Gość: x IP: *.xdsl.centertel.pl 04.07.11, 10:15 Zestaw 4for2 to "4 dla 2", nie "4 za 2". Ach, inteligentne redaktorzyny trzymają poziom. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
q-ku "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 04.07.11, 10:24 myślałem że sie zrzygam gdy zjadłem hamburgera z Mac Donalds coś musiałem zjeść a przy drodze tylko to było i na kolejne kilka lat nie ma mowy to było coś wykonane chyba z płyty pilśniowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapralwojtek Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku IP: 85.222.99.* 04.07.11, 10:33 Biedactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 04.07.11, 10:42 dziękuję za współczucie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Whatever a to się panie zabawiają brzydko IP: *.home.aster.pl 04.07.11, 11:51 "w jej oczach widziałam pogardę i triumf, że mnie nakryła. " z cyklu: gry i zabawy ludu polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Nowa samoterapia 04.07.11, 12:00 Pójść do maka i z wyższościa popatrzeć na jedzących. Poczuć się lepszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku IP: *.pool.mediaWays.net 04.07.11, 11:07 Kotlet z psa pomielony razem z budą !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jungleman Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 04.07.11, 11:53 q-ku napisał: > to było coś wykonane chyba z płyty pilśniowej Nie, to był pies mielony z budą i łańcuchem z wypełnieniem z tekturowego pudła ;-) Najfajniejsze jest to, że co byś nie zamówił, smak będzie ten sam :-) Nie będę ukrywał, że ja tam czasem lubię się upodlić i zeżreć jakieś ścierwo w maku czy w czymś podobnym, jak robi się to nie częściej niż raz na 3 - 4 miesiące to jest szansa przeżyć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 04.07.11, 12:02 jungleman napisał: > q-ku napisał: > Nie będę ukrywał, że ja tam czasem lubię się upodlić i zeżreć jakieś ścierwo w > maku czy w czymś podobnym, OMFG... Długo odzyskujesz szacunek do siebie po czymś takim? Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk nigdy w zyciu tego nie jadłem 04.07.11, 12:03 ale przecież miliony much nie mogą sią mylić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku IP: *.kredytbank.com.pl 04.07.11, 12:53 > Nie będę ukrywał, że ja tam czasem lubię się upodlić i zeżreć jakieś ścierwo w > maku czy w czymś podobnym, Czyli jednak lubisz, i po co sie kryzowac na lepszego od innych?;) Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 04.07.11, 12:02 > myślałem że sie zrzygam gdy zjadłem hamburgera z Mac Donalds > coś musiałem zjeść a przy drodze tylko to było nasluchales sie pie...ze to paskudztwo i twoja slaba psychika wyslalala ci sygnal ze trzeba wyrzygac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gordon Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 12:08 Och, uderz w stół... Biedny człowieku, jakże przykro, ze potrafi Cię urazić niewielki artykuł. Tak bardzo, że musisz zwyzywać od pismaków. Może zamiast zostawiać obraźliwe komentarze zajmij się nauką języka polskiego. Bo ze składaniem zdań u Ciebie kiepsko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.11, 13:17 Takiś cfany? Nie zaczynamy zdania od 'ponieważ' lub 'bo' (to drugie to już rażący błąd stylistyczny). Co do maca - nie wiem, nie zachodzę. Nasłuchałem się zbyt wiele negatywów i w końcu się nie zdecydowałem. Mówicie, że raz w miesiącu można? Chyba się przejdę i zobaczę tego psa z budą zmielonego i podanego w tekturce... Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 04.07.11, 12:41 Dobrze, że u nas nie ma Taco Bell. Tam nie zdążyłbyś pomyśleć, tylko od razu byś rzygał, albo gorzej. Ja tam stwierdziłem, że jak hamburgery, to domowe: kilo krowy i dużą cebulę przepuścić przez maszynkę do mięsa, dodać jajko i pół szklanki bułki tartej, zagnieść, powinno starczyć na jakieś 8 kotletów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz4050 Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.11, 12:36 Daj sobie spokój z dodawaniem bułki tartej, za to dodaj łyżeczkę na kilo może dwie, musztardy i dwa jajka, zamiast jednego. Przynajmniej polecam spróbować - mistrzostwo świata. Do tego liść sałaty i pomidor. Wszystkie hamburgeropodobne produkty giną przy powyższym. Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: "kochamy"? Pisz za siebie pism.ku 06.07.11, 09:39 O, właśnie. Zapomniałem o musztardzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co za durnota Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.4web.pl 04.07.11, 10:43 No rzeczywiscie - szczytem jest ta wymyslona postać Pani, która nie dośc, ze sciga sie w pracy ze wszystkimi, to jeszcze sciga się w zyciu (kolezanka, z ktorą biega spiorunowała ja, bo przegrała) Zenujące...Od wielu lat jestem wegetarianka i smieszy mnie to, ze ktoś opowiada o zyciu na salatkach w tym artykule. Juz dawno nie mialabym siły wyjsc z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry znowu pierdoly wyciagniete z kapelusza 04.07.11, 10:49 panie pismak, do cholery, pisanie takich pie...dla paru cekinow, a moze by jakies uczciwej pracy sprobowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateo Re: znowu pierdoly wyciagniete z kapelusza IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 12:02 Uczciwej, czyli jakiej? Ludzie, zazdrościcie komuś, kto zajmuje się zarabia pisaniem, a to wcale nie jest łatwy i dobrze płatny kawałek chleba. Żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opid Re: znowu pierdoly wyciagniete z kapelusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 19:39 Ot łazi i pisze....ale trudny kawalek tez to nie jest!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiszka Re: znowu pierdoly wyciagniete z kapelusza IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 12:15 Jakich pierdół, Panie "uczciwie pracujący"? ;P Możesz Pan uzasadnić jakoś, że sytuacje wspomniane w tekście są wyssane z palca? Niestety - wielu ludzi sięga po fast foody, bo to ludzkie. Czasem każdemu się zdarza. Ale w dobie nasilających się (dzięki Bogu) trendów proekologicznych, wcale nie jest fajnie się w takich miejscach pokazywać. Czemu więc o tym nie napisać. Coś twórcę komentarzyka dotknęło? Może prawda w oczy kole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fibi Kiedyś mi się zdarzało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 11:14 Kiedyś mi się zdarzało wpadać po fast-fooda, zwłaszcza po imprezach człek głodny a w nocy tylko to otwarte. Ale od 2lat na szczęście nie zjadłem żadnego śmiecio-żarcia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zazu2 Pojawili się hamburgerowi skrytożercy 04.07.11, 11:19 Osobiscie nie znizam sie do poziomu bezdomnego kundla i nie jadam w tego typu "restauracjach"- moj zaladek nie trawi szczeglne tego pseudo sera, ale jesli ktos ma ochote jesc burgery z Maca, szklo czy kocie zarcie to jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.11, 11:31 jacy z was zdrowi sami, niesamowicie,mama napewno w domu wam gotuje barany jedne, albo juz tacy grubi jestescie ze wam wstyd do takiej restauracji wejsc...zenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co za durnota Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.4web.pl 04.07.11, 11:42 Jak ktoś gotuje sobie sam, albo gotuje mu mama to rzeczywiscie do tego miejsca nie wejdzie, bo jest przyzwyczajony do smaku i zapachu, a nie do zjadania gumy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heliogabal Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.dolsatbelchatow.pl 04.07.11, 12:04 Zieew... No wyobraź sobie że są tacy co gotują sobie sami. I nie jedzą w fast foodach, bo po co? Inna sprawa że do głowy by mi nie przyszło ukrywać się z hamburgerem po kątach jeśli miałbym taki kaprys, to już trzeba mieć nieźle nas*ane w głowie... BTW - zdrowie nie jest tylko wypadkową "niejedzenia fast foodów", tu się trzeba o wiele bardziej postarać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: 79.173.20.* 04.07.11, 11:25 pracowałem w McD's jakieś 13lat jadłem to codziennie, często miewałem bóle brzucha i rozwolnienie sporo przytyłem. Nie pracuję już tam od 3 lat, wróciłem do swojej wagi i już czuję się dobrze. Teraz jestem sushi masterem i McD's-a omijam jak zarazy. Grzegorz z Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
kalonji Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy 04.07.11, 11:38 Od hamburgera do sushimastera. Kariera godna Rockefellera. Taki żarcik tylko. Bez urazy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hai Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.play-internet.pl 04.07.11, 12:34 hahahahahaahaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logopeda Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 19:34 Brawo brawo, na reszcie jeden mądry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-krakus hamburger contra sushi IP: *.eu.org 04.07.11, 22:22 Zdecydowanie wolę to pierwsze. Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
alyra11 skrytozercy - ludzie bez wlasnego Ego 04.07.11, 11:27 Po Pierwsze: Nie ulegam modzie. "Widzialam pogarde i triumf w oczach....." Haahha! Na nastepny dzien wzielabym cala najwieksza! porcje jakiegos tam dania (nie znam sie na nazwach, bo tam rzeczywiscie nie chodze - jest mi to wszystko za drogie na moj gust, mieszkam w Niemczexh i niezle zarabiam) i spalaszowalabym to delektujac sie oficjalnie w biurze przy wszystkich! Nawet gdybym za godzine miala to w samotnosci wyrzygac! Po drugie. W tym jedzeniu sa substacje powodujace nalogi, co tlumaczy czesciowo w. opisane postepowanie. Po trzecie. Dobre Pommes z sola (bez majo & co) jem rzadko, za to chetnie. Tez z (dobrych) smazalni fastfoodowych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxl Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: 62.29.251.* 04.07.11, 11:41 ci, co wpadają do McDo czy innego KFC zeżreć porcję śmieci, są po prostu uzależnieni od tego shiitu jak od narkotyków. To taka żarciowa prostytucja. Ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mOo Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.146.148.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.07.11, 11:41 Zrzuciłem ponad 20 kilo. Wpadam co jakiś czas do KFC (zwykle zrzucam z kurczaka panierkę) lub do MC (zamawiam kanapki bez sosu) bo mi smakuje. Coli nie piję od dawna, bo nie lubię nadmiaru cukru. Udaje mi się wagę utrzymać i mieć przyjemność z jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stilonek Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.tbs-net.rekin.net 04.07.11, 11:42 ukrywać się przed snobami z big mackiem schowanym w czarnej foli. co za zje....ni ludzie: ci co się chowają i tyracze Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Hipokryzja, ot co. 04.07.11, 12:07 Uwielbiam tą pozę na "indywidualistę o własnym zdaniu, który był wyzbył się pokus macświata i może kpić babilońskiego korporacjonizmu, bo sam określa swoją wartość i to co o nim myślą inni, to ich sprawa i ich problem" A potem chowa się z bigmacem przed całą rzeszą sobie podobnych indywidualistów. Ciekawe co ci pozostali robią w McD's, że się tam spotykają? Pewnie tropią wiarołomnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małs Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: 78.146.207.* 04.07.11, 11:49 haha, szczurki z biurowcow maja sekrecik obzerania sie za pecami swoich zidiocialych wspolpracownikow tudziez wysuszonych zon.... spoleczenstwo idiotów, zero refleksji co i dlaczego, wazniejsze co LUDZIE POWIEDZA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali haha IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.11, 11:56 A wszyscy "wielce oburzeni", którzy tu bluzgają, wyżyją później swoje frustracje na hamburgerze z frytami. Ludzie, opanujcie się - wszystko można powiedzieć kulturalniej. A to, że "ja tak nie robię" nigdy nie równa się "nikt tak nie robi". Kapewu? :) Ps. Jak napisano - fastfood raz na jakiś czas nie zabija. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: haha IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 12:32 Ludzie chyba za bardzo biorą do siebie ten artykuł ;) Trochę luzu, to są przypadki ludzi, którzy tak robią. Nikt nie wrzuca wszystkich do jednego wora i nie mówi, że każdy kończy kiedyś na hamburgerze. Brak dystansu ma równie niedobre skutki jak częste bywanie w Macu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 11:59 Ludzie, czego tu się wstydzić :) Że smakuje? Mnie fastfoody bardzo smakują, i to w zasadzie wszystkie, więc jem sobie je raz na jakiś czas, tak średnio co 3 tygodnie, żeby nie przesadzić, i jest ok, odmawianie sobie powoduje jeszcze większą ochotę i prowadzić do obsesyjnego myslenia o tym żarciu :), a jak zje się raz na jakis czas to starczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc a ja na was .ram IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.07.11, 12:12 a ja wlasnie zjadam od czasu do czasu cheeseburgera, a na kaca bigmaca. Nie interesuja mnie te wasze, wiejskie, malomiasteczkowe snobistyczne wynurzenia - jej i zyje i nie czuje sie gorszy tylko dla tego, ze to jem :P wyzsza klasa sie znalazla, z kredytami na 30 lat i wakacjami na mazurach, gdzie wpieprz...a papierowa kielbase z grila polewana ohydnym piwskiem - hipokryci. Mysli, ze jak zamowi na wsi kure to jest pro i eko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elena Re: a ja na was .ram IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 12:26 Ale spokojnie... Równie niemiła jest taka postawa jaką Ty prezentujesz. To prawda - taki ostracyzm społeczny wobec kogoś, to bywa w fast foodach jest czasem śmieszny. Ale z drugiej strony czemu nie uświadamiać, że zbyt częste jadanie w takich miejscach nie niesie za sobą nic dobrego. Nie czuję się snobem tylko dlatego, że nie jadam w Macu. Zwyczajnie mi tamto jedzenie nie smakuje. Więc może warto stonować wypowiedz i nie wrzucać każdego do worka z napisem: nie jada harburgerów z Maca = snob. Jesz w Macu - szanuję to, wszystko dla ludzi. I Ty uszanuj to, że ktoś omija takie miejsca szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Eleno! 04.07.11, 12:35 Ale to najmniejszy problem z tym czy się tam jada czy nie jada tylko o konsekwencję głoszonych poglądów i własnego postępowania. Żałosne, że niektórzy posuwają się do kłamstwa w tak błahej sprawie jak udawanie odrazy do hamburgerów przed otoczeniem, tylko po to żeby nie wypaść z trendu... Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Fast idiots 04.07.11, 12:22 jedza fast foody? Czasami brak znajomosci j.angielskiego jest groteskowa. Idiotow jest coraz wiecej i to "fast idiots" ktorzy zamiast rozumu maja "foody" Odpowiedz Link Zgłoś
weapon.of.choice poszukuję chętnych do dokumentu 04.07.11, 12:25 Zainteresował mnie temat do krótkiego dokumentu. Poszukuję chętnej osoby która pasuje do opisanego zjawiska, tj. je sałatkowo i pełnoziarniście uprawiając sport, a w konspiracji smakuje fastfood. Jeśli ktoś byłby otwarty, proszę na priva. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cuba Zaglądacie czasem do hamburgera i porównujecie... IP: *.net 04.07.11, 12:26 Zaglądacie czasem do hamburgera i porównujecie z tym, co jest na plakacie reklamowym? Ostatnimi czasy bardzo często zaglądam, bo moim kubkom smakowym ciężko się doszukać pomidora, ogórka itp, które aż wypływają z "plakatowych" kanapek. Nasze burgery to nędza w porównaniu z tym, co serwują na zachodzie. Buła, kotlet, plaster sera, sos i w porywach trochę sałaty lub cebulki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzio O k***, ale smutni ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 12:32 Jak mam ochotę to za przeproszeniem żrę publicznie, nie muszę chować się w samochodzie z kawałkiem czekolady jak ta banda oszołomów. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel_piszczyk Takie czasy 04.07.11, 12:48 Wszyscy pozują, udając takich, kim w rzeczywistości nie są. Pragną, by ich podziwiano, by im zazdroszczono. Wyścig szczurów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.play-internet.pl 04.07.11, 12:36 jada po druga kolacje? to media robia taki najazd na kobiety o normalnej wadze a faceci moga miec nawet nadwagi ponad 20kg i opinia publiczna nie jest tym zbulwersowana?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rgrg Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 12:37 "żona nie pozwala mi jesc fast foodów"... no sorry, ale co to znaczy "nie pozwala"? nie pozwolic to moze co najwyzej dzieciom, ale nie doroslemu czlowiekowi! jak ktos staje sie niewolnikiem wspolmalzonka to jest nie tylko pozalowania godny ale i trudno miec do niego szacunek Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Media planner... 04.07.11, 12:45 ... siedzący (bo na pewno nie "pracujący") do późna nad "projektem". To typowy przykład pracy nikomu niepotrzebnej. Bez tego twojego, media plannerze, siedzenia świat się nie zawali. Także śmiało ruszaj do domu na schabowy z kapustą! S. PS Autorowi artykułu gratuluję kreatywności :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jutro_przestaje_pic Re: Media planner... 04.07.11, 13:37 po prostu nie wiedza ze sa na wylocie i podswiadomie to czuja, kompensujac 'poznym przesiadywaniem'. Strach o prace robi z ludzi idiotow. Odpowiedz Link Zgłoś
50u1w4x Re: Media planner... 04.07.11, 13:53 Pan też widzę charakter pracy i znajomość zawodu ma z pierwszej ręki... ech... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
50u1w4x Re: Media planner... 04.07.11, 13:52 nie chcę Cię przerazić ale od czasów kamienia łupanego trochę się pozmieniało i teraz nie tylko myśliwi i rolnicy to jedyne potrzebne zawody. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Media planner... 04.07.11, 17:05 Czy masz do powiedzenia coś mądrego? S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chory Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.tktelekom.pl 04.07.11, 12:52 Ludzie nie jedzcie tego syfu bo będziecie cierpieć.Też olewałem takie ostrzeżenia i teraz mam kłopoty,duże kłopoty.Moja wątroba nie dała rady i spuchła,badania wykazały że to przez złe odżywianie.Jest to bardzo ciężka choroba a leczenie potrwa minimum pół roku i to nie jest pewne czy się powiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowy Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.11, 12:57 tak, tak, oczywiście polska tłusta kuchnia dużo zdrowsza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chory Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.tktelekom.pl 04.07.11, 13:12 Czy ja pisałem że jem polską tłustą kuchnię? Mam teraz specjalną dietę a wcześniej z polskiej kuchni jadłem tylko pierogi,fasolkę i schabowe więc nie była taka tłusta.To fast foody mnie wykończyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Pojawili się hamburgerowi skrytożercy IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 13:03 jeśli naprawdę mam uwierzyć, że autor rozmawiał z media plannerem z dużej firmy reklamowej i moniką z dużej organizacji ekologicznej, to trzeba będzie trochę więcej wprawy literackiej... Odpowiedz Link Zgłoś