Gość: majka IP: 109.243.91.* 16.07.10, 10:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Adam Bzdety IP: 109.243.154.* 16.07.10, 17:28 Od lat jeżdżę na starym Kettlerze z 6-biegowym wolnobiegiem i z nikim bym się nie zamienił. Nie tylko sprzedawcy wciskają kit amatorom ale takie artykuły też, ktoś gotów pomyśleć że bez 1000zł nie ma co mysleć o rowerowych wycieczkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Bzdety IP: *.chello.pl 16.07.10, 18:01 No potwierdzam. Od lat jeżdżę na wynalazku z marketu i dalej działa. Chociaż trochę w nim się już popsuło (suport i tylna piasta) to dało się naprawić. Ale w sklepie kosztował 150 zł ! Odpowiedz Link Zgłoś
jogibaboo Re: Bzdety 17.07.10, 09:53 Gość portalu: Tom napisał(a): > No potwierdzam. Od lat jeżdżę na wynalazku z marketu i dalej działa. Chociaż trochę w nim się już popsuło (suport i tylna piasta) to dało się naprawić. Ale w sklepie kosztował 150 zł ! Miałem "górala" od Wietnamczyka i jeździłem nim po bezdrożach 15 lat. Dwa lata temu w jednej z sieci supermarketów kupiłem następcę produkowanego przez polską firmę (odpuściłem sobie Azję z jej lakierowanymi cudeńkami). Jak na jazdę rekreacyjną, to działa bez zastrzeżeń, tylko wąskie siodełko poszło do śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdrawiam Re: Bzdety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 16:42 Też miałem taki z marketu za 200 zł i uważałem że jest boski. Ale ostatnio kupiłem taki za 1500 i różnica jest taka jak między nowym samochodem z salonu a takim kilkunastoletnim jeżeli chodzi o działanie roweru. I żeby żaden troll nie pisał na rower z hipermarketu chuchałem i dmuchałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Bzdety IP: *.centertel.pl 17.07.10, 09:20 W artykule nie postawiono tez odnośnie ceny, lecz jakości materiałów. Kettler nie należy do firm sprzedających swoje produkty w hipermarketach a stosowane rozwiązania należą do przemyślanych. Odpowiedz Link Zgłoś
badjuk Składak.... 26.07.10, 09:41 Bo najlepiej kupić dobrą ramę. Czyli rower o solidnej ramie a resztę badziewia zamienić na części kupione wedle własnego uznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brrr. Re: wystarczy tylko 21 przełożeń?!?! niemozliwe IP: 217.153.61.* 16.07.10, 18:02 hehehehe, prawda? 21 biegów! normalnie odrzutowiec :) zamiast pedałować zmieniać biegi tylko hehe. Maks 5 biegów wystarczy. 7 to już wypas. Do jazdy po mieście 3 są spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Deka Re: wystarczy tylko 21 przełożeń?!?! niemozliwe IP: *.zone11.bethere.co.uk 16.07.10, 20:53 A może za dobrze wam juz jest ?? Kiedys to tylko wigry3 z dynamem albo jakiegos markowego Jubilata z pod lady o bajerach typu przerzutki albo aluminiowa rama nikt nie słyszał ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ulf Re: wystarczy tylko 21 przełożeń?!?! niemozliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 08:28 a macie pojecie ze z tych 21 biegów do wykorzystania jest około 9 przełożeń bo albo krzyżujesz łańcuch, albo przełożenia się prawie pokrywają. Do jazdy po mieście wystarczy ostre koło ze swoimi trzema przełożeniami: - z siodła - na stojaka - z buta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KBL Re: wystarczy tylko 21 przełożeń?!?! niemozliwe IP: 62.233.175.* 26.07.10, 15:18 Eeeee.... No Paaanie.. Jeszcze jedno jest: - przerażona żyrafa (jak wisisz na kierownicy, próbując zatrzymać dziada przed autem, co Ci drogę zajechało). Pozdrawiam! KBL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emil Rowerowe triki sprzedawców IP: 80.50.136.* 16.07.10, 18:02 Fakt, aż się nóż w kieszeni otwiera jak widzę te "komunijne" rowery po 1200-2000zł!przecież za połowę tej ceny mozna kupić o klase lepszą używkę:)Jednak zawsze będzie tak, że ludzie bardzo często kupują oczami i tego nie zmieni, ani taki artykuł, ani nawet sprzedawca z dobrymi chęciami i warsztatem... P.S. 27 biegów? po co?pytam! przecież kiedyś standardem było 18 i jakoś każdemu starczało;], ale jak to mówią "złej baletnicy..." Pozdrawiam szosową brać!;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf2 Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 156.17.168.* 16.07.10, 18:19 wiesz, z tymi 27 biegami to jak z biegami w samochodzie: na 4 biegu można jechać po autostradzie, ale po co skoro można na 6. Ale jest tez tak trochę z tymi przerzutkami jak z mln pixeli w aparatach, kto ma więcej ten kozak :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruszek Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 212.106.24.* 16.07.10, 19:53 I tu masz rację. Kiedyś miałem tzw. ESKĘ za zwykłym wolnobiegiem. Dało sie jeżdzić. Potem dokupiłem przerzutkę i trzy tryby z tyłu. Byłem szczęśliwy. Jeżdziło się ponad 100 km w niedzielę i ponad 60 w sobotę (przypominam w sobotę chodziło sie do szkoły). A dlaczego byłem szczęśliwy? Bo miałem naście lat i nawet na kiju od szczotki bym jeżdził gdybym miał. A teraz mam motocykl i znów mimo wszystko chyba kupię sobie rower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosz-alina Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 17.07.10, 11:10 te 27 biegów w rowerze to tak jak zoom cyfrowy w kamerze ... jest tylko po to aby był, tylko tego nikt nie używa .. taki chłyt marketingowy dla laikoów ... Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 12:16 Gość portalu: kosz-alina napisał(a): > te 27 biegów w rowerze to tak jak zoom cyfrowy w kamerze ... > jest tylko po to aby był, tylko tego nikt nie używa .. > taki chłyt marketingowy dla laikoów ... Alino - kazdy, kto chce w jakims przyzwoitym czasie pokonac dystans dluzszy niz powiedzmy 20-30 km bedzie korzystal z tych biegow. Pamietaj, ze skrajne przelozenia praktycznie pozostaja bez zmian- ma sie tylko wieksza roznorodnosc w przelozeniach srednich. Jesli jezdzisz z "pelna para" to wiesz, ze zakres kadencji o najwyzszej wydajnosci jest bardzo niewielki i taka ilosc przelozen pozwala na dalece precyzyjniejsze ich dobranie. Jezdze na dwoch rowerach "gorskich" - takich z wylacznie przednia amortyzacja. Rower numer 1 ma tylko 24 przelozenia, rower numer 2 ma ich 27. Pomimo tego, ze rower 1 jest znacznie, znacznie lepszy od tego drugiego, to jednak srednia predkosc na tych samych odcinkach jest bliska rownowagi, z lekka przewaga dla roweru numer 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IZ Rowerowe triki sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 18:05 Rety, jak mój dziadek mógł w ogóle jeździć??? Jego rower ma już z 50 lat (i nadal można nim jeździć)... A ja przez 10 lat jeździłam na rowerze z supermarketu (chyba za 300zł), dodam, że nie tylko do sklepu:)Jeszcze dodam, zanim ktoś mnie zaszczeka, że dużo jeździłam turystycznie "w Polskę" zatem i w góry i nad morze... I dalej bym nim jeździła, gdyby nie to, że się wyprowadziłam od rodziców, a rower musiał zostać... Trzy lata temu szukałam dla siebie roweru w rozsądnej cenie (cobym nie musiała się bać, że go zaraz ktoś ukradnie, taki kraj...) i ... to było wyzwanie... Nie dajmy sobie robić wody z mózgu! Podobno jesteśmy istotami zdolnymi do samodzielnego myślenia. Rower to dwa koła i kawałek ramy, które napędza się siłą własnych nóżek, a nie statek kosmiczny. Jeżdżę krossem za 500 zł, da się:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spruce Rowerowe triki sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 08:00 Jeżdżę nieco podrasowanym polskim "Łucznikiem" z 1937 roku. Do zobaczenia na szlaku. Odpowiedz Link Zgłoś
dersteuermann Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 18:18 Troszkę to wydumane. Kilka haseł rzuconych, kilka nazw znanych firm. W sumie sieczka. Jeśli ktoś zaczyna jeździć, po prostu niech kupi tani rower przyzwoitej firmy w dobrym sklepie. I żadnych wymian komponentów z wyjątkiem siodła. Po sezonie niech porozmawia z mądrymi ludźmi w dobrym sklepie, pomyśli co chce naprawdę robić i kupi rower odpowiadający jego potrzebom (które poznał)stosując zasadę: firmowy rower na jak najlepszej ramie z najtańszym osprzętem (nadal zasada: bez wymiany komponentów z wyjątkiem ewentualnie siodła). I niech to zajeżdża, wymieniając zużyty lub uszkodzony w trakcie jazdy osprzęt - na taki sam lub lepszy, według własnego uznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.10, 21:04 Prawie masz rację. Prawie, bo rower kupiony w jedynym w Polsce markecie sportowym, tej samej klasy osprzęt co w innych sklepach, jest tańszy w owym markecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Rowerowe triki sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 18:36 ani RST ani Suntour to nie sa uznane firny, tylko firmy, na ktore jestesmy zdani kupujac rower do 2000. Liczba przerzutek ma tu niewiele do gadania, ale fajnie jak z tylu jest kaseta a nie wolnobieg (od 1200zl - niestety) a to maja rowery od 24 przerzutek. Tylna przerzutka dobrej klasy to fajna rzecz - te przerzutke czesto zmieniamy, wiec dobrze jak chodzi idealnie. A reszta to wg uznania i komu do czego ma ten rower sluzyc. Do dojazdu na dzialke 2 km nie ma nic fajniejszego niz dobrze odrestaurowany skladak;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3k rowerowy snobizm IP: *.finemedia.pl 16.07.10, 18:51 marza mi sie czasy kiedy rower byl czyms nieco lepszym od trampek i tak byl traktowany, ludzie jakies normalniejsze wtedy byly ;) kilka lat jezdzilem kolarka z lat 60, pyszna zabawa i nie trzeba bylo paranoicznie jej zapinac wchodzac do sklepu po piwo. nie wiem po co komu rakieta za 1500 zl skoro jezdzi nia po parku albo z rodznka na spacer nad odre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rams Re: rowerowy snobizm IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.07.10, 10:12 3k pierdoły jak mało kto opowiadasz. Weż zardzewiałe marketowie G na wycieczke nad odrę, a później pojedź średniej klasy crossem czy tourem np Merida czy Kellys za ok 2000. Jeżeli nie zauważysz różnicy to szukaj porady lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piki Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 11:22 Bredzisz człowieku :) Po pierwsze przerzutki każdy rower ma góra dwie. Przednią i tylną. I nie zmieniamy ich za często, chyba, że się zepsują. Po drugie, mam rower za prawie 6 tys i ma 20 przełożeń, oczywiście z kasetą. I co mi pan zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rd Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 195.187.80.* 26.07.10, 11:49 Mój był jeszcze droższy... I też ma "tylko" 20. Nie wiem, chyba się pochlastam z tego powodu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piki Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 13:29 Sprzedawca zrobił Cię w bambuko i tyle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rojberek Do zwykłej jazdy po mieście najlepiej.. 16.07.10, 18:57 ... kupić taniochę z marketu - przynajmniej jak ukradną to nie będzie szkoda - chociaż tego nie chcą tak kraść więc i prawdopodobieństwo wracania na piechotę mniejsze. A jak się zespuje? Trudno - kupi się nowy w końcu kosztował 300-400 zł a nie 5000 zł więc za 5000 zł jeśli będę kupował nowy rower co dwa lata to wystarczy mi na co najmniej 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Do jazdy po mieście nie kupuj górala 16.07.10, 20:38 Do jazdy po mieście nie kupuj górala tylo zwykły rower miejski, półkolarkę albo trekinga. Rower górski nie ma w mieście uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norman Re: Do jazdy po mieście nie kupuj górala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.10, 21:12 jak to nie ma uzasadnienia?!na wspaniałych ścieżkach z kostki góraj sprawdza się super! i to najlepiej podwójnie amortyzowany! Wiem o czym mówię bo jeżdżę trekkingiem na oponach 28/700c. Jeżeli załaduje w nie 4-5 atmosfery to jeździ się jak po bruku :D To bardzo przemyślana strategia jest! ścieżki są z kostki , więc większość jeździ na góralach (np w płaskiej wawie, gdzie wystarczyłaby holenderska damka) i dzięki temu szybciej się męczą i nie panoszą się tyle po mieście! Mniej rowerzystów mniej kłopotów. Takie jest chyba myślenie niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruby Re: Do jazdy po mieście nie kupuj górala IP: 91.123.169.* 16.07.10, 22:53 Masz rację. W Polsce jako miejski rower liczy się tylko góral bo: - ścieżki są z kostki - ulice są tak krzywe i dziurawe, szczególnie przy prawej stronie, że na normalnym rowerze telepie jak cholera - chodniki podobnie jak ulice, krzywe, krzywe i dziurawe Poza miastem ulice są lepsze więc można ewentualnie zastanowić się nad czymś innym ale w mieście tylko góral. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Do jazdy po mieście nie kupuj górala 17.07.10, 10:48 > - chodniki podobnie jak ulice, krzywe, krzywe i dziurawe Albo na niektórych odcinkach trzeba przejechać w ogóle po ścieżce terenowej, żeby uniknąć slalomu z jednej strony ulicy na drugą, a po samej ulicy strach jechać, bo ograniczenie jest do 70, czyli standardowa prędkość na danym odcinku wynosi 80-90 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deoredx Re: Do jazdy po mieście nie kupuj górala IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 19.07.10, 01:01 otóż własnie po miescie uzasadniony jest góral - stan dróg, chodników, wysokie i ostre krawężniki oraz duży ruch, który sprawia że nie zawsze możemy ominąc przeszkodę - powodują że tylko góral przwtrwa. Mam 3 rowery- na trekkingu to sobie po lesie i w trasy jeżdżę. Na miasto już tylko lekki i niewypasiony góral z oponkami 1,75 - idealnie się sprawdza. Proponuje stare konstrukcje CR-MO - na starym dobrym Alivio albo STX - nie do zajeżdzenia - a za 300 zł się kupi w super stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Do jazdy po mieście nie kupuj górala IP: *.chello.pl 26.07.10, 01:48 kosmiczny_swir napisał: Choćby dlatego, że nie trzeba się niczym przejmować, krawężnik, kamień czy inne ustrojstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzeliusz Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 19:15 Do jednego z komentujących: przerzutka jest jedna z przodu i jedna z tyłu. Biegów może być i pińcet, ale przerzutka to jest mechanizm, który służy do zmiany biegów. A jeśli chodzi o sam bzdurny artykuł, to może coś źle zrozumiałem, ale co mają korby do płynnej zmiany przełożeń? o.O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baks Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.xdsl.centertel.pl 16.07.10, 19:48 Znawco!. Gówno się znasz!. "Biegów może być i pińcet" absolutnie ... Rozumuj dobrze. Maksymalna ilość koronek kasety to 10. Na dzień dzisiejszy nie istnieje większa liczba, ponieważ nie zmieściła by się ona na piaście, a i łańcuch by musiał być super wąski. Istnieje korba do super płynnej zmiany przełożeń i nazywa się Truvativ - HammerSchmidt kosztuje około 2500 zł. Następnym razem nie komentuj, jeżeli nie masz o czymś pojęcia!. Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzeliusz Re: Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 20:49 Najpierw zajrzyj gdzieś do encyklopedii i poszukaj takich trudnych pojęć jak "metafora", "przenośnia", "parabola" a nawet "ironia", a potem przeczytaj jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM, co napisałem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinner Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.07.10, 10:21 DO BAKSA jesteś ,,znafcą,, a nie wiesz o napędzie 11 biegowym campagnolo ehhhhhhhh baranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.ghnet.pl 17.07.10, 23:55 a o 11 campy nie wiesz?? kolejny kmiot który myli że się zna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.chello.pl 26.07.10, 01:51 Gość portalu: ja napisał(a): > a o 11 campy nie wiesz?? > kolejny kmiot który myli że się zna... Może nie wiedzieć, bo to jest zupełnie inna klasa sprzętu, której nie dopatrzysz się w góralu i większości sklepów rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rd Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 195.187.80.* 26.07.10, 11:52 "Znawco do kwadratu" Istnieją kasety 11 biegowe... Poczytaj, zanim zaczniesz się mądrzyć... A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.chello.pl 26.07.10, 01:49 vuvuzeliusz napisał: Co mają korby? Wiele, bardzo wiele i jeszcze duża różnica w wadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 13:09 Bo jak nie masz korby to nie możesz płynnie zmieniać przełożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amator Rowerowe triki sprzedawców IP: *.75.59.181.brzesko59.ptc.pl 16.07.10, 19:18 21 - 27 to może być BIEGÓW lub PRZEKŁADNI. Przerzutek może być maksymalnie dwie - PRZEDNIA i TYLNA. Jestem totalnym amatorem, a tą podstawową rzecz wiem. Co zaś do ceny roweru - owszem, można jeździć rowerem za 500 zł,a le zdecydowanie wolę coś lekko powyżej 2 tysięcy, sam wydałem na rower ok. 2200 zł w zeszłym roku i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. Cenię sobie jakość chociaż jestem amatorem, w zeszłym roku, w sezonie letnim przejechałem na nim niewiele, ok. 250 km, zazwyczaj były to przejażdżki od 10 do 40 km maksymalnie, zazwyczaj w okolicach 20 km - jak łatwo policzyć odbyłem 10-15 takich przejażdżek, mniejszych dystansów typu "do sklepu, na miasto" nie liczę (na więcej jak 40 km nie pozwalała kondycja, wsiadłem na rower po prawie dziesięcioletniej przerwie). Pewnie te same trasy i odległości mógłbym pokonać na rowerze za 500 zł, ale tak naprawdę cena ma drugorzędne znaczeni - ważne, by zdecydować w jakim stylu zamierzamy jeździć - jeśli nie będziemy bawić się wycieczki we w miarę trudnym terenie (lasy, polne drogi) to nie kupujmy "górala". Kiedyś góral był jedną z niewielu (i jako nowość) alternatywą dla składaków, ale tera mamy już cywilizowany rynek i można wybrać rowery do różnych zastosowań - zdecydowana większość jeździ asfaltem, tylko czasem zbaczając gdzieś na polne dróżki, wiec kupowanie sprzętu "górskiego" z wieloma amortyzatorami itp. nie ma sensu, szerokie opony tak świetne w piasku i żwirze zupełnie odbierają radość na drogach potęgując tylko sztucznie zmęczenie... Amortyzatory nie służą do pokonywania dziur w asfalcie,a le nierówności w terenie leśnym itp. Sam mam tylko przednią amortyzację i w zupełności wystarcza. Biegów mam 21, też wystarcza. Osprzęt mam "średni", ale jako że jest to rzecz, która się zużywa, to kiedyś wymienię, nie panikuję. Uważajcie też na takie manipulacje sprzedawców, że np. amortyzator olejowy lepszy jest od tego na sprężynie - nie warto przepłacać. To fakt - olejowe są lepsze, ale naprawdę czy jesteście "zawodowcami"? Taka średnia klasa sprzętu to pole do popisu dla naciągaczy (manipulacja marżą, większa cena). Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję, że nie palnąłem jakiejś głupoty, jak zaznaczam jestem amatorem, rower mam jednak we krwi. Dużo zdrowia i szerokich, bezpiecznych dróg życzę wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: levy Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.dyn.as47377.net 16.07.10, 23:32 "szerokie opony tak świetne w piasku i żwirze zupełnie odbierają radość na drogach potęgując tylko sztucznie zmęczenie... " To nie szerokosc opony powoduje "zmeczenie" i odbiera "radosc z jazdy" ale zabojczy bieznik i, czesto, slaba jakosc gumy. Szerokosc opony wcale nie ma negatywnego wplywu na jej "opor" a sa nawet badania wskazujace na cos zupelnie przeciwnego. Przyznam szczerze, ze jestem fanem szerokich opon Schwalbe - BIG APPLE (26") czy MARATHON SUPREME. To sa opony o szerokosci 50 mm, ale stworzone specjalnie do jazdy po asfalcie, do jazdy po miescie. Taka opona daje niesamowity komfort i czyni wszelkie amortyzatory po prostu zbednymi. Naprawde sprobujcie, jesli mozecie! Uczucie jest niesamowite. Rower jest superstabilny i szybki. Zwykly widelec a nie amor obniza wage roweru i powoduje, ze nie pompujesz bez sensu calej sily w amortyzator. Oczywiscie te opony kosztuja kase i nie na kazdym rowerze mozna je zalozyc. Firmy, ktore robia odpowiednie do nich rowery to m.in DutchID, Koga Miyata, IDWORX. Ale tu mowa o rowerach w cenie od 900 euro do 4000 euro (z napedem Rohlhoff np.) I zgadzam sie z przedmowcami: zanim kupisz rower, zastanow sie do czego ci on potrzebny. Nie kupuj GORALA do jazdy po miescie, tylko dobry trekking, albo zwykly rower miejski. W miescie interesujace moga byc przelozenia w piascie typu ALFINE. Tylko 8 biegow ale sie nie pokrywaja ze soba (jak te 27) i sa bardzo dobrze rozlozone ( w dobrej odleglosci od siebie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozmusito Rowerowe triki sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 19:31 ten artykuł to w sumie stek bzdur:) poza tym jest świadectwem braku rzetelności autora i znajomości tematu przez autora. Po pierwsze to nie sprzedawcy oszukują bo to nie oni produkują rowery i je składają tylko producenci. Zwłaszcza ci wymienieni w artykule jak Giant itd. po drugie rowery za 1100-1600 to już całkiem przyzwoite rowery, zwłaszcza w okolicach górnej granicy. rowery budżetowe kosztują ok 800-900 pln i to jest np. Kross Hexagon. i nie czarujmy się, nie da się kupić roweru który będzie miał wszystkie części markowe i będzie kosztował 1300pln. Te wszystkie rowery to jest właśnie taki misz-masz osprzętowy przed którym ostrzega autor!! I wcale te rowery nie są złe, po prostu nie da się złożyć za takie pieniądze roweru który byłby wyposażony w pełną grupę np Alivio, do tego miał dobre opony i obręcze, stery itd. Taki rower to jest koszt ok 2000 i nie da sie inaczej (chyba że promocja) po trzecie drogi autorze, gdybyś jeździł na rowerze to wiedział byś, że pęknięcie szprychy nie oznacza, że ona była kiepska tylko koło źle zaplecione, albo rower by l z marketu i kosztował 300 pln. Tak samo z zębatkami. Zęby nawet w najtańszych wolnobiegach Shimano nie wyłamują się tak o! Piszesz autorze o tym tak, jakby to się działo niemal codziennie każdemu po kilka razy. Najczęstszymi awariami w rowerach, zwłaszcza tanich to luzy na piastach, korbach i sterach czy centrowanie się kół. po czwarte to właśnei Suntour i RST są tanimi zamiennikami. Stawianie ich w jednym rzędzie z rock shockiem to niezłe faux pas. Większość rowerów do 1800-200 jest wyposażona właśnie w widelce Suntour i RST które wytrzymują góra sezon, później łapią ogromne luzy i nadają się do wyrzucenia. po piąte, ilość biegów jest jednoznaczna z jakością napędu. Napęd 6- rzędowy nie może być napędem wysokiej klasy bo nikt nie produkuje podzespołów 6-rzędowych wysokiej klasy. Podobnie z 7, to są najtańsze części Shimano i nie są one dobrej klasy. Jeśli napęd jest 9-rzędowy to MUSI on być napędem dobrej klasy bo to minimum Shimano deore a to już bardzo dobra grupa. Nie da się inaczej. po szóste. "Jak więc nie dać się oszukać? " kompletnie źle postawione pytanie, które sugeruje, że ktoś próbuje być nieuczciwy. To nieprawda Panie Marku. Producenci niczego nie zatajają, wszystkie komponenty są opisane w katalogu. Klient ma pełną możlwość zapoznania się ze specyfikacją roweru przed kupnem i nie zaskoczy go nic po zakupie bo może sobie taki rower dokładnie ocenić przed zakupem. A tytuły które Pan wymienił, wszystkie niemal markowe rowery za ok 1500pln oceniaja jako bardzo przyzwoite(bo z reguły takie są) i nie dowiemy się od nich żadnych rewelacji typu "rower za 300 pln z marketu to doskonały rower i nie trzeba wydawać 2000pln bo to to samo" bo tak nie jest. po siódme, jeśli pójdzie Pan do sklepu i zapyta Pan o rower na takich komponentach jakie Pan wymienia to usłyszy Pan że cena za taki to pewni ze 3000 pln. I niestety inaczej się nie da, i publikowanie takich artykułów jest świadomym bądź nie wprowadzaniem ludzi w błąd co nijak ma się do przewodniej idei zawodu dziennikarza czyli RZETELNOŚCI. i prośba do wszystkich współkomentujących, nie piszcie, że rower z marketu za 300pln to dobry rower bo to nieprawda. Rower z marketu to najtańszy chiński szajs na stalowej ciężkiej ramie, beznadziejnej jakości komponentach i trwałości wręcz żenującej. Zastanawiam się ile z tych rowerów przechodzi jakiekolwiek atesty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mp Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 195.225.120.* 16.07.10, 19:51 Co prawda to prawda. Z innych nieporozumień, autor wymienia "renomowane" marki, które wcale pod względem opłacalności zakupu najlepiej nie wypadają. W segmencie dla przeciętnego zjadacza chleba często można dostać rower z podobnym lub identycznym osprzętem ale o 10-20% tańszy, jedyna różnica, że na ramie będzie napisane Kross a nie Giant. Ludzie, nie bójcie się rodzimych produktów, cudze chwalicie, a swego nie znacie. Wejdźcie np. na stronę Rometu a zobaczycie, że nie ma się w tej chwili czego wstydzić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 16.07.10, 21:20 A ja ci powiem Rasmusito , ze ja kupilem mojego Ciocc'a za 500 dolarow (uzywanego).To wersja 1977 San Cristobal ze stalowa rama.Jezdze nim juz 15 lat. Czasami wybieram sie na przejazdzke z takimi znawcami jak ty. Piekne , najnowoczsniejsze ramy i osprzet. Piekne stroje i brzuchy do kolan.Oczywiscie ogolone nogi. Ja na swoim rowerze (6-cio tryb i dwie patelnie z przodu) widze tylko tych pieknisiow na poczatkow podjazdow (wlasciwie to sa tylko chopki po 500-1000 metrow) bo na gorze juz jade sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostychłop Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 109.243.28.* 17.07.10, 00:25 Gość portalu: rozmusito napisał(a): ilość biegów jest jednoznaczna z jakością napędu. Napęd 6- rzędowy nie może być napędem wysokiej klasy bo nikt nie produkuje podzespołów 6-rzędowych wysokiej klasy. Podobnie z 7, to są najtańsze części Shimano i nie są one dobrej klasy. Jeśli napęd jest 9-rzędowy to MUSI on być napędem dobrej klasy bo to minimum Shimano deore a to już bardzo dobra grupa. Nie da się inaczej. Coś tu się nie zgadza. Na moim Corratec-u (numerowana rama Cro-mo od Tange!!!) jest Deore LX - i kasta na 7 biegów!!! Czyżby Deore LX to szmelc??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianek Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 10:56 deore lx to b. dobry sprzet, ale kasete to ci wsadzili jakas lipną :) Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 11:00 > po drugie rowery za 1100-1600 to już całkiem przyzwoite rowery, > zwłaszcza w okolicach górnej granicy. rowery budżetowe kosztują ok > 800-900 pln i to jest np. Kross Hexagon. Jak już o Hexagonie mowa, to mam pytanie, bo najwyraźniej znasz się na rzeczy. Mam zamiar kupić sobie któryś z Hexagonów, najprawdopodobniej V3 i ciekaw jestem jaka jest Twoja opinia na jego temat? Początkowo myślałem nad V2, ale jednak parę szczegółów mi w nim nie pasuje. Poza tym, wiesz może jak wygląda kwestia kupowania rowerów na Allegro? Bo cenowo V3 mogę kupić taniej niż V2 w sklepie, ale zastanawiam się czy na pewno można się spodziewać, że z rowerem będzie wszystko ok (oczywiście kupując od sprzedawcy z dobrą opinią). Odpowiedz Link Zgłoś
com.bi-nerki Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 19:35 Sprzedawcy wciskają kit jakim są te wszystkie górale z prostą kierownicą, wąskim sportowym siodełkiem, konstrukcyjnie przeznaczone do jazdy z góry na łeb na szyję. A zwykli ich użytkownicy jeżdżą głównie po mieście, i raczej od czasu do czasu wybierają teren, a jeśli już to najczęściej płaski, gdzie rower trekkingowy z normalnymi oponami i zwykłym siodełkiem oraz tradycyjną kierownicą daje sobie doskonale radę. Jeżdżę takim właśnie rowerkiem, trochę po asfalcie, trochę leśnymi ścieżkami i po płaskim i po wzniesieniach i niepotrzebny mi jest żaden góral. Pozdrawiam rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozmusito Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 20:02 z mojego doświadczenia wnika coś zupełnie przeciwnego. klienci na propozycję roweru innego niż góral choć "ma być do miasta i na bulwar" reagują tak, jakbym proponował im barana albo małpę:) po prostu należy najpierw dowiedzieć się co nieco o sklepie gdzie chcemy kupić rower i sprawdzić rzetelność pracowników. w sieci jest mnóstwo takich informacji. i przede wszystkim jeśli się nie znamy, to nie kupować roweru w dużych marketach sportowych (Go sport, Decathlon itp) bo tam ciężko znaleźć prawdziwych fachowców (oczywiście nei wszyscy ale ciężko na nich trafić w takiej masie sprzedawców). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdz Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 10:25 Ja kupiłam w Go Sport. Dlaczego? Bo gdy wchodziłam do małych sklepów rowerowych gdzie pracują fachowcy i pasjonaci spotykałam się z szyderczymi uśmieszkami. "Dzień dobry, chcę kupić niezły rower, ale się nie znam, czy mogę prosić o radę?" Akurat. W małych sklepach mnie olewali, bo widocznie byłam dla nich zbyt głupia, w GO facet zamiast się ze mnie podśmiewać wytłumaczył mi dokładnie czym się różnią oferowane rowery. Wyjechałam na trekkingu o przeciętnej cenie który spełnia moje wymagania już cztery lata. Przykro mi tylko, że nie mogłam kupić sprzętu w małej, rodzimej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 11:17 > W małych sklepach mnie olewali, bo widocznie byłam dla nich zbyt > głupia, w GO facet zamiast się ze mnie podśmiewać wytłumaczył mi > dokładnie czym się różnią oferowane rowery. Wyjechałam na trekkingu o > przeciętnej cenie który spełnia moje wymagania już cztery lata. Widocznie na złe sklepy trafiłaś. Ja ostatnio chciałem się przyjrzeć rowerom, które mnie interesowały w sklepie, poszedłem do takiego dość małego (choć swoją stronę w necie mają), a na pewno nie ogólno sportowej sieciówki i nie mogę narzekać. Sprzedawca pokazał mi model którym się zainteresowałem, pokazał mi też inny podobnej klasy doradzając, że cenowo za niewiele więcej ma trochę lepszy osprzęt. Przy innym, z jeszcze lepszym osprzętem nawet nie ściemniał nic, tylko powiedział wprost, że dany model jest lepszy, ale do jazdy rekreacyjnej aż taki nie jest potrzebny, bo np. hamulce v-break w poprzednich są w zupełności wystarczające i nie trzeba przepłacać za tarczowe. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko chyba zależy na jaki sklep się trafi. Jak ktoś w małym "małego" klienta olewa, to jego strata, bo klient pójdzie do innego sklepu. Może też być tak, że pozornie mały sklep tak naprawdę jest skierowany do profesjonalistów i nie bardzo im się chce z laikami rozmawiać, szczególnie jeśli nie mają im nic do zaproponowania (nie twierdzę, że to słuszna postawa oczywiście). Sam raz w jednym takim sklepie byłem, ale tam ceny rowerów zaczynały się od 1500 zł, a większość była w przedziale 2000-5000 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 12:07 to niedobrze ci sprzedawca doradzil. Hamulce tarczowe nie sa dla profesjonalistow...po prostu ich przydatnosc jest nieoceniona jesli jedziesz w deszczu, lub po mokrej drodze, lub przez kaluze, zwlaszcza z gorki. Obrecze wtedy mokna natychmiast i V-alki raczej leniwie wtedy dzialaja. Po suchym nie ma roznicy, no chyba, ze na dlugich zjazdach i albo wazysz sporo, albo rower obladowany- wtedy guma na tradycyjnych hamulcach zwyczajnie sie topi :) Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 12:39 > to niedobrze ci sprzedawca doradzil. Hamulce tarczowe nie sa dla > profesjonalistow...po prostu ich przydatnosc jest nieoceniona jesli > jedziesz w deszczu, lub po mokrej drodze, lub przez kaluze, O tym właśnie wspominał, że na deszczu tarczówki sprawdzają się lepiej, ale ja patrzyłem raczej pod kątem jazdy rekreacyjnej przy ładnej pogodzie i głównie o to chodziło, że v-brake w zupełności wtedy wystarczy. Przyznam szczerze, że hamulce tarczowe chciałbym mieć, ale nie bardzo mam ochotę dopłacać 300 zł do modelu, który je posiada. Idąc zgodnie z tą logiką mógłbym dołożyć kolejne 300 zł do jeszcze lepszego modelu i ostatecznie skończyłbym z rowerem ponad dwa razy droższym niż początkowo planowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 13:53 ogromnie wiele zalezy od twojego stylu jazdy. Gdybys jezdzil bardzo dynamicznie, to oczywiscie tarcze nabieraja wiekszego sensu. podobnie jest w przypadku wagi. Jesli wazysz 90kg+ to rowniez tarcze zaczynaja byc bardzo przydatnym elementem. Ja sam wiem , jak bardzo cena produktu po konsultacji moze sie roznic od tego , o czym sami wczesniej myslimy. rzecz jednak w tym, ze jesli zamierzasz jezdzic rzadko, wtedy nie bedizesz ruszal w trase , gdy pogoda kiepska, lub niepewna. V-alki swietnie sobie radza pod warunkiem, ze bedziesz omijal kaluze, a jesli zlapie Cie deszcz, to mocno zwolnisz. Z drugiej strony czesto tym najslabszym ogniwem w hamowaniu sa opony, a nie hamulce...wiec system zaczyna sie juz mocno komplikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 15:33 > ogromnie wiele zalezy od twojego stylu jazdy. Gdybys jezdzil bardzo > dynamicznie, to oczywiscie tarcze nabieraja wiekszego sensu. > podobnie jest w przypadku wagi. Jesli wazysz 90kg+ to rowniez > tarcze zaczynaja byc bardzo przydatnym elementem. Dla mnie raczej rower będzie przydatny do jazdy po mieście. Wagę mam ok. 90kg, więc teoretycznie może i tarcze miałyby sens, ale naprawdę szkoda mi dopłacać 300 zł do modelu z najbardziej "ekonomicznymi" tarczowymi. > Ja sam wiem , jak bardzo cena produktu po konsultacji moze sie > roznic od tego , o czym sami wczesniej myslimy. Oczywiście pewne wahania cen brałem pod uwagę, ale jak wstępnie założyłem budżet rzędu ok. 700 zł, to nie bardzo miałbym ochotę na rower wydawać 1500-2000 zł. Tym bardziej, że nie bardzo chcę inwestować w zbyt drogi rower, bo np. przypinając go na uczelni po paru godzinach mogę go już nie zastać. Btw jak znasz się na konkretnym sprzęcie, to co sądzisz np. o tym rowerze i jego wyposażeniu: allegro.pl/item1152668313_rower_kross_hexagon_v3_19_shimano_altus_polecam.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.chello.pl 26.07.10, 02:25 besir1 napisał: Masz rację tarczowe są lepsze, ale cena dobrego zestawu kosztuje tyle, co nowy tani rower. Te tańsze tarczówki nie są lepsze w słoneczny piękny dzionek od V. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vk Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.eti.pg.gda.pl 26.07.10, 13:04 W każdy dzionek tarczówki będą lepsze, bo mają *modulację*. Hamowanie na v-kach (zwłaszcza tańszych) z reguły ma tylko 2 stany: brak hamowania i koła zablokowane. A przy stromym zjeździe zablokowanie koła zwykle jest równoznaczne z kompletną utratą kontroli i leceniem na pysk. Tarcze pozwalają precyzyjniej dozować siłę i to jest podstawowy powód dla którego się ich używa. Sama siła hamowania nie jest aż tak ważna, bo i tak w przypadku v-ek zwykle jest za duża. Odpowiedz Link Zgłoś
pizdokla W Polsce nawet rowek kupic to problem 16.07.10, 19:36 Udalem sie do sklepu Sids Bicycle na 19 Street na Manhattanie i nabylem rower Cannondale Bad Boy za 1500 dolarow. Made in USA, z czesciami japonskimi. Gwarancja na wszystko na 3 lata plus darmowy tune up przez ten czas . Wszystko razem trwalo 40 minut, bo rowerek byl w pudle i musieli go zlozyc. Minal rok, bylem dwa razy na darmowym przegladzie, 10 minut, podciagneli linki od hamulcow hydraulicznych, oczyscili tarcze, dopompowali powietrza, ustawili przerzutke. Gdzie tu problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Id Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 19:49 w tym, że w artykule są opisane triki sprzedawców sprzedających rowery za 450$, a nie 1500$. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sesil Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem IP: *.netia.pl 16.07.10, 21:38 "Podciągnęli linki od hamulców hydraulicznych." Te dwie kwestie się wykluczają. Chyba że zakupiłeś rower z hamulcami tarczowymi mechanicznymi (na linki) za 1500 dolków, jeśli tak to przepłaciłeś haniebnie. Hydrauliczny - olejowy. Mechaniczny - linki. Chłopie przepłaciłeś, 2300zł w Polsce, a hamulce V. www.bikekatalog.pl/2010/rowery/714/Cannondale.Bad.Boy.V-Brake.26/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzydal Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem IP: *.multi-play.net.pl 16.07.10, 22:45 Widać jakim jesteś znawcą,skoro podciągneli ci linki od hamulców hydraulicznych to nieźli fachowcy z tych amerykanów. Podejście do serwisu też mają zaj.......e skoro w dwadzieścia minut zrobili przegląd całego roweru. Omijać takie serwisy szerokim łukiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kona Linki od hamulców hydraulicznych??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.07.10, 07:36 Prawdziwy z Ciebie spec :D Odpowiedz Link Zgłoś
noctivaga Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem 17.07.10, 08:43 Hamulce hydrauliczne nie mają linek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pavlo Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem IP: *.bestgo.pl 17.07.10, 09:15 i się obudziłeś na murku w wałbrzyskim parku, kolo swojej wysłużonej ukrainy obłożonej torbami pełnymi puszek....:) Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem 17.07.10, 11:27 kurcze - gdy tylko przeczytalem, to od razu pobieglem do garazu sprawdzic czy moje linki od hamulcow sa naciagniete. Patrze i patrze, a czym bardziej sie przygladam, tym bardziej linek tam do zadnego naciagania nie ma...moze dlatego, ze hydrauliczne? :) Strasznie zabawne z tym naciaganiem linek ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi...kla Straszny ten narod :( IP: *.c3-0.wsd-ubr1.qens-wsd.ny.cable.rcn.com 17.07.10, 18:07 Prosze, napisalem blednie ze podciagnieto mi w serwisie linke od hamulca, ktoej nie ma. Efekt? Polaczkowaty, zawistny narodek kaze mi sie obudzic ze snu na lawce w Walbrzychu, obrzuca kalumniami, odsadza od czci i wiary.... Tak wiec: Nie ma linki od hamulca tarczowego, jest przewod z plynem, ktory wyglada dokladnie jak przewod z linka od przerzutki. Serwisman powiedzial, ze regulowal hamulce, grzebal zdaje sie przy nich rowniez. To tyle. Ja sie na tym nie znam. Nie znam sie na swym samochodzie rowniez, gdy nie musze to nawet beznyny nie tankuje sam. Nie pompuje powietrza, watpie czy dalbym rade otworzyc maske. Nie wbijam gwozdzi, nie maluje mieszkania. BO NIE MUSZE I NIE LUBIE. Pieniadze zarabiam glowa a nie fizyczna tyra. Pod spodem jest linka na kroey sobie, zawistny, paskudny narodku mozesz kliknac i zobaczyc ze nie snie o rowerze z hamulcami hydraulicznymi z linkami... Tu zdjecie mych hamulcow, roweru i pozdrowienia dla calego forum Metro ! s928.photobucket.com/home/pi...kla/index Klikanie na link nic nie da bo GW nie puszcza "ordynarnych" slow.....z mego loginiu nalezy wpisac brakujace litery i wkleic link , to taki test na polska intelygencje, poradzicie jakos ? Watpie... Odnosnie serwisowania roweru, to owszem, 10 minut wystarcza dla dobrego roweru. Bo dbaja o niego regularnie i jest to dobry rower a nie zlom ze sparcialymi oponkami, przed jakim ostrzega artykul w Metro. Za 3 lata go oddam do sklepu i wezme nowy, nie musze zmieniac linek, opon, lancucha, korbowodu. Na starym rowerze za ktory wezme stowe kredytu pojezdzi sobie bidny student, good for him. Bye, suckers . Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: Straszny ten narod :( 26.07.10, 00:31 Gość portalu: pi...kla napisał(a): >Za 3 lata go oddam do sklepu i wezme nowy, nie musze zmieniac >linek, opon, lancucha, korbowodu. Na starym rowerze za ktory wezme >stowe kredytu pojezdzi sobie bidny student, good for him. ja też nie muszę zmieniać w rowerze korbowodu - może dlatego, że zaden rower korbowodu nie ma... > Bye, suckers . bye a po co bierzesz na stary rower stówe kredytu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c'est la vie Re: Straszny ten narod :( IP: 109.243.9.* 26.07.10, 10:45 jeśli domagasz się kultury i fachowości od innych to zacznij od siebie aby innym dać dobry przykład; może kiedyś zrozumiesz... W sumie i tak dobrze że nie zepsuł Ci się dyfuzor w rowerze;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidzokla Kapitalnym kawal IP: *.c3-0.wsd-ubr1.qens-wsd.ny.cable.rcn.com 26.07.10, 12:58 Domagam sie kultury? ? ?? Od kogo ???? Od polskich gowniarzy? Czy ja pomylony jestem czy jak, hahahahaaaa? Kultury, od Polakow , hahahaahahaaa!!!! Kapitalny witz ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrarm Re: Kapitalnym kawal IP: *.chello.pl 26.07.10, 13:58 Człowieku, o takich jak Ty mówi się, że im słoma z butów wychodzi. Nie widzisz chamstwa u siebie? Mądry człek na zzaczepki nie reaguje, albo reaguje inteligentną riposta, której jego interlokutor prostak nawet nie zrozumie.. Ty zaś wyciągnąłeś kartonik, i napisałeś na nim prostackie wulgaryzmy. Powiedziałbym o Tobie, że jesteś jakimś frustratem i kretynem ; D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andi Re: Kapitalnym kawal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 20:24 twoja kultura, to pewnie jakaś taka hamerykańska;) Ile ty dziecko masz lat, że nawet tego swojego pokracznego loginu nie możesz spamiętać? A poza tym bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
pizdokla Oho, mundrala ! 26.07.10, 20:42 Nie moge zapamietac loginu? To sprobuj, madralo, na forum testowym napisac cokolwiek pod moim oryginalnym bez logowania sie zobaczysz, co ci wyjdzie. Z tego samego powodu ja przekreceam swoj login. Nie spodziwam sie ze zrozumiesz ten wywod...Polacy to jednak narodek wyjatkowo tepy. Bez komentarza. Ale komentujesz. Co za kretyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Oho, mundrala ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 16:45 A najbardziej tępe są nieudaczniki co uciekły z Polski z podkulonym ogonem i mienią się Polakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pizdkla Re: Oho, mundrala ! IP: *.tmodns.net 09.08.10, 15:52 A skad ty niby wiesz kim ja sie "minie"? Ja sie w towarzystwie przedstawian jako Czech :) bo mi wsyd sie przyznac ze Polakiem jestem z pochodzenia (obywatelstwo po wieloletnich korowodach im juz oddalem) . Wy nie potraficie nawet wlasnego prezydenta zywego przewiezc z punkty A do punkty B.Wstyd, poruta i talatajstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anetka Re: Straszny ten narod :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 11:04 szkoda, ze tylu mamy emigrantów, ale z drugiej strony dobrze, ze 3/4 z nich to prostaki i idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidzokla Re: Straszny ten narod :( IP: *.c3-0.wsd-ubr1.qens-wsd.ny.cable.rcn.com 26.07.10, 13:01 Gość portalu: anetka napisał(a): z drugiej strony dobrze, ze 3/4 z nich to > prostaki i idioci. A dlaczego "dobrze"? A jakby nie byli "prostakami i idiotami" to by Ci bardziej bylo zal, ze balas sie wyjechac z Polski i zyjesz teraz w takim kraju? Moherow, radia Maryja, Palikotow, Kaczynskich i tej calej zgrai? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem IP: *.chello.pl 26.07.10, 02:28 pi...kla napisała: Dostałeś gwarancję pewnie tylko na ramę, osprzęt ten z najwyższej półki japoński można spokojnie w jeden sezon zajeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vk Re: W Polsce nawet rowek kupic to problem IP: *.eti.pg.gda.pl 26.07.10, 13:06 > byl w pudle i musieli go zlozyc. Minal rok, bylem dwa razy na > darmowym przegladzie, 10 minut, podciagneli linki od hamulcow > hydraulicznych, oczyscili tarcze, dopompowali powietrza, ustawili > przerzutke. wyjaśnij jeszcze tylko nam, gdzie te hamulce hydrauliczne mają linki Odpowiedz Link Zgłoś
pi_rez Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 19:53 >ale co mają >korby do płynnej zmiany przełożeń? o.O prawidłowo spiłowane końce , HG , IG Odpowiedz Link Zgłoś
vuvuzeliusz Re: Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 20:58 > >ale co mają > >korby do płynnej zmiany przełożeń? o.O > > prawidłowo spiłowane końce , HG , IG prawidłowo spiłowane mogą być ewentualnie zęby w tarczy (m.in. IG), a nie korba, która jest elementem MIĘDZY tarczą (a w zasadzie osią suportu) a pedałem. To, że obecnie większość korb jest zespolona na stałe z tarczą nie zmienia faktu, że sama korba jako element część mechaniczna nie ma nic wspólnego z płynnością przełożeń. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 19:53 NIedawno kupiłem na Allegro rower Mongoose Crossway 300 z zeszłego roku w cenie 600 zł niższej, niż katalogowa. Maszyna ogólnie spoko, ale niestety suport wydaje się być uszkodzony. W mojej maszynie mam dość dobrą jak na standardy amatorskie korbę FSA Alpha Drive wartą jakieś 250 zł. Od początku coś tam "klikało" w korbie przy jeździe z dużym obciązeniam (na stojąco, pod górkę) a teraz zaczynam wyczuwać (minimalne, ale jednak) luzy. Pojechałem do serwisu, gdzie powiedzieli mi, że pomimo deklaracji sprzedawcy o przygowaniu roweru do jazdy "korba nie widziała smarowania". Boję się, że przyjdzie mi wyłożyć grubszą sumkę na wymianę suportu a i może całej korby, jeśli się uszkodziła :( Allegro to fajna rzecz, ale ryzyko zawsze istnieje. Teoretycznie mógłbym odesłać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozmusito Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 20:05 korba w ani jednym miejscu nie musi być nasmarowana żeby dobrze działać. smaruje się tylko łańcuch. jeśli kupiłeś u sprzedawcy a nei osoby prywatnej to masz normalną gwarancję i nie daj się zbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolarz czy ktoś tu jeździ na szosówce? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.07.10, 21:06 15 lat temu kupiłem szosę Peugeota. Prawdę mówiąc była to jedna z niewielu, na jakie mnie było stać (1500 ówczesnych PLN, niezły góral kosztował ok. 1200). Historia jest pouczająca: przez pierwsze 10 lat jazdy (ok. 30 000 km) nie musiałem w niej wymieniać ani jednej części. Naprawy zaczęły się później i to już było wkurzające. Ośka do suportu, to jak się okazuje, obecnie część na 1-2 sezony, koła (a konkretnie piasty) oceniane są na 10-15 tys. km, a jeśli łożysko jest maszynowe, to jeszcze mniej. Jak mantrę słyszę w serwisach, że jakość części się pogorszyła. Pocieszam się opowieściami o tzw. nowych markach rowerów. Authory, Kelly'sy i przede wszystkim Meridy (właśnie te w granicach 1200-1800 PLN) oceniane są najgorzej. Ostatnio rozmawiałem z serwisantem przysklepowym, który powiedział, że prawie wszystkie Meridy z jakiejś serii po pół roku wróciły do serwisu, wszystkie z rozwalonymi kompaktowymi suportami. W Authorze mojego kolegi zdarzyła się zaś najbardziej chyba żenująca awaria, jakiej może ulec rower - ułamanie ośki suportu, czyli urwanie korby. No po prostu jak w PRLowskich Pasatach czy Wagantach. W centrum ostatnio przyhulajnogowała do mnie panna, której "tylko" odkręcił się pedał (Kelly's). Akurat miałem klucz, ale co z tego, skoro okazało się, że... gwint w pedale jest ukręcony. Piersi opadają. Ale najlepsza historia to jakiś Giant czy Scott mojego kumpla, za ponad 4 tysiące. Krótko po zakupie z trudnego do zlokalizowania miejsca zaczęło być słyszalne trzeszczenie. Serwisant (autoryzowany oczywiście) powiedział, że to taka zaawansowana rama, która "pracuje". Po bliższych oględzinach okazało się, że śruba dociskająca sztycę do siodełka jest niedokręcona. Itp, itd. Nie wiem, co doradzić kupującym, najsensowniej brzmi kupowanie używanego sprzętu lepszej klasy, oczywiście po bardzo dokładnym obejrzeniu przed zakupem, najlepiej w towarzystwie kogoś, kto się zna. Pozdrawiam bikerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Rozwaz "ostre kolo" IP: 170.28.221.* 16.07.10, 21:19 Proste, bez przerzutek, rama, kola, kierownica. Nawet hamulcow nie ma jako takich ..trzeba sie nauczyc od nowa na tym jezdzic, ale jest frajda i zero problemow ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atomek Re: czy ktoś tu jeździ na szosówce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 22:09 Pewnie! i to po górach - patrz MTB Złoty Stok - mieszkam tu i jeżdzę po tych pięknych trasach...na kołach 700/35C I jeżdzę na teoretycznie tanim rowerze - rama klasycznej szosy kupiona na targu...zostały na niej oryginalne tylko hamulce weinmann. Koła trzeba założyć na stożkowej obręczy, suport wymienić na wkład (zwykłe rozwiązanie zaciera się natychmiast od pyłu). Siodełko i sztyca oczywiście nowe, przerzutki nowe - manetki i przednia od szosy, tylna tania od górskiego (bo mi czasem gałązka tam wpadnie i ją zmasakruje), korby szosowe trzyrzędowe. ---------- Co do trwałości rowerów to bardzo zależy po czym się jeździ. Można jeździć 5 lat asfaltem i mieć mniejsze zużycie niż po 100km szutrami. Łańcuch dostaje najmocniej - 500km i do wymiany- oczywiście jak kto ma czas to można często myć...ale prościej kupić nowy i założyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPD Re: czy ktoś tu jeździ na szosówce? IP: 212.160.172.* 26.07.10, 10:36 Bardzo mądra wypowiedź! Mam 32 lata, roweruje "od zawsze". Pierwszego górala rodzice kupili mi jakies 15 lat temu (Niemiecki "Keller" jedna z dwóch marek dostepnych podówczas w wielkim miescie - drugim był Rometowski "Viking"). Rowerek na ramie Cro-Mo, osprzet OK, najtańszy model jaki był dostępny (nie taki tani - kosztował "na dzisiejsze" 1700 plus inflacja, wtedy to jeszcze 170 tys było ;) ). Poza jedna irytującą wadą w obręczach (po dwukrotnej wymianie działo) słuzył wiernie i był solidnie "jezdzony", zostawiany w piwnicy czesem na rok jak podrózowałem, normalnie konserwowany (ale bez jakis super- przedgladow). Łańcuch nie wymieniany, kaseta tez nie, linki te same cały czas, support nie rozkrecany. "Padł" na posterunku dwa lata temu, (stery sie dosłownie rozpadły) "zajeżdzony na śmierć" dojezdzaniem do pracy w Wa-wie. Troche ponad rok temu kupiłem "Gary Fishera" Marlina (rower ze "średniej" półki). O rowerek dbam, smaruje, "dopieszczam" i na nim rzeczywisćie jeżdzę. Po pół roku padł mi amorek przedni Rock Shox-a , teraz coś zaczyna podejrzanie cykac w supporcie. Podczas wymiany standardowych pedałów na SPD-y balem sie, żeby gwint (gwińcik?) wytrzymał. To prawda co mówią o pogarszajacej sie jakosci. Wiadomo że marka roweru to tak naprawde tylko rama, reszta to "puzzle" z osprzetu. Niemniej jednak to zenada, ze sumaryczna trwałosć wszystkich elementów jest żenujaco niska. Chyba najsensowniej jestkupić "uzywkę", która okres "dzieciecy" ma juz za sobą i wyszyskie wady już sie ujawniły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1001 Rowerowe triki sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 20:36 znowu tekst w stylu nie kupuj byle czego tylko to najdroższe akurat rower to kupiłem 7 lat temu podstawowy najtańszy i do tego czasu nic się nie zepsuło i mi w zupełności wystarczy No ale jak ktoś kupuje by zrobić na kimś wrażenie to i tak kupi ten "Błyszczący góral full wypas" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.home.aster.pl 17.07.10, 02:06 Napisz też, ile na nim przejechałeś. Bo jak jeździsz dwa razy w miesiącu na dziesięciolilometrową wycieczkę - każdy rower starczy Ci do końca życia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loki A mnie sprzedawca dobrze doradził IP: *.smrw.lodz.pl 16.07.10, 21:16 Namówił mnie na rower z przerzutkami w tylnej piaście i kupiłem Gianta Tourera. 7 biegów, które mam w zupełnosci mi wystarcza, obręcze wzmacniane, dwuścienne, opony Schwalbe. Bardzo fajnie się nim jeździ po mieście i mimo, że nie ma potężnych opon górala i wypasionego amortyzatora to i po leśnych ścieżkach spokojnie sobie jeżdżę. Jedynie cena była wysoka (1900). Jestem kompletnym amatorem i też chciałem kupić takiego "bajeranckiego" górala z 21 biegami. Wchodząc do sklepu wcale nie wiedziałem, że jest coś takiego jak przerzutki w piaście. Sprzedawca uważam doradził mi nieźle i jestem zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal3 Re: A mnie sprzedawca dobrze doradził IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 21:35 Witaj Kolego ! Dwa lata temu kupiłem taki sam rower i jestem bardzo zadowolony . Jestem amatorem i przejechałem tym rowerem trochę ponad 2000 kilometrów . Jak dotąd żadnych awarii . W tym roku musiałem wymienić łańcuch i tylną zębatkę z uwagi na fizyczne zużycie . Po serwisie rowerek znowu śmiga prawie bezgłośnie . Pozdrawiam i życzę szerokiej i gładkiej ścieżki 8-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal Re: A mnie sprzedawca dobrze doradził IP: *.chello.pl 26.07.10, 07:12 Łańcuch i zębatka po 2 tyś km? Wydaje mi się, że to bardzo szybko. Na swoim rowerze przejechałem ok 4 tyś km i nie widzę powodów do wymiany. (jeżdżę 1/5 po górkach, resztę po mieście). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LINKA_HYDRAULICZNA Podciagneli ci linki hamulcow hydraulicznych ???!! IP: *.acn.waw.pl 16.07.10, 21:30 WOW. TO SE KUPILES KOSMICZNA MASZYNE, Z LINKAMI W PLYNIE..... TUDZIEZ PLYNNYMI LINKAMI..... MJYSLE JEDNAK ZE NIE MASZ ZADNYCH HYDRAULICZNYCH HAMULCOW, NIE MIESZKASZ W MANHATANIE, A ROWER MOZE I KUPILES - ARKUSA W MAKRO ZA 1500 ZETA Z VATEM. Odpowiedz Link Zgłoś
tereferec Rowerowe triki sprzedawców 16.07.10, 22:17 bzdety na maxa, jeden pisze ze kupił 15lat temu rower i nic się nie psuje i jest git, kwestia potrzeb, świadomości i pieniędzy. Mały przykład : -rower za 1500zł jest jak najbardziej ok, dla osoby która jeździ rekreacyjnie tylko w sezonie, jak jest pogoda, czyli 4-5mc w roku wycieczki po 30-40km po lesie bez szaleństw i ścigania -dla ambitnego amatora to już budżet bliżej 3-4kzł, bo taki już rozróżnia jakość działania foxa i suntura, x.0 od alivio, ma jakieś preferencje, wie że kilogram roweru na maratonie oznacza ileś minut różnicy,a lepszy sprzęt działa precyzyjniej i jest trwalszy (zazwyczaj) -amatora z kasa ogranicza tylko fantazja : karbon,tytan, rowery po 8kg i takie tam cuda Dalej nie rozumiem dlaczego jak ktoś powie że wydał 5tys na rower to wzbudza to wielkie zdziwienie, ale jak kupi spodnie za 500zł, czy samochód do stania w korkach za x tys to już nie, maluch też samochód, tak samo jak rower z marketu to też rower Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 192.100.112.* 26.07.10, 13:43 >-dla ambitnego amatora to już budżet bliżej 3-4kzł, bo taki już rozróżnia > jakość działania foxa i suntura, x.0 od alivio, ma jakieś preferencje, wie że > kilogram roweru na maratonie oznacza ileś minut różnicy,a lepszy sprzęt działa > precyzyjniej i jest trwalszy (zazwyczaj) W większości się zgadzam. Jeśli rower przez kilka lat zrobi mniej niż 3000 tys. kilometrów, to nawet kasety nie wytrze. Niektórzy nie rozróżniają tego kilograma. Po dobrym wypróżnieniu (mocz + kał ;) 1kg poszedł. Do tego litr w bidonie to następny 1kg. Dla człowieka 190cm 100kg to 2% jego wagi. Więcej ugrasz ambicją i kondycją niż onanizacją psychiczną 2 kilogramami mniej na rowerze. Nie jesteś Włoszczowska, czyli nie masz kondycji i psychiki wyśrubowanej na maxa. Co do części, droższe często znaczą lżejsze, ale słabsze. Niektórzy, np ja, preferują trochę bardziej trwałe. Przykład: kolega ostatnio pytał, czy opon schwalbe (jakieś super lekkie, bez drutów ponoć, którą w ręce jak szmatę można złożyć;) bym nie kupił, na co ja: czy to ten sam model, na którym kapcia złapałeś po 50m zjazdu na Kopie Biskupiej?? :] Mam jakieś tanie i jeszcze kapcia nie zaliczyły, a to, że pewnie mają druty i nie wiją się jak szmata, jakoś mnie nie rusza :] >Dalej nie rozumiem dlaczego jak ktoś powie że wydał 5tys na rower to wzbudza > to wielkie zdziwienie Też nie rozumiem po co ktoś kupuje np. terenówkę na miasto (żeby od czasu na dziewoje do lasu zajechać?). Tak samo nie rozumiem kolesi z rowerami za 5k czy 10k, ubrani jak z jurnala, bujają po mieście do knajpy na browara :] Znam takiego, co zjazdówkę kupił za 6k ze 3 lata temu. Buja na nim do sklepu po browary i do knajpy czasem, dalej trochę ciężko na ciężkiej, bujającej się zjazdówce. Do dzisiaj jej nie rozdziewiczył ... :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sinistre Rowerowe triki sprzedawców IP: *.chello.pl 16.07.10, 22:24 A ja mam rower 15 - 16 lat, Stalowa rama, stalowe felgi, SIS, 15 przerzutek, przednie nieindeksowane (to za plus uważam). Nigdy nie pękła mi żadna szprycha, rama wytrzymała zderzenie czołowe z szlabanem (leśnym) z prędkością ok 50km/h. Felgi centrowałem osobiście, przerzutki osobiście , wszystko funkcjonuje idealnie. Kupiłem markowego (z prawdziwej promocji), alu, Alivio, HG, amortyzator i szkoda gadać. Łańcuch na łączeniu zbyt mocno zaciśnięty, tylne przerzutki zmieniają się płynnie, przednie koszmar - łańcuch czasami się ociera. A gdybym miał przednie nieindeksowane to bym sobie alo poluźnił linkę albo podciągnął. Pewnie powiecie, że to tylko kwestia wyregulowania. To wam powiem, po tzw przeglądzie 0 serwisant nie był w stanie tego wyregulować. Powiem tylko to co chciałem wam przekazać, im więcej bajerów tym większe prawdopodobieństwo, że się coś zwali. A rama aluminiowa z "belką" ucierpiałaby zapewne, a stalowa nic a nic, tylko linki stalowe się na niej odbiły (od hamulców). Z góry mówię, nie znam się i proszę o wyrozumiałym. Odpowiedz Link Zgłoś
noctivaga Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 08:56 Szlaban musiał: -być z gumy -nie istnieć -inne Nie mogło to być w lesie ze względu na szybkość:50km/h, chyba, że zjeżdżałeś z Wielkiej Krokwi po pijaku. Ciekawi mnie co się z tobą po tym wyśnionym zderzeniu stało? Utrzymałeś się w siodełku? Czy też wyleciałeś jak z procy, lecąc w powietrzu machałeś rączkami krzycząc: Jestem ptakiem, a potem pojawili się panowie z kaftanem i znów było dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yeti Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: 188.33.8.* 18.07.10, 14:47 I co, ulżyło czy nadal sfrustrowany życiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Rowerowe triki sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 16:49 Rozumiem że telefon masz na korbkę bo im więcej bajerów tym większe prawdopodobieństwo że coś się zwali?? A jak z komputerem używasz jakiejś maszyny z ELWRO one były dosyć proste. Jak kupiłeś przerzutkę w promocji to się nie dziw że Ci źle działa. Zazwyczaj ten towar pochodzi z odrzutów od producenta bo się nie nadawał, ale jak to w Polsce. Cwaniak odkupi od producenta bo się zasze jakiś troll znajdzie co kupi od niego w super promocji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deore Re: bzdura IP: *.chello.pl 16.07.10, 22:49 Czy rzeczywiście każdemu jest potrzebny taki wypasiony sprzęt? Dużo czasu spędzam na rowerze i żadnemu amatorowi nie polecę tak wypasionego sprzętu jak prponouje facecik realizujący tani artykuł na wierszówkę. Bardziej naciągąny wydaje mi się ten artykuł niż rady sprzedawców. Nie wszyscy uprawiają downhill:p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: bzdura IP: *.itt.com 16.07.10, 22:58 te komentarze to jedna fala chwalenia sie rowerami i ile to ja zaplacilem, co za narod? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerzysta amator Kto to pisal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 23:13 co za dyrdymały, od razu widać ze redaktorzyna nie siedzi w temacie rowerowym (zęby kaset wyłamujące się po "lekkim" depnięciu_) popłakałem się ze śmiechu :D Odpowiedz Link Zgłoś
tia666 rower najlepiej kupic przed sezonem 16.07.10, 23:13 luty - marzec , wtedy rowery z zeszlego sezonu schodza po zanizonej cenie a najlepsze dyskonty w sklepach internetowych, tak przynajmniej jest w uk i nie zaden goral tylko Road/Hybrid Odpowiedz Link Zgłoś
minasz a tak naprawde to 16.07.10, 23:36 liczy sie waga roweru odpowiednia wielkosc kół odpowiednie na nich opony do jazdy jaka preferujemy odpowiednie siodło tylna zebatka 7 czy 9 zebów aby z gorki pojechac rodzaj kierownicy jaki nam pasyje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niescigacz Rowerowe triki sprzedawców IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.10, 00:13 Owszem ritchey robi dobre komponenty do rowerow , kierownice , rury do siodelka itd. Przerzutka Shimano deore xt na kasete dziewiatke wystarczajaca , wydatek ok. 165 zl. jak ktos nie da sie nabrac . Polecam hamulce hydrauliczne Magura , sa niezwykle sprawne i niezawodne ale niestety drogie . Widelki Shocks Rock's i Suntour najlepsze , wybor dosc duzy . Poza tym wszystkie nowe produkty Shimano i S.R.A.M. nie sa kompatybilne ze starymi grupami ich produktow . Ramy Conway , Bulls , Suntours czy inne sa bardzo dobre ale dosc drogie , za taka cene mozna kupic calkowicie zdrowego gorala . Dla "sciagczy" ceny sa niestety zbyt wysokie , "zwykly " trenningowy scigacz to kasa rzedu kilku tysiecy zlotych . Prwadziwy "scigacz" to majatek . Zwykla przerzutka campagnola , kosztuje ok. 1000 zl. Nie wspomne o ramie i innych komponentach . Taki "zwykly" do rodzimego Tour de Pologne kosztuje ok. 25 tys. zl. S.Szmyd jezdzi na rowerze wartym 14 tys. euro ! Dwa kompletne kola to wydatek rzedu 4 tys. euro . Bez kasety . Podsumowanie : dobry rower mozesz skompletowac sam o ile masz cierpliwosc i znasz sie na rzeczy . Odpowiedz Link Zgłoś
noctivaga Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 09:15 Gość portalu: niescigacz napisał(a): > Owszem ritchey robi dobre komponenty do rowerow , kierownice , > rury do siodelka itd. A lepsze robią Race Face, RooX, Kore, Easton... > Polecam hamulce hydrauliczne Magura , sa niezwykle sprawne > i niezawodne ale niestety drogie . A ja polecam Hayes'a, Avid'a, Hope'a. Są zwykle tańsze, tak samo sprawne i niezawodne... > Widelki Shocks Rock's i Suntour najlepsze , wybor dosc duzy . Najlepsze widły produkuje Fiskars. Lata doświadczeń w kształtowaniu trzonka... Z widelcy amortzowanych do roweru poleciłbym DtSwiss, Magura, Fox, Rock Shox, Marzocchi, Manitou, potem długo, długo nic i wreszcie RST i SR Suntour... > Poza tym wszystkie nowe produkty Shimano i S.R.A.M. nie sa > kompatybilne ze starymi grupami ich produktow. Bzdura jakich mało. > Podsumowanie : dobry rower mozesz skompletowac sam o ile masz > cierpliwosc i znasz sie na rzeczy . I to jest prawda. > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Rowerowe triki sprzedawców 17.07.10, 11:49 no jednak nie sa kompatybilne. Nie mam tu na mysli SRAM, bo nigdy nie mialem zadnych czesci tej firmy. rzecz w tym, ze starsze Shimano to kastey 8 biegowe, a nowsze 9-10 biegow. Niby zdana niemal roznica, tyle, ze lancuch jest w nowych wezszy, a co za tym idzie oczywiscie tryby zarowno w tyle, jak i w przodzie, manetki...to napisz co wobec tego niby jest kompatybilne? Zyje z tym problemem na codzien, gdyz na jednym rowerze mam starszy (8biegowy) XTR, a na nowszym 9 biegowy XT/LX i niestety do kazdego czesci musze szukac osobno. Odpowiedz Link Zgłoś