karka831
27.03.09, 11:37
Coś okropnie śmierdzi. Trochę jak zepsuta kanapka albo jaka zdechła
mysz. Przeszukałam biuro, ale nic nie znalazłam. I zaczynam
podejrzeać kolegę z naprzeciwka. Że w biurku trzyma jakąś
obrzydliwość. Albo w kieszeniach. Przed chwilą weszła koleżanka i
pyta 'co tak śmierdzi?', a on 'ja nic nie czuję'. ;> hmm, podejrzana
sprawa. :>