Dodaj do ulubionych

Płaczki na antenie

22.04.05, 11:28
Wklejam tu swój wątek z forum Telewizja-może kogoś to zainteresuje i coś
krytycznego napisze:
Co sądzicie o dziennikarzach,którzy dają sie ponieśc emocjom?
Którzy zamiast rzetelnie i beznamiętnie wypełniac swoje obowiązki-egazltują
się,emocjonują a czasem po prostu ryczą na antenie.
Dla mnie to jest niedpuszczalne.
Dziennnikarz nie powinien okazywać swoich emocji-tylko dobrze wykonyać swoją
pracę.
Płaczący dziennikarz,to tak jakby załoga karetki reaniamcyjnej przyjechała
do osoby z zawałem serca,i zamiast przystapic do pracy(ratować tę osobę)
,lekarz zacząłby płakać i lamentować w stylu,,Człowiek umiera.Ma zawał to
straszne.Za chwilę może już odejsc z tego śwaiata" i w ryk. To niebyłby
profesjonalny lekarz.Lekarz ma beznamiętnie zabrać sie za reanimacje.Tak samo
ma postepowac(beznamietnie dziennikarz).
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita bragiel 22.04.05, 12:33
      kazdy ma prawo nawet na antenie sie rozplakac.Przypominam, ze ludzie nie sa
      cyborgami.

      Pozdrawiam
    • Gość: Pismak Re: Płaczki na antenie IP: *.fnet.pl 22.04.05, 13:25
      Dziennikarz ma obowiązek wykazać społeczną empatię. Dobrać narzędzia wyrazu do
      tematu, do nastroju sprawy, materiału. To kwestia warsztatu. Powinien
      szczególną uwagę zwracać na społeczne emocje. Nie grać na nich, nie podsycać
      negatywnych. Ale sam powinien zachować rzetelność. To bardzo trudne w przypadku
      informacji, które wywołują silne emocje.

      Dziennikarz powinien wczuć się w sytuację. Powinien relacjonować sprawę zgodnie
      z jej klimatem. Napisałem kiedyś reportaż z małej wsi o młodym chłopaku, który
      wrzucił do suchej studni starszą kobietę i ukamienował ją. Czuł się bezkarny.
      Wstrząsające. Aż się burzy krew. Rozmawiałem z jego rodzicami (za zgodą, rzecz
      jasna), sąsiadami, nauczycielami, księdzem itd. Takie materiały można zrobić
      tylko w jeden sposób - sucho, oszczędnie, bez skomplikowanych figur
      stylistycznych, krótkimi zdaniami, niemal przez zaciśnięte zęby. A klimat
      budował mi deszcz. Padał cały czas. Gdybym zaczął się epatować, oburzać -
      zacząłbym osądzać. A to już nie jest pismakowanie.

      Inna rzecz - na wizji, w magazynie informacyjnym. Weźmy aktualny przykład:
      relacjonujesz pogrzeb. Jest żałoba narodowa. Masz prawo do czarnego ubrania.
      Masz prawo do worków pod oczami. Masz prawo do bólu w sercu i twarzy
      ściągniętej powagą. Relacjonujesz ze smutkiem, ale rzeczowo, konkretnie, sucho.
      Nawet, gdy mówisz o silnych ludzkich emocjach. To przebitki z płaczącymi ludźmi
      ilustrują twoje suche wypowiedzi. Twoich słów nie może ilustrować pociągający
      nos, stękanie i naburmuszona gęba. A kiedy nagle trafi Cię na antenie taki
      news, że spadasz z nóg - zejdź z anteny albo mów zrozumiale i rzetelnie. To nie
      jest przedstawienie, a dziennikarz nie jest aktorem. Jest tylko narzędziem
      przekazu informacji.

      pismak_logowany@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka