Dodaj do ulubionych

Wracają kosztele i malinówki!

IP: 80.68.236.* 29.04.05, 11:46
Niestety kosztele nie bardzo się chyba udają w północnej Polsce. Najlepsze
jadłem na Lubelszczyźnie.
Obserwuj wątek
    • gadery Re: Wracają kosztele i malinówki! 29.04.05, 12:26
      Papierówki są świetne na szarlotki i kompot.
      • tleixianin Re: Wracają kosztele i malinówki! 29.04.05, 13:14
        Słusznie, mam taki luksus w lecie i jesienią, że wracając do domu mogę sobie
        dosłownie zerwać taaaką antonówę z drzewa. Można napić się i najeść przy
        okazji. Żałuję jeszcze, że wycięli tzw. śmietanówki.:)
    • michal_p11 Re: Wracają kosztele i malinówki! 29.04.05, 13:05
      Moja dzialka jest w miejscu starych przedwojennych sadow. Mam tu i kosztele i
      antonowki. Pomimo wieku owocuja regolarnie rok po roku. szczegolie antonowka
      jest obsypana zawsze jablkami. Pomimo tego, iż nie pryskamy to nie ma problemow
      z chorobami czy tez robakami. A swoja droga to antonowka to niespecjalnie sie
      nadaje do jedzenia, co najwyzej bardzo mocno dojrzala. natomiast kosztela jest
      super. A najlepsze sa papierowki, ktorych w handlu wogole nie spotykam.

      --
      Wygraj
      www.fajnekonkursy.pl
      • piscina Re: Wracają kosztele i malinówki! 30.04.05, 22:35
        Rok po roku obsypane owocami? To dziwne. Jabłonie tradycyjne owocowały obficie
        tylko co drugi rok, a co inny drugi rok wydawały bardzo mało owoców, bo jak
        gdyby zbieraly siły do nastepnego owocowania. Oczywiscie to było nieopłacalne,
        więc wyhodowano odmiany owocujące co roku - za to kosztem smaku i aromatu, niestety.
    • Gość: Ania Krajobraz jak z ostatnich scen Seksmisji IP: *.chello.pl 29.04.05, 13:40
      Powrót do pierwotnych smaków. Jak już zachłyśniemy się Unią, stwierdzimy, że
      brakuje nam smaku polskiego mięsa i polskich jajek. Niedawno jadłam
      (spróbowałam, choć wyrzuciłam całe opakowanie) jajko wstrętne w smaku, że aż
      sprawdziłam, kto jest producentem. Okazało się, że zostało wyprodukowane w
      Warszawie.
      Niestety, smak mięsa nie tak łatwo będzie odtworzyć, bo jak rolnicy totalnie
      przestawią się na produkcję masową, to już nie będzie od tego odwrotu. Może
      ktoś tam, dla siebie, wyhoduje świnię po kosztach wielokrotnie wyższych niż
      cena mięsa w sklepie. Tak w ogóle, to się nie kalkuluje. A z jajkami, to już
      jest tak, że rolnicy sami je kupują w sklepach. Nikomu się nie opłaca
      inwestować w pisklęta, chronić je przed wroną, kuną, itp., tylko po to, żeby
      zjeść jajko lepsze w smaku.
      • Gość: krzy Re: Krajobraz jak z ostatnich scen Seksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:56
        ...Aniu w Warszawie sie nie produkuje jajek ..!!! :))))
    • Gość: koko Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.crowley.pl 29.04.05, 13:41
      Te jabłka to raczej dopiero w latach 80 zniknęły. Pamiętam, że w dzieciństwie
      kosztele to były moje ulubione jabłka, malinówki też mi bardzo smakowały, a nie
      jestem taki stary, by lata 70-te dobrze pamiętać.
      Tak, czy siak wiwat kosztele i malinówki!!!
    • q_vw Re: Wracają kosztele i malinówki! 29.04.05, 13:57
      Spokojnie, nie jest tak, że wyginęły malinówki, papierówki czy sliwki węgierki :)))) Jadam je i wiem, że to one :))) Swoją droga nic lepszego nad malinówki czy papierówki (takie kwaśne, że aż skręca) i powidła z węgierek domowej roboty :)))

      W Unii, zwłaszcza we Francji jest takie podejście jak u nas, najwazniejsze i najlepsze sa lokalne, tradycyjne owoce, mięsa itp itd...
    • kat1 Re: Wracają kosztele i malinówki! 29.04.05, 14:23
      I bardzo dobrze, bo nowe odmiany przypominja w smaku mydlo i sa do siebie
      podobne. Od kilku lat Park Krjaobrazowy Doliny Dolnej Wisly prowadzi szkolke
      starych , wystepujacych na Pomorzu odmian jabloni, Mozna tam znalesc wszelkiego
      rodzaju zajaczki, grafsztynki, sztetynki, boskopy, zelazniaki itd (jezeli ktos
      wie o czym pisze :-) To sa prawdziwe jablka, o zdecysowanym smaku i zapachu
      • Gość: maja Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.ab.edu.pl 29.04.05, 14:46
        A ja mam boskopy, złotą renetę,malinówkę i ananasy na jednym drzewie, oprucz tego sztetynkę i duże drzewo ananasa. Martwi mnie tylko, że to są już stare drzewa ok. 50-letnie i mogą za chwilę zniknąć z ogrodu. Więc adres pod którym mogłabym kupić drzewko ananasa przyda się. Ananas Berżenicki to najlepsze jabłko na mus, szybko sie rozgotowuje, nie potrzeba dużo cukru i faktycznie pachnie ananasami
      • Gość: lls Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.chello.pl 30.04.05, 12:32
        Oj, wiem, o czym piszesz. Łza się w oku kręci... A koksy też tam są?
      • Gość: kat1 Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.twcny.res.rr.com 30.04.05, 16:53
        Ja jeszcze ponudze na temat Parku ( nie jestem jego pracownikiem, ale
        sympatykiem tego co robia to i owszem :-)) Mozna sobie poogladac piekne jablka
        i zobaczyc piekne zdjecia na stronie
        www.ihar.edu.pl/gene_bank/insitu/swiecie.html
        lub tpdw.pl
        Mam nadzieje, ze te stare odmiany wroca do przydomowych sadow, niekoniecznie w
        wydaniu wielkotowarowym. Sama pamietam 3 odmiany papierowek w sadzie mojego
        dziadka ( jest jeszcze pare starych dzrew, reszta wymarla ze starosci ( maja
        teraz ok. 100 lat) i nigdy nie zaznaly srodkow chemicznych. Rodza co prawda co
        dwa lata, ale za to cala rodzina zajada sie naprawde ekologicznymi owocami.

        A tak na marginesie kosztela nie jest polska odmiana, sprowadzono ja za czasow
        (niestety nie pamietam skad)Jana Sobieskiego i posadzono gdzies tam w ogrodach
        Wilanowskich. Przez wiele lat nie owocowala, w koncu pojawilo sie pare jablek,
        ktore Jan III kazal zapakowac do kosza i osobiscie zaniosl do swojej ukochanej
        Marysienki. Ta widzac Jana z koszem zawolala na jego widok : Kosz, a zaglodajac
        do srodka i widzac kilka jablek na dnie, zawolala ze zdziwieniem - Telo ?
        Nazwe polska zawdzieczamy wiec Marysience.
        Ale sie rozpisalam ................
    • Gość: misia Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 16:20
      papierówki to są moje absolutnie ulubione jabłka i nie przeszkadza mi, że są małe, delikatne, przez co łatwo się obijają i czesto robaczywe. Uwielbiam je i bardzo bardzo załuje, ze w zasadzie nie da sie ich kupic w sklepie, przynajmniej na slasku
    • Gość: m Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.tpi.pl 29.04.05, 16:28
      Ludzie wy sami nie wiecie co mówicie, piszecie. Mój ojciec jest producentem
      owoców.
      Dlaczego pojawiły się nowe odmiany??? tylko dlatego że Wy, jako Klienci,
      szukaliście czegoś nowego. Już nie chcieliście kupować starych odmian.
      Pragneliście poczuć nowy, lepszy smak.
      Co z tego, że one powrócą skoro za jakiś czas stwierdzicie, że znów potrzeba
      czegoś nowego. A wyprodukowanie takich owoców nie wiąże się z siedzeniem w
      bujanym fotelu tylko z ciężko charówką (przez duże CH). To nie jest tak, że
      posadzisz dwa drzewka na działce i rosną.
      • Gość: fantazjat Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.05, 21:13
        Masz absolutną rację i dzięki Twojemu Ojcu za to, że mogę teraz rozkoszować się empire'ami i fantazjami!
        Pozdrowienia
      • Gość: polikarpfen Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 18:20
        Z ciężką harówką. Przez duze H.
    • plafar Kotos stracil pamiec 29.04.05, 19:52
      Malinowki i kosztele, szare renety, papierowki i inne to ja pamietam, bo te jablka byly w polsce
      ogolnie dostepne w latach osiemdziesiatych... weic nie 40 lat temu! nbie przesadzac!
    • Gość: Dygatywka Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:41

      A koksy jedliście?
    • Gość: nomark3 Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:57
      Gdyby jeszcze wróciły KOKSY, byłbym szczęśliwy
    • Gość: Jacek Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: 81.15.254.* 29.04.05, 23:16
      Niestety, z wymienianych tu odmian tak naprawdę tylko papierówki, 'Ananas'
      i 'Kosztela' są polskie.
      P.S. Polską, ale raczej nie tradycyjną odmianą jest 'Fantazja', a jeśli chodzi
      o jej smak to nazwa mówi za siebie
      • bar_barella Re: Wracają kosztele i malinówki! 30.04.05, 11:36
        Cóż, nie wiem które odmiany w rzeczywistości pochodzą z Polski ale wiem jedno: wymienione odmiany wcale nie są dla mnie nowością ani gatunkami wymierającymi, prócz wyżej wymienionych gryszek i czereśni pozostałe rośliny rosną w moim ogrodzie , na szczęście :))))) Pzdr
    • Gość: L Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 12:55
      Pół królestwa za koksę pomarańczową...
      Malinówki zdarzają się jeszcze "u baby" na targu.
      A już niedługo papierówki :)
      • Gość: AW Re: Wracają kosztele i malinówki! IP: 213.25.24.* 30.04.05, 15:01
        I ja również zjadłbym koksę pomarańczową. Smak pamiętam do dziś - pycha.
        Zazdroszczę wszystkim tym, którzy mogą je jeść.
    • Gość: muka! Tymbark kłamie? IP: *.aster.pl 01.05.05, 16:39
      Antonówki i sliwka wegierka prawie kompletnie wyginęły? Nie są uprawiane na
      skalę przemysłową? To w takim razie z czego Tymbark produkuje soki, które noszą
      nazwy akurat tych owoców?
      • Gość: podtruty soczkiem Re: Tymbark kłamie? IP: *.olsznet.ec.pl 02.05.05, 09:24
        wlasnie z czego jest "sok jablkowy" Tymbarka? powoduje wysypke!
      • Gość: marki Re: Tymbark kłamie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 09:41
        Węgierki jest jeszcze bardzo dużo,nie wiem skad autor czerpał swoje informacje. Istniej jednak bardzo duze prawdopodobieństo, że będzie ich ubywać. Sam posiadam sad śliwowy węgierki jednakże z powodu niskiej ceny śwliw (25 gr/kg - 2004 r. )z kilkunastu ton kilka nie zostało zupełnie zebranych i w przyszłych roku sad zostanie wykarczowany jeżeli ceny będą się kształtowały na tym poziomie.
        • Gość: Emeryt Re: Tymbark kłamie? IP: *.telsten.com / *.telsten.com 04.05.05, 11:43
          Dobrze byloby jesli wroca prawdziwe jablka.Ja nie moge jesc tych
          nowoczesnych,bo zaraz boli mnie brzuch.Jestem skazany na banany i
          pomarancze.Nasze jablka kupuje tylko od zaprzyjaznionych dzialkowcow i na
          zapadlych,biednych wsiach,gdzie jeszcze nie dotarly nowinki ogrodnicze.Wybieram
          robaczywe owoce,bo te moge zjesc(robak wie co dobre).
    • Gość: gosc TAK!!! kosztele i malinówki! IP: *.molgen.mpg.de 04.05.05, 15:09
      Kosztele to moje ulubione jablka! I chce je miec. Wspaniale sa zwlaszcza
      przypiekane na ognisku!

      Jakis czas temu eksperci z Instytutu Sadownictwa przestali lubic niektorych
      odmian i zamiast lubianych przez konsumentow wprowadzali wygodne dla sadownikow
      i hurtownikow (duze plony, latwe do trasportu itp). Dobrze ze od tego odeszli.

      Najglupsze byly "jablka o smaku gruszki". Sa gruszki o smaku gruszki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka