Dodaj do ulubionych

Dorosły, ale za młody na kredyt

    • Gość: winckel Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.10, 14:01
      "...Będę bronił banków. One nie pożyczają swoich pieniędzy, tylko depozyty klientów.."

      nic bardziej mylnego! Ludzie powszechnie sadza ze banki pozyczaja pieniadze zdeponawane u nich przez innych ludzi. W rzeczywistosci banki porzyczaja pieniadze ktory nie ma. Jest to najwieksze oszustwo w histroii. Gdyby ludzie byli swiadomi jak funkjonuje system monetarny i bankowy, juz dawno mielibysmy swiatowa rewolucje.

      Dla zainteresowanych: www.youtube.com/watch?v=Ue_lzEIVhnE
    • Gość: bcc Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.dynamic.caiway.nl 27.01.10, 14:20
      i w tym przypadku jest pokazane jak rzad olewa polakow malo pracy male
      zarobki male szanse na kredyt i male szanse na start i tu nie dziwota rze
      mlodz wyksztalceni pakoja manele i jada w swiat od lat dziewiedziesjatych
      minelo tyle czasy rze nikt w rzadzie nie potrawi ustawic tego wszystkiego
      brak slow
    • hollowcat 2000zł zarabia a nie moze 3000zł odłożyć... 27.01.10, 14:40
      Ja rozumiem pożyczkę rzędu 20.000zł czy hipoteczna, ale 3000zł? :/
      Osobiście znajomym którzy chcą pożyczyć drobne "1000zł" też nie pożyczam, bo to znaczy że ze swojej pensji nie potrafią oszczędzić ani grosza, czyli że nie wiadomo czy oddadzą i kiedy...
      • Gość: ol Re: 2000zł zarabia a nie moze 3000zł odłożyć... IP: *.igpim.pl 27.01.10, 16:54
        hmm...sama mam ostatnio sytuację: możliwość inwestycji z wysoką stopą zwrotu,
        ale TERAZ bo za trzy miesiące będzie już za późno, żeby się włączyć i właśnie do
        uzbieranych oszczędności brakuje mi takiego idiotycznego kredytu 5.000zł ze
        spłatą w 6 miesięcy - i tu się zaczynają schody...
        "drobne" 1000zł to czasem taka sytuacja
        • Gość: azyt Re: 2000zł zarabia a nie moze 3000zł odłożyć... IP: *.fbx.proxad.net 27.01.10, 17:41
          jasne, pewnie masz 100% gwarancji, ze sie uda, teraz, za chwile bedzie za pozno
          a potem sie dziwic, ze ludzie wpadaja w dlugi
        • Gość: opt Re: 2000zł zarabia a nie moze 3000zł odłożyć... IP: *.tsi.tychy.pl 27.01.10, 23:33
          Jak się ma mało , to się inwestuje w rzeczy pewne, a nie liczy się
          na szcęście na loterii. Jak się ma dużo, to w części można
          zaryzykować.
    • Gość: Tomek Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 14:40
      Dziwna ta nasza rzeczywistośc. Jak młodzi mają się usamodzielniać
      skoro nie dajemy im takiej szansy. Jak komuś się uda to rodzice
      wezmą na siebie kredyt, a jak się nie uda to młodzian tkwi w
      miejscu. Zakładanie rodzin bez zaplecza finansowego coraz częściej
      kończy się tagedią, a nikt po studiach w wieku 24 lat (względnie
      dobry wiek aby się usamodzielnić) takowym nie dysponuje. Na
      zachodzie młodzi mają możliwość zarabiać na odpowiednim poziomie,
      nie wspominając już o osobach dobrze wykształconych, a także mogą
      korzystać z kredytów ... Polska jest jeszcze daleko.
      • Gość: dejwids Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.nplay.net.pl 30.01.10, 10:21
        na szczescie chyba sytuacja troszke sie poprawia, jak widac gdzies tam
        w koncu znalazl rozwiazanie bohater artykulu. Ale fakt ze u nas
        procedury to dalej droga przez meke
    • Gość: follower Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.skrivanek.pl 27.01.10, 15:13
      Coz widocznie ocena ryzyka kaze wiekszosci bankow odmawiac
      udzielania kredytow mlodym osobom. Ale zycie nie znosi prozni wiec z
      pewnoscia znajda sie inne banki czy skoki ktore kredytu udziela,
      biorac na siebie to ryzyko. Nie ma co sie zniechecac tylko dokladnie
      oferty przegladac i probowac w roznych miejscach.
    • Gość: aaa Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 17:10
      młody powinien zapamietac nazwy banków gdzie nie dostał kredytu i
      wiecej z nimi nie gadac
    • Gość: goscUSA Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.itt.com 27.01.10, 17:55
      uwazam ze w Poslce rodzice robia niepowetowane szkody dzieciom
      pomagajac im w pozyczkach ,(lub co gorzej darowiznach )
      pieniedzy ,mieszkan , wycieczek etc.Chowacie niedorajdow i ludzi
      uzaleznionych ktorzy nigdy nie stana na wlasne nogi
      • Gość: Paulina Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.home.aster.pl 27.01.10, 19:30
        Co Ty wygadujesz? Jakich niedorajdów? Coś mi się zdaje, że sam byś tak chciał,
        tylko nie miałeś takiej opcji. Gdyby Ci rodzice chcieli pomóc w trudnej
        sytuacji, myślę, że byś nie odmówił. A tak by the way, to w USA masz zupełnie
        inne realia. Tam możesz robić jako kelner i stać na wynajęcie mieszkania i życie
        a tu.....zapomnij
      • Gość: Louve Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.chello.pl 27.01.10, 21:12
        W Polsce jak ci rodzice nie pomogą w kupnie mieszkania, to masz na nie szansę
        około 40. Nie zakładasz rodziny, bo wlaściciel mieszkania nie chce dzieci i
        zwierząt, a później jesteś za stary..
    • Gość: grupowicz kupuj taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 19:27
      Dolacz do naszej grupy razemdom.pl i kup mieszkanie o 10-15-20 proc.
      taniej od ceny wyjsciowej.

      Razem negocjujemy zakup mieszkan w grupie na terenie warszawy.
      Prowadzimy juz pierwsze negocjacje. Zaznacz jaka inwestycja Cie
      interesuje. Czym jest wiecej osob w grupie tym wieksza znizka.
    • Gość: abc Dorosły, ale za młody na kredyt IP: 195.26.72.* 27.01.10, 22:26
      Miałam podobną sytuację. Z mężem chcieliśmy wziąć kredyt ratalny na zakup sprzętu RTV - rata miesięczna - 80zł. Małżonek podał Pani w markecie wszystkie wymagane dane, żeby po 15 minutach dowiedzieć się, że decyzje o przyznaniu kredytu pozna po weekendzie. W poniedziałek do firmy małżonka zadzwonił telefon z pytaniem o zarobki i zatrudnienie. Zatrudnienie w firmie zostało potwierdzone natomiast o zarobkach informacji kadry podać nie mogły i poprosiły o wystosowanie pisemnej prośby (zgodnie z obowiązującym prawem). Przedstawiciel banku wydał więc decyzję i odmówił przyznania kredytu. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że mąż zarabia całkiem nieźle,ja też pracuje, zatrudniony jest od roku, a kredyt miał być narzędziem do budowania historii kredytowej, bo za kilka lat, taką mieliśmy nadzieję, ktoś udzieli nam kredytu hipotecznego. Po tej historii (nie pierwszej zresztą) mam wątpliwości czy uda nam się kupić mieszkanie kredytowane przez bank skoro mamy problem z kredytem na zakupy za śmieszną kwotę.
      • Gość: opt Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.tsi.tychy.pl 27.01.10, 23:38
        Też bym wam nie udzielił kredytu, skoro starając się o niego sami
        nie potraficie udokumentować swoich gwarancji - to właśnie m.in
        świadczy o pewnej niedojrzałości, to nie bank was żle potratował,
        tylko sami nie przygotowaliście się do bądż co bądż poważnej rozmowy
        • Gość: abc Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.grupalotos.pl 28.01.10, 08:52
          Bank nie wymagał przy tak drobnych kwotach oświadczenia o zarobkach
          z pracy. Przyniesienie świstka to nie jest problem. Konsultant mógł
          poinformować biuro, że udzielą nam kredytu jak udokumentujemy
          wysokość zarobków, ale tego nie zrobił, a wniosek poprostu odrzucił.
          Zresztą wysokośc zarobków została podana Pani, która przygotowywała
          wniosek.
          • Gość: opt Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.tsi.tychy.pl 28.01.10, 10:13
            Zawsze można wnieść skargę na sposób obsługi. W każdej centrali
            banku są odpowiednie komórki, zespoły obsługi spraw klienta, a mozna
            przecież pytać jakie warunki muszę spełnić, by..... . Ja zdaję sobie
            sprawę, że banki to fortece, ale jak się chce to można . Ostatnio w
            swojej sprawie po kilku negatywnych odpowiedziach o trzymałem taką
            odpowiedż: Ze wzgledu na dobro przyszłej współpracy Bank postanowił
            uznać Pana reklamację....
            Widać ,że Bank nie miał argumentów na podtrzymanie swojego
            stanowiska, bo gdyby takowe miał, to tak łatwo , powolując się na
            współprace by nie kapitulował. A przyznanie lub nie przyznanie
            kredytu, to tylko sprawa siły argumentów.
          • Gość: opt Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.tsi.tychy.pl 28.01.10, 11:05
            A jaki to bank o ile może Pan podać, bo może poprostu oni nie mają
            środków na kredyty i tak zbywają klientów, myśląc ,że w ten sposób
            utrzymają w tajemnicy swoją złą kondycję finansową, bo przecież nic
            nie dzieje się bez przyczyny.Jeżeli moje przypuszczenia są
            słuszne,to lepiej z daleka od takiego banku.
          • Gość: abc Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.grupalotos.pl 28.01.10, 13:04
            Jako, że jesteśmy w miarę świadomymi konsumentami po całej sprawie
            skontaktowaliśmy się z infolinią i wyslalismy stosowne pismo do
            banku. Ponieważ nie zostało rozpatrzone świadomie nie podaje nazwy
            instytucji finansowej i sklepu. W moim wypadku problemem raczej nie
            był system scoringowy, ale podejście do klienta. Jeśli tak wyglada
            droga do budowania histori kredytowej to ja chyba wolę do końca
            życia wynajmowac mieszkanie. Tym bardziej, że, jak już wspomniałam,
            nie była to pierwsze nasze negatywne doświadczenie z bankiem. Tutaj
            jeszcze dodam, że mam znajomego, który ma 54 lata, pracuje na umowię
            zlecenie za mniej niż średnią krajową i w tym samym miejscu nie miał
            problemów z zakupami za kilka tys.zł.
    • Gość: kole Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.hsd1.il.comcast.net 27.01.10, 23:48
      Za młody na Heroda!
    • Gość: opt A może młodzi zapomnieli,że IP: *.tsi.tychy.pl 28.01.10, 00:04
      było takie pouczające przysłowie: ziarnko do ziarnka a zbierze się
      miarka.Więc kilka pytań: Czy zawsze kieszonkowe wydawaliście
      rozsądnie? A co z gotówką,którą dostaliście na komunię, urodziny,
      ślub...? A uczyliście się tak , by dostać stypendium nie socjalne
      ale naukowe? A czy w długie wakacje uczniowskie , czy studenckie
      poszukaliście sobie dorywczej pracy, czy tylko wydawaliście
      pieniązki rodziców? A teraz , jeżeli już przepracowaliscie rok,
      dwa , trzy..., to ile już zaoszczędziliście? A co było wcześniej
      dziecko, czy ciasny ale własny kąt? A co daliście z siebie , by
      żadąc od banku, państwa? Zastanówcie się i nie narzekajcie, bo
      trzeba zrozumieć ,że każdy jest kowalem swojego życia- komunizm już
      się skończył, a już rozbrajająca jest naiwność tych, co w USA i
      innych krajach widzą dla siebie sielankę.
    • nikodem_73 Dorosły, ale za młody na kredyt 28.01.10, 00:24
      Rządowe gwarancje "dla młodych"? A dlaczego nie dla łysych? Albo leworęcznych?
      Albo może dla niespłacających kredytów?

      No bez żartów. Chłopak ma 21 lat. Mieszka u rodziców. Niech pomyślę... jaki on
      może mieć majątek do ewentualnego zlicytowania? Hmmmmm...

      A kredyty z żyrantami już jakoś stały się mocno passe - prościej powiedzieć po
      prostu "nie". A bo to mało chętnych na kredyty?
    • Gość: los super ktos Re: Dorosły, ale za młody na kredyt IP: *.solaris.ds.polsl.pl 28.01.10, 00:57
      dziwne, niedawno bylem w banku zalatwic jakas pie... mam wlasnie 21 lat, 900
      zl regularnych przychodow( bez zadnej umowy), studiuje zaproponowano mi limit
      debetowy na kwote 7200, co dla mnie wydaje mi sie chore, niby jak mialbym to
      splacic przy takich dochodach...,
    • Gość: Oli Dorosły, ale za młody na kredyt IP: 89.124.38.* 28.01.10, 03:02
      banki powinny sprawdzać wiarygodność klienta, ale jeżeli uważają, że ktoś jest
      za młody żeby dostać pożyczkę <i nie mówimy tutaj o kredycie hipotecznym na
      500 tys.> to jak np. ktoś kto ma już 20 lat żonę i dziecko w drodze ma się
      ustawić na swoim i czuć bezpiecznie? osoby w wieku przechodzenia spod skrzydeł
      rodziców do dorosłości potrzebują nie tylko wsparci rodziny i bliskich, ale
      również społeczeństwa w co zalicza się również instytucje tj. urzedy czy
      banki... jeżeli młody człowiek od początku przyjmowany jest z nieufnością i
      lekceważeniem to jak ma wejść w pełni w społeczeństwo które tworzy państwo?
      jako wystraszony, niepewny jutra, utrzymywany nadal przez rodziców dorosły
      "dziekciak"....? jaką ma szanse pokazać swojemu dziecku i nauczyć je jak
      tworzyć lepsze "jutro" skoro "dzisiaj" już jest przegrane... i to dlatego, że
      zbyt wiele w nim zapału, wiary i chęci, które nie mogą znaleźć
      odzwierciedlenia w rzeczywistości - nie tylko z jego winy
      niestety mówiąc o rzeczywistości tak jak w powyższym artykule dla banków
      jesteśmy tylko liczbami, a pytanie jakie powinniśmy sobie zadać to czy chcemy
      i czy zgadzamy się na bycie liczbami, które jest wyliczane i określane przez
      maszynę? czy zgadzamy się, aby maszyna określała nasze szanse i możliwości?...
    • maryskacomamiska Dorosły, ale za młody na kredyt 28.01.10, 08:24
      majac 2 koła na łapkę i żadnych zobowiazań też by mi coś śmierdziało
      ze gosc nie potrafi zaoszczędzic 3 tysiaki
    • Gość: Lech Dorosły, ale za młody na kredyt IP: 151.193.120.* 29.01.10, 15:56
      No i slusznie. Jak mloda osoba chce wykupic ubezpieczenie OC to tez
      dostanie taka zwyzke ze nie zawsze jest to atrakcyjna oferta. Jakos
      nikt nie przejmuje sie ze ubezpieczalnie OC samowolnie ustalaja jaka
      zwyzke im dolozyc, I daja cene zaporowa. Prawdopodobnie nie bez powodu.
      Banki tez moglyby dac zaporowe oprocentowanie, w ktorym bylo by
      uezpieczenie od ryzyka niesplacania i wtedy bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka