wrublik35
30.11.06, 12:32
Staram się nie narzekać, samochód parkuje w garażu, więc co mnie tam obchodzić mogli by inni zmuszeni do parkowania na drodze, ale i tak uważam pomysł dodatkowego ograniczenia miejsc parkingowych przed blokami za IDIOTYCZNY.
Ok. czasem ktoś zaparkuje tak, że chodnikiem nie da się przejść, zwłaszcza z wózkiem, ale to są sporadyczne przypadki. Nałogowych łamaczy przepisów kodeksu drogowego, a tym bardziej tych egocentrycznie nastawionych na własny samochód i wygodę własną z pominięciem interesów wspólnego a na dodatek czyniących to notorycznie, można w ostateczności potraktować czarnym markerem.
A poprzez ustawienie donic, jedyne co zyskaliśmy to o co najmniej 3 miejsca parkingowe mniej w okolicy osiedla. Pewno nie jeden gość kierowca pokusi się w takim wypadku o zaparkowanie na chodniku między doniczką a trawnikiem i tym sposobem zupełnie zatarasuje przejście.
Estetyka doniczek: wiele pozostawia do życzenia, ni jak nie pasują one do koncepcji architektonicznej osiedla.
Jestem ciekawy z czyich pieniędzy zostały zakupione – może z naszych wspólnotowych, tych na utrzymanie zieleni.
I jeszcze jedno, pora ich wystawienia jest jak najwłaściwsza Teraz zbierze się w nich woda w z opadów, a potem przyjdzie zima z mrozami (może), wodę zmrozi i jest nadzieja, że donice popękają, więc na wiosnę kolejny raz kupimy sobie bezużyteczne paskudztwa.
Wrublik.