Dodaj do ulubionych

poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadczenia?

IP: *.olsztyn.mm.pl 30.12.07, 16:06
witam,
pytanie kieruję do kobiet, które tam rodziły, chciałabym poznać opinie o obu
placówkach pod kątem porodu, czy zzo, cc, sala pojedyncza są tam płatne, jak
tak to ile?

Z góry dziękuję za odpowiedzi na temat
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.ols.vectranet.pl 30.12.07, 21:59
      A w poliklinice jest oddział położniczy?
      • Gość: mmm na to wygląda jeśli dobrze rozumiem: IP: *.olsztyn.mm.pl 31.12.07, 10:30
        znalezione w necie:

        "POLIKLINIKA
        Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Zarządu Służby Zdrowia MSW
        al. Wojska Polskiego 30, tel. 539 80 00

        PORADNIA SPECJALISTYCZNA SZPITALA MSWiA
        FONIATRIA, GASTROLOGIA, GINEKOLOGIA, POŁOŻNICTWO, LARYNGOLOGIA, LECZENIE BÓLU,
        AKUPUNKTURA,
        MEDYCYNA PRACY, REHABILITACJA, UROLOGIA, FIZJOTERAPIA"
    • Gość: asia Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.ols.vectranet.pl 01.01.08, 17:34
      w poliklinice nie ma oddziału położniczego. Ja rodziłam w wojewódzkim, bardzo
      dobra opieka.
    • asiamarta1 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 02.01.08, 18:38
      Rodziłam u Malarkiewicza.Byłam baaaardzo zadowolona.Personel
      zainteresowany pacjentkami w trakcie i po porodzie,czuwający nad
      tym czy wszystko jest w porządku,a jednocześnie nie narzucający się
      za bardzo.Sale pojedyńcze(co przydaje się zwłaszcza gdy trzeba
      pozostać w szpitalu dłużej),nie trzeba za to wnosić dodatkowych
      opłat.Miałamporód naturalny,więc nie wiem jak jest z cc.
      • Gość: :) Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.chello.pl 12.05.08, 20:29
        Wszystko jest bezplatne
        • Gość: mmm Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.olsztyn.mm.pl 13.05.08, 08:25
          a czy jest możliwe cc na życzenie, jak tak to ile kosztuje? poza tym czy są tam
          porody rodzinne? czy trzeba jakoś wcześniej zaklepać sobie miejsce czy jedzie
          się jak poród się zacznie?
          • Gość: była pacjentka Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.08, 12:09
            Rodziłam u Malarkiewicza. Wszystko bezpłatnie. Nie ma problemu z porodem
            rodzinnym. Jedzie się jak zacznie się poród. Jenak szczerze nie polecam. Sama
            byłam zachwycona po moim porodzie. Wszystko przebiegło sprawnie i szybko (waga
            dziecka 3200), trafiłam na super położną, choć niektóre sprawiają wrażenie że
            pracują tam za karę. Jednak następnego dnia rodziły dwie dziewczyny, których
            dzieci były duże (nie wiem jak teraz, ale nie było tam zwyczaju robienia usg
            przed porodem by sprawdzić położenie i masę dziecka). Ich porody były bardzo
            ciężkie. Wszyscy biegali spanikowani i skończyło się na "rodzeniu na siłę" i
            wezwaniu karetek do obu (nie było chirurga by przeprowadzić cesarkę). Dziecko
            jednej z nich dostało AŻ 1 pkt Apgar. Wszystko jest ok gdy poród przebiega bez
            zarzutu, jednak tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć i następnym razem nie
            zaryzykuję zdrowia i życia mojego dziecka, bo 15 min. oczekiwania na karetkę,
            która przewiezie do specjalistycznego szpitala w sytuacji zagrożenia życia to
            stanowczo za dużo. Teraz jestem w ciąży i omijam ich szerokim łukiem. Zresztą co
            to za szpital, w którym sami lekarze nie potrafią prawidłowo pobrać choćby
            wymazu na cytologię (w wyniku napisane "wymaz pobrany nieprawiłowo"?
            • muraszka1 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 08.08.08, 12:21
              zadalas sobie trudu,by odszukac watek,powolujesz sie na inne
              pacjentki,coz porody sa latwe i trudne w kazdym oddziale polozniczym
            • Gość: 1monia Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 19:03
              To jakieś bzdury co wypisujesz. Cięcia cesarskie są wykonywane na miejscu, obok
              sali porodwej jest sala operacyjna. Rzeczywiście czekalam na ciecie okolo 10
              minut, ale nie dla tego, że nie było "chirurga", tylko na anestezjologa.
              Poprzednie cięcie miałam w miejskim i zanim sie doktorzy zorganizowali to mineło
              minimum 20 minut (chyba wiecej ale wtedy bylam tak zestresowana, ze nie
              pamietam). W wojewodzkim kolezanka czekala na ciecie ponad godzine wyjac z bólu,
              bo akurat wszyscy byli zajęci na sali operacyjnej. Jak sie ma pecha to wszedzie
              moze być dramat. Co do pobytu u malarkiewicza - ja nie mam żadnych zastrzeżeń
    • Gość: mk Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 12:36
      szczerze polecam Malarkiewicza, świetna opieka, czysto, miło i
      przyjemnie, rodziłam naturalnie - dzidzia ponad 4 kg, 10 pkt -
      żadnej paniki tylko fachowa pomoc, chociaz porod był trudny całośc
      wspominam bardzo miło
    • Gość: marta Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.08, 21:47
      rodzić trzeba w szpitalu z porządną salą operacyjną czasem minuty decydują o
      życiu matki i dziecka, co to za porodówka gdzie w razie komplikacji karetki wożą
      do "prawdziwego" szpitala, szczególnie że korki na Wojska Polskiego i Pl. Bema
      są standartem. Zdecydowanie Szpital Miejski.
      • moc-ewa Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 06.11.08, 14:49
        A jak jest tam z nacięciem krocza i pozycją porodu, czy można sobie
        wybrać pozycję w której chcę rodzić i czy można uniknąć nacięcia
        krocza?
        • Gość: Karolina Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 80.54.232.* 16.12.08, 18:37
          Hej rodziłam we wrześniu u Malarkiewicza polecam :) w razie pytań gg
          1670659
    • Gość: kasienka Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 11:49
      rodzilam u malarkiewicza i nie jestem zadowolona kazdy niby chwali bo jest juz
      po wszystkim i bylo minelo ja jednak napisze jaka jest prawda ...polozne sa
      rozne jedna mila druga nie,,,najgorsza jest wierzbicka ..robi z siebie
      wazniejsza od lekarzy strasznie wredna niemilo wogole niewiem co ona tam
      robi????????? do tego nosi tipsy dluuuuuugie i bada kobiety jak mnie badala to
      bol od jej tipsow byl straszny ...zadziera nosa a jest tylko polozna ...wredna
      malpa i tyle.o o leki przeciwbolowe trzeba sie prosic...mialam cesarke niemoglam
      sie ruszyc z bolu a one nie raczyly do mnie zajrzec...siedzą tylko u siebie i
      sie smieja gadaja opowiadaja gdzie to byly na baletach ....nigdy wiecej tam nie
      pojade masakra ...opieka straszna ..niewiem co tam chcwalic chyba samego lekarza
      malarkiewicza bo on jest sympatyczny ale jego personel do kitu .....takze
      kobietki najpier sie dobrze wywiedzcie jak tam jest a potem podejmijcie decyzje
      czy tam rodzic ..
      • Gość: maja Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 11:52
        tak ta wierzbica chyba edyta jest okropna .....wielka dama a smierdzi jej z buzi
        ...tipsy ma i bada...wklada te tipsiory do ....mozna miec tipsy na
        polozniczym??????????????
        • Gość: ala343 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 13:05
          nie polecam ..czytalam o tej wierzbickiej jest normalna ....chociaz nie za mila
          /....a tipsy tak ma.....a nie powinna czy ten lekarz malarkiewicz to widzial
          przeciez nie powinna miec jestem oburzona ....ale inne sa fajne ps wierzbicka
          nie ma dzieci wiec ....nie czuje tego co my matki
          • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaaaa Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 13:10
            nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
          • Gość: karina Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 15:01
            A zastanowiła się Pani czy może je mieć?ja znam tą położną bo mi odbierała
            pierwszy poród i dla mnie była miła ,poród nie był szybki ale wszystko
            przebiegało w dobrej atmosferze
            • Gość: k Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 18:04
              przepraszam ....
            • Gość: lili Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:42
              kobiety ...powiem tak rodzilam tam mialam cesarke...tylko dlatgo ze pan
              anestezjolog dal mi za duze znieczulenie....i wtedy kiedy powinnam rodzic
              naturalnie nie czulam nog i musieli robic cesarke....znieczulenie kosztuje 400
              zl...wkurzylam sie bo nastawilam sie na porod naturalny w znieczuleniu a tu
              nagle cesarka bo anestezjolog zle wyliczyl mi dawke znieczulenia,,,i niemogli
              juz czekac az mi odejdzie bo dziecko by sie udusilo....polozne moze nie kazda
              ale zadufane lalunie....prosilam o leki przeciwbólowe mowilam ze boli ..a ona ze
              moze mi dac apap..rozumiecie???????apap po cesarce....jakas masakra.....i
              jeszcze jedno gdy raz zawolalam polozną to mnie opierdzielila ze mam dzwonic do
              nich a nie wołac....rozumiecie rzeba dzwonic z sali ...na numer szpitaka i
              prosic polozna zeby przyszla ...zagladaly do mnie tak zadko ze zwijalam sie z
              bolu ..w oczekiwaniu zeby ktos laskawie dal mi cokolwiec
              przeciwbolowego.....nigdy juz wiecej tam sie nie pokarze....NIE POLECAM
              • Gość: wiola Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.tktelekom.pl 11.09.13, 22:46
                dziwne, ja dostawałam przeciwbólowe i wcale nie musiałam dzwonić po pielęgniarki.
      • Gość: madoks28 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 14:57
        Pani Kasiu z Ostródy szczerze powiem że ja tak odważnie nie rzucałabym
        nazwiskami bo można za to pozwać do sądu, a z tego co pamiętam nie należy
        Łaskawa Pani do odważnych, nie miała Pani odwagi stanąć i powiedzieć tych zdań w
        twarz co zresztą świadczy o Pani,powiem też że niestety albo na szczęście nie
        postrzegano Pani zbyt pozytywnie jako pacjentki rzeczywiście mogła być Pani
        rozczarowana opieką bo służby w dzisiejszych czasach na szczęście już nie ma
        ;mam nadzieję że takich "wymagających" pacjentek na drodze położnych w różnych
        szpitalach będzie jak najmniej
      • deodyma Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 22.07.09, 20:59

        Gość portalu: kasienka napisał(a):

        > rodzilam u malarkiewicza i nie jestem zadowolona kazdy niby chwali
        bo jest juz
        > po wszystkim i bylo minelo ja jednak napisze jaka jest
        prawda ...polozne sa
        > rozne jedna mila druga nie,,,najgorsza jest wierzbicka ..robi z
        siebie
        > wazniejsza od lekarzy strasznie wredna niemilo wogole niewiem co
        ona tam
        > robi?????????



        a slyszalas kochanie, ze za takie szafowanie nazwiskami i
        wypisywanie takich bzdetow, mozesz miec problemy?
        jakis czas temu w wiadomosciach slyszalam, jak jedna z forumowiczek
        sie doigrala, poniewaz podala nazwisko gina, prowadzacego jej ciaze
        i nawypisywala na niego glupoty.
        przez przypadek on to przeczytal i podal ja do sadu.
        wiec radze sie co niektorym dobrze zastanowic, zanim cos naklepia na
        klawiaturce.
        i jeszcze jedno.
        sa lekarze i polozne, ktore na fora gazety.pl zagladaja!
      • Gość: p Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.tonetic.pl 13.06.11, 09:13
        Ja rodziłam z Panią W. i byłam zachwycona jej opieką. Ciepła, sympatyczna kobieta, zawsze zdrobniała moje imię, przychodziła, zaglądała, piłeczkę mi przyniosła, pod prysznic zaprowadziła, odpowiadała na moje wszystkie pytania( a miałam ich mnóstwo bo to I poród). Gdy pytałam czy będzie ze mną przy cesarce( bo niestety Maluszek nie chciał się urodzić naturalnie) to oczywiście była. Czułam się przy niej bezpiecznie. Mogłabym jeszcze dużo dobrego o niej powiedzieć
    • Gość: gość Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.09, 15:44

      szpital jest obskurny, widać ,że dawno nie było tam żadnych
      remontów - lata piędziesiąte z odrobiną marketingu
      • Gość: iza Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 19:27
        i co z tego, że obskurny? ważne, że czysto, że jest miła atmosfera,
        prawie domowa, że położne są kompetentne, że lekarze wiedzą co
        robią, że traktują cię poważnie, że dbają o ciebie i o dziecko, że
        nie ignorują pacjentek, nie ignorują fałszywych alarmów. Różne są
        opinie i o tej klinice i o innych szpitalach, są złe i dobre, każdy
        ma czasem zły dzień więc nie dziwcie się tym położnym, które są tam
        po 24 godziny i miały za sobą np 3 ciężkie porody w ciągu nocy,
        zastanówcie się czy wy jesteście zawsze miłe i uśmiechnięte gdy
        macie zły dzień. Ja tam rodziłam, jestem bardzo zadowolona! Mój
        poród był szybki i łatwy, córcią zajęto się idealnie, miała 10
        punktów, mój poród odbierała położna z kolczykiem w nosie bodajże
        Małgosia- super kobieta, ja panikowałam, ona mnie uspakajała i
        mobilizowała. W nocy gdy niunia płakała bo nie wychodziło nam
        karmienie przyszła i pokazywała na spokojnie, siedziała póki mała
        nie zaczęła ciągnąć, pokazywała jak się przewija, mówiła co mogę
        jeść a czego nie, ogólnie bardzo miło ją wspominam. A dr
        Malarkiewicz to najlepszy lekarz pod słońcem! Moim zdaniem jak ma
        coś się wydarzyć to w każdym szpitalu się wydarzy! Jak będę rodzić
        kolejne dziecko to tylko tam! pozdrawiam!
    • Gość: kinga mama kropki Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 19:50
      Ja tam rodziłam i to co tu negatywnego tu czytam przraża mnie! Dla
      mnie połżna P. Wierzbicka była sympatyczna, młoda zgrabna blondyna.
      Tipsy hehe przecież badają w rękawiczkach więc ci nie zostanie
      w "dziurce" tak poważnie to nie mam nic przeciwko, ww położna miała
      tipsy ale krótkie. Ogólnie, szpital może nie jest perfekcyjnie
      wyremontowany ale jest czysto personel sympatyczny zwłaszcza położna
      taka w rudych włoskach, uwielbiam ją jest przesympatyczyna. Aaa ja
      to w ogóle nie planowałam wtedy rodzić ale na zapisie KTG były
      wahania tętna, więc lekarze zadecydowali o cc wszystko poszło szybko
      i sprawnie. Po operacji położne przybiegały co 5 minut sprawdzić jak
      się czuje. A ten ktoś co napisał że dziecko dostał 1 pkt Abgar to
      powinnaś pisać horrory bo nie wierzę w cuda, w 97 % przypadków
      dziecko które dostaje 1 pkt umiera !!!
      To tyle ja polecam szpital Malarkiewicz i spółka. Kolejnego
      dzidziusia też tam będę rodzić już się umówiłam z położnymi hihi
      Pozdrawiam.
      P.S. rodziłam 29 stycznia br mam małą kochaną córeczkę ur.
      godz.12.40, 2710 gram, 10 pkt Abgar !!!!
      • Gość: mama Kacperka Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 82.177.29.* 28.07.09, 09:11
        Wspaniały szpital, opieka, lekarze, panie położne. Same
        superlatywy!!!!!!!!!Jeśli rodzić to tylko tutaj. Komfort po porodzie w
        pojedynczych salach. I co z tego, że nie ma przysłowiowych złotych klamek pod
        prysznicem? Nie to najważniejsze, jest przecież czyściutko. Polecam wszystkim
        mamom!!!!!
      • Gość: mama Kacperka Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 82.177.29.* 28.07.09, 09:14
        Wspaniały szpital, opieka, lekarze, panie położne. Same
        superlatywy!!!!!!!!!Jeśli rodzić to tylko tutaj. Komfort po porodzie w
        pojedynczych salach. I co z tego, że nie ma przysłowiowych złotych klamek pod
        prysznicem? Nie to najważniejsze, jest przecież czyściutko. Polecam wszystkim
        mamom!!!!!A panie narzekające powinny zobaczyć jak wyglądają inne szpitale to
        może by doceniły....
    • Gość: mama Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.07.09, 14:34
      Rodziłam tam 5 lat temu do dziś miło wspominam tam pobyt,jak dla
      mnie super lekarze,położne i sam oddział,z czystym sercem polecam
      osobiście miałam duże szczęście do położnej,bo trafiła mi się
      naprawdę wspaniała kobieta opieka rewelacyjna
      jeśli jeszcze raz będzie mi dane mieć dziecko to wiadomo gdzie
      przyjdzie na świat
    • Gość: Tata Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 195.117.187.* 29.07.09, 14:23
      Przez cały poród (bardzo długi i zakończony cc po północy) byłem z żoną, nie
      było żadnych problemów ze strony personelu. Bardzo profesjonalne podejście
      położnych i lekarzy. Po cc z córeczką czekaliśmy na żonę w pokoju :) Codziennie
      w szpitalu byłem do 23 i też nie było problemu. Bardzo miło oboje z żoną
      wspominamy pobyt i polecamy Malarkiewicza wszystkim znajomym, którzy po fakcie
      podzielają naszą opinię.
    • Gość: sfyhj Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 12:30
      fjhgsr
    • Gość: TATA Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 13:00
      OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM.
      JUZ LEPIEJ BYLOBY RODZIC W DOMU. TYLKO GARSTKA POŁOŻNYCH JEST Z
      POWOŁANIA RESZTA TO KNURY CZEKAJĄCE CHYBA NA KASE ZA OPIEKE. NIE
      RACZA ODWIEDZAC MLODE MAMY.
      ZONA BYLA W CIEMNYM POKOJU, ZA OKNEM CIEMNICA I DO TEGO POPĘKANY
      ETERNIT, KTÓRY WIADOMO CZYM GROZI DLA DOROSŁEGO CZŁOWIEKA NIE MÓWIĄC
      O NOWORODKU, OKNA NIE CHCIAŁO SIĘ OTWORZYĆ ZE WZGLĘDU NA TEN
      ETERNIT. ZRESZTA I TAK BYŁY TAKIE STARE ZE PAMIETAJA MÓJ PORÓD W TEJ
      PLACÓWCE „ZA KOMUNY” BYŁO TO JEDNAK CO INNEGO. TERAZ JEST TO
      PRYWATNA FIRMA ŻERUJĄCA NA MIEJSCU, KTÓRE POZA MALOWANIEM NIE
      WIDZIAŁO REMONTU.
      POŁOŻNE NAMAWIAŁY NA SIŁE NA ZNIECZULENIE-JAK SIE ODMÓWIŁO WIEDZAC
      ZE NIE JEST TO ZA DOBRE DLA ZDROWIA BYLY OBURZONE-JAK WIDAC 400ZŁ ZA
      TAKA USŁUGE TRAFIA DO ICH BIAŁYCH KIESZONEK. GŁOWNIE NAMAWIAŁA TAKA
      STARA WYSOKO "SUCHA" PANI. PRZY SKURCZACH ZONĄ NIKT SIE NIE
      INTERESOWAL. MUSIAŁEM INTERWNIOWAĆ O "PARCIU" ZEBY W KONCU WZIELI
      JA Z POKOJU NA SALE.
      PORÓD ODBYŁ SIE PRAWIE SPRAWNIE I SZYBKO. MŁODA MAMA BYLA NA SZKOLE
      RODZENIA ALE WIADOMO CO INNEGO TEORIA A PRAKTYKA. POŁOZNE NIE
      CHCIAŁY POKAZAC JAK DZIECKO DOBRZE KARMIC MOWIAC ZE SKORO BYLA NA
      SZKOLE RODZENIA TO POWINNA WIEDZIEC. JAK SIE DOWIEDZIALEM POZNIEJ
      ICH ZACHOWANIE BYLO TAKIE PONIEWAZ JEDNA Z POLOZNYCH U MALARKIWICZA
      ROWNIEZ PROWADZI SZKOLE RODZENIA. JAKO MŁODY OJCIEC MIAŁEM WIELE
      PYTAŃ PROSTYCH-JAK UKŁADAĆ DZIECKO-CO ILE KARMIĆ-JAKI JEST STAN
      ZDROWIA MOJEGO DZIECKA, PANIE NIE UKRYWALY NIECHECI DO MNIE-POTEM
      WPROST MOWILY ZE SKORO BYLEM NA SZKOLE RODZENIA TO PO CO PYTAM. ZONA
      STUDIUJE MEDYCYNE (MA STYPENDIUM NAUKOWE) DO TEGO I LEPIEJ NIE MÓWIĆ
      JAKIE BŁĘDY BYŁY POPEŁNIANE PRZY MĄDRZENIU SIE POŁOŻNYCH CZY TEZ
      GINEKOLOGÓW.
      NASTĘPNYM RAZEM TYKO MIEJSKI LUB WOJEWÓDZKI.
      NIE MAM W TEJ WYPOWIDZI ZADNEGO INTERESU, PRAGNE TYLKO USTRZEC
      RODZICÓW. WIELOKROTNIE MIAŁEM OCHOTĘ ZACZAĆ KRZYCZEC NA NIEKTÓRE
      OSOBY ZA BRAK ICH WYROZUMIAŁOŚCI DLA MNIE I ZONY ZWŁĄSZCZA NA TAKĄ
      GRUBĄ RUDĄ POŁOŻNA. NIE UCZYNIŁEM TEGO ZE WZGLEDU NA DZIECKO ZEBY
      NIC MU SIE ZŁEGO NIE STAŁO. ZAZNACZAM JEDNAK, ZE NAPRAWDE GARSTKA
      PAŃ BYŁA BARDZO MIŁA ZA CO IM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY.
      OBCHÓD-TO KOMEDIA DLA PROWIZORKI. MALARKIEWICZ NIE WIEDZIAŁ NIC O
      ŻONIE MÓWIAĆ ZE JUTRO WYJDZIE A WIADOMO BYŁO, ŻE TAK SIĘ NIE STANIE
      ZE WZGLĘDU NA DZIECKO.NASTĘPNIE ZAWSZE SIĘ DZIWIŁ CZEMU JESZCZE ŻONA
      NIE WYCHODZI. W TAKIEJ CIEMNICY SIEDZIEC KILKA DNI TO TYLKO DZIEKI
      OPARCIU RODZINY ZONA NIE ZWARIOWAŁA. MALARKIEWICZ JAKO SZEF
      POWINIEN WIEDZIEC WSZYSTKO O PACJENTKACH CO ONIE JEST TRUDNE W
      OKOŁO 10 SALACH 1-OSOBOWYCH.

      DOSŁOWNIE RĘCE OPADAJĄ.
      • Gość: iza Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 11:12
        jeszcze jedno TATO jak ja rodziłam położna zapytała mnie czy
        potrzebuje znieczulenia, które kosztuje 400zł, powiedziałam, ze nie
        i wcale się nie skrzywiła, powiedziała, że bardzo dobrze, także
        jakieś bzdury i chyba zamiast zająć się rodzącą żoną zwracał Pan
        uwagę na miny położnych. Och a to że pokój to ciemnica i za oknem,
        jak mi przykro, niestety w ofercie nie było pokoju z widokiem na
        morze, trzeba było takie szpitala szukać. A takie pytania typu jak
        układać dziecko trzeba było zadawać w szkole rodzenia? A skąd ta
        pewność, że tak się zachowywały bo któraś z nich prowadzi szkołę
        rodzenia, jakaś paranoja!
      • privus Bóg też źle świat stworzył 20.10.15, 02:59
        bo w styczniu nie można iść na plażę? :)
        Nie wiem, jakie miałeś oczekiwania i czego się spodziewałeś. Poród jest porodem i tego nic nie zmieni. Dwie synowe obdarzyły mnie wnukami właśnie u Malarkiewicza nie tylko ku mojemu zadowoleniu. Trzeba było zamówić sobie do domu akuszerkę do domu a nie wypłaliwać się na forum.
    • Gość: adam Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 15:41
      NIESTETY JEZELI MLODE MAMY WIEDZĄ, ŻE PORÓD BĘDZIE BEZPROBLEMOWY TO
      MOZNA SKORZYTAC Z USLUG MALARKIEWICZA. JA MIALAM PROBLEM Z PORODEM
      ZOSTALAM PRZEWIEZIONA DO WOJEWODZKIEGO ZE WZGLEDU NA PROSBE I
      BEZRADNOSC U MALARKIEWICZA. WIDAC PO TYM ZDARZENIU GDZIE TAK
      NAPRAWDE SA SPECJALISCI I JAKIM SPRZETEM DYSPONUJE DANA PLACOWKA.
      • Gość: mala Mi Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.barczewo.macrosat.pl 28.09.09, 19:58
        Smiać mi się chce po przeczytaniu opinii Taty :)
        Czasy służby dawno minęły. Jak chciałeś wynając sobie służacą kolego
        to trzeba było ją przywieźć do szpitala.
        Rodziłam pierszwe dziecko u Malarkiewicza, było rewelacyjnie. Opieka
        super,położne fajne babeczki. Nie pojechałam tam na wczasy tylko
        urodzić dziecko więc dziwią mnie takie marudzenia. Gdyby nie
        profesjonalne podejscie dr Cyrty to moj poród byłby koszmarem. Płód
        był duzy i Pani Dr podjela decyzje o cieciu. W miejskim gardłem by
        to dziecko wyjeli i za nic nie zgodziliby sie na cc.
        Polecam ten szpital z czystym sumieniem.
        • marcjanna78 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 04.10.09, 18:16
          Nie musze zmieniac pracy bo lubię to co robię i nawet nieźle mi za
          to płacą :)
          Poród to nie jest bajka mój drogi, za dużo się naczytaliście
          kolorych pism z szanowna małżonką. Zaden szpital nie jest idealny
          tak jak lekarz, nauczyciel itp. Czepianie się wystroju sal to lekka
          przesada.
          Wyraziłam swoje zdanie i tyle...
          • Gość: d Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 94.254.174.* 05.10.09, 19:08
            I TU SIE PANI MYLI ODNOSNIE NABYTEJ WIEDZY.

            POZDRAWIAM :-)
            koniec

          • Gość: alajhh Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 20:46
            położne to świete krowy....leniwe ....
    • Gość: CX Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 94.254.199.* 01.10.09, 22:36
      JEZELI SŁUZBĄ NAZYWASZ PROSTE PYTANIA I BRAK ODPOWIEDZI LUB
      SKWASZONĄ MINE TO NIE MA O CZYM DYSKUTOWAĆ.
      WIDAĆ, ŻE MOCNO TO PANIĄ ZABOLAŁO--HMMM CIEKAWE CZEMU ????

      FORUMOWICZE CHYBA SAMI ZNAJDA ODPOWIEDZ

      RADZE ZMIENIĆ PRACE

    • Gość: mama nr1 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.10.09, 19:19
      Rozwalił mnie wypis tego pana o pseudo "tata",chłopie ty to masz
      wyobraźnie co do porodu prosto z kolorowego czasopisma ..hmm a tu
      takie rozczarowanie buuu bidulek a myślał ze będą koło żony skakać a
      i oddział nie taki jak sobie wymarzył żenada .i na koniec ten
      komentarz "najstępnym razem tylko wojewódzki albo miejski"
      to ty jeszcze nie wiesz co się tam dzieje ! (tam to dopiero położne
      są bardzo przyjazne kobietom bhaha..)
      no ale co ty mozesz wiedzieć to był twój pierwszy poród wprawdzie
      nie taki o jakim "czytaliście w poradnikach" (czego wszystkim życzę)
      ale to juz coś porównanie masz od bujnej wyobraźni po szarą
      rzeczywistość.Nawiasem mówiąc takie smarowanie szpitala chyba
      przyniosło ci ulgę,bo darłeś sie że aż końcu miasta było słychać ..


      Wybaczcie ale musiałam skomentować ..
    • Gość: ewa Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 01:31
      www.rp.pl/artykul/380067_Olsztynska_poliklinika__nr_1_w_Polsce.html
      • mamakarolci29 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 20.10.09, 19:13
        Tee TATA skoro żona taki kształciuch medyczyny to trzeba byłow domu
        rodzić. Malarkiewicz wyraźnie zaznacza że nie jest szpitalem
        specjalistycznym. Poza tym to co tu [iszesz o położnych to bzdura,
        jesteś debilem i pewnie chciałeś pouczać położne albo w inny sposób
        się im naraziłeś. Rodziłam tam i o nic nie musiałam pytać same mi
        powiedziały.
        Wkur**am się, nad drugi az się zastanów i nie pisz takich
        nonsensownych rzeczy. Ooo losie współczuje waszemu dziecku, takich
        rodziców mieć to skarb, tylko zakopać ;)
        • marcjanna78 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 21.10.09, 08:34
          Szkoda czasu na odpisywanie na takie idiotyczne posty. TATA i tak
          uważa, że wszystkie pozytywne odpowiedzi piszą pracownice szpitala :)
          ma niestety ograniczone myślenie nie tylko w kwestii wyobrażenia
          sobie porodu jak widać...
    • Gość: Pani DOMU :-) Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 15:42
      NIEZŁY OBRÓT SPRAWY NABRAŁ TEN TEMAT. SWOJA DROGA TATA MIAŁ PECHA I
      CO DO POŁOŻNYCH TO ZAWSZE JEST LOTERIA. WIEM TO Z WŁASNEGO
      DOŚWIADCZENIA I Z INNEGO MIASTA. PANIE KOCHANE PO CO TAK WYZYWACIE
      TEGO PANA--COS WAS ZABOLALO?, ZE MUSICIE WYPISYWAC TAKIE WYZWISKA.
      CZLOWIEK MIAL PROBLEM I TO OPISAL W TYM TEMACIE. NIE ON JEDEN ZALI
      SIE I KRYTYKUJE, SA TU TAKZE DOBRE OPINIE.
      JAKOS INNE KRYTYKI NIE SPOTKALY SIE Z TAKIM OSTRYM ATAKIEM NA
      FORUMOWICZA, KTORY PRZEDSTAWIL SWOJ PUNKT WIDZENIA.
      A CO DO TATUSIA ZYCZE MU PEŁENJ RADOSCI Z POCIECHY I BRAKU SADZENIA,
      ZE GDZIE INDZIEJ BEDZIE LEPIEJ-TAKA JEST SŁUZBA ZDROWIA-NIESTETY.

      CHYBA JEDNAK MIAŁ RACJE CO DO JEDNEGO-PRACOWNICY TO PISZA-AZ IM
      SLINKA LECI Z BUZIULKI-wścieklizna ?? :-)
    • Gość: Basia Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 94.254.159.* 25.10.09, 12:44
      Tak sie składa, że niedawno koleżanka rodziła w "Kolejowym" i panie
      położne bardzo często zaglądają na to forum-koleżanka wiele razy
      słyszała ich rozmowe na ten temat.
      Obydwie jakoś specjalnie nie jesteśmy zdziwione taką treścia i
      wypowiedzi na tym forum. Chyba mało już kto mówi dobrze w Olsztynie
      na temat tej placówki.
      Przynajmniej Miesjki i Wojewódzki mają najnowszy sprzęt do każdego
      rodzaju przypdaków. Zwłaszcza jedna Pani ciągle zajadająca się
      ciastkami jest super arogancka cyt: "przebrać, wykąpać, nakarmić-no
      co-wy nic nie potraficie, co za matkinam się trafiają"
      Brak słów na takie osoby.
      • mamakarolci29 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 29.10.09, 19:58
        ale że w miejskim / wojewódzkim taka pani jest?? ej, nie prawda tez
        że mało kto mówi dobrze o malarkiewiczu. A i ja nie jestem
        pracownicą malarkiewicza. Rodziłam tam i mam dobre wspomnienia, co
        do wojewódzkiego i miejskiego mam też porównanie.
    • Gość: cc Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 02:11
      www.youtube.com/watch?v=ua4E9r5igUo&feature=related
    • Gość: aania Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 17:43
      stanowczo nie polecam oddziłau malarkiewicz, rodziłam tam 2 razy,
      pierwszy raz było nawet nieźle, ale drugi raz to wielka porażka i
      strsznie załuję, że wybrałam ten szpital po raz drugi (:
      Tak jak ktoś trafnie napisał o położnych tego oddziału, tylko
      garstka z nich jest z powołania. A Z TEGO CO MI WIADOMO w
      Polilinice nie ma oddziłału położniczego jest tylko
      ginekologiczny :)
      Radzę Pani wybrać Szpital Miejski, albo Wojewódzki.
      • mamakarolci29 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 06.11.09, 10:16
        W takim razie opowiem wam historię: W 22 tyg ciąży leżałam w
        szpitalu miejskim na podtrzymaniu ciąży obok mnie leżała młoda
        dziewczyna czekająca na poród miała skurcze, powooli odchodziły jej
        wody i czop. Dziewczyna w pewnym momencie zaczęła mieć regularne
        skurcze trwało to całą noc, dzielnie leżała na łóżku nie wzywała
        położnych, rano była sina z bólu łóżko zakrwawione wreszcie obchód,
        gromada lekarzy stoi nad nią i dyskutują, że zaraz ją zabiorą na
        porodówkę bo już mają jej dość, ciągle płacze i powtarza nie
        wyraźnie że boli. Ok sobie pomyślałam może i faktycznie jakaś
        natrętka czy cuś, kiedy lekarz poszli dziewczyna napisała kartkę po
        czym podała mi ją a tam było napisane: Proszę pomóż mi, strasznie
        boli,lekarze nic mi nie mówią. Jestem głucha, nikt mnie nie rozumie
        bo wiem że mówię nie wyraźnie.
        Wybiegłam z sali z kartką do położnych a one w śmiech, prosiłam żeby
        przyszły no i czekłam z tą dziewczyną 3 godz, w końcu zemdlała
        zabrali ją na porodówkę, czekałam na wieści od jej mamy bo chwilę z
        nią rozmawiałam. Po 2 dniach przyszła jej spłakana mama i mówi że
        maluch zdrowy ale miał problemy z oddychaniem a jej córa bardzo źle
        się czuje. Lekarze 25 godz trzymali ją na porodówce wiedząć że
        dziecko jest duże, szacunkowa waga wg USG wynosiła 4700 gram, po
        tych 25 godz, zadecydowali o cc, dziecko ważyło 5110gram. I
        powiedzcie same jak tak można? Jak można męczyć kobietę która nie
        dość że głucha to jeszcze spodziewała się tak dużego dziecka? Cud że
        w czas zrobili cesarkę, dziecko zaczynało się dusić dlatego potem
        miało problemy. A drugi przykład??? W 30 tyg trafiłam do
        wojewódzkiego z podejrzeniem przedwczesnego porodu i co tam mnie
        spotakało? Zero lekarzy niekt przez kilka godz do mnie nie przyszedł
        a nie dość tego koebieta w 27 tyg rodziła na sali bo : Porodówki
        zajęte!!! Ubrałam się i zeszłam do dyżurki po swoje dokumenty,
        zabrałam i wyszłam czyt. samowolnie opuściłam szpital. Czułam się
        dobrze a moje dziecko urodziło się w 41 tyg.
    • Gość: gość Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.09, 13:27
      TEEEEE mamakarolci29 A CO TY ZA FARMAZONY WYPISUJESZ.
      Wcześniej człowiekowi nie wierzysz i od debili go wyzywasz a sama
      pisząc historie swoją i jakiejs tam biednej kobiecinki.
      MOZE TERAZ TO TY DEBILKO WYMYŚLASZ I PISZESZ NA INNYCH GŁUPOTY?
      skoro tak ci mocno na pracy (o ile tam pracujesz) u MALARKIEWICZA
      ZALEZY TO ZA PRACE SIE WEZ A NIE SMAROWANIE INNYCH SZPITALI I
      WYZYWANIE INNYCH FORUMOWICZOW KTORZY PISZA TAKIE SAME RZECZY JAK TY.

      proponuje się dostosować do swojej wcześniejszej wypowiedzi-ZAKOP
      SIĘ KOBIECINO
      • Gość: gościówa Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 17:26
        Teee gość nie sądzę żeby mamakarolci pracowałau Malarkiewicz
        bo kiedyś sama szukała gdzie rodzić w olsztynie. I sam się zakop, co
        ty w góle masz do powiedzenia człowiecze????
      • mamakarolci29 Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 18.11.09, 09:43
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > > MOZE TERAZ TO TY DEBILKO WYMYŚLASZ I PISZESZ NA INNYCH GŁUPOTY?
        > JAK TY.
        >
        > proponuje się dostosować do swojej wcześniejszej wypowiedzi-ZAKOP
        > SIĘ KOBIECINO


        Po pierwsze gościu, nie jestem debilką, a jesli chcesz poznać
        znaczenie tego słowa warto zajrzeć do słownika ;), nie jesteś w
        temacie a osoba do której się odniosłam , przypuszczalnie wiem kim
        jest. a po trzecie moja propozycja brzmi: IDŹ I LEPIEJ POCZYTAJ
        JAKĄŚ KSIĄŻKĘ NAJLEPIEJ KOMEDIĘ, POZWOLI CI SIĘ ZRELAKSOWAĆ I BYĆ
        MOŻE NAUCZY CZEGOŚ.
    • Gość: * Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 01:42
      www.youtube.com/watch?v=LCv-DwTdyNM&feature=related
    • Gość: gość Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.09, 14:15
      więcej mam do powiedzenia niż ty biedna gościnko :-)

      a co tak cie to zabolalo?
    • Gość: MamaSYLWUNI Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 94.254.197.* 20.11.09, 05:05
      MAMAKAROLCI NAPSIAŁA "nie jesteś w
      temacie a osoba do której się odniosłam , przypuszczalnie wiem kim
      jest"
      pytanie do MAMY KAROLCI:
      skąd Pani to wie+skad Pani zna ta osobe? coś chyba tu nie pasuje


      interesuje się tym forum i mam żenującą opinie na temat ludzi
      kłócących sie tutaj


      raz MAMAKAROLCI krytykuje wypowiedzi innych, pozniej sama
      krytykje "miejski" i "wojewódzki". Wzyzwa ludzi od debili
      krytykujcych MALARKIEWICZA

      Proponuje jako także MAMA powstrzymac swoje emocje lub zasiegnac
      porady u specjalisty.

      • Gość: ja Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 13:50
        Masło maślane. MamoSylwuni piszesz że masz żenującą opinię na temat
        ludzi kłócących się tutaj a nie mniej jednak również jesteś żenująca
        dodając swoje trzy grosze. Ja uważam że każdy może mieć różne zdanie
        tyle że jedni bardziej się denerwują a drudzy biorą na miękko to co
        ktoś do nich pisze.

        A tak off topic nie którzy rodzice ci przyszli też nieźle
        przesadzają i kolorują sobie pewne sprawy.
        • Gość: iza Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 11:02
          Was ludziska chyba nieźle porąbało, kiedyś nie było netu i każda
          kobieta trafiała do tego szpitala, w którym było miejsce, a teraz
          sobie grzebiecie na forach i sprawdzacie gdzie jest najlepiej,
          czytacie opinie, a potem pretensje do całego świata, że nie było tak
          jak sobie zaplanowaliście.Kiedyś mogliście sobie tylko pod nosem
          pobrzęczeć, że było tak czy tak. Szanowny panie Tato jestem ciekawa
          pana opinii po kolejnym porodzie w innym szpitalu, ja tak samo
          czytałam opinie o każdym szpitalu i te dobre i te złe. O szpitalu
          Malarkiewicza przed porodem nic nie słyszałam, poprostu chodziłam do
          niego na wizyty i normalne było to, że tam rodziłam. Już raz się
          wypowiadałam na temat Malarkiewicza. Uznałam, że powinnam wyrazić
          swoją opinię po porodzie, z którego byłam zadowolona. Trafiłam tam w
          27tyg ze skurczami, odrazu mi powiedziano, że nie mają zaplecza dla
          wcześniaków i jakby co to pojadę do wojewódzkiego, na szczęście to
          tylko fałszywy alarm. Ja nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa
          na ten szpital, do tej pory chodzę do dr. Malarkiewicza na wizyty i
          nie zamienię go na żadnego innego. A to, że na tym forum piszą
          położne podpisując się jako pacjentki to być może tylko wymysł co
          niektórych bo ja akurat nie jestem! Tak mnie również zabolało bo ja
          sobie chwalę ten szpital, a jeżeli ktoś coś ma to dlaczego nie powie
          tego zainteresowanym? Czyżby odwagi zabrakło? A pomyślał Pan o tym,
          że ciężko jest ogarnąć tyle kobiet i dzieci kilku położnym, bo jest
          ich tam zaledwie garstka, chyba teraz już pan wie ile zajmuje czasu
          np kąpiel maleństwa? a gdzie jeszcze rodzące kobiety, a dzieci,
          którymi trzeba się opiekować bo matki nie mają siły, a matki które
          nie dają sobie rady i trzeba też im poświęcić chwilkę, ja tam
          czekałam cierpliwie zamiast się wymądrzać, widziałam co się dzieje,
          ile kobiet przyjechało w nocy na porodówkę, ile tylko z fałszywymi
          alarmami, te kobiety mają co robić, a skoro tak się pan chwalił
          szkołą rodzenia to normalne było, że was zostawiono na potem bo
          sobie dacie rade, w dodatku we dwoje, zresztą nie wierzę w to, że
          zostawiono was samym sobie, nie tylko ja tam rodziłam, moja siostra
          i koleżanki, żadna się nie żaliła, nie piszę tego dla reklamy tylko
          denerwuje mnie takie oczernianie, a może za dużo oczekiwaliście?
          • Gość: Aga Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.05.10, 20:15
            Zgadzam się z Izą, urodziłam u Malarkiewicza dwoje dzieci, jedno 3
            lata temu, drugie 2 tygodnie temu i jestem zachwycona, opieką,
            atmosferą, położnymi i lekarzami, polecam każdej przyszłej Mamie (po
            36 tygodniu )
            • gunia-natura Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 15.08.10, 18:55
              Słuchajcie, nie ma ideałów. Malarkiewicz jako oddział ma pierwszy stopień z
              trzech opieki nad położnicą i dzieckiem, co oznacza, że w sytuacjach ratowania
              życia są zobowiązani do przekazania pacjenta do innego szpitala. Dziwne, że
              malkontenci, którzy narzekają na opiekę specjalistyczną wczesniej tego nie
              sprawdzili.

              Urodziłam tam dwójkę dzieci, trzecie też mam zamiar tam przywitać na świat (to
              wypada pod koniec stycznia). Z pierwszym nie było problemów, bo oddział chwilowo
              miał miejsca, więc przyjechaliśmy i byliśmy. Przy porodzie był mój ginekolog,
              Dywański, do którego chodzę do teraz do poradni ginekologicznej w "Poliklinice",
              czyli przy Szpitalu Uniwersyteckim. Wszyscy przesympatyczni, wszystko
              dzieciaczek dostaje, kobieta do porodu również. Swoje trzeba mieć tylko
              pieluszki i chusteczki dla maluszka i rzeczy dla siebie, co oczywiste. Sale są
              pojedyncze, zrobione na miarę szpitala, starego budynku, odrapanego i na którym
              leży eternit. Przepraszam, że zapytam niezadowolonych z tego faktu: dlaczego
              oddział, który zajmuje jedną kondygnację ma inwestować w remont całego budynku,
              który do niego nie należy? Zainteresowanych może zaciekawi fakt, że Malarkiewicz
              buduje szpital ginekologiczno-położniczy na Jonkowie. Podejrzewam, że na całej
              północy kraju nie znajdzie się bardziej nowoczesna placówka.

              Co do drugiego porodu również nie mam zastrzeżeń - przez trzy tygodnie co dwa
              dni byłam na oddziale na KTG. Kiedy przyjechałam do porodu, były zajęte
              wszystkie sale, a w przeciągu doby odbyło się sześć porodów. Rodziłam po
              północy, położna już była wyczerpana, ale istny anioł. Delikatna, cicha,
              spokojna, nie narzekała i cały czas z wyrozumiałością doglądała, jak przebiegał
              poród. Z braku miejsc musieliśmy z synkiem do południa zostać na porodówce,
              dopóki mamy nie zostały wypisane do domu. Później położna sama pomagała mi w
              przeniesieniu się na inną salę. Dzieci same kąpały, doglądały, zawsze były
              wtedy, gdy je ktoś potrzebował. Żeby ulżyć jakiejś pani (pewnie po cesarce),
              opiekowały się maluchem u siebie całymi nocami. Kiedy w czasie posiłku
              jakiekolwiek maleństwo marudziło, zabierały je do siebie, żeby mama miała
              chwilkę dla siebie i mogła zjeść w spokoju.

              O wojewódzkim i miejskim mogę tylko opowiedzieć historie znajomych, mniej lub
              bardziej zakończone happy endem. Sama na półmetku pierwszej ciąży miałam
              styczność z miejskim. Mój lekarz był na urlopie, a inny go zastępujący wysłał
              mnie ze skierowaniem na oddział patologii ciąży do miejskiego. Z bólami z krzyża
              (kto miał, to wie, że bardziej boli niż sam poród) czekałam z mężem dwie godziny
              na korytarzu na twardym krzesełku, aż lekarz raczy do mnie przyjść. Kiedy
              szanowny zezwolił na audiencję, pobieznie mnie obmacał i stwierdził, że
              przesadzam. Wydał receptę na Cordafen (silny lek nasercowy, który szkodzi
              dzieciom nienarodzonym, m.in. bezmózgowiem, wodogłowiem i uszkodzeniem
              centralnego układu nerwowego i nie powinny go przyjmować osoby z ciśnieniem
              poniżej 100, ja stałe miałam 90/70) i wysłał do domu ze skierowaniem do poradni
              patologii ciąży. Mąż, kiedy wykupił leki, pojechał do szpitala i spytał, czy to
              na pewno TEN Cordafen. Tak, dają go wszystkim pacjentkom bez względu na to, co
              się z nimi dzieje. Paranoja!
              Poradnia patologii ciąży to kolejna porażka. Kobieta przebiera się za
              prowizorycznym parawanikiem o szerokości może 50 cm. Ja miałam robione USG
              dopochwowe w gabinecie przy otwartych drzwiach do rejestracji, gdzie sobie każdy
              wchodził. Bez żenady w trakcie badania do pomieszczenia weszło sobie z pięć
              postronnych osób. Salowy z mopem przyszedł coś powiedzieć lekarzowi badającemu i
              stanął na wprost mojego odsłoniętego krocza. Byłam tak zdezorientowana i
              zszokowana, że nie byłam w stanie wydusić słowa.

              Nie wyobrażam sobie, za nic w świecie, żeby u Malarkiewicza spotkała mnie
              podobna sytuacja. Może i małe są te pokoje jednoosobowe z dostępem do telewizji
              i telefonu, a położne czy lekarze czasem też okazują się być ludźmi i miewają
              gorszy humor... Ale zawsze szanują kobietę, jej prawo do prywatności, nawet w
              tak niekomfortowym położeniu, jak poród i potrafią wykazać się zrozumieniem i
              zapewnić dyskrecję
              • Gość: gość Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.10, 16:59
                OJEJKU

                ALE SIĘ BIEDACTWA NAMĘCZYLIŚCIE

                PEWNIE ZAMIAST POMÓC 1-PANI W KARMIENIU OBMYŚLALIŚCIE TE PIĘKNE LISTY

                KOMU BY SIĘ TAK CHCIAŁO DOKŁADNIE PISAĆ O KTG ITP.

                • Gość: Hala Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: 46.112.147.* 19.11.10, 13:46
                  po pierwsze to nie krzycz...
                  a po drugie mnie by się chciało też dokładnie opisać, ale widzę, że nie ma sensu, bo zostanę również posądzona o pracę na tym oddziale...

                  mój pierwszy poród tam właśnie się odbył 4 lata temu i teraz też zamierzam tam wrócić, bo super wszystko wspominam - położne bardzo pomocne i miłe, cisza i spokój

                  idąc do tego szpitala wiedziałam, że jeśli poród będzie przebiegał z komplikacjami, to będziemy musieli pojechać do wojewódzkiego albo miejskiego, bo tutaj nie ma specjalistycznego sprzętu
                  dziwią mnie tym bardziej takie wypowiedzi, że sprzęt nie taki, sale nie jak w hotelu 5*... oddział ma swoje plusy i minusy, które trzeba rozważyć zanim podejmie się decyzję o porodzie
                  dla mnie wybór był oczywisty

                  moja bratowa rodziła w szpitalu, gdzie na sali leżały 3-4 matki z dziećmi, więc komfort w trakcie odwiedzin był żaden... tutaj sala jednoosobowa, nikt nie patrzy czy lezysz z gołym tyłkiem na wierzchu... jak miałam anemię poporodową, to przez kilka godzin położne zajmowały się małym, żebym mogła się przespać i odpocząć, nawet nie musiałam nic mówić, same to zaproponowały

                • gunia-natura Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze 25.11.10, 23:53
                  Oj, gościu... ale ty masz pojęcie, no, brawo. Jak ktoś świadomie WYBIERA, a nie lezie rodzić na pałę, bo jej koleżanka podpowiedziała, to się orientuje w takich sprawach jak to, co oddział proponuje. A jak ktoś się spodziewa własnego lokaja i pokojówki, sztabu lekarzy i położnych ustawionych w rządku na baczność i czekających na skinienie, to znaczy, że za dużo bajeczek się nasłuchał.
                  Pomimo tego, że oddział jest malutki, położnic jest kilka, które też wymagają takiej samej opieki. Jak ktoś tego nie rozumie, no to jego strata, będzie niepocieszony, że 24 na dobę położna nie trzymała za rączkę a lekarz po czółku nie głaskał.
                  Niestety, błędy lekarskie zdarzają się kazdemu i wszędzie - nawet doktorowi House'owi. Ja sie coraz bardziej skłaniam ku Malarkiewiczowi, jak słucham opowieści mrożących krew w żyłach o innych szpitalach
                  • Gość: Kamila Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.10, 13:34
                    No pięknie drogie Panie!
                    Która kobieta wybiera się z myślą, że będzie super u Malarkiewicza jeżeli będzie super poród, a jeżeli wie, że nie będzie super to przewiozą ją gdzie indzie-chyba żadna
                    Koleżanki minuty czasami decydują o zyciu tak więc dajcie spokój.
                    Każdy wybiera miejsce porodu i szpital czy taką placówke o której jest mowa wyżej-i wszedzie są ludzie i "takie panie oschłe na wszystko i na każdego".
                    Moim zdaniem to atut być z kimś w pokoju-zawsze można spokojniej iśc do łazienki i ktoś będzie miał oko na dziecko.
                    Super warunki, że jakie niby-że 1 osobowy pokój bo odwiedziny-to to-to tamto
                    Odwiedza 1 osoba i dalej czeka jezeli juz to cała rodzina ale w domu a nie przychodzi z zrazkami
                    3 dnie kazdy wytrzyma z dalszej rodziny

                    Ciagle tu kogoś boli, że niby ktoś wymaga głaskania przez lekarza i pielegniarki-PYTAM SIĘ GDZIE KTOŚ TAKIEJ CZYNNOŚCI WYMAGAŁ I NAPISAŁ prosze zacytować-NAJLEPIEJ PANA TATE bo chyba ciągle tutaj ten wątek zaczął małą BURZE??
                    CHYBA SOBIE PANIE ZARTUJECIE

                    Rodziłąm w 2 różnych placókwach i mam porównanie-wszystko zależy jakie osoby praują a nie od warunków pokoju etc.
                    w każdej placówce były miłe osoby i ludziska

                    SKŁANIAJ SIĘ DROGA PANI KU MĘŻOWI a nie dyrdymały wypisujesz

                    NAJWAŻNIEJSZE JEST BEZPIECZENSTWO MATKI I DZIECKA-chyba juz wszyscy wiedza CO LOGIKA PODPOWIADA a hotelik 5* będzie na wakacje z dzieckiem :-)



                    • Gość: Hala Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.12.10, 12:37
                      No i tak się złożyło, że drugi poród odbył się w szpitalu miejskim, a nie tak jak chciałam u Malarkiewicza... bo akurat wszystkie sale były zajęte...
                      wnioski?? Trafiłam na fajne położne, cały poród ZNÓW bez żadnych komplikacji, oddział ładnie odnowiony, a mimo to nie mogłam się doczekać kiedy wrócę do domu...
                      Sale 3-osobowe to dla mnie pomyłka... że niby w czym ma być mi lepiej? W domu nikt mi dziecka nie przypilnuje jak do łazienki pójdę... a może mam czekać aż mąż wróci żeby iść wziąć prysznic? mam ze sobą dziecko zabierać albo pampersa i sobie założę, żeby nie korzystać z toalety... Czy może na oddziale, gdzie leży aż 8 matek z dziećmi ktoś mi to dziecko ma porwać? tam nie ma tłumów jak w wojewódzkim...

                      co do odwiedzin to mnie może nikt nie odwiedzać - przeżyję, ale tłumy odwiedzające moje "koleżanki" z sali jakoś nie wywołują u mnie entuzjazmu :/
                      w ciągu tych 2 dni po porodzie, kiedy kobieta jest obolała i zmęczona i marzy o chwili spokoju i ciszy, by móc odpocząć i skupić się na maleństwie, to przeżywa dodatkowy i niepotrzebny stres, bo przez salę przewalają się rodziny spragnione widoku dziecka (nie mojego)... no dodatkowo przynosząc ze sobą miliardy zarazków
                      a właśnie im większy oddział, tym więcej tych zarazków i większe RYZYKO, że moje nowo narodzone dziecko coś załapie i bedziemy MUSIELI dłużej zostać w szpitalu... to dla mnie więcej znaczy niż super specjalistyczny sprzęt
                      Czy koleżanka uważa, że w wojewódzkim w razie komplikacji szybciej lekarze zareagują? mają przeciez pod opieką tyle położnic... nie zaledwie 8...

                      Tak na koniec tylko, to bardziej bezpieczna czułam się w tej małej, 1-osobowej sali na niezbyt dobrze wyposażonym oddziale
                      • Gość: ewa Re: poliklinika i malarkiewicz - jakie doświadcze IP: *.psychz.net 14.05.11, 08:53

                        też mam podobną op0inię o miejskim, nic dodać i ująć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka