Dodaj do ulubionych

Kazik: Dali mi w twarz

IP: 193.108.194.* 22.09.09, 07:55
Kto kogo okrada.Jeśli wyciag ze sprzedaży za kwartał płyty opiewa na
astronomiczną sumę 3 zł wychodzi że została ona sprzedana pewnie w
ilości pół egzemplarza. Jeśli była to inna ilość proszę zobaczyć kto
resztę ukradł i tutaj w 1 kolejności uderzyć. Druga sprawa każdy
kupujący sprzęt oraz płyty do nagrywania bez względu czy nagra tam
swoje zdjęcia czy dane musi zapłacić panu Kazikowi 2 % wartości.
Jeśli fryzjer chce w zakładzie włączyć radio z Kazikiem musi też
zapłacć za to.
Jeśli prawo zezwala na ściąganie czy też kopiowanie na użytek własny
to nazywanie osoby ktora to robi złodziejem jest oszczerstwem i jest
to chyba nawet karalne.
Obserwuj wątek
    • Gość: khalish nie dyskutujcie o internecie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 08:27
      ... po prostu zapytajcie o zdanie wydawcę, bo w najgorszym wypadku, to on traci - wykonawca po prostu nie zarabia tantiem od niesprzedanych płyt ... a swoją drogą zabawne: nikt, do tej pory, nie udowodnił bezpośredniego związku między pojawieniem się płyty w sieci, a spadkiem jej sprzedaży, często natomiast zachodzi zależność odwrotna: w sieci pojawia się płyta, popularność wykonawcy rośnie, rośnie ilość koncertów - i sprzedaż płyt ...
      • Gość: Ami To wytwórnia dała Kazikowi w twarz IP: *.ser.de 22.09.09, 14:15
        Winnym wycieku jest pracownik wytwórni muzycznej. Nikt inny nie miał dostępu do
        płyty. Kazik powinien mieć więc pretensje do wytwórni. Premiera będzie za 2-3
        tygodnie. Może wbrew wszystkiemu będzie się dobrze sprzedawać, zwłaszcza przy
        takiej reklamie i wałkowaniu tego tematu przez Agorę już trzeci dzień.
        • Gość: karol Re: To wytwórnia dała Kazikowi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 17:16
          Gość portalu: Ami napisał(a):

          > Winnym wycieku jest pracownik wytwórni muzycznej. Nikt inny nie miał dostępu do
          > płyty. Kazik powinien mieć więc pretensje do wytwórni. Premiera będzie za 2-3
          > tygodnie. Może wbrew wszystkiemu będzie się dobrze sprzedawać, zwłaszcza przy
          > takiej reklamie i wałkowaniu tego tematu przez Agorę już trzeci dzień.

          Dlaczego się odzywasz skoro nie masz najmniejszego pojęcia o temacie?
      • Gość: eeeeeeeeeeeee Re: nie dyskutujcie o internecie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 23:42
        >nikt, do tej pory, nie udowodnił bezpośredniego związku między
        pojawieniem się płyty w sieci, a spadkiem jej sprzedaży


        - oj tu nie ma czego udowadniać, bo to FAKT!
        Od kiedy internet jest powszechny, spadła ilość sprzedanych płyt 10-
        krotnie!
        Kiedyś za złote pływy trzeba było sprzedać 100-200 tys. płyt, potem
        obniżano to na 50, 20, teraz jest to chyba 5-10 tys.

        Więc NIE bredź że to nie ma związku.
        Ludzie mają te utwory w PC, a nie mają płyt.
        • Gość: Pirx Re: nie dyskutujcie o internecie ... IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.09, 13:05
          Gość portalu: eeeeeeeeeeeee napisał(a):

          > >nikt, do tej pory, nie udowodnił bezpośredniego związku między
          > pojawieniem się płyty w sieci, a spadkiem jej sprzedaży
          >
          >
          > - oj tu nie ma czego udowadniać, bo to FAKT!
          > Od kiedy internet jest powszechny, spadła ilość sprzedanych płyt 10- krotnie!

          I od kiedy upowszechniła się nawigacja satelitarna "ilosć sprzedanych płyt
          spadła 10 - krotnie" :D I to też FAKT! tylko wcale z tego nie wynika, że te
          fakty mają ze sobą związek:)
          • Gość: fgdfbg Re: nie dyskutujcie o internecie ... IP: 83.238.216.* 29.09.09, 19:00
            A może ludzie po prostu mają coraz mniej pieniędzy. Może życie jest
            coraz droższe? Dlaczego wszędzie w Uni zarobki są kilkakrotnie wyższe??
    • Gość: komentator Kazik: Dali mi w twarz IP: *.gddkia.gov.pl 22.09.09, 09:10
      "Wszyscy artyści to prostytutki" śpiewał niegdyś Kazik, widać
      zasmakowały mu lepsze fajki i wódka, no i mieszkanie na Teneryfie
      też musi sporo kosztować, dlatego się tak piekli, że za mała kasa mu
      na konto wpływa. Śpiewał też niegdyś ów Kazimierz, że jego "wydawca
      jest złodziejem", a teraz swoje frustracje przerzuca na fanów, mimo
      tego, że to firmy fonograficzne tak naprawdę okradają artystów,
      widocznie Staszewskiemu łatwiej jest obrzucić błotem ludzi którzy go
      słuchają, niż tych którzy go wydają, widocznie "panowie z opasłymi
      brzuchami" są dla niego bardziej wartościowi, i większy respekt
      przed nimi czuje, a przecież artysta trudniący się rzemiosłem
      muzycznym bez publiki jest nikim...no bo przecież "słynny
      saksofonista" nie tworzy muzyki dla krytyków i nagród, skoro ich nie
      odbiera, czyż nie?? Kult-owy artysta już niejednokrotnie obnażył się
      ze swojego materializmu i pokazał, że ma fanów gdzieś, i że dla
      niego liczą się pieniądze - pamiętam sytuację na juwenaliach w
      Poznaniu w roku 2002 może 2003, kiedy to ponoć w hotelu był, ale na
      scenę nie wyszedł bo kasy za mało było, a tłum czekał...gdzie się
      podziały czasy w których artyści tworzyli dla sztuki, bo mieli coś
      do powiedzenia?? Teraz mają coś do powiedzenia dopiero jak się im
      zapłaci. Osobiście jestem za tym, żeby muzyka była za darmo,
      ponieważ do "dóbr kultury" powinien mieć dostęp każdy obywatel, a
      nie tylko klasa arystokratów, których na to stać. Artyści niech
      zarabiają na koncertach - na płytach i tak w głównej mierze
      zarabiają firmy fonograficzne, a nie twórcy muzyki, zatem po co
      nabijać im kieszenie?? Sam pewnie częściej siegnąłbym po legalne
      płyty, gdybym wiedział, że ta kasa pójdzie w głównej mierze do
      kieszeni artysty, a nie rozejdzie się po wydawcach i takich tam,
      dlatego też zdarza mi się kupować płyty na koncertach, kiedy kupuje
      się je prosto od muzyków, bez kosztów dystrybucji i tej całej reszty
      zaiksów itd itp. Kazikowi życzę większej pokory - bez publiki
      wylądujesz Pan na bruku Panie Kazimierzu, a co Pan umiesz robić
      oprócz wątpliwej jakości śpiewania i udawania saksofonisty?? Po tej
      całej akcji w mojej osobie już Pan fana nie znajdzie, bo lubię ludzi
      którzy robią coś dla idei, a nie takich którzy pod ideologiczną
      przykrywką trzepią kasę - do roboty się weź, to zobaczysz w jakim
      trudzie ci wszyscy ludzie, od których wymagasz, żeby za Twoje płyty
      płacili muszą te parę groszy zarabiać...
      • Gość: ... Re: Kazik: Dali mi w twarz IP: 195.149.64.* 25.09.09, 19:30
        MNie tylko zadzwia ze Gazeta tak sie pochyla nad biednym Kaziem, a
        co tydzien, regularnie na pierwszej stronie pokazuje art z
        cyklu: "najchetniej sciagane filmy z sieci" i ranking torrentow...
      • funia81 Re: Kazik: Dali mi w twarz 02.10.09, 14:54
        > do "dóbr kultury" powinien mieć dostęp każdy obywatel, a
        > nie tylko klasa arystokratów, których na to stać. Artyści niech
        > zarabiają na koncertach

        Pisarze tez? Albo tworcy gier? Bo do internetowej kradziezy ksiazek i gierek
        stosuje sie te same argumenty.
        A poza tym - czy to znaczy, ze tylko koncerty sa cos warte? Komponowanie sie nie
        liczy? Nagranie w studiu - tez? Czyli swietny (warsztatowo) muzyk moze
        przyjechac na koncert i odbebnic 20 standardow/coverow, nie majac pojecia o
        komponowaniu wlasnych kawalkow - i to bedzie to, o co ci chodzi?
    • Gość: _mikolaj Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 217.168.136.* 22.09.09, 11:03
      Cytat z pana Kazimierza:
      "Prędzej czy później będziemy musieli się zmierzyć z internetem."
      I tu leży pies pogrzebany. Ten pan był super w latach 80tych - serio
      chyle czoła ale już na początku lat 90tych zaczął nie nadążać za
      światem gdy swoje mierne melorecytacje nazywał RAP-em (LOL) a ten
      tekst świadczy o tym, że Internet to coś do czego dinozaury z kultu
      się nie zaadaptują. Najlepiej jakby pan Kazimierz już otworzył tą
      restaurację i przestał rozwadniać swoją legendę z lat 80tych w
      kolejne pseudo folkowe kompozycje z przytupem. Proszę - dla was
      Restauracja a dla nas dobre wspomnienia piosenki młodych wioślarzy i
      innych.
      • Gość: karol Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 17:18
        Akurat Kazik nigdy swoich wypocin Rapem nie nazywał. Poczytaj najpierw trochę
        wywiadów sprzed 10-15 lat a potem zacznij pisać, bo masz nikłe pojęcie na temat
        w którym zabierasz głos.
    • Gość: ah Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.chello.pl 22.09.09, 12:15
      przecież jak w restauracji, nawet Kazika, nie będzie mi smakował kotlet to
      mogę go oddać i nie płacić. Tak samo w sklepie z ubraniem, z rtv, agd, w
      księgarni mogę sobie przeczytać książkę, w salonie mam jazdy próbne itd itd

      kiedyś wystarczyło przywieźć z Turcji ciężarówkę swetrów i było się
      ustawionym. ale czasy się zmieniają i biznesy się kończą. dzisiaj na płytach
      się nie da zarobić i jeśli Kazik wtopił 100 tyś to znaczy że jest kiepskim
      biznesmenem.
    • 0ffka Kazik: Internauci dali mi w twarz 22.09.09, 14:10
      Kryptoreklama pełną gębą :]
      Taka kiepska jest ta płyta, że trzeba się zniżać do takich chwytów?
      Wstyd!
    • Gość: Stampus Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 15:34
      Jestem programistą komputerowym i moim zdaniem korzystanie z utworu
      (muzycznego, oprogramowania itp.) bez opłaty jest chamskim
      złodziejstwem. Nikt nikomu nie każe grać w gry komputerowe ani nie
      ma tez obowiązku słuchania Kazika. Ale jak już się korzysta z owoców
      cudzej pracy, to wypada za to zapłacić.
      Poza tym złodzieje sieją biedę. Ktoś, komu nie zapłaci się za pracę
      nad utworem sam później nie zapłaci za cudze usługi, bo nie bedzie
      go stać. Murarz, szewc, szklarz będą mieli coraz mniej pieniędzy. I
      tak dalej.
      Siejecie biedę...
      • Gość: gosc Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.ptr.magnet.ie 23.09.09, 02:40
        czy osoby, które ściągnęły płytę z internetu, gdyby tego nie zrobiły to by
        poleciały pierwszego dnia do sklepu ją kupić? Raczej posłuchały by promocyjnego
        singla w radio, oglądnęły teledysk, lub zgrały płytę od zamożnego kolegi :) A
        potem ewentualnie zakupiły by oryginał. Prawdziwi fani i tak kupią tą płytę
        nawet jeśli już ściągnęli ją z internetu. A reszta "piratów" i tak by pewnie jej
        nie kupiła.
        • Gość: argh Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.09, 09:58
          dokładnie. Znam ludzi, którzy nie mają w domu żadnej oryginalnej płyty. Jeśli
          nie mieliby możliwości ściągnięcia za darmo, to po prostu by nie słuchali.
          Kiedyś płyty i kasety pożyczało się od znajomych i przegrywało się, teraz ściąga
          się z internetu, oczywiście na większą skalę, bo do wszystkiego jest dostęp, ale
          nie zmienia to faktu, że wielu osobom nie zależy aż tak bardzo na muzyce, żeby
          za nią płacić, więc muzyk nic przez nich nie traci, a może zyskać, bo ktoś
          dzięki internetowi pozna zespół i pójdzie na koncert.
          Poza tym nie zapominajmy, że dziś wielu ludzi nie słucha muzyki w domu, tylko
          np. jeżdżąc na rowerze, w autobusie itp. Słuchają mp3 z przenośnych odtwarzaczy,
          więc tacy ludzie nie kupią płyty, bo z niej nie korzystają.
          Dlatego nie można generalizować, że każdy ściągnięty z internetu album to jedna
          sprzedana płyta cd mniej.
          • funia81 Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz 02.10.09, 14:56
            > dokładnie. Znam ludzi, którzy nie mają w domu żadnej oryginalnej płyty. Jeśli
            > nie mieliby możliwości ściągnięcia za darmo, to po prostu by nie słuchali.

            A tak - korzystaja za friko z owocow cudzej pracy, udostepnionych najczesciej
            bez zgody tworcow, i twierdza, ze nie sa zlodziejami. Paradne. Gratuluje dobrego
            samopoczucia.
        • Gość: Stampus Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 12:53
          Kurcze, czy to tak ciężko jest zrozumieć, że za cudzą pracę należy
          płacić? Nie ma obowiązku słuchania Kazika, jeżeli Ci się nie podoba -
          nie słuchasz. Ani raz, ani dwa, ani tysiąc - po prostu nie
          słuchasz. Nie ma czegoś takiego jak "odsłuchanie utworu w ramach
          demo". Demo to masz w radiu, poprzetykane reklamami. A utwór
          ściągnięty na komp jest już właściwą usługa, polegająca na
          dostarczaniu Tobie rozrywki.
          Nie ma sensu rozważanie "czy osoby, które ściągnęły płytę z
          internetu, gdyby tego nie zrobiły to by poleciały pierwszego dnia do
          sklepu ją kupić?". Jeżeli by ją nie kupiły, to wtedy artysta
          doszedłby do słusznego zapewne wniosku, że jest beznadziejny i
          zabrałby sie za jakąś inną pracę, np. zostałby nauczycielem muzyki.
          A tak sytuacja jest pokraczna - artysta jest utalentowany (tudziez
          programista komputerowy pracowity), a grosza z tego nie dostaje.
          Ale podstawowym pytaniem jest to czy ktokolwiek z Was chcałby
          pracować za darmo? Przemyślcie to.
          • Gość: gosc Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.ptr.magnet.ie 23.09.09, 13:51
            za takie "za darmo" jak Kazik Staszewski bym chciał
            • Gość: Ogi Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 07:25
              Pieprzysz głupoty
              W innym kraju Kazik pływałby w kasie i nikt nie miałby mu tego za złe
              Kretyni, musicie zrozumieć robisz - zarabiasz (bo musisz żyć)
              O tym jak łatwo być okradzionym wiedzą ci którzy tworzą pracę którą można łatwo
              powielić programiści, pisarze, projektanci czy muzycy.
              Gdyby pracownik fizyczny np murarz postawił ścianę i chciał się z tego
              rozliczyć, przychodzi a tu ścianę mu ktoś zapieprzył i nie dostał za to kasy to
              byłby szczęśliwy??
              Czy to tak trudno zrozumieć?
              Ja rozumiem Kazika i ma on moje pełne poparcie.
    • Gość: gość Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 89.72.60.* 22.09.09, 15:49
      Kazik przesadził i nie wie na jakiej zasadzie to wszystko działa. Ktoś ściąga album z Internetu, przesłuchuje parę razy i jak stwierdzi, że artyście się należy coś za swoją pracę to zakupi oryginalny album. Ja przynajmniej tak robię. W ten sposób poznałem setki dobrych zespołów, których najlepsze moim zdaniem albumy zakupiłem. Wiele zespołów wie o tym i dlatego sami umieszczają swoje utwory w Internecie! Na przykład ostatnio coraz popularniejszy Alestorm umieścił w Internecie swój ostatni album w dobrej jakości i małym dodatkiem - tekstem o tym, że jest to utwór promocyjny. Jak komuś się spodoba to kupi, a jak nie to słucha "pirackiego" nagrania. Niestety w Polsce album ten kosztuje prawie 90zł (z dodatkowym nagraniem z koncertu, lecz mimo wszystko to cena kosmiczna). Po tej wypowiedzi Kazika zadaję sobie pytanie - czy on tworzy dla siebie, sztuki i dobrej zabawy czy dla zysku z fanów? Wielu "artystów" robi to tylko i wyłącznie dla zarobienia, bo to w sumie łatwa kasa jeśli dobrze się wypromuje (Radio ESKA pęka w szwach od takich pseudoartystów). Kazik chyba jednak robi to dla pieniędzy ;/ Jest też pytanie: ile dostaje pieniędzy za każdy album? Jeśli jest tak jak jak z większością zespołów z wielkich wytwórni to z albumu kosztującego w sklepie dostaje jakieś 70gr. To nie internauci okradają tylko producenci. Taki album można sprzedawać po 25zł i nawet wtedy jest duży zysk. Jednak jak ktoś czuje kasę to próbuje jak może, by zarobić. Przykładowo kupiłem parę lat temu album Eminema w sklepie za 25zł (nie była to ani przecena ani wyprzedaż). Dziś ten sam album kosztuje 46.99zł. No ciekawe czemu... Artyści z znanych wytwórni nie dostają więcej niż 12%. Kosz produkcji, reklamy, sprzedaży itd. nie jest wyższy niż te 25zł, a i przy tej cenie daje niezłe zyski (jak sprzedają po 10tysięcy płyt to bardzo duży zysk). Zamiast wydawać kupę kasy na walkę z piractwem lepiej by było zacząć walczyć z wyzyskiem wytwórni. Właśnie po to istnieją "wytwórnie niezależne", gdzie to artysta dyktuje za ile jego album ma być sprzedany.

      Dodatkowo pragnę przypomnieć o tym, że Kazik kiedyś przyszedł na koncert pijany i praktycznie nie mógł śpiewać. Przepraszać przepraszał, ale zmarnowanego czasu, pieniędzy i zabawy nie zwróci. Teraz, ściągając jego album z Internetu, niektórzy odpłacają się za ten niechlubny koncert.
      • Gość: gość Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 89.72.60.* 22.09.09, 15:53
        Dodam jeszcze, że jak ze sprzedaży płyty po 25zł Kazik dostawałby 50-
        60% i dodał zyski z dawanych koncertów to pokryłby te swoje koszta
        produkcji z nawiązką.
      • Gość: gosc Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.ptr.magnet.ie 23.09.09, 14:04
        obecnie dochodzi do takich paranoicznych czasów, że każdy uważa, że za wszystko
        trzeba zapłacić. Niedługo będziemy płacić za możliwość wyjścia z domu, bo za
        możliwość w nich mieszkania płacimy już od dawna. I nie nawołuję tu wcale do
        kradzieży. Jednak kiedyś było tak, że artyści promowali swoją sztukę aby dotrzeć
        do ludzi. Muzycy grali na ulicy czy koncerty za darmo, promowali swoje utwory w
        radio i tv i w ten sposób starali się nakłonić ludzi do słuchania ich twórczości
        i zakupu płyt lub biletów na występy. Teraz dochodzi nowe medium jakim jest
        internet i paniczny strach padł na artystów (a może na wydawców?). Czy jak
        malarz chce sprzedać swój obraz to trzyma go w domu i nikomu nie pokazuje? Czy
        wszyscy pisarze powinni wycofać swoje dzieła z bibliotek? Nie twierdzę, że
        ściągnięcie całej płyty z internetu nie jest kradzieżą. Ale jeżeli wyśle mi tą
        płytę kolega w formie mp3 czy to także jest kradzież? Niech artyści w końcu
        zaczną się normalnie promować w internecie i przestaną trzymać stronę wydawców,
        którzy chcą jedynie zarobić na ich twórczości a sytuacja wróci do normy.
        • Gość: Stampus Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 14:47
          > obecnie dochodzi do takich paranoicznych czasów, że każdy uważa,
          że za wszystko
          > trzeba zapłacić.

          Nie za wszystko, tylko za cudzą pracę. Za cudza pracę trzeba było
          zawsze płacić, i w średniowieczu, i za komuny, i dziś, i pewnie też
          jutro i za sto lat. Dzięki temu wiadomo czyja praca jest potrzebna,
          a czyja nie.

          > Jednak kiedyś było tak, że artyści promowali swoją sztukę aby
          dotrzeć
          > do ludzi. Muzycy grali na ulicy czy koncerty za darmo, promowali
          swoje utwory w
          > radio i tv i w ten sposób starali się nakłonić ludzi do słuchania
          ich twórczośc
          > i zakupu płyt lub biletów na występy.

          Murarz muruje za pieniądze, które przeznacza dla siebie i swoich
          dzieci, a nie aby "promować swoje rzemiosło". Kompozytor,
          gitarzysta, pisarz, programista, konstruktor, wynalazca, autor
          komiksów - tak samo. Oni wszyscy mają słuszne prawo otrzymania
          zapłaty za swoja pracę. Oczywiście - mogą sie okazać kiepscy i nikt
          nie będzie ich chciał kupować - wtedy w ich interesie leży zmiana
          zawodu. Ale to już zupełnie inna bajka.
          • Gość: gosc Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.ptr.magnet.ie 23.09.09, 18:41
            I dokładnie za swoją pracę dostają adekwatne wynagrodzenie. Gdyby tak nie było
            to by Kazik Staszewski już dawno był restauratorem a nie muzykiem. Problem
            polega na tym, że obecnie niektórzy chcą zarobić więcej niż coś jest warte (i
            nie mam na myśli Kazika) i to jeszcze najchętniej "na cudzym". Załączam poniżej
            link do strony także muzyka, który prezentuje zupełnie odmienny sposób myślenia
            niż Kazik. Nie wiem jak sobie radzi finansowo ale widać, że sprawia mu to co
            robi dużo przyjemności i na koncertach nie wydaje się być sfrustrowany. Polecam
            lekturę. nufonia.com/ice-cream-news/theslew/

            dla tych którym nie chce się oglądać tej strony to (w skrócie) jest tam napisane:

            Music is meant to be heard… THE SLEW: 100%
            Sep 2, 2009

            Here is a free link to the full album… click HERE.

            we figured you’d have more fun at the shows if you had heard these first… feel
            free to link/tweet +pass it on to your friends.

            It will be available on CD and 2xLP at the shows on The Slew: Live tour. dates
            below…

            see you at the gigs…

            **also, check out this video…The SLEW -It’s All Over (VIDEO)

            dla tych co nie znają angielskiego to jest tam mniej więcej napisane:

            Muzyka powinna być słuchana.
            Tu jest link do bezpłatnej kopii nowej płyty.
            Pomyśleliśmy, że będziecie mieli więcej zabawy na koncertach jeżeli najpierw
            poznacie te utwory. Przekażcie link dalej do swoich znajomych.
            Album będzie dostępny na cd i vinylu do kupienia na koncertach.
            Do zobaczenia.
            ps oglądnijcie także to video.
          • Gość: gość Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 89.72.60.* 23.09.09, 19:21
            > Murarz muruje za pieniądze, które przeznacza dla siebie i swoich
            > dzieci, a nie aby "promować swoje rzemiosło". Kompozytor,
            > gitarzysta, pisarz, programista, konstruktor, wynalazca, autor
            > komiksów - tak samo. Oni wszyscy mają słuszne prawo otrzymania
            > zapłaty za swoja pracę. Oczywiście - mogą sie okazać kiepscy i nikt
            > nie będzie ich chciał kupować - wtedy w ich interesie leży zmiana
            > zawodu. Ale to już zupełnie inna bajka.

            Murarz muruje - to jego zawód. Artysta to artysta - musi lubić to co
            robi i przy okazji zarabiać, a nie na odwrót - zarabiać udając, że
            się bawi.
    • Gość: karol Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 17:28
      Kazik ma rację, ale nie rozumie jednej rzeczy. Rzucając ku...mi na własnym
      forum internetowym, następnie groźby rozwiązania forum nie uderzają
      praktycznie w żadnego pirata, tylko w najwierniejszych fanów zrzeszonych na
      forum. Ludzi którzy na koncert potrafią przejechać kilkaset kilometrów, kupują
      WSZYSTKIE (podkreślam wszystkie!!!) płyty na których on się udziela, i co
      najważniejsze ludzi którzy tak czy inaczej kupiliby najnowszą płytę Kultu.
      Jeśli Kazik chciał w jakikolwiek sposób zareagować na przeciek powinien moim
      zdaniem; 1) policzyć do 10 2) złapać sprawcę przecieku 3) wraz z wytwórnią i
      menadżerem wydać jakieś sensowne oświadczenie 4) powiedzieć co myśli o
      piractwie na koncertach na zbliżającej się trasie październikowej... Jest
      tylko jedno ale, całkiem niedawno przy okazji wydania pierwszego singla z
      płyty Hurra Kazik sam wspominał że płyta to działalność charytatywna a
      pieniądze Kult zarabia grając koncerty... i już wiemy dlaczego trudniej
      Kazikowi będzie zwrócić się do fanów na koncercie per "ku...".
    • Gość: Do Kazika Do Kazika IP: *.socal.res.rr.com 22.09.09, 19:07
      Winni sa w kolejnosci : ZAiKS, wytwornie, polskie prawo ,artysci,
      sciagacze. Twoja reakcja jest jak piecioletniej dziewczynki ktorej
      zabrano zabawke a nie dostrzegasz ( albo nie chcesz mowic) gdzie
      jest problem. Kiedys powiedziales ze w Jackowie czujesz sie swietnie
      jak w domu. Jedz tam a nie siedz w Polsce. Tan ciebie nie okradna.
    • Gość: GoscIAm Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.intersat.net.pl 22.09.09, 19:15
      Po pierwsze: nie porównywałbym radia czy buta do twórczości artysty.

      Po drugie: Polskich artystów podzieliłbym na 3 kategorie, kategoria pierwsza:
      artysta początkujący, nie myśli o talarach, cieszy się zdobywaną
      popularnością, kasa to wartość dodana. Kategoria druga, artysta staje się
      popularny na rok/dwa/trzy, kasa płynie szerokim korytem, za koncerty bierze
      się tyle, że drobnymi ze sprzedaży płyt nikt się nie przejmuje. Kategoria
      trzecia, artysta upadły, przychodzi kryzys, hity się nie chcą produkować,
      ludzie na koncerty nie chodzą tak tłumnie jak kiedyś a i cenę za usługę trzeba
      było obniżyć. Jedyne co można zrobić to spróbować wyciągnąć coś więcej ze
      sprzedaży płyt. I tu zaczynamy polemikę z Piratem Polskim strasznym złodziejem.

      Problem jest złożony i jak zwykle prawda leży po środku, bo jeżeli spojrzymy
      na twórczość artystów różnej maści i na sprawę w ten sposób: nie płacisz, nie
      cieszysz ducha muzyką/obrazem/rzeźbą/książką to pewnie za obejrzenie w
      internecie obrazów słynnych malarzy trzeba byłoby płacić tantiemy, a każde
      nielegalnie zamieszczone zdjęcie obrazu byłoby ścigane przez prokuraturę. No
      bo przecież malarz siedział rok w pracowni i malował więc każde spojrzenie na
      obraz musi kosztować.

      To że artyście należy się wynagrodzenie jest sprawa bezsporną, ale czy muszę
      łożyć na rzesze krów pasących się na kazikowej/kultowej łące. Nie. Więc drogi
      twórco, daj nam dostęp do albumu bez żadnych DRMów i ograniczeń, za rozsądne
      pieniążki a zapewniam, że w dobie mtransferów i innych szybkich płatności
      górka talarów urośnie ci całkiem niezła. Sam chciałem kilka lat temu kupować
      pojedyńcze utwory ale cena oraz ograniczenia skutecznie mnie zniechęciły.
      • funia81 Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz 02.10.09, 15:00
        "twórco, daj nam dostęp do albumu bez żadnych DRMów i ograniczeń, za rozsądne
        pieniążki a zapewniam, że w dobie mtransferów i innych szybkich płatności
        górka talarów urośnie ci całkiem niezła."

        Nie w Polsce. W Polsce znajdzie sie masa takich, co ukradna, chocby plyta
        kosztowala dyche. Bo przeciez zamiast te dyche wydac na plyte, mozna ja np.
        przepic. Taki juz nasz zlodziejski narod.
        • Gość: ]i[ Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 21:22
          "Nie w Polsce. W Polsce znajdzie sie masa takich, co ukradna, ...(blablabla)"
          nie mierz wszystkich swoją miarą :}
    • Gość: sceptyk Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.chello.pl 22.09.09, 19:44
      kazik chyba obawia się że piraci rozsieją info że płyta jest denna i zablokują
      sprzedaż, a ja tego nie wiem bo nie spiratowałem a oryginału też nie kupię.
    • Gość: kamikadze Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 01:09
      W takim razie Kazik jest delikatnie mówiąc dziwkarzem, bo moge się założyć że
      nie jedna z osób która została nazwana kurwą pójdzie jeszcze nie raz na jego
      koncert... albo kupi płytę etc.
      • Gość: kosa Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 78.133.202.* 25.09.09, 10:43
        widzę kamikadze że bardo cię swędzi ta frajerska morda jak chcesz to mogę cię po
        niej podrapać tycw...u męczony pod celą
    • 4dagome1 Kazik: Internauci dali mi w twarz 23.09.09, 09:01
      to się Żydowi w głowie poprzewracało
      • Gość: KanD Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 18:40
        A ty gnoju, jakiej jesteś narodowości i wyznania, że śmiesz używać słowa
        Żyd jako obelgi??? Polaczek w dupę lepszy!
        • Gość: www Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.toya.net.pl 23.09.09, 22:36
          A co nie jest obelgą? Dla mnie gość miał rację. Sknerzy, sprzedajność,
          zachłanność, zabór Palestyny oto słowo żyd. (Celowo małą literą)
      • Gość: Zembatix Bełchatów Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 21:58
        To się na robiło!?
        uważam,że nasze (chore) społeczeństwo,choć w nie najlepszym okresie
        (mongolski światowy kryzys),chciałoby mieć wszystko za darmo,tak
        samo jak chore państwo;przede wszystkim politycy,żeby pracowac za
        darmo
        Ludziska zrozumta!!!
        czy KAźmirz to robi dla pieniedzy???
        On przecież z tego żyje
        dobija mnie gadanie,że płyta jest za droga,odpuść sobie 5 piw a
        uzbierasz na płytę!
        fakt,nie mogę nigdzie spotkać 2 pierwszych płyt Kazika,więc
        sciągnąłem.jedną znam z kaseciaka,ale taśma zajechana
        druga taka sobie,ale i tak czekam na moment kiedy bedą do nabycia
        a tłumaczenie "zakup w ciemno" to jakieś mongolskie tłumaczenie
        kupcie sobie płyte Brinej Spirs,której na antenie jest pełno,same
        hiciaki
        jeśli się kogos szanuje to się go nie okrada,czy pozbawia źródła
        dochodu
        po co iść na koncert,i płacić 50 zł,jak można obejrzeć w internecie
        za 50 zł(abonament)
        i być szczęśliwym,że sie obejrzało
        Ch...majaja!!!
        pozdrówy dla wszystkich fanów
        Andrzej ;)
      • Gość: kosa Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 78.133.202.* 25.09.09, 10:35
        odpierd... się od KAZIKA pie...ny faszysto a jak ci się coś nie podoba to
        możesz dostać w ten frajerski ryj.
      • Gość: heh Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 22:20
        A w ryj, baranie, chcesz?
    • Gość: Zuber Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 212.160.172.* 23.09.09, 12:19
      Kaziu masz rację jestem z tobą. Niestety szacunek dla pracy i
      wysiłku rodzi sie dopiero jak samemu się zacznie pracować. Na
      studiach sam ściagałem różną muzykę. Ale odkąd pracuję, ale i dzięki
      twoim felietonom w temacie piracenia, zrozumiałem że największym
      poparciem dla artysty jest kupienie jego płyty lub pójście na
      koncert. Inna sprawa ile z tego trafia do artysty, ale w przypadku
      KULTU i S.P. RECORDS myślę że źle nie jest.
    • Gość: Reduta Ordona Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 85.128.33.* 23.09.09, 19:05
      Szczerze Kaziu to co teraz robisz nie trafia do młodych a starych fanów
      zniechęca. Wiec do kogo ty grasz w ogóle? I jakie ty chcesz mieć dochody z
      płyty wydanej blisko trzydzieści lat temu milion dziennie? Jak byś sobie nie
      rozwalił wizerunku zachowaniem godnym zużytego kokainisty to byś jeszcze miał
      starych fanów i miał szansę nagrać.
      A co do internautów. Skoro nabywają drogą ściągania miliony utworów i mają już
      terabajty plików to wypadało by im dać na prawdę ceny hurtowe.
      Było by tak, że wilk syty i owce całe. I zaufaj mi, wziął byś może złotówkę za
      płytę ale każdy by nabył pół twojej dyskografii a co druga osoba całą.
      Zarabiał byś na pewnością więcej niż te 73zł :P choć to co teraz
      reprezentujesz to chyba nie jest więcej warte :P
    • Gość: miki Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 188.33.177.* 23.09.09, 20:18
      Ktoś tu nie nadąża za czasem.
      Płytę CD czeka śmierć, tak jak umarła kaseta magnetofonowa czy płyta
      winylowa (z małymi wyjątkami). Kazik uparł sie, że będzie sprzedawał
      płyty CD i koniec. Może lepiej niech wyda je na kasetach
      magnetofonowych lub płytach winylowych. Na pewno na tym "zarobi".
      Nie można sprzedawać produktu, na którego spada zapotrzebowanie a
      potem się dziwić, że się na tym nie zarabia. Na płytach będzie się
      niedługo tylko traciło ponieważ nikt ich nie będzie słuchał. Trzeba
      iść z czasem. Po prostu należy zacząć sprzedawać pliki w internecie
      (opłata np. przy pomocy telefonu). Wielu ludzi nie chce już mieć
      szaf wypełnionych płytami tylko nagrywa muzę na komputrze lub MP3-
      ce. Kto tego nie zrozumie, będzie mógł tylko płakać.
    • Gość: inozbik Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 20:33
      W czasach gdzie odtwarzacz mp3 można kupić za 100zł a zapełnić go muzyką za
      darmo, noszenie diskmana i kupowanie płyt dla ludzi robi się bez sensu.
      Niestety.. Gdyby muzycy zaczęli sprzedawać pliki mp3 wyszli by na tym lepiej,
      jeżeli chcą zarabiać na muzyce. Każdy wkłada w to wiele serca, każdy chce
      osiągnąć sukces mimo iż nigdy nie osiągną takiego sukcesu jak Kazik a tworzą
      dalej muzykę bo to kochają. Każdy z nich marzy o własnej legalnej płycie a
      nigdy nie wyszli z podziemia a koncerty są pełne ludzi, każdy ich poznaje,
      szanuje i każdy z nich normalnie zarabia pieniądze chodząc co dzień do pracy i
      jakoś nikt nie narzeka bo na muzyce w Polsce zarabiają nieliczni.. Wystarczy
      przez godzinę pooglądać VIVĘ czy MTV a poznasz ich wszystkich..
    • Gość: reksi0 Re: Kazik: Dali mi w twarz IP: 89.72.37.* 23.09.09, 21:55
      Prawo pozwala na ściągnięcie i trzymanie danej rzeczy na dysku przez 24 godziny od ściągnięcia. Jeśli przechowujesz takie pliki dłużej mogę śmiało nazwać Cię złodziejem. Poza tym ponad wszelką wątpliwość złodziejem jest osoba, która udostępnia w sieci dany materiał.

      A kto kupuje płyty od złodzieja niech w pieździec wypierdziela!
      to nie moje są słowa - to legenda ludowa.

      Czekam do 28. Września i lecę do empiku zakupić krążek. To tylko niecałe 30 zł a płyta zapowiada się całkiem nieźle.

      Sam jestem muzykiem, choć nie zarabiam na tym w ogóle, to jestem w stanie docenić pracę innych muzyków, którzy w taki właśnie sposób zarabiają na życie. Zresztą tak naprawdę każdy z muzyków KULTu z jednego egzemplarza płyty sprzedanej za 30zł dostaje jakieś śmieszne grosze.
      • Gość: gosc Re: Kazik: Dali mi w twarz IP: *.ptr.magnet.ie 23.09.09, 23:17
        Gość portalu: reksi0 napisał(a):

        > Prawo pozwala na ściągnięcie i trzymanie danej rzeczy na dysku przez 24
        godziny od ściągnięcia.

        GDZIE TU SENS GDZIE LOGIKA? JEŚLI ŚCIĄGNIĘTE NIELEGALNIE TO NIELEGALNIE I PO CO
        ZEZWALAĆ NA 24 GODZINY? NA SKRUCHĘ?
        ALE JEŚLI ŚCIĄGNIĘTE LEGALNIE TO MOŻNA SOBIE TRZYMAĆ ILE SIĘ CHCE. I WŁAŚNIE
        PRZEDSIĘBIORCÓW, KTÓRZY CHCĄ TO ZMIENIĆ, MOŻNA NAZWAĆ ZŁODZIEJAMI.

        > Zresztą tak naprawdę każdy z muzyków KULTu z jednego egzemplarza płyty
        sprzedanej za 30zł dostaje jakieś śmieszne grosze.

        I TU TKWI CAŁA TRAGEDIA TEGO BIZNESU. CI, KTÓRZY TO SZYBCIEJ ZROZUMIEJĄ, WYGRAJĄ
        NA TYM RYNKU. NO ALE ŁATWIEJ OSKARŻYĆ GÓWNIARZERIĘ, KTÓRA ŚCIĄGA PLIKI Z NETU.
      • p4p2pc Re: Kazik: Dali mi w twarz 24.09.09, 07:33
        Gość portalu: reksi0 napisał(a):

        > Prawo pozwala na ściągnięcie i trzymanie danej rzeczy na dysku przez 24 godziny
        > od ściągnięcia. Jeśli przechowujesz takie pliki dłużej mogę śmiało nazwać Cię
        > złodziejem.

        Jeśli nie pokażesz mi zapisu prawnego zezwalającego na trzymanie danej rzeczy na
        dysku przez 24 godziny to mogę śmiało nazwać cię idiotą.
        A, że takiego zapisu nigdzie nie znajdziesz....
        Jeśli coś pobrałeś to możesz to trzymać ile sobie chcesz - jedyne czego polskie
        prawo zabrania to udostępnianie (oczywiście chodzi tu o utwory audiowizualne i
        nie dotyczy softu)
        • lambert77 Re: Kazik: Dali mi w twarz 24.09.09, 10:05
          śmiało nazwij go idiotą :) chłopiec pomieszał pewien mit z przepisami. Dawno
          dawno temu kiedy jeszcze ściągało się z ftp na dzień dobry pojawiał się
          komunikat o tym, że właściciel nie ponosi odpowiedzialności za pobrane materiały
          które należy skasować po 24 godzinach :)
    • Gość: j..... Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 00:44
      Ojoj dzieci się obraziły, bo zostały nazwane brzydko? A fe Kaziku, jak mogłeś
      byc taki niedobry i nazwać szanownych piratów tak brzydko! Popłaczcie się
      jeszcze. Popełniliście błąd i musicie ponieść konsekwencje, tak jest w życiu,
      przykro mi. Nie ma co się obrazać jak małe dzieci, bo pan Kazik Was brzydko
      nazwał. Forumowicze chwaląc się że ściągneli ( a połowa mówila jaką to maja
      silną wolę i nie ściągną
      ) popełnili błąd, zniszczyli to forum. Przykro mi. Po co się było chwalić? :)
      Pozdrawiam tych uczciwych, potrafiących się przyznać do błędu... do
      popełnienia przestępstwa jakim jest piractwo, nikogo nie obchodzą Wasze
      tłumaczenia, trzeba sie przyznać a nie obrażać:) Pozdrawiam
      • Gość: mądrala Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 17:25
        Gość portalu: j..... napisał(a):

        > Ojoj dzieci się obraziły, bo zostały nazwane brzydko? A fe Kaziku, jak mogłeś
        > byc taki niedobry i nazwać szanownych piratów tak brzydko! Popłaczcie się
        > jeszcze. Popełniliście błąd i musicie ponieść konsekwencje, tak jest w życiu,
        > przykro mi. Nie ma co się obrazać jak małe dzieci, bo pan Kazik Was brzydko
        > nazwał. Forumowicze chwaląc się że ściągneli ( a połowa mówila jaką to maja
        > silną wolę i nie ściągną
        > ) popełnili błąd, zniszczyli to forum. Przykro mi. Po co się było chwalić? :)
        > Pozdrawiam tych uczciwych, potrafiących się przyznać do błędu... do
        > popełnienia przestępstwa jakim jest piractwo, nikogo nie obchodzą Wasze
        > tłumaczenia, trzeba sie przyznać a nie obrażać:) Pozdrawiam

        Powiedz lepiej mądralo, że nigdy w życiu NICZEGO nie ściągnąłeś. :-)
        • Gość: j Re: Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 16:51
          A czy ja napisałam że nie?:) Naucz się czytać "MĄDRALO". Ale wiem że nie jest to
          dobre. I nie obrazam się że ktoś nazwie mnie za to k.urwą. Bez przesady.
    • Gość: Siwy Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.tczew.net.pl 24.09.09, 07:54
      A ja Kazika popieram. Postawcie się w Jego sytuacji i pomyślcie jak Wy byście zareagowali. Dla mnie złodziejem jest każdy, który sięga po cudzą własność - nawet jeśli jest to tylko złotówka. Nie ma litości dla sk******!!!!!!
    • Gość: amonniak Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 195.187.47.* 24.09.09, 09:54
      Ze ściąganiem jest tak, że nie ma się poczucia, że to kradzież. Kradzież jest
      wtedy, gdy np. A kradnie B rower - A ma rower, B nie ma roweru. Kiedy A
      kopiuje płytę od B, sprawa wygląda inaczej - A ma płytę, B ma płytę.
      Analogiczna sytuacja jest z kserowaniem książek: student idzie do punktu xero
      i kopiuje podręczniki, bo są za drogie, żeby mógł je kupić, ale musi je mieć,
      żeby zdać egzamin. Autor książki nie dostaje z tego kasy, ale punkty xero
      spokojnie działają i jakoś nikogo to nie bulwersuje.

      Co do mnie, wolę pobrać płytę z sieci niż kupić płytę nie dlatego, że mnie nie
      stać (choć aktualnie rzeczywiście mnie nie stać :), po prostu i tak słucham
      muzyki tyko ze swojego odtwarzacza mp3 i nie widzę sensu kupowania czegoś, co
      będzie tylko leżało na półce i zbierało kurz. Inna sprawa: jednak mam
      poczucie, że wykorzystuję lukę prawną i dlatego uważam, że powinny istnieć
      serwery udostępniające muzykę np. w zamian za rozsądny abonament, jak np.
      muzodajnia Plusa. Byłoby to lepsze od takiego Rapidshare'a również ze względu
      na wysoką jakość dźwięku, bo z tymi darmowymi różnie bywa. Artyści też by na
      tym skorzystali, bo chociaż dochód z jednej sprzedanej płyty wynosiłby np. 5
      zł zamiast 50, to i tak kupiłoby ją o wiele więcej ludzi, niż płytę pudełkową.

      BTW "South Park" nakręcił niezły epizod o ściąganiu z sieci, polecam :-)
    • Gość: 319md Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 213.25.208.* 24.09.09, 18:02
      Offka, nie masz zupełnie pojęcia o czym mówisz! Wypowiedź na temat sytuacji
      jaka istnieje na rynku muzycznym, a z którą nic nie robi się w naszym kraju,
      uważasz za wstyd?...Ściąganie płyt to jest kradzież i zawsze będzie. A jakość
      płyty z wypowiedzią Kazika nie ma nic wspólnego i twierdząc tak zniżasz się do
      poziomu ludzi o wąskich horyzontach. I bynajmniej nie jest to wstyd.

      Co do wypowiedzi 4dagome1 na temat osoby Kazika. Rada na przyszłość: zastanów
      się nad tym co piszesz, zanim napiszesz. Wyzywać od żydów potrafią ludzie,
      których iloraz inteligencji wynosi niewiele ponad 0%.
    • Gość: uwagiluzne Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: 212.2.101.* 24.09.09, 20:20
      "Rozumiem, że ludzie nie lubią kupować kota w worku. Ale w życiu jest trochę
      jak w cukierni. Musisz najpierw kupić sernik, aby spróbować, że jest dobry".
      I nalać paliwa do baku, a jak się okaże, że chrzczone, to trudno. Sernik
      kosztuje 2 złote Kazik, płyta trochę więcej. Głupio, że płyta wyciekła przed
      premierą. Ale że można jej wysłuchać zanim się kupi to już powinien być
      standard. Kiedyś miałam mnóstwo płyt których w ogóle nie słuchałam - jakieś
      pomyłki. Teraz mam tylko te, które lubię i których słucham. Właśnie dlatego,
      że zanim kupię, mogę ich posłuchać.
      Co więcej, ten mechanizm sprawi, że ze sklepów może znikną te tony gó..a?
      Jeżeli wszyscy będą tak starannie wybierać Kazik, to niebawem zostaną tylko
      naprawdę wartościowi muzycy na rynku. A o to przecież chodzi...
    • Gość: 1365 Kazik: Internauci dali mi w twarz IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 20:27
      Jak wszyscy wiemy Kazik wydaje nową płytę i można ją będzie kupic w
      sklepie , nigdzie nie było mowy, że płyta moze byc dostępna w
      internecie. Wszelkie próby usprawiedliwiania ściagnięcia płyty i
      chwalenia sie tym należy pozostawić bez komentarza. Koniecznym jest
      jednak zadanie pytania jakie zespół KULT zamierza wyciagnąc
      konsekwencję w stosunku do osób, które mogły dokonać skopiowania
      materiału, bo chyba nie ludzie którzy chodzą na koncerty się tego
      dopuścili?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka