mentalność Kalego

IP: *.wroclaw.mm.pl 02.03.04, 14:39
Gdy Edyta Górniak zaprezentowała - nazwijmy to - dosyć swobodną interpretację
hymnu polskiego, to w mediach rozległ się dziki wrzask. Gdy dziś - w
przededniu wejścia do Unii - w telewizji na okrągło leci reklama kleju na
melodię hymnu Unii Europejskiej, to nikt jakoś nie protestuje. A co byłoby,
gdyby tej reklamie towarzyszyła melodia hymnu polskiego?
Jak to napisał Sienkiewicz? Jeśli Kali ukraść krowę, to dobry uczynek, ale
jeśli Kalemu ukraść - to grzech.
    • chomsky Re: mentalność Kalego 02.03.04, 16:07
      może dlatego, że w reklamie wykorzystana jest tylko muzyka, a Górniak posłużyła
      się także tekstem??
    • facecja Re: mentalność Kalego 02.03.04, 18:22
      a może dlatego, że zanim muzyka ta stała się hymnem UE to była po prostu "Odą
      do radości" i prawo do świętości i nienaruszalności od stosunkowo niedawna
      uzyskała.

      a tak na amrginesie to rzeczywiście reklama jest tragiczna. Nie żebym była
      jakimś amreykofilem, ale razi mnie ten durny taniec ze statuą. Jakbyśmy się
      czuli, gdyby nam gwałcono syrenkę albo orzełka, hę??
      • Gość: dociekliwy Re: mentalność Kalego IP: *.wroclaw.mm.pl 03.03.04, 09:06
        Tak, to prawda, że Mazurek Dąbrowskiego jest hymnem państwowym dłużej, niż Oda
        do radości (od 1927 r). Ale dziś Oda JEST hymnem i wypadałoby to uszanować. Bo
        czy nieznany autor melodii Mazurka pisał ją jako hymn państwowy? Przecież
        począkowo też był to zwykły utwór muzyczny, nawet mniej patetyczny od IX
        Symfonii. Nie zdziwiłbym się jednak - znając "subtelność" twórców reklam -
        gdybym usłyszał reklamę proszku do prania czy podpasek na melodię np.
        Marsylianki, która początkowo miała status podobny do Mazurka.
        Natomiast moje drugie pytanie brzmiało; Co by się działo, gdyby tej reklamie
        towarzyszyła melodia hymnu polskiego? Wolę sobie nie wyobrażać...
        • stary.prochazka Re: mentalność Kalego 03.03.04, 16:53
          kilka lat temu była sprawa z reklamą społeczną,(to była akcja
          "Tolerancja-normalna sprawa" czy jakoś tak, miałem to na płycie w
          "Pressie").Jakiś chór śpiewa Mazurka a na ekranie przesuwa się panorama
          polskiego krajobrazu,złote łany, grusze i wierzby płaczące.W pewnym momencie na
          scenie pojawia się chór ortodoksyjnych Żydów, który śpiewa tego Mazurka.O ile
          pamiętam, reklama nie została dopuszczona do emisji.
          Trochę z innej bajki ale też świeże:niemiecka reklama jakiegoś serwisu
          motoryzacyjnego, gdzie można kupić samochód przez Internet.Noc, kolejka przed
          granicą, przed szlabanem, jako pierwsze w kolejce stoi śliczniutkie Porsche.I w
          tym momencie kamera najeżdża na biało-czerwony słup graniczny a na nim nasze
          godło i podpis Rzeczpospolita Polska, obok celnik w czapce z orzełkiem mówi po
          polsku, po czym tekst-"Każdego dnia w Niemczech ginie 300 samochodów.I co z
          tego?Kup sobie nowy!"
        • Gość: jura Re: mentalność Kalego IP: *.mpips.gov.pl 04.03.04, 09:04
          IV częśc IX symfonii Ludwika van Beethovena jest IV częścią IX symfonii Ludwika
          van Beethovena, dociekliwy muzyczny dyletancie. Tak samo "Cwał Walkirii" jest
          fragmentem "Walkirii" Wagnera, a nie muzyką do "Czasu Apokalipsy" Coppoli.
          Prawa autorskie do kompozycji Beethovena wygasły dawno temu i dlatego można ją
          wykorzystywac jako cokolwiek, nawet muzykę do reklamy niestety, a także jako
          motyw UE.
    • Gość: rozsądny Re: mentalność Kalego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 01:04
      UE nie jest państwem, nawet federacją. Jest nienazwaną hybrydą prawa
      międzynarodowego. Hymny reprezentują narody, ich tradycję i dumę. Każde z
      państw UE ma takowe. Nazywanie "Ody..." hymnem to dla nich obraza. "Oda..." to
      tylko melodia promocyjna biurokratycznej organizacji brukselskiej, nie
      wyrastająca z żadnej tradycji i nie reprezentująca nikogo poza grupą
      urzędników. To taki muzyczny dodatek do loga (12 gwiazdeczek) i folderów-
      broszur reklamowych UE. Można go śmiało trawestować, np. do słów: "Mia-ła ba-ba
      ko-oguta, wsa-dzi-ła go do bu-taa(...)".
      Zalecam w pisaniu o UE mniej egzaltacji.
      • facecja Re: mentalność Kalego 04.03.04, 22:18
        Gość portalu: rozsądny napisał(a):

        > UE nie jest państwem, nawet federacją. Jest nienazwaną hybrydą prawa
        > międzynarodowego.

        o właśnie, to druga sprawa. Nasz hymn sie z tradycją wiąże, z pewnym wyrazem
        patriotyzmu, a hymn UE nie wiem z czym... Za 2 miesiące wchopdzimy do Unii,
        cieszę się z tego, głosowałam na tak, ale w "Odzie do radości" nie odnajduję
        sfery sacrum. Tylko jak to nazwać, bo określenie "brak patriotyzmu" mi tu nie
        pasuje.
    • uasiczka Re: mentalność Kalego 04.03.04, 09:27
      a mi się podoba ta raklama - jest śmieszna - w porównaniu z proszkami i pastami
      do zębów (które są śmieszne inaczej)
Pełna wersja