potrzeba trochę wrażliwości, wyobraźni jak i nieco wiedzy o
                  kulturze (podobne przymioty cechują też filmy Felliniego). Czy projekt plafonu
                  wywołuje podobne doznania? Czy stały się czyimś przeżyciem? Raczej nie, raczej
                  wprost przeciwnie...
                  Jeżeli się nie widzi różnicy między sztuką a kiczem, to i kicze się produkuje -
                  nie ma innej możliwości.
                  Dlatego szanowni obrońcy kończcie już i wstydu sobie oszczędźcie, i zajmijcie
                  się raczej polityką, bo teraz tacy są tam w cenie. A sztukę zostawcie, bo jej
                  domeną jest subtelność, kultura i wrażliwość.
                  No to pompon!
                • Gość: kuku na muniu Re: Pomponiada - wśród żyrandoli IP: *.olsztyn.mm.pl 26.02.07, 17:40
                  projekt - pompon jest beznadziejny, Świątecki się OŚMIESZA
                  obrona przez Kijowskiego tych tanich sztuczek graficznych to strzał w piętę.
                  Będzie Pan teraz Panie Kijowski kojarzony z jakimś pomponem zwisającym z
                  teatralnego sufitu niczym przepraszam za wyrażenie - smark. Nawet jeżeli on nie
                  powstanie.

                  "Dzień dobry Państwu - dziś naszym gościem jest znany rezyser i dyrektor teatru
                  jaracza w Olsztynie, Pan Janusz Kijowski.
                  - Panie Dyrektorze jak tam pompon?
                  J.K. - eeeeee, eeeeee"

                  Ja wiem wiem ja młody jestem (33 lata) a Pan panie Kijowski i Pan Panie
                  Światecki bardziej "artystycznie doświadczeni" jesteście. Na szczęście ta
                  młodość pozwala mi powiedziec kilka słów więcej - pozwala ośmieszyć Was "wielcy
                  doświadczeni" - te wasze starania aby po Was coś pozostało. Owszem pozostanie
                  POMPON.

                  Aby nie było tak że młodzi szczekaja tylko - mam propozycję na teatralny
                  Plafopompon:

                  www.theater-wir.de/w98_11.jpg (z twarzami "najważniejszych")

                  albo moge pomóc wykonac fototapete dzieła chagalla skoro była o nim mowa, ale
                  chyba wtedy trzeba by zmienić tez repertuar -
                  accel14.mettre-put-idata.over-blog.com/0/18/84/32/album-photo/opera-plafond-chagall.jpg
                  albo takie słoneczko aby razniej było gdy np reżyser będąc na generalnej próbie
                  podnosi oczy w geście rozpaczy
                  jpadalbera.free.fr/barcelone/guell/images/rosace2.jpg
                  pompony są do d..y
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka