Dodaj do ulubionych

Realne kolejki do lekarza widmo

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 08:31
Dość tej nagonki na lekarzy ! Oni muszą "pracować" na kilku etatach, bo głodują ! Robią to, z nedzy, z głodu i z rozpaczy !
Jak im podwyzek i immunitetu nie dacie, to zaraz jutro wszyscy wyjadą i kto nas będzie leczył ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ika Realne kolejki do lekarza widmo IP: *.pai.net.pl 05.10.10, 08:33
      Okazuje się, że to dla naszego dobra robią, naprawdę szczyt hipokryzji....
      • Gość: qqq Re: Realne kolejki do lekarza widmo IP: *.111.217.108.static.crowley.pl 05.10.10, 08:52
        NFZ ustalił, że aby poradnia specjalistyczna mogła przyjnować "na kasę chorych" to musi w niej być zatrudniony taki, taki i sraki specjalista. Wiekszość porad w takiej poradni NIE jest udzielana przez tych specjalistów, a np. przez lekarzy w trakcie specjalizacji. W momencie, gdy wirtualny specjalista przestanie firmować taką poradnię, to ona przestanie działać i ci lekarze w trakcie specjalizacji, udzielający dotychczas porad przestaną przyjmować pacjentów!

        pomyśl kto na tym straci...
        • Gość: 1122 Re: Realne kolejki do lekarza widmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 09:44
          To prawda - przepisy NFZ są tak absurdalne, że trzeba kombinować. Miałam ostatnio drobną operację chirurgiczną w prywatnej klinice (w ramach NFZ). 15 minut trwał cały zabieg, znieczulenie oczywiście miejscowe. Gdybym ten zabieg chciała zrobić w szpitalu musiałabym w nim leżeć 3 DNI!!! - bo inaczej NFZ nie zapłaci. Gdzie tu jest sens? W szpitalu musiałabym czekać na operację 6 miesięcy, w prywatnej klinice czekałam 2 tygodnie. Nie ma więc się co dziwić, że lekarze próbują się dostosować do chorych przepisów, aby w ogóle nas leczyć - inaczej na wizytę u lekarza czy pobyt w szpitalu trzeba byłoby czekać latami.
          • Gość: Alex_10 Re: Realne kolejki do lekarza widmo IP: *.chello.pl 05.10.10, 10:31
            > To prawda - przepisy NFZ są tak absurdalne, że trzeba kombinować. Miałam ostatn
            > io drobną operację chirurgiczną w prywatnej klinice (w ramach NFZ). 15 minut tr
            > wał cały zabieg, znieczulenie oczywiście miejscowe. Gdybym ten zabieg chciała z
            > robić w szpitalu musiałabym w nim leżeć 3 DNI!!! - bo inaczej NFZ nie zapłaci.
            > Gdzie tu jest sens? W szpitalu musiałabym czekać na operację 6 miesięcy, w pryw
            > atnej klinice czekałam 2 tygodnie. Nie ma więc się co dziwić, że lekarze próbuj
            > ą się dostosować do chorych przepisów, aby w ogóle nas leczyć - inaczej na wiz
            > ytę u lekarza czy pobyt w szpitalu trzeba byłoby czekać latami.
            A za amputację płacą lepiej, niż za leczenie :-( Taka prawda
      • Gość: qqq Re: Realne kolejki do lekarza widmo IP: *.111.217.108.static.crowley.pl 05.10.10, 09:00
        ooo...

        znikają wpisy... ciekawie
    • Gość: beno Polska hipokryzja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.10, 08:58
      Jak chłopina ukradnie flaszkę wódki to jest złodziejem i idzie do mamra.
      Pozostali tylko mataczą, robią sztuczki, ... itp.

    • Gość: Antek Realne kolejki do lekarza widmo IP: *.multimo.pl 05.10.10, 09:04
      Zdaniem samorządu lekarskiego, nakładające się grafiki to problem administracyjny wynikający z umowy lekarza z pracodawcą, nie etyczny. -Ale jeśli z tego powodu dochodzi do przewinienia zawodowego lekarza, czyli złamania kodeksu etyki, w wyniku czego pacjentowi dzieje się krzywda, można zgłosić skargę do naszego rzecznika odpowiedzialności zawodowej - podpowiada pacjentom Katarzyna Strzałkowska, rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej.

      No myślałem, że jeb...e ze śmiechu. Strzałkowska masz wszystkich za durniów, czy sama jesteś tak głupia?
    • remo29 Realne kolejki do lekarza widmo 05.10.10, 09:14
      I to jest właśnie chore. Lekarze pitolą, że pracują na pięciu etatach. Patologia polega na tym, że ETAT to etat - siedzisz na dupie określoną ilość godzin; a ten "lekarski etat" to kwadrans tu, godzina tam, pół godziny gdzieś indziej. Tą są jaja robione z pacjentów, którym się wpiera, że lekarz tak musi, żeby związać koniec z końcem. Takich etatów mógłbym wziąć i 10.
    • Gość: Alex_10 Kolejki do lekarza - znowu konia chcą powiesić IP: *.chello.pl 05.10.10, 10:22
      Lekarze, podobnie jak większość ludzi, akurat chcą tak bardzo oszukiwać. Co za bezczelne oszustwo medialne. Przecież to chciwe i zachłanne wieprze przy korycie wymyślili ten system, że inaczej się nie da. I to nie dotyczy tylko 'służby(sic!) zdrowia'. Chyba, że jest się w 'układzie'. Ale pospólstwo łyka wszystko, co te świnie im podadzą na talerzu medialnym _ zajrzyj na strony: _ prawda2.info _ poznajprawde.prv.pl _ lepszyswiat.home.pl _
    • anna22290 Realne kolejki do lekarza widmo 05.10.10, 11:21
      Polska to umieralnia ;starej; EU w Polsce wolno wszystko ,chamstwo lekarzy jest przerazajace ,szpitale na poziomie ubieglego wieku ,oprocz pieniedzy na koscioly ,pomniki i wieczne upamietnianie histori to w Polsce nie ma na nic innego pieniedzy,jak jedziesz do Polski to przypomnij sobie wszystkie pacierze bo jak bedziesz chory to tylko to ci tam zostanie i bedzie mile widziane
    • slav_ Realne kolejki do lekarza widmo 06.10.10, 00:04
      To z innego forum bo nie che mi się drugi raz pisać:

      (...)
      Wprawdzie mogę sobie teoretycznie wyobrazić że jakiś właściciel przychodni zatrudnia lekarza a następnie mówi mu - nie musisz pracować ja ci i tak zapłacę ale (niestety! bo sam chętnie bym się tak zatrudnił) tak nie jest. Właściciele przychodni podpisując kontrakt z nfz chcą ZAROBIĆ na jej działalności a nie rozdawać pieniądze lekarzom.

      W praktyce wygląda to tak - by podpisać umowę z nfz poradnia musi się wykazać zatrudnieniem (umową) np. z dwoma specjalistami specjalności x. Mamy trzy takie poradnie w mieście i trzech specjalistów "na rynku" czyli takich których można zatrudnić. Od razu widać że "starczy ich" do 1 i pół przychodni a nie do trzech. Poradnie mogą oczywiście zatrudniać innych lekarzy leczących w danej specjalności ale jeśli nie maja oni "papieru" specjalisty to nfz nie zawrze z nimi w ogóle kontraktu na dana działalność.

      Ale specjaliści zawierają umowy z wszystkimi trzema poradniami (lekarze są na kontraktach więc nie ma co gadać o "kilku etatach"). W ten sposób mamy TRZY a nie jedną poradnię lecząca w danej specjalności które mają "zatrudnioną" odpowiednia ilość specjalistów. Poradnie maja płacone od ilości przyjętych pacjentów - specjaliści tak samo - maja płacone za FAKTYCZNY czas pracy/przyjętych pacjentów oczywiście przyjmują tylko w części zadeklarowanego do nfz czasu (i za to mają płacone) - pozostałych przyjmują "specjaliści bez papieru" - lekarze z doświadczeniem ale o innej specjalizacji, będący w trakcie specjalizacji itp. - realizując kontrakt z nfz.

      Żeby nie było - jestem ZA WALKĄ Z TYM PROCEDEREM - fałszuje on bowiem i psuje rynek oraz niebezpiecznie fałszuje i "przykrywa" prawdziwy niedobór lekarzy na rynku.

      Natomiast zdumienie moje wzbudzają głosy że w ten sposób ...poprawi się dostęp do specjalistów. No - nie poprawi się. Pogorszy.

      Prawdziwym beneficjentem będzie wyłącznie nfz - nie będzie porad - nie będzie musiał zapłacić. Żeby było śmieszniej - przy pełnym aplauzie pacjentów którzy będą się musieli ustawić w kolejce do tej jednej czynnej poradni. (...)


      (...)
      > I jest tak kryształowo uczciwy, że jak przyjmuje w jednej przychodni, to nie pr
      > zyjmuje w pozostałych.

      A co tu ma do rzeczy uczciwość?
      Przecież fizycznie nie da się przyjmować jednocześnie w dwóch różnych miejscach. Jeśli przyjmuje pacjentów w jednej przychodni to w tym samym czasie NIE przyjmuje w innej.

      > Slav_ nie przesadzasz w tym udowadnianiu, że czarne jest białe? Lekarz musi pod
      > pisać umowę. W umowie są określone warunki wynagrodzenia.

      Owszem - podpisuje ale z przychodnia (nie z nfz) i z nią - przychodnią określa warunki wynagrodzenia i czas pracy (nie z nfz).

      >NFZ płaci ryczałtem.

      Masz braki wiedzy.

      Poradniom specjalistycznym nfz płaci za ZREALIZOWANE (!) i udokumentowane porady (oczywiście tylko do wysokości limitu - po miesiącu poradnia wysyła listę ZREALIZOWANYCH i UDOKUMENTOWANYCH (imiennie) porad - za te porady typ=ilość punktów x cena za punkt poradnia specjalistyczna dostaje z miesięcznym opóźnieniem pieniądze, oczywiście podkreślam - do wysokości limitu).
      Tak samo zazwyczaj rozlicza się poradnia z lekarzem - X porad razy Y złotych = kwota do zapłaty.

      > Dzięki temu takie przekręty są możliwe. I mimo, że kontroluje jak tylko się da
      > rzadko, to i tak lekarze wpadają, podkładają się jak dzieci w przedszkolu

      Ale wpadają że niby co?
      nfz sprawdza tylko GRAFIKI (papier!) przesłane przez przychodnie a nie to kto przyjmuje - niczego innego nie jest w stanie sprawdzić

      > ba mieć naprawdę wybitny intelekt, żeby przyjmować w kilku przychodniach w tych
      > samych godzinach

      Na prawdę nie potrafisz odróżnić "przyjmowania pacjentów w kilku przychodniach" od "figurowania na grafiku w kilku przychodniach"?
      (...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka