Dodaj do ulubionych

Mój pierwszy raz

17.09.03, 01:13
Dosyć wymowny tytuł i wielorako brzmiący. No to zaczynamy.
Dzieci i młodzież zakaz czytania.
Papierochy
Wiek 14 lat, poszło bardzo prosto, zakręciło się w głowie, zrobiło się
gorzko. Owczy pęd za kolegami. Żałuję do dzisiejszego dnia.
Jestem i będę nałogowym palaczem do dnia 29 maja 2004 roku (chyba, że
wcześniej zmądrzeję), wtedy to przekraczając tytułowy filmowy wiek dawnego
serialu, pozbędę się tego nałogu.
W dalszej części opowiem o pierwszym pocałunku (to ci dopiero było)
Obserwuj wątek
    • andulka7 Re: Mój pierwszy raz 17.09.03, 09:26
      a pierwsze piffko kiedy było ???
      • oso1 Re: Mój pierwszy raz 17.09.03, 17:57
        No co Ty, przecież moje dzieci to też czytają.
        Ale najlepszy był pierwszy pocałunek (z tzw.języczkiem).
        Co ja się wtedy zaśliniłem, aż wstyd mówić.
        • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 20:47
          Oso - ale temat ..........ho, ho, ho ........
          temat rzeka
          ale nie napisałeś o smaku tego pierwszego papierosa i od jakiej ilości zacząłeś
          palić i w jakim towarzystwie - a otoczka tego może być bardzo, bardzo ciekawa.


          Pewnie się zdziwicie, ale pierwszego paierosa zapaliłam mając 24 lata.
          Wcześniej się nie dało, byłam osobą twierdzącą, że papieros zabija ludzi. W
          szkole średniej byłam chodzącym przykładem wrogości nikotyny.
          A to z przyczyny takiej, że wychowawczyni przy całej klasie, na jednej z
          lekcjii wychowawczych dała za przykład chorobę mojej matki.
          Wyjaśniła, że zostałam sierotą przez ten nałóg. Że moja matka paląc w Olsztynie
          tyle papierosów zmarła na raka płuc. Horror tej lekcji i mojego przykładu
          zmienił stosunek w klasie do mnie.
          Nie wiem czy to było upokorzenie, czy nie - wiem jedno, że nikt ze mną nie
          chcaiał zapalić papierosa i na dodatek nie widziałam nikogo palącego w szkole.
          Dopiero, kiedy poznałam równą sąsiadeczkę do której chodziłam na ploty
          zapaliłam i to nie jednego. Z pewnych problemów wypaliliśmy całą paczkę - ona
          paliła Carmeny czerwone.
          Co się działo ze mną zamilczę. Mój stosunek dzisiejszy do papierosów jest taki
          - kiedy trzeba wypalić fajkę pokoju wypalę ;-)
          jeżeli trzeba kilka fajek pokoju zapalić też zapalę .

          Bowiem:
          Niech żyje wolność
          Wolność i swoboda
          Niech żyje zabawa
          I dziewczyna młoda ;-)))))
          • oso1 Re: Mój pierwszy raz 17.09.03, 22:22
            Ale najbardziej to podobała mi się relacja z pierwszego razu mojej koleżanki.
            "Chodziliśmy ze sobą trzy lata. Nadszedł ten dzień, kiedy rodziców nie było w
            domu. Położyliśmy się do łóżka, kilka pocałunków i ...
            i on mówi "już!!!"
            a ona do niego "juuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuż?"
    • mummir Re: Mój pierwszy raz 17.09.03, 22:40
      Chcesz dorobić a masz dostęp do internetu to nie ma problemu.

      www.MikesPaid4Email.com/pages/index.php?refid=mummir
      Świetna firma. Płacą bardzo dobrze od 1 do 5 centa za link a ponadto punktowane
      linki zamieniają na kasę (tak że warto również klikać za punkty). E-maile
      przychodzą codziennie, a w każdym kilka linków. Płatne linki zawierają
      słowo "runner" np. www.MikesPaid4Email.com/scripts/runner.php?aA=677209
      Po "kliknięciu" na płatny link następuje logowanie na stronę sponsora. I tutaj
      najczęściej pojawia się u góry pasek z banerem i informacją ile sekund mamy
      oglądać stronę sponsora i ile za to dostaniemy np. Mike thanks you supporting
      his sponsors! You're the best. You will receive 5cents(s), once you have
      visited this sponsor's site for at least 15seconds . Po upływie określonego
      czasu pojawia się komunikat: " You've just been paid. See you soon!" lub
      podobne. W chwili pojawienia się tego komunikatu możemy zamknąć połączenie.
      Dodatkowo możesz zarobić więcej wchodząc na Paid2Click (NO SEARCHES) i
      Paid2Click (SEARCHES ONLY) w obrębie waszego konta w Mikes, można tam zarobić
      kilka dodatkowych centów. Nie polecam działu Paid2Signup w którym za zapisanie
      się do danego programu czy firmy można jednorazowo dorobić 25 centów! Zasypują
      skrzynkę emailami że trudno się ich pozbyć.

      Firma daje - 30$ - na dzień dobry. Minimalna kwota wypłaty: - 150$ - to sporo,
      ale nie najwięcej. Poza tym firma "stara się" abyśmy z tą kasa zobaczyli się
      jak najwcześniej wysyłając mnóstwo e-maili i dając możliwości zbudowania 10
      poziomów referencyjnych za które dostaje się 10% zarobionej przez innych kasy.
      Wymagają abyś z tych 150$, które musisz mieć na koncie aby wypłacić, co
      najmniej 10$ pochodził wyłącznie z twojego klikania, bez pomocy bonusa czy
      poziomów referencyjnych. Gdy uzbierasz 150$, po zalogowaniu się na twoje konto,
      będzie widoczny przycisk "Request Payment" - po jego użyciu kasa zostanie
      przelana w sposób określony przez Ciebie w procesie rejestracji.

      Dobre rady:
      1. Aby na klikanie poświęcić jak najmniej czasu powinieneś klikać na
      banery i linki używając opcji „otwórz łącze w nowym oknie”. Po takim otworzeniu
      możesz nawet już do niego nie zaglądać kasa i tak płynie a ty w tym czasie
      otwierasz dalsze łącza.
      2. Wpadniesz zapewne na pomysł tworzenia poziomów referencyjnych zapisując
      członków swojej rodziny /robi tak większość/. Nie zapisuj ich jednak na jednym
      poziomie a raczej stwórz poziomy jeden za drugim. Zarobisz więcej kasy dla
      rodziny bo każdy z nich będzie miał już poziomy referencyjne i dostanie swoje
      10%.

      Spróbuj nic nie tracisz, a może się opłaci.
      • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 22:42
        ja tam wolę bespośrednią relację - oso - dokończ, przecież kiedyś musiało być
        już prawdiwe ;-)
        • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 23:50
          " Było słońce dzieciństwa
          śmiejące się beztrosko.
          Potem słońce młodości
          ciepłe i tkliwe
          Słońce dojrzałości
          dla jednych łaskawe
          dla innych złosliwe.
          Słońce starości
          patrzy zza chmury.
          I też nas cieszy,
          choć nam już z góry"
          • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 19.09.03, 21:09
            Dzisiaj na spotkaniu pożaliłem się, iż nie doczekałem się realacji dziewcząt,
            jak to było za pierwszym razem i nie chodziło mi bynajmniej o palenie
            papierosów. A czemu się tak tym interesuję? Bo chłopięta ten pierwszy raz
            przedstawiają jako herosi - czy aby naprawdę?
            • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 19.09.03, 23:18
              Może taki przykładowy spis tematów - mój pierwszy raz:
              1.Taniec przytulaniec
              2.Pocałunek
              3.Jazda samochodem (to dla Angeli)
              4.Papieros
              5.Z komputerem
              6.itd.,itp.
              • brzoza Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 10:55
                oso1 napisał:
                Może taki przykładowy spis tematów - mój pierwszy raz:
                1.Taniec przytulaniec
                2.Pocałunek
                3.Jazda samochodem (to dla Angeli)
                4.Papieros
                5.Z komputerem
                6.itd.,itp.

                Wszystko to było, i jeszcze trochę, ale.... nie było komputerów! Nie do wiary,
                jak mogliśmy bez nich wchodzić w życie!
                Oso - a tak powaznie, to nie sądze, aby któraś z dizewczyn odwazyła sie na taka
                szczerośc. Chyba, że sie myle...
              • sola28 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 13:58
                Taniec przytulaniec, pocałunek, komputer - były.
                Papieros też, podebrany po cichu Basi, chyba to był Carmen. Bleeeee.... było to
                chyba z 16 lat temu a jakby wczoraj... Co jest fajnego w paleniu papierosów?
                Dymek?
                A jazda samochodem? Nie wiem. Nigdy nie siedziałam za kółkiem. Może to i
                dobrze. Widzę, jak jeżdżą panie i nie chciałabym do nich dołączyć ;)
                Wolę być pasażerką obok dobrego kierowcy (*)

                (*)i tu wiadomo kogo powinnam wpisać :)


                Pozdrawiam
                • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 16:27
                  A co z innymi tematami?
                  • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 22:34
                    Ja tam mogę powiedzieć jak u mnie było za pierwszym razem.
                    - Było szybko.
                    • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 22:37
                      ja mogę powiedzieć , ze oblałam z egzaminu ratowania człowieka metodą usta -
                      usta i na tym skończyłam :-)

                      następny proszę :)
                      • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 22:39
                        to skąd masz taką fajną córkę
                        • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 22:42
                          napewno nie przez metodę usta - usta ;-)
                          a twoich synów bocian przyniósł ? :-)
                          • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 22:44
                            Aaa jakoś to wyszło.
                            A dzisiaj mam 17 rocznicę ślubu
                            • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 22:46
                              i spędzasz ją ze mną ;-)))))))))) ?

                              • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 22:50
                                Moja w tej chwili pakuje słoiki, bo jutro z rana śmigam do Gdańska do swojej
                                jedynej siostrzyczki. Słoiki są puste na przetwory. Siostra ma takie hobby jak
                                robienie powideł, kompotów itp. Ja w zamian jej grzybki, chociaż w tym roku
                                pomimo, że jest ich już troszeczkę to u mnie posucha.
                                • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 22:56
                                  z grzybkami nie jest tak żle, ponoć dobrze obrodziły i są bardzo wielkie,
                                  ogromniaste
                                  Myślisz, że ktoś sie otworzy jeszcze na pierwszy raz ?
                                  • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 20.09.03, 23:05
                                    musi tak
                                    • Gość: kazik Re poczatek IP: *.proxy.aol.com 21.09.03, 01:38
                                      prucz Stworcy wszystko ma swoj poczatek,nawet Jezus.i w tym jest cale piekno
                                      stworzenia pod niebem.nie jeden poczatek sie mile wspomina,nie jeden nie.
                                      wszystko co sie dzieje ma zaleznosc od osobowosci czlowieka.najwazniejsze
                                      to jednak to,by przez zycie isc z radoscia,jak to jeden powiedzial,trzeba umiec
                                      przezyc zycie.a co najwazniejsze jeszcze w tym,to miec wlasciwy cel zycia,
                                      wiedziwc po co i dla kogo sie zyje.
                                • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 20:40
                                  Nie ma jak żona, prawdziwa żona , która robi przetwory domowe - gratuluję oso
                                  tego 17 - sto lecia małżeństwa , to jest wyczyn - gratulacje ! Ale ja jestem
                                  lepsza od Ciebie, mneło dwudziestolecie niepostrzeżenie:)
                                  Może przy tej okazji napiszesz swoją pierwszą kłótnię małżeńską i jak się
                                  pogodziliście ?
                                  Czy z okazji rocznicy były kwiaty ?
                                  • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 21.09.03, 21:41
                                    Kwiaty były.
                                    Kłótnia?
                                    Nie kłócimy się wogóle. A zaczęło się od tego:
                                    Kiedyś spytałem żonę czy ma pieniądze, a ona odpowiedziała mi, że nie ma. Ja
                                    powiedziałem jej, że też nie mam, więc nie mamy o co się kłócić. A było to
                                    ok.17 lat temu i jest tak do dziś - tzn. nie kłócimy się.
                                    • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 22:15
                                      idealne małżeństwo - ho, ho znów gratuluję :) - tu jesteś lepszy 1-0 dla ciebie.

                                      ja zaczym siadłam sobie na tyłku, wiele wojowałam, ciężko było, zaraz po ślubie
                                      wiedziałam, ze to nie to i zaczeły się awanturki, jeszcze teściowa sie mieszała
                                      i myślałam , że nieprzetrwam, ale przetrwałam i teraz jestm zadowolona, znam
                                      swoje miejsce w szeregu.

                                      a teraz inni, prosze mówcie i rozmawiajcie
                                      • sola28 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 22.09.03, 16:21
                                        Ludzie to mają żony....
                                        A ja nawet gotować nie potrafię :(
                                        • lecart Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 22.09.03, 18:11
                                          sola28 napisała:

                                          > Ludzie to mają żony....
                                          > A ja nawet gotować nie potrafię :(



                                          Nie przejmuj sie ja tez :))) hyhy
                                          • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:33
                                            Nie martwcie się moi drodzy, szczególnie kobietko sola - teściowe wszystkiego
                                            was nauczą, tylko musi być wspólna kuchnia :)
                                            jak to przetrwacie będziecie dobrzy ;-)
                                            • oso1 Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni 24.09.03, 22:03
                                              Dobry temat-Teściowa
                                              • Gość: rita Re: Mój pierwszy raz i nie ostatni IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 22:18
                                                Wiadomo od lat , że teściowe najlepsze są z daleka. Wtenczas jest nalepszy
                                                układ. Dlatego gdy widzę teściową bardzo się cieszę. Dzięki niej nauczyłam sie
                                                gotaować najtłuściejsze zupy i smażyć kotlety schabowe. Najlepsza jest do
                                                robienia przetworów, szczególnie soków, które po dłuższym czasie zamieniają się
                                                w wino, które rozdaje najczęściej śmieciarzom za wywóz śmieci, a oni się cieszą
                                                i przyjeżdzają nadprogramowo.
    • Gość: . Re: Mój pierwszy raz IP: 2.5.STABLE* / *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 02:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka