Dodaj do ulubionych

Mam same szóstki, będę kucharką

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 10:20
Najlepiej zostać księdzem. Masz wtedy wszystko czego, dusza zapragnie i to bez męczarni i problemów z Zakładem Utylizacji Społeczeństwa ( ZUS ) ani ze Skarbówką i policją, a nawet politycy się tobie kłaniają, nie mówiąc o szarakach. a wszystko "zgodnie " z wolą bożą
Obserwuj wątek
    • emelem1 Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:23
      Naoglądaj sie dzieciaki bzdetnych programów w tv i myśla że będą gwiazdami gotującymi na ekranie.
      • Gość: asdf naiwni IP: 195.82.180.* 16.07.11, 11:36
        Nie słuchajcie 'mediów' typu gw_no , które jeszcze parę lat temu sugerowały, że tylko studia zapewniają dostatnie, życie. Teraz sprzedaje się propagandę, że niby ludzi po zawodówkach/technikach się potrzebuje.

        Nie trudno się domyślić co będzie jak w ciągu 2-3 lat rynek znowu nasyci się absolwentami zawodówek - znowu będzie powrót do masowego studiowania.

        A prawda jest taka, że w Polandii wciąż jest za mały podaż miejsc pracy ogółem. Albo więc trzeba wziąć i kopnąć w cztery litery nierobów z wiejskiej, żeby znieśli wszelkie ograniczeniu urzędowe i finansowe, które dławią powstawanie miejsc pracy, albo poczekać na niż demograficzny.
        • olias Re: naiwni 16.07.11, 11:48
          Michnik od dawna nie ukrywa że jest wrogiem Polski i Polaków. Jego Gazeta (ukradziona zresztą Solidarności) od dawna w każdej sprawie co kilka lat zmienia hasła - co wczoraj bee, dziś cacy.
          Wóg to wróg. czytając gazetę trzeba o tym pamiętać. I czytać. dobrze wiedzieć co chce wróg.
          • tymon99 Re: naiwni 16.07.11, 11:57
            nie ogarniasz świata, biedaku. co kilka lat sytuacja na rynku pracy się zmienia. kilka lat temu panował głód korporacyjnych wyrobników. dziś brakuje fachowców - rzemieślników. za kilka lat być może znów potrzebni będą przedstawiciele handlowi z "dyplomami".
            • Gość: gość Re: naiwni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.07.11, 12:50
              Dac w szystkim doktoraty przynajmniej bedziemy wszyscy rowni.
      • Gość: lolek Jak osiągnąć ten sukces ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:50
        Czasem inspirujące mogą być myśli innych którzy ten sukces osiągnęli, warto zacząć od podstaw: jak osiągnąć sukces.
    • gandalph Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:23
      "Zawodówki są wciąż postrzegane jako przechowalnie dla nieuków i dresiarzy"

      Przechowalnią nieuków są przede wszystkim gimnazja i wiele tzw. liceów.
      Lepszy fachowiec ślusarz/kucharz/elektryk/hydraulik... niż niedouk po liceum.
      • Gość: xxx4554 Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: 94.75.112.* 16.07.11, 11:41
        Mądrze prawisz!

        Wiele absolwentów zawodówek, to solidni fachowcy, nierzadko z pasją wykonujący swój zawód. Warto dodać, że z dochodami zapewniającymi godziwe życie...
      • Gość: Zimny Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.be.jnj.com 18.07.11, 12:08
        fachowiec tak...ale takich jak na lekarstwo...dam nowe przysłowie:

        Lepszy niedouk uczicwy niż suki...yn pseudofachowiec, który nie dość, że nieprawi to jeszcze spieprzy i kasę chce wziąć...
    • tomekjot Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:24
      Kobieta czy ma studia czy zawodówke tak nieuniknie zmywaka i mopa
    • Gość: qwerty Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 10:25
      gw promuje teraz trend "nie idź na studia"?
      • tomekjot Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:26
        A gdzie mają iść jak 25 proc licealistow ma trudności z czytaniem i liczeniem na poziomie podsatowowym
      • ikcort Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:59
        > gw promuje teraz trend "nie idź na studia"?

        Bardzo doskonały trend! GW pod wodzą red. Pacewicza promowała dotychczas odwrotny: wszyscy na studia. Nawet debile. Doprowadzono do tego, że "studiuje" obecnie około połowy młodych ludzi, i teraz w ogóle nie wiadomo, co z nimi robić, szczególnie że większość wybiera kierunki w rodzaju europeistyki, politologii, kulturoznawstwa, marketingu i "zarządzania" (ciekawe czym) itd. Brakuje z kolei ludzi z rzeczywistymi umiejętnościami, w tym inżynierów, ale także po prostu mających jakikolwiek fach w ręku.

        Dlatego pewna antypromocja tak zwanego wyższego wykształcenia byłaby ze wszech miar pożądana, ponieważ światły pomysł, by wszyscy jak jeden mąż kończyli liceum ogólnokształcące, a potem robili usiłowania w kierunku tzw. papierka, po prostu się nie sprawdził, co zresztą było do przewidzenia. Jedyne, co osiągnięto, to inflacja dyplomowa i obniżenie poziomu szkolnictwa. Polskie szkoły, w tym szkoły "wyższe", nie są warte budynków, które użytkują.
        • Gość: Student Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:22
          Ale chrzanisz:D
          A gdzie, ci inżynierowie by pracowali, co? Rynek jest aż nadto przesycony wszystkimi inżynierami itp, po nagonce społecznej, że to trzeba mieć inżyniera, aby znaleźć pracę. Poczytaj sobie raporty. Najbardziej poszukiwani pracownicy, to właśnie ludzie, którzy skończyli, te Twoje nieszczęsne zarządzanie, a nie "inżynierowie z petrobudowy" czy prawnicy.
          • ikcort Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 11:43
            > Rynek jest aż nadto przesycony wszystkimi inżynierami

            No właśnie nie, brakuje. Nie wiem, jak to jest z poszczególnymi "frakcjami" inżynierskimi, ale ogólnie biorąc brakuje. Niedobory kadry inżynierskiej w Polsce sięgają kilkunastu tysięcy. Problem jest jeden: na ogół potrzebni są ludzie z doświadczeniem, a nie absolwenci, których dopiero trzeba szkolić.

            > Najbardziej poszukiwani pracownicy, to właśnie ludzie, którzy skończyli, te
            > Twoje nieszczęsne zarządzanie

            Fajna interpunkcja. :) No cóż, skoro tak, idź na zarządzenie. Zobaczymy, czym będziesz zarządzał.

            > prawnicy

            Akurat to nie jest dobry przykład, prawnicy nie są jakoś zbytnio poszukiwani, to mit.

            Ogólnie rzecz biorąc: w cenie są ludzie, którzy albo mają konkretne umiejętności, albo potrafią coś sprzedać (tu jednak nie potrzeba "studiów", tylko przede wszystkim cech wrodzonych).
            • goodbadugly Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 12:15
              ikcort napisał:

              > > Rynek jest aż nadto przesycony wszystkimi inżynierami
              >
              > No właśnie nie, brakuje. Nie wiem, jak to jest z poszczególnymi "frakcjami" inż
              > ynierskimi, ale ogólnie biorąc brakuje. Niedobory kadry inżynierskiej w Polsce
              > sięgają kilkunastu tysięcy. Problem jest jeden: na ogół potrzebni są ludzie z d
              > oświadczeniem, a nie absolwenci, których dopiero trzeba szkolić.

              1. Problem w tym, że nikt nie chce szkolić, każdy chce mieć 'na gotowe'
              2. Te kilkanaście tysięcy to jakaś bajka

              Przykład:
              Na AGH studiuje 36 tys ludzi. Dzieląc po równo na 5 lat to daje 7,2 tys osób co roku kończy (teoretycznie) uczelnie. Teraz odliczmy sobie tych, którzy odpadli, wzięli dziekanki itd. itp. Niech to będzie połowa czyli co roku 3,6 tys absolwentów.

              Takich ośrodków jak AGH jest w Polsce przynajmniej z siedem (PW, PWr, PŚl z liczbą studentów około 30 tys.). Później jest jeszcze kilkanaście mniejszych ośrodków. Nawet licząc tylko te trzy ośrodki wychodzi ponad 10 tys absolwentów rocznie, razem z resztą ośrodków spokojnie z palcem w d... wyjdzie kilkanaście tysięcy.

              Sugerujesz, że przy takiej masowej produkcji na przestrzeni 3-4 lat brakuje kilkunastu tysięcy fachowców ?
          • Gość: ev_ka Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 16.07.11, 12:19
            nadmiar inzynierow??? ciekawe gdzie, bo budowlanka zaraz plakac, ze nie ma ludzi do pracy! mlodym ludziom od lat nie chce sie isc na studia techniczne inzynierskie, bo matma w LO lezy odlogiem...smutne, ale prawdziwe. co do zawodowek jestem jak najbardziej ZA :) nie interesuje mnie w sklepie naburmuszona pani z dyplomem "nijakiej" uczelni humanistycznej, ktora obsluguje mnie, bo musi; wole usmiechnieta dziewczyne po zawodowce, ktora robi to, co lubi :)))
        • Gość: Bebok Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:23
          Zbyt wysoki odsetek studiujących wynika z powszechnego, a błędnego przekonania, że uniwersytety to szkoły zawodowe mające przygotować do podjęcia pracy. Jest to oczywisty nonsens - uniwersytety to placówki naukowe mające zajmować się nauką i prowadzić dydaktykę pod kątem zgłębiania danej dziedziny nauki, a nie kształcenia umiejętności, które akurat są pożądane na rynku pracy, a za 5 lat mogą nie być.

          Zanim nastała inflacja wartości dyplomów, wyższe wykształcenie było atutem wyłącznie dlatego, że świadczyło o posiadaniu przydatnej w każdej pracy dyscypliny umysłowej. Reszty i tak trzeba nauczyć się w praktyce.

          Przykład: najlepsi programiści jakich znam, to absolwenci matematyki albo fizyki, a nie ludzie po "Prywatnej Wyższej Szkole Obsługi Komputera", klepiący na zajęciach kod w modnym w danym sezonie języku programowania.
        • goodbadugly bzdury 16.07.11, 11:49
          Tak dokładnie potrzeba jeszcze więcej inżynierów! Tylko matoł albo osoba bez znajomości realiów rynku pracy może tak twierdzić.

          Z inżynierów to co najwyżej informatyków nadal potrzeba (pewnie tez już nie długo), lada moment będzie przesyt inżynierów w budownictwie, w branży mechanicznej R&D właściwie nie istnieje, zamiast tego wdraża się (a potem zarządza) obce rozwiązania, W reszcie branż panuje podobny marazm.

          Więc ponawiam pytanie- gdzie tych inżynierów potrzeba ?
          • Gość: kibic.niezalogowny Re: bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 12:08
            wm.utp.edu.pl/dok/Kimjestinzynier.pdf
            tu są dane ile potrzeba inżynierów
            • goodbadugly Re: bzdury 16.07.11, 12:20
              Gość portalu: kibic.niezalogowny napisał(a):

              > rel="nofollow">wm.utp.edu.pl/dok/Kimjestinzynier.pdf
              > tu są dane ile potrzeba inżynierów

              Nie dane tylko prognozy i to w dodatku ministerstwa (tego samego które twierdziło, że rynek na gwałt potrzebuje biotechnologów?) - widzisz różnicę ? ;)

              Druga sprawa, że firmy mogą sobie szukać/potrzebować inżynierów. Szkoda tylko, że nikt nie napisał, że szukają doświadczonych inżynierów za pensję 1800-2000 zł - tak to ja rzeczywiście się nie dziwię, że inżynierów brakuje ;)
          • ikcort Re: bzdury 16.07.11, 12:16
            > Więc ponawiam pytanie- gdzie tych inżynierów potrzeba?

            Poza wspomnianą informatyką (nie wiem, czemu "już niedługo", skoro ta gałąź gospodarki się rozwija w tempie zawrotnym) brakuje na przykład elektryków (widać to choćby po cenach usług). W budownictwie może i "lada moment" przesyt będzie, nie wiem, na razie praca jest.

            Zresztą dziwne... mnie nazywasz "matołem", a sam nie potrafisz znaleźć w internecie jednego z tysięcy artykułów na ten temat? Co Ty, chamie, skończyłeś, żeś taki mądry? Przyznaj się do swojej politologii czy innego zarządzania, przynajmniej wszystko będzie jasne.
            • goodbadugly Re: bzdury 16.07.11, 12:26
              > Zresztą dziwne... mnie nazywasz "matołem", a sam nie potrafisz znaleźć w intern
              > ecie jednego z tysięcy artykułów na ten temat? Co Ty, chamie, skończyłeś, żeś t
              > aki mądry? Przyznaj się do swojej politologii czy innego zarządzania, przynajmn
              > iej wszystko będzie jasne.

              Oj naczytałem się już artykułów, rad specjalistów, prognoz ministerstw itd. itp.

              Jak już napisałem Ci sami specjaliści twierdzili do niedawna, że w Polsce brakuje biotechnologów, a absolwenci europeistyki znajdą zatrudnienie w strukturach europejskich (buahahaha).

              Właśnie dlatego, że politechnikę skończyłem roszczę sobie prawo posiadania jakiegokolwiek rozeznania na rynku pracy, a nie powtarzania tego co media nadają.
          • Gość: Wrx Re: bzdury IP: 93.159.162.* 16.07.11, 12:27
            > Więc ponawiam pytanie- gdzie tych inżynierów potrzeba ?

            -Do sprzedaży (na rynku istnieje ogromne zapotrzebowanie na inżynierów sprzedaży.....:):):):) Aż dziw bierze że jeszcze nie ma odpowiedniej specjalności na takich kierunkach jak Elektrotechnika,Elektronika, Mechanika i Budowa Maszyn, Automatyka. Przecież potrzeba tylu inżynierów sprzedaży że trzeba ich wykształcić!!!!)

            -Do zakładów przemysłowych na utrzymanie ruchu (do usuwania awarii , planowania remontów). Tylko że na całym świecie taką pracę wykonują technicy co jest racjonalne i rozsądne. Wystarczy łeb na karku, podstawowa wiedza o mechanice,elektryce i automatyce oraz trochę praktyki w danym zakładzie żeby wykonywać taką robotę. Studia nie są do tego potrzebne.

            -Do marketów z AGD- trzeba mieć przecież dogłębną wiedzę o elektronice, żeby sprzedawać lodówki i pralki.

            Zupełnie poważnie i bez ironii odpowiem na Twoje pytanie: Nosz k...a NIGDZIE
        • 0ffka Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 17:43
          Ikcort mądrze prawisz :) Zgadzam się z Tobą!
    • Gość: Mario Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.4-1.cable.virginmedia.com 16.07.11, 10:29
      Cza miedź fah
    • baby1 Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:31
      "Nawet nie zamierzałem iść na studia..... Dziś jestem jednym z głównych kucharzy w restauracji w warszawskiej galerii handlowej, zarabiam 2,3 tys. zł na rękę."

      No to zrobił karierę, he, he. Za jakieś 50 lat odłoży na mieszkanie.
      • tomekjot Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 10:34
        I tak ma lepiej- na prowincji nie zrobiłby połowy tej sumy
      • Gość: emka Śmiech na sali IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 16.07.11, 10:46
        Jasne- ty z twoimi przekonaniami wolałabyś albo siedzieć u mamusi na garnuszku albo kraść.
        No tak- ale ty z tych księżniczek co na facecie oka nie zawieszą jak nie- skóra, fura i komóra buahahahaha..................
        Facet ma przynajmniej satysfakcję z tego co robi.
      • Gość: Student Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:25
        Nie znasz realiów, z resztą Twój nick mówi za siebie.

        Ludzie po technikach, pracują nawet w renomowanych hotelach typu Marriot, Westin. Co prawda zaczyna się od smażenia kotletów, albo obierania i krojenia cebuli, ale po kilku latach pracy, zarabia się naprawdę godziwe pieniądze.
        • Gość: podatnik Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:59
          Godziwe pieniadze dal każdego znaczą coś innego. Porównaj dochody 40-letniego kucharza lub robotnika budowlanego z dochodami 40-letniego inżyniera w dobrej firmie.
    • Gość: gość portalu Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.11, 10:35
      Ta fajne mrzonki. Mam kumpli i koleżanki po zawodówce i technikum, mieszkamy w mieście ok 150 tys ludzi i jakoś wszyscy mają lipę z pracą. Pół roku tu, pół tutaj. Jedni się uczą a drudzy pracują. Jak ktoś się puszy, bo jest Barmanem i zarabia 2 tys miesięcznie to radzę mu się zastanowić. Absolwent studiów fakt faktem ma ciężko na początku, ale potem z biegiem czasu awansuje wyżej i wyżej. A fizyczny pracownik zawsze będzie fizyczny. Jak ktoś studiuje turystykę bez znajomości branży, na obszarze, gdzie ona leży i kwiczy to gratuluję rozsądku! Co za problem dorobić kurs animatora i wyjechać za granicę? Jedno jest pewne. Studenci są niezaradni życiowo.
    • Gość: me Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.07.11, 10:41
      To fakt, po studiach, bez stażu zarabia się niewiele, ale się awansuje!Można zrobić zawsze karierę w swoim zawodzie, zostać szefem i zarabiać 10tys na miesiąc, a zawodówa to zawodówa- nigdy szefem nie zostaniesz tylko zwykłym, najgorszym pogardzanym społecznie robolem.
      • Gość: emka Ciesz się, IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 16.07.11, 10:53
        że takie "tylko zwykłym, najgorszym pogardzanym społecznie robolem." istnieją bo inaczej sam musiałbyś na tego swojego nowego mercedesa śmieci ładować i na wysypisko wywozić albo co gorsze ubrudzić sobie rączęta przy wymianie oleju.
        Że też takie karykatury człowieka jak ty na tym świecie istnieją co nie potrafią docenić czyjejś pracy- mimo,że fizyczna- taki "fenomen" to tylko w Pl jest.
        Módl się,żeby na stare lata własne dzieci miały ochotę ci tyłek podcierać jak już nie będziesz w stanie sam(a) o siebie zadbać bo nie daj boże wszyscy nagle awansują i "fizycznych" zabraknie.....

        Po studiach to ty jesteś- chyba kupionym dyplomie na bazarze bo studia to też uczą człowieka innego spojrzenia na świat, którego ty nie masz.
        • Gość: me Re: Ciesz się, IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.07.11, 11:45
          Dlatego właśnie skończyłem studia i zarabiam dużo, żeby mnie było stać na wynajęcie innych i luksus życia. A starość najlepiej zabezpieczają pieniądze i dobre inwestycje.Ale młodość i wybór szkoły decyduje o tym, czy będę na zawsze służącym innych, czy to inni będą pracować dla mnie.Dlatego moje dzieci są wykształcone, znają perfekt języki i mają dobry start. Co z tym zrobią to ich sprawa, ale mają start i dobre perspektywy, których nigdy nie będzie miał ten po zawodówce. Pojęcie zarobków to też pojęcie względne.Tu chłopak cieszy się, że zarabia 10zl/h, a ja wstydziłbym się dać tyle napiwku w knajpie.
          • Gość: śmiech na sali Myślisz racjonalnie, u nas to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 12:06
            rzadkość. Też tłumaczę mojemu synowi, że powinien ukończyć możliwie najlepszą uczelnię na dobrym - ale interesującym go - kierunku, bo dobra uczelnia plus dobra znajomośc obcego języka dają perspektywę sensownego poziomu życia w przyszłości.
          • ikcort Re: Ciesz się, 16.07.11, 12:07
            > Dlatego właśnie skończyłem studia i zarabiam dużo, żeby mnie było stać na wynajęcie
            > innych i luksus życia. A starość najlepiej zabezpieczają pieniądze i dobre
            > inwestycje.Ale młodość i wybór szkoły decyduje o tym, czy będę na zawsze służą
            > cym innych, czy to inni będą pracować dla mnie.Dlatego moje dzieci są wykształcone,
            > znają perfekt języki i mają dobry start.

            Dobrze, jesteś niezwykle fajny,wszyscy to wiemy, tylko dopóki nie pochwalisz się jeszcze, co konkretnie skończyłeś (oraz co konkretnie skończyły szanowne dzieci) i jakie masz zdolności itd., Twój przykład jest umiarkowanie pouczający. Sam fakt "skończenia studiów" naprawdę o niczym nie świadczy, i chyba swoim wybitnym wykształconym umysłem powinieneś to z grubsza rozumieć.
          • Gość: konichiwabitches Wakacje sie zaczely i czesc mlodzieszy siedzi IP: *.range81-132.btcentralplus.com 16.07.11, 13:38
            w domu i se piekielnie nudzi..... A moze tak jakis spacerek zrobic i przewentylowac te puste baniaki zamias jakies bzdury wypisywac?
      • ikcort Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 11:02
        > To fakt, po studiach, bez stażu zarabia się niewiele, ale się awansuje!Można zrobić
        > zawsze karierę w swoim zawodzie, zostać szefem i zarabiać 10tys na miesiąc,
        > a zawodówa to zawodówa- nigdy szefem nie zostaniesz

        Jeśli miałbyś odrobinę oleju w głowie, wiedziałbyś, że nie wszyscy mogą być "szefami". Kształt piramidy potrafisz sobie wyobrazić czy to również przekracza Twoje możliwości, szefuniu?
        • Gość: Student Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:27
          Czytać nie umiesz? Wyraźnie zostało napisane "można zrobić".
          • ikcort Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 11:56
            > Czytać nie umiesz?

            Zależy, w jakim języku napisano.

            > Wyraźnie zostało napisane "można zrobić".

            Obywatelu studencie, zechciejcie zrozumieć, że właśnie nie można zrobić. W tym rzecz. Może mieliście na tych swoich studiach wprowadzane takie pojęcia, jak "warunek konieczny" i "warunek wystarczający"? No, to wyższe wykształcenie jest co najwyżej warunkiem koniecznym awansu do kadry kierowniczej. Oczywiście nie oznacza to, że każdy po studiach "może zostać" szefem czy "może zrobić" oszałamiającą karierę. Większość z tych czy innych przyczyn nie może: nie są dostatecznie inteligentni, mają głupawy wyraz twarzy, brak odpowiednich cech charakteru, rozmaitych zdolności, siły przebicia itd. Czyżby rozkładu normalnego na Waszych studiach też nie wykładano?

            Zresztą dobrze już: skoro "można robić karierę", to ją róbcie, obywatelu studencie, zamiast przesiadywać na forach i wchodzić w dyskusje z użytkownikami, którzy i tak Was, studencie, przegadają.
      • Gość: Rzemieslnik Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.pools.arcor-ip.net 16.07.11, 11:04
        To fakt, po studiach, bez stażu zarabia się niewiele, ale się awansuje!Można zrobić zawsze karierę w swoim zawodzie, zostać szefem i zarabiać 10tys na miesiąc, a zawodówa to zawodówa- nigdy szefem nie zostaniesz tylko zwykłym, najgorszym pogardzanym społecznie robolem.

        No nie, majac zdolnosci manualne i olej w glowie jest sie niczym? Zamow sobie magistra jak bedziesz potrzebowal wykonczenia mieszkania lub wykonania innej uslugi. Jest powiedzenie - praktyka czyni mistrza a na dalsze teoretyczne doswiaczenie nigdy za pozno nie jest. Prawda jest, ze za PRL liczyl sie papier a nie co sie potrafilo.
    • Gość: bobik Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.rdns.sun-net.pl 16.07.11, 10:41
      No i bardzo dobrze, niech idą do zawodówek to nie będzie płaczu, że matury z matematyki nie zdali..........
    • Gość: emka I bardzo dobrze IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 16.07.11, 10:43
      Po co komu studia jak pracy mieć nie będzie i co za tym idzie kasy na (prze)życie. Na zachodzie nikogo nie interesuje, kto i jaką szkołę ma, gdzie pracuje- ważnie,że człowiek pracuje, ma co jeść, w co się ubrać, rachunki zapłacić i nie kradnie.
      Tylko w Pl jakieś głupie poglądy panują, że jak na kasie pracujesz toś gorszy.
      Pamiętajcie- żadna praca nie hańbi- każda męczy.
    • Gość: pankracy Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.compower.pl 16.07.11, 10:43
      " Piotr - lat 22, Poznań
      - Już w liceum uznałem, że dam sobie spokój ze studiami i nawet nie zdawałem matury. Układałem bruk, zarabiałem lepiej niż większość studencików, początkowo 12 zł a potem 15 zł na godzinę. Pracując w miesiącu 200 do ponad 250 godzin wyciągałem 3000 do 4000 zł. Szedłem do klubu, bawiłem się, a rano nie przejmowałem pajęczyną w portfelu. Teraz pracuję w fabryce butli gazowych za 10 zł na godzinę, mam szanse na podwyżkę "

      smiejesz sie ze studencikow ? szkoda tylko ze juz zawsze bedziesz fizycznym robolem bez wyksztalcenia...pracowales 250godzin w miesiacu, jest sie czym chwalic naprawde;)...Obecnie pracujesz za 10zł, niestety cale zycie bedziesz tak pracowac. Studencik z ktorego sie smiejesz za pare lat bedzie zarabial pare razy wiecej od Ciebie oczywiscie mam na mysli to ze ukonczy perspektywistyczne studia z politechniki...
      • Gość: black_halo Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.access.telenet.be 16.07.11, 11:14
        Ot znawca sie znalazl. 4 lata po obronie 80% moich kolegow marzy zeby zarabiac 2300 na reke a nawet brutto by ich zadowolilo. A skonczylismy politechnike. Z 40 osob na mojej specjalnosci moze ze 4 pracuja w zawodzie a reszta pracuje w obsludze klienta w marketach z elektronika (bo zeby sprzedawac mikrofale trzeba koniecznie znac zasade ich dzialania i szczegoly budowy, prawda?), czesc co miala troche smykalki do informatyki robi w bazach danych albo embeded programming, czesc zrobila kursy na wozki widlowe, koparki, spawanie itd i powiedziala adios wyjezdzajac na zachod. Srednie zarobki ... to wlasnie teraz, w wieku ok. 30 lat - jakies 2500-3000 brutto w stolicy. Ci co wyjechali jezdzic na wozkach widlowych - 1500-2000 euro na reke. I co ludzie nie mowia, ze stac ich na kredyt tylko, ze stac ich na normalne zycie.
        • Gość: Grzegorz Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: 93.159.162.* 16.07.11, 12:08
          > Ot znawca sie znalazl. 4 lata po obronie 80% moich kolegow marzy zeby zarabiac
          > 2300 na reke a nawet brutto by ich zadowolilo. A skonczylismy politechnike. Z 4
          > 0 osob na mojej specjalnosci moze ze 4 pracuja w zawodzie a reszta pracuje w ob
          > sludze klienta w marketach z elektronika (bo zeby sprzedawac mikrofale trzeba k
          > oniecznie znac zasade ich dzialania i szczegoly budowy, prawda?), czesc co mial
          > a troche smykalki do informatyki robi w bazach danych albo embeded programming,
          > czesc zrobila kursy na wozki widlowe, koparki, spawanie itd i powiedziala adio
          > s wyjezdzajac na zachod. Srednie zarobki ... to wlasnie teraz, w wieku ok. 30 l
          > at - jakies 2500-3000 brutto w stolicy. Ci co wyjechali jezdzic na wozkach widl
          > owych - 1500-2000 euro na reke. I co ludzie nie mowia, ze stac ich na kredyt ty
          > lko, ze stac ich na normalne zycie.

          Gorzkie....... Media trąbią o jakimś wielkim zapotrzebowaniu na inżynierów, a smutna prawda jest taka że praca jest co najwyżej po kilku kierunkach (szczególnie po informatyce). Studiowanie Mechaniki,Automatyki, Elektroniki albo jeszcze gorzej: Chemii, Fizyki, Biotechnologi nie ma większego sensu.O pracę dużo łatwiej po uczelniach ekonomicznych albo właśnie po informatyce.
    • Gość: podatnik Rośnie nam społeczeństwo niewolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 10:51
      niewolnicy też uważali, że mają dobrze bo pan daje im strawę i dach nad głową. Przykre, że po 20 latach od zmian, które podjęto w imię walki o wolność człowieka, społeczeństwo nadal ma mentalność niewolnika.
      • Gość: emka Re: Rośnie nam społeczeństwo niewolników IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 16.07.11, 10:57
        Przykre to jest to,że w społeczeństwie niby rozwiniętym i postępowym za jakie uważa się to w Pl bycie pracownikiem fizycznym to nadal jest jakiś powód do bycia gorszym.
        W UK jakoś nikogo nie dziwi widok budowlańca jadącego w ubraniu roboczym do pracy autobusem, a już na pewno nikt nie uważa go za gorszego.
        Czy ludzie w Pl kiedyś w końcu zrozumieją w tych ich małych rozumkach,że nie wszyscy muszą iść na studia, nie wszyscy muszą być kierownikami, nie każdy lubi pracę biurową i nie każdego interesuje wyścig szczurów.....takie proste, a tak wam to trudno pojąć.............
        • Gość: podatnik Czy znasz pojęcie "mentalność niewolnika" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:12
          wydaje mi się ,że nie. Nie chodzi o to, że wszyscy muszą iśc na studia, bo nie wszyscy mają ku temu predyspozycje. Jeden człowiek biega w maratonie a inny jest sprinterem, a lepszy jest ten, który zdobywa więcej złotych medali. Chodzi o to, że należy propagować chęć zdobywania wiedzy, bo tylko takie społeczeństwa do czegoś dochodzą.
      • Gość: szczesciarz Re: Rośnie nam społeczeństwo niewolników IP: *.pools.arcor-ip.net 16.07.11, 11:14
        niewolnicy też uważali, że mają dobrze bo pan daje im strawę i dach nad głową. Przykre, że po 20 latach od zmian, które podjęto w imię walki o wolność człowieka, społeczeństwo nadal ma mentalność niewolnika.

        Smiem twierdzic, ze ty z tych permanentnie narzekajacych jestes. To sa chwile nie zapomniane, jak sie widzi czlowieka ukladajacego bruk, usmiechajacego sie i nucacego piosenke - moje osobiste przezycie na Pomorzu.
        • Gość: podatnik Popracuj rok przy układaniu bruku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:19
          albo jeszcze lepiej - do 50-tki. Jestem inżynierem z 20-letnim stażem, ale podczas studiów część wakacji przeznaczałem na pracę; byłem nawet drwalem i było to ciekawe doświadczenia. Ale nie chciałbym wycinać drzew przez 20 lat....
        • Gość: gość Re: Rośnie nam społeczeństwo niewolników IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 05:59
          Niewolnictwo krajowe nie polega na dawaniu strawy i dachu nad głową, ale na odbieraniu ,na bezrobociu ,bezdomności ,restrukturyzacji i likwidacji praw pracowniczych oraz powszechnej biedzie.Na niewolniczej pracy biedoty za grosze po kilkanaście godzin dziennie bogacą się właśnie grupy "panów" właścicieli i dyspozyzyjnych polityków,więc nie łżyj i nie ośmieszaj się już pisząc bezczelnie i kłamliwie o jakimś nie istniejącym "dawaniu".
    • Gość: PsssSs Komunisci trenuja proletariat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 10:56
      Skads lewica musi miec wyborcow.

      Do tej pory zawsze bylo to chlopstwo / robotnicy / kryminalisci / dewianci.

      Gdy w spoleczenstwie ilosc marginesu jest za mala, lewica go TWORZY, majac z tego wymierne korzysci.
      Oczywiscie spoleczenstwo na tym traci, ale kto by sie przjemowal. Co z tego, ze wszyscy rownaja w dol, wazne, ze ROWNAJA i jest rownosc. A to lewacka utopia.
      • max_heiliger Re: Komunisci trenuja proletariat. 16.07.11, 11:04
        Gość portalu: PsssSs napisał(a):

        > Skads lewica musi miec wyborcow.
        >
        > Do tej pory zawsze bylo to chlopstwo / robotnicy / kryminalisci / dewianci.
        >
        > Gdy w spoleczenstwie ilosc marginesu jest za mala, lewica go TWORZY, majac z t
        > ego wymierne korzysci.
        > Oczywiscie spoleczenstwo na tym traci, ale kto by sie przjemowal. Co z tego, ze
        > wszyscy rownaja w dol, wazne, ze ROWNAJA i jest rownosc. A to lewacka utopia.

        Pierolisz jak potłuczony, to własnie twoi zasrani prawicowi kapitaliści tak robią
      • Gość: gość Re: Komunisci trenuja proletariat. IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 05:44
        Nie istnieje w parlamencie ani rządzie żadna lewica. Rządzi klasa zaprzedanych grupom finansowym i skorumpowanych polityków za pomocą dezinformacyjnych mediów .Pogłębia się szalejąca drożyzna i powszechna bieda która uderza w większość społeczeństwa, więc nie łżyj i nie ośmieszaj się już.
    • max_heiliger narod niewolnikow 16.07.11, 10:56
      No cóż, widać jak kraj idzie naprzód i się rozwija. Dzisiaj, w XXI wieku, kiedy wiedza liczy się jak nigdy dotąd nasz kraj będzie kształcił kucharzy i brukarzy.

      Następnym etapem powinna być edukacja ograniczona do umiejętności podpisania się i policzenia do stu. dziennikarzyny koszercajtung wybiórczej niedługo wam to wmówią - tylko ciekawe, że sami wykształcili się za darmo za tzw"komuny"

      Ciemniakami łatwiej się rządzi i manipuluje - lud ciemny nie analizuje, nie przejawia refleksji i nie zadaje pytań. Tak jak opisany człowiek w artykule - ma swoje 4 tysiące więc stać go na wódeczkę w sobotę i na kredyt i jest wdzięczny swoim panom. On nie zrobi rewolucji, tylko będzie ciężko i posłusznie rypał na swoich właścicieli

      Wbrew temu co mówią pejsaci neoliberałowie uniwersytet nie jest miejscem do kształcenia umiejętności zawodowych ( od tego są polibudy ) tylko od rozwijania idei i umiejętności krytycznego spojrzenia na rzeczywistość.
      • Gość: gosc Re: narod niewolnikow IP: *.chojnet.pl 16.07.11, 11:15
        Dzisiaj, w XXI wieku, kiedy wiedza liczy się jak nigdy dotąd nasz kraj będzie kształcił kucharzy i brukarzy.
        I po to trzeba zadbać by wiedza ta była na odpowiednim poziomie, a nie przepychać tych, którym matura za trudna, by psuli jakość nauczania.

        Ciemniakami łatwiej się rządzi i manipuluje - lud ciemny nie analizuje, nie przejawia refleksji i nie zadaje pytań.
        Umiejętność zadawania pytań nie zależy od tego, czy skończyłeś europeistykę albo inne administracje i zarządzanie. Jak ktoś nie jest inteligentny to studia mu w niczym nie pomogą, co najwyżej stworzą przekonanie że jesteś lepszy od innych z jakiegoś dziwnego powodu.

        Wbrew temu co mówią pejsaci neoliberałowie uniwersytet nie jest miejscem do kształcenia umiejętności zawodowych ( od tego są polibudy ) tylko od rozwijania idei i umiejętności krytycznego spojrzenia na rzeczywistość.
        Szkoły są od tego, żeby kształcić ludzi, żeby potem mogli zdobyć pracę, tymczasem to co tu piszesz to są jakieś warsztaty dla tych co nie potrafią na wszystko narzekać, więc muszą 5 lat życia utopić na "rozwijaniu idei i umiejętności krytycznego spojrzenia na rzeczywistość" :)
        • max_heiliger Re: narod niewolnikow 16.07.11, 11:23
          1) Oczywiście że dzisiejszy poziom edukacji w Polsce jest za niski - tutaj masz rację

          2) Nie skończyłem żadnego z wymienionych przez Ciebie kierunków

          3) Lenin mówił "uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć się" - i miał rację bo to był wielki człowiek
          • felicjaczerwinska Re: narod niewolnikow 16.07.11, 13:24
            Chyba wielkim morderca, bo czlowiekim byl marnym.
            jak ktos wyksztalcony moze powiedziec, ze Lenin byl wielkim czlowiekiem?
            • felicjaczerwinska Re: narod niewolnikow 16.07.11, 13:29
              Zanim ktos doda cos glupiego np. to Stalin mordowal, a Lenin juz nie zdazyl, to napisze ze to wlasnie Lenin kazal rozstrzelac cztery córki i syna cara Mikołaja II. Taki przyklad wielkosci czlowieka
              • Gość: gość Re: narod niewolnikow IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 06:04
                A o "krwawej niedzieli" w szkole nie uczyli ? Po co bronisz tego zbrodniarza i jego zbrodniczą rodzinke wyzyskiwaczy ?A może nazywasz sie Romanow ?
        • Gość: podatnik Niewykształconym narodem łatwiej rządzić, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:24
          ważna jest jakośc wykształcenia. Jak widać, w tym kraju wahadło wiedzy przechodzi na drugą stronę- wcześniej był pęd do kupowania dyplomów (bo czymże są płatne studia wieczorowe na prywatnej uczelni) tera jest pęd do zarabiania jak najwcześniej. Tylko czy ktoś zastanowi się, skąd tylu studentów w krajach, które technologicznie - a również pod względem jakości życia - biją nas na głowę?
    • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx 3-4 tyś dla 20-latka to kosmiczne pieniądze. IP: *.jmdi.pl 16.07.11, 10:59
      Ma siłę zapie...ć po 250 godzin/m-c bo jest młody i zdrowy. Za 20 lat nie będzie już miał tej siły i zdrowia, a 3000 wyda mu się nagle skandalicznie mało. Chyba, że nie ma zamiaru się rozmnażać (to może nawet lepiej). Tylko człowiek prymitywny może wykonywać całe życie to samo za te same pieniądze.
    • Gość: letnie_pomidory Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.zone3.bethere.co.uk 16.07.11, 11:09
      Moze nie mam samych szostek, jednak moja matura zapewnila mi wystarczajaca ilosc punktow by dostac sie na kazdy mozliwy kierunek na uczelniach technicznych w Krakowie. Przed rozpoczeciem studiow postanowilam jednak nauczyc sie samodzielnosci i spedzic najdluzsze wakacje w Londynie pracujac. Poznaje tu naprawde mnostwo ludzi, po studiach i bez nich i pozwala mi to wyrobic sobie jakies zdanie na temat ich oplacalnosci. Wiem ze nie odkrywam Ameryki piszac to...
      Wszystko zalezy od kierunku w jakim pojdziecie, wybierajac Turystyke nie zapewnicie sobie swietnej pracy bo konkurencja jest ogromna, a miejsc niewiele. Szanse rozwoju w Polsce tez nie sa szczegolnie kuszace. Praca po studiach humanistycznych jest niemal niemozliwa do znalezienia (moja znajoma studiowala Media, cokolwiek to ma znaczyc i nie moze znalezc pracy od ponad pol roku). Wielu ludzi wymaga tu jedynie doswiadczenia, ktore zapewnia prace dzieki ktorej mozna sie spokojnie utrzymac, jednak nie odkladac. Sa jednak zawody w ktorych szukaja osob ktore po prostu maja licencje- jak wlasnie inzynierowie, lekarze itd. Te zawody zapewniaja jak wiadomo najwieksze dochody. Nie wolno jednak zapomniec, ze studia techniczne jak i medyczne wymagaja niemal stalych praktyk, przez co po uzyskaniu dyplomu ma sie tez niezbedne doswiadczenie ktorego wymaga pracodawca.
      Jesli wiec ambicje sa duze, a wymagania wysokie, warto pojsc na studia, jednak zastanowic sie najpierw powaznie nad wyborem kierunku ktory rzeczywiscie jest potrzebny. Jesli zdecydujecie sie na cos bardziej humanistycznego i niepopularnego, wazne aby starac sie odbywac jak najwiecej praktyk- nawet nieplatne staze bardzo oplaca sie w przyszlosci.
      Kucharze, sprzatajacy, kasjerzy itp. zawsze beda potrzebni, ktos musi wykonywac te prace. I owszem, mozna zarabiac wiecej po zawodowce niz niektorych studiach. Kazdy musi podjac decyzje sam, bo nie warto meczyc sie na marne. No i jeszcze jedno: warto zdobywac doswiadczenia za granica, sa bowiem potem bezcenne w CV!
      • Gość: mm To po co bya ta reforma? IP: *.aster.pl 16.07.11, 11:27
        Po byo wydawać tyle pieniędzy na tę reformę? Czy nie lepiej byłoby wydać te pieniądze na
        dofinansowanie szkół zawodowych i kursów doszkalających?
      • Gość: 423rfsd Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.compower.pl 16.07.11, 12:10
        Niestety 90% studentow nie robi zadnych praktyk jesli nie sa obowiazkowe. Zwlaszcza na kierunkach humanistycznych. Pozniej dajmy na to student dzienny konczy goowniana pedagogike lub inny beznadziejny kierunek i ma wielkie pretensje ze nie ma pracy. Ja sie pytam co robiles wtedy w czasie wakacji ? nic nie robiles, siedziales na garnuszku u rodzicow. Jesli juz ktos decyduje sie na humanistyczne studia to nalezy odbywac jak najwiecej praktyk/stazow, tak nawet bezplatnych ;)
        Studia humanistyczne to hobby ktore powinno byc wykonywane w systemie zaocznym.
    • Gość: zyciowy 250h pracy fiz po czym zabawa do bialego rana..? IP: *.zone5.bethere.co.uk 16.07.11, 11:15
      Piotr - lat 22, Poznań
      - Już w liceum uznałem, że dam sobie spokój ze studiami i nawet nie zdawałem matury. Układałem bruk, zarabiałem lepiej niż większość studencików, początkowo 12 zł a potem 15 zł na godzinę. Pracując w miesiącu 200 do ponad 250 godzin wyciągałem 3000 do 4000 zł. Szedłem do klubu, bawiłem się,

      Fajnie, ze mozna zarobic ale.. jak sie przyjrzec to:
      250h / miesiac?
      to 11 godzin SREDNIO w kazdy dzien roboczy..
      gdybym po 4 dniach pracy po 11 godzin poszedl do pracy w piatek na 8:30, skonczyl umorusany spocony o 7:30, dopiero potem wrocil do domu to zeby moc nastepnie "isc do klubu i sie bawic" to jesli masz 22 lata Piotrze, po poworcie do domu ejst czysto, mama podstawi obiad, dzieci nie wlaza Ci na glowe to byc mzoe tak to jeszcze jest.

      Niestety gdy bedziesz mial lat 35, wrocisz do domu po 8-mej wieczor glodny, dwojka dzieci zacznie wokol ciebie skakac, w drodze z pracy bedziesz musial zrobic solidne zakupy, i czekal na Ciebie zestaw naczyn do zmycia, list z banku o wysokosci nowych rat za mieszkanie po wzroscie kursu franka, to zapewniam Cie ze ten schemat o beztroskiej zabawie nie zadziala bo twe marzenia beda sie skupialy na tym, aby pasc wreszcie na ryj i by pozowlono ci tak lezec

    • Gość: smiech na sali 3000 za 200 godzin pracy? :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:15
      to nie jest żaden wyczyn, sredniej klasy inżynier zarabia tyle w dwa tygodnie - czyli po 70 godzinach. młody człowiek może tyrać na budowie, ale co zrobi za 10 -15 lat, gdy zdrowie już będzie nie takie? Powiększy baże frustratów, którzy zkilofami przychodzą pod Sejm, bo "im się należy".
      • Gość: QUBA Re: 3000 za 200 godzin pracy? :-) IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.07.11, 11:32
        Nie masz co się naśmiewać. Życie jest ciężkie i nie każdemu jest pisana praca za godziwe pieniądze. Lepiej że ma taka pracę niż żadną. Żadna praca nie hańbi. Realia Polskiego rynku pracy są jakie są. Bez odpowiednich znajomości czy układów ciężko jest dostać fajna i satysfakcjonującą finansowo i zawodowo pracę. Udzielając tego typu komentarzy nie doceniasz tych którzy chcą pracować i nie straszne są im warunki w jakich im przyszło się zmierzyć. Więcej szacunku i pokory, bo karty w życiu mogą się odwrócić.

        pozdrawiam
        • Gość: smiech na sali Nie chodzi o brak szacunku, lecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:53
          o brak ambicji. Podczas studiów przez jeden miesiąc w każde wakacje wakacje pracowałem fizycznie. Ambicje polegają na tym, że jedni jeżdżą samochodem nowym ale małym a inni się cieszą z używanego 15-letniego mercedesa. A nie lepiej zapracować na nowego?
    • Gość: ap nie o fach chodzi ale o kasę obecnym młodym:) IP: *.play-internet.pl 16.07.11, 11:16
      oni gotowi byliby nawet szamba gołymi rękami opróżniać jeżeli dobrze im zapłacą, kasa to dla nich jedyne kryterium podjęcia pracy, na dodatek wiedzę o płacy czerpią głównie z celebrytów i myślą np jak zostaną dziennikarzem to będą zarabiać jak Lis heehehe
    • Gość: rotflma0 jesli wszyscy beda studiowali IP: *.prenet.pl 16.07.11, 11:27
      to kto bedzie pracował fizycznie, u nas jeszcze duzo musi sie zmienic w kulturze pracy, bo dopoki zwykły robotnik bedzie nieszanowany to nigdy w Polsce dobrze nie bedzie, ale ja sie z tego ciesze, bo za parenascie lat nie bedzie ludzi z fachem w reku bo juz beda dawno na emeryturach a tacy inzynierowie nie zrobia tego co potrafi prawdziwy fachowiec, wiec zapewne przyjada do nas chinczycy budowac
      aye
      • Gość: asdf Re: jesli wszyscy beda studiowali IP: 195.82.180.* 16.07.11, 11:41
        Gość portalu: rotflma0 napisał(a):

        > to kto bedzie pracował fizycznie, u nas jeszcze duzo musi sie zmienic w kulturz
        > e pracy, bo dopoki zwykły robotnik bedzie nieszanowany to nigdy w Polsce dobrze
        > nie bedzie, ale ja sie z tego ciesze, bo za parenascie lat nie bedzie ludzi z
        > fachem w reku bo juz beda dawno na emeryturach a tacy inzynierowie nie zrobia t
        > ego co potrafi prawdziwy fachowiec,

        Trochę złośliwy jestem ale jak myślisz czy szybciej inżynier nauczy się pracy pracownika fizycznego, czy pracownik fizyczny nauczy się szybciej pracy inżyniera ? ;)
        • Gość: rotflma0 Re: jesli wszyscy beda studiowali IP: *.prenet.pl 16.07.11, 11:46
          jak nie beda sie bali pobrudzic rak to sie naucza, ale chodzi o to ze ida na studia bo nie chce im sie brudzic rak i ze praca bedzie lekka i przyjemna, a pozatym zalezy w jakiej dziedzinie bys chcial przekwalifikowac inzynier-robotnik,
          moze i w miesiac sie nauczyc ale jakie bedzie wykonanie tej jego pracy bo wydaje mi sie ze mizerne
        • Gość: rotflma0 Re: jesli wszyscy beda studiowali IP: *.prenet.pl 16.07.11, 11:49
          a po dwa to po co byl te studia skoro bedize musial robic fizycznie?
    • Gość: Harkis Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: 82.139.157.* 16.07.11, 11:32
      Hehehehehe ,,świeta prawda":))))
    • Gość: ewela Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.11, 11:33
      Już niedługo i w budżecie państwa wyczerpią się środki, jednym z rozwiazań będzie "odchudzanie administracji".
      Wtenczas pani/pan urzędnik po dwóch kierunkach tudzież fakultetach podejmie z konieczności pracę kasjera-sprzedawcy w netto czy żabce, pracę którą tak często pogardzała.
      Często burakiem wrecz chamem zdarza sie być "magister" , a nie chłopak po zawodówce który opróznia twój śmietnik, czy pani sprzątaczka zamiatająca klatkę schodową.

      Szanujmy pracę innych choćby to było rozdawanie ulotek...
    • siewen2011 Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 11:35
      Niestety, taka prawda. W Polsce od lat wszczepiano społeczeństwu przekonanie, że śmieciarz, mechanik samochodowy, robotnik budowlany, to ŚMIEĆ, odpad społeczny, margines. Nawet powiedzenie powstało - "nie chciało się nosić teczki, to się dźwiga woreczki...". Polakom po '89 roku wmawiano, że "na zachodzie" niemalże wszyscy są profesorami i dlatego te kraje są bogatsze. Lansowano licea ogólnokształcące jako JEDYNĄ drogę dla młodego człowieka. Każdy, kto szedł do zawodówki, a nawet technikum był wyśmiewany i wytykany palcem - "jak się nie będziesz uczył, to pójdziesz do zawodówki". Sam słyszałem taki tekst miliony razy od nauczycieli, gdy chodziłem do podstawówki. Oczywiście poszedłem do LO i potem na studia i gdyby nie chęć i umiejętność "przebranżowienia" się, to do dzisiaj pewnie klepałbym biedę, podczas gdy moi koledzy z podstawówki, którzy poszli do zawodówek, dawno pracowali i zarabiali pieniądze w czasie, w którym ja mieszkałem z rodzicami i uczyłem się po nocach do egzaminów...
      Prawda niestety jest inna od tej, którą wmawiano nam przez lata. Na tym tzw "zachodzie", wykształcenie potrzebne jest jedynie osobom, które mają ambicje być prezesami, dyrektorami dużych korporacji, lekarzami, finansistami. OKAZUJE się, że ludzie bez dyplomów mogą zajmować wysokie i odpowiedzialne stanowiska, zwłaszcza, gdy nie wymagają od nich wiedzy specjalistycznej, a zwykłej zaradności i inteligencji. Nikt nie zapyta się o dyplom czy inne papierki, jeśli stanowisko nie wymaga wiedzy ściśle specjalistycznej. Liczy się CZŁOWIEK, a nie jego papiery. Przeprowadzane są szkolenia wprowadzające. I to tam działa! W Polsce w dalszym ciągu potrzeba magistra do infolinii... a od handlowców wymaga się często wyższego wykształcenia w dziedzinie, w której działa firma. Nie istnieją w tych firmach nawet żadne szkolenia wprowadzające dobrego HANDLOWCA w specyfikę działania danego biznesu. Bycia przedstawicielem handlowym wymaga się od informatyków, lekarzy, farmaceutów... I gdzie tu sens?
    • Gość: Rychu Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:42
      Wielu budowlańców pije w ,,PRACY'' - może lepiej napisać że piją wszyscy łącznie z operatorem żurawia wieżowego - żadna różnica.
      Widać że autor zaczerpnął info z poważnego żródła lat PRL-u.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka