Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy?

    • Gość: greg Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: 212.51.202.* 24.01.05, 13:06
      moim zdaniem powinny być napisy wzorem skandynawii ( tak jak napisano w
      artykule), ale w żadnym wypadku dubbing bo to psuje cały film ( jest kilka
      wyjatków oczywiście).Nikt nie zastapi głosu Hopkinsa, Connery czy Nicholsona!
      Poza tym orginalna ścieżka dzwiekowa pozwala na lepsze uczenie języków obcych.
      • Gość: Greg0,75 Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.net.autocom.pl 24.01.05, 17:45
        No dobrze, ale po co właściwie mam się "lepiej uczyć" szwedzkiego czy japońskiego z oryginalnej ścieżki dźwiękowej???
        • Gość: Loo Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.norrkoping / *.195.43.195.seths.se 25.01.05, 21:42
          bo film lepiej brzmi w orginalej formie, czy to szwedzki czy hinduski! ja np.
          nie moge potrzec na filmy z lektorem bo mnie to denerwuje, jest zawsze inaczej
          przetlumaczone niz orginal, a szczegolnie komedie na tym przegrywaja...
    • gal100 Dobrzy lektorzy istnieją 24.01.05, 13:10
      Ja też uważam, ze dubbing "zabija" film - nie słyszymy oryginalnych głosów
      aktorów a zakrywanie gwiazdy zagranicznej gwiazdą polską nie ma sensu. Dubbing
      nadaje sie świetnie do kreskówek, wiadomo, że maluchy lepiej odbierają bajkę,
      jeśli jej bohaterowie mówią po polsku.
      Co do wersji lektorskiej, to są lektorzy dobrzy i źli. Dla TVP czyta wyłącznie
      czołówka - i to są BARDZO dobre głosy. Dlaczego przeszkadzają lektorzy w innych
      stacjach TV - bo są źle dobrani. Są to albo aktorzy, którzy "grają", albo
      osoby, które wychodzą z założenia, że czytać każdy może. Lektor powinien
      być "niesłyszalny" i ci w TVP tacy właśnie są. Dlatego rozróżniajmy produkcje
      TVP od innych TV. Sprawa druga - różnica kosztow produkcji. Sprawa trzecia:
      napisy - owszem, ale nie dla wszystkich i nie wszystko. Po co komu telenowela w
      napisach? Ale dobry film - czemu nie? Te zazwyczaj "idą" w nocy i są
      przezaczone do innej grupy odbiorców. Ale likwidować lektorów? W imię czego?
      I wreszcie problem DVD - co z tego, że są napisy, jak wersja polska
      (tumaczenie+ redakcja tekstu)jest taka, że zęby bolą i człowiek ma ochotę
      wyrywać sobie włosy z głowy.
      • micra Re: Dobrzy lektorzy istnieją 24.01.05, 13:17
        Witam,

        zgadzam się:
        - dobrzy lektorzy istnieją i rzeczywiście jakoś tylko TVP na nich stać;
        - niektóre polskie wersje tłumaczenia (napisów) na DVD wołają o pomstę do nieba,
        pomijam jakieś potknięcia, bywają tłumaczenia, gdzie tłumacz nie poradził sobie
        z oryginalnym tekstem i go nie przetłumaczył - dla mnie koronnym przykładem jest
        "Snatch", gdzie teksty Cyganów z UK nie są prawie wcale tłumaczone, tymczasem
        tekst na DivXie przetłumaczony jest genialnie;
        - tekst ma sens w przypadku filmów poważniejszych, dla widowni która
        rzeczywiście będzie chciała to czytać.
        • Gość: AD Zeby elitarnosc nie zabila kultury do reszty... IP: *.fqspl.com.pl 24.01.05, 16:35
          > - tekst ma sens w przypadku filmów poważniejszych, dla widowni która
          > rzeczywiście będzie chciała to czytać.

          O wlasnie. Zalozmy, ze 80% czy 90% widzow to, jak tu niektorzy sugeruja, motloch
          i nie bedzie ogladac, jesli "dla szerzenia kultury" wprowadzi sie napisy. To
          lepiej, zeby nie ogladali w ogole i zadnej kultury nie mieli, czy zeby ogladali
          z lektorem i choc ociupinke zalapali? Bo wydaje mi sie, ze wlasnie tego rodzaju
          wybor nam sie tu kroi.
      • Gość: Bart Re: Dobrzy lektorzy istnieją IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 02:36
        Również jestem zdania, że z napisami powinny iść filmy ambitniejsze, nocne, "nie dla idiotów", np. te w cyklu "Kocham kino". Tego raczej nie oglądają ludzie, którzy są wciąż na etapie składania literek. Tak np. robi publiczna telewizja czeska, choć wiadomo, że Czesi lubują się w dubbingu. W wersji oryginalnej z napisami czeskimi obejrzałem tam swego czasu cykl filmów J. J. Kolskiego. Natomiast uchowaj nas Panie Boże od dubbingu, bo to największa kaszana, jaką można w telewizji usłyszeć. Dubbing ma sens WYŁĄCZNIE przy filmach animowanych, bo siłą rzeczy nawet wersja oryginalna nie jest dosłownie oryginalna (Shrek w oryginale też nie mówi swoim własnym głosem, tylko głosem aktora, nie pamiętam już, którego). A co do lektorów, to mogą być, byle nie robili takich rzeczy, jak np. powtarzanie za oryginałem wołanego imienia, bo to już jest naprawdę robienie z ludzi idiotów. Aha, jeszcze jest jedna wyższość napisów nad lektorem. Gdy jest zagęszczenie dialogów, to albo lektor narażony jest na zaplucie się, albo też skraca się przekład, co nigdy nie jest korzystne. Napisy mogą pokazać więcej, bo czytanie jest trochę szybsze od mówienia. Ktoś może powiedzieć, że to jest też argument za dubbingiem, ale dla mnie nie ma żadnego argumentu za tym ostatnim, gdyż zabija on całkowicie oryginalny klimat, dźwięk filmu. A patrzenia na to, jak usta poruszają się zupełnie niezgodnie ze słyszanym tekstem, wystarczy mi w niektórych reklamach. Bo to jedyna rzecz, do której nadaje się dubbingowanie.
    • elfhelm A MOŻE ZAPROPONOWAĆ KOMPROMIS??? 24.01.05, 13:12
      zasadą powinny być napisy. wyjątki dla sitcomów i telenowel. zrobić badania, co
      oglądają ludzie starsi i do części z nich dać lektora.

      aha. i dymisja Szczepańskiego. człowiek bredzi jak naćpany
    • micra A może złoty środek? 24.01.05, 13:13
      Witam,

      a może zastosujemy zasadę złotego środka? Oto on (IMHO):
      - dubbing w filmach dla dzieci plus kreskówki;
      - lektor w filmach do 22-ej (to dla babć, cioć, dziadków i wujków oraz dla osób
      nie chcących czytać);
      - napisy po 22-ej, kiedy i tak leci najwięcej ciekawych filmów, na których i tak
      widzowie są skupieni, a po północy można puszczać co ciekawsze kawałki z pasma
      przed 22-gą z napisami.

      Wersja z napisami byłaby na prawdę ważna dla osób nie słyszących, bo na razie
      zakładamy, że wszyscy słyszymy, a ta grupa osób akurat chętnie by z tego
      skorzystała. Wersje napisowe w telegazecie nie sprawdzają się chyba aż tak
      dobrze choćby z powodu ograniczeń telegazety i konieczności posiadania wysokiej
      jakości sygnału.

      W filmach z napisami, pochodzących nie wiem skąd, nawet dźwięki otwieranych
      drzwi, padającego deszczu były dodawane (w nawiasach).
      • Gość: gościówa Re: A może złoty środek? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 13:37
        Popieram i gratuluję - to chyba jedyny rozsądny głos w dyskusji!

        Zwłaszcza irytujące były wypowiedzi, że dubbing jest be, bo źle zrobiony. No to
        trzeba się nauczyć dobrze go robić, a nie zrzędzić. Vide - Shrek. Żyłam z
        pisania dialogów do dubbingu, więc wiem, że można to zrobić źle lub dobrze.
        Dobrze kosztuje duuużo pieniędzy i duuuużo czasu.

        Dobry lektor jest niesłyszalny.

        Napisy droższe? Chyba jest coś na rzeczy, bo inne maszyny plus tłumacz/redaktor
        więcej dostaje.

        Przepraszam, że chaotycznie, ale czas goni. Cześć pracy (każdej byle starannie
        wykonywanej)!
        • Gość: taski Re: A może złoty środek? IP: *.crowley.pl 25.01.05, 00:22
          Shrek nie jest żadnym argumentem, bo to film animowany. I amerykańscy aktorzy w
          oryginalnej wersji tak samo podkładali głosy pod obrazki jak Polacy.
          Natomiast filmy aktorskie, zawsze będą moim zdaniem sztuczne z dubbingiem.
          Niezgodność ruchu warg z głosem, itd,itp, w zawsze będzie wywoływało
          dyskomfort. Nie sądzę żeby udało się to przeskoczyć
    • Gość: Bartos Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.01.05, 13:21
      ok, wszystko cacy, ale jak obejrzalem w niemczech zdubbingowanego janosika, to
      padlem ze smiechu... to nie bylo to samo... moim zdaniem najlepsze sa napisy.
      jak mam wybor lektor/napisy/dubbing wybieram napisy
      • Gość: Wikta Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.man.polbox.pl 24.01.05, 13:33
        jestem za LEKTOREM
      • Gość: LENIN Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.futuro.pl 24.01.05, 13:33
        polakom trzeba czytac filmy poniewaz tvp odmozdza ludzi
        ludzie niepotrafia zrozumiec tekstu,ktory zmusza do myslenia,
        wiecej szmirowtych polskich oper mydlanych a bedziemy potrafili
        tylko podpisac sie trzema krzyrzykami
        • Gość: zatroskana Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 13:41
          kiciuś, Ty byś lepiej zrobił podpisując się krzyżykami, bo wtedy tak błędów nie
          widać (przyjrzyj się swojej wypowiedzi i nie zwalaj swej niemocy językowej na
          TVP, poczytaj, to pomaga na ortografię) Chyba, że masz zwolnienie lekarskie z
          ortografii, to zwracam honor i wycofuję zarzuty
      • Gość: gyneko Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.95.108.194.contactel.net 24.01.05, 21:09
        POLAKA nie stać na dubbing ? Polaka nie stać na nic.BZDURA.W CZECHACH (gdzie
        telewizja nie jest tak różnorodna jak w Polsce KAŻDY ZACHODNI FILM MA DUBBING.!!
        A do tego profesjonalny !!!RZYGAĆ MI SIĘ CHCĘ JAK SŁYSZĘ TAKIE WYPOWIEDZI TV-
        MAFII.
    • Gość: Regis Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:43
      e tam, czepianie się, w Polsce zawsze był lektor (poza małymi wyjatkami) i
      wszyscy są do niego przyzwyczajeni. Napisy, owszem są lepsze, ale nie wszyscy by
      nadążali. Natomiast dubbing to pomysł zupełnie bez sensu, nie widzę możliwości
      słyszenia "wspaniałego szkockiego akcentu" Seana Connery w polskim wykonaniu np
      Bogusława Lindy
    • maria_ostrowska Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? 24.01.05, 13:55
      nie chodzi o to ze ktos ma slaby wzrok, czy akurat bedzie robil sobie herbate i
      dlatego potrzebny jest lektor; mysle ze Polacy sa poprostu zbyt leniwi na
      czytanie napisow; poprostu jest im wygodnie z tym do czego sie przyzwyczaili

      nie rozumiem takiej niechceci do napisow; mysle ze maja duzy udzial w nauce
      jezykow; i nie zagluszaja tego co sie dzieje w filmie - w przeciwienstwie do
      lektora

      (watpie zeby tvp stala sie w niedlugim czasie cyfrowa - jak napisal jeden z
      gosci portalu)
      • Gość: Greg0,75 Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.net.autocom.pl 24.01.05, 17:59
        1. Lenistwo też jest dla ludzi.
        2. Nie każdy chce się uczyć duńskiego czy japońskiego - a przecież nie tylko amerykańskim "zabili go i uciekł" żyje człowiek.
        3. Telewizja (niekoniecznie tvp) cyfrowa będzie już tylko bardziej popularna.
        4. Oczywiście jako krótkowidz nie jestem obiektywny, opowiadając się za wersją z lektorem...
    • Gość: kaska Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.ic-public.uva.nl 24.01.05, 13:57
      Dlaczego mielibysmy nie nadazyc,dogonilismy Europe, nauczymy sie tez
      czytac.Mieszkam od kilku lat w Holandii idzieki napisom (nie tylko) nauczylam
      sie holenderskiego, (pisze bez bykow), a moj angielski znacznie sie poprawil.
      Teraz juz nie czytam , a tylko slucham, to wystarcza by wszystko zrozumiec.
      Tutaj wszyscy mowia dobrze w jezyku angielskim, nawet dzieci, dzieki
      kreskowkom, ktore nie sa dubbingowane. W Niemczech, gdzie nie ma napisow,
      znajomosc jezyka ang. jest znacznie gorsza.
    • Gość: maciek Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 13:58
      Tylko nie dubbing. Na okrągło słyszelibysmy te same głupie głosy Pazury Lindy
      itp. Wszystko jest lepsze. A co do napisów, przydałyby się jako alternatywa dla
      lektora mozna by język szlifować.
    • gaiaa Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? 24.01.05, 14:02
      Napisy to dobry pomysł. Co do dubbingu - po raz pierwszy w życiu cieszę się, że
      nas na coś nie stać. :)
    • Gość: SOP78 Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.biol.uni.lodz.pl 24.01.05, 14:08
      Na szczęście w telewizji sa lektorzy! Dubbing jest nie do zniesienia, bo co
      innego aktor mówi, a inczej uklada usta i jest to denerwujace. Z kolei napisy
      dobre są w kinie, gdzie ekran jest wielki, wokół ciemności i jedynym zajęciem
      jest patrzenie sie na film. Ale w telewizorze, zwłaszcza małym, 14 czy 15
      calowym takich napisów prawie nie widać. Oczywiście rozumiem, że w dzisiejszych
      czasach stawia sie wyłacznie na ludzi mlodych, majacych dobre oczy, a tych po
      45-50-tym roku zycia najlepiej do gazu. Ale narazie oni także czasami oglądaja
      jakies filmy, a dla wielu bardzo starych ludzi to w zasadzie jedyna dostepna
      rozrywka. w tej sytuacji lektor w niczym nie przeszkadza, zwlaszcza, że jak inż.
      Mamoń jestesmy do niego przyzwyczajeni, a wręcz wydaje sie jedynym rozsądnym
      wyjściem. I nie ma co nasladować na siłę Zachodu, bo tam ludzi stac na plazmowy
      telewizor z ekranem niemal jak w kinie.
    • Gość: anna Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: 80.51.233.* 24.01.05, 14:15
      Dubbing to coś okropnego, zwłaszcza jak źle zrobiony, jak zabawne są
      dubbingowane filmy w czeskiej telewizji... Puszczali tam "Killera" i Stuhr
      śpiewał "Widziałam orła cień..." po czesku...
      Czytać? faktycznie - podstawowy argument na NIE - trzeba by nos wściubiać w TV
      na okrągło, ani łyku herbaty, ani kęsa parówki... okropność. Argument z nauką
      języków obcych jest śmieszny - w dobie satelitów i kablówki można dowolnie
      oglądać zagraniczne programy.

      Poza tym - mamy REWELACYJNYCH lektorów!!
    • Gość: andre Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.dm.univaq.it 24.01.05, 14:15
      ciao.
      dubbing ma byc dobry ??, jak we Wloszech slysze "Mi chiamo Bond, James Bond" to
      smiechu nie moge powstrzymac,albo niech mi ktos wytlumaczy jak mozna podrobic
      glos Brando z "ojca chrzestnego". jesli chodzi o napisy to jestem za, ale nigdy
      nie bede za dubbingiem, pzdr
    • Gość: z USA Re: Dlaczego POLACZKOM trzeba czytać? IP: *.proxy.aol.com 24.01.05, 14:25
      Bo to nieuki, debile, analfabeci, pijane lenie
      • Gość: Marcin Re: Dlaczego POLACZKOM trzeba czytać? IP: *.sympatico.ca 24.01.05, 14:51
        ...powiedzial spolonizowany, na podstawie obserwacji polaczkow za granica,
        zachowujacych sie jakby spuszczono ich ze smyczy, bo tam ich jeszcze nie znaja,
        wiec moga sobie pozwalac :)
        • Gość: z USA Re: Dlaczego POLACZKOM czytać? IP: *.proxy.aol.com 24.01.05, 15:00
          Masz racje Marcin
      • Gość: Jacek_Ś To jeszcze nic! IP: 83.17.134.* 24.01.05, 15:43
        Amerykanie są tak głupi że nawet dubbing im nie wystarczy, dla nich trzeba nową
        wersję filmu nakręcić - specjalną żeby zrozumieli.
      • Gość: Gosc z Belize Gosc z USA to kut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:23
        Dubbing jest najwiekszym idiotyzmem, ale od lektora lepsze sa napisy.Choc nawet
        z lektorem slysze charakterytyczny szkocki akcent Connery'ego.
      • alinka123 Re: Dlaczego POLACZKOM trzeba czytać? 24.01.05, 21:52
        bo czytając można wzbogacić american english polskimi zwrotami synonimicznymi;
        schodząc do poziomu "gościa z Ameryki" angielskie "bitch" można przetłumaczyć
        jako ździra, suka, k..wa, szmata itd. w zależności od kontekstu
        jęz. polski to nie am. eng. i nie wszystko da się wyrazić przy użyciu "to get"
    • Gość: omerta Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: 195.136.59.* 24.01.05, 14:34
      Widzialam w niemieckiej telewizji "Love story" dubingowany, cos strasznego.
      Przy takiej wersji nie sposob sie rozplakac.
    • Gość: Marek Biegalski Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.wsip.com.pl 24.01.05, 14:34
      Mieszkańcy naszego kraju ostatnio bardzo intensywnie i efektywnie uczą się
      języków obcych - zwłaszcza angielskiego i to już od dziecka. Dlatego uważam, że
      nadszedł teraz czas na zmiany - lektora czytającego tekst podczas projekcji
      zagranicznego filmu powinny jak najszybciej zastąpić napisy. Odbiorniki
      telewizyjne są obecnie bardzo nowoczesne - tekst na ich ekranie jest wyraźny i
      czytelny, a telewizyjne projekcje filmów z napisami bez lektora mają walory
      dydaktyczne - uczą języka obcego w przystępny i atrakcyjny sposób. W Polsce
      filmy w ten właśnie sposób prezentują swym odbiorcom płatne telewizje
      komercyjne, m.in. Canal Plus i czasami HBO.
    • Gość: r Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.jh-eu.kn.studentenwohnheim-bw.de 24.01.05, 14:36
      A mi lektor w ogole nie przeszkadza. i nie prawda jest ze zaglusza oryginalny
      dzwiek czy muzyke.
      krew mnie zalewa natomiast gdy ogladam filmy z niemieckim dubbingiem. glosy sa
      dziwaczne, nienaturalne.
      a co do napisow to jesli chodzi o filmy angielskie czy niemieckie, nie
      czytalabym ich w ogole, bo po prostu nie chcialoby mi sie, ale nie wyobrazam
      sobie ogladania filmu powiedzmy chinskiegoz napisami. czytasz czytasz i masz
      juz dosc..
    • Gość: domi Nie, nie nie nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:37
      Co za idiotyzmy tu odchodza.

      - osoby niedowidzace - niech sobie wzrok koryguja - sam mam -5 dioptrii i jestem
      za NAPISAMI.

      - ludzie robia herbate w czasie filmu i zajmuja sie innymi rzeczami, wiec lektor
      ma byc - no wiekszej glupoty nie slyszalem. Nie wiem po kij ktos oglada tak
      'wciagajacy' film. Widac wiekszosc to debile wlaczajacy TV zeby costam im w tle
      brzeczalo.

      - co do dubingi - tez jestem na NIE - SHrek byl fajny, ale to nic nie zmienia,
      reszta bylaby zrobiona badziewnie. Do kreskowek moze byc, do filmow nie.

      A w ogole jak juz troszczymy sie o ulomnych to niech w kazdym filmie bedzie w
      dolnym rogu ten pan, co w "gluchoniemym jezyku" majta rekoma... Nalezy im sie
      cos od zycia.

      Kretynow nie nadazajacych za napisami mam w d... A w ogole w du.. mam TVP i ten
      badziew co puszczaja, divx rulz:)
      • Gość: sharky Polisz kuallity.... IP: *.zen.co.uk 24.01.05, 14:49
        A najlepsze jak puszczaja filmy w Stereo i na dwoch kanalach leci lektor. A tak
        nawiasem mowiac, telewizja jest w koncu rozrywka dla analfabetow.
      • Gość: Marcin26 Re: Nie, nie nie nie... IP: *.sympatico.ca 24.01.05, 15:15
        To Twoje argumenty sa kretynskie, dziecko:

        1. korygowanie wzroku - powiedz to okradanym emerytom, ktorzy o takim luksusie
        moga nierzadko pomarzyc. Nie kazdy jest mlody, ktoremu mamusia zaplaci,
        2. jak film ma te 1,5, czy 2 godziny, to czasami, jesli pozwolisz, chyba mozna
        po cos pojsc do kuchni. A skoro film jest CIEKAWY, to nie chcialoby sie nic
        stracic, prawda? No chyba, ze podobalyby Ci sie reklamy w najciekawszych
        momentach, bo w koncu w Ameryce tak maja, a to znaczy, ze tak powinno byc:)
        3. z dubbingiem sie zgadzam,
        4. ulomny predzej bylbys Ty, wrzucajac tych, ktorzy nie nadazaja za napisami do
        jednego wora z uposledzonymi umyslowo,
        5. divx powiadasz... no to jestesmy w domu. Najmlodsze pokolenie, romantyczny
        wieczor we dwoje przed monitorem i te klimaty? :) Zal mi Ciebie, ale to tylko
        Twoj problem... ty jeszcze wiekszy, bo nie rozumiejacy kretynie :) Sam dziwnie
        sie czulem tlumaczac Ci takie prozo-zyciowe sprawy :) A tym od 'polisz kuality'
        zycze, zeby Ameryka wyszla im kiedys bokiem.
        6. Z Twej wypowiedzi zrozumialem, ze tez ogladasz filmy z napisami. No bez jaj,
        Ty i napisy?? Ucz sie jezykow jemiole :)

        P.S. Sam studiuje lingwistyke, wiec chcialbym kiedys miec taka prace jak np. w
        TV tlumaczac film i robiac napisy. Ale rozumiem tez osoby, ktore wolno kojarza
        i lektor jest dla nich najlepszym rozwiazaniem.
        • Gość: roko Re: Nie, nie nie nie... IP: *.usr.onet.pl / *.usr.onet.pl 24.01.05, 16:02
          > 5. divx powiadasz... no to jestesmy w domu. Najmlodsze pokolenie, romantyczny
          > wieczor we dwoje przed monitorem i te klimaty? :)
          W Twojej wersji monitor zastępuje telewizor, kapcie i towarzystwo lektora,
          który pozwala Ci na zrobienie kanapek z paprykarzem szczecińskii herbaty Ulung
          dla Ciebie i Twojej ukochanej? Jesli tak - to rzeczywiście pasjonujący
          wieczór :) Najlepszy jest kompromis: lektor w telenowelach, napisy w filmach
          pełnometrażowych. Te zazwyczaj są po 21, więc zapewne jesteś już po kolacji :)
          Odpada argument o robieniu kanapek :)))
          • Gość: Marcin Re: Nie, nie nie nie... IP: *.sympatico.ca 24.01.05, 16:28
            Na nowosci to ja chodze do kina, a nie sciagam z netu jak dziad. A TV sluzy mi
            wylacznie do ogladania polskich filmow, ktore z racji zamieszkania musze
            wypozyczac, wiec nie mam innej mozliwosci ich ogladania. O divxie to byl
            przytyk do tego medrca od czytania napisow, ktory zaczal tak po prostu
            wywijac "kretynami". Reszty Twego postu nie komentuje z szacunku, bo pewnie
            sporo sie naglowiles, zeby to sklecic aby wygladalo smiesznie, wiec pozwole Ci
            sie jeszcze pocieszyc :)
            Zdrowka zycze! :)
            • Gość: roko Re: Nie, nie nie nie... IP: *.usr.onet.pl / *.usr.onet.pl 24.01.05, 17:10
              > Na nowosci to ja chodze do kina, a nie sciagam z netu jak dziad.
              Ja też, ale w sieci można znaleźć starocie, filmy dokumentalne, których raczej
              w kinie ery multipleksów nie masz, co szukać. Pozostają kina niszowe, ale ich z
              kolei nie ma na prowincji.
              Nie odniosłeś się do propozycji, żeby filmy pełnometrażowe po 21 były z
              napisami a reszta (telenowele, filmy dla dzieci) z lektorem...
              Ciekawe jest to, że nawet tak neutralny temat powoduje tyle agresji...
              • Gość: Marcin Re: Nie, nie nie nie... IP: *.sympatico.ca 25.01.05, 00:04
                O agresji sie zgodze: wyzywanie od kretynow bez powodu swiadczy tylko o rozwoju
                umyslowym piszacego. A ja odpowiadam swoim rozmowcom na takim samym poziomie,
                wtedy mozna sie najlepiej zrozumiec :) Wiec jednak chodzilo Ci o divx jako
                filmy malo znane, stare itd. Wiem o czym mowisz, sam sciagalem MacGyvera jakis
                czas temu :) Nie ma go w kinie, ani na DVD (podobno wychodzi jutro). Ale
                argument kolegi byl, ze divx rzadzi. Latwo sie domyslic, jakie filmy oglada -
                wszystkie :)

                Nie wiem kiedy i jakie filmy w Polsce "leca". Jesli to o filmach po 21, to byla
                koncepcja, to nie jest zla. Ty z kolei nie odnosisz sie do moich pozostalych
                argumentow, wiec jednak cos w nich jest :)
    • Gość: LETHAAL Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:03
      i BARDZO DOBRZE ŻE MAMY LEKTORA. DUBBING TO JEDEN Z NAJGŁUPSZYCH POMYSŁÓW. TUTAJ DOBRY PRZYKŁAD: NIEMIECKI DUBBING - BEZNADZIEJNY!!!
      • Gość: 666 bunning jest do dupy IP: *.bremen.de / *.bremen.de 24.01.05, 15:12
        przez niemiecki, idiotyczny dubbing (np. mel gibson krzyczacy w bravehearcie:
        freiheit - w hoch deutsch´u) przestalam chodzic tu do kina ... juz sie nie
        moge doczekac powrotu do normalnego kraju bez kretynskiego dubbingu.... w kolko
        te same glosy sie slyszy. brrrr
    • Gość: hania Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.bielsko-biala.sdi.tpnet.pl 24.01.05, 15:07
      Są napisy i napisy. Oglądałam kiedyś w kinie Sen nocy letniej, ten z Michelle
      Pfeifer. Napisy były koszmarne, pełne błędów ortograficznych. Gdyby lektor
      czytał, nawet te same napisy, błędów by nie było słychać.
    • Gość: AD Co za bzdury! IP: *.fqspl.com.pl 24.01.05, 15:10
      Edukacja i inne tego typu sprawy nie maja nic do rzeczy. Chodzi o wygode widza,
      bo niewygoda zniecheca. Polski system jest unikalny, nie dziwi wiec, ze w innych
      krajach go nie rozumieja. Znam zreszta cudzoziemcow, ktorzy w Polsce mieszkali i
      do dzisiaj wspominaja lektora jako fantastyczne, bardzo praktyczne rozwiazanie.

      Jestem czlowiekiem wyksztalconym, lubie czytac i czytam duzo, ale kiedy ogladam
      telewizje, nie mam ochoty wslipiac sie caly czas w ekran. Nie wyobrazam sobie
      tez np. mojej mamy, z jej slabym wzrokiem, zeby byla w stanie czytac napisy (i
      okulary nie maja tu nic do rzeczy, kto ma marny wzrok, zrozumie). A dubbingu,
      nawet najlepszego, nie znosze, bo zarzyna caly klimat (chyba, ze w filmach
      animowanych).

      Krew sie we mnie gotuje, kiedy czytam bzdury, jakie wypisuje autorka artykulu.
      Co moga osadzic cudzoziemcy, ktorzy slowa po polsku nie rozumieja? Poza tym,
      przez lektora, jesli jest dobry, akcent Connery'ego i inne detale, slychac
      doskonale. A jakie to ma znaczenie, ze rozwiazanie jest dla kogos nietypowe?
      Chodzi o to, zeby _nam_ odpowiadalo. Sledzi marynowanych tez w wielu krajach nie
      jedza, bo dla nich sa "zepsute", a u nas to jest przysmak (gwoli sprawiedliwosci
      dodam, ze osobiscie nie lubie).

      Ostatnie slowo: czy mozna gdzies podpisac jakas petycje w sprawie utrzymania
      lektorow? Jestem gotow pierwszy ja podpisac. Panie i panowie lektorzy,
      trzymajcie sie! Robicie swietna robote! Dzieki wam telewizje oglada sie
      przyjemnie i komfortowo, a o to przeciez chodzi.
    • Gość: niemiec Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.05, 15:10
      HAENDE HOCH !
    • Gość: telewidz Wolny wybór IP: 80.51.232.* 24.01.05, 15:12
      A może tak dać telewidzom wolny wybór? Jednym kanałem audio dawać z lektorem, a
      drugim dźwięk oryginalny. Większość telweizorów ma taką opcję. A napisy z
      telegazety, tak jak w programach dla niesłyszących.
    • Gość: M. Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:12
      BYLAM NIEDAWNO W BUDYNKU TVP Z WYCIECZKA.W ROZMOWIE Z PRZEWODNIKEM ZAPYTALAM
      CZY TVP ZAPOMNIALA JUZ O KSZTALCACEJ I WYCHOWAWCZEJ FUNKCJI?ODPOWIEDZIANO MI TO
      SAMO CO PAN SZCZEPANSKI,ZE MINELY TE CZASY I TERAZ TO WIDZ DECYDUJE CO CHCE
      OGLADAC,CIEKAWE JAKI WIDZ?CHYBA NIE TEN WYKSZTALCONY CZY WYMAGAJACY?JAK TO SIE
      ZMIENI,TO ZACZNE OPLACAC ABONAMENT :)
      • Gość: Wymagajacy widz Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: *.fqspl.com.pl 24.01.05, 15:20
        > SAMO CO PAN SZCZEPANSKI,ZE MINELY TE CZASY I TERAZ TO WIDZ DECYDUJE CO CHCE
        > OGLADAC,CIEKAWE JAKI WIDZ?CHYBA NIE TEN WYKSZTALCONY CZY WYMAGAJACY?JAK TO SIE
        > ZMIENI,TO ZACZNE OPLACAC ABONAMENT :)

        Jestem wyksztalcony i wymagajacy. Jednym z moich wymogow jest utrzymanie
        lektorow. A repertuar i owszem, moglby sie poprawic.
    • Gość: Jacek_Ś Re: Dlaczego Polakom trzeba czytać filmy? IP: 83.17.134.* 24.01.05, 15:18
      Napisy mogły by nawet być, choć jak pomyślę jaką oni dadzą wielkość żeby każdy
      przeczytał to już wolę lektora (widziałem jakie robią na tv polonia).
      Że lepszy jest dubbing niż lektor zupełnie się nie zgadzam, zresztą autor
      artykułu też żadnego argumentu za dubbingiem nie podał, bo ani analfabetyzmu nie
      zwalczy, ani głosu aktora się nie usłyszy, już z lektorem dźwięk wychodzi o
      wiele lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka