Dodaj do ulubionych

Z Herzigovą sam na sam

19.04.05, 18:28
Rozalski!Ty lepiej powoli odplywaj,bo na reportera sie po prostu nie
nadajesz.Lufthansa pisze sie przez "S",a wywiadow z modelkami-emerytkami nie
robi sie na kolanach tylko naturalnie,jak z sasiadka z bloku,albo dziewczyna
z tramwaju.A!Jeszcze jedno.Nikt nigdy nie nazwal niebrzydkiej Czeszki
MM.Zadna gazeta,zaden magazyn.Nie te progi...
Obserwuj wątek
    • m.stoma Re: Z Herzigovą sam na sam 20.04.05, 12:03
      Jak dla mnie to trochę żałosne. Wiele mogę zrozumieć, ale wydaje mi się, że
      dziennikarz powinien w takich relacjach zachować trochę profesjonalizmu.
      Tekst ten wyglądał jak opis sennego marzenia kilkunastolatka. Zabrakło tylko
      ejakulacji na koniec.
      Na marginesie: uważam, że tak wielkie spóźnienie nie pasuje nikomu, nawet
      największej gwieździe. Jest po prostu oznaką lekceważenia czkających, a nie
      gwiazdorstwa.
      • mia8 Re: Z Herzigovą sam na sam 20.04.05, 12:28
        toż to nie wywiad tylko czysta wazelina:) przez takie zachowanie faceci tracą w
        moich oczach. komplement popłaca ale takie wazeliniarstwo jest żałosne.
        • Gość: Ździchu Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.chello.pl 20.04.05, 13:42
          nie jestem może ekspertem, ale uroda pani Herzigovej jakoś mi nie podchodzi.
          zresztą innych "wieszaków" też.
      • Gość: a Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 09:49
        hahaha, taaaaaaaaaaak, tekst byl zalosny, ja tylko czekalam kiedy on napisze ze
        zaczela mu slina z ust leciec hahaha, lol,
        a spoznienie... hmmm, to nie bylo az tak wielkie spoznienie, jakies 50 min, to
        moglo byc wszytsko, korki, opoznienie samolotu, jakby to bylo kilka godzin to
        rozumiem, ale czasem sie zdarza
        lol
    • Gość: olek Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 12:42
      Co to bylo :)))
    • Gość: eliza Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.ct.com.pl 20.04.05, 12:48
      To żałosne, cały ten artykulik bo wywiadem raczej nie można tego nazwać. Taki
      tekst byłby na miejscu w bravo albo popcornie, gazeta wyborcza schodzi na psy.
      Facet, który stworzył te wypociny jest na poziomie intelektualnym 10-latka.
      Naprawdę jestem zniesmaczona...
      Co do samej gwiazdy. Ewa Herzigowa jest anorektyczką na emeryturze. Nigdy mi
      się nie podobała, nawet gdy nie wyglądała jak śmierć, ale potrafię zrozumieć
      odmienny gust. Niestety takie podejście do tematu: na takie spóżnienie może
      pozwolić sobie największa gwiazda, mężczyźni padają do jej stóp itp. jest
      nieprofesjonalne, żałosne, śmieszne, infantylne. Jak ktoś słusznie zauważył
      brakowało tylko ejakulacji. Po pierwsze ona jest gwiazdą wśród modelek, a
      raczej była. Dziwi mnie pisanie o niej jak o wielkiej gwieździe, a co
      najważniejsze nikt nie powinmien się spoźniać, nawet prawdziwe, wielkie,
      utalentowane gwiazdy. Świadczy to o braku kultury i braku szacunku dla innych.
      Na szczęście zostało poźniej wyjaśnione, że spóźnienie nastąpiło chyba nie z
      jej winy.
    • Gość: gość Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.cable.ubr01.telf.blueyonder.co.uk 20.04.05, 13:05
      O co Wam wszystkim chodzi? Zabawny artukuł zauroczonego faceta. A mże to
      zazdrość przemawia przez niektórych ? Pozdrawiam,życząc więcej wyrozumiałości i
      poczucia humoru :)
      • mia8 Re: Z Herzigovą sam na sam 20.04.05, 13:18
        zazwyczaj jak ktos ma krytyczne zdanie, to ktos inny zwala to na zazdrosc:) ma
        sie prawo nie podobac i tyle:)
      • Gość: eliza Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.ct.com.pl 20.04.05, 13:21
        Artykuł napisany przez zauroczonego chłopca prędzej niz przez zauroczonego
        faceta, ale nawet taki mógłby być zabawny... ten artykuł niestety nie jest ani
        zabawny, ani pomysłowy. Można rozpatrywać takie artykuly pod kątem zabawnym czy
        kiczowatym ale ten tekst jest beznadziejny i niezbyt inteligentny.
        Czego twoim zdaniem mielibysmy zazdroscic, i komu? Nie rozumiem.
        Poczucie chumoru mnie nie opuszcza, zapewniam cię.
        • Gość: pacal a dlaczegóż to na słowo zazdrość odezwały się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 02:49
          obie protestujące panie? Uderz w stół...

          PS. "Chumor"? "Kąt zabawny i kąt kiczowaty"?
          Ciekawe... Proponuję nie silić się na pseudoelokwentne
          wywody dopóki się Pani takie kiksy trafiają...
          • Gość: eliza Re: a dlaczegóż to na słowo zazdrość odezwały się IP: *.ct.com.pl 21.04.05, 08:24
            A jesli w wiekszosci panie sie wypowiadaly na temat tego "artykulu" to teraz
            powinny udawac mezczyzn zeby nie zostaly posadzone o zazdrosc? Smieszne:)
    • Gość: rainka73 Re: Z Herzigovą sam na sam IP: 195.116.22.* 20.04.05, 14:34
      ONA PIEKNA????????? CHYBA CI SIE OCZY SKLEIŁY
    • Gość: beLLiCoSe Panie Różalski ... IP: *.crowley.pl 20.04.05, 15:00
      ... po przeczytaniu tego "artykułu" odniosłem wrażenie że zaraz po wywiadzie
      musiał Pan pobiec do ubikacji niezręcznie próbując zakryć wypukłość w spodniach
      na wysokości nieco poniżej pasa. Pomijając totalny brak dziennikarskiego
      profesjonalizmu pozwolę sobie domniemywać, że wolny czas spędza Pan na
      wertowaniu mocno już posklejanych świerszczyków.
    • magnes Re: Z Herzigovą sam na sam 20.04.05, 15:10
      "Boże! Czy to propozycja? Zaraz poda mi numer swojego telefonu? Eva podaje mi
      rękę na pożegnanie. Sprawdzam, czy nie włożyła przy okazji karteczki z
      namiarem, ale ku mojej rozpaczy ręka jest tylko spocona. Wstajemy i w tym
      momencie widzę, że w trakcie rozmowy nieco urosłem. Eva jest teraz wyższa
      najwyżej o pięć centymetrów."

      huhu... tu zamarłam i do tej pory nie wiem - kto miał tę spoconą rękę.
      Dziennikarz czy boska Eva? ;)
      A z ciekawostek: w papierowym wydaniu Metra autor urósł nieco bardziej. Tam
      Herzigova miała być wyższa jedynie o 2 cm ;) Nie wnikam ;))

      • Gość: LOL a autor urósl wprzód czy wzwyz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 09:02
    • Gość: mich Re: Z Herzigovą sam na sam IP: 212.75.114.* 20.04.05, 15:46
      żenada miesiąca...
    • Gość: marc Czy tylko ja... IP: *.crowley.pl 20.04.05, 16:14
      ... odczytałem ten tekst jako świetny pastisz? Przecież to ewidentne jaja!
      Materiał aż kapie od sarkazmu!
      • Gość: beLLiCoSe ...tak, najwidoczniej tylko ty n/t IP: *.crowley.pl 20.04.05, 16:32
      • Gość: MARTYNKA Re: Czy tylko ja... IP: 167.206.206.* 20.04.05, 18:12
        Zgadzam sie z Toba. Tekst jest swietnym pastiszem. Ale wiekszosc odebrala go
        jako prowokacje. Ciekawe dlaczego czuja sie az tak dotknieci? Brak poczucia
        humoru? A moze niska tolerancja na cos w "innym tonie"?
        • Gość: pacal nareszcie ktoś normalny :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 02:51
          zapewne jedno i drugie Martynko...
        • teresa-las Re: Czy tylko ja... 21.04.05, 08:35
          > Zgadzam sie z Toba. Tekst jest swietnym pastiszem. Ale wiekszosc odebrala go
          > jako prowokacje.

          Gdyby wiekszosc osob odebrala go jako prowokacje artykul nie bylby tak
          krytykowany. Chyba nie rozumiesz co oznacza słowo prowokacja...
          Ja nie odbieram tego ani jako pastisz ani jako prowokacje. Uwazam, ze to durny
          i naiwny tekscik, ktory powinien ukazac sie conajwyzej w bravo (chociaz nawet
          ten tytul jest dla autora za dobry).

          Ciekawe dlaczego czuja sie az tak dotknieci? Brak poczucia
          > humoru? A moze niska tolerancja na cos w "innym tonie"?
          Znowu nie rozumiesz znaczenia słow, których uzywasz. Nikt nie czuje sie
          dotkniety, ewentualnie rozbawiony, zdziwiony, zniesmaczony bo artykul jest
          najnormalniej w swiecie głupi. Jesli twoje poczucie humoru pozwala ci sie bawic
          czytajac takie wypociny to OK, masz prawo do tego jak inni maja prawo
          krytykowac cos co im sie nie podoba. Jak widzisz chociaz tekst nie podoba mi
          sie wykazuje tolerancje na cos "w innym tonie", poniewaz nie żądam zdjecia tego
          artykułu ani twojego postu, który jest "nisko tolerancyjny". Krytyka a brak
          tolerancji to dwie rózne rzeczy... identycznie do tego ma sie brak poczucia
          humoru.



    • Gość: Szwedka Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.bmc.uu.se 20.04.05, 17:17
      co za porazkowy wywiad. Wlasciwie to to trudno nazwac wywiadem. Ten facet ma
      zbikowal! Az dziw ze Gazeta umieszcza podobne bzdety. Wstyd!!
    • Gość: zbynek Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 17:38
      Facet się zaślinił na widok wygłodzonej kobietki. Komu był potrzebny wywiad z
      osobą, która nie ma niczego ciekawego (i madrego) do powiedzenia? I na tym się
      zarabia?
    • Gość: Tyson Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.range81-157.btcentralplus.com 20.04.05, 18:24
      szajs
    • kemoki w kiblu sam na sam 20.04.05, 19:15
      odnosze wrazenie ze nasz reporter spuścił sie na krzeslo dlatego go pogonili jak
      mozna sie tak slinic na oczach ludzi i jeszcze im to opisywac ochyda

    • Gość: Leon Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.ppp.tiscali.fr 20.04.05, 19:51
      No i malo brakowalo a by sie spu....cil w gacie na koniec tego wywiadu.
      Panie "redaktorze"!!! Chyba ten tekst mial isc w Bravo a nie w GW.
    • Gość: boczek Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 21:27
      ale żenada



    • Gość: kuba blebvlelbe IP: *.chello.pl 20.04.05, 23:51
      bleblebleblebleblebleblebleble... wesoły artykuł, ja sie uśmiechałem czytając
      go, pseudo inteligenci się znaleźli, troszkę luzu panowie/panie "eksperci" ;)
    • Gość: ;) i co sie tak wyzywacie? IP: *.access.as9105.com 21.04.05, 01:52
      nie wiem kto sie spodziewal intelektualnej glebi w wywiadzie z modelka ;)))
      • Gość: greta Re: i co sie tak wyzywacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 07:47
        facetowi marzenia się spełniają, a wy się czepiacie:))))
    • Gość: canx hola hola na pewno nie najpiękniejsza kobieta na ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 08:59
      wiecie, a juz na pewno nie dla wszystkich! dla mnie np o niebo piekniejsza jest
      moja dziewczynka hiszpanka.

      zreszta, panie rozalski, pojdz pan po rozum do glowy!!! jej smierdza nogi tak
      samo jak panu, reka tez sie tak samo spocila, a jak jest zmeczona to tez ma
      mokre slady pod pachami, jak niektorzy ludzie. a na dodatek, czasem jej sie
      zdarza walnac mokrego bąka, bo to jest naturalne:)))) LOL

      a tak serio, to pan powinienes dostac medal za poziom dziennikarstwa rodem z
      gazet dla nastolatków, i to tych mniej wymagających. Dobrze zes pan nie dopisal
      ze sie panu "mokro robilo"....

      wszystkiego dobrego, gratuluje lizydupstwa - nawet herzigovej.
    • Gość: ola-la Re: Z Herzigovą sam na sam IP: *.chello.pl 21.04.05, 09:58
      jooo! ale jatka... heh... swoja drogą, ciekawe czy ktoś w ogóle czyta opinie na formu, bo jak tak, to tego kolesia powinni wykopać. choć szczerze mówiąc, ja bym go wykopała już w momencie, kiedy te licealne wypociny położyłby mi na biurku. żenada!
    • Gość: dżizes Re: Z Herzigovą sam na sam IP: 81.210.113.* 26.04.05, 15:07
      żenada-fantazja autora i jego seksualne przeżycia są doprawdy śmiechu warte.
      czyta się to z zażenowaniem wielkim- współczuję dziewczynie, żonie lub ogólnie
      partnerce (partnerowi?) pana jacka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka