Gość: gość IP: *.olsztyn.mm.pl 05.04.07, 16:01 Chcesz się zestresować -zadzwoń do Straży Miejskiej w Olsztynie. Ja uniżony - poddany-lojalny obywatel III -IV RP wychowany w duchu poszanowania władzy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: anty Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: *.olsztyn.mm.pl 09.04.07, 11:44 Przecież ONI są od czego innego a)blokada na koła b)pieski emerytów itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biz Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: *.olsztyn.mm.pl 09.04.07, 14:30 Nie interesi mnie jakaś straż gminna, ale analfabetyzm przedmówcy. Mogłeś jeszcze zadzwonić do: 1. Zarządu Drog - też wytłumaczyli co to jest właściwość miejscowa 2. Straży pożarnej - w końcy brak przejazdu w razie pożaru 3. Pogotowia ratunkowego 4. Policji 5. Sejmu 6. Senatu 7. Firmy oczyszczającej miasto itd., itp. Chłopie, przecież nie było żadnego zdarzenia, jeżeli posprzątali po sobie. Tutaj ukłon dla Ciebie i co najmniej uścisk ręki wójta Purdy za obywatelską postawę. Bo raczej prezydent Olsztyna, wójt Satwigudy, czy burmistrz Ostródu nie podziękują ci bo to nie leży w ich włościach. A co do straży miejskiej? hm, to w dalszym ciągu niezrealizowane ambicje samorządu o własnej policji, ale jaka jest jakość samorządu, taka i jakość takiej straży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: 88.156.63.* 09.04.07, 18:23 Ja osobiście protestuję-nie chcę z moich podatków utrzymywać straży miejskiej/takiej straż jaka jest w Olsztynie,bo może gdzie indziej jest lepsza/,bo owszem pieski emerytów ich interesują ale tylko te malutkie,bo dużych się boją-duże mogą nadal ganiać i paskudzić nawet na placach zabaw dla dzieci/a więc właściciele tygrysów i innych wolno biegających czyli może nawet lwów mogą spać spokojnie-im straż boi się na odcisk nadepnąć,bo mogą poszczuć a wtedy co ?/Ale co może zrobić np york miniaturka albo jego właścicielka babcia - nic-to jej można mandat wlepić.Wiele razy dzwoniłam,żeby przyjechali i dali nauczkę opornym tumanom bez przeproszenia/bo nawet w 1-szy dzień świąt taka jedna od wilczura mnie wkurzyła/to nie - zjawiają się po godzinie albo wcale.Bez sensu.Czy nie czujecie się zagrożeni przez takich nieodpowiedzialnych LADACO ??\ladaco to właściciele psów/.Ja czuję się źle,kiedy widzę te tygrysy i wilki i mam prawo się bać ale dlaczego?Przecież moje podatki idą też na Straż MIejską i po ona powinna być,żebym mogła wziąć na smycz sowjego małego pieska i iść na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: 88.156.63.* 09.04.07, 19:39 Tak właśnie znowu do tego doszło-na Pieczewie-wielki czarny pies luzem a własciciele 100-150 m z tyłu i ja z maluczkim pieskiem,prośby pozostały bez echa.I tak jest każdego dnia,Utrapienie na Pieczewie ale co to obchodzi Straż Miejską?W tym roku 2 albo 3 razy przejechali się po osiedlu i tyle a wy malutcy użerajcie się sami,straż ma inne cele-chce mieć uprawnienia policjantów i zradarem lapać piratów drogowych a duży pies to może przecież ugryźć takiego strażnika i co potem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: *.olsztyn.mm.pl 10.04.07, 10:27 Do "łysego" napakowanego z Rottweilerem nie podejdą- do babci z kundelkiem ochoczo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: 88.156.63.* 10.04.07, 07:44 U zbiegu ulic Wilczynskiego i Burskiego na oś Jaroty jest sklep "U Zbyszka"Znajduje się on w miejscu wyeksponowanym tuż obok ładnie zagospodarowanego skweru.Od wielu lat jest to miejsce oblegane (od wczesnych godzin rannych) przez miejscowych pijaków, tuptusiów itp.Już o godz 6-tej osoby dokonujące dorażnych zakupów muszą przeciskać się i omijać pijących obok sklepu piwo i inne wynalazki. Za narożnikiem ogrodzenia znajdującego się obok sklepu skweru porozrzucanych jest mnóstwo kapsli, butelek , niedopałkow papierosów i innych śmieci.Ten żałosny widok towarzyszy mieszkańcom pobliskich budynków od lat i jak widać Straż Miejska ma ważniejsze problemy. Aspiruje do bawienia się radarem i karania mandatami zamiast zająć się np opisanym wyżej zjawiskiem, powodując np zabranie koncesji na sprzedaż alkoholu w sklepie "U Zbyszka".Koncesja jest przecież wydawana przez ten sam urząd w którym zatrudnieni są strażnicy miejscy. Taka decyzja rozwiązała by raz na zawsze bardzo uciążliwy problem. Do roboty panowie strażnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: *.olsztyn.mm.pl 10.04.07, 09:45 "biz" nie zrozumiałeś sensu opisu sytuacji przez "goscia"- jego interwencja spowodowała "posprzątanie" -przez "młodzian" -i chwała że są jeszcze ludzie których "boli" zaśmiecanie-i nie boją się działać dla dobra wspólnego, ale sposób przyjęcia informacji przez dyzurnego strazy ?Szarego obywatela nie obchodzi "że coś" nie należy do kompetencji straży olsztyna.On widzi-informuje- zgłasza.A co póżniej zrobi odbiorca informacji- zależy od jego "szarych komórek".Chyba łatwiej zadziałać dyżurnemu(posiada dostęp tel. do różnych służb, nawet do tych w Purdzie)-niż obywatel na drodze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Re: Straż Miejska -"panaceum" na stres. IP: 88.156.63.* 10.04.07, 10:10 A po co używać szarych komórek /oni nie wiedzą,że nie używane komórki zanikną zupełnie/i tracić kalorie dzwoniąc /zadzwonić to oni mogą ale nie slużbowo/a w dzungli życie toczy się dalej-po prostu silniejszy zwycięza a co tam śmieci-nie jego podworko i.t.d. Odpowiedz Link Zgłoś