Gość: teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:55 takich "naukowców" to bym zaraz wysłała do odgarniania śniegu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
r306 Halina Kustosz 28.01.05, 12:32 Ja moge zrozumiec, ze ta Pani glownie spotyka sie z nieszczesliwymi kobietami, ale rozsmieszaja mnie do lez teksty: "Problemem sa niepieniądze, a niedojrzałość polskich mężczyzn" Prosze Pani! Zostaly przytoczone badania Brytyjczykow nad brytyjskimi malzenstwami, a nie polskimi, ale oczywiscie Pani wie lepie - chodzilo oczywiscie o niedojrzalych wylacznie polskich mezczyzn ;) Smiac sie czy plakac z takiej przewrotnej argumentacji? Faceci byli tacy od zarania dziejow i sa tacy pod kazda szerokoscia geograficzna - gdy moga cos zwalic na "usluzna osobe" - tu swoja mamusie - zrobia to bez mrugniecia okiem. Ot cala filozofia. Jedyne sensowne rozwiazanie to osobne mieszkanie w bezpiecznej (100km?? :)) odleglosci od mamy. Poza tym Pani Halina Kustosz jakby zapomniala zupelnie o problemach facetow z ich tesciowymi hehehe. A jest ich niemalo, z tym, ze maja zupelnie inna podstawe. Konflikt na linii zona - "mama meza" wynika z dublowania rol czy raczej ich przejmowania. Konflikt na linii maz - "mama zony" zazwyczaj jest usytuowany w sferach 'doboru partii' - albo wyszedl nie z takiego domu, jak "powinien", albo ma nie takie wyksztalcenie, albo nie takie zarobki. Z przyczyn naturalnych konflikty na linii "maz - "mama zony" maja wiec inny charakter, a co za tym idzie i przebieg. Mowiac kolokwialnie nie odbywaja sie na zasadzie "zagladania do gara" Pani Halino. Ale widocznie tylko do tego horyzontu ogranicza sie Pani widzenie swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zięciunio BRAWO r306 IP: *.hcm.com.pl / *.hcm.com.pl 28.01.05, 12:46 szacuneczek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kioskarka z Ełku POPIERAM HALINE KUSTOSZ IP: *.chello.pl 29.01.05, 06:14 WIELKI SZACUNEK PANI HALINO. TAK TRZYMAC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx to jakas bzdura do kwadratu IP: *.acn.waw.pl 30.01.05, 10:37 cytat , 14 mln rozwodów oraz blisko 5 mln osieroconych dzieci - to żniwo ich aktywności na Wyspach w ostatnich 3 latach. Co trzecia separacja i rozwód to efekt ich działań. z tego wynika,ze w ciagu ostatnich trzech lat przeprowadzono 14 mln rozwodow z winy tesciowych,ale bylo to tylko jedna trzecia ogolnej liczby rozwodow czyli przeprowadzono 42 mln rozwodow,co przy populacji ok 60 mln stanowi wynik godny ksiegi rekordow sadze ,ze ten wynik uzyskano tylko w glowie redaktorzyny,ktora ten artykul sie siebie wyplula Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasza Re: to jakas bzdura do kwadratu IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 30.01.05, 11:36 nieststy nie, liczba rozwodow w wlk brytanii jest ogromna Odpowiedz Link Zgłoś
kixx Re: to jakas bzdura do kwadratu 30.01.05, 11:45 to policzmy jeszcze raz w ciagu 3 lat 42 mln rozwodow przy 60 mln ludnosci do rozwodu trzeba dwojga,a wiec rozwiodlo sie 84 mln ludzi czyli przecietny czlowiek ,(wliczajac w to dzieci!!) rozwodzil sie wciagu trzech lat 1,4 raza jeszcze raz napisze BZDURA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulus. Re: to jakas bzdura do kwadratu IP: 212.125.240.* 30.01.05, 11:58 Czy napewno ? Pracuje z Brytyjczykami od 10 lat,wszyscy po 40-ce sa rozwiedzeni. Lub maja 2-go zone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teściowa filolożki Re: to jakas bzdura do kwadratu IP: *.aster.pl 30.01.05, 12:43 Myślę, że jakaś filolożka angielska, która tłumaczyła brytyjskie dane statystyczne na polski nie wiedziała, że wyspiarze, którzy wszystko robią lepiej niż barbarzyńcy z kontynentu, w dziesiętnym zapisie liczb używają kropki zamiast przecinka i odwrotnie. Tak więc te 42 miliony to pewnie cztery miliony dwieście tysięcy. Skoro nie potrafią dobrze przetłumaczyc europejskiego traktatu konstytucyjnego, to co dopiero mówić o tekstach, w których błędy tłumaczenia nie powodują konsekwencji międzynarodowych. W sumie nie ma się czemu dziwić bo na studiach zamiast się uczyć zajmowały się łapaniem mężów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: to jakas bzdura do kwadratu IP: *.acn.waw.pl 30.01.05, 14:34 ale z prostych wyliczen wynika,ze w tym wieku,zakladajac pesymistycznie,ze wszyscy sie zenia(a to jak wiemy nie jest prawda,coraz wiecej ludzi zyje na kocia lape),robia to w wieku 30 lat(nawet te statystyczne dzieci,ktore na pewno jeszcze sie nie ozenily,chocby z tego powodu,ze nie mogly miec 30 lat:)),to kazda z tych osob powinna sie rozwiesc minimum 4,5 raza w ciagu 10 lat(w tych obliczeniach jest pewne uproszczenie,poniewaz nalezaloby liczyc ilosc rozwodow od dnia narodzin,a nie od 30-ego roku-dlatego,ze przecietna byla liczona dla ogolu populacji,czyli dla 60 mln). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgon w buwie Re: Halina Kustosz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 13:19 NIE MA KRYZYSU MĘŻCZYZNY BEZ KRYZYSU KOBIETY. A kto której kazał sobie brać za męża maminsynka???? Swój do swego ciągnie, albo inczej: ofiara szuka ofiary. zgon w BUWie ps: pożądanie jest lekarstwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pobre diablo Re: Halina Kustosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:16 a jak znalezc faceta, ktory nie jest maminsynkiem. O to jest pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiku miku BRAWO! OBIEKTYWNA ODPOWIEDŹ A NIE GŁUPOTY exPERTA IP: 84.43.41.* 29.01.05, 01:53 DLA CIEBIE: R306 - "SZACUNEK x2" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy do r306 IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.01.05, 20:46 Piszesz: 'Zostaly przytoczone badania Brytyjczykow nad brytyjskimi malzenstwami, a nie polskimi, ale oczywiscie Pani wie lepiej'. Brawo, nie rozciagajmy wynikow badan socjologicznych w jednym kraju na inne. Robisz jednak temu argumentowi kolo nogi piszac: 'Faceci byli tacy od zarania dziejow i sa tacy pod kazda szerokoscia geograficzna'. Otoz nie sa. Ludzkie zachowania roznia sie znacznie w zaleznosci od szerokosci geograficznej, a przede wszystkim od spolecznosci uksztaltowanej przez setki pokolen zyjace w okreslonej kulturze. Przyklad? W Polsce, z reguly, kobiety chuchaja na synow raczej pozostawiajac corki ich wlasnym srodkom. W stanach jest odwrotnie (znowu, z reguly, a nie zawsze): matki 'zaprzyjazniaja' sie z corkami, probuja zyc ich zyciem a zostawiaja synow samopas, jezeli ich nadmiernie nie karca. Takie podejscie ma wplyw na stosunki miedzy tesciowymi a synowymi i zieciami. Stad wniosek: autorce tekstu cos sie pochrzanilo: zamiast ograniczyc sie do pisania o spolecznosci w ktorej badania zostaly przeprowadzona, natychmiast wysnuwa z tych badan wnioski dla Polakow. Nie jest to pierwszy tego typu wpadek 'wyborczej', pamietacie chociazby 'najbardziej dolujacy dzien w roku'?. Autor tez probowal nam wmowic, ze wyniki badan jednej spolecznosci dotycza calego swiata. tfu, skonczcie z tranzytologia. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Hmmm 31.01.05, 10:06 I tak i nie. Faceci sa wszedzie tacy sami - troche znajomych pod roznymi szerokosciami geograficznymi jednak mam :) - natomiast nie bez znaczenia sa tu faktycznie uwarunkowania spoleczne. Czyli - latwosci wynajecia miszkania i rozpoczecia zycia na swoim. W Stanach, gdzie wynajem mieszkania i zywnosc sa tanie, a pracy nie brakuje, z takim usamodzilnieniem jest latwiej, wiec mlodzianowi przezywajacemu okres "buntu" czy realizujacemu mlodziencza pasje niezaleznosci przyjdzie do glowy wyprowadzenia sie na drugi koniec Stanow - nie ma wiekszych przeszkod. W krajach Europy, moze poza Francja, migracja nie jest juz tak prosta - wynika to chociazby z ograniczonej ilosci duzych osrodkow akademickich czy przemyslowych. Wiec sila rzeczy mamy do czynienia z "wiecznym synkiem swojej mamy". Jednak roznica pomiedzy Anglia a Polska jest taka, ze tam proces ten poglebia sie pod wplywem kryzysu tzw. "tradycyjnego modelu rodziny". Wszystko w przyrodzie dazy do rownowagi energetycznej - rowniez ludzie - wiec gdy masz swiadomosc, ze stabilizacji nie osiagniesz w zwiazku z druga osoba (ilosci rozwodow w Anglii jest przytlaczajaca), to dochodzisz do wniosku, ze po cholere w takim razie zmieniac uklad rownowagi energetycznej, ktory masz w zwiazku ze swoja matka???? W Polsce, gdzie jeszcze nie nastapil taki rozpad "rodziny", na przeszkodzie do samodzielnosci staja wzgledy ekonomiczne. Ale to sie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeżwa Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.kutno.mediaclub.pl 28.01.05, 14:06 zastanawiam się, czy to jakaś ściama? niemożliwe zeby szefowa portalu miała taki płytki i ciasny umysł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 'babiarz' kobieta zawsze byly tepe, ta rowniez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:26 a mnie to nie dziwi, ze jest tepa.... to pewno jakas siusmajtka, niewiele potrafia, a grajaca szefa. Wiekszosc bab to takie glupie i tepe kokietki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babiarz bez"""" Re: kobieta zawsze byly tepe, ta rowniez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:06 >Wiekszosc bab to takie glupie i tepe kokietki.< Ale Cię one robią w Giertycha.Ty pewnie nie łapiesz co one do Ciebie mówią.Aleś koń!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: kobieta zawsze byly tepe, ta rowniez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 23:43 Giertych tez za babami lata, tylko oficjalnie tego nie robi..... a tak tez sie zachwyca waginami.... to taki katol-pozer - niby swiety. stary pryk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teściowa Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.pl 28.01.05, 14:38 Jestem teściową już 15 lat,synowa z synem przychodza do mnie na niedzielne obiadki, i jest ok. nic złego sie nie dzieje. A wszystkim synowym którym dzieje sie taka krzywda ze strony tesciowej to życze im wszystkiego dobrego i aby miały synów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 458 Stereotyp tesciowej postrachem IP: *.client.comcast.net 28.01.05, 18:47 Stereotyp "zlej tesciowej" jest szkodliwy. Sam nigdy nie mialem problemu z moja tesciowa, ktorego nie dalo by sie rozwiazac, ale w moim otoczeniu jest kilka kobiet, ktore znalem jeszcze zanim wyszly za maz. One byly przerazone co moze zrobic tesciowa. Jak juz mialy tesciowe, to kazda akcja, lub brak akcji ze strony tesciowej byly wielkim problemem i powodem wielu analiz i dyskusji :(. Wydawalo mi sie, ze wystarczylo, aby te kobiety po prostu zignorowaly te drobnostki, ale zauwazylem, ze w przypadku kobiet, ktore znam jest to niemozliwe. Jak synowe spotykaja sie ze swoimi tesciowymi z taka chmura nad swoimi glowami, to tesciowe nie maja szans zrobic czegokolwiek dobrze :(. Jak z tego wybrnac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moniczka Boe,ja tez kiedys bede tesciowa...... IP: *.238.100.127.adsl.inetia.pl 28.01.05, 19:35 tesciowe sa najrozniejsze,ale ja nie mam najmilszych doswiadczen. Na wstepie zostalam skrytykowana (oops sorry,to nie byla krytyka tylko szczerosc...)ze jestem: za okragla za wybuchowa za uparta za przemadrzala Tesciowa rzeczywiscie pyta sie dlaczego nie ''podtucze'' meza (glupota do kwadratu,gdybym go podtuczyla to musilabym go odchudzac...).Nie przyjmuje do wiadomosci,ze nie lubie gotowac i sprzatac (ciagle chce mnie czegos uczyc i prawi nie konczace sie moraly),obgaduje swoje pozostale dzieci bez konca (zali sie na starszego syna,na ziecia ze zle traktuje jej corke itd. itp.).Zawsze po takicgh meczacych sesjach mysle jak ona obgaduje mnie przed swoimi dziecmi. Podsumowujac temat, jestem przerazona ze ja tez bede tesciowa i podswiadomie bede nasladowac moja tesciowa... Ludzie nie dajcie sie!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yes Re: Boe,ja tez kiedys bede tesciowa...... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 22:42 dokładnie - ci którzy nie przeciwstawią się, przeniosą swoje razy na następne pokolenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesciowa Re: Boe,ja tez kiedys bede tesciowa...... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.01.05, 02:55 To kto Ci gotuje i sprzata skoro nie lubisz? Pewnie tesciowa! I chlapiesz glupim jezorem na jej temat. To tylko potraficie: chlapac jezorem i wydaje sie wam ze jestescie madre. A w wiekszosci to jestescie zle, glupie i leniwe. Matki was chowaly a nie wychowywaly. Nie macie odrobiny szacunku do kogokolwiek, nie tylko do tesciowej ale pewnie do wlasnych rodzicow tez, a wczesniej do nauczycieli a pozniej do meza. Takie lepiej zeby nie mialy dzieci bo znow je beda chowac a nie wychowywac. A gdyby tak mialy no to kiedys beda tesciowymi ale nie daj Boze wpasc w ich lapy. Przemysl to sobie. Ja znalam synowa, ktora przez ponad 30 lat pielegnowala sparalizowana tesciowa. No i ktora z WaS jest CZLOWIEKEM?Wspolczuje Twojej tesciowej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daveed Ale... IP: *.2lo / *.kalisz.mm.pl 29.01.05, 14:39 stereotyp nie wzial sie z powietrza... musiały być przykłady... musiały i były... ba... i są! :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyzwolonaSynowa Re: Ale... IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 15:53 <<<olewam to wszystko, tesciowa tez , mam juz druga ... i zadnego z nia kontaktu...pozdrwiam,pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oola Re: Stereotyp tesciowej postrachem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:04 Do 458. Próbowałam ignorować te "drobnostki" i nie zauważać drobnych świństw. Czy jednak jest drobnostką organizowanie przez teściową synkowi przyjęcia we dwoje na które zaprasza się kobietę, która wg teściowej na niego leci, podczas kiedy synowa leży w ciąży w łóżku. Kochany Panie, tu nie chodzi o drobiazgi i damskie przewrażliwienie. Teściowe potrafią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oola Re: Stereotyp tesciowej postrachem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:15 Zła synowa robi się nagle bardzo dobra kiedy teściowa się zestarzeje i trzeba koło niej robić.Następuje wtedy cudowne pogodzenie się z synową. Nie z synową ale z "córeczką". Synowa się do tego nadaje najbardziej, i wtedy wszystkie jej wady prawdziwe i urojone nie mają znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koreczka Re: Stereotyp tesciowej postrachem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:34 Powiedziałaś "brak akcji lub akcja ze strony teściowej był problemem". Przerabiałam to wkrótce po ślubie syna. Ale niczego nie komentowałam, byłam miła ( bo starsza musi być mądrzejsza) i rozeszło sie po kościach. Z mojej strony to był brak akcji: żyjcie sobie ładnie, ja mam wiele innych spraw, gdy się pojawicie, wypijemy kawkę, pogadamy, gdy będę potrzebna dzwońcie...Tak jest do dziś. I ani synowa nie jest moja przyjaciółką, ani ja jej, ale jesteśmy wobec siebie szczere i szanujemy swoje upodobania. A syn (mąż)ma się z tego powodu dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
jovita9 Re: Rozbijaczki małżeństw 28.01.05, 19:29 Ja mogę coś powiedzieć o teściowych, mieszkam ze swoją już prawie 10 lat. Ten artykuł poruszył naprawdę powazny problem. Tu nie chodzi naprawdę tylko o pieniądze, że młodzi ludzie ich nie mają, aby osobno zamieszkać, tu chodzi właśnie o niedojrzałość mężczyzn. Teraz widzę w jakim stopniu mój mąż jest zależny od swojej mamy, właśnie emocjonalnie. Jego nie stać na to aby dbać samodzielnie o rodzinę, ponosić za nią odpowiedzialność, w trudnych sytuacjach zachowuje się jak mały chłopiec, nigdy już nie dorośnie. Nigdy nie przetnie pępowiny i nie dowie się jak można naprawdę żyć. Szkoda, że tak późno to zrozumiałam. A teraz mam za swoje, boję się robić czy mówić cokolwiek, czuję się jakby ktoś mnie zamknął w klatce, bo sieć zależności jest chyba już zbyt gęsta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.onlink.net 28.01.05, 20:13 a co z rozbijaczami. Nie wiem czy jestem wyjatkiem ale u mnie taka machina wszelkiego zla byl tesc a tesciowa tylko wrednie jemu sekundowala.Nasmieszniejsze bylo to ze tesc wchodzac do mojego pokoju wkladal buty i zachowywal sie tak jakby mnie chcial wychowywac przy pomocy pasa albo reki. Niedoczekanie dziadygo. Zostawilam jego synka ktory stal przestraszony i w niemym gescie wskazywal na mnie " no sam tata widzi". Dzisiaj ten synek jest takim dziadyga ktory swoja druga kobiete oklada po gebie ale co mi tam. Ja mam swiety spokoj pozostaly tylko smieszne wspomnienia po smiesznych ludziach. Drugi moj tesc byl fajny za to tesciowa " ugryzla " jesli tylko mogla. Dzisiaj tylko modle sie za ich dusze bo co innego moge zrobic. Niech im ziemia lekka bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.cust.tele2.ch 28.01.05, 21:50 Do Jovity: Masz calkowita racje z ta niedojrzaloscia. To wina tesciowych, ze tak wychowaly sobie synkow. Moja tesciowa, jak dowiedziala sie o naszym slubie powiedziala, ze "ona nigdy nie wyszlaby za maz za kogos takiego jak jej syn". Po 5 latach ciaglych klotni, rozstan wiem juz co miala na mysli mowiac to. Ona po prostu wychowala synka tylko dla siebie! I on rzeczywiscie nie nadaje sie na meza, bo jest juz mezem swojej matki. I szlag mnie trafia na miejscu, jak slysze jak ona dzwoni i pyta go: pomagales dzis zonie? czytales corce bajke? co w pracy? co robicie w weekend? kiedy przyjezdzasz? I jest mi z tym tak ciezko, bo maz zadeklarowal otwarcie, ze zawsze mama bedzie wazniejsza niz ja, bo ona jest jego rodzina... A z drugiej strony nie daje mi odejsc. Meczy mnie wtedy telefonami, sms-ami. Tesciowa tez wydzwania, wypytuje, udziela glupawych rad. Nie moge sie od nich uwolnic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 22:40 Nie rozmawiać! Nie dzwonić, nie podnosić słuchawki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 17:27 Nie podrzucać dzieci do pilnowania. Nie doić rodziców i teściów z kasy. Zakasać rękawy i biegiem do pracy, aby zarobić na luksusy. Nie oczekiwać spadku od "wrednej" teściowej - samej zarobić na samochów i dom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.pomorzany.v.pl 29.01.05, 23:51 Jestem rozbijaczką. Po ośmiu latach odcięłam dopływ całkiem niemałej gotówki. Niepracująca synowa nie wytrzymała tego.Jak mogłam, przecież byłam lepsza od jej rodziców. Pracowałam na kilku etatach by młodym pomóc. Syn też biegał za dodatkową pracą.Jej rodzice też są niezadowoleni, bo teraz oni ją utrzymują.Nie kryję, że ustąpiłam pod wpływem męża, który zabronił mi pracować zbyt ciężko, aby moja synowa była zadowolona. Następnej synowej nie będę już tak rozpieszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Re: Rozbijaczki małżeństw IP: 195.69.80.* 28.01.05, 20:47 A i tak najgorsi są teśćiowie bo to oni chcą za wszelką cenę pokazać że jesteś gorszy a jak upokarzają przy Tobie swoje córki to zaraz się chce zaj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gicewski Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.chello.pl 28.01.05, 23:18 to prawda ojciec mojej laski przy wspolnym spotkaniu przy kawce powiedzial do swojej corki: "ale ty jestes beznadziejnie glupia". Az bym mu zapi...erdolil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELO Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.aster.pl 30.01.05, 17:23 Zapominasz ze on zna ja znacznie lepiej niz ty... A ty bystrzacha raczej nie jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oniemiały Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:55 Cycuś czy Ty jesteś Duduś? Genialne!Cool!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?Młot? Większe problemy mają synowe niż zięciowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:19 ossssochozzzziii??? nie czaje tego stwierdzenia :? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka nastolatka Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:32 W życie swoich dorosłych dzieci (i nie tylko synów)ingerują kobiety, którym wydaje się to ich "obowiązkiem". Dla dobra dzieci... Prawda jest taka, że ich prywatne życie jest jałowe i nudne, więc "mieszanie się " w prywatność swoich dorosłych latorośli jest jakby próbą przezywania ich zycia... Teściowe, matki, jakby nie potrafią się pogodzić z mysla, że ich "dyktat" się skończył, że dziecko nie jest ich własnością, chociaz je urodziły. A dziecko musi to znosić...z róznych powodów, choćby z emocjonalnego uzależnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zięć Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 01:19 najbardziej destrukcyjną grupą społeczną są brytyjscy naukowcy; tak przynajmniej twierdzą teściowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puchacz Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 01:41 Dawno nie czytałem takich głupot! Nie dziwię się, że GW traci czytelników, jeśli zakłada, iż czytają ją "niegramotni". A już mądrości Skiby po prostu powalają. Szkoda jeszcze, że nie zapytaliście, co o tym sądzi Kora. Ją zresztą najlepiej zapytać o ojca, nie o teściową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:06 życie ztesiciowom jest okropne wiem po sobje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauka Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 01:43 Najbardziej destrukcyjną grupą społeczną są brytyjscy uczeni, zwłaszcza ci w fartuszkach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boje sie Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.abhsia.telus.net 29.01.05, 01:56 Czy abo to nie atak na ksiedza Rydzyka? Lusia P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maya TO CHYBA JAKAŚ ŚCIEMA - PORTAL KOBIETY.COM IP: 84.43.41.* 29.01.05, 02:16 NIE WIEM CZY TA ROZMOWA Z "EKSPERTEM" TO Z ARCHIWUM, CZY Z FILIPINKI, ALE PATRZAC NA PORTAL KOBIETY . COM WIDAC ZE W WIEKSZOŚĆ DZIAŁÓW (O ILE NIE WSZYSTKIE) NIE BYŁA AKTUALIZOWANA PONAD ROK!!! NO CÓŻ DROGA PANI REDAKTOR - CZY TO PANI PORTAL SIE NIE ROZWIJA, CZY TEZ ARTYKUŁ JEST PO PROSTU WYSSANY Z PALCA? BO POZIOM TO JUZ NIEMAL BRUK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc portalu Re: TO CHYBA JAKAŚ ŚCIEMA - PORTAL KOBIETY.COM IP: 84.43.41.* 29.01.05, 02:20 <Z Haliną Kustosz, szefową portalu Kobiety.com zajmującym się problemami <współczesnych kobiet, rozmawia Michał Stangret widocznie problemy WSPOLCZESNYCH kobiet sie nie zmieniaja ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internautka KOBIETY.PL, a KOBIETY.COM IP: *.chello.pl 29.01.05, 13:19 Halina Kustosz prowadzi KOBIETY.PL, i KOBIETY.COM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:10 ten artykuł jest o mojej teściowej,przez 30 lat robiła dokładnie wg schematu,nie udało się jej rozbić naszego małżeństwa,chociaż była blisko.ja też jestem już teściową ale inną.Moja córka niestety ...I to małzeństwo niestety nie przetrwa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 16:12 Tylko Ci się wydaje, ze jesteś "inną" teściową!!! Wystarczy, że jesteś teściową, a to już z definicji Ciebie dyskwalifikuje. Nie wiesz, co tak naprawdę myśli o Tobie młoda synowa lub zięć...Przypomnij sobie ile razy byłaś negatywnie , bez powodu, nastawiona do matki swego męża? Jesli uważasz się za idealną synową, to jesteś nieobiektywna i kłamiesz, przynajmniej w połowie. Tak to już jest na tym świecie, że prawie każda kobieta zostaje teściową. Pamiętajcie o tym młode mężatki. Pan Bóg jest nierychliwy ale sprawiedliwy... Co złego zrobisz teściowej, zostanie Ci zwrócone przez synową lub zięcia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkuhiuh Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.eltronik.net.pl 29.01.05, 12:31 Gdyby nie był problemu to nie byłoby statystyki i całej tej dyskusji. Pozdro SLONECZKA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż Bo taka jest prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:39 Zgadzam się z opiniami zamieszczonymi w tym artykule. Nie tylko w swoim życiu prywatnym, ale także wśród zanjomych obserwuję podobne zjawiska. Moja żona przez moja matkę nabawiła sie depresji. Ciągłe wtrącanie sie w nasze życie , uszczypliwości, niewyobrażalne wymaganie i figa w zamiam. Dopiero na dwa tygodnie przed ślubem rodzice zaoferowali nam swą pomoc (roznoszenie alkoholu w trakcie imprezy!), a to właśnie moja matka życzyła wielkiego wesela dla rodziny za naszą kasę. Teraz postanowiliśmy przerwać to pasmo udręk i nie konataktujemy sie z moja matką, której taki układ też chyba pasuje. Mamy o wiele mniej stresu. Pozostała jednak przykrość, że rodzina została rozbita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: Bo taka jest prawda IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 17:31 Mam nadzieję Syneczku, że honorowo zrezygnujesz ze spadku?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż Re: Bo taka jest prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:28 Może w Twoim przypadku chodzi o korzyści finansowe czerpane z rodziny. Mnie zależy na wspólnych więzach, które nietety uległu zerwaniu. Mam nadzieję, że kiedyś sie to zmieni. Tak na marginesie, "dziękuję" za dobre rady, którymi zapewne pomagasz niejednemu potrzebującemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knipser Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:32 Mam dwie córki, dwóch zięciów, wiem i to widzę na codzień,że to co od lat kocham, czyli moją żonę, jest wyjatkowo niesypatyczną osobą. Gdyby nie to,że jest moją żoną, to określiłbym to wredność. Wiele razy zaciskam zęby- I PYTAM DLACZEGO MUSISZ BYĆ TAKA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zezen Re: Rozbijaczki małżeństw IP: 213.134.138.* 29.01.05, 14:23 A czemu tylko zaciskasz zęby? Czemu jej publicznie nie powiesz, co o tym myślisz ty i Twoja rodzina? Jeśli nie pozwoli sobie dojść do słowa - to cóż, przykro: zwiąż i zaknebluj i spokojnie wytłumaczcie. Jeśli trzeba, powtarzajcie regularnie. Terapia szokowa, powinna zadziałać na nią i na Was (Wasze zdrowie też jest ważne!). Zezen > Mam dwie córki, dwóch zięciów, wiem i to widzę na codzień,że to co od lat > kocham, czyli moją żonę, jest wyjatkowo niesypatyczną osobą. > Gdyby nie to,że jest moją żoną, to określiłbym to wredność. > Wiele razy zaciskam zęby- > I PYTAM DLACZEGO MUSISZ BYĆ TAKA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sroczka Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:46 jesteś ciamajda jeżeli widzisz ze w małżeństwie twoich córek przez twoją "ukochaną żonę " dzieje się zle to reaguj a nie biadol. Biadolenie świadczy tylko o tym że jesteś taki sam mamisynek jak pozostałe dupki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:14 To swieta prawda.Moja tesciowa jest tak wredna że jak ją widze to popadam w nerwice.Najpierw udaje miłą i kochaną pózniej porównuje mnie z żonami jej bratanków , a na końcu umoralnia i wypomina ile to ona mi nie dała.Już nie wspomne o niedzielnym humorku brrr.Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 17:19 A moja synowa jest nieodpowiedzialną matką. 1. Nie pierze bielizny i ubrań tylko je suszy, a potem ubiera w to dzieci. Zapach jest nieprzyjemny. 2. Nie dba o higienę dzieci /8 lat/ - mają straszne ubytki zębów stałych. Do dentysty wypychana jest chętnie teściowa i matka. To one obrywają cięgi od lekarzy za karygodne zaniedbania. 3. Pozostawia mojego 2 letniego wnuka bez opieki i wychodzi do sąsiadów na papierosa i nie obchodzi jej, że dziecko może obudzić domofon lub hałas na podwórku. Papierosek trwa pół godziny. Mogę długo wymieniać "zalety" mojej synowej. Dodam, że nigdy nie zwróciłam jej uwagi. Znoszę jej głupotę 9 lat i zastanawiam się co będzie jak zdarzy się nieszczęście? Pójdę siedzieć do więzienia za brak reakcji na krzywdę swoich wnuków? Pokażą mnie w Telekurierze lub Uwadze i będą napiętnować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabna Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.range81-156.btcentralplus.com 29.01.05, 22:50 A gdzie w tym wszystkim twoj syn? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daveed hyhy IP: *.2lo / *.kalisz.mm.pl 29.01.05, 14:37 Większe problemy z teściowymi mają synowe niż zięciowie. oczywiscie, bo facet to stawia sprawe jasno :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miłka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:07 Nigdy nie dogodzisz teściowej, to jest prawda przykra lecz prawdziwa... Fakt ze zięć prędzej się dogada z teściową, ale synowa ..niestety nie ma szans....mimo iż się co niektóre starają...sama jestem synową, starałam się staram się i co?...nic...zawsze jestem beeeeeeeee,fuj, nie dobra.....ale co najdziwniejsze mój mąż woli chodzić do mojej mamy niż swojej ,więc jednak coś w tym jest.....i wina leży po jej stronie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikuś Re: Rozbijaczki małżeństw IP: 217.153.130.* 29.01.05, 15:16 oprócz niedojrzałości niektórych mężczyzn jest jeszcze ogromna niedojrzałośc do życia w związku młodych kobiet -są nieprzystosowane do bycia żoną i matką jednoczesnie, są produktem swoich matek, które najczęściej je rozpieszczały, a tu jest mąż czasami dziecko, trzeba cos ugotować a nawet posprzatać, w domu rodzinnym robiła to najczęściej mamusia, a kiedyś sie mówiło, że miłośc to poświecenie, a teraz ile masz na koncie albo gdzie pracujesz ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 16:27 To sedno sprawy. Panienki stresują się, bo na jaw wychodzą straszne wady. Bałaganiarstwo, nieodpowiedzialność, rozrzutność, lenistwo, brak dbałości o dzieci i męża. Odpowiedz Link Zgłoś
jovita9 Re: Rozbijaczki małżeństw 30.01.05, 15:28 Tak, tak, ugotować, posprzątać, zająć się dzieckiem... A jaśnie pan mąż i syn (w jednym) wrócą z pracy, umęczonym wzorkiem omiotą mieszkanko, łaskawie trącą obiadek, wyłożą sie nóżkami do góry i oczekują cudownej zamiany gosposi, mamusi i kucharki w cudowną kochankę. Później już tylko ewentualnie komentarz "jak ty dzisiaj wyglądasz"...."moja matka tyle czasu sama zajmowała się wszystkim i nigdy nie narzekała ani nie wyglądała tak kiepsko jak ty". Litości. W tych czasach przed kobietami stawia się zbyt wiele wymagań. Nieustannie muszą dowodzić swojej równości w pracy z mężczyznami, dbać o ukochanego mężczyznę, dziecko, dom, a facet jak postawi raz na tydzień pranie lub pościera kurze to opowiada o tym w nieskończoność, jakby był to nie lada wyczyn. Jego matka wzrokiem bazyliszka ocenia ten fakt wtedy "jak mogłaś pozwolić, żeby on sprzatał"... Aż szkoda komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Welcome to Poland DEBILNA WYBIORCZA POWINNA LOBBOWAĆ .... IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 16:23 ..EUTANAZJĘ WSZYSTKICH KOBIET PO 50-TCE W TYM KRAJU. PO CO MAJĄ ZRZĘDZIĆ, itd. Wdowy powinny być uśmiercane od razu po śmierci męża - wszak będą się nudzić i wpierd.. w sprawy dzieci. STAROŚĆ NIE JEST MODNA W TYM BANANOWYM QUASI-KAPITALIŹMIE. Bedzie łatwiej tej garstce pracujących (45%) która musi utrzymywać resztę. Na dzieci powinno się łożyć od urodzenia do 22-25 lat (szkoły, ciuchy, kieszonkowe na piwo i prezerwatywy, wesele, itd.) a potem ZAKAZ WIDYWANIA bo to źle wpływa na morale partnerów z którymi nagle te dzieci zamieszkają. Zajebista perspektywa. Tylko, że "babcie" w UK są na tyle bogate aby uniknąć domów starców. Co więcej - dziarsko podróżują sobie na Kanary albo na Jamajkę. U nas nie jest to rola i status do pozazdroszczenia... jeśli stereotyp się przyjmie to teściowie mają prze*rane. Państwo też ma wszystkich po 40 latach życia w du*ie ! Lepiej nie mieć dzieci i odkładać na WŁASNĄ starość by móc potem chodzić na obiadki do Marriotta co niedzielę. Wszak dzieci nie odwiedzą - taka moda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: DEBILNA WYBIORCZA POWINNA LOBBOWAĆ .... IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 16:55 Moda jest również na "dojenie" rodziców i teściów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BABCIA Re: DEBILNA WYBIORCZA POWINNA LOBBOWAĆ .... IP: *.autocom.pl 29.01.05, 17:09 I ty czlowieku tez bedziesz kiedys stary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Welcome to Poland Re: DEBILNA WYBIORCZA POWINNA LOBBOWAĆ .... IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:12 ??? to była IRONIA :) Zawsze staję w obronie ludzi starszych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarna Re: DEBILNA WYBIORCZA POWINNA LOBBOWAĆ .... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 22:51 Ale jesteś debil.Zabij się jak Ci tak żle na tym strasznym świecie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:44 wszystkie posty broniace tesciowych i oczerniające synowe napewno są pisane przez tesciowe prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buzia Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 16:51 Wszystkie posty broniące synowych i oczerniające teściowe napewno są pisane przez synowe, prawda? Jesteś żałosna. Pogadamy jak zostaniesz teściową... Odpowiedz Link Zgłoś
tournesol hej buzia! 29.01.05, 21:30 najbardziej w tym gronie to ty wydajesz mi się żałosna, ton twoich wypowiedzi jest odpychający, typowe gadanie wrednej teściowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.cust.tele2.ch 29.01.05, 23:10 Jest tez moda na obmawianie ludzi za ich plecami, prawda buzia? Kto ci dal prawo do osadzania synowej? Jest balaganiara? A twoj synek taki porzadny? A moze ona juz nie ma sily sprzatac po wszystkich? Lepiej pilnuj swoich spraw, a synowa zostaw w spokoju. To jej zycie, jej dziecko, i JEJ maz!!!! Nie twoj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Welcome to Poland Dobre dzieci vs. Paskudne dzieci IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:11 Dobre będą ZAWSZE OK wobec Rodziców swoich i partnera. Nie będą krzewić opinii o szkodliwości teściów, bedą dbać o zdrowe relacje z Rodziną po ślubie, będą się opiekować (w jakiś sposób) Rodzicami na starość bo bylejaka III RP tego nie zrobi. Złe dzieci - z zemsty (?) będą rozpowszechniać stereotyp paskudnych starców, zdziwaczałych teściów. Będą walczyć o wolność, niezależność i generalnie pozwolą Rodzicom zdechnąć w biedzie albo w samotności. Najgorzej jak "dobre dziecko" poślubi "złe dziecko" !!! Co do problemu "pępowiny". W tym Państwie nie jest łatwo być przebojowym, samowystarczalnym. Nawet jak nie ma odwrócenia ról (ONA pracuje, ON nie) to brak czasu na przyjaciół - zostają kontakty z Rodziną. Z kimś trzeba mieć kontakty. Ci którzy tylko błąkają się po centrach handlowych dla zabicia czasu i nie mają zwyczaju "obiadków" w Rodzinie drwią z innych że "nie przecięli pępowiny". W gruncie rzeczy zżera ich PUSTKA i wkurza samotność, uzależnienie od partnera. Związki pozostawione same sobie (tzn. bez znajomych i kontaktów z Rodziną, bez ciepłych porad, życzliwości, pomocy wszelakiej) rozpadają się równie często jak te gdzie ktoś się wtrąca !!! Odpowiedz Link Zgłoś
spanna Re: Rozbijaczki małżeństw 29.01.05, 16:50 Jestem oburzona wywiadem, jakiego udzieliła p.Halina Kustosz. Jak osoba mająca tak jednostronne poglądy nie powinna kierować portalem, który zajmuje się najróżniejszymi problemami współczesnych kobiet. To są może prywatne poglądy ww. pani /współczuję...jej dzieciom/ ale ujawniła je w zupełnie nieodpowiednim miejscu. Jeśli nie stać tej pani na obiektywizm - nie powinna udzielać wywiadu. Ma przecież dostęp do najróżniejszych materiałów; a nie uwierzę by w tym portalu były wyłącznie narzekania na "polskie teściowe". Znam wiele odmiennych przykładów i stąd mój niesmak przy czytaniu tak jednostronnego artykułu. Anna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: synowa Re: Rozbijaczki małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:59 To nie te czasy że synowe zabiegały o względy teściowych, teraz to te drugie zabiegaja o względy synowych, każda z teściowych wie,że jest na straconej pozycji bo jeżeli facet kocha to pierwsza jest żona a matka jest ta druga jeżeli wychowała mężczyznę odpowiedzialnego za rodzinę. Jestem matką dwóch synów i nigdy nie podjełabym walki z kobietą którą kocha mój syn, to on z nią żyje i musi dostosować się do nowych obowiązków i okoliczności, jeżeli nie umie to po prostu nie jest facet. Wiem, że opinia rozbijaczek małżeństw prześladuje teściowe, tylko jest to pogląd chyba nie na czasie i w znikomej ilości, każda młoda, mądra kobieta ma przewagę nad teściową, jeżeli pokieruje życiem mądrze jest zawsze górą, co nie znaczy że nie trzeba szanować rodziców swoich mężów w końcu to oni ich urodzili i wychowali, a my ich pokochałyśmy, przecież teściowe to też synowe, tylko trochę późniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś