Gość: only man IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:52 kto normalny jada gołąbki i pulpety ze słoika? Przecież to syf z mielonych resztek i szczurów. Chyba, ze do UK wysyłają jakieś lepszej jakości produkty... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emcza Londyn loves bigos 26.01.10, 19:54 może dorobimy się sloganu "dobre, bo polskie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc LA Londyn loves bigos IP: *.itt.com 26.01.10, 19:57 ciekawy jestem czy w USA bigos jest popularny, nie jest znany np w Kalifornii gdzie jest tylko kilka polskich restauracji.Kiedys zrobilem swietny bigos na tzw potlock ale niewiele z gara ubylo.To jest potrawa na zimniejszy klimat moze w Nowym Jorku bardziej lubia. Zurek jest tu nieznany zupelnie , barszcz tak. Polskie jedzenie jest bardzo smaczne ale zupelnie nieznane w Kalifornii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janka taki artykuł o niczym IP: *.ip.netia.com.pl 26.01.10, 20:06 o tyle na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odyseusz chleb is the best IP: 188.33.191.* 26.01.10, 20:07 największa różnica pomiędzy polskim a brytyjskim produktem jest w przypadku chleba, szczególnie jeśli polski jest na zakwasie, a na wyspach mamy dobrych piekarskich ambasadorów. Eksport bigosu, pierogów, wędlin i innych produktów tak naprawdę zależy od ceny i jakości, brytyjczycy jeśli tylko podskoczą ceny lub spadnie jakość mogą bez oporu przejść na dowolną inną kuchnię narodową. Naszym producentom sprzyja efekt skali i patriotyzm naszych rodaków. Jak zwykle żywność na wyspy najlepiej przewozi się w chłodne miesiące, bo nie grozi zepsuciem, natomiast latem bywa z tym problem. Największym argumentem przy zakupie produktów mięsnych jest brak hormonu wzrostu, ale czy aby na pewno to się nie zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Clapham Londyn loves bigos? Really? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.01.10, 20:08 Przechodze codziennie kolo polskiej restauracji Wanda na Clapham High Street i jakos nie widze tych tlumow Anglikow szturmujacych tenze polska restauracje. Ba, wlasciciele dodali nawet duzo dan z kuchni wloskiej, bo jakos nie mieli zbyt wielu chetnych. A w weekendy miejsce to swieci pustkami, bo okoliczni mieszkancy preferuja marokanski bar Souk z elegancka dekoracja, super wloska kafejke po przeciwnej stronie ulicy, restauracje meksykanska i belgijska z moules frites. A co do tych produktow polskich w Tesco, to tez okoliczni sie tak nie kwapia. Owszem, polskie wedliny nie sa zle, ale jest tu wybor smakolykow francuskich i wloskich, ceny polskich sa dosc wysokie, czemu wiec maja nagle przestac kupowac wloskie salami, hiszpanskie chorizo na rzecz polskich kabanosow? Aj, te polskie kompleksy.... Takie artykuly to staja koscia w gardle..,. Odpowiedz Link Zgłoś
vortex21 Re: Londyn loves bigos? Really? 26.01.10, 21:18 Wiekszosc artykulow o polakach w UK jest tendencyjna. Pisane sa przes osoby, ktore w UK byly 3 dni na wycieczce, najczesciej zobaczyc Big Ben'a i o zyciu polakow w UK wiedza tyle, co dowiedzieli sie od kilku przelotnie i przypadkiem spotkanych rodakow. Jezeli ja bylbym wlascicielem The Knaypa w Londynie i dowiedzial bym sie ze przypadkiem odwiedzil mnie ktos z redakcji GW, napewno wykozystalbym to aby zrobic sobie reklame. Ja zreszta prowadze firme komputerowa, jestem polakiem zatem moze o mojej firmie napiszecie ze anglicy calymi tabunami kozystaja z naszego serwisu bo to polski serwis? Faktem jest ze wiele osob, anglikow, gdy dowiedzialo sie ze moja firma jest wlasnoscia polaka i prowadzona jest przez polaka, nie mogli przestac chwalic naszej solidnosci i sumiennosci. Moze to nieco zmienia sposob w jaki nas postrzegaja na Wyspach? Pozdrawiam z UK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: craftwork okolice Clapham Common to specyficzne miejsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 23:11 tam jest bardzo wiele fajnych knajp. Jeżeli ta cała Wanda to ten lokal w górę od Revolution i Sainsbury's to potwierdzam nigdy nie widziałem tam ryczących tłumów, nie widziałem tam w ogóle nikogo, zawsze tam wygląda jak tuż po otwarciu. Jednak wierzę, że w bardziej tradycyjnie angielskich rejonach Londynu (nie mówiąc o "polskich") może być inaczej. Wszystko jest lepsze od angielskiego żarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxi Londyn loves bigos IP: *.toya.net.pl 26.01.10, 20:15 Pasztet Profi i pulpety ze słoika...wyśmienity smak i brak konserwantów...cóż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G-Slazak Londyn loves bigos IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.01.10, 20:46 Same legendy, megalomania. Wielkie bla jak juz nieraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Londyn loves bigos IP: *.gdynia.mm.pl 26.01.10, 20:58 niech się dowiedzą z czego są produkowane polskie parówki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: je Re: Londyn loves bigos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.10, 22:48 z tego samego co angielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal a może "polish" napiszemy przez "Polish"? IP: *.tsi.tychy.pl 26.01.10, 21:57 Może szanowny pismak artykułu by pisał poprawnie a nie po "angjelsku? Chyba nie boli pomyśleć i sprawdzić. Polacy w UK pracują ciężko ale nie koniecznie są "polish" lecz "Polish". Chyba, że rzeczywiście polerujemy.... Pa, Rafal Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Kuchnia angielska 26.01.10, 23:02 Pamiętam ze swojego dłuższego pobytu w Wlk. Brytanii przed 17 laty, że tamtejsza kuchnia nawet mi smakowała (to była stołówka uniwersytecka, całkiem smaczne posiłki i duży wybór - oddzielne okienko wydawało dania dla wegetarian). Do dzisiaj wspominam gatunek chleba Howis (pewnie były w nim jakieś ulepszacze smakowe, ale jadło się go z przyjemnością). Pewnie niektórzy będą sie z tego śmiać, ale de gustibus.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek M. Londyn loves bigos IP: 82.132.139.* 22.03.10, 06:45 Restauracji "POLANKA" nie polecam, jedzenie tam serwowane to gotowe dania ze słoików i mrożonki. kiedyś zamówiłem tam pierogi z owocami,kelnerka zapewniała że są "domowej roboty" robione u nich, a za chwilę biegła na sklep (bo to jest restauracja i sklep połączone razem) i niosła w reklamówce paczkę pierogów starając się żebym nie zobaczył. wychodząc z restauracji kupiłem u nich w sklepie pierogi z owocami i wiecie co... wyglądały identycznie i tak samo smakowały. jednym słowem oszukują klientów!!! Odpowiedz Link Zgłoś