Dodaj do ulubionych

Pani minister, kobiety czekają

IP: *.wro-com.net 06.01.10, 07:55
Redakcjo "Metra", w obłudzie bijecie wszelkie rekordy. Według was
przymusowe badania ginekologiczne pod groźbą utraty środków do
życia, to jest to, na co czekają kobiety? Zapewniam was, że kobiety
czekają przede wszystkim na to, iż uszanuje się ich prawa
konstytucyjne. Skończcie już z tą fałszywą troską o kobiety, bo się
niedobrze od tego robi. Wystarczy już tej nagonki na kobiety, one i
tak już mają dostatecznie trudno w tym porąbanym kraju, by jeszcze
dodatkowo je upokarzać. A może od badań prostaty i jelita grubego
uzależnimy karierę zawodową panów? Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: SŁAWEK Pani minister, kobiety czekają IP: 195.117.165.* 06.01.10, 09:18
      Katalog praw kobiet rodzących powinien być wprowadzony już dawno temu a na
      pewno od momentu gdy śmiemy się nazywać cywilizowanym Państwem.
      A cywilizowanym państwem będziemy do czasu wprowadzenia szantażu wymyślonego
      przez lobby ginekologiczne obowiązkowych badań cytologicznych pod groźba
      utraty pracy.
      Szantaż taki nie byłby niczym dziwnym w państwie totalitarnym zresztą
      obowiązuje w Chinach ale w środku Europy?
      To jawna kpina z poszanowania wolności, prawa wyboru, samodecydowania oraz
      inteligencji kobiet.
      Mam nadzieję że ten bubel prawny i społeczny nigdy nie ujrzy światła
      dziennego.A jeśli już to szybko zostanie zaskarżony i zniesiony przez wyrok
      Trybunału Konstytucyjnego.
    • Gość: elsa Pani minister, kobiety czekają IP: *.centertel.pl 06.01.10, 10:43
      Kobiety czekają? To chyba żart! Wprowadzenie obowiązkowych badań
      mammograficznych i cytologicznych nie mających związku z wykonywaną
      pracą, wiąże się z naruszeniem przepisów Konstytucji RP. Albo
      wykonasz badania albo nie będziesz mieć pracy! To nadużycie władzy w
      imię fałszywej troski o zdrowie kobiet. Chodzi o kasę dla lekarzy,
      bo niby od kiedy rząd robi coś by ludziom żyło się lepiej? Czas na
      zmianę rządu. Pani Minister profilaktyka, to nie przymus! To
      rozporządzenie, to dyskryminacja kobiet w miejscu pracy. Ten pomysł
      jest skandaliczny! Nadaje się do zaskarżenia w TK.
    • Gość: Marysia Do Redakcji IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 13:26
      Ja bym tu jeszcze zapytała Redakcję "Metro" de facto bardzo nie obiektywną i
      stronniczą, gdzie oni przeprowadzili badania o rzekomej akceptacji badań
      przymusowych pod groźbą utraty pracy. z tego co mi wiadomo, to kobiety się
      sprzeciwiają temu absurdowi. W tym i ja, dodam, że feministką nie jestem i nie
      obracam się w środowisku feministek. Ale jeszcze nie poznałam (w realu) ani
      jednej kobiety będącej zwolenniczką tego absurdu. Dodam, że wszystkie moje
      znajome w tym ja, badamy się regularnie u swoich lekarzy, "państwówki" nie
      uznajemy, bo tam często można spotkać się z chamskim potraktowaniem.
    • Gość: Ania Rządowa kontrola macic u pracujących Polek? IP: *.skynet.net.pl 06.01.10, 15:16
      Brawo polski rząd za kolejną restrykcyjną ustawę, tym razem dotyczącą tylko
      pracujących kobiet, która za sobą niesie kontrolę ginekologiczną. Czyżby za
      dużo nielegalnych skrobanek odbywało się w Polsce?
      Kościół z PełO za tym stoi, czy lobby ginekologów.
      Do wyborów!
      PS
      Pani Kopacz niech w końcu zacznie myć włosy, bo przykro patrzeć na niedomytą
      mistrę.
    • Gość: Gabi Pani minister, kobiety czekają IP: *.zamosc.mm.pl 06.01.10, 15:50
      Ja nie jestem feministką (choć przyznaję, iż podzielam niektóre
      poglądy tego ruchu), ale uważam, że przymusowe badania cytologiczne
      w byle jakich gabinetach przypadkowych ginekologów, pod groźbą
      utraty pracy w razie niewykonania tych badań to rzecz
      niedopuszczalna w demokratycznym państwie. A MZ powinno się raczej
      skupić na edukacji i uświadamianiu kobiet, a nie zmuszaniu.
      Przydałyby się też kursy kultury dla niektórych ginekologów. Być
      może dlatego, że są poprostu chamscy, kobiety unikają badań?
      Kobiety, wbrew niektórym, też mają swoją godność. PS. - ja też nie
      znam entuzjastek tego niezbyt mądrego pomysłu.
    • Gość: Aggie Pani minister, kobiety czekają IP: *.chello.pl 06.01.10, 17:50
      Kiedy w tym kraju w końcu zacznie się szanować kobiety, zamiast
      traktować nas jak żywe inkubatory, tylko przez pryzmat przydatności
      macicy?
      Redakcjo Metra - pewnie są Państwo z siebie dumni, że dołączyliście
      o tej nagonki na kobiety? Czy wiedzą Państwo, że rozporządzenie,
      któremu tak ochoczo sekundujecie jest sprzeczne z Konstytucją RP?
      • masztubigos Re: Pani minister, kobiety czekają 06.01.10, 18:52
        K___a!!! Ja pi_____ę. Co za chamstwo! Ten przymus jest przyczyną mojej udręki
        odkąd się o tym dowiedziałam. Czuję się już zgnojona tą perspektywą przyparcia
        mnie do muru i machania świstkiem ze zdolnością do pracy z jednej ręce, a w
        drugiej wziernikiem. Albo zdejmujesz gacie i oddajesz do przeglądu macicę, albo
        nie dadzą ci zdolności do pracy. Mam taką osobowość że wszystkim się przejmuję i
        jestem wykończona już tym tematem. Rząd niech szykuje oprócz pieniędzy na ten
        perfidny przymus także kasę na odszkodowania dla babek co zaskarżą to do
        Strassburga. A z tego co wiem będzie ich...o będzie... sporo.
        Skoro redakcja Metra tak kibicuje żeby "obietnica" kopacz została dotrzymana, to
        może przekaże jej też jak bardzo się cieszymy z tego???
        A tego czy jestem zagrożona tym czy innym rakiem to ja wiem najlepiej sama. Może
        polacy nie wiedzą, ale kobieta nie składa się tylko z zasranej szyjki macicy, ma
        też inne narządy. Będę się badać na co chcę, kiedy chcę, u kogo chcę i czy w
        ogóle mam takie życzenie. Wara od tego rządowi? Zrozumiano????!!!!!!!
    • Gość: przeciwna do Anity Karwowskiej IP: 77.255.72.* 06.01.10, 19:06
      Wiem, że jest pani zwolenniczką PRZYMUSOWYCH badań kobiet, np.:
      www.emetro.pl/emetro/1,85648,7076875,Polki_zadbaja_o_siebie_obowiazkowo.html
      Rozumiem, że uważa pani swoją płeć za płeć kretynek, którym ktoś
      mądrzejszy musi mówić co mają robić.
      Pani teksty o szerokim poparciu wśród kobiet dla tego przymusu to
      jakiś kabaret. I robienie z czytelników skończonych idiotów. A
      wystarczy uczciwie przeczytać komentarze pod artykułami.

      Pisze też pani, że "kobiety czekają". Mam rozumieć, że kobiety teraz
      z premedytacją nie pójdą sobie zrobić np. cytologii tylko z
      utęsknieniem będą czekać, aż ktoś je groźbą utraty pracy wyśle do
      przypadkowego lekarza? Mam też rozumieć, że kobiety chcą, aby o ich
      pracy nie decydowały kompetencje ale krocze? I mam też rozumieć, że
      kobiety z utęsknieniem czekają na ograniczenie im praw
      zagwarantowanych w Konstytucji RP, czyli aż wejdzie w życie przepis,
      wg. którego nie będą już mogły decydować o sobie, tylko ktoś inny
      będzie im dyktował kiedy i co mają sobie badać? Na razie badać, a co
      będzie później?
      To doprawny złośliwość losu, że nie urodziła się pani w Rumunii za
      czasów Ceauşescu.
    • Gość: magda Pani minister, kobiety czekają IP: *.INTELINK.pl 06.01.10, 19:17
      Również nie należę do feministek i jednocześnie nie popieram tego pseudo-zadbania o moje (nasze) zdrowie.
      Hm.. jest inny zawód, niż ten najstarszy na świecie, w którym do pracy potrzebna jest pochwa i piersi? A może po prostu za dużo kobiet pracuje i w planach jest zmniejszenie liczby pracujących kobiet?
      A idąc dalej... jeśli kobieta natrafia na tak absurdalne rozporządzenia zapewne się denerwuje. Jeśli się denerwuje, jej cykl miesiączkowy ulega zaburzeniu. A co to oznacza? Że będzie miała problem z wykonaniem cytologii. Czemu? Bo badania te można przeprowadzać w konkretnych dniach cyklu. Co jest tego następstwem? Kolejne miesięczne oczekiwanie na wizytę u ginekologa w państwowym gabinecie (bo mam nadzieję, że nie będą tego robić w medycynie pracy, gdzie ludzi traktuje się jak mięcho na taśmach, a nie byłoby też wiadomo czy trafi się na chłopa czy babę). Co następnie? Wydłużenie oczekiwania na wyniki i orzeczenie o ich wykonaniu. Co dalej? Konsekwencje nie podjęcia się wykonania badań? A co z dziewicami? "nie zdolna do pracy- dziewica" ?
      Doszukuję się też hipokryzji ze strony pani minister. Może zacznie dawać nam przykład jak dbać o zdrowie zaczynając od siebie? Palenie papierosów na pewno nie mieści się w profilaktyce. Ponadto- jak wiadomo, rak szyjki macicy i piersi nie jest najczęstszą chorobą nowotworową, na jaką zapadają nasi rodacy. Pierwsze miejsce zajmuje rak płuc- 21,5 tysiąca osób zmarło z tego powodu w 2002 roku. Zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Dla porównania- w tekście uwzględniono śmierć 5 tys kobiet. A co z kobietami niepracującymi? Dyskryminacja płci i dyskryminacja ludzi pracujących.
      Niech pani minister zacznie od siebie.
      • Gość: przeciwna Re: Pani minister, kobiety czekają IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 20:19
        > A idąc dalej... jeśli kobieta natrafia na tak absurdalne
        rozporządzenia zapewne
        > się denerwuje. Jeśli się denerwuje, jej cykl miesiączkowy ulega
        zaburzeniu. A
        > co to oznacza? Że będzie miała problem z wykonaniem cytologii.
        Czemu? Bo badani
        > a te można przeprowadzać w konkretnych dniach cyklu. Co jest tego
        następstwem?
        To nie wszystko.
        Nie wiem dokładnie, czy lekarz medycyny pracy ma mieć tylko samą
        informację o wykonaniu badania, czy też jednak otrzyma wyniki (a
        wyniku badania nie ma następnego dnia), bo wg. wcześniejszych
        artykułów właśnie lekarz med. pracy miał decydować o częstotliwości
        badania. A miał brać pod uwagę nie tylko wynik wcześniejszego
        badania, ale też wiek kobiety oraz - UWAGA! - zajmowane w pracy
        stanowisko! Nie wiem tylko czy w Min.Zdrowia mieli ustalić listę
        stanowisk i zawodów, w których kobiety z definicji bardziej
        się "puszczają", czy też ustalałby to lekarz.
        Ale nawet jeśli lekarz medycyny pracy ma mieć tylko informację, że
        cytologia została zrobiona (bez czekania na wynik), to i tak jest
        problem. Już widzę, jak pracownica będzie się tłumaczyć szefowi, że
        okres jej się spóźnia no i nie może na razie zrobić cytologii, więc
        nie ma jeszcze "zdolności do pracy". No i szef powinen się uzbroić w
        cierpliwość, bo to jeszcze trochę potrwa, tym bardziej, że okres ma
        dłuższy niż książkowy.
        Bez wątpienia kobiety są zachwycone taka perspektywą. :/ W końcu to
        dla ich dobra....
        A gdyby jednak lekarz miał czekać na wyniki? No cóż. Biorąc pod
        uwagę fakt, że na wynik czeka się czasem kilka długich tygodni, a w
        przypadku masowego przymusu w ściśle określonych placówkach (czytaj:
        dłuuugie kolejki), mogą to być nawet miesiące, więc będzie to
        najprostsza droga do wyeliminowania kobiet z rynku pracy. No, teraz
        już nie wątpię, że na to właśnie czekają kobiety...
    • Gość: Salamandra Pani minister, kobiety czekają IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 06.01.10, 20:00
      Jeśli na coś czekają, to na informację, że ten idiotyczny pomysł wreszcie
      wylądował tam gdzie jego miejsce - w koszu. Nie jestem bynajmniej wojującą
      feministką ani przeciwniczką profilaktyki. Ale wszystko ma swoje miejsce. I
      miejsce przymusu pod groźbą utraty środków do życia z całą pewnością nie
      powinno byc w demokratycznym państwie. Pozwolę sobie na kilka pytań retorycznych:
      Jeśli największą troską pani minister jest rak szyjki macicy, dlaczego popiera
      projekt łamiący prawa kobiet a była przeciwniczą dofinansowania szczepionek
      przeciw HPV?
      Dlaczego, jeśli zagrożenie onkologiczne jest tak ważne u pracownika, nie
      zaproponowano ustawy nakazującej rzucenie palenia pod groźbą utraty pracy czy
      nie zaproponowano nawet badań na częściej występujące formy nowotworów?
      I dlaczego kobieta miałaby być pozbawiona możliwości wyboru lekarza gdy idzie
      o najintymniejsze badania?

      Konstytucja gwarantuje każdemu obywatelowi prawo nietykalności osobistej i
      decydowania o sobie. Możliwość ograniczenia tego prawa występuje tylkko w
      wypadku zagrożenia zdrowia publicznego, co wiązaloby się z możliwością
      rozprzestrzeniania chorób zakaźnych. Zakładając, że pani minister nie
      sugeruje, że wszystkie kobiety zatrudniające się w Polsce wykonują najstarszy
      zawód świata (a jeśli istotnie ma takie poglądy, informacja o tym jak sama
      zdobyła swoje stanowisko musi być nader ciekawa) jej projekt jest sprzeczny z
      konstytucją. Natomiast umieszczenie wspomnianych badań wśród badań
      pracowniczych jest kpiną. Przeznaczeniem tych badań jest stwierdzenie
      zdolności wykonywania zawodu, nie zaś danie wygodnego narzędzia przymusu,
      niezależnie od tego, jak bardzo jest to pani minister nie na rękę.
    • Gość: klara Kopacz do dymisji !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 188.33.163.* 06.01.10, 20:46
      Jak mozliwe ze ta kretynka w ogole jescze stoi na czele
      ministerstwa....Ten durny przepis jest sprzeczny z konstytucja,
      pomijac jego absurdalnosc.
      Wszsytki Polski powinny pojsc pod ministerstwo i zmusic zeby te
      chora psychicznie kobiete wywalono z pracy !!!!!!!!!
      • Gość: Tofi Re: Kopacz do dymisji !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 06.01.10, 21:11
        Kobiety z utęsknieniem czekają aż te rozporządzenie wejdzie w życie. Już nawet
        rozłożyły nogi...no i muszą czekać rok... z tak rozstawionymi nogami... Mówię
        tu... o zwolenniczką tego absurdu- rzecz jasna.
      • masztubigos Re: Kopacz do dymisji !!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.01.10, 21:31
        Klaro! kopacz ma zaburzenia osobowości przejawiające się nienawiścią do kobiet.
        Brak możliwości znieczulenia przy porodzie, zakaz cesarek, wymuszone wizyty
        lekarskie w zamian za tysiaka becikowego, a teraz to. Aha! Rejestr ciąż, to był
        dopiero extra pomysł! Nie wymyśliła ani jednej restrykcji dotyczącej mężczyzn.
        Jakiś czas termu chciała jeszcze walczyć z podziemiem aborcyjnym. A niedawno
        słyszałam, że zastanawia się jak zachęcić kobiety do rodzenia. Na tę ostatnią
        informację włos stanął mi dęba, bo w jej wydaniu to brzmi nader niebezpiecznie,
        wszak w ustach mizoginki to brzmi jakby piroman z zapalniczką w dłoni mówił, że
        mu się nudzi. Może obowiązkowa inseminacja? Ogłosi taka, że np. rak jajnika
        występuje częściej u bezdzietnych i studenci ze Skandynawii przyjeżdżają oglądać
        przypadki do polski i dawaj, dla prewencji przeciwnowotworowej u bezdzietnych -
        inseminacja, a jak odmowa to ...właśnie, co będzie sankcją? Może pozbawienie
        prawa wyborczego lub zdolności kredytowej?
        To co napisałam wydaje się przerysowane, tylko... czy jeśli wejdzie ten przymus
        cytologii i mammografii, nie będzie to zachętą do dalszych poczynań
        zakładających kajdany na damskie dłonie? Za jakiś czas moja wizja przyszłości
        może okazać się prawdziwa.
        • Gość: xxx Hipokryci!!! IP: 156.17.170.* 07.01.10, 07:39
          Żadna zdrowa na umyśle kobieta nie czeka na obowiązkową cytologię,
          dlaczego ciągle piszecie kłamstwa?!!!
    • Gość: zniesmaczona Pani minister, kobiety czekają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 21:44
      Kto to pisal ten artykul? Reszta kobiet popiera, tylko nie feministki!!! Jedna
      wielka bzdura, nie jestem feminiska, ale takiej glupoty nie popieram. Widac
      artykul pisany pod publiczke pewnych grup rzadacych i lekarskich, ktore na
      sile chca wyciagnac prywatna kase z rak kobiet. Zycze sobie takiej
      profilaktyki, w tej grupie chorob, ktora rzeczywiscie jest najwieksza wsrod
      kobiet.
      • masztubigos Re: Pani minister, kobiety czekają 06.01.10, 21:56
        porter3.blog.onet.pl/2,ID397487046,index.html
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7413558,Mammografia___obwiazkowa_czy_nie_.html
        Niech lepiej wali we wrota NFZ żeby mu lobotomię zrobili, bo marnie z jego
        mózgiem. I niech tak samo szarpie za klamkę, jeśli odmówią. Reportażyna od 7
        boleści.
    • Gość: Południca Drobny cytat IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 07.01.10, 00:36
      For every complex problem there is an answer that is clear, simple, and wrong.
      --H L Mencken


      W tłumaczeniu: Na każdy skomplikowany problem istnieje odpowiedź która jest
      jasna, prosta i błędna.

      Może dobrze by było, gdyby ktoś wreszcie zaczął myśleć o rozwiązaniach
      problemu nadających się do zastosowania w demokratycznym kraju zamiast
      pożyczać sposoby od Caucescu?
    • stella85 Pani minister, kobiety czekają 07.01.10, 01:27
      Kobiety to i może czekają, ale na kartę praw rodzącej, ale na pewno nie na to g...., które pani Kopacz i metro nazywają wspaniałym pomysłem, rozporządzeniem, które będzie ratować życie tysięcy kobiet. Dlaczego moja praca mam być zależna od mojej macicy? To jest intymne badanie, które chcę zrobić kiedy chcę i u kogo chcę, a nie wtedy kiedy życzy sobie tego pani minister. Nie jestem feministką i daleko mi do ich poglądów, ale pomysł obowiązkowej cytologii i mammografii mnie oburza, niedobrze mi się robi, jak tylko o nim czytam. I bardzo chciałabym znać gdzie i kiedy przeprowadzano badania na temat poparcia kobiet dlatego "wspaniałego" pomysłu, szczególnie że ja jak i moje poprzedniczki tutaj nie znam żadnej kobiety, która uważałaby to za mądre rozporządzenie. Niech ktoś wreszcie wywali tę kobietę z rządu! Wstyd mi, że ona też jest kobietą, choć zaczynam mieć wątpliwości, co do jej płci.
    • Gość: Martyna Do Anity Karwowskiej IP: *.wro-com.net 07.01.10, 07:57
      Mam kolejne pomysły jak zmusić Polki do "zadbania o siebie" w ramach
      NFZ. Odebrać prawo wyborcze, prawo jazdy, prawa rodzicielskie,
      zdolność kredytową itp. A jak to nie pomoże, ubezwłasnowolnić i pod
      nadzorem policji ginekologicznej uzbrojonej w pejcze siłą
      doprowadzić na fotel ginekologiczny. Anito, polskie kobiety
      niecierpliwie na to czekają.


      P.S. Już nigdy nie zagłosuję na PO. To mi dopiero partia liberalna,
      która łamie prawa konstytucyjne kobiet.
    • Gość: bleble Pani minister, kobiety czekają IP: *.osmolice.sdi.tpnet.pl 07.01.10, 11:03
      U nas nadal wszystko obowiązkowe pod przymusem choć czasy komuny minęły, a
      może nie minęły?
    • Gość: korina Pani minister, kobiety czekają IP: *.star.net.pl 07.01.10, 20:27
      Kobiety czekają, ale na pani dymisję, a nie na ten skandaliczny,
      głupi i niezgodny z wszystkimi przepisami prawa pomysł. Co za
      wstrętna hipokryzja zawarta w tym tytule wobec takiej ogromnej fali
      protestów na wszystkich forach internetowych. Proponuję obowiązkowe
      badania psychiatryczne dla pani minister,oraz cotygodniową
      mammografię i cytologię,aby jak najwcześniej wykryła pani sobie
      raka, a dla panów ministrów na czele z premierem obowiązkowe badania
      prostaty co tydzień i kolonoskopię,koniecznie!!
      • masztubigos Re: Pani minister, kobiety czekają 11.01.10, 22:48
        suchar.net/forum/viewtopic.php?t=17091&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=f2bc5d9122bf1d495384244894bde427
        Patrzcie na tą obłudę, bo nigdzie na świecie nie znajdziecie hipokryzji na taką
        skalę. Zakaz trucia innych jest nastawaniem na wolność osobistą osoby (dla mnie
        ścierki), która jednocześnie perfidnie nastaje na wolność kobiet (których
        ewentualna choroba nie szkodzi przecież nikomu)!
    • Gość: Ziuta przykład, jak Kopacz walczy z rakiem IP: *.skynet.net.pl 12.01.10, 16:13
      Kopacz bije na głowę Leppera i Giertycha:
      www.youtube.com/watch?v=7beuVGI-4R8&feature=player_embedded
    • Gość: Korina Pani minister, kobiety czekają IP: *.star.net.pl 15.01.10, 23:04
      Widziałam ten film gdzie kopacz broni swojego prawa do palenia. Ją
      chyba zupełnie po...... A nas chce zmuszać do cytologii i
      mammografii pod groźbą utraty pracy. I ona jest ministrem zdrowia.
      to chyba cyrk Monty Pythona? a to Polska...
    • Gość: AM Pani minister, kobiety czekają IP: *.ver.abpl.pl 25.01.10, 01:34
      Kobiety czekają?
      Jedno głupie babsko z Metra to jeszcze nie wszystkie kobiety
    • genderman Re: Pani minister, kobiety czekają 25.01.10, 10:50
      Powinno sie taki badanie znajdowac w liscie okresowych,paranoja
    • Gość: Kaja n., Pani minister, kobiety czekają IP: *.star.net.pl 26.01.10, 14:20
      Taki chory pomysł mógł się zrodzić tylko w bardzo chorym umyśle.
      Proponuję cotygodniową tomografię mózgu, mammografię i cytologię dla
      kopacz. Na to proszę przeznaczyć nadwyżki w NFZ.
    • 0ffka Pani minister, kobiety czekają na odwołanie pani. 26.01.10, 20:21
      Najgorszy minister zdrowia wszech czasów!
      • bonobo44 Re: Pani minister, kobiety czekają na odwołanie p 26.01.10, 21:29
        a jaki uroczy?
        www.money.pl/i/h/200/85192.jpg
    • Gość: hexchen Pani minister, kobiety czekają IP: *.touk.pl 03.02.10, 12:34
      Ja tylko nie rozumiem dlaczego zrobili "pakiet" z tego idiotycznego pomysłu
      przymusowych badań ginekologicznych oraz bardzo potrzebnej karty praw kobiety
      rodzącej ?!? Jakby nie można było zrobić tego oddzielnie, puścić kartę praw, z
      którą chyba nikt się nie sprzeciwia a za to jest niezbędna, bo jak wiadomo u
      nas kobieta która rodzi w publicznych szpitalach zazwyczaj żadnych praw nie
      posiada !
      A pomysł zmuszenia kobiety do badań i to jeszcze przy okazji zaświadczenia o
      zdolności do pracy (co to ma do rzeczy??) niech sobie ugrzęźnie w
      ministerstwie na zdrowie...
    • Gość: Grazia Pani minister, kobiety czekają IP: *.star.net.pl 04.02.10, 13:42
      Na takie badania kobiety nie czekają. Skończcie z tą nagonką!
      • masztubigos Re: Pani minister, kobiety czekają 04.02.10, 23:35
        Hexchen! Co masz na myśli? Jaki pakiet? Czy oni w karcie praw rodzącej napisali
        coś o przymusowych badaniach do pracy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka