IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 08.12.03, 13:07
Mieszkam w bloku z wielkiej płyty na Ursynowie. Mam oddzielnie łazienkę i
toaletę.
Chciałbym je połączyć, ale dowiedziałem się, że wewnątrz wstawiona jest
żelazna (żelbet) kabina (ściany, sufit), którą należałoby najpierw wyjąć.
Czy to jest robota warta świeczki ? Podobno strasznie duzo roboty z tym.
Czy ktoś wie o tym ?
Obserwuj wątek
    • looos Re: Łazienka 11.12.03, 11:34
      Jesli jest to zrobione tak jak widywałem do tej pory - czyli scianka grubosci
      około 8-10 cm, to:
      - faktycznie jest to żelbet, przegwizdana sprawa wiercic w tym dziurki (chyba
      ze wiertłem do metalu, kamieni i na koncu betonu ;)
      - da się to wyeksmitować, wszyscy znajomi którzy tę operację przeprowadzili
      troche kleli, wiadomo, ale udało im się to bez komplikacji - wybita sama sciana
      pomiędzy pomieszczeniami i koniec. Kto ci powiedział ze to kabina jest ? Jakis
      budowlaniec który tam dłubał w tych blokach czy ktos obcy ? Rózne metody
      budowania mieli tu na ursynowie, rózne cuda mozna spotkać :(

      W razie czego mogę podrzucic ci kontakt do tych ekip które już to robiły (znaczy
      wywalały taką sciankę), obejrzą , i moze czegos sie dowiesz :)



      --
      L.
      • Gość: Anonim Re: Łazienka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.03, 11:58
        W niektórych blokach z wielkiej płyty stosowano coś takiego, że łazienka
        stanowiła osobna kabine i była spuszczana do konstrukcji. Wykonana była własnie
        z cienkiej płyty żelbetowej. Ale ja czegoś takiego na oczy osobno nie
        widziałem, tak mówił znajomy budowlaniec, więc jakieś ziarenko prawdy może w
        tym być.
        • Gość: La Re: Łazienka IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 12.12.03, 11:19
          Masz racje, to jest wpuszczona kabina, którą żeby wyjąć trzeba skuć ściany i
          sufit, wyjąć kabinę i po sprawie. Dlatego pytam czy jest z tym aż tyle roboty,
          że nie warto nawet sie zabierać za to.
    • Gość: jackmal Re: Łazienka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.03, 16:37
      Właśnie moja zaprzyjaźniona sąsiadka przeprowadza taką operację, o jaka tu chodzi.
      W zasadzie wystarczy załatwić kontener na gruz i faceta, albo z mechanicznym,
      albo ze zwykłym (tak od 1 kg)młotem. Jeśli chcesz się odstresować, weź się
      osobiście za młot - wielka frajda powalić taką ścianę. Kabiny są faktycznie
      wpuszczane w konstrukcję i opłaca się rozwalić całość masz niezły zysk na
      powierzchni łazienki i możesz na przykład wstawić dłuższą wannę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka