Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

    • Gość: ab Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.92.* 21.10.04, 14:16
      Rada nadzorcza nie kontroluje nawet zwrotu kosztów za wymieniane okna.Kolejka
      po 20 proc.zwrot za koszty poniesione przez lokatora wydłużyła się o przeszło
      trzy lata.Krótka symulacja.500 000zł zwrot za okna dla 500 mieszkań,Dodamy
      następne 500 za kolejny rok to już 1000 mieszkań.Następne trzy lata za 300
      000 / Rn obniżyła sumę/.Dzielimy ta sume przez 1000 i mamy 12oo mieszkań. Razem
      wg zarządu 2200 spóldzielczych mieszkań ma wymienione okna. Czyli połowa
      naszych zasobów.
      Gołym okiem bez kontroli finansowych operacji widać, że to bzdura.
      Wystarczy się przejść po osiedlu. Rada Nadzorca chyba siedzi w pomieszczeniach
      bez okien.Trzyletnia kolejka bezradna czeka na Godota.
      W innych spółdzielniach zwracają połowe kosztów i to razem z ceną za montaż.
      W innych spółdzielniach sa juz dawno po tej opłacalnej operacji to bez
      kolejki , ze środków remontowych i innych .Na ogół wszędzie zwracaja od ręki bo
      to fantastycznie się opłaca.
      Oszczędność energii po wymianie okien nowej generacji jest znaczna/czynsze/.
      A u nas i tu przekręt.
      A.B.mieszkanka z Pieciolini.
      • mieszkanie.i.wspolnota Pasożytowanie na sąsiadach 21.10.04, 21:01
        Gość portalu: ab napisał(a):
        > Rada nadzorcza nie kontroluje nawet zwrotu kosztów za wymieniane okna.

        To źle.
        Ale jeszcze gorzej, że praktyka takich zwrotów w ogóle istnieje.
        To klasyczny przykład komunistycznego pasożytnictwa na sąsiadach.
        2000 spółdzielców wymienia sobie okna po 3000 zł każdy = 6 000 000 zł.
        Komuna, przepraszam spółdzielnia uchwaliła dla każdego zwrot 25%, czyli 750 zł.
        Łaczna kwota zwrotów: 1 500 000 (słownie: półtora miliona).
        Te pieniądze zwraca spółdzielnia, czyli wszyscy członkowie (6000),
        powiedzmy że po równo, a więc każdy zapłacił za te okna 250 zł.
        Spółdzielca A, który wymienił okna, zarobił 500 zł.
        Spółdzielca B, który nie wymienił okien, stracił 250 zł.
        W praktyce ubożsi dopłacili bogatszym.
        Bo każdy by sobie wymienił okna - ale nie każdy ma 3 tysiące do wyłożenia.
        Tu mi ktoś zarzuca, że tępię spółdzielczość. To prawda.
        Nie toleruję pasożytnictwa, kryjącego się za dętymi spółdzielczymi ideami.
      • Gość: Jaromir Gazy Oszołomy miały rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 22:33
        Dzisiaj w siedzibie KIBR odbyła się rozprawa przeciw biegłej badającej nasze
        sprawozdanie finansowe za rok 2002. Zainteresowanych odsyłam do postów w tej
        sprawie w okresie maj - czerwiec 2003 w tym wątku a to po to, żeby przpomnieli
        sobie co "mądre głowy" pisały w tej sprawie.

        Sąd dyscyplinarny KIBR nie tylko uznał zarzuty A. Rutkowskiej, S. Stawickiego,
        E. Gnycha i moje, ale dorzucił następne i uznał, że istotnie badanie
        sprawozdania finansowego SMB JARY za rok 2002 zostało przeprowadzone przez
        biegłą rewident niezgodnie z zasadami wykonywania zawodu i ustawą o
        rachunkowości i zakazał biegłej wykonywania zawodu przez okres jednego roku.
        Oczywiście, wyrok nie jest prawomocny(oskarżona biegła ma 2 tygodnie na
        odwołanie) ale jest bardzo mało prawdopodobne, żeby wobec ilości i wagi
        zarzutów wyrok mógł być inny.

        Okazuje sie teraz, że spółdzielnia była informowana przez KIBR o prowadzonym
        dochodzeniu i składała w związku z tym wyjaśnienia. Powiadomiona o terminie
        rozprawy, przysłała na nią swego przedstawiciela, który sądowi wręczył pismo,
        że "nie czuje się pokrzywdzoną". Pismo podpisali dwaj znakomici prezesi - R.
        Sołtysiak i G. Kretkiewicz. W moim odczuciu jest skandalem, że osoby
        zarządzające w naszym imieniu majątkiem spółdzielni mają gdzieś takie coś jak
        wiedzę na temat tego, czy sprawozdanie i opinia o nim z działalności kierowanej
        przez nich spółdzielni za rok 2002 są rzetelne czy nie! Dali tym samym jasno do
        zrozumienia, że głowy mają zaprzątnięte czymś innym. Dodam, że ten sam KIBR
        prowadzi podobne dochodzenie w stosunku do biegłej badającej sprawozdanie za
        rok 2003. Panowie prezesi nie nauczyli się niczego, bo znowu twierdzili, że
        wszystko jest w porządku, bo przecież napisała tak biegła, należy jej ufać itp.
        podobne brednie.

        Ciekawe, jakie teraz będa tego skutki. W moim odczuciu należy teraz wystąpić do
        firmy badającej sprawozdanie o zwrot zapłaty z odsetkami i chyba ponownie
        zlecić badanie, bo przecież było ono wykonane w sposób uragający przyjętym
        zasadom.

        Ciekawe, co na to pieski zarządowe i sam zarząd, który chyba nadal będzie szedł
        w zaparte. Co ciekawsze, w czasie przerwy na naradę sądu biegła twierdziła, że
        została przez spółdzielnię wprowadzona w błąd! Co na to członkowie rady
        nadzorczej z roku 2003, którzy głosowali za rekomendowaniem zebraniu
        przedstawicieli tego sprawozdania? Czy teraz przyznają się do swojej ignorancji
        i w związku z tym zrezygnują z członkostwa w radzie nadzorczej(oczywiście ci,
        którzy nadal w niej są). Moim zdaniem nie, bo szkoda im będzie utracić stołek i
        te kochane diety.

        Oczywiście znam już z góry wypowiedzi Leszków, megów itp. osobników
        zaprogramowanych przez najlepszy zarząd ze wszystkich spółdzielni
        mieszkaniowych w Polsce.

        • Gość: rm Re: Oszołomy miały rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:34
          Kurde nie wiem co o tym myśleć.
          • Gość: Jaromir Gazy Re: Oszołomy miały rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 09:52
            W nawiązaniu do postu rm proponuję zadać pytanie zarządowi i niektórym członkom
            rady nadzorczej, dlaczego wprowadzili w błąd przedstawicieli na ZP w dniu 14
            czerwca 2003 apelując do nich o zatwierdzenie sprawozdania finansowego.
            To dzięki nim nie mamy teraz sprawozdania za 2002 rok, bilansu otwarcia 2003 i
            różne, bliżej nieokreślone jeszcze konsekwencje.

            A wniosek z tego taki, że nie należy ślepo wierzyć tzw. autorytetom tj.
            doktorom, prawnikom, biegłym itp., zawsze trzeba zachować trochę zdrowego
            rozsądku i przede wszystkim MYŚLEĆ!
    • Gość: a.gal Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 22.10.04, 17:35
      Szanowny Panie Witoldzie Kalinowski.
      Trochę więcej tolerancji. Mieszkańcy miast mogą wybrać sobie do mieszkania i
      spółdzielnie i wspólnoty.
      To wolny wybór . Sprawą przyszłości są spółki akcyjne gdzie akcją jest
      mieszkanie. Inną strona jest reżim prawny, który bez szwanku nie pozwala wyjść
      z ze spółdzielni .To należy zmienić .Najważniejsze jak zawsze jest otoczenie
      prawne ,gospodarcze i polityczne w którym dane instytucje działają. Samo tylko
      ujadanie przypomina komunę.
      Szanowny Panie Jarosławie Gazy
      Z dużym zadowoleniem przeczytałem Pana informacje o wygranej sprawie w Krajowej
      Izbie Biegłych Rewidentów spółdzielców SMB Jary .Krajowa Izba Biegłych
      Rewidentów to ważny samorząd gospodarczy niezależny w swoich działaniach nawet
      od ministra finansów. Ma obowiązek nakładania na członków KiBR kar
      dyscyplinarnych za naruszania prawa i norm wykonywania zawodu oraz etyki
      zawodowej. /Dziennik Ustaw1994 Nr 121 poz 592/.
      To lekcja dla tych , którzy sądzą, że sprawozdaniami finansowymi można
      manipulować. Temu wreszcie dość. Raport biegłego rewidenta jest przecież ważną
      wskazówką dla przedstawicieli przed podejmowaniem decyzji gospodarczych.. Jest
      również oceną kadr zatrudnianych i wybieranych ludzi w organizacji.
      Sporo Pan napisał w swojej wypowiedzi sporo, ale żadnych konkretów. Proszę
      podać do publicznej wiadomości postawione zarzuty do sprawozdania finansowego.
      To jest Pana obowiązek jako członka Rady Nadzorczej.
      Informacja pozwoli aktywnym członkom spółdzielni obronić przed zagrożeniami
      wspólny majątek.
      • Gość: Jaromir Gazy Do a.gal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 18:23
        Szanowny Forumowiczu,
        cieszę się, że moje informacje jednak niektórych spółdzielców interesują i dają
        im troche do myslenia. Zdaję sobie sprawę, że jako członek rady nadzorczej
        jestem zobowiazany do informowania spółdzielców o wielu sprawach, w tym o
        wspomnianym wyroku.
        Mam świadomość tego, ze moja informacja była ogólna, ale wynika to z tego, że
        nikt z nas nie otrzymał do ręki tzw. aktu obwinienia przygotowanego przeciw
        biegłej badającej sprawozdanie finansowe za 2002 rok. Ponadto jak napisałem,
        wyrok nie jest prawomocny i teoretycznie wspomniana biegła może składać
        odwołanie choć nie wróżę jej sukcesu.
        Szczegółów aktu obwinienie nie mogę podać z tej prostej przyczyny, że choć był
        on odczytywany, to nie byłem w stanie tego zanotować. Być może, uczynił to ktoś
        z tzw. zainteresowanych, bo taki mieliśmy status.
        Oczywiście po wydaniu wyroku pytaliśmy o możliwość jego uzyskania wraz z
        uzasadnieniem, ale powiedziano nam, że ponieważ nie jesteśmy stroną, nie możemy
        go otrzymać. Z kolei jedna z osób zainteresowanych uzyskała poźniej informację,
        że jednak będzie to możliwe w oparciu o ustawę o dostępie do informacji
        publicznej, ale musi minąć dwutygodniowy okres na złożenie ewentualnego
        odwołania przez ukaraną biegłą. Tak więc musimy cierpliwie czekać, w
        międzyczasie zdobywamy informacje o skutkach tego orzeczena dla nas jako
        spółdzielców. Nie chcę odtwarzać z pamięci niektórych zarzutów aby nie dać
        swoim przeciwnikom argumentu, że kłamię przy jakimś mimowolnym przeinaczeniu.
        Ale chyba się nie pomylę, że głównymi zarzutami było sporządzenie aneksu do
        opinii po przyjęciu sprawozdania finansowego przez przedstawicieli w pierwszej
        części ZP, brak jasnego stanowiska w sprawie przekroczenia wydatków funduszu
        remontowego i brak powtórnego badania rachunku przepływów piniężnych.

        Myślę również, że spółdzielnia po otrzymaniu powiadomienia o tym wyroku wystąpi
        jednak do KIBR z wnioskiem o przesłanie go, bo trudno sobie wyobrazić, że
        ponownie skompromituje się wyrażając tym samym kolejny raz swoje
        desinteressement. Oczywiście są inne organy i instytucje, które naszym zdaniem
        ten wyrok z KIBR zapewne uzyskają, ale to trochę potrwa.

        Tu mogę tylko poinformować, że na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej
        wystąpię z wnioskiem o zwrócenie się spółdzielni do KIBR o wyrok i następnie
        rozpatrzenie go przez radę nadzorczą. Oczywiście za wynik moich zabiegów nie
        ręczę ze względu na obecny skład tego organu.
      • mieszkanie.i.wspolnota Re: Konflikt na osiedlu Jary 22.10.04, 19:45
        Gość portalu: a.gal napisał(a):
        > Szanowny Panie Witoldzie Kalinowski.
        > Trochę więcej tolerancji. Mieszkańcy miast mogą wybrać sobie do mieszkania i
        > spółdzielnie i wspólnoty.

        Szanowny Panie a.gal,
        Tolerancyjny to ja jestem, ale nie dla tych, którzy pasą się za moje pieniądze.
        Rozumiem, że jest Pan jednym z owych spółdzielców A, którzy zafundowali sobie
        okna, i którym spółdzielcy B dopłacili do tych okien. Ja jestem spółdzielcą B.
        Czy byłby Pan łaskaw oddać mi 250 zł, które do Pana dołożyłem?
        • mieszkanie.i.wspolnota Pasożytowanie na sąsiadach 22.10.04, 20:06
          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

          > Gość portalu: a.gal napisał(a):
          > > Szanowny Panie Witoldzie Kalinowski.
          > > Trochę więcej tolerancji. Mieszkańcy miast mogą wybrać sobie do mieszkani
          > a i
          > > spółdzielnie i wspólnoty.
          >
          > Szanowny Panie a.gal,
          > Tolerancyjny to ja jestem, ale nie dla tych, którzy pasą się za moje
          pieniądze.
          > Rozumiem, że jest Pan jednym z owych spółdzielców A, którzy zafundowali sobie
          > okna, i którym spółdzielcy B dopłacili do tych okien. Ja jestem spółdzielcą
          B.
          > Czy byłby Pan łaskaw oddać mi 250 zł, które do Pana dołożyłem?
          • krzysztof.pecul Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 21:33
            Gość: Jaromir Gazy napisał 21.10.2004
            "Okazuje sie teraz, że spółdzielnia była informowana przez KIBR o prowadzonym
            dochodzeniu i składała w związku z tym wyjaśnienia. Powiadomiona o terminie
            rozprawy, przysłała na nią swego przedstawiciela, który sądowi wręczył pismo,
            że "nie czuje się pokrzywdzoną". Pismo podpisali dwaj znakomici prezesi - R.
            Sołtysiak i G. Kretkiewicz. W moim odczuciu jest skandalem, że osoby
            zarządzające w naszym imieniu majątkiem spółdzielni mają gdzieś takie coś jak
            wiedzę na temat tego, czy sprawozdanie i opinia o nim z działalności kierowanej
            przez nich spółdzielni za rok 2002 są rzetelne czy nie! Dali tym samym jasno do
            zrozumienia, że głowy mają zaprzątnięte czymś innym. Dodam, że ten sam KIBR
            prowadzi podobne dochodzenie w stosunku do biegłej badającej sprawozdanie za
            rok 2003. Panowie prezesi nie nauczyli się niczego, bo znowu twierdzili, że
            wszystko jest w porządku, bo przecież napisała tak biegła, należy jej ufać itp.
            podobne brednie."

            Jak już wielokrotnie na tym forum pisałem, powinniśmy dążyć do Prawdy, także do
            prawdy o stanie i metodach badania naszych finansów. Dlatego solidaryzuję się z
            postulatem, aby Spółdzielnia wystąpiła do KIBR o odpis postanowienia w sprawie
            postępowania wobec biegłej, a Rada Nadzorcza (przede wszystkim Komisja
            Rewizyjna) przedyskutowały i oceniły pismo, jakie w tej sprawie wysłali do KIBR
            "dwaj znakomici prezesi - R.
            Sołtysiak i G. Kretkiewicz".
            Zgadzam się, że powinniśmy samodzielnie myśleć, a nie ślepo wierzyć
            autorytetom. W szczególności nie należy ślepo wierzyć J.Gazemu, ale zawsze
            dążyć do Prawdy. Nie zapomniałem o tym, że J.Gazy jest winien udzielenia
            odpowiedzialnych odpowiedzi i wyjaśnień na pytania, postawione w ostatnich
            tygodniach przeze mnie na tym forum.
            • Gość: Jaromir Gazy Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 21:59
              Panie Krzysztofie,
              niech Pan mnie na litość boską nie doprowadza do szaleńczego śmiechu!
              Co ja mam znowu Panu wyjaśniać? A czep Pan się innych członków rady, zwłaszcza
              jej Komisji Rewizyjnej. Najbliższe posiedzenie już w poniedziałek o godzinie 18-
              tej w siedzibie spółdzielni przy Surowieckiego 12.

              Co do Prawdy, która Pan wyznaje, to nie podejmuję dyskusji, bo jak się
              przekonałem, jest ona względna i szkoda czasu i klawiatury.

              Ja natomiast czekam na rozwinięcie przez Pana trzeciego członu wyznawanych
              zasad tj. Skuteczności o ile dobrze pamiętam. Z pożytkiem dla nas wszystkich,
              chętnie od Pana przejmę trochę wiedzy w tej materii.

              Wierzyć mi Pan nie musi, wolny wybór. Zarząd przekonuje do swoich racji
              skuteczniej ode mnie, ale do czasu.
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 22:06
              krzysztof.pecul napisał:
              > solidaryzuję się z postulatem, aby Spółdzielnia wystąpiła do KIBR o odpis
              > postanowienia w sprawie postępowania wobec biegłej, a Rada Nadzorcza (przede
              > wszystkim Komisja Rewizyjna) przedyskutowały i oceniły pismo, jakie w tej
              > sprawie wysłali do KIBR.

              Miło, że się Pan solidaryzuje, ale dlaczego właściwie nie wystąpi Pan sam o ten
              odpis? Czyżby tak szanowane przez Pana prawo spółdzielcze nie pozwalało
              zwykłemu spóldzielcy zapoznać się z tak ważnymi dla niego dokumentami?

              > Nie zapomniałem o tym, że J.Gazy jest winien udzielenia
              > odpowiedzialnych odpowiedzi i wyjaśnień na pytania, postawione w ostatnich
              > tygodniach przeze mnie na tym forum.
              Gazy nie lubi doktorów; mimo to wystąpię jako doktor - filozofii - z niezłym
              wykształceniem logicznym, i powiem ex cathaedra tak:
              Gazy nic nie jest Panu tutaj winien, bo to jest forum całkowicie dobrowolnych
              wypowiedzi, i nikt nie ma obowiązku odpowiadania na pytania, bez względu na to,
              czy były to pytania głupie, czy bardzo mądre.

              > "dwaj znakomici prezesi - R.Sołtysiak i G. Kretkiewicz".
              > Zgadzam się, że powinniśmy samodzielnie myśleć, a nie ślepo wierzyć
              > autorytetom. W szczególności nie należy ślepo wierzyć J.Gazemu, ale zawsze
              > dążyć do Prawdy.
              Panie Krzysztofie, dla kogo właściwie Pan pracuje?
              Zgodnie z tym, co napisałem wyżej, nie musi Pan odpowiadać.
              Tym bardziej, że pytanie wydaje się retoryczne.
              • krzysztof.pecul Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 23:15
                Panie Witoldzie,
                Pracuję dla Prawdy i naszego wspólnego Dobra. Po to mamy władze Spółdzielni,
                aby nas reprezentowały na zewnątrz, a w szczególności oszczędzały nam i
                zewnętrznym osobom prawnym czasu i fatygi związanych z występowaniem przez
                każdego z nas na zewnątrz z różnymi sprawami. Zresztą z listu Gazego wynika, że
                dane informacje będą dostępne nie wcześniej, niż po uprawomocnieniu się
                postanowień. Obowiązkiem Rady Nadzorczej jest nadzorowanie i kontrolowanie
                Zarządu.
                Gazy jest nie tylko mnie ale i innym winien moralnie wyjaśnienia swoich
                wypowiedzi, w szczególności udzielenia odpowiedzi na moje pytania, jeżeli chce
                być traktowany jako poważny partner do dyskusji, a uniknąć utraty zaufania i
                kompromitacji.
                • krzysztof.pecul Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 23:54
                  Panie Witoldzie,
                  Powinienem uzupełnić swój ostatni list. Powinien Pan się trochę więcej
                  zastanawiać nad tym, co Pan pisze, szczególnie, jeśli podkreśla Pan swój
                  doktorat z filozofii, swoje wykształcenie logiczne i występuje Pan ex cathedra.
                  W ostatnim Pana liście nie było widać Pana wykształcenia logicznego, jeśli nie
                  potrafił Pan przeanalizować logicznie mojego listu. Wyrażenie "nasi znakomici
                  prezesi" skopiowałem z pozostałym tekstem z listu Gazego i wcale z niego nie
                  wynika, że uważam naszych prezesów za znakomitych. Zresztą na ostatnim Zebraniu
                  Przedstawicieli głosowałem przeciwko przyjęciu sprawozdania Zarządu (głosowanie
                  było jawne).
                  A co Pan miał na myśli pisząc, że Pana pytanie do mnie "Dla kogo Pan pracuje?"
                  wydaje się Panu retoryczne? Chcę traktować Pana poważnie i dlatego mam prawo
                  moralne domagać się od Pana, żeby Pan traktował poważnie mnie i samego siebie.
                  • mieszkanie.i.wspolnota Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 23.10.04, 00:26
                    krzysztof.pecul napisał:
                    > A co Pan miał na myśli pisząc, że Pana pytanie do mnie "Dla kogo Pan
                    > pracuje?" wydaje się Panu retoryczne?

                    Miałem na myśli to, że zajmuje się Pan szukaniem dziur w całym, zamiast
                    sprawami rzeczywiście ważnymi i bolesnymi dla sześciu tysięcy rodzin. To nie
                    Gazy się kompromituje - jak Pan był łaskaw napisać w poprzednim liście - ale
                    Pan próbuje kompromitować i dezawuować Gazego. A skutek - niezależnie od
                    pańskich intencji, niewątpliwie szlachetnych - jest taki, że nikt już nie
                    pamięta, o co naprawdę chodzi. A tymczasem głupki, marnotrawcy i złodzieje
                    siedzą w ciepłym kącie i zacierają rączki z radości. I to dla nich Pan pracuje:
                    bezwiednie, nieumyślnie - ale to żadne usprawiedliwienie
                • mieszkanie.i.wspolnota Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 23.10.04, 00:11
                  krzysztof.pecul napisał:
                  > Po to mamy władze Spółdzielni,
                  > aby nas reprezentowały na zewnątrz
                  No i nie wstyd Panu pisać takie komunały?
                  Nawet dziecko wie, że tak powinno być - ALE NIE JEST.

                  > Gazy jest nie tylko mnie ale i innym winien moralnie wyjaśnienia swoich
                  > wypowiedzi
                  Może i jest winien, ale nie tu, tylko - jako członek RN - na jakimś
                  rzeczywiście publicznie dostępnym forum, zwłaszcza w biuletynie Spółdzielni.
                  Mam jednak dziwne wrażenie, że ani Gazy, ani Pan, ani tysiące inyych członków
                  spółdzielni nie mają żadnej szansy, aby się w tym biuletynie wypowiedzieć -
                  mimo że wszyscy za jego wydawanie płacimy.
                  Być może Gazy powinien w tej sytuacji zrezygnować z udziału w RN (bo co to za
                  władza, która nawet wypowiedzieć się nie może?) - ale wtedy byłby jeszcze mniej
                  skuteczny niż dotychczas.
          • krzysztof.pecul Re: Pasożytowanie na sąsiadach 22.10.04, 22:55
            Panie Witoldzie,
            Znowu chyba się Panu zdarzyło jakieś "potknięcie techniczne", bo wysłał Pan dwa
            listy (stosuję się tu do Pana życzenia, aby pisać "list", a nie "post") pod
            różnymi tytułami, ale praktycznie o identycznej treści.
            Co do tematu przedstawionego jako "Pasożytowanie na sąsiadach", to chciałbym
            zwrócić uwagę, że było to niejeden raz dyskutowane na Radzie Nadzorczej, a
            nawet na Zebraniu Przedstawicieli. Wobec tego szkoda mi czasu, aby się nad tym
            tu rozwodzić. Przyjęty przez większość pogląd polega z grubsza na tym, że
            sąsiad A z Pana przykładu (który wymienił okna), oszczędza ciepło (za które jak
            dotąd wszyscy jednakowo płacimy), a może nawet ogrzewa także sąsiada B (który
            nie wymienił, a płaci za ciepło od m. kw. tyle samo, co sąsiad A ). W tej
            sytuacji to raczej sąsiad B prowadzi "Pasożytowanie na sąsiadach".
            Szczegółowych wyjaśnień w tej sprawie mogę Panu udzielić osobiście. Sam też
            chętnie poznałbym Pana poglądy na różne sprawy.
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Pasożytowanie na sąsiadach 22.10.04, 23:54
              krzysztof.pecul napisał:
              > Panie Witoldzie,
              > Znowu chyba się Panu zdarzyło jakieś "potknięcie techniczne", bo wysłał Pan
              > dwa listy (stosuję się tu do Pana życzenia, aby pisać "list", a nie "post")
              > pod różnymi tytułami, ale praktycznie o identycznej treści.
              Nic mi się nie zdarzyło, celowo wysłałem dwa razy pod różnymi tytułami, żeby
              więcej ludzi przeczytało, bo mam nieskromne wrażenie, że napisałem rzecz ważną
              i dającą do myślenia.

              > Przyjęty przez większość pogląd polega z grubsza na tym, że
              > sąsiad A z Pana przykładu (który wymienił okna), oszczędza ciepło
              Rozumiem, że jest to pogląd większości, ale czy również pański?
              Jeżeli tak, to jest Pan w błędzie. Sąsiad A niczego nie oszczędza, bo przy
              zamkniętych oknach ma w mieszkaniu temperaturę ponad 25 stopni - tak jak ja,
              mimo że okien nie wymieniłem - więc otwiera okna na oścież, żeby trochę
              odetchnąć i grzyb z mieszkania przegonić. Mógłby przykręcić zawór grzejnika,
              ale (po pierwsze) boi się kręcić, bo mu stary, zmurszały zawór w rękach
              zostanie; u mnie wymienili dopiero w tym roku. Ale ja i teraz nie zakręcę, bo
              po co? Pańscy idole, Sołtysiak z Kretkiewiczem, zapomnieli o urządzeniach
              pomiarowych, więc czy przykręcam, czy nie, i tak zapłacę za cudzą (sąsiadów)
              rozrzutność lub lekkomyślność.
              Ale co ja tu o Sołtysiaku, Kretkiewiczu i innych przypadkowych ludziach?
              Płacić za cudzą wygodę i cudzą głupotę - to istota spółdzielczego,
              komunistycznego ładu, który tak się Panu podoba. A mnie nie.
              • krzysztof.pecul Re: Pasożytowanie na sąsiadach 23.10.04, 00:34
                Panie Witoldzie,
                Gdyby Pan poczekał 5 minut z wysłaniem ostatniego listu, byłby Pan wiedział, że
                Sołtysiak i Kretkiewicz nie są dla mnie żadnymi idolami. Na temat ciepła i jego
                transportu wiem chyba sporo więcej od Pana, ale, jak napisałem, szkoda mi czasu
                na wyjaśnianie tego na tym forum, lepiej jest to wyjaśnić w bezpośredniej
                rozmowie. Termorenowacja była (i w pewnym stopniu jest do dzisiaj) prowadzona u
                nas w sposób łagodnie mówiąc daleki od optymalnego, co wielokrotnie publicznie
                stwierdzałem. W szczególności zawory powinny być już dawno wymienione we
                wszystkich domach, a w kazdym razie w domach docieplonych, przed albo
                bezpośrednio po dociepleniu. W moim domu wymieniono zawory w niecały rok po
                dociepleniu (też co najmniej o rok za późno). Ja mam temperaturę na pewno
                mniejszą niż 25 stopni, grzyba nie mam i nigdy nie miałem. Jak mi jest za
                ciepło, to przykręcam zawór. Jak mi jest za duszno, to otwieram okno. Tak
                powinien robić każdy kulturalny i odpowiedzialny lokator. Mam nadzieję, że u
                nas ich nie brakuje. Czyżby Pan do takich ludzi nie należał?
                Jak Pan może mi insynuować, że mi się podoba komunistyczny ład? Nigdy nie byłem
                w PZPR, współpracuję z Kościołem na Ursynowie od początku istnienia naszej
                parafii, a do NSZZ "Solidarność" należę od 1980 r. do dzisiaj. Spółdzielni ani
                źle zaprojektowanych domów, w których mieszkamy, nie wybieraliśmy. Teraz
                powinniśmy wykorzystać nasze możliwości, aby nam się w nich żyło jak najlepiej.
                W szczególności powinniśmy dążyć do wprowadzenia indywidualnego rozliczania
                ciepła w poszczególnych domach, a później w poszczególnych mieszkaniach. Gdyby
                dom, w którym Pan mieszka, należał do jednodomowej wspólnoty, byłyby te same
                problemy z ciepłem i jego rozliczaniem.
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Pasożytowanie na sąsiadach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 07:33
                  Witold,
                  od dawna niczym sie tak znakomicie nie ubawiłem jak Twoją polemiką z naszym
                  kochanym panem Krzysiem.

                  Ja też doszedłem do wniosku, że pan Krzysztof znakomicie pracuje na rzecz
                  zarządu i to zupełnie za frajer jak mówia nasze pociechy. To jest prawdziwa
                  ideowość!

                  Pan Krzysztof nie kryje sie z tym, że jest zwolennikiem kompromisów za wszelka
                  cenę. I dlatego jak zarząd chce nas skubnąc np na milion, nasz kolega ochoczo
                  zaakceptuje w ramach kompromisu skromne 750 tysięcy.

                  Co do jego wiedzy na temat ciepła i jego transportu, to do tej pory pamietam
                  jego wykład na jednym z posiedzeń rady nadzorczej, gdy siegnął az do ruchów
                  cząstek.
                  Co do indywidualnego rozliczania budynków bardzo ciekaw jestem co teraz
                  zaproponuje w sytuacji, jak każdy budynek ma inną grubość izolacji termicznej.
                  A to jest ostatni pomysł naszego światłego zarządu i jego wiernych sług wśród
                  spółdzielców. Ciekaw jestem, jaka to nowa teoria powstanie w głowach panów
                  Nizielskiego i Pecula, naszych największych speców od ciepła.

                  No i nadal czekam na informacje, czego to konkretnie oczekuje pan Krzysio ode
                  mnie, może się zastanowie i coś mu odpowiem żeby dyskusja o pierdołach toczyła
                  się wartko w tym wątku, bo inne sprawy to przecież przysłowiowy pryszcz.
                  Choćby ostatnie życzenie zarządu, aby indeksować im wynagrodzenie każdego roku
                  o wskaźnik inflacji!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • Gość: sp. Re: Pasożytowanie na sąsiadach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 17:33
                    Pozdrawiamy wszystkich z Forum i czekamy na konkrety dotyczące miłej biegłej
                    rewidentki.
                    • Gość: Szpak Oszołomy miały rację ! ! ! IP: *.chello.pl 23.10.04, 21:16
                      Gość portalu: sp. napisał(a):
                      > ... czekamy na konkrety dotyczące miłej biegłej rewidentki.

                      Wyczerpującą odpowiedź dał pan Jaromir Gazy w poście z dnia 21.10.2004.

                      Mnie zaś ciekawi jak zareaguje nasza rada nadzorcza. Czy i kiedy poinformuje
                      spółdzielców, że są okłamywani od wielu lat?
                      • Gość: MIESZKANKA Re: Oszołomy miały rację ! ! ! IP: *.acn.waw.pl 23.10.04, 21:38
                        Przeraziła mnie informacja podana przez p. Gazego. Jest to już druga sprawa
                        wygrana przez grupke naszych członków, do których nabieram coraz więcej
                        szacunku za ich determinację w dażeniu do PRAWDY, o której tak chętnie pisze p.
                        Pecul. Oby nie było tak, że również sprawy zgłoszone do prokuratury znajdą
                        pokrycie w faktach. Z tego co tu czytam p. Pecul bardzo chce wierzyć w swoją
                        prawdę i jest nieobiektywny. Zastrzegam, że nie jestem p. Gazym, ale nie mam
                        ochoty się ujawniać.
                  • krzysztof.pecul Re: Jakie kto ma życzenia? 23.10.04, 20:50
                    Panie Jarku,
                    Ciekawe, kiedy i w jaki sposób dowiedział się Pan, że nastąpiło
                    "ostatnie życzenie zarządu, aby indeksować im wynagrodzenie każdego roku
                    > o wskaźnik inflacji!!!!!!!!!!!!!!!!!"? Jeszcze w piątek wieczorem nic Pan o
                    tym nam nie przekazywał.
                    Może tę wiadomość przekazano Panu
                    (ciekawe, w jaki sposób) w nocy z piątku na sobotę?
                    A może Pan wiedział o tym dawniej, ale pan Krzysztof przeszkadzał Panu
                    (ciekawe, w jaki sposób) w przekazaniu tej wiadomości forumowiczom?
                    A najprawdopodobniej uznał Pan za ważniejsze pisanie różnych bzdur na mój temat
                    niż ustosunkowanie się do jakiegoś prawdziwego problemu.
                    Czy Pan ma odwagę wypowiedzieć swoją opinię na temat tego życzenia zarządu?
                    Ja taką odwagę mam. Jestem przeciwny spełnieniu tego życzenia.

                    A do Pana mam takie życzenia, aby odpowiadał Pan na pytania i aby Pana
                    wypowiedzi były zgodne z prawdą. Tylko tyle i aż tyle!!!
                    • Gość: mr Re: Jakie kto ma życzenia? IP: *.aster.pl 23.10.04, 20:58
                      Za dużo Pan wymaga od Gazego.Puszcza gazy i bąki jakie chce i kiedy chce. Tak
                      jak jego koles Wituś vel PYCKAL.
                      • Gość: Jaromir Gazy Re: Jakie kto ma życzenia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 22:06
                        Panowie Pecul i mr,
                        coraz bardziej podziwiam waszą pomysłowość i spostrzeżenia.
                        Na wstępie informuję pana Krzysia, że nikt niczego w nocy z piątku na sobotę mi
                        nie przekazywał, że tej informacji nie trzymałem bardzo długo w głębokiej
                        tajemnicy aby tylko go dręczyć głupstwami podczas gdy ważne sprawy odkładam na
                        bok i że nie daję panu Krzysiowi okazji do zajęcia pryncypialnego stanowiska.
                        Ale dzięki za próbkę fantazji, bo ponownie serdecznie się ubawiłem
                        przypuszczeniami pana Krzysia.
                        A fakty przedstawiają się następująco:
                        Bodajże w czwartek odebrałem w spółdzielni materiały na kolejne posiedzenie
                        rady nadzorczej. Moją winą jest, że nie od razu zajrzałem do środka, co
                        dostałem w kopercie, bo miałem inne ważniejsze sprawy na głowie(w moim
                        oczywiście odczuciu, pan Krzysio może sądzić inaczej). Kopertę otworzyłem
                        właśnie dzisiaj rano i znalazłem w niej między innymi kilka stron
                        zatytułowanych Regulamin Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej"Jary"
                        sporządzony w Warszawie w październiku 2004. Zagłębiłem się w lekturę tego
                        dokumentu i w par. 2 ust.6 znalazłem takie sformułowanie: "Rada Nadzorcza
                        ustala wynagrodzenie członków Zarządu. Wynagrodzenie podlega indeksacji na
                        dzień 01 stycznia każdego roku według wskaźnika inflacji rok do roku,
                        ogłaszanego przez GUS".
                        Kto sporządził ten dokument, tego nie wiem, bo nie jest podpisany, ale ma go
                        zatwierdzić ewentualnie rada nadzorcza. Nie wiem, czy inni członkowie rady też
                        takie coś dostali, może ktoś chce mnie wpuścic w maliny - tego nie wiem.
                        Dlatego też na razie nie będę się wypowiadał na ten temat - może niepotrzebnie
                        zrobiłem szum. W każdym razie dzisiaj cały dzień zastanawiałem się, czy
                        członkowie naszej spółdzielni zatrudnieni w różnych instytucjach, renciści oraz
                        emeryci też z dniem 1 stycznia każdego roku mają indeksowane swoje
                        wynagrodzenia, renty i emerytury o wskaźnik inflacji podawany przez GUS.
                        Oczekuję na jakieś informacje na forum, bo naprawdę tego nie wiem.

                        A do mr: zadaj sobie trudu i przeprowadź prywatne śledztwo w spółdzielni kto
                        puścił powyższe gazy i bąki i daj znać innym na forum. Zarówno ja jak i inni
                        będziemy ci niezmiernie wdzięczni.

                        Miłej zabawy panowie!
                    • Gość: rm Re: Jakie kto ma życzenia? IP: 62.233.204.* 23.10.04, 22:27
                      Panie Pecul.
                      Pieprzy Pan jak potłuczony. Niech Pan nie wyjeżdża z kościołem, Solidarnością
                      itp. Tak tylko po raz kolejny się Pan ośmiesza. A propo dawno nie powoływał się
                      Pan na swojego guru wodomierza Nizielskiego.
    • Gość: Ryszard PUBLIKUJMY DOBRE WZORY - WZÓR nr 1. IP: *.chello.pl 23.10.04, 22:28

      Spółdzielnia Perspektywa w Łomży oszczędza na zarządzie by inwestować.

      Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Perspektywa" w Łomży obniżył sobie i swojemu
      zastępcy pobory. Wniosek prezesa w tej sprawie- i jednocześnie zmniejszenia
      etatowego zarządu z trzech do dwóch osób- pozytywnie rozpatrzyła rada nadzorcza
      spółdzielni. Da to, według prezesa Zbigniewa Lipskiego około 50 tys. zł
      oszczędności rocznie, które będą mogły być przeznaczone na
      inwestycje. "Perspektywa" sukcesywnie zmniejsza koszty funkcjonowania poprzez
      cięcia etatowe- obecnie pracuje tu o 1/3 mniej pracowników niż kilka lat temu,
      zaś od nowego roku ma być mniej jeszcze o dwie osoby.

      Te oszczędności i stałe zmniejszanie zadłużenia mieszkańców wobec spółdzielni
      (w tej chwili wynosi ono już tylko około 280 tys. zł) pozwoliły na zamrożenie
      czynszów co najmniej na najbliższy rok- poinformowały władze spółdzielni.

      cz., 21 października 2004, godz. 15:33
      wiadomość pochodzi ze strony: www.radio.bialystok.pl
      • Gość: omega Ważne !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 07:08
        Jestem praktykiem spółdzielczym.SMB Jary znam również "od środka" ,lecz nie
        jestem jej członkiem. Jako osoba żywo zainteresowana tym , co się dzieje w
        spółdzielniach ursynowskich (innych też) wchodzę często na to forum , by
        dowiedzieć się co się dzieje w tej największej naszej (ursynowskiej)
        spółdzielni. Od pewnego czasu śledzę codziennie korespondencję na forum.
        Ponieważ w tej chwili pojawiły się dwa istotne wątki dyskusji postanowiłam
        wypowiedzeć się , gdyż jak mi się zdaje , posiadam stosowną wiedzę w tym
        zakresie .

        1/ Sprawa biegłego rewidenta.
        Dobrze się stało, że zaskarżyliście poczynania biegłego , ponieważ to są częste
        praktyki (jeżeli nie nagminne) , że przedstawia się w raporcie sytuację
        finansową spółdzielni w oderwaniu od rzeczywistych wyników. Skąd to się
        bierze ? Otóż zanim biegły ostatecznie sporządzi raport spotyka się z zarządem
        i tam powstają ustalenia , co ma się znaleźć w takim raporcie. O
        nieprawidłowościach Zarząd jest informowany , ale już nikt inny. I tu jest pies
        pogrzebany. Raport został zaskarżony przez członków spółdzielni , a nie przez
        zarząd. Zarząd ustalił z biegłym , co ma być w raporcie. Czy można się dziwić ,
        że złożyli oświadczenie iż nie czują się pokrzywdzeni? Przecież wyjaśnienie tej
        sprawy nie leżało w interesie zarządu.
        A co do samych biegłych , to przytoczę wypowiedź mojej koleżanki ze studiów ,
        obecnie pracownika jednego z ministerstw i jednocześnie biegłego rewidenta.
        Rozmowa miała miejsce w czasie , gdy biegły rewident badając bilans spółdzielni
        mieszkaniowej , w której pracowałam , sporządził raport rozmijający się z
        prawdą . Również opinia , którą wydał nie odpowiadała prawdzie . I cóż
        usłyszałam w odpowiedzi na pytanie , czy biegły tak może (oczywiście wiedząc ,
        że nie może). Odpowiedź brzmiała - a czy sądzisz, że biegły , który napisze
        prawdę znajdzie w następnym roku bilanse do badania? Takie informacje rozchodzą
        się szybko. I dodała , że jej pensja ministerialna starcza na drobne wydatki ,
        a przez cały rok żyje z tego , co zarobiła na badaniu bilansów. Nic dodać, nic
        ująć.

        2/ Sprawa wynagrodzenia zarządu.
        Podejrzewam , że to zarząd wystąpił z propozycją corocznej waloryzacji
        wynagrodzeń o wskaźnik inflacji . Jest to nic innego jak podwyżki wynagrodzeń
        (z urzędu) w oderwaniu od wyników pracy. Wiadomo, że zarząd jest oceniany wg
        ostrzejszych kryteriów , niż pracownicy . Aby częściowo ubezwłasnowolnić radę
        nadzorczą (w przyszłości) zarząd wpadł na taki pomysł, że niezależnie od oceny
        ich pracy przez radę , podwyżka będzie się im należeć, bo tak jest w
        regulaminie. W przypadku jakichkolwiek sporów w tej materii , po zatwierdzeniu
        takiej propozycji , racja zawsze będzie po stronie zarządu . Myślę , że rada
        przemyśli , czy przystać na taką propozycję.
        W wielu , nawet bogatych instytucjach , dawno już nie stosuje się zasady , że
        podwyżki są należne bez względu na wyniki. W obecnej, trudnej sytuacji w wielu
        firmach , nawet w banku centralnym , nie ma takich podwyżek wynagrodzeń od
        kilku lat. Otrzymują je najwybitniejsi. Czyżby Zarząd BMB Jary do takich się
        zaliczał.
        Na koniec odsyłam do ciekawej informacji jaka ukazała sie na forum SM Przy
        Metrze kilka dni temu, która dotyczy wynagrodzeń tamtejszego zarządu.

        • Gość: Zgrywus Zatkało Pana? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 15:36
          Panie Pecul, coś Pan tak nagle zamilkł? Dowal Pan wreszcie skutecznie Gazemu że
          się nie loguje, że ma siwe włosy itp. Czekam na pańskie niezwykle interesujące
          przemyślenia, bo jest wreszcie o czym myśleć i pisać!
          • Gość: subjekt Re: Zatkało Pana? IP: 217.153.130.* 24.10.04, 17:19
            odczep sie Pan. To pisze ja,ale sie nie ujawmię
            • Gość: mr Re: Zatkało Pana? IP: *.aster.pl 24.10.04, 17:40
              Gazy,taki z ciebie zgrywus jak z koziej d... trąba. Rozdwoiłeś się ?
        • krzysztof.pecul Re: Ważne !!! 24.10.04, 20:51
          Ważne jest, aby internet wykorzystywać do rzeczowej dyskusji, a nie do jałowych
          złośliwych czy bezsensownych odzywek. Brawo Pani Omega (choć byłoby jescze
          lepiej, gdyby się Pani zalogowała). Inni powinni brać z Pani przykład!!!
          • Gość: dowcipniś Re: Ważne !!! IP: *.chello.pl 24.10.04, 22:26
            krzysztof.pecul napisał:

            > Brawo Pani Omega (choć byłoby jescze
            > lepiej, gdyby się Pani rozebrała). Inni powinni brać z Pani przykład!!!

    • Gość: Aniołek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 21:26
      • Gość: Basia Konflikt na osiedlu Jary i egoistyczne interesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:21
        W.Kalinowski napisał:


        4. W Condominium (przez C) istotnie pracuję, ale zarządcą nie jestem i nie
        zamierzam być. Może dlatego, że nie lubię być wyrzucany na zbity pysk, nawet
        jeśli jest powód. Prezesi też tego nie lubią - i dlatego są prezesami. Ale mnie
        jakoś nikt prezesury w spółdzielni nie proponuje.

        Trafiony zatopiony. Praca w Condominium zajmujacego sie za pieniadze zarzadzaniem wpolnotami wyjasnia Pana zacietrzewienie w walce ze spoldzielniami.
        Im wiecej naiwnych klientow tym Wam lepiej. Jasne. Pochwalic Pana musze jednak za odwage i przyznanie sie. Jeszcze zeby tak lepperowskie gazy przyznaly sie
        do swoich interesow powodujacych zaciekla wieloletnia dekstrukcje w Jarach bylaby pelnia szczescia i jasna sytuacja. Ale Gazy i tak prezesem nie zostana nigdy.
        PS. Panie Witoldzie. Obok nas jest mala spoldzielnia KJN. Czynsz z metra jest wyzszy niz w Jarach. Co Pan na to?
        • Gość: Jaromir Gazy Egoistyczne interesy - ale kogo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 17:28
          Droga Basiu,
          a do jakich to interesów mam się według ciebie przyznać?

          Dlaczego nie apelujesz o to do poprzednich prezesów i obecnych? Czyżby naprawdę
          nic Ci nie było wiadomo?
          • Gość: Jaromir Gazy Re: Egoistyczne interesy - ale kogo? IP: *.aster.pl 25.10.04, 17:37
            Umiem sam się bronić.A nie nikt się za mnie nie podaje.Tchórze.
          • Gość: Basia Re: Egoistyczne interesy - ale kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:48


            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

            > Droga Basiu,
            > a do jakich to interesów mam się według ciebie przyznać?
            > Dlaczego nie apelujesz o to do poprzednich prezesów i obecnych? Czyżby naprawdę
            > nic Ci nie było wiadomo?

            Lepperowskie gazy. Placimy mniej niz nasi sasiedzi z sbm Konski Jar-Nutki. Mnie to wystarczy. Jakie Ty krecisz interesy oprocz doli za Zdrade od kilkunastu lat?
            Moze Twoj dom byl w pierwszej kolejnosci ocieplony, moze klatka odswierzona i chodnik wyremontowany poza kolejnoscia? Nie wiem. Moze marzysz o stolku
            Prezesa? Moze znajomkow firmy podstawiasz Jarom. Nie jestem sledcza. To nie moja natura. Ale notorycznego destrukta nie chce miec za Prezesa w spoldzielni.
            • Gość: gość interesy - ale kogo? - Misia Gogo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 01:05
              mówi się: czyje?
              • krzysztof.pecul Rada Nadzorcza 28.10.2004 godz. 18 26.10.04, 18:43
                Zauważyłem na tablicy ogłoszeń w Spółdzielni (I piętro), że 28.10.2004 godz. 18
                ma być Rada Nadzorcza (plenum). Przewidziany jest punkt odnośnie wymiany okien
                i jej refundacji. Przewidziany jest także punkt odnośnie regulaminu zarządu
                (więc prawdopodobnie także waloryzacji jego uposażeń).
                Każdy członek SMB JARY może być obecny na plenum RN.
                • Gość: fałszywka Re: Rada Nadzorcza 28.10.2004 godz. 18 IP: *.chello.pl 09.11.04, 12:55
                  Ten gość podpisujący się pod postem o FAMIE ($) to nie ja z poprzednich postów
                  ($).
                  • Gość: kizio Policja w spółdzielni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 13:51
                    Podobno policję wezwał wczoraj Nizielski bo nie daje sobie rady z innym
                    członkiem Małeckim.
                    Chyba policja powinna otworzyć w spółdzielni filię, bo będzie jeszcze
                    wielokrotnie potrzebna jak twierdzą wtajemniczeni
    • Gość: rak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 13:18
      Do niecodziennych spięć i wydarzeń dochodzi pomiędzy nowymi spółdzielcami przy
      KEN,a starymi z osiedla Jary.Parkingi dalej jak na wstępie
      nierozwiązane.Wyrasta podejrzliwość wobec nieuzasadnianych kosztów.Brak
      klaronych informacji.Ci nowi uważają, że nie należą do SMB Jary tylko do ulicy
      KEN zakończonej supemarketer HIT.Sprawami spółdzielni matki Jary nie są wcale
      zainteresowani.Ci starzy czują sie coraz bardziej wykiszkowani.Zapłacili tym
      nowym i za projekty, ustalenia, zarządanie, nadzór.Ponosili koszty w
      sądach.Wykonawcę jakby coś się zawaliło nic by nie obchodziło.Budynki tych
      nowych wykończone pięć razy lepiej niz tych starych po modernizacji.
      Zazdroszczą tym nowym m.in.balkonów.I co z tego maja ci starzy ? Jak na razie
      same straty.Wyrasta na rak.
      • Gość: Nowy Rak zawisci i glupota IP: *.netlandia.pl 29.10.04, 00:12
        rak napisal:
        Ci starzy czują sie coraz bardziej wykiszkowani. Zapłacili tym nowym i za
        projekty, ustalenia, zarządanie, nadzór.Ponosili koszty w sądach

        Ani grosika nie zaplaciliscie. To klamstwo. Wszystko my zaplacilismy poprzez EDBUD.
        Koszty w sadach to oplata za glupote i pieniactwo i nalezy zaplacic. Ale to byl
        wybor oszolomow. Klamstwem sa jakiekolwiek straty tzw. starych. To tylko zolc
        zawisci kaze plesc takie glupoty. Starzy mogli kupic miejsca garazowe i
        mieszkania po znizkowej cenie. Darmowe zupy juz sie dawno skonczyly.
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi 29.10.04, 01:28
          Gość portalu: Nowy napisał(a):
          Wszystko my zaplacilismy poprzez EDBUD.

          Prawda, że zapłaciliście, ale nieprawda, że POPRZEZ Edbud.
          Zapłaciliście po prostu Edbudowi. A Edbud nie był właścicielem wszystkiego.
          Jedną trzecią ceny każdego mieszkania stanowiła cena gruntu.
          Ten grunt był nasz, Spółdzielni JARY (prawo użytkowania wieczystego),
          cytuję z dawniejszego postu:
          "Aktem notarialnym z 12 lutego 2001 r., podpisanym w kancelarii Janusza
          Marmaja w Warszawie - Repertorium A 1121/2001 - Gmina Warszawa-Ursynów oddała
          Spółdzielni JARY w użytkowanie wieczyste (na 99 lat) grunty w rejonie KEN-
          Surowieckiego-Romera, łącznie 218244 m.kw., w tym działki określane dziś
          jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". Od tego momentu Spółdzielnia może
          swobodnie rozporządzać swoim prawem użytkowania wieczystego, np. SPRZEDAWAĆ je
          developerom albo nabywcom mieszkań na tym terenie. Podkreślam: SPRZEDAWAĆ - za
          taką cenę, jaką można na rynku uzyskać. W 2001 r. można było w tym rejonie
          uzyskać równowartość 260 dolarów za metr kwadratowy gruntu.
          I tyle - razem ok. 12 mln złotych - zapłaciliście za grunt Edbudowi.
          Z pewnością nie można powiedzieć, że wy, "nowi", nas okradliście.
          Z taką samą pewnością można jednak stwierdzić, że my, "starzy", zostaliśmy
          okradzeni.
          • Gość: mr Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 10:16
            Słyszalem że na posiedzeniu Rady,doszło do rękoczynów. O co poszło? I kto w
            ten sposób "wymieniał" poglądy?
            • Gość: gość Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 11:03
              ciekawe, kurde !
              odezwij się Pan, panie Pecul;
              tylko bez referatów na temat Dobra, Piękna i Prawdy
            • Gość: gość Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 11:08
              Gość portalu: mr napisał(a):

              > Słyszalem że na posiedzeniu Rady,doszło do rękoczynów. O co poszło? I kto w
              > ten sposób "wymieniał" poglądy?

              jeszcze raz:
              odezwij się Pan, panie Pecul, byłeś Pan tam?
              i czy to Pan komuś mordę obiłeś, czy Panu obili?
              • Gość: ciekawy Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.chello.pl 29.10.04, 11:45
                Panie Pecul, zawsze pisze pan teksty prawdziwe i wyważone, jak było coś
                ciekawego na Radzie to niech pan opisze.
                • Gość: Oczekujacy Panie Pecul, czekamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 12:25
                  Napisz pan wreszcie prawde i tylko prawde co bylo wczoraj na radzie.
                • Gość: ciekawy Re: Rak ...czy to prawda? IP: *.chello.pl 29.10.04, 14:10
                  Panie Pecul, czy to prawda że podczas przerwy posiedzenia Rady postacie Gnych i
                  Małecki odtańczyli i wykrzyczeli indiański taniec wojenny ?
                  • Gość: aw Re: Rak ...czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:19
                    Jedni pisza tu o powaznych sprawach, inni o jakiś idiotyzmach jak tańce
                    wolenne.Ktoś sieje tu dywersje.
                    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Rak ...czy to prawda? 31.10.04, 12:25
                      Gość portalu: aw napisał(a):
                      > Jedni pisza tu o powaznych sprawach, inni o jakiś idiotyzmach jak tańce
                      > wolenne.Ktoś sieje tu dywersje.

                      Ktoś?
                      To chyba oczywiste: dywersję sieją ci, którzy piszą o sprawach poważnych.
          • Gość: NOWY Cytujesz a nie rozumiesz albo mataczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 17:16
            Jary zdecydowaly sie na ta inwestycje oklo 97r. Teren nalezal go Gminy. Byl jej wlasnoscia. Rada Gminy podjela uchwale o stworzeniu z KEN "marszalkowskiej"
            Ursynowa. Gmina przyobiecala Jarom wieczysta dzierzawe pod warunkiem wybudowania mieszkaniowki. Jary zlecily wykonanie projektu bez zalatwionego do
            konca prawa wlasnosci majac w/w obietnice Gminy. Projekt uzyskal pozwolenie na budowe. Nieomal dwa lata rozne oszolomstwo usilowalo zablokowac
            rozpczecie budowy. Jary nie bedac przygotowane do prowadzenia takiej inwestycji poszukiwaly tzw. Inwestora Zastepczego. Trwalo to prawie dwa lata.
            W ostatniej chwili aby nie stracic pieniedzy wlozonych w projekt i jego przygotowanie (okolo 1mln). zl zdecydowaly sie na EDBUD. Gdyby Jary nie zdecydowaly sie
            na ta inwestycje nie mogly sprzedac terenu bo to byl teren Gminy. Gmina po cenach komercyjnych sprzedalaby to jakiemus deweloperowi. Gmina odstapila na bardzo
            preferencyjnyc warunkach (ustawa) teren na inwestycje Jarow jak Jary wystapily o pozwolenie na bdowe i uzyskaly to pozwolenie.
            Ciagle piszesz o sprzedarzy "Niderlandow" wprowadzajac czlonkow spoldzielni w blad. Gdyby Jary weszly w posiadanie tego terenun na preferencyjnych
            warunkach a potem po cenach komercyjnych sprzedaly go bylby to przekret za ktory napewno Zarzad poszedlb do pudla !!! Ustawa stworzyla spoldzielniomn
            wladajacym terenem uzyskanie tego terenu na bardzo preferencyjnych warunkach ale na potrzeby wlasne !!! WIEC NIE MATACZ I NIE KLAM pracowniku
            Condominium!
            A placic to pracilismy Jarom!! Wiec znowu klamiesz!
            • Gość: Nowy Re: Cytujesz a nie rozumiesz albo mataczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 17:27
              Powyzszy list jest adresowany do Kalinowskiego z Condominium zarzadzajacym wspolnotami.
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Cytujesz a nie rozumiesz albo mataczysz 01.11.04, 00:00
              Gość portalu: NOWY napisał:
              > Jary zdecydowaly sie na ta inwestycje oklo 97r. ... (następuje długi opis
              > wydarzeń poprzedzających inwestycję Wiolinowa-KEN)

              Ta prehistoria nie ma już żadnego znaczenia. Liczą się podpisane ostatecznie
              dokumenty:
              1. Umowa notarialna między Gminą Warszawa-Ursynów i SMB Jary, podpisana 12
              lutego 2001 przed notariuszem Januszem Marmajem (kancelaria w Warszawie,
              ul.Chmielna 9) - Repertorium A nr 1121/2001 - oddająca Spółdzielni w
              użytkowanie wieczyste na 99 lat 21 działek o łącznej powierzchni 218244 m.kw.,
              w tym działki określane później jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". W tej
              umowie NIE MA ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ CO DO WARUNKÓW DALSZEJ SPRZEDAŻY PRAWA
              UŻYTKOWANIA WIECZYSTEGO przez SMB Jary (i nie może być takich zastrzeżeń, bo
              byłoby to sprzeczne z przepisami Kodeksu cywilnego, np. z art.140).
              2. Umowa nr 1/2001 z 28 maja 2001 "o zastępstwo inwestycyjne, powiernictwo,
              finansowanie i realizację inwestycji pod nazwą: Zespół budynków mieszkalno-
              usługowych położonych w gminie Warszawa-Ursynów przy al. Komisji Edukacji
              Narodowej i ul. Wiolinowej" - zawarta między SMB "JARY" (Wojciech Baran,
              Andrzej Cichocki, Jerzy Biernat) i PDB "EDBUD" Sp. z o.o. (Edward Mazur, Edward
              Gierwiałło).
              3. Aneks z 8 sierpnia 2001 do umowy wymienionej w punkcie 2.

              > W ostatniej chwili aby nie stracic pieniedzy wlozonych w projekt i jego
              > przygotowanie (okolo 1mln). zl zdecydowaly sie na EDBUD. Gdyby Jary nie
              > zdecydowaly się na ta inwestycje nie mogly sprzedac terenu bo to byl teren
              > Gminy. Gmina po cenach komercyjnych sprzedalaby to jakiemus deweloperowi.

              Bardzo ciekawe, tylko zupełnie nieprawdziwe. W "ostatniej chwili", kiedy to
              JARY "zdecydowały się na EDBUD" (28.05.2001, data umowy) - Gmina nie miała już
              nic do gadania w sprawach sprzedaży tego terenu, a ściślej: sprzedaży prawa
              wieczystego użytkowania. Wcześniej bowiem, 12 lutego 2001 lutego sprzedała to
              prawo Spółdzielni JARY (por. ww. dokumenty). Od tego momentu wyłącznym
              dysponentem prawa wieczystego użytkowania tego terenu była Spółdzielnia JARY i
              tylko ona mogła to prawo sprzedawać: komu chciała, jak chciała i za taką cenę,
              jaką zdołałaby wytargować. Pozwolenie na budowę - rzecz sama w sobie bardzo
              ważna - nie ma w sensie prawnym nic wspólnego ze sprzedażą prawa własności czy
              prawa użytkowania wieczystego.

              > A placic to pracilismy Jarom [a nie EDBUD-owi, przyp. wk]!! Wiec znowu
              > klamiesz!

              Rzeczywiście skłamałem - formalnie. Bo formalnie wpłacaliście na konto
              Spółdzielni JARY.
              Jednak ostatecznym odbiorcą i WYŁĄCZNYM dysponentem pieniędzy wpłacanych na to
              konto był EDBUD, a to na mocy wspomnianej wyżej umowy i aneksu.
              Pierwotnie, w umowie (par.4 ust.1) ustalono, że pieniądze ze specjalnego
              subkonta Spółdzielni będą AUTOMATYCZNIE przekazywane EDBUD-owi. Potem, w
              aneksie, słowo "automatycznie" zastąpiono zwrotem "na podstawie stałej
              dyspozycji przelewu". Prawdopodobnie autorzy tej zmiany kombinowali, że co
              głupsi spółdzielcy i nabywcy mieszkań nie rozumieją, co naprawdę oznacza "stała
              dyspozycja przelewu" - i, jak widać na przykładzie NOWEGO, kombinowali trafnie.
              Ujednolicony na podstawie umowy (par.4 ust.1) i aneksu (par.1 ust.3) zapis w
              sprawie adresata i dysponenta wszelkich wpłat związanych z inwestycją Wiolinowa-
              KEN brzmi:
              „1. Spółdzielnia utworzy w banku PEKAO S.A. odrębne konto bankowe względnie
              odrębne subkonto, wyłącznie dla obsługi zadania inwestycyjnego objętego umową.
              Na to kont (subkonto) wpłacać będą wkład budowlany członkowie Spółdzielni oraz
              osoby, o których mowa w par.3 ust.2 (członkowie in spe), którzy zawarli umowy o
              budowę lokalu i z tych środków EDBUD pokrywać będzie koszty prowadzonej
              inwestycji, w tym również swoje wynagrodzenia. Środki gromadzone na koncie
              (subkoncie) Spółdzielni, o których mowa w zdaniu pierwszym, będą przekazywane
              na podstawie stałej dyspozycji przelewu na konto bankowe EDBUD-u Nr 12401125-
              30116601-2700-411112-001-0000 umiejscowione w PEKAO S.A. IX Oddział w Warszawie.
              2. Wynagrodzenie EDBUD-u stanowić będzie różnica pomiędzy wartością
              wybudowanych i sprzedanych powierzchni, a kosztami EDBUD-u oraz wartością
              przekazanych spółdzielni lokali, o których mowa w par.5 ust.10.”
              Czyli: EDBUD BIERZE WSZYSTKO, CO WPŁACILI NABYWCY LOKALI – ALBO JAKO SWOJE
              KOSZTY, ALBO JAKO SWOJE WYNAGRODZENIE.
              Spółdzielnia nie dostaje nic - z wyjątkiem zwrotu nakładów poniesionych na
              przygotowanie inwestycji (par.3 ust.8) , a także 750 m.kw. w lokalach i paru
              innych świadczeń rzeczowych (par.5). Wartość tych świadczeń i lokali dzisiejszy
              Zarząd Spółdzielni ocenia na 4,3 mln zł (wg ustnego oświadczenia prezesa
              Kretkiewicza). Trudno to sprawdzić, bo Zarząd nie przedstawił publicznie
              wyników finansowych realizacji inwestycji. Zakładając, że informacja przekazana
              przez p. Kretkiewicza jest ścisła, Spółdzielnia odzyskała 4,3 mln złotych z 12
              milionów, które prezesi B., B. i C. podarowali EDBUD-owi – bo właśnie 12
              milionów warte było prawo wieczystego użytkowania terenu Wiolinowa-KEN.
              Od strony prawnej trudno cokolwiek zarzucić nabywcom lokali i EDBUD-owi. Były
              wszak spisane umowy – i zostały one wykonane. Podziwiać można jedynie hojność
              prezesów B., B. i C. wobec EDBUD-u; obawiam się, że przyczyny tej hojności
              pozostaną już na zawsze słodką tajemnicą tych panów. Nie chciałbym jednak, aby
              podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw. Pasażu
              Wiolinowa.

              P.S. Osobliwością umowy EDBUD – JARY z 28 maja 2001 jest zapis w par.8 ust.7:
              „7. Postanowienia zawarte w niniejszym tekście mają charakter poufny i mogą być
              rozpowszechniane tylko za pisemną zgodą Stron”.
              Czyli: wara ci, nygusie!
              - przy czym przez "nygusa" należy rozumieć sześć tysięcy członków Spółdzielni,
              którym wydawało się, że mają prawo wiedzieć, w jaki sposób Zarząd dysponuje ich
              majątkiem.
    • Gość: rak 2 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 157.25.88.* 29.10.04, 12:59
      Charakterystyczne dla naszej spółdzielni jest to, ze spośród 80 przedstawicieli
      osiedla prawie każdy czuje się na siłach zarządzać osiedlem. Prawie każdy
      przedstawiciel czuje się prezesem tuż o krok. I to jest wielkim kapitałem
      osiedla Jary. Kapitałem też są budynki wolnostojące, pawilony handlowe itp..
      Prezesi natomiast widząc tłum potencjalnych prezesów czują, że są na chwilę i
      chcą jak każdy zarobić. Najważniejsze jednak dla nich jest zadanie by być
      prezesem jak najdłużej ; Co należy zrobić ? To wyciszyć tłum potencjalnych
      prezesów. Każdy ma tu swojej metody;. jeden się kłania, drugi gada, ten trzeci
      czasem zalewa robaka z przedstawicielem.
      Gdyby któryś z przedstawicieli zaparkował przed spółdzielnią wagon złota i
      powiedział; Za to wybudujemy szpital , za to biurowiec bo to się opłaca, za to
      zmodernizujemy infrastrukturę. Co by robił zarząd prezesów? Każdy z nas zna
      odpowiedzieć; NIE . NIE NADA. I w gębę.
      Mogę się założyć z każdym o to, że najważniejszym tematem jest to jak opylić
      tereny za friko. Friko oznacza za darmo tylko dla spółdzielców. Przepis
      znany. Podpisać inwestycje, koniecznie mieszkaniowo - spółdzielczą bez zysku
      dla reszty .Zysk wiadomo powszechnie, jak rozpędzić kosztami. Gazeta wyborcza
      codziennie drukuje adresy firm które dostarczają rachunki za tzw koszty
      specjalne. Z watem i bez watu. Specjaliści od kosztów.
      Do usług tylko dla zarządów bez spółdzielców. A konflikt parkingowy, a
      konflikt finansowy to zadania dla prezesów czysto technologiczne. Być
      prezesem to znaczy uspokoić bałwanów, oszołomów, chorych, dociekliwych,
      frajerów. Co należy zrobić? Wykolegować kolegów. Nie dać się kontrolować. To
      jest dopiero coś. Zagospodarować tak tereny by ta reszta nic z tego nie miała.
      Trudna robota. Szmal /duży /nam się za to należy..Chytruskom, Liskom.
      Barankom. Wilczkom. Hienom...........
      Kto tu rządzi ? Proszę o rozmowę...

      ,
      • Gość: Oczekujący Do raka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:06
        Raku, masz rację, ale ponieważ do tej pory żadnemu prezesowi w naszej
        spółdzielni nie spadł włos z głowy, obecni próbują powtórzyć osiagniecia swoich
        poprzedników i planuja np. Wiolinowy Pasaż
        • Gość: mr Re: Do raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 14:48
          podobno Nizielski i jakiś Młodzian z Rady dali sobie po razie.
          • Gość: ciekawy Re: Do raka IP: *.chello.pl 29.10.04, 15:14
            To było podobno kilka dni wcześniej. Wczoraj podobno jakiś młodzian z Rady i
            Gnych rozrabiali. Poczekajmy co napisze zawsze prawdomówny pan Pecul.
            • Gość: ciekawy Re: Do raka IP: *.chello.pl 29.10.04, 17:09
              Jak pan Pecul nie chce przekazać informacji, to może Gazy coś napisze,tylko, że
              on napisze same kłamstwa.Jak ćwierkają wróbelki to nie chodziło o p.
              przewodniczącego, tylko o tego młodziana z Rady i Gnycha, to podobno oni
              narozrabiali na ostatniej Radzie.
              • Gość: ##### Re: Do raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 17:13
                Niestety, prawdą jest że to Nizielski zaatakował w poniedziałek Małeckiego i
                uderzył go pierwszy. Ale członkowie rady milczą.
          • Gość: Zośka Re: Do raka IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 15:34
            Niemozliwe - Nizielski oberwał po pysku?
            • Gość: mr Re: Do raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 15:44
              Podobno odwrotnie
            • Gość: ciekawy Re: Do raka IP: *.chello.pl 29.10.04, 15:48
              Nie! podobno było odwrotnie, ale kto zna prawdę? Może pan pecul opisze wszystko
              prawdziwie.
              Panie Pecul czekamy z niecierpliwością na wiadomości od pana.
              • Gość: Zośka Re: Do K. PECULA IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 16:43
                Nie wierzę, przewodniczący Rady? Chyba śnię. P. Pecul napisz Pan co naprawdę
                widziałeś. Tylko na litość nie dodawaj swoich komentarzy usprawiedliwaijących
                tego człowieka, jeżeli to prawda. Bo takiego zachowania nic nie jest w stanie
                usprawiedliwić,chyba, że młodość ale wszak On ma siwe włosy na głowie.
                • Gość: Parasolka Re: Do K. PECULA IP: *.chello.pl 29.10.04, 18:07
                  Siwy też może być młody. Proszę nie czepiać się siwych ani łysych.

                  Panie Krzysztofie, proszę nie dać się sprowokować. Najlepiej, jak tym razem nie
                  będzie brał udziału w tej aferze zegarkowej. Na koniec nie było by wiadomo czy
                  to Panu ukradli zegarek, czy to Pan ukradł zegarek.

                  PS. Parasolka - by nikt się nie domyślił, że jestem mężczyzną.
                  • Gość: Parasol Re: Do K. PECULA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 18:22
                    A co ma pisać Pecul, jak nie widział tej zadymy pomiędzy Nizielskim i Małeckim.
                    Dlatego chocby chciał, to nie moze dac się sprowokować!
                    • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: Do K. PECULA IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 18:32
                      a pogonić tę Radę w cholerę. To wstyd, zeby członkowie rady tłukli sie na
                      pięści - chyba niektórym puszczają nerwy, skoro biorą w górę emocje i idą w
                      ruch pięści. Miałem Nizielskiego za bardziej zrównoważonego człowieka, chociaż
                      może nie do końca - bo parę razy juz się obrażał i np. wychodził z Zp chociaż
                      był przewodniczącym.
                      • Gość: yyyyy Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 20:53
                        Ja bym tak Nizielskiego nie potępiał, chociaż rozpoczął bijatykę. Podobno
                        został wyprowadzony z równowagi zachowaniem tego Małeckiego. Czasmi trudno
                        zapanowac nad emocjami. Niech przeprosi publicznie Małeckiego i będzie po
                        sprawie.
                        • krzysztof.pecul Co było na Radzie Nadzorczej i przed Radą? 29.10.04, 21:41
                          Pochlebia mi, że istnieje zapotrzebowanie na moją relację z tego, co było na
                          Radzie Nadzorczej. Jednak chcę zauważyć, że nie podejmowałem się obowiązków
                          sprawozdawcy z posiedzeń RN. Nie jestem także członkiem RN. Na posiedzenie RN z
                          28.X. mógł przyjść każdy spółdzielca. Ja tam byłem w charakterze zwykłego
                          spółdzielcy i nie brałem udziału nawet w dyskusji słownej ani tym bardziej w
                          dyskusji "rękoczynowej", której to dyskusji "rękoczynowej" na posiedzeniu RN
                          zresztą nie było. Mam wątpliwości, czy należy upubliczniać wszystkie
                          nieporozumienia, jakie ewentualnie miały miejsce między działaczami
                          spółdzielczymi. Mogę napisać tyle, że na atmosferze posiedzenia RN zaciążyły
                          zadrażnienia, jakie miały miejsce wcześniej i że podczas posiedzenia niektórzy
                          członkowie RN i goście za mało panowali nad emocjami. W końcu posiedzenie RN
                          zostało zamknięte przed wyczerpaniem wszystkich punktów porządku obrad. Mam
                          nadzieję, że przez czas Święta Zmarłych emocje ostygną i członkowie RN nabiorą
                          właściwego dystansu do emocjonalnych zadrażnień.
                          Większą wiedzę o tym, co działo się wcześniej (np. na komisjach poprzedzających
                          posiedzenie RN) i na czym polegają ewentualne nieporozumienia, mają członkowie
                          RN, m.in. J.Gazy, który był na posiedzeniu 28.X, a zapewne uczestniczył w
                          niektórych poprzedzających to posiedzenie komisjach (ja nie uczestniczyłem) i
                          więcej rozmawiał z członkami RN, niż ja .
                        • Gość: vvvvvv Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 29.10.04, 21:45
                          To ten Małecki powinien przeprosić wszystkich członków Rady i obecnych gości za
                          swoje zachowanie.
                          • Gość: yyyyy Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 21:54
                            O ile dobrze zrozumiałem www, to ponieważ Małecki może i źle się zachowywał,
                            powinien dostać w twarz od Nizielskiego. Czy tak?
                            • Gość: Dobre sobie Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 23:52
                              Małecki, przeproś przewodniczacego rady, pana doktora Nizielskiego, że cię
                              uderzył w twarz. On jest władzą a ty kim?
                            • Gość: ^^^^^^ Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 29.10.04, 23:59
                              Wymierzanie kar cielesnych członkom rady nadzorczej należy jasno określić w
                              Statucie SMB Jary. O niestatutowym zachowaniu dobrze by było poinformować
                              spółdzielców, niech wiedzą kogo wybrali.
                              • Gość: v v Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 30.10.04, 10:45
                                jak to szybko roznoszą się plotki i nieprawdziwe wieści.Kto powiedział,że
                                Niezielski uderzył w twarz Małedkiego? Jutro dowiemy się ,że połamał mu
                                ręce,nogi, i odciął mu coś ważnego.A może dać temu spokój,ijeżeli coś tam
                                zaiskrzyło to niech załatwią to między sobą.
                                • Gość: yyyy Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.10.04, 15:36
                                  vv chciałby, zeby ostatnie informacje o skandalicznych wyczynach doktora
                                  Nizielskiego były plotką i żeby o wszystkim zapomniec. Ale objawy bezczelnosci
                                  i bandytyzmu należy tępic z całą surowością. To już nie jest prywatna sprawa
                                  dwóch członków rady.
                                  • Gość: roman Re: Do wszystkich xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.acn.waw.pl 30.10.04, 16:11
                                    Chcę poinformować wszystkich Państwa, że młody człowiek
                                    o nazwisku Małecki obraził przedtem niezwykle łagodną i uczciwą
                                    panią Halinę Łagowską. Wrzeszczał na zebraniu - milcz! Obrażał wszystkich poza
                                    panem Gazym i Gnychem. Wiem, ze to ich człowiek.
                                    Jedno jest pewne: Małecki to cham, bezczelny cham z tupetem, który powinien
                                    zapłacic za wszystkie zniewagi pod adresem wybranych PRZEZ NAS członków Rady.
                                    Współczuję panom Nizielskiemu i Kościelakowi, a nade wszystko -
                                    kobiecie, która mogłaby być MATKĄ tego jarowego bejsbolisty rodem z trybun
                                    "kibiców" . Panie Małecki! Za wszystko przyjdzie zapłacić NAJWYŻSZĄ CENĘ!
                                    Pod sąD!!
                                    • Gość: Leszek z Jarow Mlode lepperowskie gazy w jarach? IP: *.netlandia.pl 31.10.04, 01:45
                                      Obilo mi sie o uszy ze Malecki to bojowkarz lepperowskich gazow. Tyle sie4
                                      dzieje a nasz falszywy mentor Gazy podwinal ogon pod siebie i nie chce abysmy
                                      byli poinformowani o "zyciu" Zdrady jak on to zwykl mawiac. Panie Gazy. A gdzie
                                      ta Pana troska o sasiadow. My chcemy byc bpoinformowani !!!
                                      • Gość: Jaromir Gazy Stary Goebells w Jarach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 11:35
                                        Mnie nie obiło sie o uszy ale wręcz jestem pewien, że Goebells z jarów jes
                                        przydupasem zarządu, do tego jeszcze bezdennie ograniczonym. Zarząd do swoich
                                        bojówek winien wybierać nieco bardziej rozgarniętych, no bo z jednej strony
                                        Goebells zarzuca mi kłamstwa, z drugiej strony domaga się ode mnie relacji, jak
                                        przebiegało zajście pomiędzy przewodniczącym naszej znakomitej rady, doktorem
                                        M. Nizielskim i jakimś tam R. Małeckim. Byłem świadkiem tego zdarzenia, ale na
                                        razie wolę czytać na forum relacje i komentarze różnych "świadków", którzy na
                                        własne oczy tego nie widzieli, ale mają do spełnienia określone zadanie tj.
                                        robienie spółdzielcom wody w mózgu. A do informowania o życiu spółdzielni jest
                                        np. biuletyn SMB JARY, zaprzyjaźniona gazetka Janusza Połcia czy też pozostali
                                        członkowie rady. Chyba są gramotni.
                                        Tak więć Goebellsie na razie nie spełnię twojego życzenia. Owocnych przemyśleń
                                        i nowych teorii kim tu w Jarach dowodzę.
                                        • mieszkanie.i.wspolnota Kto napisze o mordobiciu? 31.10.04, 12:45
                                          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał:
                                          > Byłem świadkiem tego zdarzenia, ale na razie wolę czytać na forum relacje i
                                          > komentarze różnych "świadków", którzy na własne oczy tego nie widzieli, ale
                                          > mają do spełnienia określone zadanie tj. robienie spółdzielcom wody w mózgu.
                                          > A do informowania o życiu spółdzielni jest np. biuletyn SMB JARY,
                                          > zaprzyjaźniona gazetka Janusza Połcia czy też pozostali członkowie rady.
                                          > Chyba są gramotni.

                                          No właśnie. Może jakiś artykulik sponsorowany. Tym razem nie będę wymawiał, że
                                          to za moje (nasze) pieniądze - bo chętnie bym poczytał, a i inni, jak sądzę,
                                          chętnie by poczytali.
                                          • Gość: Spóldzielca Coś o spółdzielczości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 16:24
                                            Podaję ostatni wpis do wątku "Połeć broni spółdzielczej mafii", wiele mówi o
                                            tym, co sie dzieje również w naszej spółdzielni i skąd się to bierze. A
                                            ostatnie wydarzenia w naszej spółdzielni mają jakiś związek z podaną diagnozą.

                                            "Re: Połeć broni spółdzielczej mafii
                                            Autor: Gość: ZET IP: *.chello.pl
                                            Data: 31.10.2004 13:49

                                            Bardzo interesujący wątek- w którym patologie życia społecznego przeniesione
                                            zostały do skali mikro- do miejsca zamieszkania. To o czym pisze np. Wyżyniak
                                            czy Anty- to naprawdę skandal.. Ale dla wielu z nas łatwiej i bezpieczniej
                                            podniecać sie np. aferą na szczytach władzy . Daleko- i nie trzeba nic
                                            osobiście robić. Oprócz pomstowania...
                                            Spółdzielnie mieszkaniowe w obecnym wydaniu służą tylko nielicznym-którzy
                                            nieformalnie uwłaszczyli się na cudzej własności. To były aparat urzędniczy,
                                            bezpieka, milicjanci... Sekundują im pseudoredaktorzy z własnego nadania .
                                            Wystarczy popatrzeć ilu z tych PRL-owski sierot opływa we wszystko-grzejąc
                                            ciepłe stołki w zarządach i radach nadzorczych.
                                            Tylko bierność i przyzwolenie członków spółdzielni na niemal jawne oszustwa-
                                            wykreowała nową klasę próżniaczą: działaczy spółdzielczych i ich
                                            podwykonawców .
                                            Dobrze że PiS w końcu ma zamiar coś zrobić...
                                            Polecam też wątek na tym forum: spółdzielnie.możemy płacić mniej.

                                            I nie tylko płacić - możemy skończyć z układami, które oplotły spółdzielczość.



                                            • Gość: Jan Cos o falszywych obroncach z PiSuaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 18:02
                                              Napierw niech sie Kaczynscy wytlumacza z dzialanosci Glapinskiego i jego przekretow z czasow gdy byl kasjerem i prawa reka Kaczorow a potem bede ich sluchal
                                              uwaznie.
                                        • Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie gazy tchorza? IP: *.netlandia.pl 31.10.04, 19:05
                                          Od dwoch lat wielokrotnie tu proszony o informacje od ilu juz lat bierze diety w
                                          Zdradzie nigdy nie mial odwagi napisac. Teraz znowu tchorzy. Ten typ tak ma.
                                  • Gość: v v Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 31.10.04, 18:26
                                    Gość portalu: yyyy napisał(a):

                                    > vv chciałby, zeby ostatnie informacje o skandalicznych wyczynach doktora
                                    > Nizielskiego były plotką i żeby o wszystkim zapomniec. Ale objawy
                                    bezczelnosci
                                    > i bandytyzmu należy tępic z całą surowością. To już nie jest prywatna sprawa
                                    > dwóch członków rady.
                                    Zgadzam się z panem,panie yyyy vel Gazy Objawy pańskiej bezszczelności i
                                    Małeckiego bandytyzmu należy tępić z całą surowością.


    • mieszkanie.i.wspolnota Prawda o sprzedaży terenu Wiolinowa-KEN 01.11.04, 00:14
      Przepraszam za powtórkę,
      ale zależało mi na nowym, zrozumiałym dla wszystkich tytule.

      Gość portalu: NOWY napisał:
      > Jary zdecydowaly sie na ta inwestycje oklo 97r. ... (następuje długi opis
      > wydarzeń poprzedzających inwestycję Wiolinowa-KEN)

      Ta prehistoria nie ma już żadnego znaczenia. Liczą się podpisane ostatecznie
      dokumenty:
      1. Umowa notarialna między Gminą Warszawa-Ursynów i SMB Jary, podpisana 12
      lutego 2001 przed notariuszem Januszem Marmajem (kancelaria w Warszawie,
      ul.Chmielna 9) - Repertorium A nr 1121/2001 - oddająca Spółdzielni w
      użytkowanie wieczyste na 99 lat 21 działek o łącznej powierzchni 218244 m.kw.,
      w tym działki określane później jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". W tej
      umowie NIE MA ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ CO DO WARUNKÓW DALSZEJ SPRZEDAŻY PRAWA
      UŻYTKOWANIA WIECZYSTEGO przez SMB Jary (i nie może być takich zastrzeżeń, bo
      byłoby to sprzeczne z przepisami Kodeksu cywilnego, np. z art.140).
      2. Umowa nr 1/2001 z 28 maja 2001 "o zastępstwo inwestycyjne, powiernictwo,
      finansowanie i realizację inwestycji pod nazwą: Zespół budynków mieszkalno-
      usługowych położonych w gminie Warszawa-Ursynów przy al. Komisji Edukacji
      Narodowej i ul. Wiolinowej" - zawarta między SMB "JARY" (Wojciech Baran,
      Andrzej Cichocki, Jerzy Biernat) i PDB "EDBUD" Sp. z o.o. (Edward Mazur, Edward
      Gierwiałło).
      3. Aneks z 8 sierpnia 2001 do umowy wymienionej w punkcie 2.

      > W ostatniej chwili aby nie stracic pieniedzy wlozonych w projekt i jego
      > przygotowanie (okolo 1mln). zl zdecydowaly sie na EDBUD. Gdyby Jary nie
      > zdecydowaly się na ta inwestycje nie mogly sprzedac terenu bo to byl teren
      > Gminy. Gmina po cenach komercyjnych sprzedalaby to jakiemus deweloperowi.

      Bardzo ciekawe, tylko zupełnie nieprawdziwe. W "ostatniej chwili", kiedy to
      JARY "zdecydowały się na EDBUD" (28.05.2001, data umowy) - Gmina nie miała już
      nic do gadania w sprawach sprzedaży tego terenu, a ściślej: sprzedaży prawa
      wieczystego użytkowania. Wcześniej bowiem, 12 lutego 2001 lutego sprzedała to
      prawo Spółdzielni JARY (por. ww. dokumenty). Od tego momentu wyłącznym
      dysponentem prawa wieczystego użytkowania tego terenu była Spółdzielnia JARY i
      tylko ona mogła to prawo sprzedawać: komu chciała, jak chciała i za taką cenę,
      jaką zdołałaby wytargować. Pozwolenie na budowę - rzecz sama w sobie bardzo
      ważna - nie ma w sensie prawnym nic wspólnego ze sprzedażą prawa własności czy
      prawa użytkowania wieczystego.

      > A placic to pracilismy Jarom [a nie EDBUD-owi, przyp. wk]!! Wiec znowu
      > klamiesz!

      Rzeczywiście skłamałem - formalnie. Bo formalnie wpłacaliście na konto
      Spółdzielni JARY.
      Jednak ostatecznym odbiorcą i WYŁĄCZNYM dysponentem pieniędzy wpłacanych na to
      konto był EDBUD, a to na mocy wspomnianej wyżej umowy i aneksu.
      Pierwotnie, w umowie (par.4 ust.1) ustalono, że pieniądze ze specjalnego
      subkonta Spółdzielni będą AUTOMATYCZNIE przekazywane EDBUD-owi. Potem, w
      aneksie, słowo "automatycznie" zastąpiono zwrotem "na podstawie stałej
      dyspozycji przelewu". Prawdopodobnie autorzy tej zmiany kombinowali, że co
      głupsi spółdzielcy i nabywcy mieszkań nie rozumieją, co naprawdę oznacza "stała
      dyspozycja przelewu" - i, jak widać na przykładzie NOWEGO, kombinowali trafnie.
      Ujednolicony na podstawie umowy (par.4 ust.1) i aneksu (par.1 ust.3) zapis w
      sprawie adresata i dysponenta wszelkich wpłat związanych z inwestycją Wiolinowa-
      KEN brzmi:
      „1. Spółdzielnia utworzy w banku PEKAO S.A. odrębne konto bankowe względnie
      odrębne subkonto, wyłącznie dla obsługi zadania inwestycyjnego objętego umową.
      Na to kont (subkonto) wpłacać będą wkład budowlany członkowie Spółdzielni oraz
      osoby, o których mowa w par.3 ust.2 (członkowie in spe), którzy zawarli umowy o
      budowę lokalu i z tych środków EDBUD pokrywać będzie koszty prowadzonej
      inwestycji, w tym również swoje wynagrodzenia. Środki gromadzone na koncie
      (subkoncie) Spółdzielni, o których mowa w zdaniu pierwszym, będą przekazywane
      na podstawie stałej dyspozycji przelewu na konto bankowe EDBUD-u Nr 12401125-
      30116601-2700-411112-001-0000 umiejscowione w PEKAO S.A. IX Oddział w Warszawie.
      2. Wynagrodzenie EDBUD-u stanowić będzie różnica pomiędzy wartością
      wybudowanych i sprzedanych powierzchni, a kosztami EDBUD-u oraz wartością
      przekazanych spółdzielni lokali, o których mowa w par.5 ust.10.”
      Czyli: EDBUD BIERZE WSZYSTKO, CO WPŁACILI NABYWCY LOKALI – ALBO JAKO SWOJE
      KOSZTY, ALBO JAKO SWOJE WYNAGRODZENIE.
      Spółdzielnia nie dostaje nic - z wyjątkiem zwrotu nakładów poniesionych na
      przygotowanie inwestycji (par.3 ust.8) , a także 750 m.kw. w lokalach i paru
      innych świadczeń rzeczowych (par.5). Wartość tych świadczeń i lokali dzisiejszy
      Zarząd Spółdzielni ocenia na 4,3 mln zł (wg ustnego oświadczenia prezesa
      Kretkiewicza). Trudno to sprawdzić, bo Zarząd nie przedstawił publicznie
      wyników finansowych realizacji inwestycji. Zakładając, że informacja przekazana
      przez p. Kretkiewicza jest ścisła, Spółdzielnia odzyskała 4,3 mln złotych z 12
      milionów, które prezesi B., B. i C. podarowali EDBUD-owi – bo właśnie 12
      milionów warte było prawo wieczystego użytkowania terenu Wiolinowa-KEN.
      Od strony prawnej trudno cokolwiek zarzucić nabywcom lokali i EDBUD-owi. Były
      wszak spisane umowy – i zostały one wykonane. Podziwiać można jedynie hojność
      prezesów B., B. i C. wobec EDBUD-u; obawiam się, że przyczyny tej hojności
      pozostaną już na zawsze słodką tajemnicą tych panów. Nie chciałbym jednak, aby
      podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw. Pasażu
      Wiolinowa.

      P.S. Osobliwością umowy EDBUD – JARY z 28 maja 2001 jest zapis w par.8 ust.7:
      „7. Postanowienia zawarte w niniejszym tekście mają charakter poufny i mogą być
      rozpowszechniane tylko za pisemną zgodą Stron”.
      Czyli: wara ci, nygusie!
      - przy czym przez "nygusa" należy rozumieć sześć tysięcy członków Spółdzielni,
      którym wydawało się, że mają prawo wiedzieć, w jaki sposób Zarząd dysponuje ich
      majątkiem.
      • krzysztof.pecul Re: Dajmy dobry przykład 02.11.04, 22:12
        Panie Leszku z Jarów,
        Zarzuca Pan J.Gazemu brak odwagi.
        Prawdą jest, że J.Gazy nie jest tak odważny, za jakiego chce uchodzić, bo boi
        się odpowiadać na pytania i boi się logować, ponieważ chce, aby go można było
        podrabiać, co zresztą ostatnio się zdarzyło.
        Prawdą jest także, że Pan jest jeszcze mniej odważny, niż J.Gazy, bo boi się
        Pan ujawnić swoje nazwisko, nawet w takiej formie, w jakiej robi to J.Gazy.
        Wobec tego J.Gazy ma (i nieraz stosuje) argument, że ktoś jeszcze mniej od
        niego odważny nie ma moralnego prawa zarzucać mu braku odwagi i domagać się
        odpowiedzi na swoje pytania. Zupełnie inna sytuacja byłaby, gdyby Pan dał dobry
        przykład innym, ujawniając swoje nazwisko. W stosunku np. do mnie J.Gazy
        takiego argumentu stosowac nie może. Powyższa uwaga stosuje się nie tylko do
        Pana, ale także do wszystkich anonimów zabierających głos w naszej dyskusji.

        Apeluję poza tym do dyskutantów aby, jeśli chcą nas czymś zainteresować (np.
        wątkiem dyskusyjnym "Spółdzielnie: możemy płacić mniej" czy "Połeć broni
        spółdzielczej mafii"), podawali ścieżkę dostępu do tej wiadomości. Aby dać
        dobry przykład, podaję ścieżkę dostępu do w/w wątków. Jest ona taka sama, jak
        do naszego wątku:
        gazeta.pl-forum-Fora regionalne-Warszawa-dzielnice-Ursynów

        Co do tego, że możemy płacić mniej, jest całkowicie pewne, że możemy płacić
        mniej, jeśli będziemy płacić mniej za ciepło, co jest całkowicie realne. Trzeba
        tylko się tą sprawą poważnie zainteresować, a przynajmniej nie przeszkadzać
        tym, którzy są w tych sprawach bardziej kompetentni i mają wolę zrobić coś dla
        naszego wspólnego dobra.
        • Gość: Jaromir Gazy Gazyfobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:06
          Panie Krzysztofie,
          tyle sie dzieje w naszej spółdzielni, a Pan stale o mnie, co świadczy jedynie o
          tym, że cierpi Pan na Gazyfobię. Mnie to zbytnio nie przeszkadza, jestem na to
          uodporniony. Co do mojego logowania się, to już pisałem, że nie uczynię tego
          dla Pańskiego kaprysu, poza tym nawet gdybym się logował, to nie byłoby to
          niezbitym dowodem, że tekst pochodzi ode mnie. Jak Pan nie jest jeszcze
          przekonany, niech Pan podpyta fachmanów.

          Ja nadal czekam na te Pańskie rady odnośnie Skuteczności, bo warto wreszcie je
          zacząć wcielać w życie a nie tylko lać wodę.

          Również ciekaw jestem bardzo(inni też)Pańskiego zdania w sprawie incydentu
          Małecki/Nizielski. Tu może zaprezentuje Pan z kolei swoja Prawdę!
          • Gość: lAK Re: Gazyfobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 20:14
            BO GAZY JEST TRUJĄCY I JEST PIERDZIELEM
            DOPIERO PO USUNIĘCIU SMRODU MOŻNA WZIĄŚĆ SIĘ ZA ROBOTĘ
          • Gość: ($) Re: Gazyfobia IP: *.chello.pl 04.11.04, 11:40
            > Również ciekaw jestem bardzo(inni też)Pańskiego zdania w sprawie incydentu
            > Małecki/Nizielski. Tu może zaprezentuje Pan z kolei swoja Prawdę!
            O ile wiem, pan Pecul nie był świadkiem "słynnego" icydentu. Natomiast pan był
            prowokatorem i świadkiem wszystkich incydentów w spółdzielni, bo taka jest pana
            rola. To może pan opisze wspomniany incydent.
            • Gość: Jaromir Gazy To se ne wrati! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:04
              Szanowni moi adwersarze, w czasach, gdy byliście piękni i młodzi, istotnie
              organizowano tzw. gniew ludu, w trakcie którego potępiano prowokatorów w
              osobach Tito, Adenauera, Trumana itp., jako tych, którzy sprowadzają
              nieszczęścia na Polskę jak np. stonkę, braki w sklepoach itp.

              Ale teraz są inne czasy i kto się daje sprowokować, to jest po prostu
              gó..arzem o słabych nerwach i powinien leczyć się nerwowo.
              Rozumiem, że chcecie wykazać, że to panu przewodniczącemu rady nadzorczej
              puściły nerwy i musiał odreagować uderzeniem innego członka rady.
              A ja sobie siedziałem i przy pomocy fal radiowych sterowałem obu delikwentami.
              Czy tak? A widzieliście może, gdzie wczepiłem im te elektrody do sterowania?
              Co jeszcze wymyślicie z tego JARY science fiction?
              • Gość: ($) Re: To se ne wrati! IP: *.chello.pl 04.11.04, 14:49
                No to odkryłeś przyłbicę panie Gazy, z twojego tekstu jasno wynika, że jesteś
                wyłącznie prowokatorem. Twoja działalność w każdym temacie to nic innego jak
                prowokacja. To se ne wrati, ale nabiera innego dzisiejszego znaczenia.
            • Gość: gość Re: Gazyfobia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 22:07
              gość($) napisał (do Gazego):
              > O ile wiem, pan Pecul nie był świadkiem "słynnego" icydentu. Natomiast pan
              > był prowokatorem i świadkiem wszystkich incydentów w spółdzielni, bo taka
              > jest pana rola. To może pan opisze wspomniany incydent.

              Na miejscu Gazego popadłbym w megalomanię.
              Prowokator i świadek wszystkiego ?
              To może Stwórca jakiś ?
    • Gość: A.W. Za co ukarano rewidentkę? IP: *.chello.pl 04.11.04, 14:41
      Pan Jaromir Gazy w dniu 21 października pionformawał o odebraniu biegłej
      rewidentce prawa wykonywania zawodu, przez Krajową Izbę Biegłych Rewidentów, na
      okres jednego roku, za wydanie w roku ubiegłym dobrej opinii o sprawozdaniu
      finansowym sporządzonym przez służby naszej spółdzielni.

      Co dzieje się w tym temacie, jakie konsekwencje, wobec naszych służb
      spółdzielczych, wyciągnęła nasza rada nadzorcza?

      Za co ukarano rewidentkę?
      Czy mamy do czynienia z fałszowaniem sprawozdań finansowych?
      • Gość: ReZo Re: Za co ukarano rewidentkę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:26
        Rozumiem, że jest to pytanie wynikające z niewiedzy w tej materii, gdyż
        odpowiedź zawarta jest w pytaniu.
        • Gość: Jaromir Gazy Re: Za co ukarano rewidentkę? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 18:03
          Generalnie za sporządzenie opinii o sprawozdaniu finansowym spółdzielni Jary za
          rok 2002 niezgodnie z zasadami wykonywania zawodu biegłego rewidenta i
          niezgodnie z ustawą o rachunkowości.

          Pisałem już w swoich informacjach wcześniejszych na ten temat, że wyrok sądu
          dyscyplinarnego jest nieprawomocny i najpewniej ukarana od niego się odwoła, bo
          z takim wyrokiem nie będzie mogła działać przez rok czasu firma, w której ta
          biegła jest członkiem zarządu. Ale moim zdaniem szanse na złagodzenie wyroku są
          minimalne. Dzisiaj nie mogłem się dowiedzieć, czy istotnie do ubiegłego
          czwartku ukarana złożyła odwołanie.

          Jak już pisałem, nie mając w ręku wyroku nie chciałem przytaczać zarzutów
          podanych w tzw. akcie obwinienia, żeby moim "przyjaciołom" w spółdzielni nie
          dać pretekstu, że kłamię ( mimowolnie mogłem coś przeinaczyć). Zarzutów było 8,
          za jeden z nich wymierzona właśnie zakaz wykonywania zawodu, za resztę karę
          nagany i upomnienia, od jednego uniewinniono. Główne zarzuty z pamięci podałem
          wcześniej, na rozprawie ani ja ani obecni ze mną nie notowali ich, bo liczyli
          na ich uzyskanie w wyroku.

          W całej tej sprawie najdziwniejsze jest to, że zarząd spółdzielni NIE CHCE
          zwrócić się do KIBR-u o udostępnienie wyroku. Dlaczego, zaiste nie wiem. Rada
          Nadzorcza, która o tym poinformowałem, in gremio, też ma to w głębokim
          poważaniu. Widocznie tym dwóm organom nie zależy na dokumentach wykazujących co
          najmniej ich ignorancje lub co gorsza, jakieś poważniejsze rzeczy.

          Do tej pory nie udało mi się wyjaśnić u różnych "mądrych" w przedmiocie, jakie
          będą skutki tego wyroku dla spółdzielni, bo sytuacja jest mocno skomplikowana.
          Przecież wspomniane sprawozdanie zostało złożone do sądu rejestrowego i urzędu
          skarbowego z wymaganą ustawą o rachunkowości opinią, która wyrokiem sadu KIBR
          została zdezawuowana. Rodzi się pytanie, czy wobec tego jest czy nie
          sprawozdanie za rok 2002. Za co wobec tego zapłaciliśmy firmie, jak schrzaniła
          robotę - czy wobec tego ma nam oddać pieniądze wraz z odsetkami? A jaki był
          wobec tego bilans otwarcia dla roku 2003. I jaka jest prawdziwa sytuacja
          finansowa naszej spółdzielni? Pytanie można mnożyć, ale odpowiedzi na nie nie
          ma, bo zdaje się, że takich przypadków było bardzo mało. Nie mówię tu o
          mądralach z naszej rady i spółdzielni, którzy bagatelizują całą sprawę i po
          prostu twierdzą, że rewidentkę skazano za uchybienia formalne - może to jest
          odpowiedzą na zadane przez ReZo pytanie?

          A wczoraj jeden z autorów tego bałaganu, wiceprezes G. Kretkiewicz zapytany
          przeze mnie o konsekwencje tego wyroku dla spółdzielni rozbrajająco stwierdził,
          że nie ma uchwały ZP o przyjęciu tego sprawozdania, bo uchylił ją sąd. To wobec
          tego o co tak zaciekle walczy nasz radca, J. Wierzbicki, w sądzie. Podejrzewam,
          że zarząd albo nie zdaje sobie sprawy o co chodzi, albo się tym zupełnie nie
          przejmuje.

          Nie wiem, czy taka odpowiedź wystarczy ode mnie jako osoby zaproszonej na
          rozprawę. Gdy będę wiedział więcej, np. o odwołaniu, dam znać już w
          poniedziałek, bo to będę wiedział.
          • Gość: Roland Re: Za co ukarano rewidentkę? IP: *.netcafe.waw.pl 05.11.04, 22:01
            Zastanawiam się jaka jest rola w bagnie naszej Spółdzielni jej prawników.
            Czy rzeczywiście muszą stać z boku przytakiwać i służyć.
            Czy kierownictwo zakładu pracy któremu podlegają ( Zarząd ) wymaga i wymusza
            przybijania pieczetek na głupich umowach i aktach wewnętrznych.
            Przecież w wiekszości wypadków nawet Zarząd wolałby aby wszystko było formalnie
            bez zarzutu.Dochodzę do wniosku ,że albo są głąbami ,albo nierobami.Radca
            Prawny ma obowiązek sygnalizować uchybienbia bo tak mówi ich ustawa zawodowa.
            Zaniechanie daje podstawę słusznej krytyki.
            • Gość: Jaromir Gazy Prawnicy w SMB JARY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 06:54
              Prawnicy w SMB JARY są od brania pieniędzy i udzielania porad i opinii
              prawnych, które przeważnie są niekorzystne dla spółdzielni lub spółdzielców.
              Na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej nasz pan mecenas z uporem twierdził, że
              do porządku obrad zebrania grupy członkowskiej nie można wprowadzić dodatkowego
              punktu w trakcie ustalania tego porządku. Nie wiem, dlaczego tego nie wie lub
              nie chce wiedzieć, że oczywiście można to uczynić, natomiast nie można
              podejmoważ w związku z takim punktem uchwał.
              Drugi radca prawny (a dokładniej radczyni) w niczym nie ustępuje koledze.
              • Gość: ($) Re: Prawnicy w SMB JARY IP: *.chello.pl 06.11.04, 14:13
                Panie Gazy. Czy mógłby pan podać choć jedno nazwisko prezesa, pracownika
                spółdzielni, członka Rady z ostatnich 10 lat pańskiej działalności, o którym
                mógłby pan powiedzieć: "to człowiek z z którym dobrze mi się współpracowało".
                • Gość: Poinformowany 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 15:53
                  9 listopada zapadnie wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie z powództwa głównej
                  księgowej Marianny Krejdyner - Dmowskiej przeciwko SMB Jary. Pełnomocnikiem w
                  sprawie reprezentującym spółdzielnię przed sądem pracy jest p.Szczygielska .
                  • Gość: mr Re: 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 16:40
                    Nie POINFORMOWANY a Jaromir Gazy, to już kolejna ksywka tego pana.
                    • Gość: Poinformowany Re: 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 18:42
                      Do mr
                      Nie przypisuj wszystkiego Gazemu. Mogę Ci tylko powiedzieć, że Gazemu do pięt
                      nie dorastasz. Jesteś destruktem a poza tym Ty i paru Tobie podobnych cierpicie
                      na Gazofobię. Bardzo Wam przeszkadza to , że jest facet , który naprawdę
                      interesuje się tym , co się dzieje w spółdzielni, dostrzega nieprawidłowości w
                      działaniu Zarządu i w jakiś sposób próbuje temu przeciwdziałać. Lecz jednemu
                      człowiekowi to się nie uda.Może zechcesz go wesprzeć w działaniach na rzecz
                      członków spółdzielni. A jeżeli nie , to nie wprowadzaj zamętu na tym forum.

                      A co do wyroku, który ma być ogłoszony we wtorek , to jest on ważny z tego
                      względu , że była główna księgowa została zwolniona jako niewygodna , patrząca
                      na ręce zarządowi w składzie Baran,Cichocki,Frankowski. Gdy ona zajmowała się
                      sprawami finansowymi spółdzielnia miała 1.400.000 nadwyżki finansowej , po
                      przyjściu Kretkiewicza zrobiło się ponad 2.100.000 straty (czy też jak to się
                      mówi w spółdzielni- niedoboru finansowego. Tak to jest w tej spółdzielni , że
                      uczciwych pracowników goni się , uczciwych działaczy - opluwa. Tobie może nie
                      zależy na tym , by spółdzielnia nie ponosiła zbędnych kosztów , bo może zarząd
                      Cię jakoś wynagradza za sianie fermentu na tym forum, ale pomyśl o innych ,
                      którzy nie mają pracy czy też"cienko przędą", bo mają niskie emerytury.
                      Zastanów się nad tym co robisz.
                      • Gość: admin ursynow Uwaga - przekroczony limit! IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 19:26
                        Ostrzegamy ze uzytkownik piszący z IP aster.pl/aster.pl
                        przekroczył limit zmian nicków!
                        Proszę się zdecydować na JEDEN spośród:
                        1. Jaromir Gazy
                        2. Poinformowany
                        3. Sąsiad
                        4. Też z Jarów
                        ..........................................................
                        • Gość: Jaromir Gazy Uwaga - przekroczony limit głupoty! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 20:08
                          Tak się składa, że w okresie, gdy się ukazywały kolejne posty tego wątku, byłem
                          w sejmie na spotkaniu spółdzielców i nie mogłem przesłać na forum Ursynów postu
                          z nickiem Poinformowany. Zresztą prawdziwy korespondent używający nicka
                          Poinformowany ponownie napisał i wyśmiał podejrzenia jakiegoś przydupasa
                          zarządu.

                          Tak więc adminie ursynow z bożej łaski nie pisz głupot. Wpadłeś nie pierwszy
                          raz we własne sidła! A tak w ogóle to może zechcesz podać w tym wątku swoje
                          prawdziwe imie i nazwisko, to wtedy zupełnie inaczej podyskutujemy.
                  • Gość: Roland Re: 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:26
                    Przerżnie sprawę szeroka dupa,bo nabrała etatów i nawet nie wie co robi , nawet
                    nie obroni zwolnienia przez siebie opracowanego.
                    Spółdzielnia zapłaci ,z odsetkami i kosztami.
                    Czy ktoś podliczył prawników ile biorą poz pensja tzw. kosztów ,z kieszeni Sp-ni
                    + składka na ZUS itd ?
                    • Gość: Jaromir Gazy Sygnowanie swoich wypowiedzi w internecie IP: *.chello.pl 06.11.04, 20:56
                      Pozwoliłem sobie założyć na chwilę maskę "Jaromir Gazy", aby wszystkim
                      uświadomić, że jeśli się nie logujemy, to każdy w każdej chwili może się pod
                      nas podszyć. Po co się logować i kiedy nie warto się logować, napiszę sygnując
                      się swoim nazwiskiem.
                      Krzysztof Pecul
                      • krzysztof.pecul Re: Sygnowanie swoich wypowiedzi w internecie 06.11.04, 21:39
                        Panie Jarku Gazy,
                        Napisał Pan około miesiąca temu
                        "Czy skorzystam z podpowiedzi W. Kalinowskiego czy nie, też nie ma większego
                        znaczenia. Nawet jak będę się logował pod swoim nazwiskiem, zawsze znajdzie się
                        ktoś, co coś głupiego napisze, podpisze się moim imieniem i nazwiskiem i nawet
                        jak będę twierdził, że to nie ja, znajdą się tacy, którzy będa twierdzić, że
                        mówię nieprawdę."
                        Jak widać, gdy się Pan nie loguje, to nie tylko Krzysztof P., ale każdy może
                        bez trudności wystąpić jako: Gość: Jaromir Gazy. Natomiast wątpię, aby Panu
                        udało się tak łatwo wystąpić jako "zalogowany" krzysztof.pecul czy
                        mieszkanie.i.wspolnota (bardzo Pana zachęcam do wystąpienia jako "zalogowany"
                        krzysztof.pecul). Każdy, jak już kiedyś pisałem, może sobie kliknąć w czerwony
                        napis "zaloguj się" i przeczytać w informacjach od admina (administratora)
                        portalu gazeta.pl m.in. "i nikt się pod ciebie nie podszyje". To oznacza, że
                        portal zadbał o to, aby nie było łatwo złamać zabezpieczenie hasłem.

                        Nie potrzebuję pytać się fachmanów (co mi Pan sugerował), aby wiedzieć, że
                        wytrawny haker (czyli włamywacz systemowy) może złamać to zabezpieczenie
                        hasłem, podobnie jak wytrawny włamywacz może włamać się w taki czy inny sposób
                        do zamkniętego na zamki mieszkania czy samochodu. Ale mimo to ludzie wychodząc
                        na dłuższy czas zamykają swoje mieszkania czy samochody, bo taki zamknięty
                        obiekt jest dużo trudniej okraść niż otwarty, o czym wszyscy wiedzą. A
                        przytoczona powyżej Pana argumentacja ma taką samą wartość, jak argumentacja
                        kogoś, kto zawsze zostawia otwarty samochód ze wszystkimi dokumentami wewnątrz
                        i kluczami w stacyjce,
                        " bo zawsze znajdzie się ktoś", [kto będzie umiał się włamać]. Jakoś firmy
                        ubezpieczające samochody takiej argumentacji nie uznają.
                        Należy więc przypuszczać, że prawdziwa przyczyna takiego Pana postępowania leży
                        gdzie indziej. O tym, jak się skutecznie sygnować zależnie od postawionych
                        sobie celów, napiszę w następnych listach.
                    • Gość: Poinformowany Do rzekomego admina ursynów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 21:01
                      Jakim prawem pomawiasz Gazego o to , że używa nicka , którym ja się posłużyłem.
                      Mogę tylko przypuszczać, że jesteś ślugusem zarządu i każdą niewygodną dla
                      niego wypowiedź próbujesz skwitować w taki sposób jak to uczyniłeś. Sikirdik(to
                      po turecku). Co znaczy. domyśl się.
                      • Gość: admin ursynow Ostatnie ostrzezenie panie Gazy! IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 21:37
                        Czekamy do jutra na ostateczne podjecie decyzji,
                        którego nicka Pan będzie używał.
                        W przeciwnym razie - przy każdym innym nicku z tego samego IP,
                        będziemy zmuszeni dopisywać "Jaromir Gazy"
                        • Gość: Poinformowany Re:Do rzekomego admina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 22:36
                          Pan narusza dobra osobiste p.Gazego twierdząc , że nick Jaromir Gazy i
                          Poinformowany , to ten sam IP. Oczywiście , nie jest to prawda i jeżeli jest
                          Pan rzeczywiście adminem , to musi Pan oczywiście to wiedzieć. Poza tym z
                          innego powodu jest niemożliwe , by p. Gazy był jednocześnie osobą kryjącą się
                          pod nickiem "Poinformowany", a z tej to przyczyny , że różni nas płeć. Używanie
                          nicków ma to do siebie , że w zależności od sytuacji przybieramy sobie postać
                          męską lub żeńską a czasem nijaką. Skoro jest Pan adminem i wyraża Pan
                          publicznie tego rodzaju pomówienia , jak w przypadku p.Gazego , to proszę się
                          zalogować. Pan jest niestety zwykłą kanalią, która za wszelką cenę chce
                          zdyskredytować p.Gazego. I na dodatek totalnym tchórzem. Wstyd.!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: Poinformowany Re:Do rzekomego admina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 22:52
                            Mogę Pana (a może Panią) zapewnić , że na tym forum używam co najmniej 10
                            nicków, a więc znaczie przekroczyłem(am) liczbę nicków przypisywanych przez
                            Pana (Panią) p.Gazemu. Co Pan na to? Czy wobec tego p. Gazy jest na gorszych
                            prawach niż ja? A poza tym brak pewności , czy pozostałe nicki przypisywane
                            p.Gazemu należą do niego. Mnie się wydaje , że to chodzi raczej , żeby głupimi
                            tekstami przeskoczyć istotne tematy. Już tak niestety bywało na tym
                            forum.Jestem cierpliwy(a( i do istotnych tematów będę wracać , choć
                            niekoniecznie pod tym samym nickiem. Życzę owocnego śledztwa , zarząd dobrze
                            Pana wynagrodzi.
                            • Gość: Jaromir Gazy Do Poinformowanego i K. Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 09:45
                              Jestem bardzo zadowolony, że Poinformowany(a) ośmieszył tzw. zarządowców,
                              którzy każdą rozsądniejszą wypowiedź w tym wątku przypisuja mojej osobie. Te
                              wypowiedzi świadczą o tym, że moi sasiedzi nie są baranami, tak jak chciałby
                              tego zarząd, którym można wszystko wmówić i których można nadal bezlitośnie
                              strzyc. Ten sposób rozumowania zarządu świadczy jedynie o tym, że ma on
                              przeważającą większość spółdzielców za osoby pozbawione zdrowego rozsądku i
                              własnych poglądów, skoro nie uważa ich za zdolnych do występowania w tym wątku
                              we własnym imieniu. Widocznie zarząd uważa, ze mamy jedynie potulnie płacić
                              comiesięczny czynsz i milczeć. A tak w ogóle to Poinformowany słusznie
                              zauważył, że tematów merytorycznych się nie porusza tylko ewentualną dyskusję
                              kieruje na boczne tory.

                              Z kolei panu K. Peculowi chcę uświadomić, że chyba nie zdaje sobie sprawy, że
                              jego rozkrok jest coraz szerszy i grozai to.... Pan Krzysio chciałby być i
                              przymilny dla sasiadów broniąc rzekomo ich interesów i przyjazny dla zarzadu
                              stale mnie atakując. Prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że staje sie coraz
                              smieśniejszy z uporem żadając ode mnie logowania się, co pozwoliło mu zupełnie
                              zapomniec o takich spółdzielczych "bzdurach' jak fałszowane sprawozdania
                              finansowe, mizerne efekty ocieplania budynków, przerosty zatrudnienia i bardzo
                              wysokie koszty naszej działalności, bezprawne pobieranie opłat eksploatacyjnych
                              czy używanie siły przez przewodniczącego rady w stosunku do jej innego członka.
                              To jest mało ważne, sprawa życia i śmierci SMB JARY jest logowanie się Gazego.
                              Jak tu można wdzięcznie podywagować.
                              A ja oswiadczam, że nic nie mam przeciw temu, żeby ktoś podpisywal swoje posty
                              moim imieniem i nazwiskiem. jak bedzie pisał rozsądnie, to cały splendor spada
                              na mnie. Jak napisze bzdury, zawsze mogę to zdementować. A jak już obrazi nie
                              daj Boże kogoś z naszego kochanego zarządu, to niech ten zarząd robi śledztwo,
                              zaangażuje naszych znakomitych radców i biegnie na Wiktorską do prokuratury.
                              Tak więć panie Krzysiu, nie wieć mi pan dziury w brzuchu z tym logowaniem, bo
                              jak juz pisałem, niebędę spełniał pańskich kaprysów. Dla mnie istotne jest w
                              poscie, czy ktoś pisze rozsądnie czy nie, nick mnie nie obchodzi. Bedzie
                              smiesznie, jak pan stanie sie największym nickologiem na forum Gazety Wyborczej
                              zapominając przy okazji o efektach ociepleń, którymi miał się pan zajmować
                              razem z drugim panem doktorem. Na razie efekty tych dociekań raczej mizerne, o
                              czym świadcza czynsze z innych spółdzielni zbierane przez naszych sąsiadów.

                              LOGOWANIE LUB ŚMIERĆ - hasło tego wątku od dzisiaj! (namów pan jeszcze do
                              logowania zarządowców to może wrócimy do sprawy).
                              • Gość: Mieszkanka Re: Do Krzysztofa Pecula IP: *.acn.waw.pl 08.11.04, 22:37
                                Widziałam Pana jak Pan szedł do Sp-ni na posiedzenie Rady, widziałam jak
                                wchodziła tam Policja. Mam nadzieje, że poinformuje Pan nas spółdzielców o co
                                chodziło - zgodnie z prawdą.
                                • krzysztof.pecul Re: Do Mieszkanki 09.11.04, 13:55
                                  Niestety, nie wiem, o co chodziło i nie zauważyłem policji podczas pobytu na
                                  posiedzeniu Rady. O wejściu policji dowiedziałem się w internecie od
                                  Mieszkanki. Z posiedzenia Rady i gmachu Spółdzielni wyszedłem między godz. 21 a
                                  22 (posiedzenie nie było jeszcze zakończone). Przypuszczam, że miarodajnych
                                  informacji może udzielić Zarząd.
                • Gość: mr. Re: Odpowiedź Sąsiadowi IP: *.chello.pl 16.11.04, 12:31
                  Panie Gazy w ostatnim poście napisał pan, że odpowiada na wszystkie pytania.
                  Dlaczego więc brak odpowiedzi na wcześniej zadane.
                  Gość portalu: ($) napisał(a):

                  > Panie Gazy. Czy mógłby pan podać choć jedno nazwisko prezesa, pracownika
                  > spółdzielni, członka Rady z ostatnich 10 lat pańskiej działalności, o którym
                  > mógłby pan powiedzieć: "to człowiek z którym dobrze mi się współpracowało".
                  A może brak odpowiedzi oznacza że z panem nikt nie jest w stanie
                  współpracować. Jeżeli nawet tak było to proszę napisać.
                  Z pana postów wynika, że wszyscy są źli tylko pan jest jeden sprawiedliwy i
                  wszechwiedzący. Trochę skromności panie Gazy!!!!!!!!
    • Gość: ($) FAMA głosi, że w spółdzielni była dzisiaj POLICJA IP: *.chello.pl 08.11.04, 23:29
      FAMIE odpowiedzieć należy jak najprościej, że jest poprostu głupia.

      Tym niemniej warto by wiedzieć kto zaprosił policję i po co. Na podztawie
      anonimu, czy jakiegokolwiek donosu by nie przyszła.

      Kim więc jest Ów zapraszający? Czy miał jakiekolwiek powody, by zapraszać? Kto
      za nim stoi? Bo jeśli za nim stoi Prawo lub Sprawiedliwość to jeszcze za mało
      by zapraszać w nasze progi. Tu jest SPÓŁDZIELNIA a w niej stanowi prawo ...

      No kto? Czy wszyscy wiemy?

      Wasz ... ANIOŁ.
      • Gość: ya Re: FAMA głosi, że w spółdzielni była dzisiaj POL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 01:08
        Koleś, widzę,że obskakujesz wszystkie wątki spółdzielcze i próbujesz wprowadzać
        ferment. Na razie dziękujemy Ci. Pa.
        • Gość: gość tango Ci-Pa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 01:37
          była też samba Pa-Ti
          ale później
    • Gość: zaniepokojony Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:01
      Komornik, policja czy syndyk dla normalnego zjadacza chleba to kat,niepokó,
      brak chleba
      Zajęcie konta przez komornika to już poważna sprawa. Ściągnie wszystko wraz z
      odsetkami i opłatami dla siebie (dość wysokimi). Co na to Rada Nadzorcza?
      Dlaczego dopuszcza do takich sytuacji? Teraz gołym okiem widać , dlaczego
      zarząd i członkowie rady tak mocno zwalczali tych, którzy
      widzieli co się dzieje w naszej spółdzielni i głośno o tym mówili.Obawiam się,
      że takich wejść komornika na konto spółdzielni będzie dużo więcej. Inwestycje
      nowe maja sie zacząć zaczną astronomicznie rosnąć opłaty czynszowe albo wejdzie
      syndyk.
      RADO NADZORCZA - OPAMIĘTAJ SIĘ I ZACZNIJ ROBIĆ TO , DO CZEGO JESTEŚ POWOŁANA!!!
      Nie straszcue syndykiem ,spółdzielnie w odróżnieniu od spółek rzadko padaja bo
      mają stałe zródło wpływów czynszowych,a nie płacąc oczywistych należności(
      nawet tylko z nakazu upominawczego ) doprowadza sie do miltiplikacji kwoty o
      odsetki,koszty sądowe dla wierzyciela i zastępstwa dla adwokata co jest miodem
      dla zarządu jak dług Sp-ni przejeła (cesja za 80 % nominału )"zaprzyjażniona"
      wirma windykacyjna.Zarząd biedulek musi płacic (choć z dbałości o członków
      długo walczył,oj długo nic tam odsetki i koszty ,Wniosek skierowany poza
      właściwośćią miejscową ( można ) do swojego komornika też da mu zarobić 14 % od
      niminału i odsetek i to łatwo jednym pismem zajmującym konto .
      A pierdziele z Rady Nadzorczej diety,miejsce garazowe dla szwagra,trzy dni
      szkolenia z prawa spółdzielczego ( wszyscy kochają i znają prawo )w dobrym
      pensjonacie,załatwienie sąsiadce umorzenia odsetek itd.Długo tak jescze będzie



    • Gość: tegonie Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:12
      poniższy tekst i fakty zdarzyły sią na prawdę.
      Mam nadzieję dalej, że spółdzielniada sobie radę....

      Przedstawiam państwu pytania i odpowiedzi naczelników urzędów skarbowych
      dotyczące podatków i ulgi budowlanej w przypadku budowy osiedla przez
      spółdzielnie lub syndyka jeszcze raz stanowczo stwierdzam, że nasza
      praca ma na celu dobro wszystkich wierzycieli. Poszukiwaliśmy najlepszego
      rozwiązania naszego dramatu pod wzglądem prawnym i finansowym. Odpowiedzi,
      które nadeszły z urzędów skarbowych jednoznacznie wskazują, jaka opcja jest
      zdecydowanie korzystniejsza dla wierzycieli chcących budować mieszkania lub
      otrzymać godziwy zwrot wierzytelności. Należy żałować, ze nie jest ostatecznie
      rozstrzygnięta sprawa, w jakich grupach na liście znajdą się poszczególni
      wierzyciele. Nie pomylę się i tym razem i powiem, że tylko kilkanaście (około
      15-20) osób spośród nas znajdzie się w drugiej grupie pozostali zaś nie
      wyłączając posiadaczy hipotek znajdą się w szóstej grupie. Natomiast
      determinacja kilku wierzycieli w popieraniu budowy przez syndyka bez względu na
      skutki prawne i finansowe wierzycieli zapewne liczy na wsparcie finansowe od
      mikołaja ponieważ odpowiedzi urzędów skarbowych mogą być niezrozumiałe wyjaśnia
      m co następuje: kontynuowanie budowy przez spółdzielnię nie występują żadne
      podatki ani daniny publiczne mogące mieć istotny wpływ na wynik finansowy
      przedsięwzięcia.

      Ø nie występuje podatek od nabycia przedsiębiorstwa

      Ø nie występuje podatek od czynności cywilno-prawnych

      Ø nie występuje podatek VAT od kwoty zakupu przedsiębiorstwa

      Ø nie zwracamy odliczonej już ulgi budowlanej

      Ø do końca 2007 r. nie płacimy 7% Vat

      W przypadku budowy mieszkań z syndykiem na warunkach nowo zawieranych umów
      realizacyjnych występują następujące podatki:

      - podatek dochodowy od zysku,

      - zwracamy odliczoną już ulgę budowlaną

      - płacimy 7% podatek VAT,

      Tylko w przypadku jak twierdzi urząd skarbowy przywrócenia ważności umów
      realizacyjnych zawartych z Dariuszem Radziszewskim nie zwracamy odliczonej już
      ulgi budowlanej.

      Na tle powyższego pozwolę sobie przedstawić analizę finansową, z której wynika
      ile będziemy zmuszeni dopłacić przeciętnie do jednego m2 powierzchni użytkowej
      mieszkania. Załóżmy, że syndyk osiągnie 40 mln zysk zapłaci od tego podatek
      dochodowy minimum 19 % 40mln x 19% 7 600 000 zł

      Do podziału zostanie 40 mln – 7 600 000=32 400 000 zł



      Syndyk jest w pierwszej grupie zaspokojenia wypłaci sobie w pierwszej
      kolejności np. 5% wartości masy będzie to kwota 7 500 000 zł, 2 500 000 koszty
      syndyka łącznie syndyk otrzyma 10 000 000 zł.

      Wierzyciele znajdujący się w drugiej grupie (15-20 osób) otrzymają około 3 000
      000 zł

      Niespodzianka – firma, która wejdzie na listę wierzycieli otrzyma około 5 000
      000 zł. (będzie w grupie II B)

      Wierzyciele którzy zapewniam zgłoszą się do listy i będą w drugiej grupie
      otrzymają około 1 000 000 zł.

      Łącznie 19 000 000 zł.



      Dla wierzycieli w szóstej grupie zostanie kwota 32 400 000-19 000.000=18
      800.000zł.

      Od tej kwoty zwrócimy urzędowi skarbowemu 19 %ulgi budowlanej co stanowi kwotę
      3 572 000 zł.



      Faktycznie wierzyciele w szóstej grupie (około 460) otrzyma kwotę

      18 800 000-3 572 000=15 228 000 zł. co stanowi około 30 % ogólnej kwoty
      wierzytelności.

      Podam przykład ile dopłacą wierzyciele w przypadku budowy z syndykiem do
      jednego m2 powierzchni użytkowej mieszkania biorąc za podstawę przeciętna
      wartość 1m2 jaka 3200



      Koszt 1m2 u syndyka z uwzględnieniem 5% indeksacji rocznie i 7% podatku vAT

      2 900 +5%=3 045+5%=3 197+7%vat = 3 421 zł. koszt jednego m2 u syndyka

      Od syndyka otrzymamy średnio około 30% zwrotu wierzytelności, czyli około 600
      zł. od jednego m2 mieszkania.

      Jak wielokrotnie już informowaliśmy dopłata do jednego m2 w spółdzielni
      wyniesie około 1 000 zł. Z czego to wynika? W spółdzielni nie występują
      następujące pozycje kosztowe a występują u syndyka:

      1. podatek dochodowy 7 600 000

      2. zwrot ulgi budowlanej 3 572 000

      3. 7 % podatku VAT, 6 000 000

      4. wynagrodzenie i koszty syndyka 10 000 000

      5. koszty dewelopera i pośredników 10 000 000

      6. różnica w kosztach budowlanych 8.000 000

      45 172 000



      Nadchodzi moment rozstrzygający dla naszego dramatu. Apeluje do wszystkich
      rozsądnych wierzycieli niech każdy przemyśli i policzy bez emocji, w oparciu o
      zamieszczone dokumenty Urzędów Skarbowych rembielinska.w.interia.pl .
      Chętnie bym zobaczył listę wierzycieli zdecydowanych podpisać umowę
      realizacyjną z Syndykiem, za chwilę będzie za późno na odwrócenie naszego
      dramatu i około 450 wierzycieli odejdzie od kasy Syndyka z kwitkiem. Nie dajcie
      się omamić ludziom którzy dali dowody wielokrotnie, że nie zasługują na
      zaufanie wierzycieli, będziemy w rozpaczy płakali wszyscy (z wyjątkiem grupki
      cwaniaczków) a nam pozostanie gorzka przygnębiająca, świadomość, że mieliśmy
      rację.

      Osiedle mieszkaniowe na pewno postanie tylko nie zamieszkają w nim wierzyciele
      za których pieniądze powstała cześć tego osiedla. Ja ze swej strony deklaruje
      wolę do dalszych działań mających na celu dochodzenie od Skarbu Państwa
      odszkodowań powstałych na skutek błędnych i nie uczciwych decyzji Organów
      Państwa.



      • Gość: ($) Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 09.11.04, 15:32
        Zanim zaczniecie coś pisać, wytrzeźwiejcie, albo idźcie do lekarza.
        • Gość: # Policja w spółdzielni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:24
          To chyba jakieś jaja w spółdzielni. Czy istotnie Nizielski wezwał policję na
          kolegę? A jeśli tak, to dlaczego? Kto coś wie?
          • Gość: Jaromir Gazy Re: Policja w spółdzielni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 18:36
            Tym razem nie byłem świadkiem awantury w spółdzielni i też jestem ciekaw, o co
            poszło. Na dobrą sprawę nawet nie wiem o co dokładnie poszło i kim są
            bohaterowie zajścia.
            Może ktos puści wreszcie farbę. Pracownicy spółdzielni niby też nic nie wiedzą
            albo trzymają usta na kłódkę. W spółdzielni zaprowadzono wreszcie porządek, do
            czgo usilnie dążył nasz kochany i najlepszy w dziejach Jarów prezes.
            • Gość: ($) Re: Policja w spółdzielni IP: *.chello.pl 09.11.04, 19:28
              Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
              > ... W spółdzielni zaprowadzono wreszcie porządek, ...

              Panie Jaromirze, przecież w spółdzielni wprowadzono nie porządek, lecz cenzurę.
              Jak wiadomo, jest to dobry sposób do ukrycia prawdy.
              • Gość: fałszywka Re: Zaloguj się IP: *.chello.pl 10.11.04, 12:17
                Dwie osoby logują się tm samym nickiem($). W związku z tym, że pierwszy go
                użyłem, przestaję się nim logować. WSZYSTKIE POSTY PODPISANE ($) OD TEJ PORY
                NIE SĄ MOIMI POSTAMI.
                • krzysztof.pecul Re: Zaloguj się w Święto Niepodległości 11.11.04, 10:04
                  Widać z tego, co napisał Gość portalu: fałszywka, że sygnowanie się nickami (a
                  tym bardziej tak prymitywnymi jak ($))prowadzi nieraz do nieporozumień i daje
                  okazję do prowokacji. Do sprawy logowania się i dyskutowania w internecie
                  jeszcze wrócę w następnych listach, a tymczasem zamieszczę uwagi, aktualne w
                  Święto Niepodległości.
                  1. Dobrze byłoby wywiesić w oknie lub na balkonie flagę narodową (nasza rodzina
                  to zrobiła)
                  2. Dzisiaj 11.XI o godz. 18 w naszym kościele parafialnym Al. KEN 101 odbędzie
                  się Msza z udziałem Prymasa Glempa, a następnie uroczystość religijno-
                  patriotyczna
                  3. Dzisiaj 11.XI jest wyjątkowo dużo interesujących audycji w telewizji,
                  którymi warto się zainteresować
                  4. W portalu gazeta.pl jest test na temat wiedzy o Polsce (trzeba kliknąć w
                  odpowiedni obrazek na stronie głównej). Co prawda, na 20 pytań testu wiele jest
                  nienajlepiej dobranych, ale zawsze w pewnym stopniu można sprawdzić swoją
                  wiedzę. Aby zachęcić innych, zrelacjonuję, że odpowiedziałem poprawnie na 85%
                  czyli na 17 z 20 pytań testu.
                  • Gość: Jaromir Gazy Panie Pecul - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 10:52
                    Oczywiście, zgodnie ze swoim dotychczasowym stanowiskiem, nie zaloguję się,
                    nawet w dniu dzisiejszym.

                    Posłuchałem pańskiej sugestii i sprawdziłem swoją wiedzę o Polsce. Wypadłem
                    fatalnie - pobił mnie Pan o pięć prawidłowych odpowiedzi. Jakie z tego wnioski?
                    1. Panie Krzysiu, zapomnij Pan o sprawach naszej spółdzielni, wal pan do
                    polityki! Tu Pan się marnuje!
                    2. Już na najbliższych zebraniach grup członkowskich będzie Pan mógł
                    powiedzieć, że jako członek rady nadzorczej jestem zero i trzeba mnie
                    zmienić.
                    2. Koszty naszej działalności, sytuacja finansowa itp. to jakieś bzdety - dla
                    nas jako spółdzielców w Polsce ważniejsze jest, czy lepiej nam się podoba
                    Jenifer Lopez czy Pamela Anderson, co śpiewa Wiśniewski itp.

                    Z niecierpliwością oczekuję komunikatu w tym wątku o następnym teście. W
                    międzyczasie spróbuję się dokształcić!
                    No i nie dajmy się prowokować tak jak niektórzy członkowie rady nadzorczej bo
                    muszą później kogoś uderzyć.
                    • Gość: mega A flagę wywiesiłeś, Gazy??? IP: *.acn.waw.pl 11.11.04, 13:31
                      Nawet w taki dzień kopiesz po kostkach!
                      Bydlaku :((
                    • Gość: fałszywka była ($) Re: Panie Pecul - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 11.11.04, 13:34
                      Panowie - kompromitacja z Waszej strony! Mój wynik 20 poprawnych na 20
                      możliwych, nawet byłam za Jenfer Lopez.Proponuję panom ujawnienie waszego
                      wyniku testu inteligencji IQ z przed tygodnia.Jeżeli nie rozwiązywaliście,to
                      można go znaleźć w archiwach gazety.pl. Mój wynik to 125. Pół godziny dobrej
                      zabawy.
                      • krzysztof.pecul Re: Pani fałszywko - gratulacje! 11.11.04, 17:46
                        Ani 85% poprawnych odpowiedzi (jak u K.Pecula) ani 60% (jak u J.Gazego) to nie
                        jest żadna kompromitacja przy tego rodzaju pytaniach. Natomiast jeśli ktoś jest
                        tak uświadomiony i w dodatku inteligentny jak Pani, powinien się ujawnić,
                        abyśmy taką osobę poparli czy to na jakąś funkcję w spółdzielni, czy w
                        polityce. Chyba, że te osiągnięcia to taka sama fałszywka, jak Pani pseudonim.
                        • Gość: fałszywka Re: Panie Pecul - anons IP: *.chello.pl 11.11.04, 18:42
                          Panie Pecul, zwracam honor - kompromotacją dla mężczyzny jest zupełnie coś
                          innego.Jednak wracajmy do tematu, wiadomo że kobiety mają bardziej rozwinięte
                          wszystkie półkule. Widać to na pierwszy rzut oka, oczywiście, jeżeli ktoś na
                          nie rzuca okiem, wątpię patrząc na Pana i Gazego,by panowie to czynili.
                          Co do ujawniania, to minęły czasy próśb, gróźb i namawiania. Każdego wolna wola.
                          Dla zaspokojenia pańskiej ciekawości: jestem blondynką, średniej budowy
                          ciała,170 cm wzrostu, nie palę, alkohol w małych ilościach piję
                          okazjonalnie,preferuję kuchnię śródziemnomorską zwłaszcza sałatki z owoców
                          morza /frutti di mare/. wykształcenie wyższe, wiek - już jakiś czas po
                          studiach.Jeżeli to pana zainteresowało proszę o znak to przejdziemy na priv.
                          • Gość: gość oferta matrymonialna ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.04, 02:05
                            Gość portalu: fałszywka napisał(a):
                            > jestem blondynką, średniej budowy
                            > ciała,170 cm wzrostu,
                            • Gość: fałszywka Re: oferta matrymonialna ? IP: *.chello.pl 12.11.04, 11:49
                              Gość portalu: gość napisał(a):

                              > Gość portalu: fałszywka napisał(a):
                              > > jestem blondynką, średniej budowy
                              > > ciała,170 cm wzrostu,
                              Nie jest to żadna oferta tylko częściowe zaspokojenie ciekawości pana Pecula.
                              Co do frutti di mare panie Gazy, to do tego trzeba mieć fantazję i polot przy
                              robieniu i degustacji. Czytając pańskie posty, panu tego brakuje.W dalszym
                              ciągu oczekuję na panów IQ ,jest to warunkiem dalszej korespondencji z panami.
                              • Gość: Jaromi Gazy Frutti di mare IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:30
                                Szanowna fałszywko, w poważnych sprawach, a za takie uważam różne problemu
                                naszej spółdzielni, nie będe fantazjował, niech to robią inni.

                                Nie będę też wypełniał testów na IQ jako warunku uzyskania od Ciebie
                                ewentualnie przepisu na sałatkę z frutti di mare. Będę szukał tego gdzie
                                indziej, bo podejrzewam, że chyba się tylko chwalisz swoimi zdolnościami
                                sporządzania takich smakołyków. Ja dzisiaj zadowolę się czymś skromniejszym. A
                                jak znajdę coś ciekawego, to zamieszczę w tym wątku żeby nie był taki monotonny.
                                • Gość: fałszywka Re: Frutti di mare IP: *.chello.pl 12.11.04, 14:43
                                  Gość portalu: Jaromi Gazy napisał(a):

                                  > Szanowna fałszywko, w poważnych sprawach, a za takie uważam różne problemu
                                  > naszej spółdzielni, nie będe fantazjował, niech to robią inni.
                                  >
                                  > Nie będę też wypełniał testów na IQ jako warunku uzyskania od Ciebie
                                  > ewentualnie przepisu na sałatkę z frutti di mare. Będę szukał tego gdzie
                                  > indziej, bo podejrzewam, że chyba się tylko chwalisz swoimi zdolnościami
                                  > sporządzania takich smakołyków. Ja dzisiaj zadowolę się czymś skromniejszym.
                                  A
                                  > jak znajdę coś ciekawego, to zamieszczę w tym wątku żeby nie był taki
                                  monotonny
                                  > .
                                  Panie Gazy, napisał pan, że tylko się chwalę swoimi zdolnościami kulinarnymi,
                                  co odczytuję jako wproszenie się pana na wspomnianą sałatkę. Być może to dobry
                                  pomysł aby omawiać poważne sprawy spółdzielcze podczas spożywania macek
                                  ośmiornicy duszonych w zalewie maślanej,lub spożywania sałatki z krewetek lub
                                  homarów ułożonych na liściach palmowych.Do tego lekko chłodne wino, przyjemny
                                  nastrój płomieni świec. Intrygujące - prawda? Niestety, jak pan pisze, zadowoli
                                  się dziś czymś skromniejszym. Zapewniam pana, że nawet przysmażane ziemniaki z
                                  zsiadłym mlekiem mgą dać wiele satysfakcji zwłaszcza w odpowiednim towarzystwie
                                  i przy odpowiednim nastroju.Jednak takie menu w połączeniu z tematyką
                                  spółdzielczą może przynieść opłakane skutki. Zgadzam się z panem co do
                                  monotonności tego wątku. Jadłospis składający sie wyłacznie ze złodziei,
                                  prokuratorów, złych prezesów i złej rady , dawno się już przejadł. Dlatego
                                  proponuję coś bardziej lekkostrawnego w tym wątku czyli FRUTTI DI MARE.
                                  PS. Pana IQ w dalszym ciągu mnie interesuje.
                                  • Gość: gość Re: Frutti di mare IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.04, 19:59
                                    Gość portalu: fałszywka napisał(a):
                                    > Panie Gazy, napisał pan, że tylko się chwalę swoimi zdolnościami kulinarnymi,
                                    > co odczytuję jako wproszenie się pana na wspomnianą sałatkę. Być może to
                                    dobry
                                    > pomysł aby omawiać poważne sprawy spółdzielcze podczas spożywania macek
                                    > ośmiornicy duszonych w zalewie maślanej,lub spożywania sałatki z krewetek lub
                                    > homarów ułożonych na liściach palmowych.Do tego lekko chłodne wino, przyjemny
                                    > nastrój płomieni świec. Intrygujące - prawda? Niestety, jak pan pisze,
                                    zadowolisię dziś czymś skromniejszym. Zapewniam pana, że nawet przysmażane
                                    ziemniaki z zsiadłym mlekiem mgą dać wiele satysfakcji zwłaszcza w odpowiednim
                                    towarzystwie i przy odpowiednim nastroju.Jednak takie menu w połączeniu z
                                    tematyką spółdzielczą może przynieść opłakane skutki. Zgadzam się z panem co do
                                    > monotonności tego wątku. Jadłospis składający sie wyłacznie ze złodziei,
                                    > prokuratorów, złych prezesów i złej rady , dawno się już przejadł. Dlatego
                                    > proponuję coś bardziej lekkostrawnego w tym wątku czyli FRUTTI DI MARE.
                                    > PS. Pana IQ w dalszym ciągu mnie interesuje.

                                    No, ku.., mówiłem, że oferta matrymonialna.
                                    Trochę mnie to dziwi, bo Gazy nie jest w moim guście.
                                    Ale de gustibus non est disputandum.

                                    gość
                                    • Gość: gość Re: Frutti di mare IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.04, 20:04
                                      Patrzcie, jak nam elektroniczny admin złagodniał.
                                      W poprzednim poście napisałem słowo na "k" w pełnym brzmieniu.
                                      Dawniej caly post wylądowałby za to na oślej ławce albo w ogóle byłby usunięty.
                                      Teraz tylko skrócono haniebne złowo do "ku..."
                                      Agora idzie z duchem czasu.
                                      • Gość: Jaromir Gazy Ludzie, trochę luzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 20:31
                                        Za dwa tygodnie odbędą się zebrania grup członkowskich i trzeba trochę się
                                        odprężyć. A dobre jedzenie temu sprzyja. Ale jak do tej pory, nie dla psa
                                        kiełbasa.
                        • Gość: fałszywka Re: Panie Pecul - anons IP: *.chello.pl 11.11.04, 18:44
                          PS. do poprzedniego postu.
                          Czekam na pańskie IQ .To warunek korespondencji na priv.
                          • Gość: Jaromir Gazy Re: Panie Pecul - anons i fałszywka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 21:23
                            W teście poległem, IQ wolę wobec tego nie sprawdzać.
                            Ale chętnie dowiem się jakiegoś przepisu na sałatkę z owoców morza i jeszcze
                            gdzie do tego kupić składniki. W Geancie i Macro jakoś ubogo.
                            Odpowiedź może być w tym wątku, niech inni też skorzystają!
                          • krzysztof.pecul Re: Panie Pecul - anons 12.11.04, 21:46
                            Pani Fałszywko,
                            Odpowiadam dopiero teraz, bo zajęcia zarobkowe, a później obowiązki rodzinne,
                            nie pozwoliły mi znaleźć czasu na wcześniejszą odpowiedź.
                            Anons Pani sprawił mi dużą przyjemność. Pisała w nim Pani m.in. o swoich
                            zamiłowaniach do frutti di mare. Wobec tego sformułuję moją ocenę Pani anonsu w
                            języku włoskim.
                            Si non e vero, e bien trovato.
                            Podane Pani parametry są zbliżone do mojego ideału kobiety z moich lat
                            młodzieńczych. Obecnie, jako człowiek dojrzały, zwracam większą uwagę na zalety
                            charakteru.
                            Jako człowiek z bogatą wyobraźnią wyobrażam sobie, jaką przyjemność sprawiłaby
                            mi korespondencja, a tym bardziej bezpośrednie spotkania z Panią na priv.
                            Niestety, raczej nie uda mi się przekonać mojej Żony, że tego rodzaju
                            korespondencje i spotkania są bardzo pożyteczne dla dobra naszego małżeństwa. O
                            ile się orientuję, J.Gazy nie ma takich problemów, bo jest stanu wolnego.
                            Dobrze by było, gdyby Pani udało się go namówić do bardziej konstruktywnego
                            działania dla naszego wspólnego dobra. Ani mnie, ani wielu innym ludziom nie
                            udała się ta sztuka mimo licznych usiłowań.
                            • Gość: fałszywka Re: Panie Pecul - anons IP: *.chello.pl 13.11.04, 00:06
                              No proszę, jedna niewinna skromna blondynka, a tyle przyjemności. Tak trzymać
                              Panowie, więcej radości i usmiechu w postach zamiast złośliwości.
                            • Gość: gość drugi Re: Panie Pecul - drobna korekta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 00:24
                              krzysztof.pecul napisał:
                              Si non e vero, e bien trovato

                              Panie Krzychu,
                              widzę, że poszedł Pan za radą Gazego i całkiem Pan wyluzował.
                              I dobrze.
                              Ale ja sie nie wyluzowałem, więc skoryguje pański błąd.
                              Po włosku nie mówi się "bien".
                              Po włosku mówi sie "bene".
                              Si non e vero, e bene trovato
                              A purysta wolałby nawet:
                              Se non e vero, e bene trovato.
    • Gość: aniołek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:39
      • Gość: Poinformowany WYROK!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 04:35
        9.11.2004 r. Sąd Apelacyjny na skutek apelacji złożonej przez byłą główną
        księgową M. Krejdyner - Dmowską uchylił w całości wielce dyskusyjny wyrok Sądu
        Okręgowego przyznający jej tylko odszkodowanie . Sąd Okręgowy będzie musiał
        ponownie rozpatrzyć jej sprawę. Dochodzi ona kilku roszczeń , w tym między
        innymi przywrócenia do pracy. A tak na marginesie ... W Sądzie Okręgowym
        orzekają doświadczeni sędziowie i jak to jest możliwe , aby popełnili aż tyle
        błędów , jak to miało miejsce w przypadku sprawy M.K-D. A może to coś innego
        zadziełało? Tyle się ostatnio czyta na temat wydawanych wyroków.
        • Gość: Jaromir Gazy JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:18
          Jak piszemy o wyrokach przegrywanych przez spółdzielnię kierowaną przez
          prawnika, to warto napisac o wyroku, jaki zapadł chyba w czerwcu w sprawie
          przeciwko byłemu prezesowi, W. Baranowi, o odszkodowanie za słynna juz
          komputeryzację, w wyniku której straciliśmy około 60 tysiecy złotych a
          stosownego systemu komputerowego jak nie ma tak nie ma.

          Sąd pracy(bo do takiego to sądu mądrale z zarządu i nasi radcowie prawni
          skierowali pozew), po wielu rozprawach i przesłuchaniu świadków w osobach
          członków kilku rad nadzorczych uznał, że sprawa się przedawniła.
          Poniewaz po uzyskaniu tej informacji krew mnie zalała, że na skutek zaniedbań i
          opieszałości przede wszystkim naszych prezesów R. Sołtysiaka oraz G.
          Kretkiewicza i członków rad nadzorczych, głównie M. Nizielskiego i Z.
          Czerwińskiego, skierowałem do rady nadzorczej pismo z wielu załącznikami
          wykazującymi ich nieudolność i fałszowanie dokumentów. W piśmie tym wykazałem
          winę poszczególnych osób i zażądałem od rady wyciagnięcia stosownych wniosków.
          Oczywiście rada a dokładniej jej poszczególni członkowie nie uznali za wskazane
          cokolwiek w tej sprawie uczynić. Uznali widocznie że trafiło do nich jeszcze
          jedno pismo nawiedzonego Gazego. Po otrzymaniu takiego wyroku zarząd czym
          prędzej wycofał podobny pozew przeciwko byłemu wiceprezesowi A. Cichockiemu.
          I tym sposobem szanowni sąsiedzi wyrwano nam z kieszeni podaną wcześniej sumę
          plus koszty postępowania w wysokości 2400 złotych.
          Nasi radcowie prawni, a dokładnie mecenas Jacek Wierzbicki też błysnął w tej
          sprawie wyjatkowa skutecznością.

          Mam nadzieję, że będzie to jeden z tematów do rozważań na zbliżających się
          zebraniach grup członkowskich przy omawianiu gospodarności naszego zarządu i
          pilnujacej go rady nadzorczej.

          Również warto zainteresować się bliżej, za co pobierają pieniądze nasi radcowie
          prawni(oczywiście z wyjątkiem głowkowania, jak maksymalnie ograniczać nasze
          prawa, bo to im znakomicie wychodzi). W związku z wyrokiem w sprawie byłej
          księgowej jestem ciekaw, jak spisała się nasza lex gwiazdka czyli E.
          Szczygielska. O ile wiem, to swego czasu nic podejrzanego nie widziała w
          sposobie zwolnienia byłej ksiegowej, tak samo zresztą, jak specjalista od spraw
          osobowych, pan R. Sołtysiak. Czy znowu za niefrasobliwośc ignorantów zapłacimy
          my wszyscy? I jak długo jeszcze?

          PS.
          Nie zauważyłem jakoś wściekłego postowania sfory zarządowej, że podszywam się
          pod Poinformowanego(ą). Zachodzę w głowę, o co chodzi.
          • Gość: fałszywka Re: JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.chello.pl 13.11.04, 14:49
            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
            PS.
            > Nie zauważyłem jakoś wściekłego postowania sfory zarządowej, że podszywam się
            > pod Poinformowanego(ą). Zachodzę w głowę, o co chodzi.
            O frutti di mare panie Gazy. Przestrzegałam pana przed jedzeniem zsiadłego
            mleka z wczorajszymi ziemniakami i rozmyślaniem nad spółdzielczymi sprawami.
            Wróciły panu koszmary spółdzielcze. Należy zmienić dietę na bardziej
            lekkostrawną.
            • Gość: Sąsiad Re: JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 01:03
              Panie Gazy

              Skoro ma Pan jakieś kwity na to , że dokumenty są fałszowane , czy też wie Pan
              coć na temat nieprawidłowości , które przekładają się na sferę finansową
              spółdzielni , dlaczego nie złoży Pan zawiadomienia do prokuratury ? Pan
              powinien wiedzieć , że osoba która wie (w szczególności czł.rady), a przede
              wszystkim która ma świadomość , że działania zarządu i rady szkodzą spółdzielni
              również ponosi jakąś odpowiedzialność
              • Gość: też sąsiad Re: JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.chello.pl 14.11.04, 11:59
                "Swięte słowa" napisał Pan - Szanowny Sąsiedzie w niedzielny poranek. Pan Gazy
                czym prędzej powinien zgłosić się do podobno urzędującego w Spółdzielni
                prokuratora i przekazaś znane sobie fałszerstwa dokumentów i inne
                nieprawidłowości. Jest jednak chyba mały problemik dla Gazego. O ile dobrze
                pamiętam na Zebraniach Przedstawicieli przed kilku laty, problem komputeryzacji
                był poruszany i okazało się, że poza byłym Zarządem, nadzorował komputryzację
                właśnie pan Gazy z ramienia Rady.
                To co pisze Gazy to odsmażanie ziemniaków z zsiadłym mlekiem przed zebraniami
                Grup Członkowskich jak wcześniej pisała fałszywka.
      • Gość: P.Salina Przekręty zarządów spółdzielni mieszkaniowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 12:26
        Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (8 sierpnia 2004)
        SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE
        SPÓŁDZIELCZA PĘTLA
        Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków!
        Około 30 proc. dzieci w Neapolu i jego okolicach nie chodzi do szkoły.
        Oficjalne bezrobocie w regionie sięga 60 proc. Ale edukację i pracę zapewnia
        tam neapolitańska mafia Kamorra, licząca ponad 100 rodzin oraz 5 tys. tzw.
        członków honorowych. Rząd w Rzymie wie, że de facto nie sprawuje nad regionem
        żadnej kontroli.
        W Polsce na straty spisano znacznie większe połacie kraju -
        rządzą tam bossowie jednej z najgroźniejszych polskich mafii, prezesi
        największych spośród około 5 tys. spółdzielni mieszkaniowych.
        Tak jak szefowie Kamorry są oni nietykalni, bo mogą zaoferować po
        preferencyjnych cenach - wedle uznania - mieszkania oraz atrakcyjną pracę (w
        spółdzielczej administracji). "Myślicie, że sędzia czy prokurator nie
        potrzebują mieszkania?" - miał się zwrócić do grupy chcących go odwołać
        mieszkańców Tadeusz Stachowski, prezes największej w kraju Spółdzielni
        Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu (odznaczony przez prezydenta
        Kwaśniewskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi). Zenon Procyk, prezes SM Pojezierze w
        Olsztynie, dla prokuratora, sześciu sędziów, prorektora uniwersytetu, członka
        rady miasta i komendanta policji przeznaczył mieszkania w specjalnym bloku (za
        metr kwadratowy płacili 1511 zł, czyli mniej więcej 800 zł mniej, niż wynosi
        cena rynkowa w mieście). Pracujący na zlecenie "Wprost" fotoreporter Kacper
        Pempel, który 23 lipca zrobił zdjęcia Procykowi, osobie publicznej, został
        zatrzymany przez wezwaną przez prezesa policję (spisała dane Pempela).
        Niepokornych lokatorów prezesi wyrzucają ze spółdzielni i próbują
        skompromitować w oczach lokalnej społeczności. Za wszystkim kryją się
        gigantyczne pieniądze, bo 12 mln Polaków, lokatorów spółdzielni mieszkaniowych,
        płaci rocznie około 18 mld zł czynszów! Nie wiedzą, za co dokładnie płacą i
        dlaczego akurat tyle, bo spółdzielczych kacyków nikt naprawdę nie rozlicza i
        nie kontroluje - poza związkiem rewizyjnym, do którego sami należą i którego
        działalność opłacają. Włoskim mafioso grozi przynajmniej więzienie; ich polskim
        odpowiednikom w spółdzielniach mieszkaniowych - grzywna w wysokości trzech
        miesięcznych pensji!

        OMERTA PO POLSKU
        "Gdybyśmy chcieli odnaleźć początki wspólnot mieszkaniowych w Polsce, prosty
        ślad zaprowadzi nas do Biskupina" - czytamy w albumie Zuzanny
        Śliwy "Spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce". Takimi bredniami władze
        spółdzielni karmią nas, by uzasadnić utrzymywanie państwa w państwie, czyli
        poddanych ich władzy "małych miast", bo tym są spółdzielnie liczące nawet 10-40
        tys. członków (trzeba jeszcze doliczyć ich rodziny).
        Gra toczy się o pieniądze równe 10 proc. rocznego budżetu Polski, które do
        dyspozycji mają spółdzielnie mieszkaniowe. Wobec mieszkańców władze SM-ów
        stosują swoistą omerte, czyli zmowę milczenia. Alfons Łykowski, członek
        Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zażądał wglądu w jej bilans roczny,
        by się dowiedzieć, ile zarabia zarząd. - Następnego dnia nie wpuszczono mnie na
        zebranie członków spółdzielni, a "nieznani sprawcy" grozili na ulicy mi i
        mojemu koledze - opowiada Łykowski. We wrześniu 2003 r. wyrzucono z Osiedla
        Młodych 11 członków (m.in. posłankę PiS Annę Borucką-Cieślewicz), po tym jak
        wygrali w sądzie sprawę o odrzucenie bilansu spółdzielni. - W tej spółdzielni
        kwitnie kreatywna księgowość. Sądy odrzuciły już bilanse spółdzielni za trzy
        lata! - wyjaśnia Borucka-Cieślewicz. Prezes Stachowski znalazł sposób na
        załatanie dziur w budżecie: w połowie 2003 r. spółdzielnia narzuciła lokatorom
        jednorazową podwyżkę opłat za wodę (w wysokości 100-300 zł), rzekomo konieczną
        ze względu na błędy w rozliczeniach w poprzednich latach.

        NIEDOBORY PLANOWANE
        Zarządy spółdzielni skrzętnie skrywają swoje rachunki, by nie wyszło na jaw, że
        z pieniędzy mieszkańców utrzymują się rodziny prezesów spółdzielni i setki ich
        znajomych. Ustawione przetargi, mieszkania za półdarmo dla znajomych, tworzenie
        niepotrzebnych etatów - to katalog środków dostępnych szefom SM-ów. Według
        grupy lokatorów SM Pojezierze, domagającej się usunięcia Procyka, powolny
        prezesowi zarząd i rada nadzorcza naraziły spółdzielnię na stratę około 1,2 mln
        zł przy przetargu na wymianę podzielników ciepła (wygrała go firma, której
        przedstawicielem był szef rady nadzorczej spółdzielni; jej podzielniki
        kosztowały 53,5 zł, a oferowane przez konkurenta nowocześniejsze urządzenia -
        35 zł) oraz 2 mln zł z powodu przydzielania mieszkań po zaniżonych
        cenach "znajomym królika". Takie mieszkanie - z "odzysku" po wyrzuconych ze
        spółdzielni lokatorach - otrzymał m.in. były komendant policji w Olsztynie.
        Krzysztof Gosławski, prezes warszawskiej SM Wyżyny, z naruszeniem statutu
        przewidującego, iż SM Wyżyny zajmuje się wyłącznie budownictwem wielorodzinnym -
        wybudował też dla siebie dom jednorodzinny, a rada nadzorcza przyznała mu
        rabat w należnościach wobec spółdzielni w wysokości 71,9 tys. zł (w rezultacie
        zapłacił za dom znacznie mniej niż szarzy członkowie spółdzielni za mieszkania
        w blokach).
        SM im. Ignacego Paderewskiego w Katowicach, kierowana przez Elżbietę Zadróż,
        tworzy "fundusz kosztów ogólnych" lub "fundusz niedoboru planowanego" (sic!). W
        biurze zarządu tej spółdzielni (4 tys. członków) pracuje ponad 60 osób. Zygmunt
        Władyka, ekonomista i jeden z członków spółdzielni, szacuje, że zatrudnia ona
        dwukrotnie więcej pracowników, niż potrzebuje, na czym traci 500 tys. zł
        rocznie. Nawet z niewielkich spółdzielni da się coś "wycisnąć".
        - Była prezes oddała kotłownię wybudowaną z pieniędzy lokatorów miejscowemu
        zakładowi ciepłowniczemu. Czy to zbieg okoliczności, że niedługo potem kupiła
        sobie dom? - pytają Marian Mróz i Aleksander Kłak, mieszkańcy SM w Grodkowie.
        Kolejnego prezesa (już byłego) oskarżają o przywłaszczenie 20 tys. zł ze
        spółdzielczej kasy.

        PRZEJMIJ TO SAM
        Przerażające jest, jak łatwo można zdobyć nieograniczoną władzę nad
        spółdzielnią liczącą kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Władze spółdzielni,
        zwłaszcza tych mających co najmniej 5-10 tys. członków, tylko teoretycznie
        pochodzą z wyboru. Walne zgromadzenie członków spółdzielni (a w większych
        spółdzielniach ich przedstawicieli) wybiera radę nadzorczą, a ta zarząd. By
        głosowanie było ważne, na zebraniu musi się zjawić co najmniej połowa
        uprawnionych do głosowania, "chyba że statut stanowi inaczej". Statuty zaś
        niemal zawsze stanowią inaczej. Według szacunków Krajowego Związku Lokatorów i
        Spółdzielców; walczącego o prawa członków spółdzielni, ponad 90 proc. statutów
        spółdzielni w Polsce jest niezgodnych z konstytucją!
        Zenon Procyk, specjalista w dziedzinie uprawy buraków, rządzi Olsztynem
        (Pojezierze ma około 40 tys. lokatorów w mieście liczącym 170 tys. mieszkańców)
        metodami iście orwellowskimi. - Sprzątaczki, elektrycy i inni pracownicy
        administracji zbierają informacje o tym, który z lokatorów zmarł czy wyjechał
        na dłużej za granicę. Później na zebraniach pojawiają się zamiast nich
        podstawione osoby, nawet spoza Olsztyna! - mówi Lidia Staroń ze Stowarzyszenia
        SM Pojezierze, walczącego o prawa członków spółdzielni. Dzięki temu wśród
        100 "przedstawicieli mieszkańców" wybrano w 2002 r. około 70 pracowników
        administracji spółdzielni, którzy do dziś przegłosowują jedynie słuszne
        uchwały. Mieszkańcy poznańskiego Osiedla Młodych nie mogą od siedmiu lat
        odwołać prezesa Stachowiaka (karierę w SM zaczynał w PRL jako hydraulik),
        mającego na koncie wyrok sądowy i karę grzywny za łamanie prawa spółdzielczego!
        Oporni są wykluczani ze spółdzielni na podstawie art. 24 pkt 1 prawa
        spółdzielczego, za „naruszanie zasad współżycia społecznego”. Zdaniem władz
        spółdzielni, zasady współżycia społecznego narusza podanie ich do sądu lub
        publiczna krytyka! Z olsztyńskiego Pojezierza wyrzucono na mocy tego
        paragrafu.600 o
        • Gość: Sąsiad Jeszcze do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 19:42
          Jakiś czas temu rzucił Pan na forum temat corocznych, automatycznych podwyżek
          dla członków zarządu , z którą to propozycją zarząd wystąpił do rady
          nadzorczej. Temat się urwał , Pan nie poinformował nas jaka została podjęta
          decyzja w tej sprawie. Ponieważ jest to istotna sprawa , bo jak wiadomo
          zatwierdzenie takiej propozycji (o czym już ktoś na tym forum pisał) stworzy
          taką sytuację, że zarząd w oderwaniu od wyników swojej pracy będzie otrzymywał
          podwyżki wynagrodzenia "z automatu", bardzo proszę o poinformowanie
          forumowiczów , jaką decyzję rada podjęła.

          Druga sprawa.
          Czy coś Panu wiadomo na temat postępowania prokuratury w sprawach objetych
          oświadczeniem senatora Adama Bieli (tak to nazywam, bowiem w internecie
          zapoznałem się z tym oświadczeniem).

          Trzecia sprawa.
          Ktoś tu poruszył sprawę zwolnionej głównej księgowej , która zaskarżyła
          spółdzielnię do sądu. Czy wiadomo Panu w jakiej wysokości roszczeń ona
          dochodzi? (zadaję to pytanie w związku z tym , że w przypadku jej wygranej
          wszystkie koszty związane z tym procesem pokryją członkowie spółdzielni). Czy w
          razie jej wygranej istnieje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności
          finansowej osoby odpowiedzialne za bezzasadne zwolnienie pracownika , co
          skutkuje obciążeniem wszelkimi kosztami członków spółdzielni. Czy wiadomo , kto
          podpisał jej zwolnienie , czy była w tej sprawie jakaś opinia prawna , jeśli
          tak , to czyja.

          W zwiazku z postawionymi pytaniami , oczekuję od Pana szczerych, wyczerpujacych
          odpowiedzi.
          • krzysztof.pecul Re: Jeszcze korekty do gościa drugiego i p.Gazego 14.11.04, 21:18
            Gość drugi napisał do mnie 13.11.2004 00:24 m.in.
            "krzysztof.pecul napisał:
            Si non e vero, e bien trovato
            Panie Krzychu,
            widzę, że poszedł Pan za radą Gazego i całkiem Pan wyluzował.
            I dobrze.
            Ale ja sie nie wyluzowałem, więc skoryguje pański błąd.
            Po włosku nie mówi się "bien".
            Po włosku mówi sie "bene".
            Si non e vero, e bene trovato
            A purysta wolałby nawet:
            Se non e vero, e bene trovato."

            Przyznaję, że byłem wyluzowany i zacytowałem przysłowie z pamięci, bez
            sprawdzenia w słownikach. Po sprawdzeniu wyszło mi, że należy mówić
            "Se non e vero, e ben trovato."
            Przy okazji korekt językowych chcę zauważyć, że w czeskim powiedzeniu
            "To se ne wrati" zacytowanym kilka dni temu przez J.Gazego słowo "vrati" należy
            (według mojej wiedzy opartej na słowniku) pisać przez "v", a nie "w".

            Ale już "długi weekend" się kończy, już chyba dość wyluzowania i weekendowych
            tematów, bo są różne sprawy poważne, m.in. poruszane w pytaniach do J.Gazego.
            Mnie by poza tym interesowało, jak Rada Nadzorcza ustosunkowała się do sporów
            między swymi członkami, a jeśli nie jest to jeszcze roztrzygnięte, to jakie
            rozwiązanie miałby do zaproponowania jej członek J.Gazy. Ciekawe także, jaki ma
            J.Gazy pogląd na plany finansowo-rzeczowe na rok przyszły, a w szczególności na
            podjęcie w najbliższych tygodniach zobowiązań na sumę 10-11 mln. złotych w
            związku z przyspieszeniem dociepleń, co, jak już pisałem, uważam w obecnej
            sytuacji za zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa finansowego. Podczas
            spotkania spółdzielców i w swojej relacji z tego spotkania p. Jarek (o ile
            sobie przypominam) unikał zajęcia jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.


            • Gość: Sąsiad do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 22:09
              Panie Pecul
              Czepia się Pan Gazego . A proszę mi powiedzieć , co Pan robi , by było lepiej w
              naszej spółdzielni. Pisze Pan na tym forum dużo, ale na ogół od rzeczy i na
              dodatek czepia się Pan pierdół. Radzę Panu poczytać i przeanalizować wszystko
              to , co Pan do tej pory napisał. Dla mnie to żenujące , że człowiek z tytułem
              doktora pisze takie bzdury. I jeszcze jedno - z pańskich tekstów nie można
              wywnioskować , czy Pan popiera różne niecne działania zarządu , czy jest Pan im
              przeciwny.
        • Gość: Don Re: Przekręty zarządów spółdzielni mieszkaniowych IP: *.client.comcast.net 14.11.04, 22:53
          Czytam te wasze wypociny i krew mnie zalewa, wszyscy wiedza wszystko i gowno z
          tego wynika.
          Spoldzielnia Jary nalezy do najbardziej skorumpowanej spoldzielni w Polsce.
          Glownym organizatorem tej szajki jest niejaki G. Kretkiewicz.
          Nawet mafia z Wolomina nie ma takiego fachowca od przekretow.
          Jego prawa reka to Soltysiak i Zielinska z lokalowego.
          Ta banda pobiera kase od kazdej firmy remontowej, od kazdego zlecenia.
          Za podpisanie kontraktu z Embudem Kretkiewicz zaliczyl 1 ladny miljonik, a
          Cichocki za kase jaka dostal kupil sobie mieszkanko na kabatach.
          A my wszyscy czlonkowie taj spoldzielni patrzymy na to jak stado mordowanych
          baranow i tylko pieprzymy bzdury zamiast wybrac nowych przedstawicieli nowa R.N.
          i pognac to gowno do szamba.
          Milego wypoczynku trzymajcie szie kutasy cieplo czasc.
          • Gość: W.Kalinowski do Dona - Re: Przekręty ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 00:56
            Co prawda, to prawda.
            Ale czy masz na to jakiś sposób? *
            Jak masz, to zadzwoń 501 514 786
            albo wyślij mejla: witoldkalinowski@wp.pl
            ------
            * jeżeli sposobem ma być zmiana przedstawicieli i rady nadzorczej, to lepiej
            nie dzwoń i nie pisz, szkoda czasu; już to ćwiczyliśmy 36 razy - i za każdym
            razem okazywało się, że punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.
            Niejaki Darczewski z Żoliborza już 12 razy wyrzucał zarząd swojej spółdzielni
            (chyba jest w tym lepszy niż Gazy) - i też g... pomogło.
            • Gość: Lasek Brzozowy do Dona - Re: Przekręty ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 01:38
              Jeszcze bardziej skorumpowaną spółdzielnią jest"Przy Metrze". Wasi bonzowie u
              nich się szkolą.Sołtysiak zaraz po wybraniu go na prezesa poleciał tam na
              przeszkolenie. Zarząd Przy Metrza kiwa mieszkańców przez 9 lat. nie ma na nich
              mocnych. Wam się chociaż udawało zmieniać zarządy , a tutaj nic się nie udało.
              Rada skorumpowana, przedstawiciele też. Może by wskrzesić Dzierżyńskiego choćby
              na chwilę, żeby zrobił porządek z tym tałatajstwem.
              • Gość: Jaromir Gazy do Dona - Re: Przekręty ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:35
                Zrobiłem sobie małą przerwę od Forum, i co znajduję? Jak zwykle K. Pecula,
                którego trzeba raczej zignorować i kilku innych piszących o przekrętach w
                naszej spółdzielni.
                Prawdę mówiąc, nie wiem, jak na to zareagować. Moje pisanie tutaj niewiele
                pomaga, bo generuje kolejne posty K. Pecula nie o naszej spółdzielni ale o
                językach obcych i chyba biurze matrymonialnym, w radzie nadzorczej, w związku z
                jej składem, też praktycznie nie daje się nic zrobić. Jakakolwiek próba
                zbadanie czegoś przeważnie kończy się zgodnym głosowaniem przecie betonu na
                czele z M. Nizielskim. Musimy chyba czekać na wyniki śledztwa w prokuraturze i
                wyroki sądów w naszych sprawach.
                Przyznaje racje W. kalinowskiemu, że w znakomitej większości przypadków punkt
                widzenia zależy od punktu siedzenia, czego klasycznym przykładem jest obecny
                przewodniczący rady nadzorczej. Dwa lata temu rozpowiadał na lewo i prawo jak
                to on bedzie walczył z obecnym zarządem spółdzielni. Jak trafił do rady i
                został jej przewodniczącym, radykalnie zmieniła mu się optyka. Teraz obecny
                zarząd jest świetny, czego dowodem są jego wnioski o przyznawanie zarządowi
                premii w maksymalnej wysokości.
                Reszta spółdzielców tkwi nadal w głębokim śnie zimowym, może z wyjątkiem pana
                K. Pecula i zarządowej sfory, która z urzędu musi reagować na moje posty.
                Dziwne, że pan K. Pecul nie ma pytań do pozostałych członków rady nadzorczej,
                nie każe im sie logować itp., mnie krytykuje natomiast za błędne
                napisania "vrati" (a może i ma rację, ale dla mnie to są pierdoły). O
                ważniejszych sprawach milczy i tak się zachowuje jeden ze "światlejszych"
                podobno przedstawicieli i kandydat do rady nadzorczej. Tak więc nie ma się co
                dziwić, że mamy, to co mamy - zarząd, przy milczącym poparciu rady, robi swoje.
                Ciekawe, kiedy przyjdzie na szanownych sąsiadów otrzeźwienie.

                To tyle przysłowiowej "Kawy czy herbaty", poważniejsze sprawy jak odpowiedź na
                pytania Sąsiada trochę później, bo musze pewne rzeczy sprawdzić w papierach.
                Przy okazji, dziekuję za okazane zaufanie, ale dziwi mnie, dlaczego odpowiedzi
                nie udzielaja inni członkowie rady, którzy maja dostęp do internetu, jak np.
                mieszkaniec budynku Dunikowskiego 6 czy nawet sam prezes R. Sołtysiak, który
                często zagląda do tego wątku.
                • Gość: Poinformowany(a) do Sąsiada. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 21:15
                  W związku z zadanym przez Pana pytaniem kierowanym do p.Gazego , a dotyczacym
                  roszczeń byłej głównej księgowej informuję , że kwota której się domaga ta pani
                  wyosi około 30.000 zł (plus odsetki od 2000 r). Jak widać kwota spora. Składają
                  się na nią : premia bilansowa , której bezprawnie pozbawił ją zarząd w składzie
                  Baran,Cichocki,Frankowski. premia za 2 miesiące oraz wynagrodzenie za pracę w
                  godzinach nadliczbowych , w szczególności w okresie prezesury p.Gruell.
                • Gość: Krzysztof Pecul Jak poprawić naszą sytuację? IP: *.chello.pl 15.11.04, 22:36
                  Panie Jarku,
                  Z Pana listów wynika bezradność i brak jakiejkolwiek koncepcji. Może to i
                  dobrze, że nareszcie Pan się do tego przyznał. Pytanie tylko, czy przez te
                  przeszło 10 lat (z niewielkimi przerwami) działalności jako członek (a przez
                  pewien czas przewodniczacy) Rady Nadzorczej miał Pan jakąś pozytywną koncepcję?
                  A jeśli tak, to jaką? Przyznam się, że należałem do osób, które wierzyły przez
                  wiele lat, że człowiek, który poświęcił na działalność w spółdzielni tyle czasu
                  i energii co Pan, wyprowadzi naszą spółdzielnię "na prostą", a przynajmniej w
                  końcu będzie chociaż jako "Mądry Polak po szkodzie". A tu i tej spóźnionej
                  mądrości nie widać...
                  Przypuszczam, że gdybym poświęcił sprawom spółdzielczym tyle czasu i energii co
                  Pan, to bym przynajmniej miał jakieś dobrze opracowane pozytywne koncepcje,
                  choć nie jest pewne, czy by mi się udało je zrealizować.

                  A tu trzeba szukać nie tego, co nas dzieli, ale tego, co nas łączy. Łączą nas
                  np.
                  1. Sprawy gruntów. Jest teraz okazja do zredagowania i rozpropagowania poprzez
                  grupy członkowskie petycji do władz Warszawy w tych sprawach. Pewne inicjatywy
                  w tym kierunku okazała p. D.Frączek, byc może inne osoby też. Należy te
                  inicjatywy poprzeć.
                  2. Sprawy planów finansowo-rzeczowych, w szczególności związanych z
                  dociepleniami. Przecież Rada Nadzorcza i tak jakiś plan na r. 2005 musi
                  uchwalić. Czy wszyscy członkowie RN będą czekać z założonymi rękami, aż Zarząd
                  przygotuje kompletny plan według własnej "autorskiej" koncepcji, którą RN bez
                  większej dyskusji i większego zrozumienia przegłosuje, jak to przeważnie bywało?
                  Przy okazji zwracam Panu uwagę, że mnie Pan fałszywie oskarża pisząc

                  >O ważniejszych sprawach [K.Pecul] milczy i tak się zachowuje jeden
                  ze "światlejszych"
                  > podobno przedstawicieli i kandydat do rady nadzorczej.
                  A czy racjonalne (albo nieracjonalne) wydanie 10-11 mln. złotych na docieplanie
                  i bezpieczeństwo finansowe spółdzielni, o czym pisałem nie dalej niż wczoraj,
                  nie należy według Pana do "ważniejszych spraw". To Pan milczy na temat swojego
                  stanowiska w tych "ważniejszych sprawach", czekając na wypowiedzi (a może
                  należałoby napisać prowokując wypowiedzi) innych, przeważnie dużo gorzej od
                  Pana poinformowanych o poszczególnych sprawach (np. konflikt między M.
                  Nizielskim a R. Małeckim, którego Pan był świadkiem, a inni (w tym ja) nie
                  byli).
                  3. Informacja i społeczne porozumiewanie się w naszej spółdzielni. Jako podobno
                  profesjonalny informatyk chyba Pan rozumie, jakie możliwości daje tutaj E-mail
                  oraz internet? Czy Pan w tej dziedzinie zaproponował coś pozytywnego? Choćby
                  umieszczenie w witrynie internetowej spółdzielni aktualnych i projektowanych
                  wersji statutu i regulaminów?
                  Aby to zrobić, nie
                  "Musimy chyba czekać na wyniki śledztwa w prokuraturze i
                  > wyroki sądów w naszych sprawach" [jak Pan pisze].
                  Trzeba tylko trochę inwencji, a przede wszystkim dobrej woli.
                  • krzysztof.pecul Re: Jak poprawić naszą sytuację? 15.11.04, 22:42
                    Autoryzuję list sygnowany
                    Gość portalu: Krzysztof Pecul.
                    W trakcie pisania tego listu system mnie wylogował i wolałem wysłać list bez
                    zalogowania, aby nie utracić tego, co napisałem.
                  • Gość: Jaromir Ggazy Re: Jak poprawić naszą sytuację? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 23:27
                    Już myślałem, że ktoś bezczelnie podszył się pod Pana, ale w miarę czytania
                    postu stawało się dla mnie jasne, że jednak nie, co zostało autoryzowane
                    następnym Pana postem.

                    Moim zdaniem sytuacji nie trzeba poprawiać, bo jest w zasadzie doskonale, czemu
                    dała dzisiaj wyraz komisja rewizyjna RN. Skoro wiekszość członków tego ciała
                    uznała, że zarządowi należy dać premię prawie w maksymalnej wysokości(
                    zmniejszonej o 5procent w stosunku do przysługującej), to jest to jednoznaczny
                    sygnał, że wszystko idzie w dobrym kierunku i zarząd powinien postepować i
                    działać tak jak do tej pory. W tej sytuacji choćbym chciał to nie mogę zgłaszać
                    jakiś niedorzecznych pomysłów, bo kwestionowałbym ten stan rzeczy.

                    A tak na marginesie proszę zapoznać się z prawem spółdzielczym i naszym
                    statutem jaka jest rola członka rady nadzorczej. Może wtedy wrócimy do tematu
                    jak to stanie się oczywiste dla Pana. Oczywiście może Pan zgłosić do stosownej
                    podkomisji sejmowej swe propozycje odnośnie nowelizowanego obecnie prawa
                    spółdzielczego w przedmiocie zmiany uprawnień takiego organu spółdzielczego
                    jakim jest rada madzorcza. Może posłowie to kupią!


                    • Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Sąsiadowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 08:52
                      Sięgnąłem do stosownych dokumentów i teraz mogę udzielić odpowiedzi na zadane
                      mi pytania.

                      O sprawie corocznych automatycznych podwyżek dla zarządu po swoim pierwszym
                      poscie w tej sprawie więcej już nie pisałem, bo ta propozycja została przez
                      Komisję Odwoławczo-Samorządową RN ku wielkiemu rozczarowaniu zarządu wycofana.
                      Nie udało mi się ustalić, kto był autorem tej propozycji (nikt się nie chciał
                      do tego przyznać) ale była ona nawet dla wyjątkowo spolegliwych członków rady
                      zbyt bezczelna. Ponieważ nie było już jej w przepracowanym przez wspomnianą
                      Komisję projekcie, nie była rozpatrywana przez plenum rady. Z drugiej strony,
                      według mnie, nie ma to większego znaczenia, bo i tak obecna rada zarządowi
                      krzywdy nie czyni bo przyznaje mu premię prawie w pełnej wysokości, nie wiadomo
                      za co – chyba za sam fakt bycia członkiem zarządu. Praktycznie przyznanie
                      premii nie jest powiązane z żadnymi zadaniami, a ponieważ premia jest
                      uznaniowa, obecny skład rady „uznaje”, że zarząd pracuje dobrze i daje mu
                      prawie zawsze tzw. „maksa”

                      Jeśli chodzi o postęp prowadzonego przez prokuraturę postępowania
                      przygotowawczego w sprawie nadużycia uprawnień przez członków zarządu i
                      wyrzadzenia spółdzielni znacznej szkody majatkowej, to wiem tylko tyle, że
                      formalnie zostało ono zawieszone w maju tego roku dlatego, że biegły z zakresu
                      rachunkowosci powołany do wydania opinii w wielu skomplikowanych sprawach
                      potrzebuje więcej czasu na jej wydanie. Określił termin wydania opinii na
                      koniec 2004. Nie wiem, czy materiału do oceny jest tak dużo czy biegły jest
                      mało wydolny. Powtórna „wizyta” policji w spółdzielni i przejęcie przez nią
                      dodatkowych dokumentów też może mieć wpływ na prowadzone dochodzenie. Jak to
                      wpłynie na termin jego zakończenia, tego nie wiem.
                      Natomiast wyrok Krajowej Izby Biegłych Rewidentów w sprawie przeciwko biegłej
                      rewidentce badającej sprawozdanie spółdzielni za rok 2002 potwierdza, że w
                      spółdzielni były nieprawidłowości w sprawach finansowych co niewątpliwie będzie
                      brane pod uwagę przez prokuraturę.

                      Na trzecie pytanie dotyczące sprawy roszczeń byłej głównej księgowej
                      odpowiedział bardzo obszernie Poinformowany(a). Ja też wiem o takiej sumie
                      dochodzonej od spółdzielni. Od siebie mogę dodać, że chociaż teoretycznie można
                      dochodzić od byłych lub obecnych pracowników spółdzielni odpowiedzialności
                      finansowej za ewentualne skutki roszczeń byłej księgowej, to praktycznie w to
                      nie wierzę. A to dlatego, że po prostu ani w zarządzie ani w obecnej radzie
                      nadzorczej nie ma woli, aby wyciągać jakiekolwiek konsekwencje w stosunku do
                      osób odpowiedzialnych za poniesione przez spółdzielnię straty. Tak było do tej
                      pory, a najlepszym dowodem na to jest sprawa komputeryzacji, o której pisałem w
                      tym wątku. Utwierdziłem się w tym przekonaniu jeszcze bardziej po wczorajszym
                      posiedzeniu Komisji Rewizyjnej RN. Na posiedzeniu tym przewodniczący rady, pan
                      M. Nizielski oświadczył z rozbrajającą szczerością , że pewnych spraw nie ma co
                      badać, bo po prostu odpowiedzialnych za nie osób już nie ma w spółdzielni. O
                      ile wiem, nie zeszli z tego świata, a tylko w takim przypadku nie można
                      dochodzić od nich roszczeń. Natomiast przewodnicząca Komisji, pani M.
                      Rogozińska oświadczyła, że jej zdaniem nie należy sprawdzać i kontrolować
                      ogłaszanych przez spółdzielnię przetargów i zawieranych na ich podstawie umów.
                      Tym sposobem zrozumiałem, dlaczego nie jest możliwe skontrolowanie
                      czegokolwiek, bo zawsze kontroluje się coś po fakcie. Przy takim wstręcie
                      przewodniczącej Komisji do powracania do przeszłości, statutowa działalność
                      rady jest praktycznie sparaliżowana. Rada staje się organem do przydzielania
                      premii dla zarządu, uchwalania bądź opiniowania regulaminów, wykluczania
                      członków i opiniowania przyznawania mieszkań. Bo już uchwalanie np. planów
                      działania nie ma większego sensu skoro później nie dopuszcza się do
                      kontrolowania ich realizacji. Ponieważ tradycyjnie nawet największe straty i
                      tak pokryjemy wszyscy, to po co sobie marnować czas jakimiś kontrolami.

                      Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających
                      aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi
                      pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą.

                      Przy okazji oświadczam, że jestem autorem wczorajszego postu do pana K. Pecula
                      podpisanego w pospiechu Jaromir Ggazy.
                      • Gość: mr. Re: Odpowiedź Sąsiadowi IP: *.chello.pl 16.11.04, 12:40
                        PS. do poprzedniego postu.
                        Aby nie być gołosłownym przytaczam część ostatniego pańskiego postu.

                        Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających
                        > aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi
                        > pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą.

                        Czekamy z niecierpliwością na pańską, tu nawet wiedza nie potrzebna,
                        odpowiedź.
                        • Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź mr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 17:41
                          Kiepskich łebków ma prezes w swojej zgrai. Przecież sam cytujesz moje słowa,
                          że "będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną
                          przeze mnie wiedzą".
                          A więc nie napisałem, że będę odpowiadał "zawsze" ale, że "będę się starał".
                          Napisałem tak celowo, bo nie mam zamiaru odpowiadać na wszystkie bzdurne i
                          mające jedynie na celu wprowadzanie zamętu pytania kierowane do mnie przez
                          sympatyków zarządu. A nauczyłem się tego wczoraj, od pani M. Rogozińskiej,
                          przewodniczacej komisji rewizyjnej RN, która nie odpowiadała mi na zadawane jej
                          pytania. Stwierdziłem tylko, że wolno jej, żyjemy wszak w wolnym kraju.

                          Tym razem robię wyjątek i informuję, że tak oceniałem prezesów w SMB JARY, jak
                          obecny jej przezes, R. Sołtysiak. Łatwo sprawdzić,że z wyjątkiem bardzo
                          krótkiego okresu, byliśmy razem w radach nadzorczych. Zgodnie z obowiązującym
                          regulaminem RN, aby odwoływać jakiegokolwiek z prezesów, musiał mnie poprzeć R.
                          Sołtysiak z kumplami i odwrotnie. W odwołaniu jakiegoś z prezesów nie brał
                          udziału pan R. Sołtysiak, ja z kolei nie brałem udziału w odwoływaniu przez
                          niego W. Barana i zmuszeniu do rezygnacji A. Cichockiego. Natomiast pan R.
                          Sołtysiak oddał nieocenione usługi w sporządzeniu uzasadniania odwołania - to
                          on wymyślił formułę, że prezes "utracił zaufanie". Koniec. Kropka. Genialne!!!!!

                          Tak więc moja odpowiedź na zadane pytanie jest nie wprost - inteligentni jednak
                          odpowiedź uzyskają.

                          • Gość: mr. Re: Odpowiedź mr IP: *.chello.pl 16.11.04, 18:21
                            Panie Gazy, pytanie i prośba była taka aby pan wymienił osoby i napisał " to
                            człowiek z którym dobrze mi się współpracowało." Napisz pan coś od czasu do
                            czasu dla mniej inteligientnych.
                      • Gość: Leszek z Jarow Pytania do lepperowskich gazow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:03
                        JGazy napisal:
                        Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających
                        aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi
                        pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą.

                        Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu glosowaniach przy wyborach i odwolaniach
                        ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to Pan zlozyl absurdalny pozew o uniewaznienie pozwolenia na budowe
                        KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy, Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z tego ma wynikac? Jezeli to nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan
                        uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow nigdy Pan nie zostanie. Na szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie
                        odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie.
    • ruda.elza PRZEPRASZAM, CZY TU BIJĄ? 17.11.04, 13:19
      Na listopadowe wieczory dobre rozhowory, a co z dniem, gdy zimno, mokro i
      nudno? Źle nie jest, bo wystarczy wyjść do sklepu, by po drodze spotkać
      chętnego do rozmowy. Na wstępie pada pytanie: a słyszała pani? Gdy pada
      odpowiedź, że nie, to następuje pytanie uzupełniające- jak to przecież o tym
      już nawet wróble ćwierkają. I nie trzeba się specjalnie starać, by usłyszeć o
      czym.

      Przypiszę sobie kolejną brzydką cechę i puszczę w obieg swoje ploty. W jednej
      ze spółdzielni ciągle trwa kontrola prokuratorska. Coś badają. Rada nadzorcza
      nadal żre się ze sobą. Część jej twierdzi, że w spółdzielni jest źle, część- że
      dobrze. Odbywa się to iście po staropolsku, bo jak przewodniczący nie mógł
      sobie poradzić z oponentem, to najzwyczajniej przywalił mu w głowę. Gdy jedna
      część rady krytycznie oceniła temperament przewodniczącego, druga nie
      dostrzegła w tym nic zdrożnego. Uznano nawet, że gdyby ten walnięty nie drażnił
      szefa mógłby czuć się bezpieczny. Powodów do draki jest więcej.

      Jeden z niedawnych członków rady, wtedy i teraz człowiek interesu, zupełnie
      przypadkowo wygrał konkurs na wykonanie badań instalacji elektrycznej w
      mieszkaniach. Kiedy już częściowo wykonał pracę, to okazało się, że zrobił to
      nieprofesjonalnie. Miał pecha, ponieważ z papierami też coś u niego nie grało.
      A to nie te pieczątki, a to nie te podpisy. Chyba nie było to aż tak ważne, bo
      pieniądze za robotę, wcale nie małe miał wypłacone. I byłby święty spokój,
      gdyby nie jakiś uparty członek rady nadzorczej, który czepił się sprawy i dążył
      do oddania pieniędzy jako nienależnie wypłaconych.

      Jakby tego było mało, inna uparta mieszkanka z grupą podobnych uparciuchów,
      drążyła problem związany z rocznym sprawozdaniem finansowym. Twierdziła, że
      jest nierzetelne, a biegła badająca bilans wykonała swoją pracę niefachowo.

      I oto stał się cud, bo nie tylko uznano racje mieszkanki, ale też biegła
      została ukarana zakazem wykonywania obowiązków i to na długo. Z plotek wiem, że
      się odwołała. Wiem również, że zarząd oficjalnie wyraził stanowisko, ze
      spółdzielnia pretensji do biegłej nie ma i nie czuje się stroną pokrzywdzoną.
      Ciekawostka.

      Pretensje do zarządu i zdecydowanej części rady nadzorczej miał natomiast jeden
      z jej członków, któremu uporczywie odmawiano udostępnienia kopii dokumentów
      dotyczących rozliczeń nowo wybudowanych budynków. Tak się zaparł, że kiedy po
      raz kolejny spotkał się z odmową, a bał się, że znów dostanie w głowę, wezwał
      policję. Kipisz się zrobił okrutny, policja przyjechała i dokumenty
      zarekwirowano. Czy się do czegoś przydadzą- czas pokaże. Strach pomyśleć, że
      znajdą się naśladowcy. A może by tak pomyśleć o kancelarii tajnej?

      Do diabła z plotami. Starszyzna zwykła mawiać, że w każdej plotce jest coś z
      prawdy. Chętnie bym poznała prawdę i tylko prawdę. Czynsz płacę regularnie, a
      jak się płaci to i wymaga. Zbliżają się zebrania grup członkowskich. Zapewne z
      tej okazji otrzymam od dawna nie wydawany Biuletyn. Określenie „zapewne” nijak
      się ma do moich doświadczeń. Doświadczenie mi podpowiada, że będzie to kolejna
      radosna twórczość ścisłego grona i będzie w nim tylko to, co grono zechce
      zamieścić.

      Jako pazerna na wiedzę dotyczącą moich pieniędzy bardzo chciałabym wiedzieć,
      czy rada żre się bo lubi, czy z powodów ważnych spraw. Umieram z ciekawości,
      czy przewodniczący rzeczywiście leje oponentów. Jakie będą konsekwencje
      nieprawidłowego sporządzenia sprawozdania finansowego i wadliwego zbadania
      bilansu. Co z pieniędzmi wypłaconymi nienależnie. Czy znane są jakiekolwiek
      efekty kontroli prokuratorskiej.

      Chociaż może lepiej za dużo nie wiedzieć. Społeczeństwo świadome bywa uciążliwe
      dla władzy. Kiedyś sposobem na ogłupianie była tania wóda. Lud pracuje- należy
      mu się. Dzisiaj pracujących znacznie mniej, za to więcej liczących pieniądze.
      Podobno byt określa świadomość. Póki co czekam na Biuletyn.
      • Gość: pasmita Pytanie do Pana Gazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:24
        Wszyscy zadają Panu pytania, ja też pytam, czy jest prawdą co pisze ruda elza?
        • Gość: Art OSZUKUJĄ, KRADNĄ, TERAZ BIJĄ! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 14:38
          Coraz lepiej, wreszcie dorwała się do władzy chołota. Dokładnie tak, jak w
          Polsce. Pytanie, kiedy będa mordować?
      • Gość: mr. Re: PRZEPRASZAM, CZY TU WYŁĄCZNIE PLOTKUJA? IP: *.chello.pl 17.11.04, 14:58
        ruda.elza napisała>
        Przypiszę sobie kolejną brzydką cechę i puszczę w obieg swoje ploty.: > Do
        diabła z plotami.
        Chętnie bym poznała prawdę i tylko prawdę.
        Droga ruda elzo!
        Wystarczy przytoczone trzy zdania aby poznać Twoje intencje przed Zebraniami
        Grup Członkowskich.
        Swoje komentarze opierasz wyłącznie na plotkach siejąc zament i nieprawdę.
        • Gość: gość do "mr" IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 17.11.04, 15:33
          Gość portalu: "mr." napisał do "rudej elzy":
          > Swoje komentarze opierasz wyłącznie na plotkach siejąc zament i nieprawdę

          Jak piszesz, że to nieprawda,
          to znaczy, że znasz prawdę.
          Może nas wobec tego oświecisz?

          gość
        • Gość: wizjer Jak zwykle pani Zalewska mąci przed ZP IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 19:09
          I to jest cała tajemnica rudej Elzy.
          A że ma w spółdzielni jeszcze wiele psiapsiółek
          z czasów bycia weryimportentperson,
          to sfrustrowana wyciąga od nich plotki wszelkie.
          pozdrawiam panie z księgowości, woźną z Wiolinowej 2
          i wszechpotężną panią Zielińską.
          A najbardziej to pozdrawiam pana prezesa Furmanowskiego
          oddanego do grobowej deski małżeństwu Zalewskich,
          wszak obaj panowie długo pracowali przy jednym biurku, nieprawdaż?
          Ludzie dużo widzą...spotkania i wizyty w domach też...
          No to jak pani ruda Zalewsko? Będzie pani kandydować na prezesa
          czy jak zwykle nie uda się pani skombinować większości?
          Mam nadzieję że znowu pani wyjdzie jak już wiele razy - ze skwaszoną
          obrażoną minką.
          To nie te czasy mościa pani. Komuna już nie pomoże
          a solidarnośc nie ma już dawno nic do gadania.
          Zostało radiocomaryja, ale pani nawet z diablem pakt zawrze,
          żeby zaistnieć na nowo i porządzić.
          Nie daj boże, a kysz!!!
          • Gość: wizjer Re: Jak zwykle pani Zalewska mąci przed ZP IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 19:15
            A pana prezesa Sołtysiaka
            NIE pozdrawiam. Jak jest taki naiwny i glupi
            że nie widzi jak stary zabagniony układ nim rządzi, to niech się daje.
            Jak go w koncu wyleją, to może mieć pretensje tylko do siebie.
            Ja tam płakać nie bedę.
            • Gość: Ars Nie ściemniajcie! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 20:03
              Mnie nie obchodzi przeszłość Zaleskiej czy Furmanoskiego, bo jeszcze gorsza
              maja prezesi Kretkiewicz(musiał spieprzac za machloje ze spółdzielni Na skraju)
              czy Sołtysiak (niejasne do tej pory zwiazki z UB-ecja). Sołtysiak chce uchodzic
              za glupiego i naiwnego ale pociaga dyskretnie wszystkie sznurki. Tak samo pora
              pisania zawsze będzie zła bo jak nie ZP to jakas inna impreza masowa.

              Ale oczekuje od wizjera, Leszka z jarow, mr i innych jasnej odpowiedzi, czy
              ruda elza (twierdzicie, że to Zalewska) pisze prawde czy tez nie.
              • Gość: Ojej! Re: Nie ściemniajcie! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 21:45
                Ojej! Coś strasznie śmierdzi............
                • Gość: ??????? Re: Nie ściemniajcie! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 21:48
                  Czy to prawdą? Czy to na pewno o Jarach?
        • Gość: mr. Re: PRZEPRASZAM, WYJAŚNIAM IP: *.chello.pl 17.11.04, 22:03
          Naucz się czytać "sąsiedzie" Gazy.
          Przypominam jeszcze raz tekst rudej elzy:
          > Przypiszę sobie kolejną brzydką cechę i puszczę w obieg swoje ploty.: > Do
          > diabła z plotami.
          > Chętnie bym poznała prawdę i tylko prawdę.
          Jeżeli ruda elza chętnie poznałaby prawdę i tylko prawdę i puszcza w obieg
          swoje ploty, to co to oznacza?
          Ruda elza sieje zament i pisze nieprawdę.
          • Gość: Jaromir Gazy WYJAŚNIAM, NIE PRZEPRASZAM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 10:25
            W związku z opublikowaniem a naszym wątku publikacji rudej elzy i histerycznej
            reakcji na nią sfory zarządowej, w tym mr, pragnę wyrazić swoje najwyższe
            uznanie rudej elzie (kimkolwiek jest) za bardzo trafne opisanie patologii w
            spółdzielni Jary, bo nie mam wątpliwości, że to jest właśnie o Jarach.

            Sam byłem świadkiem przekonywania innych człónków rady nadzorczej do swoich
            racji przez jej przewodniczącego, M. Nizielskiego, za pomocą kończyn górnych
            lądujących na głowie przekonywanego. Nie jest to plotka ale faktem. Plotka by
            było twierdzenie, że np. przewodniczacy rady gładził swego oponenta po głowie.

            Istotnie dokanano w wielu mieszkaniach sprawdzenie stanu instalacji
            elektrycznej i sprządzenia niewłaściwych protokołów z tego. Żeby przekonać
            niedowiarków, że wszystko jest w najlepszym porządku, zaczęto fałszować rózne
            dokumenty i posługiwać się nimi. Kasę za tak przeprowadzone pomiary wypłacono.
            Co dalej - zobaczymy, bo sprawa w toku, być może zarząd gra na przedawnienie
            jak w przypadku komputeryzacji.

            O ile wiem, spółdzielnia nadal rżnie głupa i twierdzi, że nie czuje się
            pokrzywdzona w wyniku dyletanckiego badania jej sprawozdania finansowego za rok
            2002. Może dlatego, że zarząd czuje jednak swoja winę choćby w usilnym
            namawianiu w trybie indywidualnych spotkań z przedstawicielami do przyjęcia
            tego knota. Czy spółdzielnia coś w tej sprawie robi i próbuje wyjaśnić, jakie
            są konsekwencje wyroku KIBR, też nie wiem, bo pan G. Kretkiewicz oświadczył mi,
            że w zasadzie sprawy nie ma, bo sąd I-szej instancji uchylił uchwałę ZP
            przyjmujacą to sprawozdanie. A może spółdzielnia wycofała apelację złóżoną w
            tej sprawie? Może mr wie więcej?

            Drugie wejście "smoka" czyli policji istotnie miało miejsce, pewne kwity
            zarekwirowano na żądanie prokuratury. Na miejscu zarządu dawno wyczyściłbym
            pewne papiery, a ten zarząd nawet w tym jest nieudolny.

            A jak działa rada nadzorcza? Chyba prawidłowo, zgodnie z oczekiwaniami zarządu.
            Daje premie w przewidzianej regulaminem wysokości, nic nie sprawdza, bo albo
            nie ma już w spółdzielni tych co nawarzyli piwa albo pani przewodnicząca
            Komisji Rewizyjnej M. Rogozińska nie ma ochoty na kontrole prawidłowości
            starych przetargów i zawieranych umów. Dla tej kobiety wszystko jest oczywiste
            i prawidłowe po rzuceniu okiem na jakikolwiek kwit od zarządu, nawet wtedy, gdy
            ten oświadcza, że rzeczywiście jest w tych dokumentach trochę bełkotu(
            autentyczne słowa pana G. Kretkiewicza). Zarząd bełkocze, rada jedzie dalej
            (rozpatruje po łebkach inne sprawy).

            Mam nadzieję, że członkowie spółdzielni Jary na najbliższych zebraniach grup
            członkowskich podpytają zarówno zarząd jak i nominowanych cichcem członków rady
            do reprezentowania jej na tych spotkaniach trochę dokładniej o aktualną
            sytuację spółdzielni a przede wszystkim o zapowiedź wzrostu opłat w roku 2005.

            Jak znam życie, na tym forum "pełnomocnicy" zarządu ds kontaktów z mieszkańcami
            nadal będa szli w zaparte i twierdzili, że ruda elza i inni jatrzą, puszczają
            ploty, aktywizują się, z kimś się zpotykają itp. czyli działają na szkodę
            spółdzielni.
            • Gość: Leszek z Jarow Nie WYJAŚNIAM, NIE PRZEPRASZAM! IP: *.netlandia.pl 18.11.04, 11:33

              • Pytania do lepperowskich gazow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
              Gość: Leszek z Jarow 16.11.2004 18:03 + odpowiedz

              JGazy napisal:
              Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających
              aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi
              pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą.

              Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w
              Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu
              glosowaniach przy wyborach i odwolaniach
              ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to
              Pan zlozyl absurdalny pozew
              o uniewaznienie pozwolenia na budowe
              KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy, Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z
              tego ma wynikac? Jezeli to
              nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan
              uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow
              nigdy Pan nie zostanie. Na
              szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie
              odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie.


              Na razie lepperowskie gazy nic nie wyjasnily. Brak wiedzy na swoj temat? Zadnej
              odpowiedzi na prosciutkie pytania. A juz pisal ze odpowie na wszystkie. He, he!
              • Gość: mr. Re: Nie WYJAŚNIAM, NIE PRZEPRASZAM! IP: *.chello.pl 18.11.04, 12:26
                No to wszystko jasne skąd ruda elza czerpie informacje i później przetwarza je
                w formie plotek i nieprawd na forum.
                Szanowna ruda elzo trzeba było od razu napisać: "Jak poinformował mnie
                Gazy".... itd,itd.
                • Gość: Jaromir Gazy Prawda lub plotka(co kto chce) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:05
                  podaje treść komunikatu PAP o zarzutach prokuratury w stosunku do byłych władz
                  naszego miasta w związku z budową tzw. Złotych Tarasów. Zapewne mr i
                  przyjaciele zarządu uznają to za kolejną plotkę. Podaję to dlatego, że zachodzi
                  według mnie bardzo duża analogia w głosowaniu naszych członków rady nad wieloma
                  sprawami o których wiedzą, że są niekorzystne dla spółdzielców. Może ten
                  komunikat ich trochę otrzeźwi.

                  "Jak wyjaśnił w środę Kujawski prokuratura zarzuca Janowi W. i Jerzemu G.
                  (ówczesnemu członkowi zarządu gminy), że 20 lutego 2001 roku przekroczyli swoje
                  uprawnienia, głosując za podjęciem uchwały w sprawie wniesienia do kapitału
                  zakładowego spółki "Złote Tarasy" prawa własności nieruchomości, chociaż
                  wiedzieli, że jest ona przedmiotem roszczeń spadkobierców. "Roszczenia te
                  uniemożliwiały zbycie działki, w związku z czym podjęcie uchwały było
                  działaniem na szkodę interesu prywatnego spadkobierców" - powiedział prokurator.

                  W. i G. zarzuca się też, iż nie zgłaszając sprzeciwu do uchwały, zdecydowali,
                  że w zamian za wniesioną nieruchomość gmina otrzyma udziały w spółce "Złote
                  Tarasy" o wartości 114 mln zł. Tymczasem, według prokuratury, wartość tej
                  nieruchomości wynosiła 215 mln zł, a więc gmina poniosła szkodę w wysokości 101
                  mln. Obu samorządowcom grozi za to kara do 10 lat więzienia.

                  Zarzuty przekroczenie uprawnień w związku z przekazaniem działek "Złotym
                  Tarasom" prokuratura postawiła też Bogusławowi M., Henryce W. (ówczesnym
                  członkom zarządu) oraz notariuszowi Zenonowi M., który brał udział w
                  sporządzaniu aktu notarialnego (grozi mu do kara trzech lat więzienia). Oni
                  także - według prokuratury - wiedzieli o toczącym się w sprawie nieruchomości
                  postępowaniu administracyjnym.
                  • Gość: mr. Re: Prawda lub plotka(co kto chce) IP: *.chello.pl 18.11.04, 14:56
                    Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                    > Podaję to dlatego, że zachodzi według mnie bardzo duża analogia w głosowaniu
                    naszych członków rady nad wieloma
                    > sprawami o których wiedzą, że są niekorzystne dla spółdzielców.

                    Panie Gazy pan też podobno jest członkiem Rady, niech pan pisze jak pan
                    głosował i jakie sprawy o których wiedzieli,że są niekorzystne dla spółdzielców
                    przegłosowali, czy pan coś z tym zrobił?
                    • Gość: Jaromir Gazy Mr, sprawdź sam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:11
                      Możesz to wszystko sprawdzić sam w protokółach rady, ul. Surowieckiego 12, ja
                      mogę kłamać. Przy okazji złożysz wizytę swoim chlebodawcom, pan R. Sołtysiak
                      nie omieszka wyskoczyć ze swojego pokoju.
                      • Gość: mr. Re: Mr, sprawdź sam! IP: *.chello.pl 18.11.04, 15:26
                        No właśnie, jak dochodzi do konkretów, to wtedy Gazy wkłada głowę w kubeł,a
                        ogon pod siebię, najlepiej szczekać zza winkla, coś słychać ale nie widać.
                        Miernota z ciebie wychodzi "panie" Gazy.
                        • Gość: gość Do mr. leszka i paru podobnych krzykaczy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.04, 21:02
                          Chyba wam się adres pomylił.
                          Jak chcecie o coś zapytać Gazego czy innego członka RN,
                          to piszcie do biura Rady.
                          Tutaj nikt nie ma obowiązku ani pytać, ani odpowiadać.
                          • Gość: Leszek z Jarow do lepperowskich gazow i innych gosci IP: *.netlandia.pl 18.11.04, 22:54

                            • Pytania do lepperowskich gazow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                            Gość: Leszek z Jarow 16.11.2004 18:03 + odpowiedz

                            Wyzej JGazy napisal:
                            Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających
                            aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi
                            pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą.

                            Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w
                            Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu
                            glosowaniach przy wyborach i odwolaniach
                            ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to
                            Pan zlozyl absurdalny pozew
                            o uniewaznienie pozwolenia na budowe
                            KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy, Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z
                            tego ma wynikac? Jezeli to
                            nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan
                            uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow
                            nigdy Pan nie zostanie. Na
                            szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie
                            odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie.


                            Na razie lepperowskie gazy nic nie wyjasnily. Brak wiedzy na swoj temat? Zadnej
                            odpowiedzi na prosciutkie pytania. A juz pisal ze odpowie na wszystkie. He, he!
                            He, he, he!!!!!
                            • Gość: Nowy sasiad lepperowskie gazy tchorza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 15:15
                              Wstydza sie przyznac ile to juz lat biora dole w Zdradzie. Za co sa wspolodpowiedzialni. Wstydza sie ale dalej pchaja sie do korytka! Leszek zadal proste pytania
                              kolejny raz i kolejny raz gazy lepperowskie milcza wymownie.
                              • Gość: biedny Re: lepperowskie gazy tchorza IP: *.chello.pl 22.11.04, 17:13
                                Należy jak najprędzej odwołać RN a na ich miejsce przyjąć do pracy w
                                spółdzielni 12 najbardziej zadłużonych. Co najwyżej zostawić komisję rewizyjną.
                                Zadłużenie nie będzie musiało być od nich windykowane. Skończą się również
                                tańce wokół odwoływania i powoływania RN.
                                Zarządowi też oszczędzimy nieco stresów.

                                • Gość: Jaromir Gazy Rado Nadzorcza - można walić czy nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:59
                                  Na wczorajszym swoim posiedzeniu nasza rada nadzorcza nie zdobyła się znowu
                                  na "załatwienie" wreszcie sprayę głośnego w spółdzielni incydentu pomiędzy M.
                                  Nizielskim, przewodniczącym i R. Małeckim, członkami tego organu.
                                  Dla przypomnienia - na jednym z posiedzeń komisji rewizyjnej rady, po ostrej
                                  wymianie zdań pomiędzy wymienionymi, M. Nizielski podszedł do M. Małeckiego i
                                  uderzył go w głowę.
                                  M. Nizielski wspaniałomyślnie postawił się do dyspozycji rady. W zarządzonym
                                  przez wiceprzewodniczacego głosowaniu zdecydowana większość członków rady - nie
                                  głosował M. Nizielski, M. Rogozińska była nieobecna - uznała, że wszystko jest
                                  w jak największym porządku i M. Nizielski może nadal sprawować swoja funkcję.
                                  Przeciw byli J. Gazy, S. Karaś i R. Małecki. Po takim czymś poczułem niedosyt,
                                  że rada nadzorcza tak jakoś dziwnie ustosunkowała się do tej sprawy nie
                                  wyrażając w sposób jednoznaczny, czy rękoczyny mają się stać standardem w
                                  radzie czy też nie. Dlatego zaproponowałem przegłosowanie następującego
                                  wniosku:
                                  Po zapoznaniu się z przebiegiem incydentu w dniu 25.10.2004, w trakcie którego
                                  p. M. Nizielski uderzył p. R. Małeckiego w głowę, Rada Nadzorcza uznaje
                                  działanie p. M. Nizielskiego za w pełni uzasadnione, jako że został on do tego
                                  sprowokowany".
                                  Po przegłosowaniu zostawienia p. M. Nizielskiego na stanowisku przewodniczącego
                                  miałem nadzieje, że równiez i teraz rada przegłosuje mój wniosek dając jasny
                                  sygnał członkom spółdzielni, że od tej pory wprowadzimy w spółdzielni(może
                                  nawet przez stosowny zapis statutowy), że w stosunku do niewygodnych członków
                                  spółdzielni (np. zbyt bardzo dociekliwych, gdzie sie podziewa nasza kasa)
                                  bedzie można uzywać siły. Ponieważ p. Nizielski też mógłby przy okazji oberwać
                                  od jakiegoś sprawniejszego członka spółdzielni, należy zorganizowac jakąś ekipe
                                  osiłków.
                                  Tymczasem ku mojemu zaskoczeniu, zdecydowana większość członków rady nadzorczej
                                  tego nie poparła, a dokładniej wstrzymała się od głosu. Ponieważ jednak przeciw
                                  mojemu wnioskowi głosowało trzech członków rady(Gazy, Karaś, Małecki), to
                                  wynika z tego, że tego rodzaju rozwiązywanie sporów rada in gremio jednak nie
                                  akceptuje.
                                  Wobec tego niech jakaś uczona głowa wyjaśni mi, czy w SMB JARY można uzywać
                                  siły czy też nie?
                                  A może już na najbliższych zebraniach grup członkowskich ktoś mi to wyjaśni.
                                  • Gość: mr. Re: Rado Nadzorcza - można walić czy nie! IP: *.chello.pl 23.11.04, 14:51
                                    Z niecierpliwościa czekamy na wystąpienia Gazego na Zebraniach Grup
                                    Członkowskich. Jak zwykle zawsze ma coś ciekawego. Ostatno nawet demonstrował
                                    na plakatach co ma mąż a co żona. Ciekawe, co teraz wymyśli?
                                    Gazy napisał: > Wobec tego niech jakaś uczona głowa wyjaśni mi, czy w SMB JARY
                                    można uzywać
                                    > siły czy też nie?
                                    Wg. mojej nie uczonej, ale siwiejącej głowy, nie tylko można ale trzeba, jak
                                    nie przemawiają inne argumenty ostro reagować zwłaszcza w stosunku do głupoty,
                                    chamstwa, i rozwydrzonego sposobu bycia.
                                    Spotykamy się z tym na każdym kroku, naszego życia, na ulicy w tramwaju,
                                    autobusie, a teraz podobno pojawiło się nawet na sali posiedzeń Rady
                                    Nadzorczej, i to wspierane przez pana, panie Gazy. Destruktem pan był, jest i
                                    pozostanie.
                                    Martwi tylko, że szkoli pan w tym zawodzie następców.
                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: Rado Nadzorcza - co ty właściwie masz robić? IP: *.chello.pl 23.11.04, 21:18
                                    Byłem na wczorajszym posiedzeniu RN przez 4 godziny do godz. 22, ale musiałem
                                    wyjść z powodów rodzinnych, chociaż nie doczekałem się najważniejszych dla mnie
                                    punktów porządku obrad takich jak pomiary elektryczne, założenia do planu na
                                    2005 r. i trzyletni program remontów. Posiedzenie RN zakończyło się się podobno
                                    po siedmiu i pół godzinach, przy czym, jak to wynika z listu JGazego, sporo
                                    czasu zajęło rozważanie, czy bardziej brzydko zachowywał się Mirek N. czy
                                    Robercik M. i rozważanie "wyrafinowanego" wniosku Jarka G., przeciw któremu
                                    głosował sam wnioskodawca. Natomiast w liście JGazego nie ma ani słowa o takich
                                    interesujących, wydawałoby się, sprawach jak pomiary elektryczne, założenia do
                                    planu na 2005 r. i trzyletni program remontów. A to Pan, Panie Jarku, zarzucał
                                    mi, jakoby nie interesują mnie sprawy istotne dla Spółdzielni!!!
                                    Jest dla mnie (i chyba dla wszystkich rozsądnych ludzi) oczywiste, że w
                                    stosunku do (nawet) niewygodnych członków spółdzielni nie można używać
                                    przemocy, ale wszyscy działacze i funkcjonariusze spółdzielni (w pierwszym
                                    rzędzie członkowie Zarządu i Rady Nadzorczej) powinni więcej używać rozumu i to
                                    przede wszystkim do działań konstruktywnych, a nie destruktywnych.

                                    Panie Jarku,
                                    W odpowiedzi na moje 3 konstruktywne propozycje napisał Pan m.in.
                                    "A tak na marginesie proszę zapoznać się z prawem spółdzielczym i naszym
                                    statutem jaka jest rola członka rady nadzorczej. Może wtedy wrócimy do tematu
                                    jak to stanie się oczywiste dla Pana."
                                    Reakcja na konstruktywne propozycje polegająca na dążeniu do zdyskwalifikowania
                                    i wyeliminowania wnioskodawców takich propozycji jest dość typowa dla
                                    niektórych
                                    działaczy i funkcjonariuszy. Przykład takiej reakcji karykaturalnego prezesa
                                    podał parę tygodni na naszym forum jeden z dyskutantów: jeśli ktoś przywiezie
                                    furgonetkę pełną złota i zaproponuje wydanie tego złota na pożyteczny cel, to
                                    prezes na to: Nie nada i w mordę takiego wnioskodawcę. Nie spodziewałem się
                                    tylko, że i Pan dołączy do przeciwników konstruktywnych propozycji i ich
                                    wnioskodawców.
                                    Zapewniam Pana i innych dyskutantów, że wiem, co powinien robić członek Rady
                                    Nadzorczej. Ogólnie mówiąc powinien
                                    1. Uczestniczyć w działalności kontrolnej RN
                                    2. Uczestniczyć w przygotowaniu i uchwalaniu różnych planów i regulaminów
                                    3. Z punktami 1. oraz 2. wiąże się udzielanie rad Zarządowi co do prowadzenia
                                    jego działalności. O takie rady apelował m.in. nie dalej jak wczoraj prezes
                                    R.Sołtysiak. Najlepiej byłoby, gdyby takie rady były oparte na kompetentnie
                                    przygotowanych opracowaniach. Z aktualnych i byłych członków RN mających
                                    wyższe wykształcenie matematyczno-fizyczno-techniczne opracowania takie na
                                    tematy techniczne przygotowali m.in. J.Czajka, L.Kościelak, M.Nizielski i
                                    K.Pecul. Opracowania te są dostępne w Spółdzielni jako elementy lub załączniki
                                    do protokołów RN. Natomiast nic mi nie wiadomo, aby było dostępne podobne
                                    opracowanie wykonane przez J.Gazego.
                                    4. W miarę możliwości kontaktować się ze spółdzielcami, np. podczas Zebrań Grup
                                    Członkowskich.
                                    • krzysztof.pecul Re: Rado Nadzorcza - co ty właściwie masz robić? 23.11.04, 21:30
                                      Po raz kolejny autoryzuję mój dzisiejszy list sygnowany
                                      Gość portalu: Krzysztof Pecul
                                      ponieważ podczas wysyłania tego listu system mnie wylogował.
                                      • Gość: Jaromir Gazy Opracowanie"naukawe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 11:44
                                        Panie Krzysztofie, jak zwykle, dobrze się bawię dzięki Panu.

                                        Odnośnie informowania o przebiegu kolejnych posiedzeń RN, nie mam na to
                                        monopolu i niech Pan poprosi innych członków rady o stosowne informacje, bo
                                        wiem, że też siedzą w internecie.

                                        Jeśli Pana interesują skopane pomiary, to prawde mówiąc, z wywodów członków z
                                        wykształceniem technicznym, tj. Panów Czajki i Kościelaka nie zrozumiałem zbyt
                                        wiele. Nnadal formalnie nikt nie powiedział, czy pomiary zostały wykonane
                                        prawidłowo czy nie. Mogę tylko dodać, że Pan Czajka zachęca radę w związku z tą
                                        sprawą do "szerokiej" dyskusji i to przez kolejne kilka miesięcy. Życzę
                                        dotarcia do materiału opracowanego w tej sprawie przez L. Kościelaka, bo mnie
                                        jakoś to się nie udaje.

                                        Co do wartości merytorycznej opracowań waszej czwórki wielokrotnie się
                                        wypowiadałem - są to dla mnie i wielu innych materiały "naukawe" i chyba
                                        wiecie, co to znaczy.
                                        • Gość: Art Zebrania grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 09:46
                                          Może ktoś napisze, co sie dzieje na grupach członkowskich.
                                          Apeluje do "aktywnych" na tym forum, bo nie każdy mógł pójść na zebrania.
                                          • Gość: Krzysztof Pecul Re: Zebrania grup członkowskich-próba techniczna IP: *.chello.pl 27.11.04, 18:15
                                            "Sprawdzam, czy tekst w Word 2000 da się przenieść na listę dyskusyjną."
                                            Tekst w cudzysłowie był pisany w Word 2000.
                                            • krzysztof.pecul Re: Zebrania grup członkowskich-krótka relacja 27.11.04, 19:30
                                              Sprawdzałem, czy tekst w Word 2000 da się przenieść na listę dyskusyjną.
                                              Próba wypadła pozytywnie, więc mogę napisać coś konkretnego na temat grup
                                              członkowskich. Spróbuję przenieść tekst w Word 2000 do listu sygnowanego
                                              krzysztof.pecul (zalogowany).

                                              Uczestniczyłem tylko w zebraniu zbioru grup członkowskich Puszczyka-
                                              Pięciolinii, w skład którego wchodzi moja grupa członkowska. Zebranie to było w
                                              czwartek 25.11.2004, trwało mniej więcej od godz. 18 do godz. 22. Biuro zarządu
                                              reprezentowali prezes R. Sołtysiak i kierownik działu technicznego A. Linowski.
                                              Byli także członkowie RN: S. Szymański, J.Gazy i R.Małecki, który dołączył
                                              później, bo przedtem był na innym zebraniu. Na zebranie przyszło 30-40 osób,
                                              pod koniec zostało około dwudziestu. Przewodniczącym zebrania został wybrany A.
                                              Zalewski (kontrkandydatów nie było), asesorem pani z Pięciolinii (o ile dobrze
                                              pamiętam), której nazwiska zapomniałem. W komisji wnioskowej byli E.Zalewska i
                                              K.Pecul. Przez dłuższą chwilę nie było chętnych do komisji skrutacyjnej,
                                              później zgodziła się K.Stefańczuk i jeszcze jedna pani, której nazwiska
                                              zapomniałem.

                                              Na mój wniosek wpierw omawiano sytuację w spółdzielni i założenia do planów, a
                                              później projekty regulaminów, przy czym ograniczono się tu do uwag krytycznych
                                              o regulaminach.
                                              Zgłoszono (o ile dobrze pamiętam) wnioski na 19 oddzielnych kartkach, przy czym
                                              na niektórych kartkach był więcej niż 1 wniosek. Z powodu małej ilości czasu
                                              przegłosowano osobno (poszczególnymi grupami członkowskimi, żadna grupa nie
                                              była przeciw, niektóre wstrzymały się, niektóre były nieobecne, pozostałe były
                                              za) tylko wniosek E.Zalewskiej, aby absolutorium dla każdego członka zarządu
                                              było głosowane tajnie. Pozostałe wnioski przegłosowano razem. Wśród tych
                                              wniosków znaczenie stanowiące miał chyba tylko wniosek, aby do ZP na 11.XII.
                                              wprowadzić punkt zawierający odwołanie wszystkich członków RN (a nie tylko
                                              R.Małeckiego, jak na wniosek RN jest w aktualnym porządku obrad). Ciekawe, czy
                                              ten wniosek naszego zebrania (który, jak słyszałem, był przegłosowany także na
                                              innych zebraniach) będzie zrealizowany i odpowiedni punkt wprowadzony na ZP.

                                              Chyba stosunkowo najwięcej czasu zajęła polemika między J.Gazym i R.Małeckim a
                                              R.Sołtysiakiem. Natomiast udział S.Szymańskiego w dyskusji był dość skromny.
                                              Dyskutantom podejrzewającym mnie o Gazyfobię chcę zauważyć, że zawnioskowałem o
                                              udzielenie głosu członkom RN (w tym J.Gazemu) zaraz po informacji prezesa, a
                                              także nie podjąłem polemiki na będącą elementem tyrady J.Gazego uwagę, jakoby
                                              M.Nizielski, wspierany przez tu obecnego Krzysztofa Pecula głosił „dyrdymały”
                                              na temat efektów dociepleń. W przeciwieństwie do J.Gazego uważałem, że sprawa
                                              ta jest mało ważna w zestawieniu z omawianymi istotnymi problemami spółdzielni
                                              i dlatego nie powinna być dyskutowana na grupach członkowskich, tym bardziej,
                                              że było mało czasu, a uczestnicy zebrania nie byli przygotowani do tego tematu.
                                              Chyba jednak większość z Państwa się zgodzi, że głoszenie takich zarzutów na
                                              oficjalnym zebraniu spółdzielczym powinno się spotkać z wyjaśniającą repliką.

                                              Moim zdaniem, stanowczo za mało było konkretnej dyskusji na temat założeń do
                                              planów. Wygłosiłem na ten temat z góry przygotowaną wypowiedź, w której
                                              postulowałem m.in. założenie jeszcze w 2005 r. opasek ochronnych na budynki
                                              docieplone do 2004 r. włącznie, wskazując źródła finansowania tych prac. Nie
                                              było głosów temu przeciwnych. Niektórzy narzekali, że tych opasek jeszcze nie
                                              ma, ale nie zgłaszali konkretnych propozycji.

                                              Czekam teraz na informacje od innych uczestników zebrań.
                                              • Gość: gość do k.pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.04, 09:30
                                                krzysztof.pecul napisał:
                                                „dyrdymały” na temat efektów dociepleń. W przeciwieństwie do J.Gazego uważałem,
                                                że sprawa ta jest mało ważna w zestawieniu z omawianymi istotnymi problemami
                                                spółdzielni

                                                Mało ważna?
                                                To po coś pan pieprzył na ten temat przez półtora roku?
                                                • Gość: Gościówa Re: do k.pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:15
                                                  Gość ma rację- coś się panu coraz bardziej wszystko kręci. Coraz bardziej pan
                                                  nie pamietasz i chyba opaski pomylił pan z podpaskami. Do tej pory podpaski
                                                  finansowała sobie każda pani indywidualnie. Ale jak będa rozdawać darmo, bo
                                                  taka będzie wola spółdzielców, nie pogardzę.
                                              • Gość: ???? Re: Zebrania grup członkowskich-krótka relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:58
                                                A w porządku obrad wywieszonym na klatkach jest pkt. o odwołaniu jednego
                                                członka Rady
                                                • Gość: gość słusznie wywalają niezgułę IP: *.aster.pl 29.11.04, 16:14
                                                  Gość portalu: ???? napisał(a):
                                                  > A w porządku obrad wywieszonym na klatkach jest pkt. o odwołaniu jednego
                                                  > członka Rady

                                                  To ten sam, który dostał po łbie od Jego Wysokości Przewodniczącego.
                                                  Słusznie go wywalają z Rady.
                                                  Jak nie umiał obronić sam siebie, to na pewno nie potrafi obronić naszych
                                                  interesów.
                                                  • Gość: ?????????? Re: słusznie wywalają niezgułę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:11
                                                    A więc uważasz, że w radzie powinni być ci, którzy dobrze dbają o własne
                                                    interesy. W takim razie wiadomo kto zostanie, mało tego trzeba powiększyć grono
                                                    Rady.
                                                  • Gość: Nowy zdegustowany Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:17
                                                    Gazy byl cichy. Zamiast niego walczyl jak lew Malecki. Walczyl nie o interesy nowych czlonkow z tego bloku, tylko walczyl z Zarzadem i innymi czlonkami RN.
                                                    Uniemozliwial jakakolwiek rozmowe o sprawach interesujacych sale. To nowi czlonkowie spoldzielni niezorientowani w podchodach spoldzielnianych . Tylko na
                                                    krotko udawalo sie uciszyc Maleckiego. Efektem dzialan jego i jemu podobnych oszolomow dla zebranych bedzie pozniejsze oddanie kluczy do mieszkan. Zwyczajem
                                                    dosc powszechnym jest oddawanie kluczy mieszkancom przed dopuszczeniem budynku do uzytkowania, co pzwala im wykonczyc je wczesniej. Ale jest to
                                                    niezgodne z przepisami. Zarzad, bez przerwy atakowany przez oszolomow o dzialania niezgodne z prawem (naogol zupelnie bezpodstawnie), nie bedzie
                                                    ryzykowal. Straca mieszkancy. To glowny sukces Maleckiego podpuszczanego przez Gazego. Poniewaz o konkretnych problemach tego budynku coraz trudniej
                                                    bylo rozmawiac ludzie zaczeli zniecheceni wychodzic. Jak zostalo chyba z trzech mieszkancow, czlonkow grupy, Malecki zgosil do przeglosowania wniosek o
                                                    odwolanie calej RN. Na uwage, ze nie ma juz kto glosowac, oznajmil ze to nie wazne ile osb zostalo, glosowanie bedzie wazne. Zgloslem propozycje aby Malecki
                                                    poczekal az zostanie sam i swoj wniosek sam przeglosowal. Nie wiem jak skonczylo sie to glosowanie bo w tym momencie wyszedlem. Sa granice glupoty i
                                                    zacietrzewienia, ktorych przekraczac nie mozna. Proponuje zwolnic z obowiazku bycia czlonkiem RN Maleckiego i zlozyc sie na jego leczenie.
                                                  • Gość: ... Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.chello.pl 29.11.04, 19:20
                                                    Gość portalu: Nowy zdegustowany napisał(a):

                                                    ... Proponuje zwolnic (R. Małeckiego) z obowiazku bycia czlonkiem RN Maleckiego
                                                    i zlozyc sie na jego leczenie. ...

                                                    Czy przeprosi Pan R.Małeckiego, gdy Prokurator potwierdzi zarzuty stawiane
                                                    przez niego radzie nadzorczej i zdtządowi?

                                                    Z jakiej choroby będziemy leczyć Pana?
                                                  • Gość: Nowy zdegustowany Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.netlandia.pl 30.11.04, 00:33
                                                    A jak prokurator nie dopatrzy sie istotnych uchybien to zwroci mi Pan pieniadze
                                                    ktore strace z powodu kilku miesiecznego pozniejszego wprowadzenia sie do
                                                    mieszkania?
                                                  • mieszkanie.i.wspolnota Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN 29.11.04, 22:24
                                                    Gość portalu: Nowy zdegustowany napisał(a):
                                                    > Malecki zgosil do przeglosowania wniosek o odwolanie calej RN. Na uwage, ze
                                                    > nie ma juz kto glosowac, oznajmil ze to nie wazne ile osb zostalo,
                                                    > glosowanie bedzie wazne.

                                                    Przede wszystkim przepraszam nowego Sąsiada za bełkot, jaki mu zgotowano. My,
                                                    starzy, już tak do tego przywykliśmy - do tych bezsensownych wielogodzinnych
                                                    pyskówek - że nie reagujemy na najbardziej nawet absurdalne wypowiedzi.
                                                    Ale wypowiedź p. Małeckiego, jakkolwiek wydawałoby się to śmieszne i dziwne,
                                                    jest na swój sposób racjonalna. Wnioski zgłoszone na zebraniach grup
                                                    członkowskich rzeczywiście są ważne bez względu na liczbę uczestników zebrania -
                                                    bo tak zapisano w statucie. Tyle że z tej ich "ważności" nic nie wynika. Nie
                                                    są głosami elektorskimi dla Zebrania Przedstawicieli, nie wiążą nawet
                                                    przedstawiciela grupy, która taki wniosek uchwaliła. Zarząd spółdzielni
                                                    powinien "rozpatrzyć" wniosek i udzielić odpowiedzi - i przeważnie to robi,
                                                    żeby zamulić następne zebranie - ale czy rozpatrzy pozytywnie, czy negatywnie,
                                                    to już jego wolna wola. Na ogół odpowiedź jest wymijająca, że niby sprawa
                                                    bardzo ważna i wniosek doniosły, ale, wicie rozumicie, nie mamy środków na jego
                                                    realizację. Oczywiście w przypadku wniosku politycznego, takiego jak odwołanie
                                                    Rady Nadzorczej, zarząd w ogóle nie odpowiada, bo perzecież to nie jego
                                                    kompetencja (rzeczywiście), a poza tym rozliczenie z wniosków jest na następnym
                                                    zebraniu grupy członkowskiej, czyli za pół roku albo za rok, czyli musztarda po
                                                    obiedzie.
                                                    Wstyd się przyznać, ale ja, stary wiarus spółdzielczej opozycji, dostrzegłem tę
                                                    absurdalność instytucji "wniosków" dopiero dwa-trzy lata temu, na zebraniu
                                                    swojej grupy członkowskiej, gdzie niebacznie dałem się wybrać do komisji
                                                    wnioskowej. Kosztowało mnie to dodatkowe trzy godziny uczestnictwa w zebraniu
                                                    (w sumie trwało ono sześć godzin), bo miły skądinąd człowiek, który zebraniu
                                                    przewodniczył, uparł się, aby wszystkie wnioski poddawać pod głosowanie, a ja
                                                    nie mogłem wyjść, bo nie chciałem robić mu przykrości. Dopiero to osobiste
                                                    bolesne doświadczenie uświadomiło mi, że instytucja "wniosków" nie ma sensu, a
                                                    chwila, w której zaczyna się punkt "wolne wnioski", powinna być bezwzględnie
                                                    ostatecznym terminem opuszczenia zebrania.
                                                    Którą to mądrość przekazuję Nowym ku przestrodze i dla zaoszczędzenia im
                                                    daremnej straty czasu.
                                                  • Gość: ... Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN IP: *.chello.pl 29.11.04, 23:48
                                                    mieszkanie.i.wspolnota napisał:
                                                    ... ja stary wiarus spółdzielczej opozycji ...

                                                    Stary wiarusie, przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem paragraf 24 statutu SMB
                                                    Jary.
                                                  • Gość: ka Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:32
                                                    Żadne przepisy nie normują zawartości mózgu w głowie, a tego sporej części
                                                    oszołomów z Jarów brakuje.
                                                    Współczuje właścicielom nowej inwestycji bo oszołomy z zazdrości będą Wam robić
                                                    pod górę. Najmądrzejsze co możecie zrobić to szybko się dogadać między sobą i
                                                    odłaczyć od S-pni. Są to wyjątkowe darmozjady. Prezes też liczy na to że
                                                    skubiąc Was tak jak innych / w tym fundusz remontowy / opóźni podwyżki czynszu
                                                    i jeszcze teraz nie będą skakać mu do gardła. Na radę nadzorczą nie macie co
                                                    liczyć. Zróbcie kiedyś test na inteligencje i dajcie do wypełnienia członkom
                                                    tego organu. Zabawa murowana. najbardziej wykształcony z tego grona to pokrętny
                                                    facet który nie mieszka na jarach, a tylko utrzymuje adres.Był zawziętym
                                                    przeciwnikiem obecnego prezesa w trakcie konkursu faworyzował bezczelnie
                                                    swojego kandydata. Twierdził wtedy, że ten do niczego się nie nadaje. Teraz
                                                    włazi mu w tyłek.
                                                    Uciekajcie z Jar jak najprędzej każdy dzień to wyrzucone pieniądze.
                                                  • Gość: ak Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:49
                                                    A dlaczego to my, zwykli spółdzielcy mamy uciekac z Jar? To po prostu trzeba
                                                    kopnąc w tyłek prezesów i wchodzacą im w tyłek rade nadzorczą. A może nie tyle
                                                    kopnąc ich w dupsko czo wsadzić wszystkich kombinatorów jarowskich do pierdla
                                                    na czele z Nizielskim - Wodomierzem.

                                                    Gdzie indziej wcale nie jest lepiej.

                                                    I na koniec - dziwi mnie bardzo, że większość Jarowiczów do tej pory nie zdała
                                                    sobie sprawy, że to nie mieszkańcy KEN walczą o swoje interesy - to my jako
                                                    spółdzielcy zostaliśmy przede wszystkim okradzeni przez kogoś na ładne kilka
                                                    milionów złotych.
                                                  • Gość: Nowy zdegustowany Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:23
                                                    Gość portalu: ak napisał(a):

                                                    > A dlaczego to my, zwykli spółdzielcy mamy uciekac z Jar? To po prostu trzeba
                                                    > kopnąc w tyłek prezesów i wchodzacą im w tyłek rade nadzorczą. A może nie tyle
                                                    > kopnąc ich w dupsko czo wsadzić wszystkich kombinatorów jarowskich do pierdla
                                                    > na czele z Nizielskim - Wodomierzem.
                                                    >
                                                    > Gdzie indziej wcale nie jest lepiej.
                                                    >
                                                    > I na koniec - dziwi mnie bardzo, że większość Jarowiczów do tej pory nie zdała
                                                    > sobie sprawy, że to nie mieszkańcy KEN walczą o swoje interesy - to my jako
                                                    > spółdzielcy zostaliśmy przede wszystkim okradzeni przez kogoś na ładne kilka
                                                    > milionów złotych.

                                                    Skad oszolomie wziales te kilka milionow zlotych ktore nam ktos rzekomo ukradli? To my sami przez notoryczne proby paralizowania jakiejkolwiek dzialalnosci
                                                    Zarzadu doprowadzamy do strat lub utraty mozliwych zyskow. Na naszym zebraniu Malecki stosowal prosta metode wbec oponetow. Rzucal swobodnie insynuacje
                                                    typu "...Pan to pewnie dostal mieszkanie za pol ceny dlatego broni Pan Zarzadu..." itd itp. Sasiedzi! Nie dajcie sie zwariowac oszolomom. Na rece Zarzadowi i RN
                                                    trzeba patrzec ale nie moze to prowadzic do paralizu zarzadzania bo wiecej stracimy!
                                                  • Gość: Nowy zdegustowany Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:24
                                                    Gość portalu: ak napisał(a):

                                                    > A dlaczego to my, zwykli spółdzielcy mamy uciekac z Jar? To po prostu trzeba
                                                    > kopnąc w tyłek prezesów i wchodzacą im w tyłek rade nadzorczą. A może nie tyle
                                                    > kopnąc ich w dupsko czo wsadzić wszystkich kombinatorów jarowskich do pierdla
                                                    > na czele z Nizielskim - Wodomierzem.
                                                    >
                                                    > Gdzie indziej wcale nie jest lepiej.
                                                    >
                                                    > I na koniec - dziwi mnie bardzo, że większość Jarowiczów do tej pory nie zdała
                                                    > sobie sprawy, że to nie mieszkańcy KEN walczą o swoje interesy - to my jako
                                                    > spółdzielcy zostaliśmy przede wszystkim okradzeni przez kogoś na ładne kilka
                                                    > milionów złotych.

                                                    Skad oszolomie wziales te kilka milionow zlotych ktore nam ktos rzekomo ukradli? To my sami przez notoryczne proby paralizowania jakiejkolwiek dzialalnosci
                                                    Zarzadu doprowadzamy do strat lub utraty mozliwych zyskow. Na naszym zebraniu Malecki stosowal prosta metode wbec oponetow. Rzucal swobodnie
                                                    insynuacje
                                                    typu "...Pan to pewnie dostal mieszkanie za pol ceny dlatego broni Pan Zarzadu..." itd itp. Sasiedzi! Nie dajcie sie zwariowac oszolomom. Na rece Zarzadowi i RN
                                                    trzeba patrzec ale nie moze to prowadzic do paralizu zarzadzania bo wiecej stracimy!
                                                  • Gość: ak Tłumaczę Nowemu zdegustowanemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 19:11
                                                    Może i dla ciebie jestem oszołomem, ale postaram sie wykazać na czym polega
                                                    nasza strata jako spółdzielców w związku z budową domów przy KEN.

                                                    Jak stwierdził w trakcie kontroli Małecki, oferta Edbudu na wybudowanie metra
                                                    mieszkania była 2500 xłotych, a sprzedawano ludziom po 3200 a teraz za 3500
                                                    złotych, czyli różnica wynosi 700 - 1000 złotych. Powierzchnia mieszkalna i
                                                    uzytkowa inwestycji to około 14 500 metrów kwadratowych, co po pomnożeniu przez
                                                    tą różnice w cenie metra daje w przyblizeniu 10 - 14,5 miliona złotych. Te
                                                    pieniadze mogły trafić do naszej spółdzielni, bo przyszłym mieszkańcom przy KEN
                                                    było zaoewne wszystko jedno, do kogo te pieniądze trafią. W każdym razie do nas
                                                    nie trafiły. Gdyby jednak trafiły do nas, to po opłaceniu podatku byłaby spora
                                                    suma do wykorzystania np. na ocieplenia. I to są właśnie pieniądze, których
                                                    pozbawiły nas kolejne zarządy i rady.

                                                    Jeśli tego nadal nie rozumiesz, to po prostu twoje zadanie polega na
                                                    zaprzeczaniu, że takie coś miało miejsce ze szkodą dla nas wszystkich.
                                                  • Gość: gość Re: Tłumaczę Nowemu zdegustowanemu IP: *.aster.pl 01.12.04, 23:53
                                                    nie warto, i tak nic nie zrozumie
                                                  • Gość: Nowy zdegustowany Tlumacze oszolomowi ak IP: *.netlandia.pl 02.12.04, 01:31
                                                    ak napisal:

                                                    Jak stwierdził w trakcie kontroli Małecki, oferta Edbudu na wybudowanie metra
                                                    mieszkania była 2500 xłotych, a sprzedawano ludziom po 3200 a teraz za 3500
                                                    złotych, czyli różnica wynosi 700 - 1000 złotych.

                                                    Po pierwsze.
                                                    Od czasu pierwszej oferty cena tony stali wzrosla prawie trzykrotnie. Cena
                                                    cementu prawie dwukrotnie , innych materialow budowlanych w roznym stopniu ale
                                                    tez znacznie.
                                                    Po drugie.
                                                    Edbud nie tylko budowal ale ponosil ryzyko inwestycji, prowadzil cala jej
                                                    obsluge, nabor chetnych, cala buchalterie.
                                                    Po trzecie.
                                                    Jary w ramach umowy dostaly 800m2 powierzchni uslug za darmo lub ich ekwiwalent
                                                    w PLN.
                                                    Po czwarte.
                                                    Ja jako mieszkaniec zaplacilem dobrowolnie umiarkowana cene za m2 jak na ten
                                                    standard i lokalizacje.

                                                    Wiec spadaj na drzewo oszolomie razem z Maleckim , Gazym i innymi gazami
                                                    lepperowskimi. Malecki juz mi zalatwil opoznienie w dostaniu kluczy. Bedzie mnie
                                                    to kosztowalo w zaleznosci od opoznienia od 1000 do nie wiem ilu jeszczer zlotych.
                                                  • Gość: ak ak tłumaczy dalej Nowemu zdegustowanemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 07:26
                                                    Jak już napisałem, mogę być oszołomem, ale Nowy zdegustowany, dla mnie jesteś
                                                    tylko zagorzałym obrońcą przekrętu, na którym stracili i mieszkańcy domów przy
                                                    KEN/Wiolinowej i my wszyscy w spółdzielni(no może poza kilkoma osobami spośród
                                                    nas, które bardzo dobrze na tym wyszły).

                                                    Wczoraj uzyskałem informacje, że nadal cena wybudowania metra kwadratowego
                                                    mieszkania w Warszawie, pomimo wzrostu cen stali itp., nadal kształtuje się na
                                                    poziomie 1500 - 2500 złotych. Świadczy to o tym, że trzy lata temu EDBUD musiał
                                                    mieć bardzo godziwy zarobek na tym przedsięwzięciu.

                                                    A gdybyś miał trochę oleju w pustym baniaku, to nie pisałbyś publicznie, że
                                                    otrzymaliśmy jakieś 800 m.kwadratowych lokali użytkowych czy też ich ekwiwalent
                                                    pieniężny. Bo niby kto za te lokale zapłacił? Mieszkańcy domów przy KEN? A niby
                                                    dlaczego? I dlaczego Jary otrzymuje jakieś darowizny?

                                                    Plączecie się coraz bardziej. W spółdzielni Wyżyny po podobnych "inwestycjach"
                                                    w sądzie jest już akt oskarżenia przeciwko członkom zarządu i czterem członkom
                                                    rady nadzorczej za składanie falszywych zeznań w sprawie ich inwestycji.
                                                  • Gość: gość Re: burak tłumaczy oszolomowi ak IP: *.aster.pl 02.12.04, 11:04
                                                    Gość portalu: Nowy zdegustowany napisał:
                                                    > Po pierwsze.
                                                    > Od czasu pierwszej oferty cena tony stali wzrosla prawie trzykrotnie. Cena
                                                    > cementu prawie dwukrotnie , innych materialow budowlanych w roznym stopniu ale
                                                    > tez znacznie.

                                                    Owóż i buracze myślenie.
                                                    Zbuduję ci dom, umówimy się na "co łaska" albo na "do wójta nie pójdziemy", a
                                                    jak już nalegasz, to niech będzie, że za dwieście tysięcy, ale i tak klucze
                                                    dostaniesz jak mi zapłacisz z uwzględnieniem wzrostu cen materiałów,
                                                    transportu, siły roboczej, więc może trzysta tysięcy, może czterysta, dożyjemy -
                                                    zobaczymy.
                                                    Dokładnie tak samo kombinowały buraki w latach 60-tych, 70-tych i 80-tych,
                                                    kiedy umawiały się z miastowymi na roboty na "daczach". A wielu miastowych dało
                                                    się na to nabrać, bo niby skąd mieli wiedzieć, po tylu latach sowieckiego
                                                    prania mózgów, że istnieje coś takiego jak umowa o dzieło?
                                                    Dzisiaj nawet EDBUD - o ile wiem - szanuje umowę.
                                                    Ale buraki nadal kombinują po swojemu, a na Ursynowie buraków szczególnie dużo.
    • Gość: RZECZPOSPOLITA Dlaczego spółdzielnia nie może ... ? IP: *.chello.pl 03.12.04, 11:42
      RZECZPOSPOLITA z 22.11.04 (Nr 273)
      Dlaczego spółdzielnia nie może wyodrębnić własności

      OPINIE
      JAN SUŁOWSKI
      PREZES ZARZĄDU KRAJOWEGO ZWIĄZKU REWIZYJNEGO SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH
      Z sygnałów, które do nas docierają, wynika, że wyodrębnianie własności lokali
      przez spółdzielnie przebiega zgodnie z ustawą. (...) Do tej pory nie wpłynęła
      do nas ani jedna skarga, w której zarzucano by spółdzielni, że świadomie
      przedłuża proces przekształcania lokali lub że prowadzi go w sposób
      nieprawidłowy.

      ZBIGNIEW MALESA
      PREZES OGÓLNOPOLSKIEGO RUCHU OCHRONY INTERESÓW LOKATORÓW
      (...) Zainteresowanie przekształceniem lokali nie jest zbyt duże, bo
      spółdzielcy nie mają konkretnej wiedzy o tym, jakie korzyści będą z tego mieli.
      Nie mówi się im np. o tym, że po wyodrębnieniu własności lokalu jego właściciel
      nie odpowiada za stare długi spółdzielni.

      RYSZARD JAJSZCZYK
      DYREKTOR BIURA ZWIĄZKU REWIZYJNEGO SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH RP
      Jeżeli spółdzielnia spełniła dwa warunki - uporządkowała stan prawny gruntu i
      ma jednoznacznie rozstrzygnięty stan przedmiotowy nieruchomości - to dwa lata
      na przygotowanie uchwały o wyodrębnieniu własności lokali jest wystarczające.
      Tam, gdzie są kłopoty, termin może się wydłużyć, ale wtedy wina nie leży po
      stronie spółdzielni, bo np. uporządkowanie stanu prawnego nieruchomości może
      toczyć się w sądzie i trwać latami. Z kolei zmiany w stanie przedmiotowym
      nieruchomości zatwierdza gmina i tu pojawia się pytanie, na ile spółdzielnia
      może wyegzekwować od gminy szybkie podjęcie decyzji w tym zakresie. Trzeba
      podkreślić wyraźnie, że wyodrębnienie własności lokali nie musi wywoływać
      upadłości spółdzielni. Może natomiast powstać taka sytuacja, że jeżeli
      wszystkie lokale w danej spółdzielni uzyskają status wyodrębnionej własności, a
      żaden z właścicieli nie będzie członkiem spółdzielni, to wówczas przestanie ona
      istnieć. Ale nie z tytułu upadłości, która oznacza utratę sprawności
      gospodarczo-finansowej, tylko dlatego że spółdzielnia nie będzie miała
      członków, a bez nich przecież nie może funkcjonować. NOT. RAK
      • Gość: ak Re: Dlaczego spółdzielnia nie może ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 14:13
        nasza spółdzielnia dlatego nic nie może, bo nasi prezesi mają wszystko w
        miejscu, na które panie zakładają stringi. Winni są wszyscy tylko nie oni!
        • Gość: Jaromir Gazy Dlaczego spółdzielnia nie może ? Bo nie chce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 16:05
          Chyba ak ma rację - po prostu nasz zarząd i większość członków rady nadzorczej
          ma pospólstwo czyli szeregowych spółdzielców w tzw. gdzieś.

          Ostatnim dowodem na to jest treakcja wymienionych czynników na wniosek wielu
          grup członkowskich, aby w najblizszym porządku obrad zebrania przedstwicieli
          znalazł się punkt"Odwołanie i wybór członków Rady Nadzorczej". Pomimo tego, że
          grupy te reprezentują, jak wymaga tego prawo spółdzielcze i statut, ponad jedną
          piątą członków spółdzielni i że kilku przedstawicieli złożyło stosowne pismo,
          do tej pory nie wprowadzono tej zmiany do porządku obrad. Dzisiaj pismo złózono
          w Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Mieszkaniowych RP, z którego
          lustratorka bada obecnie działalność spółdzielni. Zarząd podobno "intensywnie"
          myśli, czy wprowadzic ten punkt czy nie. Podejrzewam, że odwodzą go od tego
          niektórzy członkowie rady, którym przyrosły tyłki do stołków. Na zebraniach
          grup członkowskich głosowali oni przeważnie przeciw temu wnioskowi.

          Ale na zebraniu przedstawicieli trzeba będzie zebrać od uczestników stosowną
          ilość podpisów o zwołanie następnego zebrania tylko w tej sprawie i jego koszty
          niech pokryją z własnej kieszeni członkowie zarządu. Może to ich czegoś nauczy
          na przyszłość.
          • krzysztof.pecul Re: Dlaczego spółdzielnia nie może ? Bo nie chce! 03.12.04, 18:27
            Przypominam fragment mojej relacji z zebrania grup członkowskich z 27.11.2004
            "Pozostałe wnioski przegłosowano razem. Wśród tych
            wniosków znaczenie stanowiące miał chyba tylko wniosek, aby do ZP na 11.XII.
            wprowadzić punkt zawierający odwołanie wszystkich członków RN (a nie tylko
            R.Małeckiego, jak na wniosek RN jest w aktualnym porządku obrad). Ciekawe, czy
            ten wniosek naszego zebrania (który, jak słyszałem, był przegłosowany także na
            innych zebraniach) będzie zrealizowany i odpowiedni punkt wprowadzony na ZP."
            Jako jej uzupełnienie dodaję, że większość obradujących wtedy grup
            członkowskich z obszaru Puszczyka-Pięciolinii głosowała za tym wnioskiem.
            Ja też za tym głosowałem. Nie dlatego, aby odwołać wszystkich członków RN.
            Jestem przekonany, że wniosek o odwołanie każdego poszczególnego członka RN
            powinien być umotywowany, wykazując celowość decyzji o odwołaniu danej osoby, a
            osoba mająca być poddana procedurze odwoływania powinna mieć prawo do obrony.
            Natomiast wniosek RN, narzucający ZP, kogo z RN ma poddać procedurze
            odwoływania, a kogo nie, jest, o ile się orientuję, bezprecedensowy w historii
            naszej Spółdzielni. Takie jego sformułowanie nie wzbudziło chyba sympatii do RN
            ani wśród spółdzielców, ani wśród Przedstawicieli.
            Ostatnio byłem zmuszony przez JGazego do replik na jego niesprawiedliwe
            oskarżenia i prowokacje wymierzone w moją osobę. Ale w tym przypadku zgadzam
            się z nim. Jeśli punkt realizujący uchwalony zgodnie ze Statutem wniosek grup
            członkowskich nie znajdzie się w porządku obrad ZP, to trzeba zebrać podpisy
            Przedstawicieli wprowadzający taki punkt na następne ZP. Nie jestem pewien,
            jaka byłaby podstawa prawna do zmuszenia członków Zarządu do pokrycia kosztów
            takiego zebrania z własnej kieszeni, ale, jeśli to oni by to spowodowali przez
            swoje nieprawidłowości, powinni ponieść jakieś tego konsekwencje.

          • Gość: Diabolo Re: Dlaczego spółdzielnia nie może ? Bo nie chce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:34
            Po ostanich zmianach określenie przedmiotu odrębnej własności lokali ( czy ktoś
            chce czy nie uwłaszczać sie ) musi nastapić do dyspozycji członków każdych
            zasobów.Dokonanie przewłaszczeń 2 lata od wpłnięcia pierwszego wniosku.
            Szczygielska powinna o tym wiedzieć ?.
            Chodzi o to ,że w w uchwale określajacej przedmiot odrebnej własności lokali
            trzeba dokładnie określić działkę związanej z prawami mieszkańców budynku i
            trzeba by ludziom powiedzieć ,że np. tego parkingu przed budynkiem to wam nie
            damy(bo np. służy też członkom z innych nuieruchomości i to będzie odrębna
            własność tylko Spółdzielni ( Zarzadu ?).Trzeba takze objąć prawem własnościowym
            różne kanciapy i różnego rodzaju pomieszczenia ( także te w rozumieniu prawa
            budowlanego , ale bez formalnego tytułu ze Sp-ni ),które zajmują różni tacy
            zazwyczaj nie szeregowi członkowie .Wszystko trzeba napisać w uchwale (
            dołączenie kanciapy powoduje naliczenie większego udziału we współwłasności )
            i pokazać ( uchwałę trzeba wyłożyć i powiadonmić wszystkich nawety tych co nie
            myślą sie przewłaszczać frajerom )którzy nic nie dołączyli.Zrobią larum,więc
            sie używa argumentu,że czegoś w papierach jeszcze brakuje ( zazwyczaj z powodu
            zawinuienia gminy,lub innej siły wyższej ),lub twierdzi,że trzeba hamować bo to
            ozacza uszczuplenie zasobów Sp-ni,a tak naprawdę spisdanie aktu nic nie zmienia
            w sytuacji członka bo Sp-nia nadal zarządza i każe sobie płacić jak
            dawniej.Członek ( nie ma znaczenia nawet jak wystapi i pozbędzie się tego
            zaszczytnego tytułu ) ma tylko za ok. łącznie 2 tyś z tytuł
            właściciela,mimo ,że właściwie mieszkanie własnosciowe wykupił 20 lat temu.
            Zeby się wyodrębnić wniosek musi złożyc 100 % włascicieli nieruchomości
            okreslonej uchwałą Zarządu okreslającej przedmiot odrębnej własności .Istotne
            jest ,że własność ta tworzy ta uchwałą Zarząd ,nie Rada,mieszkańcy
            neiruchomości,czy sad .Jak sie przegapi terminy to można Zarzadowi naskoczyć
    • Gość: K. Pietrzykowski SPÓŁDZIELNIA JEST DUŻO LEPSZA OD WSPÓLNOTY! IP: *.chello.pl 04.12.04, 11:56
      22.11.04 Nr 273 RZECZPOSPOLITA
      NIERUCHOMOŚCI – BUDOWNICTWO,ZDANIEM EKSPERTA
      PROF. DR HAB. KRZYSZTOF PIETRZYKOWSKI
      DYREKTOR BIURA STUDIÓW I ANALIZ SĄDU NAJWYŻSZEGO

      Przyczyną różnych negatywnych zjawisk w spółdzielczości jest brak
      zainteresowania ze strony spółdzielców sprawami spółdzielni i to niestety
      powoduje, że władze spółdzielni robią niekiedy, co chcą. Dlatego warto
      przywołać stare spółdzielcze hasło: swoje sprawy bierzemy w swoje ręce.
      Oczywiście, im większa spółdzielnia, tym mniejsza szanse na kontrolowanie władz
      przez jej członków. Spółdzielnie powinny więc być mniejsze. Droga do ich
      sprawniejszego działania wiedzie przez podział, oczywiście dobrowolny.
      Jako prawnik uważam też, że forma spółdzielni jest dużo lepsza od wspólnoty,
      która przecież nie ma osobowości prawnej, jest więc ułomną osobą prawną, do
      której tylko odpowiednio stosuje się przepisy dotyczące osób prawnych {nowy
      art. 33 (1) kodeksu cywilnego}. Idealna spółdzielnia to mała spółdzielnia, w
      której wszyscy się znają i mają do siebie zaufanie.
      NOT. KM
      • pan_pndzelek Re: SPÓŁDZIELNIA JEST DUŻO LEPSZA OD WSPÓLNOTY! 04.12.04, 12:23
        On jako "prawnik" tak uważa ale to bzdura! A kimże on w ogóle jest jako
        ten "prawnik"? Wspólnota zapewnia dbałość o własny udział we własności,
        spółdzielnia to jakiś lewicowy twór, który zapewnia "dbałość o wspólne
        dobro"... a "wspólne dobro" nie istnieje i co śmieszniejsze nie istniało
        nigdy...
        • Gość: ..... Re: SPÓŁDZIELNIA JEST DUŻO LEPSZA OD WSPÓLNOTY! IP: *.chello.pl 04.12.04, 18:19
          pan_pndzelek napisał:
          1. A kimże on w ogóle jest jako ten "prawnik"? ...
          2. spółdzielnia to jakiś lewicowy twór, ...
          ...

          Ad 1. Warto wiedzieć, że prof. dr hab. Krzysztof Pietrzykowski jest największym
          autorytetem w Polsce w dziedzinie prawa spółdzielczego.

          Ad 2. Spółdzielczość w Polsce ma dużo dłuższą historię niż PRL.

          Proponuję w poniedziałek udać się do biblioteki i sięgnąć po literaturą dot.
          spółdzielczości, najlepiej po pozycje wydane przed 1939 r.

          A tak przy okazji "wspólne dobro" istnieje, ale to inny temat.
          Pozdrawiam Pana "panie_pndzelek".
    • Gość: Krystyna Milewska Uwłaszczenie spółdzielców, Czekanie na własność IP: *.chello.pl 07.12.04, 11:32
      RZECZPOSPOLITA 06.12.04 Nr 285

      Spółdzielcy chcą mieć do swoich mieszkań prawo własności. To jednak wymaga
      uregulowania staniu prawnego gruntów. Czy zwleka z tym miasto, czy
      spółdzielnie? A może machina prawno-administracyjna porusza się ślimaczym
      tempem?

      - Już 12 marca Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła 54 wnioski do władz
      miasta dotyczące 54 nieruchomości zabudowanych o przekształcenie użytkowania
      wieczystego we własność - mówi Halina Troszczyńska-Smyczyńska z WSM - i do tej
      pory nasze wnioski nie są załatwione, choć uchwałę Rada Warszawy podjęła 15
      kwietnia.

      - WSM otrzymała odpowiedź 31 marca tego roku, że jest przygotowywany projekt
      uchwały Rady Warszawy w sprawie zasad nabywania, zbywania i obciążania
      nieruchomości miasta stołecznego Warszawy oraz ich wydzierżawiania lub najmu na
      okres dłuższy niż trzy lata, przewidujący 99-procentową bonifikatę przy
      nabywaniu gruntów na własność przez spółdzielnie mieszkaniowe. Jeżeli
      spółdzielnia chce z tej bonifikaty skorzystać, musi niestety poczekać -
      wyjaśnia Elżbieta Wysocka z Biura Gospodarki Nieruchomościami.

      Uchwała Rady Miejskiej z 15 kwietnia tego roku weszła w życie 4 czerwca.

      Niestety, powstały wątpliwości przy interpretacji paragrafu 6 uchwały. Problem
      między innymi tkwił w tym, że literalnie można było interpretować ten przepis
      tak, iż potrzebna była zgoda każdego spółdzielcy na przekształcenie użytkowania
      wieczystego we własność. Dla wielkich spółdzielni jak WSM byłby to nie lada
      problem uzyskania tylu oświadczeń woli.

      Przygotowany więc został projekt uchwały dotyczący bonifikat i jest nadzieja,
      że radni miejscy uchwalą je już w grudniu tego roku. To oznaczałoby, iż jeszcze
      w pierwszym kwartale przyszłego roku ruszyłoby rozpatrywanie wniosków, ale w
      dzielnicach, w delegaturach Biura Gospodarki Nieruchomościami. To one otrzymały
      uprawnienia od władz miejskich do sprzedaży nieruchomości gruntowych na rzecz
      spółdzielni mieszkaniowych.

      Dlaczego jednak WSM nie wyodrębnia własności lokali z prawem użytkowania
      wieczystego gruntów? Halina Troszczyńska-Smyczyńska tłumaczy: Wstrzymaliśmy tę
      akcję, bo chcemy, aby najpierw prawo własności do gruntu uzyskała spółdzielnia.
      Pozwoli to obniżyć czynsze o opłatę za użytkowanie wieczyste, a to kwota nawet
      25 zł przy mieszkaniu o powierzchni około 50 mkw. Jeżeli wydzielimy
      wyodrębnioną własność lokalu na gruncie z użytkowaniem wieczystym, to tych
      spółdzielców zostawimy z opłatą za użytkowanie wieczyste i na dodatek w
      sytuacji, w której przekształcenie tego prawa we własność w wielu przypadkach
      okaże się niemożliwe.
      (…)
      Problem tkwi w tym, że cała działka, na której stoją przypisane do niej
      budynki, nie może mieć współudziałowców we własności i jednocześnie
      współudziałowców w użytkowaniu wieczystym. Albo działka jest własnością, albo
      jest oddana w użytkowanie wieczyste. I dlatego wygodniej będzie, jeżeli to
      spółdzielnia dokona nabycia gruntów na własność.
    • Gość: aniołek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 14:23
      • Gość: stróżyk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl 07.12.04, 21:14
      • Gość: Wigilijny Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netcafe.waw.pl 08.12.04, 17:45
        PIEPRZENIE !!!
        Nie ma przeszkód aby stworzyć nieruchomości ( tj.jednostki stanowiące podsatwę
        wyloczenia udziałów we współwłasnośći) jednobudynkowych i p0roblemu nie ma,a
        jest to rozwiązanie pozwalające uniknąć mieszkańcom funkcjonować w możliwej do
        ogarnięcia i kontroli jednostce, bez wchodzenie znową w jakiegoś rodzaju komunę.
        ZArządy najchętniej całą spółdzielnię pomiesciłyby na jednej nieruchomości
        obejmującej wszystkie działki geodezyjne spółdzielni,no bez działeczek
        wykrojonych ,które nie będą przypisane poszczególnym nieruchomością i
        współwłasności mieszkńców, a będą stanowić DOBRO CAŁEJ SPÓŁDZIELNI, oczywiście
        w dyspozycji Zarządu.Właczanie do nieruchomości kawałka gruntu z
        nieuregulowanym tytułem to jeden ze stosowanych sposobów blokady uwłaszczenia.
        • Gość: ak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:51
          Nasz zarząd chyba wystraszył się i wreszcie umieścił w porzadku obrad zebrania
          przedstwicieli punkt umozliwiajacy odwołanie czlonkow rady madzorczej, którzy
          są w niej jedynie po to by chronić zarząd a nie nasze interesy. Ciekawe czy
          przedstawiciele skorzystają z tej szansy i podejmą właściwe decyzje. Wiem od
          sąsiadki, że zarząd intensywnie robi pranie mózgów niektórym przedstawicielom.

          Oczywiście Wigilijny ma rację, że zarządy robią wszystko, aby odwlekać moment
          przekształcenia lokali w odrebna własność. Nasz też, stale wyszukuje jakieś
          przeszkody.
          • Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 09.12.04, 13:09
            Szanowny panie Gazy, od kiedy to jest dla pana NASZ czyli i pana Zarząd?
            przecież jakby pan mógł to w każdej chwili by go pan odwołał. Wiem od sąsiada,
            że biega pan i jeszcze kilka osób od mieszkania do mieszkania i robicie pranie
            mózgów przedstawicielom żeby zmienić na najbliższym ZP niewygodnych dla pana
            członków Rady. Szykuje się pan na prezesa? Nie podszywaj się pan teraz przed
            zebraniem pod jakieś tam ksywki "ak". Ja w naszej Spółdzielni nie miałam
            kłopotów z przekształceniem mojego mieszkania w odrębną własność.Jest w naszej
            spółdzielni taki budynek, na razie jeden, gdzie przekształcenia w odrębną
            własność przebiegają bez kłopotów, pan jako członek Rady powinien wiedzieć o
            tym, a jeżeli pan nie wie , to "członek" z pana a nie członek Rady. PAN KŁAMIE
            PANIE GAZY!!!!!
            • Gość: z innego osiedla Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:47
              tylko jeden? to jesteście daleko w lesie!!!
            • Gość: gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl 09.12.04, 21:17
              podszywający się pode mnie "Gość" napisał:
              > Jest w naszej
              > spółdzielni taki budynek, na razie jeden, gdzie przekształcenia w odrębną
              > własność przebiegają bez kłopotów

              możesz napisać, który to budynek?

              gość
              • Gość: GOŚĆ Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 10.12.04, 13:59
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > podszywający się pode mnie "Gość" napisał:
                Pod nikogo się nie podszywałam, czytam od czasu do czasu dyskusję na ten temat,
                dlatego jestem gościem. Jak szanowny "GOŚCIU" chcesz by było wiadomo o kogo
                chodzi,to się zaloguj i będzie po kłopocie.
                • Gość: gość do gościa - z konkluzją spiskową IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 10.12.04, 16:03
                  Otóż i typowy egzemplarz uczestnika (uczestniczki) tego forum.
                  Wdaje się w pouczenia na temat logowania (przykład idzie z góry, czyli od
                  Autorytetu, czyli od K.Pecula)
                  - za to POMIJA MILCZENIEM PROSTE PYTANIE, KTÓRE ZADAŁEM:
                  Co to za "budynek, na razie jeden, gdzie przekształcenia w odrębną
                  własność przebiegają bez kłopotów", jak Gość był(a) łaskaw(a) napisać.
                  Czy to tak trudno podać adres?
                  Pytam nie z pustej ciekawości, ale dlatego, że sam chciałbym dostać tytuł
                  własności mieszkania, więc chętnie porozmawiałbym z ludźmi, którym się to -
                  podobno - masowo udało.
                  I może właśnie dlatego nie mogę dostać tego adresu, nawet od przypadkowego, "od-
                  czasu-do-czasowego" Gościa?
    • Gość: sj Przekształcenie użytkowania wieczyst. na własność. IP: *.chello.pl 09.12.04, 11:51
      Gość: Krystyna Milewska 07.12.2004 11:32 napisała:
      - Już 12 marca Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła 54 wnioski do władz
      miasta dotyczące 54 nieruchomości zabudowanych o przekształcenie użytkowania
      wieczystego we własność (...)

      Czy ktoś wie kiedy sp-nia Jary złożyła wnioski do władz miasta na
      przekształcenie posiadanego prawa użytkowania wieczystego na własność?
      Jak długo już czekamy?
      • krzysztof.pecul Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP 09.12.04, 21:43
        Gość portalu: sj napisał(a):
        > Czy ktoś wie kiedy sp-nia Jary złożyła wnioski do władz miasta na
        > przekształcenie posiadanego prawa użytkowania wieczystego na własność?
        > Jak długo już czekamy?
        Myślę, że dokładną odpowiedź na to pytanie zna Zarząd, a powinna ją znać także
        Rada Nadzorcza, a zwłaszcza Komisja d/s Gruntów... Na ZP będzie okazja zapytać,
        jak ta sprawa u nas wygląda.
        Dziwi mnie to, że dyskusja koncentruje się dokoła dość ważnej, ale nie tak
        aktualnie pilnej sprawy przekształceń posiadanego prawa użytkowania wieczystego
        na własność, a dość mało jest mowy o najbliższym ZP, które ma być już 11
        grudnia. Będą tam omawiane plany na 2005 r. i program remontów na lata 2005-
        2007, być może uchwalimy regulaminy RN i ZP. Obecna wersja porzadku obrad
        przewiduje 2 punkty zawierające odwołanie i wybory członków RN. Aż się prosi,
        żeby te 2 punkty połączyć w jeden punkt. Jeśli tego nie zrobimy, to ośmieszymy
        się na cały Ursynów, robiąc 2 razy wybory uzupełniające do RN na tym samym ZP.
        Uważałem i uważam (wielokrotnie o tym mówiłem), że ewentualny wniosek o
        odwołanie kazdego członka RN powinien mieć jakieś uzasadnienie (w przypadku R.
        Małeckiego o takie uzasadnienie postarają się na pewno niektórzy jego koledzy z
        RN), a osoba, której dotyczy wniosek o odwołanie, powinna mieć prawo do obrony.
        • Gość: Lulek Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 13:52
          Czy ktoś sprawdzał ile jest lokali w Sp-ni do których dołączono powierzchnie
          korytarzy,pom. gospodarczych,itp.Czy czynsz jest płacony z tych powierzchni ?
          Czy uzyskano tylko zgodę nadozru budowlanego,czy też formalnie dokonano aneksu
          do starego przydziału prawa spółdzielczego. Czy stosowano regulamin
          prztyłanczania do pomieszczeń mieszkalnych pow, ogólnego użytku?
          Czy uzupełniano wkłady za zwiekszoną powierzchnie ?
          Gó.. ? Nawet często nie ma zgody nadzoru bud. na zmiane sposobu użytkownaia.!
          Zgody wydawano( w 90% osobom z elyty Jarów )incydentalna decyzja Zarządu.
          I co ? Teraz to wszytsko upublicznić?,Jawnie uwłaszczyć lewą powierzchnią.?
          Oj długo jeszcze będą przeszkody (obiektywne ) w uwłaszczeniu.
          • Gość: gość Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP IP: *.aster.pl 11.12.04, 20:42
            Gość portalu: Lulek napisał(a):
            > Jawnie uwłaszczyć lewą powierzchnią.?
            > Oj długo jeszcze będą przeszkody (obiektywne ) w uwłaszczeniu.

            Główną przeszkodą - prawną - może być BRAK ewidencji powierzchni wspólnych. Jak
            się kogoś "uwłaszcza" mieszkaniem, to trzeba mu jednocześnie dać udział w
            gruncie i częściach wspólnych budunku. A jak notariusz ma zapisać udział, skoro
            nie wiadomo, w czym ten udział jest, bo leniwy albo celowo opieszały zarząd nie
            zrobił ewidencji.
            Wprawdzie Kretkiewicz mówi, że u nas cała ewidencja już zrobiona, ale on różne
            rzeczy mówił, że na przykład Spółdzielnia wystąpiła do Kaczora o
            przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, a potem się okazało, że
            dopiero ZAMIERZA wystąpić (zdaje się, że do dziś tylko ZAMIERZA).
            • Gość: Jaromir Gazy Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 07:38
              Zdaje się, że autorzy ostatnich postów tj. gośc i Lulek maja sporo racji.
              Sprawom przekształceń stale coś stoi na przeszkodzie i już się w tym gubię.
              Zarząd i niektórzy członkowie rady zapewniają, że robią wszystko, co w ich
              mocy, ale stale coś stoi na przeszkodzie.
              Jest faktem, że bez uregulowania sprawa własności w naszych zasobach sprawy nie
              pójdą do przodu. W najgorszej sytuacji jest moja "enklawa", czyli rejon ulic
              Janowskiego, Cybisa, Dunikowskiego, Sosnowskiego bo spółdzielnia ma na ten
              obszar tylko trzyletnie uzytkowanie i byli właściciele roszczą sobie jakieś
              prawa.
              W pozostałych enklawach niby jest wszystko OK, ale ostatni zarząd stwierdził,
              że sąd wieczysto-księgowy żąda ujawnienia we wpisach czegoś tam jeszcze. Co
              dziwniejsze, podobno nie jest to na pismie i nasi prawnicy nie wiedza dokładnie
              o co chodzi. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe, ale przezes twierdzi, że
              nie można domagać się od sądu w sposób stanowczy pewnych rzeczy, bo sąd w
              rewanzu może stwarzać potem jakieś utrudnienia.
              Z kolei w dniu wczorajszym na ZP po kilkakrotnych pytaniach do zarządu ten
              wystękał w końcu, że ktoś tam ma roszczenia o grunt, na którym powstały nowe
              budynki przy KEN/Wiolinowa - podobno około 380 m.kw. Nie wiem, na ile odpowiada
              to prawdzie, bo wiem, że zarząd notorycznie nie mówi prawdy.
              Jesli chodzi z kolei o kupno od miasta zajmowanych przez nasz obecnie gruntów z
              bonifikatą, to swego czasu zarząd po naciskach wystąpił wreszcie do miasta o
              ruszenie tej sprawy. Z doniesień prasowych wiem, że ta uchwała miasta Warszawy
              ze wzgledu na jakieś błędy legislacyjne jest na razie nie do wykonania. Podobno
              radni coś przy niej grzebią, aby to zmienić. Moim zdaniem trzeba cisnąć PiS, bo
              to radni tej partii dominuja w radzie miasta.
              Zupełnie inną sprawą jet to, co opisuje Lulek. Znajac naszą spółdzielnię, w
              której jest bałagan, jest bardzo prawdopodobne, że włąśnie sąd wieczyto-
              księgowy chce informacji, o której pisze Lulek. Ja odnoszę wrażenie, że po
              prostu nie ma woli ze strony zarządu i wiekszości członków rady, aby te sprawy
              załatwiać. najlepszym dowodem na to jest dawanie zarządowi premii prawie w
              pełnej wysokości, co jest dla niego sygnałem, że jak do tej pory, to postępuje
              właściwie. Jeśli tak, to po co zawracać sobie głowe jakimiś uwłaszczeniami.

              Generalnie to nie ja powinienem o tym pisać, ale inni członkowie rady jak np.
              pan Zbigniew Czerwiński, przewodniczący komisji lokali, garaży i gruntów rady
              nadzorczej. Powinien to mieć w małym palcu. Takie informacje winny być
              zamieszczane w naszym biuletynie lub na naszej stronie internetowej. Ale zarząd
              chyba celowo tego nie robi, aby nie powstał żaden materialny dokument, na który
              mogliby sie potem powoływać spółdzielcy.
              W każdy poniedziałek od godz. 16-tej do 18-tej w spółdzielni odbywają się
              dyżury członków rady i spółdzielcy powinni na nich zadawać pytania jakię padają
              na tym forum.
              Ze swej strony skieruję do zarządu i rady stosowne zapytania, problem jednak w
              tym, że szanowna rada lansuje pogląd, że zarząd i i rada jako organ na takie
              pisma nie musi odpowiadać!
              Sytuację utrudnia dodatkowo fakt, że zarówno zarząd jak i większość członków
              rady staraja się ze wszystkich sił maksymalnie ograniczać dostęp do dokumentów,
              do czego prowadzą również zaproponowane zmiany w regulaminie rady nadzorczej. A
              w takiej sytuacji pozostaje nam tylko wierzyć lub nie kolejnym oświadczeniom
              zarządu.
              • Gość: Jaromir Gazy Znowu Krzysztof Pecul i ciepło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 08:35
                Na ZP w dniu wczorajszym powiedziałem, że nasza sąsiadka, nauczycielka
                nauczania zintegrowanego, na moją prośbę policzyła zmianę żuzycia ciepła w
                spółdzielni w dwóch kolejnych sezonach 2001/2002 i 2002/2003 i wyszło jej i jej
                synowi, że w swzonie 2002/2003 nastąpił wzrost o prawie 3 procent.
                Oczywiście panowie doktorzy, Nizielski i Pecul ostro przeciwko temu
                protestowali, bo osmiesza to ich "naukowe wywody" w tej sprawie. Żeby zachowzc
                twarz, pan K. Pecul twierdzi teraz, że oceniali oni zmniejszenie zuzycia ciepła
                tylko w budynkach ocieplanych. Jeśli tak, to w tej grupie budynków nastąpiło
                zmniejszenie o 7 procent, brakuje mi nadal 5 procent.
                Być może, pamięć nieco zawodzi pana K. Pecula, ale wobec tego przytaczam
                fragment wypowiedzi pana M. nizielskiego na ten temat z przyjetego przez RN jej
                protokołu z dnia 29.03.2003:
                " Dokonane rozeznanie dotyczy zuzycia ciepła na cele centralnego ogrzewania w
                latach 2001/2002 i 2002/2003.
                Średnie zuzycie w budynkach NIEOCIEPLONYCH i OCIEPLONYCH przed sezonem
                2001/2002 (I grupa) wzrosło w sezonie 2002/2003 o 5.2 procent. natomiast w II
                sezonie w budynkach ocieplonych po I sezonie średnie zużycie w budynkach
                ocieplonych w roku 2002 (II grupa) zmalało o ok. 7 procent. należy zaznaczyć,
                że sezon 2002/2003 charakteryzował się znacznie niższymi średnimi temperaturami
                powietrza.
                Statystycznie mozna powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12
                procent zmniejszenia zuzycia energii cieplnej."

                Z kolei "odkrycia" pana K. Pecula na ten temat podane na forum brzmia
                nastepująco;

                "Problem nie polega na tym, aby obliczyć stosunek zużycia ciepła dla całej
                spółdzielni, co daje ułamek
                (191546+38085)/(182091+40918)=229631/223009= 1,02969
                bo to jest dziecinnie proste i dawno zostało zrobione, ale na obliczeniu
                stosunku zużycia ciepła w budynkach docieplanych, co daje
                38085/40918 = 0,9308
                a także stosunku zużycia ciepła w budynkach niedocieplanych, co daje
                191546/182091 = 1,0519
                Cały dowcip polega na założeniu modelowym, że iloraz tych stosunków
                0,9308/1,0519 = 0,8849 = 1,0 - 0,1151
                może być przyjęty za miarę względnego spadku zużycia ciepła na skutek
                docieplenia. Takie założenie przyjmował od początku M.Nizielski, a teraz jest
                ono przyjęte także przez Zarząd. Spróbuję sformułować to założenie pisemnie w
                sposób jeszcze bardziej przystępny, niz to zrobiłem na posiedzeniu Komisji
                Technicznej i Komisji Rewizyjnej, o którym mówił JGazy. O ile mi wiadomo, nikt
                w naszej spółdzielni nie podał dotąd jakiejkolwiek metody przewidywania efektów
                docieplania, którą możnaby weryfikować na każdym jej etapie, chociaż to powinno
                było być podstawą do decydowania o wydawaniu pieniędzy na docieplenia.
                M.Nizielski zrobił to po raz pierwszy.


                Problem nie polega na tym, aby obliczyć stosunek zużycia ciepła dla całej
                spółdzielni, co daje ułamek
                (191546+38085)/(182091+40918)=229631/223009= 1,02969
                bo to jest dziecinnie proste i dawno zostało zrobione, ale na obliczeniu
                stosunku zużycia ciepła w budynkach docieplanych, co daje
                38085/40918 = 0,9308
                a także stosunku zużycia ciepła w budynkach niedocieplanych, co daje
                191546/182091 = 1,0519
                Cały dowcip polega na założeniu modelowym, że iloraz tych stosunków
                0,9308/1,0519 = 0,8849 = 1,0 - 0,1151
                może być przyjęty za miarę względnego spadku zużycia ciepła na skutek
                docieplenia. Takie założenie przyjmował od początku M.Nizielski, a teraz jest
                ono przyjęte także przez Zarząd. Spróbuję sformułować to założenie pisemnie w
                sposób jeszcze bardziej przystępny, niz to zrobiłem na posiedzeniu Komisji
                Technicznej i Komisji Rewizyjnej, o którym mówił JGazy. O ile mi wiadomo, nikt
                w naszej spółdzielni nie podał dotąd jakiejkolwiek metody przewidywania efektów
                docieplania, którą możnaby weryfikować na każdym jej etapie, chociaż to powinno
                było być podstawą do decydowania o wydawaniu pieniędzy na docieplenia.
                M.Nizielski zrobił to po raz pierwszy".

                Jak wynika z powyższego. pan M. Nizielski oceniał zużycie ciepła dla budynków
                ocieplanych jak i nieocieplanych. Jak oświadczył to wczoraj pan K. Pecul, nie
                uwzględniał wpływu warunków atmosferycznych ani długości sezonu grzewczego.
                Rodzi sie wobec tego pytanie, skad dodatkowe oszczędności rzedu 5 procent?
                Moim zdaniem, pan M. Nizielski usiłował ordynarnie oszukać sółdzielców celem
                przekonania ich do wziecia kredytu na ocieplenia i dlatego do 7 procent
                oszczędności dodał po prostu 5 procent wzrostu i otrzymał owe 12 procent.
                Liczył po prost na swój autorytet i obojętność większości członków rady, co mu
                się w dużej mierze udało.

                Dlaczego pozornie błacha sprawa jest taka istotna? Bo ilustruje ona sposób
                pracy rady nadzorczej, w której to oszuści pokroju pana M. Nizielskiego
                znajdują poklask. Dodatkowo znajdują poprzez źle pojętą solidarność wsparcie
                wśród niektórych spółdzielców takich jak pan K. Pecul. Zamiast uczciwie
                przyznać się do błędu, tkwią dalej w swym zakłamaniu bredząc o
                jakimś "modelowym" podejściu do sprawy. Możnaby przejść nad tym do porządku
                dziennego, ale są to sprawy dotyczące kilku tysięcy członków i powodujące
                wyciąganie od nich niesłusznie pieniędzy. Przeciez gdyby nie zdecydowany opór
                spółdzielców na początku roku, to spóldzielnia zaciagnęłaby kredyt i poniosła
                dodatkowe zbędne koszty. Po prawie roku czasu okazało się, że ten sam efekt
                osiągnięto bez proponowanego kredytu. Rzuca to wiele światła na pracę wielu
                członków rady nadzorczej wyjątkowo dyspozycyjnych dla członków zarządu.

                A sprawa jest nadal ważna, bo proponowane zmniejszenie opłat za ciepło jest
                chyba zbyt małe w stosunku do nakładów ponoszonych na jego oszczędności.
                Dokończyć ocieplenia trzeba, ale być może za mniejsze pieniądze i z lepszymi
                końcowymi efektami.
                • Gość: GOŚĆ Re: Znowu GAZY i ciepło IP: *.chello.pl 12.12.04, 13:47
                  Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                  > Na ZP w dniu wczorajszym powiedziałem, że nasza sąsiadka, nauczycielka
                  > nauczania zintegrowanego, na moją prośbę policzyła zmianę żuzycia ciepła w
                  > spółdzielni w dwóch kolejnych sezonach 2001/2002 i 2002/2003 i wyszło jej i
                  jej synowi, że w swzonie 2002/2003 nastąpił wzrost o prawie 3 procent.

                  PANIE GAZY niech pan nie ośmiesza swojej sąsiadki i jej syna. Jeżeli to jest
                  prawdą, że pańska sąsiadka tak wyliczyła i tak uczy swojego syna i inne dzieci,
                  to nic dziwnego, że taka jest edukacja naszej młodzieży.
                  Pisze pan dalej:
                  > Rodzi sie wobec tego pytanie, skad dodatkowe oszczędności rzędu 5 procent?
                  > Moim zdaniem, pan M. Nizielski usiłował ordynarnie oszukać sółdzielców celem
                  > przekonania ich do wziecia kredytu na ocieplenia i dlatego do 7 procent
                  > oszczędności dodał po prostu 5 procent wzrostu i otrzymał owe 12 procent.

                  Mnie rodzi się natomiast inne pytanie: "Skąd wziął pan, panie Gazy dyplom
                  ukończenia wyższych studiów?
                  Moim zdaniem, oceniając pańską wiedzę, kupił pan dyplom na Bazarze Różyckiego.
                  Pisze pan dalej:
                  > Dlaczego pozornie błacha sprawa jest taka istotna? Bo ilustruje ona sposób
                  > pracy rady nadzorczej, w której to oszuści pokroju pana M. Nizielskiego
                  > znajdują poklask. Dodatkowo znajdują poprzez źle pojętą solidarność wsparcie
                  > wśród niektórych spółdzielców takich jak pan K. Pecul. Zamiast uczciwie
                  > przyznać się do błędu, tkwią dalej w swym zakłamaniu bredząc o
                  > jakimś "modelowym" podejściu do sprawy.
                  Rzeczywiście sprawa jest dość istotna - Ilustruje ona również pański styl pracy
                  w Radzie i pańską wiedzę na poszczegółne tematy spółdzielcze, a tych niektórych
                  na wczorajszym ZP było dużo więcej jak pana zwolenników - patrz głosowania.
                  PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!!!!
                  • Gość: Lulek Re: Znowu GAZY i ciepło IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.12.04, 15:32
                    Roszczenia dawnych właścicieli nie maja nic do rzeczym,bo dotyczą odszkodowania
                    od gminy ( nie zwrotu terenu z budynkiem ).
                    Ustawa zobowiązuje do określenia przez zarząd meteody pomiaru tj. wyboru
                    normy ,aktualnie zalecana ( można wybrac) to pomiar od rynku do tynku ,Pomiar
                    powierzchniwykazałby totalne jej zawyżanie,a jest on obligatoryjny.Służy
                    okresleniu wielkości udziałów danej osoby we współwłasności i nie może różnić
                    się od powierzchni do nalicznia czynszu.
                    Brak przetargu ( zgodnie z regułami ustawy o zamówieniach publicznych )na wybór
                    firmy wykonującej oznacza brak refundacji zapewnionej przez ustawę i
                    konieczność obciązęnia kosztami spółdzielców.
                    Wobec tego powolutku niech nastepny zarząd zjada ta żabę.
                    WSYSTKO MOŻNA GMATWAĆ,ale jedno pytanie jest papierkiem lakmusowym: DLACZEGO
                    S-nia do chwili obecnej nie ma samych uchwał określających przedmiot odrębnej
                    własności do których wystarczy pomiar lokali , wykaz pomieszczń przynależnych i
                    wykaz udzaiłów wyliczonych jako stosunek powierzchni lokalu z pow. pomieszczeń
                    przynależnych do ogólnej powierzchni użytkowej,Dlaczego wszyscy w Sp-ni nie
                    wiedzą co im sie należy, a mówi sie tylko o przeszkodach na odległych etapach
                    procedury uwłaszczeń
                    • Gość: Jaromir Gazy Przekształcenia statusu lokali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 17:37
                      Lulkowi odpowiadam, że jego watpliwosci przelewam na papier i kieruje
                      odpowiednie pismo do zarządu i rady spółdzielni.
                      Wychodze z założenia, że pytanie bedzie konkretne i wobec tego powinna być
                      konkretna odpowiedź.
                      16 grudnia będzie posiedzenie rady poswięcone głównie wykluczeniom za
                      niepłacenie czynszu czyli sprawom stricte mieszkaniowym i może do tego czasu
                      zarząd, który namęetnie odwiedza forum (ewentualnie usłużni mu doniosą), coś
                      wystęka. Jeśli nie, będzie to ewidentnym dowodem, że coś kombinuje.
                      Może do tego czasu komisja lokali, garaży i gruntów też zajmie jakieś
                      stanowisko. Jeśli nie, będzie to z kolei dowodem jak pracuje rada, która ma się
                      pd koniec stycznia przyszłego roku poddać osądowi zebrania przedstawicieli.
                      • Gość: Leszek z Jarow A ja do gazow lepperowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:46


                        W poprzedniej setce J.Gazy napisal:
                        Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających
                        aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi
                        pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą.

                        Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w
                        Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu
                        glosowaniach przy wyborach i odwolaniach
                        ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Przeciez posiada Pan wiedze na swoj temat?
                        Czy moglby Pan odpowiedziec czy to Pan zlozyl absurdalny pozew
                        o uniewaznienie pozwolenia na budowe KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy i
                        Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z tego ma wynikac? Jezeli to
                        nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan
                        uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni?

                        Prezesem Jarow nigdy Pan nie zostanie. Na
                        szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie
                        odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie.

                        Lepperowskie gazy nic nie chca wyjasnic. Zadnej
                        odpowiedzi na prosciutkie pytania. A juz pisal ze odpowie na wszystkie.

                        Sasiedzi! Gazy ma prosta metode. Wszyscy w Zarzadach kradli i kradna razem z
                        jak ja sam nazwal Zdrada. Pozorowanie dzialalnosci poprzez ataki na innych.
                        No i znowu go wybiora do Zdrady. No i dietki znowu leca z naszej kieszeni.
                        A to tylko destrukcja i nieudacznictwo od ilu lat Panie Gazy?
                        • Gość: jaromir Gazy A ja do Leszka Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:09
                          Chetnie się założę z Goebbelsem z Jarów, ale musi on istnieć w rzeczywistości a
                          nie wirtualnie. Proszę przyjść np. dzisiaj do spółdzielni o godz. 16.00 na
                          dyżur członka rady nadzorczej, może w jego obecności się założymy? Hahahaha!
                          • Gość: Jaromir Gazy Do Lulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:09
                            Pytania Lulka w sprawie przekształceń własnościowych dzisiaj przekazałem za
                            pokwitowaniem w siedzibie spółdzielni zarządowi i radzie nadzorczej. Ciekawe,
                            jak chłopcy dadzą sobie radę z tymi pytaniami. Licze, że odpowiedzi ukażą sie
                            na stronie internetowej spółdzielni i w najbliższym biuletynie. Na pytania na
                            forum nie reagują, bo traktuja to jako anonimy i dyskusje poniżej ich poziomu,
                            ciekawe czy w podobny sposób potraktuja te same pytania ale przekazane im
                            oficjalnie. Będzie to test, jak jestesmy traktowani przez wybieraną przez nas
                            ekipe zarzadzającą.

                            A tak przy okazji - kto do tej elity z Jarów wymienionej przez Lulka należy i
                            co sobie załatwił?
                          • Gość: Leszek z Jarow Do gazow lepperowskich raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 18:09
                            Czyzby wstyd bylo sie tu publicznie przyznac do swojej (no jak dlugiej ?) dzialalnosci? Wygralem. Zamiast odpowiedzi prostej jak konstrukcja cepa, wszak wiedze
                            na ten jeden temat ma Pan doskonala (dokumenty niepotrzebne, chyba, ze ma Pan az tak zasadnicze klopoty z pamiecia), znowu unik! Na pozostale [pytania tez Pan
                            nie odpowiada. Znamienne.
    • Gość: Jaromir Gazy Zakład i ciepło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 18:13
      Oczywiście Leszek z Jarów vel Goebbels do spółdzielni nie przyszedł, żeby się
      założyć, czego pragnął w swym ostatnim poście.

      Rozmawiałem również z sąsiadką -nauczycielką o skomentowaniu przez GOŚCIA jej
      obliczeń zużycia ciepła. Otóż pani ta doszła do wniosku, że członkowie rady
      nadzorczej oczywiście potrafią to policzyć tak samo jak uczyniła to ona, ale
      nie chcą, bo po prostu coś się za tym konkretnego kryje. Jednocześnie jest to
      dla nas informacją, że w podobnych sprawach niektórzy członkowie rady mogą się
      posunąć do ewidentnego przeczenia niezbitym faktom lub ich przeinaczania w celu
      załatwienia jakiś niejasnych interesów, oczywiście chyba zawsze naszym kosztem.

      Nie będę tego komentował - wniosek nasuwa się sam!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: SĄSIAD Re: Zakład , ciepło i Gazy IP: *.chello.pl 13.12.04, 19:52
        No to się pan sam zapętlił, panie Gazy. Wypisuje pan bzdury, pisze o jakimś tam
        załatwianiu niejasnych interesów i niezbitych faktach, pisze pan bez ładu i
        składu.
        Prawdopodobnie jesienna pogoda panu nie służy.
        A wogóle to PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!!!!!!
        • Gość: przedstawiciel Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 22:39
          Razem ze swoim protegowanym - niespełna rozumu Małeckim
          powinien teraz do zakładu zamkniętego na leczenie się udać,
          bo stan psychiczny obu - pod zdechłym azorkiem:(((((((((
          • Gość: ka Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:23
            Może jakieś informacje dla niezorientowanych co było na ZP.
            • Gość: nieobecny Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.chello.pl 14.12.04, 16:29
              Gość portalu: ka napisał(a):

              > Może jakieś informacje dla niezorientowanych co było na ZP.

              No właśnie, może dowiemy się od panów Pecula lub Gazego co było ciekawego na ZP
              Jak przebiegała dyskusja,jakie były wnioski i jakie zapadły postanowienia?
              Poprzednio panowie Ci informowali nas o wydażeniach w Spółdzielni.
              Panowie odezwijcie się!!!!!!!!
              • Gość: gość Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.aster.pl 14.12.04, 21:40
                Gość portalu: nieobecny napisał(a):
                No właśnie, może dowiemy się od panów Pecula lub Gazego co było ciekawego na ZP

                A dlaczego niby od Pecula lub Gazego.
                Nie możesz się, dupku jeden z drugim, sam pofatygować na zebranie?
                To nie jest zabronione, i nawet, jak pamiętam, częstują kawą, ciasteczkami, a
                jak zebranie dłuższe, to i kurczakiem. WSZYSTKICH, także niezaproszonych gości.
                Może to was skusi, ciemięgi, pierdzistołki.
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 08:13
                  Mój znakomity adwersarz K. Pecul zdal swoją relacje z ostatniego ZP, teraz
                  kolej na mnie. Mam nadzieję, że pan K. Pecul już wiecej nic nie doda, bo jak
                  sam napisał, był bardzo zaabsorbowany praca w komisji wnioskowej. Ale nie
                  wykluczam, że może mu się jednak coś przypomnieć pod wpływem lektury mojej
                  relacji.

                  Tradycyjnie zebranie zaczęło się od wyboru przewodniczącego - został nim pan
                  Artur Smoliński, jego zastępcą A. Zalewski, sekretarzem J. Czajka. Potem jak
                  zwykle trochę zamieszania i straty czasu z wyborem komisji skrutacyjnej i
                  wnioskowej, ale w końcu i to zostało załatwione.
                  Tuwarto wspomnieć o tym, że obrady rejestrował przy pomocy aparatu cyfrowego S.
                  Stawicki. To małe urządzenie zapisuje i obraz i dźwięk. I może dlatego część
                  przedstawicieli ostro przeciw temu priotestowała. Nie wiem dlaczego - czy
                  wstydzili sie swego wygladu czy swoich wypowiedzi? Padały argumenty, że S.
                  Stawicki może nagranie jakoś zmanipulować. Ale według mnie nie ma problemu, bo
                  wtedy facet odpowiada np. za fałszowanie dokumentu. W związku z tym E. Gnych
                  zacytowal artykuł 61 naszej konstytucji, który daje kazdemu obywatelowi prawo
                  uczestniczenia w zgromadzeniach publicznych i ich rejestrowania. Oczywiscie
                  nasz radca prawny na to, że ZP to nie zgromadzenoe publiczne itp. W kazdym
                  razie przebieg ZP zostałm zarejestrowany i niezadowoleni z tego niech wala do
                  prokuratury albo do sądu. Ja w kazdy razie tego nie uczynie, bo nie wstydzę sie
                  swoich wypowiedzi, ponadto byłem w białej koszuli i krawacie! Ale pan prezes R.
                  Sołtysiak już bardzo w związku z tym protestował, a wyglądał według mnie
                  całkiem przyzwoicie.
                  Przy rozpatrywaniu porządku obrad oczywiscie pierwsze starcia. Niektórzy
                  przedstawiciele wnioskowali o zwalenia z niego regulaminów, obecnej sytuacji
                  spółdzielni i najbliższych zamierzeń jako zupełnie nieprzygotowanych. padaja
                  równiez wnioski, aby przenieść na inny termin sprawy personalne rady a więc
                  odwołanie R. Małeckiego i pozostałych członków rady. W takim układzie mozna iśc
                  do domu, bo nic nie zostaje w porządku.
                  Ja optuję za podzieleniem ZP na dwie części, przeniesieniem spraw rady
                  nadzorczej na inny termin, bo zakładam, że wreszcie lustratorka upora sie z
                  lustracja, która rzuci więcej swiatła na prace rady a wlaściwie jej kompletną
                  bezczynność z wyjatkiem dawania zarządowi premii i akceptowania każdej jego
                  propozycji bez głębszego zastanowienia.
                  Pan mecenas Jacek Wierzbicki dokonuje cudów, aby jednak nic nie skreślać z
                  porządku argumentując, że nie można tego zrobić, bo nie pozwala na to statut.
                  Ostro na to reaguję, bo juz mam dośc tego bałamuctwa i klamstw pana mecenasa na
                  dowód czego przytaczam jego pismo do sądu w jakiejś sprawie, że jest obłóznie
                  chory i nie może w nim być gdy w tym samym czasie obsługuje zebranie w naszej
                  spółdzielni.
                  Wreszcie staje na tym, że sprawy personalne RN i regulaminy grup członkowskich
                  i obrad zebrania przedstawicieli będa w drugiej części ZP w dniu29 stycznia
                  2005.
                  W porzadku zostaje informacja zarządu i rady o aktualnej sytuacji w
                  spółdzielni, zamierzenia remontowe na przyszłe lata i dyskusja nad tymi
                  tematami.
                  Rozpoczyna prezes R. Sołtysiak mówiąc o znakomitych osiągnięciach spółdzielni
                  pomimo dzialań wrogiej grupy antyspółdzielców. Spółdzielnia dziala świetnie, na
                  koniec roku będzie nadwyżka przychodów nad kosztami, płynnośc wspaniała, nowe
                  inwestycje na horyzoncie tylko cholerne miasto nie daje warunków zabudowy.
                  Prokuratura dalej prowadzi dochodzenie, R. Małecki szuka dziury w całym, to
                  znacznie utrudnia prace spółdzielni dla dobra wszystkich mieszkańców.
                  Przewodniczący rady nadzorczej, M. Nizielski tez w podobnym tonie, ale mówi o
                  bardzo szkodliwej w jego ocenie działalności członka rady, R. Małeckiego, który
                  praktycznie sparaliżował pracę tego organu. Rada ma osiągnięcia, może sa jakies
                  drobne niedociagniecia, ale to naturalne. Niesmaiło wspomina o mnie, że czegos
                  tam jeszcze nie wykonałem, ale ma nadzieję, że to uczynię.
                  Tak więc zebrani juz wiedzą, na czym "siedzą", teraz pytania do przedmówców i
                  dalej dyskusja.
                  Ale to juz chyba w następnym moim poscie.
                  • Gość: GOŚĆ Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.chello.pl 15.12.04, 13:25
                    Panie Gazy, pańskiego bełkotu nikt nie słuchał, a poza tym
                    PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!!!!!
                    • Gość: Jaromir Gazy Gościu, napisz ty jak to było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 13:42
                      Gościu, skoro byłeś na ZP, bo piszesz, że mnie nikt nie słuchał( mnie się
                      wydawało, że było inaczej, ale niech tam), to może ty napiszesz swoja wersję,
                      jak było na ZP.
                      A łgał przede wszystkim twój pryncypał M. Nizielski i R. Sołtysiak.

                      I dobrze by było, jeśli byś podał, w którym miejscu swego wystąpienia kłamałem.
                      • Gość: GOŚĆ Re:Panie Gazy pan kłamie IP: *.chello.pl 15.12.04, 16:18
                        Panie Gazy kłamie pan zawsze, wszędzie i na każdy temat. Po prostu PAN KŁAMIE
                        PANIE GAZY!!!!!!!!
      • Gość: Leszek z Jarow Typowe insynuacje, tchorzostwo gazow lepperowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 17:01
        Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

        > Oczywiście Leszek z Jarów vel Goebbels do spółdzielni nie przyszedł, żeby się
        > założyć, czego pragnął w swym ostatnim poście.

        Panie Gazy!
        niech Pan nie rznie glupa. Prosze aby Pan tu publicznie opowiedzial nam ile lat w tzw. Zdradzie szkodzi Pan spoldzielni, wybierajal i odwolujal kolejne
        Zarzady biorac udzial we wszystkicj decyzjach dot. Jar i biorac diety z naszych kieszeni.

        ..................................
        ........ że w podobnych sprawach niektórzy członkowie rady mogą się
        > posunąć do ewidentnego przeczenia niezbitym faktom lub ich przeinaczania w celu
        > załatwienia jakiś niejasnych interesów, oczywiście chyba zawsze naszym kosztem.
        > Nie będę tego komentował - wniosek nasuwa się sam!!!!!!!!!!!!!

        A to jest probka typowej dzialalnosci gazow lepperowskich :
        . ...moga sie posunac....,....w celu zalatwianie niejasnych interesow,.oczywiscie chyba
        zawsze naszym kosztem.......itp itd.
        To jest jezyk insynuacji "naszego" jedynego sprawiedliwego dla zdobycia popularnosci
        i kolejnych diet. Typwa destrukcja.
        Czy Pan ma nas sasiadow za idiotow? Prezesem nigdy Pan nie bedzie!!!!!!!!
        • Gość: Jaromir Gazy Wyluzuj koleś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:52
          Widzę, że leszka z jarów vel Goebbelsa coraz bardziej krew zalewa, bo nie ma
          żadnych rzeczowych argumentów i weksluje sprawy na boczny tor, np. ile lat
          jestem w radzie itp. Przecież wie to zapewne doskonale od swego kolegi Ryszarda
          Sołtysiaka.
          Nie grzebiąc zbytnio w papierach, zapewne jestem w radzie tyle samo co był w
          niej Ryszarda Sołtysiak, Zbigniew Strzelczykowski czy też Zbigniew Czerwiński.
          Nie ma to chyba żadnego znaczenia, droga do rady wolna.

          Co do szkodzenia spółdzielni, to każdy zdrowo myślący uzna, że szkodą dla
          spółdzielni było akceptowanie niekorzystnej dla nas umowy z EDBUDEM,
          zaniedbanie sprawy walących się parkingów, komputeryzacji, sprzedaży spółki KEN
          wywożacej śmieci czy też wpadka z pomiarami parametrów instalacji elektrycznej.
          Straciliśmy na tym kilkanaście milionów złotych. Oczywiście osobnicy pokroju
          Goebbelsa uznają to za nic nie znaczący epizod w historii Jarów. A to nie
          przecie mnie prowadzone jest dochodzenie przez prokuraturę tylko przeciw
          kolejnym zarządom, w tym przeciw obecnemu. Swego czasu nazywano nas oszołomami,
          ignorantami itp a to jednak Krajowa Izba Biegłych Rewidentów przyznała nam
          racje a nie mądralom z zarządu i rady. Oczywiście te typki bełkocza teraz, że
          biegła skazano za uchybienia formalne itp. Ale w związku z tym jest faktem, że
          do Krajowego Rejestru Sądowego zarząd spółdzielni złozył fałszywe informacje o
          przyjęciu przez ZP sprawozdania finansowego za rok 2002.
          I nic tu nie pomogą jakieś schizofreniczne posty Lesaka vel Goebbelsa, że
          kłamię, nie będę nigdy prezesem itp. brednie. Faktów oszukać się nie da.

          Jak Lesiu jestes tak oburzony pobieraniem diet z twojej kieszeni, to zapraszam
          na Wiktorską, tam się mieści prokuratura rejonowa, możesz złożyć doniesienie o
          działaniu przeze mnie na szkodę spółdzielni. Od dawna na to czekam. Publicznie
          nazwałem ostatnio trzech członków rady oszustami i nic - jakoś milczą.
          Tymczasem zaciekły obrońco zarządu,jedyne na co cię stać to pisanie tych
          bzdetów na jego zamówienie. Jestem ciekaw, czy ci cokolwiek za to płacą?
          Wymyśl coś nowego bo już jesteś nudny.
          • Gość: Jaromir Gazy Do y i ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:59
            Ja też myślałem, że coś bardziej konkretnego z ostatniego ZP skrobnie na tym
            forum pan K. Pecul. Chyba czeka na mnie. A może ktoś z pozostałych członków
            rady to uczyni? Może pan Z. Czerwiński albo M. Nizielski. Warto byłoby porównać
            relacje różnych osób.
            W każdym razie obsługujący zebranie od strony prawnej mecenas Jacek Wierzbicki
            był w wyraźnej niedyspozycji psychicznej, do czego się sam przyznał(twierdząc,
            że jest chory). A teraz niektórzy podważają jego podpowiedzi i w związku z tym
            przebieg samego zebrania.
            • krzysztof.pecul Re: ZP z 11 grudnia 2004 14.12.04, 21:37
              Sygnalizacja tego, co było na ZP w dniu 11.12.2004
              Proponowany przez Zarząd i rozszerzony przez spełnienie żądań Zebrań Grup
              Członkowskich porządek obrad ZP został uznany przez większość Przedstawicieli
              (m.in. przeze mnie) za zbyt obszerny, w związku z czym ZP zostało podzielone na
              2 części, z drugą częścią zaplanowaną na 29.01.2005 r. Najważniejsze punkty
              merytoryczne załatwione w dniu 11.12.2004 to
              1. Informacja Zarządu i RN SMB JARY na temat aktualnej sytuacji
              2. Informacja Zarządu SMB JARY na temat założeń do planu na rok 2005.
              3. Rozpatrzenie oraz podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia programu remontów
              SMB JARY na lata 2005-2007.
              4. Przyjęcie informacji o realizacji wniosków z poprzedniego ZP.
              5. Rozpatrzenie i przyjęcie wniosków z aktualnego ZP.
              Ad 1. Informację Zarządu podał prezes R. Sołtysiak, informację RN
              przewodniczący M. Nizielski. Moim zdaniem najciekawsze jest to, że nie będziemy
              mieli na koniec roku deficytu, ale sporą nadwyżkę.
              Po informacjach była dyskusja. Na mój wniosek przegłosowany został jej podział.
              Naprzód była runda pytań do Zarządu oraz RN. Dopiero po niej była runda uwag i
              wniosków. Moim zdaniem, taki podział dyskusji daje referującym informację czy
              sprawozdanie lepszą możliwość zapamiętania pytań i udzielania prawidłowych
              odpowiedzi na te pytania. Poza tym zmniejszone jest prawdopodobieństwo tego, że
              krytyka okaże się chybiona przez to, że wyniknie z niewłaściwego zapamiętania
              czy zrozumienia zasłyszanych informacji.
              Będąc przewodniczącym komisji wnioskowej i aktywnym dyskutantem, nie
              zapamiętałem szczegółów dyskusji w poszczególnych punktach 1.,2.,3. tym
              bardziej, że niektóre takie same sprawy były poruszane w każdym z tych punktów.
              Za najbardziej konstruktywną uważam dyskusję na temat, kiedy założyć opaski i
              inne zabezpieczenia ścian docieplonych, a także, czy przeznaczyć prawdopodobną
              nadwyżkę za rok 2004 na refundację wymiany okien, czy na inne działania
              termorenowacyjne. Większość dyskutantów (i ja też) uważała, żeby refundację
              wymiany okien pozostawić na poziomie przewidzianym w pierwotnym planie na 2005
              r., a nadwyżkę przeznaczyć
              na inne działania termorenowacyjne. Większość dyskutantów (i ja też) uważała
              także, że należy przyśpieszyć zakładanie zabezpieczenia ścian docieplonych w
              porównaniu z planowanym terminem (2007 r.). O ile sobie przypominam, J.Gazy nie
              zabierał głosu na te tematy, natomiast wypowiadał krytyczne uwagi na temat
              podzielników ciepła, których zakładanie jest planowane na rok 2007.
              Ad 3. Wymieniony w p. 3 program remontów został w głosowaniu przyjęty, choć nie
              brak było głosów przeciwnych i wstrzymujących się. Myślę, że głosy przeciwne i
              wstrzymujące się (ja też się wstrzymałem) wynikały nie z totalnej negacji
              programu, ale z obaw, że nie jest on optymalny (poprawki do niego nie były
              głosowane). Zarząd nas uspokajał, że do programu można później wprowadzić
              korekty.
              Ad 5. Na ZP zgłoszono 24 wnioski, ale tylko niektóre potrzebowały być
              głosowane. Za najważniejsze z przyjętych wniosków uważam ograniczenie nowego
              terminu przyjmowania poprawek do regulaminów do końca roku 2004, a także
              wprowadzenie na następne (prawdopodobnie czerwcowe) ZP punktu powołującego
              komisję statutową.
              Zebranie prowadził, moim zdaniem dość dobrze, przewodniczący komisji
              technicznej RN A.Smoliński. Dyskusja była przeważnie dość spokojna i rzeczowa,
              choć nie brakło także popisów oratorskich i polemik personalnych.
          • Gość: Leszek z Jarow Gazy nie tchorz. IP: *.netlandia.pl 15.12.04, 23:03
            gazy napisal:

            zapewne jestem w radzie tyle samo co był w
            niej Ryszarda Sołtysiak, Zbigniew Strzelczykowski czy też Zbigniew Czerwiński.
            Nie ma to chyba żadnego znaczenia, droga do rady wolna.

            Dalej rzniesz glupa. No smialo i dokladnie ile lat Ty szkodzisz spoldzielni
            bedac czlonkiem Zdrady. Od prawie roku zadaje Ci to pytanie a Ty wciaz tchorzysz
            zamiast przerwac sprawe szczerym wyznaniem publicznym. Zadawalem Ci inne tez
            pytania, moze niewygodne, tez nie odpowiedziales! Wstydzisz sie swojej
            dzialalnosci? Twoja dzialalnosc dobrze charakteryzuja cytaty z Twojej
            wypowiedzi. Insynuacje.
            Jezeli chodzi o umowe z Edbudem to pozwolila ona uniknac stracenia naszych
            duzych pieniedzy. Byla korzystna. Czy byla optymalna . Nie wiem. Ale byla
            korzystna dla nas. Oszolomem jestes. I dlatego nigdy nie zostaniesz prezesem naszym.
            • Gość: gość Re: Gazy nie tchorz. IP: *.aster.pl 16.12.04, 00:18
              Gość portalu: Leszek z Jarow napisał do Gazego:
              > ile lat Ty szkodzisz spoldzielni?

              a ile lat ty, Leszku, bijesz żonę?
              • Gość: Leszek z Jarow Re: Gazy nie tchorz. Gosc pomoz mu! IP: *.netlandia.pl 16.12.04, 12:50
                Marna obrona gazzow lepperowskich. A moze jak go bronisz to Ty powiesz ile lat
                jest w Zdradzie nasz bohater? Ile Zarzadow wybieral i ile odwolywal przed
                uplywem roku. Czy on jest wsrod autorow zaskarzenia pozwolenia na budowe przy
                KEN Wiolinowa albo czy popiera ta skarge. Co z tej skargi ma wynikac dla
                spoldzielni. Wszystkie instancje dotychczas lacznie z wojewoda odeslaly
                skarzacyh na drzewo. NSA zrobi to samo. Ale o co w tym chodzi? Moze wiesz i
                pomozesz tchorzowi?
                • Gość: gość do Leszka IP: *.aster.pl 16.12.04, 19:22
                  odpowiadaj, gnojku, na proste pytania;
                  ile lat biłeś żonę?
                  i kiedy przestałeś ją bić?
                  • Gość: cd Re: do Leszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 09:37
                    Leszki i Goście nie zachowujcie się jak ostatnie głupki. Iwektywy i chamstwo to
                    wszystko na co Was stać prostaki.
                    Nie jestem fanem Gazego, ale w porównaniu z tym co Wy wypisujecie to po prostu
                    mistrz intelektu.
                    Podoba mi się to, że oszołom Gazy się podpisuje, a nikt jakoś do tej pory nie
                    podał go do sądu. Pieprzenie, że wariat i nie warto sobie zawracać głowy to
                    tylko pretekst prezesów i innych którym obrabia dupe.
                    Utrzymujemy stado wysokoopłacanych pracowników s-pni i co? Mimo wielu
                    zapowiedzi prezesostwo nic z tym nie robi.
                    Leszek puść gazy /swoje/ przestań się gamoniu ośmieszać bo wychodzisz na
                    większego palanta niż ten któremu chcesz dołożyc.
                    • Gość: Jaromir Gazy Do cd - troche historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:11
                      Dziękuję za jakieś tam wyrazy uznania, chociaż wołałbym nie być uważany przez
                      osoby myślące za oszołoma, bo jak wykazał upływ czasu, wychodzi jednak na moje.


                      Nie jest moim celem "obrabianie dupy prezesom i innym" dla samej zasady.
                      Krytykowanie szkodliwych dla spółdzielców kpoczynań tej grupy w moim odczuciu
                      trudno uznać a to, co przypisuje mi cd.

                      Jk słusznie zauważył cd i chyba nie tylko, taktyka Zarząd and company polega na
                      negowaniu jakichkolwiek kierowanych pod afresem zarzutów i ataki ad personam. I
                      tu siegam do dalekiej historii Jarów - na jednym z zebrań przedstawicieli
                      niejaki Ryszard Sołtysiak zaprezentował sie jako prawnik. Będąc świadom
                      konieczności obecności prawników w takim organie jak rada nadzorcza,
                      zagłosowałem na niego jako członka rady. Ja też sie w niej znalazłem. Był to
                      okres, gdy dopadłem M. Nizielskiego na sprzedazy nam wodomierzy i początków
                      moich problemów ze spółdzielnią. Wymieniajac poglady na tematy tego przekrętu
                      siła rzeczy rozmawiałem z "prawnikiem" R. Sołtysiakiem. Szybko zorientowalem
                      się, że z niego taki prawnik jak ze mnie solista baletu. W trakcie tej wymiany
                      poglądów R. Sołtysiak przekazywał mi swoje doświadczenia z prowadzenia dyskusji
                      i sporów. Utkwiło mi wówczas w pamięci,że jak padają jakieś zarzuty a są one
                      niewygodne, to należy im zaprzeczać albo je ignorować. A najlepiej zaatakować
                      personalnie rozmówcę. Wówczas nie przywiązywałem wiekszej wagi do tego. Po
                      latach wpadła mi w reke książęczka autorstwa Schoppenchauera "Erystyka czyli
                      sztuka prowadzenia sporów" i doczytałem sie w niej włąśnie tego, co tak
                      doskonale opanował R. Sołtysiak. Obecne posty jego zwolenników to jego szkoła -
                      mistrz ma dobrych uczniów.

                      • Gość: Mistrz ucznia Re: Do cd - troche historii IP: *.chello.pl 17.12.04, 13:59
                        Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                        Po
                        > latach wpadła mi w reke książęczka autorstwa Schoppenchauera "Erystyka czyli
                        > sztuka prowadzenia sporów" i doczytałem sie w niej włąśnie tego, co tak
                        > doskonale opanował R. Sołtysiak.
                        Panie Gazy, opanowanie myśli najwybitniejszego myśliciela i filozofa
                        europejskiego może być dla każdego z jego uczniów i czytelnikiem, zaszczytem i
                        dumą,
                        Należy się tylko cieszyć, że sięga pan po taką literaturę.
                        Polecam kolejne dzieła Schopenhauera:
                        "Czworaki korzeń zasady racji dostatecznej" oraz " W poszukiwaniu mądrości
                        życia" życzę miłej choć trudnej lektury.
                        Uczeń Mistrza.

                        PS. Pisze się Schopenshauer.
                      • Gość: Leszek z Jarow troche historii Zdrady Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 14:46
                        W dawnych zamierzchlych czasach Gazy jako czlonek Zdrady odwolal wraz z innymi kolejny Zarzad. Zdrada rozpisala konkurs na prezesa Zarzadu. Zglosilo sie
                        kilkadziesiat osob (okolo 70 !!!) Przeprowadzono rzetelna analize i do finalu dotarlo czterech. Tych czterech przepytano, wymacerowano, po czym nastepnego dnia
                        wybrano kogos zupelnie innego, kto wogole nie startowal dow konkursie. Fajne? Dalej bylo tez smiesznie. Po trzech dniach urzedowania nowej Pani Prezes
                        powolano Komisje do zbadania jej zyciorysu a po pol roku wyrzucono. Panie Gazy. To legenda czy prawda. Bral Pan udzial w tych wydarzeniach i jaki?
                        Zabawnych dykteryjek z Pana dzialalnosci jest wiecej. Pewnie dlatego nie chce Pan sie tu publicznie przyznac ile lat Pan dziala w Zdradzie itd itp. - patrz
                        wczesniejsze posty.
                        • Gość: gość leszek i inne głuptaki IP: *.aster.pl 18.12.04, 19:24
                          leszek nijak nie może się nauczyć liczyć;
                          w radzie jest zawsze 12 osób;
                          wymagane quorum to 7 osób;
                          do podjęcia uchwały trzeba co najmniej 4;
                          a leszkowi wychodzi, że wszystko i zawsze załatwiał JEDEN Gazy
                          • Gość: Jaromir Gazy Re: leszek i inne głuptaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:17
                            Gościu, to trochę nie tak.
                            Wcześniej, gdy obowiązywał poprzedni regulamin rady, do odwołania prezesa
                            wymagana była większość 2/3 głosów przy obecności co najmniej 3/4 członków
                            rady. Przy statutowej ilości członków rady w liczbie 12 potrzeba więc było do
                            odwołania jakiegokolwiek prezesa co najmniej 6 członków! Protokoły z
                            poprzednich rad nadzorczych świadczą niezbicie, że w odwoływaniu poprzednich
                            zarządów ochoczo uczestniczył Ryszard Sołtysiak ze swoją świtą -
                            Strzelczykowskim, Jarząbkiem, Kuleszą Michałem i Czerwińskim.

                            Podejrzewam, że przypisywanie jedynie mojej osobie odwoływanie poprzednich
                            zarządów bierze się po prostu z nowej matematyki wprowadzonej w Jarach przez
                            znakomitego doktora Mirosława Nizielskiego. W tej matematyce np. wzrost o 3
                            procent zamienia się według uczonych jego obliczeń w spadek o 12 procent. Tak
                            więc i 2/3 od 3/4 z 12 może być dla bardzo wielu, w tym Leszka vel Goebbelsa
                            równe 1 a więc tą jedną osobą jest Gazy.

                            Towarzysze od R. Sołtysiaka uważają, że inni są takimi samymi głuptakami jak i
                            oni.
                            • Gość: Leszek z Jarow Gazy i inne głuptaki IP: *.netlandia.pl 19.12.04, 20:01
                              pytalem jasno:

                              Dalej bylo tez smiesznie. Po
                              trzech dniach urzedowania nowej Pani Prezes
                              powolano Komisje do zbadania jej zyciorysu a po pol roku wyrzucono. Panie Gazy.
                              To legenda czy prawda. Bral
                              Pan udzial w tych wydarzeniach i jaki?

                              Znowu Pan tchorzy. Prosze o jasna odpowiedz czy bylo tak jak napisalem wyzej i
                              jaki byl Pana udzial w tych zdarzeniach?
                              • Gość: Jaromir Gazy Do Lesia -Goebbelsia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:25
                                Lesiu-Goebbelsiu, jak cię tak bardzo interesuje zamierzchła przeszłość, to
                                zwróć się do prezesia R. Sołtysiaka, on lubi grzebać w archiwaliach (niedawno
                                wygrzebał mi dosyć ciekawą rzecz, tylko to obróciło się przeciw niemu). On też
                                tą panią odwoływał.

                                Możesz też przepytać Z. Czerwińskiego, który odegrał niepoślednią role w
                                ściagnięciu do nas tej baby, która wcześniej wywalono ze spółdzielni Wilanów.
                                • Gość: Leszek z Jarow Do Gazow lepperowskich. Czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:48
                                  Gazy napisal:
                                  On też tą panią odwoływał.


                                  Tez brales udzial w tej imprezie? Potwierdzasz ze to prawda?. Jak to sie stalo, ze ona zostala Prezesem choc nie brala udzialu w konkursie? I moze nastepne
                                  pytanie. Brales udzial i jak glosowales w komisji przetargowej 5 lat temu w sprawie projektu na inwestycje KEN/Wiolinowa? Moze powoli dojdziemy PRAWDY!!!
                                  • Gość: Leszek z Jarow Re: Do Gazow lepperowskich. Czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:56
                                    I jeszcze jedno! Jak Ty glosowales za czy przeciw przyjeciu tej jak nazywasz baby i czy zaraz potem byles za jej odwolaniem? To interesujace jak reprezentujesz
                                    nasze sasiadow interesy od lat.
                                    PS. Sam sie odwolywales do przeszlosci no to ja przypominam. Ale pamietam wiecej z Twojej dzialalnosci niestety nie z owocnej dzialalnosci !
    • Gość: Katon Średni a spółdzielnię należy rozpędzić ! IP: *.aster.pl 17.12.04, 23:49
      • Gość: Jaromir Gazy Czy znowu nas okradziono za zgodą rady nadzorczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 09:22
        Na posiedzeniu rady nadzorczej 16 grudnia br. zdecydowana większość członków
        rady przegłosowała propozycję zarządu aby pomniejszyć planowane koszty i
        przychody z tytułu energii i wody o 300 tys. złotych i o tą sumę powiększyć
        jednocześnie fundusz remontowy na rok 2004.
        Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w zasadzie w porządku. Tylko niektórzy
        zdają sobie sprawę, że taka operacje to nic innego, jak próba pozbawienie nas
        około 360 tys. złotych.
        Opłaty za media pobierane od nas w postaci zaliczek powinny być rozliczone z
        nami co do grosza, bo tak stanowi prawo. Zatem według przesłanych nam w postaci
        opłat miesięcznych wnosimy zaliczki na media i według zatwierdzonego planu na
        koniec roku nasze opłaty wyniosą 18 400 000 zł. Tyle zostanie zaksięgowane na
        naszych kontach na koniec roku. Jeśli teraz zarząd przewiduje, że pobrał od nas
        za dużo o około 2 500 000 zł, to powinien te pieniądze nam zwrócić w II
        kwartale następnego roku. Tymczasem zarząd zabrał z tej nadwyżki wspomniane 300
        tys. zł. Oczywiście zarząd twierdzi, że zwróci te pieniadze, ale skąd będzie je
        miał skoro wrzucił je w remonty? A no z naszych wpłat w przyszłym roku, bo
        innej mozliwości nie ma. W ten sposób rozpoczyna się w spółdzielni JARY
        działalność finansowa, jaką prowadzi większość deweloperów w Polsce, że
        finansują oni budowy domów pieniędzmi następnych inwestorów. Tak więc sami
        sobie będziemy winni 300 tys złotych.
        A pozostałe 60 tys. zł wyciągniete nam z kieszeni? Biorą się one stąd, że gdyby
        nasze wpłaty na fundusz remontowy byłu podniesione o około 1 zł z metra
        kwadratowego rocznie, to moglibyśmy odzyskać od fiskusa 19 procent ( od 300
        tys. zł daje to mniej więcej 60 tys. zł) a dzieki manewrowi zarządu
        zatwierdzonemu przez rade nie jest to mozliwe. Okazuje sie, że prezes G.
        Kretkiewicz doskonale o tym wiedział i stwierdził, że na jedno mieszkanie jest
        to suma zaledwie 10 złotych i wobec tego nie ma sobie co tym zawracać głowy.
        Tak więc tu tracimy ewidentnie 60 tys. zł, na pomiarach instalacji
        elektrycznych 30 tys. zł, na nieudanej komputeryzacji 60 tys. zł, na
        ociepleniach kilkaset tys. złotych, na inwestycji KEN/Wiolinowa około 10
        milionów zł i nic!
        Pytam jak długo jeszcze bedzie trwało to okradanie nas? Kiedy wreszcie obudzą
        się mieszkańcy z trudem wiążący koniec z końcem, bo w ich przedstawicieli
        zarówno w radzie nadzorczej jak i na ZP już nie wierzę!
        Żeby była pełna jasność - za opisanym sposobem okradzenia nas nie głosowali
        jedynie członkowie rady R. Małecki, S. Karaś, T. Jarząbek(bo był nieobecny)
        oraz ja. Wszyscy inni, pomimo zwracania uwagi na proceduralne i merytoryczne
        przeciwwskazania, głosowali za opisanym rozwiazaniem. Może dlatego, że
        pobierane przez nich diety to znacznie więcej niż te 10 zł, które stracą na
        skutek swojej decyzji.
        Mniej więcej trzy miesiące temu opisaną operację można było przeprowadzić z
        ewidentną korzyścią dla nas, spółdzielców, w ten sposób, że należało obniżyć
        stawkę opłat za energię tak aby naliczenia na koniec roku osiagnęły poziom 18
        100 000 zł i jednocześnie podnieść stawkę odpisu na fundusz remontowy o ok. 12
        gr/m.kw.
        Dlaczego zarząd nie zaproponował takiego rozwiązania, w 100 procentach
        korzystnego dla nas a wybrał wyjątkowo niekorzystne, tego nie wiem. Albo jest
        bezdennie głupi albo coś się za tym kryje, czego jeszcze nie wiem.
        Oceńcie to sami moi sąsiedzi.
        • Gość: Katon Średni a spółdzielnię należy rozpędzić ! IP: *.aster.pl 18.12.04, 12:40
          • Gość: gość a spółdzielnię należy rozpędzić ! IP: *.aster.pl 21.12.04, 02:26
            • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula i jemu podobnych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:37
              Panie Krzysztofie, a ja panu radzę, żeby Pan przestał bredzić.
              Oczywiście, uzna pan to za inwektywy, ale trudno inaczej nazwać te żałosne Pana
              wypociny na tym forum. Aby przypodobać się zarówno jednej (mieszkańcom) jak i
              drugiej stronie(zarządowi i niektórym członkom rady) dokonuje Pan jakiś
              niesamowitych wolt w swoich wypowiedziach powołując się na patriotyzm, zasługi
              rodziny, działalność społeczną i takie wartości jak prawdomówność itp. Tylko
              chyba nie rozumie Pan zupełnie, że wbrew temu co Pan mówi, Pańskie działania są
              z deklaracjami jak najbardziej sprzeczne.
              Do tej pory miałem Pana za niegroźnego osobnika, ale po ostatnim Pańskim
              wystąpieniu na ZP widzę, że w imię źle pojętej solidarności z takimi osobnikami
              jak notoryczny kłamca M. Nizielski, gotów Pan jest posunąć sie do ewidentnego
              kłamstwa.
              A wszystko dlatego, że kiedyś nazwałem po imieniu Pańska postawę - siedzenie w
              bardzo szerokim rozkroku. A czym to grozi, niech Pan dośpiewa sobie sam.
              Przecież moja osoba stała się już dla Pana jakąś obsesją skoro kieruje pan do
              mnie wszystkie uwagi dotyczące złej pracy zarządu i rady. Czy trzeba kończyć
              wyższe studia i otrzymać doktorat honoris causa(bo widzę normalny już nie
              wystarcza) aby wiedzieć, że te dwa organy to nie jeden Gazy, że jest w nich
              jeszcze oprócz mnie 14 osób. Tymczasem jakoś nie spotykam się z jakimikolwiek
              pytaniami kierowanymi przez Pana pod adresem innych osób odpowiedzialnych za
              to, co się dzieje w naszej spółdzielni.

              Dobrze radzi Panu Lesio-Goebbelsio, żeby zapoznał się Pan z dokumentami
              spółdzielni, wtedy nie będzie Pan zadawał pytań, na które są odpowiedzi na
              papierze a więc znacznie bardziej wiarygodne od udzielanych ustnie. Ale widać,
              że czyta Pan pilnie posty Lesia-Goebbelsia czyniącego mnie za wszystko
              odpowiedzialnym. Przecież wystarczy trochę zdrowego rozsądku żeby wiedzieć, że
              jaśli jestem rzeczywiście za wszystko odpowiedzialny a więc za kolosalne straty
              finansowe w naszej spółdzielni, to już dawno zarząd mógł wystąpić do sądu
              przeciw mnie z żądaniem naprawienia tych szkód. A jeśli do tej pory tego nie
              robi, to po prostu z jego strony są to zwykłe kłamstwa. Już raz próbowali różni
              osobnicy zrobić ze mnie fałszerza dokumentów i okazało się przy okazji, że to
              oni narazili spółdzielnię na straty i działali przeciw interesowi jej członków.
              Ale do pana nic nie przemawia, bo jest to wbrew jakiejś dzikiej nienawiści do
              mnie. Już wielokrotnie okazywało się, że miałem rację, tymczasem Pan stale żąda
              jakiś nowych, coraz to mocniejszych przykładów na poparcie moich tez a to tylko
              dlatego, że doskonale zdaje Pan sobie sprawę, że racja leży jednak po mojej
              stronie a pańskim jedynym celem jest wykazanie, że jej nie mam. W wyniku tego
              działa Pan zawsze na korzyść zarządów, które jak się potem okazuje, miały
              zupełnie inne cele jak dbanie o nasz interes.
              Mnie tylko nadal zastanawia, jak jest Pan w stanie pogodzić głoszone przez
              siebie poglądy z rzeczywistym postępowaniem. Przecież swego czasu wychodził Pan
              ze skóry, aby bronić zarządu w osobach panów Cichockiego i Barana i jakoś potem
              przełknął Pan gładko, gdy pogonił ich R. Sołtysiak i spółka.
              Jeśli ktoś szukałby przykładu hipokryzji i służalczości, to jest Pan tego
              znakomitym przykładem i w moim odczuciu nic tu nie pomoże Pańskie powoływania
              się na patriotyzm i inne wartości moralne, bo jest to tylko czcze gadanie.
              A że nie są to tylko moje konstatacje, w wolnych chwilach niech Pan zapozna się
              z reakcjami forumowiczów bezpośrednio po Pańskich wypowiedziach.
              • krzysztof.pecul Re: Do J.Gazego i jemu podobnych! 21.12.04, 18:15
                Taka reakcja na moją życzliwą i konstruktywną radę świadczy chyba o
                psychonerwicy. Mam nadzieję że jest to w przypadku J.Gazego tylko
                psychonerwica, a nie choroba psychiczna. Istotną różnicę między tymi
                schorzeniami wyjaśniał m.in. prof. K.Dąbrowski (mam jego książki, w razie
                potrzeby mogę służyć odnośnikami). W każdym razie powinien Pan, Panie Jarku,
                unikać, a nie szukać okazji do pogłębiania swoich schorzeń. Starałem się dotąd
                Pana oszczędzać, ale niestety prowokuje mnie Pan do przypomnienia ludziom o
                Pana postępowaniu, w szczególności o Pana mijaniu się z prawdą. Zrobię to po
                Swiętach, bo przed Świętami mam dużo innych zajęć.
        • Gość: AG Re: Rada dla Gazego IP: *.chello.pl 18.12.04, 12:47
          Panie Gazy, sam tytuł jest znaczący " Czy znowu nas okradziono za zgodą Rady
          Nadzorczej". Okradanie kojarzy mi się ze złodziejstwem, tzn. wg. pana ci co nas
          okradli, Zarząd i Rada Nadzorcza, to złodzieje. Złapał pan złodziei i co, nic
          pan nie czyni? tylko pisze pan głupoty. Przecież jako prawy obywatel powinien
          pan czym prędzej lecieć na policję z okrzykiem złapałem złodzieja, zakujcie ich
          w kajdanki i na dołek.
          Panie Gazy - Głupota pańska po przeczytaniu pana ostatniego postu nie ma
          granic, pańskie śledcze fobie to objaw postępującej choroby.
          Lecz się pan panie Gazy póki nie za późno.
          • krzysztof.pecul Re: Rada dla Gazego 20.12.04, 21:39
            Panie Jarku,
            W swoim liście
            • Czy znowu nas okradziono za zgodą rady nadzorczej
            Gość: Jaromir Gazy 18.12.2004 09:22
            napisał Pan m.in.
            Mniej więcej trzy miesiące temu opisaną operację można było przeprowadzić z
            ewidentną korzyścią dla nas, spółdzielców, w ten sposób, że należało obniżyć
            stawkę opłat za energię tak aby naliczenia na koniec roku osiagnęły poziom 18
            100 000 zł i jednocześnie podnieść stawkę odpisu na fundusz remontowy o ok. 12
            gr/m.kw.
            Dlaczego zarząd nie zaproponował takiego rozwiązania, w 100 procentach
            korzystnego dla nas a wybrał wyjątkowo niekorzystne, tego nie wiem. Albo jest
            bezdennie głupi albo coś się za tym kryje, czego jeszcze nie wiem.
            Oceńcie to sami moi sąsiedzi.

            Na to Gość: AG 18.12.2004 12:47 napisał w liście „Rada dla Gazego”
            Panie Gazy, sam tytuł jest znaczący " Czy znowu nas okradziono za zgodą Rady
            Nadzorczej". Okradanie kojarzy mi się ze złodziejstwem, tzn. wg. pana ci co nas
            okradli, Zarząd i Rada Nadzorcza, to złodzieje. Złapał pan złodziei i co, nic
            pan nie czyni? tylko pisze pan głupoty. Przecież jako prawy obywatel powinien
            pan czym prędzej lecieć na policję z okrzykiem złapałem złodzieja, zakujcie ich
            w kajdanki i na dołek.
            Panie Gazy - Głupota pańska po przeczytaniu pana ostatniego postu nie ma
            granic, pańskie śledcze fobie to objaw postępującej choroby.
            Lecz się pan panie Gazy póki nie za późno.

            Jest oczywiste, że zarówno twierdzenie „Zarząd jest bezdennie głupi”, jak
            twierdzenia
            „Głupota Gazego nie ma granic” czy „Gazy kłamie zawsze i wszędzie”
            są fałszywe. Ale już tak jest, że gdy ktoś, zamiast rzeczowej krytyki, stosuje
            agresywne inwektywy, spotyka się z agresją.
            Rozwiązanie typu
            „obniżyć
            stawkę opłat za energię tak aby naliczenia na koniec roku osiagnęły poziom 18
            100 000 zł i jednocześnie podnieść stawkę odpisu na fundusz remontowy o ok. 12
            gr/m.kw.” jest na pewno korzystne i sam je (z innymi liczbami) zaproponowałem
            na ZP 11.12.2004, jako poprawkę do planu na rok 2005. Ciekawe, czy Pan albo
            ktoś inny przypomniał o tym na posiedzeniu RN z 16.12.2004?.
            Być może, niekorzystną sytuację wytworzoną przez uchwałę RN z 16.12.2004
            ( zakładam, że napisał Pan o tym prawdę) da się jakoś naprawić. W każdym razie
            sprawa ta, jak również inne Pańskie zarzuty powinny być omówione na ZP
            29.01.2005, bo dają one obraz działalności RN, a w szczególności Pana. Pan i
            inni członkowie RN powinni na to ZP dobrze się przygotować.
            Narzekał Pan na projekty regulaminów RN i ZP. Jako długoletni członek obu tych
            władz powinien mieć Pan swoją wizję, jak one powinny działać. Czekamy więc na
            Pana wnioski i poprawki do tych regulaminów. A generalnie, to radzę Panu
            stosować mniej inwektyw i destrukcji, a więcej rzeczowej krytyki i
            konstruktywnych wniosków.
            • Gość: Leszek z Jarow Rada dla p. Krzysztofa P IP: *.netlandia.pl 21.12.04, 00:00
              Niech Pan sie zapozna z protokolami tzw przez Gazego Zdrady z ostatnich 10 lat.
              Nie warto powaznie dyskutowac z notorycznym destruktem a na dodatek tchorzem.
              Patrz wyzej.
              • Gość: cd Re: Rada dla p. Krzysztofa P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:22
                Tchórzem to jest Lesio bo anonimowo wymysla Gazemu. Nigdy nie przepadałem za G.
                i dalej nie przepadam, ale w porównaniu z Lesiem to mistrz intelektu.
                Pecul natomiast to tak pieprzy, że po przeczytaniu jego postów za każdym razem
                potrzebuje czasu by dojść do siebie.
                Dziwne jest to że nie ma oficjalnej strony S-pni gdzie tylko zalogowani mogą
                zadawać pytania, polemizować itp.
                Zarząd i Rada mogą wówczas udzielac kompetentnych informacji zadając kłam lub
                nie różnym opiniom.
                Jest tu też pole do popisu dla Nizielskiego, a mieszkańcy najtaniej jak to
                możliwe mogą być doinformowani.
                • Gość: Jaromir Gazy Do cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 17:17
                  Postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju Hyde Parku oraz do
                  wymiany poglądów spółdzielców z władzami spółdzielni był już wielokrotnie
                  zgłaszany.
                  Z niewiadomych mi powodów decydenci czyli zarząd jakoś nie chce go zrealizować.
                  Ale podchwytuję pomysł i kieruję oficjalne pismo do zarządu i rady z
                  zapytaniem, co stoi na przeszkodzie. Bardzo ciekaw jestem odpowiedzi.
                  Przy okazji informuję, że 13 grudnia złożyłem w spółdzielni pismo z pytaniami
                  niejakiego Lulka występującego na tym forum. Pytał o różne sprawy związane z
                  gospodarką lokalową. Zarówno ja jak i Lulek czekamy cierpliwie na odpowiedź.
                  • krzysztof.pecul Re: Do cd i Gazego 21.12.04, 17:56
                    Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju
                    Hyde Parku, do
                    wymiany poglądów spółdzielców z władzami spółdzielni, a także wśród członków
                    RN i Przedstawicieli na ZP. Trzymam Pana, panie Jarku, za słowo, niech Pan
                    złoży pismo w tej sprawie. Proponuję także, aby Przedstawiciele wystapili z tym
                    na ZP. Zakładam, że wtedy tolerowane będą przed Administratora tylko posty
                    (listy) w pełni podpisane własnym nazwiskiem (autorzy będą się logować każdy ze
                    swoim hasłem). Występowanie na forum w towarzystwie niemądrych i złosliwych
                    anonimów to żadna przyjemność.
                    • Gość: CD Re: Do Pecula i Gazego IP: *.chello.pl 21.12.04, 19:37
                      krzysztof.pecul napisał:

                      > Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju
                      > Hyde Parku,
                      A "KONFLIKT NA OSIEDLU JARY" to co innego jak nie Hyde Park dla kilku
                      domorosłych pisarzy. Po co jeszcze inna strona, tu piszecie co wam ślina na
                      usta przyniesie.
                    • Gość: goście Re: Do cd i Gazego IP: *.aster.pl 22.12.04, 00:20
                      krzysztof.pecul napisał:
                      > Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju
                      > Hyde Parku

                      ... a także był Pan przeciwko tyranii i za demokracją.
                      Wiemy, wiemy i doceniamy.
                      goście
                      • Gość: CD Re: Do cd i Gazego IP: *.chello.pl 22.12.04, 12:33
                        Gość portalu: goście napisał(a):

                        > krzysztof.pecul napisał:
                        > > Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodz
                        > aju
                        > > Hyde Parku
                        >
                        > ... a także był Pan przeciwko tyranii i za demokracją.
                        > Wiemy, wiemy i doceniamy.
                        > goście
                        Szanowni goście jeżeli Hyde Park dla was to walka z tyranią i propagowanie
                        demokracji, to tylko należy współczuć waszej wiedzy. Przecież tam spotykają się
                        wszyscy nawiedzeni, którzy nie daj Boże urazić Królowej muszą stać na czymś,
                        byle nie na ziemi, i opowiadają co im ślina na język przyniesie. To tak jak na
                        forum Konflikt na Jarach. WESOŁYCH ŚWIĄT dla wszystkich forumowiczów CD.
                        • Gość: Jaromir Gazy Do CD i zarządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 13:16
                          I wyszło szydło z worka!
                          Boicie się jak diabeł święconej wody jakiejkolwiek wymiany poglądów na tematy
                          dotyczące naszej spółdzielni. Gdyby była mozliwość kierowania pytań na strone
                          spółdzielni, to ktoś z niej musiałby odpowiadać. I wówczas okazałoby się czarno
                          na białym, jakie sa rzeczywiste intencje niektórych "spóldzielców".
                          Dlatego odpowiada wam dotychczasowa forna watku o Jarach, bo tam mozna
                          anonimowo pisać bezkarnie wszystko, rżnąc głupa, wyśmiewać się z innych,
                          bagatelizować poważne problemy itp.
                          Gdyby takie rzeczy były na stronie spółdzielni, to łatwo byłoby ustalić autorów
                          niektórych wypowiedzi i np. pociagnąć ich do odpowiedzialności za bardzo częste
                          w obecnym wątku pomówienia.
                          Tak więc znam już z góry odpowiedź zarządu na przygotowywane przeze mnie pismo
                          w tej sprawie - że pomysłu nie da się zrealizować, bo mało ludzi ma dostęp do
                          komputera, że nie ma w spółdzielni pracownika do odpowiadania itp.
                          Ale może się mylę i pan R. Sołtysiak zrobi nam w nowym roku niespodziankę w
                          postaci mozliwości kierowania do spółdzielni pytań na jej stronę www i do tego
                          uzyskiwanie odpowiedzi np od członków rady, którzy anonimowo są tacy aktywni.
                          • Gość: YY Re: Do Gazego IP: *.chello.pl 22.12.04, 13:41
                            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                            > I wyszło szydło z worka!
                            > Boicie się jak diabeł święconej wody jakiejkolwiek wymiany poglądów na tematy
                            > dotyczące naszej spółdzielni.

                            Panie Gazy
                            Do wymiany poglądów na tematy dotyczące naszej spółdzielni służą posiedzenia
                            organów Spółdzielni, w których pan uczestniczy (chyba ?) i tam może pan
                            MERYTORYCZNIE do woli się wypowiadać, natomiast pańskie dywagacje na forum
                            internetowym, to nic innego jak chowanie się za płaszczem monitora i
                            poszczekiwanie mimo podania swojej tożsamości.
                            To wszystko mierne z pańskiej strony panie Gazy.
                            Proszę podać przykład oficjalnej strony internetowej gdzie jest forum w takiej
                            formie jak proponujecie panowie Pecul i Gazy.
                            • Gość: Mieszkaniec Re: Do Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:48
                              A niby dlaczego? Ja nie jestem w "organach samorządowych", ale jestem członkiem
                              i mieszkancem SM Jary i chcę cokolwiek wiedzieć. A niby gdzie mam się
                              dowiedzieć" Dobrze, że p. Gazy pisze. Rzeczywiście przydałoby sie, aby pisał
                              ktoś z drugiej strony, ale niestety w miarę rzeczowych wypowiedzi z tej drugiej
                              strony brak. Kiedyś był biuletyn i każdy normalny człowiek jedne i drugie
                              informacje porównał, podzielił przez 2 itd. Tyle jest na około afer, że nie
                              wierzę, że Spółdzielnia jest od nich wolna. Sami uczciwi i pomawiani, a później
                              okazuje się, że jest jeszcze gorzej. Dziękuję p. Gazemu za komentarze i życzę,
                              aby w Nowym Roku mogł się z nami podzielić lepszymi informacjami.
                        • Gość: goście Re: Do cd i Gazego IP: *.aster.pl 22.12.04, 21:56
                          Gość portalu: CD napisał(a):
                          > Szanowni goście jeżeli Hyde Park dla was to walka z tyranią i propagowanie
                          > demokracji, to tylko należy współczuć waszej wiedzy. (dalej referat na temat
                          Hyde Parku)

                          Czy CD to nowe wcielenie K.Pecula ?
                          Poziom poczucia humoru jakby ten sam
                          • Gość: Jaromir Gazy Re: Do cd i Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:37
                            Mili Goście,
                            tu się chyba jednak mylicie. K. Pecul wyraźnie deklaruje, że jest gorącym
                            zwolennikiem Hyde Parku na stronie www naszej spółdzielni kierowanej podobno
                            przez najlepszego prezesa w Polsce. Przyjmijmy to wobec tego za dobrą monetę!

                            Moim zdaniem te dywagacje na temat Hyde Parku pochodzą z kręgów zaprzyjaźninych
                            z zarządem lub też od niego samego. Dziwi mnie natomiast oficjalne milczenie w
                            tej sprawie zarządu, bo wiem, że pierwszą czynnością członków zarządu po
                            przyjściu do pracy jest czytanie wątku Konflikt na osiedlu Jary.
                            • Gość: mega Panie Gazy - życzenia dla Pana ode mnie IP: *.acn.waw.pl 23.12.04, 12:53
                              Powtarzam, żeby pan nie przeoczył

                              Re: Do Mieszkańca- Gazego
                              Autor: Gość: mega IP: *.acn.waw.pl
                              Data: 22.12.2004 18:53

                              Przestań się pan ośmieszać panie Gazy...
                              Przecież nawet dzieciak widzi, że pisze pan sam do siebie...
                              B e z n a d z i e j n y
                              przypadek
                              s c h i z o f r e n i i....

                              A teraz odpuść pan i Wesołych Świąt.
                              Pomóż pan żonie w kuchni, idź pan opłatek kupić
                              i choc na ten czas troche żółci upuść z organizmu,
                              bo śmiertelne samozatrucie ci grozi. Z nienawiści i zawiści.

                              W E S O Ł Y C H
                              Ś W I Ą T
                              i szczerego rachunku sumienia życzę
                              mega


                              • Gość: Jaromir Gazy Hyde Park na stronie www JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 13:11
                                Tak jak obiecałem przed świętami, w dniu dzisiejszym złożyłem w sekretariacie
                                spółdzielni poniższe pismo w sprawie postulatów cd, Danuty Frączek, Krzysztofa
                                Pecula i innych spółdzielców:

                                "Zarząd SMB JARY
                                Rada Nadzorcza SMB JARY
                                w/m


                                dot.: Forum spółdzielców na stronie www spółdzielni JARY.

                                W związku z postulatami członków spółdzielni, aby udostępnić im stronę
                                internetową SMB JARY w celu wymiany poglądów między nimi w różnych sprawach
                                dotyczących bieżącej sytuacji w spółdzielni i w celu stworzenia możliwości
                                uzyskiwania szybkich odpowiedzi ze strony przedstawicieli spółdzielni (zarządu
                                i rady nadzorczej), proszę o rozpatrzenie tej sprawy i podanie swego stanowiska.

                                Pomysł uważam za bardzo dobry, gdyż w ten sposób większa ilość
                                spółdzielców będzie mogła uzyskać informacje, które interesują ich szersze
                                grono. Przedstawiciele spółdzielni zaoszczędzą wiele czasu traconego do tej
                                pory na indywidualne odpowiedzi na powtarzające się bardzo często takie same
                                pytania.

                                Ta konwencja wymiany informacji prawdopodobnie uaktywni większą ilość
                                członków spółdzielni, często posiadających głęboką wiedzę specjalistyczną w
                                wielu sprawach, której to wielokrotnie brakuje pracownikom spółdzielni.

                                Ponadto ta forma wypowiedzi prawdopodobnie wyeliminuje częstokroć
                                anonimowe i obraźliwe wypowiedzi niektórych członków spółdzielni pod adresem
                                innych, co się zdarza wielokrotnie np. w wątku Konflikt na osiedlu Jary na
                                forum Gazety Wyborczej. Tego typu wypowiedzi byłyby usuwane przez
                                administratora strony.

                                I na zakończenie chcę dodać, że wypowiedzi np. członków rady nadzorczej na
                                kierowane do nich pytania i zamieszczone na stronie spółdzielni pozwolą
                                spółdzielcom wyrobić sobie pogląd o ich przydatności do zasiadania w tak
                                ważnym organie kontrolnym, jakim jest rada nadzorcza.

                                Wydaje mi się, że przytoczone wcześniej argumenty skłonią kierownictwo
                                spółdzielni do podjęcia decyzji o stworzeniu możliwości zamieszczania pytań
                                członków spółdzielni na jej stronie www i odpowiadania na nie przez
                                przedstawicieli spółdzielni. Mam nadzieję, że decyzja zapadnie jeszcze przed
                                drugą częścią zebrania przedstawicieli tj. przed 29 stycznia 2005.
                                Jaromir Gazy
                                Do wiadomości:
                                Zebranie Przedstawicieli SMB JARY"

                                Liczę, że zarząd i rada nadzorcza pełni sił po świętach ochoczo zabiorą się do
                                spełnienia prośby swoich chlebodawców. Tylko jak to skomentują megi, Leszki-
                                Goebellsie, CD i inni "niby spółdzielcy"?
                                • Gość: CD Re: Hyde Park na stronie www JARY- pomysły Gazego IP: *.chello.pl 27.12.04, 14:10
                                  Panie Gazy gratulacje za wytrwałość. Wytrzymał pan 3 ( słownie: trzy dni) od
                                  pisania głupot.
                                  Z pańskiej and company strony wynika, że na nowej stronie internetowej, każdy
                                  kto by chciał, pisałby co chciał i oczekiwał wiarygodnych w urzędowym terminie
                                  odpowiedzi od członków Rady Nadzorczej lub Zarządu. Pan dobrze wie, że
                                  logowaniwe nic nie da , bo może być to Kowalski za Szczecina jak i z Żoliborza
                                  czy Ursynowa. Członek Rady czy Zarządu musiałby oficjalnie i urzędowo
                                  odpowiedzieć komuś, kto się podpisuje swoim logo czyli nie wiadomo kto./Nie raz
                                  zapewne pan czytał o internetowych dewiatach czy zboczeńcach/.Można takie
                                  teksty poczytać na forum o Jarach.
                                  Jedyne wyjście, to PAN JAKO CZŁONEK RADY NADZORCZEJ będzie odpowiadał na
                                  pytania i pisma kierowane do Rady Nadzorczej, ale to i tak będzie pan pisał do
                                  siebie i odpisywał od siebie. Czy to nie paranoja? Niech pan to przemyśli,
                                  jeżeli pan potrafi jeszcze logicznie myśleć.Czyżby pan jeszcze nie wytrzeźwiał
                                  po Świętach?
                                  • Gość: Jaromir Gazy Hyde Park na stronie www JARY- wściekłość CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 14:40
                                    Ja zdążyłem już wytrzeźwieć (w przeciwieństwie do was) i dlatego napisałem to
                                    pismo do spółdzielni.
                                    Liczę panowie na wasz rozsądek - to my was opłacamy i mamy prawo od was czegoś
                                    żądać.
                                    A jeśli widzicie takie kosmiczne kłopoty związane z pomysłami spółdzielców, to
                                    poszukajcie sobie innej pracy! Tam może bedzie łatwiej i gawiedź nie bedzie
                                    zawracac wam głowy.
                                    Spotkajcie się jeszcze przed nowym rokiem w wąskim gronie i coś sensownego
                                    wykombinujcie.
                                    • Gość: CD Re: Hyde Park na stronie www JARY- wściekłość CD IP: *.chello.pl 27.12.04, 18:18
                                      Wy Gazy jak zwykle piszecie głupoty.
                                      • Gość: mega Gazy to nieuleczalny przypadek frustrata... IP: *.acn.waw.pl 27.12.04, 18:48
                                        ..wszystkim wmawia cechy, które sam posiada.
                                      • krzysztof.pecul Re: Hyde Park na stronie www JARY? 27.12.04, 18:55
                                        Gość: CD 27.12.2004 14:10 napisał
                                        "Panie Gazy gratulacje za wytrwałość. Wytrzymał pan 3 ( słownie: trzy dni) od
                                        pisania głupot.
                                        Z pańskiej and company strony wynika, że na nowej stronie internetowej, każdy
                                        kto by chciał, pisałby co chciał i oczekiwał wiarygodnych w urzędowym terminie
                                        odpowiedzi od członków Rady Nadzorczej lub Zarządu. Pan dobrze wie, że
                                        logowaniwe nic nie da , bo może być to Kowalski za Szczecina jak i z Żoliborza
                                        czy Ursynowa. Członek Rady czy Zarządu musiałby oficjalnie i urzędowo
                                        odpowiedzieć komuś, kto się podpisuje swoim logo czyli nie wiadomo kto./Nie raz
                                        zapewne pan czytał o internetowych dewiatach czy zboczeńcach/.Można takie
                                        teksty poczytać na forum o Jarach.
                                        Jedyne wyjście, to PAN JAKO CZŁONEK RADY NADZORCZEJ będzie odpowiadał na
                                        pytania i pisma kierowane do Rady Nadzorczej, ale to i tak będzie pan pisał do
                                        siebie i odpisywał od siebie. Czy to nie paranoja? Niech pan to przemyśli,
                                        jeżeli pan potrafi jeszcze logicznie myśleć.Czyżby pan jeszcze nie wytrzeźwiał
                                        po Świętach?"

                                        Jeśli chodzi o mnie, to napisałem, że występowałem o coś w rodzaju Hyde Parku,
                                        ale nie wynika z tego, że chcę tego, co sobie wyobraża CD (i czemu jest
                                        przeciwny). Ja też byłbym temu przeciwny. Logowanie daje identyfikację danej
                                        osoby dopiero wtedy, kiedy ta osoba dostaje swoje hasło startowe od
                                        administratora strony dyskusyjnej, a najlepiej, gdy dana osoba loguje się swoim
                                        imieniem i nazwiskiem. Tak więc, uważam, że prawo do pisania na takiej stronie
                                        dyskusyjnej miałyby tylko te osoby, które dostałyby hasło startowe od
                                        administratora. Na początek byliby to np. członkowie Zarządu, Rady Nadzorczej,
                                        Przedstawiciele (delegaci na Zebranie Przedstawicieli), członkowie Komitetów
                                        Domowych i pewna liczba osób upoważniona imiennie przez Zarząd i Radę
                                        Nadzorczą. Można by powiedzieć, że byłoby to całoroczne nieustające Zebranie
                                        Przedstawicieli.
                                        Uprzedzając zastrzeżenia, jakoby było to nierealne, że nigdzie tego nie ma itp.
                                        uprzejmie zawiadamiam, że coś podobnego istnieje od paru lat na Wydziale Chemii
                                        Uniwersytetu Warszawskiego i prawdopodobnie jeszcze w paru innych ośrodkach.
                                        Dostęp do niektórych stron internetowych mają tam ściśle określone, znane z
                                        imienia i nazwiska osoby, głównie pracownicy danego ośrodka.
                                        Niezależnie od powyższych uwag, uważam, że dobrze się stało, że J.Gazy złożył
                                        pismo do Zarządu w tej sprawie. Przynajmniej sprawa ruszyła z miejsca.

                                        • Gość: CD Re: Hyde Park na stronie www JARY? IP: *.chello.pl 27.12.04, 21:10
                                          Panie Pecul SMB"JARY" to nie uniwersytet, i to oczym pan pisze działa
                                          wewnętrznie w sieci uczelni na uczelnianym serwerze, nie zaś ogólnodostępnie
                                          dla wszystkich mimo logowania i hasła.
                                          Pomimo pana najszczerszych i prawych intencji ten pomysł w ramach spółdzielni
                                          jest nierealny.
                                          A może do wymiany poglądów między interesującymi się tematem, wystarczy wymiana
                                          adresów poczty elektronicznej? Wtedy będzie wiadomo kto pisze do kogo i po
                                          co.
                                          • wkalinowski do J.G. i K.P. - nie dyskutujcie z przygłupami 28.12.04, 02:43
                                            Panowie, nie traćcie czasu na dyskusję z przygłupami - różnymi megami,
                                            leszkami, cd, itp.
                                            Może to i są sługusy Zarządu, ale z tak prymitywną demagogią, że sami się
                                            kompromitują.
                                            Popieram pomysł POWAŻNEGO forum spółdzielni JARY.
                                            Nie musi go prowadzić Zarząd. Forum prywatne - chocby w gazeta.pl - może
                                            otworzyć każdy; taki prywatny admin ma pełną kontrolę nad publikowanymi
                                            tekstami i może sobie zapewnić identyfikację autorów. Myślę, że każdy z Panów
                                            mógłby pozyskać duże grono czytelników dla swojego forum i znacznie więcej
                                            aktywnych uczestników, niż ma ich "Konflikt".
                                            Bo i na tę stronę zagląda - jak sądzę - bardzo dużo ludzi, ale większość z nich
                                            zachowuje milczenie, bo zniechęca ich wspomniany na wstępie prymityw.
                                            • Gość: Jaromir Gazy Nie dyskutujcie z przygłupam - a jednak nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:07
                                              Witek,
                                              ja uważam, że dyskusja z "przygłupami" jak ich nazywasz, jednak ma sens. A to
                                              dlatego, że nie są oni jednak przygłupami, ze jakich ich uważasz. Oni dokładnie
                                              wiedzą, co robią - ich celem jest odwodzenie nas od jakichkolwiek działań na
                                              terenie spółdzielni mających na celu ujawnianie krętactw zarządu i większości
                                              członków rady nadzorczej i dalsze podtrzymywanie tego stanu rzeczy. Ci osobnicy
                                              po prostu na tym korzystają.
                                              Dyskusja z nimi ujawnia ich sposób myślenia i pokazuje nam, czego się
                                              najbardziej obawiają. Jak wynika z ostatnich postów w tym wątku, boją się
                                              śmiertelnie wymiany poglądów wśród spółdzielców. Dopóki pisze tylko Gazy, Pecul
                                              i może Ty, to zawsze mogą powiedzieć, że jest to trzech niezrównoważonych
                                              facetów, którym nie należy dawać wiary, że przemawiają przez nich jakieś
                                              niezaspokojone ambicje itp. Celowo puszczają kłamstwa na forum, żeby
                                              zniechęcić innych do czytania tego, bo zawsze mogą powiedzieć, że to jest jakiś
                                              rynsztok itp. Ale z drugiej strony błyskawicznie reagują na każzdy post,
                                              oczywiście anonimowo. Ich odpowiedzi świadczą o głębokiej znajomości
                                              zagadnienia i takiej argumentacji, żeby zawsze promować stanowisko zarządu. Dla
                                              mnie wobec tego jest to dowodem, że warto takie coś kontynuować, chociaż
                                              czasami rzeczywiście można dojść do wniosku, że szkoda na to czasu.
                                              A ostatnia wprost histeryczna reakcja na propozycje jakiegoś spółdzielczego
                                              forum do wymiany poglądów jest wyraźnym sygnałem na to, że zarząd i większość
                                              rady, aby nadal utrzymywać spółdzielców w nieświadomości, dąży przede wszystkim
                                              do zmonopolizowania informacji. Bo jak do tej pory, jedynymi jej źródłami są
                                              biuletyny Jarów, sponsorowane artykuły i wystąpienia prezia Sołtysiaka i
                                              przewodniczącego rady Nizielskiego gdzie aż roi się od kłamstw. Mnożą jekieś
                                              trudności aby tylko nie dopuścić do realizacji pomysłu.
                                              Oczywiście, pomysł z indywidualnym forum jest dobry, sam o tym myślę, bo wtedy
                                              będzie możliwe wycinanie postów autorstwa megi, leszka, CD itp. Ale na razie
                                              warto również ciagnąć i ten ogólnodostępny wątek.
                                              I przy okazji na zakończenie - poszukajcie w kioskach broszury wydanej przez
                                              Infor pod tytułem JAK WYGRAĆ ZE SPÓŁDZIELNIą MIESZKANIOWĄ. Broszura ta została
                                              wydana w ramach serii PRAWNIK RODZINNY. Nosi on numer 2/2004. Ku mojemu
                                              zaskoczeniu, jest w tym poradniku bardzo wiele cennych obserwacji już nie tylko
                                              ze spółdzielni Jary, ale z wielu spółdzielni w Polsce. I co dziwniejsze,
                                              głównymi autorami są Krystyna Krzekotowska i Michał Orzechowski. Dla tyh,
                                              którzy się nie orientują, podam, że K. Krzekotowska to żona Jerzego
                                              Krzekotowskiego, eksperta z dziedzinay prawa spółdzielczego - w każdym razie
                                              tak go przedstawiano na naszym Zebraniu Przedstawicieli w dniu 9 czerwca 2001
                                              roku, na którym to był obecny. Skoro już Krzekotowscy widzą co się dzieje w
                                              spółdzielczości, nie można dłużej twierdzić, że wszystko jest w porządku. Pora
                                              wreszcie się przebudzić, póki nie jest za późno.
                                              • Gość: CD Re: Nie dyskutujcie z przygłupam - a jednak nie! IP: *.chello.pl 28.12.04, 18:57
                                                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Oczywiście, pomysł z indywidualnym
                                                forum jest dobry, sam o tym myślę, bo wtedy
                                                > będzie możliwe wycinanie postów autorstwa megi, leszka, CD itp.> ja uważam,
                                                że dyskusja z "przygłupami" jak ich nazywasz, jednak ma sens. A to
                                                > dlatego, że nie są oni jednak przygłupami, ze jakich ich uważasz.
                                                Po przeczytaniu tego trzeba się głęboko zastanowić , kto jest przygłupem i z
                                                kim będziecie dyskutować jak Gazy powycina teksty przygłupów ?
                                                To co wypisujecie obecnie zakrawa na totalną głupotę, co będzie dalej to tylko
                                                wasza sama prawda panowie.
                                                • Gość: Leszek z Jarow. Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! IP: *.netlandia.pl 29.12.04, 01:53
                                                  Bo uporczywie zadaje kilka prostych pytan do Gazego a on nie ma odwagi na nie
                                                  publicznie odpowiedziec. Pomysl forum Jar w wykonaniu Gazego i jego kumpli wyzej
                                                  nam Gazy przedstawil. Lepperowskie gazy zalozcie sobie jedynie sluszne forum
                                                  prywatne i tam bijcie piane i zolc. A i tak Gazy prezesem nigdy nie zostaniesz!!!
                                                  • Gość: vv Re: Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! IP: *.chello.pl 29.12.04, 11:23
                                                    Gość portalu: Leszek z Jarow. napisał(a):

                                                    Lepperowskie gazy zalozcie sobie jedynie sluszne forum
                                                    > prywatne i tam bijcie piane i zolc. A i tak Gazy prezesem nigdy nie
                                                    zostaniesz!
                                                    > !!
                                                    A moża Leszek z Jarów, mega, CD, i inni którzy mają odmienne zdanie
                                                    od "wszystko wiedzących" Gazego, Pecula, WKalinowskiego zaprzestaną pisać na
                                                    tym forum na pewien okres czasu. Zobaczymy co z tego wyniknie jak zabraknie
                                                    im "wszystko wiedzącym" tzw. tematów zaczepnych. Oczywiście to tylko moja
                                                    nieśmiała propozycja.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Re: Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 13:42
                                                    Oświadczam, że wszystkiego oczywiście nie wiem. Staram się pisać o tym, co jest
                                                    mi znane i do czego jestem przekonany, chociaż po pewnym czasie może się
                                                    oczywiście okazać, że się myliłem. Jak inni wymienieni w poście "w", tego nie
                                                    wiem - odpowiadam tylko za siebie.

                                                    Odnosnie propozycji - wiem z góry, że zarząd i jego poplecznicy doskonale zdaja
                                                    sobie sprawe z roli propagandy i bardzo szybko reaguja na wszystkie niewygodne
                                                    dla nich posty. I dlatego idę o zakład, że "nieśmiałej" propozycji nie przyjmą
                                                    i nadal będa anonimowo w odpowiedzi na niektóre posty po prostu łgali tak jak
                                                    to czynili na ostatnim zebraniu przedstawicieli.
                                                    Nie ma jakiś specjalnych "tematów zaczepnych", bo w zasadzie każdy temat, to
                                                    bardzo duże nieprawidłowości. Chciałbym, aby ktoś tu w tym wątku właśnie
                                                    wskazał mi chociaż jeden temat, gdzie można wykazać prawidłowe działanie
                                                    spółdzielni z korzyścią dla jej członków.

                                                    Tak więc w moim przekonaniu gra idze o zbyt dużą dla zarządu i jego
                                                    popleczników stawkę, żeby tak bez walki odpuścić!
                                                  • Gość: W.Kalinowski Kogo interesują "proste pytania" Leszka ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 23:54
                                                    Gość portalu: Leszek z Jarow. napisał(a):
                                                    > Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!!
                                                    > Bo uporczywie zadaje kilka prostych pytan do Gazego

                                                    Zadajesz pytania nie proste, ale głupie.
                                                    Nikogo nie interesuje to, ile lat Gazy spędził w radzie ani ilu prezesów wyciął.
                                                    Wielu ludzi interesują natomiast nieprawidłowości w spółdzielni i możliwe
                                                    sposoby naprawy.
                                                    O tym Gazy pisze - choć, przyznaję, mógłby pisać więcej.
                                                    Ale mogliby też o tym pisać inni członkowie rady i przedstawiciele: tutaj, w
                                                    biuletynie, w prasie lokalnej. Po to ich wybraliśmy i za to biorą diety.
                                                    A oni się zwyczajnie lenią.
                                                    wk
                                                  • Gość: cd Re: Kogo interesują "proste pytania" Leszka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 08:45
                                                    Niekoniecznie tylko lenistwo jest powodem milczenia. Część rady to zwykłe
                                                    barany które nic sobą nie reprezentują.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Re: Kogo interesują "proste pytania" Leszka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 08:50
                                                    Witek,
                                                    jak zwykle, masz chyba racje. Przyznaję, że mógłbym pisać wiecej, ale nie
                                                    czynię tego z dwóch powodów;
                                                    1. nie chcę sam zdominować tego wątku
                                                    2. w radzie nadzorczej oprócz mnie jest jeszcze 11 członków i też powinni coś
                                                    pisać, bo ja mogę byc nieobiektywny i mieć inny punkt widzenia. Nie wszyscy
                                                    członkowie rady mają komputery w domu, ale spółdzielnia może im przecież
                                                    takie coś udostępnić. Ale, jak wynika z polemiki w ostatnich postach, będzie
                                                    to jej nie na rekę, bo wtedy czarno na białym będzie widoczne, czym zajmują
                                                    się poszczególni członkowie rady i jak wypełniają swoje obietnice, a takie
                                                    przecież składali w momencie wyboru do tego organu. Wtedy okazałoby się
                                                    szybko, że praktycznie wyłudzają od spółdzielców pieniądze w formie diet, bo
                                                    w zasadzie nic nie robią, a jak już coś robią, to niewłaściwie.
                                                    Przykładem może być zupełna obojętność członków rady na moje postulaty w
                                                    związku z wyrokiem sądu w sprawie komputeryzacji czy też zablokowanie
                                                    przez radę kontroli inwestycji KEN/Wiolinowa na wniosek przewodniczącej
                                                    komisji rewizyjnej, pani Magdaleny Rogozińskiej. Takie przykłady można
                                                    mnożyć.
                                                    Takie są moje zasadnicze obiekcje przed częstszym pisaniem na forum, być może
                                                    się mylę. Oczekuję wobec tego jakiegoś odzewu od innych spółdzielców.
                                                    Oczywiscie z wyjątkiem Lesia, CD itp., bo ich stanowisko od dawna znam.
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Kogo interesują posty faceta zainteresowanego IP: *.netlandia.pl 31.12.04, 02:27
                                                    Kalinowski z "Kondominium" (dla niewtajemniczonych pracownik firmy zarzadzajacej
                                                    tzw. wspolnotami) zainteresowany osobiscie aby bylo jak najmniej spoldzielni a
                                                    jak najwiecej wspolnot ktore bedzie mozna doic. Gazy wraz z reszta gazow
                                                    lepperoweskich walczac przed laty (ten watek z tego powodu powstal) z inwestycja
                                                    przy Wiolinowej opoznil ja o dwa lata narazajac spoldzielnie i przyszlych
                                                    mieszkancow na straty, przy ktorych zarzuty Gazego o nieprawidlowosci w pracy
                                                    Zarzadu to dziecinada. Gazy. Prawda to czy falsz? Jasno odpowiedz. Budynki
                                                    stoja a sprawa o uniewaznienie pozwolenia na budowe z 98 r dotarla w tym roku do
                                                    NSA. Gazy, jaka korzysc mialaby wyniknac z tego destrrukcyjnego pieniactwa.
                                                    Budynkow nikt nie zburzy. NSA odrzuci skarge jak wszystkie dotychczasowe
                                                    instancje z Wojewoda na koncu, bo wszystko odbylo sie zgodnie z obowiazujacym
                                                    prawem. Kalinowski. Moje pytania do gazow lepperowskich nie sa glupie. Najlepszy
                                                    dowod, ze Gazy od przeszlo roku boi sie na nie odpowiedziec. Zastanow sie
                                                    dlaczego? Nie myla sie tylko ludzie co nic nie robia. Kolejne Zarzady nie byly
                                                    absolutnie doskonale. Ale Gazy z ich bledow wyciaga wnioseki, ze to przekrety.
                                                    Byli w Zarzadach (szesciu czy siedmiu za czasow jak Gazy bral diety) ludzie
                                                    naprawde madrzy i kompetentni. Gazy caly czas ma prosta taktyke aby byc ciagle
                                                    jak sam nazwal w Zdradzie. Glosno krzyczec ze naokolo sa tylko zlodzieje. I sala
                                                    go znowu wybierze na czlonka Zdrady. I dietki leca. A moze w koncu zostanie
                                                    Prezesem. Gazy nigdy nien zostaniesz Prezesem!
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Lesiu-Goebellsiu - ty odpowiedz na proste pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 09:40
                                                    Poniewaz jestes dobrze zorientowany w kolejnych zarządach, to odpowiedz nam na
                                                    bardzo, bardzo proste pytanie:
                                                    DLACZEGO USTALONO CENĘ BUDOWY MIESZKAŃ PRZY KEN/WIOLINOWEJ NA 3200-3500 ZŁOTYCH
                                                    ZA METR POWIERZCHNI SKORO OFERTA EDBUDU BYŁA NA 2500 ZŁOTYCH. GDZIE SIĘ
                                                    PODZIAŁA TA RÓŻNICA, BO SPÓŁDZIELCY MIESZKAJĄCY W TYCH BUDYNKACH ZAPŁACILI
                                                    WŁAŚNIE 3200 ZŁOTYCH LUB 3500 ZŁOTYCH.

                                                    A jak pogrzebiesz w dokumentach, to sie przekonasz, że nie byłem przeciwny tej
                                                    inwestycji, więc nie kłam. Ostatni taki dokument gdzies wygrzebał prezio
                                                    Sołtysiak - poproś go o udostępnienie, jak tego nie zrobi, dzwoń na policję!
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzialnos IP: *.netlandia.pl 31.12.04, 17:59
                                                    gazy napisal:
                                                    > A jak pogrzebiesz w dokumentach, to sie przekonasz, że nie byłem przeciwny tej
                                                    > inwestycji, więc nie kłam. Ostatni taki dokument gdzies wygrzebał prezio
                                                    > Sołtysiak - poproś go o udostępnienie, jak tego nie zrobi, dzwoń na policję!

                                                    Nie musze grzebac bo widywalem Cie w akcji z bliska. Jestes jednym z facetow
                                                    ktorzy opozniali jak mogli ta inwestycje, podpuszczales klamliwie sasiadow z
                                                    Wiolinowej. Naraziles nas z tego powodu na znaczny wzrost kosztow tej
                                                    inwestycji. Prawda to czy falsz? Ale nie jestem Soltysiakiem ani jego znajomym.
                                                    Na pytanie jak to sie stalo, ze 1m2 kosztowaL 3.400 co z reszta ochoczo
                                                    zaakceptowali przyszli mieszkancy to wyjasnij Ty, czlonek Zdrady !!! To Twoj psi
                                                    obowiazek za diety ktore pobierasz. Ale konkretnie, a nie metne insynuacje w
                                                    stylu Kaczynskich. Czekamy !!!
                                                    PS A bzdure, ze byl to teren Jarow z ktorym mogla spoldzielnia zrobic co zechce
                                                    i zarobic miliony juz niechce mi sie kolejny raz wyjasniac. Patrz wczesniejsze
                                                    posty. Zagloba tez ofiarowywal Niderlandy. I Ty Gazy to doskonale wiesz i ja
                                                    wiem, ze wiesz jak to bylo. Rzniesz glupa.
                                                    W Nowym Roku zycze Ci abys urosl duzy i piekny. Moze nie bedziesz lal zolci.
                                                  • Gość: gość Re: Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzia IP: *.aster.pl 01.01.05, 03:23
                                                    Gość portalu: Leszek z Jarow napisał:
                                                    > Naraziles nas z tego powodu na znaczny wzrost kosztow tej
                                                    >inwestycji

                                                    Przestań pierdzielić, ciulu.
                                                    To nie była NASZA inwestycja.
                                                    To była inwestycja EDBUD-u, i tylko EDBUD na niej zarobił.
                                                  • Gość: Ken Re: Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzia IP: *.acn.waw.pl 02.01.05, 10:46
                                                    Niestety, ale Gość chyba nie ma racji, że nowe domy przy KEN to nie inwestycja
                                                    spółdzielni Jary.
                                                    Ja wiem, że jest to inwestycja Jarów. Jest natomiast prawda, że to nie Jary
                                                    tylko Edbud na niej zarobił. Teraz wiadomo, że Edbud złożył ofertę na
                                                    wybudowanie metra powierzchni tej inwestycji za 2500 złotych, a mieszkańcy tych
                                                    bloków musza płacić za metr powierzchni od 3200 do 3500 złotych. Wszystko
                                                    wskazuje na to, że różnicę zgarnia Edbud. Ciekawe, jak z tego wytłumaczy się
                                                    spółdzielnia, która musi rozliczyć się ze swoimi członkami. Moim zdaniem sprawa
                                                    jest oczywista, że to Edbud zarobił a nie spółdzielnia. Ktoś już wkrótce
                                                    będzie musiał to wyjaśnić. Spółdzielnia nie będzie mogła się od tego wykręcić,
                                                    bo znalazłem nawet ostatnio w Rzeczpospolitej wzmiankę o wyroku sądu
                                                    najwyższego w podobnej sprawie – wykazanie kosztów budowy należy do
                                                    spółdzielni, bo próby przerzucenia tego na członka spółdzielni byłyby sprzeczne
                                                    z zasadami współżycia społecznego.
                                                    Występujący w tym wątku niejaki Leszek z Jarów obciąża odpowiedzialnością za
                                                    jakiś wzrost kosztów inwestycji przy KEN członka rady, Gazego. To jakieś
                                                    nieporozumienie, bo to przecież zarząd spółdzielni jest od bieżącej
                                                    działalności i to on ma pilnować umów i ewentualnie je zmieniać, jeśli są
                                                    niekorzystne. Oczywiście, członkowie rady nadzorczej w ramach swoich działań
                                                    powinni zwracać uwagę na nieprawidłowości jakie były związane z realizacją
                                                    inwestycji, ale to przecież nie kto inny, jak obecny prezes spółdzielni
                                                    Sołtysiak przed objęciem tej funkcji był przez wiele lat przewodniczącym
                                                    komisji lokali, garaży i gruntów. Tak więc to on z racji sprawowanej funkcji w
                                                    radzie, za co pobierał pieniądze, powinien w przeszłości zwracać uwagę na
                                                    sprawę KEN i żądać zmiany umowy z Edbudem na korzystną dla Jarów. A potem jako
                                                    prezes miał praktycznie nieograniczone możliwości działań w tym kierunku. O ile
                                                    mi wiadomo, nic jednak nie robił powtarzając jedynie stale, że umowy z Edbudem
                                                    nie można zmienić i że Edbud jest korzystnym dla nas partnerem. Tak więc czy
                                                    tego chce czy nie, to prezes Sołtysiak już wkrótce będzie musiał tłumaczyć się,
                                                    dlaczego to spółdzielnia utraciła, jak pisze W. Kalinowski, 12 milionów złotych
                                                    na tej inwestycji.
                                                  • Gość: VV Re: Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzia IP: *.chello.pl 02.01.05, 12:17
                                                    Ludzie - co za głupoty wypisujecie!! Właśnie przed godziną przejeżdżałem koło
                                                    tej słynnej budowli.Z zainteresowaniem obejżałem budynki. Filary i I piętro
                                                    obłożone marmurami, wszędzie błysk i połysk, kamery śledzą każdy krok - pełen
                                                    monitoring. Jak ktoś chce mieszkać w marmurach to niech płaci. Za 2500 z m2 to
                                                    można mieszkać w kontenerach. Przecież m2 mieszkań w budynkach z wielkiej płyty
                                                    na Jarach wynosi ok. 4000zł, a z resztą nikt nikogo nie namawiał na kupno tych
                                                    mieszkań i nie zapraszał do członkowstwa w naszej spółdzielni. Wiedziały gały
                                                    co brały.
                                                  • Gość: gość KEN, cd. IP: *.aster.pl 02.01.05, 13:40
                                                    Gość portalu: Ken napisał(a):
                                                    > Niestety, ale Gość chyba nie ma racji, że nowe domy przy KEN to nie
                                                    > inwestycja spółdzielni Jary. Ja wiem, że jest to inwestycja Jarów. Jest
                                                    > natomiast prawda, że to nie Jary tylko Edbud na niej zarobił.

                                                    Zgadzamy się więc co do faktów, choć, przyznaję, wyraziłem się nieprecyzyjnie.
                                                    DE IURE inwestorem jest spółdzielnia. Ale z całego procesu inwestycyjnego
                                                    wykonała ona tylko trzy czynności: a)zamówiła projekt budynków, b)podpisała
                                                    umowy z nabywcami lokali, c) uruchomiła konto bankowe, poprzez które wpłaty
                                                    nabywców trafiały do kasy EDBUDU. Wszystkie inne czynności zleciła EDBUDOWI, a
                                                    EDBUD je wykonał: pozyskał nabywców, pobrał od nich pieniądze (za pośrednictwem
                                                    wspomnianego wyżej konta Spółdzielni), wybudował domy, przygotował i
                                                    przedstawił ostateczne rozliczenie kosztów.
                                                    Ciekawe skądinąd, czy w tym rozliczeniu wyodrębniono cenę gruntu (prawa
                                                    użytkowania wieczystego). Jeżeli nie, jeżeli całość tzn. 3500 zł/m.kw.
                                                    zaliczono w koszty budowy - to jest to horendalne zdzierstwo, bo te koszty,
                                                    łącznie z godziwym zyskiem developera, nie przekraczają 2500. Reszta jest ceną
                                                    gruntu. Rzecz w tym, że grunt należał do spółdzielni Jary, a pieniądze za
                                                    niego - jawnie czy tajnie - wziął EDBUD.
                                                  • Gość: Ken Strzał w dziesiatkę!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:04
                                                    Reakcja róznych popleczników zarządu na wypowiedzi cd, W. kalinowskiego czy
                                                    moje świadczy niezbicie, że prawda jest, że Edbud przechwycił róznice pomiędzy
                                                    zaoferowaną cena wybudowania metra powierzchni a ceną jego sprzedaży.
                                                    Nic tu nie maja do rzeczy takie stwierdzenia jak "widziały gały co brały", bo
                                                    to nie Edbud a spółdzielnia ma przedstawic nam koszt wybudowania metra
                                                    kwadratowego powierzchni. A jak tego nie zrobi, to sąd i prokuratura za
                                                    sprzeniewierzenie pieniędzy, bo to jej wpłacaliśmy na konto a nie Edbudowi!
                                                  • Gość: Nauczyciel Do W!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:12
                                                    Ej W! Ty lepiej obejrzyj sobie w słowniku ortograficznym jak się pisze niektóre
                                                    wyrazy! Zdaje się, że masz taką wiedzę w niektórych sprawach jak właśnie z
                                                    ortografii.
                                                  • Gość: VV Re: Do "nauczyciela" Gazego IP: *.chello.pl 03.01.05, 16:45
                                                    Rzeczywiście popełnłem błąd ortograficzny, raczej przeoczeniowy - bywa w
                                                    najlepszej rodzinie. Szanowny "Nauczycielu", nie popełniłem natomiast błędu
                                                    faktologicznego, bo byś o tym natychmiast wspomniał. A poza tym panie Gazy ,to
                                                    co u pana słychać?
                                                  • Gość: wKalinowski Re: Kogo interesują... czyli jeszcze raz o KEN IP: *.aster.pl 31.12.04, 16:30
                                                    Gość portalu: Leszek z Jarow napisał:
                                                    > Budynkow nikt nie zburzy.

                                                    Budynków nikt nie ma zamiaru burzyć. Nie jesteś aż tak głupi, żeby w to
                                                    wierzyć. A zatem chcesz ogłupić innych, tych , którzy to czytają.
                                                    My - sześć tysięcy rodzin, członków spółdzielni - nie chcemy niczego burzyć;
                                                    chcemy tylko odzyskać nasze 12 milionów. Tyle był wart teren, na którym stoją
                                                    budynki KEN, i ten teren był nasz. Nabywcy mieszkań kupili całą inwestycję za
                                                    32 miliony, w tym 12 mln za teren i 20 mln za wybudowanie. Całe 32 miliony
                                                    wziął EDBUD. Powinien nam - Spółdzielni JARY - oddać 12 milionów. Ale, o ile ja
                                                    znam prawo, nie odda - i na jego miejscu bym nie oddał - bo kochani prezesi B.,
                                                    B. i C. (też w końcu, ale za późno, wyrzuceni przez Gazego) podpisali umowę, w
                                                    której oddali EDBUDOWI ten teren za darmo. Jest ich słodką (może nawet bardzo
                                                    słodką) tajemnicą, dlaczego taką umowę podpisali i dlaczego zataili ją nie
                                                    tylko przed 6 tysiącami spółdzielców, ale nawet przed ówczesną Radą Nadzorczą.

                                                    > Gazy nigdy nie zostaniesz Prezesem!

                                                    To akurat może interesować już tylko jedną osobę. Nie, nie Gazego, bo skoro
                                                    jest tak wszechmocny, jak sugerujesz, to gdyby chciał, to by już sobie dawno tę
                                                    posadę załatwił.
                                                    Pisanie tej akurat głupoty leży wyłącznie w interesie osoby, która boi się tę
                                                    posadę stracić, czyli aktualnego prezesa, czyli, z całym szacunkiem, p.
                                                    Sołtysiaka. Możliwe są zatem dwa warianty:
                                                    1) albo ty, Leszek, jesteś Sołtysiakiem,
                                                    2) albo w jakiejś głębokiej schizofrenii z Sołtysiakiem się utożsamiasz.

                                                    Tak trzymaj z Nowym Rokiem, bo przyjemnie się rozmawiało
                                                    wKalinowski
                                                    0501 514 786
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Tym razem to nie ja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 17:07
                                                    Witek,
                                                    niestety, ale się mylisz, bo to nie ja "wygoniłem' prezesów z Bożej łaski -
                                                    Barana, Cichockiego i Biernata, chociaż robiłem wiele, żeby do tego doprowadzić.

                                                    Tutaj niewątpliwie zasługi ma nasz Ryszard Sołtysiak, który zapragnął gorąco,
                                                    widząc najprawdopodobniej profity, sam zostać prezesem. Mając w radzie
                                                    nadzorczej odpowiednie wsparcie, doprowadził do odwołania Barana, potem
                                                    ustąpienia Cichockiego i wreszcie pozbycia się Biernata(nie był juz wtedy
                                                    prezesem). Tak więc nie chcę przypisywać sobie cudzych zasług. Ale co
                                                    dziwniejsze, nigdy chyba prezio R. Sołtysiak nie uzasadniał odwołania Barana
                                                    jego szkodliwą działalnością tylko jakimiś pierdołami typu, że wyjechał na
                                                    narty, złamał nogę i firma była bez kierownictwa itp. Moi zdaniem, jest to
                                                    bardzo znamienne. Świadczy jednocześnie o tym, że Lesio-Goebells kłamie
                                                    twierdząc, że wywalałem wszystkich prezesów. Żebym rzeczywiście miał taką moc
                                                    sprawczą jaką przypisuje mi ten typas!
                                                    Ja też uważam, że Lesio to albo Sołtysiak albo bardzo blisko zaprzyjaźniona z
                                                    nim osoba.
                                                    Ale zbliża się koniec roku i wobec tego wszystkim znajomym życzę przede
                                                    wszystkim zdrowia i jednak większych sukcesów niż w mijającym ( a w czym -
                                                    dośpiewajcie sobie sami!)
                                                  • Gość: mega 1999.... IP: *.acn.waw.pl 31.12.04, 17:30
                                                    1999... i...
                                                  • Gość: aniołek Re: 1999.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 16:11
                                                  • Gość: mega 2000!!! IP: *.acn.waw.pl 31.12.04, 17:32
                                                    Jeszcze tylko 500, a wątek zniknie.
                                                    Po 2500 postów Portal Gazeta archiwizuje wątki.
                                                    Do lamusa z nim :))))))
                                                  • Gość: zigi To nie zdrowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:04
                                                    Mega nie podniecaj się tak bo to nie zdrowo, a wątek można założyć nowy
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Kolejny dowod na metody lepperowskich gazow IP: *.netlandia.pl 05.01.05, 23:22
                                                    Klamliwe gazy lepperowskie napisaly:
                                                    Świadczy jednocześnie o tym, że Lesio-Goebells kłamie
                                                    > twierdząc, że wywalałem wszystkich prezesów. Żebym rzeczywiście miał taką moc
                                                    > sprawczą jaką przypisuje mi ten typas!

                                                    Gazy jak zwykle klamiesz!
                                                    Otoz to mozna sprawdzic na poprzedniej stronie i jeszcze poprzednich nigdzie i
                                                    nigdy nie napisalem, ze sam Gazy wyrzucal Prezesow. Pisalem, ze bral udzial od
                                                    6-8 lat w przyjmowaniu i ich szybkim ich wyrzucaniu co nie pozostawalo bez
                                                    znaczenia dla funkcjonowania spoldzielni. Jestes destruktem i notorycznym klamca
                                                    Gazy. Prezesem nigdy nie zostaniesz. Ale zycze Ci abys byl duzy i piekny.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Kto kłamie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:56
                                                    Leszek-Goebbels z Jarów zarzuca mi kolekny już raz kłamstwa, ja mu z kolei to
                                                    samo, nazywając go Goebbelsem bedącym w szerokiej opinii synonimem kłamliwej
                                                    propagandy.
                                                    Różnica między nami polega na tym, że ja się podpisuję dając możliwośc
                                                    przeciwnikowi czyli Leszkowi-Goebbelsowi możliwośc pójścia do sądu i
                                                    dochodzenia ewentualnie jakiejś satysfakcji ode mnie, jeśli go pomawiam.
                                                    Natomiast Leszek-Goebbels pisze na forum anonimowo, bo gdyby podał swoje imie i
                                                    nazwisko, niewątpliwie skierowałbym sprawe do sądu. Tak więc do permanentnego
                                                    kłamstwa dochodzi jeszcze tchórzostwo.
                                                    Epitety kierowane przez niego pod moim adresem na mnie nie działają i najwyższy
                                                    już czas, żeby wymyślił coś bardziej oryginalnego.
                                                    Dobrze chociaż, że ostatnio przyznał, że prezesów wywalałem nie tylko ja ale i
                                                    inni obecni członkowie rady i zarządu. Ciekaw jestem tylko, dlaczego to im nie
                                                    zadaje takich samych pytań jak mnie. A z tego wynika po prostu, że jego kolesie
                                                    w tych organach to osoby kryształowe, a ja jestem be. Jak widać, próbuje tu
                                                    zastosować stara metodę, że niby wszyscy są winni, tylko tych wszystkich jakoś
                                                    nie wymienia z imienia i nazwiska.
                                                    Gładko przechodzi nad meritum sprawy stosując stale argumenty natury osobistej.
                                                    Ale mało osób na to się łapie.
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Re: Kto kłamie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:40
                                                    Gazy lepperowskie napisaly
                                                    Dobrze chociaż, że ostatnio przyznał, że prezesów wywalałem nie tylko ja ale i
                                                    > inni obecni członkowie rady i zarządu. Ciekaw jestem tylko, dlaczego to im nie
                                                    > zadaje takich samych pytań jak mnie. A z tego wynika po prostu, że jego kolesie
                                                    >
                                                    > w tych organach to osoby kryształowe, a ja jestem be. Jak widać, próbuje tu
                                                    > zastosować stara metodę, że niby wszyscy są winni, tylko tych wszystkich jakoś
                                                    > nie wymienia z imienia i nazwiska.
                                                    Z dwoch powodow:
                                                    Pierwszy:
                                                    Od lat stoisz na czele destruktow w tej spoldzielni i jeszcze (od lat 10-ciu?) bierzesz pieniadze za to.
                                                    Drugi:
                                                    Oni tu nie pisza chyba i nie utkwily mi ich nazwiska.

                                                • krzysztof.pecul Re: Lista dyskusyjna Jarów jest realna 07.01.05, 22:00
                                                  Gość portalu: CD napisał(a):
                                                  > Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Oczywiście, pomysł z indywidualnym
                                                  > forum jest dobry, sam o tym myślę, bo wtedy
                                                  > > będzie możliwe wycinanie postów autorstwa megi, leszka, CD itp.> ja u
                                                  > ważam,
                                                  > że dyskusja z "przygłupami" jak ich nazywasz, jednak ma sens. A to
                                                  > > dlatego, że nie są oni jednak przygłupami, ze jakich ich uważasz.
                                                  > Po przeczytaniu tego trzeba się głęboko zastanowić , kto jest przygłupem i z
                                                  > kim będziecie dyskutować jak Gazy powycina teksty przygłupów ?
                                                  Na tym właśnie polega problem, że na indywidualnym forum jakieś indywiduum
                                                  rządzące tym forum powycina niewygodne dla niego teksty "przygłupów" i krąg
                                                  dyskutantów będzie bardzo wąski. To samo odnosi się zresztą do wymiany
                                                  E-maili. A chodzi o to, aby wszyscy członkowie Zarządu, Rady Nadzorczej,
                                                  Przedstawiciele na ZP i inne upowaznione osoby mogły się wypowiedzieć, logując
                                                  się pod własnym nazwiskiem, natomiast nieupowaznione osoby nie mogłyby tej
                                                  listy dyskusyjnej zaśmiecać, jak to się dzieje na naszym forum. Nie ma sensu
                                                  naśladować forum Spółdzielni "Morena", ponieważ nie ma ono tych zalet.
                                                  Taka lista dyskusyjna miałaby charakter forum "zamkniętego" według cytowanej
                                                  przez W.Kalinowskiego terminologii. Nie jest moim celem wykorzystywanie takiej
                                                  listy do ośmieszania czy nadmiernego obciążania Zarządu, ale do wymiany
                                                  twórczych myśli. To, na czyim serwerze byłyby fizycznie pliki tworzące listę
                                                  dyskusyjną, to jest sprawa techniczna, do dogrania. Najwazniejsze, abyśmy
                                                  uzgodnili tę koncepcję między sobą.
                                                  • mieszkanie.i.wspolnota Re: Lista dyskusyjna Jarów jest realna 07.01.05, 23:11
                                                    krzysztof.pecul napisał:
                                                    > To, na czyim serwerze byłyby fizycznie pliki tworzące listę
                                                    > dyskusyjną, to jest sprawa techniczna, do dogrania. Najwazniejsze, abyśmy
                                                    > uzgodnili tę koncepcję między sobą.

                                                    Panie Krzysztofie, chyba jest Pan zmęczony po ciężkim tygodniu.
                                                    Tu nie ma nic do uzgadniania.
                                                    Każdy (również Pan) może sam podjąć decyzję i założyć własne forum - według
                                                    takiej formuły, jaka mu najbardziej odpowiada.
                                                    Jedynym przeciwwskazaniem jest brak czasu - bo prowadzenie takiego forum, w
                                                    każdej formule, wymaga sporo pracy.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Jaromir Gazy To zarząd w Jarach nie chce forum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:17
                                                    Ostatnia wymiana poglądów w tym wątku na temat forum dyskusyjnego na oficjalnej
                                                    stronie internetowej naszej spółdzielni dla każdego choć odrobinę myślącego nie
                                                    pozostawia żadnej wątpliwości - to nasz wspaniały zarząd nie chce takiego
                                                    czegoś. Bo i po co? Żeby można było wymieniać poglądy między nami na takie
                                                    tematy jak przykładowo wyprowadzenie z naszych kieszeni około kilkunastu
                                                    milionów złotych w związku z inwestycją KEN/Wiolinowa, złodziejskim pobieraniem
                                                    opłat za media, tolerowaniem strat finansowych na skutek komputeryzacji czy
                                                    pomiarów instalacji elektrycznych w naszych mieszkaniach czy wykiwaniem wielu
                                                    spółdzielców posiadających miejsca parkingowe na dolnym poziomoe parkingu przy
                                                    ul. Surowieckiego? Takich rzeczy publicznie się nie ujawnia, chocby dlatego,
                                                    byśmu żyli w nieświadomości i nie mogli nic uczynić, aby to zmienić.
                                                    I dlatego to, pomimo że wielu spółdzielców domaga się takiego forum, do tego
                                                    nie dojdzie. Oczywiście, piętrzy się najrozmaitsze trudności byle tylko można
                                                    było głosić prawdę zarządu, co obserwowaliśmy na ostatnim zebraniu
                                                    przedstawicieli. Pan prezes R. Sołtysiak i przewodniczący rady, M. Nizielski
                                                    kłamali jak z nut. Gdyby było postulowane forum, znaleźliby się zapewne
                                                    spółdzielcy, którzy by te kłamstwa zakwestionowali. A tak jest większa szansa,
                                                    że przedstawicielom wmówi się, że nasz zarzad nie dosypia i nie dojada byle
                                                    tylko przychylić nam nieba. A przedstawiciele jak to przedstawiciele - władza
                                                    mówi, to zapewne ma rację - wbijano to im do głowy przez lata.
                                                    Drugi pod względem ważności organ w spółdzielni w obecnym składzie jest chyba
                                                    najgorszy w historii spółdzielni - w drodze wieloletniej selekcji wybrano
                                                    wreszcie ludzi, którzy w znakomitej większości albo sa oszustami albo za
                                                    comiesięczną dietę nic nie widzą i nic nie słyszą. Przykładem jest tu jedna
                                                    pani z rady, której podsuwam pod nos wypowiedź pana R. Sołtysiaka, że"pan Gazy
                                                    nie został wyznaczony do przeprowadzenia kontroli komputeryzacji SMB Jary "
                                                    oraz prawnika spółdzielni mec. W. Lorenca w związku z ewentualną moją
                                                    odpowiedzialnością za komputeryzację, że "owa odpowiedzialność jest co najmniej
                                                    dyskusyjna" a ona z uporem twierdzi, że to właśnie ja zawaliłem sprawę. I wobec
                                                    tego nie dziwcie się, że rada jako całość podejmuje idiotyczne i szkodliwe dla
                                                    spółdzielców decyzje, za które już wkrótce możemy wiele zapłacić. Zaczynam
                                                    dochodzić do wniosku, że większość członkow rady to dyslektycy - osoby, które
                                                    na dźwięk mojego nazwiska przypisują mi wszystkiwe winy. Tym osobom nic nie
                                                    przeszkadza też, że przewodniczący rady, M. Nizielski mógł walnąć w łeb zbyt
                                                    dociekliwego członka rady, bo ten go rzekomo sprowokował. Mnie na posiedzeniach
                                                    rady znacznie częściej prowokują panowie R. Sołtysiak i M,. Nizielski. Ostatnio
                                                    na posiedzeniu komisji technicznej pan R. Sołtysiak podpowiadał dyskretnie
                                                    kierownikowi działu remontów i instalacji, aby ten nie przedstawił członkom
                                                    komisji tzw. książki obiektu budynku, w której to stwierdziłem totalny bałagan.
                                                    Prezes. którego utrzymujemy z naszych opłat, posuwa się do próby ukrywania
                                                    przed nami dokumentów! Pan prawnik(tak się mieni)!
                                                    I dlatego zastanawiam się, co da Mieszkance ujawnianie dalszych informacji w
                                                    tym wątku? Przecież dotychczas w tym wątku ukazało się już tyle informacji, że
                                                    gdyby rzeczywiście niepokoiła się sytuacją spółdzielni, to razem z sąsiadami
                                                    czym prędzej pobiegłaby do prezesów, żeby żądać przedstawienia dodatkowych
                                                    informacji i dokumentów. A tak w ogóle to czy wie, kto jest jej przedstawicielem
                                                    (jeśli w ogóle jest takowy, bo brakuje ich chyba 20, co jest bardzo wygodne dla
                                                    zarządu) i jakie jest jego stanowisko w ważnych dla nas sprawach. Bo jest
                                                    tajemnicą poliszynela, że pan R. Sołtysiak dużo czasu poświęcił na namówienie
                                                    niektórych naszych sasiadów do zostania przedstawicielami.
                                                    Poza tym wielu z naszych przedstawicieli nie widzi istoty problemu albo
                                                    przyjmuja postawę "panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" nie zajmując
                                                    jednoznacznego stanowiska. Chcą się przypodobać zarówno zarządowi jak i
                                                    niektórym spółdzielcom i de facto działają przeciw tym ostatnim.
                                                    I w związku z tym ostatnim stwierdzeniem pan Pecul powinien nazwać wyraźnie
                                                    rzeczy po imieniu - zarząd nie chce forum, bo jest ono dla niego groźne i może
                                                    uniemożliwić mu dotychczasowe szkodliwe dla spółdzielców postępowanie.
                                                    Kierowanie dyskusji na serwery, pliki, wzajemne uzgodnienia itp. jest
                                                    odwracaniem uwagi od sedna sprawy. Inni potrafili coś takiego zrobić, jeśli nie
                                                    w sposób idealny, to weźmy od nich to co dobre a sami złe rzeczy poprawmy.
                                                    I na zakończenie - znam ustny wyrok sądu apelacyjnego, o który pyta Mieszkanka.
                                                    Trudno powiedzieć(w każdym razie mnie, nie siedzę w tym głęboko) dla kogo jest
                                                    korzystny, bo sąd skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy.
                                                    Uzasadnienia na piśmie jeszcze nie ma. Jak się ukaże, będzie pole do popisu
                                                    dla prawników- członków naszej spółdzielni, bo takowi są. Dla przypomnienia
                                                    apelację złożyła spółdzielnia bo uznała wyrok sądu okręgowego uchylający
                                                    uchwały jednego z zebrań przedstawicieli za niekorzystny dla siebie. Nic nie
                                                    stoi chyba na przeszkodzie, aby spółdzielnia zamieściła ten wyrok na swojej
                                                    stronie - może wtedy rozpocznie się jakaś rozsądna dyskusja zakładając, że
                                                    różne Leszki z Jarów, CD, x, megi, Baśki itp. wystąpią jawnie a nie anonimowo.
                                                    PS.
                                                    Teraz wpadłem na pomysł, że sprawę tego wyroku mogę poruszyć na najbliższym
                                                    posiedzeniu rady - zainteresowani niech się na nim pojawią. Informacje na ten
                                                    temat powinna być na tablicy informacyjnej w siedzibie spółdzielni na I-szym
                                                    piętrze, po lewej stronie, idąc do sekretariatu.
                                                  • Gość: CD Re: Lista dyskusyjna Jarów jest realna IP: *.chello.pl 08.01.05, 10:24
                                                    "Jak widać na załączonym obrazku", tzn. po przeczytaniu ostatnich postów chęci
                                                    założenia nowego forum są, tylko jak zwykle u nas, najlepiej niech zrobi to kto
                                                    inny, byle nie ja. Najlepiej by byłby to ktoś z Zarządu lub Rady lub znana
                                                    postać, podpisywał się pełnym imieniem i nazwiskiem, odpowiadał na listy, posty
                                                    i na którym można byłoby "wieszać psy" i nie zostawić suchej nitki.
                                                    To co piszecie panowie to się nie uda!!!
                                                    Ps.Oficjalna strona Spółdzielni ma inny cel i inne przeznaczenie. To tak jak
                                                    wizytówka, a tam nikt obelg nie wypisuje.
                                                  • wkalinowski Do CD: A kto bierze za to pieniądze? 08.01.05, 12:27
                                                    Gość portalu: CD napisał(a):
                                                    > "Jak widać na załączonym obrazku", tzn. po przeczytaniu ostatnich postów
                                                    > chęci założenia nowego forum są, tylko jak zwykle u nas, najlepiej niech
                                                    > zrobi to kto inny, byle nie ja.

                                                    A dlaczego JA miałbym to robić? Czy ktoś MI za to płaci.
                                                    Wszyscy płacimy za to - Zarządowi. Płacimy zresztą o wiele za dużo. Nie ma
                                                    żadnego rozsądnego powodu, aby prezes spółdzielni dostawał kilka razy więcej
                                                    niż dyrektor szkoły, szpitala, czy profesor uniwersytetu. A dostaje.
                                                    Więc skoro dostaje, to niech przynajmniej porządnie nas informuje.
                                                    I to jego obowiązkiem jest założenie i prowadzenie takiego forum.
                                                    Nie musi tego robić sam, może to powierzyć pracownikowi.
                                                    Któremu też płacimy. I też za dużo.
                                                  • Gość: CD Re: Do CD: A kto bierze za to pieniądze? IP: *.chello.pl 08.01.05, 13:40
                                                    Szanowny panie wkalinowski, to prawda zapomniałem wspomnieć o pieniądzach, bez
                                                    których niektórzy, a zawłaszcza społecznicy nie zrobią nic. No właśnie -
                                                    dlaczego miałby to robić pan? Pan, ani członek Zarządu ,ani członek Rady, ani
                                                    osoba popularna, czy godna zaufania społecznego. Nikt panu nie płaci, a zionie
                                                    pan w postach nienawiścią do spółdzielczości mieszkaniowej a zwłaszcza do
                                                    spółdzielni w której pan mieszka. Nikt pana na siłę nie trzyma w tej dla pana
                                                    tak złej spółdzielni. Może pan dobrowolnie się wypisać, zmienić mieszkanie,
                                                    zmienić dzielnicę, miasto a nawet pojechać jeszcze dalej.Może tam będzie
                                                    taniej.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Dobre rady wujka CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:39
                                                    I znowu kolejny raz ujawnia się jakiś zarządowiec tj CD. Jak ktoś ma
                                                    zastrzeżenia do obskubywania nas, do tego oszukiwania, to nich się wynosi ze
                                                    spółdzielni. A może komuś odpowiada bliskość metra i Lasku Kabackiego i wobec
                                                    tego dlaczego ma się wynosić?
                                                    A dlaczego to nie mają się wynieść cwaniaczki zarządowi i niektórzy członkowie
                                                    rady - niech założą jakąś małą spółdzielnię mieszkaniową gdzieś tam (bo mnie
                                                    nikt nie informował przy wstępowaniu do spółdzielni, że będą przekręty) albo
                                                    nawet niech się wydzielą z naszej i dadzą dobry przykład pozostałym, jak
                                                    potrafią się sami gospodarować bez pobierania np. znacznie zawyżonych zaliczek
                                                    itp. zobaczymypokroju
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Ostatni wyrok - do Mieszkanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:18
                                                    Udało mi się jednak zebrać informacje na temat wyroku sądu apelacyjnego i
                                                    odpowiadam głównie Mieszkance - niech potem skonfrontuje z informacjami zarządu.
                                                    Sprawa zaczęła się od powództwa jednego z naszych członków, który wystąpił do
                                                    sadu okręgowego o uchylenie uchwały zebrania przedstawicieli w sprawie
                                                    przyjęcia sprawozdania finansowego za rok 2002. Argumentował, że uchwały nie
                                                    mógł przyjąć organ taki jak zebranie przedstawicieli, ponieważ nasz statut
                                                    zgodnie z wymogami Prawa spółdzielczego nie był przyjęty przez zebranie
                                                    przedstawicieli w związku z czym nie istnieja organy spółdzielni takie jak np,
                                                    zebranie przedstawicieli. Sąd po kilku rozprawach uznał, że istotnie nie ma
                                                    kwestionowanej uchwały, bo przyjmujący ją organ w świetle prawa nie istnieje.
                                                    Oczywiście doprowadziło to do szewskiej pasji nasz zarząd, który polecił
                                                    naszemu radcy prawnemu składać apelacje, co też nastapiło.
                                                    Sąd apelacyjny po wysłuchaniu stron wydał wyrok, o jakim już wspominałem -
                                                    skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd okręgowy. I tu jest bardzo
                                                    ciekawa, na razie ustna, argumentacja. W pewnym sensie zarzucił powodom, że są
                                                    niekonsekwentni, bo żadają uchylenia uchwały, która została podjęta przez organ
                                                    nieistniejący (zebranie przedstawicieli). Uznał, że sąd okręgowy popełnił błąd,
                                                    bo powinien uznać zaskarżoną uchwałę o przyjęciu sprawozdania finansowego za
                                                    niebyłą nie dlatego, że została podjęta przez organ nieistniejący tylko
                                                    dlatego, że nie mogła być w ogóle podjęta, skoro organ spółdzielni ją
                                                    podejmujący nie istnieje na skutek braku odpowiedniego przyjęcia statutu. I
                                                    dlatego sprawa wraca do sądu okręgowego celem ponownego rozpatrzenia. Wydaje
                                                    się to dla zwykłego śmiertelnika mało zrozumiałe, ale tak uznał sąd apelacyjny
                                                    i nie można z tym dyskutować. W kazdym razie, bez wzgledu na argumentację, sąd
                                                    apelacyjny też przyjął(chociaż z innych powodów), że skarzona uchwala nie
                                                    istnieje! Jak się zachowa sąd okręgowy po przesłaniumu dokumentów z sądu
                                                    apelacyjnego, trudno przewidzieć. Spółdzielnia ma zapewne nadzieję na korzystny
                                                    dla siebie wyrok ale czy sąd niższej instancji będzie mógł zignorować
                                                    rozstrzygnięcie sądu wyższej instancji? Ja tego nie wiem, może moje informacje
                                                    zainicjują jakąś dyskusję w gronie znawców( oczywiście z wyłączeniem
                                                    takich "autorytetów" jak Leszek z Jarów, mega, CD itp. lub "prawnicy" z naszej
                                                    rady). Zarząd tym sposobem zaczerpnął trochę powietrza, ciekawe, na jak długo.
                                                    Pozostaje nam tylko czekać.
                                                    Nie wiem, czy to wystarczy Mieszkance, ja w każdym razie tak to zrozumiałem.
                                                    Życzę owocnych przemyśleń.
                                                  • Gość: CD Re: Ostatni wyrok - do Mieszkanki IP: *.chello.pl 08.01.05, 19:58
                                                    Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                                                    może moje informacje
                                                    > zainicjują jakąś dyskusję w gronie znawców( oczywiście z wyłączeniem
                                                    > takich "autorytetów" jak Leszek z Jarów, mega, CD itp. lub "prawnicy" z
                                                    naszej
                                                    > rady).
                                                    Najlepiej aby w dyskusji wzięły udział takie osoby jak Gazy, Gazy, Gazy no
                                                    ewentualnie wkalinowski
                                                  • wkalinowski Re: Do CD: A kto bierze za to pieniądze? 08.01.05, 20:03
                                                    No i sam widzisz, jak prymitywnie kłamiesz.
                                                    Napisałem (dosłowne cytaty na końcu), że:
                                                    1. Uruchomienie i prowadzenie bezpiecznego forum jest możliwe, ale wymaga sporo
                                                    pracy.
                                                    2. Pracę tę powinien wykonać zarząd spółdzielni, bo za to mu płacimy.
                                                    3. Płacimy za dużo, bo na pewno prezes spółdzielni, choćby pracował najlepiej,
                                                    nie zasługuje na wynagrodzenie wyższe niż dyrektor szkoły, dyrektor szpitala,
                                                    profesor uniwersytetu.
                                                    A ty mi tutaj dyrdymały o jakimś "zianiu nienawiścią":
                                                    Gość portalu: CD napisał(a):
                                                    > a zionie pan w postach nienawiścią do spółdzielczości mieszkaniowej a
                                                    > zwłaszcza do spółdzielni w której pan mieszka.
                                                    Nie będę tego komentował, niech ocenią Czytelnicy.

                                                    Cytaty, dla przypomnienia:
                                                    07.01.2005 23:11
                                                    Każdy (również Pan) może sam podjąć decyzję i założyć własne forum - według
                                                    takiej formuły, jaka mu najbardziej odpowiada.
                                                    Jedynym przeciwwskazaniem jest brak czasu - bo prowadzenie takiego forum, w
                                                    każdej formule, wymaga sporo pracy.

                                                    08.01.2005 12:27
                                                    A dlaczego JA miałbym to robić? Czy ktoś MI za to płaci?
                                                    Wszyscy płacimy za to - Zarządowi. Płacimy zresztą o wiele za dużo. Nie ma
                                                    żadnego rozsądnego powodu, aby prezes spółdzielni dostawał kilka razy więcej
                                                    niż dyrektor szkoły, szpitala, czy profesor uniwersytetu. A dostaje.
                                                    Więc skoro dostaje, to niech przynajmniej porządnie nas informuje.
                                                    I to jego obowiązkiem jest założenie i prowadzenie takiego forum.
                                                    Nie musi tego robić sam, może to powierzyć pracownikowi.
                                                    Któremu też płacimy. I też za dużo.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Do CD: A kto bierze za to pieniądze? 08.01.05, 21:08

                                                    Komu służy oficjalna strona www.smbjary.waw.pl, o której wspomniał CD?
                                                    Pytanie jest retoryczne. Służy SMBJARY, a więc jej właścicielom, czyli nam,
                                                    spółdzielcom. I to my, spółdzielcy, decydujemy o jej przeznaczeniu, poprzez
                                                    demokratycznie wybrane władze SMBJARY. Nie widzę przeszkód, aby oficjalna
                                                    strona www.smbjary.waw.pl była wizytówką, a równocześnie miała gałąź (być może
                                                    istnieje bardziej adekwatny termin informatyczny), zawierającą część dyskusyjną
                                                    zgodnie np. z podanymi przeze mnie zasadami.
                                                    Zgadzam się z pierwszymi 2 punktami tekstu, który napisał
                                                    Autor: wkalinowski, Data: 08.01.2005 20:03, a mianowicie
                                                    1.Uruchomienie i prowadzenie bezpiecznego forum jest możliwe, ale wymaga sporo
                                                    pracy.
                                                    2. Pracę tę powinien wykonać zarząd spółdzielni, bo za to mu płacimy.
                                                    Na temat pozostałych punktów nie będę się wypowiadać, bo dotyczą innych spraw.
                                                    Poza tym, staram się w miarę możliwości szukać nie tego, co nas dzieli, ale
                                                    tego, co nas łączy, choćby się to nie podobało p. Jarkowi G. czy niektórym
                                                    innym osobom.
                                                    Z dotychczasowej praktyki można wyciągnąć wniosek, że Zarząd nie chce listy
                                                    dyskusyjnej, jeśli nie będzie miał dodatkowego bodźca w tym kierunku. Trzeba
                                                    więc taki bodziec zastosować poprzez działalność prowadzoną zgodnie z
                                                    demokratycznymi zasadami obowiązującymi w Polsce, a w szczególności w SMBJARY.
                                                    Myślę, że powyższa wypowiedź, jako uzupełnienie wypowiedzi poprzednich,
                                                    przedstawia dostatecznie jasno moje poglądy na listę dyskusyjną SMBJARY.

    • zakuty.web Re: Konflikt na osiedlu Jary 22.12.04, 13:57
      ejo ziomale z północnej części Krsięstwa Ursynów! Dociagniecie z wątkiem do
      2000 postow przed Nowym Rokiem? 3mam za za was i zycze wesolych swiat, a w
      nowym roku mniej konfliktow w spoldzielni.
      • Gość: Jaromir Gazy Do YY(chyba kogoś z zarządu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 15:05
        Błyskawiczna i pokretna reakcja YY (chyba kogoś z zarządu lub jego gorącego
        zwolennika) świadczy o tym, że zarząd ani myśli przychylic się do pomysłu wielu
        spółdzielców.

        Ja oczywiście mam rózne mozliwości wypowiadania się, równiez na posiedzeniach
        rady nadzorczej, ale ostatnio sobie odpuszczam tą możliwość, bo większość
        członków tego organu woil słuchać naszego ukochanego prezesa niż np.mnie, bo co
        ja im mogę obiecać?. Poza tym wypowiedzi takich osobników jak ja wymagają
        trochę pracy szarych komórek, a tych jakoś większość członków rady nie chce
        nadwyrężać. Celuje w tym zwłaszcza pan T.J., który czeka zawsze na wypowiedź
        naszego znakomitego doktora, M. Nizielskiego i mówi, że jest tego samego zdania
        co jego przedmówca, czyli MN.

        Ale tu chodzi o innych członków spółdzielni, którzy praktycznie nie maja
        mozliwości wypowiadania sie na tematy spółdzielcze. Kiedyś była taka możliwość
        w Biuletynie, teraz zawładnął nim całkowicie zarząd i M. Nizielski i wolą tam
        puszczać dla siebie laurki niż dać sie wypowiedzieć szaremu spółdzielcy.

        No to panowie Anty-Jary Hyde Park - jak zjecie tę żabę? Czego się boicie?
        Wszak prawdziwa cnota krytyk się nie boi! A może wszyscy będą was chwalić pod
        niebiosy, wy będziecie udzielać niezwykle mądrych odpowiedzi(nawet na głupie
        pytania), zapanuje pełna demokracja i wtedy to ja wyjdę na głupa.
        • Gość: Jaromir Gazy Do Mieszkańca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 15:10
          Dziękuję za słowa do mnie skierowane. Też życzę wesołych Świąt i lepszych
          wiadomości w Nowym Roku - może to się spełni.
          Pisał będe nadal w miarę możliwości i czasu.
          • Gość: vv Re: Do Mieszkańca IP: *.chello.pl 22.12.04, 16:25
            Ostatnie posty to klasyczny Hyde Park, po co jeszcze jedna nowa strona.
            • Gość: mega Re: Do Mieszkańca- Gazego IP: *.acn.waw.pl 22.12.04, 18:53
              Przestań się pan ośmieszać panie Gazy...
              Przecież nawet dzieciak widzi, że pisze pan sam do siebie...
              B e z n a d z i e j n y
              przypadek
              s c h i z o f r e n i i....

              A teraz odpuść pan i Wesołych Świąt.
              Pomóż pan żonie w kuchni, idź pan opłatek kupić
              i choc na ten czas troche żółci upuść z organizmu,
              bo śmiertelne samozatrucie ci grozi. Z nienawiści i zawiści.
              • Gość: wr Re: Do Mieszkańca- Gazego IP: 62.233.204.* 22.12.04, 19:49
                Mega z takim tekstem poczekaj do północy w wigilie. To wtedy zwierzęta i inne
                bydełko przemawiają /piszą /ludzkim głosem.
                • krzysztof.pecul Re: Do Mieszkańca- Gazego i innych mieszkańców 22.12.04, 20:31
                  Za dwa dni Wigilia, a później Święta. Proponuję zawieszenie na ten czas naszych
                  spółdzielczych emocji (szczególnie tych negatywnych) i zajęcie się
                  przygotowaniami do Świąt, a później dobrym przeżywaniem Świąt, w miarę
                  możliwości w gronie rodziny i przyjaciół. Ja w każdym razie zawieszam swoją
                  działalność na tym forum do 27 grudnia 2004 r.
                  Chwała na wysokości Bogu, a na Ziemi pokój ludziom dobrej woli!!!
    • Gość: Małgorzata Goss Co zrobił odpowiedni zapis w statucie SM ? IP: *.chello.pl 29.12.04, 10:49
      NASZ DZIENNIK, środa, 29 grudnia 2004, Nr 304 (2103)

      Jak duża spółdzielnia mieszkaniowa w krótkim czasie znalazła się na granicy
      upadłości

      Spółdzielni Mieszkaniowej "Lubartów" w Lubartowie w Lubelskiem grozi upadłość,
      a kilku tysiącom mieszkań lokatorskich przejęcie przez nowego właściciela, a
      wszystko to za sprawą pomysłu zarządu SM, by zarobić na rynku kapitałowym. Do
      spółdzielni wkroczył prokurator i CBŚ. Mieszkańcy organizują się, aby zapobiec
      upadłości.

      - Co robi w statucie spółdzielni mieszkaniowej zapis o działalności na rynku
      kapitałowym? - dziwi się Jacek Tomasiak, przewodniczący Społecznego Komitetu
      Ratowania SM "Lubartów". W statucie wyraźnie przewidziano, że spółdzielnia może
      działać na rynku kapitałowym w celu uzyskania odsetek od pożyczek, wkładów
      oszczędnościowych, środków na rachunkach bankowych, obligacji, udziałów i akcji
      w spółkach prawa handlowego oraz innych papierów wartościowych. Jak doszło do
      tego, że sąd taki statut zarejestrował? Na to pytanie na razie nie ma
      odpowiedzi.

      Prezes spółdzielni utrzymuje, że właśnie na podstawie statutu Zebranie
      Przedstawicieli SM podjęło uchwałę (nr 7/2004 r.), w której upoważniło zarząd
      do zaciągnięcia kredytów... Jednak wspomniana uchwała nosi datę tegoroczną, zaś
      już jesienią ubiegłego roku zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Lubartów" wziął w
      Banku Zachodnim 2,5 mln zł kredytu, zastawiając jeden z należących do SM
      budynków i pawilony handlowe. Wygląda na to, że nie miał na to zgody właściwych
      organów spółdzielni. Co więcej, przy ostatniej nowelizacji Ustawy o
      spółdzielniach mieszkaniowych znacznie ograniczono możliwości zaciągania przez
      SM kredytów pod hipotekę na nieruchomościach. Majątek spółdzielni należy do jej
      członków. Ich odpowiedzialność za straty spółdzielni jest w razie likwidacji
      ograniczona do wysokości deklarowanych udziałów, a członek nie odpowiada
      bezpośrednio wobec wierzycieli za zobowiązania spółdzielni. Zastanawiające
      jest, jak doszło do tego, że zarząd "Lubartowa", mimo tych ograniczeń, uzyskał
      kredyt. Pieniądze, po zamianie na dolary amerykańskie, trafiły na szwajcarskie
      konta w Dresdner Bank z zamiarem zainwestowania w fundusze wysokiego ryzyka.
      Władze SM liczyły, że dzięki operacjom na rynku finansowym po roku zdołają nie
      tylko spłacić kredyt wraz z odsetkami (9 proc.), ale i sporo zarobić.

      Nic z tego jednak nie wyszło. Zarząd z bliżej nieznanych powodów nie uwzględnił
      w kalkulacjach tzw. ryzyka kursowego. Po roku okazało się, że nie tylko nie ma
      zarobku, ale i pieniędzy na spłatę pożyczki z odsetkami. Wprawdzie
      SM "zarobiła" na odsetkach ok. 0,5 mln zł, ale jeszcze więcej straciła z powodu
      spadku wartości dolara (z ok. 4 zł za 1 USD do nieco ponad 3 zł). Jesienią tego
      roku stało się oczywiste, że spółdzielnia nie ma z czego spłacić kredytu w
      Banku Zachodnim. Tymczasem bank - zgodnie z umową - zaczął naliczać karne
      odsetki. Ratując się przed utratą płynności finansowej, zarząd SM wziął kolejny
      kredyt - 900 tys. zł, tym razem w miejscowym Banku Spółdzielczym. Powolne
      rozkręcanie się machiny zadłużenia przerwało wkroczenie do spółdzielni
      prokuratora i Centralnego Biura Śledczego.

      Sprawa stała się głośna w mieście. W celu ratowania "Lubartowa" przed
      upadłością członkowie spółdzielni powołali komitet społeczny i zabrali się za
      wertowanie dokumentów. - W naszej spółdzielni prawo własności mieszkania
      posiadają najwyżej 3-4 rodziny w każdym bloku. Większość członków ma tylko
      lokatorskie prawo do lokalu - mówi Jacek Tomasiak.

      - Gdyby doszło do upadłości spółdzielni i jej likwidacji, lokatorzy staną się w
      świetle prawa najemcami, a nowy właściciel będzie mógł wywindować czynsze, żeby
      powetować sobie straty byłej spółdzielni - ostrzega.

      Rzeczywiście, taka sytuacja jest możliwa, o ile mieszkańcy nie wezmą spraw w
      swoje ręce. Jeśli natomiast będą aktywni, mogą skorzystać z art. 56 ustawy o
      spółdzielniach mieszkaniowych i złożyć do syndyka wniosek o przekształcenie
      lokatorskiego prawa do lokalu w prawo własnościowe lub nawet pełną własność,
      oczywiście za odpowiednią dopłatą. Zgodnie z nowym prawem upadłościowym z 2003
      r. syndyk jest zobowiązany zawrzeć taką umowę, co oznacza, że nie może
      traktować mieszkania jako części masy upadłościowej i sprzedać go osobom
      trzecim.

      Dzisiaj o godz. 17.00 w liceum ogólnokształcącym (ul. Chopina 6) komitet
      organizuje zebranie mieszkańców osiedla. - Zamierzamy wystąpić do regionalnego
      związku rewizyjnego o kontrolę SM "Lubartów" - zapowiada szef komitetu.

      W tym samym czasie prezes spółdzielni organizuje drugie, konkurencyjne
      spotkanie w Domu Kultury na drugim końcu miasta. Zamierza na nim wyjaśnić
      postępowanie zarządu.

      Prezes spółdzielni Władysław Bordzoł nie chciał z nami rozmawiać. Sekretarka
      poinformowała, że "prezes jest na urlopie, a wiceprezes gdzieś biega". Telefon
      domowy szefa SM milczał. Kilka minut później zadzwoniliśmy ponownie do
      spółdzielni. Tym razem uczynny pracownik poprosił wiceprezesa Andrzeja Siwka,
      który jednak nie chciał wypowiadać się na temat opisanej sprawy. Ku naszemu
      zdziwieniu zaproponował, że zaraz poprosi do telefonu prezesa, który - jak się
      okazało - wcale nie przebywa na urlopie. Bordzoł nie chciał jednak podejść do
      aparatu.
      • Gość: Tez Malgoska spadaj na forum Naszego Dziennika IP: *.netlandia.pl 02.01.05, 20:59
        • krzysztof.pecul Re: Malgoska, nie przejmuj się głupimi uwagami 07.01.05, 21:36
          Pani Małgosiu,
          Niech Pani nie przejmuje się głupimi uwagami, ale proszę dzielić się z nami
          ciekawymi wiadomościami, niezależnie od ich źródła.
          Z pozdrowieniami i nadzieją na pojawienie się Pani na naszym forum
          Krzysztof P.
    • Gość: gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 07.01.05, 15:33
      Oj chyba coś jest na rzeczy, skoro mieszkaniec( Gazy) tak się zdenerwował,
      Gdyby wynik (wyrok ) był po jego myśli zaraz pochwaliłby się tym na forum.
      • Gość: Leszek z Jarow Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 09.01.05, 02:42

        Kalinowski z "Kondominium" (dla niewtajemniczonych pracownik firmy zarzadzajacej
        tzw. wspolnotami) zainteresowany osobiscie aby bylo jak najmniej spoldzielni a
        jak najwiecej wspolnot ktore bedzie mozna doic.
        Gazy wraz z reszta gazow lepperoweskich walczac przed laty (ten watek z tego
        powodu powstal) z inwestycja przy Wiolinowej opoznil ja o dwa lata narazajac
        spoldzielnie i przyszlych mieszkancow na straty, przy ktorych zarzuty Gazego o
        nieprawidlowosci w pracy Zarzadu to dziecinada. Gazy. Prawda to czy falsz? Jasno
        odpowiedz.
        Budynki stoja a sprawa o uniewaznienie pozwolenia na budowe z 98 r dotarla w tym
        roku do NSA. Gazy, jaka korzysc mialaby wyniknac z tego destrrukcyjnego pieniactwa.
        Budynkow nikt nie zburzy. NSA odrzuci skarge jak wszystkie dotychczasowe
        instancje z Wojewoda na koncu, bo wszystko odbylo sie zgodnie z obowiazujacym
        prawem. Kalinowski. Moje pytania do gazow lepperowskich nie sa glupie. Najlepszy
        dowod, ze Gazy od przeszlo roku boi sie odpowiedziec ile lat, w ilu Zdradach
        bral diety. W przyjmowaniu ilu Zarzadow bral udzial i szybkim ich odwolywaniu.
        Gazy czy byl Zarzad w Jarach ktorego nie oskarzales o nieprawosci? Zastanow sie
        Kalinowski dlaczego Gazy nie odpowiada? Nie myla sie tylko ludzie co nic nie
        robia. Kolejne Zarzady nie byly absolutnie doskonale. Ale Gazy z ich bledow
        wyciaga wnioseki, ze to przekrety.
        Byli w Zarzadach (szesciu czy siedmiu za czasow jak Gazy bral diety) ludzie
        naprawde madrzy i kompetentni. Gazy caly czas ma prosta taktyke aby byc ciagle
        wybierany jak sam ja nazwal do Zdrady. Glosno krzyczec ze naokolo sa tylko
        zlodzieje.
        I sala (ZP) go znowu wybierze na czlonka Zdrady. I dietki leca. A moze w koncu
        zostanie Prezesem.
        Nie jestesmy tacy glupi. Gazy nigdy nie zostaniesz Prezesem!
        • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula i Leszka-Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 11:37
          Panie Krzysztofie,
          róznica miedzy nami polega na tym, że pan wierzy naiwnie w demokrację w naszej
          spółdzielni, ja nie.
          Demokracja w Jarach była potrzebna np. do przejęcia władzy przez pana R.
          Sołtysiaka. Natomiesta dla nas, spółdzielców, takowej już nie ma. Przecież to
          właśnie pan R. Sołtysiak powiedział publicznie na jednym z ZP, że on nie
          udostępni żadnych dokumentów, jeśli będą one przecie niemu. A że tak sie
          składa, że w każdej dziedzinie w spółdzielni jest źle, to nasz kochany prezes
          położył szlaban praktycznie na wszystko, czego nallepszym dowodem jest strach
          pracowników przed udzielaniem spółdzielcom nawet błachych informacji. W jednym
          z ostatnich postów opisałem, jak to pan prezes zakazywał panu Linowskiemu
          przyniesienia jednego z dokumentów na posiedzenie komisji technicznej.
          Ponieważ przy powstaniu forum dyskusyjnego Jarów zapewne pojawi się wiele
          wypowiedzi krytykujących naszego prezesa, dlatego żadne demokratyczne metody
          nie zmuszą go do uruchomienia takiego forum. Może się mylę ale nie sadzę. On
          naszą wolę przy poparciu wiekszości członków rady nadzorczej ma gdzieś.

        • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula i Leszka-Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 11:37
          Panie Krzysztofie,
          róznica miedzy nami polega na tym, że pan wierzy naiwnie w demokrację w naszej
          spółdzielni, ja nie.
          Demokracja w Jarach była potrzebna np. do przejęcia władzy przez pana R.
          Sołtysiaka. Natomiesta dla nas, spółdzielców, takowej już nie ma. Przecież to
          właśnie pan R. Sołtysiak powiedział publicznie na jednym z ZP, że on nie
          udostępni żadnych dokumentów, jeśli będą one przecie niemu. A że tak sie
          składa, że w każdej dziedzinie w spółdzielni jest źle, to nasz kochany prezes
          położył szlaban praktycznie na wszystko, czego nallepszym dowodem jest strach
          pracowników przed udzielaniem spółdzielcom nawet błachych informacji. W jednym
          z ostatnich postów opisałem, jak to pan prezes zakazywał panu Linowskiemu
          przyniesienia jednego z dokumentów na posiedzenie komisji technicznej.
          Ponieważ przy powstaniu forum dyskusyjnego Jarów zapewne pojawi się wiele
          wypowiedzi krytykujących naszego prezesa, dlatego żadne demokratyczne metody
          nie zmuszą go do uruchomienia takiego forum. Może się mylę ale nie sadzę. On
          naszą wolę przy poparciu wiekszości członków rady nadzorczej ma gdzieś.

          • Gość: Jaromir Gazy Do Leszka-Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 12:01
            Ponieważ w moim ostatnim poście brak kilku słow do Leszka-Goebbelsa, czynię to
            w tym poscie.
            Leszek-Goebbels niech wreszcie przy pomocy pracowników spółdzielni a zwłaszcza
            radców prawnych(np. Jacka Wierzbickiego - z nim trzeba uważać) oszacują
            spowodowane przeze mnie straty spółdzielni i skierują doniesienie do
            prokuratury. Przecież to na zarządzie spółdzielni ciąży ustawowy obowiązek
            dochodzenia roszczeń od sprawców szkody. Ja od dawna na to czekam, niech przy
            okazji niektóre osoby się ujawnią. To ostatni i przedostatni zarząd ponoszą
            odpowiedzialność za wielomilionowe straty poniesione przez SMB JARY w wyniku
            realizacji inwestycji KEN i rozpaczliwie szukają kozłów ofiarnych np. mnie ( w
            myśl starej reguły "łapać złodzieja"). Niestety, jestem jednak przekonany, że
            zarząd i jego pretorianie zdają sobie jednak sprawę z absurdalności puszczanych
            przez siebie anonimowo plotek i tego nie czynią.
            Tak więc Goebbelsie bredzisz! A ponadto UJAWNIJ SIĘ, BO JESTEŚ NIEWIARYGODNY!
          • krzysztof.pecul Re: A Pan czego chce, Jarku G.? 12.01.05, 20:58
            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
            > Panie Krzysztofie,
            > róznica miedzy nami polega na tym, że pan wierzy naiwnie w demokrację w
            >naszej spółdzielni, ja nie.
            Panie Jarku,
            Chcę na początek przedstawić forumowiczom, a Panu przypomnieć, drobne
            wydarzenie, jakie zdarzyło się tydzień temu, we srodę 5 stycznia 2005, na
            spotkaniu w lokalu SMBJARY kilkunastu spółdzielców. Wtedy to nie ja, ale inny
            Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno-technicznym,
            powiedział Panu przy świadkach, że jest Pan przeciwny wszystkim, którzy chcą
            zrobić coś konstruktywnego. Pana ostatnia wypowiedź może służyć za ilustrację i
            potwierdzenie tej tezy.
            Człowiek z takim doświadczeniem spółdzielczym, jak Pan, powinien wiedzieć, jak
            przeprowadzić taką sprawę, której Prezes jest przeciwny. Przecież Prezes nie
            jest władcą absolutnym, który decyduje, kiedy ma być demokracja, a kiedy nie.
            A Pan czego chce, Jarku G.? Co Pan ma zamiar zrobić pożytecznego dla
            Spółdzielni, poza narzekaniami i oskarżeniami, przeważnie ogólnikowymi i nieraz
            nieprawdziwymi?

            • mieszkanie.i.wspolnota Lewy do prawego 12.01.05, 22:02
              Pecul do Gazego:
              > Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno-
              > technicznym, powiedział Panu przy świadkach, że jest Pan przeciwny wszystkim,
              > którzy chcą zrobić coś konstruktywnego

              Panie Krzysztofie, tu nie wykształcenia trzeba, ale odrobiny logiki.
              Zrobić w spółdzielni coś konstruktywnego można tylko wtedy, kiedy:
              1) jest się we władzach;
              2) ma się w tych władzach głos znaczący, a nawet dominujący.
              Gazy spełnia pierwszy warunek, ale drugiego nie.
              Pozostają mu więc tylko dwie możliwości:
              1. doprowadzić do zmiany RZECZYWISTYCH władz spółdzielni na lepsze
              2. wytykać aktualnym władzom nieprawidłowości i przekręty.
              Z pierwszego zrezygnował, i słusznie, bo jego wielokrotne starania w tym
              względzie przyniosły skutki przeciwne do zamierzonych; kolejny prezes okazywał
              się jeszcze gorszy niż poprzedni.
              Drugie natomiast realizuje wcale udatnie, choćby na tym forum, gdzie w końcu po
              latach zaczyna kiełkować świadomość, że z tą budową na KEN jednak nie wszystko
              było w porządku.
              • krzysztof.pecul Re:Lewy do prawego a gdzie jest prawda?Do G. i K. 13.01.05, 21:51
                Mógłbym coś napisać na temat słabości Pana logiki, panie Witoldzie, ale wolę
                zająć się konkretami, w odpowiedzi na ostatnie listy J.Gazego, który porusza
                różne interesujące tematy. Jak już wiele razy pisałem, należy dążyć do prawdy,
                a nie powinno być naszym celem wzajemne kąsanie się poprzez złośliwości.
                Niestety, nie mam dzisiaj dużo czasu, pełną wypowiedź bedę musiał odłożyć na
                weekend.
                Dzisiaj chciałbym wyjaśnić, że ten
                > Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno-
                > technicznym, [który]powiedział Panu [Gazemu] przy świadkach, że jest Pan
                [Gazy] przeciwny wszystkim,
                > którzy chcą zrobić coś konstruktywnego
                to nie był p. Nizielski, nazywany przez p. Gazego wielokrotnie (m.in. na tym
                forum) oszustem względnie kłamcą, a nie będący Przedstawicielem (delegatem na
                ZP), ale p. J.C., który ma pewne wady i słabości (m.in., o ile się orientuję,
                nie lubi naszego forum), natomiast nie słyszałem, aby p. Gazy czy ktoś inny
                nazywał go publicznie oszustem.
                Zdaję sobie sprawę z tego, że przeciwnicy listy dyskusyjnej naszej Spółdzielni,
                gdy zabrakło im argumentów merytorycznych, sięgnęli do wypróbowanej
                metody "zagłuszarek" czyli, jak się obecnie mówi, spamu. Nie należy się tym
                zrażać.
    • Gość: TVN – SUPERWIZJER PAN na SPÓŁDZIELNI IP: *.chello.pl 09.01.05, 16:00
      Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam
      sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład
      olsztyńskiej spółdzielni "Pojezierze" pokazuje, jak wspólnota lokatorów
      zamieniła się w prywatny folwark, rządzony przez stojącego ponad prawem
      despotę.

      Emisja dziś, tj. 9 stycznia 2005, godzina: 22.15 w TVN
    • mieszkanie.i.wspolnota Folwark prezesa - TVN dziś 22.15 09.01.05, 21:50
      Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam
      sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład
      olsztyńskiej spółdzielni "Pojezierze" pokazuje, jak wspólnota lokatorów
      zamieniła się w prywatny folwark, rządzony przez stojącego ponad prawem
      despotę.

      Emisja dziś, tj. 9 stycznia 2005, godzina: 22.15 w TVN
      • krzysztof.pecul Re: Folwark prezesa - TVN 10.01.05, 20:56
        Panie Witoldzie,
        Na drugi raz niech Pan nas wcześniej zawiadamia o ciekawych audycjach
        telewizyjnych. Tak się np. złożyło, że przez całą niedzielę 9 stycznia do
        naszego forum nie zaglądałem i zapowiadaną przez Pana audycję w związku z tym
        przeoczyłem. Prawdopodobnie niektórzy inni forumowicze też obejrzeliby tę
        audycję, gdyby byli wcześnej zawiadomieni,
        Pozdrawiam. Krzysztof P.
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Folwark prezesa - TVN 10.01.05, 22:06
          Ma Pan rację, ale sam się o tym dowiedziałem późno, ok. 22.50, i natychmiast
          powtórzyłem na forum. Powtórzyłem za Gościem, który podpisał się jako
          SUPERWIZJER (to tytuł programu w TVN); jego wiadomość była na forum od 16.00.
          Mam nadzieję, że program będzie powtórzony, bo AFERA jest gigantyczna, pracuje
          nad tym Prokuratura Krajowa. Sprawa dotyczy wielkiej olsztyńskiej
          spółdzielni "Pojezierze".
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: Folwark, korekta, prośba do SUPERWIZJERA 10.01.05, 22:13
            Korekta: dowiedziałem się o 21.50.
            A przy okazji. Ten SUPERWIZJER dużo wiedział, zacytował in extenso tekst
            wprowadzenia do programu, który zaczął się o 22.15 - a jasnowidzem chyba nie
            jest. Więc może warto SUPERWIZJERA poprosić o szczegóły ?
            • Gość: SUPERWIZJER Re: Folwark, korekta, prośba do SUPERWIZJERA IP: *.chello.pl 11.01.05, 13:49
              PRESES Procyk i jego działalność jest znana w Olsztynie od wielu lat. Proszę
              sięgnąć do archiwum superwizjera:

              superwizjer.onet.pl/1164555,archiwum.html

              Ciekawe ile jeszcze lat będziemy czytać o wyczynach Procyka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka