Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

28.01.02, 13:33
Władze spółdzielni Jary chcą w miejscu parkingu przy zbiegu ulic Wiolinowej i
KEN zbudowac 3 domy. Mimo, że spółdzielnia zapewniła dla większości parkujących
parking zastępczy, zbuntowani własciciele 4 kółek nie chca słyszec o
jakichkolwiek zmianach i zamierzaja oddac sprawe do sądu
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Konflikt na osiedlu Jary 28.01.02, 15:21
      Szkoda, że nie widziałaś tego parkingu, ogrodzenie jak w Kambodży.
      Ciekawe co tam będą stawiać.
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 28.01.02, 15:29
        Własnie, że widziałam i dziwię sie mieszkańcom, ze przy wjeździe na teren
        Ursynowa chcą mieć taki szajs. A problem przedstawiłam bez emocji, czekałam
        raczej na opinie forumowiczów. Tam w ogóle okolica zbyt piękna nie jest. Tyłem
        do Surowieckiego ohydny pawilon (chyba blaszak) Pekpolu. Po drugiej stronie od
        strony pasażu zejście do metra takie, ze można zęby pogubić. Tak mnie
        zastanawia, jak mozna od podstaw zbudowac brzydkie osiedle?
        • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 29.01.02, 23:31
          spoldzielnia jary wreszcie zaczyna budowac. to beda
          pierwsze budynki od poczatku istnienia spoldzielni.
          niech nam zyje prezes baran!!!!!!!!!!!
          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 11:20
            Bo społdzielnie powstałe w większości z podziału dawnych molochów sa w zasadzie
            nieinwestujace. U mnie na Wierzbnie też tak jest. Nawet gdyby chciała, to i tak
            nie ma gdzie budować. Jedyne miejsce zostało sprzedane na biurowiec (ten w Alei
            Niepodległości przy Woronicza). Ten parking naprawde piękny nie jest i to przy
            wjeździe na osiedle. Az się prosi o ładne domy
            • axxenfall Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.08.03, 00:48
              eela napisał(a):


              > wjeździe na osiedle. Az się prosi o ładne domy

              Czy ja wiem... Odczuwam większą potrzebę widoku ładnych domów gdy oglądam
              blokowiskowy pomiot lat 90'tych i współczesnych... Może jeden estetyczny
              budynek na dwadzieścia: albo do niczego nie pasujący pastelowy sześcian albo
              pionowa ściana z otworami do wyglądania i udziwnieniami mającymi dowieść
              zdolności artystycznych projektanta. W porównaniu z nimi blokowiska z lat
              70'tych i 80'tych są naprawdę urokliwe; są spójne kolorystycznie, pomiędzy nimi
              jest dużo zieleni, a same nie są ani za wielkie ani zbyt indywidualistyczne aby
              szpecić okolicę.

              Pozdrawiam,
              Maciek
              • Gość: Login A gdzie njasze psy beda sraly? IP: *.netlandia.pl 04.01.05, 21:49
                • Gość: Ziuta Re: A gdzie njasze psy beda sraly? IP: *.chello.pl 05.01.05, 12:56
                  • Gość: Jaromir Gazy Odpowiadam YY na jego pytanie z 22.12.2004 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:23
                    YY (dla mnie niewątpliwie jakiś zarządowiec) w dniu 22.12.2004 skierował do
                    mnie następującą prosbę:
                    "Proszę podać przykład oficjalnej strony internetowej gdzie jest forum w takiej
                    formie jak proponujecie panowie Pecul i Gazy."
                    Traf chciał, że obecnie okazało się, że istnieją w Polsce spółdzielnie, które
                    na swoich stronach mają proponowane przez członków naszej spółdzielni fora. Oto
                    jedno z nich:
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    www.morena.com.pl/Informacje-Rady-Nadzorczej/Udostepnianie-dokumentow-czlonkowi-
                    spoldzielni.html

                    Wynika z tego, że inne spółdzielnie, nie pod wodzą najlepszego przezesa w
                    Polsce, daja sobie jakoś radę z takim sprawami. Tylko u nas nic nie można
                    zrobić.
                    Panie Sołtysiak! Kup pan flaszkę i jedź w delegację służbową do Gdańska i
                    dowiedz się pan od prezesa spółdzielni Morena, jak się prowadzi forum
                    dyskusyjne na stronie internetowej spółdzielni. Widać z tego, że pomimo
                    przechwałek, o wielu sprawach ma pan bardzo blade pojęcie! Życze powodzenia.

                    • Gość: YY Re: Odpowiadam Gazemy na jego sugestie IP: *.chello.pl 05.01.05, 17:20
                      Info
                      Użytkownik zobowiązuje się do korzystania z FORUM zgodnie z obowiązującymi w
                      Polsce przepisami prawa, normami społecznymi i obyczajowymi oraz zasadami
                      etykiety w sieci Internetowej. W szczególności użytkownik zobowiązuje się do
                      nie umieszczania materiałów o charakterze pornograficznym i wulgarnym, a także
                      materiałów i treści wzywających do nienawiści rasowej, etnicznej, wyznaniowej
                      itp. oraz propagujących przemoc.
                      To wyciąg z regulaminu forum morena, na które pan panie Gazy się powołuje.
                      Jak z niego wynika 75% postów z forum o Jarach w tym i pana posty nie
                      nadawałoby się do druku.
                      Forumowicze moreny są mimo wszystko anonimowi, Zarząd i Rada nie odpowiadają na
                      posty, a wogóle to prawie wszyscy tamci forumowicza posiadają kulturę , obycie,
                      czego panu i pańskim poplecznikom brakuje. Liczba forumowiczów moreny to
                      zaledwie kilka osób.
                      Na stronach moreny aż roi się od błędów w działaniu, choćby fakt podejmowania
                      uchwał przez prezydium Rady. Rada też niczego sobie, liczy chyba 21 osób.
                      Nie wszystkie przykłady nadają się do naśladowania panie Gazy.
                      • Gość: Jaromir Gazy A ja odpowiadam YY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:18
                        Jak przewidywałem, spółdzielnia Morena ze swoim forum też jest nie do
                        naśladowania! W spółdzielni Jary nic, oprócz przekrętów, nie daje się zrobić!
                        To jest właśnie filozofia zarządu, większości członków rady i niektórych
                        spółdzielców.
                        Lepiej kombinować niż pisać i działać uczciwie. Przeciez to własnie członkowie
                        zarządu w osobach panów Sołtysiaka i Kretkiewicza oraz tacy członkowie rady jak
                        panowie Nizielski, Czerwiński i M. Kulesza kłamią na potegę. Może dlatego
                        uważają, że forum Jarów nie mogłoby działać, bo nie byłoby na nim włąsnie dla
                        nich miejsca.
                        • mieszkanie.i.wspolnota KAŻDY może założyć bezpieczne forum 05.01.05, 19:49
                          Panowie, przestańcie się kłócić o fakty. KAŻDY może założyc forum internetowe
                          zabezpieczone przed wypowiedziami nieproszonych gości. Przykład - zapewne jeden
                          z wielu - to forum prywatne Gazety Wyborczej. Ścieżka:
                          forum.gazeta.pl
                          Fora prywatne
                          załóż forum prywatne
            • Gość: Baska Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:42
              Sa juz mimo pienienia sie oszolomow
              • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 20:22
                Czy moglabys jasniej? Bo nie da się zrozumieć
                co "już" i kto to "są"
                • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:48
                  już niedługo 2500 postów
                  • Gość: xx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski IP: *.chello.pl 12.01.05, 15:46
                    Oby jak najprędzej te 2500 postów, bo nudy na forum straszne.
                    • Gość: gość Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski IP: *.aster.pl 12.01.05, 20:39
                      to spie..j, nikt cie nie trzyma
                    • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski IP: *.chello.pl 12.01.05, 22:32
                      Wystarczyło napisać nudy - i zaczęło być wesoło.
                      • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2063 IP: *.acn.waw.pl 12.01.05, 22:58
                        No to odliczamy :)))))))))
                        Przynajmniej na koniec będzie wesooooolooooo:))))))))
                        chello, teraz TY:))
                        2063.POST
                        • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - czego ja chcę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:44
                          Panie Krzysztofie,
                          Widzę, że Panu stale trzeba tłumaczyć bardzo oczywiste rzeczy, np. czego ja
                          chcę. Tak wyraźnie o tym mówię, że zastanawiam się w zwiazku z kolejnymi Pana
                          pytaniami, czy można to powiedzieć jeszcze prościej. Przecież na wspomnianym
                          przez Pana spotkaniu przykładowo mówiłem, że mnie interesuje, gdzie się
                          podziała różnica pomiędzy ceną, za jaką metr powierzchni lokali przy KEN chciał
                          wybudować EDBUD a ceną jaką rzeczywiście zapłacili mieszkańcy tych budynków, bo
                          różnica wynosi od 700 do 1000 złotych. Dla całego przedsięwziecia jest to w
                          granicach kilkunastu milionów złotych! Ja wiem, że pieniądze te do spółdzielni
                          nie wpłynęły, chociaż powinny. Pan na tym spotkaniu też wyraził zdanie, że
                          należy to wyjaśnić. Również w innych sprawach kiwał Pan ze zrozumieniem głową i
                          przyznawał mi rację. Nie jest moja winą, że nie potrafi Pan wyciągać
                          oczywistych wniosków z przedstawianych dokumentów.
                          Moje pytanie do Pana w poprzednich postach dotyczy Pańskich naiwnych poglądów
                          na demokrację w spółdzielni, której po prostu nie ma, skoro np. nie można
                          utworzyć forum na naszej stronie. Ja swoje w tej sprawie chyba zrobiłem, czekam
                          co uczynią teraz tacy działacze jak Pan.
                          Co do wypowiedzi autorytetu z wykształceniem matematyczno-technicznym (nie
                          dodał Pan, że do tego z tytułem doktora!), mam na ten temat zupełnie odmienne
                          od Pańskiego zdanie. Ja znam tego osobnika od dawna jako po prostu oszusta
                          (proszę sprawdzić w słowniku, co oznacza to pojęcie), co mówię publicznie i
                          oczekuję na jakieś kroki prawne z jego strony w stosunku do mnie za rzekome
                          pomówienia.
                          No i na koniec czy zechciałby Pan podać przykłady moich ogółnikowych i
                          nieprawdziwych narzekań i oskarżeń, bo jeśli Pan tego nie uczyni, to okaże się,
                          że to właśnie postępowanie Pana charakteryzuje się cechami, które usiłuje stale
                          przypisywać Pan innym.
                        • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2063 IP: *.chello.pl 13.01.05, 11:03
                          2065 -:)
                          • Gość: Jaromir Gazy Demokracja w SMB JARY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 11:42
                            Właśnie przed chwilą odebrałem w spółdzielni odpowiedż zarządu na moje pismo w
                            sprawie udostępnienia strony spółdzielni dla forum dyskusyjnego spółdzielców.
                            A oto treść tego pisma (pomijam datę, numer pisma i jego adresata czyli mnie):

                            "Odpowiadając na Pana pismo z dnia 27 grudnia 2004 r. (l.dz.7280/04) -
                            uprzejmie informujemy, iż na dzień dzisiejszy Zarząd SMB "Jary" nie przewiduje
                            udostępnienia strony internetowej Spółdzielni dla wymiany informacji i poglądów
                            oraz dyskusji o jej sprawach.
                            Podpisy: Prezes zarządu mgr Ryszard Sołtysiak i Z-ca Prezesa ds. Ekonomicznych
                            mgr inż. Grzegorz Kretkiewicz.
                            Do wiadomości: Rada Nadzorcza SMB "Jary".

                            I co Pan na to, Panie Krzysztofie? Co Pan wymyśli teraz poza pisaniem o
                            demokracji? Czy skieruje Pan pytania w tej sprawie do pozostałych 11 członków
                            rady?
                          • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2067 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:34
                          • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2068 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:35
                          • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2069 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:35
                          • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2070 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:35
                            • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2071 IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 16:16
                              :)))))))))
                            • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2072 IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 16:17
                              !
                            • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2073 IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 16:17
                              !!
                            • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2074 IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 16:18
                              !!!
                            • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary=do Baski - 2075!!! IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 16:18
                              :))))))))))))
                              • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - demokracja wewnatrzspółdzielcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:00
                                Panie Krzysztofie,
                                już teraz po postach Megi, xxx i podobnych zarządowców chyba nie muszę
                                tłumaczyć, jak nasz zarząd wyobraża sobie demokrację wewnątrzspółdzielczą!
                                Tylko R. Sołtysiak i jego świta mają monopol na prawdę. Innym się po prostu w
                                tym przeszkadza.
                                Coraz bardziej jestem ciekaw jak Pan skomentuje to zachowanie zarządu. Czy
                                dalej będzie Pan teoretyzował na temat demokracji? Chyba nie będzie Pan wymagał
                                ode mnie dowodów, że istotnie stoi za tym zarząd!
                                • Gość: xxx Re: Do K. Pecula - demokracja wewnatrzspółdzielcz IP: *.chello.pl 13.01.05, 18:12
                                  2077-:)
                                  • Gość: xxx Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 13.01.05, 18:21
                                    Pozostało 419 postów - odliczamy od końca
                                • Gość: xxx Re: Do K. Pecula - demokracja wewnatrzspółdzielcz IP: *.chello.pl 13.01.05, 18:13
                                  2078-:)
                                • Gość: xxx Re: Do K. Pecula - demokracja wewnatrzspółdzielcz IP: *.chello.pl 13.01.05, 18:13
                                  2079-:)
                                • Gość: xxx Re: Do K. Pecula - demokracja wewnatrzspółdzielcz IP: *.chello.pl 13.01.05, 18:14
                                  2080-:))
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 16:17
        szkoda że tam nie trzymasz samochodu na dozorowanym parkingo za 60 Pln
        miesiecznie...moze wtedy ogrodzenie by Ci nie przeszkadzało.
        Poza tym były plany zmiany ogrodzenia..ale przeciez maja budować
        sloggi napisał(a):

        > Szkoda, że nie widziałaś tego parkingu, ogrodzenie jak w Kambodży.
        > Ciekawe co tam będą stawiać.

      • Gość: bus Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.casablanca.com.pl 20.11.04, 20:56
        Dzisiaj, w autobusie 195 który kursuje przez Jary jechał starszy pan, brudny,
        brodaty, biedny i przaraźliwie śmierdział. Ludzie cofali się to przodu. On z
        tyłu sam.Pradopodobnie ciało już gniło. Myślę, ze zdawał on sobie z tego sprawę
        jak strasznie śmierdzi. Obserwował pilnie reakcje.
        Bieda na Jarach jest. Codziennie po śmietnikach spotykamy też swoich znajomych
        mieszkańców Jar.
        Na najbliższych grupach członkowskich temat biedy w porządku obrad nie
        istnieje. Nie istniej też temat rozwoju ekonomicznego Jar.
        W programie natomiast sa regulaminy np. Rady Nadzorczej. Projekt nie wiem kogo.
        Jako ocena propozycji? Wczesny kapitalizm. Prymitywne zagranie. XVIII wiek.
        Ktoś tu musi przegrać dlatego, że jest juz XXI wiek.
        • Gość: Jaromir Gazy Bieda w osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 10:33
          Niewątpliwie słuszne są obserwacje busa dotyczące biedy w naszej spółdzielni.
          Chyba związany z tym jest wzrost zadłużeń mieszkańców na dzień 30 września tego
          roku w stosunku do końca ubiegłego roku o przeszło 500 tysięcy złotych. Na to
          ma wpływ zarówno ogólna sytuacja ekonomiczna społeczeństwa jak i sytuacja
          wewnętrzna naszej spółdzielni. Zarząd stale wspomina o jakiś tam działaniach
          windykacyjnych, ale jak widać, nie odnoszą one skutku. Ponadto te działania
          kierowane sa przeciw stosunkowo mało licznej grupie spółdzielców, często nie
          posiadających bardzo dużego zadłużenia. Osoby o naprawde wysokim zadłużeniu
          jakos skutecznie bronia sie przed sądami i komprnikami. Być może, że do tej
          sytuacji przyczynia się równiez przekonanie niektórych spółdzielców, że czują
          się rozgrzeszeni z płacenia czynszu w pełnej wysokości, skoro mają świadomość,
          że zarząd nie prowadzi działalności w interesie spółdzielców.
          Ostatnio przewodniczący rady nadzorczej głosi jeszcze inny, moim zdaniem
          zupełnie absurdalny pogląd, że do niepłacenia czynszu skłania część
          spółdzielców ównież działalność niektórych członków spółdzielni kwestionująca
          legalność jej organów. Chodzi tu o znane wyroki sądów, że statuty większości
          dużych spółdzielni w Polsce zostały zarejestrowane wbrew obowiązującemu prawu
          spółdzielczemu.

          Moim zdaniem, koszty działalności naszej spółdzielni są zbyt wysokie choćby
          dlatego, że mamy stanowczo za duże zatrudnienie w porównaniu z sąsiednimi
          spółdzielniami czy też wiele działań zarządu była i jest wyjątkowo niekorzystna
          dla spółdzielni.
          • Gość: biedny Re: Bieda w osiedlu Jary IP: *.chello.pl 22.11.04, 12:13
            Panie Gazy, rozpisuje się pan na temat biedy naszych spółdzielców w kontekście
            wewnętrznej sytuacji spółdzielni. Dochodzi pan już w swoich rozważaniach tak
            daleko, że za pańskie rozwolnienie, winę będą ponosić Zarząd i Rada Nadzorcza.
            Pisze pan, cyt:że Zarząd stale wspomina o jakiś tam działaniach
            > windykacyjnych, ale jak widać, nie odnoszą one skutku. Ponadto te działania
            > kierowane sa przeciw stosunkowo mało licznej grupie spółdzielców, często nie
            > posiadających bardzo dużego zadłużenia. Osoby o naprawde wysokim zadłużeniu
            > jakos skutecznie bronia sie przed sądami i komornikami.
            Przecież intensywne działania windykacyjne tj. ściąganie wszystkimi metodami
            długów od mieszkańców jeszcze bardziej pogłębi ich biedę, łącznie w skrajnych
            przypadkach z utratą mieszkania.
            Pisze pan również cyt. " Moim zdaniem, koszty działalności naszej spółdzielni
            są zbyt wysokie choćby
            > dlatego, że mamy stanowczo za duże zatrudnienie w porównaniu z sąsiednimi
            > spółdzielniami czy też wiele działań zarządu była i jest wyjątkowo
            niekorzystna
            >
            > dla spółdzielni.
            Panie Gazy, zwolnienie kilku czy kilkunastu pracowników nie wpłynie znacząco na
            wzbogacenie się ok 6000 spółdzielców, wprost przeciwnie, prawdopodobnie staną
            się ci zwolnieni bezrobotnymi, bez środków utrzymania, a że z reguły są oni
            naszymi spółdzielcani, to przestaną płacić komorne i powiększą grono biednych.
            We wszystkim upatruje się pan niekorzystnych działań dla spółdzielni czyli
            spółdzielców, a może zainicjuje pan jakieś rozwiązania społeczno - socjalne,
            stworzy fundację na rzecz biednych lub zorganizuje inne formy pomocy biednym.
            Jest dobra pora na takie działania - Zebrania Grup Członkowskich już za kilka
            dni.
    • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 29.01.02, 23:50
      Tak się składa że mieszkałem zaraz obok przez kilkanaście lat i niedługo , będe
      tam znowu mieszkał. O ile wiem to chodzi o parking na którym kiedyś stawialiśmy
      samochód. Możliwe że wygląda jak slums, ale przynajmniej spełnia swoją funkcje.
      Od kiedy zaczął się rozwój motoryzacyjny mieszkańców Ursynowa brakuje w okolicy
      miejsc parkingowych. To, że czas dojazdu służb ratunkowych do budynków w głebi
      osiedla przekracza wszelkie normy, nie jest efektem wyłacznie idiotycznego
      rozplanowania uliczek i ich numeracji, ale przedewszystkim blokowania
      przejazdów przez parkujące samochody. Kiedyś na WOT pokazali ciekawy
      eksperyment - wóz bojowy straży pożarnej jadący na ulicę WIoinową stracił
      więcej czasu na przedzieranie się przez wąskie, zastawione uliczki, niż na
      dojazd z Domaniewskiej do wjazdu na Wiolinową obok wspomnianego parkingu.
      Wybudowanie kolejnych bloków tylko pogorszy tą sytuację. To że ma powstać
      parking wielopoziomowy słyszałem już cztery lata temu, a może wcześniej. Nadal
      go nie ma...
      Mam nadzieję, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i zacznie budować miejsca
      parkingowe - samochodów jakośnie ubywa.
      Dobrym pomysłem były zatoczki przy lokalnych uliczkach. Ale może się okazać, że
      po likwidacji parkingów nie wystarczą one dla wszystkich mieszkańców
      Pozdrawiam
      • kasia-s Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 00:23
        Zastępczy parking jest juz prawie gotowy, widziałam wczoraj wieczorem, na placu
        obok ul Jagiełły (koło ciastkarni)
        • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 30.01.02, 10:51
          parking zastepczy mial byc pierwotnie wzdluz puszczyka
          18a, na miejscu malej gorki i placu zabaw, alesmy sie
          spieli i prezes spoldzielni spekal.
          • Gość: gazy Re: parking pod górką IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:26
            To nie prazes się spękał tylkogłupy z Puszczyka 18 , a terz łaszczą się jak psy
            żeby załatwic miejsce na nowym parkingu przy wiolinowej " nie dla psa kiełbasa "
            • Gość: . Re: parking pod górką IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 20:36
              • Gość: .. Re: parking pod górką IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 20:37
                • Gość: . Re: parking pod górką IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 20:38
                • Gość: Zyta a gdzie nasze psy beda sraly? IP: *.netlandia.pl 04.01.05, 21:46
            • Gość: . Re: parking pod górką IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 20:38
            • Gość: ansuz76 Re: parking pod górką IP: 193.59.172.* 11.02.03, 10:57
              "Te blondyn, licz się ze słowami!" (Funky Koval: Bez oddechu)
              Chciałbyś mieć pod oknami drogę dojazdową i parking na 300 samochodów?
            • Gość: . Re: parking pod górką IP: 193.201.167.* 14.06.04, 11:54
              .
              • Gość: x Re: parking pod górką IP: *.netlandia.pl 06.01.05, 17:08
          • Gość: net Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.205.156.* 21.05.03, 16:37
            co zrobiliście, że prezes wymiękł? (protest, pisma do urzędów)?
        • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 18:58
          kasia-s napisał(a):

          > Zastępczy parking jest juz prawie gotowy, widziałam wczoraj wieczorem, na placu
          >
          > obok ul Jagiełły (koło ciastkarni)

          Rety !!! chyba dawno nie byłem w okolicy :))
          Gdzie jest ul. Jagiełły ??? Nie pamiętam takiej ... Czy chodzi o ciastkarnię koło
          górki, na polu pomiędzy Wiolinową, Puszczyka ???
          • Gość: kasia-s Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.MAN.atcom.net.pl 04.02.02, 14:01
            kulowoj napisał(a):

            > Gdzie jest ul. Jagiełły ??? Nie pamiętam takiej ... Czy chodzi o ciastkarnię ko
            > ło
            > górki, na polu pomiędzy Wiolinową, Puszczyka ???

            Tak właśnie tam :)
            • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 00:07
              Dzięki. Nie wiedziałem, że tam jest jakaś ulica :)
              • sloggi Re: Konflikt na osiedlu Jary - Jagiełła odjechał 14.02.02, 10:14
                ulica Jagiełły była tam 25 lat temu :)))
                • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary - Jagiełła odjechał 14.03.02, 23:27
                  Żartujesz ???
                  Kiedyś stały obok takie stare domy - jeden miał nad wejściem date 1939.
                  Nie myślałem, że mogły kiedyś stać przy wytyczonej ulicy ...
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 11:22
        Jeśki gmina nie ma pieniędzy na wybudowanie wielopoziomowego parkingu, to
        przecież mogłaby znaleźć prywatnego inwestora i scedowac na niego pobieranie
        opłat za uzytkowanie przez iles tam lat
        • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 30.01.02, 12:17
          eela napisał(a):

          > Jeśki gmina nie ma pieniędzy na wybudowanie
          wielopoziomowego parkingu, to
          > przecież mogłaby znaleźć prywatnego inwestora i
          scedowac na niego pobieranie
          > opłat za uzytkowanie przez iles tam lat
          wybudowanie parkingu bylo obowiazkiem spoldzielni, nie gminy

          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 12:47
            To trzeba spółdzielnię cisnąć
            • kasia-s Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 13:50
              żartujesz, z tych spółdzielni nic się nie da wycisnąć
              • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 30.01.02, 14:02
                To co zrobiła ta spółdzielnia z pieniędzmi przeznaczonymi na inwestycję?

                U mnie na początku zeszłego roku wywaliliśmy prezesa i cały zarząd. Prezes miał
                sprawę w sądzie, bo się rozporządził naszymi pieniędzmi. Teraz jest znacznie
                lepiej
                • Gość: net Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.205.156.* 21.05.03, 16:42
                  możesz krótko opisać jak to zrobiliście (czy były przy tym zawiadomienia do
                  prokuratury i co z tego wyszło)
            • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:29
              Cisnąć To możesz starego za małego a nie Spółdzielnie.
    • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 01.02.02, 09:41
      Nowy parking już jest właściwie gotowy. Chcieli nam to paskudztwo postawić pod
      oknami, ale na szczeście dzięki determinacji mieszkańców przesunęto go na zróg
      u zbiegu Wiolinowej i Puszczyka. A cały szum z parkingiem wynika z tego, że na
      parkingu przy KEN-ie swoje miejsce miały jakieś szychy z Rady Nadzorczej. Z
      tego powodu żrą się z Zarządem od jesieni ub. roku. Tylko że jakby
      zakontraktowany proces inwestycyjny przy KEN-ie się obsunął i wykonawcy
      trzebaby było zapłacić wysokie odszkodowanie, to płącilibyśmy wszyscy. Tylko,
      że niestety niektórzy poza czubkiem własnego nosa nic nie dostrzegają. PS.
      Pozdrawiam sąsiadów.
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 01.02.02, 10:21
        ja nie z Ursynowa, ale dziękuje za pozdrowienia
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 16:43
        Właśnie czemu mamy patrzeć poza czubek własnego nosa?
        Łatwo jest oceniać to co dzieje się z dala od nas..
        Ja mieszkam na tejże Wiolinoiwej i trzymam autko na tym brzydkim i zaniedbanym
        parkingu. No bo gdzie mam je trzymać jak innego w okolicy Wiolinowej nie ma.
        Jest to parking na około 200 samochodów.
        Spółdzielnia wymyśliła sobie, bez porozumienia z nami czyli mieszkańcami
        Wiolinowej wybudowanie w tym miejscu 10 piętrowych budynków. W podziemiach tych
        budynków ma udostępnić w zamian ... 50 miejsc parkingowych . Cena jednego miejsca
        ma wynosić tylko 25000 PLN. ( Moje autko jest warte z 10000). A parking zastępczy
        jest faktycznie, za 50 PLN miesięcznie bez dozoru...ale tylko na 3 lata.
        Ktoś tam pisał że udało się odepchnąć parking od własnych domów. Ja chce
        odepchnąć budynek 10 piętrowy który ma powstać jakieś 30 metrów od moich okien.
        Widzicie w tym cos złego? Może i jestem aspołeczny ale to mój problem i problem
        moich sąsiadów> Innych to nie dotyczy bo w okolicy w takich miejscach ja mój
        parking powstały parkingi 2 kondygnacyjne . Niskie i szczerze mówiąc równie
        ohydne jak ogrodzenie okalające parking przy Wiolinowej.



        miriam_73 napisał(a):

        > Nowy parking już jest właściwie gotowy. Chcieli nam to paskudztwo postawić pod
        > oknami, ale na szczeście dzięki determinacji mieszkańców przesunęto go na zróg
        > u zbiegu Wiolinowej i Puszczyka. A cały szum z parkingiem wynika z tego, że na
        > parkingu przy KEN-ie swoje miejsce miały jakieś szychy z Rady Nadzorczej. Z
        > tego powodu żrą się z Zarządem od jesieni ub. roku. Tylko że jakby
        > zakontraktowany proces inwestycyjny przy KEN-ie się obsunął i wykonawcy
        > trzebaby było zapłacić wysokie odszkodowanie, to płącilibyśmy wszyscy. Tylko,
        > że niestety niektórzy poza czubkiem własnego nosa nic nie dostrzegają. PS.
        > Pozdrawiam sąsiadów.

        • Gość: lulu Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 20.02.02, 14:37
          Gość portalu: Belbo napisał(a):
          belbo bardzo nieładnie jest kłamać , trzeba sorawdzać1c informacje(bellbo profil
          psychologiczny lepera);
          - na parkingu mieściło się 120 samochodów
          -projekt budowy został poparty przez zebranie przedstawicieli(gdzie wtedy byłeś
          Belbo)
          -budynki będą 4-5 pietrowe
          -jeśli masz autko za 10000 to i tak ci nikt nie ukradnie tego złomu
          -czy jesteś aspołeczny?TAK na dodatek mało inteligentny i sałbo poimformowany
          (jedyne co wiesz to że masz autko za 10000zł
          > Właśnie czemu mamy patrzeć poza czubek własnego nosa?
          > Łatwo jest oceniać to co dzieje się z dala od nas..
          > Ja mieszkam na tejże Wiolinoiwej i trzymam autko na tym brzydkim i zaniedbanym
          > parkingu. No bo gdzie mam je trzymać jak innego w okolicy Wiolinowej nie ma.
          > Jest to parking na około 200 samochodów.
          > Spółdzielnia wymyśliła sobie, bez porozumienia z nami czyli mieszkańcami
          > Wiolinowej wybudowanie w tym miejscu 10 piętrowych budynków. W podziemiach tych
          >
          > budynków ma udostępnić w zamian ... 50 miejsc parkingowych . Cena jednego miejs
          > ca
          > ma wynosić tylko 25000 PLN. ( Moje autko jest warte z 10000). A parking zastępc
          > zy
          > jest faktycznie, za 50 PLN miesięcznie bez dozoru...ale tylko na 3 lata.
          > Ktoś tam pisał że udało się odepchnąć parking od własnych domów. Ja chce
          > odepchnąć budynek 10 piętrowy który ma powstać jakieś 30 metrów od moich okien.
          >
          > Widzicie w tym cos złego? Może i jestem aspołeczny ale to mój problem i problem
          >
          > moich sąsiadów> Innych to nie dotyczy bo w okolicy w takich miejscach ja mój
          >
          > parking powstały parkingi 2 kondygnacyjne . Niskie i szczerze mówiąc równie
          > ohydne jak ogrodzenie okalające parking przy Wiolinowej.
          >
          >
          >
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 22.02.02, 14:58
            Widzisz kolego ty patrzysz wybiórczo na jeden parking a ja mieszkam na
            wiolinowej i wiem że parkingi ogrodzone są dwa , a do tego jeszcze miejsca
            wolno dostępne. Nikt mi grata nie ukradnie racja ..ale ile by nie było warte to
            moje autko to trzymać je gdzieś musze. W kieszeni się nie mieści, do piwnicy
            tez nie.. może na balkonie?
            A co do mojej inteligencji to nie tobie oceniać...a twoja kultura osobista leży
            i kwiczy.
            Zebranie przedstawicieli podobno nie zebrało kworum o tym jest na www.lewica.pl
            I znowu czepianie się tym razem mnie osobiście bo mam inne zdanie.
            Co do wysokości budynków cytuje ze www.elbud.pl „Północna część zespołu w
            sąsiedztwie stacji metra Ursynów ma wysokość 7 kondygnacji, natomiast
            południowa część została zaprojektowana o wysokości 4 do 5 kondygnacji.”
            Dodam tylko że budynki Wiolinwej są w poniżej poziomu ulicy KEN a kondygnacje
            są liczone od poziomu jezdni. Popatrz są piękne rysunki na tej stronie.
            I kto tu kłamie?
            Najpierw sprawdź a potem pisz Inteligencie.
        • Gość: net Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.205.156.* 21.05.03, 16:48
          30 m od twoich okien to spory kawałek (w Poznaniu spółdzielnia w której duże
          wpływy ma wice wojewoda stawia nowy budynek na miejscu placu zabaw i parkingu
          ok. 10 m od innych budynków). Po pierwotnym wstrzymaniu prac przez inspektorów
          budowlanych i NSA, wydano natychmiast nowe pozwolenie na budowę i teraz
          rozprawa w NSA o uchylenie tego pozwolenia ma być za 2 !!! lata
          • Gość: iść z postępem Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.janet.waw.pl 21.10.04, 21:38
            jasne ,że 30 m to kawał odległości,ja mam balkon sąsiadów jakieś 5-6 m od
            swojego balkonu.Ursynów był zabudowywany zbyt luźno i bez sanasu a teraz są
            takie kwiatki,że każdy chce mieć park przed blokiem.
      • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:41
        Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
        swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
        Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
        zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
        Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obore
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 22.02.02, 15:04
          Słuchaj Gazzy z tobą trudno prowadzić dyskusje bo nie masz żadnych argumentów a
          tylko syczysz, podjudzasz i prezentujesz braki w wychowaniu swym.
          Tak że na takie zaczepki już nie odpowiadam a jak kiedyś Ci wiewiórki cos
          konkretnego powiedzą to chętnie podyskutuje.
          Na razie zapraszam pod sklep na przepychanki z pijakami ..to właśnie ten styl i
          taki poziom rozmów.

          Gość portalu: gazy napisał(a):

          > Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
          > swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
          > Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
          > zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
          > Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obor
          > e

        • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 23:14
          Gazy ty kmiocie kto Cię uczył pisać na komputerze i to w internecie przecież to
          dla takich jak ty jest mistrzostwo świata. Ociec Cię nie uczył, że obrażanie ludzi
          bez powodu jest chamstwem.Ponadto jak taki matoł jak ty zarobił na komputer a może
          wiewiórki wraz z Zarządem Cię zasposnsorowały.

          Gość portalu: gazy napisał(a):

          > Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
          > swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
          > Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
          > zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
          > Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obor
          > e

        • Gość: x Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 06.01.05, 17:09
          • Gość: Mieszkanka Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.05, 20:18
            Podobno w ostatnich dniach grudnia grupka działaczy znów wygrała jakąś sprawę w
            sądzie. Czy ktoś wie coś na ten temat?
            • Gość: Mieszkaniec Do mieszkanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:14
              Niech Pani lepiej zajmie się innymi sprawami a nie podnieca niepotrzebnie
              chorymi działaniami naszych niektórych pseudodziałaczy wyrządzających tylko
              szkodę spółdzielni. Są ludzie, którzy zawsze będą szukać dziury w całym.
              Zainteresowanie takimi osobami tylko wzmaga w nich szkodliwe działania i
              występowanie na różnych forach publicznych. Lepiej ich po prostu ignorować.
              • Gość: Mieszkanka Re: Do mieszkańca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 19:40
                To chyba Pan się niepotrzebnie podnieca. Ja chciałabym się dowiedzieć o co
                chodziło i czy jest to prawda. Nie wiem co w tym szkodliwego, że chcę wiedzieć -
                w końcu mam tu mieszkanie i za nie płacę. Mieszkańcu - jeśli nie na tym forum,
                to gdzie mogę poznać te informacje? Jeśli to nieprawda, jeśli to grupa
                nieodpowiedzialnych osób coś tam zaskarżyła i sąd nie przyznał im racji, to
                wręcz przeciwnie - trzeba to nagłośnić i wyjaśnić, aby nie powstawały niezdrowe
                emocje. Twój post wzbudził u mnie niepokój - proszę o podanie
                informacji.
    • Gość: Violetta Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 03.02.02, 19:30
      Należy szybko zrestrukturyzować zarząd Spółdzielni Jary bo pójdziemy z
      torbami!!! Tylko jak to zrobić???
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 04.02.02, 09:34
        Poszukajcie radnego, który mieszka na Waszym osiedlu...
        • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.02.02, 10:43
          daleko szukac nie trzeba. w bloku przy puszczyka 18a
          mieszka jeden radny. notabene walczyl o przeniesienie
          parkingu w mniej uciazliwe miejsce, zorganizowal
          spotkanie z mieszkancami bloku i prezesem spoldzielni w
          sprawie tego parkingu.
          jedna z radnych jest pracownikiem spoldzielni, inny z
          kolei jest przedstwicielem swojej grupy czlonkowskiej
          na zebraniu przedstwicieli, a tak w ogole, to w okregu
          wyborczym nr 2, ktory obejmuje swoim zasiegiem cala
          spoldzielnie jary i okolice, wybrano w 1998 r. 7
          radnych (2 sld, 2 uw, 3 aws). nazwiska mozna sprawdzic
          na www.ursynow.pl
          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 04.02.02, 11:04
            No to jak macie radnych na osiedlu, to na co czekacie? Walcie do nich
          • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 04.02.02, 15:16
            Pagero - ma w bloku radnego? Cholera jakoś przeoczyłam. Jak on się nazywa?
            • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 07.02.02, 11:25
              miriam_73 napisał(a):

              > Pagero - ma w bloku radnego? Cholera jakoś przeoczyłam.
              Jak on się nazywa?
              w bloku przy puszczyka 18a jest taki jeden mlody z
              eseldowa piotr guzial, na nutki mieszkal do niedawna
              wiceburmistrz z upeeru tomasz grochulski, na wiolinowej
              mieszka byla piosenkarka, teraz radna elzbieta igras, a w
              pld czesci spoldzieni jary mieszka chyba ze 3 radnych, w
              tym komentowana juz na tym forum radna joanna jozwik.
          • Gość: Raffy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.133.131.* 10.02.02, 00:56
            Gość portalu: pagero napisał(a):
            > daleko szukac nie trzeba. w bloku przy puszczyka 18a
            > mieszka jeden radny. notabene walczyl o przeniesienie
            > parkingu w mniej uciazliwe miejsce, zorganizowal
            > spotkanie z mieszkancami bloku i prezesem spoldzielni w
            > sprawie tego parkingu.

            więc jeśli on jest ok, to może wiesz jak do niego dotrzeć?
      • Gość: jaga Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.129.135.* 05.02.02, 22:28
        Violetto,

        Własnie zakończyłem ocenę restrukturyzacji spółdzielni Jary dokonanej w 2001
        roku. Zwolniono około 30 osób, kosztowało to nas prawie 500 tys/złotych odpraw
        dla zwolnionych a w tym roku rezultat taki, że musimy z tego powodu płacić
        więcej o 18 groszy więcej każdego miesiąca z każdego metra kwadratowego naszego
        mieszkania. Oswiadczył to oficjalnie wiceprezes ds ekonomicznych, główny
        księgowy spóldzielni. Podała to również ostatnia PASSA.

        A zatem niech żyje restrukturyzacja, a właściwie jej drugi etap, który chcą nam
        zaserwować zarząd i rada nadzorcza spóldzielni. mamy dużo pieniędzy i bez
        szemrania pokryjemy dodatkowe koszty!

        Pozdrowienia
        Jaga
        • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 00:13
          Taaa... to chyba są najdroższe mieszkania (pod względem czynszu) w okolicy.
          Wielkopłytowce zarządzane przez nieudolne spółdzielnie. A może dałoby się całą
          administrację oddać jakiejś firmie zarządzającej budynkami i rozpędzić
          nieporadny zarząd w cztery wiatry ....
          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 08:41
            Można podzielic spółdzielnię na mniejsze, mogą sie np. niektóre bloki wydzielic
            i utworzyc nowa spółdzielnię. U mnie, mimo, że spółdzielnia mała, postanowiły
            się odłączyć 2 bloki. Mieszkańcy ich uważaja, że samym będzie im lepiej.
            Własnie sprawa jest w sądzie (chodzi o podział spółdzielczego majątku)
          • Gość: jaga Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.129.135.* 06.02.02, 21:57
            Szanowni dyskutanci,
            Przeczytałem wszystkie posty na temat konfliktu na osiedlu Jary i stwierdzam,
            że bardzo sprytnie sprowadzono go do miejsc parkingowych dla mieszkańców z
            ulicy Wiolinowej.
            Sprawa jest bardziej skomplikowana i dotyczy wszystkich członków spóldzielni
            JARY. Otóż planowana budowa 3 budynków na terenie obecnego parkingu dla
            mieszkańców Wiolinowej jest zagrożeniem dla wszystkich członków spółdzielni, bo
            jej zarząd zawarł bardzo niekorzystną umowę z fimą EDBUD na budowę wymienionych
            budynków. Przyszli mieszkańcy tych budynków podpisują bowiem umowę ze
            spółdzielnią i wpłacają jej pieniądze, które następnie przekazywane są
            EDBUDOWI. W przypadku jakiejkolwiek wpadki wykonawcy tj. EDBUDU, nabici w
            butelkę potencjalni mieszkańcy mają roszczenia nie do EDBUDU ale do spółdzielni
            JARY czyli do jej wszystkich członków. Tym sposobem, jako członkowie
            spóldzielni, wszyscy możemy pokrywać koszty wpadki EDBUDU. Umowa jest tak
            skonstruowana, że jej zerwanie grozi spółdzielni karą w wysokości 3 mln.
            złotych. Zarząd spóldzielni tak skutecznie ogłupił część mieszkańców, że ci
            żądają budowy pomimo niekorzystnej umowy. Wykorzystano tu sprytnie chciwą na
            pieniądze lokalną gazetkę Nasza Metropolia, która za około 40 tys złotych
            zgarnięte w ciągu dwóch ostatnich lat pisze w tzw. artykułach sponsorowanych
            jakim to dla spółdzielni dobrodziejstwem będzie budowa przy ul.KEN/Wiolinowa.
            Przyznała nawet zarządowi spółdzielni statuetkę w konkursie dla najlepszych
            spóldzielni Ursynowa za zamiar podjęcia budowy wspomnianych budynków! Ze swej
            strony wiem, że większość mieszkańców jest za tą budową, ale z korzyścią dla
            wszystkich spółdzielców a nie tylko dla wąskiego grona wybrańców. Zarząd
            natomiast sprowadził całą sprawę do protestu egoistów z Wiolinowej, którzy
            walczą tylko o miejsce dla swoich czterech kółek.
            Na marginesie całej tej sprawy widać obojętność większości spółdzielców
            nieświadomych grożącego im niebezpieczeństwa. Również w innych sprawach
            obojętność prowadzi do coraz zuchwalszych zachowań zarządu pewnego swojej
            bezkarności.
            Spółdzielczość jest bowiem bardzo dziwnym tworem gospodarczym, do którego nikt
            z zewnątrz nie chce się mieszać. Wychodzi się bowiem z założenia, że
            spółdzielcy są samorządni i niezależni i powinni dać sobie radę sami. Niestety,
            przykłady ze spółdzielni JARY pokazują, że w praktyce jest inaczej. Na ogół za
            wszystkie wpadki zarządu zapłacą spółdzielcy.
            Sugestia, żeby urzędujące i źle pracujące zarządy rozpędzić na cztery wiatry to
            czysta teoria, bo za pieniądze spółdzielców zarządy wszystko robią, żeby do
            tego nie dopuścić. Wydzielenie się ze spółdzielni i znalezienie innych
            zarządców nie jest możliwe do momentu załatwienia wszystkich spraw
            własnościowych z gminą, a to zarządy załatwiają jak najdłużej, żeby odpowiednio
            długo okupować prezesowskie stołki i wyciągać od nas kasę.
            • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 07.02.02, 09:03
              Gość portalu: jaga napisał(a):

              > Sugestia, żeby urzędujące i źle pracujące zarządy rozpędzić na cztery wiatry to
              > czysta teoria, bo za pieniądze spółdzielców zarządy wszystko robią, żeby do
              > tego nie dopuścić. Wydzielenie się ze spółdzielni i znalezienie innych
              > zarządców nie jest możliwe do momentu załatwienia wszystkich spraw
              > własnościowych z gminą, a to zarządy załatwiają jak najdłużej, żeby odpowiednio
              > długo okupować prezesowskie stołki i wyciągać od nas kasę.

              Dlaczego sprawy własnościowe załątwiac z gminą? Spółdzielnia Jary nie jest
              właścicielką gruntów? Zarząd zawsze można odwołać, potrzebna jest do tego
              uchwała. Szczegóły sa w statucie Waszej spółdzielni. Czy u Was nie ma Komitetów
              Blokowych? Trzeba zacząć od tego. Poza tym na pewno macie swoich przedstawicieli,
              Są również zebrania grup członkowskich. I zacznijcie działac energicznie, bo
              tylko do końca roku mozna bezpłatnie dzielić grunty itd...
            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 13.02.02, 18:37
              Koleżanka ma racje. Ta umowa odnośnie budowy jest dla nas niekorzystna, na
              dodatek firma która to ma budować czyli EDBUD ma strasznie mały kapitał za
              który odpowiada. Jest on śmiesznie mały jak na firmę budowlaną.
              I właśnie dla tego tak usilnie spółdzielnia dąży do tej budowy. Bo jak się nie
              uda przyjdzie do płacenia odszkodowania ( co za kretyńska umowa , płacić
              odszkodowanie firmie która nic właściwie nie wnosi) to zacznie się szum,
              szukanie winnych i wyjdą na wierzch wszystkie dziwne decyzje jakie ten zarząd
              wydał.
              Posypią się konsekwencje i skończy folwark zwierzęcy Pana Barana.

              PS Pan baran też dopóki nie został prezesem był przeciwny budowie , ale potem
              nim został, zmienił miejsce zamieszkania i już mu budowa nie przeszkadza.
              Ja też chce być Prezesem spółdzielni.. fajna taka władza totalitarna.
        • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:34
          Tak to prawda że restrukturyzacja nas kosztowała , ale dzisiej jak jest awarja
          to monter zjawia się za trzy minuty, przypomnij sobie przed restrukturyzacja
          ZBRu, czekałaś dwa albo trzy dni na przybycie montera który wyciągał grabule i
          z głupim uśmieszkiem na gębie mówił " jak się da to się zrobi".
          Widocznie masz bardzo krótką pamięć nie tak dawno sama krytykowałaś pracowników
          pionu technicznego i dawałaś temu wyraz na zebraniach grup członkowskich.
          Nie traktujmy naszej Spółdzielni jak ringu bokserskiego, kto komu lepiej
          przyłoży w ryja.
          Od samego początku było wiadomo że wyniki ekonomiczne restrukturyzacji będziemy
          mogli zaobserwować podwuch latach.
          Dzisiej masz pełen komfort jeśli firma najemna nie spełnia twoich oczekiwań
          zgłoś ten fakt do Zarządu gwarantuję Ci że nie będą tu pracować.
          Nie bąć biernym obserwatorem bąć działaczem pozdrowienia.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:42
            Gość portalu: milenium napisał(a):

            > Tak to prawda że restrukturyzacja nas kosztowała , ale dzisiej jak jest awarja
            > to monter zjawia się za trzy minuty, przypomnij sobie przed restrukturyzacja
            > ZBRu, czekałaś dwa albo trzy dni na przybycie montera który wyciągał grabule i
            > z głupim uśmieszkiem na gębie mówił " jak się da to się zrobi".
            > Widocznie masz bardzo krótką pamięć nie tak dawno sama krytykowałaś pracowników
            >
            > pionu technicznego i dawałaś temu wyraz na zebraniach grup członkowskich.
            > Nie traktujmy naszej Spółdzielni jak ringu bokserskiego, kto komu lepiej
            > przyłoży w ryja.
            > Od samego początku było wiadomo że wyniki ekonomiczne restrukturyzacji będziemy
            >
            > mogli zaobserwować podwuch latach.
            > Dzisiej masz pełen komfort jeśli firma najemna nie spełnia twoich oczekiwań
            > zgłoś ten fakt do Zarządu gwarantuję Ci że nie będą tu pracować.
            > Nie bąć biernym obserwatorem bąć działaczem pozdrowienia.

            Według mnie to co piszesz to się kupy nie trzyma. Jak się robi restrukturyzację
            to po to żeby obniżyć koszty. A jak ktoś źle pracuje to się go dyscyplinarnie
            zwalnia lub daje do zrozumienia by odszedł za porozumieniem stron. To logiczne i
            normalne działanie. Nie trzeba firm z zewnątrz. Wystarczy zatrudnić innego
            pracownika. W dzisiejszych czasach jest ich wszędzie pełno i gwarantuje że będą
            dobrze pracowali bo o prace trudno. ( Jak nie to można ich zmieniać nawet co 2
            tygodnie aż do skutku)
            A jeśli robimy restrukturyzacje która ma przynieść straty Spółdzielcom to chyba
            lepiej nie róbmy nic. A to jak było przed to niczego nie tłumaczy. Znaczy że
            Zarząd był do kitu.. Za komuny pracowało się inaczej i teraz się inaczej pracuje ?
            ( nie znaczy to że zawsze lepiej.) I takie porównania nie maja sensu. Teraz jest
            inna rzeczywistość ekonomiczna. Jeśli najmowanie firm wychodzi drożej niż
            zatrudnienie na stałe pracownika to znacz że restrukturyzacja zakończyła się
            fiaskiem. A to że pracownik źle pracuje to wina pracodawcy który nie umie
            wyegzekwować należytej pracy. ( Popatrz w socjologie organizacji oni się tym
            zajmują)
            To chyba logiczne bez zagłębiania się w ekonomie i takie tam niezrozumiałe dla
            przeciętnych ludzi sprawy.
            A co do tego że się poprawiło to nic dziwnego więcej płacimy i więcej wymagamy.
            Zamiast dobrego zarządzania zmuszono nas do większych opłat. Jak byśmy płacili 20
            PLN więcej to i dywany by nam spółdzielnie trzepała ..ale ja nie mam dywanów...
            wiec .... płacić nie chcę.



    • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 09:47
      W dzisiejszej Stołecznej jest wzmianka o tym parkingu. Do 11-tego mieszkańcy
      mają się przenieść na nowe miejsce. Na wiosnę ma ruszyć budowa domów
    • Gość: Kuśtyk skandaliczny parking IP: *.acn.waw.pl 07.02.02, 16:56
      nie mam pojęcia o żadnym konflikcie w spółdzielni Jary i, szczerze mówiąc w
      ogóle mnie to nie obchodzi. natomiast krew mnie zalewa, gdy idąc codziennie do
      metra mijam nowy parking.
      w samym środku osiedla, z dala od ulic, na zielonym polu spółdzielnia cichcem
      wybudowała olbrzymi parking. pole to wielokrotnie było przedmiotem ataków
      łakomych inwestorów. zawsze jednak mieszkańcom udawało się obronić ten kawał
      zieleni. tym razem się nie udało. w dodatku nie będzie tam szkoły, hali
      sportowej czy basenu, tylko gigantyczne parkowisko dla licznych samochodów.
      uważam, że to bezczelność i głupota ze strony władz spółdzielni.
      • pagero Re: skandaliczny parking 07.02.02, 18:15
        mowisz, ze ni4e masz pojecia o konflikcie w jarach, a
        jednoczesnie sugerujesz, ze cichcem wybudowano nowy
        parking. mam wrazenie, ze nie interesujesz sie zyciem
        twojej spoldzielni i jestes sobie sam winen, ze
        niedowiedziales sie wczesniej o planowanej budowie.
        huczala o tym zarowno prasa lokalna, jak i
        zainteresowani mieszkancy. informacja o planowanej
        budowie ukazala sie tez w biuletynie spoldzielni. byl
        czas, by kazdy mogl wyrazic swoje zdanie. dzieki
        determinacji mieszkancow mojego bloku i interwencji
        jednego z radnych, udalo sie niedopuscic do powstania
        parkingu na miejscu gorki, boiska i placu zabaw.
      • Gość: Marysia Re: skandaliczny parking IP: *.pl 09.02.02, 13:41
        Kuśtyk, pomyśl trochę przecież gdzieś te auta muszą parkować, a dzisiaj prawie
        w każym mieszkaniu jest jedno lub dwa... Parkingi i miejsca parkingowe trzeba
        budować!!! Brak parkingów to bałagan, wieczne spory i utrapienie dla nas.
        Pozdrawiam. Buzi.
        BUDUJMY MIEJSCA PARKINGOWE!
        • eela Re: skandaliczny parking 09.02.02, 17:17
          Owszem, trzeba budować parkingi, ale nie w tak eksponowanym miejscu
        • Gość: jaga Re: skandaliczny parking IP: 10.129.135.* 10.02.02, 21:43
          Szanowni autorzy postów,
          chcę zainicjować dyskusję, czy należy budować nowe budynki z odpowiednia liczba
          miejsc parkingowych dla przyszłych mieszkańców tych budynków czy też parkingi,
          jak sugeruje Marysia, dla dotychczasowych mieszkańców, żeby rozładować tłok
          samochodowy na istniejących uliczkach wewnatrzosiedlowych. jest to dylemat, czy
          poprawiać warunki zamieszkania dotychczasowym członkom spóldzielni, czu tylko
          przyszłym? jesli ma się budować miejsca parkingowe dla dotychczasowych, to skąd
          brac na to pieniadze?
          Zwracam uwagę, że obecnie wybudowany parking dla parkujących swoje samochody
          dotychczas przy al. KEN na miejscu przewidzianym pod budowę domów, jest
          parkingiem t y m c z a s o w y m ! Nikt teraz nie wie, co będzie później. Nie
          wyobrażam sobie, żeby ten parking tymczasowy, w takim miejscu, stał sie
          docelowym i dlatego rozumiem zdenerwowanie moich sąsiadów z Wiolinowej.
      • Gość: Zyta No wlasnie! gzie nasze psy beda sraly? IP: *.netlandia.pl 04.01.05, 21:50
    • Gość: symeon Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 09.02.02, 13:33
      czy może kto wie jak nazywa się prezes spółdzielni Jary i co może załatwić?
      • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 09.02.02, 16:59
        prezes zarzadu nazywa sie mgr inz. wojciech baran i
        moze zalatwic...np. pytajacego na szaro ;)
        • Gość: myszka Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 13.02.02, 14:09
          Z pomysłów opozycji może narodzić się to samo, co ze skrzyzowania osla z mułem.
          Bezplodny muł.
          Myszka.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 17:41
            Z tego co przeczytałem wynika ( poza paroma wyjątkami) że interesuje nas tylko
            to co nas bezpośrednio dotyczy. Jeden nie chciał mieć parkingu pod oknami,
            drugiego nowa lokalizacja parkingu denerwuje . A ja mieszkam na tej zakichanej
            Wiolinowej mam okna na KEN.
            Od czasu rozpoczęcia budowy metra mam przed oknami ciągła budowę. Ciągle cos
            wali , ktoś kurzy. A teraz jeszcze mi blok na parkingu wybudują bym nie maił
            gdzie parkować i miał ładniejszy widok na czyjeś okna w odległości 30 metrów.
            Na domiar złego z alejki ( drogi ewakuacyjnej przed moimi oknami ( poniżej 10
            metrów od okien ) mają zrobić szeroka drogę dojazdową do nowych bloków.
            Śmietniki, przecież tez będą od strony mojego budynku a nie od KEN-u. Czy
            jeszcze ktoś się dziwi że ja protestuję? Między parkingiem a budynkami
            wiolinowej są zadrzewione górki. Tych drzew nie będzie. Nie chce mieszkać na
            betonowej pustyni jaką są nowe osiedla na kabatach. Ktoś pisał że w wyniku
            moich protestów tracą wszyscy spółdzielcy. Ale pytam czemu mam tracić ja w
            wyniku nieudolnego zarządzania? Mam rwać koszule i poświęcać się dla dobra
            ogółu?.. to już chyba nie te czasy.
            Poza tym jak na wartości straci moje mieszkanie gdy nie będzie gdzie zaparkować
            w pobliżu samochodu pod oknami będę maił uczęszczaną drogę komunikacyjna, a
            jedyny widok z mieszkania będzie w okna punktowca naprzeciwko. Ja i tak mam
            dobrze bo mieszkam na 6 piętrze i jakieś słońce do mego mieszkania będzie
            wpadało, ale co mają powiedzieć ludzie mieszkający na parterze?
            Jeszcze jedna sprawa .. na miejscu placu zabaw za budynkiem banku przy
            wiolinowej tez ma być parking.

            Dziś my tracimy parking, zabaw.. jutro mogą zacząć budowę pod waszymi oknami.
            Ja w proteście was poprę bo dobro ogółu nie może być ważniejsze niż dobro
            jednostek..
            Was na razie mój problem nie interesuje.

            Co do Spółdzielni , jej zarządu i rady nadzorczej to zupełnie inny, długi i
            smutny temat.
            Miałem przyjemność „rozmawiać” z radą nadzorczą. Tam jeden Cię wyśmiewa , drugi
            nic nie wie, a reszta cichcem wychodzi.
            Tacy ludzie nami rządzą i w dodatku my im za to płacimy.
            A czynsze jak ktoś zauważył ciągle rosną...

            Jeszcze nie tak dawno temu w zimę po wyjściu z metra wciągając jakże inne
            powietrze niż to w centrum cieszyłem się że mieszkam na zielonym osiedlu...
            widać niepotrzebnie po jacyś kolesie ze spółdzielni nie pytając mnie o zdanie
            za moje pieniądze zawarli niekorzystna dla mnie ( i dla was ) umowę na budowę
            domów w miejscu gdzie nigdy ich być nie miało.

            A tu ludziom się zardzewiała siatka nie podoba!





            • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 10:09
              belbo, staram sie zrozumiec twoja frustracje, ale ty
              tez przestan patrzec tylko przez pryzmat twojego
              interesu. Nie masz racji w wiekszosci stawianych
              zarzutow. Po pierwsze nazwa spoldzielni to SMB jary, co
              oznacza, ze jest to spoldzielnia
              mieszkaniowo-BUDOWLANA. prezes baran jest pierwszym
              prezesem od pocuatku istnienia tej spoldzielni, ktory
              postanowil wybudowac cos. utrzymywanie starych zasobow,
              odbywa sie z reguly poprzez budowanie nowych, gdzie
              czynsz jest taki jak w starych, a nie treba tam jeszcze
              nic naprawiac. Po drugie decyzje w sprawie budowy 3
              budynkow przy ken, podjal nie prezes, nie zarzad, nie
              rada nadzorcza, a zebranie przedstawicieli - najwyzszy
              organ w spoldzielni, organ, w ktorym kazdy blok ma
              swojego przedstawiciela. jesli nie wiedziales nic o tej
              decyzji, jestes sam sobie winien. trzeba na przyszlosc
              czytac biuletyny spoldzielni, ogloszenia na klatakach i
              prase lokalna. po trzecie nie powinien cie dziwic
              protest mieszkancow puszczyka przeciwko lokowaniu
              parkingu przed oknami. ten parking, to parking
              zastepczy dla mieszkancow wiolinowej i dlaczego mialby
              powstawac nie przy waszej ulicy, gdzie jest w dodatku
              miejsce, a kolo nas? po czwarte wreszcie, parking na
              ktorym dotychczas parkowaliscie, to dziki parking, za
              ktory nikt nie placil grosza. uwazasz, ze jest to ok?
    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 14.02.02, 11:30
      Nie wiem czy wiesz że taki dziki parking jest na planach budowy tego osiedla .
      Jeśli mieszkasz w mojej okolicy pewnie zauważyłeś że takie dzikie wyasfaltowane
      parkingi z utwardzonymi miejscami parkingowymi znajdują się przy wielu ulicach
      na Ursynowie wzdłuż KEN i nie tylko.
      Ten dziki parking za który nikt nigdy nie płacił był przez wiele lat
      wynajmowany ajentowi który ogrodził go tym paskudnym połatanym i zardzewiałym
      płotem (ten płot był taki od początku facet kupił zardzewiałą setkę na
      złomowisku).
      I wtedy parking był cacy bo spółdzielnia za niego brała kaske od najemcy a
      mieszkańcy tej samej spółdzielni płacili najemcy za trzymanie tam samochodów.
      Po paru latach w wyniku nalegań mieszkańców gościowi wymówiono a na parkingu
      powstał komitet społeczny. Tym samym mieliśmy najtańszy parking dozorowany na
      Ursynowie
      ( opłata miesięczna wynosiła 60 PLN).
      To że nikt nie płacił za ten parking jak widać jest bzdura bo pomijając wynajem
      tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
      płaciliśmy za niego w czynszu.
      Dodam jeszcze że parking jest wyasfaltowany i utwardzony od 1978 roku.
      Chyba nie sadzisz że ktoś sobie bezmyślnie i „ na dziko” wykopał zagłębienie w
      terenie , położył w nim asfalt, utwardził miejsca postojowe.
      W dodatku z tego co pamiętam z dzieciństwa to na tym „dzikim” parkingu był (
      nie wiem jak to nazwać) podest do naprawy samochodów który z czasem został
      zdewastowany przez najemcę tego terenu.
      Te budynki w których mieszkam są jednymi z najstarszych w naszej spółdzielni
      jakiej ona przed Jary nazwy nie miała.
      Mieszkańcy puszczyka mają szczęście że w takich samych miejscach domniemanych
      dzikich parkingów spółdzielnia wybudowała parkingi 2 poziomowe ( jeden z nich
      nie wygląda lepiej niż płot otaczający mój parking pomazany betonowy kloc).
      A to że ten parking jest zaniedbany jest chyba winą spółdzielni a nie
      mieszkańców.
      Brawo dla Barana że coś chce budować .. ale najpierw powinien zastanowić się
      gdzie.
      Co do lokalizacji parkingu tymczasowego to niby masz rację. Ale nie zdziw się
      jak za 2-3 lata pod twoimi oknami na alejkach dojazdowych będą stały nasze
      samochody. Przecież ty chcesz tej budowy a ja mam prawo do parkowania na
      terenie własnej spółdzielni.
      Sprawa jest dość kontrowersyjna, a ten najwyższy organ decyzyjny uchwalił
      decyzję dość kontrowersyjną nie tylko ze względu na położenie inwestycji ale
      też ze względów dobra dla dotychczasowych spółdzielców.
      O tym pisała koleżanka powyżej. Nie wiem czy wiesz jakim kapitelem dysponuje
      firma która ma budować dwa 10 kondygnacyjne budynki i jeden 4 kondygnacyjny.
      Zapytaj w spółdzielni zdziwisz się z kim podpisano umowę.
      A tak mimo wszystko to płace wysoki czynsz i czegoś się w zamian domagam .
      Miejsca parkingowe i zieleń też jest ważna! Na dodatek traci na wartości moje
      mieszkanie a nie jakiś tam ludzi co to uchwalili. Łatwo decydować o cudzym..
      ale przykład Puszczyka i parkingu wskazuje ze nie tylko ja dbam o swoje.
      Wy nie chcieliście parkingu dla naszych samochodów pod waszymi oknami my nie
      chcemy waszych budynków pod naszymi oknami.
      Dodatkowo naprzeciwko mojego bloku po przeciwnej stronie KEN są nowe bloki. W
      nich to od stoją puste lokale. Z tego co wiem lokale mieszkaniowe na które nie
      ma chętnych nie są rzadkością na Ursynowie. Sprawa jest logicznie prosta. Masz
      do wyboru mieszkanie przy samej ulicy ( zwanej Marszałkowska Ursynowa) w 10
      piętrowym molochu lub mieszkanie na kabatach w 4 kondygnacyjnym bloku z dala od
      głównej ulicy. Co wybierasz?
      A jak nie będzie chętnych na mieszkania w nowych blokach ( mamy dość kiepska
      sytuację gospodarczą w kraju więc ludzie tez pieniędzy nie maja )to jak
      myślisz kto będzie w czynszu płacił za te pustostany?
      Spółdzielnia nie wymyśliła nic konstruktywnego w tej sprawie. Budowa jest
      deweloperska. A można było założyć TBS dostać nisko oprocentowany kredyt i było
      by i bezpieczniej i taniej zapewne.
      To moje zdanie ale ostrzegam jest ono stronnicze , nie stać mnie na obiektywizm
      gdy ktoś działa za moje pieniądze na moja niekorzyść.
      • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 13:42
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > Nie wiem czy wiesz że taki dziki parking jest na planach budowy tego osiedla .
        > Jeśli mieszkasz w mojej okolicy pewnie zauważyłeś że takie dzikie wyasfaltowane
        >
        > parkingi z utwardzonymi miejscami parkingowymi znajdują się przy wielu ulicach
        > na Ursynowie wzdłuż KEN i nie tylko.

        Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. parkingów
        na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei KEN. I
        też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?

        > Ten dziki parking za który nikt nigdy nie płacił był przez wiele lat
        > wynajmowany ajentowi który ogrodził go tym paskudnym połatanym i zardzewiałym
        > płotem (ten płot był taki od początku facet kupił zardzewiałą setkę na
        > złomowisku).
        > I wtedy parking był cacy bo spółdzielnia za niego brała kaske od najemcy a
        > mieszkańcy tej samej spółdzielni płacili najemcy za trzymanie tam samochodów.
        > Po paru latach w wyniku nalegań mieszkańców gościowi wymówiono a na parkingu
        > powstał komitet społeczny. Tym samym mieliśmy najtańszy parking dozorowany na
        > Ursynowie
        > ( opłata miesięczna wynosiła 60 PLN).
        > To że nikt nie płacił za ten parking jak widać jest bzdura bo pomijając wynajem
        >
        > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
        > płaciliśmy za niego w czynszu.
        >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mamy wam
        fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję przed
        blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać na
        Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę że nie
        wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.


        Dodam jeszcze że parking jest wyasfaltowany i utwardzony od 1978 roku.
        > Chyba nie sadzisz że ktoś sobie bezmyślnie i „ na dziko” wykopał za
        > głębienie w
        > terenie , położył w nim asfalt, utwardził miejsca postojowe.
        > W dodatku z tego co pamiętam z dzieciństwa to na tym „dzikim” parki
        > ngu był (
        > nie wiem jak to nazwać) podest do naprawy samochodów który z czasem został
        > zdewastowany przez najemcę tego terenu.
        > Te budynki w których mieszkam są jednymi z najstarszych w naszej spółdzielni
        > jakiej ona przed Jary nazwy nie miała.

        Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na Walnym?
        To dlaczego sie nimi nie posługujecie?


        > Mieszkańcy puszczyka mają szczęście że w takich samych miejscach domniemanych
        > dzikich parkingów spółdzielnia wybudowała parkingi 2 poziomowe ( jeden z nich
        > nie wygląda lepiej niż płot otaczający mój parking pomazany betonowy kloc).
        > A to że ten parking jest zaniedbany jest chyba winą spółdzielni a nie
        > mieszkańców.

        To chyba jednak nie spółdzielnia maluje po ścianach i dewastuje mury a jednak
        mieszkancy.

        > Brawo dla Barana że coś chce budować .. ale najpierw powinien zastanowić się
        > gdzie.

        Tam gdzie jest lokalizacja gwarantująca opłacalność inwestycji i szansę na
        sprzedaż mieszkań.

        > Co do lokalizacji parkingu tymczasowego to niby masz rację. Ale nie zdziw się
        > jak za 2-3 lata pod twoimi oknami na alejkach dojazdowych będą stały nasze
        > samochody. Przecież ty chcesz tej budowy a ja mam prawo do parkowania na
        > terenie własnej spółdzielni.

        Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
        chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
        wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.

        > Sprawa jest dość kontrowersyjna, a ten najwyższy organ decyzyjny uchwalił
        > decyzję dość kontrowersyjną nie tylko ze względu na położenie inwestycji ale
        > też ze względów dobra dla dotychczasowych spółdzielców.
        > O tym pisała koleżanka powyżej. Nie wiem czy wiesz jakim kapitelem dysponuje
        > firma która ma budować dwa 10 kondygnacyjne budynki i jeden 4 kondygnacyjny.
        > Zapytaj w spółdzielni zdziwisz się z kim podpisano umowę.
        > A tak mimo wszystko to płace wysoki czynsz i czegoś się w zamian domagam .
        > Miejsca parkingowe i zieleń też jest ważna! Na dodatek traci na wartości moje
        > mieszkanie a nie jakiś tam ludzi co to uchwalili. Łatwo decydować o cudzym..
        >
        Chwila - miałeś swojego przedstawiciela. Do licha, o co TERAZ masz pretensje?

        ale przykład Puszczyka i parkingu wskazuje ze nie tylko ja dbam o swoje.
        > Wy nie chcieliście parkingu dla naszych samochodów pod waszymi oknami my nie
        > chcemy waszych budynków pod naszymi oknami.

        To są budynki spółdzxielni a więc zarówno nasze jak i wasze. A za wasze
        rozrabiactwo zapłacimy wszyscy - jeżeli inwestycja się obsunie.

        > Dodatkowo naprzeciwko mojego bloku po przeciwnej stronie KEN są nowe bloki. W
        > nich to od stoją puste lokale. Z tego co wiem lokale mieszkaniowe na które nie
        > ma chętnych nie są rzadkością na Ursynowie. Sprawa jest logicznie prosta.
        Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny?

        Masz
        > do wyboru mieszkanie przy samej ulicy ( zwanej Marszałkowska Ursynowa) w 10
        > piętrowym molochu lub mieszkanie na kabatach w 4 kondygnacyjnym bloku z dala od
        >
        > głównej ulicy. Co wybierasz?

        Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.

        > A jak nie będzie chętnych na mieszkania w nowych blokach ( mamy dość kiepska
        > sytuację gospodarczą w kraju więc ludzie tez pieniędzy nie maja )to jak
        > myślisz kto będzie w czynszu płacił za te pustostany?

        Z tego co wiem te mieszkania sprzedają się dobrze, bo cena nie jest tak
        wyśrubowana jak w innych miejscach na Ursynowie.

        > Spółdzielnia nie wymyśliła nic konstruktywnego w tej sprawie. Budowa jest
        > deweloperska. A można było założyć TBS dostać nisko oprocentowany kredyt i było
        >
        W TBS nigdy nie bedziesz właścicielem. Najpierw sprawdź dokładnie na czym
        polegają TBS-y. Jesteś tylko najemcą, bez szansy na "swoje". Spółdzielnia
        wymyśliła budowę tego co mogła. Nowych mieszkań po rozsądnych cenach w dobrej
        lokalizacji.

        > by i bezpieczniej i taniej zapewne.
        > To moje zdanie ale ostrzegam jest ono stronnicze , nie stać mnie na obiektywizm
        >
        > gdy ktoś działa za moje pieniądze na moja niekorzyść.

        Lepiej działać na cudzą niekorzyść za wspólnie pieniądze?

        PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwestor
        zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spłacać w
        czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skieruję
        wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiaru bulic
        za cudzą chucpę!
        • Gość: gk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 17:20
          Tak naprawdę to chodzi o zwykłą prywatę tych co ten parking prowadzą i biorą za
          to kasę.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:35
            Gość portalu: gk napisał(a):

            > Tak naprawdę to chodzi o zwykłą prywatę tych co ten parking prowadzą i biorą za
            >
            > to kasę.

            Jasne. Zwykła prywata.
            Pewnie dla tego że prywatne samochody parkujemy.
            Ale jak spółdzielnia coś robi to jest cacy i nie prywata. Bo to spółdzielnia.

            Osób które ten parking prowadzą jest trzy. Dostają pieniądze za zgoda ludzi
            którzy parkują tam swoje samochody. Jak wiem kokosy to nie są ( nie chce skłamać
            co do kwoty ale 600 PLN miesięcznie ona nie przekracza) . Ja tam bywam i wiem że
            ludzie Ci naprawdę poświęcają masę czasu na zajmowanie się tym parkingiem. Reszta
            zebranych pieniędzy idzie na opłacenie prądu, wynagrodzenie dla pilnujących, i
            TOY-TOY-a który stoi na tym parkingu by pilnujący nie sikali po krzakach. Poza
            ogrodzeniem i budka to jest bardzo dobrze zorganizowany parking społeczny.
            Dostają te pieniądze za to że tracą czas na dozorowanie pilnujących, za zbieranie
            pieniędzy itp.
            Takie prace administracyjne. A samochodów na parkingu jest 120. Na nowy parking
            przeniosło się ze 20? Wystarczy spojrzeć na parking zastępczy wieczorem . Oj
            pusto tam.
            Więc resztę mieszkańców do protestu pewnie zmuszają te trzy osoby ( w tym dwóch
            emerytów ).
            Ogłupili tych ludzi tajemniczym wywarem, lub zahipnotyzowali.
            Kolego takie wnioski trzeba poprzeć czymś więcej. Łatwo kogoś oskarżać, ale w
            myśl każdego cywilizowanego prawa trzeba udowodnić winę, inaczej jest to
            pomówienie.
            Ja nie prowadzę tego parkingu bo nie mam na to czasu i ochoty na ciągłe użeranie
            się z tymi co pilnują, bo to albo któryś śpi zamiast pilnować albo pijany do
            pracy przyjdzie. Ale jak wiem co miesiąc jest wywieszany dokładny bilans co do
            rozchodów z pieniędzy jakie płacą właściciele samochodów i nikt nie miał co do
            tego bilansu żadnych zastrzeżeń jak do tej pory.

            Wiecie co ja się wycofam z tego wątku bo żal czasu i klawiatury.
            Czemu nikt nie przeczyta tego co koleżanka jaga napisała parę postów wyżej.
            Tamto was nie zastanawia? Takie wnioski to tez prywata.

            PS
            Dodam tylko że znaleźli się pierwotni właściciele tego terenu i trzeba będzie
            zapłacić im odszkodowanie , oczywiście czynsz znowu skoczy.
            Bez uregulowania własności terenu o uwłaszczeniu nie może być mowy , a z
            uregulowaniem tego stanu rzeczy spółdzielnia się nie spieszy... przecież trzeba
            się jeszcze nachapać póki jeszcze można.
            Ta dyskusja i cała sprawa jest jak miniaturowa Polska. Każdy chce tylko własnego
            dobra nie licząc się z innymi.Każdy ciągnie w swoją stronę i zamiast razem to
            przeciw sobie.




            Ale jak spółdzielnia coś robi to jest cacy i nie prywata. Bo to spółdzielnia.

            Wiecie co ja się wycofam z tego wątku bo żal czasu i klawiatury.
            Czemu nikt nie przeczyta tego co koleżanka jaga napisała parę postów wyżej.
            Tamto was nie zastanawia? Takie wnioski to tez prywata.


            Dodam tylko że znaleźli się pierwotni właściciele tego terenu i trzeba będzie
            zapłacić im odszkodowanie , oczywiście czynsz znowu skoczy.
            PS Bez uregulowania własności terenu o uwłaszczeniu nie może być mowy , a z
            uregulowaniem tego stanu rzeczy spółdzielnia się nie spieszy... przecież trzeba
            się jeszcze nachapać póki jeszcze można.
            Ta dyskusja i cała sprawa jest taką miniaturowa polską.
            Każdy ciągnie w swoją stronę i zamiast razem to przeciw sobie.
            • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 15.02.02, 19:07
              Belbo,
              niech Cię nie nachodzą idiotyczne myśli, żeby skończyć z pisaniem o tym, co się
              dzieje w JARACH. Jesteś łebski facet i powinieneś wiedzieć, że zarządowi,
              radzie i ich poplecznikom tylko o to chodzi, aby zniechęcić myślących do
              jakichkolwiek działań - wtedy triumfują. Jest to sprawdzona przez nich taktyka,
              która powiodła się we wrześniu ubiegłego roku, gdy większość poprzedniej rady
              nadzorczej w sposób nieodpowiedzialny podała się do dymisji. Cwaniaczki tylko
              na to czekali (balowali z radości całą noc) i teraz pokazują co potrafią -
              wybierają osobnika bez wykształcenia na prezesa do spraw technicznych, robią
              restrukturyzację, na której tylko oni zarabiają a my tracimy, kupują
              oprogramowanie, którego do tej pory nie powstałó itp.! Co robi obecna rada
              nadzorcza? daje prezesom premie, nawet jak są oni permanentnie chorzy.

              Sam wiesz, że w naszej spóldzielni jest bagno i trzeba to wyraźnie mówić,
              gdziekolwiek się da. Olewaj głosy w dyskusji świadczące o tym, że dyskutant
              jest niedoinformowany albo gorącym zwolennikiem zarządu jak jeden z byłych
              członków rady, który załatwił sobie lokal w siedzibie spółdzielni i dwa place
              do administrowania (bazarek i parking za Megasamem). Musiałby być chyba
              kretynem, żeby nie wychwalać teraz zarządu pod niebiosa. Przewodniczący rady z
              kolei przecież nie otworzy gęby w sprawie zwrotu JAROM przez URSYNÓW, w którym
              to mieszka, sumy przeszło miliona złotych. Dużo by tu tego łajna można było
              mnożyć, ale będzie śmierdzieć z monitora.

              Tak więc nie bądź jeleniem jak członkowie poprzedniej rady, nie zniechęcaj się
              głupimi postami ale rusz łepetyną jak to gówno razem ściągnąć z naszych obcasów
              i wywalić do kloaki.

              Pozdrowienia
              xyz

        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:05

          > Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. parkingów
          >
          > na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei KEN.
          > I
          > też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?

          Tu się nie zgodze bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 padsmowa i
          te lerzące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduja.
          Top był normalny projekt architektonivzny.
          Tu się nie zgodzę bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 pasmowa i te
          leżące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduje.
          Top był normalny projekt architektoniczny. Dwu pasmowa ulica , koło niej parkingi
          dla mieszkańców, a za parkingami osłonięte sztucznie usypanymi górkami stoją domy
          mieszkalne. To że między ulica a domami są parkingi wpływa korzystnie na
          zmniejszenie poziomu hałasu.


          > > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
          > > płaciliśmy za niego w czynszu.
          > >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mamy wam
          >
          > fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję przed
          > blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać na
          > Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę że ni
          > e
          > wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.

          Świetnie ale jak wiem przy Puszczyka są 2 parkingi ( właśnie przy Surowieckiego)
          dwu kondygnacyjne więc problem parkowania macie załatwiony jest załatwiony.
          Masz alternatywę a ja gdzie mam parkować? Może też przy Surowieckiego. Chociaż
          nie na Puszczyka między domami będzie mi bliżej . Wtedy będziesz sie
          gimnastykował szukając miejsca na Surowieckiego lub parkował przy Multikinie i
          dojeżdżał do domu metrem.

          Na wiolinowej jest łącznie około 20 miejsc wyznaczonych do parkowania. (Bez
          parkingów przy KEN)
          Uliczki osiedlowe są zastawione autami jak nietrudno zauważyć.

          I jeszcze jedno mowa że mamy szczęście że nie wywalili nas z parkingu w ogóle
          tylko zrobili zastępczy jest dość irracjonalna, bo idąc tą drogą rozumowania to
          kolega też ma szczęście że go z mieszkania na bruk nie wywalili.

          > Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na Walnym
          > ?
          > To dlaczego sie nimi nie posługujecie?

          Ilu mamy przedstawicieli?
          Poza tym inni mieszkańcy mają to do tego że właśnie przedstawiciele ich ulic
          głosowali za ta budową , mnie nikt o zdanie nie pytał.
          A ta spółdzielnia to nie jest tylko Wiolinowa i Puszczyka ale jeszcze
          Pięćiolinii , Dębowskiego i jeszcze kilka.
          W tej spółdzielni jest około 7000 członków. Nie liczę tu ich rodzin.
          Jakie szansę w głosowaniu mają przedstawiciele trzech czy czterech bloków?



          > Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
          > chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
          > wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.

          Mam prawo tylko nie mam gdzie?
          Albo ty ze mnie głupka robisz albo ja już nie wiem.

          Nie zastanawia cię kto podpisał taka idiotyczna umowę?.
          Czemu ludzie protestują przez 2 lata i spółdzielnia nic sobie z tego nie robi?
          najlepiej przytakiwać i siedzieć cicho to nie wasza sprawa.
          Niech sobie tam budują co chcą. A Ci ludzie co tam mieszkają niech trąca to nie
          nasza strata.
          Wiec ja powiem tak jak , gdy mam tylko ja tracić i jeszcze wysłuchiwać że nie mam
          racji bo innych to nie obchodzi ale oni tracić nie chcą , to wole żeby stracili
          wszyscy, może ktoś w końcu poszuka przyczyn , zajmie się tym co do tej pory go
          nie dotyczyło.
          Wy chcecie tej budowy ja nie. Jest konflikt interesów. A póki co tracimy i my i
          wy.




          > Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny?

          Mieszkasz w spółdzielni w której jest jeden z najwyższych czynsz na Ursynowie.
          Nie zastanawia Cię to.
          Poza tym ta inwestycja to nie złota kura. Nie będzie ona najtańsza, cud się nie
          stanie.
          Ja widziałem jakie są koszty za metr i nie odbiega to od propozycji innych
          spółdzielni.


          > Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.

          Marz dalej albo kup sobie mieszkanie jak Cię stać i tu szczerze mimo że jesteśmy
          po dwóch stronach barykady życzę powodzenia. Jak masz jakiś kapitał to proponuję
          poszukać jakiegoś TBS-U.Ja tez maże o własnym koncie..ale puki co walcze o to co
          juz mam.


          > PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwestor
          > zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spłacać w
          > czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skieruję
          > wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiaru bul
          > ic za cudzą chucpę!
          Ty dbasz o swój interes a dziwisz się ze ja dba o swój.
          Nie próbujesz spojrzeć na problem z drugiej strony tylko siedzisz w ciepełku i
          krytykujesz stojąc po stronie silniejszego i przyklaskując tym którzy innym
          wyrządzają krzywdę. Gdyby to tobie pod oknami ( a raczej nad bo mój blok m 7
          KONDYGNACJI A NOWE MAJA MIEC 10 ) ktoś stawiał budynek, gdyby to twoje mieszkanie
          traciło na wartości w wyniku decyzji ludzi którzy tam nie mieszkają to pierwszy
          byś protestował.
          Gratuluje egoizmu jest on wysoce przydatny w dzisiejszym świecie.

          • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 19:21
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            >
            > > Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. park
            > ingów
            > >
            > > na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei
            > KEN.
            > > I
            > > też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?
            >
            > Tu się nie zgodze bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 padsmowa i
            >
            > te lerzące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduja.
            > Top był normalny projekt architektonivzny.
            > Tu się nie zgodzę bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 pasmowa i
            > te
            > leżące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduje.
            > Top był normalny projekt architektoniczny. Dwu pasmowa ulica , koło niej parkin
            > gi
            > dla mieszkańców, a za parkingami osłonięte sztucznie usypanymi górkami stoją do
            > my


            Nie- są parkingi dokładnie na przyszłym KEN-ie. A teren kitóry okopujecie jest w
            planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony pod ZABUDOWE. jak masz
            wątpliowści idź do gminy i sprawdź.

            > mieszkalne. To że między ulica a domami są parkingi wpływa korzystnie na
            > zmniejszenie poziomu hałasu.
            >
            >
            > > > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i
            > ty
            > > > płaciliśmy za niego w czynszu.
            > > >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mam
            > y wam
            > >
            > > fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję prze
            > d
            > > blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać
            > na
            > > Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę
            > że ni
            > > e
            > > wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.
            >
            > Świetnie ale jak wiem przy Puszczyka są 2 parkingi ( właśnie przy Surowieckiego
            > )
            > dwu kondygnacyjne więc problem parkowania macie załatwiony jest załatwiony.
            > Masz alternatywę a ja gdzie mam parkować? Może też przy Surowieckiego. Chociaż
            > nie na Puszczyka między domami będzie mi bliżej . Wtedy będziesz sie
            > gimnastykował szukając miejsca na Surowieckiego lub parkował przy Multikinie i
            > dojeżdżał do domu metrem.
            Nie mam żadnej alternatywy, ponieważ na tych parkingach brak wolnych miejsc -
            jestem skazana na polowianie na luki przed blokiem.
            >
            > Na wiolinowej jest łącznie około 20 miejsc wyznaczonych do parkowania. (Bez
            > parkingów przy KEN)
            > Uliczki osiedlowe są zastawione autami jak nietrudno zauważyć.
            >
            > I jeszcze jedno mowa że mamy szczęście że nie wywalili nas z parkingu w ogóle
            > tylko zrobili zastępczy jest dość irracjonalna, bo idąc tą drogą rozumowania to
            >
            > kolega też ma szczęście że go z mieszkania na bruk nie wywalili.
            >
            > > Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na W
            > alnym
            > > ?
            > > To dlaczego sie nimi nie posługujecie?
            >
            > Ilu mamy przedstawicieli?
            > Poza tym inni mieszkańcy mają to do tego że właśnie przedstawiciele ich ulic
            > głosowali za ta budową , mnie nikt o zdanie nie pytał.

            Widzisz biedaku, na tym niestety polega cholerna demokracja. Decyduje głos
            większości. Nic ci na to nie poradzę (ewentualnie możesz zmienić spółdzielnię).
            > A ta spółdzielnia to nie jest tylko Wiolinowa i Puszczyka ale jeszcze
            > Pięćiolinii , Dębowskiego i jeszcze kilka.
            > W tej spółdzielni jest około 7000 członków. Nie liczę tu ich rodzin.
            > Jakie szansę w głosowaniu mają przedstawiciele trzech czy czterech bloków?
            >
            >
            >
            > > Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
            >
            > > chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
            > > wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.
            >
            > Mam prawo tylko nie mam gdzie?
            > Albo ty ze mnie głupka robisz albo ja już nie wiem.
            > Masz gdzie - specjalnie dla was zbudowano parking na środku skweru.

            > Nie zastanawia cię kto podpisał taka idiotyczna umowę?.
            > Czemu ludzie protestują przez 2 lata i spółdzielnia nic sobie z tego nie robi?
            > najlepiej przytakiwać i siedzieć cicho to nie wasza sprawa.

            Dlatego że są wygodni. I nie liczą się z interesem spółdzielni, tylko widzą
            czubek własnego nosa. Fajnie to jest OK, pod warunkiem że nie narażasz
            wszysttkich na wielomilionowe koszty.

            > Niech sobie tam budują co chcą. A Ci ludzie co tam mieszkają niech trąca to nie
            >
            > nasza strata.
            > Wiec ja powiem tak jak , gdy mam tylko ja tracić i jeszcze wysłuchiwać że nie m
            > am
            > racji bo innych to nie obchodzi ale oni tracić nie chcą , to wole żeby stracili
            >
            > wszyscy, może ktoś w końcu poszuka przyczyn , zajmie się tym co do tej pory go
            > nie dotyczyło.
            > Wy chcecie tej budowy ja nie. Jest konflikt interesów. A póki co tracimy i my i
            >
            > wy.
            >
            >
            >
            >
            > > Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny
            > ?
            >
            > Mieszkasz w spółdzielni w której jest jeden z najwyższych czynsz na Ursynowie.
            > Nie zastanawia Cię to.
            > Poza tym ta inwestycja to nie złota kura. Nie będzie ona najtańsza, cud się nie
            >
            > stanie.
            > Ja widziałem jakie są koszty za metr i nie odbiega to od propozycji innych
            > spółdzielni.
            >
            > Wiesz, przez jakiś czas mieszkałam w różnych miejscach i jak dla mnie czynsze
            na Jarach są niskie.

            > > Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.
            >
            > Marz dalej albo kup sobie mieszkanie jak Cię stać i tu szczerze mimo że jesteśm
            > y
            > po dwóch stronach barykady życzę powodzenia. Jak masz jakiś kapitał to proponuj
            > ę
            > poszukać jakiegoś TBS-U.Ja tez maże o własnym koncie..ale puki co walcze o to c
            > o
            > juz mam.
            >
            > Jeżeli miałabym kapitał to nigdy w życiu nie zainwestowałabym w TBS tylko w
            hipotekę. I pewnie to zrobię w przyszłym roku. Być może (niestety) pod twoim
            oknem.

            > > PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwesto
            > r
            > > zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spła
            > cać w
            > > czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skier
            > uję
            > > wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiar
            > u bul
            > > ic za cudzą chucpę!
            > Ty dbasz o swój interes a dziwisz się ze ja dba o swój.
            > Nie próbujesz spojrzeć na problem z drugiej strony tylko siedzisz w ciepełku i
            > krytykujesz stojąc po stronie silniejszego i przyklaskując tym którzy innym
            > wyrządzają krzywdę. Gdyby to tobie pod oknami ( a raczej nad bo mój blok m 7
            > KONDYGNACJI A NOWE MAJA MIEC 10 ) ktoś stawiał budynek, gdyby to twoje mieszkan
            > ie
            > traciło na wartości w wyniku decyzji ludzi którzy tam nie mieszkają to pierwszy
            >
            > byś protestował.
            > Gratuluje egoizmu jest on wysoce przydatny w dzisiejszym świecie.
            >
            Nie wy jedni stajecie przed problemem wyższych bloków. wierz mi (wiem to z
            doświadczenia) można to przeżyć, zwłaszcza jeżeli próbowało się realnie temu
            zapobiec. Jako mający interes prawny w tym by nie budowano tak wysokich bloków
            mogliście to oprotestowac przy wydawaniu decyzji o zabudowie. A teraz to po
            jabłkach.
            • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 19:22
              PS. Że można ze spółdzielnią wygrac i postawić na swoim jest to, że
              Puszczykowcy zapobiegli powstaniu parkingu pod oknami. Można? Jak widać na tym
              przykładzie - wystarczy mobilizacja 2-3 bloków - i można!.
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 20:03
                miriam_73 napisał(a):

                > PS. Że można ze spółdzielnią wygrac i postawić na swoim jest to, że
                > Puszczykowcy zapobiegli powstaniu parkingu pod oknami. Można? Jak widać na tym
                > przykładzie - wystarczy mobilizacja 2-3 bloków - i można!.

                Dziewczyno oni nie mogli sobie pozwolić na drugi konflikt.
                poza tym jak ta budowa nie dojdzie do skutku to posypią się stanowiska w
                spółdzielni, bo beddą musieli znaleść się winni tak dużej niegospodarności.
                Sam projekt tych budynków kosztował majątek. Do tego jeszcze niekorzystny
                kontrakt z firmą budowlaną.
                A trzecia sprawa jak masz inwestować gdzieś w mieszkanie to jasne że inwestuj w
                to tu bo nawet jak nic nie wyjdzie to nie stracisz , w myśl tej umowy to
                spółdzielnia jest odpowiedzialna wiec my Ci zwrócimy te pieniądze z czynszu.
                Sprawa bez ryzyka. 7000 osób za to ręczy.
              • Gość: Belbo Do Miriam IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 20:21
                Wyrzej potraktowałem Cię chyba jak faceta, wybacz pomyłke, mało spie, za to
                duzo czytam i pisze... od sesja.

            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:55
              Następną której to nie dotyczy a ma własne racje.
              Dobra ja stracę byście wy wygodnie żyli.
              Nie będę się kłócił z przyszła sąsiadką.
              Już mi zbrzydła walka z wiatrakami. Ale nie zamierzam przerywać mojego protestu
              choćby po to by pokazać ze w myśl tej demokracji każdy jest równy.
              A co osiągnę?.. pewnie niewiele ale jak bym tego nie zrobił to miałbym wyrzuty
              sumienia , bo jako antyk i przeżytek takowe posiadam.
              A może w końcu ktoś dojdzie do wniosku że ta spółdzielnia działa źle , bo to
              chce wskazać.
              Jeszcze raz odsyłam do postu Jagi.
              Przeczytaj może da ci to do myślenia.

              To nie jest jakąś tam prywata.
              Sprzedaż tego terenu przyniosła by spółdzielni większy zysk niż ta budowa.
              To łatwo sprawdzić. A za budowę to szanowni państwo myślą że nie będą płacić?
              Woda, i prąd to pewnie z nieba wam spłynie.
              Dla mnie zysk z tego przedsięwzięcia jest wątpliwy.
              Te budynki można było postawić w miejsce blaszanego PEKPOLU i nikomu by tam nie
              zawadzały.
              Budynek banku tez jest chybiony i można by tam postawić coś innego.

              I inwestor by nie stracił , projekt można zaadaptować.
              A walka z wysokością budynków trwała. I trwa nadal. Były obiecywani o 4
              kondygnacyjnych budynkach...ale na obiecankach się skończyło.



              Co do TBS-ów i kapitału to sprawa jest prosta.
              Hipoteka kosztuje 2 razy więcej niż TBS.
              mam znajomych na Pradze i oni wpłacili 40000 i maja mieszkanie a kredyt jest w
              czynszu. Za dwa pokoje z kuchnia płaca 500 PLN miesięcznie.
              Ile musisz mieć na 40 metrowe mieszkanie hipoteczne?
              Jak oprocentowane są kredyty mieszkaniowe w Polsce?
              Mówimy po prostu o zupełnie innych kwotach i innych realjach.
              Oni ( 2 osoby)w zarobkach nie przekraczają w sumie dochodu miesięcznego w
              wysokosci 6000 brutto. ( jakiesto niegramatyczne wyszło).


              Co do TBS-ów i kapitału to sprawa jest prosta.
              Hipoteka kosztuje 2 razy wiecej niz TBS.
              mam znajomych na Pradze i oni wpłacili 40000 i maja mieszkanie a kredyt jest w
              czynszu. Za dwa pokoje z kuchnia płaca 500 PLN miesięcznie.
              Ile musisz mieć na 40 metrowe mieszkanie hipoteczne?
              Jak oprocentowane są kredyty mieszkaniowe w Polsce?
              Mówimy po prostu o zupełnie innych kwotach i innych realjach.
              Oni ( 2 osoby)w zarobkach nie przekraczają w sumie dochodu miesięcznego w
              wysokosci 6000 brutto. ( jakiesto niegramatyczne wyszło).




              • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 15.02.02, 11:15
                Kto woli TBS, niech płaci. Zważ tylko, że 500 zł za 2 pokoje (nie wiem jak
                powierzchnia) to sporo. Nie mówiąc o tym że ten wkład początkowy wnosisz
                właściwie za friko tzn. uzyskujesz członkowstwo w TBS i prawo do najmu, ale nic
                więcej). I nigdy nie będą właścicielami tego mieszkania co oznacza że np.
                dzieci go w spadku nie dostaną. Tylko najemcami. Ja zdaję sobie sprawę z tego
                że kredyt jest drogi (w EuRO - na poziomie 7-9 % rocznie) i nie każdy może go
                dostać, bo trzeba mieć na to odpowiednie zarobki. Szacuję że na 40 m. kw. na
                Ursynowie potrzebe mi będzie ok. 200.000.ALe już przy określonym kapitale
                początkowym kwooty do spłąty (rozłożone przecież na te 20-25 lat) spadają. A
                mieszkanie jest TWOJE.
                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 22:04
                  Jasne tylko kapitał jest duży. Coś dziś w radiu mówili że Państwo chce
                  wprowadzić jakies tanie kredyty mieszkaniowe w celu pobudzenia budownictwa.
                  Mowa była że już maja uzgodnione z bankami te 7 % ( myslę że na kredyt w PLN) a
                  chcą osiagnąć 5% w stosuku rocznym.
                  Ale co z tego wyjdzie?.... nikt nie wie. Miało być uwłaszczenie spółdzielni..
                  nie ma ( i nie mówie tu o zaletach czy wadach tego pomysłu tylko o tym ze szumu
                  narobili i sie wycofali)
                  • Gość: olo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 22.02.02, 15:08
                    drogi Belbo możesz się wreście zdecydować ? raz piszesz że parking jest na 120
                    samochodów a innym razem że na 200,raz że budują blok 10 pietrowy innym razem
                    że 4 piętrowy.Za dużo i niezbyt mądrze piszesz,poza tym widzę że nie czytałeś
                    statutu spóldzielni jary.ponad to jeśli sie pisze to sprawdza się czy to jest
                    prawda(nie wystarczy zasłyszana plotka)Jeszcze jedno dlaczego sprawami
                    wiolinowej zajmują się p.Gnych i p.Gazy (jeden mieszka na Dembowskiego drugi na
                    Dunikowskiego)pewnie jak zawsze załatwiają swoje prywatne interesy.Zarząd
                    stowarzyszenia uwlaszczeniowego ,,wiolinowa'' podpisuje się pan Gnych.Belbo
                    gdzie byłeś kiedy zebranie przedstawicieli glosowalo za przystąpieniem do budowy
                    (widocznie budowa bloku nie przeszkadzala ci , dopiero jak ruszyli twoj parking
                    zaczeleś protestować)Na koniec ,dziwią mnie ludzie którzy dbają ponad wszystko
                    o swoje samochody(widocznie to ich jedyne osiągnięcie w życiu)
                    • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 19:30
                      Wiesz co ja się dziwie. Wszyscy na ta sama nutę. Ja pisze niemądrze bo w ogóle
                      cos piszę a wy to mądrale .
                      Nie w smak wam że ktoś coś robi. A co do wspólnoty uwłaszczeniowej.... To jest
                      partia polityczna dzięki której cos w ogóle możemy osiągnąć , gdyż występujemy
                      jako osoba prawna. A o samym uwłaszczeniu na razie się tylko u nas cos tam
                      mówi , bez konkretów bo to poważna sprawa i od tak chop – siup nikt takich
                      decyzji nie podejmie. Pierwsze plany budynków miały 10 kondygnacji. Ale
                      popatrzcie jak wysokie są nowe budynki przy KEN i porównajcie je ze
                      starymi „płytowcami”. Gwarantuje że są wyższe przy takiej samej liczbie
                      kondygnacji. A parking ..idź i policz. Chociaż teraz za późno bo.... bramy
                      strzeże całodobowo ochrona.
                      Może nie zawsze piszę spójnie bo czasem mnie wściekłość prześlepia na takich co
                      to nic konstruktywnego nie piszą tylko krytykują to co piszą inni. Nie udało
                      się wam odeprzeć żadnego zarzutu postawionego z mej strony . Więc czepiacie się
                      szczegółów. Niby każdy sposób jest dobry ale .... ja z natury jestem upierdliwy
                      do bólu i o swoje dobro dbać będę. A co do samochodu to zapracowałem na niego
                      uczciwie i nie widzę powodu żeby o niego nie dbać . Jest mi potrzebny w pracy i
                      ułatwia życie gdyż dziewczynę mam dość daleko od Ursynowa a metro tam nie
                      dotarło i szybko nie dotrze. Wstydzić się nie mam czego. A osiągnięcia?. Nie
                      tobie oceniać bo każdy inaczej postrzega świat i niektórzy poświęcają się dla
                      innych , inni po trupach pną się po drabinie społecznej , a jeszcze inni chcą
                      spokojnie i szczęśliwie żyć. Dobra materialne to nie wszystko w życiu ale nie
                      widzę powodu żeby nie dbać o to co się ma i co jest potrzebne.
                      I jak macie oceniać moja inteligencje czy to co osiągnąłem na podstawie może 10
                      stron ( nie liczyłem mogę się mylić) tego co napisałem to tylko świadczy o
                      was.
              • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 17:35
                Protestuj dalej ale nielegalnie zajmowanego placu budowy już nie ma.
                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 22:06
                  Masz racje wywieźli samochody na lawetach. Mojego tam nie było bo by mieli
                  sprwae o zniszczenia mienia prywatmego, i kradzież. ( Wywozic to może SM lub
                  Policja)
                  Belbo.
                  • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 22:20
                    Zdecyduj się czy byś skarżył o zniszczenie czy o kradzież.
                    Ponadto to co widziałem to było to w asyście policji.
                    • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 12:10
                      Do wszystkich uczestników tego wątku!

                      Zastanówcie się, o czym piszecie posty. Czasami chyba tylko po to, aby coś
                      wysłać. Tymczasem w tej sprawie chodzi o rzeczy fundamentalne - nasze prawa
                      jako członków spóldzielni JARY. Wątek został utworzony informacja o rozpoczęciu
                      budowy domów na Wiolinowej i konflikcie z użytkownikami parkingu na tym
                      terenie. Widać wyraźnie, że na Wiolinowej istnieje grupa "warchołów" broniąca
                      swego prawa do miejsca na tym parkingu. Tak to jest przedstawiane przez zarząd,
                      radę nadzorczą i popleczników tych dwóch organów. Tymczasem w całym konflikcie
                      wina leży po obu stronach, bo "parkujący" słabo interesowali się tym, co się
                      dzieje w sprawie, a strona przeciwna robiła pewne rzeczy z ewidentnym
                      naruszeniem prawa i w ukryciu, czego przykładem jest sposób zawarcia umowy z
                      EDBUDEM na budowę tych domów. Może się okazać, że wszyscy bekniemy finansowo,bo
                      umowa jest fatalna.

                      Podobnie jest w wielu innych sprawach w nasze spółdzielni - grupa cwaniaków
                      działająca w naszym imieniu marnuje nasze pieniadze i tu jest problem. Jak
                      wykazał jeden z członków spółdzielni na spotkaniu z komitetami domowymi i co
                      potwierdził obecny na nim główny księgowy JARÓW, restrukturyzacja nic nie dała
                      oprócz wzrostu czynszu o conajmniej 18 groszy z metra kwadratowego miesięcznie.
                      Wiem od sąsiadów, że wzrosły im czynsze od 40 do nawet 80 złotych miesięcznie.

                      Dlatego apeluje do takich łebskich dyskutantów jak np. Belbo o podjęcie
                      szerokiej akcji obrony przed wymienionymi cwaniaczkami, bo już niedługo puszczą
                      nas z torbami.

                      Pozdrowienia dla wszystkich z SMB JARY
                      xyz
                      • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 13:43
                        Tobie xyz brakuje odwagi by się ujawnić. Głosisz tylko puste hasła że umowa
                        jest niekorzystna ,że rządzi grupa cwaniaków, że wszyscy są okradani itp. Masz
                        wiedzę że tak jest to zgłoś to prokuratorowi. Przestań mieszać ludziom w
                        głowach. Ta obrona "parkingu" to tylko obrona szmalu zgarnianego bez żadnej
                        kontroli i rozliczeń z kimkolwiek. Wcześniej ktoś zorientowany stwierdził że
                        trzy osoby biorą po 600 zł za jego prowadzenie a reszta to opłaty za energię i
                        Kibelek. Policzmy 120 samochodów po 60 zł. to 7200 zł. na lewo bez podatku.
                        "ADMINISTRACJA" w tym pan F.A i W.A bierze 1800 zł. / za co ?/ kibelek 150 zł.
                        prąd może ze 200 zł.do tego jeszcze ze trzech zaprzyjaźnionych emerytów po 600
                        zł. / oczywiście na lewo /. Razem uzbiera się max 4000 zł. Zostaje ponad 3000
                        zł/mies. Zapytajcie "komitetu" co z tym robi. Dla mnie jasne o co walczą. Do
                        spółdzielni nic nie wpłacają . Mieszają w głowach że walczą o szczytne sprawy a
                        naprawdę o swoją kasę. W telewizji podłącza się do nich pan G.E który stale
                        zadłużony jest w S-pni nie płacąc czynszu. Do tego jeszcze pan G.J więc szkoda
                        gadać. Zacznijmy od tego by tu na tej stronie internetowej komitet rozliczył
                        się ze szmalu , po tym pogadamy co dalej.
                        • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:36
                          Drogi gaz3

                          Ja się nie ujawniam dokładnie tak jak i Ty.

                          Zarzucasz mi, że głoszę puste hasła - jeśli mi nie wierzysz, to dotrzyj do
                          ludzi, którzy brali udział w spotkaniu komitetów z zarządem i radą nadzorczą w
                          dniu 28 stycznia. Tam jeden z mieszkańców przedstawił dane, z których niezbicie
                          wynika, że restrukturyzacja nic nie dała, wręcz przeciwnie - musimy płacić
                          większe czynsze. Nie zaprzeczył temu obecny na spotkaniu wiceprezes i
                          jednocześnie główny księgowy spółdzielni. Później napisała to PASSA - jeśli nie
                          jest to prawdą, to niech zdementuje to spółdzielnia. Niech będzie dyskusja o
                          konkretach a nie napady personalne na bliżej mi nieznanych panów A.F, G.E, G.J
                          itp. Jesli nie jest prawdą to, co głoszą niektórzy spółdzielcy, to wtedy jest
                          to typowe pomówienie i spółdzielnia winna złożyc doniesienie do prokuratury.
                          Może również nie jest prawdą, że w zeszłym roku wydano około 50 tysięcy z
                          naszych czynszów na artykuły w Naszej Metropolii i nasz własny Biuletyn -
                          sprawdź (ale nie na niby) u pana księgowego. Ja nie chcę na takie rzeczy
                          wydawać pieniędzy!
                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:39
                          Reszta pieniędzy poszła na prawnika i sprawy związane z tym protestem. Sprawa
                          sądowa kosztuje . A składki były dobrowolne i na zebraniu lokatorów uzgodniono
                          taką kwotę kolektywnie. Wątpisz w to? Ja sam płaciłem i wiedziałem na co. Nikt
                          mnie do niczego nie zmuszał. A żeby coś załatwić ( w ramach protestu) ludzie
                          muszą jednak ponieść duże koszty. Już w takim kraju żyjemy.
                          A co do emerytów... to co zazdrościsz?
                          To jest praca w formie ja nie mam czasu stać to daje nie paru facetom po 10 PLN
                          i stoją za mnie.
                          Nie dziwi Cię fakt że ludzie bronią tego parkingu.
                          Szmal widzę jest dla ciebie najważniejszy.
                          A co do faktów to XYZ chyba napisał wprost co i jak. Jaga wyżej tez wyjaśniła
                          zagrożenia jakie wynikają z umowy budowlanej.
                          A co do Ciebie to krytykować innych łatwo , jak masz inne zdanie lub twoja
                          wiedza jest inna to zapraszam do dyskusji , jeśli nie wiesz nic i tylko tak
                          sobie mącisz to się najpierw dowiedz i przyjdź z konkretami .
                          Bez konkretów nie masz racji.
                        • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:50
                          A co do rozliczenia tu na tej stronie internetowej to chyba kpisz:)
                          Może ty sie tu rozlicz ze swoich legalnych i nielegalnych zarobków.
                          Rozliczać sie można z ludzmi od których się bierze lub porzycza pieniądze a nie
                          z obcymi.
                          Nikt jak na razie ( pisze na razie bo nie wiem co bedzie w przyszłości) nie ma
                          żadnych roszczeń co do swoich pieniędzy.
                          A ty jak widze jesteś dobrze zorjętowany kto i jak płaci czynsz. Ale nazwisk
                          widze boisz się podać. Może pracujesz w spółdzielni?
                          Nie wierze że od tak nagle znasz nazwiska zaangarzowane w spór i tak swietnie
                          się orientujesz w sprawach finansowych spółdzielni. Ja jak to zwykle w takich
                          osiedlach nie znam nazwisk wszystkich mieszkańców mojego bloku, z mojej ulicy
                          też znam raptem kilka osób. A ty nie dość że wiesz kto to i za co zalega i od
                          jakiego czasu... Mi cos smierdzi. Bo jeśli faktycznie się orientujesz z
                          czystego zainteresowania sprawami spółdzielni to chyba wiesz że nie wszystko
                          jest cacy i tu i tam mimo że perfumowane to dalej czuć smród.
                          A ty tylko krytykujesz tych co walczą o własne dobro.
                          Może jakieś konkrety?. A może podasz listę płac pracowników spółdzielni?.
                          Powiesz czemu mimo restrukturyzacji czynsz nie maleje tylko rośnie?
                          Logicznie powinien maleć.
                          A co do tych pieniędzy to moge się mylic, lae jak znam ludzi którzy je trzymaja
                          to raczej wierze że spozytkowane będą dobrze, a czy przyniesie to skutek?.. To
                          juz inna bajka.
                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:56
                          A ty się ujawniasz XYZ?
                          PS. Kiedyś za komuny był taki program pod tytułem XYZ o osobistościach z
                          aparatu władzy jak pamiętam. A prowadziła to Nina T. Ta od Bezludnej Wyspy.
                      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:31
                        Barwo. Ktoś w końcu widzi sedno problemu . Ale może powiesz jak mam to zrobić?.
                        Ja sobie tam dzwonie do tej spółdzielni , rozmawiam, czasem krzyczę. A skutek
                        jest taki że sprawy błahe załatwiają a poważne są odkładane, odkładane....
                        Nie wiem czy wiecie że jeden ze specjalistów zatrudnionych w naszej spółdzielni
                        ma wykształcenie podstawowe, i pracował w kiosku RUCHU . Najciekawsze jest to
                        że ten Pan wygrał konkurs !
                        Mnie by to bawiło gdyby rzecz działa się w Afryce, ale w kraju w którym coraz
                        częściej specjaliści z wyższym wykształceniem nie mają pracy jest to żenujące .
                        Ja nie wątpię ze ten Pan ma szerokie kwalifikacje, nie wątpię tez w jego
                        jeszcze szersze „plecy”. Ale to my płacimy mu pensje. W tym momencie żeby
                        zostać recepcjonistką trzeba znać przynajmniej 1 język obcy i mieć przynajmniej
                        wykształcenia średnie. Poczytajcie trochę utopijna prace Webera na temat
                        biurokracji i popatrzcie jakie predyspozycje powinien mieć dobry urzędnik.
                        Ale podyskutować sobie można a Spółdzielnia i tak robi swoje.
                        Co więcej większość ludzi ( jak mój ojciec ) woli siedzieć cicho bo tak
                        bezpieczniej.
                        Bezpieczniej ale do czasu i jakim kosztem.
                        • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:53
                          Brawo Belbo!

                          Jednak czujesz blusa i zaczynasz powoli dokopywać się do sedna problemu. Mnie
                          też nie mieści się w głowie, żeby naszym prezesem do spraw technicznych był
                          taki osobnik, jak obecnie.

                          Uważam, że dzieje mu się i również nam straszliwa krzywda - on się tu u nas
                          marnuje. Ja proponuję zawiązanie jakiegoś ruchu na rzecz jego wyboru na
                          prezydenta. Tam dopiero byłoby dla niego odpowiednie miejsce. Jestem pewien, że
                          znakomicie da sobie radę i na tym stanowisku, tak jak i u nas. (I pomyśleć, że
                          tyle osób u nas z wyższym wykształceniem i stosownymi kwalifikacjami daje się
                          wodzić za nos takiemu kandydatowi na prezydenta).

                          Druga Twoja obserwacja też jest prawidłowa - tak jak Twój ojciecm myśli jeszcze
                          wielu naszych członków, A to się boją (ale czego), a to krytykują ale w cztery
                          oczy. Ja nazywam ich kibicami, bo chcą, żeby za nich pewne rzeczy załatwił ktoś
                          inny.

                          Nadal apeluję o wypracowanie jakiś form działania bo zbliżaja się zebrania grup
                          członkowskich, na których będzie można poruszyć wiele spraw - oczywiście, jesli
                          nie damy się zmanipulować ludziom zarządu.

                          Pozdrawiam
                          xyz
                          • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:18
                            Czytam te wypociny pisane przez Belbo /czytaj Jaromir Gazy / i szlak mnie
                            trafia że ludzie umoczeni w najgłośniejsze afery w naszej Spółdzielni dla
                            przykładu: Andrzejewski , Wagner - nielegalne zbieranie kasy od parkujących na
                            parkingu przy KEN . Gazy - jako przewodniczący RN i jej puzniejszy członek nie
                            zakończył żadnego rozpoczętego tematu wyżucony z RN na zbity pysk. Gnych -
                            wykluczony z członkowstwa za nie płacenie czynszu. Obecny przewodniczący RN
                            Niezielski - umoczony po uszy w aferę z wodomiarami oraz z zaniedbaniami w
                            trakcie podziału SMB Ursynów,dostaliśmy wtedy w plecy kupe keszu. I wielu
                            aktywnych działaczy głównie z ul. Wiolinowej. Ci ludzie dziś pouczają jak
                            powinien pracować zarząd SMB Jary. Ja jak dziesiątki jnnych członków
                            spółdzielni chcałbym żeby wreszcie dać temu Zarządowi święty spokój.
                            Nie możemy zapominać że to właśnie ten zarząd wyprowadził Spółdzielnie z
                            głębokiego dołka jaki pozostał nam po kombinatorskim prezesie Nicińskim.
                            Dla przypomnienia to ten facet co do spółdzielni Jary ściągnął kiedyś
                            wszystkich swojch kolesiów i tak przekombinował że dostał kopa w zadek.
                            To właśnie z tamtej epoki jest teraz przewodniczącym RN pan N. i to on właśnie
                            robi wszystko aby znowu ściągnąć do Jar byłego prezesa Nicińskiego w jakim celu
                            możemy się tylko domyślać łapa łape myje.
                            Co do wydzielenia się ul. Wiolinowej ze struktur SMB. Jary , nikt im tego nie
                            może zabronić jeśli wykonają wymagane prawem czynności wszystkiego dobrego. To
                            samo może zrobić enklawa Służby Polsce - Dembowskiego,czy Dunikowskiego -
                            Cybisa albo Puszczyka - Pięciolinii.
                            Jeśli grupa ludzi stwierdzi że im duszno niech otwiera okno i dowidzenia, sądzę
                            że nikt po nich płakać nie będzie.
                            Na koniec zastanówmy się czy to nie Zarząd ale działaczy mamy do dupy, Panowie
                            przerost ambicji jest gorszy od sraczki.

                            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:21
                              I znowu klapa ..... ja nie znam nawet tego Pana z którym jestem tak dobitnie
                              identyfikowany.
                              A co do innych to niektórych znam i wiem że nie mają łych celów a innym też
                              walczę.
                              Najpierw sprawdź a potem pisz .
                              W ogóle pojawia się tu wiele nazwisk ale jak widzę Zarząd jest zawsze czysty.
                              Ale ktoś wydaje te wszystkie decyzje i nie jest to pan Wagner, czy też pan
                              Andrzejewski.
                              A te najgłośniejsze afery naszej spółdzielni to według mnie rozdmuchane sprawy
                              bo jakoś nikt z ludzi którzy dobrowolnie ( to słowo podkreślam) powierzyli im
                              swoje pieniądze nie ma żadnych zastrzeżeń co do tego na jakie cele zostały one
                              przeznaczone. A jednak tych którzy nie mają żadnych zastrzeżeń wszyscy nagle
                              zaczynają bronić przed tym co robią z własnymi pieniędzmi.
                              Mnie osobiście to dziwi bo nikt nikogo nie zmuszał do płacenia żadnych
                              pieniędzy. Ja dobrowolnie oddawałem te 60 PLN i wiedziałem z jakim
                              przeznaczeniem. Dziękuje że mnie bronicie ale nie ma przed czym.
                              Pieniądze miały być przeznaczone na koszta związane z wstrzymaniem
                              kontrowersyjnej inwestycji i jak wiem to tak właśnie jest.
                              Oskarżyć każdego można łatwo.
                              I znów nie ma odparcia choć jednego mojego zarzutu co do działania spółdzielni
                              a znowu są oskarżenia w stosunku do jakiś tam prywatnych osób. Jeśli tak
                              pięknie ten zarząd działa to znaczy że ja pisze nieprawdę. Że artykuł na
                              www.lewica.pl tez jest wyssany z palca. A tu atakujemy parking Społeczny przy
                              Wiolinowej i nic poza tym. Jakieś osobiste przytyki do jakiś tam osób i nic
                              więcej. Panowie konkrety proszę.
                              Jak macie ludzi mącić w głowie to może lepiej faktycznie milczcie.
                              Ja pytam na co idzie mój czynsz! Czemu połowa funduszu remontowego zostaje
                              spożytkowana na poprawę projektu. Czemu nie było od początku dobrego projektu
                              uzgodnionego z najbardziej chyba zainteresowanymi spółdzielcami czyli
                              mieszkańcami Wiolinowej. Czemu Pan z wykształceniem podstawowym zajmuje
                              stanowisko Specjalisty w naszej spółdzielni, czemu w wyniku restrukturyzacji
                              ponosimy wyższe koszty w czynszu? Czemu spółdzielnia bezprawnie usunęła
                              samochody z parkingu bez wiedzy i zgody właścicieli?
                              To są pytania które zadaje cały czas jak grochem w ścianę. A zamiast
                              odpowiedzi otrzymuje jakieś przytyki osobiste w stosunku do ludzi mi znanych
                              lub nie.
                              To co uprawia kolega gaz3 i milenium jest typowa działalnością mającą na celu
                              rozbicie dość dużej grupy mieszkańców Wiolinowej , ich skłócenie i w ten sposób
                              rozwiązanie konfliktu jaki trwa od dwóch lat.
                              Sposób faktycznie wyśmienity tylko czemu? Jeśli wszystko jest w spółdzielni
                              cacy to czego się boicie.. przecież w takim razie wymysły chorej wyobraźni Pana
                              Andrzejewskiego niczego nie mogą osiągnąć.
                              Ale uderz w stół to nożyce się odezwą. Stara prawdę ale jak na czasie.
                              A ja dalej pozostanę anonimowy bo...... tak zabawniej . Patrzę jak niuchają i
                              niuchają i nic im z tego nie wychodzi.
                    • Gość: Balbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:19
                      Właśnie i to się nazywa kraj bezprawia, a mogłem oskarżyć i o to i o to bo
                      samochody się w końcu znalazły.
                      A co do bezprawia to teren nie był oznakowany jako budowa, nie było zakazu
                      parkowania czy nawet wjazdu a jest to przecież parking więc gdy w/w zakazy nie
                      są widoczne to można tam trzymać samochód. A czy Spółdzielnia może rozporządzać
                      moja własnością za moimi plecami? Wywozić samochód bez uprzedzenia właściciela?
                      Odpowiedz sobie sam.
                      • amelka33 Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.01.04, 17:23
                        no właśnie
    • Gość: myszka Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.pl 16.02.02, 15:44
      Z pomysłów opozycji może się narodzić to samo co ze skrzyżowania osla z mułem.
      Bezpłodny muł.
      myszka
      • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:40
        Myszka,

        już raz to pisałaś, o co właściwie Ci chodzi? Ja oczekuję jakiś twórczych
        pomysłów a nie górnolotnych stwierdzeń. Mam nadzieję, że nie napiszesz tego
        samego trzeci raz, bo jeśli tak, to dojdę do wniosku, że na nic nowego Cię nie
        stać!

        xyz
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:52
          Myślisz że myszka = Bezpłodny muł?

          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Myszka,
          >
          > już raz to pisałaś, o co właściwie Ci chodzi? Ja oczekuję jakiś twórczych
          > pomysłów a nie górnolotnych stwierdzeń. Mam nadzieję, że nie napiszesz tego
          > samego trzeci raz, bo jeśli tak, to dojdę do wniosku, że na nic nowego Cię nie
          > stać!
          >
          > xyz

          • Gość: delegat Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 17:46
            Z coraz większym zainteresowaniem śledzę tą dyskusję.

            Coś tu musi być na rzeczy i myślę, że Belbo, jaga i xyz mają chyba rację.
            W materiałach, jakie otrzymałam na ostatnie zebranie przedstawicieli w dn.12
            stycznia są dane do planu na ten rok. Usiadłam do kalkulatora i to co mi wyszło
            jest bulwersujące i powinno dać spółdzielcom wiele do myślenia. Okazuje się, że
            wynagrodzenia na 2002 rok to 4 635 300 łącznie z narzutami w wysokości
            1 150 000 dają razem 5 785 300. Po podzieleniu tego przez 12 miesięcy i 118
            etatów w spółdzielni otrzymujemy 4086złotych brutto!!!!!!!!!!!! Tymczasem na
            stronie www.stat.gov.pl/warsz/index.htm podano wynagrodzenie brutto dla
            województwa mazowieckiego 2710 złotych. Nieżle winszuje sobie od nas nasza
            spółdzielnia!

            Delegat
            • Gość: meloman Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 20:09
              Jestem członkiem tej spółdzielni od początku jej istnienia,tak samo jak osoba
              która steruje tą dyskusją.Ten osobnik działał i działa w różnych strukturach
              naszej Spółdzielni,począwszy od ,,starego'' Ursynowa.Spotkać go można
              wszędzie,znajduje chętnych słuchaczy w sklepach,autobusach,na
              przystankach.Wieczny tułacz i malkontent.Jeszcze niczego pozytywnego dla naszej
              społeczności nie zrobił.Tylko gada,pisze i jątrzy.Gdyby umiał budować!ale on
              wszystko burzy.Szkoda człowieka,powinien się leczyć z kompleksu
              odrzucenia.Znacie stary przebój Lady Pank?jego tytuł ,,Mniej niż zero"
              odzwierciedla to wszystko co sobą reprezentuje ten ,,działacz''.ZGADNIJCIE KTO
              TO?
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 20:51
                Ja nie zgadnę i proszę o wyjaśnienie.
                Bo wiem że moja osoba do tego tekstu nie pasuje.
                Więc kto to?
                Ten watek jest coraz bardziej tajemniczy wcześniej jakieś inicjały teraz zagadka.



                Gość portalu: meloman napisał(a):

                > Jestem członkiem tej spółdzielni od początku jej istnienia,tak samo jak osoba
                > która steruje tą dyskusją.Ten osobnik działał i działa w różnych strukturach
                > naszej Spółdzielni,począwszy od ,,starego'' Ursynowa.Spotkać go można
                > wszędzie,znajduje chętnych słuchaczy w sklepach,autobusach,na
                > przystankach.Wieczny tułacz i malkontent.Jeszcze niczego pozytywnego dla naszej
                >
                > społeczności nie zrobił.Tylko gada,pisze i jątrzy.Gdyby umiał budować!ale on
                > wszystko burzy.Szkoda człowieka,powinien się leczyć z kompleksu
                > odrzucenia.Znacie stary przebój Lady Pank?jego tytuł ,,Mniej niż zero"
                > odzwierciedla to wszystko co sobą reprezentuje ten ,,działacz''.ZGADNIJCIE KTO
                > TO?

              • Gość: gazy Re:Odpowiadam na pytanie IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 20.02.02, 14:43
                Osobnik o którym opowiada jeden z członków SMB Jary to nie kto inny tylko
                Jaromir zwany gazownikiem.
                Najciekawsze jest to że podpuścił razem z panem A. od jaśków nie zoriętowanych
                mieszkańców wiolinowej żeby nie wyjeżdzali z likwidowanego parkingu a sami jak
                skunksy dali dyla.
                W tym wszystkim nawet pani weterynarz " pyszczak " nic im nie pomogła a
                przecież mogła ich uśpić z pożytkiem dla cywilizowanego świata.
                Czasy jaśków z wiolinowej to przeszłość.
              • Gość: gazy Re:Odpowiadam na pytanie IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 20.02.02, 15:01
                Osobnik o którym opowiada jeden z członków SMB Jary to nie kto inny tylko
                Jaromir zwany gazownikiem.
                Najciekawsze jest to że podpuścił razem z panem A. od jaśków nie zoriętowanych
                mieszkańców wiolinowej żeby nie wyjeżdzali z likwidowanego parkingu a sami jak
                skunksy dali dyla.
                W tym wszystkim nawet pani weterynarz " pyszczak " nic im nie pomogła a
                przecież mogła ich uśpić z pożytkiem dla cywilizowanego świata.
                Czasy jaśków z wiolinowej to przeszłość.
                • Gość: Belbo Re:Odpowiadam na pytanie IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 18:19
                  Jak na razie to kolega czepia się personalnie kilku osób.
                  Ale komentarza do faktów jakie podaje to jakoś nie ma.
                  Krytykujesz, krytykujesz...a konkretów brak.
                  Odeprzyj choć jeden zarzut odnośnie działania spółdzielni.
                  A ludzi nie przezywaj bo to małostkowe i do niczego nie prowadzi.
                  • Gość: A Wojtek Nie możecie schować tego forum do jakiejś dziupli? IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.06.03, 09:06
                  • Gość: A Wojtek Nie możecie schować tego forum do jakiejś dziupli? IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.06.03, 09:08
                  • Gość: A Wojtek Sorry,ale nie moglibyścvie z tym konfliktem IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 04.06.03, 22:02
              • Gość: Raptor Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.acn.pl 12.12.02, 19:05
                To JAROMIR GAZY Oczywiście
              • ursynow8 Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! 18.06.04, 12:03
                Uderz w stół – nożyce się odezwą. Władza się zdenerwowała. Wyraźnie nie lubi
                Rudej, dziwić się nie ma czemu. Ruda spędza władzy sen z powiek. Brawo uda.
                Pisz dalej, chętnie zaprosiłbym Rudą na kawę, a nawet coś mocniejszego. Mnie
                nie przeszkadza, że emerytka. Prezes też emeryt, tyle, że resortowy, Z jego
                emeryturą i pensją, którą mu płacimy nudzić się nie musi a o władzę walczył jak
                lew. Jeśli Ruda jest ta, którą zarząd ma na myśli to dwukrotnie zgłaszano ją do
                rady nadzorczej ale odmawiała, więc chyba do władzy si nie pcha. Marny to
                prezes co z jedna rudą walką toczyć musi
                pozdrawiam Nowy
            • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 22:07
              Panie Stanisławie / delegat / to że ma Pan kalkulator to super ale trzeba
              jeszcze umiec z niego korzystać. Jest pan pod durzym wpływem belbo i to
              zniekrztałca panu obraz rzeczywistości.
            • Gość: ula CISZA!!!!!! IP: *.biol.uw.edu.pl 28.02.02, 14:39
              Kiepsko liczy nasz delegat:trzynastek pan nie wlicza,narzutów nie wlicza sie, no
              i nagrody z tytułu np.jubileuszowe.Delegat jest następną niedoinformowaną osobą
              (hip hip hura niech żyje Wiolinowa)


              Gość portalu: delegat napisał(a):

              > Z coraz większym zainteresowaniem śledzę tą dyskusję.
              >
              > Coś tu musi być na rzeczy i myślę, że Belbo, jaga i xyz mają chyba rację.
              > W materiałach, jakie otrzymałam na ostatnie zebranie przedstawicieli w dn.12
              > stycznia są dane do planu na ten rok. Usiadłam do kalkulatora i to co mi wyszło
              >
              > jest bulwersujące i powinno dać spółdzielcom wiele do myślenia. Okazuje się, że
              >
              > wynagrodzenia na 2002 rok to 4 635 300 łącznie z narzutami w wysokości
              > 1 150 000 dają razem 5 785 300. Po podzieleniu tego przez 12 miesięcy i 118
              > etatów w spółdzielni otrzymujemy 4086złotych brutto!!!!!!!!!!!! Tymczasem na
              > stronie www.stat.gov.pl/warsz/index.htm podano wynagrodzenie brutto dla
              > województwa mazowieckiego 2710 złotych. Nieżle winszuje sobie od nas nasza
              > spółdzielnia!
              >
              > Delegat

              • iwa_ja Czy tego chcecie? 05.02.03, 19:37
                Jakość i głębokość postów na tym wątku powala. Takie wirtualne przeniesienie
                atmosferki z Zebrania Przedstawicieli. A na realnych zebraniach puściutko. No,
                to poczytajcie sobie dzisiejsza "Stołeczną". Radosna działalność zarządu pewnej
                warszawskiej spółdzielni doprowadzi do tego, że za dwa dni członkom tej
                spółdzielni SPEC odetnie ciepło. Chociaż płacą...
                Naprawdę tego chcecie?!!!
              • Gość: Emeryt Re: CISZA!!!!!! IP: *.acn.pl 08.02.03, 23:38
                Czyli średnie płace w Spółdzielni Mieszkaniowej JARY przekraczają 4 tys.zł
                brutto???!!! I jeszcze premie. To ile płacimy zarządowi? Może nam prześlą
                wiadomości o swoich zarobkach.
              • Gość: xxx Re: CISZA!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 01:12
                A ja tu sie wpisze tylko dlatego, aby dolozyc swoja "cegielke" do bodowy
                najwiekszego watku na forum ;-)

                (I tak nikt nie zauwazy tego posta).
      • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:44
        I widzicie głupie muły znowu myszka miała rzcje.
    • Gość: Mr. X Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 2.4.STABLE* / 10.0.4.* 16.02.02, 19:52
      Czyli w końcu zniknie ten syf przy wjeździe na Ursynów czy nie?
      PS
      Jeśli nie powstanie budynek w miejscu parkingu to niech chociaż gmina pociągnie
      ścieżkę rowerową i chodnik od kościoła do Beli Bartoka!!!
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 16.02.02, 19:59
        Zniknie na pewno. Czytałam w czyms tam, że na wiosnę zaczyna się budowa
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 20:45
          dziś wycieli pierwsze drzewa... "samosiejki" sadzone przez mieszkańców w czynie
          społecznym na początku lat 80. Mi tam ich szkoda , zupełnie abstrahując od
          sprawy budynków i parkingu, szkoda każdego wyciętego drzewa w tym mieście.

          Co do ścieżki rowerowej to dawno powinna być. A nie wszyscy zasuwają po
          wertepach.
          • Gość: Ramon Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 16.02.02, 23:31
            Po co wam te scieżki rowerowe? Nie wszyscy jeżdżą na rowerach i dlaczego mają
            na to placić? Równie dobrze mozna budować tory saneczkowe!!! Kto ma rower niech
            jedzie jak chce, ale nie za moje forse. Tu brakuje burdelu na jarach. Panie
            prezesie buduj pan na tej Wiolinowej burdel, a przedzie pan do złotej księgi
            Jar.
            • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 17.02.02, 19:07
              znam niezle kilku radnych z terenu spoldzielni jary.
              dacie kwity lub przeslecie mailem, to postaram sie o
              interwencje. radny niby bezradny, ale zawsze z takim
              sie bardziej licza niz z szarym obywatelem.
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 22:38
                Dziś nowe i stare sprawy sprawy.
                1. Z powodu tej dyskusji tutaj sprawa parkingu zainteresowali się jacyś
                reporterzy.
                2. Budowa jest pikietowana co też ściągnęło kogoś z prasy. Niedługo będzie to
                najsławniejsza budowa na Ursynowie.
                3. Pan z podstawowym wykształceniem i praktyka zawodową w budce Ruchu jest to :
                ( tu cytuje z pieczątki) Z-ca Prezesa ds. Eksploatacyjno -Technicznych Andrzej
                Cichocki. Pewnie się tych spraw technicznych nauczył czytając z nudów w budce
                Młodego Technika. Eksploatować to każdy umie.
                4. Jutro a może pojutrze będę miał projekt zmian statutu naszej spółdzielni, ze
                skanuje go i gdzieś umieszcze w necie a adres stronki podam tu. Żeby wszyscy
                zainteresowani i ciekawi sobie poczytali.
                Może tylko ja widzę w nim zagrożenie dla dobra spółdzielców?.
                • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 19.02.02, 19:50
                  Belbo masz tak dobre informacje jak pan Jaromir Gazy człowiek legenda ruchu
                  spółdzielczego i wieloletni działacz s-pni Jary. Wygląda na to że jesteś
                  nadzwyczaj przenikliwy i dostrzegasz zagrożenia tam gdzie inni nie dostrzegają
                  niebezpieczeństwa. Uważaj by nie przesadzić bo lekarze nie mają na to
                  skutecznego środka. Tu za przykład podam znów pana Gazego który zaczyna pisać
                  pisma i donosy na samego siebie bo większość z tego co zostało zaniedbane lub
                  skopane dotyczy jego działalności. Masz doskonały pomysł by zeskanować i
                  wrzucić do internetu różne kwity.Może być ciekawie. Jako pierwsze może ktoś
                  podrzuci pisma "społecznego" komitetu parkingowego Wiolinowa z których jasno
                  wynika że każdy z tych płatnych działaczy wiedział o tym, że parking działa
                  tylko do chwili rozpoczęcia inwestycji. Utrata kasiory branej całkiem na lewo
                  mocno boli i nie dziw że budzi agresję.
              • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:10
              • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:14
                Cała zadyma to wytwór chorej wyobrazni Pana Andrzejewskiego.
                Widocznie w dzieciństwie znęcali się nad nim koledzy z piaskownicy.
                Zamiast dręczyć sąsiadów idz do psychologa.
                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 20.02.02, 10:05
                  Gość portalu: gazy napisał(a):

                  > Cała zadyma to wytwór chorej wyobrazni Pana Andrzejewskiego.
                  > Widocznie w dzieciństwie znęcali się nad nim koledzy z piaskownicy.
                  > Zamiast dręczyć sąsiadów idz do psychologa.


                  Wykształcenie Pana „specjalisty” to też wymysł ? Rosnący czynsz tez?
                  Olewczy stosunek rady nadzorczej do mieszkańców też sobie wymyśliliśmy .
                  To że przewodniczący Rady nadzorczej SMB Jary pracuje tez w SM Ursynów , które to
                  Spółdzielnie mają tematy konfliktowe między sobą to tez fikcja zapewne?
                  Ja nie pisze tu o drobnych sprawach których jest mnóstwo nawet w moim bloku.
                  A co do zagrożeń to nie tylko ja to widzę ale kolega chyba czyta wybiórczo.
                  A co do pisma to faktycznie wszyscy wiedzieli o tej budowie i odwoływanie się od
                  tej decyzji trwa już 2 lata (o czym kolega pewnie wie). A skutek jest taki że
                  wszyscy nas ignorują.
                  Co do tego pana z donosami na samego siebie to nawet nie wiem że istnieje. Trudno
                  protestować przeciw czemuś o czym się nie wie.
                  A ja walczę o własne bezpieczeństwo, o niższy czynsz , o to by nikt moich
                  pieniędzy nie trwonił bezmyślnie. A to w tej spółdzielni jest na porządku
                  dziennym.

                  • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 19:11
                    Bobrze Belbo że zaczynamy konkretnie korespondowac. Dobrze by było umieszczać
                    tylko sprawdzone informacje. Jeśli mamy spekulowac to mam następującą teorie :
                    Andrzejewski dogadał się z Edbudem że doprowadzi wbrew interesom spółdzielni i
                    walczących o budowę prezesów do zerwania umowy w zamian za co zostanie
                    podzielona kara umowna pomiędzy niego i Edbud. Jest to interpretacja tego co
                    pisali niezidentyfikowani działacze o zarządzie. Przecierz to zarząd robi
                    wszystko by budowa ruszyła to znaczy że opozycja swoje grzechy zzrzuca na
                    innych.
                    Jeśli nie widziałem kwitów to nie mogę na 100% twierdzić że ktoś ma podstawowe
                    wykształcenie. Jako że to J. Gazy rozpuszcza te wiadomości to nie może być
                    prawdą bo on wszystko przekręca. Kwestia przewodiczącego rady Nizielskiego jako
                    że nie mam wiedzy to postaram się zebrać informacje. Wracając do parkingowców
                    to zobacz co jest na www.lewica.pl . Nikt inny jak dziennikarze wyliczyli ile
                    parkingowcy / Andrzejewski i Wagner / zgarneli kasy. Nic dziwnego że pani
                    Wagner stara się wycinać w pień tych co mogą zagrozić interesom jej męża. Nie
                    mogę być tego oczywiście całkowicie pewny tak jak ty być wszystkowiedzący ale
                    każdy ma swoje wewiórki, a one świetnie przekazują informacje.
                  • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 19:13
                    Bobrze Belbo że zaczynamy konkretnie korespondowac. Dobrze by było umieszczać
                    tylko sprawdzone informacje. Jeśli mamy spekulowac to mam następującą teorie :
                    Andrzejewski dogadał się z Edbudem że doprowadzi wbrew interesom spółdzielni i
                    walczących o budowę prezesów do zerwania umowy w zamian za co zostanie
                    podzielona kara umowna pomiędzy niego i Edbud. Jest to interpretacja tego co
                    pisali niezidentyfikowani działacze o zarządzie. Przecierz to zarząd robi
                    wszystko by budowa ruszyła to znaczy że opozycja swoje grzechy zzrzuca na
                    innych.
                    Jeśli nie widziałem kwitów to nie mogę na 100% twierdzić że ktoś ma podstawowe
                    wykształcenie. Jako że to J. Gazy rozpuszcza te wiadomości to nie może być
                    prawdą bo on wszystko przekręca. Kwestia przewodiczącego rady Nizielskiego jako
                    że nie mam wiedzy to postaram się zebrać informacje. Wracając do parkingowców
                    to zobacz co jest na www.lewica.pl . Nikt inny jak dziennikarze wyliczyli ile
                    parkingowcy / Andrzejewski i Wagner / zgarneli kasy. Nic dziwnego że pani
                    Wagner stara się wycinać w pień tych co mogą zagrozić interesom jej męża. Nie
                    mogę być tego oczywiście całkowicie pewny tak jak ty być wszystkowiedzący ale
                    każdy ma swoje wewiórki, a one świetnie przekazują informacje.
                    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 22:20
                      Jak to jest że tak dobrze poinformowana osoba nie wie podstawowych rzeczy?
                      Może się najpierw dowiedz a nie mąć w głowach spokojnym mieszkańcom.
                      A inne sprawy typu restrukturyzacja która przyniosła nam wzrost czynszu?
                      Może jest tak że o jednych sprawach chcesz wiedzieć a o innych nie?
                      A co do „parkingowców” to właściwie czemu jesteś przeciwny ludziom którzy
                      walczą o własne dobro?
                      Mi tez się ta budowa nie podoba, chce mieć pod oknami drzewa( jeszcze kilka mam
                      bo resztę wycieli) , chce mieć gdzie zaparkować samochód, i mieć cisze i spokój
                      a nie kolejną trzecia już wielką budowę. A na koniec dodam że chce mieć w
                      oknach słońce a nie widok w czyjeś piękne nowoczesna okna.
                      Co do www.lewica.pl to jak widzę to oni cytują twoje wyliczenia. Więc twoje
                      niesprawdzone wiadomości.
                      Dam Ci twoja rade: jak masz dowody to idź do prokuratora ( radziłeś to nam), a
                      nie czepiasz się ludzi.
                      Co do tego artykułu to bardzo ciekawa sprawa została tam poruszona. Połowa
                      funduszu remontowego poszła na przeróbki projektu architektonicznego spornych
                      budynków. Pytam czemu nie zostało to zaprojektowane dobrze od początku?. Czemu
                      najpierw wydaje się pieniądze na projekt , a dopiero później rozmawia się z
                      mieszkańcami. A skutek jest taki że mieszkamy w nieocieplanych budynkach w
                      wyniku jawnej nieudolności SBM Jary.
                      I to jest sprawdzone i pewne.

                      A jak pamiętam to chyba czasy lżenia ludzi już minęły. Obrażać można wszystkich
                      i o wszystko.
                      Jeśli dopatrujesz się w pobudkach protestujących korzyści materialnych z tak
                      małego przedsięwzięcia jak ten parking, to jakie kokosy musi zbijać zarząd z
                      około 7000 spółdzielców?
                      A pani Wagner jak wiem jest przedstawicielem swojego bloku to i walczy.
                      Natomiast Pan Wagner ( nawet ja się z tego śmiałem) jak uczestniczył w
                      przedsięwzięciu społecznym na parkingu , był tam obecny prawie cały czas.
                      Chodził po parkingu i pilnował czy wszystko jest w porządku.
                      Tobie by się chciało?
                      A jak spekulujemy to ja mam taką teorie.
                      Ty siedzisz sobie spokojnie i dostajesz od SBM JARY kaskę z prawych i lewych
                      spraw, a tu twoje wystąpienia dowodzą że trzeba sprawę parkingu jak najszybciej
                      zatuszować zwalając ją na kilku ludzi ( przecież według Ciebie to wariaci) byś
                      mógł dalej czerpać profity ze swej działalności i by wszystkie machlojce nie
                      wyszły na jaw.
                    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 22:20
                      Jak to jest że tak dobrze poinformowana osoba nie wie podstawowych rzeczy?
                      Może się najpierw dowiedz a nie mąć w głowach spokojnym mieszkańcom.
                      A inne sprawy typu restrukturyzacja która przyniosła nam wzrost czynszu?
                      Może jest tak że o jednych sprawach chcesz wiedzieć a o innych nie?
                      A co do „parkingowców” to właściwie czemu jesteś przeciwny ludziom którzy
                      walczą o własne dobro?
                      Mi tez się ta budowa nie podoba, chce mieć pod oknami drzewa( jeszcze kilka mam
                      bo resztę wycieli) , chce mieć gdzie zaparkować samochód, i mieć cisze i spokój
                      a nie kolejną trzecia już wielką budowę. A na koniec dodam że chce mieć w
                      oknach słońce a nie widok w czyjeś piękne nowoczesna okna.
                      Co do www.lewica.pl to jak widzę to oni cytują twoje wyliczenia. Więc twoje
                      niesprawdzone wiadomości.
                      Dam Ci twoja rade: jak masz dowody to idź do prokuratora ( radziłeś to nam), a
                      nie czepiasz się ludzi.
                      Co do tego artykułu to bardzo ciekawa sprawa została tam poruszona. Połowa
                      funduszu remontowego poszła na przeróbki projektu architektonicznego spornych
                      budynków. Pytam czemu nie zostało to zaprojektowane dobrze od początku?. Czemu
                      najpierw wydaje się pieniądze na projekt , a dopiero później rozmawia się z
                      mieszkańcami. A skutek jest taki że mieszkamy w nieocieplanych budynkach w
                      wyniku jawnej nieudolności SBM Jary.
                      I to jest sprawdzone i pewne.

                      A jak pamiętam to chyba czasy lżenia ludzi już minęły. Obrażać można wszystkich
                      i o wszystko.
                      Jeśli dopatrujesz się w pobudkach protestujących korzyści materialnych z tak
                      małego przedsięwzięcia jak ten parking, to jakie kokosy musi zbijać zarząd z
                      około 7000 spółdzielców?
                      A pani Wagner jak wiem jest przedstawicielem swojego bloku to i walczy.
                      Natomiast Pan Wagner ( nawet ja się z tego śmiałem) jak uczestniczył w
                      przedsięwzięciu społecznym na parkingu , był tam obecny prawie cały czas.
                      Chodził po parkingu i pilnował czy wszystko jest w porządku.
                      Tobie by się chciało?
                      A jak spekulujemy to ja mam taką teorie.
                      Ty siedzisz sobie spokojnie i dostajesz od SBM JARY kaskę z prawych i lewych
                      spraw, a tu twoje wystąpienia dowodzą że trzeba sprawę parkingu jak najszybciej
                      zatuszować zwalając ją na kilku ludzi ( przecież według Ciebie to wariaci) byś
                      mógł dalej czerpać profity ze swej działalności i by wszystkie machlojce nie
                      wyszły na jaw.
                      • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 23:36
                        A skąd wiesz czy sprawa nie poszła do prokuratora ?
                        Ja nawet nie sugerowałem że ktoś z parkingowców jest wariatem. To twoje słowa.
                        To wcale nie wariaci tylko "biznesmeni" naszym kosztem. Jeśli Wagnera uważasz
                        za społecznika to widać nie wiesz co to znaczy albo rżniesz głupa siedząc w tym
                        po uszy. Społeczna działalność to taka z której nie czerpie się dochodów, a
                        Wagner i Andrzejewski na tym zarabiali i to jest pewne. Teraz Andrzejewskiemu
                        odbiło i wybrał się na " Przewodniczącego Wspólnoty Uwłaszczeniowej WIOLINOWA".
                        UWAGA POZOSTAŁE ENKLAWY mamy okazję pozbyć się rozrabiaczy niech biorą swoje
                        sprawy w swoje ręce ale od nas niech się odwalą. Tu nie chodzi o dobro
                        wszystkich spółdzielców bo inwestycja była planowana od dawna i odbywa się na
                        koszt tych którzy tam wykupią mieszkania. Nawet ten parking zastępczy jest na
                        ich koszt. Inaczej tego nie można określić jak tylko że pieprzysz jak
                        potłuczony twierdząc że połowa funduszu remontowego poszła na przeróbki
                        projektu. To też płacą przyszli właściciele mieszkań zwracając jednocześnie
                        wszystkie dotąd poniesione koszty wydane bez naszej wiedzy i to wcale nie przez
                        ten zarząd. Oni są za krótko. To co piszę to wcale nie dla ciebie bo chyba
                        znasz prawdę. Po prostu mieszasz w głowach na szczęście masz coraz mniej
                        argumentów i zostają tylko pomówienia. Jeśli chcesz argumentów tp oposzperaj w
                        pamięci i sprawdź że ten kształt inwestycji został zatwierdzony przez ZP w tym
                        przedstawicieli Wiolinowej. Liczyliście że będziecie nas szantażować i za
                        pieniądze wszystkich wybudowane wam zostaną podziemne parkingi. Czasy komuny
                        mineły i teraz inwestuje się własne pieniądze. Trzeba wam było odkładać kasę z
                        parkingu. w końcu lewa kasa liczy się podwójnie. Ponieważ spółdzielnia jest dla
                        was całym złem więc powodzenia ocieplajcie swoje budynki i róbcie remonty za
                        własną kasę. Porównałeś 172 tys. zł które zarobił w dwa lata / na lewo/ do
                        całej spóldzielni sugerując że dopiero tam to jest złodziejstwo /tym samym
                        przyznając rację wyliczeniom dot. parkingu/ . Pozwól więc że ja pozwolę okradać
                        się dalej w myśl zasady lepiej z mądrym zgubić jak z gupim znależć. Kombinuj
                        dalsze slogany a ja podadam z wewiórkami.
                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 00:36
                          Wiesz co . Kto tu pieprzy? Parking zastępczy jest płatny 50 PLN za miejsce i w
                          to nie wchodzi żadna ochrona .
                          Jak nie wiesz to może się dowiedz, zadzwoń do Pana Biernata to Ci wyjaśni ja
                          dzwoniłem i wiem.
                          A obrażanie innych jest dowodem niskiej kultury osobistej. Ja mam nadzieje że
                          uda się to Uwłaszczenie bo tak wielki twór jak ta spółdzielnia nie ma prawa
                          dobrze funkcjonować.
                          A co do funduszu to cytuje niniejszym za www.lewica.pl:” -Decyzję o podjęciu
                          inwestycji, na którą składa się kilka 4-5 – piętrowych budynków usytuowanych
                          wzdłuż KEN podjęło Zgromadzenie Przedstawicieli, najwyższa władza w
                          spółdzielni –mówi Andrzej Kurczewski, członek Rady Nadzorczej. –W 1998 roku
                          chcieliśmy przystąpić do realizacji. W wyniku protestów budowa została
                          odłożona. Zmieniony został projekt, m.in. obniżono wysokość budynków,
                          zmodernizowano układ dojazdowy, ... Nowa infrastruktura, na stworzenie której
                          przeznaczyliśmy ponad połowę budżetu remontowego, obejmuje nie tylko otoczenie
                          nowopowstających budynków, ale i całą enklawę Wiolinowa, czyniąc z tego obszaru
                          jeden z najładniejszych zakątków całego osiedla Jary. „
                          Głupio chyba pokazywać komuś artykuł samemu go wcześniej nie czytając.
                          Widzę ze kolega jednak lubi dawne czasy gdzie donosicielstwo było jakże przez
                          władze lubiane.
                          Ale dalej poza obrazami paru ludzi nie widzę żadnego argumentu na obronę
                          spółdzielni w innych sprawach rzekomo koledze nieznanych. Czyżby wiewiórki były
                          stronnicze?
                          I piękna myśl sami za wszystko płaćmy. Ja płace wysoki czynsz i czegoś się w
                          zamian spodziewam.
                          A do uwłaszczenia szybko nie dojdzie co pewnie kolega doskonale wie ( jak nie
                          to wiewiórek niech pyta) za ogony ciągnie... one to lubią to donosiciele.

                          Jedno co z tych kolegi postów wynika to bark jakichkolwiek argumentów z kolegi
                          strony ( co jest mi zarzucane) i brak niestety kultury osobistej ( nie obraża
                          się innych).
                          A co do tego :„Ja nawet nie sugerowałem że ktoś z parkingowców jest wariatem. „
                          to cytuje : ” Cała zadyma to wytwór chorej wyobrazni Pana Andrzejewskiego.
                          Widocznie w dzieciństwie znęcali się nad nim koledzy z piaskownicy.”
                          Wniosek nasuwa się sam.
                          Ja nie dręczę ja pytam czemu tak jest! Ale widać szukanie prawdy jest teraz tak
                          samo źle postrzegane jak za komuny. W końcu to cały czas ci sami ludzie
                          wychowani w tych czasach. Ja jestem pokoleniem przejściowym.
                          Zapytaj wiewiórek kim jestem może Ci powiedzą. Jakże to niskie i małostkowe. Tu
                          jak do tej pory wszyscy którzy się wypowiadali bronili swojego dobra... a
                          kolega broni dobrego imienia ludzi zarządzających naszą spółdzielnią. Pytam
                          czemu?. Donkiszoteria czy też co podejrzewam sprawa powiązań kolegi z tymi
                          ludźmi.
                          Ja nikogo nie oskarżałem o nic co nie jest prawda. Pan „Specjalista „ jeśli ma
                          wykształcenie podstawowe to chyba się tego nie wstydzi, w innym wypadku by je
                          zmienił ( za komuny to było darmowe).
                          Pan Przewodniczący Rady Nadzorczej też chyba nie wstydzi się tego że śmiał się
                          w żywe oczy z postulatów dużej grupy mieszkańców. Ja to widziałem na własne
                          oczy. I może gdyby nie to darował bym sobie całe zamieszanie ...ale za moje
                          pieniądze taka osoba ze mnie śmiać się nie może.

                          I jeszcze jedno spółdzielnia wywiozła na lawetach samochody bez zgody i wiedzy
                          właścicieli. Jest to niezgodne z naszym prawem. Temu też mam przyklaskiwać?
                          Może jutro wejdą do mojego mieszkania i wyniosą mi gdzieś meble bo raczą bez
                          mojej zgody przestawiać ściany? To niby bzdura ale jakie to nasze prawo nie
                          jest leprze czy gorsze to łamać go nie wolno.

                          Może komuś to da do myślenia , bo nie wątpię że myślące osoby są jeszcze na
                          świecie.
                          Ja mogę pisać o mniejszych przewinieniach spółdzielni ..ale po co te co już
                          podałem są według mnie wystarczająco ciekawe. A kolega dalej o parkingu który
                          może jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.
                          Jeśli z mojej strony to tylko pomówienia to proszę o jakiekolwiek argumenty że
                          jest inaczej. A co do parkingów dwu poziomowych za wasze pieniądze dla nas to
                          jakoś przy Puszczyka są dwa takie , przy Pięciolinii też jest... ale to może
                          była strategiczna inwestycja spółdzielni?.. Zaraz będzie że to za pieniądze
                          ludzi którzy wykupili tam miejsca.. i racja ale tu na wiolinowej było mało
                          chętnych na to..... cóż może tu są biedniejsi ludzie.. może bardziej się liczą
                          z pieniędzmi... Ja tam wiem na co zbieram i miejsce parkingowe za 25000 PLN
                          nie jest moim mżeniem i nie stać mnie na nie. Moje autko nie jest tyle warte.

                          I koło się zamyka. Dziwi mnie tylko fakt ze protesty przeciw tej budowie są
                          odkąd wyszła ona na jaw i nic... zupełna ignorancja spółdzielców którzy maja w
                          tej wspólnocie takie same prawa jak inni. Jeszcze raz napisze.. Puszczyka nie
                          chciało mieć pod oknami parkingu dla Wiolinowej, Wiolinowa nie chce mieć pod
                          oknami takiej inwestycji.

                          A co do tego gdzie i kiedy było to przegłosowane i jak tez odsyłam do
                          www.lewica.pl.
                          Naprawdę wypadało by czytać to co się innym poleca do przeczytania.
                          I na koniec na tablicy informacyjnej o budowie w myśl prawa budowlanego powinna
                          być informacja ile jest zatrudnionych na niej osób. A na tej na budowie tego
                          nie ma. Miałem z tym iść do nadzoru budowlanego ale daje dowód dobrej woli i
                          pisze o tym tu. Może wiewiórki doniosą komu trzeba i w końcu będzie coś zgodne
                          z prawem.

                          Koło parkingu w dniu dzisiejszym pojawiły się piękne zakazy parkowania (pewnie
                          też za pieniądze ludzi którzy kupią mieszkania w nowych budynkach.). Dodatkowo
                          jak widzę ( a mam piękny widok na budowę) jest to najlepiej pilnowana budowa na
                          Ursynowie. Pewnie ochroniarze też są za pieniądze nowych spółdzielców.
                          Tylko ile oni będą musieli zapłacić za metr żeby się to wszystko opłacało?
                          Tak to przez nas mieszkańców Wiolinowej. Bo my serio nie chcemy tej budowy ! I
                          nie jest to wymysł dwóch czy trzech osób . Nie było by w takim przypadku
                          takiego szumu o to.
                          A bobra to kolega niech poszuka sobie gdzie indziej ( np. w śród wiewiórek).
                          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 00:48
                            Mam takie pytanko na marginesie.
                            Czy ktoś w ogóle czyta ten wątek?
                            Czy może ja pisze sobie od tak dla gaza3 czy też gazy jak się nazwie?
                            Bo gaz3 jak widać żadnych argumentów z mojej strony przyjąć nie chce, a sam też
                            poza oskarżeniami dwóch – trzech ludzi żadnych nie ma. Więc dyskusja tylko z
                            nim nie ma sensu. Mówił dziad do obrazu...........
                            Bo coś mam wrażenie że tracę czas a dużo to ja go nie mam . Ale z drugiej
                            strony artykuł na www.lewica.pl to wynik też mojej działalności. Sam już nie
                            wiem warto, nie warto....... Walka z wiatrakami :) Przynajmniej w lustro
                            patrze bez wstretu , a od matki pare razy usłyszałem że jest ze mnie dumna.
                            • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 21.02.02, 21:12
                              Tak trzymaj dalej Belbo
                              Już się bałem, że tutaj nie dotrą szacowni klakierzy naszego Zarządu ale
                              i tym razem mnie nie zawiedli. Jedno musisz przyznać Gebels mógłby się od
                              nich uczyć propagandy sukcesu, to napewno jest najbardziej medialny ze
                              wszystkich Zarządów do tej pory. Panowie komuna się już skończyła to się już
                              nie wrati.
                              • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:39
                                Zigi ty Jaśku lepiej być klakierem w dobrej sprawie niż przegazować całą
                                Spółdzielnie.
                                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:25
                                  Kolega gaz3 miał sprawdzić, popytać wiewiórek i wrócić z konkretami a nie siać
                                  znowu propagandę!
                                  Ja chce konkretów. Postawiłem wielokrotnie pewne zarzuty. Jeśli niesłuszne
                                  proszę o wyjaśnienie. Jak będą dobre argumenty to się skłonie przyznam racje i
                                  przeproszę za niesłuszne oskarżenia. W innym wypadku.....wojna , i jak na razie
                                  wszystkie asy są w moim ręku.
                                  • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:50
                                    A na koniec konkluzja. Mogę poprzeć kolegę Milenium w jednym. Ludzie
                                    działajcie! Zainteresujcie się tym co was otacza. To nie boli i nie jest nudne.
                                    Ja mam wiele uciechy i satysfakcji z tego co robię ( szczególnie jak mi się coś
                                    uda). A poza tym mogę spokojnie powiedzieć starałem się ale nie wyszło.
                                    I te moje tyrady na te tematy maja was właśnie zachęcić do działania. To są
                                    suche tematy. Możecie wszystko sami sprawdzić wypowiedzieć się , zająć jakieś
                                    stanowisko. Nie bójcie się mieć własnego zdania. Nie siedźcie jak ta mysz pod
                                    miotłą bo kiedyś przyjdzie kot i z myszy będzie zbyt późno żeby sobie coś
                                    poprawić. Trzeba być kowalem własnego losu a nie dać się innym wodzić za nos.
                                    Działajcie!
                                    • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 19:04
                                      Cześć Belbo

                                      Jak Ci się podoba treść nowej odezwy do narodu z Wiolinowej, rozrzuconej
                                      dziś rano, zapewne przez wiewiórki i podpisany przez jedynie uczciwych i
                                      prawdomównych wodzów.
                                      Ciekaw jestem czym ci prawdomówni i uczciwi wodzowie wyjaśnią czterokrotną
                                      podwyżkę czynszu w 2001 roku albo jak zamierzają wyjaśnić ludziom wyrzucenie
                                      w błoto dobrze ponad sto tysięcy złotych na słynną komputeryzację spółdzielni.
                                      Byłbym zapomniał przecież to napewno sprawka Gazego a jeśli nie to i tak będzie
                                      na niego. Co ty na to ?
                                      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 19:55
                                        Myślę że warto przytoczyć to pismo . Objawia się w nim troska o dobro
                                        mieszkańców Wiolinowej. jest też jakaś zakamuflowana groźba. Widać też jak
                                        szybko SBM Jary ociepla budynki i nie dotyczy to tylko Wiolinowej. Ale nic
                                        dziwnego , pieniądze na ocieplenie poszły na zmiany w projekcie nowych budynków.
                                        Te3raz z góry ostrzegam że treść jest ze skanowana i na szybko potraktowana OCR-
                                        em . Nie poprawiałem niczego bo czasu na to brak.
                                        Jest tak jak to dostałem ( no ewentualnie są braki polskich liter)
                                        Przeczytajcie sami. Chyba się boja że się odłączymy .

                                        Warszawa , dnia 21 lutego 2002r.
                                        P.T. Mieszkańcy
                                        Ul. Wiolinowej
                                        (podkreślone) wszyscy ( koniec podkreslenia)
                                        Szanowni Państwo?
                                        W ostatnim czasie otrzymujemy szereg pytań od Mieszkańców Państwa ulicy
                                        dotyczących działalności Wspólnoty Uwłaszczeniowej „Wiolinowa” oraz inicjatyw
                                        zmierzających do przekształcenia zasobów ul. Wiolinowej w odrębną jednostkę
                                        organizacyjną. Na temat Wspólnoty Uwłaszczeniowej nic Zarządowi nie wiadomo.
                                        Odnośnie ewentualnych inicjatyw wydzielenia się ul. Wiolinowej z zasobów
                                        SMB „Jary” uważamy za swój obowiązek zwrócić Państwa uwagę na niektóre aspekty
                                        sprawy. Nie jest bowiem prawdą, iż Wiolinowa wyłączy się razem ze wszystkimi
                                        pawilonami usługowo - handlowymi, które znajdują się w obrębie ulicy; lokale te
                                        stanowią wspólną własność wszystkich członków SMB „Jary”, a przy ewentualnym
                                        podziale mieszkańcom Wiolinowej przypadłaby tylko ta ich część, która wynika z
                                        podziału powierzchni lokali użytkowych na wszystkich członków Spółdzielni i
                                        którą zatwierdzi Zebranie Przedstawicieli SMB „Jar/5.
                                        Zwracamy uwagę na ogromne potrzeby remontowe ul. Wiolinowej:
                                        zaledwie l mały budynek został ocieplony w całości, drugi (również mały) jest
                                        aktualnie ocieplany. Do ocieplenia pozostało 9 budynków. W najbliższych latach
                                        niezbędna będzie wymiana wind - na nowe, odpowiadające normom dozoru
                                        technicznego. Nie wspominamy tu o szeregu innych niezbędnych prac remontowych,
                                        które pochłaniają znaczne kwoty, a nie są tak spektakularne widoczne, jak
                                        ocieplenia. Oczywiście przy ewentualnym podziale SMB „Jary" -musi dokonać
                                        również podziału wszystkich składników majątkowych oraz zobowiązań i przekazać
                                        ich część nowej spółdzielni; ostateczne rozliczenie po podziale SBM „Ursynów"
                                        zakończyło się dopiero w ubiegłym roku, po 10 latach istnienia SMB „Jary" i
                                        jakkolwiek była to znacznie wyższa skala trudności fakt ten wskazuje na
                                        niejednoznaczność i zawiłość problemu.
                                        (od odtąd wytłuszczenie i większa czcionka) Podkreślamy wyraźnie i
                                        jednoznacznie, iż celem niniejszego pisma nie jest chęć przekonania Państwa o
                                        niecelowości działań wyłączeniowych;

                                        Zarząd Spółdzielni ani nie zamierza, ani nie ma mocy sprawczej, ażeby tym
                                        zamiarom przeszkodzić. ( podkreślenie) Decyzja należy do Państwa. (Koniec
                                        podkreslenia, koniec wytłuszczenia, koniec większej czcionki) Wiemy jednak z
                                        różnego rodzaju doświadczeń, jak łatwo na fali niezadowolenia (np. związanego z
                                        budową i przeniesieniem parkingów) przekonać ludzi do „jedynie słusznego”
                                        rozwiązania problemu. Według aktualnie obowiązującego prawa podział spółdzielni
                                        może dokonać się poprzez zebranie podpisów 51% członków z danej enklawy i
                                        wystąpienie z żądaniem zwołania Zebrania Przedstawicieli w celu podjęcia
                                        uchwały o podziale Spółdzielni. W razie podjęcia przez Zebranie Przedstawicieli
                                        uchwały odmawiającej podziału, członkowie, którzy wystąpili z takim żądaniem
                                        mogą wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale.
                                        (od odtąd wytłuszczenie i większa czcionka) Radzimy zastanowić się przed
                                        złożeniem podpisu i zażądać od ewentualnej grupy inicjatywnej pełnej i
                                        wiarygodnej kalkulacji ekonomicznej przedsięwzięcia. (koniec wytłuszczenia,
                                        koniec większej czcionki)
                                        Szermowanie argumentami o obniżce czynszów i życiu, jak „u Pana Boga za piecem"
                                        niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Coraz częściej słyszymy o upadłości
                                        małych spółdzielni mieszkaniowych, ale kto zastanawia się, co ta upadłość
                                        oznacza dla mieszkańców? Np. ci z lokatorskim prawem do lokalu staną się
                                        zwykłymi najemcami, a wysokość ich czynszu może być zdecydowanie wyższa od
                                        czynszu pozostałych mieszkańców. ( podkreślenie) W miarę ( koniec podkreslenia)
                                        bezpiecznie mogą czuć się członkowie z własnościowym prawem do lokalu,
                                        posiadający wpis w księdze wieczystej. Obecnie ca' 10% członków ma zadłużenia
                                        czynszowe. W dużej spółdzielni jest to problemem, a w małej?
                                        Tych kilka przykładów nie wyczerpuje rejestru spraw, nad którymi należy się
                                        zastanowić przed podjęciem tak ważnej decyzji, jak podział spółdzielni. Być
                                        może niniejsze pismo nie ma racji bytu, a sygnały, pochodzące od mieszkańców,
                                        wynikają z przejaskrawienia bądź niezrozumienia spraw. Uważamy jednak za swój
                                        obowiązek uczulić Państwa na decyzje, które mogą mieć nieprzewidywalne
                                        konsekwencje.
                                        Podkreślamy raz jeszcze, że decyzja należy do Państwa, ale apelujemy o rozwagę,
                                        ostrożność i dokładne czytanie każdego pisma, które Państwo podpisujecie.
                                        Uważamy za celowe poinformowanie Państwa, iż do Zarządu i Rady Nadzorczej
                                        SMB „Jary" wpływają pisma o wstrzymanie wszelkich nakładów na remonty budynków
                                        z ul. Wiolinowej, ponieważ inni członkowie nie widzą potrzeby wydatkowania
                                        pieniędzy na rzecz enklawy, która zamierza się wydzielić.
                                        Z wyrazami szacunku
                                        Z-ca prezesa ds.. Ekonomicznych mag. Inż. Grzegorz Kretkiewich

                                        Z-ca Prezesa ds. Eksplatacyjno-Technicznych Andrzej Cichocki ( to ten bez
                                        wykształcenia jak już pisałem)

                                        Do wiadomości :
                                        Przedstawicieli na Zebranie Przedstawicieli SMB „Jary”

                                        Pozwoliłem sobie na komentarze w nawiasach. Tylko jeden jest stronniczy reszta
                                        ma pokazać jak dokument wyglądał.
                                        I w sumie prawdy w tym dużo jest. TRZEBA BYĆ OSTROZNYM. Jak już nawet będziemy
                                        się wydzielali( kto wie może) to musimy uważać co podpisujemy. Sami o tym
                                        ostrzegają. Jak wam przyjdzie podwyzka czynszu to tez patrzcie co podpijecie i
                                        na jakiej podstawie wam go podwyższono.


                                • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 00:31
                                  Mógłbyś przynajmniej nie podszywać się pod tego osławionego Gazego
                                  ale do tego trzeba mieć trochę cywilnej odwagi i jaj. Co do przegazowania
                                  całej spółdzielni to wolę być w grupie oszołomów niż zbaraniałych klakierów
                                  bo jeśli wy jesteście normalni to ja już wolę być oszołomem.
                                  • Gość: Paweł Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.117.20.* 22.02.02, 14:11
                                    Jeżeli ktoś ma wątpliwości komu naprawdę służy ta budowa to przypomnę, że na
                                    liście członków oczekujących na mieszkanie w naszej spółdzielni są m.in.
                                    panowie Kołodko (prezes s-pni Ursynów) oraz Niciński (były prezes SBM JARY
                                    usunięty za niegospodarność), przy czym nasza spółdzielnia nie jest jedyną, w
                                    której pan Kołodko oczekuje na mieszkanie.
                                    Niejaki pseudo-Gazy rzuca oszczerstwa na ludzi, których akurat znam jako ludzi
                                    prawdomównych i uczciwych. Niestety nie mogę tego powiedzieć o obecnym
                                    Zarządzie, który działa w myśl zasady "dziel i rządź". Powyższa dyskusja jest
                                    tego dowodem. W związku z tym wydaje mi się, że nie warto brać w niej udziału.
                                    Niektórzy chcą jej nadać charakter "pyskówki w maglu".
                                    I o to chodzi - jak by powiedział Zarząd.
                                    Pozostaję z niesmakiem
                                    Paweł
                                    • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 22.02.02, 20:09
                                      Kolego Pawle nie masz racji. Zarówno Niciński jak i Kołodko chcieli by się
                                      podłączyć na mieszkanko w tym budynku ale na krzywy ryj.
                                      Z tego co wiem lokale kupują członkowie Spółdzielni Jary dla swoich dzieci
                                      za czystą gotówę/
                                      Były zakusy pewnych osób z kręgu Pana A. żeby odpalić im za darmochę miejsca
                                      garażowe ale nic im z tego nie wyszło.
                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 22.02.02, 20:14
                                        Koledzy UWAGA nadchodzą cichutko mroczne czasy Nicińskiego.
                                        Gościu który w przeszłości o mało nie wykończył naszej Spółdzielni dogaduje się
                                        z częścią R.N. i ma wielką ochotę zasiąść na tronie RATUNKU!!!
                                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 21:27
                                          To juz szczyt.
                                          ktoś się podszywa pod mój nick.
                                          Dobra teraz się zarejestruje i skończą sie podszywania.
                                          Dowód popatrzcie na mój adres internetowy ( dodam że sa one dwa i na gości który
                                          to napisał.
                                          i nie chodzi mi o to co napisał tylko jakim prawem się podszywa... wstydzi sie
                                          samemu coś napisac?


                                          To już szczyt.
                                          ktoś się podszywa pod mój nick.
                                          Dobra teraz się zarejestruje i skończą się podszywania.
                                          Dowód popatrzcie na mój adres internetowy ( dodam że są one dwa i na gości który
                                          to napisał.
                                          i nie chodzi mi o to co napisał tylko jakim prawem się podszywa... wstydzi się
                                          samemu coś napisać?

                                          Gość portalu: belbo napisał(a):

                                          > Koledzy UWAGA nadchodzą cichutko mroczne czasy Nicińskiego.
                                          > Gościu który w przeszłości o mało nie wykończył naszej Spółdzielni dogaduje się
                                          >
                                          > z częścią R.N. i ma wielką ochotę zasiąść na tronie RATUNKU!!!

                                          • belbo_ To ja Belbo 22.02.02, 21:37
                                            teraz nie będzie żadnych prób podszywania się pode mnie .
                                            Od tej pory Dawny Belbo to belbo_ (belbo bez podkreślenia już mi ktoś zajął)
                                        • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 21:55
                                          A ja słyszałem, że jeden z naszych prezesów zapisał się już do miejscowego
                                          gimnazjum i w trybie zaocznym będzie się edukował ( dwa lata w trzy miesiące ).
                                          To dobrze wróży naszej spółdzielni. Może nareszcie jak dostanę podwyżkę czynszu
                                          i będzie w niej napisane, że opłata za gaz wzrosła o 16% to również kwota w
                                          odniesieniu do poprzedniej wzrośnie o 16% a nie jak to unas bywało o 31.5%.
                                          Co ja gadam to przecież te złośliwe komputery spieprzyły spawę naszemu
                                          Zarządowi.
                    • Gość: Zbigniew Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 26.02.02, 21:31
                      Jestem mieszkańcem ul.Wiolinowej od początku jej istnienia i jest mi wstyd za
                      mojch sasiadów.
                      Jak może garstka ludzi podpuszczana przez innych mieszkańców spółdzielni z
                      innych ulic decydować o pozostałych mieszkańcach.
                      Pan Andrzejewski jeśli chce niech się wydziela, jego sprawa ale niech nie
                      zmusza do tego innych.
                      Dotychczas milczałem nie chcąc zabierać głosu w tej pyskówce, ale widzę do
                      czego zmierza działanie tych ludzi.
                      Nachapali się pieniędzy od parkujących przy Wiolinowej i teraz kiedy Zarząd ich
                      pognał to się mszczą ciągnąc za sobą resztę niezorjętowanych.
                      W tej sytuacji Zarząd powinien rozpisać referendum wśrud wszystkich członków
                      spółdzielni i na podstawie wyników Z.P. powinno podjąć decyzję.
                      Ja osobiście nie chcę mieć nic wsólnego z takimi Panami ak : Gazy,
                      Andrzejewski, Kalinowski Wagnmer, Gnych, Hag, Tomaszewska i tym podobni.
    • Gość: minerał Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 23.02.02, 00:41
      Co tam u was za ludzie mieszkają, że taka impreza na całą Warszawę i dlaczego
      taki minister Kołotko chce u was mieszkać? Gdzie są te Jary?
      • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 23.02.02, 10:26
        Gościu nie żaden minister Kołodko lecz Prezes zaprzyjaznionej Spółdzielni SIM
        który jest członkiem oczekującym SMB JARY.
        Minister Kołodko jak wiadomo mieszka w rezydencji wybudowanej napewno za ciężko
        zarobione pieniążki.
        A droga do spółdzielni Jary wygląda tak : około 5 km od Piaseczna w kirunku na
        Warszawę.
      • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 23.02.02, 22:03
        Kolego nie jednemu psu na imię burek, to tylko przypadek ale i tak dziękujemy
        za zainteresowanie.

        Gość portalu: minerał napisał(a):

        > Co tam u was za ludzie mieszkają, że taka impreza na całą Warszawę i dlaczego
        > taki minister Kołotko chce u was mieszkać? Gdzie są te Jary?

    • belbo_ Cisza? 25.02.02, 23:13
      dziwna Cisza nastała a ja mam cos w rekawie tylko czasu brakuje by to wyjąc..
      ale cierpliwosci może warto.... nie mi oceniać:)
      • Gość: kaczorek Re: Cisza? IP: *.acn.waw.pl 26.02.02, 01:20
        jestem waszymsAsiadem z okien mego bloku widaCperspektywE wiolinoiwej i koScioLa
        zastanówcie się co wy wyrabiacie
        jak wynika z waszych wypowiedzi sprawa wiolinowej jaest sprawA dotyczAcA 7000
        czLomkow podczas gdy w czterech zainr\teresowanucvh blokach mieszka około 4 x
        50 to jest 200 czLonkOw chcecie enklawy to proszę bardzo idzcie w ślad za
        końska nuyką oni też chcieli enklawy a jak się teraz mają spytasjcie ich o
        zdanie i nie mOwcie ze wsdzyscy z 200 czLonków to gLupki bo maksimum tycz to
        około 100 czLonków i jezeli wy nie potraficie w praworządny zgony z logika
        zsposób wypowiedzieć się to w imieniupozostaLych 6.800 czLonków gwarantuję wam
        iz pozbędziemy siębwas z jarów i idzcie sobie z całym zadłuzeniem i problemami
        sami sobie radzić
        • Gość: zigi Re: Cisza? IP: *.netix.pl 26.02.02, 10:00
          Witam sąsiada

          Coś mi się wydaje, że informacje które kolega propaguje są lekko nieścisłe
          a mianowicie enklawa Wiolinowa liczy sobie około 700-set członków a nie 200-stu.
          Co do wydzielania się to pozwoli kolega, że tym razem o swoim losie w drodze
          demokratycznego referendum wypowiedzą się sami zainteresowani. Ponadto doszły
          mnie słuchy, że nie tylko Wiolinowa chce się pożegnać z naszymi JARAMI.
          • wiolinka Re: Cisza? 26.02.02, 12:03
            Po trwającym prawie miesiąc okresie opowiadania przeróżnych bzdur i rozsiewania
            wielu nieprawdziwych informacji, a także ubliżania osobom uczciwym i rozsądnym
            ( mam na myśli "jaśków" z Wiolinowej ), wreszcie ktoś, niejaki Zigi, zaczął
            mówić ludzkim , a nie baranim , głosem. To miłe, że wśród moich sąsiadów ktoś
            jeszcze myśli. Ponieważ konflikt na parkingu ukazał prawdziwe oblicze
            ukochanego Zarządu SMB Jary, uważam, że wydzielenie się Wiolinowej jest ze
            wszech miar wskazane.Widoczna niechęć i niezrozumienie problemu naszej enklawy
            przez mieszkańców innych ulic naszej spółdzielni jest niepokojąca i nie wróży
            dalszej dobrosąsiedzkiej współpracy w przyszłości. Reasumując : Zarząd nas nie
            chce, pozostałe enklawy nas nie chcą. Chodźmy stąd, oczywiście zabierając
            swoje "zabawki", za które wczśniej zapłaciliśmy. Z jednej strony rozumiem
            postawę mieszkańców sąsiednich ulic - lepiej się nie wtrącać bo i nas może
            spotkać coś złego, a poza tym każde objęcie zdecydowanego stanowiska powinno
            pociagać konkretne działania. A przecież tu nikomu nic się nie chce. Lepiej
            odżegnywać od czci i wiary tych "jaśków" z Wiolinowej , nie wchodząc w
            szczegóły konfliktu bo to jest najłatwiejsze i myśleć przy tym nie trzeba. Ale
            moi drodzy, Wam kiedyś, ktoś też być może będzie chciał postawić przed oknem
            np. hotel ( pełen gości zza wschodniej granicy ), a może ostatni plac zabaw
            przy cukierni zamienić w myjnię samochodową.Miło będzie wtedy popatrzeć jak
            kochany Zarząd , ten , a może jeszcze lepszy, weźmie pod uwagę i pozytywnie
            rozpatrzy Wasze protesty, mając wyłącznie na uwadze społeczne dobro mieszkańców
            spółdzielni. Wracając do tematu wyodrębnienia, myślę, że lepiej być biednym
            ( jak wynika z ostaniego Biuletynu SMB tacy właśnie będziemy ) ,ale we własnym
            domu , niż bogatym ( bo taki jest aktualnie status naszej spółdzielni ), ale
            okradanym, poniżanym użytkownikiem lokalu będacego we władaniu ukochanego
            Zarządu. Poza tym, jeśli można wybrać sobie towarzyszy doli i niedoli, to ja
            wybieram mieszkańców wyłącznie ulicy WIOLINOWEJ ( no, z bardzo nielicznymi
            wyjątkami, ale przecież to też są ludzie ).
            • Gość: miśka Re: Cisza? IP: *.biol.uw.edu.pl 26.02.02, 12:15
              wiolinka napisał(a):
              > Ciekawe co jest waszą własnością (waszymi zabawkami)>hotel,myjnia Tylko ktoś z
              wiolninowej mógł coś takiego wymyślić (jeszcze brakuje pomnika ku czci biednych i
              przez nikogo niezrozumiałych bojowników o najładniejszy i na naj
              ucciwiejprowadzony parking w warszawie,,Wiolninowej naród''
              > .Widoczna niechęć i niezrozumienie problemu naszej enklawy
              > przez mieszkańców innych ulic naszej spółdzielni jest niepokojąca i nie wróży
              > dalszej dobrosąsiedzkiej współpracy w przyszłości. Reasumując : Zarząd nas nie
              > chce, pozostałe enklawy nas nie chcą. Chodźmy stąd, oczywiście zabierając
              > swoje "zabawki", za które wczśniej zapłaciliśmy. Z jednej strony rozumiem
              > postawę mieszkańców sąsiednich ulic - lepiej się nie wtrącać bo i nas może
              > spotkać coś złego, a poza tym każde objęcie zdecydowanego stanowiska powinno
              > pociagać konkretne działania. A przecież tu nikomu nic się nie chce. Lepiej
              > odżegnywać od czci i wiary tych "jaśków" z Wiolinowej , nie wchodząc w
              > szczegóły konfliktu bo to jest najłatwiejsze i myśleć przy tym nie trzeba. Ale
              > moi drodzy, Wam kiedyś, ktoś też być może będzie chciał postawić przed oknem
              > np. hotel ( pełen gości zza wschodniej granicy ), a może ostatni plac zabaw
              > przy cukierni zamienić w myjnię samochodową.Miło będzie wtedy popatrzeć jak
              > kochany Zarząd , ten , a może jeszcze lepszy, weźmie pod uwagę i pozytywnie
              > rozpatrzy Wasze protesty, mając wyłącznie na uwadze społeczne dobro mieszkańców
              >
              > spółdzielni. Wracając do tematu wyodrębnienia, myślę, że lepiej być biednym
              > ( jak wynika z ostaniego Biuletynu SMB tacy właśnie będziemy ) ,ale we własnym
              > domu , niż bogatym ( bo taki jest aktualnie status naszej spółdzielni ), ale
              > okradanym, poniżanym użytkownikiem lokalu będacego we władaniu ukochanego
              > Zarządu. Poza tym, jeśli można wybrać sobie towarzyszy doli i niedoli, to ja
              > wybieram mieszkańców wyłącznie ulicy WIOLINOWEJ ( no, z bardzo nielicznymi
              > wyjątkami, ale przecież to też są ludzie ).

              • wiolinka Re: Cisza? 26.02.02, 12:47
                Doga Miśko!
                Dziękuję Ci za próbkę wspaniałej, rzeczowej i naprawdę merytorycznej
                dyskusji.Potwierdziłaś w pełni przedstawioną przeze opinię nt. zrozumienia
                problemów mieszkańców jednej enklawy przez mieszkańców innej.Gratuluję !
                • Gość: milenium Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 26.02.02, 21:03
                  Droga wiolinko nie wiem kim jesteś i wiedzieć nie chcę, wiem napewno że obca
                  jest Ci idea spółdzielczości.
                  To co jak piszesz "macie" zawdzieczacie innym członkom spółdzielni z innych
                  enklaw.
                  Chcesz zabrac zabawki utworzyc nową spółdzielnie i pokazać wszystkim w Polsce
                  jak będzie wam wspaniale , słodko i cieplutko w nieocieplonych budynkach
                  szerokiej drogi Jaśki tylko nie zapominajcie że przed podziałem trzeba oddać
                  długi a dla przypomnienia Wiolinowa jest w czołówce jesli chodzi o zadłużenie
                  członków wobec spółdzielni.
            • Gość: zigi Re: Cisza? IP: *.netix.pl 26.02.02, 14:33
              Dziękuję Wiolinko za poparcie i głos rozsądku.
              Bałem się, że nie ma już normalnych w tej spółdzielni.
              • Gość: wiolinka Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.129.134.* 26.02.02, 14:57
                Dzięki, że jesteś Zigusiu! Zawsze konkretny i wydaje się , że wiesz dokładnie o
                co w tym wszystkim chodzi. Jak myślisz, co by tu zrobić, aby więcej
                niedoinformowanych lub do tej pory nieświadomych mogło z nami porozmawiać lub
                chociażby zapoznać się z nielicznymi głosami rozsądku? Co zrobić żeby pluszowe
                maskotki jak np. miśki wykazały się odrobiną , jeśli nie rozwagi to chociaż
                tolerancji i szacunku dla cudzych poglądów ?

          • Gość: miśka Re: Cisza? IP: *.biol.uw.edu.pl 26.02.02, 12:05
            Gość portalu: zigi napisał(a):
            A wydzielajcie się jeśli znajdziecie tylu frajerów i będzie was na to stać( idę o
            zakład ża cała wiolninowa się nie wydzieli)Słyszałym o jakimś pisemku do
            spóldzielni podpisało się 75 osób z wiolinowej ( na 700).Wiolniwa przy górce (nie
            znam nr.domu 0k.10-11pięter) im napewno nowy blok zasloni widok :)))


            > Witam sąsiada
            >
            > Coś mi się wydaje, że informacje które kolega propaguje są lekko nieścisłe
            > a mianowicie enklawa Wiolinowa liczy sobie około 700-set członków a nie 200-stu
            > .
            > Co do wydzielania się to pozwoli kolega, że tym razem o swoim losie w drodze
            > demokratycznego referendum wypowiedzą się sami zainteresowani. Ponadto doszły
            > mnie słuchy, że nie tylko Wiolinowa chce się pożegnać z naszymi JARAMI.

            • Gość: zigi Re: Cisza? IP: *.netix.pl 26.02.02, 14:29
              Widzę że sąsiadka jakoś mocno poddenerwowana. Ciekaw jestem dlaczego ?
              Może to wynika z faktu złej informacji albo niekompletnej. Tych kilkadziesiąd
              osób, które się podpisały to zupełnie na inną okoliczność a na jaką to musi
              sąsiadka zapytać wiewiórek (UWAGA ! często mają wściekliznę ).
            • Gość: Belbo Re: Cisza? IP: *.acn.waw.pl 26.02.02, 20:57
              Albo zazdrościsz ..albo innym źle życzysz.
              Nie wiem co gorsze.

              Ja wiem że w innych enklawach tez nas popierają ludzie.. I im tez się tak
              cudownie z naszymi „Jarami” nie układa. Tylko że oni nie maja problemu na tyle
              dużego by ich zjednoczył . I tego się chyba wszyscy obawiacie, lub zazdrościcie.
              Tylko plujecie jadem. Ja pytam znów o odpowiedzi na pytania które postawiłem.
              To widzę koleżanki nie interesuje. Dziwne bo każdy dba o swe dobro ..chyba ze
              mamy konflikt interesów ..a to znaczy że..... dobro władz spółdzielni = dobro
              Miśki. I o czym tu dalej dyskutować?


              Gość portalu: miśka napisał(a):

              > Gość portalu: zigi napisał(a):
              > A wydzielajcie się jeśli znajdziecie tylu frajerów i będzie was na to stać( idę
              > o
              > zakład ża cała wiolninowa się nie wydzieli)Słyszałym o jakimś pisemku do
              > spóldzielni podpisało się 75 osób z wiolinowej ( na 700).Wiolniwa przy górce (n
              > ie
              > znam nr.domu 0k.10-11pięter) im napewno nowy blok zasloni widok :)))
              >
              >
              > > Witam sąsiada
              > >
              > > Coś mi się wydaje, że informacje które kolega propaguje są lekko nieścisłe
              > > a mianowicie enklawa Wiolinowa liczy sobie około 700-set członków a nie 20
              > 0-stu
              > > .
              > > Co do wydzielania się to pozwoli kolega, że tym razem o swoim losie w drod
              > ze
              > > demokratycznego referendum wypowiedzą się sami zainteresowani. Ponadto dos
              > zły
              > > mnie słuchy, że nie tylko Wiolinowa chce się pożegnać z naszymi JARAMI.
              >

            • Gość: zigi Re: Cisza? IP: *.netix.pl 26.02.02, 23:51
              Widzę że sąsiadka również lekko niedoinformowana. To chyba te złośliwe
              wiewiórki taką lipę donoszą. Musi koleżanka zmienić wywiadowców albo sama
              zacząć podsłuchiwać. I znowu lufa w krzakach.
          • Gość: milenium Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 26.02.02, 20:53
            Drogi kolego zigi, szerokiej drogi tylko proszę mi odpowiedzieć na jedno
            pytanie dlaczego w sprawy ul. Wiolinowej mięszają się mieszkańcy innych ulic
            np. Pan Gazy , Gnych , czy pan Kalinowski który w ogóle nie jest członkiem
            spółdzielni Jary.
        • Gość: Belbo Re: Cisza? IP: *.acn.waw.pl 26.02.02, 20:40
          Słuchaj Kaczorek.. Najpierw przetłumacz to co nabazgrałeś.
          A teraz sprawa istotna jak masz perspektywę na Wiolnową i kościół to gdzie ty
          mieszkasz?.. bo jak nie na Wiolinowej to znaczy że po drugiej stronie KEN. A to
          oznacza że z naszą spółdzielnia nie masz nic wspólnego. Więc co za czułe
          pożegnania nas? Tu nie chodzi tylko o ten parking.. Tu chodzi o dobro nasze
          jako spółdzielców. Jeśli Mi budują budynek npod moim blokiem na moim parkingu i
          nikt Mnie o zdanie nie pyta znaczy to że jak będą coś robili gdzie indziej będę
          miał na to jeszcze mniejszy wpływ. A jak myślisz kto za to płaci?.
        • Gość: milenium Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 26.02.02, 20:48
          Nareszcie rozsądna wypowiedz. Niestety są ludzie którzy żeby coś zrozumieli
          muszą dostać zimny prysznic. Tylko dlaczego ciągną za sobą innych oszukując ich
          rajem.
          Jestem przekonany że reszta członków SMB Jary odetchnie z ulgą że pozbyli się
          oszołomów.
          Niestety żeby odejść trzeba spłacić zadłużenie jakie mają wobec SMB Jary
          mieszkańcy ul. Wiolinowej, oraz ponieść wszelkie koszty wydzielenia mam tu na
          myśli koszty podziału spółdzielni nikt z pozostałych członków spółdzielni nie
          będzie płacił za kaprysy garstki ludzi z Wiolinowej.
          • Gość: belbo Re: Cisza? IP: *.acn.waw.pl 26.02.02, 21:09
            Kolego o co Ci w ogóle chodzi?
            Mącisz, kręcisz ,nic z tego co piszesz nie wynika. Z tego co czytam nawet nie
            wiesz gdzie jest nasza spółdzielnie bo 5 kilometrów od Piaseczna to ona na 100%
            nie jest. Po co uprawiać demagogie która nie prowadzi do niczego . Niby czegoś
            bronisz, ale nie masz żadnych argumentów ( poza cytatami z artykułu Południka
            który wyglądał na płatna reklamę tej inwestycji ). Już nawet próbowałeś dorobić
            mi tożsamość. Tylko zastanawia mnie jedno : PO CO!. Co masz na celu?
          • Gość: Smerf Re: Cisza? IP: *.netix.pl 26.02.02, 23:46
            Milenium ty wyliniały klakierze uważaj bo dostaniesz od Gargamela i będzie
            Beeeee !
            • Gość: Z Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 27.02.02, 09:38
            • Gość: Zbigniew Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 27.02.02, 09:40
              Ej głupawy smerfiku chyba nie oglądasz TV.
              To właśnie smerfowe Jaśki zawsze dostawały kopa od gargamela.
              Zrób sobie dziure w głowie i nalej zagazowanego oleju Jaśku.
              • Gość: Belbo Re: Cisza? IP: *.acn.waw.pl 27.02.02, 18:04
                Może darujemy sobie takie osobiste jazdy i podyskutujemy?
                • Gość: Zbigniew Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 27.02.02, 20:01
                  No problem ale zczynamy od Ciebie.
                  • belbo_ Re: Cisza? 28.02.02, 09:38
                    Dobra zaczynajcie kolego Zbigniewie lub Milenium ... jak wolicie .
                    • Gość: miśka Re: Cisza? IP: *.biol.uw.edu.pl 28.02.02, 14:07
                      kolego Zbigniew po co zaczynać dyskusje z Belbo .Przeczytaj jego poprzednie
                      wypociny a zobaczysz jaki z niego wielki ,,specjalista".
                      • Gość: wiolinka Re: Cisza? IP: *.netix.pl 28.02.02, 20:36
                        Droga Miśko! Lecz się i odczep się od bardzo porządnego pana Belbo ! Ten
                        człowiek mówi mądrze w przeciwieństwie do Ciebie, tj. osoby ziejącej
                        nienawiścią nie wiedzieć do kogo i dlaczego. Nie wiem dlaczego pachniesz mi
                        klakierem kochanego zarządu, a może się mylę ?
                        • Gość: Zbigniew Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 01.03.02, 08:28
                          Droga mi wiolinko zapamiętaj lepiej być klakierem niż idiotom samobujcom.
                          Ale komu ja to mówię.
                          Teraz kiedy pojedyńcze małe spółdzielnie się łączą wy chcecie popełnić zbiorowe
                          samobujstwo "wszystkiego najleprzego".
                          Musicie tylko wiedzieć że ogromna część mieszkańców ul. Wiolinowej nie zgadza
                          się na to.
                          • Gość: wiolinka Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.129.134.* 01.03.02, 23:28
                            Zbigniewie !
                            Po pierwsze : wyraz samobójstwo pisze się przez " ó "
                            Po drugie : zdecydowana większość Wiolinowej myśli
                            Po trzecie : jeżeli znasz tak dobrze nastroje wśród mieszkańców Wiolinowej jak
                            ortografię , to lepiej nie zabieraj głosu
                            Wiolinka
                          • Gość: Belbo Re: Cisza? IP: 195.116.222.* 04.03.02, 10:34
                            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):


                            > Droga mi wiolinko zapamiętaj lepiej być klakierem niż idiotom samobujcom.

                            Mała uwaga pisze się samobójcą i nie pisz że jesteś dyslektykiem bo ja nim jestem
                            a wyłapałem coś takiego.
                            Radzę korzystać ze słownika. Bo Polacy nie gęsi...........
                            do reszty postu brak komentarza bo co was to wszystko obchodzi?

                        • Gość: mistral Re: Cisza? IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 05.03.02, 17:25
                          A ja mam to wszystko w dupie bo i tak Jaśki z Wiolinowej nie mają odwagi się
                          wydzielić ze spółdzielni.
                          Poważni mieszkańcy ul. Wiolinowej np. nr. 12, 10 olewają pozostałych i
                          deklarują się że z Jaśkami nic ich nie łączy i chcą zdecydowanie pozostać w
                          struktóracg S.M.B. Jary.
                          • Gość: Belbo Re: Cisza? IP: 195.116.222.* 06.03.02, 13:54
                            Ale to nie zmienia faktu że spółdzielnia nas robi w jajo i .. dorabiają się za
                            nasze pieniądze. Niektórym z was się to podoba ..wnioskuje z wypowiedzi.
                            • talbott Re: Cisza? 06.03.02, 19:55
                              Gość portalu: Belbo napisał(a):

                              > Ale to nie zmienia faktu że spółdzielnia nas robi w jajo i .. dorabiają się za
                              > nasze pieniądze.
                              Belbo, masz w pełni rację twierdząc, że spółdzielnia a właściwie zarząd i
                              spolegliwa rada nadzorcza robi nas w jajo. Co do dorabiania się, to ciężko to
                              udowodnić. Zakładając, że jednak się nie dorabiają, ale działają (a na to są już
                              dowody)na szkodę spółdzielców, należy wysnuć wniosek, że są chyba jakimiś
                              pomyleńcami. Z drugiej strony trudno zakładać, że wszyscy z nich, a jest ich
                              conajmniej 15 osób - 3 członków zarządu i 12 rady, są pomyleńcami. Wobec tego
                              większość z nich działa z premedytacją, ale tu rodzi sie pytanie, dlaczego.
                              Pomimo zajmowania się tymi sprawami od bardzo długiego czasu, nie wiem. Chociaż
                              niektórzy twierdzą, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
                              Wniosek z tego rozumowania niech wyciągną niektórzy czytelnicy tego wątku, bo
                              inni to tzw. zaplecznicy (zausznicy + poplecznicy) i będą iść w zaparte.

                              Ostatnie podwyżki czynszów w JARACH są dowodem na to, że kierownictwo spółdzielni
                              uważa nas za dojna krowę do płacenia czynszu, a jego zaplecznicy uważają nas za
                              bandę z kocimi odchodami w głowach. Bezczelność i arogancja. Ale prawdę mówiąc,
                              sami jesteśmy sobie winni, bo to bagno tolerujemy. Celują w tym niektórzy
                              przedstawiciele, którzy wybierają do rady nadzorczej faceta ze spółdzielni
                              URSYNÓW, z którą jesteśmy w sporze o duże pieniądze, którzy nic nie widzą
                              zdrożnego w tym, że jeden z członków rady twierdzi, że członkowie tego organu nie
                              musza być fachowcami (stąd prezes ds eksploatacyjno-technicznych bez
                              wykształcenia i po stażu w kiosku Ruchu w obcowaniu z pieniędzmi).

                              Nowa rada wybrana we wrześniu ubiegłego roku na dzień dobry uchwaliła tzw.
                              korektę planu zwiększającą fundusz wynagrodzeń, a następnie bez większych
                              ceregieli plan na 2002 rok. Na skutek tego średnia płaca pracownika spółdzielni w
                              naszych JARACH wynosi około 4000 złotych. Pan księgowy twierdzi. że podwyżka jest
                              i tak za mała i prawdopodobnie zostawi nas z takim pasztetem, jak swoją
                              poprzednią spóldzielnię NA SKRAJU, gdzie czynsze pod wzgledem wysokości są na
                              drugim miejscu na URSYNOWIE. Ma tu jeszcze piękne pole do popisu, bo niektórzy
                              członkowie rady widzą w nim męża opatrznościowego w porównaniu z W. Baranem i A.
                              Cichockim.

                              Wieli mieszkańców po ostatnich podwyżkach napisało do spółdzielni pisma z
                              żądaniem przedstawienia kalkulacji czynszu, bo mamy do tego prawo zgodnie z
                              ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych ale zarząd za poparciem rady te żądania
                              olewa.

                              Jeszcze jedna informacja z jarowskiej łączki - zarząd w jednym z biuletynów
                              groził tzw. niepokornej chołocie z kocimi odchodami w głowach krokami prawnymi
                              (chyba wykluczeniami). Ostatnia PASSA donosi w felietonie A. Cubały, że
                              członkowie spółdzielni mają prawo, a jeśli są również członkami rady nadzorczej,
                              to nawet obowiązek, krytykowania poczynań zarządu szkodliwych dla spółdzielni.
                              Taki wyrok sądu zapadł w dwu instancjach sądowych. Można się jeszcze posłużyć
                              ochroniarzami i pacyfikować niepokornych.

                              Mam nadzieję Belbo, że zaczniemy ignorować w tym wątku nic nie wnoszące posty
                              zapleczników i rozpoczniemy dyskusję, jak to zmienić a głownie wykopać sprawców
                              tego bagna.

                              Pzdr
                              Talbott
                              • Gość: Belbo Re: Cisza? IP: *.acn.waw.pl 06.03.02, 23:19
                                Do zgody trzeba dwojga.. a nas się olewa:(
                                • Gość: gruby Re: Cisza? IP: *.pl 02.06.02, 19:56
                                  podobno znowu zmieniają radę osiedla i jej przewodniczącego? czy kto wie o co
                                  chodzi?
                                  • Gość: zigi Re: Cisza? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 14:29
                                    Jak nie wiadomo o co chodzi to jak zwykle chodzi o dużą kasę i władzę.
                                    Gość portalu: gruby napisał(a):

                                    > podobno znowu zmieniają radę osiedla i jej przewodniczącego? czy kto wie o co
                                    > chodzi?

    • Gość: chrust Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 20:13
      i co ?? jeszcze sie nie pogodzili ??? ;)
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 06.03.02, 23:20
        Gość portalu: chrust napisał(a):

        > i co ?? jeszcze sie nie pogodzili ??? ;)

        Patrz post talbotta .
        • Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 12:18
          warszawka, niestety pochodzi w większości z mazowieckiej wsi. Oznacza to
          mentalność Kargula i Pawlaka, którzy gotowi byli prowadzić wojny aż do śmierci
          o trzy palce zaoranej miedzy. Podobnie z tym parkingiem: teren nie jest
          własnością parkingowiczów, ale się kłócą jak o swoje. Jeśli chcą parkować na
          gruncie wartym 100 USD za metr kwadratowy, to niech zaproponują kupno terenu, a
          jeśli nie, to niech przestaną robić wiochę. Chryste, we łbach się ludziskom
          poprzewracało- chcą za friko dysponować nie swoim majątkiem. ZGROZA!!!
          właścicielowi
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 16:08
            Z tą warszawką to masz racje.. Ale to mój dziadek bronił Warszawy w 39, a po
            wojnie ją odbudowywał. Teraz pewnie kolega napisze ze jak odbudowywał to na
            pewno komunista... Tak już niektórzy mają.
            Dopatruj się kolego czego chcesz gdzie chcesz i uprawiaj swoja domorosła
            filozofie.
            Tu jak wszędzie chodzi o pieniądze. Ta które ja płace w czynszu. O co to co w
            zamian otrzymuje.
            A jak widać płace coraz więcej a otrzymuje coraz mniej. I mi się to nie podoba.
            PS.
            Dziś dostałem do ręki artykulik z Metropolii.
            Proponuje przeczytać a potem zadzwonić do spółdzielni i sprawdzić to co tam
            jest napisane jako słowa Pana Biernata. Ja dzwoniłem.
            Co do wypowiedzi Pani Igras to napisze tylko tyle że lepiej by się zajęła
            śpiewaniem, bo pojęcia o czym się wypowiada nie ma.
            A i jeszcze autor artykułu. Piękna sprawa bo wszystko pisze w liczbie mnogiej.
            Wszystko jest MY.. MY....
            A jak sam napisał w tym artykule „komunizm się dawno skończył”. Poza tym kto
            to MY?.
            Jest tam tez tekst jakiegoś psychologa chyba o pojednaniu i o tym jak powinna
            spółdzielnia starać się konflikt zażegnać . A tu co ze strony spółdzielni?....

            A co do wartości terenu to pomyśl kolego ile wart jest jakikolwiek z placów w
            centrum Warszawy...a stoją przecież puste. Nie oburza Cię to?. Bo mnie nie.
            • Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 20:34
              W spółdzielni, jak to w spółdzielni: można starać się uzyskać na nią wpływ
              albo... wypisać się i zmienić lokum. natomiast nikt mnie nie przekona, że mogę
              sam czy w grupie próbować dysponować czyjąś własnosćią np. gruntem. Patologia
              warszawska polega w głównej mierze na tym , że tak wiele terenów nie jest
              prywatnych. W praktyce oznacza to, że można się skrzyknąć i próbować coś
              zagarnąć prawem kaduka. I to jest zgroza.
              p.s. ktoś kto bronił W-wę w '39 a po wojnią ją odbudowywał jest o.k. nawet
              jeśli był w partii.
            • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 19.03.02, 21:55
              Witam ponownie Belbo

              Na wstępie bardzo przepraszam za tak długą ciszę z mojej strony ale obiecuję
              się poprawić i szybko nadrobić zaległości.
          • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 19.03.02, 21:52
            Witam sąsiada i spieszę donieść o fakcie upadku komunizmu w tym kraju ładnych
            parę lat temu. Widoczne są również poważne braki w świadomości prawnej w
            zakresie Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych i Prawa Spółdzielczego, polecam
            obydwie te lektury. Obca również koledze jest idea spółdzielczości to trochę
            nie tak jak kolega przedstawia. Po pierwsze żaden z parkingowców nie może nic
            nikomu zabrać bo jest to prawnie niemożliwe a po drugie teren o którym mowa
            został przekazany w wieczystą dzierżawę w trybie bezprzetargowym naszej
            spółdzielni przez gminę. ( dla ułatwienia nie była ona prawdziwym właścicielem
            tego gruntu a tylko dzięki dekretowi komucha trafiła w ręce państwa a dalszą
            historię sąsiad już zna ). Po trzecie i będę to powtarzał do upadłego, że
            właścicielami majątku spółdzielni jesteśmy my wszyscy spółdzielcy a nie jak to
            się niektórym wydaje Zarząd, Rada Nadzorcza i wąska grupa klakierów.
      • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 19.03.02, 21:33
        Gość portalu: chrust napisał(a):

        > i co ?? jeszcze sie nie pogodzili ??? ;)

        Widzę że młody jak zwykle zdziwiony.

        • Gość: Zbigniew Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.03.02, 22:21
          Drogi kolego , właścicielem będziesz wtedy kiedy sobie coś kupisz.
          Mieszkanie jakie posiadasz w zasobach S.M.B. Jary dostałeś za gówniany wkład
          dwadzieścia parę lat temu.
          Obecnie jesteś tylko członkiem tej spółdzielni.
          I czy Ci się to podoba czy nie, masz gówno do gadania tak zresztą jak ja.
          Masz wpływ na wybory przedstawiciela swojego budynku, który i tak będzie robił
          co mu się podoba nie pytając Ciebie o zdanie.
          Napewno nie masz żadnego wpływu na wybory prezesa zarządu, którego wybierze
          dwunastu członków R.N., poczym wmówią Ci że to jest twój ukochany prezesik.
          Napewno nie będziesz miał żadnego wpływu na jego korupciogenne zarządzanie, i w
          jego oczach zawsze będziesz kimś malutkim.
          W związku z tym zajmij się np. wędkarstwem, pieszymi wycieczkami, żoną / nie
          ważne czyją/,głęboko oddychaj, czytaj książki,idz raz w miesiącu do teatru,
          żyj pełnią życia i nie zawracaj sobie dupy samorządem spółdzielczym, i tak na
          to nie masz żadnego wpływu.
          Do zobaczenia na szlaku.
          • Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 10:46
            mieszkanie w smb jary kosztowało mnie realną rynkową kasę. wpływu na s-nie nie
            pożądam, o ile wywiązuje się ze swoich administracyjno-tech. obowiązków.
            natomiast w sporze pomiędzy parkingowiczami i zarządem biorę stronę tych,
            którzy mają tytuł prawny, ot i wszystko.
            • Gość: polo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 20.03.02, 12:58
              pan Belbo a
              może pan Hak nie będący członkiem spółdzielni?
              • Gość: lobo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 20.03.02, 16:37
                Gość portalu: polo napisał(a):

                > pan Belbo a
                > może pan Hak nie będący członkiem spółdzielni?
                Pudło klakierku !!!! i znowu nietrafiłeś.
            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 00:37
              Powiedzcie mi po co tak usilnie chcecie ustalić moje nazwisko?
              Komuś nie pasuje to co pisze?
              Zadaje proste pytania i chce by ktoś na nie odpowiedział.
              A tu co. ustalanie danych osobowych?. Jest ustawa o ich ochronie więc ja będę
              swoje chronił.
              Co do kolegi Jarowicza.. w czasie wojny ( i wcześniej w czasie zaborów ) tytuł
              prawny mieli w Polsce Niemcy.
              ( nie będę porównywał do komuny bo to grząski temat). I pewnie jak by kolega
              wtedy żył to byłby kolaborantem. No bo z Kolegi wypowiedzi wynika ze władze
              trzeba popierać ( niezależnie jaka to władza jest i co robi). W sumie to
              przykre ze ludzie tak myślą. Pocieszam się jednak że to wyjątki. Ja na miejscu
              naszego szanownego Zarządu zrobił bym Koledze 100% podwyżkę czynszu , no bo
              czemu nie i tak się Kolega zgodzi i nie będzie protestował no bo przecież „
              wywiązuje się ze swoich administracyjno-tech. obowiązków” .
              Trochę niespójne ale chyba wiadomo o co m chodzi.
              Co do Kolegi Zbigniewa to życzę sukcesów wętkarskich , udanych wędrówek i żony
              nie koniecznie własnej.
              A z poglądem że lepiej sobie dąć spokój najlepiej jest żyć gdzieś nad
              jeziorem , z dala od ludzi ,koniecznie na górce bo co będzie jak przyjdzie
              wielka woda? Kolega da sobie spokój i wszystko woda zabierze.

              I to by było na tyle.
              Idę spać!
              • Gość: a@b Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 23.03.02, 09:26
                belbo tyle czasu się pocisz i nic nie zrozumiałeś.
                Pomyśl cycu jeden jeśli przegnasz zarząd spółdzielni, czy to znaczy że będziesz
                siedział tu za darmo.
                I nie pisz do mnie kolego bo nim nie jesteś żebyś nie wiem jak sie starał to
                nim nie będziesz takich jak ty totalnie osrywam.
                • Gość: wiolinka Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.133.134.* 23.03.02, 19:38
                  Gość portalu: a@b napisał(a):

                  > belbo tyle czasu się pocisz i nic nie zrozumiałeś.
                  > Pomyśl cycu jeden jeśli przegnasz zarząd spółdzielni, czy to znaczy że będziesz
                  >
                  > siedział tu za darmo.
                  > I nie pisz do mnie kolego bo nim nie jesteś żebyś nie wiem jak sie starał to
                  > nim nie będziesz takich jak ty totalnie osrywam.
                  a@b - ty mały obesrańcu! Zauważyłam,że niezależnie od tematu dyskusji na forum
                  gazety( patrz nowy statut SMB )- jedno ci w głowie - GÓWNO ! Albo , za
                  przeproszeniem , srasz na ludzi , albo im tego życzysz. Rozumiem twój problem.
                  Rozwolnienie to przykra przypadłość. Ale , uwierz mi, to się da wyleczyć ,
                  w przeciwieństwie do wrodzonej głupoty. I nie odpisuj mi , bo gówniana odpowiedź
                  mnie nie interesuje.


                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 23.03.02, 21:41
                  Brak kultury osobistej Cię w niczym "kolego" nie usprawiedliwia.
                  A forma „kolego” jest grzecznościowa jak byś nie wiedział. Ja też od takich
                  ludzi jak ty trzymam się z daleka.
                  Lepiej nic nie pisz, bo to ty nie rozumiesz. Chodzi o zmiany a nie o zmianę
                  fasady ( czytaj zarządu jak byś znów nie rozumiał). Żal czasu na takie dyskusje.
    • Gość: J23 Re: Konflikt na osiedlu Jary i śmieci IP: *.pl 28.03.02, 22:58
      Ludzie, przyszła wiosna i wylazł wielki bałagan na Jarach!
      BRUD,ŚMIECI,DZIURY,BRAK PARKINGÓW,ODRAPANE KLATKI,CIEMNE LATARNIE...czy nowy
      zarząd tego nie widzi? czy znowu walczy tylko o swoje stołeczki? Jary będą
      coraz gorsze jak tak dalej będzie.
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary i śmieci IP: *.acn.waw.pl 30.03.02, 21:16
        Jak to?
        Sółdzielnia jest przecież najlepsza na Ursunowie. :)



    • nowik22 podsumowanie dyskusji na Jarach 01.04.02, 23:54
      mieszkając kilkanaście lat na Jarach zauważyłem jedną prawidłowość :

      W przypadku powstania jakiegoś konfliktu zainteresowana grupa "działaczy"
      zwiera szeregi przeciwko aktualnemu zarządowi, przejmuje władzę obiecując
      normalność.Niestety działalność ta ma na celu załatwianie własnych
      partykularnych interesów ponieważ zdają sobie sprawę że ich czas jest policzony
      do kolejnego konfliktu z następną grupą "harcowników".Działając w imieniu
      spółdzielców załatwiają tylko swoje sprawy i swoich znajomych. Natomiast
      istotne sprawy dla całego ogółu mieszkańców są traktowane jako drugorzędne a
      szeregowi spółdzielcy są traktowani jako pionki w rozgrywkach kolejnych pseudo
      działaczy.
      Ale nie martwcie się to samo dzieje się w pozostałych ursynowskich czy
      natolińskich spółdzielniach.

      w trn sposób zamyka się kółko
      • Gość: Belbo Re: podsumowanie dyskusji na Jarach IP: *.acn.waw.pl 06.04.02, 00:59
        Nie tylko tam. Sóldzielnie to taka miniatura tego co się w tym kraju dzieje.
        Kazdy dba tylko o siebie. Jestesmy na przeciwnym krańcu terrii o biurokracji.
        Strasznie smutna sprawa.
        • Gość: jarowicz Re: podsumowanie dyskusji na Jarach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 22:25
          p.kolego Belbo,
          znam i nawet rozumiem pańskie wkurzenie ale jest ono nieco anarchistyczne.
          zwykły człowiek niewiele jest w stanie zdzia;lać w sporze z jakąkolwiek
          instycją-to jasne. Porównanie zaborów czy okupacji z prawem do dysponowania
          własnym gruntem jest niewłaściwe, po pierwsze porównanie jest zasadniczo
          chybione po drugie nawet wóówczas, poza przypadkami politycznych represji,
          swoboda dysponowania majątkiem była podstawą ładu ekonomiczno-gospodarczego.
          rejenci-notariusze kwitli od zawsze, z przerwą na komunę. A co do mojego
          kibicowania tym , którzymają tytuł prawny? Bez prawa nie ma cywilizacji! I boję
          się tych, którzy wbrew prawu majstrują. Znam z autopsji przypadek w rodzinie,
          gdy komuna "dosiedliła " po wojnie do willi kilka rodzin z lumpenproletariatu.
          Horror. Towarzysze w nosie mieli właśnie prawo właśności i tytuł prawny,
          bredzili coś o "sprawiedliwości" społecznej i tym, że oni "prawo wyprostują".
          No i wyprostowali. ja po prostu jestem niechętny tłuszczy, która rządzi się
          gorącymi emocjami a nie zimną literą prawa. ot,po prostu.
          • Gość: Belbo Re: podsumowanie dyskusji na Jarach IP: *.acn.waw.pl 07.04.02, 16:05
            Do anarchii nie namawiam (mam podobne zdanie w tej sprawie już od 17 roku życia)
            Ale właśnie.. prawo. Prawo a sprawiedliwość. Prawo , sprawiedliwośc a naszea
            nadwiślańska rzeczywistość.
            To są ciekawe aspekty. O ile piewszy problem jest nigdzie nie rozwiązany , o
            tyle drugi wrecz smieszny.
            Bo właśie okazuje się ze taki zwykły człowiek w krytycznej sytuacji nie moze
            nic zrobić. I na nic tu odwoływanie się do mediów, na nic nagłasnianie spraw,
            bo w nasszym pieknym kraju nikt sie ztym nie liczy. I to boli.
            Prawo jest po stronie silniejszego... a to zalatuje anarchią.
    • Gość: kurczak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 06.04.02, 15:14
      Czy rada osiedla może nareszcie poszukać ludzi do zarządu Jar znających się na
      zarządzaniu, gospodarce i finansach? Teraz mamy ludzi przypadkowych
      popełniających w zarządzaniu błędy, a to nas mieszkańców dużo kosztuje. Oni nie
      potrafią bo nie są do pracy w zarządzie przygotowani. Szkoda czasu na robienie
      dalszych pomyłek, trzeba teraz poszukać fachowców...
    • Gość: student3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 01.05.02, 00:05
      nawet na sgh mówią o nieprofesjonalnym zarządzaniu spółdzielnią mieszkaniową na
      przykładzie Jarów...
      • Gość: ASDXE Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 06.05.02, 21:01
        A na U.W. jako przykład doskonałego zarządzania spółdzielnią wskazują S.M.B.
        Jary
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 09.05.02, 21:39
          Acha..
          To znaczy ze na UW same matoły wykładają.
          Ja jestem z wykształcenia informatyk.. i widzę ze zarządzanie jest zupełnie
          amatorskie..
          A panowie profesorowie widza inaczej.. ciekawe.. ciekawe..
          Pewnie z tego powodu polska gospodarka leży i kwiczy.. Oni są po prostu nią
          zachwyceni.
          • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 10.05.02, 18:30
            Belbo od dawna pozujesz na wszystkowiedzącego i najbardziej przenikliwego.
            Innych masz za zwykłych palantów. Jeśli jesteś taki mądry to dlaczego tak
            cienko przędziesz i masz samochód za mniej niż dyche. Skoro jesteś
            informatykiem to widocznie też cienkim bo mądrzy i pracowici mają nawet w tych
            czasach full roboty a ty widać się opieprzasz. Informatyków szukają za granią.
            Pomyśl o tym może ktoś da się nabrać i cię zatrudni uwalniając nas od twoich
            fobi.
            • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 17.05.02, 10:21
              Chcesz z tad wyjechac.. wyjedz.
              Co do samochodu.. to kwestja wyboru.
              Nie każdy jest materialistą.
              Ja lubię się obijać.. trza wybrać miedzy mieć i być.. kompromis można osiągnąć
              różnie.
              A autko to tylko narzędzie .. jak młotek. Ważne jest by spełniało swoje
              przeznaczenia a nie ile ma koni pod maska i jaki lakier.
              I nie wszystko wiem . Ale patrzę na świat i widzę.. i na dodatek umiem oceniać.
              A ty pilnuj swego nosa, mój zostaw mi do pilnowania.
              Tu połowa jakieś osobiste wycieczki robi.. a to chyba nie na temat prawda?.
              • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 17.05.02, 22:05
                Jeśli nie jesteś materialistą to zostaw finanse innych w spokoju. Ciągle
                uskuteczniasz autoreklamę tak jak i teraz stwiedzasz że umiesz oceniać.
                Przeglądając twoją korespondencję stwierdzam że potrzebujesz lekarza. Narcyzem
                jesteś jak dwa razy dwa.
    • Gość: Drakula Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 30.05.02, 10:11
      Czy ktoś coś może powiedzieć o skandalu w Domu Sztuki na Ursynowie o którym
      ktoś pisze na forum? Czy zarząd i rada nadzorcza osiedla "Jary" to sprawdza?
      Czy to ma jakiś związek z konfliktami na osiedlu? Bo o ile wiadomo toczy się na
      Jarach ostra walka o władzę i prezesurę.
    • Gość: syfon Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 09.06.02, 16:04
      Teraz po ostatnim walnym zgromadzeniu spółdzielni (8 czerwca 2002) i wybraniu
      rady nadzorczej w nowym składzie to dopiero będą jaja!!!!!!!!!!!!!Budowa na
      Wiolinowej może już być prowadzona bez odpowiedniej kontroli. Spółdzielcy Jar
      mogą zostać obciążeni kosztami wielu składników tej budowy. No i ciekawe kto
      jak zabraknie pieniędzy (bo pójdą na budowę) wymieni np. rury c.o. w blokach?
      Ciekawe ilu prezesów będzie wymienionych - kolejny też jest wybrany z członków
      rady nadzorczej jak poprzedni. Sami siebie wybierają sami siebie nadzorują, a
      my płacimy i będziemy płacić coraz więcej. Więc, Na osiedlu "Jary" na Ursynowie
      dalej bałagan...
      • Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 09.06.02, 16:13
        Przecież tą spółdzielnię powinno się podzielić na dwie lub trzy mniejsze.
        Po co komu taki moloch?.
      • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 09.06.02, 16:47
        Coś się tobie SYFON zatkało - uważaj na ciśnienie bo Ci rury rozwali. Jesteś
        jak widać jednym z tych który jest chory na nienawiść. Czekaliście na to ZP by
        posunąć "starą" radę i wybrać nową która będzie robiła to co Ty i Tobie
        podobnym będzie paswało, a więc głównie wojne ze wszystkim i wszystkimi.
        Wybrana została nowa rada i to widać też nie pasuje, a może Ciebie "gwiazdo"
        pomineli ?
        • Gość: syfon Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 09.06.02, 19:06
          Wodnik to spokojny znak, po co więc te wodnikowe nerwy. Czy może jest jakiś
          powód o którym nikt nie wie. Ja tylko jak ta "gwiazda" (jak pisze wodnik)
          patrzę na to z oddali, nawet nie wiem jak wygląda jakikolwiek członek tych rad
          osiedlowych. Tylko słucham co inni mówią o was, bo ze zdenerwowania wodnika
          sądzę, że wodnik to kryptonim jakiegoś członka z rady osiedlowej Jar. Mnie
          głównie chodzi o te dziury i wodne rozlewiska na drogach osiedla Jary, o to że
          nie ma gdzie postawić auta no i o to czy wnyczka dostanie się na UW. A o co
          zabiega wodnik? Może chce być nowym prezesem. Chociaż z tak słabymi nerwami
          będzie trudno.
        • Gość: Smerf Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 15:08
          Wodnik a może klakier Nr. ????
          O jakiej nowej radzie ty mówisz. Zobacz w słowniku co oznacza słowo " nowa " a
          potem sięgnij do składu RN dwie kadencje wstecz. Myślisz że ktoś się jeszcze da
          nabrać na ten twój bełkot. Brakuje wam jeszcze w tej " nowej " RN tylko zarządcy
          bazarku i będzie jak dawniej. Pamiętaj jednak, że cisza bardzo często następuje
          przed burzą i nie wróży nic dobrego cwaniakom. Mam nadzieję, że przyjdzie kiedyś
          taki dzień w tej spółdzielni w którym takich jak ty ZP spuści do kanalizacji gdzie
          od dawna jest ich miejsce ale niestety wcześniej ludzie muszą kolejny raz
          przekonać się na własnej skórze o waszym profesjonaliźmie.

          Gość portalu: wodnik napisał(a):

          > Coś się tobie SYFON zatkało - uważaj na ciśnienie bo Ci rury rozwali. Jesteś
          > jak widać jednym z tych który jest chory na nienawiść. Czekaliście na to ZP by
          > posunąć "starą" radę i wybrać nową która będzie robiła to co Ty i Tobie
          > podobnym będzie paswało, a więc głównie wojne ze wszystkim i wszystkimi.
          > Wybrana została nowa rada i to widać też nie pasuje, a może Ciebie "gwiazdo"
          > pomineli ?

          • Gość: rybak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 21.06.02, 00:38
            czy ktoś wie może jak nazywa się obecny prezes zarządu Jar i kto jest
            przewodniczacym rady nadzorczej oraz co to za osoby?
            • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 21.06.02, 18:11
              Udzielam informacji Rybakowi:

              Obecny prezes a właściwie osoba pełniąca obowiązki prezesa przez kolejne trzy
              miesiące nazywa się Ryszard Sołtysiak i jest formalnie członkiem rady
              nadzorczej, która delegowała go do pełnienia tej funkcji. Jest osobą dosyć
              znaną w kręgach JARÓW ze względu na długoletnie członkostwo w radzie nadzorczej
              i zdaje się przeszłość propagandzisty, w każdym razie miał coś wspólnego ze
              służbami mundurowymi. Jako członek RN i przewodniczący komisji lokali, garaży i
              gruntów powinien teoretycznie zajmować się sprawami mieszkaniowymi, lokali
              użytkowych i garaży. Głównie jednak opiniował przydziały lokali. Inne sprawy
              jak garaże za naprawę których obecnie musimy płacić, regulacje gruntów w
              porozumieniu z gminą, przydzielanie w administrowanie gruntów koleżce z RN czy
              tez rosnace zadłużenia lokali użytkowych niewiele go obchodziły. Na radach niby
              mądrze mówił na każdy temat(doświadczenie z poprzedniego okresu), ale
              merytorycznie było to niewiele warte. Np. przy przyjmowaniu tak ważnego
              dokumentu jak plan finansowo-księgowy pozwolił sobie powiedzieć, że to nie
              weksel i nie warto się tym (tj. planem)szczegółowo zajmować. Teraz widać, że
              skutki planów w sferze wynagrodzeń najbardziej nas dotykają (restrukturyzacja
              zakończona kompletną klapą finansową).

              Przewodniczący RN nazywa się Tadeusz Jarząbek - dawny milicjant z Kompanii
              Ruchu, obecnie policjant prowadzący hotel policyjny(chyba Komendy Głównej).
              Idzie na pełną współpracę z zarządem, był przewodniczącym komisji rewizyjnej,
              ale na zagadnieniach finansowych zna się jak wilk na gwiazdach. Słynny z
              oświadczenia na zebraniu RN, na której odwoływano prezesa W. Barana, że na ZP w
              dniu 22 września 2001 zamiast zarząd odwołano RN. Po prostu wtedy był
              przekonany, że trzeba pogonić RN, 6 miesięcy później,gdy część obecnej rady
              zapragnęła zmiany prezesa żeby umożliwić objęcie tej funkcji przez swojego
              kolegę, okazało się, że prezes Baran był jednak do bani.Reasumując, zajmuje
              stanowisko jakie jest aktualnie potrzebne.

              To tyle na temat czołowych postaci SMB JARY. Inni członkowie RN to również
              bardzo interesujące i barwne osoby i sądzę, że wiedza o nich wiele by wyjaśniła
              z obecnej sytuacji JARÓW.

              • Gość: KAL Glupota mieszkancow.CDN IP: *.netlandia.pl 10.11.03, 21:14
      • Gość: pix Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.06.02, 20:34
        Widzę podobny wątek - zapraszam na dyskusję po zebraniu przedstawicieli w
        spółdzielni JARY - www.e-ursynow.waw.pl -> Listy dyskusyjne -> Pytania,
        problemy, informacje, dyskusje.

        Bezpośredni link: <a href="www.e-ursynow.waw.pl/modules.php?
        op=modload&name=Forum&file=viewforum&forum=7&15">TUTAJ</a>
        • Gość: Kap.Sowa Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 06.07.02, 22:22
          Podobno znowu (początek lipca 2002) doszło do poważnego konfliktu pomiędzy radą
          nadzorczą a zarządem osiedla JARY. Mieszkańcy mogą sie niepokoić bo zamiast
          pracować, we władzach osiedla jest konflikt i forowanie swoich na stanowiska.
          Teraz wakacje, ludzie jadą na urlopy i "władcy" osiedla mogą robić swoje w
          ciszy.
    • Gość: Sylwia Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 28.07.02, 01:35
      Niestety, znowu spóldzielnia podniosła opłaty za mieszkanie. Myślę, że niedługo
      przestanę płacić bo mnie na więcej nie stać. Koszty administracji osiedla
      zarząd powinie znacznie ograniczyć! Pozdrowienia.
      • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 05.09.02, 20:56
        Droga Pani Sylwio to nie Spółdzielnia podniosła opłaty lecz Rząd III
        Rzeczpospolitej ale ma Pani racje,dokopać trzeba Spóldzielni i jej Zarządowi.
        Całuski za głupotę
      • Gość: Jan Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 10.11.03, 21:15
        Sa nizsze niz u sasiadow w KJN
    • Gość: Sylwia Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 28.07.02, 21:48
      Dodam tylko, że brud, śmieci, zaniedbana zieleń, dziury w uliczkach na
      ursynowskim osiedlu Jary są straszne i władze Jar nie radzą sobie z tym. A
      niech tylko popatrzą na nowy Natolin - jaki tam ład! Panowie i Panie z władz
      Jar, wstyd!
      • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 28.07.02, 23:19
        Tak się składa, ze przez ładnych parę lat mieszkałam na Jarach. Miałam też
        okazję poznac pewne mechanizmy rządzące tą spółdzielnią. Moim zdaniem, jej
        problem polega na tym, ze Jary zamieszkane są przez ludzi głownie starszych,
        niezamożnych... Część tych starszych to frustraci, którzy chcieliby się teraz
        realizować. Inni po prostu olewają. Czy wiecie, ile osób z danego bloku chodzi
        na zebrania grup członkowskich (takich, na których wybiera się na przykład
        przedstawiciela budynku)? Z domu, w ktorym jest przeszło 100 mieszkań
        przychodzi ... 3 - 5 osób. Bywa, że nie przychodzi nikt. Wiecie, jak łatwo
        zostać przedstawicielem w takiej sytuacji?!!! A przedstawiciel zakolegowany z
        innymi przedstawicielami na ZP może wszystko. A krzyczeć przede wszystkim (pan
        Karaś na przykład). Do kolejnych rad nadzorczych wybiera się osoby przypadkowe
        (bo błysnęły jednym zdankiem na ZP, jak niegdyś p. Danutę Frączek, osobę z
        problemami psychicznymi), niebezpiecznych frustratów (osławiony Jaromir Gazy,
        ktory potrafi skłócić każdego z każdym, węszy zbrodnię, obraża, lecz kiedy ma
        podjąć decyzję i, nie daj Boże, coś podpisać, znika ze sceny), sympatycznych
        idiotów, którzy nie wiedzą, o co chodzi i dają sobą łatwo manipulować (Zbigniew
        Strzelczykowski), ludzi, ktorzy chcą dorobić do emerytury, chociaż nie mają
        pojęcia o pracy w RN (to chyba najliczniejsza grupa), ludzi, którzy chcą sobie
        coś załatwić (ojejej, też sporo tego). Tak egzotycznie skonstruowana RN nie
        moze wybrac dobrego prezesa! A jeżeli przypadkiem trafi sie niezły prezes
        (kwestia przypadku!), za chwilę przestaje być prezesem w atmosferze skandalu,
        pomówień itp. To z reguły zaś robota Gazego...
        Już. Jeżeli ludzie się nie ruszą, przewiduję rychły upadek tej spóldzielni.
        Więc, zamiast krzyczeć, może podniesiecie cztery litery i wyślizgacie z funkcji
        przedstawiciela co większych chamów i matołów. Tylko drobiazg: trzeba znać ich
        nazwiska. Z mojego doświadczenia wynika, ze nawet o to trudno...
        • Gość: akademik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 21:11
          cały konflikt na osiedlu jary przechodzi wszelkie możliwe bariery
          przyzwoitości i ludzkiej godności. To prawdziwa walka o stanowisko. Walka na
          śmierć i życie. Tam gdzie miejsce mają pogróżki, wyzwiska i szarpaniny pomiędzy
          osobami zamieszanymi w cały ten polityczny burdel, gdzie korupcja przysłania
          oczy i jest motorem działań tak ważnych organów jak Zarząd i Rada Nadzorcza.
          Gdzie się kombinuje i dopasowuje brakujace puzlle tak aby wyszła jednolita
          układanka a spółdzielcy inaczej mieszkańcy stanowia wyłącznie martwy
          krajobraz . pytam Kto wreszcie wezmie się za to wszystko, kto będzie Nadzorował
          i głupich przestwicieli niektórych budynków i bezfachową radę a i TEGO PANA
          KTOSIA , który obecnie trzyma wszystkie sznurki marionetek w radzie? Jak można
          dopuszczac do sytuacji gdzie ponad sprawy statutu, inwestycji ken czy regulacji
          gruntów i eliminacji zadłuzen z rady na rade usiłuje się wybrac nie prezesa
          dla spółdzielni, nie fachowca a BEZTYTUOWEGO żądnego dorobku SOŁTYSIAKA.
          Ludzie????
          Trzeba stad spieprzac gdzie pieprz rosnie skoro nie potrafimy sobie zatrudnic
          fachowych pracowników tj reprezentujacego nas zarzadu.
    • Gość: akademik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 23.08.02, 22:20
      Podobno wczoraj, 22 sierpnia 2002 roku, nowa rada nadzorcza się pokłóciła
      między sobą i znowu jesteśmy bez prezesa osiedla Jary, mają więc byc nowe
      wybory do rady. Coś już niedawno w tym temacie się działo, a wszystko to
      świadczy o bałaganie organizacyjnym i finansowym w osiedlu Jary. Jak roztrwonią
      cały majątek spółdzielni to nikt nie bedzie chciał zostać prezesem zarządu
      osiedla. Może więc jednak wprowadzić ten zarząd komisaryczny jak to obecni
      (jeszcze) członkowie rady niedawno proponowali?
      • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 24.08.02, 22:58
        Nie jestem na bieżąco. Mozesz podać skład obecnej Rady? To mi może wiele
        wyjaśnić.
        • Gość: akademik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 25.08.02, 15:50
          Przepisuję jak podają:
          Jarząbek (przewodniczący rady), Strzelczykowski, Czerwiński,Kurczewski,
          Kuranowska, Kulesza, Machniewicz, Stefańczuk, Sztolcman, Machała, Pecul.
          • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 25.08.02, 17:23
            Gość portalu: akademik napisał(a):

            > Przepisuję jak podają:
            > Jarząbek (przewodniczący rady), Strzelczykowski, Czerwiński,Kurczewski,
            > Kuranowska, Kulesza, Machniewicz, Stefańczuk, Sztolcman, Machała, Pecul.

            No to się przeraziłam. Trzy osoby na "S" to emeryci, którzy są notorycznie w
            RN, żeby zarobić dodatkowo parę groszy, a pojęcie na temat, co RN powinna robić
            mają niewielkie lub żadne. Dodatkowo osoby te dają się wdzięcznie manewrować
            różnym innym. Mięsko armatnie. Będą głosować tak, żeby je wybrano jeszcze raz,
            a nie po to, żeby poprawić różne jarowe problemy.
            Piękna Kuranowska - klan Herbsta. Ci, którzy znają stosuneczki w SBM, wiedzą, o
            co chodzi. Bardzo szybko po wejściu do RN nauczyła się min typu "my WŁADZA".
            Pecul - nie jest na "S", ale wszystko, co powyżej, dotyczy i jego. Facet
            dodatkowo rwie się do "społecznikowania" i poprawiania świata. Bezjajeczny i
            tak naprawdę nie wie, o co chodzi. Ale się rwie...
            Kulesza - facet, który nie ma chyba czystych rąk (kto zresztą wchodzący do RN
            robi to z czystych pobudek?!). Cholernie pewny siebie i mściwy facet, który,
            jeżeli ktoś wskaże mu błąd, natychmiast szuka haka na tego ktosia. I na tym
            głównie mija mu czas w RN..
            Nie znam paru innych.
            Czerwiński - chyba jedyna odpowiednia i kompetentna osoba...

            Taaa. Zawsze mówiłam, że Rada to fasada, sznurki w łapkach trzymają inni.
            Rzeczywiście czas już w Jarach na komisarza. Dobrze by było, żeby zajrzał np.
            do księgowości... Tylko kto go zawoła, jeżeli na
            kolejnych ZP udupia się wszelką krytykę. Jeszcze raz powtarzam to, co napisałam
            wcześniej. Przy takim stanie świadomości mieszkańców ta spółdzielnia rozpuknie
            się od środka. Ale zresztą co mnie to obchodzi? Jeżeli chcą...?
            • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 05.09.02, 20:59
              Droga Kochana Pani Iwo to jeszcze raz Ja Dudek.
              Żeby głupota mała skrzydła to fruwała by Pani jak pelikan.
              • Gość: Jan Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 10.11.03, 21:18
                Lotny argument
    • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 03.09.02, 00:01
      W dniu dzisiejszym po raz trzeci z kolei czterech członków rady nadzorczej
      zbojkotowało jej obrady, żeby nie dopuścic do wyboru na prezesa członka rady,
      Ryszarda Sołtysiaka.

      Od czerwca tego roku obecna rada nadzorcza podjęła tylko trzy uchwały i to
      tylko w sprawach wyboru wiceprezesa i wynagrodzeń dla członków zarządu. Inne
      sprawy leżą.

      Ciekawe, czy na zebraniu przedstawicieli w dniu 7 września ( zwołanym w celu
      odwołania z rady nowej "bandy czworga")zainteresowani przedstawią
      przedstawicielom pełna prawdę o konflikcie na linii rada - zarząd i jakie
      wnioski zostana z tego wyciagnięte. Może być ciekawie, bo obie strony
      zapowiadają ujawnienie wielu grzechów przeciwników.

      Tymczasem byli pracownicy spółdzielni dzięki umowom podpisanym przez poprzedni
      zarząd skubią nas niemiłosiernie a "sępy - wykonawcy" zlatują się do
      spółdzielni żeby wyrywać jej kasę jak np. za rozwalające się już po trzech
      latach od wybudowania parkingi wielopoziomowe.

      Zabawa przednia, zobaczymy, co zrobią przedstawiciele z tym fantem w sobotę.
      • iwa.ja czyli zapowiadają się kolejne igrzyska 03.09.02, 22:06
        Z tego, co piszesz wynika, że w porządku ZP zapisany jest punkt "odwoływanie i
        powoływanie członków Rady". To, jak pamięcią sięgnę, był zawsze punkt
        wzbudzający kupę emocji. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że członkowie Rady
        będą robić wszystko, żeby odwrócić porządek obrad albo wydłużyć poprzednie
        punkty, żeby TEN PUNKT wypadł koło północy (czytaj: kiedy większość
        publiczności ma wszystko w dupie i na sali zostają tylko fani/przeciwnicy o
        najmocniejszym zdrowiu). Z mojego doświadczenia podpowiem, że:
        1. trzeba dotrzeć do tych przedstawicieli, z ktorymi da się jeszcze rozmawiac i
        przekonać ich, żeby pod żadnym pozorem nie zgadzali sie na zmianę porządku (a
        nawet, żeby przegłosowali zmiany w RN na początku). Niektorzy przedstawiciele
        chętnie na to pojdą, jeżeli powie im się na przykład (w cztery oczy, w
        kuluarach, oczywiście), że "Pani Krysiu, a dlaczego pani nie startuje do Rady?
        Czy jak będą wybory, to mogę zgłosić pani kandydaturę?" (uwaga: to najbardziej
        chwyta emerytów);
        2. trzeba pamiętać, że do RN mogą wejść nie tylko przedstawiciele. A więc,
        trzeba kopnąć jak najwięcej mądrych ludzi z osiedla, żeby się pofatygowali na
        ZP. I ci ludzie muszą oczywiście się zademonstrować, tj. zabrać głos w
        dyskusji, ale na takim poziomie abstrakcji, żeby gapiom pospadały kapcie (np.
        proszę państwa, zwracam uwagę, że paragraf x prawa spółdzielczego koliduje z
        paragrafem y naszego statutu, a jest to...tutaj łacińskie określenie; lub: w
        przedstawionym bilansie po stronie pasywnej nie mogę doszukać się pozycji,
        którą zwykle na planie kont okresla się numerem... czy inne takie...);
        3. generalnie jestem zdania, że lepszy jest dla Jarów prezes z Jarów, bo lepiej
        zna "zasoby". Czy jednak pan Rysio S., zasłużony bojownik w Radach jest dobrym
        kandydatem, cholera go wie. Mowi, ze jest prawnikiem, ale podobno
        niepraktykujący... Na pewno jest pieniaczem, ale kto w Jarach nim nie jest!!!

        Przedstawicieli wybiera sie tylko na grupach czlonkowskich, więc jesteście na
        najbliższym ZP znowu skazani na Karasiów i Peculi. Może warto robić już teraz
        szum przed wiosennymi zebraniami grup członkowskich? Może wreszcie na ZP nie
        będa przychodzić tylko samozwańczy przedstawiciele?
        A tak w ogóle, wydaje mi się, że sytuacja dojrzała do pomyślenia, czy nie warto
        jednak odkurzyc pomysłow ze wspólnotami mieszkaniowymi. Domy ocieplono,
        otynkowano, porobiono jakieś remonty. Moim zdaniem, per saldo, oddzielenie się
        od Jarów dobrze zrobi mieszkańcom. Mieszkam we wspólnocie, myślę, że ten
        wynalazek się opłaca. I uczy aktywności.
        • Gość: dudek Re: czyli zapowiadają się kolejne igrzyska IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 05.09.02, 20:49
          Kochana Pani Iwo ma Pani sto procent racji, jedynym ratunkiem dla naszej
          Spółdzielni jest podział.
          Wtedy łatwiej będzie zarządzać Spółdzielnią a i leprza będzie kontrola nad
          złodziejami współnych pieniędzy.
          Przysłowie mówi że co malutkie to piękne ale to chyba dotycz damskich piczek.
          • Gość: obserwator Walne na Jarach IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.09.02, 19:04
            kochani moi!!!!
            na Jarach nigdy nie będzie dobrze dopóki nie ustabilizuje sie Rada Nadzorcza, a
            i Zarząd... naszej kochanej SMB "Jary".

            przepychanki o pieniądze i liczne kłótnie posród członków obecnej Rady
            doprowadzają do deziformacji i nie mozności podjecia jakichkolwiek decyzji w
            sprawach duzej wagi, szczególnie dla mieszkańców czyli DLA NAS!!!!!

            obecnie wybrany do czasowego zajmowania stołka Prezesa Zarządu
            (dość nietrafnie!!!) sposród emerytowanych juz członków Rady Nadzorczej, były
            UB-ek, a pożniej skruszony wobec nieczystego sumienia specjalista od
            religioznastwa Rysio Sołtysiak szaleje i staje na głowie aby nie musiał
            opuszczać ciepłej miejscóweczki w obecnym zarządzie.

            Chciałbym wyjaśnić o co idzie...
            bo wiekszość Przedstawicieli wie juz o jego "czystych zamiarach".
            otóż Pan ten (R.S) przekupił członków Rady Nadzorczej w obecnym składzie:

            jarząbek, kulesza ( również jak on byłe słuzby UB)nie musze tłumaczyć chyba o
            co idzie...
            strzelczykowski ( emeryt drży o diete każdego miesiaca, sieje zamet i jest
            nośnikiem informacji p. Sołtysiaka, poprzez puszczanie pomówień i nakłanianie
            przedstawicieli do współpracy, złodziej)ma obiecane miejsce postojowe na nowo
            zakupiony samochód - podobno prezent od wnuków.
            czerwiński podobnie jak machniewicz ( mają obiecane posadki jezeli dojdzie do
            wyboru R. Sołtysiaka na prezesa Zarzadu)pierwszy w dziale organizacyjnym zas
            drugi jako kierownik techniczny.
            Pecul i stefańczuk ( huje muje...nic nie wiedzą i przytakuja w czmbół Ryśkowi)
            Sztolcman - miły starszy Pan bierze dietke i w imie tego czemu miałby byc
            przeciw ... ?? ma zagwarantowany bycik w Radzie.

            prosze ich zapytać na jutrzejszym Zebraniu Przedstawicieli.

            opcja II

            kurczewski ( opcja : zgnoić Sołtysiaka)nie idzie na łapówy
            machała ( wybuchowy i ciety na rysia, nienawidzi kolesi z UB)
            kuranowska ( jedna z młodszych osób w RN, kreatywna i spostrzegawcza)

            kochani: sołtysiak to niebezpieczny koleś. prosze sprawdzic jego papiery.sami
            zobaczycie. poza tym ma problemy na podłozu psychicznym, kto blizej go zna
            zdązył sie przekonac...
            wyuczony sztuki autoprezentacji zdobywa serca ludzi, tak uczono w UB!!!!!!!!
            mało mu emerytury zdobytej w słuzbach uB???? jeszcze nas chce okrasc????
            nie dajcie sie moi mili!!!!!!!!!!!!!!!!!
            wiem co mówię...
            nalezy sie go jak najszybciej pozbyc ze spółdzielni. to że pieknie mówi to nie
            wszystko, wierzcie
            sprawdzie jak on zdobywa te rzekome oszczędności???????????
            porozmwajacie z kretkiewiczem ( gł. ksiegowym)

            próby wyboru sołtysiaka na prezesa prowokowane sa co drugie posiedzenie RN, bo
            kazdy pamieta co mu obiecano jak sie to uda!!!!!!!!!!
            uniemozliwiaja to 3 osoby a i bardzo dobrze!!!niech przedstawiciele zadecyduja.
            ogłoście nowy konkurs, wypieprzcie tego ubeka z rady i zarzadu niech kradnie
            gdzie indziej.

            jutro 7 wrzesnia o godz 9.00 w domu sztuki udowodnie wam wszystkim co jest wart
            sołtysiak i ta cała zbieranina emerytów RN.
            mam kwity, mam dowody poparte fakturami i decyzje przez niego podpisane.

            jestem jednym z was drodzy przedstawiciele i wiem tez (choc jest to mniejszosc
            sposród was) ze załawiał wam sprawy prywatne. o tym tez powiem, wskarze
            nazwiska.
            niech wygra sprawiedliwość i ucziwosc spółdzielcza a złodzieje i ubeki niech
            zostana zgnojeni.!!!!!!
            to tyle.




            • Gość: danuta Re: Walne na Jarach IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.09.02, 19:16
              do obserwatora:

              nie wiem skad pan wie o tych zajsciach. chciałabym jako członek spółdzielni
              skontaktowac sie z panem w celu przedyskutowania tych informacji. jezeli to
              prawda to należy odołac Rade Nadzorcza i ogłosić nowy konkurs.
              jezleli jest pan zainteresowany rozmową to prosze mi odpisac.
              • Gość: Zdumiony Re: Walne na Jarach IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 06.09.02, 22:02
                Coraz ciekawsze wiadomości z tych JARÓW. Jeśli to prawda, to po prostu
                kryminał. Ciekawe, dlaczego tych wiadomości nie ujawniono wcześniej, a dopiero
                teraz, na kilka godzin przed walnym. Sądząc z opisu dwóch opcji, sympatia
                autora postu jest po stronie trójki: Kuranowskiej, Kurczewskiego i Machały. Ale
                skąd my, szarzy spółdzielcy mamy wiedzieć, czy oni przypadkiem też czegoś nie
                mają na sumieniu jak pozostali członkowie obecnej rady nadzorczej.

                Czy autor tego rewelacyjnego postu dopiero teraz dowiedział się faktów, które
                podaje? Czy nie znał ich w czerwcu tego roku i we wrześniu ubiegłego roku, jak
                powoływano tą radę. Co się stało, że większość obecnej rady jest taka
                zeszmacona.
                Ciekaw jestem, czy będzie jeszcze jakaś informacja przed jutrzejszym walnym?
                • iwa.ja Re: Walne na Jarach 06.09.02, 22:16
                  Zdumiony! Nie bądź zdumiony, tylko chociaż raz idź na Walne. Ja autorowi
                  tamtego postu też nie wierzę. Kuranowska? A co ona zrobiła? Jest, moim zdaniem,
                  manipulowana. Za mało ma samodzielnych szarych komórek. Czy ktoś wreszcie nie
                  wprowadzi zmian do statutu, żeby zmniejszyć skład RN? Przecież to
                  paranoja!
      • Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.09.02, 20:27
        prosze, prosze czego to ja sie dowiaduje? pan sołtysiak doprowadza do korupcji,
        która zreszta miała juz swoje miejsce w jarach, jednak nie taka skalę.
        Przekupstwo Rady Nadzorczej? dobrze dobrze o wszystkim powiemy, teraz to sie
        zacznie przedstawienie. Szanowny Pan P.O. Sołtysiak wytłumaczy wszystkim na
        podium oj wytłumaczy
        • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.09.02, 21:40
          Jezu, a jak mu to udowodnicie?
        • Gość: akademik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 21:13
          cały konflikt na osiedlu jary przechodzi wszelkie możliwe bariery
          przyzwoitości i ludzkiej godności. To prawdziwa walka o stanowisko. Walka na
          śmierć i życie. Tam gdzie miejsce mają pogróżki, wyzwiska i szarpaniny pomiędzy
          osobami zamieszanymi w cały ten polityczny burdel, gdzie korupcja przysłania
          oczy i jest motorem działań tak ważnych organów jak Zarząd i Rada Nadzorcza.
          Gdzie się kombinuje i dopasowuje brakujace puzlle tak aby wyszła jednolita
          układanka a spółdzielcy inaczej mieszkańcy stanowia wyłącznie martwy
          krajobraz . pytam Kto wreszcie wezmie się za to wszystko, kto będzie Nadzorował
          i głupich przestwicieli niektórych budynków i bezfachową radę a i TEGO PANA
          KTOSIA , który obecnie trzyma wszystkie sznurki marionetek w radzie? Jak można
          dopuszczac do sytuacji gdzie ponad sprawy statutu, inwestycji ken czy regulacji
          gruntów i eliminacji zadłuzen z rady na rade usiłuje się wybrac nie prezesa
          dla spółdzielni, nie fachowca a BEZTYTUOWEGO żądnego dorobku SOŁTYSIAKA.
          Ludzie????
          Trzeba stad spieprzac gdzie pieprz rosnie skoro nie potrafimy sobie zatrudnic
          fachowych pracowników tj reprezentujacego nas zarzadu.




          • Gość: XXXXXXXXX Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.09.02, 17:07
            Gość portalu: akademik napisał(a):

            > cały konflikt na osiedlu jary przechodzi wszelkie możliwe bariery
            > przyzwoitości i ludzkiej godności. To prawdziwa walka o stanowisko. Walka na
            > śmierć i życie. Tam gdzie miejsce mają pogróżki, wyzwiska i szarpaniny
            pomiędzy
            >
            > osobami zamieszanymi w cały ten polityczny burdel, gdzie korupcja przysłania
            > oczy i jest motorem działań tak ważnych organów jak Zarząd i Rada Nadzorcza.
            > Gdzie się kombinuje i dopasowuje brakujace puzlle tak aby wyszła jednolita
            > układanka a spółdzielcy inaczej mieszkańcy stanowia wyłącznie martwy
            > krajobraz . pytam Kto wreszcie wezmie się za to wszystko, kto będzie
            Nadzorował
            >
            > i głupich przestwicieli niektórych budynków i bezfachową radę a i TEGO PANA
            > KTOSIA , który obecnie trzyma wszystkie sznurki marionetek w radzie? Jak
            można
            > dopuszczac do sytuacji gdzie ponad sprawy statutu, inwestycji ken czy
            regulacji
            >
            > gruntów i eliminacji zadłuzen z rady na rade usiłuje się wybrac nie prezesa
            > dla spółdzielni, nie fachowca a BEZTYTUOWEGO żądnego dorobku SOŁTYSIAKA.
            > Ludzie????
            > Trzeba stad spieprzac gdzie pieprz rosnie skoro nie potrafimy sobie zatrudnic
            > fachowych pracowników tj reprezentujacego nas zarzadu.
            >
            > Sołtysiak tu Sołtysiak tam Sołtysiak zawsze będzie cham.
            >
            >
          • Gość: J@ro Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.09.02, 17:23
            Gość portalu: akademik napisał(a):
            > Sołtysiak tu Sołtysiak tam Sołtysiak zawsze będzie Cham.
            > Ludzie jestescie ślepi chcecie za prezesa waszej spółdzielni karygodnego
            Pijusa spod Monopolowego. Pan Sołtysiak nie ma wyszszego wykształcenia, mało
            tego on nie chce pomóc SMB tylko ją okraść.
            > Szanowni państwo czytający mój komentarz pan Sołtysiak jest dobry do czasu,
            pomożecie mu zostać prezesem, a on w podzięce wystawi na was DUPY!!! i zwolni z
            pracy.
            > Więc na koniec serdecznie prosze nie róbcie burdelu ze spółdzielni. NIE
            dajcie dojść Sołtysiakowi do stołka, bo skończycie bez pracy lub z mniejszym
            wynagrodzeniem i dodatkowymi zleceniemi nie dotyczącymi waszych obowiązków.
            • Gość: IXIŃSKI Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.09.02, 20:16

              J@RO NAPISAŁ:
              > "Szanowni państwo czytający mój komentarz pan Sołtysiak jest dobry do czasu,
              > pomożecie mu zostać prezesem, a on w podzięce wystawi na was DUPY!!! "

              POPIERAM J@RO
              obecni członkowie Rady, którzy uwierzyli w obiecanki swojego góru zawiodą sie.
              to zostało im obiecane nie dojdzie do skutku, Machniewicz nie zostanie
              kierownikiem technicznym z prostej logicznej przyczyny, sołtysiak nie będzie
              narazał sie przedstawicielom, on broni własnego zadu, za wszelka cenę!! tylko
              jego dupsko się liczy w tym wszystkim i mamona

              oczywistym jest fakt, ze czar pryśnie w dniu wyboru Sz. P. Soltysiaka na
              PREZESA
              i w jak wielu baśniach z dobrego Dżina czarującego i obiecujacego cudeńka
              nagle wypnie na was dupsko komunistyczna świnia
              poczekajmy, zobaczymy






              • Gość: spółdzielca nowa rada na jarach IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.09.02, 20:41
                ostatnio wybrani przez nas przedstawiciele osiedli wybrali nowa rade do
                nadzoru zarzadu jarów. i nie ma wtym nic nadzwyczajnego. ano oprócz drobnego
                szególiKU
                bo to ze panna kuranowska byla lalunią w radzie to kazy wie. za machała
                przypominal łobuza i lekoducha to tez,a kurczewski niczym się nie parał.
                nie popieram tych ludzi
                ale
                aby wciągnąc znów DO RADY NA SIŁE osoby takie jak cięzko chory CZAJKA czy
                psychicznie uposledzona JEZNAH wykluczając tegoz młodego prawnika, którego
                członkostwo popieram.
                to ma byc wzmocnienie nadzoru, to ma byc kompetencja i znajmosc zagadnien
                spółdzielczych?
                przepytać by należało PAŃSTWO m.iN SZTOLCMANA, STRZELCZYKOWSKIEGO, JEZNAH,
                CZAJKE PECULA, I TE EMERYTKE EKONOMISTKĘ
                ze znajmosci podstawowych regulaminow jak RADY NADZORCZEJ jak sTatutu, z prawa
                spółdzielczego .słowa by nie potrafili wykrztusic.
                o czym my mówimy my spółdzielcy? kogo my wybieramy, kogo popieramy??
                WSTYD!!!!
                • Gość: jarowicz Re: nowa rada na jarach IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.09.02, 21:07
                  nie nalezy wszystkiego i wszystkich krytykowac z zasady. popieram komentarze
                  uargumentowane i mające podstawy. prawda jest stwierdzenie o niedysponowaniu
                  Czajki Józefa ani czasem ani zdrowiem jako czlonka Rady
                  znam tego pana i rozumiem ze kazdy a szczegolnie w takim wieku nie jest zbyt
                  jary choc mieszka na "jary" wymienieni zas emeryci (z całym szacunkiem ) bedący
                  w radzie nie sa w stanie siła swojej "fachowości" pomoc spółdzielni. ich czas
                  minął taka jest prawda.ale to czeka kazdego z nas.
                  Gomola prawnik młody wydaje sie inteligentny choc organizacyjnie nie błyszczy
                  ma własnie teraz czas na władanie szablą. tacy ludzie jak on mogli by byc
                  podpora nas jarowiczów na skraju bankructwa finansowego ( czytaj: co nowy
                  prezes to mniej funduszy)wybierajac członka rady nalezy patrzec nie tylko na
                  wykształcenie, wiek czy dyspozycyjnosc, stan zdrowia równiez nalezy brac pod
                  uwage.


                • Gość: LK Re: nowa rada na jarach IP: *.netlandia.pl 10.11.03, 21:24
                  Ciesze sie ze Ciebie nie wybrali
            • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 11.09.02, 18:17
              Panie J@ro jest Pan zwykłym cieniasem i na dodatek chamem. Nie chcę występować
              w obronie Pana Sołtysiaka ale czytając Pana plugawe wypociny twierdzę że Pan za
              prezesa powinien mieć zwykłego obsranego knura.
              Pan Sołtysiak natomiast jest za dobry żeby reprezentował jako Prezes
              Spółdzielni takiego fiuta jak Pan.
              Ale do sprawy Pan Sołtysiak w porównaniu z innymi kandydatami na to stanowisko
              ma doskonałe wykrztałcenie prawnicze oraz menadzerskie.
              Jest człowiekiem pracowitym, zdecydowanym i stanowczym, stawia sobie oraz
              współpracownikom bardzo wysokie wymagania, kto im nie może sprosatć powinien
              szukać nowej pracy.
              Ja jako członek tej spółdzielni widzę że Pan Sołtysiak kontynuuje rozpoczętą
              przez poprzedni Zarząd politykę remontową i termomodernizacyjną.
              Ma sukcesy łącznie z Panem Kretkiewiczem na polu finansowym.
              Dopiero teraz mogą spać spokojnie, wiem że nasze wspólne pieniądze są pięć razy
              liczone nim zostaną wydane.
              Pierwszy raz w dziejach tej Spółdzielni mamy doskonałego Prezesa i jestem z
              tego dumny.
              Jeśli ktoś twierdzi że jest leprzy niech udowodni co zrobił dztychczas dla
              naszej społeczności, a dopiero pużniej klepie dziobem.


              • iwa.ja okazuje się, że Polacy mogą się dobrze bawić... 11.09.02, 19:05
                ...bez wódki. Wbrew utartym opiniom. Jarowicz wyjaśniał, że nie jest jarowiczem
                (pisanym małą literą). To tak w ogóle. A w szczególe, moim zdaniem, dobrze
                prowadzonej księgowości w Jarach ciągle nie ma. Leży gospodarka zasobami, do
                czego swoją długoletnią bytnością po Radach przyczynił się także pan Rysio.
                Jeszcze raz powtarzam, że nic się nie da zrobić, jeżeli spółdzielcy się nie
                zaktywizują. Od czterech lat wydawany jest biuletyn. Należy go czytać
                uważnie!!! Na zebraniach trzeba zobowiązać przedstawicieli do wykazania się
                głęboką wiedzą na temat planów odnośnie remontów, funduszu remontowego i
                sposobu jego dystrybucji, w dalszym ciągu cisnąć o rozpiskę sytuacji finansowej
                każdego budynku itd. Każdy spółdzielca ma, poprzez członka RN, prawo wglądu we
                wszystkie dokumenty SBM!!! Trzeba to egzekwować. Ilu mieszkańców Jarow wie,
                kiedy są dyżury RN?!! Jeżeli członkowie RN nie spełniają zadań, które przed
                nimi postawiono, trzeba zmontować akcję nasłania dziennikarzy np. ze
                Stołecznej. Już się interesują, naprawdę.

                A poza tym, dlaczego wreszcie do cholery tolerować paraliż decyzyjny i
                utrzymywać w RN aż 12 osób. Spokojnie wystarczy połowa. Tylko... trzeba
                zmienić statut, a do tego potrzeba przekonać odpowiednią liczbę przedstawicieli
                na ZP.
                Nie zgadzam się z tym, że prezesem Jarów musi być koniecznie ktoś z wyższym
                wykształceniem. Oczywiście w historii Jarów były przypadki (1) potwierdzające i
                (2) przeczące (1. Okrasa i 2. Cichocki). To tak na marginesie.
        • Gość: ktos Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 21:26
          nie prawdą jest ze ten pan sołtysiak nie nadaje sie na stanowisko prezesa.
          stara się,wiele spraw nam juz załawił pozytywnie,robi co moze aby podwórkowy
          byt i lad był zadbany i schludny. ociepla bloki,wprowadza uład i organizuje
          pozytywne rzeczy. uwazam ze nada sie na sprawowanie tej funkcji
          dyrektora "jary". byl w radzie był przedstawicielem i spełnil sie. dlatego
          teraz tez sie sprawdzi, wieżę w to.
          • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 09.09.02, 23:34
            Podobnie jak gramatyka Pana Ktosia, tak i cała reszta powala. Ludzie, przecież
            dajecie się robić w jajo. Ale, jeżeli chcecie...
            PS. Ilu było mądrych ludzi na ZP?
          • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 20:34
            Chyba cie pogieło przecierz ocieplenia to nie zasługa Sołtysiaka tylko
            poprzedników i Rad nadzorczych w zmieniających się składach.
            Sołtysiak wszytkm mszystko obiecuje lub próbuje zastraszyć.Te wszystkie
            dziadki to chcą tlko diety a reszte mają gdześ lub o nczym ne ają pojęca. Kto
            ie jest posłuszny to mu Sołtysiak dupe obrobi. Ciekawe jak to będzie bo
            podobno za głóswae na sieie oiecał stolek pzewoodnizącego zarówn
            achniewiiczowi jak i Gomole Jaja jak berety tyle że naszym kosztem.
            • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 11.09.02, 12:39
              Szanowni Sąsiedzi,

              mój post nawiązuje do wszystkich ostatnich w związku z aktualną sytuacją w
              naszych JARACH.

              Jest faktem, że w przypadku rady nadzorczej nastąpiła ewidentnie negatywna
              selekcja, chociaż może nowi członkowie tego organu przemyślą pewne rzeczy i nie
              będą spolegliwymi, czego spodziewa się po nich niewątpliwie pan R. Sołtysiak i
              jego poplecznicy z rady nadzorczej. Na ostatnim zebraniu przedstawicieli
              słyszałem, jak pan Rysio nakazywał członkom rady, że mają głosować na te i te
              osoby, "bo one są nieszkodliwe". Widać z tego wyraźnie, że po to uzupełnia się
              radę, żeby dokonać jedynie wyboru pana Rysia na prezesa SMB JARY. Na innych
              sprawach organizmu z prawie 40 milionowym budżetem rocznym nie powinni się oni
              znać, bo za nich pomśli Grzesio Kretkiewicz. Jak wymyślił w zeszłym roku, to
              nasze czynsze wzrosły o 24 grosze za metr kwadratowy!

              Po ostatnim zebraniu nowej już rady w poniedziałek okazało się, że jednak
              słynna "banda czworga" w osobach J. Kuranowska, A. Kurczewski, K. Machała i Z.
              Machniewicz miała rację odnośnie prawnych aspektów wyboru na prezesa obecnego
              członka RN. Na tymże posiedzeniu pan Z. Czerwiński, sekretarz RN, oświadczył,
              że ewentualnie przyjęta w następny poniedziałek uchwała o wyborze prezesa (pana
              Rysia) wejdzie w życie Z DNIEM ZŁOŻENIA PRZEZ NIEGO REZYGNACJI Z CZŁONKOSTWA W
              RADZIE NADZORCZEJ NA NAJBLIŻSZYM ZEBRANIU PRZEDSTAWICIELI. Wynika z tego jasno,
              że ma się uczynić dokładnie to, o co walczyła "banda czworga" i co stało się
              powodem ich pogonienia z obecnej rady. Okazuje się również, że zapewnienia pana
              Rysia, że żądania tej grupy są irracjonalne i wystarczy, że on złoży rezygnację
              tylko przed radą, bo tak mu powiedzianoo zarówno w Sądzie Rejestrowym jak i w
              Krajowej Radzie Spółdzielczości, nie odpowiadają prawdzie. Jeśli by tak było,
              jak do tej pory twierdził, to po co ma złożyć w dniu 21 września rezygnację z
              członkostwa w RN na Zebraniu Przedstawicieli?

              Mam swoje zdanie odnośnie "bandy czworga", ale to co powiedział na ich temat
              pan Rysio na ostatnim ZP, to jest przedsmak tego, co będziemy mieli wkrótce,
              jeśli zostanie prezesem. Córka Kuranowskiej dostała mieszkanie, gdy jej matka
              nie była w radzie, a opinię pozytywną o przydziale mieszkania na zasadzie najmu
              wyraził przecież pan Rysio, przewodniczący Komisji Lokali, Garaży i Gruntów. To
              tak, jakby mieć pretensję do kogoś z ulicy, że poszedł do banku i kasjer
              wypłacił mu 100 tys. złotych bez żadnych podstaw - przecież będzie tu winien
              kasjer a nie osobnik, który dostał forsę! Podobnie inne korzyści(jeśli były)
              pozostali członkowie tej grupy osiągali chyba za wiedzą pana Rysia i dlaczego
              wiedząc o tym wcześniej, nie ujawnił tego przedstawicielom w czerwcu? Warto tu
              dodać, że członek RN, pan Z. Czerwiński, załatwił wymianę ślusarki okiennej w
              swoim budynku poza kolejnością jaka wynikała z przyjętych reguł. Jeśli już
              informować przedstawicieli o nieetycznych zachowaniach członków RN, to o
              wszystkich, a nie tylko selektywnie. Co mają inni na sumieniu, to wie zapewne
              pan Rysio

              Najgorszą jednak rzeczą w tym wszystkim jest publiczne potwierdzenie przez pana
              Rysia na ostatnim ZP, że nie będzie udostępniał dokumentów "przeciw sobie", co
              skutecznie uniemożliwi jakąkolwiek kontrolę i nadzór radzie. Znając
              spolegliwość obecnej rady, nie będzie ona w stanie wyrwać od pana Rysia
              ewentualnych dokumentów, które on uzna za niekorzystne dla siebie. Jest to tym
              gorsze, że wiceprezes ds. ekonomicznych stosuje tzw. kreatywną księgowość,
              która wcześniej czy później wyjdzie nam bokiem. Ostatnia informacja zarządu w
              Biuletynie JARÓW jest tego dowodem. Za podobne sprawki chyba musiał zwiewać ze
              spółdzielni NA SKRAJU.

              Ja bym nie robił problemu z przeszłości pana Rysia bo znam kilku pracowników
              MSW i mam ich za porządnych i uczciwych ludzi. W przypadku pana Rysia jego
              dotychczasowe osiągnięcia w radach nadzorczych i obecnym zarządzie nie wróżą
              dobrze nam jako członkom spółdzielni bo kilkakrotnie deklarował to publicznie.

              Jaka rada? Nie wszyscy "spieprzą" z JARÓW, bo nie będzie ich na to stać. Trzeba
              wymienić i to szybko przedstawicieli "kupowanych" przez zarząd i głosujących
              tak jak ostatnio na ZP.

              Jarowicz
              PS. Ktoś też używa podobnego nicka jak ja z tą różnicą, że zaczyna się on z
              małej litery. Łatwo również sprawdzić, że to nie te same osoby.
              • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 11.09.02, 20:28
                Z tego wynika że czeka nas magiel a skoro tak to może jakiś przedstawiciel
                zapyta pana Rysia czy prawdą jest że jego syn / pana Rysia / pobił i to mocno
                kogoś na wiosnę tego roku. Syn pewnie dorosły i Rysio nie może za to
                odpowiadać tyle że jest to ktoś z kręgu naszej s-pni / jego rodzina tu
                pracuje/ więc Rysio ponoć zagroził że jeśli doniosą na policje to tą rodzine
                posunie z roboty. Podobna historia jest ponoć z babcią Stefańczuk z rady
                której syn też narozrabiał a Rysio układami w resorcie pewnie razem z
                Jarząbkiem to zatuszowali i teraz Stefańczuk gra jak każą. Gomoła który wszedł
                do rady na 100% przekabacony został przez Rysia bo przed ZP wiele razy się
                kontaktowali. Gomoła ponoć jest prawnikiem więc jeśli on nie widzi że rysio i
                rada uprawiają bezprawie to jest albo kupiony albo osioł.
                • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 11.09.02, 22:07
                  Jeśli jest prawdą to co pisze aak w swoim poście, to czekaja nas na JARACH
                  wspaniałe perspektywy!

                  Ciekaw jestem, jak długo spółdzielcy będą tolerować taka sytuację i dawali się
                  okradać, bo wiadomo, że tu chodzi o pieniądze. Pan Rysio wykombinował sobie, że
                  jak poprzednie orły tj. Cichocki i Baran mogli rządzić spółdzielnią, to
                  dlaczego nie on, zwłaszcza że według swego mniemania jest prawnikiem, w co
                  uwierzyło kilku osłów.

                  Nic nam chyba nie pozostaje do zrobienia, jak organizować pikiety przed
                  spółdzielnią z transparentami, co się dzieje w jej siedzibie. Może to przemówi
                  chociaż trochę do ludzi i wymienią część przedstawicieli. Niektórzy z nich mają
                  spore zaległości czynszowe i boją się przyjść na zebranie przedstawicieli, żeby
                  tego nie ujawniono. Podobno dotyczy to również dosyć znanej na terenie Ursynowa
                  pani. Ta jednak przychodzi i wychwala zarząd pod niebiosa licząc na jekieś
                  umorzenia odsetek.

                  Umieram z ciekawości, czego jeszcze dowiem się o swoich sąsiadach tak mądrze
                  mówiących o ich trosce o los spółdzielców.
                • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 12.09.02, 17:20
                  Drogi przyjacielu aak.w twoich wypowiedziach czytamy:ponoć, ponoć, ponoć itd.
                  A Ja słyszałem że ponoć Twoja córka dała dupy Gnychowi,ponoć synek naćpany
                  wydymał córkę babci klozetowej.
                  I tak ponoć i ponoć.
                  Gościu jeśli masz na to dowody to wal z grubej rury a nie ponoć i ponoć.
            • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 12.09.02, 17:10
              Drogi kolego jesteś cienki Bolek na początek naucz sie pisać bez błędów.
              No chyba że masz taki styl bycia.
              Nie było jeszcze Zarządu w naszej Spółdzielni którego by nie osrano.
              To nie ważne czy mieli studia czy nie, osrywano każdego od góry do dołu.
              Każdy był zły i kombinator, taką teorję spiskową może wymyśleć tylko złodziej i
              menda.
              Nie wiem ile osób powinno pracować w naszej Spółdzielni nikt jeszcze nie
              wymyślił jakiegos wzoru.
              Pozdrawiam Cię cienki Bolku pa.
              • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 20:10
                Dudek to ty nie powinieneś się nazywać tylko DUPEK i to wulgarny.
                Pisząc już teraz do normalnych ludzi to to co było pisane o synu Rysia i snu
                Stefańczukowej sie potwierdza. Z nowości to pani Jeznach / nowa w radzie /
                jest zadłużona na ok. 8.000 zł. /słownie osiem tysięcy / i oczywiście w
                trakcie wyborów pan Rysio tego nie podnosił bo ma ją w garści. To już jest
                chyba proste do sprawdzenia czy członek rady zalega czy nie i nie może tu być
                bajeru o ochronie danych osobowych. Rysio też nie może udawać głupiego że nie
                wie o zadłużeniu bo to oznacza że się nie nadaje. Ta znana pani o której ktoś
                pisze to była gwiazda estrady i zalega co kawałek a Rysio nie od dziś to
                toleruje. Kwiatków jest więcej a w zasadzie to nie kwiatek a Jarząbek stojący
                murem za Rysiem. Ma powody bo powiększył po mistrzowsku mieszkanie o 40 m2
                zabudowując korytarz. Kwestia pieniędzy czy kiedy i ile z tego ma spółdzielnia.
                Cicho siedzący na wrazie czego Czerwiński najbliższy przyjaciel Rysia ma
                dzięki Rysiowi poza kolejnością wyrychtowaną chałupe / Dunikowskiego 6 /
                dookoła / parkingi/ i nie tylko to. Zaprzyjaźnione osoby obiecują wkrótce
                liste przedstawicieli których dzieci i nie tylko załapały się na odzyskane
                mieszkanka.
                Jeszcze troche i wniosek będzie jeden kto Rysia wróg mój przyjaciel.
                Schował się w cieniu Machniewicz. Nie wie biedak co robić - kto może być górą.
                Sprzedał się poprzednio Rysiowi za obietnicę zostania przewodniczącym rady.
                Będzie więc chyba dwóch bo Gomole obiecał to samo. Machniewicz musi chodzić na
                sznurku bo w końcu Rysio zatrudnił w s-pni dwie jego przyjaciółki. Jak Dudek
                będzie chciał to dokładnie powiem które. Machniewicz niby w naszym interesie
                chodzi za wykonawcami a tak naprawdę to kombinuje jak ich zmusić by kupowali w
                jego hurtowni materiały budowlane. To co tu opisane to oczywiście fikcja....?
                • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 12.09.02, 20:52
                  Jako członkowie spółdzielni czekamy nadal na ciekawe wieści z tego bagna, w
                  jakim się teraz znajdujemy dzięki kochanej radzie nadzorczej, która w swej
                  znakomitej większości za diety sprzedaje się przeważnie każdemu zarządowi.
                  Nie wiem, co komu obiecuje pan Rysio, ale jesli chodzi o Machniewicza, to
                  słyszę od częstych bywalców spółdzielni, że przebywa on w niej prawie stale. Z
                  drugiej strony wiadomo z Pasma, że w firmie MAJORDOMUS jest jakimś
                  kierownikiem. Rodzi się pytanie, jak to jest możliwe, ze zamiast przebywać w
                  swojej firmie, stale rezyduje u boku pana Rysia. Pewnie coś z tego jest.
                  Pani Jeznach to teraz rzeczywiście odpowiednia osoba na właściwym miejscu -
                  będzie podejmować decyzje o wykluczeniach członków zalegających w opłatach np.
                  2000 złotych, bo i za takie zaległości już wykluczano.
                  Bardzo interesujace, jak się zachowa pan prawnik, który postawił sobie za punkt
                  honoru unormowanie sytuacji w JARACH zgodnie z prawem.

                  Jeśli chodzi o DUDKA, to sądząc po języku, stylu i wiernopoddaństwie obecnemu
                  zarządowi,jest to wschodząca gwiazda biznesu z JARÓW czyli poborca opłat na
                  bazarku za Megasamem, były członek rady nadzorczej, stawiający ostatnio budki
                  wzdłuż południowej ściany Megasamu, Piotruś Pan. Za takie koncesje ze strony
                  kolejnych zarządów JARÓW trzeba się jakoś odwdzięczać.

                  Wydaje mi się, że trzeba zacząć składać do zarządu podania o remonty mieszkań,
                  tak jak to podobno uczyniono Czerwińskiemu. Myślę, że jak załatwił swoje
                  sprawy, to w trosce o swoich sąsiadów poprze takie wnioski. Będę musiała jutro
                  dowiedzieć się w spółdzielni ile trzeba czekać na taki remont.

                  Pozdrawiam i czekam na nowe wieści
                  • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 12.09.02, 21:15
                    To Piotruś J. teraz pobiera opłaty? Świat się kończy!!! Faktem jest, że
                    pyskówki i wywlekanie osobistych spraw na ZP to zwykła szara codzienność w
                    Jarach. Ktoś ci coś wytyka, członku Rady? To ogłoś publicznie, że ma kochankę
                    albo nie powinien zabierać głosu, bo buduje drugie mieszkanie (co z tego, że za
                    własne pieniądze), albo właściwie z czego kupił sobie tę brykę, albo kto mu
                    załatwił tytul magistra, bo przecież widać, że głupi. Najfajniejsze są awantury
                    między byłymi a obecnymi członkami RN. Palce lizać!
                    Spieszę poinformować PT Jarowiczów, że inne zbiorowości mieszkańców są jednak
                    inne. Może dlatego, że przychodzą tłumnie na zebrania? Może dlatego, że wybrali
                    ludzi, którzy prowadząc te zebrania trzymają pieniaczy za pysk?

                    PS. Czy członkowie SMB mają wiedzę na temat, jak np. utylizacja posegregowanych
                    śmieci może przyczynić się do obniżki lub zamrożenia opłat eksploatacyjnych?
                    Czy w jakiejkolwiek RN ktoś pokusił się o takie wyliczanki? Aha, czy
                    ktokolwiek zdaje sobie sprawę, że pojemniki na śmieci (niegabarytowe) są
                    zapełniane (widziałam!!!) przede wszystkim przez nie-mieszkańców?
                    • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 12.09.02, 21:38
                      Iwa.ja ma sporo racji pisząc o sytuacji w JARACH, ale przecenia możliwości
                      obecnej rady pytając, czy się zajmuje takim czymś przyziemnym jak sprawa
                      segregacj śmieci. Przecież obecna rada zajmuje sie jedynie intronizowaniem pana
                      Rysia i to wszystko. Od czerwca ubiegłego roku podjęła tylko trzy uchwały w
                      sprawie członka zarządu i wynagrodzenia dla członków tego organu. Na kolejnych
                      zebraniach RN będą podejmowane kolejne próby uczynienia Rysia prezesem, jeśli
                      to się uda, to trzeba się będzie zająć wynagrodzeniem dla niego (tak mówi
                      porzadek najbliższego zebrania RN). Później trzeba będzie wynagrodzić jakoś
                      sojuszników z rady i szarpać się z nimi o wypełnienie składanych im obietnic.
                      Co na przykład wyduma Komisja Lokali, Garaży i Gruntów pod przewodnictwem
                      Sztolcmana. A przewodniczący komisji technicznej Machniewicz przecież nie
                      rozumie, co czyta. Przewodniczącym komisji rewizyjnej z kolei został prawnik -
                      podejrzewam, że nie ma zbytniego pojęcia o finansach i Krętkiewicz go ogra. Co
                      wobec tego tacy ludzie mogą z siebie wydać dla dobra ogółu?
                      Innymi sprawami nie należy się zajmować bo to tylko strata czasu.
                      • Gość: bk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 21:54
                        Wspomnialeś o Kredkiewiczu czyli wice prezesie. Ludzie kto przekaże wiadomości
                        co robił w poprzedniej robocie NA SKRAJU. Tu to chyba kombinuje z
                        Machniewiczem widać ich było ostatnio stale razem.
                        • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 12.09.02, 22:04
                          Ludzie, ale może zastanówcie sie bez pyskówek typu, co pan K. robił "Na
                          Skraju", co można zrobić z tym fantem. Już jestem dość daleko od tego
                          wszystkiego, ale zdaje się, że istnieje coś takiego, jak audyt czy kontrola
                          spółdzielni. Zdaje się, że zarzucił ten obowiązek niejaki Petrykowski.
                          Spróbujcie!
                          I powtarzam: wersja oddzielenia się poszczególnych budynków (ferowana swojego
                          czasu przez Panią Jurkiewicz) na wspólnoty wcale nie jest trudna. Może tylko na
                          początku trochę boli kieszeń.
                          • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 13.09.02, 00:57
                            prawda jest taka: wszyscy narzekaja, a na zp same staruchy i te same twarze.
                            narzekac zawsze latwo, ale kto z was cos zrobil? ja na przyklad przesunalem
                            ten chory parking. i sie udalo, mimo, ze prezes mowil, ze to niemozliwe.
                            krztykowac zawsze najprosciej. moze czas na czyny koledzy frustraci?
                            • Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.09.02, 18:51
                              kochani moi
                              Jutro 16 września 2002 r.

                              przełomowy moment dla losów wielotysiecznej wspolnoty mieszkańcow jary. Jeśli
                              ktoś nie wie o czym mowie, troche historii:

                              1. na Zebraniu Przedstawicieli w dniu 8 czerwca 2001 r. w sklad Rady Nadzorczej
                              ponownie już wchodzi znany wszystkim jego wyskość Ryszard Sołtysiak

                              2. jako przewodniczący komisji zajmującej sie przydziałem lokali mieszkalnych
                              sprawnie i żwawo zozdysponowuje swoim poplecznikom lokale pochodzące z
                              eksmisji, której jest motorem i organizatorem nie bacząc na ciężka sytuację
                              finansową zadłuzonych wielodzietnych i niejednokrotnie bezrobotnych rodzin.
                              łatwo bowiem wyrzucic kogos z 60 m na bruk i piekny metrarzyk mieć do
                              dyspozycji swojej czy kolesi z druzyny.
                              Owczesny prezes Zarzadu Wojciech Baran nie chcąc sie narazic panom z Rady oraz
                              w trosce o swój ciepły kącik przymyka oczy na przekrety przewodniczącego
                              komisji R. Sołtysiaka bebniacego w jeden bęben wraz ze Zbigniewem Czerwińskim.

                              3. liczne ataki ze strony mieszkańców sprawiają ze Wojciech Baran nie moze
                              ulegać juz Radzie. Stawia opór. Panowie przestaja juz grać razem.

                              4. Rada Nadzorcza szykuje Zarządowi wojne. Miejsce mają ataki mertorycznie
                              obmyslone i podział ról. Głowne zarzuty i zaczepki dotyczą jak wiadomo trzech
                              interesów:
                              komputeryzacji SMB, restrukturyzacji zatrudnienia i inwestycji mieszkaniowej.

                              5. Ryszard S. wraz z Z. Czerwińskim knuja odwołanie dwóch członkow
                              dotychczasowego Zarządu. Miejsce Wojciecha Barana (prezesa zarzadu) ma zająć
                              osobiście Ryszard Sołtysiak zas stołek zastepcy d/s techn-eksploat.
                              A. Cichockiego planuje sie dla Zbyszka Czerwińskiego.

                              6. Dochodzi do dwóch prób odwołania. Z których druga staje sie skuteczna.
                              w dniu 7 marca br. Ryszard Sołtysiak wraz z kolesiami odwołują swojego kolegę
                              z funkcji Prezesa Zarządu bez podania jakichkolwiek merytorycznych przesłanek.

                              7. Czujac pismo nosem A. Cichocki na kolejnym plenum rady sam sklada
                              rezygnacje nie chcąc być dłuzej upokarzany i skazywany na niepewna przyszłośc
                              zawodową.

                              8. Aby zachować pozory przestrzegania regulaminow Rada ogłasza konkurs!!
                              stołek Barana ma byc sprzedany Sołtysiakowi. Tylko za jaką cenę???(o tym
                              poźniej)

                              9. Sołtysiak zostaje jednogłosnym chórem odelegowany z ramienia Rady do
                              czasowego pełnienia obowiazków prezesa Zarzadu do "rzekomej chwili"
                              rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko prezesa i jego zastepcy.
                              przyznaje mu sie duzo wyzsze wynagrodzenie niz miał dotychczasowy boży
                              W. Baranek, słuzbowy telefon i 700 km miesięcznego limitu na prywatny samochód
                              na dojazdy do gminy itd. ( osobom nie bedącym kierowcami pragnę zaznaczyć ze
                              paliwa o równowartości 700 km starczyło by spokojnie na dojazd nad bałtyk i
                              częściowo z powrotem)

                              10. Sołtysiak wkracza do akcji. teraz nalezy zamydlic oczy mieszkańcom
                              i stworzyć tzw. pozory mające ułatwić druga połowę spisku. Komunistyczne
                              obbiecanki i nic nie znaczace słowa graja pierwsze krzypce w orkiestrze.
                              Punktem docelowym teraz staje sie zdobycie poparcia M. Nizielskiego -
                              przewodniczącego Rady.

                              11. duzo wysiłku sporo kombinowania z ksiegowym ale nie dla dobra ogółu, nie
                              dla społeczności tylo po to aby sprawozdanie z wyk. półrocznego olsniło swymi
                              liczbami mniej czy wcale nie znających sie na rzeczy spółdzielców. Wystepy na
                              podium, fikcyjne reżimy finansowe ,slowa o tym jak duzo juz zrobiono, jak
                              zarzad w nowym składzie działa, CAŁA KAMPANIA REKLAMOWA SOŁTYSIAKA
                              a w cieniu :
                              zastraszanie i kupowanie pracowników, podsłuchy telefoniczne i pluskwy w
                              pokojach. węszenie kontaktów pozasłuzbowych, gnojenie i upoarzanie,
                              przeszukiwanie pokoi po godzinach i wpajanie zasad donoszenia ( jeden na
                              drugiego.)tworzenie rywalizacji, braku współpracy miedzy słuzbami spółdzielni
                              poprzez nierówne i niesprawiedliwe traktowanie.

                              12. liczne Oklaski nieswiadomych i mniej madrych utwierdzaja Pana R. S.
                              o słuszności startowania w konkursie. Rada i akcept mniejszosci członkow
                              spółdzielni tworzą plecy bylemu kolesiowi MSW. Startuje.

                              13. pozostaje juz jedynie ustawienie komisji konkursowej.
                              na tle braku chętnych i niewielkich starc pomiedzy relacjami Zarząd _Rada skład
                              komisji nie jest zadowalajacy dla jego wysokosci RS

                              14. karty ocen sa fałszowane poprzez ich notoryczne poprawianie i przepisywanie
                              na nowo ilosci punktów w zalezności od sytuacji. Przewodniczacy Rady
                              M. Nizielski nie mogąc już tolerować dłużej takiego postepowania a bojac sie o
                              własny tyłek i mozliwość podejrzewania go o uczestnictwo w spisku , podaje sie
                              do dymisji.

                              15. Wychodzi na jaw ze starania Ryska zawiodły pod tym wzgledem. Nizielski jest
                              przeciw niemu! autorytet NIZIELSKIEGO sprawia ze Rada rozłamuje się.

                              16. Sołtysiak zaczyna popijac.
                              Ma jednak w ręku cały czas lejce. zastraszeni podwładni robią co im karze toteż
                              materiały i sprawozdania tworzone są dla "oka mieszkańców", ujmuja
                              oszczędnosciami, sprawnoscia i organizacja co nie idzie w parze z prawdą.
                              lojalnosc pracowników wzgledem Zarządu to motto Sołtysiaka.

                              17. Bojkot pod kierownictwem Nizielskiego podczas próby wyboru Soltysiakaw dniu
                              6 czerwca 2002 r.
                              Czajka, Frączek, Pecul i Nizielski - łamią quorum i uniemozliwiają osadzenie
                              Ryszarda na miejscu (jego niegdyś dobrego kolegi) Wojtusia Barana.

                              18. Zebranie Przedstawicieli dwa dni poźniej (oczarowane Koperfildem czytaj
                              Soltysiakiem) odwołuje Czjke , Fraczek i Nizielskiego z racji kontr-obozu
                              wzgledem MSW. Pecul cudem 0,7 głosu zostaje w Radzie.

                              19. Dobrani zostają: Kuranowska, Sztolcman i jeszcze ktos.
                              niby pozytywna zmiana jednak nowej radzie zaczynaja sie otwierac oczy.
                              sołtysiakowi nie idzie juz tak gładko jak z dotychczas.

                              20. odchodzi na nowo smarowanie i obiecywanie jak w tej piosence "komu auto?,
                              komu chate?, komu awansować tate? " wiekszość na to idzie, no bo czemu by nie
                              szybki dorobek jest doceniany w takich gremiach.

                              21. kolejny rozłam poglądów Rady wynika ze stokroć słusznych spostrzezeń
                              Kuranowskiej. Kurczewski, Machniewicz i Machała popierają wiec zdanie
                              kolezanki z Rady i tym samym utożsamiają się z poprzednią czwórką ( Nizielski,
                              Pecul, Czajka, Fraczek). Wyjątek stanowi tu Machniewicz który rezygnuje z
                              własnego zdania sprzedajac sie za obiecany stołek kierownika działu remontów.

                              22. ale i na to Ryś znajduje sposób. Zebranie Przedstawicieli.
                              kolejna czwórka kontr-obozu zostaje wyeliminowana z gry!! teraz juz idzie
                              gładko, furtkę do rady otworzono: przyjacielowi Soltysiaka po fachu M. Gomole -
                              mlodemu zdezorganizowanemu prawnikowi, podobno nie głupiemu ale
                              skorupcjowanemu
                              i rozchwianej psychicznie J. Jeznach, nieszczęśliwej samotnej i chorej kobiecie.

                              23. JUTRO 16 WRZEŚNIA 2002 o godz. 18.00 w siedzibie spółdzielni OPOZYCJA
                              Sołtysiaka SKŁADAJĄCA SIE Z 11 CZŁONKÓW Rady
                              będzie dokonywała kolejnej ( i tym razem skutecznej) próby obsadzenia jego
                              wysokości na siedzeniu bylego Wojciech Barana PREZESA SPÓŁDZIELNI.

                              zAPRASZAM WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH jutro O 18.00 DO SPÓŁDZIELNI
                              KAZDY MIESZKANIEC MA PRAWO BRANIA UDZIAŁU W POSIEDZENIACH rADY!!
                              JA TEŻ PRZYJDE.
                              MOJ APEL
                              nie piszmy komentarzy, nie krytykujmy tylko:
                              W E Ź M Y N A S Z E S P R A W Y W E W Ł A S N E R Ę C E .










                              • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 15.09.02, 19:24
                                wiesz Obserwatorze co? Przecież wiele osób na Jarach nie ma netu. A może uda Ci
                                się jeszcze dzisiaj szybciutko wydrukować to, co napisałeś i rozwiesić po
                                osiedlu. To mocne. Może ludzie się wreszcie obudzą...

                                • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 16.09.02, 20:50
                                  Pani Iwo ma Pani racje nie wszyscy maję net.
                                  Ale pisanie głupot i oszczerstw nie trzymających się kupy napewno nie przynosi
                                  zaszczytu nam wszyskim.
                                  Od momentu kiedy w necie pojawiły się wypowiedzi naszych mieszkańców utarło się
                                  w warszawie powiedzenie " GŁUPI JAK JAROWICZ ".
                                  I przyznam że wszyscy któłrzy piszą te głupoty, kłamstwa i intrygi prawda Panie
                                  Gazy, do nich należą.
                                  Nie jestem biegły w prawie sółdzielczym ale napewno jest możliwe żeby można
                                  było wydzielić się, założyć wspólnotę i pokazać że jesteście mądrzy a reszta to
                                  matoły.
                              • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 16.09.02, 20:42
                                Panie obserwator Pana wiedza na temat spółdzielczości mieszkaniowej jest równa
                                zeru.
                                Są ludzie którzy wstydzą się obnosić ze swoją głupotą i właśnie Pan do nich
                                należy.
                                Pana intrygi i podbużanie ludzi przyniesie mizerny wynik.
                                My wszyscy mamy dosyć takich głupków.
                            • Gość: Dudek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 16.09.02, 20:57
                              Panie Pagero tak trzymac dalej.
                              Tylko że warjatów sie laczy a nie z nimi rozmawia.
                              Tacy działacze jak Gazy czy Gnych swoimi połysłami mało nie doprowadzili nas do
                              bankructwa.
                              Moim zdaniem wszyscy członkowie R.N. i kandydaci powinni poddać się badaniom
                              psychiatrycznym.
                              Panie Gazy to Pan kombiował i kombinuje razem z picernią która zalega Jarom
                              ponad 100000,oo zł.
    • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.134.* 16.09.02, 00:01
      Ten wątek to doskonała ilustracja przysłowia "Mądry Polak po szkodzie".
      Najpierw pracowaliśmy usilnie przez kilka lat na wyniesienie na piedestał
      spółdzielczy tj. do zarządu i rady nadzorczej kilka osób, które okazały się
      stosunkowo szybko mętnymi typami. Ale ci, co teraz chcą ratować ukochaną
      spółdzielnię, mieli klapy na oczach i stale dawali im jeszcze jedną szansę.
      Dlatego ich obecne zabiegi chociaż z punktu widzenia interesów przeważającej
      części spółdzielców są jak najbardziej wskazane, wydają mi się nieszczere i
      koniunkturalne. Żeby nie być gołosłownym, postaram się ustosunkować do postu
      Obserwatora

      Moim zdaniem, w poniedziałek nie zajdą jakieś przełomowe dla JARÓW wydarzenia.
      Nie takie już rzeczy przeżywaliśmy. Jeszcze trochę pieniędzy do stracenia mamy.
      Jeśli natomiast Obserwator przekazuje swoim sąsiadom historię, to niech to
      czyni rzetelnie.

      Pan Rysio (Sołtysiak) wszedł ponownie do RN w dniu 22 września 2001 a nie 8
      czerwca 2001. Wraz z ówczesnym zarządem i swoimi kolesiami walnie się wtedy
      przyczynił do zmuszenia wybranej właśnie w dniu 8 czerwca 2001 rady nadzorczej
      do ustąpienia. Rada ta chciała bowiem zrobić porządek z zarządem, który zawarł
      wiele niekorzystnych dla spółdzielców umów, takich jak na komputeryzację,
      konserwację zasobów czy też realizację inwestycji KEN/Wiolinowa. Pan Rysio był
      bowiem głównym autorem pisma skierowanego do przedstawicieli, w którym aż roiło
      się od kłamstw. Oszukani przedstawiciele dali temu wiarę i doprowadzili do
      rezygnacji większości członków wspomnianej RN.

      Jest faktem, że przez kilka ostatnich lat pan Rysio przewodniczył komisji
      lokali, garaży i gruntów, która opiniuje przydział lokali. Dzieją się przy tym
      rzeczy skandaliczne i tu była zgodna współpraca ówczesnego zarządu, pracowników
      spółdzielni(radczyni prawnej pani E. Szczygielskiej) jak i wspomnianej komisji
      pod przewodem pana Rysia. Zwracam uwagę, że zarząd nie musiał stosować się do
      opinii wspomnianej komisji. Również obecne nasze poważne problemy ze skopanymi
      parkingami wielopoziomowymi, za które przyjdzie nam zapłacić, są solidarną
      zasługą wspomnianych osób.

      Dlaczego ustała wspaniała współpraca pomiędzy przedostatnim zarządem w osobach
      W. Barana i A. Cichockiego, tego nie wiem. Gdy zarząd chciał, to potrafił
      zmontować nagonkę na RN. Dlaczego wobec tego nie informował przedstawicieli o
      pewnych praktykach pana Rysia, trudno mi powiedzieć. Skłonny jestem natomiast
      uwierzyć, że pan Rysio zapragnął zostać prezesem, gdy go zwolniono z jego
      ostatniej pracy. Skoro JARAMI mogli rządzić takie "orły" jak Baran i Cichocki,
      to dlaczego nie on. W praktyce i tak wszystkim kręci Grzesio Kretkiewicz (jesli
      chodzi o kasę). Prezesi mu bezgranicznie ufają, bo trzeba przyznać, zna się na
      kreatywnej księgowości - jest źle, ale on wykaże, że jest cacy. Pytanie, jak
      długo.

      W istocie komputeryzacja, restrukturyzacja i realizacja inwestycji KEN?
      Wiolinowa to sztandarowe wpadki przede wszystkim zarządu jak i powołanej 22
      września RN. Straciliśmy mnóstwo pieniędzy, ile jeszcze stracimy, tego nikt nie
      wie. Grzesio Kretkiewicz wypompuje to z nas, bo obecny zarząd i rada nadzorcza
      robią wszystko, aby sprawców wymienionych wpadek nie pociągnąć do
      odpowiedzialności.

      Dochodzę do wniosku, że Obserwator jest sympatykiem panów Barana i Cichockiego,
      których należało już znacznie wcześniej pogonić na cztery wiatry. Uniknęlibyśmy
      wtedy znacznej podwyżki czynszów. Dobrze, że tych "menedżerów" odwołano,
      szkoda, że intencje odwołujących były takie, jak nam wiadomo teraz. Na czym
      miały polegać upokorzenia Cichockiego, tego nie wiem. A może chodzi o
      powierzenie mu przez durną radę pod wodzą Nizielskiego stanowiska prezesa do
      spraw techniczno-eksploatacyjnych. Jego znajomość techniki(Cichockiego)
      sprowadzała się do posługiwania sie telefonem komórkowym i pociągania za
      sznurek w toalecie! Za inne sznurki(intrygi i posunięcia personalne) ciągnął
      całkiem skutecznie.

      Każdy orze jak może i trudno mieć do Rysia pretensję, że marzy mu się stołek,
      jak inni go na niego wpychają. Nie mogę się zgodzić z Obserwatorem, że w tym
      całym cyrku jedyną przytomność wykazał Nizielski wraz z kompanią. On po prostu
      chciał tu powtórnie wprowadzić swego kolegę Nicińskiego, a że kiepsko rachował,
      to poległ. Nie róbcie z niego bohatera, bo taplał się w tym gównie, jak to było
      dla niego wygodne.

      Co do popijania przez Rysia - cecha przydatna w działalności gospodarczej i
      jeszcze przy takich stresach. Może dlatego coś chlapnie, bo na trzeźwo nie
      powinien. Ale dzięki temu wiemy, co myśli w rzeczywistości. Że próbuje ująć w
      karby załogę, to chyba dobrze - co np. robi taki specjalista od kontroli
      wewnętrznej, który "zlikwidował" bez żadnych dokumentów magazyn o wartości 200
      tys. złotych? Grzesio sie tu nie mieszał zajęty pisaniem dobrego sprawozdania.

      Rozdzielanie Inflant przez Rysia - trzeba złożyć jakieś podanie, żeby było
      czarno na białym, do czego się zobowiązał. Później można mieć taki wiatrak w
      głowie z obietnicami, jaki ma Machniewicz, Kuranowska, Machała czy też
      Kurczewski.

      Ostatnie zebranie przedstawicieli, na którym pogoniono Kuranowską, Machałę i
      Kurczewskiego to dowód na to, że władza ma rację. Rysio przetrenował już to 22
      września i jak wtedy wypaliło to dlaczego nie miało i teraz. Ciekawszy jest
      natomiast nowy skład RN. Wiele osób słyszało, jak Rysio nakazywał swojej radzie
      głosowanie na kilka osób, "bo one są niegroźne" - łatwo nimi sterować mając
      tzw. haki. Ciekawe, jak teraz członkowie rady i przedstawiciele połkną tą żabę.
      Wieloletni członek RN bredził o jakimś zawieszeniu jednego z nowych członków
      tego organu. Przez tyle lat jeszcze nie zapoznał się ze statutem spóldzielni i
      regulaminem RN.

      Nowy członek RN i jednocześnie nowy przewodniczący komisji rewizyjnej RN -
      Marcin Gomoła chyba jest oceniany zbyt surowo przez Obserwatora. Niektóre
      zarzuty pod jego adresem wydają mi się pomówieniami. Dajmy mu zaistnieć jako
      prawnikowi i skierujmy do niego nasze zastrzeżenia i uwagi odnośnie tych
      krętactw w spółdzielni. Wierzę, że da sobie radę i wreszcie zaprowadzi porządek.

      Na koniec Rysio - chyba na tyle go poznaliśmy, że nie mamy wątpliwości, co chce
      zrobić. Zadeklarowł na ostatnim zebraniu przedstawicieli, że nie będzie
      udostępniał członkom spółdzielni, a więc i członkom RN, dokumentów niewygodnych
      dla niego. Niech wobec tego utworzy prywatną firmę i zatrudni w niej swoich
      sojuszników a przede wszystkim Zbysia Czerwińskiego, który też załatwił sobie
      wiele rzeczy poza kolejnością.

      Wydaje mi się, że można jutro przyjść na ponowną elekcję Rysia, bo zabawa
      będzie za darmo. A że za kilka miesięcy bedziemy go odwoływać, to już inna
      sprawa - mamy to we krwi. Ponadto liczę, że Obserwator lub ktoś z nim
      zaprzyjaźniony przyjdzie z doniesieniem do prokuratury, które z przyjemnością
      podpisze część świadków jutrzejszego zgromadzenia

      • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 16.09.02, 21:04
        Jarowicz czytaj Gazy najwiękrza wesz naszej sółdzielni.
        • iwa.ja Każdego człowieka trzeba szanować, ale... 16.09.02, 21:34
          ...wyjątek, rzeczywiście, trzeba zrobić wobec osobnika o nazwie Gazy. Co do
          tego zgadzam się z przedmówcą. Ten facet to po prostu gnida, realizująca się w
          podżeganiu, konfliktowaniu, szukaniu dziury w całym itd. Od jakiegoś czasu
          jestem odległa od bieżących problemów Jarów, ale naprawdę dobrze je (oraz
          Gazego, specjalnie nie mówię "pana Gazego") przez prawie 20 lat poznałam.
          Zastanawiam sie, ile jeszcze czasu upłynie, zanim ludzie przestaną się
          zatrzymywać przy wyłażącym z krzaków Gazym i słuchać go. Okres, kiedy ma on
          cokolwiek do czynienia z RN (a to przecież wiele lat) to wieczne konflikty.
          Daleka jestem od spiskowej teorii dziejów, ale wydaje mi się, że byłoby i
          spokojniej, i porządniej w Jarach, gdyby ktoś wreszcie powiedział, że "król
          jest nagi". Dlaczego pozwalacie, by w Waszej obecności obrażał innych ludzi?
          Dlaczego tolerujecie to, że on pociąga za sznurki, a na ŻADNYM ważnym
          dokumencie nie ma jego podpisu?
          Może nie odpowiada mi sposób wyrażania niektórych opinii, ale przyznaję, ja
          jestem już wolna od tego gówna. Kto wie, jak bym tu pisała, gdybym nadal
          mieszkała na Jarach.
          PS. Czy nie mozna po cichu przekonać niektórych członków RN, by na posiedzenie
          Rady mógł przychodzić dziennnikarz? A zresztą, w tłumie mieszkańców (którzy
          przecież mają prawo uczestniczyć w posiedzeniach) można go zgubić...
        • Gość: j@ro Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.09.02, 21:39
          21.36 po posiedzeniu Rady.
          nowym prezesem został Sołtysiak.
          wyboru dokonano łamiąc prawo i statut.
          na Zebraniu Przedstawicieli dalsza częśc dzisiejszego widowiska. obecna na sali
          mecenas Szczygielska nie wyłapała podstawowych uchybien prawnych.
          wrzawa mieszkańców ocenila ja jako złego prawnika pracujacego dla obrony
          sołtysiaka. jakis palant kręcił kamerą. statut nie bedzie uchwalony na Zebraniu
          Przedstawicieli bo mecenas szczygielska nie chce rąk sobie brudzic.
          uratowała sołtysiaka i od reszty prawniczej roboty odsuwa sie w cień.
          sami osadzćie. sam widziałem. sam pisze. powodzenia spółdzielcy.
          ja stad spadam!
          opozycja wraz z nowym prezesem swoimi autami udali sie w stone centrum miasta
          prawdopodobnie opijac sukces. teraz czekac czy pan obiecalski spełni obietnice
          swoim kolegom z druzyny, za pozytywny wynik głosowania w sprawie jego powolania?



          • Gość: 5-ciolinek Re: Konflikt na osiedlu Jary, czy nie czas na sąd? IP: *.pl 16.09.02, 23:44
            Drodzy mieszkańcy, członkowie SMB Jary, wszystkie nieprawidłowe uchwały (ZP czy
            RN) zawsze można zaskarżyć sądownie. Kto potrafi złożyć odpowiedni wniosek?
            Może dzięki sądowej procedurze ukróci się bałagan?
          • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 18.09.02, 21:57
            Panie J@ro a najbardziej to Pana gardło boli, że Pan się na tą imprezkę nie
            załapał.
            Jestem pewien że jeśli by Pan gulgotał razem z nimi nie pisał by pan tych
            głupot.
            W kraju wolnym i demokratycznym każdy może zapraszać kogo chce i gdzie chce
            i nie musi pytać takiego gumofilca jak pan o zgodę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka