Dodaj do ulubionych

"Śpiący" na ul.Braci Wagów

17.10.04, 17:57
juz minął ponad tydzień, jak postawiono śpiacego na ul.Braci Wagów. Juz
spotkałe kilku, którzy testowali pancernosc misek olejowych na garbie ;)
Jestem ciekawy co sądzą o tym okoliczni mieszkancy.

<oczywiscie poza dyskusja jest, ze tedy przebiega szlak do Gimnazjum Nr.4>
Obserwuj wątek
    • Gość: Caps Re: "Śpiący" na ul.Braci Wagów IP: *.abc.com.pl 18.10.04, 10:24
      Wiesz - jestem jednak za. Głównie dzięki temu, że jest to jednak "cywilizowany"
      śpiący (na całym przejściu, nie tylko krótki garb), jednak dobrze widoczny
      (plus znak, plus ograniczenie prędkości do 30 km/h). Zawsze oburzałem się na
      takie spowalniacze, jakie są np. na Migdałowej, którego w nocy naprawdę prosto
      niezauważyć. Ten jest raczej "spoko" :)
      • Gość: leon spróbuj trafić takiego zimą, nawet jadąc 30km/h IP: *.acn.waw.pl 20.10.04, 08:54
        chyba że polonezem, ja swoim walę podwoziem. Czekam aż wreszcie te wynalazki
        staną się przedmiotem procesów o odszkodowania za uszkodzenia samochodu
        • ketta Re: spróbuj trafić takiego zimą, nawet jadąc 30km 20.10.04, 19:26
          Proponuje spojrzec na problem "spiacych" przez pryzmat bezpieczenstwa pieszych.
          Pomysl ze czasem tamtedy przechodzi Twoj dzieciak do szkoly... Jakies pytania?
          Nie widze.
          • Gość: leon Twoja ciemnota jest powszechną przypadłością IP: *.acn.waw.pl 20.10.04, 23:16
            więc za mocno się nie przejmuj, pytań żadnych nie będzie ale spróbuję Ci
            wyjaśnić: przez etap "śpiących policjantów" przeszło wiele krajów i to już b.
            dawno temu. W niektórych nadal są jedynym sposobem na wymuszenie pewnych
            ograniczeń. Są to kraje azjatyckie, afrykańskie i nieliczne europejskie( pewnie
            i inne w których nie byłem). W europie i USA dawno sie już z tej barbarzyńskiej
            metody wiele lat temu wycofano po serii procesów o odszkodowanie za
            uszkodzenie podwozia samochodów. Ma się rozumieć, że nie chodzi tu o podwozie
            trabanta ale samochodów droższych kilkaset razy. Koszty, który "pomysłowi"
            włodarze musieli ponieść na liczne naprawy zmusił ich do ruszenia mózgownicą i
            opracowania nowych, znacznie skuteczniejszych metod ograniczenia prędkości bez
            niszczenia cudzej własności. Jest tych metod wiele, przykładowo: wąskie, kręte
            bramki (przejazdy) uniemożliwiające przejazd z prędkością większą niż
            dopuszczalna ( w Polsce widziałem motocyklistów jadących z dużą prędkością i
            skaczących przez te idiotyczne progi, fajna zabawa, co?)inną metodą są automaty
            robiące zdjęcia kierowcom łamiącym przepisy, jedno zdjęcie - mandat,trzy
            zdjęcia i egzamin z przepisów, pięć i rok bez prawka, zabawa mniej jakby fajna.
            Gwarancja 100% na szybki zwrot kosztów takiego automatu. Jest jeszcze wiele
            metod ale ta z progami jest jedną z głupszych tym bardziej, że podawana
            prędkość 30km/h jest wystarczająca dla bezpieczeństwa pieszych ale wielokrotnie
            za wysoka na bezpieczne przejechanie samochodem (chyba, że Polonezem albo
            Jeepem) ja jadąc Toyotą muszę zwolnić do 5-10/godz czasem nawet zatrzymać się,
            zimą w złych warunkach oświetleniowych wielu kierowców gwałtownie hamuje
            stwarzając zagrożenie poślizgu. Wielokrotnie sam to widziałem i przeżywałem na
            własnym tyłku. Jeszcze na koniec dodam z naciskiem, że bezpieczeństwo pieszych
            jest najważniejsze ale nie takimi barbarzyńskimi metodami
            • ketta Te Leon.. .Pacnij sie w dekiel... 21.10.04, 18:41
              a potem zreflektuj się, czy koniecznie musisz w dyskusji dotyczacej
              bezpieczenstwa odpowiadac inwektywą.
              Masz prawo przedkladac wartosc jaką jest Twój samochod, nad ludzkie zdrowie i
              zycie. Ale przy lansowaniu takiej opcji-nie znajdziesz we mnie sprzymierzenca.
              Jesl takie szykany niszcza samochody, to co z tego? Wystarczy przed
              takim "klocem" zwolnic, ptzepuscic pieszego, a nastepnie zachowujac ostroznosc
              i dbajac o nie zniszzcenie swojego auta - przejechac po "garbie". Takie trudne?
              Ja to biore na logike.
              Żadasz dowodow na slusznosc instalacji takich rzeczy, oraz <niestety> dowodu
              obalającego teze o niszczacym wplywie garbow na srodowisko spalinowcow?

              wczoraj ok 20:30 sytuacja na omawiany garbie. Bohaterowie: trzy sam.osobowe.
              Pierwszy hamuje tuz przed "śpiacym", nastepny ostro za nim <pewnie zaskoczony,
              bo przeciez kilkadziesiat metrow wczesniej ogladal taki znak ostrzegawczy, ze
              jakis garb zaraz na niego wyskoczy>. JAko trzecia jechała taryfa. Kierowca tej
              ostatniej olał sprawe i... wyminał cale towarzystwo NA PASACH, na "śpiącym" z
              predkoscia ok.50km/h. I jakos ta twoja teza o niszczeniu pojazdow sie nie
              sprawdzila, bo taksa przejechala "gladko" <a szkoda>. Ogladajac to zdarzenie
              jestem przkonany o koniecznosci montowania takich przeszkod specjalnie dla
              takich debili, ktorzy nie szanuja zdrowia pieszych. Kierowcy to samolubne
              buraki. Ale nie jestescie swietymi krowami. Mozna walczyc z takimi patalachami,
              chocby za posrednictwem Forum :)

              pozdro fszystkich rowerujacych
              • Gość: leon Ketta, troszkę szkoda klawiszy na Twoje posty IP: *.acn.waw.pl 21.10.04, 21:55
                Ponieważ w moim poście nie było żadnych obelg (lac. invectivus)więc nie musisz
                się unosić. Tłumaczę Ci tylko cierpliwie, że Twoje poglądy odpowiadają mrocznym
                (ciemnym) czasom kiedy zacofane ludziki uczyły się jak zaprowadzć porządek na
                drogach.Ludziki te tarzały się ze śmiechu widząc jak kierowcy wyczyniają
                ekwilibrystyczne sztuczki w celu uniknięcia kolizji, największą radość
                sprawiało jak samochodów było więcej. Jednak potwierdzasz to co ja pisałem
                pisząc, że sam wczoraj widziałeś, to że ten wynalazek jest NIESKUTECZNY
                ponieważ są samochody w 100% niewrażliwe na taką szykanę (a teraz się powtórzę)
                są jednakże samochody, które przy DOPUSZCZALNEJ prędkości 30km/h ulegają tam
                zniszczeniu. Nie będę dalej się powtarzał bo darem boskim jest rozum, a jeśli
                Ci go nie brakuje to nie będziesz ludziom mieszał w głowach, że jest to taki
                wspaniały wynalazek 21 wieku. Natomiast par excelance inwektywą jest
                Twoje: "...specjalnie dla takich debili, ktorzy nie szanuja zdrowia pieszych.
                Kierowcy to samolubne buraki. Ale nie jestescie swietymi krowami. Mozna walczyc
                z takimi patalachami". Parafrazując nieodżałowanego komentatora sportowego:
                pozdrawiam wszystkie cudowne dzieci dwóch pedałów. I papa, do niezobaczenia.
                • nueva-conchita Re: Ketta, troszkę szkoda klawiszy na Twoje posty 22.10.04, 12:22
                  > są jednakże samochody, które przy DOPUSZCZALNEJ prędkości 30km/h
                  > ulegają tam zniszczeniu.

                  Jako kierowca, masz obowiązek dostosować swoją prędkość do warunków panujących
                  na drodze. Garb jest dobrze widoczny i wyraźnie oznakowany. Znak ograniczenia
                  prędkości mówi, że nie masz prawa jechać szybciej niż 30 km/h, to nie jest
                  prędkość sugerowana ani gwarancja bezpieczeństwa.

                  Mówiąc inaczej, czy jeżeli przy gołoledzi, jadąc z prędkością 30 km/h potrącisz
                  na tych pasach człowieka, to też będziesz tłumaczyć, że wszystko jest ok, bo
                  przecież nie przekroczyłeś prędkości?
                  • Gość: leon przed prześciem wykopać jeszcze "wilcze doły" IP: *.acn.waw.pl 22.10.04, 15:42
                    i postawić znak "inne niebezpieczeństwa" a każdego kierowcę który tam wpadnie
                    należy oblać gorącą smołą i wytarzać w pierzu. Witam w Ciemniakowie. Zgodnie z
                    Twoją logiką byłoby wszystko OK gdybym na schodach ułożył Ci skórki od banana i
                    przyczepił znak "Uwaga śliska nawierzchnia" (Oczywiście bez obawy, uprzedzam
                    napastliwych - nie zamierzam układać tych skórek, jest to tylko przykład).
                    • ketta kierowcom nie zalezy na bezpieczenstwie pieszych 22.10.04, 16:27
                      fakt, nie potrzebne te pyskowki.

                      jesli osobiscie doswiadczyles "dyskomfortu" poruszania sie po <Braci Wagów>, to
                      z pewnoscia znasz tez problem Stryjenskich
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=12836502&a=12836502
                      w skrocie, jesli nie pamietasz: na pasach gosciu zmielil chlopaka i uciekał.
                      nie bede sie rozpisywał, wiecej w linku. Tam tez rozgorzala dyskusja nt.
                      słusznosci ingerowania w ruch drogowy.

                      Jesli dalej upierasz sie ze rozmaite formy troski o ludzkie zycie, zycie
                      pieszego - ktorym z pewnoscia ty tez jestes kilkakrotnie w ciagu dnia; ze to
                      fszystko jest bez sensu, a zwolennicy to ciemnogrod - to ze smutkiem stwierdzam
                      ze nie jestes tego wart, zeby zaprzatac soibe glowe Twoim problemem. Ja jestem
                      wdzieczny osobom ktore zdecydowaly o postawieniu "śpiącego".

                      Moze zmienisz zdanie, jak pochowasz kogos Tobie bliskiego, kto zginął, bo
                      kierowca nie zwrocil uwagi na przejscie dla pieszych.
                      • Gość: leon Pieszym nie zalezy na swoim bezpieczenstwie IP: *.acn.waw.pl 22.10.04, 17:29
                        Brak instynktu samozachowawczego i ślepa wiara że jak komuś będze gorzej to
                        jemu będzie Leppiej stawia Cię w szeregu wraz z innymi populistami. Naucz się
                        najpierw zrozumieć tekst pisany to będzie Ci łatwiej w życiu. Ps W czasie
                        kiedy inni będą pisać narodowy test inteligencji pojeździj sobie na rowerku a
                        broń Boże nie siadaj przy klawiaturze, może bedzie ciutkę lepszy wynik.
                        • ketta Leonowi nie zaley na Twoim bezpiieczeństwie! 23.10.04, 18:42
                          sorry, ale to co byłeś łaskaw wklepać ostatnio na Forum, jest tak żałosne, ze w
                          tym momencie naprawde z wielkim oporem replikuję, tylko tak z grzecznosci, bo w
                          sumie nie sposob rzeczowo dyskutowac - mając tak niewrażliwą społecznie
                          jednostkę jako interlokutora.jesli zdazrenie typu "wypadek na pasach"
                          traktujesz jako eksces zestrony pieszego, to ja sie podpisuje TAK pod petycją
                          ws. eutanazji fszystkich tępaków. Priorytet-kierowcy!

                          Rower to zgoda, faktycznie by sie przydał, ale Tobie. Mnie nie musisz zachecac,
                          ale chetnie bym Cie potrenował w slalomie po Warsaw'City. Wtedy dopiero sie
                          przekonasz co to znaczy hardcore, na czym polega walka o eliminowanie takiego
                          zagrozenia na drodze, jak np. TY.

                          Masz kompleks swojego poziomu IQ? Jesli sie boisz, to chetnie bede Tobie
                          asystował podczas wycieczki do jakiejs socjo'instytucji, gdzie bedziemy mogli
                          porownac swoj rozwój intelektualny. Co ty na to?
                          • Gość: leon szkoda gadadać, jesteś jednak tępym matołem IP: *.acn.waw.pl 24.10.04, 20:37
                            Zacytuję ostatnie zdanie z pierwszego mojego postu: "Jeszcze na koniec dodam z
                            naciskiem, że bezpieczeństwo pieszych jest najważniejsze...". - przeczytaj je
                            głośno dziesięć razy poczem przeczytaj swoje odpowiedzi. No comments,zalecam
                            ćwiczenia czytania tekstów ze rozumieniem. Co do "wycieczki do jakiejs
                            socjo'instytucji" mogę polecić Ci świetnego psychiatrę. Opuszczam to forum z
                            nadzieją,że kiedyś takich niesympatycznych głąbów jak Ty będzie nieco mniej.
                            Jeszcze raz do niezobaczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka