misio_zalogowany
14.04.05, 11:07
Ach jakaż to awantura była z powodu zamieszczenia nazwiska Urbanowej żony na
liście IPN.
IPN BU 00191/402 DANISZEWSKA - MIECIŃSKA MAŁGORZATA JANINA - MSW - jedynki
akta
IPN BU 001043/3189 DANISZEWSKA MĘCIŃSKA MAŁGORZATA JANINA - MSW - jedynki MKF
Jak to się Urbanowa odgrażała, że Wildsteina i IPN zniszczy, takie dostanie
odszkodowanie, że na żebry pośle. No i co, cisza, minęło kilka miesięcy i
jakoś nie słychać o procesie. Można się tylko domyślać czemu. Taki sędzia w
czasie procesu cywilnego (a nie słyszałem, żeby takie procesy w Polsce były
utajniane) zapytałby przedstawiciela IPN - a czemuż to zupełnie niewinną
kobiecinę uznaliście panowie za winną zbrodni umieszczenia jej nazwiska na
swojej liście. A człowiek z IPN na to - mam tu przy sobie i natychmiast
jestem gotów przekazać sądowi teczkę pani Urbanowej, rachunki z restauracji
podpisane przez oficera prowadzącego, liczne donosy sygnowane przez kapusia o
pseudonimie ..., wreszcie potwierdzone własnoręcznym podpisem pani Urbanowej
kwity na łączną sumę..., która to kwota miała "zrekompensować liczne wydatki"
jakie poniosła pani Urbanowa w czasie wieloletniego donoszenia na kolegów i
koleżanki.
A jak pokazuje przykład profesor Staniszkis można reagować na sprawę nazwiska
na liście IPN zupełnie inaczej. Publicznie stwierdził, że jest niewinna,
zamierza zgłosić się do IPN po status osoby pokrzywdzonej. I taki status już
otrzymała. A co z redaktor Paradowską, też pokrzywdzona?