Gość: kasiulaw
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.08.08, 16:47
Czy nie macie czasem wrażenia, że kierowcy MPK (z nudów? z nerwów? z
głupoty?) robią sobie zawody, jak najbliżej uda im się stanąć za
samochodem osobowym - zwłaszcza na światłach? Dzisiaj kierowca
autobusu jechał dosłownie milimetry za samochodem, fakt, że jadącym
wolno (za wolno w ocenie kierowcy), ale był to samochód nie z
Olsztyna, więc mógł się czuć niepewnie w obcym mieście. A ja się
całą drogę do pracy denerwowałam - będzie kraksa, czy nie...