Dodaj do ulubionych

Nadużywanie dzwonów

21.06.09, 14:23
Mieszkańcy ursynowskiego Imielina, którzy chcieliby dołączyć do osób sprzeciwiających się nadużywaniu dzwonów Kościoła pw. św. Tomasza Apostoła, proszeni są o kontakt.
Obserwuj wątek
    • covington Re: Nadużywanie dzwonów 21.06.09, 23:58
      ja się zgłaszam. Hirszfelda 18 - mój mail już masz
    • tvtotal2 Re: Nadużywanie dzwonów 22.06.09, 00:21
      jesli coś mi przeszkadza, to zafajdane psim łajnem skwerki i chodniki. Co do
      dzwonów -> uszanuj rytuał katolicki i tyle.
      • yavorius Re: Nadużywanie dzwonów 22.06.09, 09:45
        Jasne, nawet jeśli rytuał katolicki będzie obejmował napierniczanie
        dzwonami o trzeciej nad ranem, uszanuj! Bo to rytuał, a w dodatku
        katolicki!!
        • yes2mike Re: Nadużywanie dzwonów 22.06.09, 10:54
          To walka z wiatrakami. Chyba prościej będzie się przyzwyczaić... Od czasu do
          czasu słychać też msze (Marco Polo), które najbardziej irytują.

          Oczywiście przyłączam się do protestu. Gdzieś kiedyś był podobny wątek i kościół
          przegrał.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Nadużywanie dzwonów 09.07.09, 16:30
          yavorius napisał:

          > Jasne, nawet jeśli rytuał katolicki będzie obejmował napierniczanie
          > dzwonami o trzeciej nad ranem, uszanuj! Bo to rytuał, a w dodatku
          > katolicki!!

          Podaj no mi adres kościoła, który napiernicza dzwonami o trzeciej nad ranem! Od
          razu się tam wybiorę i z proboszczem zamienię trzy słowa!
          • silvio1970a Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:32
            > yavorius napisał:
            >
            > > Jasne, nawet jeśli rytuał katolicki będzie obejmował
            napierniczanie
            > > dzwonami o trzeciej nad ranem, uszanuj! Bo to rytuał, a w
            dodatku
            > > katolicki!!


            osobiście znam o wiele mocniejsze argumenty. Na A i H. Jak już nic
            nie działa, to wtedy jakiś "autorytet" ucisza dyskusje pohujując o
            A lub przywołując H. więc nie martw się, jak juz nic na te dzwony
            nie pomoże zawsze można i to wyciągnąć.
            • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Nadużywanie dzwonów 13.07.09, 21:24
              silvio1970a napisała:

              > > yavorius napisał:
              > >
              > > > Jasne, nawet jeśli rytuał katolicki będzie obejmował
              > napierniczanie
              > > > dzwonami o trzeciej nad ranem, uszanuj! Bo to rytuał, a w
              > dodatku
              > > > katolicki!!
              >
              >
              > osobiście znam o wiele mocniejsze argumenty. Na A i H. Jak już nic
              > nie działa, to wtedy jakiś "autorytet" ucisza dyskusje pohujując o
              > A lub przywołując H. więc nie martw się, jak juz nic na te dzwony
              > nie pomoże zawsze można i to wyciągnąć.

              Nie, nie, tutejsza administracja raczej preferuje PiS i o. Rydzyka. Natomiast na
              poruszanie się, zdaniem tejże, na granicy A. skutkuje natychmiastową anihilacją
              postów.
          • yavorius Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:36
            Nie napisałem nigdzie, że jest taki kościół.
            • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Nadużywanie dzwonów 13.07.09, 21:31
              yavorius napisał:

              > Nie napisałem nigdzie, że jest taki kościół.

              Jasne. Jeżeli "wartości europejskie" obejmują dawanie przedszkolakom rozporka do
              rozpinania, to wyznawaj je. Bo to "wartości", w dodatku "europejskie".

              Oczywiscie nie napisałem nigdzie, że wartości europejskie obejmują prawo do
              czegoś takiego.
              A Pańska insynuacja idzie duzo dalej, bo nie znam kościoła, w którym dzwony
              biłyby o trzeciej nad ranem (no chyba że jest pożar czy inne nadzwyczajne
              wydarzenie - ale to już tak jak z syreną strażacką), natomiast jest pewien
              "Europejczyk", bardzo przywiązany do "wartości europejskich" w przeciwnieństwei
              do narodowych i patriotycznych, który tego ma tego rodzaju "osiągnięcia" w
              życiorysie.
          • bornholmbornholm Re: Nadużywanie dzwonów 28.07.09, 23:23
            Nie lataj do proboszcza!!!Przecież to rytuał i do tego KATOLICKI!!!
      • kindofmagic Re: Nadużywanie dzwonów 22.06.09, 10:57
        Niby dlaczego mialby uszanowac i znosic rytual, ktory nie daje mu spac
        albo skupic sie we wlasnym domu? Nie zyjemy w panstwie wyznaniowym i
        przez szacunek dla blizniego wszyscy powinni isc na jakies kompromisy.
        Uzywanie dzwonow mozna ograniczyc tak aby wszyscy byli zadowoleni.
        • silvio1970a Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:18
          kindofmagic napisał:

          > Niby dlaczego mialby uszanowac i znosic rytual, ktory nie daje mu
          spac
          > albo skupic sie we wlasnym domu?

          własnie przez wspomniany przez ciebie szacunek dla bliźniego. to
          taki inny człowiek, do tego niekoniecznie mieszkający w twoim domu.


          • yavorius Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:37
            ahaaaaa, czyli ja mam być dobry bo ktoś mi napierdziela dzwonami?
          • kindofmagic Re: Nadużywanie dzwonów 11.07.09, 18:29
            > własnie przez wspomniany przez ciebie szacunek dla bliźniego. to
            > taki inny człowiek, do tego niekoniecznie mieszkający w twoim domu.

            Czyli jak sasiad imprezuje ciagle w nocy nad twoim mieszkaniem, wierci wiertarka
            skoro swit albo po 22 dziury w scianach, ktos halasuje albo spiewa noca pod
            twoimi oknami to jako szalenie tolerancyjny czlowiek siedzisz w domu z
            zatyczkami w uszach?

            Ja tam dbam o spokoj swojej rodziny i u mnie tolerancja nie ma miejsca jesli
            ktos narusza jej spokoj. Sam tez nie naruszam spokoju sasiadow.

            Dzwony nie musz wcale dzwonic od switu do nocy, to zaden wymog, jedynie
            widzimisie ksiedza. Najwyrazniej tym ludziom przeszkadza naduzywanie dzwonnicy.
            Szacunek w tym przypadku to dbanie o to aby swoim trybem zycia nie przeszkadzac
            innym, oni raczej nie budza rano dzwonami polowy osiedla.

            Dziwie sie, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.
            Ciekawe czy tez bys tak zabieral glos gdyby ci pod oknem postawili meczet i od
            rana slyszalbys nawolywania muezzina?
            • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Nadużywanie dzwonów 13.07.09, 21:42
              kindofmagic napisał:

              > > własnie przez wspomniany przez ciebie szacunek dla bliźniego. to
              > > taki inny człowiek, do tego niekoniecznie mieszkający w twoim domu.
              >
              > Czyli jak sasiad imprezuje ciagle w nocy nad twoim mieszkaniem, wierci wiertark
              > a
              > skoro swit albo po 22 dziury w scianach, ktos halasuje albo spiewa noca pod
              > twoimi oknami to jako szalenie tolerancyjny czlowiek siedzisz w domu z
              > zatyczkami w uszach?

              Po co ksiądz maiłby wiercić mi nad głową dziury w ścianie po 22 albo śpiewać
              noca pod okanmi?

              >
              > Ja tam dbam o spokoj swojej rodziny i u mnie tolerancja nie ma miejsca jesli
              > ktos narusza jej spokoj.

              Oj, powiedz to miłosnikom oglądania "jak młodzież się bawi" do pierwszej w nocy
              na pół dzielnicy podczas juwenaliów.

              Sam tez nie naruszam spokoju sasiadow.
              >
              > Dzwony nie musz wcale dzwonic od switu do nocy, to zaden wymog, jedynie
              > widzimisie ksiedza.

              Zawzyczaj dzwonią 2-3 razy na dobę przez parę minut. Od świtu do nocy to chyba u
              hard-core'owego proboszcza.

              Najwyrazniej tym ludziom przeszkadza naduzywanie dzwonnicy
              > .
              > Szacunek w tym przypadku to dbanie o to aby swoim trybem zycia nie przeszkadzac
              > innym, oni raczej nie budza rano dzwonami polowy osiedla.

              Znam parę osób na tym czy tamtym osiedlu - i jakoś żadna nie jest regularnie
              budzona przez dzwony. A skoro to jest "pół osiedla", to i połowa z nich
              musiałaby się uskarżać. A może po prostu parę osób nadwrażliwych raz zostało
              obudzonych - a powstało wielkie halo osierające się o Sąd Najwyższy? Sądzę, że
              nieco więcej osób niż przez dzwony nie mogło spać np. przez juwenalia. A temat
              został dosyć szybko zakrzyczany - zbiorowa mądrość ludu orzekła, że nalezy iść i
              patrzeć, jak młodzież się bawi. Tolerancja miała tutaj nieco inny wektor. Przeciwny.


              > Dziwie sie, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.
              > Ciekawe czy tez bys tak zabieral glos gdyby ci pod oknem postawili meczet i od
              > rana slyszalbys nawolywania muezzina?

              Dobry pomysł. Ja myślę, że doskonałym testem na odwagę różnych antyklerykałów od
              siedmiu boleści byłoby wyjechanie do takiego Teheranu i założenie komitetu
              protestacyjnego przeciwko śpiewom muezina. Chiałbym zobaczyć, jak głośno krzyczą
              o tolerancji. A po powrocie chcioałbym zobaczyć ich równie gorliwe jak obecnie
              zapewnienia o "drugim Iranie" w Polsce. Zaiste, byłoby tociekawe doświadczenie.
              • silvio1970a Re: Nadużywanie dzwonów 14.07.09, 11:36
                > Po co ksiądz maiłby wiercić mi nad głową dziury w ścianie po 22
                albo śpiewać
                > noca pod okanmi?
                >

                ty nawet nie wiesz do czego te klechy są zdolne! a myslisz że kto
                odpowiada za globalne ocieplenie, dziurę budżetową i spadek
                pogłowia trzody chlewnej? Jeśli zaś chodzi o blokowanie cennych
                inicjatyw SISKOM mozna nawet wskazać osobowo na ojca Rydzyka
                wspieranego przez watahę z PIS-u.
                • kindofmagic Re: Nadużywanie dzwonów 15.07.09, 15:01
                  nie nakrecaj sie za bardzo
              • kindofmagic Re: Nadużywanie dzwonów 15.07.09, 15:01
                dziedzicznacytadelafinansjery napisał:


                > Po co ksiądz maiłby wiercić mi nad głową dziury w ścianie po 22 albo
                śpiewać
                > noca pod okanmi?

                Wykrecasz kot ogonem, zamiast rzeczowo odpowiadac. halas to halas.


                > >
                > > Ja tam dbam o spokoj swojej rodziny i u mnie tolerancja nie ma miejsca
                je
                > sli
                > > ktos narusza jej spokoj.
                >
                > Oj, powiedz to miłosnikom oglądania "jak młodzież się bawi" do pierwszej
                w nocy
                > na pół dzielnicy podczas juwenaliów.

                Juwenalia sa raz w roku, bywaja meczace ale nie sa w trybie ciaglym. W tym
                roku jakos je przebolalem, choc slyszalem calkiem dobrze. Jak z okazji
                swieta ksiadz da wielki koncert dzwonami tez da sie przezyc, bo to nie
                codziennie.



                > Zawzyczaj dzwonią 2-3 razy na dobę przez parę minut.

                Tu chyba przede wszystkim chodzi o poranne dzwonienie, ktore moznaby droga
                dialogu z ksiedzem usunac lub przezunac na mniej poranna godzine.





                > nieco więcej osób niż przez dzwony nie mogło spać np. przez juwenalia. A
                temat
                > został dosyć szybko zakrzyczany - zbiorowa mądrość ludu orzekła, że
                nalezy iść
                > i
                > patrzeć, jak młodzież się bawi. Tolerancja miała tutaj nieco inny
                wektor. Przec
                > iwny.

                Najwyrazniej jednak komus to przeszkadza i skoro ty protestowales przeciw
                glosnym juwenaliom to i owi nadwrazliwcy maja prawo protestowac przeciw
                zbyt czestym dzwonieniom. Kazdy ma tolerancje na co innego.





                > Dobry pomysł. Ja myślę, że doskonałym testem na odwagę różnych
                antyklerykałów o
                > d
                > siedmiu boleści byłoby wyjechanie do takiego Teheranu i założenie
                komitetu
                > protestacyjnego przeciwko śpiewom muezina. Chiałbym zobaczyć, jak głośno
                krzycz
                > ą
                > o tolerancji. A po powrocie chcioałbym zobaczyć ich równie gorliwe jak
                obecnie
                > zapewnienia o "drugim Iranie" w Polsce. Zaiste, byłoby tociekawe
                doświadczenie.


                Ja pytalem co by bylo gdyby w polsce stanal taki meczet. Np. kolo twojego
                budynku. Iran to panstwo wyznaniowe, na szczescie nam jeszcze troche do
                tego brakuje.


                • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Nadużywanie dzwonów 27.07.09, 20:35

                  > > Oj, powiedz to miłosnikom oglądania "jak młodzież się bawi" do pierwszej
                  > w nocy
                  > > na pół dzielnicy podczas juwenaliów.
                  >
                  > Juwenalia sa raz w roku, bywaja meczace ale nie sa w trybie ciaglym. W tym
                  > roku jakos je przebolalem, choc slyszalem calkiem dobrze. Jak z okazji
                  > swieta ksiadz da wielki koncert dzwonami tez da sie przezyc, bo to nie
                  > codziennie.

                  Wykrecasz kota ogonem zamiast rzeczowo odpowiadac. Hałas to halas.
      • bornholmbornholm Re: Nadużywanie dzwonów 28.07.09, 23:32
        tvtotal2 napisał:

        > jesli coś mi przeszkadza, to zafajdane psim łajnem skwerki i chodniki. Co do
        > dzwonów -> uszanuj rytuał katolicki i tyle.

        A nie przeszkadza ci tak wyrażający się proboszcz??!!
        www.tvnwarszawa.pl/-1,1610528,0,,ksiadz_o_niepokornych_parafianach_to_sa_tepi_ludzie,wiadomosc.html
        Przecież to taki sam cham jak "ojciec dyrektor"!!!

        • edytake1 Re: Nadużywanie dzwonów 29.07.09, 00:35
          niedobre dzwony doczekały się już ... :)

          www.przekroj.pl/galerie_raczkowski_galeria.html?galg_id=1305
    • prawdziwytwojstary Re: Nadużywanie dzwonów 22.06.09, 19:43
      Zdecydowanie podpisuję się pod apelem wszystkimi konczynami. Mieszkam w bloku na
      Hawajskiej 1 i skręca mnie przy każdej okazji, kiedy odpalają 'big bena'. O ile
      zabawa w wieżę ratuszową jakoś mi specjalnie nie przeszkadza (jest cicho),
      podobnie jak melodyjki (mimo że uważam je za żenujący i niepotrzebnym popis) to
      najgłośniejszy dzwon obudziłby umarłego, a już napewno budzi pół okolicy w
      niedzielę o 7:00.

      Niestety, nie sądzę żeby to było łatwe do załatwienia. Wydaje mi się, że jedynym
      realnym sposobem rozwiązania tego problemu jest jego nagłośnienie -
      radio/gazety/może jakaś mała pikieta ;) 'Ojciec prowadzący' ten kościół jest
      znany z tego że jest oszołomem (o czym świadczy nawet sam fakt bimbania nam tak
      głośno o dziwnych godzinach nawet po kilka minut naraz) więc musiałoby powstać w
      okół tej sprawy dużo szumu aby odpuścił.

      *trzyma kciuki*
      • yes2mike Re: Nadużywanie dzwonów 05.07.09, 08:29
        Dziś mnie moherowe dzwony wyprowadziły z równowagi. Rozumiem, że niedziela, ale
        godzina 7, to rzecz święta... Następnym razem zadzwonię po straż miejską.
        • silvio1970a Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:20
          yes2mike napisał:

          > Dziś mnie moherowe dzwony wyprowadziły z równowagi. Rozumiem, że
          niedziela, ale
          > godzina 7, to rzecz święta

          aha. a dla mnie np. 9:45 z sekundami. i co?
    • dziedzicznacytadelafinansjery Nadużywanie wentylatorów 09.07.09, 16:32

      Mieszkańcy ursynowskiech osiedli, którzy chcieliby dołączyć do osób
      sprzeciwiających się nadużywaniu buczących całą noc wentylatorów i innych
      agregatów ze szczególnym uwzględnieniem godzin porannych w lokalizacjach
      różnorakich (od Marcpoli poprzez osiedlowe spożywczaki po budowle wyposażone w
      garaże) proszeni są o kontakt.

      --
      Tu się patrz!
      cytadela.salon24.pl
      • cap2000 Re: Nadużywanie wentylatorów 10.07.09, 16:39
        > Mieszkańcy ursynowskiech osiedli, którzy chcieliby dołączyć do osób
        > sprzeciwiających się nadużywaniu buczących całą noc wentylatorów i innych
        > agregatów ze szczególnym uwzględnieniem godzin porannych w lokalizacjach
        > różnorakich (od Marcpoli poprzez osiedlowe spożywczaki po budowle wyposażone w
        > garaże) proszeni są o kontakt.

        Np. ja sie zglosze.
        Tez mnie to denerwuje, podobnie jak dzwony.
        Problem z wentylatorami jest taki ze trudniej jest je wyeliminowac.
        Dzwony jest latwo: po prostu proboszcz nie bedzie wlaczal ich o 6-tej. Mysle ze
        korona nikomu z glowy nie spadnie jesli zeby wstac na msze rano nastawi sobie
        budzik.

        I droga Cytadelo nie przekonuj mnie ze Katolikom cos sie stanie jak zrezygnuja z
        jednego dzwonienia rano.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Nadużywanie wentylatorów 13.07.09, 16:32

          > I droga Cytadelo nie przekonuj mnie ze Katolikom cos sie stanie jak zrezygnuja
          > z
          > jednego dzwonienia rano.
          >

          Ja tam śpię, więc nawet nie wiem czy ks. Wojdat też dzwoni o 6, ale byłbym
          skłonny się zgodzić, że o 6 nie powinno się ludzi budzić.
          Gdybyś więc był łaskaw wytłumaczyć państwu, których wypowiedzi wklejam poniżej,
          że przeszkadzanie komuś jest rzeczą subiektywną i nie tylko dzwony kościelne
          mogą przeszkadzać, ale np. całodzienne puszczanie tzw. hitów Eski, jak równiez
          trzy noce z rzędu łomot miernych muzykantów do 1 w nocy.

          forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=643&w=95971738&a=96065608
          forum.gazeta.pl/forum/w,643,92062915,92376801,Re_Co_komu_przeszkadza_a_co_w_ogole.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,643,92062915,94084517,Re_Co_komu_przeszkadza_a_co_w_ogole.html
          Bo oczywiście w istenienie jakiejś pokrętnej logiki, zgodnie z którą
          "powszechnie wiadomo", że przeszkadzają dzwony kościelne, jak również
          "powszechnie wiadomo", że hity Eski nie przeszkadzają nikomu, a w juwenalia
          wręcz należy cieszyć się, że "młodzież się bawi", nie wierzę. Na pewno nie na
          forum gazeta.pl.
          • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 14.07.09, 19:56
            Juwenalia to hałas dwa-trzy dni raz na rok. Można ścierpieć, zgodnie z zasadą
            "żyj i daj żyć innym".
            Gdyby hałas juwenaliów rozlegałby się wśrod osiedli co weekend (tak, jak dzwony
            kościelne), wtedy można byłoby mówić o naruszeniu takiej zasady i zacząć się
            awanturować o hałas.

            W jednym z tych linków zwrócono Ci też uwagę, że dzwony kościelne rozbrzmiewają
            w porach, gdy większość ludzi smacznie śpi (w końcu mamy niedzielę!). Hity Eski
            - jakkkolwiek irytujące by nie były - przynajmniej nie wybudzają mieszkańców ze
            snu, więc są mniej uciążliwe.

            Podsumowując: Doszukujesz się na siłę żydomasonerskich spisków antykościelnych,
            a ludziom po prostu chodzi o to, że im wczesnym rankiem w niedzielę hałasują pod
            oknem.



            • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 15:07
              > Juwenalia to hałas dwa-trzy dni raz na rok. Można ścierpieć,
              zgodnie z zasadą
              > "żyj i daj żyć innym".
              > Gdyby hałas juwenaliów rozlegałby się wśrod osiedli co weekend
              (tak, jak dzwony
              > kościelne), wtedy można byłoby mówić o naruszeniu takiej zasady i
              zacząć się
              > awanturować o hałas.

              no to z tak techniczego punktu widzenia proponuje zsumować liczbe
              decybeli z Juwnaliów + Dni Ursynowa + reszta i porównac z
              całoroczna "produkcją" dzwonów. Niech będzie obiektywnie.

              • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 16:11
                Reductio ad absurdum. Decybel to nie izotop radioaktywny, nie odkłada się w
                terenie i nie ma okresu półtrwania. Chodzi o częstotliwość i porę, a nie o
                poziom hałasu (który w obu przypadkach jest znaczący).

                Nawet mucha - owad o stosunkowo niskim bilansie rocznym decybeli - może być
                bardziej przykry, niż najgłośniejszy coroczny koncert. Wystarczy, żeby co dzień
                rano bzyczała nad uchem, przerywając Ci sen.
                • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 16:33
                  kraz napisał:

                  > Reductio ad absurdum. Decybel to nie izotop radioaktywny, nie
                  odkłada się w
                  > terenie i nie ma okresu półtrwania. Chodzi o częstotliwość i
                  porę, a nie o
                  > poziom hałasu (który w obu przypadkach jest znaczący).

                  Do absurdalnych rozmiarów rozdęto minn. tez "problem dzwonów".
                  Również kilka innych jak np. rozjeżdzanie parkingu podf Kościołem
                  Pio, megafony przed kościołem a wreszcie represyjne oddziaływanie
                  nieistniejacej jeszcze parafii w parku Kozłowskiego przy Kopie
                  Cwila na życie kulturalne północnego Ursynowa (jakby nie wiadomo
                  jakie festiwale sie tam teraz odbywały)- by przywołać tylko
                  prowincjonalne tematy z tego forum. I choc nie jest to izotop
                  radioaktywny - to mimo wszystko odkłada się świadomości, głównie
                  młodych ludzi czytających forum, czytających GW, Polityke i
                  koniecznie oglądających TVN24, najlepiej w wersji light pt. szkło
                  kontaktowe.

                  I może nawet by im te dzwony nie przeszkadzały gdyby dzieki akcji
                  janka i pomocników nie doweidzieli się że dzwony nie są sexi.

                  > Nawet mucha - owad o stosunkowo niskim bilansie rocznym decybeli -
                  może być
                  > bardziej przykry, niż najgłośniejszy coroczny koncert. Wystarczy,
                  żeby co dzień
                  > rano bzyczała nad uchem, przerywając Ci sen.

                  Widze że śrubujemy granice absurdu. Walimy w muchy?
                  • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 17:21
                    > Do absurdalnych rozmiarów rozdęto minn. tez "problem dzwonów".

                    Hałas nad ranem budzi ludzi.
                    Przez hałas ludzie nie mogą spać.
                    Niewyspani ludzie nie są wypoczęci.
                    Niewyspani ludzie są nieproduktywni.
                    Niewyspani ludzie mają złe humory.
                    Mowiąc krótko, ludzie chcą się wyspać.
                    Żródłem hałasu budzącego ludzi co tydzień jest ($ŹRÓDŁO_HAŁASU)
                    Ludzie starają się więc w miarę możliwości wyeliminować ($ŹRÓDŁO_HAŁASU)

                    Za ($ŹRÓDŁO_HAŁASU) podstaw sobie cokolwiek. W tym przypadku jest to głośny
                    dzwon kościelny. W innym może to być ruchliwy klub nocny. Ławka z hałaśliwą
                    młodzieżą pijącą pod oknami co nocach. Sąsiad koszący o wschodzie słońca trawę.
                    Nie ma różnicy - motywacja jest zawsze taka sama.


                    • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 20:53

                      > > Do absurdalnych rozmiarów rozdęto minn. tez "problem dzwonów".
                      >
                      > Hałas nad ranem budzi ludzi.
                      > Przez hałas ludzie nie mogą spać.
                      > Niewyspani ludzie nie są wypoczęci.
                      > Niewyspani ludzie są nieproduktywni.
                      > Niewyspani ludzie mają złe humory.
                      > Mowiąc krótko, ludzie chcą się wyspać.
                      > Żródłem hałasu budzącego ludzi co tydzień jest ($ŹRÓDŁO_HAŁASU)
                      > Ludzie starają się więc w miarę możliwości wyeliminować
                      ($ŹRÓDŁO_HAŁASU)
                      >
                      > Za ($ŹRÓDŁO_HAŁASU) podstaw sobie cokolwiek

                      Podstawiamy: Kościół. katolicki rzecz jasna. i sprawa jasna.
                      • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 21:16
                        Widzisz, i tu właśnie leży pies pogrzebany. Mam wrażenie, że błędnie
                        interpretujesz sprawę jako ruch antykościelny, podczas gdy chodzi wyłacznie o
                        hałas. Fakt, jestem w stanie przyznać, że przez hałas ludzie mogą nie pałać
                        sympatią do świątyni, ale i tutaj zamieniasz kolejnością przyczynę i skutek.
                        Patrz, paluszkiem ci pokażę:

                        NIEPRAWDOPODOBNA INTERPRETACJA
                        Kościół jest be -WIĘC> Hałas kościoła jest be

                        PRAWODOPODOBNA INTERPRETACJA
                        Hałas kościoła jest be -WIĘC> Kościół jest be

                        Posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że przesunięcie lub zaniechanie porannego
                        koncertu może poprawić wzajemne stosunki na linii świątynia-mieszkańcy. Obecnie
                        są one nadszarpnięte przez fakt zakłócania niedzielnego poranka przez świątynię,
                        a nie fakt jej samego istnienia.
                        • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 16.07.09, 13:33
                          kraz napisał:

                          >ale i tutaj zamieniasz kolejnością przyczynę i skutek.
                          > Patrz, paluszkiem ci pokażę:
                          >
                          > NIEPRAWDOPODOBNA INTERPRETACJA
                          > Kościół jest be -WIĘC> Hałas kościoła jest be
                          >
                          > PRAWODOPODOBNA INTERPRETACJA
                          > Hałas kościoła jest be -WIĘC> Kościół jest be

                          "Modus operanti czarownic i czarowników jest prosty. Jeśli klienta
                          nie dotknęło jakieś nieszczęście, trzeba mu wmówić, że katastrofa
                          jest tuż-tuż. A potem systematycznie sprzedawać cudowne środki
                          ochronne, bo przecież wiadom, że amulet nie może działac wieczne,
                          A jeśli nie działa, to widoczny znak, że trzeba kupić
                          skuteczniejszy, oczywiście o wiele droższy" - piotr Kowalczyk

                          Otóż modus operandi pewnego środkowiska decydującego o tym co jest
                          PRAWDOPODOBNE a co NIEPRAWDOPODBNE jest niemal identyczny. W tym
                          konkretnym przypadku o dzwonieniu dzwonów trzeba powiadomić
                          wszystkich, którzy ich istnienia nie zauważają. Następnie wmówic
                          im, w zalezności od tzw. targetu: że dzwnonienie narusza spokój,
                          że jest wieśniackie lub że np. rozprasza kierowców. W ten sposób
                          właczyc ich do tej "wielkiej grupy" anonimowych przeciwników,
                          dzwonienia. Następnie zrobic lobby na rzecz rozporządzenia
                          ograniczającego samowolę klechów, no a gdy amulet stanie sie
                          jedynie ozdoba przeprowadzić kolejną akcję np. pasterki są za
                          głośne i chodza na nie tylko pijane menele.
                          • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 16.07.09, 15:24
                            Tak się składa, że przebywam w tamtych okolicach i znam ludzi, którzy tam
                            mieszkają. Tam rzeczywiście jest rano zbyt głośno i uciążliwie. Po prostu ludzie
                            w końcu się zebrali i postanowili coś z tym zrobić. Niestety, aby sprawy uległy
                            zmianie, często trzeba je przedstawić osobom, które nie mieszkają na tym osiedlu
                            lub w bezpośredniej bliskości problemu, np. lokalnym władzom. Nie ma potrzeby
                            wpadania w manię prześladowczą. ;)

                            • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 16.07.09, 15:53

                              Po prostu ludzi> e
                              > w końcu się zebrali i postanowili coś z tym zrobić. Niestety, aby
                              sprawy uległy
                              > zmianie, często trzeba je przedstawić osobom, które nie mieszkają
                              na tym osiedl
                              > u
                              > lub w bezpośredniej bliskości problemu, np. lokalnym władzom

                              a jak to nie pomoże to komitet helsiński i sąd w Strasbourgu. Do
                              tego koniecznie artykuły w Le monde i New York Times. I tak
                              lokalny problem imieliński raz jeszcze pokaże polski ksenofobiczny
                              zaścianek.

                              Niech ci twoi znajomi idą do księdza. Po jaką cholerę o tym że im
                              przeszkadzają dzwony mam wiedzieć ja?
                              • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 16.07.09, 15:59
                                > Niech ci twoi znajomi idą do księdza.
                                Po jaką cholerę o tym że im
                                > przeszkadzają dzwony mam wiedzieć ja?

                                Możliwe, że tak się stanie. Po to jest ten wątek, żeby zebrać ludzi
                                zainteresowanych problemem. Jedną osobę z roszczeniem można odprawić łatwo, z
                                grupą jest już trochę gorzej. Jest to zaleta formy forum (!) internetowego,
                                ktore jest dobrem wspólnym, a nie prywatnym serwisem informacyjnym konkretnego
                                użytkownika.


                                • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 16.07.09, 16:22
                                  Po to jest ten wątek, żeby zebrać ludzi
                                  > zainteresowanych problemem.

                                  nawet tych, których nie dotyczy? Brawo.

                                  w tym sedno, że ten watek jest nie jest po to żeby zebrac
                                  zainteresowanych ale po to żeby zainteresować tych którzy jeszcze
                                  nie wiedzieli że żyją na wulkanie. proponuję jeszcze jakieś
                                  naukowe dowody na wyższą zachorowalność na np. alzhaimera u ludzi
                                  mieszkających blisko dzwonnic. siskom ci pomoże
                                  • kraz Re: Nadużywanie wentylatorów 16.07.09, 16:35
                                    > nawet tych, których nie dotyczy? Brawo.

                                    Osoby, których problem nie dotyczy, nie muszą odwiedzać tego wątku. Nikt
                                    oczywiście nie zabrania, ale po wejściu do sklepu mięsnego niestosowne jest
                                    roszczenie pretensji, że nie sprzedają w nim chleba.

                                    > w tym sedno, że ten watek jest nie jest po to żeby zebrac
                                    > zainteresowanych ale po to żeby zainteresować tych którzy jeszcze
                                    > nie wiedzieli że żyją na wulkanie

                                    To argument ad lapidem, wyraźnie wbrew wypowiedziom faktycznych mieszkańców tego
                                    osiedla. Nawet autor wątku po prostu poprosił o kontakt z innymi osobami, którym
                                    ten hałas przeszkadza. Wątek był w zamierzeniu organizacyjny, ale po drodze
                                    został wykolejony na tego typu dyskusje.


                                    • silvio1970a Murzyni się nie myją. 16.07.09, 17:27
                                      kraz napisał:

                                      >Wątek był w zamierzeniu organizacyjny, ale po drodze
                                      > został wykolejony na tego typu dyskusje.


                                      wykolejony został przez jego tytuł. chcesz coś organizować, to
                                      pisz: spotkanie organizacyjne w/s... Równie dobrze jakaś
                                      organizacja charytatywna zajmująca się zbiórką środków na Afrykę,
                                      napisała w tytule spotkania organizacyjnego: "Murzyni sie nie myją"
                                      • psychiatra_fu Re: Murzyni się nie myją. 16.07.09, 17:31
                                        Znów jakaś paranoja antykościelna.
                                        Ksiądz Rydzyk tylko się przejęzyczył:
                                        wiadomosci.pl.msn.com/article.aspx?cp-documentid=148584858
                                      • kraz Re: Murzyni się nie myją. 16.07.09, 17:57
                                        Zdaje mi się, że to raczej ty masz tendencję do negatywnej nadinterpretacji.
                                        Sprowadzanie tytułu do kalibru "Murzyni się nie myją" byłoby zasadne, gdyby
                                        tytuł brzmiał np. "Hałaśliwe klechy".

                                        Przyznam, że temat można byłoby ująć lepiej, ale tutaj wystarczy trochę dobrej
                                        woli. Posługując się twoim przykładem, Ty interpretujesz temat "Spotkanie
                                        organizacyjne w/s głodu w Afryce" jako "Afrykofile pragną wymordować rasę kaukaską".
                                        • silvio1970a Re: Murzyni się nie myją. 16.07.09, 19:25
                                          kraz napisał:

                                          > Zdaje mi się, że to raczej ty masz tendencję do negatywnej
                                          nadinterpretacji.
                                          > Sprowadzanie tytułu do kalibru "Murzyni się nie myją" byłoby
                                          zasadne, gdyby
                                          > tytuł brzmiał np. "Hałaśliwe klechy".

                                          no, i piją wino w trakcie wykonywania czynności służbowych.
                            • silvio1970a Ballada o Romanie- dla Kraza 17.07.09, 10:44
                              kraz napisał:

                              > Po prostu ludzi
                              > e
                              > w końcu się zebrali i postanowili coś z tym zrobić.

                              Działo się to we wsi Imielin. Wieś była duża. Duża w tym
                              znaczeniu że były nawet dwa sklepy, nie każdy wszystko wiedział o
                              swoich sąsiadach a i ksiądz miał problemy z wyłapaniem tych co na
                              msze nie chodzą. Ale jak to na wsi każdy znał każdego przynajmniej
                              z widzenia.

                              Mieszkał w tej wsi Roman. Żył jak to się mówi po pańsku. Dużo
                              spał i sporo pił, niczego mu w zasadzie nie brakowało. Zresztą
                              pochodził z rodziny z takimi włąśnie tradycjami. Zjechał do
                              Imielina jak 15 lat temu zlikwidowali Pegeer w Piasecznie a do
                              kwaterunkowego mieszkania rodziców wprowadziła się siostra z
                              mężem.

                              Nie miał Roman żadnych problemów, tak mu się przynajmniej
                              wydawało. Do tego dnia przynajmniej. Obudził się niespodzianie o
                              6 rano, co samo w sobie było niezwykłe i zwiastowało nieszczęście.
                              Własciwie to nie obudził się ale został obudzony. Obudził go
                              motor Zenka. Zenek to był sąsiad Romana zza płotu. Zawsze się
                              Romanowi wydawał dziwny ale też niespecjalnie mu przeszkadzał.
                              Zenkowe zwyczaje były nieco inne od tradycji, której hodłował Roman
                              choc trzeba uczciwie powiedzieć że i jemu niczego nie brakowało.
                              Ba, można nawet powiedzieć że mu się przelewało, z czego zresztą
                              Roman od czasu do czasu korzystał podkradając jaja z Zenkowego
                              kurnika.

                              Dopiero tego ranka uświadomił sobie Roman istotę Zenkowego
                              dziwactwa. Hałas! Tak dopiero teraz sobie przypomniał, że
                              właściwie przez te 15 lat coś mu przeszkadzało. A to Zenek
                              traktorem zwoził siano z pola, a to remontował dom, a to naprawiał
                              samochód, co mu się w końcu tak zepsuł ze go musiał przerobić na
                              ten motor. No i on tym motorem od jakiś 3 lat codziennnie rano
                              wyjeżdzał do pracy w Radomiu bo jak powiedział Zenonowi produkcja
                              agrarna stała się nieopłacalna. Jakby to było jakieś wielkie
                              odkrycie - pomyśłał wtedy Roman który zgodnie z rodzinną tradycja
                              uważał że nic się nigdy nie opłaca, a najbardziej nie opłaca się
                              praca.

                              Miał ochotę Roman wstać z łóżka i powiedzieć Zenonowi kilka słów
                              ale po pierwsze Zenon był bardziej barczysty i żylasty od Roman, a
                              po drugie to Romanowi za bardzo nie chciało się z łóżka wstawać bo
                              świetnie wiedział ze za chwile i tak zaśnie.

                              Ale potem wciągu dnia, te dziwactwa Zenona jakoś mu tak nie dawały
                              spokoju. Wieczorem podzielił się tym swoim niepokojem z kolegami
                              pod sklepem Zochy.

                              - Dziwny ten Zenon
                              - Który Zenon?
                              - A ten, sąsiad mój
                              - a bo ja wiem, ja tam nie znam go za dobrze
                              - Jak to że nie znasz? No ten co na motorze jeździ
                              - Aha, no dziwny jakiś
                              - No, jeździ tak. Codziennie. Prawie wcale go we wsi nie widać.
                              - Każdy ma swoje dziwactwa
                              - Prawda, każdy dziwny trochę jest
                              - A jak że go nie znasz Maniek, jak ty podobno do jego siostry w
                              zaloty chodziłeś?
                              - Tereski? To jego siostra była?
                              - A jak! W innej wsi się ożeniła, nie pamiętasz co się wtedy wstydu
                              najadłeś?
                              - Wcale żem się znią żenić nie chciał
                              - Ale wstydu było, Maniek, nie ma co gadać
                              - Bo to taka rodzina, mówią że jego ojciec kiedyś na weselu starego
                              Kruka stukł na kwaśne jabłko. No, twojego stryja Stefan.
                              - Żaden tam stryj mój. A skąd wiesz że to jego ojciec był?
                              - A jak! Na pewno, też na motorze jeździł.
                              - Dziwny, nie ma co gadać. Do pracy jeździ. Żony nie ma.
                              - Pewnie pedał.
                              - Do kościoła przecie chodzi.
                              - Dla niepoznaki, zresztą przy drzwiach tylko stoi i do pacierza to
                              tylko gęba rusza ale nie gada.
                              - A wina to nigdy nie postawił.
                              - Ee, nie gadaj, kiedyś postawił.
                              - Kto? On się tylko przysiadł, z pustymi rękami. I prawie w ogóle
                              nic nie mówił, tylko gazete czytał.
                              - No, tak jakby się czego bał.
                              - E tam, bał. Mysli że mundrzejszy jest i tyle.

                              No i nagle patrzą o tu Zenon na swoim motorze podjeżdza.

                              - Huk, jak sk...syn co nie?
                              - No, Romek jak ty możesz to znosić
                              - Ty k...wa motorzysta hono tu!

                              No i dostał Zenek grzmot. Nawet niewielki i jakoś to przeżył. Ale
                              od tego czasu dziwnie we wsi o nim gadają.
                              • kraz Re: Ballada o Romanie- dla Kraza 19.07.09, 19:09
                                Z tym, że w przeciągu kilku ostatnich lat sprowadziło się kilka tysięcy Romanów,
                                którzy harują na co dzień w biurach, i chcieliby mieć choć te dwa dni świętego
                                spokoju.
                                Na nieszczęście, Zenek codziennie zasuwa nad ranem na jakimś rozklekotanym
                                złomie, który złożył sobie z części kilka lat temu, odmawiając grzecznym prośbom
                                o założenie tłumika, bo mu wolno. Prawnie jest czysty, ale cham z niego straszny. ;)
                                • silvio1970a Re: Ballada o Romanie- dla Kraza 21.07.09, 10:34
                                  kraz napisał:

                                  > Z tym, że w przeciągu kilku ostatnich lat sprowadziło się kilka
                                  tysięcy Romanów
                                  > ,
                                  > którzy harują na co dzień w biurach, i chcieliby mieć choć te dwa
                                  dni świętego
                                  > spokoju.

                                  i że niby nic ich tak nie wkurza jak koscielne dzwony? dziwne te
                                  Romany i dziwne ich zmartwienia. I czemu one tak koło tych
                                  kościołów się osiedlają?
                                  • kraz Re: Ballada o Romanie- dla Kraza 21.07.09, 20:41
                                    > i że niby nic ich tak nie wkurza jak koscielne dzwony? dziwne te
                                    > Romany i dziwne ich zmartwienia. I czemu one tak koło tych
                                    > kościołów się osiedlają?

                                    Powtórzę się uprzejmie: ludzi drażni jakiekolwiek źródło hałasu wybudzające ich
                                    z łóżek o wczesnej godzinie porannej, szczególnie w weekend, kiedy chciałoby się
                                    wypocząć.

                                    > I czemu one tak koło tych
                                    > kościołów się osiedlają?

                                    Bo dzielnica ładna i spokojna. Nikt nie ogląda mieszkania w niedzielę o szóstej
                                    nad ranem. Nie przychodzi im to do głowy, bo zwykle kościoły nie walą tak głośno
                                    po uszach o takiej porze. Tylko ten, konkretny kościół jest za głośny.



                • bogucjusz Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 18:26
                  kraz napisał:


                  > Nawet mucha - owad o stosunkowo niskim bilansie rocznym decybeli - może być
                  > bardziej przykry, niż najgłośniejszy coroczny koncert. Wystarczy, żeby co dzień
                  > rano bzyczała nad uchem, przerywając Ci sen.

                  Wyobraź zatem sobie perswazję - mucho, przestrzeni starczy dla nas obojga, leć
                  sobie w drugi kąt pokoju, ja będę miał spokój, ty będziesz miała spokój, obie
                  strony będą zadowolone.

                  Logiczne, acz absurdalne, wziąwszy pod uwagę adresatkę.

                  Twoja logiczna argumentacja jest równie daremna, wziąwszy pod uwagę adresatów.
                  Prędzej zrozumie mucha, niż silvio czy cytadela :-)
                  • silvio1970a Re: Nadużywanie wentylatorów 15.07.09, 20:59
                    bogucjusz napisał:

                    > Wyobraź zatem sobie perswazję - mucho, przestrzeni starczy dla nas
                    obojga, leć
                    > sobie w drugi kąt pokoju, ja będę miał spokój, ty będziesz miała
                    spokój, obie
                    > strony będą zadowolone.
                    >
                    > Logiczne, acz absurdalne, wziąwszy pod uwagę adresatkę.
                    >
                    > Twoja logiczna argumentacja jest równie daremna, wziąwszy pod
                    uwagę adresatów.
                    > Prędzej zrozumie mucha, niż silvio czy cytadela :-)

                    bez wątpienia! głównie dlatego, że w odróżnieniu od ciebie ja (za
                    cytadele nie mam prawa się wypowiadać, ale tez go o to nie
                    podejrzewam) - z muchami nie rozmawiam.

                    i pewnie stąd te twoje oburzenie,że ktoś śmie protestowac przeciwko
                    twojemu protestowi. nie ma jak muche pacnąć i po kłopocie, co nie?
                    • bogucjusz Sio! 16.07.09, 02:03
                      Jak zwykle nic nie rozumiesz, a do dyskusji się wtrącasz. PLONK!
                    • cap2000 Re: Nadużywanie wentylatorów 20.07.09, 19:26
                      silvio1970a napisała:

                      > bez wątpienia! głównie dlatego, że w odróżnieniu od ciebie ja (za
                      > cytadele nie mam prawa się wypowiadać, ale tez go o to nie
                      > podejrzewam) - z muchami nie rozmawiam.
                      >
                      > i pewnie stąd te twoje oburzenie,że ktoś śmie protestowac przeciwko
                      > twojemu protestowi. nie ma jak muche pacnąć i po kłopocie, co nie?

                      Uprzejmie informuje ze jestes "tepym czlowiekiem".


    • almami Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 07:18
      A u mnie przez całą dobę autobusy MZA ruszają z przystanki pełnym
      gazem. Mieszkam przy tym kościele i autobusy ruszające z przystanku
      są głośniejsze. Razem z dzwonami wycofać autobusy, ryczące motory i
      samochody !!!!!
      • bogucjusz Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 10:05
        Bez dzwonów się obejdzie, bez autobusów nie.
        • jan-w Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 10:48
          Słuszne spostrzeżenie ;-)
          • silvio1970a Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:28
            jan-w napisał:

            > Słuszne spostrzeżenie ;-)

            a ja spostrzegę, że niektórzy świetnie obywają się bez zdrowego
            rozsądku i dobrego smaku. oczywiście z ich punktu widzenia,
        • almami Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 12:31
          mozna piechotką lub rowerem)))
          • yavorius Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:39
            tak, oczywiście, zwłaszcza przy minus 15 stopniach. A przy +30 to
            się pewnie nie myjecie, nie? ale jak pada, to wszystkie stojące
            miejsca w wagonie metra są wami oblepione...
        • silvio1970a Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 15:24
          bogucjusz napisał:

          > Bez dzwonów się obejdzie, bez autobusów nie.

          nie pamiętam kiedy siedziałem w autobusie. nie uprawiałem seksu
          homoseksulanego, do synagogi tez nie chodzę

          ale mimo wszystko nie odważę się zastosować algorytmu
          twojego "rozumowania"
          • positive_energy Re: Nadużywanie dzwonów 10.07.09, 16:18

            :)))
          • bogucjusz Re: Nadużywanie dzwonów 14.07.09, 09:24
            silvio1970a napisała:

            > bogucjusz napisał:
            >
            > > Bez dzwonów się obejdzie, bez autobusów nie.
            >
            > nie pamiętam kiedy siedziałem w autobusie. nie uprawiałem seksu
            > homoseksulanego, do synagogi tez nie chodzę

            Chcesz o tym porozmawiać?

            >
            > ale mimo wszystko nie odważę się zastosować algorytmu
            > twojego "rozumowania"

            Za trudny? Cóż, obawiam się, że nie jestem w stanie ci pomóc...
            • silvio1970a Od wielkiego dzwonu czyli jak oszczędzać mózg 14.07.09, 11:32
              bogucjusz napisał:

              > silvio1970a napisała:
              >
              > > bogucjusz napisał:
              > >
              > > > Bez dzwonów się obejdzie, bez autobusów nie.
              > >
              > > nie pamiętam kiedy siedziałem w autobusie. nie uprawiałem seksu
              > > homoseksulanego, do synagogi tez nie chodzę
              >
              > Chcesz o tym porozmawiać?

              ja akurat niewiele mam do powiedzenia, z powodów opisanych
              powyżej. ale śmiało, podziel się z nami swoimi doświadczeniami.

              > > ale mimo wszystko nie odważę się zastosować algorytmu
              > > twojego "rozumowania"
              >
              > Za trudny? Cóż, obawiam się, że nie jestem w stanie ci pomóc...

              sam algorytm skrajnie prosty, ale trzeba przyznać że prowadzi do
              rewolucyjnych wniosków. wolałbym jednak, żeby pozostały one
              jedynie konstrukcjami teoretycznymi, bo wiadomo czym się kończyły
              próby wcielania podobnych w życie.
              • bogucjusz Jak oszczędny mózg zaliczył dzwona :-) 14.07.09, 12:53
                Popisując się iście rewolucyjnymi kontaminacjami tematu wątku ze swoimi
                refleksjami transportowo-seksualno-religijnymi
                Głęboko nimi poruszony, czekam na następne zwierzenia :-)

                • silvio1970a Coś tam dzwoni - tylko w której półkuli? 14.07.09, 13:10
                  bogucjusz napisał:

                  > Popisując się iście rewolucyjnymi kontaminacjami tematu wątku ze
                  swoimi
                  > refleksjami transportowo-seksualno-religijnymi
                  > Głęboko nimi poruszony, czekam na następne zwierzenia :-)

                  cóż, widzę że twoje myślenie bywa rewolucyjne również w warstwie
                  leksykalnej - niestety przynosi podobny efekt co twoje spekulacje
                  przyczynowo-skutkowe. Jako całość stanowi jakże frapujący
                  intelektualnie bełkot podany w urzekającej formie lingwistycznej.
                  Zmartwię cię jednak - nie jesteś pierwszy. Przed tobą było juz
                  kilku "wielkich myslicieli". Notabene ich uczniowie na pewnych
                  etapach historii dochodzili do podobnych co ty konkluzji.
                  Mianowicie iż dzwony za głośna dzwonią i że np. lepiej z kościołów
                  zrobić magazyny zbożowe.
                  • bogucjusz Uuuu... rozczarowanym... 14.07.09, 17:58
                    Ciętej riposty się spodziewałem, a tu zaróżowione aluzje na poziomie
                    dziecinnejcytatylansjery (czy jak mu tam, nigdy tego debilnego nicka nie
                    pamiętam). Nie sil się człowieku na ironię, wychodzi ci to z wdziękiem
                    hipopotama tańczącego "Jezioro łabędzie" :-)
                    • silvio1970a Re: Uuuu... rozczarowanym... 14.07.09, 18:48
                      bogucjusz napisał:

                      > Ciętej riposty się spodziewałem, a tu zaróżowione aluzje

                      proponuję udać się do drugiej pólkuli. tej odpowiedzialnej za za
                      analizę racjonalną. chociaż, bo ja wiem. W twoim przypadku to chyba
                      bez większego znaczenia. Przecież DZWONOM MÓWIMY NIE!!!!
                      • yes2mike beeeeee 19.07.09, 18:49
                        Jest i materiał:
                        www.tvnwarszawa.pl/-1,1610528,0,,ksiadz_o_niepokornych_parafianach_to_sa_tepi_ludzie,wiadomosc.html
    • masuma Re: Nadużywanie dzwonów 20.07.09, 10:10
      Ksiądz Król powiedział o niepokornych parafianach:

      "To są tępi ludzie"
      Nie powinien, moim zdaniem, się tak wypowiadać.
      Całość audycji w TVN Warszawa tutaj:

      www.tvnwarszawa.pl/-1,1610528,0,,ksiadz_o_niepokornych_parafianach_to_sa_tepi_ludzie,wiadomosc.html
    • elwut Sen Piotrka Wiernika 20.07.09, 17:44
      Skopiowane z onetu:
      "TRAGEDIA...Piotr Wiernik z Ursynowa, choć ma wakacje wyspać się
      nie może !

      Całe szczęście że na straży snu Piotra Wiernika...studenta...stoi
      TVN Warszawa (lokalny program o Warszawie stworzony specjalnie dla
      wieśniaków przez wieśniaków). Tragedia....zgroza. Brawa dla TVN
      Warszawa za odważne poruszenie problemu snu Piotrka Wiernika na
      Ursynowie. To oburzające, żeby w okresie wakacji student Piotr
      Wiernik, nie mógł pospać po całonocnej imprezie. W końcu jest
      demokracja czy nie? Ciekawe co będzie następnym tematem? Weekendowe
      grilowania na trawnikach w Królewskich Łazienkach przy kojących
      dźwiękach discopolo czy może wspólne spotkania Piotrków Wierników z
      Ursynowa"
      • cap2000 Re: Sen Piotrka Wiernika 20.07.09, 19:25
        elwut napisał:

        > Skopiowane z onetu:
        > "TRAGEDIA...Piotr Wiernik z Ursynowa, choć ma wakacje wyspać się
        > nie może !
        >
        > Całe szczęście że na straży snu Piotra Wiernika...studenta...stoi
        > TVN Warszawa (lokalny program o Warszawie stworzony specjalnie dla
        > wieśniaków przez wieśniaków). Tragedia....zgroza. Brawa dla TVN
        > Warszawa za odważne poruszenie problemu snu Piotrka Wiernika na
        > Ursynowie. To oburzające, żeby w okresie wakacji student Piotr
        > Wiernik, nie mógł pospać po całonocnej imprezie. W końcu jest
        > demokracja czy nie? Ciekawe co będzie następnym tematem? Weekendowe
        > grilowania na trawnikach w Królewskich Łazienkach przy kojących
        > dźwiękach discopolo czy może wspólne spotkania Piotrków Wierników z
        > Ursynowa"

        Elwut, jestes "tepym czlowiekiem".
    • tvtotal2 Najnowszy Raczkowski. Tym razem przegiął? 31.07.09, 00:32
      przekroj.pl/galerie_raczkowski_galeria.html?galg_id=1305?bo=1
      ale rozsławiliście dzielnicę :p pogratulować
      • silvio1970a ten typ tak ma - ćwierćkule wolną się chłodzą 31.07.09, 10:28
        dla miłosników przaśnego humoru kolejna przezabawna zagadka. Jak
        juz wam wystygną ćwierćkule po rozwiązaniu rebusu Raczkowskiego (
        wkońcu krązy już na tym forum w w kilku linkach od kilku dni),
        poniżej kolejna zagadka:

        Kto napie... z wieży Kościoła Mariackiego?

        D _ B _ L

        Ha, ha, ha!
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Najnowszy Raczkowski. Tym razem przegiął? 31.07.09, 20:12
        Widać bębenki "inteligencji ursynowskiej" sa najwrażliwsze w całej RP.
        A swoją drogą ten facet naprawdę kiedyś był zabawny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka