Dodaj do ulubionych

Nienawidzę Olsztyna

01.12.03, 15:25
Nie wiem czy będzie mi lepiej gdy to wyartykułuję. Ale w tym mieście i z
ludzmi z tego miasta przeżyłem najgorsze chwile, takie których nie chciałbym
pamiętać.
Obserwuj wątek
    • Gość: mamut Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.norampac.com 01.12.03, 15:32
      odlamku piasku przenies sie wiec gdzie indziej....
    • ol4 Re: Nienawidzę Olsztyna 01.12.03, 15:42
      coz siedzac w pierdlu w Paryzu ma sie np. zle wspomnienia z Paryzem, itp
      • aeris Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 12:40
        ol4 napisał:

        > coz siedzac w pierdlu w Paryzu ma sie np. zle wspomnienia z Paryzem, itp

        dobre;)
    • Gość: koza Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 15:49
      Moze sprobuj jeszcze raz.
      • Gość: rita Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 20:32
        Spadający odłamku piasku - chcesz koszulkę z napisem Olsztyn jest piękny, może
        poprawi ci twój nastrój
        • inka28 Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 11:54
          Nie wiem czy proponowanie koszulki to dobry pomysł. Jakbym ja czegoś
          nienawidziła, to chyba koszulka z napisem, że to jest piękne by tylko
          spotęgowała moją złość.
          Odłamku - artykulacja dobra rzecz:) Pozdrawiam:)
    • Gość: g Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 02.12.03, 12:49
      a ja weszlam na to forum dokladnie po to, by zamiescic post "nienawidze
      olsztyna" a tu bum, juz bylo. NIENAWIDZE OLSZTYNA. jakos tak wiekszosc osob,
      ktore stad pochodza a mialam (watpliwą) przyjemność poznać, kwalifikuje sie do
      leczenia lub conajmniej obserwacji? skad wy to macie? zarażacie sie wzajemnie
      czy co?
      • aeris Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 13:19
        pytanie zarowno do g jak i autora wątku: skad jestescie? czysta ciekawosc....
        a i jeszcze jedna uwaga do g- zanim wydasz opinie o olsztynie , to moze
        najpierw tu przyjedz, a nie sadz na podstawie olsztyniakow ktorych poznalas np
        w w-wie?! moze w naturalnym srodowisku zachowuja sie zupelnie inaczej!:)
        • being28 Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 13:37
          Mozna napisac:
          -Skad jestescie i czemu z Elblaga?
          • aeris Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 13:47
            hehe;) ze tez na to nie wpadlam;)
        • spadajacy_odlamek_piasku Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 13:52
          aeris napisała:

          > pytanie zarowno do g jak i autora wątku: skad jestescie? czysta ciekawosc....
          > a i jeszcze jedna uwaga do g- zanim wydasz opinie o olsztynie , to moze
          > najpierw tu przyjedz, a nie sadz na podstawie olsztyniakow ktorych poznalas
          np
          > w w-wie?! moze w naturalnym srodowisku zachowuja sie zupelnie inaczej!:)

          Odpowiedź: Jestem z Łodzi. Pozdrowienia dla g.
          • being28 Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 14:10
            Drogi "piasku", napisz nam jeszcze o swoich innych kompleksach. Prosimy!!!

            "g" tez sie moze wyszalec, zapraszamy do dyskusji. Macie tramwaje i co
            jeszcze?
            • brulionek Re: Nienawidzę Olsztyna 02.12.03, 14:35
              Nie bądź dla nich zbyt surowy. To pewnie nie kwestia tramwai, czy innych rzeczy
              materialnych tylko poczucie osamotnienia w nowym mieście, brak nowych
              znajomych, silna tęsknota za starym "podwórkiem". Jedni przyzwyczajają się
              szybciej do nowej sytuacji inni dłużej. Może powinniśmy raczej mu
              pomóc/pokazać, ze w Olsztynie są też ciekawi i dobrzy ludzie (chociażby na tym
              forum), można tu ciekawie spędzić czas?
        • Gość: g Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 02.12.03, 14:51
          ależ ja byłam w olsztynie masę razy. byc może są tam i ludzie, z którymi warto
          sie zaprzyjaznic, ja nistety nie mialam okazji ich poznac, moze to moj pech.
          tyle tylko, ze jak sie poznaje kolejna osobe, ktora zaczyna zastanawiac swoimi
          zachowaniami i okazuje sie, ze TEŻ jest z Olsztyna, to wybaczcie, ale nie
          sposob uciec od klasyfikowania.
          mogłam sie zalogowac i zataic miejesce swego pochodzenia, ale nie zrobilam
          tego. jakos tak bylam pewna, ze to, ze jestem z elblaga bedzie dla olsztyniakow
          wazne - ale to juz notka dla pana z postu nizej
          • Gość: Klakson Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 19:10
            Zbyt mocno się przejmujesz.
            Ważne ,że nie jesteś z wawki...
            • Gość: alf Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 02.12.03, 20:52
              >>https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=636<<

              To dla g i odłamka.Temat Skoda rozrósł się do podforum za sprawą niejakiego
              marcelego.szpaka.Typ założył wątek pt "Dlaczego właściwie nienawidzę samochodów
              Skoda".Proponuję Wam znaleźć jego namiary i zapisać się na jakąś wspólną
              terapię.Takich delikwentów jest już tam sporo.Jeśli odległość będzie zbyt
              wielka może chociaż jakieś lekarstwa poleci?
              A może,tak jak radził marcelemu pewien forumowicz,ponienawidzicie sobie czegoś
              wspólnie?Np drukarek HP,walkmanów Sony,zegarków Casio?
              • Gość: g Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 02.12.03, 22:15
                ...albo ponienawidzmy sobie Olsztyn? bo wlasciwie czymze mi zawiniły drukarki
                HP?
                • Gość: sud Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:22
                  Zostawcie ludzi w spokoju. Są tacy co nienawidzą Olsztyna, są tacy co go
                  kochają. I są tacy, którym jest obojętny. Wolno każdemu mieć własne uczucia.
                  Ja np. nie rozumiem, czemu mam nie lubić Elblążan i Elbląga. Nic mi ani ludzie
                  stamtąd, ani samo miasto nie zawiniło. I jest mi ono obojętne. Wielu pisze, że
                  Olsztyniacy nie lubią Elblążan. I vice cersa.
                  • Gość: mamut Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.norampac.com 02.12.03, 22:28
                    Miasto jako takie nienawidzic jest raczej trudno... Miasto to przedewszystkim
                    jego mieszkancy, potem polozenie i to co w miescie jest lub nie ma... Kazdy ma
                    prawo do wlasnego zdania. Juz Tycjan mawial: "Ile ludzi tyle zdan".. Bylo by
                    jednak milo iz jesli ktos sie tak wypowiada zeby poparl to jakims argumentem,
                    faktem czy opowiescia... Puste slowa daleko nie zajda... Olsztyn jaki jest
                    wiekszosc z nas wie. Ci ktorzy tu mieszkaja i zyja lubia to miasto, poniewaz
                    jednak ma charakter, pewnego rodzaju koloryt, historie i ciekawych ludzi... Tym
                    co go nie znaja radze poznac zanim opinia zostanie wydana...
            • andulka7 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 11:05
              Klakson, przesadzasz, nie denerwuj mnie
    • Gość: Klakson Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 22:26
      Tak czy inaczej "wawka" jest naszym wrogiem do grobowej deski... i nikt tego
      nie zmieni.
      • prin2 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 08:26
        Gość portalu: Klakson napisał(a):

        > Tak czy inaczej "wawka" jest naszym wrogiem do grobowej deski... i nikt tego
        > nie zmieni.

        To po co do niej przyjeżdzacie ?? za pracą, po naukę - zły to pies
        (niewdzięczny), który kąsa karmiącą go rękę - stare powiedzenie hehe
        • zbyszek07 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 08:46
          A jest wyjscie?
          skoro w W-wie jest praca, nauka i mozliwosc zalatwienia roznych spraw...
          to co sie dziwic ze trzeba tam jezdzic.
          To nie wybor, to rzeczywistosc.
          :-)
          Nawiasem mowiac nie mam nic przeciw Elblagowi,
          miasto rozciagniete w przestrzeni, ale dla mnie przyjazne.
          ...
          Kazdy ma swoje doswiadczenia i przezycia,
          to warunkuje ich punkt widzenia.
          a forum sluzy wyartykulowaniu tych indywidualnych opinii
          i skonfrontowaniu ich z innymi.
          Kazdy ma prawo wyboru.
          Dla mnie Olsztyn (i jego mieszkancy) jest przyjazny.
          :-)
      • andulka7 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 10:33
        Dlaczego? Nie generalizuj może, dobrze? A może masz jakieś konkretne zarzuty
        przeciwko mnie?
        • zbyszek07 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 11:10
          Oczywiscie ze mam!
          Mieszkasz w WARSZAWIE !!!

          Warmia dla Warmiakow!
          Warszawa dla Warszawiakow!!!
          :-)))
          • zbyszek07 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 11:12
            To apropo przystani "Warmia" !
            :-)
          • andulka7 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 12:02
            Przecież się nie pcham mieszkać w Olsztynie :)

            • Gość: mamut Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.norampac.com 03.12.03, 16:00
              Warszawa to byla Warszawa przed wojna... W czasie wojny wiekszosc populacji
              wytlukli niemcy potem ruskie, a potem jak zaczela sciagac do warszawy dziwna
              jakas mieszanina ludu to tez wiekszosc rdzennych warszawiakow sie wyniosla...za
              granice tez... Nie chce generalizowac, ale wielu warszawiakowm przydaloby sie
              troche lepszych manier...
              • andulka7 Re: Nienawidzę Olsztyna 03.12.03, 17:17
                Ci już nabrali manier. Gorzej z imigrantami z lat dziewięćdziesiątych.
                Zniesiono ograniczenia meldunkowe bo demokracja i się zaczęło...
                A najbardziej psioczą na Warszawę ci, którym sie w niej załapać nie udało.
                Dlaczego - nie będę komentować.
                Wybaczcie moi drodzy, ale kiedy czytam takie teksty, takie generalizowanie i
                najeżdżanie na moje miasto to się we mnie lokalny patriotyzm, zazwyczaj głęboko
                uśpiony, odzywa, i też walę na odlew. Fajnie? Niefajnie i pora żebyśmy to
                wszyscy zrozumieli. Buraki, chamy i cwaniaki są wszędzie i w Pciumiu Dolnym i
                we Warszawie i w Pięknym Olsztynie. Ale nie wszyscy są burakami, chamami i
                cwaniakami. A na pewno nie wszyscy warszawiacy (a nawet nie ci
                wszyscy "warszawiacy" od paru miesięcy czy dni), choć mieszkańcom innych miast
                wygodnie jest tak utrzymywać, pewnie dla własnej higieny psychicznej.
                Wkurzyłam się.
    • Gość: Ed Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 16:49
      Ale same pomidory, to i owszem. Kto jeszcze :-))
      • Gość: mamut Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.norampac.com 03.12.03, 17:05
        eh gadasz, pomidorowa z ryzem pycha...
        • sola28 Re: Nienawidzę zupy pomidorowej 03.12.03, 17:25
          Ja właśnie jestem po pomidorowej z makaronem. Pyszności :)
          • Gość: Klakson Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 18:53
            Pomidorowa owszem, ale w Olsztynie.
            W wawce pomidorowa jest tylko czerwoną zawiesiną ;).
            • Gość: Klakson Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 18:55
              Zapomniałem dodać .... tego też nikt nie zmieni.
              • Gość: Ed Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 19:14
                No cóż. Pozostaje mi tylko pogratulować i co nie co pozazdrościć. Mój uraz do
                tej potrawy pozostał po okresie zaszczytnej służby ojczyźnie. Tyle lat juz
                minęło, a ja nadal w kazdej pomidorowej znajduję ości po śledziach :-)). Do
                kaszy gryczanej już sie przemogłem od wielu lat i sam zapach ponownie mnie
                nęci wzbudzając wręcz niesamowity apetyt.
                Tylko - psia kostka - z tą pomidorową ni wząb mi nie wychodzi :o)).

                Pozdrawiam
                • Gość: mamut Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.norampac.com 03.12.03, 19:29
                  Ja kiedys na poludniu polski w pieknej uzdrowiskowej miejscowosci
                  bieszczadzkiej (nie bede wymienial miejscowosci bo bieszczady tyz sa piekne)
                  przytrulem sie strasznie chlodnikiem... Mialem wtedy 11 lat... Zygalem
                  strasznie cala noc... Bylem skrajnie tym wyczerpany... Organizm zygal pod
                  koniec praktycznie na "pusto" sokami zoladkowymi.... straszne przezycie... Do
                  tej pory jak czuje zapach lub widze chlodnik to mi sie niedobrze robi...
                  • Gość: Klakson Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 20:03
                    Pomidorową "szamie " sie na gorąco, ale tylko w Olsztynie.
                    Natomiast w wawce mrożone papierosy nie są zaskoczeniem.;)
                    • Gość: Klakson Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 20:05
                      jak mogłem... tego nie da się zmienić.
                      • Gość: koza Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 20:11
                        Ja uwielbiam chlodnik, i co?
                        • Gość: mamut Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.norampac.com 03.12.03, 20:50
                          i nico... mozesz jesc ile wlezie...mnie to nie przeszkadza w koncu twoj stol od
                          mojego dzieli na oko jakies 6 000 kilometrow ;)
                          • Gość: Ed Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 22:26
                            Fakt. Łyżka za krótka :-))
                            • Gość: rita Re: Nienawidzę zupy pomidorowej IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 22:33
                              człowiek , który coś nienawidzi jest człowiekiem biednym, należy mu tylko
                              współczuć.
                              Tylko miłość może zniszczyć nienawiść, więc może odłamku pisku zakochaj się :)
                              czego ci i wam wszystkim zyczę
                              pozdrawiam
                              • being28 Re: Nienawidzę zupy pomidorowej 03.12.03, 22:37
                                Ja nienawidzilem zup, parowek i takich typowo polskich specyfikow. Ale po
                                kilku latach "wlasnego" gotowania zjem rzeczy, ktorych nienawidzilem za mlodu.
    • bpkw Nienawidze, nienawidziec... 03.12.03, 22:37
      Byc moze Spadajacemu_dlamkowi_piasku rzeczywiscie spadl na glowke jakis
      odlamek. Nie byl to z pewnoscia odlamek piasku.
      • spadajacy_odlamek_piasku Re: Nienawidze, nienawidziec... 04.12.03, 09:29
        bpkw napisał:

        > Byc moze Spadajacemu_dlamkowi_piasku rzeczywiscie spadl na glowke jakis
        > odlamek. Nie byl to z pewnoscia odlamek piasku.

        Czy obraziłem Cię swoim postem? Dlaczego więc ty mnie obrażasz?
        • inka28 Re: Nienawidze, nienawidziec... 04.12.03, 10:02
          Wlasnie. Kazdy moze grzecznie swoja opinie wyrazic. Odlamku, ja Ciebie pozdrawiam:)
          Being - ostatnio koledze zrobilam obiad - ryz i ryba. Piszesz sie na to? :)))
          • being28 Re: Nienawidze, nienawidziec... 04.12.03, 10:05
            A ja nienawidze jak nie ma zajec i musze rano wstac, jechac na uczelnie. A tam
            kartka-nie ma zajec!!!
            • Gość: Ed Re: Nienawidze, nienawidziec... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 15:00
              being28 napisał:

              > A Ty jakie masz skarpetki?

              Ed. Kiedyś w modzie były stojące :-))
              Dziś - ze względu na przywary charakteru - nie jestem z modą już na bierząco.

              Pozdrawiam
          • spadajacy_odlamek_piasku Re: Nienawidze, nienawidziec... 04.12.03, 15:50
            Inko równiez Cie pozdrawiam:)
            • inka28 Re: Nienawidze, nienawidziec... 04.12.03, 16:15
              Może mnie skrzyczycie za to co mówię, ale nienawiść, przynajmniej w takim
              sensie jak tu mówimy (tzn. do zupy, do miasta, czasem do ludzi) może być
              pożyteczna. Do uwalniania emocji, tłumienie ich to zła sprawa. Chociaż
              nienawiść to za mocne słowo.
              • bpkw Re: Nienawidze, nienawidziec... 05.12.03, 20:46
                inka28 napisała:

                > Może mnie skrzyczycie za to co mówię, ale nienawiść, przynajmniej w takim
                > sensie jak tu mówimy (tzn. do zupy, do miasta, czasem do ludzi) może być
                > pożyteczna. Do uwalniania emocji, tłumienie ich to zła sprawa. Chociaż
                > nienawiść to za mocne słowo.

                Jestem zszokowany taką opinią. Nie mam nawet siły na komentarz.
                Ręce opadaja...
        • bpkw Re: Do spadajacego-odłamka.. 05.12.03, 20:39
          Pytasz czy mie obraziłes swoim postem /. Moja odpowiedź brzmi: TAK.
          Olsztyn, to nie tylko nazwa miasta. To są również, a może przede wszystkim
          ludzie, którzy tu mieszkają. Co ja Ci takiego zrobiłem, czym zawinił Kowalski
          ze Starej Warszawskiej, czy też Kwiatkowski z Nagórek ???.
          Wchodzisz na to forum, zwykle przyjazne każdemu, i zgłaszasz swoja deklaracje
          nienawiści. Nienawiść do ludzi, których nie znasz. Poza tym żadnego
          uzasadnienia. Nic, dokładnie nic. Czekałem dość długo na jakąkolwiek informacją
          w tej sprawie, kto i jak wyrządził Ci tu krzywdę, ale oczywiście się nie
          doczekałem.
          Mnie kilkanaście lat temu okradziono w Szczecinie. Nigdy nie pomyślałem,że mogę
          przez to znienawidzieć szczecinian. Moja reakcja, na tytuł Twojego watku była
          niegrzeczna i jest mi przykro z tego powodu. W niczym to jednak nie zmienia
          mojej opinii na Twój temat.
          • spadajacy_odlamek_piasku Re: Do spadajacego-odłamka.. 08.12.03, 09:57
            bpkw napisał:

            > Pytasz czy mie obraziłes swoim postem /. Moja odpowiedź brzmi: TAK.
            > Olsztyn, to nie tylko nazwa miasta. To są również, a może przede wszystkim
            > ludzie, którzy tu mieszkają. Co ja Ci takiego zrobiłem, czym zawinił Kowalski
            > ze Starej Warszawskiej, czy też Kwiatkowski z Nagórek ???.
            Kowalski? niczym. Inni by się znaleźli z Nagórek.
            > Wchodzisz na to forum, zwykle przyjazne każdemu, i zgłaszasz swoja deklaracje
            > nienawiści. Nienawiść do ludzi, których nie znasz.
            Nadinterpretujesz z tymi ludźmi
            Poza tym żadnego
            > uzasadnienia. Nic, dokładnie nic. Czekałem dość długo na jakąkolwiek
            informacją.

            A przeczytałeś czemu miał służyć ten post - temu żebym poczuł się lepiej i
            wiesz co poczułem się. zadanie więc swoje spełnił. Przy okazji w tgytule watku
            troche pogeneralizowałem, ale.......
            >
            > w tej sprawie, kto i jak wyrządził Ci tu krzywdę, ale oczywiście się nie
            > doczekałem.
            > Mnie kilkanaście lat temu okradziono w Szczecinie. Nigdy nie pomyślałem,że
            mogę
            >
            > przez to znienawidzieć szczecinian. Moja reakcja, na tytuł Twojego watku była
            > niegrzeczna i jest mi przykro z tego powodu. W niczym to jednak nie zmienia
            > mojej opinii na Twój temat.


            >
            >
            • inka28 Re: Do spadajacego-odłamka.. 08.12.03, 10:24
              bpkw, może właśnie przesadziałam. Nienawiść to jednak nienawiść. Miałam raczej
              na myśli to "nielubienie". Nie wolno tego w sobie tłumić. Jeśli ktoś lubi
              wszystko i przy okazji lubi mnie, to zawsze mogę sie zastanawiać, czy
              rzeczywiście mnie lubi, czy to tylko przyzwyczajenie.
              W nerwach, w dole człowiek mówi różne rzeczy. Czasem to pomaga. Tu pomogło.
              Pozdrawiam Odłamku, ale ja też jestem olsztynianką. Czasem możesz zrobić komuś
              przykrość.
    • Gość: mała Re: Nienawidzę Olsztyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.03, 15:22
      Od nienawiści tylko krok do miłości, pomyśl o tym.
      • Gość: Ed Re: I to mnie przekonuje IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 01:00
        Chociaż nie tak zaraz w kwestii wspominanej zupy. Oczywiście tej
        pomidorowej :o))

        Pozdrawiam
        • grzalka nie lubię Olsztyna 05.12.03, 22:15
          Nie tyle nienawidzę ile nie lubie. Przywędrowałam z Gdyni za męzem
          Olsztyniakiem (patriota lokalny;)) i źle mi tu. Na ludzi specjalnie nie
          narzekam, ale miasto, komunikacja, mozliwości, sklepy i sama atmosfera
          generalnie mnie dołują....A mieszkam tu już 4 lata:((((
          • bpkw Re: nie lubię Olsztyna 05.12.03, 22:20
            Pewnie podobnie bym się czuł mieszkając w Gdyni. Miasto jest fajne, ale mi
            nie "leży". Studiowałem w Sopocie i często bywałem w Gdyni. Zwłaszcza na
            meczach Arki.
            • Gość: rita Re: nie lubię Olsztyna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 22:34
              rozumię cię całkowicie grzałko, też byłam w Gdyni i nic do niego nie mam, też
              bywałam na kortach Arki Gdyni i zbytnio to miasto nie zapadło mi w pamięci.
              Przyzwyczaisz sie do nowego miejsca zamieszkania tylko sobie nie wmawiaj, że
              Olsztyn cię dołuje, wręcz odwrotnie popatrz na niego innym milszym wzrokiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka