Koniec świata

10.09.08, 11:00
Ten cały koniec świata skłonił mnie do refleksji.

Otóż zacząłem się zastanawiać czy jeżeli koniec świata miałby niebawem
nadejść, czy jest coś co chciałbym zrobić/osiągnąć.

Nic nie przyszło mi do głowy, może moje życie jest kompletnie puste, bez
jakiegokolwiek celu?

Co ciekawe bardzo lubię swoje życie, sprawia mi przyjemność i satysfakcję,
tylko jasno określonego celu nie mam.

A co z wami, tylko gadanie na forum o seksie czy coś innego czasem zaprząta
wam głowy?
    • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:04
      Jedna z osób, które są w gronie moich forumowych przyjaciół ma taką sygnaturkę:
      "Life is a journey, not destination". I to jest moja odpowiedź :)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:14
        Powoli do tego dochodzę, ale często jestem bombardowany pytaniami o cel, czuję
        presję aby ten cel mieć, "przecież wszyscy mają, a ty co?".
        • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:21
          Odeślij ich do dzieł Seneki Młodszego.
    • justysialek Re: Koniec świata 10.09.08, 11:06

      Ja bym bardzo żałowała, że nie miałam dziecka.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:16
        Jeżeli czegoś bym w ogóle kobietom zazdrościł, to właśnie tych konkretnych i
        jednoznacznych pragnień, które pozwalają na realizację.
        • justysialek Re: Koniec świata 10.09.08, 12:51
          To nie tak, że dziecko jest moim jedynym celem i mając je czułabym
          sie spełniona (chyba, że nie chodziło ci o to ;-). Pewnie jakbym
          miała już dziecko to przyszłaby mi inna rzecz do głowy, inne
          niespełnione marzenie. Jednak kiedy myślę, że miałoby mnie tu jutro
          nie być, to (w tej chwili) jest to jedyna rzecz, której bym
          żałowała, że nie zrobiłam.
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 13:03
            Chodziło mi o to, że u kobiet widać pewność w tym czego chcą. W przypadku
            dziecka, tę pewność widać najlepiej.
    • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 11:19
      moim celem jest szczęśliwie żyć i dać żyć innym ;)))

      nie mam żadnych dalekosiężnych planów, nie wiem co będzie za 2, 5, 10 lat,
      staram się skupiać na tym co tu i teraz i nie rozmyślać za dużo o przeszłości i
      przyszłości
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:20
        Podnosisz mnie na duchu taką deklaracją.
        • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 11:25
          No to się cieszę :) Ciekawe czy jesteśmy w większości czy mniejszości ;)
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:34
            Chyba w mniejszości.

            Chyba, że tylko ja jestem otoczony przez ludzi którzy już się ustatkowali, mają
            rodziny, dzieci, domy a na mnie patrzą jak na wariata i nazywają niedojrzałym
            tylko dla tego że pragnę innych rzeczy niż oni.

            Tak czy inaczej szlag mnie trafia.
            • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 11:40
              Nie tylko Ty. U mnie większość albo ma już własną rodzinę, dzieciaki, dom i te
              sprawy, albo jest w długoletnich poważnych związkach z planami na przyszłość. A
              ja? Raz tu, raz tam i wciąż mnie nosi ;)
              Niech Cię szlag nie trafia. Żyj tak jak Tobie dobrze i jeśli przyjdzie moment,
              że sam z siebie poczujesz, że brak Ci jakiegoś celu, to na pewno go znajdziesz.
              Nie ma co się sugerować innymi. Grunt to żyć w zgodzie ze sobą.
            • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:45
              Bądź ponadto, jak skała, o którą z hukiem roztrzaskują się fale (Seneka Młodszy)
              • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 11:49
                znam w miarę podobny tekst o skale, który uczyniłam swoim mottem życiowym :P
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:57
                Zawsze lubiłem "Five easy pieces" z Nicolsonem, moja sygnaturka to cytat z jego
                bohatera w tym filmie, dość dobrze oddaje moje aktualne podejście.
            • justysialek Re: Koniec świata 10.09.08, 12:55
              Ja mam takie cele, jakie mam ale nie oceniam innych za odmienny
              sposób życia. Nie uważam, że życie rodzinne to jedyna słuszna droga
              i każdy tego chce, tylko jeszcze o tym nie wie. Moja rada: miej to
              gdzieś.
              Posiadanie celu nie oznacza wyższej jakości życia. Można mieć cel w
              życiu a i tak je schrzanić.
    • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:27
      Ja chcę zmienić parę rzeczy w mieście, w którym mieszkam.
      A Ty też masz cel. W końcu Guardian wjechał ci na ambicję, czyż nie? :D
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:30
        Wjechał mi na ambicję i przegrał, mam rozwiązanie, muszę tylko najpierw
        przetestować u siebie.
        • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:34
          A najlepsze jest to, że dziś mi poczta bez zarzutów chodzi. Ale dla odmiany
          jutuba nie działa :D
    • sundry Re: Koniec świata 10.09.08, 11:29
      Moje raczej jest "puste".Zdaniem,którego chyba najczęściej używam,jest "ani mnie
      to ziębi,ani parzy".
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:40
        Skoro tak często to mówisz to może doznałaś tej słynnej buddyjskiej iluminacji.
        • sundry Re: Koniec świata 10.09.08, 11:41
          A czym jest słynna buddyjska iluminacja?możesz mi ją przybliżyć?
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 11:46
            Wyzbycie się wszelkich pragnień ponieważ to one są przyczyną ludzkiego
            cierpienia, życie niejako poza światem, jako obserwator, zatopienie się w
            nicości, pustce.
            • sundry Re: Koniec świata 10.09.08, 11:50
              O nie,taka argumentacja zdecydowanie do mnie nie trafia.
            • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:51
              puszysta_gimnazjalistka napisał:

              > Wyzbycie się wszelkich pragnień ponieważ to one są przyczyną ludzkiego
              > cierpienia, życie niejako poza światem, jako obserwator, zatopienie się w
              > nicości, pustce.

              Ooooooo. Kolega cynik :)
              • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 12:09
                Ty się śmiej, ale do mnie stan doskonałej obojętności momentami przemawia :DDD
                • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 12:16
                  Przeczytałem "objętości"
                  I chciałem zapytać, czy to wtedy, gdy alkohol wypełnia Cię od stóp do głów :D
                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 12:29
                    obojętność, mój drogi, obojętność, czyli po mojemu obsrywanie ;))

                    a co do objętości to biorąc pod uwagę, że od stóp do głów w moim przypadku to
                    nie jest dużo, więc nie byłyby to żadne hektolitry :PPP
                    • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 12:31
                      baba_krk napisała:

                      czyli po mojemu obsrywanie ;))
                      >
                      czyli w dupie posiadanie.
                      • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 12:34
                        takie bardziej zaawansowane niż olewanie :]
                        • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 12:45
                          Taaaa, wymaga wieloletniego treningu :D
                          • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 12:49
                            pod tym względem jestem systematyczna :DDDDD
                            • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 12:50
                              Też codziennie robię wprawki :D
                              • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:02
                                też dążysz do doskonałej obojętności? nie wiedziałam :PP
                                • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:04
                                  Ja jestem doskonale obojętny. W moim wieku Ty też będziesz :D
                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:10
                                    Ciekawe czy Ty w moim wieku byłeś tak bardzo obojętny jak ja teraz :PPP
                                    • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:14
                                      baba_krk napisała:

                                      > Ciekawe czy Ty w moim wieku byłeś tak bardzo obojętny jak ja teraz :PPP

                                      Bardziej. Ja jestem wzorcem mania w dupie dla swojej kategorii wiekowej
                                      wystawionym w Sevres.
                                      • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:17
                                        Ok. Wierzę na słowo i wciąż dążę do doskonałości ;))))
                                        • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:22
                                          Niech moc(z do olewania) będzie z Tobą :D
                                          • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 13:26
                                            Jesteś jak guru sekty olewaczy, czuję respekt.
                                          • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:29
                                            lupus76 napisał:

                                            > Niech moc(z do olewania) będzie z Tobą :D

                                            obsrywania Lupus, obsrywania, przeszłam na wyższy stopień wtajemniczenia :DDDD
                                            • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:32
                                              Do obsrywania trza włożyć wysiłek. To taki biznes, to ja mam tam gdzie pan może
                                              pana majstra w dupe pocałować, o!
                                              • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:50
                                                lupus76 napisał:

                                                > Do obsrywania trza włożyć wysiłek.

                                                nie zawsze, czasami bajecznie lekko to przychodzi :PPPP
                                                • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:52
                                                  Ale jak sobie pomyślę, ze to POTENCJALNIE większy wysiłek - to mnie odrzuca :)
                                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:56
                                                    Ale z drugiej strony skoro nie lubię iść na łatwiznę, to odrobina wysiłku też mi
                                                    nie zaszkodzi ;)))
                                                  • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:58
                                                    I dlatego nie będziesz wzorcem w Sevres :D
                                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 14:00
                                                    bo stawiam coś ponad sikiem? ;>
                                                    och ach ech, jakoś przełknę tę gorzką pigułkę :PP
                                                  • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 14:02
                                                    lepiej nie. To może być naprawdę ciężkostrawne :D
                                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 14:07
                                                    czyli mam się nie poddawać i walczyć i ćwiczyć do upadłego? że niby praktyka
                                                    czyni mistrza i te klimaty? ;))
                                                  • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 14:15
                                                    tak. inaczej nie będziesz najlepsza :D
                                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 14:34
                                                    chcę być najlepsza w swojej klasie wiekowo-wagowej ;)))
                                                  • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 14:38
                                                    No to chyba jestes bezkonkurencyjna :D
                                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 14:58
                                                    bosko!!! radość mnie rozpiera, ale obiecuję nie spocząć na laurach :D
                                                  • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 15:14
                                                    To teraz powiedz głośno: W dupie mam wszystkie dedlajny...
                                                  • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 15:18
                                                    Mówiłam tak przez ostatnie miesiące. Teraz mnie przycisnęło już tak na maxa...
                                                    zatem koniec opieprzania się i spadam powalczyć!
                                                  • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 15:22
                                                    Nie wystawią Cię w Sevres :D
                            • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 13:21
                              Ciekawe kto bardziej sumienny i systematyczny, ja czy Ty?
                              • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:23
                                Nie wiem. Mam to w dupie :D
                              • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:31
                                jak dla mojej przyjemności to możemy iść łeb w łeb :]
    • vicious.circle Re: Koniec świata 10.09.08, 11:49
      A ja jak dorosnę to strażakiem zostanę...
    • polla.k Re: Koniec świata 10.09.08, 11:52
      Zawsze uważałam, że nie powinno się żałować...ale muszę przyznać, że
      jednej rzeczy żałuję. To znaczy żałuje teraz, wtedy wydawało mi się,
      że tak powinno być, że wszystko będzie super...ale warunki się
      zmieniły, a może ja się zmieniłam...
      • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 11:59
        to czego tak żałujesz?
        • polla.k Re: Koniec świata 10.09.08, 12:34
          lupus76 napisał:

          > to czego tak żałujesz?
          >

          Nie powiem, bo tak naprawdę ten żal i tak teras sensu żadnego nie ma.
          • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 12:46
            To się nad nim nie rozczulaj, tylko rób swoje. :)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 12:00
        Z tym żałowaniem to zwykle jest problem, bo skąd mieć pewność, że gdyby w
        przeszłości podjąć inne decyzje to teraz byłoby lepiej?
      • vicious.circle Re: Koniec świata 10.09.08, 12:03
        Mam dokładnie tak samo.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 12:41
        Tak mnie teraz tknęło, przecież to nie ma nic wspólnego z końcem świata,
        żałujesz tego co było, więc nawet jeżeli świat się nie skończy to nic się nie
        zmieni będziesz cały czas żałować, chyba, że widzisz jakąś szansę aby pewne
        sprawy odkręcić, podróż w czasie wykluczam.
        • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 12:48
          A właśnie najlepsze jest to, że jak potwierdzą istnienie tych hadronów i bozonów
          - otworem podobno stają wszelkie teorie dotyczące podróżowania w czasie :)
        • polla.k Re: Koniec świata 10.09.08, 12:56
          puszysta_gimnazjalistka napisał:

          > żałujesz tego co było,

          ale ma skutki w teraźniejszości :)

          A podróż w czasie byłaby wręcz wskazana :)
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 13:09
            Gdyby ludzie mogli podróżować w czasie to życie sprowadziłoby się do gry
            komputerowej którą zawsze można zasejwować, spróbować alternatywnego rozwiązania
            i zawsze wrócić do dowolnego punktu, nuda na dłuższą metę, gdzie nie ma ryzyka
            nie ma zabawy.
            • baba_krk Re: Koniec świata 10.09.08, 13:12
              z tym ryzykiem i zabawą to widzę, że mamy kolejne podobne podejście :)))
            • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:16
              puszysta_gimnazjalistka napisał:

              > Gdyby ludzie mogli podróżować w czasie to życie sprowadziłoby się do gry
              > komputerowej którą zawsze można zasejwować, spróbować alternatywnego rozwiązania
              > i zawsze wrócić do dowolnego punktu,

              Niezupełnie. Dokonując ingerencji możesz w przyszłości zniknąć, a więc w ogóle
              nie pojawić się w przeszłości :)
              • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 13:24
                A nie odwrotnie?

                Tak czy inaczej jest to paradoks, którego rozwikłanie może być złożone.
                • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:30
                  Ja to rozumiem tak:
                  Jeśli się cofniesz i coś pozmieniasz to możesz doprowadzić do sytuacji w której
                  się nie urodzisz, więc od razu po dokonaniu zmian - znikniesz.
                  • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 13:35
                    Tak, ale Twoja instancja dokonująca tych zmian nadal funkcjonuje w dalszym ciągu
                    masz poczucie istnienia.
                    • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 13:36
                      No właśnie nie. Pozostaje tylko efekt, bez sprawcy :)
                      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 14:14
                        Śmiała teza, według mnie taka instancja nie powinna znikać, brak mi w takiej
                        sytuacji dobrej separacji pomiędzy obiektem podróżującym w czasie a jego
                        pierwowzorem pozostającym w swoim czasie.
                        • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 14:21
                          Spójrz na taki przykład. Szalony wynalazca zrobił taką maszynę. Uznał że
                          zlikwiduje wszystkie efekty wojen. Na celownik wziął Czyngis-Chana. Uznał, że
                          śmierć 1 człowieka oszczędzi życie tysiącom. Zgładził więc wodza Wielkiej Ordy.
                          Dziś wiemy, że około 5% Europejczyków nosi geny Czyngis-Chana. Mordując więc
                          Czyngis-Chana zgładził też kilka tysięcy (set tysięcy, czy nawet - na
                          przestrzeni dziejów - milionów) istnień ludzkich - jednocześnie zastępując je
                          innymi. W tym momencie okazuje się, że sam naukowiec też był potomkiem
                          Czyngis-Chana. Znika więc, nigdy nawet nie istniał, a najazd Mongołów na Europę
                          nie miał miejsca.
                          • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 14:38
                            Tak, ale brak mi tu precyzyjnego przejścia od przyczyną (śmierci Czyngis-Chana)
                            do skutku czyli zniknięcia tej instancji człowieka która podróżuje w czasie.
                            Jeżeli on istnieje i dokonuje zmian, to dlaczego nagle miałby zniknąć, może po
                            powrocie do swojego czasu nie znaleźć żadnych śladów swojego istnienia, domu,
                            pracy, rodziny, ale tu ponawiam pytanie, dlaczego taki prosty wniosek o znikaniu?
                            • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 14:39
                              Bo się nigdy nie narodził.
                              • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 14:43
                                Ale w chwili zmian istnieje, dlaczego miałby się zdematerializować, to nie jest
                                zgodne z tym co wiem o fizyce. To, że za 1000 lat się nie narodził nie musi
                                oznaczać, że ktoś ma zniknąć, jego instancja jest i może trwać dalej.
                                • lupus76 Re: Koniec świata 10.09.08, 14:49
                                  no właśnie - to jest wielce ciekawe - jak ma żyć, skoro się nie urodził. Ba! Nie
                                  tylko on - żaden z jego przodków się nie narodził. Jak więc może istnieć, skoro
                                  się nie narodził?
                                  Z punktu widzenia fizyki - nie ma prawa się zdematerializować. Z punktu widzenia
                                  logiki i biologii - nie ma prawa istnieć :D
                                  Paradoks jest wielce ciekawy.
    • demonii.larua Re: Koniec świata 10.09.08, 12:04
      Potomstwo jest jakimś celem, a właściwie chęć stworzenia im jak najlepszych
      warunków do wzrostu. Bo mam i no jakby z automatu jest to jakiś cel. Sporo
      rzeczy kołacze mi się po głowie, ale ja chyba zbyt chaotyczna jestem, żeby je
      bardo bardzo określać :)
      W każdym razie podoba mi się moje życie, lubię je i koniec świata rychły jakoś
      by mię chyba przytłoczył...
    • mala_mee Re: Koniec świata 10.09.08, 15:16
      Jedną bym chciała zrobić.
      Na szczęście jakby wszystko pierdykło nie byłabym nieszczęśliwa że
      nie zrobiłam... Bo już nigdy nie byłabym ani szczęśliwa ani
      nieszczęśliwa.
      • dita.von.teese Re: Koniec świata 10.09.08, 15:23
        dziwne to, bo nie przepadam za dziecmi, ale pewnie zalowalabym ze jednak nie
        urodzilam dziecka..
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 15:38
          Tak to jest, hormonów nie da się oszukać, zawsze postawią na swoim.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Koniec świata 10.09.08, 15:37
        Jaką? Dziecko tak jak większość miłych pań, czy coś innego?
        • mala_mee Re: Koniec świata 10.09.08, 15:38
          Coś innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja