Gość: ab Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.92.* 21.10.04, 14:16 Rada nadzorcza nie kontroluje nawet zwrotu kosztów za wymieniane okna.Kolejka po 20 proc.zwrot za koszty poniesione przez lokatora wydłużyła się o przeszło trzy lata.Krótka symulacja.500 000zł zwrot za okna dla 500 mieszkań,Dodamy następne 500 za kolejny rok to już 1000 mieszkań.Następne trzy lata za 300 000 / Rn obniżyła sumę/.Dzielimy ta sume przez 1000 i mamy 12oo mieszkań. Razem wg zarządu 2200 spóldzielczych mieszkań ma wymienione okna. Czyli połowa naszych zasobów. Gołym okiem bez kontroli finansowych operacji widać, że to bzdura. Wystarczy się przejść po osiedlu. Rada Nadzorca chyba siedzi w pomieszczeniach bez okien.Trzyletnia kolejka bezradna czeka na Godota. W innych spółdzielniach zwracają połowe kosztów i to razem z ceną za montaż. W innych spółdzielniach sa juz dawno po tej opłacalnej operacji to bez kolejki , ze środków remontowych i innych .Na ogół wszędzie zwracaja od ręki bo to fantastycznie się opłaca. Oszczędność energii po wymianie okien nowej generacji jest znaczna/czynsze/. A u nas i tu przekręt. A.B.mieszkanka z Pieciolini. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Pasożytowanie na sąsiadach 21.10.04, 21:01 Gość portalu: ab napisał(a): > Rada nadzorcza nie kontroluje nawet zwrotu kosztów za wymieniane okna. To źle. Ale jeszcze gorzej, że praktyka takich zwrotów w ogóle istnieje. To klasyczny przykład komunistycznego pasożytnictwa na sąsiadach. 2000 spółdzielców wymienia sobie okna po 3000 zł każdy = 6 000 000 zł. Komuna, przepraszam spółdzielnia uchwaliła dla każdego zwrot 25%, czyli 750 zł. Łaczna kwota zwrotów: 1 500 000 (słownie: półtora miliona). Te pieniądze zwraca spółdzielnia, czyli wszyscy członkowie (6000), powiedzmy że po równo, a więc każdy zapłacił za te okna 250 zł. Spółdzielca A, który wymienił okna, zarobił 500 zł. Spółdzielca B, który nie wymienił okien, stracił 250 zł. W praktyce ubożsi dopłacili bogatszym. Bo każdy by sobie wymienił okna - ale nie każdy ma 3 tysiące do wyłożenia. Tu mi ktoś zarzuca, że tępię spółdzielczość. To prawda. Nie toleruję pasożytnictwa, kryjącego się za dętymi spółdzielczymi ideami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Oszołomy miały rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 22:33 Dzisiaj w siedzibie KIBR odbyła się rozprawa przeciw biegłej badającej nasze sprawozdanie finansowe za rok 2002. Zainteresowanych odsyłam do postów w tej sprawie w okresie maj - czerwiec 2003 w tym wątku a to po to, żeby przpomnieli sobie co "mądre głowy" pisały w tej sprawie. Sąd dyscyplinarny KIBR nie tylko uznał zarzuty A. Rutkowskiej, S. Stawickiego, E. Gnycha i moje, ale dorzucił następne i uznał, że istotnie badanie sprawozdania finansowego SMB JARY za rok 2002 zostało przeprowadzone przez biegłą rewident niezgodnie z zasadami wykonywania zawodu i ustawą o rachunkowości i zakazał biegłej wykonywania zawodu przez okres jednego roku. Oczywiście, wyrok nie jest prawomocny(oskarżona biegła ma 2 tygodnie na odwołanie) ale jest bardzo mało prawdopodobne, żeby wobec ilości i wagi zarzutów wyrok mógł być inny. Okazuje sie teraz, że spółdzielnia była informowana przez KIBR o prowadzonym dochodzeniu i składała w związku z tym wyjaśnienia. Powiadomiona o terminie rozprawy, przysłała na nią swego przedstawiciela, który sądowi wręczył pismo, że "nie czuje się pokrzywdzoną". Pismo podpisali dwaj znakomici prezesi - R. Sołtysiak i G. Kretkiewicz. W moim odczuciu jest skandalem, że osoby zarządzające w naszym imieniu majątkiem spółdzielni mają gdzieś takie coś jak wiedzę na temat tego, czy sprawozdanie i opinia o nim z działalności kierowanej przez nich spółdzielni za rok 2002 są rzetelne czy nie! Dali tym samym jasno do zrozumienia, że głowy mają zaprzątnięte czymś innym. Dodam, że ten sam KIBR prowadzi podobne dochodzenie w stosunku do biegłej badającej sprawozdanie za rok 2003. Panowie prezesi nie nauczyli się niczego, bo znowu twierdzili, że wszystko jest w porządku, bo przecież napisała tak biegła, należy jej ufać itp. podobne brednie. Ciekawe, jakie teraz będa tego skutki. W moim odczuciu należy teraz wystąpić do firmy badającej sprawozdanie o zwrot zapłaty z odsetkami i chyba ponownie zlecić badanie, bo przecież było ono wykonane w sposób uragający przyjętym zasadom. Ciekawe, co na to pieski zarządowe i sam zarząd, który chyba nadal będzie szedł w zaparte. Co ciekawsze, w czasie przerwy na naradę sądu biegła twierdziła, że została przez spółdzielnię wprowadzona w błąd! Co na to członkowie rady nadzorczej z roku 2003, którzy głosowali za rekomendowaniem zebraniu przedstawicieli tego sprawozdania? Czy teraz przyznają się do swojej ignorancji i w związku z tym zrezygnują z członkostwa w radzie nadzorczej(oczywiście ci, którzy nadal w niej są). Moim zdaniem nie, bo szkoda im będzie utracić stołek i te kochane diety. Oczywiście znam już z góry wypowiedzi Leszków, megów itp. osobników zaprogramowanych przez najlepszy zarząd ze wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rm Re: Oszołomy miały rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:34 Kurde nie wiem co o tym myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Oszołomy miały rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 09:52 W nawiązaniu do postu rm proponuję zadać pytanie zarządowi i niektórym członkom rady nadzorczej, dlaczego wprowadzili w błąd przedstawicieli na ZP w dniu 14 czerwca 2003 apelując do nich o zatwierdzenie sprawozdania finansowego. To dzięki nim nie mamy teraz sprawozdania za 2002 rok, bilansu otwarcia 2003 i różne, bliżej nieokreślone jeszcze konsekwencje. A wniosek z tego taki, że nie należy ślepo wierzyć tzw. autorytetom tj. doktorom, prawnikom, biegłym itp., zawsze trzeba zachować trochę zdrowego rozsądku i przede wszystkim MYŚLEĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a.gal Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 22.10.04, 17:35 Szanowny Panie Witoldzie Kalinowski. Trochę więcej tolerancji. Mieszkańcy miast mogą wybrać sobie do mieszkania i spółdzielnie i wspólnoty. To wolny wybór . Sprawą przyszłości są spółki akcyjne gdzie akcją jest mieszkanie. Inną strona jest reżim prawny, który bez szwanku nie pozwala wyjść z ze spółdzielni .To należy zmienić .Najważniejsze jak zawsze jest otoczenie prawne ,gospodarcze i polityczne w którym dane instytucje działają. Samo tylko ujadanie przypomina komunę. Szanowny Panie Jarosławie Gazy Z dużym zadowoleniem przeczytałem Pana informacje o wygranej sprawie w Krajowej Izbie Biegłych Rewidentów spółdzielców SMB Jary .Krajowa Izba Biegłych Rewidentów to ważny samorząd gospodarczy niezależny w swoich działaniach nawet od ministra finansów. Ma obowiązek nakładania na członków KiBR kar dyscyplinarnych za naruszania prawa i norm wykonywania zawodu oraz etyki zawodowej. /Dziennik Ustaw1994 Nr 121 poz 592/. To lekcja dla tych , którzy sądzą, że sprawozdaniami finansowymi można manipulować. Temu wreszcie dość. Raport biegłego rewidenta jest przecież ważną wskazówką dla przedstawicieli przed podejmowaniem decyzji gospodarczych.. Jest również oceną kadr zatrudnianych i wybieranych ludzi w organizacji. Sporo Pan napisał w swojej wypowiedzi sporo, ale żadnych konkretów. Proszę podać do publicznej wiadomości postawione zarzuty do sprawozdania finansowego. To jest Pana obowiązek jako członka Rady Nadzorczej. Informacja pozwoli aktywnym członkom spółdzielni obronić przed zagrożeniami wspólny majątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do a.gal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 18:23 Szanowny Forumowiczu, cieszę się, że moje informacje jednak niektórych spółdzielców interesują i dają im troche do myslenia. Zdaję sobie sprawę, że jako członek rady nadzorczej jestem zobowiazany do informowania spółdzielców o wielu sprawach, w tym o wspomnianym wyroku. Mam świadomość tego, ze moja informacja była ogólna, ale wynika to z tego, że nikt z nas nie otrzymał do ręki tzw. aktu obwinienia przygotowanego przeciw biegłej badającej sprawozdanie finansowe za 2002 rok. Ponadto jak napisałem, wyrok nie jest prawomocny i teoretycznie wspomniana biegła może składać odwołanie choć nie wróżę jej sukcesu. Szczegółów aktu obwinienie nie mogę podać z tej prostej przyczyny, że choć był on odczytywany, to nie byłem w stanie tego zanotować. Być może, uczynił to ktoś z tzw. zainteresowanych, bo taki mieliśmy status. Oczywiście po wydaniu wyroku pytaliśmy o możliwość jego uzyskania wraz z uzasadnieniem, ale powiedziano nam, że ponieważ nie jesteśmy stroną, nie możemy go otrzymać. Z kolei jedna z osób zainteresowanych uzyskała poźniej informację, że jednak będzie to możliwe w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej, ale musi minąć dwutygodniowy okres na złożenie ewentualnego odwołania przez ukaraną biegłą. Tak więc musimy cierpliwie czekać, w międzyczasie zdobywamy informacje o skutkach tego orzeczena dla nas jako spółdzielców. Nie chcę odtwarzać z pamięci niektórych zarzutów aby nie dać swoim przeciwnikom argumentu, że kłamię przy jakimś mimowolnym przeinaczeniu. Ale chyba się nie pomylę, że głównymi zarzutami było sporządzenie aneksu do opinii po przyjęciu sprawozdania finansowego przez przedstawicieli w pierwszej części ZP, brak jasnego stanowiska w sprawie przekroczenia wydatków funduszu remontowego i brak powtórnego badania rachunku przepływów piniężnych. Myślę również, że spółdzielnia po otrzymaniu powiadomienia o tym wyroku wystąpi jednak do KIBR z wnioskiem o przesłanie go, bo trudno sobie wyobrazić, że ponownie skompromituje się wyrażając tym samym kolejny raz swoje desinteressement. Oczywiście są inne organy i instytucje, które naszym zdaniem ten wyrok z KIBR zapewne uzyskają, ale to trochę potrwa. Tu mogę tylko poinformować, że na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej wystąpię z wnioskiem o zwrócenie się spółdzielni do KIBR o wyrok i następnie rozpatrzenie go przez radę nadzorczą. Oczywiście za wynik moich zabiegów nie ręczę ze względu na obecny skład tego organu. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Konflikt na osiedlu Jary 22.10.04, 19:45 Gość portalu: a.gal napisał(a): > Szanowny Panie Witoldzie Kalinowski. > Trochę więcej tolerancji. Mieszkańcy miast mogą wybrać sobie do mieszkania i > spółdzielnie i wspólnoty. Szanowny Panie a.gal, Tolerancyjny to ja jestem, ale nie dla tych, którzy pasą się za moje pieniądze. Rozumiem, że jest Pan jednym z owych spółdzielców A, którzy zafundowali sobie okna, i którym spółdzielcy B dopłacili do tych okien. Ja jestem spółdzielcą B. Czy byłby Pan łaskaw oddać mi 250 zł, które do Pana dołożyłem? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Pasożytowanie na sąsiadach 22.10.04, 20:06 mieszkanie.i.wspolnota napisał: > Gość portalu: a.gal napisał(a): > > Szanowny Panie Witoldzie Kalinowski. > > Trochę więcej tolerancji. Mieszkańcy miast mogą wybrać sobie do mieszkani > a i > > spółdzielnie i wspólnoty. > > Szanowny Panie a.gal, > Tolerancyjny to ja jestem, ale nie dla tych, którzy pasą się za moje pieniądze. > Rozumiem, że jest Pan jednym z owych spółdzielców A, którzy zafundowali sobie > okna, i którym spółdzielcy B dopłacili do tych okien. Ja jestem spółdzielcą B. > Czy byłby Pan łaskaw oddać mi 250 zł, które do Pana dołożyłem? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 21:33 Gość: Jaromir Gazy napisał 21.10.2004 "Okazuje sie teraz, że spółdzielnia była informowana przez KIBR o prowadzonym dochodzeniu i składała w związku z tym wyjaśnienia. Powiadomiona o terminie rozprawy, przysłała na nią swego przedstawiciela, który sądowi wręczył pismo, że "nie czuje się pokrzywdzoną". Pismo podpisali dwaj znakomici prezesi - R. Sołtysiak i G. Kretkiewicz. W moim odczuciu jest skandalem, że osoby zarządzające w naszym imieniu majątkiem spółdzielni mają gdzieś takie coś jak wiedzę na temat tego, czy sprawozdanie i opinia o nim z działalności kierowanej przez nich spółdzielni za rok 2002 są rzetelne czy nie! Dali tym samym jasno do zrozumienia, że głowy mają zaprzątnięte czymś innym. Dodam, że ten sam KIBR prowadzi podobne dochodzenie w stosunku do biegłej badającej sprawozdanie za rok 2003. Panowie prezesi nie nauczyli się niczego, bo znowu twierdzili, że wszystko jest w porządku, bo przecież napisała tak biegła, należy jej ufać itp. podobne brednie." Jak już wielokrotnie na tym forum pisałem, powinniśmy dążyć do Prawdy, także do prawdy o stanie i metodach badania naszych finansów. Dlatego solidaryzuję się z postulatem, aby Spółdzielnia wystąpiła do KIBR o odpis postanowienia w sprawie postępowania wobec biegłej, a Rada Nadzorcza (przede wszystkim Komisja Rewizyjna) przedyskutowały i oceniły pismo, jakie w tej sprawie wysłali do KIBR "dwaj znakomici prezesi - R. Sołtysiak i G. Kretkiewicz". Zgadzam się, że powinniśmy samodzielnie myśleć, a nie ślepo wierzyć autorytetom. W szczególności nie należy ślepo wierzyć J.Gazemu, ale zawsze dążyć do Prawdy. Nie zapomniałem o tym, że J.Gazy jest winien udzielenia odpowiedzialnych odpowiedzi i wyjaśnień na pytania, postawione w ostatnich tygodniach przeze mnie na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 21:59 Panie Krzysztofie, niech Pan mnie na litość boską nie doprowadza do szaleńczego śmiechu! Co ja mam znowu Panu wyjaśniać? A czep Pan się innych członków rady, zwłaszcza jej Komisji Rewizyjnej. Najbliższe posiedzenie już w poniedziałek o godzinie 18- tej w siedzibie spółdzielni przy Surowieckiego 12. Co do Prawdy, która Pan wyznaje, to nie podejmuję dyskusji, bo jak się przekonałem, jest ona względna i szkoda czasu i klawiatury. Ja natomiast czekam na rozwinięcie przez Pana trzeciego członu wyznawanych zasad tj. Skuteczności o ile dobrze pamiętam. Z pożytkiem dla nas wszystkich, chętnie od Pana przejmę trochę wiedzy w tej materii. Wierzyć mi Pan nie musi, wolny wybór. Zarząd przekonuje do swoich racji skuteczniej ode mnie, ale do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 22:06 krzysztof.pecul napisał: > solidaryzuję się z postulatem, aby Spółdzielnia wystąpiła do KIBR o odpis > postanowienia w sprawie postępowania wobec biegłej, a Rada Nadzorcza (przede > wszystkim Komisja Rewizyjna) przedyskutowały i oceniły pismo, jakie w tej > sprawie wysłali do KIBR. Miło, że się Pan solidaryzuje, ale dlaczego właściwie nie wystąpi Pan sam o ten odpis? Czyżby tak szanowane przez Pana prawo spółdzielcze nie pozwalało zwykłemu spóldzielcy zapoznać się z tak ważnymi dla niego dokumentami? > Nie zapomniałem o tym, że J.Gazy jest winien udzielenia > odpowiedzialnych odpowiedzi i wyjaśnień na pytania, postawione w ostatnich > tygodniach przeze mnie na tym forum. Gazy nie lubi doktorów; mimo to wystąpię jako doktor - filozofii - z niezłym wykształceniem logicznym, i powiem ex cathaedra tak: Gazy nic nie jest Panu tutaj winien, bo to jest forum całkowicie dobrowolnych wypowiedzi, i nikt nie ma obowiązku odpowiadania na pytania, bez względu na to, czy były to pytania głupie, czy bardzo mądre. > "dwaj znakomici prezesi - R.Sołtysiak i G. Kretkiewicz". > Zgadzam się, że powinniśmy samodzielnie myśleć, a nie ślepo wierzyć > autorytetom. W szczególności nie należy ślepo wierzyć J.Gazemu, ale zawsze > dążyć do Prawdy. Panie Krzysztofie, dla kogo właściwie Pan pracuje? Zgodnie z tym, co napisałem wyżej, nie musi Pan odpowiadać. Tym bardziej, że pytanie wydaje się retoryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 23:15 Panie Witoldzie, Pracuję dla Prawdy i naszego wspólnego Dobra. Po to mamy władze Spółdzielni, aby nas reprezentowały na zewnątrz, a w szczególności oszczędzały nam i zewnętrznym osobom prawnym czasu i fatygi związanych z występowaniem przez każdego z nas na zewnątrz z różnymi sprawami. Zresztą z listu Gazego wynika, że dane informacje będą dostępne nie wcześniej, niż po uprawomocnieniu się postanowień. Obowiązkiem Rady Nadzorczej jest nadzorowanie i kontrolowanie Zarządu. Gazy jest nie tylko mnie ale i innym winien moralnie wyjaśnienia swoich wypowiedzi, w szczególności udzielenia odpowiedzi na moje pytania, jeżeli chce być traktowany jako poważny partner do dyskusji, a uniknąć utraty zaufania i kompromitacji. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 22.10.04, 23:54 Panie Witoldzie, Powinienem uzupełnić swój ostatni list. Powinien Pan się trochę więcej zastanawiać nad tym, co Pan pisze, szczególnie, jeśli podkreśla Pan swój doktorat z filozofii, swoje wykształcenie logiczne i występuje Pan ex cathedra. W ostatnim Pana liście nie było widać Pana wykształcenia logicznego, jeśli nie potrafił Pan przeanalizować logicznie mojego listu. Wyrażenie "nasi znakomici prezesi" skopiowałem z pozostałym tekstem z listu Gazego i wcale z niego nie wynika, że uważam naszych prezesów za znakomitych. Zresztą na ostatnim Zebraniu Przedstawicieli głosowałem przeciwko przyjęciu sprawozdania Zarządu (głosowanie było jawne). A co Pan miał na myśli pisząc, że Pana pytanie do mnie "Dla kogo Pan pracuje?" wydaje się Panu retoryczne? Chcę traktować Pana poważnie i dlatego mam prawo moralne domagać się od Pana, żeby Pan traktował poważnie mnie i samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 23.10.04, 00:26 krzysztof.pecul napisał: > A co Pan miał na myśli pisząc, że Pana pytanie do mnie "Dla kogo Pan > pracuje?" wydaje się Panu retoryczne? Miałem na myśli to, że zajmuje się Pan szukaniem dziur w całym, zamiast sprawami rzeczywiście ważnymi i bolesnymi dla sześciu tysięcy rodzin. To nie Gazy się kompromituje - jak Pan był łaskaw napisać w poprzednim liście - ale Pan próbuje kompromitować i dezawuować Gazego. A skutek - niezależnie od pańskich intencji, niewątpliwie szlachetnych - jest taki, że nikt już nie pamięta, o co naprawdę chodzi. A tymczasem głupki, marnotrawcy i złodzieje siedzą w ciepłym kącie i zacierają rączki z radości. I to dla nich Pan pracuje: bezwiednie, nieumyślnie - ale to żadne usprawiedliwienie Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Poznajmy prawdę o naszych finansach 23.10.04, 00:11 krzysztof.pecul napisał: > Po to mamy władze Spółdzielni, > aby nas reprezentowały na zewnątrz No i nie wstyd Panu pisać takie komunały? Nawet dziecko wie, że tak powinno być - ALE NIE JEST. > Gazy jest nie tylko mnie ale i innym winien moralnie wyjaśnienia swoich > wypowiedzi Może i jest winien, ale nie tu, tylko - jako członek RN - na jakimś rzeczywiście publicznie dostępnym forum, zwłaszcza w biuletynie Spółdzielni. Mam jednak dziwne wrażenie, że ani Gazy, ani Pan, ani tysiące inyych członków spółdzielni nie mają żadnej szansy, aby się w tym biuletynie wypowiedzieć - mimo że wszyscy za jego wydawanie płacimy. Być może Gazy powinien w tej sytuacji zrezygnować z udziału w RN (bo co to za władza, która nawet wypowiedzieć się nie może?) - ale wtedy byłby jeszcze mniej skuteczny niż dotychczas. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pasożytowanie na sąsiadach 22.10.04, 22:55 Panie Witoldzie, Znowu chyba się Panu zdarzyło jakieś "potknięcie techniczne", bo wysłał Pan dwa listy (stosuję się tu do Pana życzenia, aby pisać "list", a nie "post") pod różnymi tytułami, ale praktycznie o identycznej treści. Co do tematu przedstawionego jako "Pasożytowanie na sąsiadach", to chciałbym zwrócić uwagę, że było to niejeden raz dyskutowane na Radzie Nadzorczej, a nawet na Zebraniu Przedstawicieli. Wobec tego szkoda mi czasu, aby się nad tym tu rozwodzić. Przyjęty przez większość pogląd polega z grubsza na tym, że sąsiad A z Pana przykładu (który wymienił okna), oszczędza ciepło (za które jak dotąd wszyscy jednakowo płacimy), a może nawet ogrzewa także sąsiada B (który nie wymienił, a płaci za ciepło od m. kw. tyle samo, co sąsiad A ). W tej sytuacji to raczej sąsiad B prowadzi "Pasożytowanie na sąsiadach". Szczegółowych wyjaśnień w tej sprawie mogę Panu udzielić osobiście. Sam też chętnie poznałbym Pana poglądy na różne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Pasożytowanie na sąsiadach 22.10.04, 23:54 krzysztof.pecul napisał: > Panie Witoldzie, > Znowu chyba się Panu zdarzyło jakieś "potknięcie techniczne", bo wysłał Pan > dwa listy (stosuję się tu do Pana życzenia, aby pisać "list", a nie "post") > pod różnymi tytułami, ale praktycznie o identycznej treści. Nic mi się nie zdarzyło, celowo wysłałem dwa razy pod różnymi tytułami, żeby więcej ludzi przeczytało, bo mam nieskromne wrażenie, że napisałem rzecz ważną i dającą do myślenia. > Przyjęty przez większość pogląd polega z grubsza na tym, że > sąsiad A z Pana przykładu (który wymienił okna), oszczędza ciepło Rozumiem, że jest to pogląd większości, ale czy również pański? Jeżeli tak, to jest Pan w błędzie. Sąsiad A niczego nie oszczędza, bo przy zamkniętych oknach ma w mieszkaniu temperaturę ponad 25 stopni - tak jak ja, mimo że okien nie wymieniłem - więc otwiera okna na oścież, żeby trochę odetchnąć i grzyb z mieszkania przegonić. Mógłby przykręcić zawór grzejnika, ale (po pierwsze) boi się kręcić, bo mu stary, zmurszały zawór w rękach zostanie; u mnie wymienili dopiero w tym roku. Ale ja i teraz nie zakręcę, bo po co? Pańscy idole, Sołtysiak z Kretkiewiczem, zapomnieli o urządzeniach pomiarowych, więc czy przykręcam, czy nie, i tak zapłacę za cudzą (sąsiadów) rozrzutność lub lekkomyślność. Ale co ja tu o Sołtysiaku, Kretkiewiczu i innych przypadkowych ludziach? Płacić za cudzą wygodę i cudzą głupotę - to istota spółdzielczego, komunistycznego ładu, który tak się Panu podoba. A mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pasożytowanie na sąsiadach 23.10.04, 00:34 Panie Witoldzie, Gdyby Pan poczekał 5 minut z wysłaniem ostatniego listu, byłby Pan wiedział, że Sołtysiak i Kretkiewicz nie są dla mnie żadnymi idolami. Na temat ciepła i jego transportu wiem chyba sporo więcej od Pana, ale, jak napisałem, szkoda mi czasu na wyjaśnianie tego na tym forum, lepiej jest to wyjaśnić w bezpośredniej rozmowie. Termorenowacja była (i w pewnym stopniu jest do dzisiaj) prowadzona u nas w sposób łagodnie mówiąc daleki od optymalnego, co wielokrotnie publicznie stwierdzałem. W szczególności zawory powinny być już dawno wymienione we wszystkich domach, a w kazdym razie w domach docieplonych, przed albo bezpośrednio po dociepleniu. W moim domu wymieniono zawory w niecały rok po dociepleniu (też co najmniej o rok za późno). Ja mam temperaturę na pewno mniejszą niż 25 stopni, grzyba nie mam i nigdy nie miałem. Jak mi jest za ciepło, to przykręcam zawór. Jak mi jest za duszno, to otwieram okno. Tak powinien robić każdy kulturalny i odpowiedzialny lokator. Mam nadzieję, że u nas ich nie brakuje. Czyżby Pan do takich ludzi nie należał? Jak Pan może mi insynuować, że mi się podoba komunistyczny ład? Nigdy nie byłem w PZPR, współpracuję z Kościołem na Ursynowie od początku istnienia naszej parafii, a do NSZZ "Solidarność" należę od 1980 r. do dzisiaj. Spółdzielni ani źle zaprojektowanych domów, w których mieszkamy, nie wybieraliśmy. Teraz powinniśmy wykorzystać nasze możliwości, aby nam się w nich żyło jak najlepiej. W szczególności powinniśmy dążyć do wprowadzenia indywidualnego rozliczania ciepła w poszczególnych domach, a później w poszczególnych mieszkaniach. Gdyby dom, w którym Pan mieszka, należał do jednodomowej wspólnoty, byłyby te same problemy z ciepłem i jego rozliczaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Pasożytowanie na sąsiadach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 07:33 Witold, od dawna niczym sie tak znakomicie nie ubawiłem jak Twoją polemiką z naszym kochanym panem Krzysiem. Ja też doszedłem do wniosku, że pan Krzysztof znakomicie pracuje na rzecz zarządu i to zupełnie za frajer jak mówia nasze pociechy. To jest prawdziwa ideowość! Pan Krzysztof nie kryje sie z tym, że jest zwolennikiem kompromisów za wszelka cenę. I dlatego jak zarząd chce nas skubnąc np na milion, nasz kolega ochoczo zaakceptuje w ramach kompromisu skromne 750 tysięcy. Co do jego wiedzy na temat ciepła i jego transportu, to do tej pory pamietam jego wykład na jednym z posiedzeń rady nadzorczej, gdy siegnął az do ruchów cząstek. Co do indywidualnego rozliczania budynków bardzo ciekaw jestem co teraz zaproponuje w sytuacji, jak każdy budynek ma inną grubość izolacji termicznej. A to jest ostatni pomysł naszego światłego zarządu i jego wiernych sług wśród spółdzielców. Ciekaw jestem, jaka to nowa teoria powstanie w głowach panów Nizielskiego i Pecula, naszych największych speców od ciepła. No i nadal czekam na informacje, czego to konkretnie oczekuje pan Krzysio ode mnie, może się zastanowie i coś mu odpowiem żeby dyskusja o pierdołach toczyła się wartko w tym wątku, bo inne sprawy to przecież przysłowiowy pryszcz. Choćby ostatnie życzenie zarządu, aby indeksować im wynagrodzenie każdego roku o wskaźnik inflacji!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sp. Re: Pasożytowanie na sąsiadach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 17:33 Pozdrawiamy wszystkich z Forum i czekamy na konkrety dotyczące miłej biegłej rewidentki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak Oszołomy miały rację ! ! ! IP: *.chello.pl 23.10.04, 21:16 Gość portalu: sp. napisał(a): > ... czekamy na konkrety dotyczące miłej biegłej rewidentki. Wyczerpującą odpowiedź dał pan Jaromir Gazy w poście z dnia 21.10.2004. Mnie zaś ciekawi jak zareaguje nasza rada nadzorcza. Czy i kiedy poinformuje spółdzielców, że są okłamywani od wielu lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIESZKANKA Re: Oszołomy miały rację ! ! ! IP: *.acn.waw.pl 23.10.04, 21:38 Przeraziła mnie informacja podana przez p. Gazego. Jest to już druga sprawa wygrana przez grupke naszych członków, do których nabieram coraz więcej szacunku za ich determinację w dażeniu do PRAWDY, o której tak chętnie pisze p. Pecul. Oby nie było tak, że również sprawy zgłoszone do prokuratury znajdą pokrycie w faktach. Z tego co tu czytam p. Pecul bardzo chce wierzyć w swoją prawdę i jest nieobiektywny. Zastrzegam, że nie jestem p. Gazym, ale nie mam ochoty się ujawniać. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Jakie kto ma życzenia? 23.10.04, 20:50 Panie Jarku, Ciekawe, kiedy i w jaki sposób dowiedział się Pan, że nastąpiło "ostatnie życzenie zarządu, aby indeksować im wynagrodzenie każdego roku > o wskaźnik inflacji!!!!!!!!!!!!!!!!!"? Jeszcze w piątek wieczorem nic Pan o tym nam nie przekazywał. Może tę wiadomość przekazano Panu (ciekawe, w jaki sposób) w nocy z piątku na sobotę? A może Pan wiedział o tym dawniej, ale pan Krzysztof przeszkadzał Panu (ciekawe, w jaki sposób) w przekazaniu tej wiadomości forumowiczom? A najprawdopodobniej uznał Pan za ważniejsze pisanie różnych bzdur na mój temat niż ustosunkowanie się do jakiegoś prawdziwego problemu. Czy Pan ma odwagę wypowiedzieć swoją opinię na temat tego życzenia zarządu? Ja taką odwagę mam. Jestem przeciwny spełnieniu tego życzenia. A do Pana mam takie życzenia, aby odpowiadał Pan na pytania i aby Pana wypowiedzi były zgodne z prawdą. Tylko tyle i aż tyle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Jakie kto ma życzenia? IP: *.aster.pl 23.10.04, 20:58 Za dużo Pan wymaga od Gazego.Puszcza gazy i bąki jakie chce i kiedy chce. Tak jak jego koles Wituś vel PYCKAL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Jakie kto ma życzenia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 22:06 Panowie Pecul i mr, coraz bardziej podziwiam waszą pomysłowość i spostrzeżenia. Na wstępie informuję pana Krzysia, że nikt niczego w nocy z piątku na sobotę mi nie przekazywał, że tej informacji nie trzymałem bardzo długo w głębokiej tajemnicy aby tylko go dręczyć głupstwami podczas gdy ważne sprawy odkładam na bok i że nie daję panu Krzysiowi okazji do zajęcia pryncypialnego stanowiska. Ale dzięki za próbkę fantazji, bo ponownie serdecznie się ubawiłem przypuszczeniami pana Krzysia. A fakty przedstawiają się następująco: Bodajże w czwartek odebrałem w spółdzielni materiały na kolejne posiedzenie rady nadzorczej. Moją winą jest, że nie od razu zajrzałem do środka, co dostałem w kopercie, bo miałem inne ważniejsze sprawy na głowie(w moim oczywiście odczuciu, pan Krzysio może sądzić inaczej). Kopertę otworzyłem właśnie dzisiaj rano i znalazłem w niej między innymi kilka stron zatytułowanych Regulamin Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej"Jary" sporządzony w Warszawie w październiku 2004. Zagłębiłem się w lekturę tego dokumentu i w par. 2 ust.6 znalazłem takie sformułowanie: "Rada Nadzorcza ustala wynagrodzenie członków Zarządu. Wynagrodzenie podlega indeksacji na dzień 01 stycznia każdego roku według wskaźnika inflacji rok do roku, ogłaszanego przez GUS". Kto sporządził ten dokument, tego nie wiem, bo nie jest podpisany, ale ma go zatwierdzić ewentualnie rada nadzorcza. Nie wiem, czy inni członkowie rady też takie coś dostali, może ktoś chce mnie wpuścic w maliny - tego nie wiem. Dlatego też na razie nie będę się wypowiadał na ten temat - może niepotrzebnie zrobiłem szum. W każdym razie dzisiaj cały dzień zastanawiałem się, czy członkowie naszej spółdzielni zatrudnieni w różnych instytucjach, renciści oraz emeryci też z dniem 1 stycznia każdego roku mają indeksowane swoje wynagrodzenia, renty i emerytury o wskaźnik inflacji podawany przez GUS. Oczekuję na jakieś informacje na forum, bo naprawdę tego nie wiem. A do mr: zadaj sobie trudu i przeprowadź prywatne śledztwo w spółdzielni kto puścił powyższe gazy i bąki i daj znać innym na forum. Zarówno ja jak i inni będziemy ci niezmiernie wdzięczni. Miłej zabawy panowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rm Re: Jakie kto ma życzenia? IP: 62.233.204.* 23.10.04, 22:27 Panie Pecul. Pieprzy Pan jak potłuczony. Niech Pan nie wyjeżdża z kościołem, Solidarnością itp. Tak tylko po raz kolejny się Pan ośmiesza. A propo dawno nie powoływał się Pan na swojego guru wodomierza Nizielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard PUBLIKUJMY DOBRE WZORY - WZÓR nr 1. IP: *.chello.pl 23.10.04, 22:28 Spółdzielnia Perspektywa w Łomży oszczędza na zarządzie by inwestować. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Perspektywa" w Łomży obniżył sobie i swojemu zastępcy pobory. Wniosek prezesa w tej sprawie- i jednocześnie zmniejszenia etatowego zarządu z trzech do dwóch osób- pozytywnie rozpatrzyła rada nadzorcza spółdzielni. Da to, według prezesa Zbigniewa Lipskiego około 50 tys. zł oszczędności rocznie, które będą mogły być przeznaczone na inwestycje. "Perspektywa" sukcesywnie zmniejsza koszty funkcjonowania poprzez cięcia etatowe- obecnie pracuje tu o 1/3 mniej pracowników niż kilka lat temu, zaś od nowego roku ma być mniej jeszcze o dwie osoby. Te oszczędności i stałe zmniejszanie zadłużenia mieszkańców wobec spółdzielni (w tej chwili wynosi ono już tylko około 280 tys. zł) pozwoliły na zamrożenie czynszów co najmniej na najbliższy rok- poinformowały władze spółdzielni. cz., 21 października 2004, godz. 15:33 wiadomość pochodzi ze strony: www.radio.bialystok.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omega Ważne !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 07:08 Jestem praktykiem spółdzielczym.SMB Jary znam również "od środka" ,lecz nie jestem jej członkiem. Jako osoba żywo zainteresowana tym , co się dzieje w spółdzielniach ursynowskich (innych też) wchodzę często na to forum , by dowiedzieć się co się dzieje w tej największej naszej (ursynowskiej) spółdzielni. Od pewnego czasu śledzę codziennie korespondencję na forum. Ponieważ w tej chwili pojawiły się dwa istotne wątki dyskusji postanowiłam wypowiedzeć się , gdyż jak mi się zdaje , posiadam stosowną wiedzę w tym zakresie . 1/ Sprawa biegłego rewidenta. Dobrze się stało, że zaskarżyliście poczynania biegłego , ponieważ to są częste praktyki (jeżeli nie nagminne) , że przedstawia się w raporcie sytuację finansową spółdzielni w oderwaniu od rzeczywistych wyników. Skąd to się bierze ? Otóż zanim biegły ostatecznie sporządzi raport spotyka się z zarządem i tam powstają ustalenia , co ma się znaleźć w takim raporcie. O nieprawidłowościach Zarząd jest informowany , ale już nikt inny. I tu jest pies pogrzebany. Raport został zaskarżony przez członków spółdzielni , a nie przez zarząd. Zarząd ustalił z biegłym , co ma być w raporcie. Czy można się dziwić , że złożyli oświadczenie iż nie czują się pokrzywdzeni? Przecież wyjaśnienie tej sprawy nie leżało w interesie zarządu. A co do samych biegłych , to przytoczę wypowiedź mojej koleżanki ze studiów , obecnie pracownika jednego z ministerstw i jednocześnie biegłego rewidenta. Rozmowa miała miejsce w czasie , gdy biegły rewident badając bilans spółdzielni mieszkaniowej , w której pracowałam , sporządził raport rozmijający się z prawdą . Również opinia , którą wydał nie odpowiadała prawdzie . I cóż usłyszałam w odpowiedzi na pytanie , czy biegły tak może (oczywiście wiedząc , że nie może). Odpowiedź brzmiała - a czy sądzisz, że biegły , który napisze prawdę znajdzie w następnym roku bilanse do badania? Takie informacje rozchodzą się szybko. I dodała , że jej pensja ministerialna starcza na drobne wydatki , a przez cały rok żyje z tego , co zarobiła na badaniu bilansów. Nic dodać, nic ująć. 2/ Sprawa wynagrodzenia zarządu. Podejrzewam , że to zarząd wystąpił z propozycją corocznej waloryzacji wynagrodzeń o wskaźnik inflacji . Jest to nic innego jak podwyżki wynagrodzeń (z urzędu) w oderwaniu od wyników pracy. Wiadomo, że zarząd jest oceniany wg ostrzejszych kryteriów , niż pracownicy . Aby częściowo ubezwłasnowolnić radę nadzorczą (w przyszłości) zarząd wpadł na taki pomysł, że niezależnie od oceny ich pracy przez radę , podwyżka będzie się im należeć, bo tak jest w regulaminie. W przypadku jakichkolwiek sporów w tej materii , po zatwierdzeniu takiej propozycji , racja zawsze będzie po stronie zarządu . Myślę , że rada przemyśli , czy przystać na taką propozycję. W wielu , nawet bogatych instytucjach , dawno już nie stosuje się zasady , że podwyżki są należne bez względu na wyniki. W obecnej, trudnej sytuacji w wielu firmach , nawet w banku centralnym , nie ma takich podwyżek wynagrodzeń od kilku lat. Otrzymują je najwybitniejsi. Czyżby Zarząd BMB Jary do takich się zaliczał. Na koniec odsyłam do ciekawej informacji jaka ukazała sie na forum SM Przy Metrze kilka dni temu, która dotyczy wynagrodzeń tamtejszego zarządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zgrywus Zatkało Pana? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 15:36 Panie Pecul, coś Pan tak nagle zamilkł? Dowal Pan wreszcie skutecznie Gazemu że się nie loguje, że ma siwe włosy itp. Czekam na pańskie niezwykle interesujące przemyślenia, bo jest wreszcie o czym myśleć i pisać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subjekt Re: Zatkało Pana? IP: 217.153.130.* 24.10.04, 17:19 odczep sie Pan. To pisze ja,ale sie nie ujawmię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Zatkało Pana? IP: *.aster.pl 24.10.04, 17:40 Gazy,taki z ciebie zgrywus jak z koziej d... trąba. Rozdwoiłeś się ? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Ważne !!! 24.10.04, 20:51 Ważne jest, aby internet wykorzystywać do rzeczowej dyskusji, a nie do jałowych złośliwych czy bezsensownych odzywek. Brawo Pani Omega (choć byłoby jescze lepiej, gdyby się Pani zalogowała). Inni powinni brać z Pani przykład!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dowcipniś Re: Ważne !!! IP: *.chello.pl 24.10.04, 22:26 krzysztof.pecul napisał: > Brawo Pani Omega (choć byłoby jescze > lepiej, gdyby się Pani rozebrała). Inni powinni brać z Pani przykład!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniołek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 21:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Konflikt na osiedlu Jary i egoistyczne interesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:21 W.Kalinowski napisał: 4. W Condominium (przez C) istotnie pracuję, ale zarządcą nie jestem i nie zamierzam być. Może dlatego, że nie lubię być wyrzucany na zbity pysk, nawet jeśli jest powód. Prezesi też tego nie lubią - i dlatego są prezesami. Ale mnie jakoś nikt prezesury w spółdzielni nie proponuje. Trafiony zatopiony. Praca w Condominium zajmujacego sie za pieniadze zarzadzaniem wpolnotami wyjasnia Pana zacietrzewienie w walce ze spoldzielniami. Im wiecej naiwnych klientow tym Wam lepiej. Jasne. Pochwalic Pana musze jednak za odwage i przyznanie sie. Jeszcze zeby tak lepperowskie gazy przyznaly sie do swoich interesow powodujacych zaciekla wieloletnia dekstrukcje w Jarach bylaby pelnia szczescia i jasna sytuacja. Ale Gazy i tak prezesem nie zostana nigdy. PS. Panie Witoldzie. Obok nas jest mala spoldzielnia KJN. Czynsz z metra jest wyzszy niz w Jarach. Co Pan na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Egoistyczne interesy - ale kogo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 17:28 Droga Basiu, a do jakich to interesów mam się według ciebie przyznać? Dlaczego nie apelujesz o to do poprzednich prezesów i obecnych? Czyżby naprawdę nic Ci nie było wiadomo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Egoistyczne interesy - ale kogo? IP: *.aster.pl 25.10.04, 17:37 Umiem sam się bronić.A nie nikt się za mnie nie podaje.Tchórze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Egoistyczne interesy - ale kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:48 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Droga Basiu, > a do jakich to interesów mam się według ciebie przyznać? > Dlaczego nie apelujesz o to do poprzednich prezesów i obecnych? Czyżby naprawdę > nic Ci nie było wiadomo? Lepperowskie gazy. Placimy mniej niz nasi sasiedzi z sbm Konski Jar-Nutki. Mnie to wystarczy. Jakie Ty krecisz interesy oprocz doli za Zdrade od kilkunastu lat? Moze Twoj dom byl w pierwszej kolejnosci ocieplony, moze klatka odswierzona i chodnik wyremontowany poza kolejnoscia? Nie wiem. Moze marzysz o stolku Prezesa? Moze znajomkow firmy podstawiasz Jarom. Nie jestem sledcza. To nie moja natura. Ale notorycznego destrukta nie chce miec za Prezesa w spoldzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość interesy - ale kogo? - Misia Gogo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 01:05 mówi się: czyje? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Rada Nadzorcza 28.10.2004 godz. 18 26.10.04, 18:43 Zauważyłem na tablicy ogłoszeń w Spółdzielni (I piętro), że 28.10.2004 godz. 18 ma być Rada Nadzorcza (plenum). Przewidziany jest punkt odnośnie wymiany okien i jej refundacji. Przewidziany jest także punkt odnośnie regulaminu zarządu (więc prawdopodobnie także waloryzacji jego uposażeń). Każdy członek SMB JARY może być obecny na plenum RN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: Rada Nadzorcza 28.10.2004 godz. 18 IP: *.chello.pl 09.11.04, 12:55 Ten gość podpisujący się pod postem o FAMIE ($) to nie ja z poprzednich postów ($). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizio Policja w spółdzielni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 13:51 Podobno policję wezwał wczoraj Nizielski bo nie daje sobie rady z innym członkiem Małeckim. Chyba policja powinna otworzyć w spółdzielni filię, bo będzie jeszcze wielokrotnie potrzebna jak twierdzą wtajemniczeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 13:18 Do niecodziennych spięć i wydarzeń dochodzi pomiędzy nowymi spółdzielcami przy KEN,a starymi z osiedla Jary.Parkingi dalej jak na wstępie nierozwiązane.Wyrasta podejrzliwość wobec nieuzasadnianych kosztów.Brak klaronych informacji.Ci nowi uważają, że nie należą do SMB Jary tylko do ulicy KEN zakończonej supemarketer HIT.Sprawami spółdzielni matki Jary nie są wcale zainteresowani.Ci starzy czują sie coraz bardziej wykiszkowani.Zapłacili tym nowym i za projekty, ustalenia, zarządanie, nadzór.Ponosili koszty w sądach.Wykonawcę jakby coś się zawaliło nic by nie obchodziło.Budynki tych nowych wykończone pięć razy lepiej niz tych starych po modernizacji. Zazdroszczą tym nowym m.in.balkonów.I co z tego maja ci starzy ? Jak na razie same straty.Wyrasta na rak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Rak zawisci i glupota IP: *.netlandia.pl 29.10.04, 00:12 rak napisal: Ci starzy czują sie coraz bardziej wykiszkowani. Zapłacili tym nowym i za projekty, ustalenia, zarządanie, nadzór.Ponosili koszty w sądach Ani grosika nie zaplaciliscie. To klamstwo. Wszystko my zaplacilismy poprzez EDBUD. Koszty w sadach to oplata za glupote i pieniactwo i nalezy zaplacic. Ale to byl wybor oszolomow. Klamstwem sa jakiekolwiek straty tzw. starych. To tylko zolc zawisci kaze plesc takie glupoty. Starzy mogli kupic miejsca garazowe i mieszkania po znizkowej cenie. Darmowe zupy juz sie dawno skonczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi 29.10.04, 01:28 Gość portalu: Nowy napisał(a): Wszystko my zaplacilismy poprzez EDBUD. Prawda, że zapłaciliście, ale nieprawda, że POPRZEZ Edbud. Zapłaciliście po prostu Edbudowi. A Edbud nie był właścicielem wszystkiego. Jedną trzecią ceny każdego mieszkania stanowiła cena gruntu. Ten grunt był nasz, Spółdzielni JARY (prawo użytkowania wieczystego), cytuję z dawniejszego postu: "Aktem notarialnym z 12 lutego 2001 r., podpisanym w kancelarii Janusza Marmaja w Warszawie - Repertorium A 1121/2001 - Gmina Warszawa-Ursynów oddała Spółdzielni JARY w użytkowanie wieczyste (na 99 lat) grunty w rejonie KEN- Surowieckiego-Romera, łącznie 218244 m.kw., w tym działki określane dziś jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". Od tego momentu Spółdzielnia może swobodnie rozporządzać swoim prawem użytkowania wieczystego, np. SPRZEDAWAĆ je developerom albo nabywcom mieszkań na tym terenie. Podkreślam: SPRZEDAWAĆ - za taką cenę, jaką można na rynku uzyskać. W 2001 r. można było w tym rejonie uzyskać równowartość 260 dolarów za metr kwadratowy gruntu. I tyle - razem ok. 12 mln złotych - zapłaciliście za grunt Edbudowi. Z pewnością nie można powiedzieć, że wy, "nowi", nas okradliście. Z taką samą pewnością można jednak stwierdzić, że my, "starzy", zostaliśmy okradzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 10:16 Słyszalem że na posiedzeniu Rady,doszło do rękoczynów. O co poszło? I kto w ten sposób "wymieniał" poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 11:03 ciekawe, kurde ! odezwij się Pan, panie Pecul; tylko bez referatów na temat Dobra, Piękna i Prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 11:08 Gość portalu: mr napisał(a): > Słyszalem że na posiedzeniu Rady,doszło do rękoczynów. O co poszło? I kto w > ten sposób "wymieniał" poglądy? jeszcze raz: odezwij się Pan, panie Pecul, byłeś Pan tam? i czy to Pan komuś mordę obiłeś, czy Panu obili? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Rak ... Nie zapłaciliście właścicielowi IP: *.chello.pl 29.10.04, 11:45 Panie Pecul, zawsze pisze pan teksty prawdziwe i wyważone, jak było coś ciekawego na Radzie to niech pan opisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oczekujacy Panie Pecul, czekamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 12:25 Napisz pan wreszcie prawde i tylko prawde co bylo wczoraj na radzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Rak ...czy to prawda? IP: *.chello.pl 29.10.04, 14:10 Panie Pecul, czy to prawda że podczas przerwy posiedzenia Rady postacie Gnych i Małecki odtańczyli i wykrzyczeli indiański taniec wojenny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw Re: Rak ...czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:19 Jedni pisza tu o powaznych sprawach, inni o jakiś idiotyzmach jak tańce wolenne.Ktoś sieje tu dywersje. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Rak ...czy to prawda? 31.10.04, 12:25 Gość portalu: aw napisał(a): > Jedni pisza tu o powaznych sprawach, inni o jakiś idiotyzmach jak tańce > wolenne.Ktoś sieje tu dywersje. Ktoś? To chyba oczywiste: dywersję sieją ci, którzy piszą o sprawach poważnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NOWY Cytujesz a nie rozumiesz albo mataczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 17:16 Jary zdecydowaly sie na ta inwestycje oklo 97r. Teren nalezal go Gminy. Byl jej wlasnoscia. Rada Gminy podjela uchwale o stworzeniu z KEN "marszalkowskiej" Ursynowa. Gmina przyobiecala Jarom wieczysta dzierzawe pod warunkiem wybudowania mieszkaniowki. Jary zlecily wykonanie projektu bez zalatwionego do konca prawa wlasnosci majac w/w obietnice Gminy. Projekt uzyskal pozwolenie na budowe. Nieomal dwa lata rozne oszolomstwo usilowalo zablokowac rozpczecie budowy. Jary nie bedac przygotowane do prowadzenia takiej inwestycji poszukiwaly tzw. Inwestora Zastepczego. Trwalo to prawie dwa lata. W ostatniej chwili aby nie stracic pieniedzy wlozonych w projekt i jego przygotowanie (okolo 1mln). zl zdecydowaly sie na EDBUD. Gdyby Jary nie zdecydowaly sie na ta inwestycje nie mogly sprzedac terenu bo to byl teren Gminy. Gmina po cenach komercyjnych sprzedalaby to jakiemus deweloperowi. Gmina odstapila na bardzo preferencyjnyc warunkach (ustawa) teren na inwestycje Jarow jak Jary wystapily o pozwolenie na bdowe i uzyskaly to pozwolenie. Ciagle piszesz o sprzedarzy "Niderlandow" wprowadzajac czlonkow spoldzielni w blad. Gdyby Jary weszly w posiadanie tego terenun na preferencyjnych warunkach a potem po cenach komercyjnych sprzedaly go bylby to przekret za ktory napewno Zarzad poszedlb do pudla !!! Ustawa stworzyla spoldzielniomn wladajacym terenem uzyskanie tego terenu na bardzo preferencyjnych warunkach ale na potrzeby wlasne !!! WIEC NIE MATACZ I NIE KLAM pracowniku Condominium! A placic to pracilismy Jarom!! Wiec znowu klamiesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Re: Cytujesz a nie rozumiesz albo mataczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 17:27 Powyzszy list jest adresowany do Kalinowskiego z Condominium zarzadzajacym wspolnotami. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Cytujesz a nie rozumiesz albo mataczysz 01.11.04, 00:00 Gość portalu: NOWY napisał: > Jary zdecydowaly sie na ta inwestycje oklo 97r. ... (następuje długi opis > wydarzeń poprzedzających inwestycję Wiolinowa-KEN) Ta prehistoria nie ma już żadnego znaczenia. Liczą się podpisane ostatecznie dokumenty: 1. Umowa notarialna między Gminą Warszawa-Ursynów i SMB Jary, podpisana 12 lutego 2001 przed notariuszem Januszem Marmajem (kancelaria w Warszawie, ul.Chmielna 9) - Repertorium A nr 1121/2001 - oddająca Spółdzielni w użytkowanie wieczyste na 99 lat 21 działek o łącznej powierzchni 218244 m.kw., w tym działki określane później jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". W tej umowie NIE MA ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ CO DO WARUNKÓW DALSZEJ SPRZEDAŻY PRAWA UŻYTKOWANIA WIECZYSTEGO przez SMB Jary (i nie może być takich zastrzeżeń, bo byłoby to sprzeczne z przepisami Kodeksu cywilnego, np. z art.140). 2. Umowa nr 1/2001 z 28 maja 2001 "o zastępstwo inwestycyjne, powiernictwo, finansowanie i realizację inwestycji pod nazwą: Zespół budynków mieszkalno- usługowych położonych w gminie Warszawa-Ursynów przy al. Komisji Edukacji Narodowej i ul. Wiolinowej" - zawarta między SMB "JARY" (Wojciech Baran, Andrzej Cichocki, Jerzy Biernat) i PDB "EDBUD" Sp. z o.o. (Edward Mazur, Edward Gierwiałło). 3. Aneks z 8 sierpnia 2001 do umowy wymienionej w punkcie 2. > W ostatniej chwili aby nie stracic pieniedzy wlozonych w projekt i jego > przygotowanie (okolo 1mln). zl zdecydowaly sie na EDBUD. Gdyby Jary nie > zdecydowaly się na ta inwestycje nie mogly sprzedac terenu bo to byl teren > Gminy. Gmina po cenach komercyjnych sprzedalaby to jakiemus deweloperowi. Bardzo ciekawe, tylko zupełnie nieprawdziwe. W "ostatniej chwili", kiedy to JARY "zdecydowały się na EDBUD" (28.05.2001, data umowy) - Gmina nie miała już nic do gadania w sprawach sprzedaży tego terenu, a ściślej: sprzedaży prawa wieczystego użytkowania. Wcześniej bowiem, 12 lutego 2001 lutego sprzedała to prawo Spółdzielni JARY (por. ww. dokumenty). Od tego momentu wyłącznym dysponentem prawa wieczystego użytkowania tego terenu była Spółdzielnia JARY i tylko ona mogła to prawo sprzedawać: komu chciała, jak chciała i za taką cenę, jaką zdołałaby wytargować. Pozwolenie na budowę - rzecz sama w sobie bardzo ważna - nie ma w sensie prawnym nic wspólnego ze sprzedażą prawa własności czy prawa użytkowania wieczystego. > A placic to pracilismy Jarom [a nie EDBUD-owi, przyp. wk]!! Wiec znowu > klamiesz! Rzeczywiście skłamałem - formalnie. Bo formalnie wpłacaliście na konto Spółdzielni JARY. Jednak ostatecznym odbiorcą i WYŁĄCZNYM dysponentem pieniędzy wpłacanych na to konto był EDBUD, a to na mocy wspomnianej wyżej umowy i aneksu. Pierwotnie, w umowie (par.4 ust.1) ustalono, że pieniądze ze specjalnego subkonta Spółdzielni będą AUTOMATYCZNIE przekazywane EDBUD-owi. Potem, w aneksie, słowo "automatycznie" zastąpiono zwrotem "na podstawie stałej dyspozycji przelewu". Prawdopodobnie autorzy tej zmiany kombinowali, że co głupsi spółdzielcy i nabywcy mieszkań nie rozumieją, co naprawdę oznacza "stała dyspozycja przelewu" - i, jak widać na przykładzie NOWEGO, kombinowali trafnie. Ujednolicony na podstawie umowy (par.4 ust.1) i aneksu (par.1 ust.3) zapis w sprawie adresata i dysponenta wszelkich wpłat związanych z inwestycją Wiolinowa- KEN brzmi: „1. Spółdzielnia utworzy w banku PEKAO S.A. odrębne konto bankowe względnie odrębne subkonto, wyłącznie dla obsługi zadania inwestycyjnego objętego umową. Na to kont (subkonto) wpłacać będą wkład budowlany członkowie Spółdzielni oraz osoby, o których mowa w par.3 ust.2 (członkowie in spe), którzy zawarli umowy o budowę lokalu i z tych środków EDBUD pokrywać będzie koszty prowadzonej inwestycji, w tym również swoje wynagrodzenia. Środki gromadzone na koncie (subkoncie) Spółdzielni, o których mowa w zdaniu pierwszym, będą przekazywane na podstawie stałej dyspozycji przelewu na konto bankowe EDBUD-u Nr 12401125- 30116601-2700-411112-001-0000 umiejscowione w PEKAO S.A. IX Oddział w Warszawie. 2. Wynagrodzenie EDBUD-u stanowić będzie różnica pomiędzy wartością wybudowanych i sprzedanych powierzchni, a kosztami EDBUD-u oraz wartością przekazanych spółdzielni lokali, o których mowa w par.5 ust.10.” Czyli: EDBUD BIERZE WSZYSTKO, CO WPŁACILI NABYWCY LOKALI – ALBO JAKO SWOJE KOSZTY, ALBO JAKO SWOJE WYNAGRODZENIE. Spółdzielnia nie dostaje nic - z wyjątkiem zwrotu nakładów poniesionych na przygotowanie inwestycji (par.3 ust.8) , a także 750 m.kw. w lokalach i paru innych świadczeń rzeczowych (par.5). Wartość tych świadczeń i lokali dzisiejszy Zarząd Spółdzielni ocenia na 4,3 mln zł (wg ustnego oświadczenia prezesa Kretkiewicza). Trudno to sprawdzić, bo Zarząd nie przedstawił publicznie wyników finansowych realizacji inwestycji. Zakładając, że informacja przekazana przez p. Kretkiewicza jest ścisła, Spółdzielnia odzyskała 4,3 mln złotych z 12 milionów, które prezesi B., B. i C. podarowali EDBUD-owi – bo właśnie 12 milionów warte było prawo wieczystego użytkowania terenu Wiolinowa-KEN. Od strony prawnej trudno cokolwiek zarzucić nabywcom lokali i EDBUD-owi. Były wszak spisane umowy – i zostały one wykonane. Podziwiać można jedynie hojność prezesów B., B. i C. wobec EDBUD-u; obawiam się, że przyczyny tej hojności pozostaną już na zawsze słodką tajemnicą tych panów. Nie chciałbym jednak, aby podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw. Pasażu Wiolinowa. P.S. Osobliwością umowy EDBUD – JARY z 28 maja 2001 jest zapis w par.8 ust.7: „7. Postanowienia zawarte w niniejszym tekście mają charakter poufny i mogą być rozpowszechniane tylko za pisemną zgodą Stron”. Czyli: wara ci, nygusie! - przy czym przez "nygusa" należy rozumieć sześć tysięcy członków Spółdzielni, którym wydawało się, że mają prawo wiedzieć, w jaki sposób Zarząd dysponuje ich majątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rak 2 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 157.25.88.* 29.10.04, 12:59 Charakterystyczne dla naszej spółdzielni jest to, ze spośród 80 przedstawicieli osiedla prawie każdy czuje się na siłach zarządzać osiedlem. Prawie każdy przedstawiciel czuje się prezesem tuż o krok. I to jest wielkim kapitałem osiedla Jary. Kapitałem też są budynki wolnostojące, pawilony handlowe itp.. Prezesi natomiast widząc tłum potencjalnych prezesów czują, że są na chwilę i chcą jak każdy zarobić. Najważniejsze jednak dla nich jest zadanie by być prezesem jak najdłużej ; Co należy zrobić ? To wyciszyć tłum potencjalnych prezesów. Każdy ma tu swojej metody;. jeden się kłania, drugi gada, ten trzeci czasem zalewa robaka z przedstawicielem. Gdyby któryś z przedstawicieli zaparkował przed spółdzielnią wagon złota i powiedział; Za to wybudujemy szpital , za to biurowiec bo to się opłaca, za to zmodernizujemy infrastrukturę. Co by robił zarząd prezesów? Każdy z nas zna odpowiedzieć; NIE . NIE NADA. I w gębę. Mogę się założyć z każdym o to, że najważniejszym tematem jest to jak opylić tereny za friko. Friko oznacza za darmo tylko dla spółdzielców. Przepis znany. Podpisać inwestycje, koniecznie mieszkaniowo - spółdzielczą bez zysku dla reszty .Zysk wiadomo powszechnie, jak rozpędzić kosztami. Gazeta wyborcza codziennie drukuje adresy firm które dostarczają rachunki za tzw koszty specjalne. Z watem i bez watu. Specjaliści od kosztów. Do usług tylko dla zarządów bez spółdzielców. A konflikt parkingowy, a konflikt finansowy to zadania dla prezesów czysto technologiczne. Być prezesem to znaczy uspokoić bałwanów, oszołomów, chorych, dociekliwych, frajerów. Co należy zrobić? Wykolegować kolegów. Nie dać się kontrolować. To jest dopiero coś. Zagospodarować tak tereny by ta reszta nic z tego nie miała. Trudna robota. Szmal /duży /nam się za to należy..Chytruskom, Liskom. Barankom. Wilczkom. Hienom........... Kto tu rządzi ? Proszę o rozmowę... , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oczekujący Do raka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:06 Raku, masz rację, ale ponieważ do tej pory żadnemu prezesowi w naszej spółdzielni nie spadł włos z głowy, obecni próbują powtórzyć osiagniecia swoich poprzedników i planuja np. Wiolinowy Pasaż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Do raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 14:48 podobno Nizielski i jakiś Młodzian z Rady dali sobie po razie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Do raka IP: *.chello.pl 29.10.04, 15:14 To było podobno kilka dni wcześniej. Wczoraj podobno jakiś młodzian z Rady i Gnych rozrabiali. Poczekajmy co napisze zawsze prawdomówny pan Pecul. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Do raka IP: *.chello.pl 29.10.04, 17:09 Jak pan Pecul nie chce przekazać informacji, to może Gazy coś napisze,tylko, że on napisze same kłamstwa.Jak ćwierkają wróbelki to nie chodziło o p. przewodniczącego, tylko o tego młodziana z Rady i Gnycha, to podobno oni narozrabiali na ostatniej Radzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ##### Re: Do raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 17:13 Niestety, prawdą jest że to Nizielski zaatakował w poniedziałek Małeckiego i uderzył go pierwszy. Ale członkowie rady milczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zośka Re: Do raka IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 15:34 Niemozliwe - Nizielski oberwał po pysku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Do raka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 15:44 Podobno odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Do raka IP: *.chello.pl 29.10.04, 15:48 Nie! podobno było odwrotnie, ale kto zna prawdę? Może pan pecul opisze wszystko prawdziwie. Panie Pecul czekamy z niecierpliwością na wiadomości od pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zośka Re: Do K. PECULA IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 16:43 Nie wierzę, przewodniczący Rady? Chyba śnię. P. Pecul napisz Pan co naprawdę widziałeś. Tylko na litość nie dodawaj swoich komentarzy usprawiedliwaijących tego człowieka, jeżeli to prawda. Bo takiego zachowania nic nie jest w stanie usprawiedliwić,chyba, że młodość ale wszak On ma siwe włosy na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Parasolka Re: Do K. PECULA IP: *.chello.pl 29.10.04, 18:07 Siwy też może być młody. Proszę nie czepiać się siwych ani łysych. Panie Krzysztofie, proszę nie dać się sprowokować. Najlepiej, jak tym razem nie będzie brał udziału w tej aferze zegarkowej. Na koniec nie było by wiadomo czy to Panu ukradli zegarek, czy to Pan ukradł zegarek. PS. Parasolka - by nikt się nie domyślił, że jestem mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Parasol Re: Do K. PECULA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 18:22 A co ma pisać Pecul, jak nie widział tej zadymy pomiędzy Nizielskim i Małeckim. Dlatego chocby chciał, to nie moze dac się sprowokować! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: Do K. PECULA IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 18:32 a pogonić tę Radę w cholerę. To wstyd, zeby członkowie rady tłukli sie na pięści - chyba niektórym puszczają nerwy, skoro biorą w górę emocje i idą w ruch pięści. Miałem Nizielskiego za bardziej zrównoważonego człowieka, chociaż może nie do końca - bo parę razy juz się obrażał i np. wychodził z Zp chociaż był przewodniczącym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyyyy Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 20:53 Ja bym tak Nizielskiego nie potępiał, chociaż rozpoczął bijatykę. Podobno został wyprowadzony z równowagi zachowaniem tego Małeckiego. Czasmi trudno zapanowac nad emocjami. Niech przeprosi publicznie Małeckiego i będzie po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Co było na Radzie Nadzorczej i przed Radą? 29.10.04, 21:41 Pochlebia mi, że istnieje zapotrzebowanie na moją relację z tego, co było na Radzie Nadzorczej. Jednak chcę zauważyć, że nie podejmowałem się obowiązków sprawozdawcy z posiedzeń RN. Nie jestem także członkiem RN. Na posiedzenie RN z 28.X. mógł przyjść każdy spółdzielca. Ja tam byłem w charakterze zwykłego spółdzielcy i nie brałem udziału nawet w dyskusji słownej ani tym bardziej w dyskusji "rękoczynowej", której to dyskusji "rękoczynowej" na posiedzeniu RN zresztą nie było. Mam wątpliwości, czy należy upubliczniać wszystkie nieporozumienia, jakie ewentualnie miały miejsce między działaczami spółdzielczymi. Mogę napisać tyle, że na atmosferze posiedzenia RN zaciążyły zadrażnienia, jakie miały miejsce wcześniej i że podczas posiedzenia niektórzy członkowie RN i goście za mało panowali nad emocjami. W końcu posiedzenie RN zostało zamknięte przed wyczerpaniem wszystkich punktów porządku obrad. Mam nadzieję, że przez czas Święta Zmarłych emocje ostygną i członkowie RN nabiorą właściwego dystansu do emocjonalnych zadrażnień. Większą wiedzę o tym, co działo się wcześniej (np. na komisjach poprzedzających posiedzenie RN) i na czym polegają ewentualne nieporozumienia, mają członkowie RN, m.in. J.Gazy, który był na posiedzeniu 28.X, a zapewne uczestniczył w niektórych poprzedzających to posiedzenie komisjach (ja nie uczestniczyłem) i więcej rozmawiał z członkami RN, niż ja . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvvvvv Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 29.10.04, 21:45 To ten Małecki powinien przeprosić wszystkich członków Rady i obecnych gości za swoje zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyyyy Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 21:54 O ile dobrze zrozumiałem www, to ponieważ Małecki może i źle się zachowywał, powinien dostać w twarz od Nizielskiego. Czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobre sobie Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 23:52 Małecki, przeproś przewodniczacego rady, pana doktora Nizielskiego, że cię uderzył w twarz. On jest władzą a ty kim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^^^^^^ Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 29.10.04, 23:59 Wymierzanie kar cielesnych członkom rady nadzorczej należy jasno określić w Statucie SMB Jary. O niestatutowym zachowaniu dobrze by było poinformować spółdzielców, niech wiedzą kogo wybrali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v v Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 30.10.04, 10:45 jak to szybko roznoszą się plotki i nieprawdziwe wieści.Kto powiedział,że Niezielski uderzył w twarz Małedkiego? Jutro dowiemy się ,że połamał mu ręce,nogi, i odciął mu coś ważnego.A może dać temu spokój,ijeżeli coś tam zaiskrzyło to niech załatwią to między sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyyy Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.10.04, 15:36 vv chciałby, zeby ostatnie informacje o skandalicznych wyczynach doktora Nizielskiego były plotką i żeby o wszystkim zapomniec. Ale objawy bezczelnosci i bandytyzmu należy tępic z całą surowością. To już nie jest prywatna sprawa dwóch członków rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Re: Do wszystkich xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.acn.waw.pl 30.10.04, 16:11 Chcę poinformować wszystkich Państwa, że młody człowiek o nazwisku Małecki obraził przedtem niezwykle łagodną i uczciwą panią Halinę Łagowską. Wrzeszczał na zebraniu - milcz! Obrażał wszystkich poza panem Gazym i Gnychem. Wiem, ze to ich człowiek. Jedno jest pewne: Małecki to cham, bezczelny cham z tupetem, który powinien zapłacic za wszystkie zniewagi pod adresem wybranych PRZEZ NAS członków Rady. Współczuję panom Nizielskiemu i Kościelakowi, a nade wszystko - kobiecie, która mogłaby być MATKĄ tego jarowego bejsbolisty rodem z trybun "kibiców" . Panie Małecki! Za wszystko przyjdzie zapłacić NAJWYŻSZĄ CENĘ! Pod sąD!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Mlode lepperowskie gazy w jarach? IP: *.netlandia.pl 31.10.04, 01:45 Obilo mi sie o uszy ze Malecki to bojowkarz lepperowskich gazow. Tyle sie4 dzieje a nasz falszywy mentor Gazy podwinal ogon pod siebie i nie chce abysmy byli poinformowani o "zyciu" Zdrady jak on to zwykl mawiac. Panie Gazy. A gdzie ta Pana troska o sasiadow. My chcemy byc bpoinformowani !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Stary Goebells w Jarach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 11:35 Mnie nie obiło sie o uszy ale wręcz jestem pewien, że Goebells z jarów jes przydupasem zarządu, do tego jeszcze bezdennie ograniczonym. Zarząd do swoich bojówek winien wybierać nieco bardziej rozgarniętych, no bo z jednej strony Goebells zarzuca mi kłamstwa, z drugiej strony domaga się ode mnie relacji, jak przebiegało zajście pomiędzy przewodniczącym naszej znakomitej rady, doktorem M. Nizielskim i jakimś tam R. Małeckim. Byłem świadkiem tego zdarzenia, ale na razie wolę czytać na forum relacje i komentarze różnych "świadków", którzy na własne oczy tego nie widzieli, ale mają do spełnienia określone zadanie tj. robienie spółdzielcom wody w mózgu. A do informowania o życiu spółdzielni jest np. biuletyn SMB JARY, zaprzyjaźniona gazetka Janusza Połcia czy też pozostali członkowie rady. Chyba są gramotni. Tak więć Goebellsie na razie nie spełnię twojego życzenia. Owocnych przemyśleń i nowych teorii kim tu w Jarach dowodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Kto napisze o mordobiciu? 31.10.04, 12:45 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał: > Byłem świadkiem tego zdarzenia, ale na razie wolę czytać na forum relacje i > komentarze różnych "świadków", którzy na własne oczy tego nie widzieli, ale > mają do spełnienia określone zadanie tj. robienie spółdzielcom wody w mózgu. > A do informowania o życiu spółdzielni jest np. biuletyn SMB JARY, > zaprzyjaźniona gazetka Janusza Połcia czy też pozostali członkowie rady. > Chyba są gramotni. No właśnie. Może jakiś artykulik sponsorowany. Tym razem nie będę wymawiał, że to za moje (nasze) pieniądze - bo chętnie bym poczytał, a i inni, jak sądzę, chętnie by poczytali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spóldzielca Coś o spółdzielczości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 16:24 Podaję ostatni wpis do wątku "Połeć broni spółdzielczej mafii", wiele mówi o tym, co sie dzieje również w naszej spółdzielni i skąd się to bierze. A ostatnie wydarzenia w naszej spółdzielni mają jakiś związek z podaną diagnozą. "Re: Połeć broni spółdzielczej mafii Autor: Gość: ZET IP: *.chello.pl Data: 31.10.2004 13:49 Bardzo interesujący wątek- w którym patologie życia społecznego przeniesione zostały do skali mikro- do miejsca zamieszkania. To o czym pisze np. Wyżyniak czy Anty- to naprawdę skandal.. Ale dla wielu z nas łatwiej i bezpieczniej podniecać sie np. aferą na szczytach władzy . Daleko- i nie trzeba nic osobiście robić. Oprócz pomstowania... Spółdzielnie mieszkaniowe w obecnym wydaniu służą tylko nielicznym-którzy nieformalnie uwłaszczyli się na cudzej własności. To były aparat urzędniczy, bezpieka, milicjanci... Sekundują im pseudoredaktorzy z własnego nadania . Wystarczy popatrzeć ilu z tych PRL-owski sierot opływa we wszystko-grzejąc ciepłe stołki w zarządach i radach nadzorczych. Tylko bierność i przyzwolenie członków spółdzielni na niemal jawne oszustwa- wykreowała nową klasę próżniaczą: działaczy spółdzielczych i ich podwykonawców . Dobrze że PiS w końcu ma zamiar coś zrobić... Polecam też wątek na tym forum: spółdzielnie.możemy płacić mniej. I nie tylko płacić - możemy skończyć z układami, które oplotły spółdzielczość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Cos o falszywych obroncach z PiSuaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 18:02 Napierw niech sie Kaczynscy wytlumacza z dzialanosci Glapinskiego i jego przekretow z czasow gdy byl kasjerem i prawa reka Kaczorow a potem bede ich sluchal uwaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie gazy tchorza? IP: *.netlandia.pl 31.10.04, 19:05 Od dwoch lat wielokrotnie tu proszony o informacje od ilu juz lat bierze diety w Zdradzie nigdy nie mial odwagi napisac. Teraz znowu tchorzy. Ten typ tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v v Re: Do xxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.chello.pl 31.10.04, 18:26 Gość portalu: yyyy napisał(a): > vv chciałby, zeby ostatnie informacje o skandalicznych wyczynach doktora > Nizielskiego były plotką i żeby o wszystkim zapomniec. Ale objawy bezczelnosci > i bandytyzmu należy tępic z całą surowością. To już nie jest prywatna sprawa > dwóch członków rady. Zgadzam się z panem,panie yyyy vel Gazy Objawy pańskiej bezszczelności i Małeckiego bandytyzmu należy tępić z całą surowością. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Prawda o sprzedaży terenu Wiolinowa-KEN 01.11.04, 00:14 Przepraszam za powtórkę, ale zależało mi na nowym, zrozumiałym dla wszystkich tytule. Gość portalu: NOWY napisał: > Jary zdecydowaly sie na ta inwestycje oklo 97r. ... (następuje długi opis > wydarzeń poprzedzających inwestycję Wiolinowa-KEN) Ta prehistoria nie ma już żadnego znaczenia. Liczą się podpisane ostatecznie dokumenty: 1. Umowa notarialna między Gminą Warszawa-Ursynów i SMB Jary, podpisana 12 lutego 2001 przed notariuszem Januszem Marmajem (kancelaria w Warszawie, ul.Chmielna 9) - Repertorium A nr 1121/2001 - oddająca Spółdzielni w użytkowanie wieczyste na 99 lat 21 działek o łącznej powierzchni 218244 m.kw., w tym działki określane później jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". W tej umowie NIE MA ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ CO DO WARUNKÓW DALSZEJ SPRZEDAŻY PRAWA UŻYTKOWANIA WIECZYSTEGO przez SMB Jary (i nie może być takich zastrzeżeń, bo byłoby to sprzeczne z przepisami Kodeksu cywilnego, np. z art.140). 2. Umowa nr 1/2001 z 28 maja 2001 "o zastępstwo inwestycyjne, powiernictwo, finansowanie i realizację inwestycji pod nazwą: Zespół budynków mieszkalno- usługowych położonych w gminie Warszawa-Ursynów przy al. Komisji Edukacji Narodowej i ul. Wiolinowej" - zawarta między SMB "JARY" (Wojciech Baran, Andrzej Cichocki, Jerzy Biernat) i PDB "EDBUD" Sp. z o.o. (Edward Mazur, Edward Gierwiałło). 3. Aneks z 8 sierpnia 2001 do umowy wymienionej w punkcie 2. > W ostatniej chwili aby nie stracic pieniedzy wlozonych w projekt i jego > przygotowanie (okolo 1mln). zl zdecydowaly sie na EDBUD. Gdyby Jary nie > zdecydowaly się na ta inwestycje nie mogly sprzedac terenu bo to byl teren > Gminy. Gmina po cenach komercyjnych sprzedalaby to jakiemus deweloperowi. Bardzo ciekawe, tylko zupełnie nieprawdziwe. W "ostatniej chwili", kiedy to JARY "zdecydowały się na EDBUD" (28.05.2001, data umowy) - Gmina nie miała już nic do gadania w sprawach sprzedaży tego terenu, a ściślej: sprzedaży prawa wieczystego użytkowania. Wcześniej bowiem, 12 lutego 2001 lutego sprzedała to prawo Spółdzielni JARY (por. ww. dokumenty). Od tego momentu wyłącznym dysponentem prawa wieczystego użytkowania tego terenu była Spółdzielnia JARY i tylko ona mogła to prawo sprzedawać: komu chciała, jak chciała i za taką cenę, jaką zdołałaby wytargować. Pozwolenie na budowę - rzecz sama w sobie bardzo ważna - nie ma w sensie prawnym nic wspólnego ze sprzedażą prawa własności czy prawa użytkowania wieczystego. > A placic to pracilismy Jarom [a nie EDBUD-owi, przyp. wk]!! Wiec znowu > klamiesz! Rzeczywiście skłamałem - formalnie. Bo formalnie wpłacaliście na konto Spółdzielni JARY. Jednak ostatecznym odbiorcą i WYŁĄCZNYM dysponentem pieniędzy wpłacanych na to konto był EDBUD, a to na mocy wspomnianej wyżej umowy i aneksu. Pierwotnie, w umowie (par.4 ust.1) ustalono, że pieniądze ze specjalnego subkonta Spółdzielni będą AUTOMATYCZNIE przekazywane EDBUD-owi. Potem, w aneksie, słowo "automatycznie" zastąpiono zwrotem "na podstawie stałej dyspozycji przelewu". Prawdopodobnie autorzy tej zmiany kombinowali, że co głupsi spółdzielcy i nabywcy mieszkań nie rozumieją, co naprawdę oznacza "stała dyspozycja przelewu" - i, jak widać na przykładzie NOWEGO, kombinowali trafnie. Ujednolicony na podstawie umowy (par.4 ust.1) i aneksu (par.1 ust.3) zapis w sprawie adresata i dysponenta wszelkich wpłat związanych z inwestycją Wiolinowa- KEN brzmi: „1. Spółdzielnia utworzy w banku PEKAO S.A. odrębne konto bankowe względnie odrębne subkonto, wyłącznie dla obsługi zadania inwestycyjnego objętego umową. Na to kont (subkonto) wpłacać będą wkład budowlany członkowie Spółdzielni oraz osoby, o których mowa w par.3 ust.2 (członkowie in spe), którzy zawarli umowy o budowę lokalu i z tych środków EDBUD pokrywać będzie koszty prowadzonej inwestycji, w tym również swoje wynagrodzenia. Środki gromadzone na koncie (subkoncie) Spółdzielni, o których mowa w zdaniu pierwszym, będą przekazywane na podstawie stałej dyspozycji przelewu na konto bankowe EDBUD-u Nr 12401125- 30116601-2700-411112-001-0000 umiejscowione w PEKAO S.A. IX Oddział w Warszawie. 2. Wynagrodzenie EDBUD-u stanowić będzie różnica pomiędzy wartością wybudowanych i sprzedanych powierzchni, a kosztami EDBUD-u oraz wartością przekazanych spółdzielni lokali, o których mowa w par.5 ust.10.” Czyli: EDBUD BIERZE WSZYSTKO, CO WPŁACILI NABYWCY LOKALI – ALBO JAKO SWOJE KOSZTY, ALBO JAKO SWOJE WYNAGRODZENIE. Spółdzielnia nie dostaje nic - z wyjątkiem zwrotu nakładów poniesionych na przygotowanie inwestycji (par.3 ust.8) , a także 750 m.kw. w lokalach i paru innych świadczeń rzeczowych (par.5). Wartość tych świadczeń i lokali dzisiejszy Zarząd Spółdzielni ocenia na 4,3 mln zł (wg ustnego oświadczenia prezesa Kretkiewicza). Trudno to sprawdzić, bo Zarząd nie przedstawił publicznie wyników finansowych realizacji inwestycji. Zakładając, że informacja przekazana przez p. Kretkiewicza jest ścisła, Spółdzielnia odzyskała 4,3 mln złotych z 12 milionów, które prezesi B., B. i C. podarowali EDBUD-owi – bo właśnie 12 milionów warte było prawo wieczystego użytkowania terenu Wiolinowa-KEN. Od strony prawnej trudno cokolwiek zarzucić nabywcom lokali i EDBUD-owi. Były wszak spisane umowy – i zostały one wykonane. Podziwiać można jedynie hojność prezesów B., B. i C. wobec EDBUD-u; obawiam się, że przyczyny tej hojności pozostaną już na zawsze słodką tajemnicą tych panów. Nie chciałbym jednak, aby podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw. Pasażu Wiolinowa. P.S. Osobliwością umowy EDBUD – JARY z 28 maja 2001 jest zapis w par.8 ust.7: „7. Postanowienia zawarte w niniejszym tekście mają charakter poufny i mogą być rozpowszechniane tylko za pisemną zgodą Stron”. Czyli: wara ci, nygusie! - przy czym przez "nygusa" należy rozumieć sześć tysięcy członków Spółdzielni, którym wydawało się, że mają prawo wiedzieć, w jaki sposób Zarząd dysponuje ich majątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Dajmy dobry przykład 02.11.04, 22:12 Panie Leszku z Jarów, Zarzuca Pan J.Gazemu brak odwagi. Prawdą jest, że J.Gazy nie jest tak odważny, za jakiego chce uchodzić, bo boi się odpowiadać na pytania i boi się logować, ponieważ chce, aby go można było podrabiać, co zresztą ostatnio się zdarzyło. Prawdą jest także, że Pan jest jeszcze mniej odważny, niż J.Gazy, bo boi się Pan ujawnić swoje nazwisko, nawet w takiej formie, w jakiej robi to J.Gazy. Wobec tego J.Gazy ma (i nieraz stosuje) argument, że ktoś jeszcze mniej od niego odważny nie ma moralnego prawa zarzucać mu braku odwagi i domagać się odpowiedzi na swoje pytania. Zupełnie inna sytuacja byłaby, gdyby Pan dał dobry przykład innym, ujawniając swoje nazwisko. W stosunku np. do mnie J.Gazy takiego argumentu stosowac nie może. Powyższa uwaga stosuje się nie tylko do Pana, ale także do wszystkich anonimów zabierających głos w naszej dyskusji. Apeluję poza tym do dyskutantów aby, jeśli chcą nas czymś zainteresować (np. wątkiem dyskusyjnym "Spółdzielnie: możemy płacić mniej" czy "Połeć broni spółdzielczej mafii"), podawali ścieżkę dostępu do tej wiadomości. Aby dać dobry przykład, podaję ścieżkę dostępu do w/w wątków. Jest ona taka sama, jak do naszego wątku: gazeta.pl-forum-Fora regionalne-Warszawa-dzielnice-Ursynów Co do tego, że możemy płacić mniej, jest całkowicie pewne, że możemy płacić mniej, jeśli będziemy płacić mniej za ciepło, co jest całkowicie realne. Trzeba tylko się tą sprawą poważnie zainteresować, a przynajmniej nie przeszkadzać tym, którzy są w tych sprawach bardziej kompetentni i mają wolę zrobić coś dla naszego wspólnego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Gazyfobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:06 Panie Krzysztofie, tyle sie dzieje w naszej spółdzielni, a Pan stale o mnie, co świadczy jedynie o tym, że cierpi Pan na Gazyfobię. Mnie to zbytnio nie przeszkadza, jestem na to uodporniony. Co do mojego logowania się, to już pisałem, że nie uczynię tego dla Pańskiego kaprysu, poza tym nawet gdybym się logował, to nie byłoby to niezbitym dowodem, że tekst pochodzi ode mnie. Jak Pan nie jest jeszcze przekonany, niech Pan podpyta fachmanów. Ja nadal czekam na te Pańskie rady odnośnie Skuteczności, bo warto wreszcie je zacząć wcielać w życie a nie tylko lać wodę. Również ciekaw jestem bardzo(inni też)Pańskiego zdania w sprawie incydentu Małecki/Nizielski. Tu może zaprezentuje Pan z kolei swoja Prawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lAK Re: Gazyfobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 20:14 BO GAZY JEST TRUJĄCY I JEST PIERDZIELEM DOPIERO PO USUNIĘCIU SMRODU MOŻNA WZIĄŚĆ SIĘ ZA ROBOTĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ($) Re: Gazyfobia IP: *.chello.pl 04.11.04, 11:40 > Również ciekaw jestem bardzo(inni też)Pańskiego zdania w sprawie incydentu > Małecki/Nizielski. Tu może zaprezentuje Pan z kolei swoja Prawdę! O ile wiem, pan Pecul nie był świadkiem "słynnego" icydentu. Natomiast pan był prowokatorem i świadkiem wszystkich incydentów w spółdzielni, bo taka jest pana rola. To może pan opisze wspomniany incydent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy To se ne wrati! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:04 Szanowni moi adwersarze, w czasach, gdy byliście piękni i młodzi, istotnie organizowano tzw. gniew ludu, w trakcie którego potępiano prowokatorów w osobach Tito, Adenauera, Trumana itp., jako tych, którzy sprowadzają nieszczęścia na Polskę jak np. stonkę, braki w sklepoach itp. Ale teraz są inne czasy i kto się daje sprowokować, to jest po prostu gó..arzem o słabych nerwach i powinien leczyć się nerwowo. Rozumiem, że chcecie wykazać, że to panu przewodniczącemu rady nadzorczej puściły nerwy i musiał odreagować uderzeniem innego członka rady. A ja sobie siedziałem i przy pomocy fal radiowych sterowałem obu delikwentami. Czy tak? A widzieliście może, gdzie wczepiłem im te elektrody do sterowania? Co jeszcze wymyślicie z tego JARY science fiction? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ($) Re: To se ne wrati! IP: *.chello.pl 04.11.04, 14:49 No to odkryłeś przyłbicę panie Gazy, z twojego tekstu jasno wynika, że jesteś wyłącznie prowokatorem. Twoja działalność w każdym temacie to nic innego jak prowokacja. To se ne wrati, ale nabiera innego dzisiejszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gazyfobia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 22:07 gość($) napisał (do Gazego): > O ile wiem, pan Pecul nie był świadkiem "słynnego" icydentu. Natomiast pan > był prowokatorem i świadkiem wszystkich incydentów w spółdzielni, bo taka > jest pana rola. To może pan opisze wspomniany incydent. Na miejscu Gazego popadłbym w megalomanię. Prowokator i świadek wszystkiego ? To może Stwórca jakiś ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.W. Za co ukarano rewidentkę? IP: *.chello.pl 04.11.04, 14:41 Pan Jaromir Gazy w dniu 21 października pionformawał o odebraniu biegłej rewidentce prawa wykonywania zawodu, przez Krajową Izbę Biegłych Rewidentów, na okres jednego roku, za wydanie w roku ubiegłym dobrej opinii o sprawozdaniu finansowym sporządzonym przez służby naszej spółdzielni. Co dzieje się w tym temacie, jakie konsekwencje, wobec naszych służb spółdzielczych, wyciągnęła nasza rada nadzorcza? Za co ukarano rewidentkę? Czy mamy do czynienia z fałszowaniem sprawozdań finansowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ReZo Re: Za co ukarano rewidentkę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:26 Rozumiem, że jest to pytanie wynikające z niewiedzy w tej materii, gdyż odpowiedź zawarta jest w pytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Za co ukarano rewidentkę? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 18:03 Generalnie za sporządzenie opinii o sprawozdaniu finansowym spółdzielni Jary za rok 2002 niezgodnie z zasadami wykonywania zawodu biegłego rewidenta i niezgodnie z ustawą o rachunkowości. Pisałem już w swoich informacjach wcześniejszych na ten temat, że wyrok sądu dyscyplinarnego jest nieprawomocny i najpewniej ukarana od niego się odwoła, bo z takim wyrokiem nie będzie mogła działać przez rok czasu firma, w której ta biegła jest członkiem zarządu. Ale moim zdaniem szanse na złagodzenie wyroku są minimalne. Dzisiaj nie mogłem się dowiedzieć, czy istotnie do ubiegłego czwartku ukarana złożyła odwołanie. Jak już pisałem, nie mając w ręku wyroku nie chciałem przytaczać zarzutów podanych w tzw. akcie obwinienia, żeby moim "przyjaciołom" w spółdzielni nie dać pretekstu, że kłamię ( mimowolnie mogłem coś przeinaczyć). Zarzutów było 8, za jeden z nich wymierzona właśnie zakaz wykonywania zawodu, za resztę karę nagany i upomnienia, od jednego uniewinniono. Główne zarzuty z pamięci podałem wcześniej, na rozprawie ani ja ani obecni ze mną nie notowali ich, bo liczyli na ich uzyskanie w wyroku. W całej tej sprawie najdziwniejsze jest to, że zarząd spółdzielni NIE CHCE zwrócić się do KIBR-u o udostępnienie wyroku. Dlaczego, zaiste nie wiem. Rada Nadzorcza, która o tym poinformowałem, in gremio, też ma to w głębokim poważaniu. Widocznie tym dwóm organom nie zależy na dokumentach wykazujących co najmniej ich ignorancje lub co gorsza, jakieś poważniejsze rzeczy. Do tej pory nie udało mi się wyjaśnić u różnych "mądrych" w przedmiocie, jakie będą skutki tego wyroku dla spółdzielni, bo sytuacja jest mocno skomplikowana. Przecież wspomniane sprawozdanie zostało złożone do sądu rejestrowego i urzędu skarbowego z wymaganą ustawą o rachunkowości opinią, która wyrokiem sadu KIBR została zdezawuowana. Rodzi się pytanie, czy wobec tego jest czy nie sprawozdanie za rok 2002. Za co wobec tego zapłaciliśmy firmie, jak schrzaniła robotę - czy wobec tego ma nam oddać pieniądze wraz z odsetkami? A jaki był wobec tego bilans otwarcia dla roku 2003. I jaka jest prawdziwa sytuacja finansowa naszej spółdzielni? Pytanie można mnożyć, ale odpowiedzi na nie nie ma, bo zdaje się, że takich przypadków było bardzo mało. Nie mówię tu o mądralach z naszej rady i spółdzielni, którzy bagatelizują całą sprawę i po prostu twierdzą, że rewidentkę skazano za uchybienia formalne - może to jest odpowiedzą na zadane przez ReZo pytanie? A wczoraj jeden z autorów tego bałaganu, wiceprezes G. Kretkiewicz zapytany przeze mnie o konsekwencje tego wyroku dla spółdzielni rozbrajająco stwierdził, że nie ma uchwały ZP o przyjęciu tego sprawozdania, bo uchylił ją sąd. To wobec tego o co tak zaciekle walczy nasz radca, J. Wierzbicki, w sądzie. Podejrzewam, że zarząd albo nie zdaje sobie sprawy o co chodzi, albo się tym zupełnie nie przejmuje. Nie wiem, czy taka odpowiedź wystarczy ode mnie jako osoby zaproszonej na rozprawę. Gdy będę wiedział więcej, np. o odwołaniu, dam znać już w poniedziałek, bo to będę wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: Za co ukarano rewidentkę? IP: *.netcafe.waw.pl 05.11.04, 22:01 Zastanawiam się jaka jest rola w bagnie naszej Spółdzielni jej prawników. Czy rzeczywiście muszą stać z boku przytakiwać i służyć. Czy kierownictwo zakładu pracy któremu podlegają ( Zarząd ) wymaga i wymusza przybijania pieczetek na głupich umowach i aktach wewnętrznych. Przecież w wiekszości wypadków nawet Zarząd wolałby aby wszystko było formalnie bez zarzutu.Dochodzę do wniosku ,że albo są głąbami ,albo nierobami.Radca Prawny ma obowiązek sygnalizować uchybienbia bo tak mówi ich ustawa zawodowa. Zaniechanie daje podstawę słusznej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Prawnicy w SMB JARY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 06:54 Prawnicy w SMB JARY są od brania pieniędzy i udzielania porad i opinii prawnych, które przeważnie są niekorzystne dla spółdzielni lub spółdzielców. Na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej nasz pan mecenas z uporem twierdził, że do porządku obrad zebrania grupy członkowskiej nie można wprowadzić dodatkowego punktu w trakcie ustalania tego porządku. Nie wiem, dlaczego tego nie wie lub nie chce wiedzieć, że oczywiście można to uczynić, natomiast nie można podejmoważ w związku z takim punktem uchwał. Drugi radca prawny (a dokładniej radczyni) w niczym nie ustępuje koledze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ($) Re: Prawnicy w SMB JARY IP: *.chello.pl 06.11.04, 14:13 Panie Gazy. Czy mógłby pan podać choć jedno nazwisko prezesa, pracownika spółdzielni, członka Rady z ostatnich 10 lat pańskiej działalności, o którym mógłby pan powiedzieć: "to człowiek z z którym dobrze mi się współpracowało". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 15:53 9 listopada zapadnie wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie z powództwa głównej księgowej Marianny Krejdyner - Dmowskiej przeciwko SMB Jary. Pełnomocnikiem w sprawie reprezentującym spółdzielnię przed sądem pracy jest p.Szczygielska . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 16:40 Nie POINFORMOWANY a Jaromir Gazy, to już kolejna ksywka tego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany Re: 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 18:42 Do mr Nie przypisuj wszystkiego Gazemu. Mogę Ci tylko powiedzieć, że Gazemu do pięt nie dorastasz. Jesteś destruktem a poza tym Ty i paru Tobie podobnych cierpicie na Gazofobię. Bardzo Wam przeszkadza to , że jest facet , który naprawdę interesuje się tym , co się dzieje w spółdzielni, dostrzega nieprawidłowości w działaniu Zarządu i w jakiś sposób próbuje temu przeciwdziałać. Lecz jednemu człowiekowi to się nie uda.Może zechcesz go wesprzeć w działaniach na rzecz członków spółdzielni. A jeżeli nie , to nie wprowadzaj zamętu na tym forum. A co do wyroku, który ma być ogłoszony we wtorek , to jest on ważny z tego względu , że była główna księgowa została zwolniona jako niewygodna , patrząca na ręce zarządowi w składzie Baran,Cichocki,Frankowski. Gdy ona zajmowała się sprawami finansowymi spółdzielnia miała 1.400.000 nadwyżki finansowej , po przyjściu Kretkiewicza zrobiło się ponad 2.100.000 straty (czy też jak to się mówi w spółdzielni- niedoboru finansowego. Tak to jest w tej spółdzielni , że uczciwych pracowników goni się , uczciwych działaczy - opluwa. Tobie może nie zależy na tym , by spółdzielnia nie ponosiła zbędnych kosztów , bo może zarząd Cię jakoś wynagradza za sianie fermentu na tym forum, ale pomyśl o innych , którzy nie mają pracy czy też"cienko przędą", bo mają niskie emerytury. Zastanów się nad tym co robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: admin ursynow Uwaga - przekroczony limit! IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 19:26 Ostrzegamy ze uzytkownik piszący z IP aster.pl/aster.pl przekroczył limit zmian nicków! Proszę się zdecydować na JEDEN spośród: 1. Jaromir Gazy 2. Poinformowany 3. Sąsiad 4. Też z Jarów .......................................................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Uwaga - przekroczony limit głupoty! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 20:08 Tak się składa, że w okresie, gdy się ukazywały kolejne posty tego wątku, byłem w sejmie na spotkaniu spółdzielców i nie mogłem przesłać na forum Ursynów postu z nickiem Poinformowany. Zresztą prawdziwy korespondent używający nicka Poinformowany ponownie napisał i wyśmiał podejrzenia jakiegoś przydupasa zarządu. Tak więc adminie ursynow z bożej łaski nie pisz głupot. Wpadłeś nie pierwszy raz we własne sidła! A tak w ogóle to może zechcesz podać w tym wątku swoje prawdziwe imie i nazwisko, to wtedy zupełnie inaczej podyskutujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: 9.11.04 - Wyrok Sądu Apelacyjnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:26 Przerżnie sprawę szeroka dupa,bo nabrała etatów i nawet nie wie co robi , nawet nie obroni zwolnienia przez siebie opracowanego. Spółdzielnia zapłaci ,z odsetkami i kosztami. Czy ktoś podliczył prawników ile biorą poz pensja tzw. kosztów ,z kieszeni Sp-ni + składka na ZUS itd ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Sygnowanie swoich wypowiedzi w internecie IP: *.chello.pl 06.11.04, 20:56 Pozwoliłem sobie założyć na chwilę maskę "Jaromir Gazy", aby wszystkim uświadomić, że jeśli się nie logujemy, to każdy w każdej chwili może się pod nas podszyć. Po co się logować i kiedy nie warto się logować, napiszę sygnując się swoim nazwiskiem. Krzysztof Pecul Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Sygnowanie swoich wypowiedzi w internecie 06.11.04, 21:39 Panie Jarku Gazy, Napisał Pan około miesiąca temu "Czy skorzystam z podpowiedzi W. Kalinowskiego czy nie, też nie ma większego znaczenia. Nawet jak będę się logował pod swoim nazwiskiem, zawsze znajdzie się ktoś, co coś głupiego napisze, podpisze się moim imieniem i nazwiskiem i nawet jak będę twierdził, że to nie ja, znajdą się tacy, którzy będa twierdzić, że mówię nieprawdę." Jak widać, gdy się Pan nie loguje, to nie tylko Krzysztof P., ale każdy może bez trudności wystąpić jako: Gość: Jaromir Gazy. Natomiast wątpię, aby Panu udało się tak łatwo wystąpić jako "zalogowany" krzysztof.pecul czy mieszkanie.i.wspolnota (bardzo Pana zachęcam do wystąpienia jako "zalogowany" krzysztof.pecul). Każdy, jak już kiedyś pisałem, może sobie kliknąć w czerwony napis "zaloguj się" i przeczytać w informacjach od admina (administratora) portalu gazeta.pl m.in. "i nikt się pod ciebie nie podszyje". To oznacza, że portal zadbał o to, aby nie było łatwo złamać zabezpieczenie hasłem. Nie potrzebuję pytać się fachmanów (co mi Pan sugerował), aby wiedzieć, że wytrawny haker (czyli włamywacz systemowy) może złamać to zabezpieczenie hasłem, podobnie jak wytrawny włamywacz może włamać się w taki czy inny sposób do zamkniętego na zamki mieszkania czy samochodu. Ale mimo to ludzie wychodząc na dłuższy czas zamykają swoje mieszkania czy samochody, bo taki zamknięty obiekt jest dużo trudniej okraść niż otwarty, o czym wszyscy wiedzą. A przytoczona powyżej Pana argumentacja ma taką samą wartość, jak argumentacja kogoś, kto zawsze zostawia otwarty samochód ze wszystkimi dokumentami wewnątrz i kluczami w stacyjce, " bo zawsze znajdzie się ktoś", [kto będzie umiał się włamać]. Jakoś firmy ubezpieczające samochody takiej argumentacji nie uznają. Należy więc przypuszczać, że prawdziwa przyczyna takiego Pana postępowania leży gdzie indziej. O tym, jak się skutecznie sygnować zależnie od postawionych sobie celów, napiszę w następnych listach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany Do rzekomego admina ursynów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 21:01 Jakim prawem pomawiasz Gazego o to , że używa nicka , którym ja się posłużyłem. Mogę tylko przypuszczać, że jesteś ślugusem zarządu i każdą niewygodną dla niego wypowiedź próbujesz skwitować w taki sposób jak to uczyniłeś. Sikirdik(to po turecku). Co znaczy. domyśl się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: admin ursynow Ostatnie ostrzezenie panie Gazy! IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 21:37 Czekamy do jutra na ostateczne podjecie decyzji, którego nicka Pan będzie używał. W przeciwnym razie - przy każdym innym nicku z tego samego IP, będziemy zmuszeni dopisywać "Jaromir Gazy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany Re:Do rzekomego admina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 22:36 Pan narusza dobra osobiste p.Gazego twierdząc , że nick Jaromir Gazy i Poinformowany , to ten sam IP. Oczywiście , nie jest to prawda i jeżeli jest Pan rzeczywiście adminem , to musi Pan oczywiście to wiedzieć. Poza tym z innego powodu jest niemożliwe , by p. Gazy był jednocześnie osobą kryjącą się pod nickiem "Poinformowany", a z tej to przyczyny , że różni nas płeć. Używanie nicków ma to do siebie , że w zależności od sytuacji przybieramy sobie postać męską lub żeńską a czasem nijaką. Skoro jest Pan adminem i wyraża Pan publicznie tego rodzaju pomówienia , jak w przypadku p.Gazego , to proszę się zalogować. Pan jest niestety zwykłą kanalią, która za wszelką cenę chce zdyskredytować p.Gazego. I na dodatek totalnym tchórzem. Wstyd.!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany Re:Do rzekomego admina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 22:52 Mogę Pana (a może Panią) zapewnić , że na tym forum używam co najmniej 10 nicków, a więc znaczie przekroczyłem(am) liczbę nicków przypisywanych przez Pana (Panią) p.Gazemu. Co Pan na to? Czy wobec tego p. Gazy jest na gorszych prawach niż ja? A poza tym brak pewności , czy pozostałe nicki przypisywane p.Gazemu należą do niego. Mnie się wydaje , że to chodzi raczej , żeby głupimi tekstami przeskoczyć istotne tematy. Już tak niestety bywało na tym forum.Jestem cierpliwy(a( i do istotnych tematów będę wracać , choć niekoniecznie pod tym samym nickiem. Życzę owocnego śledztwa , zarząd dobrze Pana wynagrodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Poinformowanego i K. Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 09:45 Jestem bardzo zadowolony, że Poinformowany(a) ośmieszył tzw. zarządowców, którzy każdą rozsądniejszą wypowiedź w tym wątku przypisuja mojej osobie. Te wypowiedzi świadczą o tym, że moi sasiedzi nie są baranami, tak jak chciałby tego zarząd, którym można wszystko wmówić i których można nadal bezlitośnie strzyc. Ten sposób rozumowania zarządu świadczy jedynie o tym, że ma on przeważającą większość spółdzielców za osoby pozbawione zdrowego rozsądku i własnych poglądów, skoro nie uważa ich za zdolnych do występowania w tym wątku we własnym imieniu. Widocznie zarząd uważa, ze mamy jedynie potulnie płacić comiesięczny czynsz i milczeć. A tak w ogóle to Poinformowany słusznie zauważył, że tematów merytorycznych się nie porusza tylko ewentualną dyskusję kieruje na boczne tory. Z kolei panu K. Peculowi chcę uświadomić, że chyba nie zdaje sobie sprawy, że jego rozkrok jest coraz szerszy i grozai to.... Pan Krzysio chciałby być i przymilny dla sasiadów broniąc rzekomo ich interesów i przyjazny dla zarzadu stale mnie atakując. Prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że staje sie coraz smieśniejszy z uporem żadając ode mnie logowania się, co pozwoliło mu zupełnie zapomniec o takich spółdzielczych "bzdurach' jak fałszowane sprawozdania finansowe, mizerne efekty ocieplania budynków, przerosty zatrudnienia i bardzo wysokie koszty naszej działalności, bezprawne pobieranie opłat eksploatacyjnych czy używanie siły przez przewodniczącego rady w stosunku do jej innego członka. To jest mało ważne, sprawa życia i śmierci SMB JARY jest logowanie się Gazego. Jak tu można wdzięcznie podywagować. A ja oswiadczam, że nic nie mam przeciw temu, żeby ktoś podpisywal swoje posty moim imieniem i nazwiskiem. jak bedzie pisał rozsądnie, to cały splendor spada na mnie. Jak napisze bzdury, zawsze mogę to zdementować. A jak już obrazi nie daj Boże kogoś z naszego kochanego zarządu, to niech ten zarząd robi śledztwo, zaangażuje naszych znakomitych radców i biegnie na Wiktorską do prokuratury. Tak więć panie Krzysiu, nie wieć mi pan dziury w brzuchu z tym logowaniem, bo jak juz pisałem, niebędę spełniał pańskich kaprysów. Dla mnie istotne jest w poscie, czy ktoś pisze rozsądnie czy nie, nick mnie nie obchodzi. Bedzie smiesznie, jak pan stanie sie największym nickologiem na forum Gazety Wyborczej zapominając przy okazji o efektach ociepleń, którymi miał się pan zajmować razem z drugim panem doktorem. Na razie efekty tych dociekań raczej mizerne, o czym świadcza czynsze z innych spółdzielni zbierane przez naszych sąsiadów. LOGOWANIE LUB ŚMIERĆ - hasło tego wątku od dzisiaj! (namów pan jeszcze do logowania zarządowców to może wrócimy do sprawy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka Re: Do Krzysztofa Pecula IP: *.acn.waw.pl 08.11.04, 22:37 Widziałam Pana jak Pan szedł do Sp-ni na posiedzenie Rady, widziałam jak wchodziła tam Policja. Mam nadzieje, że poinformuje Pan nas spółdzielców o co chodziło - zgodnie z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do Mieszkanki 09.11.04, 13:55 Niestety, nie wiem, o co chodziło i nie zauważyłem policji podczas pobytu na posiedzeniu Rady. O wejściu policji dowiedziałem się w internecie od Mieszkanki. Z posiedzenia Rady i gmachu Spółdzielni wyszedłem między godz. 21 a 22 (posiedzenie nie było jeszcze zakończone). Przypuszczam, że miarodajnych informacji może udzielić Zarząd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Odpowiedź Sąsiadowi IP: *.chello.pl 16.11.04, 12:31 Panie Gazy w ostatnim poście napisał pan, że odpowiada na wszystkie pytania. Dlaczego więc brak odpowiedzi na wcześniej zadane. Gość portalu: ($) napisał(a): > Panie Gazy. Czy mógłby pan podać choć jedno nazwisko prezesa, pracownika > spółdzielni, członka Rady z ostatnich 10 lat pańskiej działalności, o którym > mógłby pan powiedzieć: "to człowiek z którym dobrze mi się współpracowało". A może brak odpowiedzi oznacza że z panem nikt nie jest w stanie współpracować. Jeżeli nawet tak było to proszę napisać. Z pana postów wynika, że wszyscy są źli tylko pan jest jeden sprawiedliwy i wszechwiedzący. Trochę skromności panie Gazy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ($) FAMA głosi, że w spółdzielni była dzisiaj POLICJA IP: *.chello.pl 08.11.04, 23:29 FAMIE odpowiedzieć należy jak najprościej, że jest poprostu głupia. Tym niemniej warto by wiedzieć kto zaprosił policję i po co. Na podztawie anonimu, czy jakiegokolwiek donosu by nie przyszła. Kim więc jest Ów zapraszający? Czy miał jakiekolwiek powody, by zapraszać? Kto za nim stoi? Bo jeśli za nim stoi Prawo lub Sprawiedliwość to jeszcze za mało by zapraszać w nasze progi. Tu jest SPÓŁDZIELNIA a w niej stanowi prawo ... No kto? Czy wszyscy wiemy? Wasz ... ANIOŁ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya Re: FAMA głosi, że w spółdzielni była dzisiaj POL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 01:08 Koleś, widzę,że obskakujesz wszystkie wątki spółdzielcze i próbujesz wprowadzać ferment. Na razie dziękujemy Ci. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość tango Ci-Pa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 01:37 była też samba Pa-Ti ale później Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaniepokojony Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:01 Komornik, policja czy syndyk dla normalnego zjadacza chleba to kat,niepokó, brak chleba Zajęcie konta przez komornika to już poważna sprawa. Ściągnie wszystko wraz z odsetkami i opłatami dla siebie (dość wysokimi). Co na to Rada Nadzorcza? Dlaczego dopuszcza do takich sytuacji? Teraz gołym okiem widać , dlaczego zarząd i członkowie rady tak mocno zwalczali tych, którzy widzieli co się dzieje w naszej spółdzielni i głośno o tym mówili.Obawiam się, że takich wejść komornika na konto spółdzielni będzie dużo więcej. Inwestycje nowe maja sie zacząć zaczną astronomicznie rosnąć opłaty czynszowe albo wejdzie syndyk. RADO NADZORCZA - OPAMIĘTAJ SIĘ I ZACZNIJ ROBIĆ TO , DO CZEGO JESTEŚ POWOŁANA!!! Nie straszcue syndykiem ,spółdzielnie w odróżnieniu od spółek rzadko padaja bo mają stałe zródło wpływów czynszowych,a nie płacąc oczywistych należności( nawet tylko z nakazu upominawczego ) doprowadza sie do miltiplikacji kwoty o odsetki,koszty sądowe dla wierzyciela i zastępstwa dla adwokata co jest miodem dla zarządu jak dług Sp-ni przejeła (cesja za 80 % nominału )"zaprzyjażniona" wirma windykacyjna.Zarząd biedulek musi płacic (choć z dbałości o członków długo walczył,oj długo nic tam odsetki i koszty ,Wniosek skierowany poza właściwośćią miejscową ( można ) do swojego komornika też da mu zarobić 14 % od niminału i odsetek i to łatwo jednym pismem zajmującym konto . A pierdziele z Rady Nadzorczej diety,miejsce garazowe dla szwagra,trzy dni szkolenia z prawa spółdzielczego ( wszyscy kochają i znają prawo )w dobrym pensjonacie,załatwienie sąsiadce umorzenia odsetek itd.Długo tak jescze będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tegonie Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:12 poniższy tekst i fakty zdarzyły sią na prawdę. Mam nadzieję dalej, że spółdzielniada sobie radę.... Przedstawiam państwu pytania i odpowiedzi naczelników urzędów skarbowych dotyczące podatków i ulgi budowlanej w przypadku budowy osiedla przez spółdzielnie lub syndyka jeszcze raz stanowczo stwierdzam, że nasza praca ma na celu dobro wszystkich wierzycieli. Poszukiwaliśmy najlepszego rozwiązania naszego dramatu pod wzglądem prawnym i finansowym. Odpowiedzi, które nadeszły z urzędów skarbowych jednoznacznie wskazują, jaka opcja jest zdecydowanie korzystniejsza dla wierzycieli chcących budować mieszkania lub otrzymać godziwy zwrot wierzytelności. Należy żałować, ze nie jest ostatecznie rozstrzygnięta sprawa, w jakich grupach na liście znajdą się poszczególni wierzyciele. Nie pomylę się i tym razem i powiem, że tylko kilkanaście (około 15-20) osób spośród nas znajdzie się w drugiej grupie pozostali zaś nie wyłączając posiadaczy hipotek znajdą się w szóstej grupie. Natomiast determinacja kilku wierzycieli w popieraniu budowy przez syndyka bez względu na skutki prawne i finansowe wierzycieli zapewne liczy na wsparcie finansowe od mikołaja ponieważ odpowiedzi urzędów skarbowych mogą być niezrozumiałe wyjaśnia m co następuje: kontynuowanie budowy przez spółdzielnię nie występują żadne podatki ani daniny publiczne mogące mieć istotny wpływ na wynik finansowy przedsięwzięcia. Ø nie występuje podatek od nabycia przedsiębiorstwa Ø nie występuje podatek od czynności cywilno-prawnych Ø nie występuje podatek VAT od kwoty zakupu przedsiębiorstwa Ø nie zwracamy odliczonej już ulgi budowlanej Ø do końca 2007 r. nie płacimy 7% Vat W przypadku budowy mieszkań z syndykiem na warunkach nowo zawieranych umów realizacyjnych występują następujące podatki: - podatek dochodowy od zysku, - zwracamy odliczoną już ulgę budowlaną - płacimy 7% podatek VAT, Tylko w przypadku jak twierdzi urząd skarbowy przywrócenia ważności umów realizacyjnych zawartych z Dariuszem Radziszewskim nie zwracamy odliczonej już ulgi budowlanej. Na tle powyższego pozwolę sobie przedstawić analizę finansową, z której wynika ile będziemy zmuszeni dopłacić przeciętnie do jednego m2 powierzchni użytkowej mieszkania. Załóżmy, że syndyk osiągnie 40 mln zysk zapłaci od tego podatek dochodowy minimum 19 % 40mln x 19% 7 600 000 zł Do podziału zostanie 40 mln – 7 600 000=32 400 000 zł Syndyk jest w pierwszej grupie zaspokojenia wypłaci sobie w pierwszej kolejności np. 5% wartości masy będzie to kwota 7 500 000 zł, 2 500 000 koszty syndyka łącznie syndyk otrzyma 10 000 000 zł. Wierzyciele znajdujący się w drugiej grupie (15-20 osób) otrzymają około 3 000 000 zł Niespodzianka – firma, która wejdzie na listę wierzycieli otrzyma około 5 000 000 zł. (będzie w grupie II B) Wierzyciele którzy zapewniam zgłoszą się do listy i będą w drugiej grupie otrzymają około 1 000 000 zł. Łącznie 19 000 000 zł. Dla wierzycieli w szóstej grupie zostanie kwota 32 400 000-19 000.000=18 800.000zł. Od tej kwoty zwrócimy urzędowi skarbowemu 19 %ulgi budowlanej co stanowi kwotę 3 572 000 zł. Faktycznie wierzyciele w szóstej grupie (około 460) otrzyma kwotę 18 800 000-3 572 000=15 228 000 zł. co stanowi około 30 % ogólnej kwoty wierzytelności. Podam przykład ile dopłacą wierzyciele w przypadku budowy z syndykiem do jednego m2 powierzchni użytkowej mieszkania biorąc za podstawę przeciętna wartość 1m2 jaka 3200 Koszt 1m2 u syndyka z uwzględnieniem 5% indeksacji rocznie i 7% podatku vAT 2 900 +5%=3 045+5%=3 197+7%vat = 3 421 zł. koszt jednego m2 u syndyka Od syndyka otrzymamy średnio około 30% zwrotu wierzytelności, czyli około 600 zł. od jednego m2 mieszkania. Jak wielokrotnie już informowaliśmy dopłata do jednego m2 w spółdzielni wyniesie około 1 000 zł. Z czego to wynika? W spółdzielni nie występują następujące pozycje kosztowe a występują u syndyka: 1. podatek dochodowy 7 600 000 2. zwrot ulgi budowlanej 3 572 000 3. 7 % podatku VAT, 6 000 000 4. wynagrodzenie i koszty syndyka 10 000 000 5. koszty dewelopera i pośredników 10 000 000 6. różnica w kosztach budowlanych 8.000 000 45 172 000 Nadchodzi moment rozstrzygający dla naszego dramatu. Apeluje do wszystkich rozsądnych wierzycieli niech każdy przemyśli i policzy bez emocji, w oparciu o zamieszczone dokumenty Urzędów Skarbowych rembielinska.w.interia.pl . Chętnie bym zobaczył listę wierzycieli zdecydowanych podpisać umowę realizacyjną z Syndykiem, za chwilę będzie za późno na odwrócenie naszego dramatu i około 450 wierzycieli odejdzie od kasy Syndyka z kwitkiem. Nie dajcie się omamić ludziom którzy dali dowody wielokrotnie, że nie zasługują na zaufanie wierzycieli, będziemy w rozpaczy płakali wszyscy (z wyjątkiem grupki cwaniaczków) a nam pozostanie gorzka przygnębiająca, świadomość, że mieliśmy rację. Osiedle mieszkaniowe na pewno postanie tylko nie zamieszkają w nim wierzyciele za których pieniądze powstała cześć tego osiedla. Ja ze swej strony deklaruje wolę do dalszych działań mających na celu dochodzenie od Skarbu Państwa odszkodowań powstałych na skutek błędnych i nie uczciwych decyzji Organów Państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ($) Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 09.11.04, 15:32 Zanim zaczniecie coś pisać, wytrzeźwiejcie, albo idźcie do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Policja w spółdzielni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:24 To chyba jakieś jaja w spółdzielni. Czy istotnie Nizielski wezwał policję na kolegę? A jeśli tak, to dlaczego? Kto coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Policja w spółdzielni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 18:36 Tym razem nie byłem świadkiem awantury w spółdzielni i też jestem ciekaw, o co poszło. Na dobrą sprawę nawet nie wiem o co dokładnie poszło i kim są bohaterowie zajścia. Może ktos puści wreszcie farbę. Pracownicy spółdzielni niby też nic nie wiedzą albo trzymają usta na kłódkę. W spółdzielni zaprowadzono wreszcie porządek, do czgo usilnie dążył nasz kochany i najlepszy w dziejach Jarów prezes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ($) Re: Policja w spółdzielni IP: *.chello.pl 09.11.04, 19:28 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > ... W spółdzielni zaprowadzono wreszcie porządek, ... Panie Jaromirze, przecież w spółdzielni wprowadzono nie porządek, lecz cenzurę. Jak wiadomo, jest to dobry sposób do ukrycia prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: Zaloguj się IP: *.chello.pl 10.11.04, 12:17 Dwie osoby logują się tm samym nickiem($). W związku z tym, że pierwszy go użyłem, przestaję się nim logować. WSZYSTKIE POSTY PODPISANE ($) OD TEJ PORY NIE SĄ MOIMI POSTAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Zaloguj się w Święto Niepodległości 11.11.04, 10:04 Widać z tego, co napisał Gość portalu: fałszywka, że sygnowanie się nickami (a tym bardziej tak prymitywnymi jak ($))prowadzi nieraz do nieporozumień i daje okazję do prowokacji. Do sprawy logowania się i dyskutowania w internecie jeszcze wrócę w następnych listach, a tymczasem zamieszczę uwagi, aktualne w Święto Niepodległości. 1. Dobrze byłoby wywiesić w oknie lub na balkonie flagę narodową (nasza rodzina to zrobiła) 2. Dzisiaj 11.XI o godz. 18 w naszym kościele parafialnym Al. KEN 101 odbędzie się Msza z udziałem Prymasa Glempa, a następnie uroczystość religijno- patriotyczna 3. Dzisiaj 11.XI jest wyjątkowo dużo interesujących audycji w telewizji, którymi warto się zainteresować 4. W portalu gazeta.pl jest test na temat wiedzy o Polsce (trzeba kliknąć w odpowiedni obrazek na stronie głównej). Co prawda, na 20 pytań testu wiele jest nienajlepiej dobranych, ale zawsze w pewnym stopniu można sprawdzić swoją wiedzę. Aby zachęcić innych, zrelacjonuję, że odpowiedziałem poprawnie na 85% czyli na 17 z 20 pytań testu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Panie Pecul - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 10:52 Oczywiście, zgodnie ze swoim dotychczasowym stanowiskiem, nie zaloguję się, nawet w dniu dzisiejszym. Posłuchałem pańskiej sugestii i sprawdziłem swoją wiedzę o Polsce. Wypadłem fatalnie - pobił mnie Pan o pięć prawidłowych odpowiedzi. Jakie z tego wnioski? 1. Panie Krzysiu, zapomnij Pan o sprawach naszej spółdzielni, wal pan do polityki! Tu Pan się marnuje! 2. Już na najbliższych zebraniach grup członkowskich będzie Pan mógł powiedzieć, że jako członek rady nadzorczej jestem zero i trzeba mnie zmienić. 2. Koszty naszej działalności, sytuacja finansowa itp. to jakieś bzdety - dla nas jako spółdzielców w Polsce ważniejsze jest, czy lepiej nam się podoba Jenifer Lopez czy Pamela Anderson, co śpiewa Wiśniewski itp. Z niecierpliwością oczekuję komunikatu w tym wątku o następnym teście. W międzyczasie spróbuję się dokształcić! No i nie dajmy się prowokować tak jak niektórzy członkowie rady nadzorczej bo muszą później kogoś uderzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega A flagę wywiesiłeś, Gazy??? IP: *.acn.waw.pl 11.11.04, 13:31 Nawet w taki dzień kopiesz po kostkach! Bydlaku :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka była ($) Re: Panie Pecul - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 11.11.04, 13:34 Panowie - kompromitacja z Waszej strony! Mój wynik 20 poprawnych na 20 możliwych, nawet byłam za Jenfer Lopez.Proponuję panom ujawnienie waszego wyniku testu inteligencji IQ z przed tygodnia.Jeżeli nie rozwiązywaliście,to można go znaleźć w archiwach gazety.pl. Mój wynik to 125. Pół godziny dobrej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pani fałszywko - gratulacje! 11.11.04, 17:46 Ani 85% poprawnych odpowiedzi (jak u K.Pecula) ani 60% (jak u J.Gazego) to nie jest żadna kompromitacja przy tego rodzaju pytaniach. Natomiast jeśli ktoś jest tak uświadomiony i w dodatku inteligentny jak Pani, powinien się ujawnić, abyśmy taką osobę poparli czy to na jakąś funkcję w spółdzielni, czy w polityce. Chyba, że te osiągnięcia to taka sama fałszywka, jak Pani pseudonim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: Panie Pecul - anons IP: *.chello.pl 11.11.04, 18:42 Panie Pecul, zwracam honor - kompromotacją dla mężczyzny jest zupełnie coś innego.Jednak wracajmy do tematu, wiadomo że kobiety mają bardziej rozwinięte wszystkie półkule. Widać to na pierwszy rzut oka, oczywiście, jeżeli ktoś na nie rzuca okiem, wątpię patrząc na Pana i Gazego,by panowie to czynili. Co do ujawniania, to minęły czasy próśb, gróźb i namawiania. Każdego wolna wola. Dla zaspokojenia pańskiej ciekawości: jestem blondynką, średniej budowy ciała,170 cm wzrostu, nie palę, alkohol w małych ilościach piję okazjonalnie,preferuję kuchnię śródziemnomorską zwłaszcza sałatki z owoców morza /frutti di mare/. wykształcenie wyższe, wiek - już jakiś czas po studiach.Jeżeli to pana zainteresowało proszę o znak to przejdziemy na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość oferta matrymonialna ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.04, 02:05 Gość portalu: fałszywka napisał(a): > jestem blondynką, średniej budowy > ciała,170 cm wzrostu, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: oferta matrymonialna ? IP: *.chello.pl 12.11.04, 11:49 Gość portalu: gość napisał(a): > Gość portalu: fałszywka napisał(a): > > jestem blondynką, średniej budowy > > ciała,170 cm wzrostu, Nie jest to żadna oferta tylko częściowe zaspokojenie ciekawości pana Pecula. Co do frutti di mare panie Gazy, to do tego trzeba mieć fantazję i polot przy robieniu i degustacji. Czytając pańskie posty, panu tego brakuje.W dalszym ciągu oczekuję na panów IQ ,jest to warunkiem dalszej korespondencji z panami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromi Gazy Frutti di mare IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:30 Szanowna fałszywko, w poważnych sprawach, a za takie uważam różne problemu naszej spółdzielni, nie będe fantazjował, niech to robią inni. Nie będę też wypełniał testów na IQ jako warunku uzyskania od Ciebie ewentualnie przepisu na sałatkę z frutti di mare. Będę szukał tego gdzie indziej, bo podejrzewam, że chyba się tylko chwalisz swoimi zdolnościami sporządzania takich smakołyków. Ja dzisiaj zadowolę się czymś skromniejszym. A jak znajdę coś ciekawego, to zamieszczę w tym wątku żeby nie był taki monotonny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: Frutti di mare IP: *.chello.pl 12.11.04, 14:43 Gość portalu: Jaromi Gazy napisał(a): > Szanowna fałszywko, w poważnych sprawach, a za takie uważam różne problemu > naszej spółdzielni, nie będe fantazjował, niech to robią inni. > > Nie będę też wypełniał testów na IQ jako warunku uzyskania od Ciebie > ewentualnie przepisu na sałatkę z frutti di mare. Będę szukał tego gdzie > indziej, bo podejrzewam, że chyba się tylko chwalisz swoimi zdolnościami > sporządzania takich smakołyków. Ja dzisiaj zadowolę się czymś skromniejszym. A > jak znajdę coś ciekawego, to zamieszczę w tym wątku żeby nie był taki monotonny > . Panie Gazy, napisał pan, że tylko się chwalę swoimi zdolnościami kulinarnymi, co odczytuję jako wproszenie się pana na wspomnianą sałatkę. Być może to dobry pomysł aby omawiać poważne sprawy spółdzielcze podczas spożywania macek ośmiornicy duszonych w zalewie maślanej,lub spożywania sałatki z krewetek lub homarów ułożonych na liściach palmowych.Do tego lekko chłodne wino, przyjemny nastrój płomieni świec. Intrygujące - prawda? Niestety, jak pan pisze, zadowoli się dziś czymś skromniejszym. Zapewniam pana, że nawet przysmażane ziemniaki z zsiadłym mlekiem mgą dać wiele satysfakcji zwłaszcza w odpowiednim towarzystwie i przy odpowiednim nastroju.Jednak takie menu w połączeniu z tematyką spółdzielczą może przynieść opłakane skutki. Zgadzam się z panem co do monotonności tego wątku. Jadłospis składający sie wyłacznie ze złodziei, prokuratorów, złych prezesów i złej rady , dawno się już przejadł. Dlatego proponuję coś bardziej lekkostrawnego w tym wątku czyli FRUTTI DI MARE. PS. Pana IQ w dalszym ciągu mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Frutti di mare IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.04, 19:59 Gość portalu: fałszywka napisał(a): > Panie Gazy, napisał pan, że tylko się chwalę swoimi zdolnościami kulinarnymi, > co odczytuję jako wproszenie się pana na wspomnianą sałatkę. Być może to dobry > pomysł aby omawiać poważne sprawy spółdzielcze podczas spożywania macek > ośmiornicy duszonych w zalewie maślanej,lub spożywania sałatki z krewetek lub > homarów ułożonych na liściach palmowych.Do tego lekko chłodne wino, przyjemny > nastrój płomieni świec. Intrygujące - prawda? Niestety, jak pan pisze, zadowolisię dziś czymś skromniejszym. Zapewniam pana, że nawet przysmażane ziemniaki z zsiadłym mlekiem mgą dać wiele satysfakcji zwłaszcza w odpowiednim towarzystwie i przy odpowiednim nastroju.Jednak takie menu w połączeniu z tematyką spółdzielczą może przynieść opłakane skutki. Zgadzam się z panem co do > monotonności tego wątku. Jadłospis składający sie wyłacznie ze złodziei, > prokuratorów, złych prezesów i złej rady , dawno się już przejadł. Dlatego > proponuję coś bardziej lekkostrawnego w tym wątku czyli FRUTTI DI MARE. > PS. Pana IQ w dalszym ciągu mnie interesuje. No, ku.., mówiłem, że oferta matrymonialna. Trochę mnie to dziwi, bo Gazy nie jest w moim guście. Ale de gustibus non est disputandum. gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Frutti di mare IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.04, 20:04 Patrzcie, jak nam elektroniczny admin złagodniał. W poprzednim poście napisałem słowo na "k" w pełnym brzmieniu. Dawniej caly post wylądowałby za to na oślej ławce albo w ogóle byłby usunięty. Teraz tylko skrócono haniebne złowo do "ku..." Agora idzie z duchem czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ludzie, trochę luzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 20:31 Za dwa tygodnie odbędą się zebrania grup członkowskich i trzeba trochę się odprężyć. A dobre jedzenie temu sprzyja. Ale jak do tej pory, nie dla psa kiełbasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: Panie Pecul - anons IP: *.chello.pl 11.11.04, 18:44 PS. do poprzedniego postu. Czekam na pańskie IQ .To warunek korespondencji na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Panie Pecul - anons i fałszywka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 21:23 W teście poległem, IQ wolę wobec tego nie sprawdzać. Ale chętnie dowiem się jakiegoś przepisu na sałatkę z owoców morza i jeszcze gdzie do tego kupić składniki. W Geancie i Macro jakoś ubogo. Odpowiedź może być w tym wątku, niech inni też skorzystają! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Panie Pecul - anons 12.11.04, 21:46 Pani Fałszywko, Odpowiadam dopiero teraz, bo zajęcia zarobkowe, a później obowiązki rodzinne, nie pozwoliły mi znaleźć czasu na wcześniejszą odpowiedź. Anons Pani sprawił mi dużą przyjemność. Pisała w nim Pani m.in. o swoich zamiłowaniach do frutti di mare. Wobec tego sformułuję moją ocenę Pani anonsu w języku włoskim. Si non e vero, e bien trovato. Podane Pani parametry są zbliżone do mojego ideału kobiety z moich lat młodzieńczych. Obecnie, jako człowiek dojrzały, zwracam większą uwagę na zalety charakteru. Jako człowiek z bogatą wyobraźnią wyobrażam sobie, jaką przyjemność sprawiłaby mi korespondencja, a tym bardziej bezpośrednie spotkania z Panią na priv. Niestety, raczej nie uda mi się przekonać mojej Żony, że tego rodzaju korespondencje i spotkania są bardzo pożyteczne dla dobra naszego małżeństwa. O ile się orientuję, J.Gazy nie ma takich problemów, bo jest stanu wolnego. Dobrze by było, gdyby Pani udało się go namówić do bardziej konstruktywnego działania dla naszego wspólnego dobra. Ani mnie, ani wielu innym ludziom nie udała się ta sztuka mimo licznych usiłowań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: Panie Pecul - anons IP: *.chello.pl 13.11.04, 00:06 No proszę, jedna niewinna skromna blondynka, a tyle przyjemności. Tak trzymać Panowie, więcej radości i usmiechu w postach zamiast złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość drugi Re: Panie Pecul - drobna korekta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 00:24 krzysztof.pecul napisał: Si non e vero, e bien trovato Panie Krzychu, widzę, że poszedł Pan za radą Gazego i całkiem Pan wyluzował. I dobrze. Ale ja sie nie wyluzowałem, więc skoryguje pański błąd. Po włosku nie mówi się "bien". Po włosku mówi sie "bene". Si non e vero, e bene trovato A purysta wolałby nawet: Se non e vero, e bene trovato. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniołek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:39 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany WYROK!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 04:35 9.11.2004 r. Sąd Apelacyjny na skutek apelacji złożonej przez byłą główną księgową M. Krejdyner - Dmowską uchylił w całości wielce dyskusyjny wyrok Sądu Okręgowego przyznający jej tylko odszkodowanie . Sąd Okręgowy będzie musiał ponownie rozpatrzyć jej sprawę. Dochodzi ona kilku roszczeń , w tym między innymi przywrócenia do pracy. A tak na marginesie ... W Sądzie Okręgowym orzekają doświadczeni sędziowie i jak to jest możliwe , aby popełnili aż tyle błędów , jak to miało miejsce w przypadku sprawy M.K-D. A może to coś innego zadziełało? Tyle się ostatnio czyta na temat wydawanych wyroków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:18 Jak piszemy o wyrokach przegrywanych przez spółdzielnię kierowaną przez prawnika, to warto napisac o wyroku, jaki zapadł chyba w czerwcu w sprawie przeciwko byłemu prezesowi, W. Baranowi, o odszkodowanie za słynna juz komputeryzację, w wyniku której straciliśmy około 60 tysiecy złotych a stosownego systemu komputerowego jak nie ma tak nie ma. Sąd pracy(bo do takiego to sądu mądrale z zarządu i nasi radcowie prawni skierowali pozew), po wielu rozprawach i przesłuchaniu świadków w osobach członków kilku rad nadzorczych uznał, że sprawa się przedawniła. Poniewaz po uzyskaniu tej informacji krew mnie zalała, że na skutek zaniedbań i opieszałości przede wszystkim naszych prezesów R. Sołtysiaka oraz G. Kretkiewicza i członków rad nadzorczych, głównie M. Nizielskiego i Z. Czerwińskiego, skierowałem do rady nadzorczej pismo z wielu załącznikami wykazującymi ich nieudolność i fałszowanie dokumentów. W piśmie tym wykazałem winę poszczególnych osób i zażądałem od rady wyciagnięcia stosownych wniosków. Oczywiście rada a dokładniej jej poszczególni członkowie nie uznali za wskazane cokolwiek w tej sprawie uczynić. Uznali widocznie że trafiło do nich jeszcze jedno pismo nawiedzonego Gazego. Po otrzymaniu takiego wyroku zarząd czym prędzej wycofał podobny pozew przeciwko byłemu wiceprezesowi A. Cichockiemu. I tym sposobem szanowni sąsiedzi wyrwano nam z kieszeni podaną wcześniej sumę plus koszty postępowania w wysokości 2400 złotych. Nasi radcowie prawni, a dokładnie mecenas Jacek Wierzbicki też błysnął w tej sprawie wyjatkowa skutecznością. Mam nadzieję, że będzie to jeden z tematów do rozważań na zbliżających się zebraniach grup członkowskich przy omawianiu gospodarności naszego zarządu i pilnujacej go rady nadzorczej. Również warto zainteresować się bliżej, za co pobierają pieniądze nasi radcowie prawni(oczywiście z wyjątkiem głowkowania, jak maksymalnie ograniczać nasze prawa, bo to im znakomicie wychodzi). W związku z wyrokiem w sprawie byłej księgowej jestem ciekaw, jak spisała się nasza lex gwiazdka czyli E. Szczygielska. O ile wiem, to swego czasu nic podejrzanego nie widziała w sposobie zwolnienia byłej ksiegowej, tak samo zresztą, jak specjalista od spraw osobowych, pan R. Sołtysiak. Czy znowu za niefrasobliwośc ignorantów zapłacimy my wszyscy? I jak długo jeszcze? PS. Nie zauważyłem jakoś wściekłego postowania sfory zarządowej, że podszywam się pod Poinformowanego(ą). Zachodzę w głowę, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fałszywka Re: JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.chello.pl 13.11.04, 14:49 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): PS. > Nie zauważyłem jakoś wściekłego postowania sfory zarządowej, że podszywam się > pod Poinformowanego(ą). Zachodzę w głowę, o co chodzi. O frutti di mare panie Gazy. Przestrzegałam pana przed jedzeniem zsiadłego mleka z wczorajszymi ziemniakami i rozmyślaniem nad spółdzielczymi sprawami. Wróciły panu koszmary spółdzielcze. Należy zmienić dietę na bardziej lekkostrawną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 01:03 Panie Gazy Skoro ma Pan jakieś kwity na to , że dokumenty są fałszowane , czy też wie Pan coć na temat nieprawidłowości , które przekładają się na sferę finansową spółdzielni , dlaczego nie złoży Pan zawiadomienia do prokuratury ? Pan powinien wiedzieć , że osoba która wie (w szczególności czł.rady), a przede wszystkim która ma świadomość , że działania zarządu i rady szkodzą spółdzielni również ponosi jakąś odpowiedzialność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też sąsiad Re: JESZCZE INNY WYROK!!! IP: *.chello.pl 14.11.04, 11:59 "Swięte słowa" napisał Pan - Szanowny Sąsiedzie w niedzielny poranek. Pan Gazy czym prędzej powinien zgłosić się do podobno urzędującego w Spółdzielni prokuratora i przekazaś znane sobie fałszerstwa dokumentów i inne nieprawidłowości. Jest jednak chyba mały problemik dla Gazego. O ile dobrze pamiętam na Zebraniach Przedstawicieli przed kilku laty, problem komputeryzacji był poruszany i okazało się, że poza byłym Zarządem, nadzorował komputryzację właśnie pan Gazy z ramienia Rady. To co pisze Gazy to odsmażanie ziemniaków z zsiadłym mlekiem przed zebraniami Grup Członkowskich jak wcześniej pisała fałszywka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.Salina Przekręty zarządów spółdzielni mieszkaniowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 12:26 Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (8 sierpnia 2004) SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE SPÓŁDZIELCZA PĘTLA Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków! Około 30 proc. dzieci w Neapolu i jego okolicach nie chodzi do szkoły. Oficjalne bezrobocie w regionie sięga 60 proc. Ale edukację i pracę zapewnia tam neapolitańska mafia Kamorra, licząca ponad 100 rodzin oraz 5 tys. tzw. członków honorowych. Rząd w Rzymie wie, że de facto nie sprawuje nad regionem żadnej kontroli. W Polsce na straty spisano znacznie większe połacie kraju - rządzą tam bossowie jednej z najgroźniejszych polskich mafii, prezesi największych spośród około 5 tys. spółdzielni mieszkaniowych. Tak jak szefowie Kamorry są oni nietykalni, bo mogą zaoferować po preferencyjnych cenach - wedle uznania - mieszkania oraz atrakcyjną pracę (w spółdzielczej administracji). "Myślicie, że sędzia czy prokurator nie potrzebują mieszkania?" - miał się zwrócić do grupy chcących go odwołać mieszkańców Tadeusz Stachowski, prezes największej w kraju Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu (odznaczony przez prezydenta Kwaśniewskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi). Zenon Procyk, prezes SM Pojezierze w Olsztynie, dla prokuratora, sześciu sędziów, prorektora uniwersytetu, członka rady miasta i komendanta policji przeznaczył mieszkania w specjalnym bloku (za metr kwadratowy płacili 1511 zł, czyli mniej więcej 800 zł mniej, niż wynosi cena rynkowa w mieście). Pracujący na zlecenie "Wprost" fotoreporter Kacper Pempel, który 23 lipca zrobił zdjęcia Procykowi, osobie publicznej, został zatrzymany przez wezwaną przez prezesa policję (spisała dane Pempela). Niepokornych lokatorów prezesi wyrzucają ze spółdzielni i próbują skompromitować w oczach lokalnej społeczności. Za wszystkim kryją się gigantyczne pieniądze, bo 12 mln Polaków, lokatorów spółdzielni mieszkaniowych, płaci rocznie około 18 mld zł czynszów! Nie wiedzą, za co dokładnie płacą i dlaczego akurat tyle, bo spółdzielczych kacyków nikt naprawdę nie rozlicza i nie kontroluje - poza związkiem rewizyjnym, do którego sami należą i którego działalność opłacają. Włoskim mafioso grozi przynajmniej więzienie; ich polskim odpowiednikom w spółdzielniach mieszkaniowych - grzywna w wysokości trzech miesięcznych pensji! OMERTA PO POLSKU "Gdybyśmy chcieli odnaleźć początki wspólnot mieszkaniowych w Polsce, prosty ślad zaprowadzi nas do Biskupina" - czytamy w albumie Zuzanny Śliwy "Spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce". Takimi bredniami władze spółdzielni karmią nas, by uzasadnić utrzymywanie państwa w państwie, czyli poddanych ich władzy "małych miast", bo tym są spółdzielnie liczące nawet 10-40 tys. członków (trzeba jeszcze doliczyć ich rodziny). Gra toczy się o pieniądze równe 10 proc. rocznego budżetu Polski, które do dyspozycji mają spółdzielnie mieszkaniowe. Wobec mieszkańców władze SM-ów stosują swoistą omerte, czyli zmowę milczenia. Alfons Łykowski, członek Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zażądał wglądu w jej bilans roczny, by się dowiedzieć, ile zarabia zarząd. - Następnego dnia nie wpuszczono mnie na zebranie członków spółdzielni, a "nieznani sprawcy" grozili na ulicy mi i mojemu koledze - opowiada Łykowski. We wrześniu 2003 r. wyrzucono z Osiedla Młodych 11 członków (m.in. posłankę PiS Annę Borucką-Cieślewicz), po tym jak wygrali w sądzie sprawę o odrzucenie bilansu spółdzielni. - W tej spółdzielni kwitnie kreatywna księgowość. Sądy odrzuciły już bilanse spółdzielni za trzy lata! - wyjaśnia Borucka-Cieślewicz. Prezes Stachowski znalazł sposób na załatanie dziur w budżecie: w połowie 2003 r. spółdzielnia narzuciła lokatorom jednorazową podwyżkę opłat za wodę (w wysokości 100-300 zł), rzekomo konieczną ze względu na błędy w rozliczeniach w poprzednich latach. NIEDOBORY PLANOWANE Zarządy spółdzielni skrzętnie skrywają swoje rachunki, by nie wyszło na jaw, że z pieniędzy mieszkańców utrzymują się rodziny prezesów spółdzielni i setki ich znajomych. Ustawione przetargi, mieszkania za półdarmo dla znajomych, tworzenie niepotrzebnych etatów - to katalog środków dostępnych szefom SM-ów. Według grupy lokatorów SM Pojezierze, domagającej się usunięcia Procyka, powolny prezesowi zarząd i rada nadzorcza naraziły spółdzielnię na stratę około 1,2 mln zł przy przetargu na wymianę podzielników ciepła (wygrała go firma, której przedstawicielem był szef rady nadzorczej spółdzielni; jej podzielniki kosztowały 53,5 zł, a oferowane przez konkurenta nowocześniejsze urządzenia - 35 zł) oraz 2 mln zł z powodu przydzielania mieszkań po zaniżonych cenach "znajomym królika". Takie mieszkanie - z "odzysku" po wyrzuconych ze spółdzielni lokatorach - otrzymał m.in. były komendant policji w Olsztynie. Krzysztof Gosławski, prezes warszawskiej SM Wyżyny, z naruszeniem statutu przewidującego, iż SM Wyżyny zajmuje się wyłącznie budownictwem wielorodzinnym - wybudował też dla siebie dom jednorodzinny, a rada nadzorcza przyznała mu rabat w należnościach wobec spółdzielni w wysokości 71,9 tys. zł (w rezultacie zapłacił za dom znacznie mniej niż szarzy członkowie spółdzielni za mieszkania w blokach). SM im. Ignacego Paderewskiego w Katowicach, kierowana przez Elżbietę Zadróż, tworzy "fundusz kosztów ogólnych" lub "fundusz niedoboru planowanego" (sic!). W biurze zarządu tej spółdzielni (4 tys. członków) pracuje ponad 60 osób. Zygmunt Władyka, ekonomista i jeden z członków spółdzielni, szacuje, że zatrudnia ona dwukrotnie więcej pracowników, niż potrzebuje, na czym traci 500 tys. zł rocznie. Nawet z niewielkich spółdzielni da się coś "wycisnąć". - Była prezes oddała kotłownię wybudowaną z pieniędzy lokatorów miejscowemu zakładowi ciepłowniczemu. Czy to zbieg okoliczności, że niedługo potem kupiła sobie dom? - pytają Marian Mróz i Aleksander Kłak, mieszkańcy SM w Grodkowie. Kolejnego prezesa (już byłego) oskarżają o przywłaszczenie 20 tys. zł ze spółdzielczej kasy. PRZEJMIJ TO SAM Przerażające jest, jak łatwo można zdobyć nieograniczoną władzę nad spółdzielnią liczącą kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Władze spółdzielni, zwłaszcza tych mających co najmniej 5-10 tys. członków, tylko teoretycznie pochodzą z wyboru. Walne zgromadzenie członków spółdzielni (a w większych spółdzielniach ich przedstawicieli) wybiera radę nadzorczą, a ta zarząd. By głosowanie było ważne, na zebraniu musi się zjawić co najmniej połowa uprawnionych do głosowania, "chyba że statut stanowi inaczej". Statuty zaś niemal zawsze stanowią inaczej. Według szacunków Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców; walczącego o prawa członków spółdzielni, ponad 90 proc. statutów spółdzielni w Polsce jest niezgodnych z konstytucją! Zenon Procyk, specjalista w dziedzinie uprawy buraków, rządzi Olsztynem (Pojezierze ma około 40 tys. lokatorów w mieście liczącym 170 tys. mieszkańców) metodami iście orwellowskimi. - Sprzątaczki, elektrycy i inni pracownicy administracji zbierają informacje o tym, który z lokatorów zmarł czy wyjechał na dłużej za granicę. Później na zebraniach pojawiają się zamiast nich podstawione osoby, nawet spoza Olsztyna! - mówi Lidia Staroń ze Stowarzyszenia SM Pojezierze, walczącego o prawa członków spółdzielni. Dzięki temu wśród 100 "przedstawicieli mieszkańców" wybrano w 2002 r. około 70 pracowników administracji spółdzielni, którzy do dziś przegłosowują jedynie słuszne uchwały. Mieszkańcy poznańskiego Osiedla Młodych nie mogą od siedmiu lat odwołać prezesa Stachowiaka (karierę w SM zaczynał w PRL jako hydraulik), mającego na koncie wyrok sądowy i karę grzywny za łamanie prawa spółdzielczego! Oporni są wykluczani ze spółdzielni na podstawie art. 24 pkt 1 prawa spółdzielczego, za „naruszanie zasad współżycia społecznego”. Zdaniem władz spółdzielni, zasady współżycia społecznego narusza podanie ich do sądu lub publiczna krytyka! Z olsztyńskiego Pojezierza wyrzucono na mocy tego paragrafu.600 o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Jeszcze do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 19:42 Jakiś czas temu rzucił Pan na forum temat corocznych, automatycznych podwyżek dla członków zarządu , z którą to propozycją zarząd wystąpił do rady nadzorczej. Temat się urwał , Pan nie poinformował nas jaka została podjęta decyzja w tej sprawie. Ponieważ jest to istotna sprawa , bo jak wiadomo zatwierdzenie takiej propozycji (o czym już ktoś na tym forum pisał) stworzy taką sytuację, że zarząd w oderwaniu od wyników swojej pracy będzie otrzymywał podwyżki wynagrodzenia "z automatu", bardzo proszę o poinformowanie forumowiczów , jaką decyzję rada podjęła. Druga sprawa. Czy coś Panu wiadomo na temat postępowania prokuratury w sprawach objetych oświadczeniem senatora Adama Bieli (tak to nazywam, bowiem w internecie zapoznałem się z tym oświadczeniem). Trzecia sprawa. Ktoś tu poruszył sprawę zwolnionej głównej księgowej , która zaskarżyła spółdzielnię do sądu. Czy wiadomo Panu w jakiej wysokości roszczeń ona dochodzi? (zadaję to pytanie w związku z tym , że w przypadku jej wygranej wszystkie koszty związane z tym procesem pokryją członkowie spółdzielni). Czy w razie jej wygranej istnieje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności finansowej osoby odpowiedzialne za bezzasadne zwolnienie pracownika , co skutkuje obciążeniem wszelkimi kosztami członków spółdzielni. Czy wiadomo , kto podpisał jej zwolnienie , czy była w tej sprawie jakaś opinia prawna , jeśli tak , to czyja. W zwiazku z postawionymi pytaniami , oczekuję od Pana szczerych, wyczerpujacych odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Jeszcze korekty do gościa drugiego i p.Gazego 14.11.04, 21:18 Gość drugi napisał do mnie 13.11.2004 00:24 m.in. "krzysztof.pecul napisał: Si non e vero, e bien trovato Panie Krzychu, widzę, że poszedł Pan za radą Gazego i całkiem Pan wyluzował. I dobrze. Ale ja sie nie wyluzowałem, więc skoryguje pański błąd. Po włosku nie mówi się "bien". Po włosku mówi sie "bene". Si non e vero, e bene trovato A purysta wolałby nawet: Se non e vero, e bene trovato." Przyznaję, że byłem wyluzowany i zacytowałem przysłowie z pamięci, bez sprawdzenia w słownikach. Po sprawdzeniu wyszło mi, że należy mówić "Se non e vero, e ben trovato." Przy okazji korekt językowych chcę zauważyć, że w czeskim powiedzeniu "To se ne wrati" zacytowanym kilka dni temu przez J.Gazego słowo "vrati" należy (według mojej wiedzy opartej na słowniku) pisać przez "v", a nie "w". Ale już "długi weekend" się kończy, już chyba dość wyluzowania i weekendowych tematów, bo są różne sprawy poważne, m.in. poruszane w pytaniach do J.Gazego. Mnie by poza tym interesowało, jak Rada Nadzorcza ustosunkowała się do sporów między swymi członkami, a jeśli nie jest to jeszcze roztrzygnięte, to jakie rozwiązanie miałby do zaproponowania jej członek J.Gazy. Ciekawe także, jaki ma J.Gazy pogląd na plany finansowo-rzeczowe na rok przyszły, a w szczególności na podjęcie w najbliższych tygodniach zobowiązań na sumę 10-11 mln. złotych w związku z przyspieszeniem dociepleń, co, jak już pisałem, uważam w obecnej sytuacji za zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa finansowego. Podczas spotkania spółdzielców i w swojej relacji z tego spotkania p. Jarek (o ile sobie przypominam) unikał zajęcia jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 22:09 Panie Pecul Czepia się Pan Gazego . A proszę mi powiedzieć , co Pan robi , by było lepiej w naszej spółdzielni. Pisze Pan na tym forum dużo, ale na ogół od rzeczy i na dodatek czepia się Pan pierdół. Radzę Panu poczytać i przeanalizować wszystko to , co Pan do tej pory napisał. Dla mnie to żenujące , że człowiek z tytułem doktora pisze takie bzdury. I jeszcze jedno - z pańskich tekstów nie można wywnioskować , czy Pan popiera różne niecne działania zarządu , czy jest Pan im przeciwny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: Przekręty zarządów spółdzielni mieszkaniowych IP: *.client.comcast.net 14.11.04, 22:53 Czytam te wasze wypociny i krew mnie zalewa, wszyscy wiedza wszystko i gowno z tego wynika. Spoldzielnia Jary nalezy do najbardziej skorumpowanej spoldzielni w Polsce. Glownym organizatorem tej szajki jest niejaki G. Kretkiewicz. Nawet mafia z Wolomina nie ma takiego fachowca od przekretow. Jego prawa reka to Soltysiak i Zielinska z lokalowego. Ta banda pobiera kase od kazdej firmy remontowej, od kazdego zlecenia. Za podpisanie kontraktu z Embudem Kretkiewicz zaliczyl 1 ladny miljonik, a Cichocki za kase jaka dostal kupil sobie mieszkanko na kabatach. A my wszyscy czlonkowie taj spoldzielni patrzymy na to jak stado mordowanych baranow i tylko pieprzymy bzdury zamiast wybrac nowych przedstawicieli nowa R.N. i pognac to gowno do szamba. Milego wypoczynku trzymajcie szie kutasy cieplo czasc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.Kalinowski do Dona - Re: Przekręty ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 00:56 Co prawda, to prawda. Ale czy masz na to jakiś sposób? * Jak masz, to zadzwoń 501 514 786 albo wyślij mejla: witoldkalinowski@wp.pl ------ * jeżeli sposobem ma być zmiana przedstawicieli i rady nadzorczej, to lepiej nie dzwoń i nie pisz, szkoda czasu; już to ćwiczyliśmy 36 razy - i za każdym razem okazywało się, że punkt siedzenia zmienia punkt widzenia. Niejaki Darczewski z Żoliborza już 12 razy wyrzucał zarząd swojej spółdzielni (chyba jest w tym lepszy niż Gazy) - i też g... pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lasek Brzozowy do Dona - Re: Przekręty ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 01:38 Jeszcze bardziej skorumpowaną spółdzielnią jest"Przy Metrze". Wasi bonzowie u nich się szkolą.Sołtysiak zaraz po wybraniu go na prezesa poleciał tam na przeszkolenie. Zarząd Przy Metrza kiwa mieszkańców przez 9 lat. nie ma na nich mocnych. Wam się chociaż udawało zmieniać zarządy , a tutaj nic się nie udało. Rada skorumpowana, przedstawiciele też. Może by wskrzesić Dzierżyńskiego choćby na chwilę, żeby zrobił porządek z tym tałatajstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy do Dona - Re: Przekręty ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:35 Zrobiłem sobie małą przerwę od Forum, i co znajduję? Jak zwykle K. Pecula, którego trzeba raczej zignorować i kilku innych piszących o przekrętach w naszej spółdzielni. Prawdę mówiąc, nie wiem, jak na to zareagować. Moje pisanie tutaj niewiele pomaga, bo generuje kolejne posty K. Pecula nie o naszej spółdzielni ale o językach obcych i chyba biurze matrymonialnym, w radzie nadzorczej, w związku z jej składem, też praktycznie nie daje się nic zrobić. Jakakolwiek próba zbadanie czegoś przeważnie kończy się zgodnym głosowaniem przecie betonu na czele z M. Nizielskim. Musimy chyba czekać na wyniki śledztwa w prokuraturze i wyroki sądów w naszych sprawach. Przyznaje racje W. kalinowskiemu, że w znakomitej większości przypadków punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czego klasycznym przykładem jest obecny przewodniczący rady nadzorczej. Dwa lata temu rozpowiadał na lewo i prawo jak to on bedzie walczył z obecnym zarządem spółdzielni. Jak trafił do rady i został jej przewodniczącym, radykalnie zmieniła mu się optyka. Teraz obecny zarząd jest świetny, czego dowodem są jego wnioski o przyznawanie zarządowi premii w maksymalnej wysokości. Reszta spółdzielców tkwi nadal w głębokim śnie zimowym, może z wyjątkiem pana K. Pecula i zarządowej sfory, która z urzędu musi reagować na moje posty. Dziwne, że pan K. Pecul nie ma pytań do pozostałych członków rady nadzorczej, nie każe im sie logować itp., mnie krytykuje natomiast za błędne napisania "vrati" (a może i ma rację, ale dla mnie to są pierdoły). O ważniejszych sprawach milczy i tak się zachowuje jeden ze "światlejszych" podobno przedstawicieli i kandydat do rady nadzorczej. Tak więc nie ma się co dziwić, że mamy, to co mamy - zarząd, przy milczącym poparciu rady, robi swoje. Ciekawe, kiedy przyjdzie na szanownych sąsiadów otrzeźwienie. To tyle przysłowiowej "Kawy czy herbaty", poważniejsze sprawy jak odpowiedź na pytania Sąsiada trochę później, bo musze pewne rzeczy sprawdzić w papierach. Przy okazji, dziekuję za okazane zaufanie, ale dziwi mnie, dlaczego odpowiedzi nie udzielaja inni członkowie rady, którzy maja dostęp do internetu, jak np. mieszkaniec budynku Dunikowskiego 6 czy nawet sam prezes R. Sołtysiak, który często zagląda do tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany(a) do Sąsiada. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 21:15 W związku z zadanym przez Pana pytaniem kierowanym do p.Gazego , a dotyczacym roszczeń byłej głównej księgowej informuję , że kwota której się domaga ta pani wyosi około 30.000 zł (plus odsetki od 2000 r). Jak widać kwota spora. Składają się na nią : premia bilansowa , której bezprawnie pozbawił ją zarząd w składzie Baran,Cichocki,Frankowski. premia za 2 miesiące oraz wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych , w szczególności w okresie prezesury p.Gruell. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Jak poprawić naszą sytuację? IP: *.chello.pl 15.11.04, 22:36 Panie Jarku, Z Pana listów wynika bezradność i brak jakiejkolwiek koncepcji. Może to i dobrze, że nareszcie Pan się do tego przyznał. Pytanie tylko, czy przez te przeszło 10 lat (z niewielkimi przerwami) działalności jako członek (a przez pewien czas przewodniczacy) Rady Nadzorczej miał Pan jakąś pozytywną koncepcję? A jeśli tak, to jaką? Przyznam się, że należałem do osób, które wierzyły przez wiele lat, że człowiek, który poświęcił na działalność w spółdzielni tyle czasu i energii co Pan, wyprowadzi naszą spółdzielnię "na prostą", a przynajmniej w końcu będzie chociaż jako "Mądry Polak po szkodzie". A tu i tej spóźnionej mądrości nie widać... Przypuszczam, że gdybym poświęcił sprawom spółdzielczym tyle czasu i energii co Pan, to bym przynajmniej miał jakieś dobrze opracowane pozytywne koncepcje, choć nie jest pewne, czy by mi się udało je zrealizować. A tu trzeba szukać nie tego, co nas dzieli, ale tego, co nas łączy. Łączą nas np. 1. Sprawy gruntów. Jest teraz okazja do zredagowania i rozpropagowania poprzez grupy członkowskie petycji do władz Warszawy w tych sprawach. Pewne inicjatywy w tym kierunku okazała p. D.Frączek, byc może inne osoby też. Należy te inicjatywy poprzeć. 2. Sprawy planów finansowo-rzeczowych, w szczególności związanych z dociepleniami. Przecież Rada Nadzorcza i tak jakiś plan na r. 2005 musi uchwalić. Czy wszyscy członkowie RN będą czekać z założonymi rękami, aż Zarząd przygotuje kompletny plan według własnej "autorskiej" koncepcji, którą RN bez większej dyskusji i większego zrozumienia przegłosuje, jak to przeważnie bywało? Przy okazji zwracam Panu uwagę, że mnie Pan fałszywie oskarża pisząc >O ważniejszych sprawach [K.Pecul] milczy i tak się zachowuje jeden ze "światlejszych" > podobno przedstawicieli i kandydat do rady nadzorczej. A czy racjonalne (albo nieracjonalne) wydanie 10-11 mln. złotych na docieplanie i bezpieczeństwo finansowe spółdzielni, o czym pisałem nie dalej niż wczoraj, nie należy według Pana do "ważniejszych spraw". To Pan milczy na temat swojego stanowiska w tych "ważniejszych sprawach", czekając na wypowiedzi (a może należałoby napisać prowokując wypowiedzi) innych, przeważnie dużo gorzej od Pana poinformowanych o poszczególnych sprawach (np. konflikt między M. Nizielskim a R. Małeckim, którego Pan był świadkiem, a inni (w tym ja) nie byli). 3. Informacja i społeczne porozumiewanie się w naszej spółdzielni. Jako podobno profesjonalny informatyk chyba Pan rozumie, jakie możliwości daje tutaj E-mail oraz internet? Czy Pan w tej dziedzinie zaproponował coś pozytywnego? Choćby umieszczenie w witrynie internetowej spółdzielni aktualnych i projektowanych wersji statutu i regulaminów? Aby to zrobić, nie "Musimy chyba czekać na wyniki śledztwa w prokuraturze i > wyroki sądów w naszych sprawach" [jak Pan pisze]. Trzeba tylko trochę inwencji, a przede wszystkim dobrej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Jak poprawić naszą sytuację? 15.11.04, 22:42 Autoryzuję list sygnowany Gość portalu: Krzysztof Pecul. W trakcie pisania tego listu system mnie wylogował i wolałem wysłać list bez zalogowania, aby nie utracić tego, co napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Ggazy Re: Jak poprawić naszą sytuację? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 23:27 Już myślałem, że ktoś bezczelnie podszył się pod Pana, ale w miarę czytania postu stawało się dla mnie jasne, że jednak nie, co zostało autoryzowane następnym Pana postem. Moim zdaniem sytuacji nie trzeba poprawiać, bo jest w zasadzie doskonale, czemu dała dzisiaj wyraz komisja rewizyjna RN. Skoro wiekszość członków tego ciała uznała, że zarządowi należy dać premię prawie w maksymalnej wysokości( zmniejszonej o 5procent w stosunku do przysługującej), to jest to jednoznaczny sygnał, że wszystko idzie w dobrym kierunku i zarząd powinien postepować i działać tak jak do tej pory. W tej sytuacji choćbym chciał to nie mogę zgłaszać jakiś niedorzecznych pomysłów, bo kwestionowałbym ten stan rzeczy. A tak na marginesie proszę zapoznać się z prawem spółdzielczym i naszym statutem jaka jest rola członka rady nadzorczej. Może wtedy wrócimy do tematu jak to stanie się oczywiste dla Pana. Oczywiście może Pan zgłosić do stosownej podkomisji sejmowej swe propozycje odnośnie nowelizowanego obecnie prawa spółdzielczego w przedmiocie zmiany uprawnień takiego organu spółdzielczego jakim jest rada madzorcza. Może posłowie to kupią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Sąsiadowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 08:52 Sięgnąłem do stosownych dokumentów i teraz mogę udzielić odpowiedzi na zadane mi pytania. O sprawie corocznych automatycznych podwyżek dla zarządu po swoim pierwszym poscie w tej sprawie więcej już nie pisałem, bo ta propozycja została przez Komisję Odwoławczo-Samorządową RN ku wielkiemu rozczarowaniu zarządu wycofana. Nie udało mi się ustalić, kto był autorem tej propozycji (nikt się nie chciał do tego przyznać) ale była ona nawet dla wyjątkowo spolegliwych członków rady zbyt bezczelna. Ponieważ nie było już jej w przepracowanym przez wspomnianą Komisję projekcie, nie była rozpatrywana przez plenum rady. Z drugiej strony, według mnie, nie ma to większego znaczenia, bo i tak obecna rada zarządowi krzywdy nie czyni bo przyznaje mu premię prawie w pełnej wysokości, nie wiadomo za co – chyba za sam fakt bycia członkiem zarządu. Praktycznie przyznanie premii nie jest powiązane z żadnymi zadaniami, a ponieważ premia jest uznaniowa, obecny skład rady „uznaje”, że zarząd pracuje dobrze i daje mu prawie zawsze tzw. „maksa” Jeśli chodzi o postęp prowadzonego przez prokuraturę postępowania przygotowawczego w sprawie nadużycia uprawnień przez członków zarządu i wyrzadzenia spółdzielni znacznej szkody majatkowej, to wiem tylko tyle, że formalnie zostało ono zawieszone w maju tego roku dlatego, że biegły z zakresu rachunkowosci powołany do wydania opinii w wielu skomplikowanych sprawach potrzebuje więcej czasu na jej wydanie. Określił termin wydania opinii na koniec 2004. Nie wiem, czy materiału do oceny jest tak dużo czy biegły jest mało wydolny. Powtórna „wizyta” policji w spółdzielni i przejęcie przez nią dodatkowych dokumentów też może mieć wpływ na prowadzone dochodzenie. Jak to wpłynie na termin jego zakończenia, tego nie wiem. Natomiast wyrok Krajowej Izby Biegłych Rewidentów w sprawie przeciwko biegłej rewidentce badającej sprawozdanie spółdzielni za rok 2002 potwierdza, że w spółdzielni były nieprawidłowości w sprawach finansowych co niewątpliwie będzie brane pod uwagę przez prokuraturę. Na trzecie pytanie dotyczące sprawy roszczeń byłej głównej księgowej odpowiedział bardzo obszernie Poinformowany(a). Ja też wiem o takiej sumie dochodzonej od spółdzielni. Od siebie mogę dodać, że chociaż teoretycznie można dochodzić od byłych lub obecnych pracowników spółdzielni odpowiedzialności finansowej za ewentualne skutki roszczeń byłej księgowej, to praktycznie w to nie wierzę. A to dlatego, że po prostu ani w zarządzie ani w obecnej radzie nadzorczej nie ma woli, aby wyciągać jakiekolwiek konsekwencje w stosunku do osób odpowiedzialnych za poniesione przez spółdzielnię straty. Tak było do tej pory, a najlepszym dowodem na to jest sprawa komputeryzacji, o której pisałem w tym wątku. Utwierdziłem się w tym przekonaniu jeszcze bardziej po wczorajszym posiedzeniu Komisji Rewizyjnej RN. Na posiedzeniu tym przewodniczący rady, pan M. Nizielski oświadczył z rozbrajającą szczerością , że pewnych spraw nie ma co badać, bo po prostu odpowiedzialnych za nie osób już nie ma w spółdzielni. O ile wiem, nie zeszli z tego świata, a tylko w takim przypadku nie można dochodzić od nich roszczeń. Natomiast przewodnicząca Komisji, pani M. Rogozińska oświadczyła, że jej zdaniem nie należy sprawdzać i kontrolować ogłaszanych przez spółdzielnię przetargów i zawieranych na ich podstawie umów. Tym sposobem zrozumiałem, dlaczego nie jest możliwe skontrolowanie czegokolwiek, bo zawsze kontroluje się coś po fakcie. Przy takim wstręcie przewodniczącej Komisji do powracania do przeszłości, statutowa działalność rady jest praktycznie sparaliżowana. Rada staje się organem do przydzielania premii dla zarządu, uchwalania bądź opiniowania regulaminów, wykluczania członków i opiniowania przyznawania mieszkań. Bo już uchwalanie np. planów działania nie ma większego sensu skoro później nie dopuszcza się do kontrolowania ich realizacji. Ponieważ tradycyjnie nawet największe straty i tak pokryjemy wszyscy, to po co sobie marnować czas jakimiś kontrolami. Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą. Przy okazji oświadczam, że jestem autorem wczorajszego postu do pana K. Pecula podpisanego w pospiechu Jaromir Ggazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Odpowiedź Sąsiadowi IP: *.chello.pl 16.11.04, 12:40 PS. do poprzedniego postu. Aby nie być gołosłownym przytaczam część ostatniego pańskiego postu. Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających > aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi > pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą. Czekamy z niecierpliwością na pańską, tu nawet wiedza nie potrzebna, odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź mr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 17:41 Kiepskich łebków ma prezes w swojej zgrai. Przecież sam cytujesz moje słowa, że "będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą". A więc nie napisałem, że będę odpowiadał "zawsze" ale, że "będę się starał". Napisałem tak celowo, bo nie mam zamiaru odpowiadać na wszystkie bzdurne i mające jedynie na celu wprowadzanie zamętu pytania kierowane do mnie przez sympatyków zarządu. A nauczyłem się tego wczoraj, od pani M. Rogozińskiej, przewodniczacej komisji rewizyjnej RN, która nie odpowiadała mi na zadawane jej pytania. Stwierdziłem tylko, że wolno jej, żyjemy wszak w wolnym kraju. Tym razem robię wyjątek i informuję, że tak oceniałem prezesów w SMB JARY, jak obecny jej przezes, R. Sołtysiak. Łatwo sprawdzić,że z wyjątkiem bardzo krótkiego okresu, byliśmy razem w radach nadzorczych. Zgodnie z obowiązującym regulaminem RN, aby odwoływać jakiegokolwiek z prezesów, musiał mnie poprzeć R. Sołtysiak z kumplami i odwrotnie. W odwołaniu jakiegoś z prezesów nie brał udziału pan R. Sołtysiak, ja z kolei nie brałem udziału w odwoływaniu przez niego W. Barana i zmuszeniu do rezygnacji A. Cichockiego. Natomiast pan R. Sołtysiak oddał nieocenione usługi w sporządzeniu uzasadniania odwołania - to on wymyślił formułę, że prezes "utracił zaufanie". Koniec. Kropka. Genialne!!!!! Tak więc moja odpowiedź na zadane pytanie jest nie wprost - inteligentni jednak odpowiedź uzyskają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Odpowiedź mr IP: *.chello.pl 16.11.04, 18:21 Panie Gazy, pytanie i prośba była taka aby pan wymienił osoby i napisał " to człowiek z którym dobrze mi się współpracowało." Napisz pan coś od czasu do czasu dla mniej inteligientnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Pytania do lepperowskich gazow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:03 JGazy napisal: Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą. Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu glosowaniach przy wyborach i odwolaniach ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to Pan zlozyl absurdalny pozew o uniewaznienie pozwolenia na budowe KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy, Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z tego ma wynikac? Jezeli to nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow nigdy Pan nie zostanie. Na szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.elza PRZEPRASZAM, CZY TU BIJĄ? 17.11.04, 13:19 Na listopadowe wieczory dobre rozhowory, a co z dniem, gdy zimno, mokro i nudno? Źle nie jest, bo wystarczy wyjść do sklepu, by po drodze spotkać chętnego do rozmowy. Na wstępie pada pytanie: a słyszała pani? Gdy pada odpowiedź, że nie, to następuje pytanie uzupełniające- jak to przecież o tym już nawet wróble ćwierkają. I nie trzeba się specjalnie starać, by usłyszeć o czym. Przypiszę sobie kolejną brzydką cechę i puszczę w obieg swoje ploty. W jednej ze spółdzielni ciągle trwa kontrola prokuratorska. Coś badają. Rada nadzorcza nadal żre się ze sobą. Część jej twierdzi, że w spółdzielni jest źle, część- że dobrze. Odbywa się to iście po staropolsku, bo jak przewodniczący nie mógł sobie poradzić z oponentem, to najzwyczajniej przywalił mu w głowę. Gdy jedna część rady krytycznie oceniła temperament przewodniczącego, druga nie dostrzegła w tym nic zdrożnego. Uznano nawet, że gdyby ten walnięty nie drażnił szefa mógłby czuć się bezpieczny. Powodów do draki jest więcej. Jeden z niedawnych członków rady, wtedy i teraz człowiek interesu, zupełnie przypadkowo wygrał konkurs na wykonanie badań instalacji elektrycznej w mieszkaniach. Kiedy już częściowo wykonał pracę, to okazało się, że zrobił to nieprofesjonalnie. Miał pecha, ponieważ z papierami też coś u niego nie grało. A to nie te pieczątki, a to nie te podpisy. Chyba nie było to aż tak ważne, bo pieniądze za robotę, wcale nie małe miał wypłacone. I byłby święty spokój, gdyby nie jakiś uparty członek rady nadzorczej, który czepił się sprawy i dążył do oddania pieniędzy jako nienależnie wypłaconych. Jakby tego było mało, inna uparta mieszkanka z grupą podobnych uparciuchów, drążyła problem związany z rocznym sprawozdaniem finansowym. Twierdziła, że jest nierzetelne, a biegła badająca bilans wykonała swoją pracę niefachowo. I oto stał się cud, bo nie tylko uznano racje mieszkanki, ale też biegła została ukarana zakazem wykonywania obowiązków i to na długo. Z plotek wiem, że się odwołała. Wiem również, że zarząd oficjalnie wyraził stanowisko, ze spółdzielnia pretensji do biegłej nie ma i nie czuje się stroną pokrzywdzoną. Ciekawostka. Pretensje do zarządu i zdecydowanej części rady nadzorczej miał natomiast jeden z jej członków, któremu uporczywie odmawiano udostępnienia kopii dokumentów dotyczących rozliczeń nowo wybudowanych budynków. Tak się zaparł, że kiedy po raz kolejny spotkał się z odmową, a bał się, że znów dostanie w głowę, wezwał policję. Kipisz się zrobił okrutny, policja przyjechała i dokumenty zarekwirowano. Czy się do czegoś przydadzą- czas pokaże. Strach pomyśleć, że znajdą się naśladowcy. A może by tak pomyśleć o kancelarii tajnej? Do diabła z plotami. Starszyzna zwykła mawiać, że w każdej plotce jest coś z prawdy. Chętnie bym poznała prawdę i tylko prawdę. Czynsz płacę regularnie, a jak się płaci to i wymaga. Zbliżają się zebrania grup członkowskich. Zapewne z tej okazji otrzymam od dawna nie wydawany Biuletyn. Określenie „zapewne” nijak się ma do moich doświadczeń. Doświadczenie mi podpowiada, że będzie to kolejna radosna twórczość ścisłego grona i będzie w nim tylko to, co grono zechce zamieścić. Jako pazerna na wiedzę dotyczącą moich pieniędzy bardzo chciałabym wiedzieć, czy rada żre się bo lubi, czy z powodów ważnych spraw. Umieram z ciekawości, czy przewodniczący rzeczywiście leje oponentów. Jakie będą konsekwencje nieprawidłowego sporządzenia sprawozdania finansowego i wadliwego zbadania bilansu. Co z pieniędzmi wypłaconymi nienależnie. Czy znane są jakiekolwiek efekty kontroli prokuratorskiej. Chociaż może lepiej za dużo nie wiedzieć. Społeczeństwo świadome bywa uciążliwe dla władzy. Kiedyś sposobem na ogłupianie była tania wóda. Lud pracuje- należy mu się. Dzisiaj pracujących znacznie mniej, za to więcej liczących pieniądze. Podobno byt określa świadomość. Póki co czekam na Biuletyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasmita Pytanie do Pana Gazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:24 Wszyscy zadają Panu pytania, ja też pytam, czy jest prawdą co pisze ruda elza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art OSZUKUJĄ, KRADNĄ, TERAZ BIJĄ! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 14:38 Coraz lepiej, wreszcie dorwała się do władzy chołota. Dokładnie tak, jak w Polsce. Pytanie, kiedy będa mordować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: PRZEPRASZAM, CZY TU WYŁĄCZNIE PLOTKUJA? IP: *.chello.pl 17.11.04, 14:58 ruda.elza napisała> Przypiszę sobie kolejną brzydką cechę i puszczę w obieg swoje ploty.: > Do diabła z plotami. Chętnie bym poznała prawdę i tylko prawdę. Droga ruda elzo! Wystarczy przytoczone trzy zdania aby poznać Twoje intencje przed Zebraniami Grup Członkowskich. Swoje komentarze opierasz wyłącznie na plotkach siejąc zament i nieprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość do "mr" IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 17.11.04, 15:33 Gość portalu: "mr." napisał do "rudej elzy": > Swoje komentarze opierasz wyłącznie na plotkach siejąc zament i nieprawdę Jak piszesz, że to nieprawda, to znaczy, że znasz prawdę. Może nas wobec tego oświecisz? gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizjer Jak zwykle pani Zalewska mąci przed ZP IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 19:09 I to jest cała tajemnica rudej Elzy. A że ma w spółdzielni jeszcze wiele psiapsiółek z czasów bycia weryimportentperson, to sfrustrowana wyciąga od nich plotki wszelkie. pozdrawiam panie z księgowości, woźną z Wiolinowej 2 i wszechpotężną panią Zielińską. A najbardziej to pozdrawiam pana prezesa Furmanowskiego oddanego do grobowej deski małżeństwu Zalewskich, wszak obaj panowie długo pracowali przy jednym biurku, nieprawdaż? Ludzie dużo widzą...spotkania i wizyty w domach też... No to jak pani ruda Zalewsko? Będzie pani kandydować na prezesa czy jak zwykle nie uda się pani skombinować większości? Mam nadzieję że znowu pani wyjdzie jak już wiele razy - ze skwaszoną obrażoną minką. To nie te czasy mościa pani. Komuna już nie pomoże a solidarnośc nie ma już dawno nic do gadania. Zostało radiocomaryja, ale pani nawet z diablem pakt zawrze, żeby zaistnieć na nowo i porządzić. Nie daj boże, a kysz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizjer Re: Jak zwykle pani Zalewska mąci przed ZP IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 19:15 A pana prezesa Sołtysiaka NIE pozdrawiam. Jak jest taki naiwny i glupi że nie widzi jak stary zabagniony układ nim rządzi, to niech się daje. Jak go w koncu wyleją, to może mieć pretensje tylko do siebie. Ja tam płakać nie bedę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ars Nie ściemniajcie! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 20:03 Mnie nie obchodzi przeszłość Zaleskiej czy Furmanoskiego, bo jeszcze gorsza maja prezesi Kretkiewicz(musiał spieprzac za machloje ze spółdzielni Na skraju) czy Sołtysiak (niejasne do tej pory zwiazki z UB-ecja). Sołtysiak chce uchodzic za glupiego i naiwnego ale pociaga dyskretnie wszystkie sznurki. Tak samo pora pisania zawsze będzie zła bo jak nie ZP to jakas inna impreza masowa. Ale oczekuje od wizjera, Leszka z jarow, mr i innych jasnej odpowiedzi, czy ruda elza (twierdzicie, że to Zalewska) pisze prawde czy tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojej! Re: Nie ściemniajcie! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 21:45 Ojej! Coś strasznie śmierdzi............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????? Re: Nie ściemniajcie! IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 21:48 Czy to prawdą? Czy to na pewno o Jarach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: PRZEPRASZAM, WYJAŚNIAM IP: *.chello.pl 17.11.04, 22:03 Naucz się czytać "sąsiedzie" Gazy. Przypominam jeszcze raz tekst rudej elzy: > Przypiszę sobie kolejną brzydką cechę i puszczę w obieg swoje ploty.: > Do > diabła z plotami. > Chętnie bym poznała prawdę i tylko prawdę. Jeżeli ruda elza chętnie poznałaby prawdę i tylko prawdę i puszcza w obieg swoje ploty, to co to oznacza? Ruda elza sieje zament i pisze nieprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy WYJAŚNIAM, NIE PRZEPRASZAM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 10:25 W związku z opublikowaniem a naszym wątku publikacji rudej elzy i histerycznej reakcji na nią sfory zarządowej, w tym mr, pragnę wyrazić swoje najwyższe uznanie rudej elzie (kimkolwiek jest) za bardzo trafne opisanie patologii w spółdzielni Jary, bo nie mam wątpliwości, że to jest właśnie o Jarach. Sam byłem świadkiem przekonywania innych człónków rady nadzorczej do swoich racji przez jej przewodniczącego, M. Nizielskiego, za pomocą kończyn górnych lądujących na głowie przekonywanego. Nie jest to plotka ale faktem. Plotka by było twierdzenie, że np. przewodniczacy rady gładził swego oponenta po głowie. Istotnie dokanano w wielu mieszkaniach sprawdzenie stanu instalacji elektrycznej i sprządzenia niewłaściwych protokołów z tego. Żeby przekonać niedowiarków, że wszystko jest w najlepszym porządku, zaczęto fałszować rózne dokumenty i posługiwać się nimi. Kasę za tak przeprowadzone pomiary wypłacono. Co dalej - zobaczymy, bo sprawa w toku, być może zarząd gra na przedawnienie jak w przypadku komputeryzacji. O ile wiem, spółdzielnia nadal rżnie głupa i twierdzi, że nie czuje się pokrzywdzona w wyniku dyletanckiego badania jej sprawozdania finansowego za rok 2002. Może dlatego, że zarząd czuje jednak swoja winę choćby w usilnym namawianiu w trybie indywidualnych spotkań z przedstawicielami do przyjęcia tego knota. Czy spółdzielnia coś w tej sprawie robi i próbuje wyjaśnić, jakie są konsekwencje wyroku KIBR, też nie wiem, bo pan G. Kretkiewicz oświadczył mi, że w zasadzie sprawy nie ma, bo sąd I-szej instancji uchylił uchwałę ZP przyjmujacą to sprawozdanie. A może spółdzielnia wycofała apelację złóżoną w tej sprawie? Może mr wie więcej? Drugie wejście "smoka" czyli policji istotnie miało miejsce, pewne kwity zarekwirowano na żądanie prokuratury. Na miejscu zarządu dawno wyczyściłbym pewne papiery, a ten zarząd nawet w tym jest nieudolny. A jak działa rada nadzorcza? Chyba prawidłowo, zgodnie z oczekiwaniami zarządu. Daje premie w przewidzianej regulaminem wysokości, nic nie sprawdza, bo albo nie ma już w spółdzielni tych co nawarzyli piwa albo pani przewodnicząca Komisji Rewizyjnej M. Rogozińska nie ma ochoty na kontrole prawidłowości starych przetargów i zawieranych umów. Dla tej kobiety wszystko jest oczywiste i prawidłowe po rzuceniu okiem na jakikolwiek kwit od zarządu, nawet wtedy, gdy ten oświadcza, że rzeczywiście jest w tych dokumentach trochę bełkotu( autentyczne słowa pana G. Kretkiewicza). Zarząd bełkocze, rada jedzie dalej (rozpatruje po łebkach inne sprawy). Mam nadzieję, że członkowie spółdzielni Jary na najbliższych zebraniach grup członkowskich podpytają zarówno zarząd jak i nominowanych cichcem członków rady do reprezentowania jej na tych spotkaniach trochę dokładniej o aktualną sytuację spółdzielni a przede wszystkim o zapowiedź wzrostu opłat w roku 2005. Jak znam życie, na tym forum "pełnomocnicy" zarządu ds kontaktów z mieszkańcami nadal będa szli w zaparte i twierdzili, że ruda elza i inni jatrzą, puszczają ploty, aktywizują się, z kimś się zpotykają itp. czyli działają na szkodę spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Nie WYJAŚNIAM, NIE PRZEPRASZAM! IP: *.netlandia.pl 18.11.04, 11:33 • Pytania do lepperowskich gazow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: Leszek z Jarow 16.11.2004 18:03 + odpowiedz JGazy napisal: Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą. Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu glosowaniach przy wyborach i odwolaniach ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to Pan zlozyl absurdalny pozew o uniewaznienie pozwolenia na budowe KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy, Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z tego ma wynikac? Jezeli to nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow nigdy Pan nie zostanie. Na szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie. Na razie lepperowskie gazy nic nie wyjasnily. Brak wiedzy na swoj temat? Zadnej odpowiedzi na prosciutkie pytania. A juz pisal ze odpowie na wszystkie. He, he! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Nie WYJAŚNIAM, NIE PRZEPRASZAM! IP: *.chello.pl 18.11.04, 12:26 No to wszystko jasne skąd ruda elza czerpie informacje i później przetwarza je w formie plotek i nieprawd na forum. Szanowna ruda elzo trzeba było od razu napisać: "Jak poinformował mnie Gazy".... itd,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Prawda lub plotka(co kto chce) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:05 podaje treść komunikatu PAP o zarzutach prokuratury w stosunku do byłych władz naszego miasta w związku z budową tzw. Złotych Tarasów. Zapewne mr i przyjaciele zarządu uznają to za kolejną plotkę. Podaję to dlatego, że zachodzi według mnie bardzo duża analogia w głosowaniu naszych członków rady nad wieloma sprawami o których wiedzą, że są niekorzystne dla spółdzielców. Może ten komunikat ich trochę otrzeźwi. "Jak wyjaśnił w środę Kujawski prokuratura zarzuca Janowi W. i Jerzemu G. (ówczesnemu członkowi zarządu gminy), że 20 lutego 2001 roku przekroczyli swoje uprawnienia, głosując za podjęciem uchwały w sprawie wniesienia do kapitału zakładowego spółki "Złote Tarasy" prawa własności nieruchomości, chociaż wiedzieli, że jest ona przedmiotem roszczeń spadkobierców. "Roszczenia te uniemożliwiały zbycie działki, w związku z czym podjęcie uchwały było działaniem na szkodę interesu prywatnego spadkobierców" - powiedział prokurator. W. i G. zarzuca się też, iż nie zgłaszając sprzeciwu do uchwały, zdecydowali, że w zamian za wniesioną nieruchomość gmina otrzyma udziały w spółce "Złote Tarasy" o wartości 114 mln zł. Tymczasem, według prokuratury, wartość tej nieruchomości wynosiła 215 mln zł, a więc gmina poniosła szkodę w wysokości 101 mln. Obu samorządowcom grozi za to kara do 10 lat więzienia. Zarzuty przekroczenie uprawnień w związku z przekazaniem działek "Złotym Tarasom" prokuratura postawiła też Bogusławowi M., Henryce W. (ówczesnym członkom zarządu) oraz notariuszowi Zenonowi M., który brał udział w sporządzaniu aktu notarialnego (grozi mu do kara trzech lat więzienia). Oni także - według prokuratury - wiedzieli o toczącym się w sprawie nieruchomości postępowaniu administracyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Prawda lub plotka(co kto chce) IP: *.chello.pl 18.11.04, 14:56 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Podaję to dlatego, że zachodzi według mnie bardzo duża analogia w głosowaniu naszych członków rady nad wieloma > sprawami o których wiedzą, że są niekorzystne dla spółdzielców. Panie Gazy pan też podobno jest członkiem Rady, niech pan pisze jak pan głosował i jakie sprawy o których wiedzieli,że są niekorzystne dla spółdzielców przegłosowali, czy pan coś z tym zrobił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Mr, sprawdź sam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:11 Możesz to wszystko sprawdzić sam w protokółach rady, ul. Surowieckiego 12, ja mogę kłamać. Przy okazji złożysz wizytę swoim chlebodawcom, pan R. Sołtysiak nie omieszka wyskoczyć ze swojego pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Mr, sprawdź sam! IP: *.chello.pl 18.11.04, 15:26 No właśnie, jak dochodzi do konkretów, to wtedy Gazy wkłada głowę w kubeł,a ogon pod siebię, najlepiej szczekać zza winkla, coś słychać ale nie widać. Miernota z ciebie wychodzi "panie" Gazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Do mr. leszka i paru podobnych krzykaczy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.04, 21:02 Chyba wam się adres pomylił. Jak chcecie o coś zapytać Gazego czy innego członka RN, to piszcie do biura Rady. Tutaj nikt nie ma obowiązku ani pytać, ani odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow do lepperowskich gazow i innych gosci IP: *.netlandia.pl 18.11.04, 22:54 • Pytania do lepperowskich gazow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: Leszek z Jarow 16.11.2004 18:03 + odpowiedz Wyzej JGazy napisal: Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą. Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu glosowaniach przy wyborach i odwolaniach ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to Pan zlozyl absurdalny pozew o uniewaznienie pozwolenia na budowe KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy, Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z tego ma wynikac? Jezeli to nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow nigdy Pan nie zostanie. Na szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie. Na razie lepperowskie gazy nic nie wyjasnily. Brak wiedzy na swoj temat? Zadnej odpowiedzi na prosciutkie pytania. A juz pisal ze odpowie na wszystkie. He, he! He, he, he!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy sasiad lepperowskie gazy tchorza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 15:15 Wstydza sie przyznac ile to juz lat biora dole w Zdradzie. Za co sa wspolodpowiedzialni. Wstydza sie ale dalej pchaja sie do korytka! Leszek zadal proste pytania kolejny raz i kolejny raz gazy lepperowskie milcza wymownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedny Re: lepperowskie gazy tchorza IP: *.chello.pl 22.11.04, 17:13 Należy jak najprędzej odwołać RN a na ich miejsce przyjąć do pracy w spółdzielni 12 najbardziej zadłużonych. Co najwyżej zostawić komisję rewizyjną. Zadłużenie nie będzie musiało być od nich windykowane. Skończą się również tańce wokół odwoływania i powoływania RN. Zarządowi też oszczędzimy nieco stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Rado Nadzorcza - można walić czy nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:59 Na wczorajszym swoim posiedzeniu nasza rada nadzorcza nie zdobyła się znowu na "załatwienie" wreszcie sprayę głośnego w spółdzielni incydentu pomiędzy M. Nizielskim, przewodniczącym i R. Małeckim, członkami tego organu. Dla przypomnienia - na jednym z posiedzeń komisji rewizyjnej rady, po ostrej wymianie zdań pomiędzy wymienionymi, M. Nizielski podszedł do M. Małeckiego i uderzył go w głowę. M. Nizielski wspaniałomyślnie postawił się do dyspozycji rady. W zarządzonym przez wiceprzewodniczacego głosowaniu zdecydowana większość członków rady - nie głosował M. Nizielski, M. Rogozińska była nieobecna - uznała, że wszystko jest w jak największym porządku i M. Nizielski może nadal sprawować swoja funkcję. Przeciw byli J. Gazy, S. Karaś i R. Małecki. Po takim czymś poczułem niedosyt, że rada nadzorcza tak jakoś dziwnie ustosunkowała się do tej sprawy nie wyrażając w sposób jednoznaczny, czy rękoczyny mają się stać standardem w radzie czy też nie. Dlatego zaproponowałem przegłosowanie następującego wniosku: Po zapoznaniu się z przebiegiem incydentu w dniu 25.10.2004, w trakcie którego p. M. Nizielski uderzył p. R. Małeckiego w głowę, Rada Nadzorcza uznaje działanie p. M. Nizielskiego za w pełni uzasadnione, jako że został on do tego sprowokowany". Po przegłosowaniu zostawienia p. M. Nizielskiego na stanowisku przewodniczącego miałem nadzieje, że równiez i teraz rada przegłosuje mój wniosek dając jasny sygnał członkom spółdzielni, że od tej pory wprowadzimy w spółdzielni(może nawet przez stosowny zapis statutowy), że w stosunku do niewygodnych członków spółdzielni (np. zbyt bardzo dociekliwych, gdzie sie podziewa nasza kasa) bedzie można uzywać siły. Ponieważ p. Nizielski też mógłby przy okazji oberwać od jakiegoś sprawniejszego członka spółdzielni, należy zorganizowac jakąś ekipe osiłków. Tymczasem ku mojemu zaskoczeniu, zdecydowana większość członków rady nadzorczej tego nie poparła, a dokładniej wstrzymała się od głosu. Ponieważ jednak przeciw mojemu wnioskowi głosowało trzech członków rady(Gazy, Karaś, Małecki), to wynika z tego, że tego rodzaju rozwiązywanie sporów rada in gremio jednak nie akceptuje. Wobec tego niech jakaś uczona głowa wyjaśni mi, czy w SMB JARY można uzywać siły czy też nie? A może już na najbliższych zebraniach grup członkowskich ktoś mi to wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr. Re: Rado Nadzorcza - można walić czy nie! IP: *.chello.pl 23.11.04, 14:51 Z niecierpliwościa czekamy na wystąpienia Gazego na Zebraniach Grup Członkowskich. Jak zwykle zawsze ma coś ciekawego. Ostatno nawet demonstrował na plakatach co ma mąż a co żona. Ciekawe, co teraz wymyśli? Gazy napisał: > Wobec tego niech jakaś uczona głowa wyjaśni mi, czy w SMB JARY można uzywać > siły czy też nie? Wg. mojej nie uczonej, ale siwiejącej głowy, nie tylko można ale trzeba, jak nie przemawiają inne argumenty ostro reagować zwłaszcza w stosunku do głupoty, chamstwa, i rozwydrzonego sposobu bycia. Spotykamy się z tym na każdym kroku, naszego życia, na ulicy w tramwaju, autobusie, a teraz podobno pojawiło się nawet na sali posiedzeń Rady Nadzorczej, i to wspierane przez pana, panie Gazy. Destruktem pan był, jest i pozostanie. Martwi tylko, że szkoli pan w tym zawodzie następców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re: Rado Nadzorcza - co ty właściwie masz robić? IP: *.chello.pl 23.11.04, 21:18 Byłem na wczorajszym posiedzeniu RN przez 4 godziny do godz. 22, ale musiałem wyjść z powodów rodzinnych, chociaż nie doczekałem się najważniejszych dla mnie punktów porządku obrad takich jak pomiary elektryczne, założenia do planu na 2005 r. i trzyletni program remontów. Posiedzenie RN zakończyło się się podobno po siedmiu i pół godzinach, przy czym, jak to wynika z listu JGazego, sporo czasu zajęło rozważanie, czy bardziej brzydko zachowywał się Mirek N. czy Robercik M. i rozważanie "wyrafinowanego" wniosku Jarka G., przeciw któremu głosował sam wnioskodawca. Natomiast w liście JGazego nie ma ani słowa o takich interesujących, wydawałoby się, sprawach jak pomiary elektryczne, założenia do planu na 2005 r. i trzyletni program remontów. A to Pan, Panie Jarku, zarzucał mi, jakoby nie interesują mnie sprawy istotne dla Spółdzielni!!! Jest dla mnie (i chyba dla wszystkich rozsądnych ludzi) oczywiste, że w stosunku do (nawet) niewygodnych członków spółdzielni nie można używać przemocy, ale wszyscy działacze i funkcjonariusze spółdzielni (w pierwszym rzędzie członkowie Zarządu i Rady Nadzorczej) powinni więcej używać rozumu i to przede wszystkim do działań konstruktywnych, a nie destruktywnych. Panie Jarku, W odpowiedzi na moje 3 konstruktywne propozycje napisał Pan m.in. "A tak na marginesie proszę zapoznać się z prawem spółdzielczym i naszym statutem jaka jest rola członka rady nadzorczej. Może wtedy wrócimy do tematu jak to stanie się oczywiste dla Pana." Reakcja na konstruktywne propozycje polegająca na dążeniu do zdyskwalifikowania i wyeliminowania wnioskodawców takich propozycji jest dość typowa dla niektórych działaczy i funkcjonariuszy. Przykład takiej reakcji karykaturalnego prezesa podał parę tygodni na naszym forum jeden z dyskutantów: jeśli ktoś przywiezie furgonetkę pełną złota i zaproponuje wydanie tego złota na pożyteczny cel, to prezes na to: Nie nada i w mordę takiego wnioskodawcę. Nie spodziewałem się tylko, że i Pan dołączy do przeciwników konstruktywnych propozycji i ich wnioskodawców. Zapewniam Pana i innych dyskutantów, że wiem, co powinien robić członek Rady Nadzorczej. Ogólnie mówiąc powinien 1. Uczestniczyć w działalności kontrolnej RN 2. Uczestniczyć w przygotowaniu i uchwalaniu różnych planów i regulaminów 3. Z punktami 1. oraz 2. wiąże się udzielanie rad Zarządowi co do prowadzenia jego działalności. O takie rady apelował m.in. nie dalej jak wczoraj prezes R.Sołtysiak. Najlepiej byłoby, gdyby takie rady były oparte na kompetentnie przygotowanych opracowaniach. Z aktualnych i byłych członków RN mających wyższe wykształcenie matematyczno-fizyczno-techniczne opracowania takie na tematy techniczne przygotowali m.in. J.Czajka, L.Kościelak, M.Nizielski i K.Pecul. Opracowania te są dostępne w Spółdzielni jako elementy lub załączniki do protokołów RN. Natomiast nic mi nie wiadomo, aby było dostępne podobne opracowanie wykonane przez J.Gazego. 4. W miarę możliwości kontaktować się ze spółdzielcami, np. podczas Zebrań Grup Członkowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Rado Nadzorcza - co ty właściwie masz robić? 23.11.04, 21:30 Po raz kolejny autoryzuję mój dzisiejszy list sygnowany Gość portalu: Krzysztof Pecul ponieważ podczas wysyłania tego listu system mnie wylogował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Opracowanie"naukawe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 11:44 Panie Krzysztofie, jak zwykle, dobrze się bawię dzięki Panu. Odnośnie informowania o przebiegu kolejnych posiedzeń RN, nie mam na to monopolu i niech Pan poprosi innych członków rady o stosowne informacje, bo wiem, że też siedzą w internecie. Jeśli Pana interesują skopane pomiary, to prawde mówiąc, z wywodów członków z wykształceniem technicznym, tj. Panów Czajki i Kościelaka nie zrozumiałem zbyt wiele. Nnadal formalnie nikt nie powiedział, czy pomiary zostały wykonane prawidłowo czy nie. Mogę tylko dodać, że Pan Czajka zachęca radę w związku z tą sprawą do "szerokiej" dyskusji i to przez kolejne kilka miesięcy. Życzę dotarcia do materiału opracowanego w tej sprawie przez L. Kościelaka, bo mnie jakoś to się nie udaje. Co do wartości merytorycznej opracowań waszej czwórki wielokrotnie się wypowiadałem - są to dla mnie i wielu innych materiały "naukawe" i chyba wiecie, co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Zebrania grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 09:46 Może ktoś napisze, co sie dzieje na grupach członkowskich. Apeluje do "aktywnych" na tym forum, bo nie każdy mógł pójść na zebrania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re: Zebrania grup członkowskich-próba techniczna IP: *.chello.pl 27.11.04, 18:15 "Sprawdzam, czy tekst w Word 2000 da się przenieść na listę dyskusyjną." Tekst w cudzysłowie był pisany w Word 2000. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Zebrania grup członkowskich-krótka relacja 27.11.04, 19:30 Sprawdzałem, czy tekst w Word 2000 da się przenieść na listę dyskusyjną. Próba wypadła pozytywnie, więc mogę napisać coś konkretnego na temat grup członkowskich. Spróbuję przenieść tekst w Word 2000 do listu sygnowanego krzysztof.pecul (zalogowany). Uczestniczyłem tylko w zebraniu zbioru grup członkowskich Puszczyka- Pięciolinii, w skład którego wchodzi moja grupa członkowska. Zebranie to było w czwartek 25.11.2004, trwało mniej więcej od godz. 18 do godz. 22. Biuro zarządu reprezentowali prezes R. Sołtysiak i kierownik działu technicznego A. Linowski. Byli także członkowie RN: S. Szymański, J.Gazy i R.Małecki, który dołączył później, bo przedtem był na innym zebraniu. Na zebranie przyszło 30-40 osób, pod koniec zostało około dwudziestu. Przewodniczącym zebrania został wybrany A. Zalewski (kontrkandydatów nie było), asesorem pani z Pięciolinii (o ile dobrze pamiętam), której nazwiska zapomniałem. W komisji wnioskowej byli E.Zalewska i K.Pecul. Przez dłuższą chwilę nie było chętnych do komisji skrutacyjnej, później zgodziła się K.Stefańczuk i jeszcze jedna pani, której nazwiska zapomniałem. Na mój wniosek wpierw omawiano sytuację w spółdzielni i założenia do planów, a później projekty regulaminów, przy czym ograniczono się tu do uwag krytycznych o regulaminach. Zgłoszono (o ile dobrze pamiętam) wnioski na 19 oddzielnych kartkach, przy czym na niektórych kartkach był więcej niż 1 wniosek. Z powodu małej ilości czasu przegłosowano osobno (poszczególnymi grupami członkowskimi, żadna grupa nie była przeciw, niektóre wstrzymały się, niektóre były nieobecne, pozostałe były za) tylko wniosek E.Zalewskiej, aby absolutorium dla każdego członka zarządu było głosowane tajnie. Pozostałe wnioski przegłosowano razem. Wśród tych wniosków znaczenie stanowiące miał chyba tylko wniosek, aby do ZP na 11.XII. wprowadzić punkt zawierający odwołanie wszystkich członków RN (a nie tylko R.Małeckiego, jak na wniosek RN jest w aktualnym porządku obrad). Ciekawe, czy ten wniosek naszego zebrania (który, jak słyszałem, był przegłosowany także na innych zebraniach) będzie zrealizowany i odpowiedni punkt wprowadzony na ZP. Chyba stosunkowo najwięcej czasu zajęła polemika między J.Gazym i R.Małeckim a R.Sołtysiakiem. Natomiast udział S.Szymańskiego w dyskusji był dość skromny. Dyskutantom podejrzewającym mnie o Gazyfobię chcę zauważyć, że zawnioskowałem o udzielenie głosu członkom RN (w tym J.Gazemu) zaraz po informacji prezesa, a także nie podjąłem polemiki na będącą elementem tyrady J.Gazego uwagę, jakoby M.Nizielski, wspierany przez tu obecnego Krzysztofa Pecula głosił „dyrdymały” na temat efektów dociepleń. W przeciwieństwie do J.Gazego uważałem, że sprawa ta jest mało ważna w zestawieniu z omawianymi istotnymi problemami spółdzielni i dlatego nie powinna być dyskutowana na grupach członkowskich, tym bardziej, że było mało czasu, a uczestnicy zebrania nie byli przygotowani do tego tematu. Chyba jednak większość z Państwa się zgodzi, że głoszenie takich zarzutów na oficjalnym zebraniu spółdzielczym powinno się spotkać z wyjaśniającą repliką. Moim zdaniem, stanowczo za mało było konkretnej dyskusji na temat założeń do planów. Wygłosiłem na ten temat z góry przygotowaną wypowiedź, w której postulowałem m.in. założenie jeszcze w 2005 r. opasek ochronnych na budynki docieplone do 2004 r. włącznie, wskazując źródła finansowania tych prac. Nie było głosów temu przeciwnych. Niektórzy narzekali, że tych opasek jeszcze nie ma, ale nie zgłaszali konkretnych propozycji. Czekam teraz na informacje od innych uczestników zebrań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość do k.pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.04, 09:30 krzysztof.pecul napisał: „dyrdymały” na temat efektów dociepleń. W przeciwieństwie do J.Gazego uważałem, że sprawa ta jest mało ważna w zestawieniu z omawianymi istotnymi problemami spółdzielni Mało ważna? To po coś pan pieprzył na ten temat przez półtora roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościówa Re: do k.pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:15 Gość ma rację- coś się panu coraz bardziej wszystko kręci. Coraz bardziej pan nie pamietasz i chyba opaski pomylił pan z podpaskami. Do tej pory podpaski finansowała sobie każda pani indywidualnie. Ale jak będa rozdawać darmo, bo taka będzie wola spółdzielców, nie pogardzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???? Re: Zebrania grup członkowskich-krótka relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:58 A w porządku obrad wywieszonym na klatkach jest pkt. o odwołaniu jednego członka Rady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość słusznie wywalają niezgułę IP: *.aster.pl 29.11.04, 16:14 Gość portalu: ???? napisał(a): > A w porządku obrad wywieszonym na klatkach jest pkt. o odwołaniu jednego > członka Rady To ten sam, który dostał po łbie od Jego Wysokości Przewodniczącego. Słusznie go wywalają z Rady. Jak nie umiał obronić sam siebie, to na pewno nie potrafi obronić naszych interesów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?????????? Re: słusznie wywalają niezgułę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:11 A więc uważasz, że w radzie powinni być ci, którzy dobrze dbają o własne interesy. W takim razie wiadomo kto zostanie, mało tego trzeba powiększyć grono Rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy zdegustowany Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:17 Gazy byl cichy. Zamiast niego walczyl jak lew Malecki. Walczyl nie o interesy nowych czlonkow z tego bloku, tylko walczyl z Zarzadem i innymi czlonkami RN. Uniemozliwial jakakolwiek rozmowe o sprawach interesujacych sale. To nowi czlonkowie spoldzielni niezorientowani w podchodach spoldzielnianych . Tylko na krotko udawalo sie uciszyc Maleckiego. Efektem dzialan jego i jemu podobnych oszolomow dla zebranych bedzie pozniejsze oddanie kluczy do mieszkan. Zwyczajem dosc powszechnym jest oddawanie kluczy mieszkancom przed dopuszczeniem budynku do uzytkowania, co pzwala im wykonczyc je wczesniej. Ale jest to niezgodne z przepisami. Zarzad, bez przerwy atakowany przez oszolomow o dzialania niezgodne z prawem (naogol zupelnie bezpodstawnie), nie bedzie ryzykowal. Straca mieszkancy. To glowny sukces Maleckiego podpuszczanego przez Gazego. Poniewaz o konkretnych problemach tego budynku coraz trudniej bylo rozmawiac ludzie zaczeli zniecheceni wychodzic. Jak zostalo chyba z trzech mieszkancow, czlonkow grupy, Malecki zgosil do przeglosowania wniosek o odwolanie calej RN. Na uwage, ze nie ma juz kto glosowac, oznajmil ze to nie wazne ile osb zostalo, glosowanie bedzie wazne. Zgloslem propozycje aby Malecki poczekal az zostanie sam i swoj wniosek sam przeglosowal. Nie wiem jak skonczylo sie to glosowanie bo w tym momencie wyszedlem. Sa granice glupoty i zacietrzewienia, ktorych przekraczac nie mozna. Proponuje zwolnic z obowiazku bycia czlonkiem RN Maleckiego i zlozyc sie na jego leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.chello.pl 29.11.04, 19:20 Gość portalu: Nowy zdegustowany napisał(a): ... Proponuje zwolnic (R. Małeckiego) z obowiazku bycia czlonkiem RN Maleckiego i zlozyc sie na jego leczenie. ... Czy przeprosi Pan R.Małeckiego, gdy Prokurator potwierdzi zarzuty stawiane przez niego radzie nadzorczej i zdtządowi? Z jakiej choroby będziemy leczyć Pana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy zdegustowany Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.netlandia.pl 30.11.04, 00:33 A jak prokurator nie dopatrzy sie istotnych uchybien to zwroci mi Pan pieniadze ktore strace z powodu kilku miesiecznego pozniejszego wprowadzenia sie do mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN 29.11.04, 22:24 Gość portalu: Nowy zdegustowany napisał(a): > Malecki zgosil do przeglosowania wniosek o odwolanie calej RN. Na uwage, ze > nie ma juz kto glosowac, oznajmil ze to nie wazne ile osb zostalo, > glosowanie bedzie wazne. Przede wszystkim przepraszam nowego Sąsiada za bełkot, jaki mu zgotowano. My, starzy, już tak do tego przywykliśmy - do tych bezsensownych wielogodzinnych pyskówek - że nie reagujemy na najbardziej nawet absurdalne wypowiedzi. Ale wypowiedź p. Małeckiego, jakkolwiek wydawałoby się to śmieszne i dziwne, jest na swój sposób racjonalna. Wnioski zgłoszone na zebraniach grup członkowskich rzeczywiście są ważne bez względu na liczbę uczestników zebrania - bo tak zapisano w statucie. Tyle że z tej ich "ważności" nic nie wynika. Nie są głosami elektorskimi dla Zebrania Przedstawicieli, nie wiążą nawet przedstawiciela grupy, która taki wniosek uchwaliła. Zarząd spółdzielni powinien "rozpatrzyć" wniosek i udzielić odpowiedzi - i przeważnie to robi, żeby zamulić następne zebranie - ale czy rozpatrzy pozytywnie, czy negatywnie, to już jego wolna wola. Na ogół odpowiedź jest wymijająca, że niby sprawa bardzo ważna i wniosek doniosły, ale, wicie rozumicie, nie mamy środków na jego realizację. Oczywiście w przypadku wniosku politycznego, takiego jak odwołanie Rady Nadzorczej, zarząd w ogóle nie odpowiada, bo perzecież to nie jego kompetencja (rzeczywiście), a poza tym rozliczenie z wniosków jest na następnym zebraniu grupy członkowskiej, czyli za pół roku albo za rok, czyli musztarda po obiedzie. Wstyd się przyznać, ale ja, stary wiarus spółdzielczej opozycji, dostrzegłem tę absurdalność instytucji "wniosków" dopiero dwa-trzy lata temu, na zebraniu swojej grupy członkowskiej, gdzie niebacznie dałem się wybrać do komisji wnioskowej. Kosztowało mnie to dodatkowe trzy godziny uczestnictwa w zebraniu (w sumie trwało ono sześć godzin), bo miły skądinąd człowiek, który zebraniu przewodniczył, uparł się, aby wszystkie wnioski poddawać pod głosowanie, a ja nie mogłem wyjść, bo nie chciałem robić mu przykrości. Dopiero to osobiste bolesne doświadczenie uświadomiło mi, że instytucja "wniosków" nie ma sensu, a chwila, w której zaczyna się punkt "wolne wnioski", powinna być bezwzględnie ostatecznym terminem opuszczenia zebrania. Którą to mądrość przekazuję Nowym ku przestrodze i dla zaoszczędzenia im daremnej straty czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN IP: *.chello.pl 29.11.04, 23:48 mieszkanie.i.wspolnota napisał: ... ja stary wiarus spółdzielczej opozycji ... Stary wiarusie, przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem paragraf 24 statutu SMB Jary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:32 Żadne przepisy nie normują zawartości mózgu w głowie, a tego sporej części oszołomów z Jarów brakuje. Współczuje właścicielom nowej inwestycji bo oszołomy z zazdrości będą Wam robić pod górę. Najmądrzejsze co możecie zrobić to szybko się dogadać między sobą i odłaczyć od S-pni. Są to wyjątkowe darmozjady. Prezes też liczy na to że skubiąc Was tak jak innych / w tym fundusz remontowy / opóźni podwyżki czynszu i jeszcze teraz nie będą skakać mu do gardła. Na radę nadzorczą nie macie co liczyć. Zróbcie kiedyś test na inteligencje i dajcie do wypełnienia członkom tego organu. Zabawa murowana. najbardziej wykształcony z tego grona to pokrętny facet który nie mieszka na jarach, a tylko utrzymuje adres.Był zawziętym przeciwnikiem obecnego prezesa w trakcie konkursu faworyzował bezczelnie swojego kandydata. Twierdził wtedy, że ten do niczego się nie nadaje. Teraz włazi mu w tyłek. Uciekajcie z Jar jak najprędzej każdy dzień to wyrzucone pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Zebranie grupy bud. C przy KEN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:49 A dlaczego to my, zwykli spółdzielcy mamy uciekac z Jar? To po prostu trzeba kopnąc w tyłek prezesów i wchodzacą im w tyłek rade nadzorczą. A może nie tyle kopnąc ich w dupsko czo wsadzić wszystkich kombinatorów jarowskich do pierdla na czele z Nizielskim - Wodomierzem. Gdzie indziej wcale nie jest lepiej. I na koniec - dziwi mnie bardzo, że większość Jarowiczów do tej pory nie zdała sobie sprawy, że to nie mieszkańcy KEN walczą o swoje interesy - to my jako spółdzielcy zostaliśmy przede wszystkim okradzeni przez kogoś na ładne kilka milionów złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy zdegustowany Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:23 Gość portalu: ak napisał(a): > A dlaczego to my, zwykli spółdzielcy mamy uciekac z Jar? To po prostu trzeba > kopnąc w tyłek prezesów i wchodzacą im w tyłek rade nadzorczą. A może nie tyle > kopnąc ich w dupsko czo wsadzić wszystkich kombinatorów jarowskich do pierdla > na czele z Nizielskim - Wodomierzem. > > Gdzie indziej wcale nie jest lepiej. > > I na koniec - dziwi mnie bardzo, że większość Jarowiczów do tej pory nie zdała > sobie sprawy, że to nie mieszkańcy KEN walczą o swoje interesy - to my jako > spółdzielcy zostaliśmy przede wszystkim okradzeni przez kogoś na ładne kilka > milionów złotych. Skad oszolomie wziales te kilka milionow zlotych ktore nam ktos rzekomo ukradli? To my sami przez notoryczne proby paralizowania jakiejkolwiek dzialalnosci Zarzadu doprowadzamy do strat lub utraty mozliwych zyskow. Na naszym zebraniu Malecki stosowal prosta metode wbec oponetow. Rzucal swobodnie insynuacje typu "...Pan to pewnie dostal mieszkanie za pol ceny dlatego broni Pan Zarzadu..." itd itp. Sasiedzi! Nie dajcie sie zwariowac oszolomom. Na rece Zarzadowi i RN trzeba patrzec ale nie moze to prowadzic do paralizu zarzadzania bo wiecej stracimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy zdegustowany Zebranie grupy bud. C przy KEN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:24 Gość portalu: ak napisał(a): > A dlaczego to my, zwykli spółdzielcy mamy uciekac z Jar? To po prostu trzeba > kopnąc w tyłek prezesów i wchodzacą im w tyłek rade nadzorczą. A może nie tyle > kopnąc ich w dupsko czo wsadzić wszystkich kombinatorów jarowskich do pierdla > na czele z Nizielskim - Wodomierzem. > > Gdzie indziej wcale nie jest lepiej. > > I na koniec - dziwi mnie bardzo, że większość Jarowiczów do tej pory nie zdała > sobie sprawy, że to nie mieszkańcy KEN walczą o swoje interesy - to my jako > spółdzielcy zostaliśmy przede wszystkim okradzeni przez kogoś na ładne kilka > milionów złotych. Skad oszolomie wziales te kilka milionow zlotych ktore nam ktos rzekomo ukradli? To my sami przez notoryczne proby paralizowania jakiejkolwiek dzialalnosci Zarzadu doprowadzamy do strat lub utraty mozliwych zyskow. Na naszym zebraniu Malecki stosowal prosta metode wbec oponetow. Rzucal swobodnie insynuacje typu "...Pan to pewnie dostal mieszkanie za pol ceny dlatego broni Pan Zarzadu..." itd itp. Sasiedzi! Nie dajcie sie zwariowac oszolomom. Na rece Zarzadowi i RN trzeba patrzec ale nie moze to prowadzic do paralizu zarzadzania bo wiecej stracimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Tłumaczę Nowemu zdegustowanemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 19:11 Może i dla ciebie jestem oszołomem, ale postaram sie wykazać na czym polega nasza strata jako spółdzielców w związku z budową domów przy KEN. Jak stwierdził w trakcie kontroli Małecki, oferta Edbudu na wybudowanie metra mieszkania była 2500 xłotych, a sprzedawano ludziom po 3200 a teraz za 3500 złotych, czyli różnica wynosi 700 - 1000 złotych. Powierzchnia mieszkalna i uzytkowa inwestycji to około 14 500 metrów kwadratowych, co po pomnożeniu przez tą różnice w cenie metra daje w przyblizeniu 10 - 14,5 miliona złotych. Te pieniadze mogły trafić do naszej spółdzielni, bo przyszłym mieszkańcom przy KEN było zaoewne wszystko jedno, do kogo te pieniądze trafią. W każdym razie do nas nie trafiły. Gdyby jednak trafiły do nas, to po opłaceniu podatku byłaby spora suma do wykorzystania np. na ocieplenia. I to są właśnie pieniądze, których pozbawiły nas kolejne zarządy i rady. Jeśli tego nadal nie rozumiesz, to po prostu twoje zadanie polega na zaprzeczaniu, że takie coś miało miejsce ze szkodą dla nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Tłumaczę Nowemu zdegustowanemu IP: *.aster.pl 01.12.04, 23:53 nie warto, i tak nic nie zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy zdegustowany Tlumacze oszolomowi ak IP: *.netlandia.pl 02.12.04, 01:31 ak napisal: Jak stwierdził w trakcie kontroli Małecki, oferta Edbudu na wybudowanie metra mieszkania była 2500 xłotych, a sprzedawano ludziom po 3200 a teraz za 3500 złotych, czyli różnica wynosi 700 - 1000 złotych. Po pierwsze. Od czasu pierwszej oferty cena tony stali wzrosla prawie trzykrotnie. Cena cementu prawie dwukrotnie , innych materialow budowlanych w roznym stopniu ale tez znacznie. Po drugie. Edbud nie tylko budowal ale ponosil ryzyko inwestycji, prowadzil cala jej obsluge, nabor chetnych, cala buchalterie. Po trzecie. Jary w ramach umowy dostaly 800m2 powierzchni uslug za darmo lub ich ekwiwalent w PLN. Po czwarte. Ja jako mieszkaniec zaplacilem dobrowolnie umiarkowana cene za m2 jak na ten standard i lokalizacje. Wiec spadaj na drzewo oszolomie razem z Maleckim , Gazym i innymi gazami lepperowskimi. Malecki juz mi zalatwil opoznienie w dostaniu kluczy. Bedzie mnie to kosztowalo w zaleznosci od opoznienia od 1000 do nie wiem ilu jeszczer zlotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak ak tłumaczy dalej Nowemu zdegustowanemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 07:26 Jak już napisałem, mogę być oszołomem, ale Nowy zdegustowany, dla mnie jesteś tylko zagorzałym obrońcą przekrętu, na którym stracili i mieszkańcy domów przy KEN/Wiolinowej i my wszyscy w spółdzielni(no może poza kilkoma osobami spośród nas, które bardzo dobrze na tym wyszły). Wczoraj uzyskałem informacje, że nadal cena wybudowania metra kwadratowego mieszkania w Warszawie, pomimo wzrostu cen stali itp., nadal kształtuje się na poziomie 1500 - 2500 złotych. Świadczy to o tym, że trzy lata temu EDBUD musiał mieć bardzo godziwy zarobek na tym przedsięwzięciu. A gdybyś miał trochę oleju w pustym baniaku, to nie pisałbyś publicznie, że otrzymaliśmy jakieś 800 m.kwadratowych lokali użytkowych czy też ich ekwiwalent pieniężny. Bo niby kto za te lokale zapłacił? Mieszkańcy domów przy KEN? A niby dlaczego? I dlaczego Jary otrzymuje jakieś darowizny? Plączecie się coraz bardziej. W spółdzielni Wyżyny po podobnych "inwestycjach" w sądzie jest już akt oskarżenia przeciwko członkom zarządu i czterem członkom rady nadzorczej za składanie falszywych zeznań w sprawie ich inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: burak tłumaczy oszolomowi ak IP: *.aster.pl 02.12.04, 11:04 Gość portalu: Nowy zdegustowany napisał: > Po pierwsze. > Od czasu pierwszej oferty cena tony stali wzrosla prawie trzykrotnie. Cena > cementu prawie dwukrotnie , innych materialow budowlanych w roznym stopniu ale > tez znacznie. Owóż i buracze myślenie. Zbuduję ci dom, umówimy się na "co łaska" albo na "do wójta nie pójdziemy", a jak już nalegasz, to niech będzie, że za dwieście tysięcy, ale i tak klucze dostaniesz jak mi zapłacisz z uwzględnieniem wzrostu cen materiałów, transportu, siły roboczej, więc może trzysta tysięcy, może czterysta, dożyjemy - zobaczymy. Dokładnie tak samo kombinowały buraki w latach 60-tych, 70-tych i 80-tych, kiedy umawiały się z miastowymi na roboty na "daczach". A wielu miastowych dało się na to nabrać, bo niby skąd mieli wiedzieć, po tylu latach sowieckiego prania mózgów, że istnieje coś takiego jak umowa o dzieło? Dzisiaj nawet EDBUD - o ile wiem - szanuje umowę. Ale buraki nadal kombinują po swojemu, a na Ursynowie buraków szczególnie dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZECZPOSPOLITA Dlaczego spółdzielnia nie może ... ? IP: *.chello.pl 03.12.04, 11:42 RZECZPOSPOLITA z 22.11.04 (Nr 273) Dlaczego spółdzielnia nie może wyodrębnić własności OPINIE JAN SUŁOWSKI PREZES ZARZĄDU KRAJOWEGO ZWIĄZKU REWIZYJNEGO SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH Z sygnałów, które do nas docierają, wynika, że wyodrębnianie własności lokali przez spółdzielnie przebiega zgodnie z ustawą. (...) Do tej pory nie wpłynęła do nas ani jedna skarga, w której zarzucano by spółdzielni, że świadomie przedłuża proces przekształcania lokali lub że prowadzi go w sposób nieprawidłowy. ZBIGNIEW MALESA PREZES OGÓLNOPOLSKIEGO RUCHU OCHRONY INTERESÓW LOKATORÓW (...) Zainteresowanie przekształceniem lokali nie jest zbyt duże, bo spółdzielcy nie mają konkretnej wiedzy o tym, jakie korzyści będą z tego mieli. Nie mówi się im np. o tym, że po wyodrębnieniu własności lokalu jego właściciel nie odpowiada za stare długi spółdzielni. RYSZARD JAJSZCZYK DYREKTOR BIURA ZWIĄZKU REWIZYJNEGO SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH RP Jeżeli spółdzielnia spełniła dwa warunki - uporządkowała stan prawny gruntu i ma jednoznacznie rozstrzygnięty stan przedmiotowy nieruchomości - to dwa lata na przygotowanie uchwały o wyodrębnieniu własności lokali jest wystarczające. Tam, gdzie są kłopoty, termin może się wydłużyć, ale wtedy wina nie leży po stronie spółdzielni, bo np. uporządkowanie stanu prawnego nieruchomości może toczyć się w sądzie i trwać latami. Z kolei zmiany w stanie przedmiotowym nieruchomości zatwierdza gmina i tu pojawia się pytanie, na ile spółdzielnia może wyegzekwować od gminy szybkie podjęcie decyzji w tym zakresie. Trzeba podkreślić wyraźnie, że wyodrębnienie własności lokali nie musi wywoływać upadłości spółdzielni. Może natomiast powstać taka sytuacja, że jeżeli wszystkie lokale w danej spółdzielni uzyskają status wyodrębnionej własności, a żaden z właścicieli nie będzie członkiem spółdzielni, to wówczas przestanie ona istnieć. Ale nie z tytułu upadłości, która oznacza utratę sprawności gospodarczo-finansowej, tylko dlatego że spółdzielnia nie będzie miała członków, a bez nich przecież nie może funkcjonować. NOT. RAK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Dlaczego spółdzielnia nie może ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 14:13 nasza spółdzielnia dlatego nic nie może, bo nasi prezesi mają wszystko w miejscu, na które panie zakładają stringi. Winni są wszyscy tylko nie oni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Dlaczego spółdzielnia nie może ? Bo nie chce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 16:05 Chyba ak ma rację - po prostu nasz zarząd i większość członków rady nadzorczej ma pospólstwo czyli szeregowych spółdzielców w tzw. gdzieś. Ostatnim dowodem na to jest treakcja wymienionych czynników na wniosek wielu grup członkowskich, aby w najblizszym porządku obrad zebrania przedstwicieli znalazł się punkt"Odwołanie i wybór członków Rady Nadzorczej". Pomimo tego, że grupy te reprezentują, jak wymaga tego prawo spółdzielcze i statut, ponad jedną piątą członków spółdzielni i że kilku przedstawicieli złożyło stosowne pismo, do tej pory nie wprowadzono tej zmiany do porządku obrad. Dzisiaj pismo złózono w Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Mieszkaniowych RP, z którego lustratorka bada obecnie działalność spółdzielni. Zarząd podobno "intensywnie" myśli, czy wprowadzic ten punkt czy nie. Podejrzewam, że odwodzą go od tego niektórzy członkowie rady, którym przyrosły tyłki do stołków. Na zebraniach grup członkowskich głosowali oni przeważnie przeciw temu wnioskowi. Ale na zebraniu przedstawicieli trzeba będzie zebrać od uczestników stosowną ilość podpisów o zwołanie następnego zebrania tylko w tej sprawie i jego koszty niech pokryją z własnej kieszeni członkowie zarządu. Może to ich czegoś nauczy na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Dlaczego spółdzielnia nie może ? Bo nie chce! 03.12.04, 18:27 Przypominam fragment mojej relacji z zebrania grup członkowskich z 27.11.2004 "Pozostałe wnioski przegłosowano razem. Wśród tych wniosków znaczenie stanowiące miał chyba tylko wniosek, aby do ZP na 11.XII. wprowadzić punkt zawierający odwołanie wszystkich członków RN (a nie tylko R.Małeckiego, jak na wniosek RN jest w aktualnym porządku obrad). Ciekawe, czy ten wniosek naszego zebrania (który, jak słyszałem, był przegłosowany także na innych zebraniach) będzie zrealizowany i odpowiedni punkt wprowadzony na ZP." Jako jej uzupełnienie dodaję, że większość obradujących wtedy grup członkowskich z obszaru Puszczyka-Pięciolinii głosowała za tym wnioskiem. Ja też za tym głosowałem. Nie dlatego, aby odwołać wszystkich członków RN. Jestem przekonany, że wniosek o odwołanie każdego poszczególnego członka RN powinien być umotywowany, wykazując celowość decyzji o odwołaniu danej osoby, a osoba mająca być poddana procedurze odwoływania powinna mieć prawo do obrony. Natomiast wniosek RN, narzucający ZP, kogo z RN ma poddać procedurze odwoływania, a kogo nie, jest, o ile się orientuję, bezprecedensowy w historii naszej Spółdzielni. Takie jego sformułowanie nie wzbudziło chyba sympatii do RN ani wśród spółdzielców, ani wśród Przedstawicieli. Ostatnio byłem zmuszony przez JGazego do replik na jego niesprawiedliwe oskarżenia i prowokacje wymierzone w moją osobę. Ale w tym przypadku zgadzam się z nim. Jeśli punkt realizujący uchwalony zgodnie ze Statutem wniosek grup członkowskich nie znajdzie się w porządku obrad ZP, to trzeba zebrać podpisy Przedstawicieli wprowadzający taki punkt na następne ZP. Nie jestem pewien, jaka byłaby podstawa prawna do zmuszenia członków Zarządu do pokrycia kosztów takiego zebrania z własnej kieszeni, ale, jeśli to oni by to spowodowali przez swoje nieprawidłowości, powinni ponieść jakieś tego konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diabolo Re: Dlaczego spółdzielnia nie może ? Bo nie chce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:34 Po ostanich zmianach określenie przedmiotu odrębnej własności lokali ( czy ktoś chce czy nie uwłaszczać sie ) musi nastapić do dyspozycji członków każdych zasobów.Dokonanie przewłaszczeń 2 lata od wpłnięcia pierwszego wniosku. Szczygielska powinna o tym wiedzieć ?. Chodzi o to ,że w w uchwale określajacej przedmiot odrebnej własności lokali trzeba dokładnie określić działkę związanej z prawami mieszkańców budynku i trzeba by ludziom powiedzieć ,że np. tego parkingu przed budynkiem to wam nie damy(bo np. służy też członkom z innych nuieruchomości i to będzie odrębna własność tylko Spółdzielni ( Zarzadu ?).Trzeba takze objąć prawem własnościowym różne kanciapy i różnego rodzaju pomieszczenia ( także te w rozumieniu prawa budowlanego , ale bez formalnego tytułu ze Sp-ni ),które zajmują różni tacy zazwyczaj nie szeregowi członkowie .Wszystko trzeba napisać w uchwale ( dołączenie kanciapy powoduje naliczenie większego udziału we współwłasności ) i pokazać ( uchwałę trzeba wyłożyć i powiadonmić wszystkich nawety tych co nie myślą sie przewłaszczać frajerom )którzy nic nie dołączyli.Zrobią larum,więc sie używa argumentu,że czegoś w papierach jeszcze brakuje ( zazwyczaj z powodu zawinuienia gminy,lub innej siły wyższej ),lub twierdzi,że trzeba hamować bo to ozacza uszczuplenie zasobów Sp-ni,a tak naprawdę spisdanie aktu nic nie zmienia w sytuacji członka bo Sp-nia nadal zarządza i każe sobie płacić jak dawniej.Członek ( nie ma znaczenia nawet jak wystapi i pozbędzie się tego zaszczytnego tytułu ) ma tylko za ok. łącznie 2 tyś z tytuł właściciela,mimo ,że właściwie mieszkanie własnosciowe wykupił 20 lat temu. Zeby się wyodrębnić wniosek musi złożyc 100 % włascicieli nieruchomości okreslonej uchwałą Zarządu okreslającej przedmiot odrębnej własności .Istotne jest ,że własność ta tworzy ta uchwałą Zarząd ,nie Rada,mieszkańcy neiruchomości,czy sad .Jak sie przegapi terminy to można Zarzadowi naskoczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Pietrzykowski SPÓŁDZIELNIA JEST DUŻO LEPSZA OD WSPÓLNOTY! IP: *.chello.pl 04.12.04, 11:56 22.11.04 Nr 273 RZECZPOSPOLITA NIERUCHOMOŚCI – BUDOWNICTWO,ZDANIEM EKSPERTA PROF. DR HAB. KRZYSZTOF PIETRZYKOWSKI DYREKTOR BIURA STUDIÓW I ANALIZ SĄDU NAJWYŻSZEGO Przyczyną różnych negatywnych zjawisk w spółdzielczości jest brak zainteresowania ze strony spółdzielców sprawami spółdzielni i to niestety powoduje, że władze spółdzielni robią niekiedy, co chcą. Dlatego warto przywołać stare spółdzielcze hasło: swoje sprawy bierzemy w swoje ręce. Oczywiście, im większa spółdzielnia, tym mniejsza szanse na kontrolowanie władz przez jej członków. Spółdzielnie powinny więc być mniejsze. Droga do ich sprawniejszego działania wiedzie przez podział, oczywiście dobrowolny. Jako prawnik uważam też, że forma spółdzielni jest dużo lepsza od wspólnoty, która przecież nie ma osobowości prawnej, jest więc ułomną osobą prawną, do której tylko odpowiednio stosuje się przepisy dotyczące osób prawnych {nowy art. 33 (1) kodeksu cywilnego}. Idealna spółdzielnia to mała spółdzielnia, w której wszyscy się znają i mają do siebie zaufanie. NOT. KM Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: SPÓŁDZIELNIA JEST DUŻO LEPSZA OD WSPÓLNOTY! 04.12.04, 12:23 On jako "prawnik" tak uważa ale to bzdura! A kimże on w ogóle jest jako ten "prawnik"? Wspólnota zapewnia dbałość o własny udział we własności, spółdzielnia to jakiś lewicowy twór, który zapewnia "dbałość o wspólne dobro"... a "wspólne dobro" nie istnieje i co śmieszniejsze nie istniało nigdy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..... Re: SPÓŁDZIELNIA JEST DUŻO LEPSZA OD WSPÓLNOTY! IP: *.chello.pl 04.12.04, 18:19 pan_pndzelek napisał: 1. A kimże on w ogóle jest jako ten "prawnik"? ... 2. spółdzielnia to jakiś lewicowy twór, ... ... Ad 1. Warto wiedzieć, że prof. dr hab. Krzysztof Pietrzykowski jest największym autorytetem w Polsce w dziedzinie prawa spółdzielczego. Ad 2. Spółdzielczość w Polsce ma dużo dłuższą historię niż PRL. Proponuję w poniedziałek udać się do biblioteki i sięgnąć po literaturą dot. spółdzielczości, najlepiej po pozycje wydane przed 1939 r. A tak przy okazji "wspólne dobro" istnieje, ale to inny temat. Pozdrawiam Pana "panie_pndzelek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Milewska Uwłaszczenie spółdzielców, Czekanie na własność IP: *.chello.pl 07.12.04, 11:32 RZECZPOSPOLITA 06.12.04 Nr 285 Spółdzielcy chcą mieć do swoich mieszkań prawo własności. To jednak wymaga uregulowania staniu prawnego gruntów. Czy zwleka z tym miasto, czy spółdzielnie? A może machina prawno-administracyjna porusza się ślimaczym tempem? - Już 12 marca Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła 54 wnioski do władz miasta dotyczące 54 nieruchomości zabudowanych o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność - mówi Halina Troszczyńska-Smyczyńska z WSM - i do tej pory nasze wnioski nie są załatwione, choć uchwałę Rada Warszawy podjęła 15 kwietnia. - WSM otrzymała odpowiedź 31 marca tego roku, że jest przygotowywany projekt uchwały Rady Warszawy w sprawie zasad nabywania, zbywania i obciążania nieruchomości miasta stołecznego Warszawy oraz ich wydzierżawiania lub najmu na okres dłuższy niż trzy lata, przewidujący 99-procentową bonifikatę przy nabywaniu gruntów na własność przez spółdzielnie mieszkaniowe. Jeżeli spółdzielnia chce z tej bonifikaty skorzystać, musi niestety poczekać - wyjaśnia Elżbieta Wysocka z Biura Gospodarki Nieruchomościami. Uchwała Rady Miejskiej z 15 kwietnia tego roku weszła w życie 4 czerwca. Niestety, powstały wątpliwości przy interpretacji paragrafu 6 uchwały. Problem między innymi tkwił w tym, że literalnie można było interpretować ten przepis tak, iż potrzebna była zgoda każdego spółdzielcy na przekształcenie użytkowania wieczystego we własność. Dla wielkich spółdzielni jak WSM byłby to nie lada problem uzyskania tylu oświadczeń woli. Przygotowany więc został projekt uchwały dotyczący bonifikat i jest nadzieja, że radni miejscy uchwalą je już w grudniu tego roku. To oznaczałoby, iż jeszcze w pierwszym kwartale przyszłego roku ruszyłoby rozpatrywanie wniosków, ale w dzielnicach, w delegaturach Biura Gospodarki Nieruchomościami. To one otrzymały uprawnienia od władz miejskich do sprzedaży nieruchomości gruntowych na rzecz spółdzielni mieszkaniowych. Dlaczego jednak WSM nie wyodrębnia własności lokali z prawem użytkowania wieczystego gruntów? Halina Troszczyńska-Smyczyńska tłumaczy: Wstrzymaliśmy tę akcję, bo chcemy, aby najpierw prawo własności do gruntu uzyskała spółdzielnia. Pozwoli to obniżyć czynsze o opłatę za użytkowanie wieczyste, a to kwota nawet 25 zł przy mieszkaniu o powierzchni około 50 mkw. Jeżeli wydzielimy wyodrębnioną własność lokalu na gruncie z użytkowaniem wieczystym, to tych spółdzielców zostawimy z opłatą za użytkowanie wieczyste i na dodatek w sytuacji, w której przekształcenie tego prawa we własność w wielu przypadkach okaże się niemożliwe. (…) Problem tkwi w tym, że cała działka, na której stoją przypisane do niej budynki, nie może mieć współudziałowców we własności i jednocześnie współudziałowców w użytkowaniu wieczystym. Albo działka jest własnością, albo jest oddana w użytkowanie wieczyste. I dlatego wygodniej będzie, jeżeli to spółdzielnia dokona nabycia gruntów na własność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniołek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 14:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wigilijny Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netcafe.waw.pl 08.12.04, 17:45 PIEPRZENIE !!! Nie ma przeszkód aby stworzyć nieruchomości ( tj.jednostki stanowiące podsatwę wyloczenia udziałów we współwłasnośći) jednobudynkowych i p0roblemu nie ma,a jest to rozwiązanie pozwalające uniknąć mieszkańcom funkcjonować w możliwej do ogarnięcia i kontroli jednostce, bez wchodzenie znową w jakiegoś rodzaju komunę. ZArządy najchętniej całą spółdzielnię pomiesciłyby na jednej nieruchomości obejmującej wszystkie działki geodezyjne spółdzielni,no bez działeczek wykrojonych ,które nie będą przypisane poszczególnym nieruchomością i współwłasności mieszkńców, a będą stanowić DOBRO CAŁEJ SPÓŁDZIELNI, oczywiście w dyspozycji Zarządu.Właczanie do nieruchomości kawałka gruntu z nieuregulowanym tytułem to jeden ze stosowanych sposobów blokady uwłaszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:51 Nasz zarząd chyba wystraszył się i wreszcie umieścił w porzadku obrad zebrania przedstwicieli punkt umozliwiajacy odwołanie czlonkow rady madzorczej, którzy są w niej jedynie po to by chronić zarząd a nie nasze interesy. Ciekawe czy przedstawiciele skorzystają z tej szansy i podejmą właściwe decyzje. Wiem od sąsiadki, że zarząd intensywnie robi pranie mózgów niektórym przedstawicielom. Oczywiście Wigilijny ma rację, że zarządy robią wszystko, aby odwlekać moment przekształcenia lokali w odrebna własność. Nasz też, stale wyszukuje jakieś przeszkody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 09.12.04, 13:09 Szanowny panie Gazy, od kiedy to jest dla pana NASZ czyli i pana Zarząd? przecież jakby pan mógł to w każdej chwili by go pan odwołał. Wiem od sąsiada, że biega pan i jeszcze kilka osób od mieszkania do mieszkania i robicie pranie mózgów przedstawicielom żeby zmienić na najbliższym ZP niewygodnych dla pana członków Rady. Szykuje się pan na prezesa? Nie podszywaj się pan teraz przed zebraniem pod jakieś tam ksywki "ak". Ja w naszej Spółdzielni nie miałam kłopotów z przekształceniem mojego mieszkania w odrębną własność.Jest w naszej spółdzielni taki budynek, na razie jeden, gdzie przekształcenia w odrębną własność przebiegają bez kłopotów, pan jako członek Rady powinien wiedzieć o tym, a jeżeli pan nie wie , to "członek" z pana a nie członek Rady. PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z innego osiedla Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:47 tylko jeden? to jesteście daleko w lesie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl 09.12.04, 21:17 podszywający się pode mnie "Gość" napisał: > Jest w naszej > spółdzielni taki budynek, na razie jeden, gdzie przekształcenia w odrębną > własność przebiegają bez kłopotów możesz napisać, który to budynek? gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 10.12.04, 13:59 Gość portalu: gość napisał(a): > podszywający się pode mnie "Gość" napisał: Pod nikogo się nie podszywałam, czytam od czasu do czasu dyskusję na ten temat, dlatego jestem gościem. Jak szanowny "GOŚCIU" chcesz by było wiadomo o kogo chodzi,to się zaloguj i będzie po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość do gościa - z konkluzją spiskową IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 10.12.04, 16:03 Otóż i typowy egzemplarz uczestnika (uczestniczki) tego forum. Wdaje się w pouczenia na temat logowania (przykład idzie z góry, czyli od Autorytetu, czyli od K.Pecula) - za to POMIJA MILCZENIEM PROSTE PYTANIE, KTÓRE ZADAŁEM: Co to za "budynek, na razie jeden, gdzie przekształcenia w odrębną własność przebiegają bez kłopotów", jak Gość był(a) łaskaw(a) napisać. Czy to tak trudno podać adres? Pytam nie z pustej ciekawości, ale dlatego, że sam chciałbym dostać tytuł własności mieszkania, więc chętnie porozmawiałbym z ludźmi, którym się to - podobno - masowo udało. I może właśnie dlatego nie mogę dostać tego adresu, nawet od przypadkowego, "od- czasu-do-czasowego" Gościa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sj Przekształcenie użytkowania wieczyst. na własność. IP: *.chello.pl 09.12.04, 11:51 Gość: Krystyna Milewska 07.12.2004 11:32 napisała: - Już 12 marca Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła 54 wnioski do władz miasta dotyczące 54 nieruchomości zabudowanych o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność (...) Czy ktoś wie kiedy sp-nia Jary złożyła wnioski do władz miasta na przekształcenie posiadanego prawa użytkowania wieczystego na własność? Jak długo już czekamy? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP 09.12.04, 21:43 Gość portalu: sj napisał(a): > Czy ktoś wie kiedy sp-nia Jary złożyła wnioski do władz miasta na > przekształcenie posiadanego prawa użytkowania wieczystego na własność? > Jak długo już czekamy? Myślę, że dokładną odpowiedź na to pytanie zna Zarząd, a powinna ją znać także Rada Nadzorcza, a zwłaszcza Komisja d/s Gruntów... Na ZP będzie okazja zapytać, jak ta sprawa u nas wygląda. Dziwi mnie to, że dyskusja koncentruje się dokoła dość ważnej, ale nie tak aktualnie pilnej sprawy przekształceń posiadanego prawa użytkowania wieczystego na własność, a dość mało jest mowy o najbliższym ZP, które ma być już 11 grudnia. Będą tam omawiane plany na 2005 r. i program remontów na lata 2005- 2007, być może uchwalimy regulaminy RN i ZP. Obecna wersja porzadku obrad przewiduje 2 punkty zawierające odwołanie i wybory członków RN. Aż się prosi, żeby te 2 punkty połączyć w jeden punkt. Jeśli tego nie zrobimy, to ośmieszymy się na cały Ursynów, robiąc 2 razy wybory uzupełniające do RN na tym samym ZP. Uważałem i uważam (wielokrotnie o tym mówiłem), że ewentualny wniosek o odwołanie kazdego członka RN powinien mieć jakieś uzasadnienie (w przypadku R. Małeckiego o takie uzasadnienie postarają się na pewno niektórzy jego koledzy z RN), a osoba, której dotyczy wniosek o odwołanie, powinna mieć prawo do obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lulek Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 13:52 Czy ktoś sprawdzał ile jest lokali w Sp-ni do których dołączono powierzchnie korytarzy,pom. gospodarczych,itp.Czy czynsz jest płacony z tych powierzchni ? Czy uzyskano tylko zgodę nadozru budowlanego,czy też formalnie dokonano aneksu do starego przydziału prawa spółdzielczego. Czy stosowano regulamin prztyłanczania do pomieszczeń mieszkalnych pow, ogólnego użytku? Czy uzupełniano wkłady za zwiekszoną powierzchnie ? Gó.. ? Nawet często nie ma zgody nadzoru bud. na zmiane sposobu użytkownaia.! Zgody wydawano( w 90% osobom z elyty Jarów )incydentalna decyzja Zarządu. I co ? Teraz to wszytsko upublicznić?,Jawnie uwłaszczyć lewą powierzchnią.? Oj długo jeszcze będą przeszkody (obiektywne ) w uwłaszczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP IP: *.aster.pl 11.12.04, 20:42 Gość portalu: Lulek napisał(a): > Jawnie uwłaszczyć lewą powierzchnią.? > Oj długo jeszcze będą przeszkody (obiektywne ) w uwłaszczeniu. Główną przeszkodą - prawną - może być BRAK ewidencji powierzchni wspólnych. Jak się kogoś "uwłaszcza" mieszkaniem, to trzeba mu jednocześnie dać udział w gruncie i częściach wspólnych budunku. A jak notariusz ma zapisać udział, skoro nie wiadomo, w czym ten udział jest, bo leniwy albo celowo opieszały zarząd nie zrobił ewidencji. Wprawdzie Kretkiewicz mówi, że u nas cała ewidencja już zrobiona, ale on różne rzeczy mówił, że na przykład Spółdzielnia wystąpiła do Kaczora o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, a potem się okazało, że dopiero ZAMIERZA wystąpić (zdaje się, że do dziś tylko ZAMIERZA). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Przekształcenie i sprawy najbliższego ZP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 07:38 Zdaje się, że autorzy ostatnich postów tj. gośc i Lulek maja sporo racji. Sprawom przekształceń stale coś stoi na przeszkodzie i już się w tym gubię. Zarząd i niektórzy członkowie rady zapewniają, że robią wszystko, co w ich mocy, ale stale coś stoi na przeszkodzie. Jest faktem, że bez uregulowania sprawa własności w naszych zasobach sprawy nie pójdą do przodu. W najgorszej sytuacji jest moja "enklawa", czyli rejon ulic Janowskiego, Cybisa, Dunikowskiego, Sosnowskiego bo spółdzielnia ma na ten obszar tylko trzyletnie uzytkowanie i byli właściciele roszczą sobie jakieś prawa. W pozostałych enklawach niby jest wszystko OK, ale ostatni zarząd stwierdził, że sąd wieczysto-księgowy żąda ujawnienia we wpisach czegoś tam jeszcze. Co dziwniejsze, podobno nie jest to na pismie i nasi prawnicy nie wiedza dokładnie o co chodzi. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe, ale przezes twierdzi, że nie można domagać się od sądu w sposób stanowczy pewnych rzeczy, bo sąd w rewanzu może stwarzać potem jakieś utrudnienia. Z kolei w dniu wczorajszym na ZP po kilkakrotnych pytaniach do zarządu ten wystękał w końcu, że ktoś tam ma roszczenia o grunt, na którym powstały nowe budynki przy KEN/Wiolinowa - podobno około 380 m.kw. Nie wiem, na ile odpowiada to prawdzie, bo wiem, że zarząd notorycznie nie mówi prawdy. Jesli chodzi z kolei o kupno od miasta zajmowanych przez nasz obecnie gruntów z bonifikatą, to swego czasu zarząd po naciskach wystąpił wreszcie do miasta o ruszenie tej sprawy. Z doniesień prasowych wiem, że ta uchwała miasta Warszawy ze wzgledu na jakieś błędy legislacyjne jest na razie nie do wykonania. Podobno radni coś przy niej grzebią, aby to zmienić. Moim zdaniem trzeba cisnąć PiS, bo to radni tej partii dominuja w radzie miasta. Zupełnie inną sprawą jet to, co opisuje Lulek. Znajac naszą spółdzielnię, w której jest bałagan, jest bardzo prawdopodobne, że włąśnie sąd wieczyto- księgowy chce informacji, o której pisze Lulek. Ja odnoszę wrażenie, że po prostu nie ma woli ze strony zarządu i wiekszości członków rady, aby te sprawy załatwiać. najlepszym dowodem na to jest dawanie zarządowi premii prawie w pełnej wysokości, co jest dla niego sygnałem, że jak do tej pory, to postępuje właściwie. Jeśli tak, to po co zawracać sobie głowe jakimiś uwłaszczeniami. Generalnie to nie ja powinienem o tym pisać, ale inni członkowie rady jak np. pan Zbigniew Czerwiński, przewodniczący komisji lokali, garaży i gruntów rady nadzorczej. Powinien to mieć w małym palcu. Takie informacje winny być zamieszczane w naszym biuletynie lub na naszej stronie internetowej. Ale zarząd chyba celowo tego nie robi, aby nie powstał żaden materialny dokument, na który mogliby sie potem powoływać spółdzielcy. W każdy poniedziałek od godz. 16-tej do 18-tej w spółdzielni odbywają się dyżury członków rady i spółdzielcy powinni na nich zadawać pytania jakię padają na tym forum. Ze swej strony skieruję do zarządu i rady stosowne zapytania, problem jednak w tym, że szanowna rada lansuje pogląd, że zarząd i i rada jako organ na takie pisma nie musi odpowiadać! Sytuację utrudnia dodatkowo fakt, że zarówno zarząd jak i większość członków rady staraja się ze wszystkich sił maksymalnie ograniczać dostęp do dokumentów, do czego prowadzą również zaproponowane zmiany w regulaminie rady nadzorczej. A w takiej sytuacji pozostaje nam tylko wierzyć lub nie kolejnym oświadczeniom zarządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Znowu Krzysztof Pecul i ciepło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 08:35 Na ZP w dniu wczorajszym powiedziałem, że nasza sąsiadka, nauczycielka nauczania zintegrowanego, na moją prośbę policzyła zmianę żuzycia ciepła w spółdzielni w dwóch kolejnych sezonach 2001/2002 i 2002/2003 i wyszło jej i jej synowi, że w swzonie 2002/2003 nastąpił wzrost o prawie 3 procent. Oczywiście panowie doktorzy, Nizielski i Pecul ostro przeciwko temu protestowali, bo osmiesza to ich "naukowe wywody" w tej sprawie. Żeby zachowzc twarz, pan K. Pecul twierdzi teraz, że oceniali oni zmniejszenie zuzycia ciepła tylko w budynkach ocieplanych. Jeśli tak, to w tej grupie budynków nastąpiło zmniejszenie o 7 procent, brakuje mi nadal 5 procent. Być może, pamięć nieco zawodzi pana K. Pecula, ale wobec tego przytaczam fragment wypowiedzi pana M. nizielskiego na ten temat z przyjetego przez RN jej protokołu z dnia 29.03.2003: " Dokonane rozeznanie dotyczy zuzycia ciepła na cele centralnego ogrzewania w latach 2001/2002 i 2002/2003. Średnie zuzycie w budynkach NIEOCIEPLONYCH i OCIEPLONYCH przed sezonem 2001/2002 (I grupa) wzrosło w sezonie 2002/2003 o 5.2 procent. natomiast w II sezonie w budynkach ocieplonych po I sezonie średnie zużycie w budynkach ocieplonych w roku 2002 (II grupa) zmalało o ok. 7 procent. należy zaznaczyć, że sezon 2002/2003 charakteryzował się znacznie niższymi średnimi temperaturami powietrza. Statystycznie mozna powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zuzycia energii cieplnej." Z kolei "odkrycia" pana K. Pecula na ten temat podane na forum brzmia nastepująco; "Problem nie polega na tym, aby obliczyć stosunek zużycia ciepła dla całej spółdzielni, co daje ułamek (191546+38085)/(182091+40918)=229631/223009= 1,02969 bo to jest dziecinnie proste i dawno zostało zrobione, ale na obliczeniu stosunku zużycia ciepła w budynkach docieplanych, co daje 38085/40918 = 0,9308 a także stosunku zużycia ciepła w budynkach niedocieplanych, co daje 191546/182091 = 1,0519 Cały dowcip polega na założeniu modelowym, że iloraz tych stosunków 0,9308/1,0519 = 0,8849 = 1,0 - 0,1151 może być przyjęty za miarę względnego spadku zużycia ciepła na skutek docieplenia. Takie założenie przyjmował od początku M.Nizielski, a teraz jest ono przyjęte także przez Zarząd. Spróbuję sformułować to założenie pisemnie w sposób jeszcze bardziej przystępny, niz to zrobiłem na posiedzeniu Komisji Technicznej i Komisji Rewizyjnej, o którym mówił JGazy. O ile mi wiadomo, nikt w naszej spółdzielni nie podał dotąd jakiejkolwiek metody przewidywania efektów docieplania, którą możnaby weryfikować na każdym jej etapie, chociaż to powinno było być podstawą do decydowania o wydawaniu pieniędzy na docieplenia. M.Nizielski zrobił to po raz pierwszy. Problem nie polega na tym, aby obliczyć stosunek zużycia ciepła dla całej spółdzielni, co daje ułamek (191546+38085)/(182091+40918)=229631/223009= 1,02969 bo to jest dziecinnie proste i dawno zostało zrobione, ale na obliczeniu stosunku zużycia ciepła w budynkach docieplanych, co daje 38085/40918 = 0,9308 a także stosunku zużycia ciepła w budynkach niedocieplanych, co daje 191546/182091 = 1,0519 Cały dowcip polega na założeniu modelowym, że iloraz tych stosunków 0,9308/1,0519 = 0,8849 = 1,0 - 0,1151 może być przyjęty za miarę względnego spadku zużycia ciepła na skutek docieplenia. Takie założenie przyjmował od początku M.Nizielski, a teraz jest ono przyjęte także przez Zarząd. Spróbuję sformułować to założenie pisemnie w sposób jeszcze bardziej przystępny, niz to zrobiłem na posiedzeniu Komisji Technicznej i Komisji Rewizyjnej, o którym mówił JGazy. O ile mi wiadomo, nikt w naszej spółdzielni nie podał dotąd jakiejkolwiek metody przewidywania efektów docieplania, którą możnaby weryfikować na każdym jej etapie, chociaż to powinno było być podstawą do decydowania o wydawaniu pieniędzy na docieplenia. M.Nizielski zrobił to po raz pierwszy". Jak wynika z powyższego. pan M. Nizielski oceniał zużycie ciepła dla budynków ocieplanych jak i nieocieplanych. Jak oświadczył to wczoraj pan K. Pecul, nie uwzględniał wpływu warunków atmosferycznych ani długości sezonu grzewczego. Rodzi sie wobec tego pytanie, skad dodatkowe oszczędności rzedu 5 procent? Moim zdaniem, pan M. Nizielski usiłował ordynarnie oszukać sółdzielców celem przekonania ich do wziecia kredytu na ocieplenia i dlatego do 7 procent oszczędności dodał po prostu 5 procent wzrostu i otrzymał owe 12 procent. Liczył po prost na swój autorytet i obojętność większości członków rady, co mu się w dużej mierze udało. Dlaczego pozornie błacha sprawa jest taka istotna? Bo ilustruje ona sposób pracy rady nadzorczej, w której to oszuści pokroju pana M. Nizielskiego znajdują poklask. Dodatkowo znajdują poprzez źle pojętą solidarność wsparcie wśród niektórych spółdzielców takich jak pan K. Pecul. Zamiast uczciwie przyznać się do błędu, tkwią dalej w swym zakłamaniu bredząc o jakimś "modelowym" podejściu do sprawy. Możnaby przejść nad tym do porządku dziennego, ale są to sprawy dotyczące kilku tysięcy członków i powodujące wyciąganie od nich niesłusznie pieniędzy. Przeciez gdyby nie zdecydowany opór spółdzielców na początku roku, to spóldzielnia zaciagnęłaby kredyt i poniosła dodatkowe zbędne koszty. Po prawie roku czasu okazało się, że ten sam efekt osiągnięto bez proponowanego kredytu. Rzuca to wiele światła na pracę wielu członków rady nadzorczej wyjątkowo dyspozycyjnych dla członków zarządu. A sprawa jest nadal ważna, bo proponowane zmniejszenie opłat za ciepło jest chyba zbyt małe w stosunku do nakładów ponoszonych na jego oszczędności. Dokończyć ocieplenia trzeba, ale być może za mniejsze pieniądze i z lepszymi końcowymi efektami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Znowu GAZY i ciepło IP: *.chello.pl 12.12.04, 13:47 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Na ZP w dniu wczorajszym powiedziałem, że nasza sąsiadka, nauczycielka > nauczania zintegrowanego, na moją prośbę policzyła zmianę żuzycia ciepła w > spółdzielni w dwóch kolejnych sezonach 2001/2002 i 2002/2003 i wyszło jej i jej synowi, że w swzonie 2002/2003 nastąpił wzrost o prawie 3 procent. PANIE GAZY niech pan nie ośmiesza swojej sąsiadki i jej syna. Jeżeli to jest prawdą, że pańska sąsiadka tak wyliczyła i tak uczy swojego syna i inne dzieci, to nic dziwnego, że taka jest edukacja naszej młodzieży. Pisze pan dalej: > Rodzi sie wobec tego pytanie, skad dodatkowe oszczędności rzędu 5 procent? > Moim zdaniem, pan M. Nizielski usiłował ordynarnie oszukać sółdzielców celem > przekonania ich do wziecia kredytu na ocieplenia i dlatego do 7 procent > oszczędności dodał po prostu 5 procent wzrostu i otrzymał owe 12 procent. Mnie rodzi się natomiast inne pytanie: "Skąd wziął pan, panie Gazy dyplom ukończenia wyższych studiów? Moim zdaniem, oceniając pańską wiedzę, kupił pan dyplom na Bazarze Różyckiego. Pisze pan dalej: > Dlaczego pozornie błacha sprawa jest taka istotna? Bo ilustruje ona sposób > pracy rady nadzorczej, w której to oszuści pokroju pana M. Nizielskiego > znajdują poklask. Dodatkowo znajdują poprzez źle pojętą solidarność wsparcie > wśród niektórych spółdzielców takich jak pan K. Pecul. Zamiast uczciwie > przyznać się do błędu, tkwią dalej w swym zakłamaniu bredząc o > jakimś "modelowym" podejściu do sprawy. Rzeczywiście sprawa jest dość istotna - Ilustruje ona również pański styl pracy w Radzie i pańską wiedzę na poszczegółne tematy spółdzielcze, a tych niektórych na wczorajszym ZP było dużo więcej jak pana zwolenników - patrz głosowania. PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lulek Re: Znowu GAZY i ciepło IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.12.04, 15:32 Roszczenia dawnych właścicieli nie maja nic do rzeczym,bo dotyczą odszkodowania od gminy ( nie zwrotu terenu z budynkiem ). Ustawa zobowiązuje do określenia przez zarząd meteody pomiaru tj. wyboru normy ,aktualnie zalecana ( można wybrac) to pomiar od rynku do tynku ,Pomiar powierzchniwykazałby totalne jej zawyżanie,a jest on obligatoryjny.Służy okresleniu wielkości udziałów danej osoby we współwłasności i nie może różnić się od powierzchni do nalicznia czynszu. Brak przetargu ( zgodnie z regułami ustawy o zamówieniach publicznych )na wybór firmy wykonującej oznacza brak refundacji zapewnionej przez ustawę i konieczność obciązęnia kosztami spółdzielców. Wobec tego powolutku niech nastepny zarząd zjada ta żabę. WSYSTKO MOŻNA GMATWAĆ,ale jedno pytanie jest papierkiem lakmusowym: DLACZEGO S-nia do chwili obecnej nie ma samych uchwał określających przedmiot odrębnej własności do których wystarczy pomiar lokali , wykaz pomieszczń przynależnych i wykaz udzaiłów wyliczonych jako stosunek powierzchni lokalu z pow. pomieszczeń przynależnych do ogólnej powierzchni użytkowej,Dlaczego wszyscy w Sp-ni nie wiedzą co im sie należy, a mówi sie tylko o przeszkodach na odległych etapach procedury uwłaszczeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Przekształcenia statusu lokali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 17:37 Lulkowi odpowiadam, że jego watpliwosci przelewam na papier i kieruje odpowiednie pismo do zarządu i rady spółdzielni. Wychodze z założenia, że pytanie bedzie konkretne i wobec tego powinna być konkretna odpowiedź. 16 grudnia będzie posiedzenie rady poswięcone głównie wykluczeniom za niepłacenie czynszu czyli sprawom stricte mieszkaniowym i może do tego czasu zarząd, który namęetnie odwiedza forum (ewentualnie usłużni mu doniosą), coś wystęka. Jeśli nie, będzie to ewidentnym dowodem, że coś kombinuje. Może do tego czasu komisja lokali, garaży i gruntów też zajmie jakieś stanowisko. Jeśli nie, będzie to z kolei dowodem jak pracuje rada, która ma się pd koniec stycznia przyszłego roku poddać osądowi zebrania przedstawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow A ja do gazow lepperowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:46 W poprzedniej setce J.Gazy napisal: Mam nadzieję, że udzieliłem informacji wyczerpujących i odpowiadających aktualnemu stanowi rzeczy. Nadal będę się starał odpowiadać na zadawane mi pytania zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą. Mam nadzieje, ze pamieta Pan ile lat pobiera Pan diety za uczestnictwo w Zdradzie. Prosze o odpowiedz. W ilu glosowaniach przy wyborach i odwolaniach ilu Zarzadow bral Pan udzial? Ile to juz lat? Przeciez posiada Pan wiedze na swoj temat? Czy moglby Pan odpowiedziec czy to Pan zlozyl absurdalny pozew o uniewaznienie pozwolenia na budowe KEN/Wiolinowa do NSA od decyzji Gminy i Wojewody podtrzymujacego decyzje? Co z tego ma wynikac? Jezeli to nie Pan bierze udzial w tym gluptactwie to czy Pan uwaza takie dzialanie za sluzace interesom naszej spoldzielni? Prezesem Jarow nigdy Pan nie zostanie. Na szczescie. Sasiedzi. Jak znam gazy lepperowskie odpowiedzia beda inwektywy zamiast merytorycznej odpowiedzi. Zaloze sie. Lepperowskie gazy nic nie chca wyjasnic. Zadnej odpowiedzi na prosciutkie pytania. A juz pisal ze odpowie na wszystkie. Sasiedzi! Gazy ma prosta metode. Wszyscy w Zarzadach kradli i kradna razem z jak ja sam nazwal Zdrada. Pozorowanie dzialalnosci poprzez ataki na innych. No i znowu go wybiora do Zdrady. No i dietki znowu leca z naszej kieszeni. A to tylko destrukcja i nieudacznictwo od ilu lat Panie Gazy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaromir Gazy A ja do Leszka Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:09 Chetnie się założę z Goebbelsem z Jarów, ale musi on istnieć w rzeczywistości a nie wirtualnie. Proszę przyjść np. dzisiaj do spółdzielni o godz. 16.00 na dyżur członka rady nadzorczej, może w jego obecności się założymy? Hahahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Lulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:09 Pytania Lulka w sprawie przekształceń własnościowych dzisiaj przekazałem za pokwitowaniem w siedzibie spółdzielni zarządowi i radzie nadzorczej. Ciekawe, jak chłopcy dadzą sobie radę z tymi pytaniami. Licze, że odpowiedzi ukażą sie na stronie internetowej spółdzielni i w najbliższym biuletynie. Na pytania na forum nie reagują, bo traktuja to jako anonimy i dyskusje poniżej ich poziomu, ciekawe czy w podobny sposób potraktuja te same pytania ale przekazane im oficjalnie. Będzie to test, jak jestesmy traktowani przez wybieraną przez nas ekipe zarzadzającą. A tak przy okazji - kto do tej elity z Jarów wymienionej przez Lulka należy i co sobie załatwił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Do gazow lepperowskich raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 18:09 Czyzby wstyd bylo sie tu publicznie przyznac do swojej (no jak dlugiej ?) dzialalnosci? Wygralem. Zamiast odpowiedzi prostej jak konstrukcja cepa, wszak wiedze na ten jeden temat ma Pan doskonala (dokumenty niepotrzebne, chyba, ze ma Pan az tak zasadnicze klopoty z pamiecia), znowu unik! Na pozostale [pytania tez Pan nie odpowiada. Znamienne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Zakład i ciepło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 18:13 Oczywiście Leszek z Jarów vel Goebbels do spółdzielni nie przyszedł, żeby się założyć, czego pragnął w swym ostatnim poście. Rozmawiałem również z sąsiadką -nauczycielką o skomentowaniu przez GOŚCIA jej obliczeń zużycia ciepła. Otóż pani ta doszła do wniosku, że członkowie rady nadzorczej oczywiście potrafią to policzyć tak samo jak uczyniła to ona, ale nie chcą, bo po prostu coś się za tym konkretnego kryje. Jednocześnie jest to dla nas informacją, że w podobnych sprawach niektórzy członkowie rady mogą się posunąć do ewidentnego przeczenia niezbitym faktom lub ich przeinaczania w celu załatwienia jakiś niejasnych interesów, oczywiście chyba zawsze naszym kosztem. Nie będę tego komentował - wniosek nasuwa się sam!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SĄSIAD Re: Zakład , ciepło i Gazy IP: *.chello.pl 13.12.04, 19:52 No to się pan sam zapętlił, panie Gazy. Wypisuje pan bzdury, pisze o jakimś tam załatwianiu niejasnych interesów i niezbitych faktach, pisze pan bez ładu i składu. Prawdopodobnie jesienna pogoda panu nie służy. A wogóle to PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedstawiciel Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 22:39 Razem ze swoim protegowanym - niespełna rozumu Małeckim powinien teraz do zakładu zamkniętego na leczenie się udać, bo stan psychiczny obu - pod zdechłym azorkiem:((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:23 Może jakieś informacje dla niezorientowanych co było na ZP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieobecny Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.chello.pl 14.12.04, 16:29 Gość portalu: ka napisał(a): > Może jakieś informacje dla niezorientowanych co było na ZP. No właśnie, może dowiemy się od panów Pecula lub Gazego co było ciekawego na ZP Jak przebiegała dyskusja,jakie były wnioski i jakie zapadły postanowienia? Poprzednio panowie Ci informowali nas o wydażeniach w Spółdzielni. Panowie odezwijcie się!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.aster.pl 14.12.04, 21:40 Gość portalu: nieobecny napisał(a): No właśnie, może dowiemy się od panów Pecula lub Gazego co było ciekawego na ZP A dlaczego niby od Pecula lub Gazego. Nie możesz się, dupku jeden z drugim, sam pofatygować na zebranie? To nie jest zabronione, i nawet, jak pamiętam, częstują kawą, ciasteczkami, a jak zebranie dłuższe, to i kurczakiem. WSZYSTKICH, także niezaproszonych gości. Może to was skusi, ciemięgi, pierdzistołki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 08:13 Mój znakomity adwersarz K. Pecul zdal swoją relacje z ostatniego ZP, teraz kolej na mnie. Mam nadzieję, że pan K. Pecul już wiecej nic nie doda, bo jak sam napisał, był bardzo zaabsorbowany praca w komisji wnioskowej. Ale nie wykluczam, że może mu się jednak coś przypomnieć pod wpływem lektury mojej relacji. Tradycyjnie zebranie zaczęło się od wyboru przewodniczącego - został nim pan Artur Smoliński, jego zastępcą A. Zalewski, sekretarzem J. Czajka. Potem jak zwykle trochę zamieszania i straty czasu z wyborem komisji skrutacyjnej i wnioskowej, ale w końcu i to zostało załatwione. Tuwarto wspomnieć o tym, że obrady rejestrował przy pomocy aparatu cyfrowego S. Stawicki. To małe urządzenie zapisuje i obraz i dźwięk. I może dlatego część przedstawicieli ostro przeciw temu priotestowała. Nie wiem dlaczego - czy wstydzili sie swego wygladu czy swoich wypowiedzi? Padały argumenty, że S. Stawicki może nagranie jakoś zmanipulować. Ale według mnie nie ma problemu, bo wtedy facet odpowiada np. za fałszowanie dokumentu. W związku z tym E. Gnych zacytowal artykuł 61 naszej konstytucji, który daje kazdemu obywatelowi prawo uczestniczenia w zgromadzeniach publicznych i ich rejestrowania. Oczywiscie nasz radca prawny na to, że ZP to nie zgromadzenoe publiczne itp. W kazdym razie przebieg ZP zostałm zarejestrowany i niezadowoleni z tego niech wala do prokuratury albo do sądu. Ja w kazdy razie tego nie uczynie, bo nie wstydzę sie swoich wypowiedzi, ponadto byłem w białej koszuli i krawacie! Ale pan prezes R. Sołtysiak już bardzo w związku z tym protestował, a wyglądał według mnie całkiem przyzwoicie. Przy rozpatrywaniu porządku obrad oczywiscie pierwsze starcia. Niektórzy przedstawiciele wnioskowali o zwalenia z niego regulaminów, obecnej sytuacji spółdzielni i najbliższych zamierzeń jako zupełnie nieprzygotowanych. padaja równiez wnioski, aby przenieść na inny termin sprawy personalne rady a więc odwołanie R. Małeckiego i pozostałych członków rady. W takim układzie mozna iśc do domu, bo nic nie zostaje w porządku. Ja optuję za podzieleniem ZP na dwie części, przeniesieniem spraw rady nadzorczej na inny termin, bo zakładam, że wreszcie lustratorka upora sie z lustracja, która rzuci więcej swiatła na prace rady a wlaściwie jej kompletną bezczynność z wyjatkiem dawania zarządowi premii i akceptowania każdej jego propozycji bez głębszego zastanowienia. Pan mecenas Jacek Wierzbicki dokonuje cudów, aby jednak nic nie skreślać z porządku argumentując, że nie można tego zrobić, bo nie pozwala na to statut. Ostro na to reaguję, bo juz mam dośc tego bałamuctwa i klamstw pana mecenasa na dowód czego przytaczam jego pismo do sądu w jakiejś sprawie, że jest obłóznie chory i nie może w nim być gdy w tym samym czasie obsługuje zebranie w naszej spółdzielni. Wreszcie staje na tym, że sprawy personalne RN i regulaminy grup członkowskich i obrad zebrania przedstawicieli będa w drugiej części ZP w dniu29 stycznia 2005. W porzadku zostaje informacja zarządu i rady o aktualnej sytuacji w spółdzielni, zamierzenia remontowe na przyszłe lata i dyskusja nad tymi tematami. Rozpoczyna prezes R. Sołtysiak mówiąc o znakomitych osiągnięciach spółdzielni pomimo dzialań wrogiej grupy antyspółdzielców. Spółdzielnia dziala świetnie, na koniec roku będzie nadwyżka przychodów nad kosztami, płynnośc wspaniała, nowe inwestycje na horyzoncie tylko cholerne miasto nie daje warunków zabudowy. Prokuratura dalej prowadzi dochodzenie, R. Małecki szuka dziury w całym, to znacznie utrudnia prace spółdzielni dla dobra wszystkich mieszkańców. Przewodniczący rady nadzorczej, M. Nizielski tez w podobnym tonie, ale mówi o bardzo szkodliwej w jego ocenie działalności członka rady, R. Małeckiego, który praktycznie sparaliżował pracę tego organu. Rada ma osiągnięcia, może sa jakies drobne niedociagniecia, ale to naturalne. Niesmaiło wspomina o mnie, że czegos tam jeszcze nie wykonałem, ale ma nadzieję, że to uczynię. Tak więc zebrani juz wiedzą, na czym "siedzą", teraz pytania do przedmówców i dalej dyskusja. Ale to juz chyba w następnym moim poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Gazy poległ na ZP z kretesem:)))))))))) IP: *.chello.pl 15.12.04, 13:25 Panie Gazy, pańskiego bełkotu nikt nie słuchał, a poza tym PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Gościu, napisz ty jak to było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 13:42 Gościu, skoro byłeś na ZP, bo piszesz, że mnie nikt nie słuchał( mnie się wydawało, że było inaczej, ale niech tam), to może ty napiszesz swoja wersję, jak było na ZP. A łgał przede wszystkim twój pryncypał M. Nizielski i R. Sołtysiak. I dobrze by było, jeśli byś podał, w którym miejscu swego wystąpienia kłamałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re:Panie Gazy pan kłamie IP: *.chello.pl 15.12.04, 16:18 Panie Gazy kłamie pan zawsze, wszędzie i na każdy temat. Po prostu PAN KŁAMIE PANIE GAZY!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Typowe insynuacje, tchorzostwo gazow lepperowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 17:01 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Oczywiście Leszek z Jarów vel Goebbels do spółdzielni nie przyszedł, żeby się > założyć, czego pragnął w swym ostatnim poście. Panie Gazy! niech Pan nie rznie glupa. Prosze aby Pan tu publicznie opowiedzial nam ile lat w tzw. Zdradzie szkodzi Pan spoldzielni, wybierajal i odwolujal kolejne Zarzady biorac udzial we wszystkicj decyzjach dot. Jar i biorac diety z naszych kieszeni. .................................. ........ że w podobnych sprawach niektórzy członkowie rady mogą się > posunąć do ewidentnego przeczenia niezbitym faktom lub ich przeinaczania w celu > załatwienia jakiś niejasnych interesów, oczywiście chyba zawsze naszym kosztem. > Nie będę tego komentował - wniosek nasuwa się sam!!!!!!!!!!!!! A to jest probka typowej dzialalnosci gazow lepperowskich : . ...moga sie posunac....,....w celu zalatwianie niejasnych interesow,.oczywiscie chyba zawsze naszym kosztem.......itp itd. To jest jezyk insynuacji "naszego" jedynego sprawiedliwego dla zdobycia popularnosci i kolejnych diet. Typwa destrukcja. Czy Pan ma nas sasiadow za idiotow? Prezesem nigdy Pan nie bedzie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Wyluzuj koleś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:52 Widzę, że leszka z jarów vel Goebbelsa coraz bardziej krew zalewa, bo nie ma żadnych rzeczowych argumentów i weksluje sprawy na boczny tor, np. ile lat jestem w radzie itp. Przecież wie to zapewne doskonale od swego kolegi Ryszarda Sołtysiaka. Nie grzebiąc zbytnio w papierach, zapewne jestem w radzie tyle samo co był w niej Ryszarda Sołtysiak, Zbigniew Strzelczykowski czy też Zbigniew Czerwiński. Nie ma to chyba żadnego znaczenia, droga do rady wolna. Co do szkodzenia spółdzielni, to każdy zdrowo myślący uzna, że szkodą dla spółdzielni było akceptowanie niekorzystnej dla nas umowy z EDBUDEM, zaniedbanie sprawy walących się parkingów, komputeryzacji, sprzedaży spółki KEN wywożacej śmieci czy też wpadka z pomiarami parametrów instalacji elektrycznej. Straciliśmy na tym kilkanaście milionów złotych. Oczywiście osobnicy pokroju Goebbelsa uznają to za nic nie znaczący epizod w historii Jarów. A to nie przecie mnie prowadzone jest dochodzenie przez prokuraturę tylko przeciw kolejnym zarządom, w tym przeciw obecnemu. Swego czasu nazywano nas oszołomami, ignorantami itp a to jednak Krajowa Izba Biegłych Rewidentów przyznała nam racje a nie mądralom z zarządu i rady. Oczywiście te typki bełkocza teraz, że biegła skazano za uchybienia formalne itp. Ale w związku z tym jest faktem, że do Krajowego Rejestru Sądowego zarząd spółdzielni złozył fałszywe informacje o przyjęciu przez ZP sprawozdania finansowego za rok 2002. I nic tu nie pomogą jakieś schizofreniczne posty Lesaka vel Goebbelsa, że kłamię, nie będę nigdy prezesem itp. brednie. Faktów oszukać się nie da. Jak Lesiu jestes tak oburzony pobieraniem diet z twojej kieszeni, to zapraszam na Wiktorską, tam się mieści prokuratura rejonowa, możesz złożyć doniesienie o działaniu przeze mnie na szkodę spółdzielni. Od dawna na to czekam. Publicznie nazwałem ostatnio trzech członków rady oszustami i nic - jakoś milczą. Tymczasem zaciekły obrońco zarządu,jedyne na co cię stać to pisanie tych bzdetów na jego zamówienie. Jestem ciekaw, czy ci cokolwiek za to płacą? Wymyśl coś nowego bo już jesteś nudny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do y i ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:59 Ja też myślałem, że coś bardziej konkretnego z ostatniego ZP skrobnie na tym forum pan K. Pecul. Chyba czeka na mnie. A może ktoś z pozostałych członków rady to uczyni? Może pan Z. Czerwiński albo M. Nizielski. Warto byłoby porównać relacje różnych osób. W każdym razie obsługujący zebranie od strony prawnej mecenas Jacek Wierzbicki był w wyraźnej niedyspozycji psychicznej, do czego się sam przyznał(twierdząc, że jest chory). A teraz niektórzy podważają jego podpowiedzi i w związku z tym przebieg samego zebrania. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: ZP z 11 grudnia 2004 14.12.04, 21:37 Sygnalizacja tego, co było na ZP w dniu 11.12.2004 Proponowany przez Zarząd i rozszerzony przez spełnienie żądań Zebrań Grup Członkowskich porządek obrad ZP został uznany przez większość Przedstawicieli (m.in. przeze mnie) za zbyt obszerny, w związku z czym ZP zostało podzielone na 2 części, z drugą częścią zaplanowaną na 29.01.2005 r. Najważniejsze punkty merytoryczne załatwione w dniu 11.12.2004 to 1. Informacja Zarządu i RN SMB JARY na temat aktualnej sytuacji 2. Informacja Zarządu SMB JARY na temat założeń do planu na rok 2005. 3. Rozpatrzenie oraz podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia programu remontów SMB JARY na lata 2005-2007. 4. Przyjęcie informacji o realizacji wniosków z poprzedniego ZP. 5. Rozpatrzenie i przyjęcie wniosków z aktualnego ZP. Ad 1. Informację Zarządu podał prezes R. Sołtysiak, informację RN przewodniczący M. Nizielski. Moim zdaniem najciekawsze jest to, że nie będziemy mieli na koniec roku deficytu, ale sporą nadwyżkę. Po informacjach była dyskusja. Na mój wniosek przegłosowany został jej podział. Naprzód była runda pytań do Zarządu oraz RN. Dopiero po niej była runda uwag i wniosków. Moim zdaniem, taki podział dyskusji daje referującym informację czy sprawozdanie lepszą możliwość zapamiętania pytań i udzielania prawidłowych odpowiedzi na te pytania. Poza tym zmniejszone jest prawdopodobieństwo tego, że krytyka okaże się chybiona przez to, że wyniknie z niewłaściwego zapamiętania czy zrozumienia zasłyszanych informacji. Będąc przewodniczącym komisji wnioskowej i aktywnym dyskutantem, nie zapamiętałem szczegółów dyskusji w poszczególnych punktach 1.,2.,3. tym bardziej, że niektóre takie same sprawy były poruszane w każdym z tych punktów. Za najbardziej konstruktywną uważam dyskusję na temat, kiedy założyć opaski i inne zabezpieczenia ścian docieplonych, a także, czy przeznaczyć prawdopodobną nadwyżkę za rok 2004 na refundację wymiany okien, czy na inne działania termorenowacyjne. Większość dyskutantów (i ja też) uważała, żeby refundację wymiany okien pozostawić na poziomie przewidzianym w pierwotnym planie na 2005 r., a nadwyżkę przeznaczyć na inne działania termorenowacyjne. Większość dyskutantów (i ja też) uważała także, że należy przyśpieszyć zakładanie zabezpieczenia ścian docieplonych w porównaniu z planowanym terminem (2007 r.). O ile sobie przypominam, J.Gazy nie zabierał głosu na te tematy, natomiast wypowiadał krytyczne uwagi na temat podzielników ciepła, których zakładanie jest planowane na rok 2007. Ad 3. Wymieniony w p. 3 program remontów został w głosowaniu przyjęty, choć nie brak było głosów przeciwnych i wstrzymujących się. Myślę, że głosy przeciwne i wstrzymujące się (ja też się wstrzymałem) wynikały nie z totalnej negacji programu, ale z obaw, że nie jest on optymalny (poprawki do niego nie były głosowane). Zarząd nas uspokajał, że do programu można później wprowadzić korekty. Ad 5. Na ZP zgłoszono 24 wnioski, ale tylko niektóre potrzebowały być głosowane. Za najważniejsze z przyjętych wniosków uważam ograniczenie nowego terminu przyjmowania poprawek do regulaminów do końca roku 2004, a także wprowadzenie na następne (prawdopodobnie czerwcowe) ZP punktu powołującego komisję statutową. Zebranie prowadził, moim zdaniem dość dobrze, przewodniczący komisji technicznej RN A.Smoliński. Dyskusja była przeważnie dość spokojna i rzeczowa, choć nie brakło także popisów oratorskich i polemik personalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy nie tchorz. IP: *.netlandia.pl 15.12.04, 23:03 gazy napisal: zapewne jestem w radzie tyle samo co był w niej Ryszarda Sołtysiak, Zbigniew Strzelczykowski czy też Zbigniew Czerwiński. Nie ma to chyba żadnego znaczenia, droga do rady wolna. Dalej rzniesz glupa. No smialo i dokladnie ile lat Ty szkodzisz spoldzielni bedac czlonkiem Zdrady. Od prawie roku zadaje Ci to pytanie a Ty wciaz tchorzysz zamiast przerwac sprawe szczerym wyznaniem publicznym. Zadawalem Ci inne tez pytania, moze niewygodne, tez nie odpowiedziales! Wstydzisz sie swojej dzialalnosci? Twoja dzialalnosc dobrze charakteryzuja cytaty z Twojej wypowiedzi. Insynuacje. Jezeli chodzi o umowe z Edbudem to pozwolila ona uniknac stracenia naszych duzych pieniedzy. Byla korzystna. Czy byla optymalna . Nie wiem. Ale byla korzystna dla nas. Oszolomem jestes. I dlatego nigdy nie zostaniesz prezesem naszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gazy nie tchorz. IP: *.aster.pl 16.12.04, 00:18 Gość portalu: Leszek z Jarow napisał do Gazego: > ile lat Ty szkodzisz spoldzielni? a ile lat ty, Leszku, bijesz żonę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Re: Gazy nie tchorz. Gosc pomoz mu! IP: *.netlandia.pl 16.12.04, 12:50 Marna obrona gazzow lepperowskich. A moze jak go bronisz to Ty powiesz ile lat jest w Zdradzie nasz bohater? Ile Zarzadow wybieral i ile odwolywal przed uplywem roku. Czy on jest wsrod autorow zaskarzenia pozwolenia na budowe przy KEN Wiolinowa albo czy popiera ta skarge. Co z tej skargi ma wynikac dla spoldzielni. Wszystkie instancje dotychczas lacznie z wojewoda odeslaly skarzacyh na drzewo. NSA zrobi to samo. Ale o co w tym chodzi? Moze wiesz i pomozesz tchorzowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość do Leszka IP: *.aster.pl 16.12.04, 19:22 odpowiadaj, gnojku, na proste pytania; ile lat biłeś żonę? i kiedy przestałeś ją bić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: do Leszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 09:37 Leszki i Goście nie zachowujcie się jak ostatnie głupki. Iwektywy i chamstwo to wszystko na co Was stać prostaki. Nie jestem fanem Gazego, ale w porównaniu z tym co Wy wypisujecie to po prostu mistrz intelektu. Podoba mi się to, że oszołom Gazy się podpisuje, a nikt jakoś do tej pory nie podał go do sądu. Pieprzenie, że wariat i nie warto sobie zawracać głowy to tylko pretekst prezesów i innych którym obrabia dupe. Utrzymujemy stado wysokoopłacanych pracowników s-pni i co? Mimo wielu zapowiedzi prezesostwo nic z tym nie robi. Leszek puść gazy /swoje/ przestań się gamoniu ośmieszać bo wychodzisz na większego palanta niż ten któremu chcesz dołożyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do cd - troche historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:11 Dziękuję za jakieś tam wyrazy uznania, chociaż wołałbym nie być uważany przez osoby myślące za oszołoma, bo jak wykazał upływ czasu, wychodzi jednak na moje. Nie jest moim celem "obrabianie dupy prezesom i innym" dla samej zasady. Krytykowanie szkodliwych dla spółdzielców kpoczynań tej grupy w moim odczuciu trudno uznać a to, co przypisuje mi cd. Jk słusznie zauważył cd i chyba nie tylko, taktyka Zarząd and company polega na negowaniu jakichkolwiek kierowanych pod afresem zarzutów i ataki ad personam. I tu siegam do dalekiej historii Jarów - na jednym z zebrań przedstawicieli niejaki Ryszard Sołtysiak zaprezentował sie jako prawnik. Będąc świadom konieczności obecności prawników w takim organie jak rada nadzorcza, zagłosowałem na niego jako członka rady. Ja też sie w niej znalazłem. Był to okres, gdy dopadłem M. Nizielskiego na sprzedazy nam wodomierzy i początków moich problemów ze spółdzielnią. Wymieniajac poglady na tematy tego przekrętu siła rzeczy rozmawiałem z "prawnikiem" R. Sołtysiakiem. Szybko zorientowalem się, że z niego taki prawnik jak ze mnie solista baletu. W trakcie tej wymiany poglądów R. Sołtysiak przekazywał mi swoje doświadczenia z prowadzenia dyskusji i sporów. Utkwiło mi wówczas w pamięci,że jak padają jakieś zarzuty a są one niewygodne, to należy im zaprzeczać albo je ignorować. A najlepiej zaatakować personalnie rozmówcę. Wówczas nie przywiązywałem wiekszej wagi do tego. Po latach wpadła mi w reke książęczka autorstwa Schoppenchauera "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" i doczytałem sie w niej włąśnie tego, co tak doskonale opanował R. Sołtysiak. Obecne posty jego zwolenników to jego szkoła - mistrz ma dobrych uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mistrz ucznia Re: Do cd - troche historii IP: *.chello.pl 17.12.04, 13:59 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): Po > latach wpadła mi w reke książęczka autorstwa Schoppenchauera "Erystyka czyli > sztuka prowadzenia sporów" i doczytałem sie w niej włąśnie tego, co tak > doskonale opanował R. Sołtysiak. Panie Gazy, opanowanie myśli najwybitniejszego myśliciela i filozofa europejskiego może być dla każdego z jego uczniów i czytelnikiem, zaszczytem i dumą, Należy się tylko cieszyć, że sięga pan po taką literaturę. Polecam kolejne dzieła Schopenhauera: "Czworaki korzeń zasady racji dostatecznej" oraz " W poszukiwaniu mądrości życia" życzę miłej choć trudnej lektury. Uczeń Mistrza. PS. Pisze się Schopenshauer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow troche historii Zdrady Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 14:46 W dawnych zamierzchlych czasach Gazy jako czlonek Zdrady odwolal wraz z innymi kolejny Zarzad. Zdrada rozpisala konkurs na prezesa Zarzadu. Zglosilo sie kilkadziesiat osob (okolo 70 !!!) Przeprowadzono rzetelna analize i do finalu dotarlo czterech. Tych czterech przepytano, wymacerowano, po czym nastepnego dnia wybrano kogos zupelnie innego, kto wogole nie startowal dow konkursie. Fajne? Dalej bylo tez smiesznie. Po trzech dniach urzedowania nowej Pani Prezes powolano Komisje do zbadania jej zyciorysu a po pol roku wyrzucono. Panie Gazy. To legenda czy prawda. Bral Pan udzial w tych wydarzeniach i jaki? Zabawnych dykteryjek z Pana dzialalnosci jest wiecej. Pewnie dlatego nie chce Pan sie tu publicznie przyznac ile lat Pan dziala w Zdradzie itd itp. - patrz wczesniejsze posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość leszek i inne głuptaki IP: *.aster.pl 18.12.04, 19:24 leszek nijak nie może się nauczyć liczyć; w radzie jest zawsze 12 osób; wymagane quorum to 7 osób; do podjęcia uchwały trzeba co najmniej 4; a leszkowi wychodzi, że wszystko i zawsze załatwiał JEDEN Gazy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: leszek i inne głuptaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:17 Gościu, to trochę nie tak. Wcześniej, gdy obowiązywał poprzedni regulamin rady, do odwołania prezesa wymagana była większość 2/3 głosów przy obecności co najmniej 3/4 członków rady. Przy statutowej ilości członków rady w liczbie 12 potrzeba więc było do odwołania jakiegokolwiek prezesa co najmniej 6 członków! Protokoły z poprzednich rad nadzorczych świadczą niezbicie, że w odwoływaniu poprzednich zarządów ochoczo uczestniczył Ryszard Sołtysiak ze swoją świtą - Strzelczykowskim, Jarząbkiem, Kuleszą Michałem i Czerwińskim. Podejrzewam, że przypisywanie jedynie mojej osobie odwoływanie poprzednich zarządów bierze się po prostu z nowej matematyki wprowadzonej w Jarach przez znakomitego doktora Mirosława Nizielskiego. W tej matematyce np. wzrost o 3 procent zamienia się według uczonych jego obliczeń w spadek o 12 procent. Tak więc i 2/3 od 3/4 z 12 może być dla bardzo wielu, w tym Leszka vel Goebbelsa równe 1 a więc tą jedną osobą jest Gazy. Towarzysze od R. Sołtysiaka uważają, że inni są takimi samymi głuptakami jak i oni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy i inne głuptaki IP: *.netlandia.pl 19.12.04, 20:01 pytalem jasno: Dalej bylo tez smiesznie. Po trzech dniach urzedowania nowej Pani Prezes powolano Komisje do zbadania jej zyciorysu a po pol roku wyrzucono. Panie Gazy. To legenda czy prawda. Bral Pan udzial w tych wydarzeniach i jaki? Znowu Pan tchorzy. Prosze o jasna odpowiedz czy bylo tak jak napisalem wyzej i jaki byl Pana udzial w tych zdarzeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Lesia -Goebbelsia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:25 Lesiu-Goebbelsiu, jak cię tak bardzo interesuje zamierzchła przeszłość, to zwróć się do prezesia R. Sołtysiaka, on lubi grzebać w archiwaliach (niedawno wygrzebał mi dosyć ciekawą rzecz, tylko to obróciło się przeciw niemu). On też tą panią odwoływał. Możesz też przepytać Z. Czerwińskiego, który odegrał niepoślednią role w ściagnięciu do nas tej baby, która wcześniej wywalono ze spółdzielni Wilanów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Do Gazow lepperowskich. Czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:48 Gazy napisal: On też tą panią odwoływał. Tez brales udzial w tej imprezie? Potwierdzasz ze to prawda?. Jak to sie stalo, ze ona zostala Prezesem choc nie brala udzialu w konkursie? I moze nastepne pytanie. Brales udzial i jak glosowales w komisji przetargowej 5 lat temu w sprawie projektu na inwestycje KEN/Wiolinowa? Moze powoli dojdziemy PRAWDY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Re: Do Gazow lepperowskich. Czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:56 I jeszcze jedno! Jak Ty glosowales za czy przeciw przyjeciu tej jak nazywasz baby i czy zaraz potem byles za jej odwolaniem? To interesujace jak reprezentujesz nasze sasiadow interesy od lat. PS. Sam sie odwolywales do przeszlosci no to ja przypominam. Ale pamietam wiecej z Twojej dzialalnosci niestety nie z owocnej dzialalnosci ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katon Średni a spółdzielnię należy rozpędzić ! IP: *.aster.pl 17.12.04, 23:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Czy znowu nas okradziono za zgodą rady nadzorczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 09:22 Na posiedzeniu rady nadzorczej 16 grudnia br. zdecydowana większość członków rady przegłosowała propozycję zarządu aby pomniejszyć planowane koszty i przychody z tytułu energii i wody o 300 tys. złotych i o tą sumę powiększyć jednocześnie fundusz remontowy na rok 2004. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w zasadzie w porządku. Tylko niektórzy zdają sobie sprawę, że taka operacje to nic innego, jak próba pozbawienie nas około 360 tys. złotych. Opłaty za media pobierane od nas w postaci zaliczek powinny być rozliczone z nami co do grosza, bo tak stanowi prawo. Zatem według przesłanych nam w postaci opłat miesięcznych wnosimy zaliczki na media i według zatwierdzonego planu na koniec roku nasze opłaty wyniosą 18 400 000 zł. Tyle zostanie zaksięgowane na naszych kontach na koniec roku. Jeśli teraz zarząd przewiduje, że pobrał od nas za dużo o około 2 500 000 zł, to powinien te pieniądze nam zwrócić w II kwartale następnego roku. Tymczasem zarząd zabrał z tej nadwyżki wspomniane 300 tys. zł. Oczywiście zarząd twierdzi, że zwróci te pieniadze, ale skąd będzie je miał skoro wrzucił je w remonty? A no z naszych wpłat w przyszłym roku, bo innej mozliwości nie ma. W ten sposób rozpoczyna się w spółdzielni JARY działalność finansowa, jaką prowadzi większość deweloperów w Polsce, że finansują oni budowy domów pieniędzmi następnych inwestorów. Tak więc sami sobie będziemy winni 300 tys złotych. A pozostałe 60 tys. zł wyciągniete nam z kieszeni? Biorą się one stąd, że gdyby nasze wpłaty na fundusz remontowy byłu podniesione o około 1 zł z metra kwadratowego rocznie, to moglibyśmy odzyskać od fiskusa 19 procent ( od 300 tys. zł daje to mniej więcej 60 tys. zł) a dzieki manewrowi zarządu zatwierdzonemu przez rade nie jest to mozliwe. Okazuje sie, że prezes G. Kretkiewicz doskonale o tym wiedział i stwierdził, że na jedno mieszkanie jest to suma zaledwie 10 złotych i wobec tego nie ma sobie co tym zawracać głowy. Tak więc tu tracimy ewidentnie 60 tys. zł, na pomiarach instalacji elektrycznych 30 tys. zł, na nieudanej komputeryzacji 60 tys. zł, na ociepleniach kilkaset tys. złotych, na inwestycji KEN/Wiolinowa około 10 milionów zł i nic! Pytam jak długo jeszcze bedzie trwało to okradanie nas? Kiedy wreszcie obudzą się mieszkańcy z trudem wiążący koniec z końcem, bo w ich przedstawicieli zarówno w radzie nadzorczej jak i na ZP już nie wierzę! Żeby była pełna jasność - za opisanym sposobem okradzenia nas nie głosowali jedynie członkowie rady R. Małecki, S. Karaś, T. Jarząbek(bo był nieobecny) oraz ja. Wszyscy inni, pomimo zwracania uwagi na proceduralne i merytoryczne przeciwwskazania, głosowali za opisanym rozwiazaniem. Może dlatego, że pobierane przez nich diety to znacznie więcej niż te 10 zł, które stracą na skutek swojej decyzji. Mniej więcej trzy miesiące temu opisaną operację można było przeprowadzić z ewidentną korzyścią dla nas, spółdzielców, w ten sposób, że należało obniżyć stawkę opłat za energię tak aby naliczenia na koniec roku osiagnęły poziom 18 100 000 zł i jednocześnie podnieść stawkę odpisu na fundusz remontowy o ok. 12 gr/m.kw. Dlaczego zarząd nie zaproponował takiego rozwiązania, w 100 procentach korzystnego dla nas a wybrał wyjątkowo niekorzystne, tego nie wiem. Albo jest bezdennie głupi albo coś się za tym kryje, czego jeszcze nie wiem. Oceńcie to sami moi sąsiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katon Średni a spółdzielnię należy rozpędzić ! IP: *.aster.pl 18.12.04, 12:40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula i jemu podobnych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:37 Panie Krzysztofie, a ja panu radzę, żeby Pan przestał bredzić. Oczywiście, uzna pan to za inwektywy, ale trudno inaczej nazwać te żałosne Pana wypociny na tym forum. Aby przypodobać się zarówno jednej (mieszkańcom) jak i drugiej stronie(zarządowi i niektórym członkom rady) dokonuje Pan jakiś niesamowitych wolt w swoich wypowiedziach powołując się na patriotyzm, zasługi rodziny, działalność społeczną i takie wartości jak prawdomówność itp. Tylko chyba nie rozumie Pan zupełnie, że wbrew temu co Pan mówi, Pańskie działania są z deklaracjami jak najbardziej sprzeczne. Do tej pory miałem Pana za niegroźnego osobnika, ale po ostatnim Pańskim wystąpieniu na ZP widzę, że w imię źle pojętej solidarności z takimi osobnikami jak notoryczny kłamca M. Nizielski, gotów Pan jest posunąć sie do ewidentnego kłamstwa. A wszystko dlatego, że kiedyś nazwałem po imieniu Pańska postawę - siedzenie w bardzo szerokim rozkroku. A czym to grozi, niech Pan dośpiewa sobie sam. Przecież moja osoba stała się już dla Pana jakąś obsesją skoro kieruje pan do mnie wszystkie uwagi dotyczące złej pracy zarządu i rady. Czy trzeba kończyć wyższe studia i otrzymać doktorat honoris causa(bo widzę normalny już nie wystarcza) aby wiedzieć, że te dwa organy to nie jeden Gazy, że jest w nich jeszcze oprócz mnie 14 osób. Tymczasem jakoś nie spotykam się z jakimikolwiek pytaniami kierowanymi przez Pana pod adresem innych osób odpowiedzialnych za to, co się dzieje w naszej spółdzielni. Dobrze radzi Panu Lesio-Goebbelsio, żeby zapoznał się Pan z dokumentami spółdzielni, wtedy nie będzie Pan zadawał pytań, na które są odpowiedzi na papierze a więc znacznie bardziej wiarygodne od udzielanych ustnie. Ale widać, że czyta Pan pilnie posty Lesia-Goebbelsia czyniącego mnie za wszystko odpowiedzialnym. Przecież wystarczy trochę zdrowego rozsądku żeby wiedzieć, że jaśli jestem rzeczywiście za wszystko odpowiedzialny a więc za kolosalne straty finansowe w naszej spółdzielni, to już dawno zarząd mógł wystąpić do sądu przeciw mnie z żądaniem naprawienia tych szkód. A jeśli do tej pory tego nie robi, to po prostu z jego strony są to zwykłe kłamstwa. Już raz próbowali różni osobnicy zrobić ze mnie fałszerza dokumentów i okazało się przy okazji, że to oni narazili spółdzielnię na straty i działali przeciw interesowi jej członków. Ale do pana nic nie przemawia, bo jest to wbrew jakiejś dzikiej nienawiści do mnie. Już wielokrotnie okazywało się, że miałem rację, tymczasem Pan stale żąda jakiś nowych, coraz to mocniejszych przykładów na poparcie moich tez a to tylko dlatego, że doskonale zdaje Pan sobie sprawę, że racja leży jednak po mojej stronie a pańskim jedynym celem jest wykazanie, że jej nie mam. W wyniku tego działa Pan zawsze na korzyść zarządów, które jak się potem okazuje, miały zupełnie inne cele jak dbanie o nasz interes. Mnie tylko nadal zastanawia, jak jest Pan w stanie pogodzić głoszone przez siebie poglądy z rzeczywistym postępowaniem. Przecież swego czasu wychodził Pan ze skóry, aby bronić zarządu w osobach panów Cichockiego i Barana i jakoś potem przełknął Pan gładko, gdy pogonił ich R. Sołtysiak i spółka. Jeśli ktoś szukałby przykładu hipokryzji i służalczości, to jest Pan tego znakomitym przykładem i w moim odczuciu nic tu nie pomoże Pańskie powoływania się na patriotyzm i inne wartości moralne, bo jest to tylko czcze gadanie. A że nie są to tylko moje konstatacje, w wolnych chwilach niech Pan zapozna się z reakcjami forumowiczów bezpośrednio po Pańskich wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do J.Gazego i jemu podobnych! 21.12.04, 18:15 Taka reakcja na moją życzliwą i konstruktywną radę świadczy chyba o psychonerwicy. Mam nadzieję że jest to w przypadku J.Gazego tylko psychonerwica, a nie choroba psychiczna. Istotną różnicę między tymi schorzeniami wyjaśniał m.in. prof. K.Dąbrowski (mam jego książki, w razie potrzeby mogę służyć odnośnikami). W każdym razie powinien Pan, Panie Jarku, unikać, a nie szukać okazji do pogłębiania swoich schorzeń. Starałem się dotąd Pana oszczędzać, ale niestety prowokuje mnie Pan do przypomnienia ludziom o Pana postępowaniu, w szczególności o Pana mijaniu się z prawdą. Zrobię to po Swiętach, bo przed Świętami mam dużo innych zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AG Re: Rada dla Gazego IP: *.chello.pl 18.12.04, 12:47 Panie Gazy, sam tytuł jest znaczący " Czy znowu nas okradziono za zgodą Rady Nadzorczej". Okradanie kojarzy mi się ze złodziejstwem, tzn. wg. pana ci co nas okradli, Zarząd i Rada Nadzorcza, to złodzieje. Złapał pan złodziei i co, nic pan nie czyni? tylko pisze pan głupoty. Przecież jako prawy obywatel powinien pan czym prędzej lecieć na policję z okrzykiem złapałem złodzieja, zakujcie ich w kajdanki i na dołek. Panie Gazy - Głupota pańska po przeczytaniu pana ostatniego postu nie ma granic, pańskie śledcze fobie to objaw postępującej choroby. Lecz się pan panie Gazy póki nie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Rada dla Gazego 20.12.04, 21:39 Panie Jarku, W swoim liście • Czy znowu nas okradziono za zgodą rady nadzorczej Gość: Jaromir Gazy 18.12.2004 09:22 napisał Pan m.in. Mniej więcej trzy miesiące temu opisaną operację można było przeprowadzić z ewidentną korzyścią dla nas, spółdzielców, w ten sposób, że należało obniżyć stawkę opłat za energię tak aby naliczenia na koniec roku osiagnęły poziom 18 100 000 zł i jednocześnie podnieść stawkę odpisu na fundusz remontowy o ok. 12 gr/m.kw. Dlaczego zarząd nie zaproponował takiego rozwiązania, w 100 procentach korzystnego dla nas a wybrał wyjątkowo niekorzystne, tego nie wiem. Albo jest bezdennie głupi albo coś się za tym kryje, czego jeszcze nie wiem. Oceńcie to sami moi sąsiedzi. Na to Gość: AG 18.12.2004 12:47 napisał w liście „Rada dla Gazego” Panie Gazy, sam tytuł jest znaczący " Czy znowu nas okradziono za zgodą Rady Nadzorczej". Okradanie kojarzy mi się ze złodziejstwem, tzn. wg. pana ci co nas okradli, Zarząd i Rada Nadzorcza, to złodzieje. Złapał pan złodziei i co, nic pan nie czyni? tylko pisze pan głupoty. Przecież jako prawy obywatel powinien pan czym prędzej lecieć na policję z okrzykiem złapałem złodzieja, zakujcie ich w kajdanki i na dołek. Panie Gazy - Głupota pańska po przeczytaniu pana ostatniego postu nie ma granic, pańskie śledcze fobie to objaw postępującej choroby. Lecz się pan panie Gazy póki nie za późno. Jest oczywiste, że zarówno twierdzenie „Zarząd jest bezdennie głupi”, jak twierdzenia „Głupota Gazego nie ma granic” czy „Gazy kłamie zawsze i wszędzie” są fałszywe. Ale już tak jest, że gdy ktoś, zamiast rzeczowej krytyki, stosuje agresywne inwektywy, spotyka się z agresją. Rozwiązanie typu „obniżyć stawkę opłat za energię tak aby naliczenia na koniec roku osiagnęły poziom 18 100 000 zł i jednocześnie podnieść stawkę odpisu na fundusz remontowy o ok. 12 gr/m.kw.” jest na pewno korzystne i sam je (z innymi liczbami) zaproponowałem na ZP 11.12.2004, jako poprawkę do planu na rok 2005. Ciekawe, czy Pan albo ktoś inny przypomniał o tym na posiedzeniu RN z 16.12.2004?. Być może, niekorzystną sytuację wytworzoną przez uchwałę RN z 16.12.2004 ( zakładam, że napisał Pan o tym prawdę) da się jakoś naprawić. W każdym razie sprawa ta, jak również inne Pańskie zarzuty powinny być omówione na ZP 29.01.2005, bo dają one obraz działalności RN, a w szczególności Pana. Pan i inni członkowie RN powinni na to ZP dobrze się przygotować. Narzekał Pan na projekty regulaminów RN i ZP. Jako długoletni członek obu tych władz powinien mieć Pan swoją wizję, jak one powinny działać. Czekamy więc na Pana wnioski i poprawki do tych regulaminów. A generalnie, to radzę Panu stosować mniej inwektyw i destrukcji, a więcej rzeczowej krytyki i konstruktywnych wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Rada dla p. Krzysztofa P IP: *.netlandia.pl 21.12.04, 00:00 Niech Pan sie zapozna z protokolami tzw przez Gazego Zdrady z ostatnich 10 lat. Nie warto powaznie dyskutowac z notorycznym destruktem a na dodatek tchorzem. Patrz wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Rada dla p. Krzysztofa P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:22 Tchórzem to jest Lesio bo anonimowo wymysla Gazemu. Nigdy nie przepadałem za G. i dalej nie przepadam, ale w porównaniu z Lesiem to mistrz intelektu. Pecul natomiast to tak pieprzy, że po przeczytaniu jego postów za każdym razem potrzebuje czasu by dojść do siebie. Dziwne jest to że nie ma oficjalnej strony S-pni gdzie tylko zalogowani mogą zadawać pytania, polemizować itp. Zarząd i Rada mogą wówczas udzielac kompetentnych informacji zadając kłam lub nie różnym opiniom. Jest tu też pole do popisu dla Nizielskiego, a mieszkańcy najtaniej jak to możliwe mogą być doinformowani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 17:17 Postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju Hyde Parku oraz do wymiany poglądów spółdzielców z władzami spółdzielni był już wielokrotnie zgłaszany. Z niewiadomych mi powodów decydenci czyli zarząd jakoś nie chce go zrealizować. Ale podchwytuję pomysł i kieruję oficjalne pismo do zarządu i rady z zapytaniem, co stoi na przeszkodzie. Bardzo ciekaw jestem odpowiedzi. Przy okazji informuję, że 13 grudnia złożyłem w spółdzielni pismo z pytaniami niejakiego Lulka występującego na tym forum. Pytał o różne sprawy związane z gospodarką lokalową. Zarówno ja jak i Lulek czekamy cierpliwie na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do cd i Gazego 21.12.04, 17:56 Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju Hyde Parku, do wymiany poglądów spółdzielców z władzami spółdzielni, a także wśród członków RN i Przedstawicieli na ZP. Trzymam Pana, panie Jarku, za słowo, niech Pan złoży pismo w tej sprawie. Proponuję także, aby Przedstawiciele wystapili z tym na ZP. Zakładam, że wtedy tolerowane będą przed Administratora tylko posty (listy) w pełni podpisane własnym nazwiskiem (autorzy będą się logować każdy ze swoim hasłem). Występowanie na forum w towarzystwie niemądrych i złosliwych anonimów to żadna przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Do Pecula i Gazego IP: *.chello.pl 21.12.04, 19:37 krzysztof.pecul napisał: > Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju > Hyde Parku, A "KONFLIKT NA OSIEDLU JARY" to co innego jak nie Hyde Park dla kilku domorosłych pisarzy. Po co jeszcze inna strona, tu piszecie co wam ślina na usta przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goście Re: Do cd i Gazego IP: *.aster.pl 22.12.04, 00:20 krzysztof.pecul napisał: > Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodzaju > Hyde Parku ... a także był Pan przeciwko tyranii i za demokracją. Wiemy, wiemy i doceniamy. goście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Do cd i Gazego IP: *.chello.pl 22.12.04, 12:33 Gość portalu: goście napisał(a): > krzysztof.pecul napisał: > > Ja też zgłaszałem postulat udostępnienia strony spółdzielni na coś w rodz > aju > > Hyde Parku > > ... a także był Pan przeciwko tyranii i za demokracją. > Wiemy, wiemy i doceniamy. > goście Szanowni goście jeżeli Hyde Park dla was to walka z tyranią i propagowanie demokracji, to tylko należy współczuć waszej wiedzy. Przecież tam spotykają się wszyscy nawiedzeni, którzy nie daj Boże urazić Królowej muszą stać na czymś, byle nie na ziemi, i opowiadają co im ślina na język przyniesie. To tak jak na forum Konflikt na Jarach. WESOŁYCH ŚWIĄT dla wszystkich forumowiczów CD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do CD i zarządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 13:16 I wyszło szydło z worka! Boicie się jak diabeł święconej wody jakiejkolwiek wymiany poglądów na tematy dotyczące naszej spółdzielni. Gdyby była mozliwość kierowania pytań na strone spółdzielni, to ktoś z niej musiałby odpowiadać. I wówczas okazałoby się czarno na białym, jakie sa rzeczywiste intencje niektórych "spóldzielców". Dlatego odpowiada wam dotychczasowa forna watku o Jarach, bo tam mozna anonimowo pisać bezkarnie wszystko, rżnąc głupa, wyśmiewać się z innych, bagatelizować poważne problemy itp. Gdyby takie rzeczy były na stronie spółdzielni, to łatwo byłoby ustalić autorów niektórych wypowiedzi i np. pociagnąć ich do odpowiedzialności za bardzo częste w obecnym wątku pomówienia. Tak więc znam już z góry odpowiedź zarządu na przygotowywane przeze mnie pismo w tej sprawie - że pomysłu nie da się zrealizować, bo mało ludzi ma dostęp do komputera, że nie ma w spółdzielni pracownika do odpowiadania itp. Ale może się mylę i pan R. Sołtysiak zrobi nam w nowym roku niespodziankę w postaci mozliwości kierowania do spółdzielni pytań na jej stronę www i do tego uzyskiwanie odpowiedzi np od członków rady, którzy anonimowo są tacy aktywni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YY Re: Do Gazego IP: *.chello.pl 22.12.04, 13:41 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > I wyszło szydło z worka! > Boicie się jak diabeł święconej wody jakiejkolwiek wymiany poglądów na tematy > dotyczące naszej spółdzielni. Panie Gazy Do wymiany poglądów na tematy dotyczące naszej spółdzielni służą posiedzenia organów Spółdzielni, w których pan uczestniczy (chyba ?) i tam może pan MERYTORYCZNIE do woli się wypowiadać, natomiast pańskie dywagacje na forum internetowym, to nic innego jak chowanie się za płaszczem monitora i poszczekiwanie mimo podania swojej tożsamości. To wszystko mierne z pańskiej strony panie Gazy. Proszę podać przykład oficjalnej strony internetowej gdzie jest forum w takiej formie jak proponujecie panowie Pecul i Gazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Do Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:48 A niby dlaczego? Ja nie jestem w "organach samorządowych", ale jestem członkiem i mieszkancem SM Jary i chcę cokolwiek wiedzieć. A niby gdzie mam się dowiedzieć" Dobrze, że p. Gazy pisze. Rzeczywiście przydałoby sie, aby pisał ktoś z drugiej strony, ale niestety w miarę rzeczowych wypowiedzi z tej drugiej strony brak. Kiedyś był biuletyn i każdy normalny człowiek jedne i drugie informacje porównał, podzielił przez 2 itd. Tyle jest na około afer, że nie wierzę, że Spółdzielnia jest od nich wolna. Sami uczciwi i pomawiani, a później okazuje się, że jest jeszcze gorzej. Dziękuję p. Gazemu za komentarze i życzę, aby w Nowym Roku mogł się z nami podzielić lepszymi informacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goście Re: Do cd i Gazego IP: *.aster.pl 22.12.04, 21:56 Gość portalu: CD napisał(a): > Szanowni goście jeżeli Hyde Park dla was to walka z tyranią i propagowanie > demokracji, to tylko należy współczuć waszej wiedzy. (dalej referat na temat Hyde Parku) Czy CD to nowe wcielenie K.Pecula ? Poziom poczucia humoru jakby ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Do cd i Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:37 Mili Goście, tu się chyba jednak mylicie. K. Pecul wyraźnie deklaruje, że jest gorącym zwolennikiem Hyde Parku na stronie www naszej spółdzielni kierowanej podobno przez najlepszego prezesa w Polsce. Przyjmijmy to wobec tego za dobrą monetę! Moim zdaniem te dywagacje na temat Hyde Parku pochodzą z kręgów zaprzyjaźninych z zarządem lub też od niego samego. Dziwi mnie natomiast oficjalne milczenie w tej sprawie zarządu, bo wiem, że pierwszą czynnością członków zarządu po przyjściu do pracy jest czytanie wątku Konflikt na osiedlu Jary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Panie Gazy - życzenia dla Pana ode mnie IP: *.acn.waw.pl 23.12.04, 12:53 Powtarzam, żeby pan nie przeoczył Re: Do Mieszkańca- Gazego Autor: Gość: mega IP: *.acn.waw.pl Data: 22.12.2004 18:53 Przestań się pan ośmieszać panie Gazy... Przecież nawet dzieciak widzi, że pisze pan sam do siebie... B e z n a d z i e j n y przypadek s c h i z o f r e n i i.... A teraz odpuść pan i Wesołych Świąt. Pomóż pan żonie w kuchni, idź pan opłatek kupić i choc na ten czas troche żółci upuść z organizmu, bo śmiertelne samozatrucie ci grozi. Z nienawiści i zawiści. W E S O Ł Y C H Ś W I Ą T i szczerego rachunku sumienia życzę mega Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Hyde Park na stronie www JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 13:11 Tak jak obiecałem przed świętami, w dniu dzisiejszym złożyłem w sekretariacie spółdzielni poniższe pismo w sprawie postulatów cd, Danuty Frączek, Krzysztofa Pecula i innych spółdzielców: "Zarząd SMB JARY Rada Nadzorcza SMB JARY w/m dot.: Forum spółdzielców na stronie www spółdzielni JARY. W związku z postulatami członków spółdzielni, aby udostępnić im stronę internetową SMB JARY w celu wymiany poglądów między nimi w różnych sprawach dotyczących bieżącej sytuacji w spółdzielni i w celu stworzenia możliwości uzyskiwania szybkich odpowiedzi ze strony przedstawicieli spółdzielni (zarządu i rady nadzorczej), proszę o rozpatrzenie tej sprawy i podanie swego stanowiska. Pomysł uważam za bardzo dobry, gdyż w ten sposób większa ilość spółdzielców będzie mogła uzyskać informacje, które interesują ich szersze grono. Przedstawiciele spółdzielni zaoszczędzą wiele czasu traconego do tej pory na indywidualne odpowiedzi na powtarzające się bardzo często takie same pytania. Ta konwencja wymiany informacji prawdopodobnie uaktywni większą ilość członków spółdzielni, często posiadających głęboką wiedzę specjalistyczną w wielu sprawach, której to wielokrotnie brakuje pracownikom spółdzielni. Ponadto ta forma wypowiedzi prawdopodobnie wyeliminuje częstokroć anonimowe i obraźliwe wypowiedzi niektórych członków spółdzielni pod adresem innych, co się zdarza wielokrotnie np. w wątku Konflikt na osiedlu Jary na forum Gazety Wyborczej. Tego typu wypowiedzi byłyby usuwane przez administratora strony. I na zakończenie chcę dodać, że wypowiedzi np. członków rady nadzorczej na kierowane do nich pytania i zamieszczone na stronie spółdzielni pozwolą spółdzielcom wyrobić sobie pogląd o ich przydatności do zasiadania w tak ważnym organie kontrolnym, jakim jest rada nadzorcza. Wydaje mi się, że przytoczone wcześniej argumenty skłonią kierownictwo spółdzielni do podjęcia decyzji o stworzeniu możliwości zamieszczania pytań członków spółdzielni na jej stronie www i odpowiadania na nie przez przedstawicieli spółdzielni. Mam nadzieję, że decyzja zapadnie jeszcze przed drugą częścią zebrania przedstawicieli tj. przed 29 stycznia 2005. Jaromir Gazy Do wiadomości: Zebranie Przedstawicieli SMB JARY" Liczę, że zarząd i rada nadzorcza pełni sił po świętach ochoczo zabiorą się do spełnienia prośby swoich chlebodawców. Tylko jak to skomentują megi, Leszki- Goebellsie, CD i inni "niby spółdzielcy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Hyde Park na stronie www JARY- pomysły Gazego IP: *.chello.pl 27.12.04, 14:10 Panie Gazy gratulacje za wytrwałość. Wytrzymał pan 3 ( słownie: trzy dni) od pisania głupot. Z pańskiej and company strony wynika, że na nowej stronie internetowej, każdy kto by chciał, pisałby co chciał i oczekiwał wiarygodnych w urzędowym terminie odpowiedzi od członków Rady Nadzorczej lub Zarządu. Pan dobrze wie, że logowaniwe nic nie da , bo może być to Kowalski za Szczecina jak i z Żoliborza czy Ursynowa. Członek Rady czy Zarządu musiałby oficjalnie i urzędowo odpowiedzieć komuś, kto się podpisuje swoim logo czyli nie wiadomo kto./Nie raz zapewne pan czytał o internetowych dewiatach czy zboczeńcach/.Można takie teksty poczytać na forum o Jarach. Jedyne wyjście, to PAN JAKO CZŁONEK RADY NADZORCZEJ będzie odpowiadał na pytania i pisma kierowane do Rady Nadzorczej, ale to i tak będzie pan pisał do siebie i odpisywał od siebie. Czy to nie paranoja? Niech pan to przemyśli, jeżeli pan potrafi jeszcze logicznie myśleć.Czyżby pan jeszcze nie wytrzeźwiał po Świętach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Hyde Park na stronie www JARY- wściekłość CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 14:40 Ja zdążyłem już wytrzeźwieć (w przeciwieństwie do was) i dlatego napisałem to pismo do spółdzielni. Liczę panowie na wasz rozsądek - to my was opłacamy i mamy prawo od was czegoś żądać. A jeśli widzicie takie kosmiczne kłopoty związane z pomysłami spółdzielców, to poszukajcie sobie innej pracy! Tam może bedzie łatwiej i gawiedź nie bedzie zawracac wam głowy. Spotkajcie się jeszcze przed nowym rokiem w wąskim gronie i coś sensownego wykombinujcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Hyde Park na stronie www JARY- wściekłość CD IP: *.chello.pl 27.12.04, 18:18 Wy Gazy jak zwykle piszecie głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Gazy to nieuleczalny przypadek frustrata... IP: *.acn.waw.pl 27.12.04, 18:48 ..wszystkim wmawia cechy, które sam posiada. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Hyde Park na stronie www JARY? 27.12.04, 18:55 Gość: CD 27.12.2004 14:10 napisał "Panie Gazy gratulacje za wytrwałość. Wytrzymał pan 3 ( słownie: trzy dni) od pisania głupot. Z pańskiej and company strony wynika, że na nowej stronie internetowej, każdy kto by chciał, pisałby co chciał i oczekiwał wiarygodnych w urzędowym terminie odpowiedzi od członków Rady Nadzorczej lub Zarządu. Pan dobrze wie, że logowaniwe nic nie da , bo może być to Kowalski za Szczecina jak i z Żoliborza czy Ursynowa. Członek Rady czy Zarządu musiałby oficjalnie i urzędowo odpowiedzieć komuś, kto się podpisuje swoim logo czyli nie wiadomo kto./Nie raz zapewne pan czytał o internetowych dewiatach czy zboczeńcach/.Można takie teksty poczytać na forum o Jarach. Jedyne wyjście, to PAN JAKO CZŁONEK RADY NADZORCZEJ będzie odpowiadał na pytania i pisma kierowane do Rady Nadzorczej, ale to i tak będzie pan pisał do siebie i odpisywał od siebie. Czy to nie paranoja? Niech pan to przemyśli, jeżeli pan potrafi jeszcze logicznie myśleć.Czyżby pan jeszcze nie wytrzeźwiał po Świętach?" Jeśli chodzi o mnie, to napisałem, że występowałem o coś w rodzaju Hyde Parku, ale nie wynika z tego, że chcę tego, co sobie wyobraża CD (i czemu jest przeciwny). Ja też byłbym temu przeciwny. Logowanie daje identyfikację danej osoby dopiero wtedy, kiedy ta osoba dostaje swoje hasło startowe od administratora strony dyskusyjnej, a najlepiej, gdy dana osoba loguje się swoim imieniem i nazwiskiem. Tak więc, uważam, że prawo do pisania na takiej stronie dyskusyjnej miałyby tylko te osoby, które dostałyby hasło startowe od administratora. Na początek byliby to np. członkowie Zarządu, Rady Nadzorczej, Przedstawiciele (delegaci na Zebranie Przedstawicieli), członkowie Komitetów Domowych i pewna liczba osób upoważniona imiennie przez Zarząd i Radę Nadzorczą. Można by powiedzieć, że byłoby to całoroczne nieustające Zebranie Przedstawicieli. Uprzedzając zastrzeżenia, jakoby było to nierealne, że nigdzie tego nie ma itp. uprzejmie zawiadamiam, że coś podobnego istnieje od paru lat na Wydziale Chemii Uniwersytetu Warszawskiego i prawdopodobnie jeszcze w paru innych ośrodkach. Dostęp do niektórych stron internetowych mają tam ściśle określone, znane z imienia i nazwiska osoby, głównie pracownicy danego ośrodka. Niezależnie od powyższych uwag, uważam, że dobrze się stało, że J.Gazy złożył pismo do Zarządu w tej sprawie. Przynajmniej sprawa ruszyła z miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Hyde Park na stronie www JARY? IP: *.chello.pl 27.12.04, 21:10 Panie Pecul SMB"JARY" to nie uniwersytet, i to oczym pan pisze działa wewnętrznie w sieci uczelni na uczelnianym serwerze, nie zaś ogólnodostępnie dla wszystkich mimo logowania i hasła. Pomimo pana najszczerszych i prawych intencji ten pomysł w ramach spółdzielni jest nierealny. A może do wymiany poglądów między interesującymi się tematem, wystarczy wymiana adresów poczty elektronicznej? Wtedy będzie wiadomo kto pisze do kogo i po co. Odpowiedz Link Zgłoś
wkalinowski do J.G. i K.P. - nie dyskutujcie z przygłupami 28.12.04, 02:43 Panowie, nie traćcie czasu na dyskusję z przygłupami - różnymi megami, leszkami, cd, itp. Może to i są sługusy Zarządu, ale z tak prymitywną demagogią, że sami się kompromitują. Popieram pomysł POWAŻNEGO forum spółdzielni JARY. Nie musi go prowadzić Zarząd. Forum prywatne - chocby w gazeta.pl - może otworzyć każdy; taki prywatny admin ma pełną kontrolę nad publikowanymi tekstami i może sobie zapewnić identyfikację autorów. Myślę, że każdy z Panów mógłby pozyskać duże grono czytelników dla swojego forum i znacznie więcej aktywnych uczestników, niż ma ich "Konflikt". Bo i na tę stronę zagląda - jak sądzę - bardzo dużo ludzi, ale większość z nich zachowuje milczenie, bo zniechęca ich wspomniany na wstępie prymityw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Nie dyskutujcie z przygłupam - a jednak nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:07 Witek, ja uważam, że dyskusja z "przygłupami" jak ich nazywasz, jednak ma sens. A to dlatego, że nie są oni jednak przygłupami, ze jakich ich uważasz. Oni dokładnie wiedzą, co robią - ich celem jest odwodzenie nas od jakichkolwiek działań na terenie spółdzielni mających na celu ujawnianie krętactw zarządu i większości członków rady nadzorczej i dalsze podtrzymywanie tego stanu rzeczy. Ci osobnicy po prostu na tym korzystają. Dyskusja z nimi ujawnia ich sposób myślenia i pokazuje nam, czego się najbardziej obawiają. Jak wynika z ostatnich postów w tym wątku, boją się śmiertelnie wymiany poglądów wśród spółdzielców. Dopóki pisze tylko Gazy, Pecul i może Ty, to zawsze mogą powiedzieć, że jest to trzech niezrównoważonych facetów, którym nie należy dawać wiary, że przemawiają przez nich jakieś niezaspokojone ambicje itp. Celowo puszczają kłamstwa na forum, żeby zniechęcić innych do czytania tego, bo zawsze mogą powiedzieć, że to jest jakiś rynsztok itp. Ale z drugiej strony błyskawicznie reagują na każzdy post, oczywiście anonimowo. Ich odpowiedzi świadczą o głębokiej znajomości zagadnienia i takiej argumentacji, żeby zawsze promować stanowisko zarządu. Dla mnie wobec tego jest to dowodem, że warto takie coś kontynuować, chociaż czasami rzeczywiście można dojść do wniosku, że szkoda na to czasu. A ostatnia wprost histeryczna reakcja na propozycje jakiegoś spółdzielczego forum do wymiany poglądów jest wyraźnym sygnałem na to, że zarząd i większość rady, aby nadal utrzymywać spółdzielców w nieświadomości, dąży przede wszystkim do zmonopolizowania informacji. Bo jak do tej pory, jedynymi jej źródłami są biuletyny Jarów, sponsorowane artykuły i wystąpienia prezia Sołtysiaka i przewodniczącego rady Nizielskiego gdzie aż roi się od kłamstw. Mnożą jekieś trudności aby tylko nie dopuścić do realizacji pomysłu. Oczywiście, pomysł z indywidualnym forum jest dobry, sam o tym myślę, bo wtedy będzie możliwe wycinanie postów autorstwa megi, leszka, CD itp. Ale na razie warto również ciagnąć i ten ogólnodostępny wątek. I przy okazji na zakończenie - poszukajcie w kioskach broszury wydanej przez Infor pod tytułem JAK WYGRAĆ ZE SPÓŁDZIELNIą MIESZKANIOWĄ. Broszura ta została wydana w ramach serii PRAWNIK RODZINNY. Nosi on numer 2/2004. Ku mojemu zaskoczeniu, jest w tym poradniku bardzo wiele cennych obserwacji już nie tylko ze spółdzielni Jary, ale z wielu spółdzielni w Polsce. I co dziwniejsze, głównymi autorami są Krystyna Krzekotowska i Michał Orzechowski. Dla tyh, którzy się nie orientują, podam, że K. Krzekotowska to żona Jerzego Krzekotowskiego, eksperta z dziedzinay prawa spółdzielczego - w każdym razie tak go przedstawiano na naszym Zebraniu Przedstawicieli w dniu 9 czerwca 2001 roku, na którym to był obecny. Skoro już Krzekotowscy widzą co się dzieje w spółdzielczości, nie można dłużej twierdzić, że wszystko jest w porządku. Pora wreszcie się przebudzić, póki nie jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Nie dyskutujcie z przygłupam - a jednak nie! IP: *.chello.pl 28.12.04, 18:57 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Oczywiście, pomysł z indywidualnym forum jest dobry, sam o tym myślę, bo wtedy > będzie możliwe wycinanie postów autorstwa megi, leszka, CD itp.> ja uważam, że dyskusja z "przygłupami" jak ich nazywasz, jednak ma sens. A to > dlatego, że nie są oni jednak przygłupami, ze jakich ich uważasz. Po przeczytaniu tego trzeba się głęboko zastanowić , kto jest przygłupem i z kim będziecie dyskutować jak Gazy powycina teksty przygłupów ? To co wypisujecie obecnie zakrawa na totalną głupotę, co będzie dalej to tylko wasza sama prawda panowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow. Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! IP: *.netlandia.pl 29.12.04, 01:53 Bo uporczywie zadaje kilka prostych pytan do Gazego a on nie ma odwagi na nie publicznie odpowiedziec. Pomysl forum Jar w wykonaniu Gazego i jego kumpli wyzej nam Gazy przedstawil. Lepperowskie gazy zalozcie sobie jedynie sluszne forum prywatne i tam bijcie piane i zolc. A i tak Gazy prezesem nigdy nie zostaniesz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vv Re: Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! IP: *.chello.pl 29.12.04, 11:23 Gość portalu: Leszek z Jarow. napisał(a): Lepperowskie gazy zalozcie sobie jedynie sluszne forum > prywatne i tam bijcie piane i zolc. A i tak Gazy prezesem nigdy nie zostaniesz! > !! A moża Leszek z Jarów, mega, CD, i inni którzy mają odmienne zdanie od "wszystko wiedzących" Gazego, Pecula, WKalinowskiego zaprzestaną pisać na tym forum na pewien okres czasu. Zobaczymy co z tego wyniknie jak zabraknie im "wszystko wiedzącym" tzw. tematów zaczepnych. Oczywiście to tylko moja nieśmiała propozycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 13:42 Oświadczam, że wszystkiego oczywiście nie wiem. Staram się pisać o tym, co jest mi znane i do czego jestem przekonany, chociaż po pewnym czasie może się oczywiście okazać, że się myliłem. Jak inni wymienieni w poście "w", tego nie wiem - odpowiadam tylko za siebie. Odnosnie propozycji - wiem z góry, że zarząd i jego poplecznicy doskonale zdaja sobie sprawe z roli propagandy i bardzo szybko reaguja na wszystkie niewygodne dla nich posty. I dlatego idę o zakład, że "nieśmiałej" propozycji nie przyjmą i nadal będa anonimowo w odpowiedzi na niektóre posty po prostu łgali tak jak to czynili na ostatnim zebraniu przedstawicieli. Nie ma jakiś specjalnych "tematów zaczepnych", bo w zasadzie każdy temat, to bardzo duże nieprawidłowości. Chciałbym, aby ktoś tu w tym wątku właśnie wskazał mi chociaż jeden temat, gdzie można wykazać prawidłowe działanie spółdzielni z korzyścią dla jej członków. Tak więc w moim przekonaniu gra idze o zbyt dużą dla zarządu i jego popleczników stawkę, żeby tak bez walki odpuścić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.Kalinowski Kogo interesują "proste pytania" Leszka ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 23:54 Gość portalu: Leszek z Jarow. napisał(a): > Mnie lepperowskie gazy juz chca wyciac!!! > Bo uporczywie zadaje kilka prostych pytan do Gazego Zadajesz pytania nie proste, ale głupie. Nikogo nie interesuje to, ile lat Gazy spędził w radzie ani ilu prezesów wyciął. Wielu ludzi interesują natomiast nieprawidłowości w spółdzielni i możliwe sposoby naprawy. O tym Gazy pisze - choć, przyznaję, mógłby pisać więcej. Ale mogliby też o tym pisać inni członkowie rady i przedstawiciele: tutaj, w biuletynie, w prasie lokalnej. Po to ich wybraliśmy i za to biorą diety. A oni się zwyczajnie lenią. wk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Kogo interesują "proste pytania" Leszka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 08:45 Niekoniecznie tylko lenistwo jest powodem milczenia. Część rady to zwykłe barany które nic sobą nie reprezentują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Kogo interesują "proste pytania" Leszka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 08:50 Witek, jak zwykle, masz chyba racje. Przyznaję, że mógłbym pisać wiecej, ale nie czynię tego z dwóch powodów; 1. nie chcę sam zdominować tego wątku 2. w radzie nadzorczej oprócz mnie jest jeszcze 11 członków i też powinni coś pisać, bo ja mogę byc nieobiektywny i mieć inny punkt widzenia. Nie wszyscy członkowie rady mają komputery w domu, ale spółdzielnia może im przecież takie coś udostępnić. Ale, jak wynika z polemiki w ostatnich postach, będzie to jej nie na rekę, bo wtedy czarno na białym będzie widoczne, czym zajmują się poszczególni członkowie rady i jak wypełniają swoje obietnice, a takie przecież składali w momencie wyboru do tego organu. Wtedy okazałoby się szybko, że praktycznie wyłudzają od spółdzielców pieniądze w formie diet, bo w zasadzie nic nie robią, a jak już coś robią, to niewłaściwie. Przykładem może być zupełna obojętność członków rady na moje postulaty w związku z wyrokiem sądu w sprawie komputeryzacji czy też zablokowanie przez radę kontroli inwestycji KEN/Wiolinowa na wniosek przewodniczącej komisji rewizyjnej, pani Magdaleny Rogozińskiej. Takie przykłady można mnożyć. Takie są moje zasadnicze obiekcje przed częstszym pisaniem na forum, być może się mylę. Oczekuję wobec tego jakiegoś odzewu od innych spółdzielców. Oczywiscie z wyjątkiem Lesia, CD itp., bo ich stanowisko od dawna znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Kogo interesują posty faceta zainteresowanego IP: *.netlandia.pl 31.12.04, 02:27 Kalinowski z "Kondominium" (dla niewtajemniczonych pracownik firmy zarzadzajacej tzw. wspolnotami) zainteresowany osobiscie aby bylo jak najmniej spoldzielni a jak najwiecej wspolnot ktore bedzie mozna doic. Gazy wraz z reszta gazow lepperoweskich walczac przed laty (ten watek z tego powodu powstal) z inwestycja przy Wiolinowej opoznil ja o dwa lata narazajac spoldzielnie i przyszlych mieszkancow na straty, przy ktorych zarzuty Gazego o nieprawidlowosci w pracy Zarzadu to dziecinada. Gazy. Prawda to czy falsz? Jasno odpowiedz. Budynki stoja a sprawa o uniewaznienie pozwolenia na budowe z 98 r dotarla w tym roku do NSA. Gazy, jaka korzysc mialaby wyniknac z tego destrrukcyjnego pieniactwa. Budynkow nikt nie zburzy. NSA odrzuci skarge jak wszystkie dotychczasowe instancje z Wojewoda na koncu, bo wszystko odbylo sie zgodnie z obowiazujacym prawem. Kalinowski. Moje pytania do gazow lepperowskich nie sa glupie. Najlepszy dowod, ze Gazy od przeszlo roku boi sie na nie odpowiedziec. Zastanow sie dlaczego? Nie myla sie tylko ludzie co nic nie robia. Kolejne Zarzady nie byly absolutnie doskonale. Ale Gazy z ich bledow wyciaga wnioseki, ze to przekrety. Byli w Zarzadach (szesciu czy siedmiu za czasow jak Gazy bral diety) ludzie naprawde madrzy i kompetentni. Gazy caly czas ma prosta taktyke aby byc ciagle jak sam nazwal w Zdradzie. Glosno krzyczec ze naokolo sa tylko zlodzieje. I sala go znowu wybierze na czlonka Zdrady. I dietki leca. A moze w koncu zostanie Prezesem. Gazy nigdy nien zostaniesz Prezesem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Lesiu-Goebellsiu - ty odpowiedz na proste pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 09:40 Poniewaz jestes dobrze zorientowany w kolejnych zarządach, to odpowiedz nam na bardzo, bardzo proste pytanie: DLACZEGO USTALONO CENĘ BUDOWY MIESZKAŃ PRZY KEN/WIOLINOWEJ NA 3200-3500 ZŁOTYCH ZA METR POWIERZCHNI SKORO OFERTA EDBUDU BYŁA NA 2500 ZŁOTYCH. GDZIE SIĘ PODZIAŁA TA RÓŻNICA, BO SPÓŁDZIELCY MIESZKAJĄCY W TYCH BUDYNKACH ZAPŁACILI WŁAŚNIE 3200 ZŁOTYCH LUB 3500 ZŁOTYCH. A jak pogrzebiesz w dokumentach, to sie przekonasz, że nie byłem przeciwny tej inwestycji, więc nie kłam. Ostatni taki dokument gdzies wygrzebał prezio Sołtysiak - poproś go o udostępnienie, jak tego nie zrobi, dzwoń na policję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzialnos IP: *.netlandia.pl 31.12.04, 17:59 gazy napisal: > A jak pogrzebiesz w dokumentach, to sie przekonasz, że nie byłem przeciwny tej > inwestycji, więc nie kłam. Ostatni taki dokument gdzies wygrzebał prezio > Sołtysiak - poproś go o udostępnienie, jak tego nie zrobi, dzwoń na policję! Nie musze grzebac bo widywalem Cie w akcji z bliska. Jestes jednym z facetow ktorzy opozniali jak mogli ta inwestycje, podpuszczales klamliwie sasiadow z Wiolinowej. Naraziles nas z tego powodu na znaczny wzrost kosztow tej inwestycji. Prawda to czy falsz? Ale nie jestem Soltysiakiem ani jego znajomym. Na pytanie jak to sie stalo, ze 1m2 kosztowaL 3.400 co z reszta ochoczo zaakceptowali przyszli mieszkancy to wyjasnij Ty, czlonek Zdrady !!! To Twoj psi obowiazek za diety ktore pobierasz. Ale konkretnie, a nie metne insynuacje w stylu Kaczynskich. Czekamy !!! PS A bzdure, ze byl to teren Jarow z ktorym mogla spoldzielnia zrobic co zechce i zarobic miliony juz niechce mi sie kolejny raz wyjasniac. Patrz wczesniejsze posty. Zagloba tez ofiarowywal Niderlandy. I Ty Gazy to doskonale wiesz i ja wiem, ze wiesz jak to bylo. Rzniesz glupa. W Nowym Roku zycze Ci abys urosl duzy i piekny. Moze nie bedziesz lal zolci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzia IP: *.aster.pl 01.01.05, 03:23 Gość portalu: Leszek z Jarow napisał: > Naraziles nas z tego powodu na znaczny wzrost kosztow tej >inwestycji Przestań pierdzielić, ciulu. To nie była NASZA inwestycja. To była inwestycja EDBUD-u, i tylko EDBUD na niej zarobił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ken Re: Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzia IP: *.acn.waw.pl 02.01.05, 10:46 Niestety, ale Gość chyba nie ma racji, że nowe domy przy KEN to nie inwestycja spółdzielni Jary. Ja wiem, że jest to inwestycja Jarów. Jest natomiast prawda, że to nie Jary tylko Edbud na niej zarobił. Teraz wiadomo, że Edbud złożył ofertę na wybudowanie metra powierzchni tej inwestycji za 2500 złotych, a mieszkańcy tych bloków musza płacić za metr powierzchni od 3200 do 3500 złotych. Wszystko wskazuje na to, że różnicę zgarnia Edbud. Ciekawe, jak z tego wytłumaczy się spółdzielnia, która musi rozliczyć się ze swoimi członkami. Moim zdaniem sprawa jest oczywista, że to Edbud zarobił a nie spółdzielnia. Ktoś już wkrótce będzie musiał to wyjaśnić. Spółdzielnia nie będzie mogła się od tego wykręcić, bo znalazłem nawet ostatnio w Rzeczpospolitej wzmiankę o wyroku sądu najwyższego w podobnej sprawie – wykazanie kosztów budowy należy do spółdzielni, bo próby przerzucenia tego na członka spółdzielni byłyby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Występujący w tym wątku niejaki Leszek z Jarów obciąża odpowiedzialnością za jakiś wzrost kosztów inwestycji przy KEN członka rady, Gazego. To jakieś nieporozumienie, bo to przecież zarząd spółdzielni jest od bieżącej działalności i to on ma pilnować umów i ewentualnie je zmieniać, jeśli są niekorzystne. Oczywiście, członkowie rady nadzorczej w ramach swoich działań powinni zwracać uwagę na nieprawidłowości jakie były związane z realizacją inwestycji, ale to przecież nie kto inny, jak obecny prezes spółdzielni Sołtysiak przed objęciem tej funkcji był przez wiele lat przewodniczącym komisji lokali, garaży i gruntów. Tak więc to on z racji sprawowanej funkcji w radzie, za co pobierał pieniądze, powinien w przeszłości zwracać uwagę na sprawę KEN i żądać zmiany umowy z Edbudem na korzystną dla Jarów. A potem jako prezes miał praktycznie nieograniczone możliwości działań w tym kierunku. O ile mi wiadomo, nic jednak nie robił powtarzając jedynie stale, że umowy z Edbudem nie można zmienić i że Edbud jest korzystnym dla nas partnerem. Tak więc czy tego chce czy nie, to prezes Sołtysiak już wkrótce będzie musiał tłumaczyć się, dlaczego to spółdzielnia utraciła, jak pisze W. Kalinowski, 12 milionów złotych na tej inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Gazy nie klam. Miej odwage wziasc odpowiedzia IP: *.chello.pl 02.01.05, 12:17 Ludzie - co za głupoty wypisujecie!! Właśnie przed godziną przejeżdżałem koło tej słynnej budowli.Z zainteresowaniem obejżałem budynki. Filary i I piętro obłożone marmurami, wszędzie błysk i połysk, kamery śledzą każdy krok - pełen monitoring. Jak ktoś chce mieszkać w marmurach to niech płaci. Za 2500 z m2 to można mieszkać w kontenerach. Przecież m2 mieszkań w budynkach z wielkiej płyty na Jarach wynosi ok. 4000zł, a z resztą nikt nikogo nie namawiał na kupno tych mieszkań i nie zapraszał do członkowstwa w naszej spółdzielni. Wiedziały gały co brały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość KEN, cd. IP: *.aster.pl 02.01.05, 13:40 Gość portalu: Ken napisał(a): > Niestety, ale Gość chyba nie ma racji, że nowe domy przy KEN to nie > inwestycja spółdzielni Jary. Ja wiem, że jest to inwestycja Jarów. Jest > natomiast prawda, że to nie Jary tylko Edbud na niej zarobił. Zgadzamy się więc co do faktów, choć, przyznaję, wyraziłem się nieprecyzyjnie. DE IURE inwestorem jest spółdzielnia. Ale z całego procesu inwestycyjnego wykonała ona tylko trzy czynności: a)zamówiła projekt budynków, b)podpisała umowy z nabywcami lokali, c) uruchomiła konto bankowe, poprzez które wpłaty nabywców trafiały do kasy EDBUDU. Wszystkie inne czynności zleciła EDBUDOWI, a EDBUD je wykonał: pozyskał nabywców, pobrał od nich pieniądze (za pośrednictwem wspomnianego wyżej konta Spółdzielni), wybudował domy, przygotował i przedstawił ostateczne rozliczenie kosztów. Ciekawe skądinąd, czy w tym rozliczeniu wyodrębniono cenę gruntu (prawa użytkowania wieczystego). Jeżeli nie, jeżeli całość tzn. 3500 zł/m.kw. zaliczono w koszty budowy - to jest to horendalne zdzierstwo, bo te koszty, łącznie z godziwym zyskiem developera, nie przekraczają 2500. Reszta jest ceną gruntu. Rzecz w tym, że grunt należał do spółdzielni Jary, a pieniądze za niego - jawnie czy tajnie - wziął EDBUD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ken Strzał w dziesiatkę!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:04 Reakcja róznych popleczników zarządu na wypowiedzi cd, W. kalinowskiego czy moje świadczy niezbicie, że prawda jest, że Edbud przechwycił róznice pomiędzy zaoferowaną cena wybudowania metra powierzchni a ceną jego sprzedaży. Nic tu nie maja do rzeczy takie stwierdzenia jak "widziały gały co brały", bo to nie Edbud a spółdzielnia ma przedstawic nam koszt wybudowania metra kwadratowego powierzchni. A jak tego nie zrobi, to sąd i prokuratura za sprzeniewierzenie pieniędzy, bo to jej wpłacaliśmy na konto a nie Edbudowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczyciel Do W!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:12 Ej W! Ty lepiej obejrzyj sobie w słowniku ortograficznym jak się pisze niektóre wyrazy! Zdaje się, że masz taką wiedzę w niektórych sprawach jak właśnie z ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Do "nauczyciela" Gazego IP: *.chello.pl 03.01.05, 16:45 Rzeczywiście popełnłem błąd ortograficzny, raczej przeoczeniowy - bywa w najlepszej rodzinie. Szanowny "Nauczycielu", nie popełniłem natomiast błędu faktologicznego, bo byś o tym natychmiast wspomniał. A poza tym panie Gazy ,to co u pana słychać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wKalinowski Re: Kogo interesują... czyli jeszcze raz o KEN IP: *.aster.pl 31.12.04, 16:30 Gość portalu: Leszek z Jarow napisał: > Budynkow nikt nie zburzy. Budynków nikt nie ma zamiaru burzyć. Nie jesteś aż tak głupi, żeby w to wierzyć. A zatem chcesz ogłupić innych, tych , którzy to czytają. My - sześć tysięcy rodzin, członków spółdzielni - nie chcemy niczego burzyć; chcemy tylko odzyskać nasze 12 milionów. Tyle był wart teren, na którym stoją budynki KEN, i ten teren był nasz. Nabywcy mieszkań kupili całą inwestycję za 32 miliony, w tym 12 mln za teren i 20 mln za wybudowanie. Całe 32 miliony wziął EDBUD. Powinien nam - Spółdzielni JARY - oddać 12 milionów. Ale, o ile ja znam prawo, nie odda - i na jego miejscu bym nie oddał - bo kochani prezesi B., B. i C. (też w końcu, ale za późno, wyrzuceni przez Gazego) podpisali umowę, w której oddali EDBUDOWI ten teren za darmo. Jest ich słodką (może nawet bardzo słodką) tajemnicą, dlaczego taką umowę podpisali i dlaczego zataili ją nie tylko przed 6 tysiącami spółdzielców, ale nawet przed ówczesną Radą Nadzorczą. > Gazy nigdy nie zostaniesz Prezesem! To akurat może interesować już tylko jedną osobę. Nie, nie Gazego, bo skoro jest tak wszechmocny, jak sugerujesz, to gdyby chciał, to by już sobie dawno tę posadę załatwił. Pisanie tej akurat głupoty leży wyłącznie w interesie osoby, która boi się tę posadę stracić, czyli aktualnego prezesa, czyli, z całym szacunkiem, p. Sołtysiaka. Możliwe są zatem dwa warianty: 1) albo ty, Leszek, jesteś Sołtysiakiem, 2) albo w jakiejś głębokiej schizofrenii z Sołtysiakiem się utożsamiasz. Tak trzymaj z Nowym Rokiem, bo przyjemnie się rozmawiało wKalinowski 0501 514 786 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Tym razem to nie ja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 17:07 Witek, niestety, ale się mylisz, bo to nie ja "wygoniłem' prezesów z Bożej łaski - Barana, Cichockiego i Biernata, chociaż robiłem wiele, żeby do tego doprowadzić. Tutaj niewątpliwie zasługi ma nasz Ryszard Sołtysiak, który zapragnął gorąco, widząc najprawdopodobniej profity, sam zostać prezesem. Mając w radzie nadzorczej odpowiednie wsparcie, doprowadził do odwołania Barana, potem ustąpienia Cichockiego i wreszcie pozbycia się Biernata(nie był juz wtedy prezesem). Tak więc nie chcę przypisywać sobie cudzych zasług. Ale co dziwniejsze, nigdy chyba prezio R. Sołtysiak nie uzasadniał odwołania Barana jego szkodliwą działalnością tylko jakimiś pierdołami typu, że wyjechał na narty, złamał nogę i firma była bez kierownictwa itp. Moi zdaniem, jest to bardzo znamienne. Świadczy jednocześnie o tym, że Lesio-Goebells kłamie twierdząc, że wywalałem wszystkich prezesów. Żebym rzeczywiście miał taką moc sprawczą jaką przypisuje mi ten typas! Ja też uważam, że Lesio to albo Sołtysiak albo bardzo blisko zaprzyjaźniona z nim osoba. Ale zbliża się koniec roku i wobec tego wszystkim znajomym życzę przede wszystkim zdrowia i jednak większych sukcesów niż w mijającym ( a w czym - dośpiewajcie sobie sami!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega 2000!!! IP: *.acn.waw.pl 31.12.04, 17:32 Jeszcze tylko 500, a wątek zniknie. Po 2500 postów Portal Gazeta archiwizuje wątki. Do lamusa z nim :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi To nie zdrowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:04 Mega nie podniecaj się tak bo to nie zdrowo, a wątek można założyć nowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Kolejny dowod na metody lepperowskich gazow IP: *.netlandia.pl 05.01.05, 23:22 Klamliwe gazy lepperowskie napisaly: Świadczy jednocześnie o tym, że Lesio-Goebells kłamie > twierdząc, że wywalałem wszystkich prezesów. Żebym rzeczywiście miał taką moc > sprawczą jaką przypisuje mi ten typas! Gazy jak zwykle klamiesz! Otoz to mozna sprawdzic na poprzedniej stronie i jeszcze poprzednich nigdzie i nigdy nie napisalem, ze sam Gazy wyrzucal Prezesow. Pisalem, ze bral udzial od 6-8 lat w przyjmowaniu i ich szybkim ich wyrzucaniu co nie pozostawalo bez znaczenia dla funkcjonowania spoldzielni. Jestes destruktem i notorycznym klamca Gazy. Prezesem nigdy nie zostaniesz. Ale zycze Ci abys byl duzy i piekny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Kto kłamie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:56 Leszek-Goebbels z Jarów zarzuca mi kolekny już raz kłamstwa, ja mu z kolei to samo, nazywając go Goebbelsem bedącym w szerokiej opinii synonimem kłamliwej propagandy. Różnica między nami polega na tym, że ja się podpisuję dając możliwośc przeciwnikowi czyli Leszkowi-Goebbelsowi możliwośc pójścia do sądu i dochodzenia ewentualnie jakiejś satysfakcji ode mnie, jeśli go pomawiam. Natomiast Leszek-Goebbels pisze na forum anonimowo, bo gdyby podał swoje imie i nazwisko, niewątpliwie skierowałbym sprawe do sądu. Tak więc do permanentnego kłamstwa dochodzi jeszcze tchórzostwo. Epitety kierowane przez niego pod moim adresem na mnie nie działają i najwyższy już czas, żeby wymyślił coś bardziej oryginalnego. Dobrze chociaż, że ostatnio przyznał, że prezesów wywalałem nie tylko ja ale i inni obecni członkowie rady i zarządu. Ciekaw jestem tylko, dlaczego to im nie zadaje takich samych pytań jak mnie. A z tego wynika po prostu, że jego kolesie w tych organach to osoby kryształowe, a ja jestem be. Jak widać, próbuje tu zastosować stara metodę, że niby wszyscy są winni, tylko tych wszystkich jakoś nie wymienia z imienia i nazwiska. Gładko przechodzi nad meritum sprawy stosując stale argumenty natury osobistej. Ale mało osób na to się łapie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Re: Kto kłamie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:40 Gazy lepperowskie napisaly Dobrze chociaż, że ostatnio przyznał, że prezesów wywalałem nie tylko ja ale i > inni obecni członkowie rady i zarządu. Ciekaw jestem tylko, dlaczego to im nie > zadaje takich samych pytań jak mnie. A z tego wynika po prostu, że jego kolesie > > w tych organach to osoby kryształowe, a ja jestem be. Jak widać, próbuje tu > zastosować stara metodę, że niby wszyscy są winni, tylko tych wszystkich jakoś > nie wymienia z imienia i nazwiska. Z dwoch powodow: Pierwszy: Od lat stoisz na czele destruktow w tej spoldzielni i jeszcze (od lat 10-ciu?) bierzesz pieniadze za to. Drugi: Oni tu nie pisza chyba i nie utkwily mi ich nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Lista dyskusyjna Jarów jest realna 07.01.05, 22:00 Gość portalu: CD napisał(a): > Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Oczywiście, pomysł z indywidualnym > forum jest dobry, sam o tym myślę, bo wtedy > > będzie możliwe wycinanie postów autorstwa megi, leszka, CD itp.> ja u > ważam, > że dyskusja z "przygłupami" jak ich nazywasz, jednak ma sens. A to > > dlatego, że nie są oni jednak przygłupami, ze jakich ich uważasz. > Po przeczytaniu tego trzeba się głęboko zastanowić , kto jest przygłupem i z > kim będziecie dyskutować jak Gazy powycina teksty przygłupów ? Na tym właśnie polega problem, że na indywidualnym forum jakieś indywiduum rządzące tym forum powycina niewygodne dla niego teksty "przygłupów" i krąg dyskutantów będzie bardzo wąski. To samo odnosi się zresztą do wymiany E-maili. A chodzi o to, aby wszyscy członkowie Zarządu, Rady Nadzorczej, Przedstawiciele na ZP i inne upowaznione osoby mogły się wypowiedzieć, logując się pod własnym nazwiskiem, natomiast nieupowaznione osoby nie mogłyby tej listy dyskusyjnej zaśmiecać, jak to się dzieje na naszym forum. Nie ma sensu naśladować forum Spółdzielni "Morena", ponieważ nie ma ono tych zalet. Taka lista dyskusyjna miałaby charakter forum "zamkniętego" według cytowanej przez W.Kalinowskiego terminologii. Nie jest moim celem wykorzystywanie takiej listy do ośmieszania czy nadmiernego obciążania Zarządu, ale do wymiany twórczych myśli. To, na czyim serwerze byłyby fizycznie pliki tworzące listę dyskusyjną, to jest sprawa techniczna, do dogrania. Najwazniejsze, abyśmy uzgodnili tę koncepcję między sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Lista dyskusyjna Jarów jest realna 07.01.05, 23:11 krzysztof.pecul napisał: > To, na czyim serwerze byłyby fizycznie pliki tworzące listę > dyskusyjną, to jest sprawa techniczna, do dogrania. Najwazniejsze, abyśmy > uzgodnili tę koncepcję między sobą. Panie Krzysztofie, chyba jest Pan zmęczony po ciężkim tygodniu. Tu nie ma nic do uzgadniania. Każdy (również Pan) może sam podjąć decyzję i założyć własne forum - według takiej formuły, jaka mu najbardziej odpowiada. Jedynym przeciwwskazaniem jest brak czasu - bo prowadzenie takiego forum, w każdej formule, wymaga sporo pracy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy To zarząd w Jarach nie chce forum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:17 Ostatnia wymiana poglądów w tym wątku na temat forum dyskusyjnego na oficjalnej stronie internetowej naszej spółdzielni dla każdego choć odrobinę myślącego nie pozostawia żadnej wątpliwości - to nasz wspaniały zarząd nie chce takiego czegoś. Bo i po co? Żeby można było wymieniać poglądy między nami na takie tematy jak przykładowo wyprowadzenie z naszych kieszeni około kilkunastu milionów złotych w związku z inwestycją KEN/Wiolinowa, złodziejskim pobieraniem opłat za media, tolerowaniem strat finansowych na skutek komputeryzacji czy pomiarów instalacji elektrycznych w naszych mieszkaniach czy wykiwaniem wielu spółdzielców posiadających miejsca parkingowe na dolnym poziomoe parkingu przy ul. Surowieckiego? Takich rzeczy publicznie się nie ujawnia, chocby dlatego, byśmu żyli w nieświadomości i nie mogli nic uczynić, aby to zmienić. I dlatego to, pomimo że wielu spółdzielców domaga się takiego forum, do tego nie dojdzie. Oczywiście, piętrzy się najrozmaitsze trudności byle tylko można było głosić prawdę zarządu, co obserwowaliśmy na ostatnim zebraniu przedstawicieli. Pan prezes R. Sołtysiak i przewodniczący rady, M. Nizielski kłamali jak z nut. Gdyby było postulowane forum, znaleźliby się zapewne spółdzielcy, którzy by te kłamstwa zakwestionowali. A tak jest większa szansa, że przedstawicielom wmówi się, że nasz zarzad nie dosypia i nie dojada byle tylko przychylić nam nieba. A przedstawiciele jak to przedstawiciele - władza mówi, to zapewne ma rację - wbijano to im do głowy przez lata. Drugi pod względem ważności organ w spółdzielni w obecnym składzie jest chyba najgorszy w historii spółdzielni - w drodze wieloletniej selekcji wybrano wreszcie ludzi, którzy w znakomitej większości albo sa oszustami albo za comiesięczną dietę nic nie widzą i nic nie słyszą. Przykładem jest tu jedna pani z rady, której podsuwam pod nos wypowiedź pana R. Sołtysiaka, że"pan Gazy nie został wyznaczony do przeprowadzenia kontroli komputeryzacji SMB Jary " oraz prawnika spółdzielni mec. W. Lorenca w związku z ewentualną moją odpowiedzialnością za komputeryzację, że "owa odpowiedzialność jest co najmniej dyskusyjna" a ona z uporem twierdzi, że to właśnie ja zawaliłem sprawę. I wobec tego nie dziwcie się, że rada jako całość podejmuje idiotyczne i szkodliwe dla spółdzielców decyzje, za które już wkrótce możemy wiele zapłacić. Zaczynam dochodzić do wniosku, że większość członkow rady to dyslektycy - osoby, które na dźwięk mojego nazwiska przypisują mi wszystkiwe winy. Tym osobom nic nie przeszkadza też, że przewodniczący rady, M. Nizielski mógł walnąć w łeb zbyt dociekliwego członka rady, bo ten go rzekomo sprowokował. Mnie na posiedzeniach rady znacznie częściej prowokują panowie R. Sołtysiak i M,. Nizielski. Ostatnio na posiedzeniu komisji technicznej pan R. Sołtysiak podpowiadał dyskretnie kierownikowi działu remontów i instalacji, aby ten nie przedstawił członkom komisji tzw. książki obiektu budynku, w której to stwierdziłem totalny bałagan. Prezes. którego utrzymujemy z naszych opłat, posuwa się do próby ukrywania przed nami dokumentów! Pan prawnik(tak się mieni)! I dlatego zastanawiam się, co da Mieszkance ujawnianie dalszych informacji w tym wątku? Przecież dotychczas w tym wątku ukazało się już tyle informacji, że gdyby rzeczywiście niepokoiła się sytuacją spółdzielni, to razem z sąsiadami czym prędzej pobiegłaby do prezesów, żeby żądać przedstawienia dodatkowych informacji i dokumentów. A tak w ogóle to czy wie, kto jest jej przedstawicielem (jeśli w ogóle jest takowy, bo brakuje ich chyba 20, co jest bardzo wygodne dla zarządu) i jakie jest jego stanowisko w ważnych dla nas sprawach. Bo jest tajemnicą poliszynela, że pan R. Sołtysiak dużo czasu poświęcił na namówienie niektórych naszych sasiadów do zostania przedstawicielami. Poza tym wielu z naszych przedstawicieli nie widzi istoty problemu albo przyjmuja postawę "panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" nie zajmując jednoznacznego stanowiska. Chcą się przypodobać zarówno zarządowi jak i niektórym spółdzielcom i de facto działają przeciw tym ostatnim. I w związku z tym ostatnim stwierdzeniem pan Pecul powinien nazwać wyraźnie rzeczy po imieniu - zarząd nie chce forum, bo jest ono dla niego groźne i może uniemożliwić mu dotychczasowe szkodliwe dla spółdzielców postępowanie. Kierowanie dyskusji na serwery, pliki, wzajemne uzgodnienia itp. jest odwracaniem uwagi od sedna sprawy. Inni potrafili coś takiego zrobić, jeśli nie w sposób idealny, to weźmy od nich to co dobre a sami złe rzeczy poprawmy. I na zakończenie - znam ustny wyrok sądu apelacyjnego, o który pyta Mieszkanka. Trudno powiedzieć(w każdym razie mnie, nie siedzę w tym głęboko) dla kogo jest korzystny, bo sąd skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy. Uzasadnienia na piśmie jeszcze nie ma. Jak się ukaże, będzie pole do popisu dla prawników- członków naszej spółdzielni, bo takowi są. Dla przypomnienia apelację złożyła spółdzielnia bo uznała wyrok sądu okręgowego uchylający uchwały jednego z zebrań przedstawicieli za niekorzystny dla siebie. Nic nie stoi chyba na przeszkodzie, aby spółdzielnia zamieściła ten wyrok na swojej stronie - może wtedy rozpocznie się jakaś rozsądna dyskusja zakładając, że różne Leszki z Jarów, CD, x, megi, Baśki itp. wystąpią jawnie a nie anonimowo. PS. Teraz wpadłem na pomysł, że sprawę tego wyroku mogę poruszyć na najbliższym posiedzeniu rady - zainteresowani niech się na nim pojawią. Informacje na ten temat powinna być na tablicy informacyjnej w siedzibie spółdzielni na I-szym piętrze, po lewej stronie, idąc do sekretariatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Lista dyskusyjna Jarów jest realna IP: *.chello.pl 08.01.05, 10:24 "Jak widać na załączonym obrazku", tzn. po przeczytaniu ostatnich postów chęci założenia nowego forum są, tylko jak zwykle u nas, najlepiej niech zrobi to kto inny, byle nie ja. Najlepiej by byłby to ktoś z Zarządu lub Rady lub znana postać, podpisywał się pełnym imieniem i nazwiskiem, odpowiadał na listy, posty i na którym można byłoby "wieszać psy" i nie zostawić suchej nitki. To co piszecie panowie to się nie uda!!! Ps.Oficjalna strona Spółdzielni ma inny cel i inne przeznaczenie. To tak jak wizytówka, a tam nikt obelg nie wypisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wkalinowski Do CD: A kto bierze za to pieniądze? 08.01.05, 12:27 Gość portalu: CD napisał(a): > "Jak widać na załączonym obrazku", tzn. po przeczytaniu ostatnich postów > chęci założenia nowego forum są, tylko jak zwykle u nas, najlepiej niech > zrobi to kto inny, byle nie ja. A dlaczego JA miałbym to robić? Czy ktoś MI za to płaci. Wszyscy płacimy za to - Zarządowi. Płacimy zresztą o wiele za dużo. Nie ma żadnego rozsądnego powodu, aby prezes spółdzielni dostawał kilka razy więcej niż dyrektor szkoły, szpitala, czy profesor uniwersytetu. A dostaje. Więc skoro dostaje, to niech przynajmniej porządnie nas informuje. I to jego obowiązkiem jest założenie i prowadzenie takiego forum. Nie musi tego robić sam, może to powierzyć pracownikowi. Któremu też płacimy. I też za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Do CD: A kto bierze za to pieniądze? IP: *.chello.pl 08.01.05, 13:40 Szanowny panie wkalinowski, to prawda zapomniałem wspomnieć o pieniądzach, bez których niektórzy, a zawłaszcza społecznicy nie zrobią nic. No właśnie - dlaczego miałby to robić pan? Pan, ani członek Zarządu ,ani członek Rady, ani osoba popularna, czy godna zaufania społecznego. Nikt panu nie płaci, a zionie pan w postach nienawiścią do spółdzielczości mieszkaniowej a zwłaszcza do spółdzielni w której pan mieszka. Nikt pana na siłę nie trzyma w tej dla pana tak złej spółdzielni. Może pan dobrowolnie się wypisać, zmienić mieszkanie, zmienić dzielnicę, miasto a nawet pojechać jeszcze dalej.Może tam będzie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Dobre rady wujka CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:39 I znowu kolejny raz ujawnia się jakiś zarządowiec tj CD. Jak ktoś ma zastrzeżenia do obskubywania nas, do tego oszukiwania, to nich się wynosi ze spółdzielni. A może komuś odpowiada bliskość metra i Lasku Kabackiego i wobec tego dlaczego ma się wynosić? A dlaczego to nie mają się wynieść cwaniaczki zarządowi i niektórzy członkowie rady - niech założą jakąś małą spółdzielnię mieszkaniową gdzieś tam (bo mnie nikt nie informował przy wstępowaniu do spółdzielni, że będą przekręty) albo nawet niech się wydzielą z naszej i dadzą dobry przykład pozostałym, jak potrafią się sami gospodarować bez pobierania np. znacznie zawyżonych zaliczek itp. zobaczymypokroju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ostatni wyrok - do Mieszkanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:18 Udało mi się jednak zebrać informacje na temat wyroku sądu apelacyjnego i odpowiadam głównie Mieszkance - niech potem skonfrontuje z informacjami zarządu. Sprawa zaczęła się od powództwa jednego z naszych członków, który wystąpił do sadu okręgowego o uchylenie uchwały zebrania przedstawicieli w sprawie przyjęcia sprawozdania finansowego za rok 2002. Argumentował, że uchwały nie mógł przyjąć organ taki jak zebranie przedstawicieli, ponieważ nasz statut zgodnie z wymogami Prawa spółdzielczego nie był przyjęty przez zebranie przedstawicieli w związku z czym nie istnieja organy spółdzielni takie jak np, zebranie przedstawicieli. Sąd po kilku rozprawach uznał, że istotnie nie ma kwestionowanej uchwały, bo przyjmujący ją organ w świetle prawa nie istnieje. Oczywiście doprowadziło to do szewskiej pasji nasz zarząd, który polecił naszemu radcy prawnemu składać apelacje, co też nastapiło. Sąd apelacyjny po wysłuchaniu stron wydał wyrok, o jakim już wspominałem - skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd okręgowy. I tu jest bardzo ciekawa, na razie ustna, argumentacja. W pewnym sensie zarzucił powodom, że są niekonsekwentni, bo żadają uchylenia uchwały, która została podjęta przez organ nieistniejący (zebranie przedstawicieli). Uznał, że sąd okręgowy popełnił błąd, bo powinien uznać zaskarżoną uchwałę o przyjęciu sprawozdania finansowego za niebyłą nie dlatego, że została podjęta przez organ nieistniejący tylko dlatego, że nie mogła być w ogóle podjęta, skoro organ spółdzielni ją podejmujący nie istnieje na skutek braku odpowiedniego przyjęcia statutu. I dlatego sprawa wraca do sądu okręgowego celem ponownego rozpatrzenia. Wydaje się to dla zwykłego śmiertelnika mało zrozumiałe, ale tak uznał sąd apelacyjny i nie można z tym dyskutować. W kazdym razie, bez wzgledu na argumentację, sąd apelacyjny też przyjął(chociaż z innych powodów), że skarzona uchwala nie istnieje! Jak się zachowa sąd okręgowy po przesłaniumu dokumentów z sądu apelacyjnego, trudno przewidzieć. Spółdzielnia ma zapewne nadzieję na korzystny dla siebie wyrok ale czy sąd niższej instancji będzie mógł zignorować rozstrzygnięcie sądu wyższej instancji? Ja tego nie wiem, może moje informacje zainicjują jakąś dyskusję w gronie znawców( oczywiście z wyłączeniem takich "autorytetów" jak Leszek z Jarów, mega, CD itp. lub "prawnicy" z naszej rady). Zarząd tym sposobem zaczerpnął trochę powietrza, ciekawe, na jak długo. Pozostaje nam tylko czekać. Nie wiem, czy to wystarczy Mieszkance, ja w każdym razie tak to zrozumiałem. Życzę owocnych przemyśleń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD Re: Ostatni wyrok - do Mieszkanki IP: *.chello.pl 08.01.05, 19:58 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): może moje informacje > zainicjują jakąś dyskusję w gronie znawców( oczywiście z wyłączeniem > takich "autorytetów" jak Leszek z Jarów, mega, CD itp. lub "prawnicy" z naszej > rady). Najlepiej aby w dyskusji wzięły udział takie osoby jak Gazy, Gazy, Gazy no ewentualnie wkalinowski Odpowiedz Link Zgłoś
wkalinowski Re: Do CD: A kto bierze za to pieniądze? 08.01.05, 20:03 No i sam widzisz, jak prymitywnie kłamiesz. Napisałem (dosłowne cytaty na końcu), że: 1. Uruchomienie i prowadzenie bezpiecznego forum jest możliwe, ale wymaga sporo pracy. 2. Pracę tę powinien wykonać zarząd spółdzielni, bo za to mu płacimy. 3. Płacimy za dużo, bo na pewno prezes spółdzielni, choćby pracował najlepiej, nie zasługuje na wynagrodzenie wyższe niż dyrektor szkoły, dyrektor szpitala, profesor uniwersytetu. A ty mi tutaj dyrdymały o jakimś "zianiu nienawiścią": Gość portalu: CD napisał(a): > a zionie pan w postach nienawiścią do spółdzielczości mieszkaniowej a > zwłaszcza do spółdzielni w której pan mieszka. Nie będę tego komentował, niech ocenią Czytelnicy. Cytaty, dla przypomnienia: 07.01.2005 23:11 Każdy (również Pan) może sam podjąć decyzję i założyć własne forum - według takiej formuły, jaka mu najbardziej odpowiada. Jedynym przeciwwskazaniem jest brak czasu - bo prowadzenie takiego forum, w każdej formule, wymaga sporo pracy. 08.01.2005 12:27 A dlaczego JA miałbym to robić? Czy ktoś MI za to płaci? Wszyscy płacimy za to - Zarządowi. Płacimy zresztą o wiele za dużo. Nie ma żadnego rozsądnego powodu, aby prezes spółdzielni dostawał kilka razy więcej niż dyrektor szkoły, szpitala, czy profesor uniwersytetu. A dostaje. Więc skoro dostaje, to niech przynajmniej porządnie nas informuje. I to jego obowiązkiem jest założenie i prowadzenie takiego forum. Nie musi tego robić sam, może to powierzyć pracownikowi. Któremu też płacimy. I też za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do CD: A kto bierze za to pieniądze? 08.01.05, 21:08 Komu służy oficjalna strona www.smbjary.waw.pl, o której wspomniał CD? Pytanie jest retoryczne. Służy SMBJARY, a więc jej właścicielom, czyli nam, spółdzielcom. I to my, spółdzielcy, decydujemy o jej przeznaczeniu, poprzez demokratycznie wybrane władze SMBJARY. Nie widzę przeszkód, aby oficjalna strona www.smbjary.waw.pl była wizytówką, a równocześnie miała gałąź (być może istnieje bardziej adekwatny termin informatyczny), zawierającą część dyskusyjną zgodnie np. z podanymi przeze mnie zasadami. Zgadzam się z pierwszymi 2 punktami tekstu, który napisał Autor: wkalinowski, Data: 08.01.2005 20:03, a mianowicie 1.Uruchomienie i prowadzenie bezpiecznego forum jest możliwe, ale wymaga sporo pracy. 2. Pracę tę powinien wykonać zarząd spółdzielni, bo za to mu płacimy. Na temat pozostałych punktów nie będę się wypowiadać, bo dotyczą innych spraw. Poza tym, staram się w miarę możliwości szukać nie tego, co nas dzieli, ale tego, co nas łączy, choćby się to nie podobało p. Jarkowi G. czy niektórym innym osobom. Z dotychczasowej praktyki można wyciągnąć wniosek, że Zarząd nie chce listy dyskusyjnej, jeśli nie będzie miał dodatkowego bodźca w tym kierunku. Trzeba więc taki bodziec zastosować poprzez działalność prowadzoną zgodnie z demokratycznymi zasadami obowiązującymi w Polsce, a w szczególności w SMBJARY. Myślę, że powyższa wypowiedź, jako uzupełnienie wypowiedzi poprzednich, przedstawia dostatecznie jasno moje poglądy na listę dyskusyjną SMBJARY. Odpowiedz Link Zgłoś
zakuty.web Re: Konflikt na osiedlu Jary 22.12.04, 13:57 ejo ziomale z północnej części Krsięstwa Ursynów! Dociagniecie z wątkiem do 2000 postow przed Nowym Rokiem? 3mam za za was i zycze wesolych swiat, a w nowym roku mniej konfliktow w spoldzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do YY(chyba kogoś z zarządu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 15:05 Błyskawiczna i pokretna reakcja YY (chyba kogoś z zarządu lub jego gorącego zwolennika) świadczy o tym, że zarząd ani myśli przychylic się do pomysłu wielu spółdzielców. Ja oczywiście mam rózne mozliwości wypowiadania się, równiez na posiedzeniach rady nadzorczej, ale ostatnio sobie odpuszczam tą możliwość, bo większość członków tego organu woil słuchać naszego ukochanego prezesa niż np.mnie, bo co ja im mogę obiecać?. Poza tym wypowiedzi takich osobników jak ja wymagają trochę pracy szarych komórek, a tych jakoś większość członków rady nie chce nadwyrężać. Celuje w tym zwłaszcza pan T.J., który czeka zawsze na wypowiedź naszego znakomitego doktora, M. Nizielskiego i mówi, że jest tego samego zdania co jego przedmówca, czyli MN. Ale tu chodzi o innych członków spółdzielni, którzy praktycznie nie maja mozliwości wypowiadania sie na tematy spółdzielcze. Kiedyś była taka możliwość w Biuletynie, teraz zawładnął nim całkowicie zarząd i M. Nizielski i wolą tam puszczać dla siebie laurki niż dać sie wypowiedzieć szaremu spółdzielcy. No to panowie Anty-Jary Hyde Park - jak zjecie tę żabę? Czego się boicie? Wszak prawdziwa cnota krytyk się nie boi! A może wszyscy będą was chwalić pod niebiosy, wy będziecie udzielać niezwykle mądrych odpowiedzi(nawet na głupie pytania), zapanuje pełna demokracja i wtedy to ja wyjdę na głupa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Mieszkańca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 15:10 Dziękuję za słowa do mnie skierowane. Też życzę wesołych Świąt i lepszych wiadomości w Nowym Roku - może to się spełni. Pisał będe nadal w miarę możliwości i czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vv Re: Do Mieszkańca IP: *.chello.pl 22.12.04, 16:25 Ostatnie posty to klasyczny Hyde Park, po co jeszcze jedna nowa strona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Do Mieszkańca- Gazego IP: *.acn.waw.pl 22.12.04, 18:53 Przestań się pan ośmieszać panie Gazy... Przecież nawet dzieciak widzi, że pisze pan sam do siebie... B e z n a d z i e j n y przypadek s c h i z o f r e n i i.... A teraz odpuść pan i Wesołych Świąt. Pomóż pan żonie w kuchni, idź pan opłatek kupić i choc na ten czas troche żółci upuść z organizmu, bo śmiertelne samozatrucie ci grozi. Z nienawiści i zawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wr Re: Do Mieszkańca- Gazego IP: 62.233.204.* 22.12.04, 19:49 Mega z takim tekstem poczekaj do północy w wigilie. To wtedy zwierzęta i inne bydełko przemawiają /piszą /ludzkim głosem. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do Mieszkańca- Gazego i innych mieszkańców 22.12.04, 20:31 Za dwa dni Wigilia, a później Święta. Proponuję zawieszenie na ten czas naszych spółdzielczych emocji (szczególnie tych negatywnych) i zajęcie się przygotowaniami do Świąt, a później dobrym przeżywaniem Świąt, w miarę możliwości w gronie rodziny i przyjaciół. Ja w każdym razie zawieszam swoją działalność na tym forum do 27 grudnia 2004 r. Chwała na wysokości Bogu, a na Ziemi pokój ludziom dobrej woli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata Goss Co zrobił odpowiedni zapis w statucie SM ? IP: *.chello.pl 29.12.04, 10:49 NASZ DZIENNIK, środa, 29 grudnia 2004, Nr 304 (2103) Jak duża spółdzielnia mieszkaniowa w krótkim czasie znalazła się na granicy upadłości Spółdzielni Mieszkaniowej "Lubartów" w Lubartowie w Lubelskiem grozi upadłość, a kilku tysiącom mieszkań lokatorskich przejęcie przez nowego właściciela, a wszystko to za sprawą pomysłu zarządu SM, by zarobić na rynku kapitałowym. Do spółdzielni wkroczył prokurator i CBŚ. Mieszkańcy organizują się, aby zapobiec upadłości. - Co robi w statucie spółdzielni mieszkaniowej zapis o działalności na rynku kapitałowym? - dziwi się Jacek Tomasiak, przewodniczący Społecznego Komitetu Ratowania SM "Lubartów". W statucie wyraźnie przewidziano, że spółdzielnia może działać na rynku kapitałowym w celu uzyskania odsetek od pożyczek, wkładów oszczędnościowych, środków na rachunkach bankowych, obligacji, udziałów i akcji w spółkach prawa handlowego oraz innych papierów wartościowych. Jak doszło do tego, że sąd taki statut zarejestrował? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi. Prezes spółdzielni utrzymuje, że właśnie na podstawie statutu Zebranie Przedstawicieli SM podjęło uchwałę (nr 7/2004 r.), w której upoważniło zarząd do zaciągnięcia kredytów... Jednak wspomniana uchwała nosi datę tegoroczną, zaś już jesienią ubiegłego roku zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Lubartów" wziął w Banku Zachodnim 2,5 mln zł kredytu, zastawiając jeden z należących do SM budynków i pawilony handlowe. Wygląda na to, że nie miał na to zgody właściwych organów spółdzielni. Co więcej, przy ostatniej nowelizacji Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych znacznie ograniczono możliwości zaciągania przez SM kredytów pod hipotekę na nieruchomościach. Majątek spółdzielni należy do jej członków. Ich odpowiedzialność za straty spółdzielni jest w razie likwidacji ograniczona do wysokości deklarowanych udziałów, a członek nie odpowiada bezpośrednio wobec wierzycieli za zobowiązania spółdzielni. Zastanawiające jest, jak doszło do tego, że zarząd "Lubartowa", mimo tych ograniczeń, uzyskał kredyt. Pieniądze, po zamianie na dolary amerykańskie, trafiły na szwajcarskie konta w Dresdner Bank z zamiarem zainwestowania w fundusze wysokiego ryzyka. Władze SM liczyły, że dzięki operacjom na rynku finansowym po roku zdołają nie tylko spłacić kredyt wraz z odsetkami (9 proc.), ale i sporo zarobić. Nic z tego jednak nie wyszło. Zarząd z bliżej nieznanych powodów nie uwzględnił w kalkulacjach tzw. ryzyka kursowego. Po roku okazało się, że nie tylko nie ma zarobku, ale i pieniędzy na spłatę pożyczki z odsetkami. Wprawdzie SM "zarobiła" na odsetkach ok. 0,5 mln zł, ale jeszcze więcej straciła z powodu spadku wartości dolara (z ok. 4 zł za 1 USD do nieco ponad 3 zł). Jesienią tego roku stało się oczywiste, że spółdzielnia nie ma z czego spłacić kredytu w Banku Zachodnim. Tymczasem bank - zgodnie z umową - zaczął naliczać karne odsetki. Ratując się przed utratą płynności finansowej, zarząd SM wziął kolejny kredyt - 900 tys. zł, tym razem w miejscowym Banku Spółdzielczym. Powolne rozkręcanie się machiny zadłużenia przerwało wkroczenie do spółdzielni prokuratora i Centralnego Biura Śledczego. Sprawa stała się głośna w mieście. W celu ratowania "Lubartowa" przed upadłością członkowie spółdzielni powołali komitet społeczny i zabrali się za wertowanie dokumentów. - W naszej spółdzielni prawo własności mieszkania posiadają najwyżej 3-4 rodziny w każdym bloku. Większość członków ma tylko lokatorskie prawo do lokalu - mówi Jacek Tomasiak. - Gdyby doszło do upadłości spółdzielni i jej likwidacji, lokatorzy staną się w świetle prawa najemcami, a nowy właściciel będzie mógł wywindować czynsze, żeby powetować sobie straty byłej spółdzielni - ostrzega. Rzeczywiście, taka sytuacja jest możliwa, o ile mieszkańcy nie wezmą spraw w swoje ręce. Jeśli natomiast będą aktywni, mogą skorzystać z art. 56 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i złożyć do syndyka wniosek o przekształcenie lokatorskiego prawa do lokalu w prawo własnościowe lub nawet pełną własność, oczywiście za odpowiednią dopłatą. Zgodnie z nowym prawem upadłościowym z 2003 r. syndyk jest zobowiązany zawrzeć taką umowę, co oznacza, że nie może traktować mieszkania jako części masy upadłościowej i sprzedać go osobom trzecim. Dzisiaj o godz. 17.00 w liceum ogólnokształcącym (ul. Chopina 6) komitet organizuje zebranie mieszkańców osiedla. - Zamierzamy wystąpić do regionalnego związku rewizyjnego o kontrolę SM "Lubartów" - zapowiada szef komitetu. W tym samym czasie prezes spółdzielni organizuje drugie, konkurencyjne spotkanie w Domu Kultury na drugim końcu miasta. Zamierza na nim wyjaśnić postępowanie zarządu. Prezes spółdzielni Władysław Bordzoł nie chciał z nami rozmawiać. Sekretarka poinformowała, że "prezes jest na urlopie, a wiceprezes gdzieś biega". Telefon domowy szefa SM milczał. Kilka minut później zadzwoniliśmy ponownie do spółdzielni. Tym razem uczynny pracownik poprosił wiceprezesa Andrzeja Siwka, który jednak nie chciał wypowiadać się na temat opisanej sprawy. Ku naszemu zdziwieniu zaproponował, że zaraz poprosi do telefonu prezesa, który - jak się okazało - wcale nie przebywa na urlopie. Bordzoł nie chciał jednak podejść do aparatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tez Malgoska spadaj na forum Naszego Dziennika IP: *.netlandia.pl 02.01.05, 20:59 Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Malgoska, nie przejmuj się głupimi uwagami 07.01.05, 21:36 Pani Małgosiu, Niech Pani nie przejmuje się głupimi uwagami, ale proszę dzielić się z nami ciekawymi wiadomościami, niezależnie od ich źródła. Z pozdrowieniami i nadzieją na pojawienie się Pani na naszym forum Krzysztof P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 07.01.05, 15:33 Oj chyba coś jest na rzeczy, skoro mieszkaniec( Gazy) tak się zdenerwował, Gdyby wynik (wyrok ) był po jego myśli zaraz pochwaliłby się tym na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 09.01.05, 02:42 Kalinowski z "Kondominium" (dla niewtajemniczonych pracownik firmy zarzadzajacej tzw. wspolnotami) zainteresowany osobiscie aby bylo jak najmniej spoldzielni a jak najwiecej wspolnot ktore bedzie mozna doic. Gazy wraz z reszta gazow lepperoweskich walczac przed laty (ten watek z tego powodu powstal) z inwestycja przy Wiolinowej opoznil ja o dwa lata narazajac spoldzielnie i przyszlych mieszkancow na straty, przy ktorych zarzuty Gazego o nieprawidlowosci w pracy Zarzadu to dziecinada. Gazy. Prawda to czy falsz? Jasno odpowiedz. Budynki stoja a sprawa o uniewaznienie pozwolenia na budowe z 98 r dotarla w tym roku do NSA. Gazy, jaka korzysc mialaby wyniknac z tego destrrukcyjnego pieniactwa. Budynkow nikt nie zburzy. NSA odrzuci skarge jak wszystkie dotychczasowe instancje z Wojewoda na koncu, bo wszystko odbylo sie zgodnie z obowiazujacym prawem. Kalinowski. Moje pytania do gazow lepperowskich nie sa glupie. Najlepszy dowod, ze Gazy od przeszlo roku boi sie odpowiedziec ile lat, w ilu Zdradach bral diety. W przyjmowaniu ilu Zarzadow bral udzial i szybkim ich odwolywaniu. Gazy czy byl Zarzad w Jarach ktorego nie oskarzales o nieprawosci? Zastanow sie Kalinowski dlaczego Gazy nie odpowiada? Nie myla sie tylko ludzie co nic nie robia. Kolejne Zarzady nie byly absolutnie doskonale. Ale Gazy z ich bledow wyciaga wnioseki, ze to przekrety. Byli w Zarzadach (szesciu czy siedmiu za czasow jak Gazy bral diety) ludzie naprawde madrzy i kompetentni. Gazy caly czas ma prosta taktyke aby byc ciagle wybierany jak sam ja nazwal do Zdrady. Glosno krzyczec ze naokolo sa tylko zlodzieje. I sala (ZP) go znowu wybierze na czlonka Zdrady. I dietki leca. A moze w koncu zostanie Prezesem. Nie jestesmy tacy glupi. Gazy nigdy nie zostaniesz Prezesem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula i Leszka-Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 11:37 Panie Krzysztofie, róznica miedzy nami polega na tym, że pan wierzy naiwnie w demokrację w naszej spółdzielni, ja nie. Demokracja w Jarach była potrzebna np. do przejęcia władzy przez pana R. Sołtysiaka. Natomiesta dla nas, spółdzielców, takowej już nie ma. Przecież to właśnie pan R. Sołtysiak powiedział publicznie na jednym z ZP, że on nie udostępni żadnych dokumentów, jeśli będą one przecie niemu. A że tak sie składa, że w każdej dziedzinie w spółdzielni jest źle, to nasz kochany prezes położył szlaban praktycznie na wszystko, czego nallepszym dowodem jest strach pracowników przed udzielaniem spółdzielcom nawet błachych informacji. W jednym z ostatnich postów opisałem, jak to pan prezes zakazywał panu Linowskiemu przyniesienia jednego z dokumentów na posiedzenie komisji technicznej. Ponieważ przy powstaniu forum dyskusyjnego Jarów zapewne pojawi się wiele wypowiedzi krytykujących naszego prezesa, dlatego żadne demokratyczne metody nie zmuszą go do uruchomienia takiego forum. Może się mylę ale nie sadzę. On naszą wolę przy poparciu wiekszości członków rady nadzorczej ma gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula i Leszka-Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 11:37 Panie Krzysztofie, róznica miedzy nami polega na tym, że pan wierzy naiwnie w demokrację w naszej spółdzielni, ja nie. Demokracja w Jarach była potrzebna np. do przejęcia władzy przez pana R. Sołtysiaka. Natomiesta dla nas, spółdzielców, takowej już nie ma. Przecież to właśnie pan R. Sołtysiak powiedział publicznie na jednym z ZP, że on nie udostępni żadnych dokumentów, jeśli będą one przecie niemu. A że tak sie składa, że w każdej dziedzinie w spółdzielni jest źle, to nasz kochany prezes położył szlaban praktycznie na wszystko, czego nallepszym dowodem jest strach pracowników przed udzielaniem spółdzielcom nawet błachych informacji. W jednym z ostatnich postów opisałem, jak to pan prezes zakazywał panu Linowskiemu przyniesienia jednego z dokumentów na posiedzenie komisji technicznej. Ponieważ przy powstaniu forum dyskusyjnego Jarów zapewne pojawi się wiele wypowiedzi krytykujących naszego prezesa, dlatego żadne demokratyczne metody nie zmuszą go do uruchomienia takiego forum. Może się mylę ale nie sadzę. On naszą wolę przy poparciu wiekszości członków rady nadzorczej ma gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Leszka-Goebbelsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 12:01 Ponieważ w moim ostatnim poście brak kilku słow do Leszka-Goebbelsa, czynię to w tym poscie. Leszek-Goebbels niech wreszcie przy pomocy pracowników spółdzielni a zwłaszcza radców prawnych(np. Jacka Wierzbickiego - z nim trzeba uważać) oszacują spowodowane przeze mnie straty spółdzielni i skierują doniesienie do prokuratury. Przecież to na zarządzie spółdzielni ciąży ustawowy obowiązek dochodzenia roszczeń od sprawców szkody. Ja od dawna na to czekam, niech przy okazji niektóre osoby się ujawnią. To ostatni i przedostatni zarząd ponoszą odpowiedzialność za wielomilionowe straty poniesione przez SMB JARY w wyniku realizacji inwestycji KEN i rozpaczliwie szukają kozłów ofiarnych np. mnie ( w myśl starej reguły "łapać złodzieja"). Niestety, jestem jednak przekonany, że zarząd i jego pretorianie zdają sobie jednak sprawę z absurdalności puszczanych przez siebie anonimowo plotek i tego nie czynią. Tak więc Goebbelsie bredzisz! A ponadto UJAWNIJ SIĘ, BO JESTEŚ NIEWIARYGODNY! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: A Pan czego chce, Jarku G.? 12.01.05, 20:58 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Panie Krzysztofie, > róznica miedzy nami polega na tym, że pan wierzy naiwnie w demokrację w >naszej spółdzielni, ja nie. Panie Jarku, Chcę na początek przedstawić forumowiczom, a Panu przypomnieć, drobne wydarzenie, jakie zdarzyło się tydzień temu, we srodę 5 stycznia 2005, na spotkaniu w lokalu SMBJARY kilkunastu spółdzielców. Wtedy to nie ja, ale inny Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno-technicznym, powiedział Panu przy świadkach, że jest Pan przeciwny wszystkim, którzy chcą zrobić coś konstruktywnego. Pana ostatnia wypowiedź może służyć za ilustrację i potwierdzenie tej tezy. Człowiek z takim doświadczeniem spółdzielczym, jak Pan, powinien wiedzieć, jak przeprowadzić taką sprawę, której Prezes jest przeciwny. Przecież Prezes nie jest władcą absolutnym, który decyduje, kiedy ma być demokracja, a kiedy nie. A Pan czego chce, Jarku G.? Co Pan ma zamiar zrobić pożytecznego dla Spółdzielni, poza narzekaniami i oskarżeniami, przeważnie ogólnikowymi i nieraz nieprawdziwymi? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Lewy do prawego 12.01.05, 22:02 Pecul do Gazego: > Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno- > technicznym, powiedział Panu przy świadkach, że jest Pan przeciwny wszystkim, > którzy chcą zrobić coś konstruktywnego Panie Krzysztofie, tu nie wykształcenia trzeba, ale odrobiny logiki. Zrobić w spółdzielni coś konstruktywnego można tylko wtedy, kiedy: 1) jest się we władzach; 2) ma się w tych władzach głos znaczący, a nawet dominujący. Gazy spełnia pierwszy warunek, ale drugiego nie. Pozostają mu więc tylko dwie możliwości: 1. doprowadzić do zmiany RZECZYWISTYCH władz spółdzielni na lepsze 2. wytykać aktualnym władzom nieprawidłowości i przekręty. Z pierwszego zrezygnował, i słusznie, bo jego wielokrotne starania w tym względzie przyniosły skutki przeciwne do zamierzonych; kolejny prezes okazywał się jeszcze gorszy niż poprzedni. Drugie natomiast realizuje wcale udatnie, choćby na tym forum, gdzie w końcu po latach zaczyna kiełkować świadomość, że z tą budową na KEN jednak nie wszystko było w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Lewy do prawego a gdzie jest prawda?Do G. i K. 13.01.05, 21:51 Mógłbym coś napisać na temat słabości Pana logiki, panie Witoldzie, ale wolę zająć się konkretami, w odpowiedzi na ostatnie listy J.Gazego, który porusza różne interesujące tematy. Jak już wiele razy pisałem, należy dążyć do prawdy, a nie powinno być naszym celem wzajemne kąsanie się poprzez złośliwości. Niestety, nie mam dzisiaj dużo czasu, pełną wypowiedź bedę musiał odłożyć na weekend. Dzisiaj chciałbym wyjaśnić, że ten > Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno- > technicznym, [który]powiedział Panu [Gazemu] przy świadkach, że jest Pan [Gazy] przeciwny wszystkim, > którzy chcą zrobić coś konstruktywnego to nie był p. Nizielski, nazywany przez p. Gazego wielokrotnie (m.in. na tym forum) oszustem względnie kłamcą, a nie będący Przedstawicielem (delegatem na ZP), ale p. J.C., który ma pewne wady i słabości (m.in., o ile się orientuję, nie lubi naszego forum), natomiast nie słyszałem, aby p. Gazy czy ktoś inny nazywał go publicznie oszustem. Zdaję sobie sprawę z tego, że przeciwnicy listy dyskusyjnej naszej Spółdzielni, gdy zabrakło im argumentów merytorycznych, sięgnęli do wypróbowanej metody "zagłuszarek" czyli, jak się obecnie mówi, spamu. Nie należy się tym zrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TVN – SUPERWIZJER PAN na SPÓŁDZIELNI IP: *.chello.pl 09.01.05, 16:00 Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład olsztyńskiej spółdzielni "Pojezierze" pokazuje, jak wspólnota lokatorów zamieniła się w prywatny folwark, rządzony przez stojącego ponad prawem despotę. Emisja dziś, tj. 9 stycznia 2005, godzina: 22.15 w TVN Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Folwark prezesa - TVN dziś 22.15 09.01.05, 21:50 Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład olsztyńskiej spółdzielni "Pojezierze" pokazuje, jak wspólnota lokatorów zamieniła się w prywatny folwark, rządzony przez stojącego ponad prawem despotę. Emisja dziś, tj. 9 stycznia 2005, godzina: 22.15 w TVN Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Folwark prezesa - TVN 10.01.05, 20:56 Panie Witoldzie, Na drugi raz niech Pan nas wcześniej zawiadamia o ciekawych audycjach telewizyjnych. Tak się np. złożyło, że przez całą niedzielę 9 stycznia do naszego forum nie zaglądałem i zapowiadaną przez Pana audycję w związku z tym przeoczyłem. Prawdopodobnie niektórzy inni forumowicze też obejrzeliby tę audycję, gdyby byli wcześnej zawiadomieni, Pozdrawiam. Krzysztof P. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Folwark prezesa - TVN 10.01.05, 22:06 Ma Pan rację, ale sam się o tym dowiedziałem późno, ok. 22.50, i natychmiast powtórzyłem na forum. Powtórzyłem za Gościem, który podpisał się jako SUPERWIZJER (to tytuł programu w TVN); jego wiadomość była na forum od 16.00. Mam nadzieję, że program będzie powtórzony, bo AFERA jest gigantyczna, pracuje nad tym Prokuratura Krajowa. Sprawa dotyczy wielkiej olsztyńskiej spółdzielni "Pojezierze". Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Folwark, korekta, prośba do SUPERWIZJERA 10.01.05, 22:13 Korekta: dowiedziałem się o 21.50. A przy okazji. Ten SUPERWIZJER dużo wiedział, zacytował in extenso tekst wprowadzenia do programu, który zaczął się o 22.15 - a jasnowidzem chyba nie jest. Więc może warto SUPERWIZJERA poprosić o szczegóły ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SUPERWIZJER Re: Folwark, korekta, prośba do SUPERWIZJERA IP: *.chello.pl 11.01.05, 13:49 PRESES Procyk i jego działalność jest znana w Olsztynie od wielu lat. Proszę sięgnąć do archiwum superwizjera: superwizjer.onet.pl/1164555,archiwum.html Ciekawe ile jeszcze lat będziemy czytać o wyczynach Procyka? Odpowiedz Link Zgłoś