Dodaj do ulubionych

Kochana Miko!

IP: *.iweb.pl 09.06.03, 20:15
Mam nadzieję, że to tylko żarty???
Obserwuj wątek
    • mika_1 Re: Kochana Miko! 09.06.03, 20:51
      No przecież oczywiście:))
      Ja mówiłam, w ogólniaku, to już nam wszystkim przeszło:))))
      A ja mam już bilet na 10 lipca... Ależ się denerwuję!!!!!!!!!!
      • Gość: Sylaba76 Re: Kochana Miko! IP: *.iweb.pl 09.06.03, 21:13
        mika_1 napisała:

        > No przecież oczywiście:))
        > Ja mówiłam, w ogólniaku, to już nam wszystkim przeszło:))))
        > A ja mam już bilet na 10 lipca... Ależ się denerwuję!!!!!!!!!!

        Ależ Ci zazdroszczę za to. I podziwiam za odwagę. Powiem Ci szczerze, że ostatnio popłakiwałam w słuchawkę mojemu mężowi, że zbyt długo go już nie ma. Na szczęście wraca już jutro i przyjedzie do mnie od razu do pracy, bo nie ma klucza od domu...
        Ale do czego zmierzam w związku z Twoim wyjazdem: życzę Wam dużo siły do przetrwania takiej rozłąki...
        Nad nami też czarne chmury-misja pokojowa w Iraku :-(((((((((((((((
        Będę trzymać kciuki za Was, a szczególnie za Ciebie.
        Ale jeszcze nie pojechałaś, więc ciesz nas wszystkich swoją obecnością i odzywaj się jak najczęściej nie tylko na tym forum;-)
        A propos, zagadkę literacką kol. Mika już stworzyła, hę?
        • mika_1 Re: Kochana Miko! 09.06.03, 21:46
          Dzięki za miłe słowa:) Jakoś to musi być i już:)
          Co do zagadki, to plisss, daj mi czas do piątku!! W piątek mam megaegzamin! potem będę mogła zająć się przyjemniejszymi rzeczami:)))
          pozdrawiam:)))
          • mika_1 Re: Kochana Miko! 22.06.03, 22:32
            Egzamin zadałam, poszło mi bardzo dobrze:)
            Teraz już stresuję się wyjazdem:( Trzyamjcie za mnie kciuki!!
            • Gość: Sylaba76 Re: Kochana Miko! IP: *.iweb.pl 22.06.03, 22:39
              mika_1 napisała:

              > Egzamin zadałam, poszło mi bardzo dobrze:)
              > Teraz już stresuję się wyjazdem:( Trzyamjcie za mnie kciuki!!


              Ja trzymam tak mocno, że pisanie emotikonów zabiera mi o wiele więcej czasu, jeśli wiesz o co chodzi ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • mika_1 Re: Kochana Miko! 22.06.03, 22:41
                Dzięki:)))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Boże, ależ się stresuję! mam nadzieję, że to jakoś przeżyję. Chciałabym już tam być i to najgorsze mieć za sobą...

                :)))))))))))))))
                • mika_1 Re: Kochana Miko! 12.07.03, 04:08
                  Przezylam podroz. teraz mam inne zmartwienia na glowie... Nie wiem, czy
                  przetrzymam tu tyle czasu...
                  • angela-rt Re: Kochana Miko! 12.07.03, 14:58
                    Przetrzymasz,a potem to juz sie tak zadomowisz,ze jak wrocisz do Polski to Ci
                    dziwnie będzie,trzymaj sie ciepło i pamiętaj o j.polskim:)
                    • mika_1 Re: Kochana Miko! 13.07.03, 00:51
                      Pamietam, pamietam - po angieslku to tylko z klientkami rozmawiam, a tak poza
                      tym - po polsku:))))
    • Gość: Sylaba76 Re: Kochana Miko! IP: *.iweb.pl 14.07.03, 20:04
      Wiem, że jeszcze na dobre nie wyjechałaś, ale napisz, kiedy wracasz?
      Trzymaj sie, myslami jestem z Tobą, jak wyjeżdżałaś, również...
      Buźka :-))))))))))))))))))))
      • mika_1 Re: Kochana Miko! 15.07.03, 05:58
        Wlasnie mi mowia, ze chca mnie zatrzymac na zawsze;)))
        jeszcze sie namyslam;)))
        Pieknie jest:)))
        w razie czego - dam znac:)))
        I dzieki za te kciuki;)))
        • bob-budowniczy Re: Kochana Miko! 15.07.03, 14:53
          Ale o co chodzi? kto gdzie jedzie?
          • mika_1 Re: Kochana Miko! 16.07.03, 02:46
            Bob, o mnie chodzi... Nadaje wlasnie zza wielkiej wody - ze stanu Nowy Jork!
            pozdrawiam wszystkich:)))
            • treborrr Re: Kochana Miko! 17.07.03, 11:53
              Ale Mika.
              Musisz jeszcze napisac, co robisz, czy wyjechalas zarobkowo, czy do rodziny,
              czy turystycznie ogladac sobie USA...
              W jakiej miejscowosci?

              mika_1 napisała:

              > Bob, o mnie chodzi... Nadaje wlasnie zza wielkiej wody - ze stanu Nowy Jork!
              > pozdrawiam wszystkich:)))
              • mika_1 Re: Kochana Miko! 17.07.03, 17:04
                Ok - juz pisze...
                Wyjechalam zawodowo. Nie zarobkowo, a zawodowo. Pracuje w zawodzie, w Polsce
                nie mialabym mozliwosci na taka pozycje w tak krotkim czasie. Co potwierdza
                poglad, ze my Polacy, jestesmy dobrze wyedukowani:))) Kasa zadna, ale za to
                liczy sie doswiadczenie. Rodziny zadnej tu nie posiadam, jednynie dwoch kumpli,
                ktorzy i tak mieszkaja w innych stanach i kontaktujemy sie telefonicznie.
                Mieszkam 2 godziny drogi od Manhattanu, w okolicy jest legendarne Woodstock.
                Okolica przepiekna, tylko, ze dzicz straszna. Glownie wiewiorki i sepy:(
                Cholernie brakuje mi towarzystwa. Nie mam jeszcze samochodu, bo tu teraz z
                papierkami strasznie duzo zamieszania, wiec nie mam jak sie stad ruszyc:(
                czekam wiec z niecierpliwoscia, az mnie tu "zarejestruja", wtedy bedzie mi
                latwiej...
                Tak to wyglada...
                • treborrr Re: Kochana Miko! 17.07.03, 18:34
                  Dzięki za odpowiedzi!
                  Ale w jakim zawodzie? W jakim to zawodzie nie można dostać propozycji w Polsce,
                  a w USA (i to na wschodnim brzegu) można dostać szybko propozycję?


                  mika_1 napisała:

                  > Ok - juz pisze...
                  > Wyjechalam zawodowo. Nie zarobkowo, a zawodowo. Pracuje w zawodzie, w Polsce
                  > nie mialabym mozliwosci na taka pozycje w tak krotkim czasie. Co potwierdza
                  > poglad, ze my Polacy, jestesmy dobrze wyedukowani:))) Kasa zadna, ale za to
                  > liczy sie doswiadczenie. Rodziny zadnej tu nie posiadam, jednynie dwoch
                  kumpli,
                  >
                  > ktorzy i tak mieszkaja w innych stanach i kontaktujemy sie telefonicznie.
                  > Mieszkam 2 godziny drogi od Manhattanu, w okolicy jest legendarne Woodstock.
                  > Okolica przepiekna, tylko, ze dzicz straszna. Glownie wiewiorki i sepy:(
                  > Cholernie brakuje mi towarzystwa. Nie mam jeszcze samochodu, bo tu teraz z
                  > papierkami strasznie duzo zamieszania, wiec nie mam jak sie stad ruszyc:(
                  > czekam wiec z niecierpliwoscia, az mnie tu "zarejestruja", wtedy bedzie mi
                  > latwiej...
                  > Tak to wyglada...
                  • mika_1 Re: Kochana Miko! 18.07.03, 02:59
                    Skonczylam zarzadzanie firma i rachunkowosc. A potem jeszcze szkole
                    kosmetyczna. jestem wiec managerem i kosmetyczka w jednej osobie:)))
                    No i taka mam tutaj prace:) Zaraz po szkole moge pracowac jako samodzielna i
                    decyzyjna osoba:)
                    W Polsce by mi sie to nie udalo:(
                    • treborrr Re: Kochana Miko! 18.07.03, 21:23
                      Jak tam z uroda kobiet? W Stanach to chyba fatalnie???

                      mika_1 napisała:

                      > Skonczylam zarzadzanie firma i rachunkowosc. A potem jeszcze szkole
                      > kosmetyczna. jestem wiec managerem i kosmetyczka w jednej osobie:)))
                      > No i taka mam tutaj prace:) Zaraz po szkole moge pracowac jako samodzielna i
                      > decyzyjna osoba:)
                      > W Polsce by mi sie to nie udalo:(
                      • mika_1 Re: Kochana Miko! 20.07.03, 00:25
                        Powiem Ci, ze gorzej niz fatalnie!!
                        owszem, jest czesc takich bardzo zadbanch itp. Ale zdecydowana wiekszosc to
                        strasznie zapuszczone osoby. Wczoraj siedzialam w barze u "Chinczyka" i tylu
                        grubasow ile zobaczylam w ciagu godziny, nie sobaczylabym przez caly dzien
                        siedzac w Rynku w Krakowie!!! I do tego sa to mega grubasy! Co ciekawsze, wcale
                        nie maja kompleksow. Nosza krotkie spodenki i koszulki odslaniajace wszystko.
                        Bezstresowo. bezkompleksowo. Ale i nieapetycznie, jak dla mnie:(
                        Poza tym, moje wyobrazenie o Stanach jako zrodle wszelkich kosmetycznych
                        nowosci leglo w gruzach;) To co my uwazamy za archaiczne u nich jest na topie!!
                        To, co ja robie wprawia ich w oslupienie, nigdy czegos takiego nie widzieli!!!

                        Szok, nie tylko kulturowy;)
                        • treborrr Re: Kochana Miko! 20.07.03, 09:34
                          Może się przejęli powiedzeniem celnika z Misia Barei ?że gdyby każdy wracał do
                          kraju chudszy, to byłoby nas mniej coraz??
                          Ale jeżeli mają takie placki wiśniowe, jak w Twin Peaks, to placki są OK
                          ---
                          No tak, ale hamburger w Stanach kosztuje pewnie mniej niż zwykła żytnia
                          kajzerka?
                          A piwo mają paskudne, czy da się żyć?
                          • bob-budowniczy Re: Kochana Miko! 21.07.03, 10:40
                            Wydaje mi się że plusem w USA jest nie tyle sama robota ile że możesz pracować
                            nie martwiąc czy nie pojawi się jakiś szef-kretyn który Cię zwolni, czy w
                            godzinach pracy "uprzejmy" sąsiad nie wyrzuci śmieci do twego ogródka itp. itd.
                            Ale może się mylę....sam trochę bywałem zagranicą (ale nie USA) i wiem że home-
                            sick to trudna sprawa....
                            • mika_1 Re: Kochana Miko! 22.07.03, 01:17
                              Plusem jest z pewnoscia to, ze jak pracujesz, to zarabiasz tyle, zeby godnie
                              zyc. jak Ci sie chce pracowac, to mozesz cos osiagnac...
                              Tu wciaz jeszcze jest mozliwa droga od pucybuta...:)

                              Ale tesknie okrutnie. I poki co, nie wiem czy oplaca sie skorka za wyprawke;)

                              Wczoraj w pobliskim miasteczku widzialam niedzwiedzia przechadzajacego sie
                              srodkiem gorskiego potoku!! To naprawde bylo w srodku miasteczka, i to naprawde
                              byl niedziedz!!!!!!
    • Gość: lovejoy Do Miki IP: *.75.25.76.Dial1.Phoenix1.Level3.net 03.08.03, 06:15
      Miko,
      Zaniedbanych Amerykanow zobaczysz na wsiach. Jak juz bedziesz miala autko to
      wybierz sie do wiekszych miast. Tylko tam w USA dotarla kultura.Niestety. A
      najlepiej polecam zachodnie wybrzeze (Kalifornia, Oregon, Washington State).Tu
      naprawde zobaczysz zadbanych ludzi i miejsca bardziej "estetyczne" niz
      wschodnie wybrzeze. Witaj w Stanach.
      Pozdrowienia z upalnej Arizony
      • treborrr Re: Do Miki 03.08.03, 12:05
        Ale podobno tam w stanach na Zachodnim Wzbrzezu to nie macie chodnikow, tylko
        same ulice dla samochodow?


        Gość portalu: lovejoy napisał(a):

        > Miko,
        > Zaniedbanych Amerykanow zobaczysz na wsiach. Jak juz bedziesz miala autko to
        > wybierz sie do wiekszych miast. Tylko tam w USA dotarla kultura.Niestety. A
        > najlepiej polecam zachodnie wybrzeze (Kalifornia, Oregon, Washington
        State).Tu
        > naprawde zobaczysz zadbanych ludzi i miejsca bardziej "estetyczne" niz
        > wschodnie wybrzeze. Witaj w Stanach.
        > Pozdrowienia z upalnej Arizony
      • mika_1 Re: Do Miki 03.08.03, 23:11
        Gość portalu: lovejoy napisał(a):

        > Miko,
        > Zaniedbanych Amerykanow zobaczysz na wsiach. Jak juz bedziesz miala autko to
        > wybierz sie do wiekszych miast. Tylko tam w USA dotarla kultura.Niestety. A
        > najlepiej polecam zachodnie wybrzeze (Kalifornia, Oregon, Washington
        State).Tu
        > naprawde zobaczysz zadbanych ludzi i miejsca bardziej "estetyczne" niz
        > wschodnie wybrzeze. Witaj w Stanach.
        > Pozdrowienia z upalnej Arizony

        Witaj:)
        Na autko czekam jak na wybawienie:) Najpierw jednak musze dostac #social
        security. Bez tego nie da sie zyc. Wtedy mam nadzieje zobaczyc cos wiecej niz
        wies;) Chciaz musze przyznac, ze wies tez jest piekna:) Mieszkam w pasmie
        Catskills - tyle roznych dzikich zwierzat w zyciu nie widzialam... Kojoty, pumy
        i kolibry to "atrakcje" ostatnich dni:)

        Lovejoy - skad jestes, jak trafilas/trafiles na forum Lidzbarka?
        • Gość: lovejoy Re: Do Miki IP: *.157.193.57.Dial1.Phoenix1.Level3.net 04.08.03, 21:29
          Na forum Lidzbarka trafilem przez "przypadek":) Kiedys dawn temu (1996) bylem
          w Lidzbaku i mile wspominam zamek i wspaniala letnia atmosfere. Zobaczylem i
          wstapilem. A w stanach mieszkam od malego (10 roku zycia).
          Masz racje ze amerykanska "wies " ma swoje uroki. Tylko po pewnym czasie chce
          sie do cywilizacji.Sam mieszkale na takiej "wsi" przez 10 lat i po
          przeprowadzce na zachod USA nie mysle o powrocie na wschod. No moze do Bostonu
          lub w jego okolice. NYC lubie choc mnie przeraza swa wielkoscia.
          Pozdrowienia z Arizony
          • Gość: lovejoy Do treborrr IP: *.157.193.57.Dial1.Phoenix1.Level3.net 04.08.03, 21:46
            Apropos chodnikow to z praktycznego punktu ich nie ma. Na zachodzie odleglosci
            sa tak wielkie ze malo kto chodzi na piechote. Jak masz do sklepu 5 km to
            pewnie wolisz samochod niz 10 km spacer tam i z powrotem. A srodki transportu
            publicznego nie sa rozwiniete poniewaz wiekszosc ludzi woli wlasny samochod a
            w szegolnosci tam gdzie sa upaly. Ostatnio jest tendencja w wiekszych miastach
            zachodnich do przeprowadzek do centrow tak jak kiedys bylo do rozrostu im
            dalej od centrum (slynne suburbie). Zabaczymy czy to cos zmieni pod wzgledem
            rozwoju publicznego.
            Pozdrawiam
          • mika_1 Re: Do lovejoy 05.08.03, 03:53
            No prosze, czasem przypadki bywaja mile:)
            Jesli mieszkasz juz dlugo w Stanach, to mozna powiedziec, ze jestes "rdzennym"
            juz mieszkancem;) Dla mnie wszystko jest jeszcze nowe. Cale to poznawanie
            jeszcze przede mna:)
            Dzisiaj wlasnie miala propozycje kupna samochodu, calkiem dobrego... Juz sie
            napalilam jak nie wiem co, juz chcialam kupowac. Tak strasznie chce mi sie
            pojechac gdzies dalej:) Echhhh. No coz, wszystko przede mna jeszcze:))) W
            pierwszej kolejnosci zalicze NYC. Kazdy musi tam byc osobiscie, bo opinie sa
            skrajnie rozne. Jedni to miasto uwielbiaja, inni go niecierpia. Zobacze sama...

            CO do chodnikow, to jeszcze nic, gorzej miala z przejsciem dla pieszych... U
            nas sa "zebry", a tutaj tylko takie linie. W miejscach, gdzie sa starte trudno
            sie domyslic, przynajmniej dla mnie, ze mozna tu przejsc. Ale powoli ucze sie
            wszystkiego. Duzo przebywam z ludzmi, duzo rozmawiam, dowiaduje sie nowych
            rzeczy.
            Fajnie jest:)))
            Pozdrowienia z NY:)))
            • Gość: lovejoy Re: Do lovejoy IP: *.75.29.141.Dial1.Phoenix1.Level3.net 05.08.03, 17:14
              Droga Miko,
              Napewno juz zauwazylas ze z wyborem samochodow to tutaj nie ma problemow.
              Tylko uwazaj bo mechanicy sa drodzy (tez zalezy jaki samochod chcesz kupic i w
              jakim wieku/stanie uzytkowym). Jezeli ,moge Ci doradzic to poszukaj z
              automatyczna skrzynia (mie powinno byc klopotu). Zobaczysz ze to Ci sie
              odwdzieczy gdy bedziesz w zakorkowanych wiekszych miastach (i nie tylko). A
              poza tym wygoga, wygoda, wygoda.
              NYC bedzie ci sie podobal. Nie wiem co Cie interesuje ale z pewnoscia
              znajdziesz tam cos dla siebie.
              Pozdrowienia z Arizony :)))
              • mika_1 Re: Do lovejoy 06.08.03, 02:35
                Witaj:)
                Teraz to z pewnoscia szukam towarzystwa ludzi, bo dzikich zwierzat mam juz pod
                dostatkiem;) tak wiec mysle,ze NYC mi sie podoba... No i bankowo go zalicze:)

                Co do samochodu, to juz sie zdazylam zorientowac, ze automatyczna skrzynia jest
                najlepsza, bo w razie pozniejszej sprzedazy, bedzie zdecydowanie latwiej. Ale
                to wszystko pomalutku... Przezylam miesiac, to przezyje i drugi.
                Poki co musze sie odnalezc w gaszczu artykulow codziennego uzytku;) Jak sie
                czlowiek do czegos przyzwyczai to potem trudno mu sie z tym rozstac. A tu
                wszystko nowe. Musze znowu probowac, sprawdzac itp. Nowoscia jest dla mnie
                menu, tez sie musze nagimnastykowac, zeby cos zjesc;) Fajne jest jednak to, ze
                pobliskim sklepiku pan wie juz, co kupuje i zawsze uzupelnia zapasy:) To
                taaakie mile. Mam juz jednak dosc prowincji, odludzia i dzikich zwierzat...
                Teraz chcialabym zobaczyc cos wiecej...

                Ale wszystko w swoim czasie...
                • Gość: lovejoy Re: Do Miki IP: *.75.25.121.Dial1.Phoenix1.Level3.net 06.08.03, 06:01
                  Witaj Miko,
                  Powiedz co ty tam robisz tak daleko od ludzi? I czemu wybralas to miejsce? Tak
                  tylko pytam bo upstate NY to ladne choc bardzo odosobnione miejsce (kiedys
                  mieszkalem w CT i jest troche podobienstwa).Pewnie sie troche tam nudzisz.
                  W jakiej miejscowosci jestes? Czy masz blisko do jezior na polnocy NY state?
                  Tam sa fajne miejsca. I jest tez duzo historycznych miejsc zwiazanych z wojna
                  rewolucyjna. Ale nie wiem czy to Cie interesuje.
                  Pozdrowienia z AZ. U nas dzisiaj 110 w cieniu. A jak u Ciebie?
                  • mika_1 Re: Do lovejoy 07.08.03, 04:17
                    Witaj:)
                    Co robie? Pracuje... Z dala od ludzi i cywilizacji... Co mnie tu przygnalo?
                    Ciekawosc. Tylko nie wiedzialam, ze tak to bedzie wygladac:( Rzeczywistosc
                    rozni sie nieco od tego, co mialo byc...
                    Poki co, siedze tutaj, ale coraz powazniej zastanawim sie, co dalej...
                    potrzebuje informacji, jak najwiecej, mam mase pytan. Czy istnieje mozliwosc
                    skontaktowania sie z Toba przez maila? Jesli tak, to prosze podaj kontakt na
                    maila: mika_1@gazeta.pl. O ile nie stanowi to problemu.

                    Co do pogody - od tygodnia leje, tak okrutnie leje. Wilgoc przenika wszystko,
                    nie da sie zyc. Marze o sloneczku, moznaby wtedy wyjsc przed dom i wystawic do
                    niego buzie....:)
                    Echhhhhh.
                    Pozdrowienia z NY:)))
                    • Gość: lovejoy Re: Do Miki IP: *.59.176.81.Dial1.Phoenix1.Level3.net 07.08.03, 18:05
                      czesc Mika
                      Napisalem do Ciebie na Twoja skrzynke. Nie martw sie ze pada. W koncu wyjdzie
                      slonce. Ja tylko moge pomazyc o deszczu. U mnie slonce(az za duzo). Tu gdzie
                      mieszkam jest 360 dni slonecznych w roku-to jest straszne!
                      Pozdrawiam z AZ:)))
                      • mika_1 Re: Do lovejoy 08.08.03, 03:32
                        Z pewnoscia moze to byc straszne!! Straszny jest tez deszcz przez 25 dni na 30
                        tu spedzonych:(
                        ;)
                        Ale jakos to bedzie. Dziekuje bardzo za maila, odebralam i pozwole sobie
                        napisac. :)
                        Nowy Jork jest sparalizowany z powodu nadmiernej ilosci wody, spozniaja sie
                        autobusy, metro, na drogach traffic. Nie ma lekko!!
                        Pozdrawiam, mimo wszystko slonecznie:)
                        • Gość: lovejoy Re: Do Miki IP: *.157.196.191.Dial1.Phoenix1.Level3.net 08.08.03, 18:28
                          CZesc miko,
                          Napisalem do Ciebie maila.Pozdrawiam
                          • mika_1 Re: Do Miki 09.08.03, 02:17
                            :)
                            • rpd Re: Do Miki 14.08.03, 08:16
                              Oj USA.To kawał drogi od LW.
                              Mam nadzieję,że wszystko układa się po Twojej myśli.
                              Pozdrawiam.
                              • mika_1 Re: Do Miki 20.08.03, 03:48
                                A dziekuje, coraz lepiej:)
                                Wlasnie jestem w NYC i bawie sie niezle:)
                                Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka