Dodaj do ulubionych

Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te wybory

IP: *.olsztyn.mm.pl 07.03.07, 19:38
I co teraz napiszą KiK i inni w zenkowych postach?Brawo pracownicy,którzy
ujawniają prawdę.Zresztą taka postawa pracowników(ujawnienie całkowitej
prawdy)może im tylko pomóc.Tylko szczere zeznania przed sądem mogą mieć wpływ
na orzeczenie sądu.Wyrok może być b.łagodny za współpracę oskarżonego z sądem.
Tym bardziej ,że jest to sprawa wielowątkowa iw której występuje wielu
oskarżonych.Ci z "lżejszymi " zarzutami mogą być przez sad potraktowani
łagodnie i nie ukarani.Nosić "piętno" karanego to cholerne utrudnienie w
otrzymaniu pracy.A te kobiety mają dzieci na wychowaniu,rodziny na utrzymaniu.
Zenon P. i Władysława W. tyle się nachapali,że oni o przyszłość się nie muszą
martwić.
Obserwuj wątek
    • Gość: anula Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.olsztyn.mm.pl 08.03.07, 06:24
      To ich dobili.Ale pracownicy musieli być zestresowani.Oskarżeni z władz
      spółdzielni powinni odpowiadać za mobing.
    • Gość: ja Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te wybor IP: *.olsztyn.mm.pl 08.03.07, 10:05
      a co z resztą " ministrów" w tych spółdzielniach?
      • Gość: Olo Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:32
        Też nie potepiam szeregowych pracowników Pojezierza za to, co robili na skutek
        zmuszani ich do tego przez kierownictwo spółdzielni. Łatwo się kogoś potępia,
        gdy nie było się i nie jest w sytaucji zmuszanego do okreslonych zachowań.
        Przecież ci ludzie gdzieś musieli pracować, mieli na utrzymaniu rodziny, o
        pracę nie było i nie jest łatwo.
        Ale na tym większe potępienie zasługuje wobec tego kierownictwo Pojezierza,
        ktore w bezwzględny sposób wykorzystywało położenie szeregowych pracowników,
        wręcz zmuszało ich do popełniania przestępstw.
        I tu warto zwrócić uwagę na rolę w tym haniebnym procederze czlonkow rad
        nadzorczych Pojezierza, którzy musieli być świadomi przestępstw popełnianych
        przez zarząd spółdzielni i ich samych. POdobnie jest z radcami prawnymi
        społdzielni, w stosunku do których winno wszcząć się postępowanie
        dyscyplinarne.
        Oczywiście niepoślednią rolę w tej aferze odegrały związki rewizyjne
        spółdzielni mieszkaniowych, które powinny kontrolować(lustrować) co najmniej co
        3 lata Pojezierze.
        To samo można powiedzieć i o biegłych rewidentach, którzy badali sprawozdania
        finansowe Pojezierza. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że były one
        fałszowane.
        I działo się tak i dzieje nie tylko w Olsztynie ale w całej Polsce tylko nikt
        tego jakoś nie chce zauważyć, bo nadal spółdzielnie nie są uważane za
        instytucje publiczne i trzeba dopiero jakiś desperatów, aby sprawa ewentualnie
        ujrzała swiatło dzienne.
        A do obecnej i chorej sytuacji w spółdzielczosci mieszkaniowej w zancznej
        mierze perzyczyniają się również tzw. pozyteczni idioci w rodzaju niejakiego
        kika z Pojezierza.
        • Gość: Uchachany po pachi Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.07, 22:20
          > Ale na tym większe potępienie zasługuje wobec tego kierownictwo
          > Pojezierza,[...]

          > I tu warto zwrócić uwagę na rolę w tym haniebnym procederze
          > czlonkow rad nadzorczych Pojezierza [...]

          > POdobnie jest z radcami prawnymi społdzielni,[...]

          > Oczywiście niepoślednią rolę w tej aferze odegrały związki rewizyjne
          > spółdzielni mieszkaniowych,[...]

          > To samo można powiedzieć i o biegłych rewidentach,[...]

          Zapomniałeś obwinić jeszcze najważniejszego organu Spółdzielni - Zgromadzenia
          Członków... hi hi hi.
          Oni najwięcej są winni, bo nie chodzili na wybory i tolerowali przez lata taką
          patologię...
    • Gość: kik Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:51
      Już na tym forum pisano, że Staroniowa przez swoich ludzi dochodzi do
      pracowników Pojezierza i to znalazło właśnie potwierdzenie!
      • Gość: hen Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.ols.vectranet.pl 08.03.07, 11:46
        Jeśli tak twierdzisz, to dlaczego nie złożysz doniesienia w prokuraturze i nie
        przedstawisz dowodów, na których się opierasz. A jeżeli dowodem są jedynie
        urojenia chorego umysłu, to pamiętaj, ze za pomówienie również można odpowiadać.
        Na razie to Zenek i inni oskarżeni zostali o nakłanianie do fałszerstw i
        namawianie do fałszywych zeznań. Jak mawia aktualnie panujący minister Ziobro,
        oskarżanie innych o fałszywe zeznania jest jedna z metod nieudolnej obrony
        przestępców.
        Jak Zenkowi i Władzi uda się wymyślić inną, to na pewno dasz nam znać?
        • Gość: grandal Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.olsztyn.mm.pl 08.03.07, 12:22
          Kik-u czytam twe posty i zaczynam podejrzewać,że to pisze sam pan Zenon P.
          Jeżeli się mylę to możesz być jego zaufanym np.p.K ,który spacerował swego
          czasu w koszulce nocnej w domku pana Zenia.Jedno jest pewne ,że Zenon P. to
          łobuz i łajza do kwadratu.Zmuszać pracownice do odpowiednich (w/g swojego widzi
          mi się)zachowań i mówić im,że ..."ja to znajdę pracę,wróce do Kortowa a wy
          gdzie,nawet pod latarnię się nie nadajecie"..To to już jest chamstwo
          potężne.Ale tak małego człowieczka jak Zenon na to stać i takie zachowanie
          widać wyniósł z domu.Podejrzewam,że sprawa w Ostródzie odsłoni jeszcze
          niejedne wstrętne fakty z życia jej byłego prezesa.Jak ktoś napisał powyżej to
          pracownicy powinni powiedzieć i ujawnić całą prawdę.Nie powinni oni odpowiadać
          za kilka osób z kierownictwa SM Pojezierze(Zarząd,kierownicy administracji
          osiedli,kadrowa),które ich kosztem w finale osiągali korzyści materialne i to
          niemałe.Premie za posłuszeństwo i subordynację wynosiły po KILKADZIESIĄT
          TYSIĘCY ZŁOTYCH.Prezes Zenon P. jak był zadowolony z osiągniętego celu był
          hojny,bo przecież to nie były jego pieniądze.
          • Gość: nusakan Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.devs.futuro.pl 08.03.07, 15:08
            Czemu nie chcecie poczekać do zakończenia wyroku?
            To zastanawiające, że tak skrupulatnie śledzicie proces i ferujecie wyroki.
            Jednak, odkąd pamiętam, zeznania jednego świadka (jeśli świadków było więcej i
            jeśli zeznania się różniły między sobą) nigdy nie stanowiły o winie - no,
            chyba, że to świadek koronny (a i to nie zawsze). W tym procesie - o ile wiem -
            świadków koronnych nie ma. Przewód procesowy polega na tym, że sąd wysłuchuje
            wszystkich świadków, zapoznaje się z dokumentami, przesłuchuje oskarżonych i
            dopiero wówczas wydaje wyrok. I chyba na tym powinniście poprzestać. Sąd bada
            również wiarygodność świadków - nie wszyscy mówią prawdę. Niektórzy w
            zeznaniach sądowych szukają okazji do zemsty na sąsiedzie, czy choćby
            pracodawcy. Nie mówię, że tak jest w tynm wypadku. Mówię jednak, że tak być
            może. Stąd jak sądzę chyba za wcześnie, żebyście na podstawie tendencyjnej
            notki w gazecie zacierali ręce i wyrokowali, jaki to zły jest ten, czy tamten
            człowiek.
            A teraz wyjaśniam, czemu uważam, że tekst jest tendencyjny. Otóż, jeśli
            autor/autorka pisze tytuł >Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te wybory<
            to w niczym nie jest obiektywny/a, bo jest to cytat z wypowiedzi jednego
            świadka - czy jest to prawda, czy nie zdecyduje sąd. Co więcej pisanie tak
            autorytatywnych stwierdzeń nie przystoi w relacjach sądowych. Jak wiecie nie
            przystoi to również poważniejszym osobom niż dziennikarze lokalnego
            wydania "Gazety Wyborczej", bo także ministrowi sprawiedliwości równie chętnie
            wydającemu wyroki, za co go z resztą ta sama "Gazeta Wyborcza" wzywa do dymisji.
            Krótko mówiąc takie zachowania świadczą o: złej woli, głupocie, tendencyjności,
            lub o wszystkich tych przywarach razem.
            • Gość: Olo Nusakan, następny z paczki kika! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 15:20
              Niektórych forumowiczów pokroju nusakana lub kika nic jednak nie przekona!
              Oczywiście, dla własnego interesu można wszystko podważać i nic na to nie
              poradzimy.
              Niedługo znajdzie się ktoś, kto zacznie nas przekonywać, ze uczciwszego od
              Zenia nie znajdziemy na całym świecie. Zbytnio taka linia obrony mnie nie
              zdziwi!
              • Gość: nusakan Re: Nusakan, następny z paczki kika! IP: *.devs.futuro.pl 08.03.07, 16:20
                Ty nieuważnie czytasz. Wróć do posta, którego omawiasz i poświęć mu więcej
                uwagi. Komentujesz rzeczy, których nikt nie napisał. Nie odróżniasz
                rzeczywistości od własnych iluzji. To nie najlepiej świadczy o twojej kondycji
                duchowej, rzeby nie użyć słowa "psychicznej".
                • Gość: wiem Re: Nusakan, następny z paczki kika! IP: *.centertel.pl 08.03.07, 17:33
                  nusakan - to opowiadała nie świadek, a współoskarzona Zenka P. ta kobieta ma
                  zarzuty, siedzi na ławie oskarzonych i tak jak zenkowi grozi jej wyrok.
                  poczytaj uwaznie zanim zaczniesz szkalowac tendencyjnosc autorki. prawda tak
                  was w oczy kole? a jest taka ze zenek zmuszal ludzi to falszowania wyborow i za
                  to wyrok ma murowany! a wladka powinna odpowiedzic i za probe wplywania na
                  swiadkow - chamska swinia z niej i basta!
                  • Gość: nusakan Re: Nusakan, następny z paczki kika! IP: *.devs.futuro.pl 08.03.07, 17:44
                    Jakich nas? Piszę to sam i nie używam pluralis maiestatis. Plus nie czuję się z
                    nikim związany. Plus prawda mnie nie kole w oczy. Ale mam tu na myśli prawdę a
                    nie obelgi i używanie. Plus nie szkaluję tendencyjności autorki uchowaj Boże.
                    Piszę o tendencyjności tekstu opierając się na przykładzie tytułu. Nie znam
                    autorki, żeby wyrokować o jej tendencyjności.
                    Faktycznie pomyliłem się nazywając oskarżoną świadkiem - biję się w pierś. W
                    niczym to jednak nie zmienia całej treści mojej wypowiedzi. Tytuł sugeruje, że
                    wyrok zapadł oraz, że oskarżenie prokuratury jest faktem. To natomiast ustali
                    sąd, po tym jak i jeśli prokuratura to dowiedzie.
                    Do pozostałych twoich uwag się nie odniosę, bo nie operuję na
                    poziomie "chamskich świń" - sam/a sobie wystawiasz opinię na własny temat.
                    Grzeczność jest ci pewnie obca nawet na poziomie wyłącznie słownikowym, co?
            • labeotropheus Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w 08.03.07, 17:58
              Gość portalu: nusakan napisał(a):

              > A teraz wyjaśniam, czemu uważam, że tekst jest tendencyjny. Otóż, jeśli
              > autor/autorka pisze tytuł >Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te wybo
              > ry<
              > to w niczym nie jest obiektywny/a, bo jest to cytat z wypowiedzi jednego
              > świadka - czy jest to prawda, czy nie zdecyduje sąd.

              [LB] O czym Ty mówisz człowiecze? Skoro jest to wypowiedź cytowana, to zarzucaj
              brak obiektywizmu osobie składającej wyjaśnienia, a nie cytującemu. Poza tym nie
              przypisuj innym braku myslenia i umiejętności uważnego pisania, w sytuacji gdy
              Tobie do ideału daleko. Słusznie cię ktos wypunktował, że nie zeznawał świadek,
              lecz składała wyjaśnienia oskarżona.

              Poza tem - nie będąc dziennikarzem - uważam, że nic nie ma złego w takim
              formułowaniu tytułu. Tym bardziej, że ten artykuł jest RELACJą. Jedynym ocennym
              sformułowaniem jest to, zgodnie z którym sąd miał "kamienną twarz". I jak
              chcesz, to w tym miejscu polezmizuj. Że np. twarz ta była zielona, szara albo
              nie kamienna, tylko wyłożona polbrukiem.

              M. Kaczyńska o konstytucji: Nie zmieniać zapisu o ochronie życia
              ”Nie kazałem zbierać podpisów in blanco”
              Małysz: Stać mnie na seryjne zwycięstwa w Pucharze Świata
              Premier: Najgorsza część PRL tworzyła media

              I co pasi??
              Taka jest niekiedy konwencja tytułowania tekstów.
              • Gość: Dan Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 23:55
                Moim zdaniem mówić zę są winni lub nie winni będzie można dopiero jak będzie
                wyrok sądu. To że jedna z oskarżonych złożyła takie wyjaśnienia to też nie
                znaczy zę ejst to prawdą a wy patrzycie na to jak by to był wyrok już.
                poczekajcie aż zostaną wysłuchani wszyscy oskarżeni, świadkowie, zapadnie wyrok
                i wtedy będzie można powiedzieć czy ktoś jest winny czy nie. Takie jest moje
                zdanie
                • Gość: pracownik SM Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.07, 06:24
                  Moim zdaniem mówić zę są winni lub nie winni będzie można dopiero jak będzie
                  > wyrok sądu. To że jedna z oskarżonych złożyła takie wyjaśnienia to też nie
                  > znaczy zę ejst to prawdą a wy patrzycie na to jak by to był wyrok już.
                  > poczekajcie aż zostaną wysłuchani wszyscy oskarżeni, świadkowie, zapadnie
                  wyrok
                  >
                  > i wtedy będzie można powiedzieć czy ktoś jest winny czy nie. Takie jest moje
                  > zdanie

                  Ale to co Ewa powiedziała jest prawdą.Realizacji tego co kazał prezes
                  pilnowali kierownicy AOI i AOII -"Blady" i Alka.
                  • Gość: Były pracownik S.M Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.ols.vectranet.pl 18.03.07, 16:08
                    CAła świta z administracji osiedlowych wine zwala na Prezesa,a niech sad
                    sprawdzi ich dochody w tamtym okresie,sami byli nadgorliwi i pilnowali
                    wszystkiego ,oraz donosili Zenkowi (robili to za kase -i są winni.
              • Gość: nusakan Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.devs.futuro.pl 09.03.07, 13:13
                To są podane przez ciebie przykłady:

                > M. Kaczyńska o konstytucji: Nie zmieniać zapisu o ochronie życia
                > ”Nie kazałem zbierać podpisów in blanco”
                > Małysz: Stać mnie na seryjne zwycięstwa w Pucharze Świata
                > Premier: Najgorsza część PRL tworzyła media

                Nie widzisz różnicy między cytatem a oświadczeniem. W tytule, o którym piszę
                jest użyty rzekomy cytat prezesa. A to już jest nadużycie, bo - po pierwsze,
                nie wiadomo, czy faktycznie tak mówił, po drugie jeśli jest to cytat czyjejś
                wypowiedzi odnoszący się do rzekomej wypowiedzi oskarżonego, to należy użyć
                cudzysłowiu, jak w przykładzie drugim, na który się powołujesz.
                Żeby ci to lepiej uzmysłowić posłużę się innym przykładem. Oto tytuły
                wyimaginowanego tekstu dotyczącego ciebie.

                > Labeotropheus mówił: okradajcie pracodawców.
                > Oskarżony: Labeotropheus kazał okradać pracodawców.
                > "Labeotropheus mówił, żeby okradać pracodawców".
                > Świadkowie oskarżają Labeotropheusa o namawianie do kradzieży.

                Czy widzisz subtelną różnicę między pierwszym tytułem a pozostałymi? Jeśli nie,
                to spieszę wyjaśnić - pierwszy jest stwierdzeniem faktu (bez względu na to, czy
                on zaistniał, czy nie) i narzuceniem opinii piszącego czytelnikowi.
                Drugi jest cytatem słów oskarżonego, co wyjaśnia, że jest to wypowiedź nie
                pochodząca od autora publikacji.
                Trzeci jest po prostu cytatem.
                Czwarty, to mowa zależna - również wyjaśniająca, że opinia dotycząca ciebie
                pochodzi od konkretnych osób, nie będąc prawdą absolutną.

                Tytuł użyty przez "Gazetę Wyborczą" może świadczyć o zaangażowaniu piszącego w
                tę sprawę a co za tym idzie brak obiektywizmu. Brak obiektywizmu świadczy zaś,
                że piszący nie stworzył relacji (sprawdź w słownikach, książkach, co to takiego
                ta relacja i na czym polega jej pisanie) ale twórczość z pogranicza reportażu,
                felietonu i relacji. Jedynie pierwsze dwie formy pozwalają, aby w publikacji
                pojawiały się opinie piszącego.

                Sądząc z emocji, które towarzyszyły ci przy pisaniu postu, wnoszę, że ty
                również nie uznajesz niezawisłych sądów i wyroków, które zapadają. Zwolenniku
                linczów - to nie ta epoka i nie ten kontynent :)

                Co do konwencji tytułowania tekstów - tu również marny z ciebie teoretyk.
                Praktyk pewnie także, skoro takie przykłady podałeś. Nawiasem mówiąc lwia część
                procesów prasowych przegranych przez dziennikarzy i media dotyczy właśnie
                nieumiejętnie dobranych tytułów.
                • labeotropheus Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w 09.03.07, 14:16
                  Gość portalu: nusakan napisał(a):

                  > Nie widzisz różnicy między cytatem a oświadczeniem. W tytule, o którym piszę
                  > jest użyty rzekomy cytat prezesa. A to już jest nadużycie, bo - po pierwsze,
                  > nie wiadomo, czy faktycznie tak mówił, po drugie jeśli jest to cytat czyjejś
                  > wypowiedzi odnoszący się do rzekomej wypowiedzi oskarżonego, to należy użyć
                  > cudzysłowiu

                  [LB] w tytule cytowane są słowa osoby skladającej wyjaśnienia. Mogła ona
                  powiedzieć, co chciała i wykorzystanie tego nie jest żadnym naduzyciem. Co do
                  cudzysłowia - jeżeli cytowana wypowiedź znajduje się po dwukropku - cudzysłów
                  można pominąć.

                  > Sądząc z emocji, które towarzyszyły ci przy pisaniu postu, wnoszę, że ty
                  > również nie uznajesz niezawisłych sądów i wyroków, które zapadają. Zwolenniku
                  > linczów - to nie ta epoka i nie ten kontynent :)

                  [LB] Nie towarzyszyły memu pisaniu jakiekolwiek emocje - zapewniam. Popatrz
                  lepiej na siebie. Wysnucie takiego wniosku z treści mojego posta jest
                  (delikatnie rzecz ujmując) nadużyciem. W którym miejscu piszę że jestem
                  zwolennikiem linczu, albo, że nie uznaję niezawisłości sądow? Skomentowałem Twój
                  odbiór artykułu (ponieważ mój jest inny). To z Twojego pisania wynika raczej, że
                  rozemocjonowny jesteś. Nawet bardzo. Moja wypowiedź dotyczy WYłąCZNIE artykułu,
                  który przeczytałem, a nie zenkowych kłopotów i tego, co okaże się prawdą, a co
                  nie. Prawdę mówiąc lata mi to.

                  > Co do konwencji tytułowania tekstów - tu również marny z ciebie teoretyk.
                  > Praktyk pewnie także, skoro takie przykłady podałeś. Nawiasem mówiąc lwia część
                  >
                  > procesów prasowych przegranych przez dziennikarzy i media dotyczy właśnie
                  > nieumiejętnie dobranych tytułów.

                  [LB] Owszem - marny - nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej. Nie mniej - mam
                  prawo komentować KAżDY fragment otaczajacej mnie rzeczywistości. I czynić to
                  inaczej niż Ty - starający (nieudolnie) jawić się, jako mędrzec i znawca w
                  każdej sprawie. Dodam tylko, że tytuł jest integralną częścią całej publikacji.
                  I chyba trzeba nań patrzeć w kontekście. Więc przeczytaj to, co stoi zaraz pod
                  nim - nie licząc imienia i nazwiska autorki. I podziel się jeszcze proszę -
                  skąd ta wiedza o "lwiej części" przegranych przez "nieumiejętnie" dobrane
                  tytuły. Bo jakoś - żeby ta część była "lwią" - nie wydaje mi się.
                  • Gość: nusakan Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.devs.futuro.pl 09.03.07, 17:16
                    To raz jeszcze

                    >I podziel się jeszcze proszę -
                    > skąd ta wiedza o "lwiej części" przegranych przez "nieumiejętnie" dobrane
                    > tytuły. Bo jakoś - żeby ta część była "lwią" - nie wydaje mi się.

                    Sprawdź - możesz poprzez serwisy www - Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich,
                    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej, Rada Etyki Mediów, orzecznictwo
                    Sądu Najwyższego dotyczące spraw o zniesławienie, pomówienie, naruszenie
                    prywatności, złamania prawa wyborczego (tu już trzeba sięgnąć do książki albo
                    np. do programu Lex). To są źródła do których się odwołuję.
                    Sprawa kolejna:

                    > Dodam tylko, że tytuł jest integralną częścią całej publikacji.
                    > I chyba trzeba nań patrzeć w kontekście. Więc przeczytaj to, co stoi zaraz pod
                    > nim - nie licząc imienia i nazwiska autorki.

                    Jak wyżej. Plus polecam lekturę Prawa prasowego, w szczególności ten fragment,
                    który mówi o staranności przy zbieraniu materiałów, etc.
                    I kolejna rzecz:

                    > [LB] w tytule cytowane są słowa osoby skladającej wyjaśnienia. Mogła ona
                    > powiedzieć, co chciała i wykorzystanie tego nie jest żadnym naduzyciem. Co do
                    > cudzysłowia - jeżeli cytowana wypowiedź znajduje się po dwukropku - cudzysłów
                    > można pominąć.

                    Tu znów trzeba sięgnąć do Prawa prasowego (oraz Komentarza do Prawa prasowego)
                    i wyroków sądowych, które w podobnych sprawach zapadały. Otóż nie wystarczy
                    zacytować kogoś, kto nazywa cię złodziejem. Dziennikarz musi również posiadać
                    materiały, które temu twierdzeniu dowodzą. Gdyby było inaczej - wyobrażasz
                    sobie artykuły prasowe w trakcie kampanii wyborczej?

                    Co do twoich wycieczek w moją stronę, jakobym "starał jawić się jako mędrzec i
                    znawca w każdej sprawie", to nie podejmuję rękawicy. Jako, że mówisz z tej
                    samej pozycji, którą mi przypisujesz pozostaje mi zacytowanie
                    przysłowia "przyganiał kocioł garnkowi".
                    Natomiast zamiłowanie do linczu i niechęć do niezawisłości sądowej bije -
                    uważam - ze wszystkich postów i wypowiedzi, w których autorzy osądzają
                    kogokolwiek zanim jeszcze na dobre rozpocznie się sprawa sądowa. To klasyczny
                    lincz. Broniąc niepodlegających dyskusji i kategorycznych twierdzeń
                    typu: "kazał kłamać", "kazał fałszować", "ukradł" zanim sąd zapozna się z całym
                    materiałem dowodowym i orzeknie wyrok, stawiasz się właśnie w grupie takich
                    ludzi.
                    • Gość: Olo PR coraz gorszego sadownictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 19:37
                      Zdaje sie, że niektórzy pisząc na forach działają po prostu na zlecenie swoich
                      kolegów-prawników i mają za zadanie propagowanie pozytywnego wizerunku
                      polskiego sądownictwa. Ale chyba najlepszym dowodem jego poziomu jest lawina
                      skarg do Sztrasburga i wyroki mieszczącego się tam trybunału przeważnie
                      uznające Polskę za winną naruszenia prawa i zobowiązujece ją do finansowego
                      zdośćuczynienia. Skazuje się Polskę i to ona a właściwie my musimy płacić
                      za "niezależność i niezawisłość" niektórych sędziów chyba od obowiązującego
                      prawa (ustaw i konstytucji) bo chyba nie od zewnętrznych nacisków.
                      • Gość: Uchachany po pachi Re: PR coraz gorszego sadownictwa IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.07, 22:28
                        > Zdaje sie, że niektórzy pisząc na forach działają po prostu na zlecenie swoich
                        > kolegów-prawników i mają za zadanie propagowanie pozytywnego wizerunku
                        > polskiego sądownictwa. Ale chyba najlepszym dowodem jego poziomu jest lawina
                        > skarg do Sztrasburga i wyroki mieszczącego się tam trybunału przeważnie
                        > uznające Polskę za winną naruszenia prawa i zobowiązujece ją do finansowego
                        > zdośćuczynienia. Skazuje się Polskę i to ona a właściwie my musimy płacić
                        > za "niezależność i niezawisłość" niektórych sędziów chyba od obowiązującego
                        > prawa (ustaw i konstytucji) bo chyba nie od zewnętrznych nacisków.


                        Samsob? To ty?
                    • labeotropheus Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w 09.03.07, 19:44
                      Same ogólniki drogi Panie. I płycizna, prawdopodobnie adekawatna do lokowania
                      ETS w Strasburgu. Więc daruj sobie odesłania.

                      Rękawicy nie rzucałem i zamiaru takiego nie mam.

                      Dziwi jedynie, że nie można z Tobą wymieniać opinii na temat jakiejś tam notki
                      prasowej bo od razu dorabiasz do tego ideologię.

                      Wydawać by się mogło, że jesteś obiektywnym i rozsądnym w wydawaniu opinii
                      człowiekiem. A tu emocje górą - jak u innych. Trudno. Bez odbioru.
                      • Gość: nusakan Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.devs.futuro.pl 09.03.07, 21:30
                        Mimo wszystko chylę czoła. Jesteś w liczbie tych, którzy potrafią dyskutować
                        opierając się na argumentach przede wszystkim, odkładając zaś na bok obelgi -
                        to cenna umiejętność, zwłaszcza że zanikająca w zastraszającym tempie. Widzisz
                        drogi Labeotropheusie - różni nas ocena rzeczywistości - nikt z nas nie ma
                        racji absolutnej, czy też parafrazując - prawda jest jak dupa, każdy ma swoją.
                        Miło, że potrafimy o tym rozmawiać. Racji Ci Waszmość nie przyznaję, za to
                        ciekaw jestem któryś labeotropheus - fulleborni czy trewavasea?
                        Z nadzieją na spotkanie w kolejnych wątkach.
    • Gość: pracownik SM Re: Prezes "Pojezierza" mówił: trzeba wygrać te w IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.07, 06:27
      W SM byl niesamowity mobing.Brylowala przy zenku tez kadrowa Danusia.Była
      jego "prawą ręką" a stąd miszkania (wynajmowała później ludziom) i samochodzik.
      • Gość: Olo A pożyteczni idioci nadal swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 07:58
        Cóz, nie pierwszy to raz, jak niektórzy beda wbrew faktom wszystkiemu
        zaprzeczać. Kiedy niektórzy ludzi przestali się wreszcie bać wieloletniego
        terroru psychicznego w Pojezierzu i mówią o faktach, to pożyteczni idioci ze
        wszystkich sił starają się bagatelizować nadal ich słowa.

        Dla przypomnienia - pożytecznymi idiotami nazywał Lenin autorytety intelektualne
        (pisarze, naukowcy, myśliciel), którzy byli zapraszani do Rosji sowieckiej w
        latach dwudziestych, suto ugoszczania i którzy wbrew faktom świadczyli po
        powrocie do swoich krajów, że porewolucyjna Rosja to raj na ziemi, kraj
        szczęśliwości dla ludu itp. brednie!
        • Gość: Kamilka Staroń działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 13:44
          widzę, że Lidia działa nadal, potwierdza się to, że podchodziła pracowników,
          żeby zwalali winę z siebie, obiecuje im , że nic im nie zrobią, ale ja akurat
          należę do tych, których lidia kiedyś też duuużo obiecała, a potem oszukała i
          wykorzystała moje poświęcenie z korzyścią tylko i włącznie dla siebie, tak więc
          ja drugi raz nie dałabym sie jej nabrać, ale ona może nabierać nadal, tych,
          którzy jeszcze sie na niej nie poznali, tylko potem będą żałować,
          • Gość: Uchachany po pachi Re: Staroń działa IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.07, 22:30
            > widzę, że Lidia działa nadal, potwierdza się to, że podchodziła pracowników,
            > żeby zwalali winę z siebie, obiecuje im , że nic im nie zrobią, ale ja akurat
            > należę do tych, których lidia kiedyś też duuużo obiecała, a potem oszukała i
            > wykorzystała moje poświęcenie z korzyścią tylko i włącznie dla siebie, tak więc
            > ja drugi raz nie dałabym sie jej nabrać, ale ona może nabierać nadal, tych,
            > którzy jeszcze sie na niej nie poznali, tylko potem będą żałować,

            Biedny z ciebie człowiek KIK...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka