Gość: YO
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.12.07, 12:29
"Niszczeje i wiatr po nim hula. Tak wygląda zabytkowy dworek na
Tracku. Władze miasta starają się o wykreślenie budynku z rejestru
zabytków. - Potem będzie można go sprzedać lub wyburzyć - mówi
Zbigniew Karpowicz, dyrektor Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych. -
Zniszczenia są tak poważne, że nie warto go remontować.Kilkanaście
dni temu obiekt, w którym na przełomie XIX i XX wieku mieszkał Oskar
Belian, niemiecki burmistrz Olsztyna, opuścili ostatni lokatorzy.
Władze miasta znalazły im mieszkania zastępcze. Teraz budynek stoi
opuszczony i czeka na decyzje. Władze miasta zaczęły już działać.
Najpierw dworek zostanie zabezpieczony, a potem wyburzony lub
sprzedany." - pisze dezisiejsza Gazeta Olsztyńska - "Decyzja o
wykreśleniu obiektu z rejestru zabytków zapadła na kolegium
prezydenta miasta."
Decyzji prezydenta miasta nawet nie będę komentował - aż trudno
uwierzyć w to co się czyta...
ZBK, który tak lekką ręką skreśla neden z najcenniejszych obiektów
zabytkowych Olsztyna - XVIII-wieczny DWÓR GRZYMAŁÓW W TRACKU
zwany "Dworkiem Beliana", niepowtarzalną pamiątkę polskości Warmii,
uczestniczy chyba w jakiejś brudnej i absurdalnej grze. Mam
wrażenie, że obiekt celowo i świadomie doprowadzony został do ruiny.
Nie jest to dzieło lokatorów, tylko jego gospodarza obiektu i to on
powinien odpowiadać przed sądem za świadome zniszczenie obiektu
zabytkowego. ZBK, który nie ma podobno pieniędzy na remont dworku,
wydaje je hojną ręką na remont swojego biurowca przy ul. Cichej.
Wchodzimy właśnie w kolejny krąg piekła, czy to po prostu paranoi
cięg dalszy?