Dodaj do ulubionych

Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają p...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.05, 18:57
na linuxie to sie nie zainstaluje
Obserwuj wątek
    • Gość: LMB Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.icpnet.pl 20.11.05, 19:18
      • mk-80 Re: Kto pakuje audio CD do serwera? 20.11.05, 19:25
        Przeciez to bzdura - duże koszty produkcji, opłacenie tego całego softu do
        zabezpieczeń ... a i tak to tylko kwestia czasu.
        • Gość: ała Wniosek nasuwa się sam: NIE KUPOWAĆ TAKICH PŁYT! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 12:59
          Kupowanie czegoś, z czego nie da się korzystać mija się z celem, zwłaszcza że w necie jest mnóstwo dobrej darmowej muzyki.
          • filo_de_putino Płyt tych wykonawców nie wziąłbym za darmo!!! 21.11.05, 18:00
            W sieci jest cała masa genialnej muzyki, którą liczne amatorskie grupy
            udostepniają za darmo i wręcz proszą się, żeby je powielać. I nie jest to żaden
            chłoam ani szmira, jak jakaś tam Selin Dją, na którą się mogą nabierać 12-latki
            z podstawówek, a nie dorośli, WRAŻLIWI ludzie.
            • Gość: Prektor-Hektor Re: Płyt tych wykonawców nie wziąłbym za darmo!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:11
              Podaj parę linków do takich genialnych zespołów, z chęcią też posłucham.
              [i piszę to bez żadnej ironii].
              • Gość: boorack Re: Płyt tych wykonawców nie wziąłbym za darmo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 22:40
                www.epitonic.com
                • Gość: kocham muzyke nie kupuje plyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 11:19
                  przez 10 lat kupilem prawie 1000 oryginalnych cd (wiem, to glupota, nie
                  smiejcie sie), jednak niedawno przestalem kupowac nowe... dlaczego?
                  - najstarsze plyty wyprodukowane 1992-1995 w wiekszosci nadaja sie juz na
                  smietnik - wydaja dzwieki jak porysowane i odpada srebrna powloka - zal patrzec
                  na rozklad rzeczy dla ktorych kiedys odejmowalem sobie jedzenie od ust
                  - niektore plyty przy probie przeniesienia muzyki na komputer ulegaja
                  zniszczeniu, to 'zabezpieczenie' zostalo wprowadzone przez koncerny plytowe
                  - mialem okazje poznac prace bogatej wytworni i wiem ze pieniadze sa
                  sprawiedliwie dzielone miedzy urzadzona w bizantyjskim przepychu siedzibe w
                  Warszawie a zagraniczna centrale, sami artysci dostaja grosze
                  - internetowe sklepy z muzyka sa dostepne tylko dla mieszkancow USA gdzie nikt
                  juz nie kupuje plyt, z europejczykow mozna jeszcze zdzierac
              • Gość: lilith Re: Płyt tych wykonawców nie wziąłbym za darmo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 22:57
                w w w . l i l i t h . p l
                • Gość: dzemski Re: Płyt tych wykonawców nie wziąłbym za darmo!!! IP: 212.182.32.* 22.11.05, 08:54
                  mp3.wp.pl
              • praptak Re: Płyt tych wykonawców nie wziąłbym za darmo!!! 22.11.05, 10:20
                > Podaj parę linków do takich genialnych zespołów, z chęcią też posłucham.
                > [i piszę to bez żadnej ironii].

                www.robotnicka.org/
          • Gość: am_raditz Re: Wniosek nasuwa się sam: NIE KUPOWAĆ TAKICH PŁ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:42
            Wytłumacz to firmie Emi a ja ostatnio nabyłam taka płyte czuje sie jakbym kupila
            przysłowiowego kota w worku :(
      • Gość: Maddy Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 08:27
        O, znawca sie znalazł a nie widział desktopa z linuxem. Dobrze się spało
        ostatnie 10 lat?
        • Gość: mariuszek Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.pl 21.11.05, 19:01
          Windows kradziony , muza kradziona , gdyby musiał zapłacić to i pod serverem
          zacząłby odpalać
          • Gość: kież ODCZEP SIE OD MARIUSZA IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 26.11.05, 10:33
          • Gość: mariuszek Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.lodz.mm.pl 26.11.05, 10:45
            ty smieciarzu jakbys nie wiedzial to dla studentow windows jest za free, ale
            skoro jestes czeladnikiem po zetce to sie nie ciskaj
            teraz mi powiedz ze gry sa ch..owe i spieprzaj kompilowac jajko
            nic dla ciebie plebsie
            • Gość: Mariusz Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.2a.pl 26.11.05, 11:33
              Studencka kultura?
      • Gość: Przemol Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.zchpolice.com 21.11.05, 10:54
        Głupota wytwórni fonograficznych a szczególnie wyjątkowo pazernego SONY śmieszy
        mnie do rozpuku - wydają MILIONY na zabezpieczenia, które i tak okażą się
        nieskuteczne. A wystarczy OBNIŻYĆ cenę płyt!!! To skandal bym płacił za CD 60-90
        PLN! Gdyby CD kosztowało 20-25 kupowałbym ORYGINAŁY! Ja byłbym szczęśliwy a
        wytwórnia by ZARABIAŁA. A tak nie kupuję WCALE...
        • Gość: zgreg Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 14:11
          Swiete slowa - obnizenie cen (ktore _jest_ mozliwe, wystarczy porownac ceny CD i
          kaset magnetofonowych czy DVD i kaset VHS czy nawet VCD) jest jedynym skutecznym
          sposobem walki z piractwem. Chyba zaczyna to powoli do kierujacego wytworniami
          "betonu" docierac, ostatnio slyszalem w radio, ze planowane jest wypuszczanie
          plyt w dwoch wersach, drozszej i tanszej. Obnizka ceny ma ponoc byc mozliwa
          dzieki zastapieniu "ksiazeczki" znana z piratow karteczka... :)

          • Gość: abracadabra Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.ghnet.pl 21.11.05, 22:01
            Na pewno jest to lepsze wyjście z punktu widzenia możliwych do uzyskania wyników
            sprzedaży niż odstręczanie od siebie rzesz klientów kłopotliwymi zabezpieczeniami.
            Ale obniżyć ceny to nie do przełknięcia dla zachłannych speców od marketingu, no
            i to takie banalne rozwiązanie nie wymagające zastosowania najnowszych technik
            komputerowych.Po prostu fuj.
            A od dawna wiadomo,że piękno i genialność leży w prostocie rozwiązań.
        • Gość: gosc Re: Kto pakuje audio CD do serwera? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.05, 20:29
          dlatego niedlugo wyprze je muzyka typu mp3. plyty CD zostana dla koneserów.
          rewolucja jaka zrobil ipod tylko przyspieszy ten ruch. u nas na razie piactwo
          nie zna granic ale w stanach stopniowo sie z tym walczy - za mp3 sie placi (tam
          tez relatywny koszt CD jest nizszy niz w Polsce).

          inna sprawa ze polska to nadal nalezy do 3 swiata. firmy takie jak microsoft
          korzystaja z naszej chciwosci polaczonej ze sklonnościa do oszustw. nie walczą
          np. z rozpowszechnianiem się fałszywych kopii windowsa - opanowuja w ten sposob
          rynek na ktorym ich produkt staje się standardem (monopolizuja nas w ten
          sposob - podobna akcje przeprowadzili w chinach, podobno wręcz sprzyjali
          pirackiemu rozprzestrzenianiu windowsa). gates podczas wizyty w polsce na
          pytanie o to czy nie przejmuje się tym faktem odpowiedzial wymijajaco "we are
          glad that people use our software".

          najprawdopodobniej stopniowy rozwoj prawa dla internetu i rozprzestrzeniania za
          jego pomoca programow, muzyki (co obejmie rowniez plyty CD), etc doprowadzi do
          ucywilizowania rej formy dystrybucji.

          Gość portalu: Przemol napisał(a):

          > Głupota wytwórni fonograficznych a szczególnie wyjątkowo pazernego SONY
          śmieszy
          > mnie do rozpuku - wydają MILIONY na zabezpieczenia, które i tak okażą się
          > nieskuteczne. A wystarczy OBNIŻYĆ cenę płyt!!! To skandal bym płacił za CD 60-
          9
          > 0
          > PLN! Gdyby CD kosztowało 20-25 kupowałbym ORYGINAŁY! Ja byłbym szczęśliwy a
          > wytwórnia by ZARABIAŁA. A tak nie kupuję WCALE...
          • fuutott Re: Kto pakuje audio CD do serwera? 22.11.05, 13:48
            Tak, microsoft już kombinuje jak tu zrobić system żeby nie płacić za niego a oglądac reklamy.
    • Gość: Autor: Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.11.05, 20:35
      Treść:
      Zgadza się, dlatego ja nigdy takiej płyty nie kupię.
    • Gość: Food for thought Paradoks? IP: *.pl / *.smsnet.pl 20.11.05, 21:28
      Zabezpieczenia wprowadza się, żeby chronić interesy wytwórni płytowych. Czy generujący największe straty piraci przemysłowi, działający profesjonalnie i na wielką skalę, odczują w jakiś sposób pojawienie się tych zabezpieczeń? Raczej nie - każde da się obejść, a organizacja zarabiająca duże pieniądze na piractwie z pewnością znajdzie specjalistów, którzy - za odpowiednim wynagrodzeniem - umożliwią masowe powielanie takich płyt.
      Kto więc najbardziej odczuje dokuczliwość tych wspaniałych zabezpieczeń? Zwykły, często uczciwy człowiek, kupujący oryginalną, zabezpieczoną płytę. Ryzykuje, że jego odtwarzacz jej nie odczyta, a jeśli będzie chciał zrobić kopię do samochodu, albo zgrać do posiadanego odtwarzacza mp3, to okaże się, że są z tym jakieś kosmiczne problemy. Niby koncerny obiecują, że będzie można wymienić niedziałającą płytę na inną, ale - tak szczerze - ilu z nas, frajerów, będzie się chciało pokorespondować przez kilka miesięcy z EMI czy innym gigantem fonografii, żeby wymienić jednego CD-ka? I chyba na to właśnie te okradane i cierpiące nędzę bidulki z biznesu fono liczą...

      Food for thought
      • Gość: Rrrrrrrrr Re: Paradoks? IP: 212.160.172.* 21.11.05, 11:59
        I skończy się tak żę ludzie będą kupować jeszcze więcej u piratów.
        Bo po co się męczyć z zabezpieczeniami jak można taniej kupić płytę bez
        zabezpieczeń...
        • Gość: ja Re: Paradoks? IP: *.petrus.com.pl 21.11.05, 17:29
          Dokładnie. Już teraz wiele ludzi ma oryginalnego WinXP ale instaluja pirackiego
          zeby nie meczyc sie z aktywacja.
        • Gość: helmi Re: Paradoks? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 21.11.05, 21:07
          Po co kupować płytę jak mozna sciągnąc wybrane utwory do swojej MP3-ki???
          Przeciez to idiotyczne! Od kąd kupiłem sobie MP3 nawet piratów juz nie kupuje!!!

          "życie jest sztuką przypadków"
      • Gość: ylemai Re: Paradoks? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:29
        Wbrew pozorom wcale nie paradoks. Zwykli niekompetentni technicznie ludzie
        często i chętnie dzielą się ze swymi znajomymi kopiowalną zawartością. Tym
        zwykłym ludziom, często po 40, na stanowiskach już nieco wyższych nie chce się
        zadawać z piratami i tego typu "podziemiem".

        Blokada tego typu jest dla nich nie do obejścia. jeśli nie dostaną pomocy - ich
        znajomi będą musieli kupić oryginał.
        • Gość: Holden Caulfield Re: Paradoks? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:08
          Nie wydaje mi sie, zeby ludzie po 40, na stanowiskach odczuwali niechec przed
          kontaktem z piratami czy "podziemiem". Z moich obserwacji wynika cos wrecz
          przeciwnego, bardzo chetnie kupuja nie tylko piracki soft czy muzyke, ale np.
          telefony czy sprzet rtv niewiadomego pochodzenia, jesli tylko wydaje im sie, ze
          troche na tym zaoszczedza.
          • Gość: KG Re: Paradoks? IP: 212.160.204.* 22.11.05, 07:27
            tia.. to ciekawe....
            nie mam jeszcze 40, ale w miare wzrostu statusu człowiek ma coraz mniej ochoty
            użerać sie z jakąś lewizną. Kto =pooweidział, że musze mieć co miesiąc 5-6
            nowych płyt ? Co kilka miesięcy kupuję jedną ale to dobrze wydane 60-70 zł.
            Wydając takie pieniądze nie kupię CD tylko dlatego, że mi się jeden singiel
            podoba !

            Mówisz, że wiele ludzi instaluje pirata bo nie chcą się bawićw aktywację?
            ROTFL :) A mnie się nie chce mi się instalować pirackiego XP i potem szukać
            cracków, żeby windows update chodziło :) Inna sprawa, że jeśli ktoś dużo dłubie
            w sprzęcie, wymienia dyski, przekłada ram to będzie miał problem....
            Za kilka dni odbieram kolejny komputer z LEGALNYM systemem :)
            i w miarę możliwości będę na nim słuchał LAGALNYCH płyt audio.

            Inna sprawa to pamiętam jak zarabiając 1100 zł/miesięcznie człowieka (mówię o
            mnie) nie było stać, żeby wybrał się do kina a płyta za 50 zł to był towar
            luksusowy

            IMHO podejście do piractwa to sprawa 2 rzeczy:
            - świadomości i uczciwości - jak widać Twoi znajomi (ci po 40) to typ typowyego
            gó..jada który kupi pirata choćby był 5 zł tańszy.
            Jeśli ich stać a mimno to kupują na Wolumenie telefony i radia samochodowe to
            pozostaje mi tylko współczuć, że zadajesz się z takimi prymitywami.
            - kasy - nie wymagajmy, żeby zarabiając 800 zł, albo nawet 1100 ;) ktoś mógł
            sobie pozwolić na nowości audio, ale też nie popadajmy w paranoję, że każdy
            MUSI mieć w domu Windowsa XP (oczywiście prof <LOL>), najnowszego Photoshopa,
            Corela i Office 2003 :D Nie róbmy z przeciętnego człowieka audiofila, który
            MUSI mieć miesięcznie 5 nowych płyt :)
            • Gość: Zenek666 Re: Paradoks? IP: *.contium.pl 22.11.05, 10:06
              Myślę że zeszliśmy znowu na złą drogę. Szkalujemy ludzi którzy kupują piraty
              albo ściągają nielegalne pliki mp3, a sprawa przecież dotyczy zabezpieczeń.

              Tak jak napisał autor tekstu, to piraci produkujący płyty na skalę przemysłową
              (tłoczą je!) są zagrożeniem, a nie przysłowiowy Kowalski, który nagra płytę
              koledze ...

              Wydaje mi się, że straty koncernów z tytułu przegrania koledze płyty nie są
              takie jak sprzedaż kilku tysięcy lewych płyt przez "potentata" na Targowisku...
              Co do przegrywania koledze - to mamy do tego pełne prawo, a płytę koledze
              możemy pożyczyć na czas nieokreślony, jak mu się znudzi to niech odda albo
              sobie kupi jak mu się spodoba - i w wielu wypadkach pewnie tak zrobi.

              Nielegalne oprogramowanie to druga sprawa, uważam że w większości przypadków
              oprogramowanie dla użytkownika domowego (do użytku domowego) powinno być
              baardzo tanie albo całkowicie darmowe. Trudno mi się zgodzić, że nie trzeba
              mieć najnowszego Photoshop'a czy Corela, albo pakietu Office'a.
              Pewnie że trzeba, ale trzeba na czymś się uczyć, zdobywać doświadczenie, bo w
              przyszłości takie umiejętności są wymagane. Trudno mi sobie wyobrazić grafika,
              który uczył się Photoshop'a na Trial'ach czy na kursie Photoshop'a gdzie była
              licencja i mógł sobie porysować do woli... Tylko obycie z programem daje
              możliwości doskonalenia.

              Całkiem inną sprawą jest stosowanie tego samego oprogramowania w celach
              komercyjnych. W takim przypadku - ceny softu z pod znaku Adobe, MS i innych
              uważam za sensowne.


              Legalny windows czy nielegalny ... Jak najbardziej legalny, ale nie zawsze musi
              być to Windows. Może linux ? który jest całkiem legalny.
              A może nie trzeba mieć w domu XP PRO? Z tym się zgodzę, niech ludzie kupują do
              swoich potrzeb - choć i tu "doskonalenie" i rozwój umiejętności jest ważny. Dla
              studentów i uczniów wersje typu SERVER czy PRO itp. powinny (i są - to na +)
              oferowane w specjalnej ofercie cenowej. Microsoft już to zauważył wcześniej i
              z "uzależnienia" ludzi od swoich technologii czerpie zyski. ...

              ok, bo odbiegłem od tematu ;)

              "agresywnym" zabezpieczeniom na płytach audio mówimy dość !
    • Gość: jjaaaa Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: 193.120.102.* 20.11.05, 22:58
      Niekazdy uzywa Windowze do kopiowania CD, mozna kopiowac do woli na innych
      systemach albo uzyc jakiegos sprzetu do kopiwania.
    • Gość: p242 Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 23:02
      Co nie zmienia faktu, ze to wlasnie na wszelkie unixy jest najwiecej rootkitow.
      • Gość: linus t. Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.11.05, 08:40
        Gość portalu: p242 napisał(a):

        > Co nie zmienia faktu, ze to wlasnie na wszelkie unixy jest najwiecej rootkitow.

        Czlowieku, o czym Ty do mnie mowisz, glowa Cie nie boli?
        • Gość: Logo Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 17:51
          Mysle, ze on pisze o czyms, o czym nie masz zielonego pojecia. Rootkity
          pojawily sie najpierw na systemu unixowe dosyc dawno temu.
    • Gość: T-800 Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.11.05, 00:05
      > Trzy tygodnie temu światowej sławy specjalista od Windows Mark Russinovich
      odkrył w systemie operacyjnym swojego komputera podejrzany program szpiegowski
      wykorzystujący ukryte pliki (tzw. rootkity).

      Trzy tygodnie temu? Gratuluję redakcji refleksu!
      • Gość: @eS Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.chello.pl 21.11.05, 00:42
        gratulacje, bo na konkretnych (tematycznych serwisach) to już to było 1 listopada.no ale nie ma sie co bać sony wycofało swe produkty, a z odinstlowaniem zainstalowanych jest problem:-)
      • patman Refleks szachisty 21.11.05, 17:59
        Gość portalu: T-800 napisał(a):

        > > Trzy tygodnie temu światowej sławy specjalista od Windows Mark Russinovic
        > h
        > odkrył w systemie operacyjnym swojego komputera podejrzany program szpiegowski
        > wykorzystujący ukryte pliki (tzw. rootkity).
        >
        > Trzy tygodnie temu? Gratuluję redakcji refleksu!
        • Gość: qoob Re: Refleks szachisty IP: 195.117.242.* 21.11.05, 18:29
          Plik w autostarcie w windowsie to nie jest jedyny sposób na uruchomienie
          jakiegoś programu automatycznie przy starcie systemu. Można to jeszcze zrobić
          umieszczając odpowiednie wpisy w rejestrze. Jak je usunąć, gdy są one ukryte!?
          Ukrycie ich przed użytkownikiem systemu nie było realizowane przez żaden
          mechanizm systemu, tylko przez spacjalny sterownik (tzw. rootkit) instalowany z
          zabezpieczonej płyty. Owy sterownik ukrywał również samego siebie. I prawdziwy
          problem z odinstalowaniem tego oprogramowania pojawial sie po usunienięciu wpisu
          ładującego ten sterownik. Przestawał działać wtedy napęd CD-ROM.

          Światowy ekspert wcale nie jest lamerem. Udało mu się w pełni oprogramowanie
          Sony odinstalować. Jak się musiał w tym celu nagimnastykować opisał tu:
          www.sysinternals.com/blog/2005/10/sony-rootkits-and-digital-rights.html
          • patman Jak powieść kryminalna 21.11.05, 22:12
            Przepraszam, cofam co napisałem o lamerze. A swoją drogą, czyta się to jak niezłą powieść kryminalną.
        • chateau Re: Refleks szachisty 21.11.05, 18:48
          Sorry, ale jest (była) różnica między włożeniem płyty audio a płyty z softem.

          Russinovich "trochę lamer", ROTFL. Trochę się rozejrzyj po systemie - zdziwisz się
          co, skąd, gdzie i jak (a nie akurat "program") może być uruchamiane wraz z
          systemem.
          Na razie dowiodłeś jedynie swojej ignorancji.

        • Gość: Doom Re: Refleks szachisty IP: *.aster.pl 21.11.05, 23:46
          Ekspert, psia krew...
        • Gość: KG jaki autostart ???? IP: 212.160.204.* 22.11.05, 07:35
          człowieku !

          poczytaj na początek co to jest ROOTKIT a potem pisz brednie co do autostartu !
          skąd Ty się wziąłęś ? z Marsa ???

          jak już poczytasz o rootkitach to zapraszam do źródła czyli do "światowego
          eksperta" - masz obrazkami wyjaśnione jak wyglądała detekcja i usuwanie rootkita
          www.sysinternals.com/blog/2005/10/sony-rootkits-and-digital-rights.html
    • Gość: :) Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 00:55
      Zgadza się, wszelkie takie zabezpieczenia polegające na instalacji programu na
      komputerze są bez sensu, bo pod Linuksem na szczęście nie zadziałają.
      • Gość: gosciu To ty jestes bzdurny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 01:12
        > Zgadza się, wszelkie takie zabezpieczenia polegające na instalacji programu na
        > komputerze są bez sensu, bo pod Linuksem na szczęście nie zadziałają.

        HAHAHAHA! A miałeś taką płytę w ręku? Sęk w tym, że płyty bez dodatkowego
        oprogramowania nie odtworzysz. Czyli na linuxie słuchania nie ma - a ponadto
        może się okazać, że nie będzie ci działała w odtwarzaczu w samochodzie, albo w
        przenośnym. Mam taką jedną płytę, kupioną kilka lat temu. Wydawca: Pomaton EMI.
        Skontaktowałem się z managerem zespołu (zespol jest z Polski), którego to była
        płyta, z pytaniem jak mam ją odtworzyć. Powiedział że to nie on temu winny i
        skierował mnie do kogoś z pomatonu - gdzie mnie najzwyczajniej olali.

        Odtąd nie kupiłem już nigdy więcej żadnej płyty z Pomaton EMI. Nie będę kupował
        szmelcu który nie działa.

        Ciekawe natomiast uwagi miałem na forum zespołu - skoro płyta mi nie działa,
        poradzono mi znaleźć sobie w sieci w mp3 i w ten oto sposób słuchać (lub wypalić
        sobie z nich prawdziwe CD-audio). Bardzo ciekawy pomysł, tylko w takim razie na
        co ja wydałem pieniądze?
        • Gość: atomik2 Re: To ty jestes bzdurny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 02:57
          Jak to za co wydałeś pieniądze.
          Ty zapłaciłeś firmie prawa autorskie za te wersje mp3 które sobie ściągniesz z
          sieci.
          I jeszcze za utracone zyski firmy w przyszłości, że już nigdy więcej nie kupisz
          z tej wytwórni płyty, tylko od razu ściagniesz mp3.


        • el_che Re: To ty jestes bzdurny 21.11.05, 12:03
          > Skontaktowałem się z managerem zespołu (zespol jest z Polski), którego to była
          > płyta, z pytaniem jak mam ją odtworzyć. Powiedział że to nie on temu winny i
          > skierował mnie do kogoś z pomatonu - gdzie mnie najzwyczajniej olali.

          T.Love - T.Live?
        • divak2 Re: To ty jestes bzdurny 22.11.05, 02:24
          > HAHAHAHA! A miałeś taką płytę w ręku? Sęk w tym, że płyty bez dodatkowego
          > oprogramowania nie odtworzysz. Czyli na linuxie słuchania nie ma -

          No wlasnie ja mialem taką płytę w ręku - na KsCD poszła bez problemu jak
          również K3b ją bez problemu skopiował. Podobno miał mi się fizycznie uszkoidzić
          komputer.
          • Gość: gosciu Re: To ty jestes bzdurny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:17
            > No wlasnie ja mialem taką płytę w ręku - na KsCD poszła bez problemu jak
            > również K3b ją bez problemu skopiował. Podobno miał mi się fizycznie uszkoidzić
            > komputer.

            Miałeś więc inną, to coś (bo nie można tego nazwać CD-AUDIO) nie działa ani w
            KsCD (sprawdzałem) ani w żadnym innym programie. Kopiować nie próbowałem, bo ja
            nie chciałem kopiować tylko słuchać - i w tym względzie sprzedano mi bubla.
            • Gość: i Re: To ty jestes bzdurny IP: *.chello.pl 23.11.05, 11:41
              > nie chciałem kopiować tylko słuchać - i w tym względzie sprzedano mi bubla.
              Błąd, nie należy słuchać oryginału przed skopiowaniem bo może się zniszczyć,
              zawsze najpierw należy wykonać kopię. Ponadto cdparanoia potrafi skopiować
              ścieżki audio z każdej płyty również takiej której odtwarzacz nie chce odtwarzać.
        • Gość: Ktos Re: To ty jestes bzdurny IP: *.icpnet.pl 22.11.05, 07:18
          Ja pragne dodac ze od tych zabezpieczen to tylko jakosc dzwieku sie pogarsza.
          Moze nie mam wyszukanego sprzetu, ale bynajmniej nie sa to odtwarzacze firmy
          Manta. Plyty z zabezpieczeniami trzeszcza albo przeskakuja.
          • Gość: gosciu Re: To ty jestes bzdurny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:23
            > Ja pragne dodac ze od tych zabezpieczen to tylko jakosc dzwieku sie pogarsza.
            > Moze nie mam wyszukanego sprzetu, ale bynajmniej nie sa to odtwarzacze firmy
            > Manta. Plyty z zabezpieczeniami trzeszcza albo przeskakuja.

            Masz rację - to jest całkiem możliwe, gdyż słyszałem, że jedną z metod
            "zabezpieczania" jest celowe dodawanie na płycie błędów - z którymi to jakoby
            powinien sobie poradzić stacjonarny odtwarzacz jako mniej zwracający uwagę na
            błędy - a cd-rom je niby ma odrzucać z powodu zbyt dużej ilości błędów. Całość
            jakoby ma się odbywać bez straty dla słuchającego...

            Pytanie tylko czy ktoś w tych firmach policzył ile pieniędzy wydają na
            opracowanie takich "zabezpieczeń", czy mają z tego jakiekolwiek zyski, oraz ilu
            wkurzonych klientów tracą, tudzież czy z czasem pojedyncze przypadki
            zniechęconych klientów nie zakumulują się w jeden negatywny wizerunek? (pytanie
            retoryczne)
    • Gość: niezależny Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 01:10
      poczekaj, poczekaj ten dzień niedługo nadejdzie. linux (nota bene sam go używam)staje się zbyt popularny żeby został pominięty przez wytwórców rożnego syfu (a poza tym to niezły kąsek dla producentów antywirów)
      • Gość: fv Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.e-point.pl 21.11.05, 10:43
        Poważnie wątpię aby, nawet przy 30% udziale w rynku, Linux czy inne OpenSource zaczęło być poważnie traktowane przez BSA/RIAA. Powód? Dla nich jesteśmy terrorystami. Myślimy samodzielnie, klikamy nieco mniej bezmyślnie i kochamy wolność do tego stopnia, że rezygnujemy z konsumpcji. Takich jak my prędzej będą palić na stosie niż hołubić podrzucając zabawki.
        • Gość: dziobakowa Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:44
          ech, naiwny człowieku. :] NIKT o zdrowych zmysłach nie pozwoli sobie na "niepoważne traktowanie" 30% rynku. na "terrorystach" też można zarobić, i to bardzo dobrze, a wielkie korporacje podpisałyby pakt z diabłem, żeby wyciągnąć pieniądze od tak ogromnej ilości potencjalnych klientów... ;]
        • Gość: sprytny_rolnik Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.net136.okay.pl 21.11.05, 18:53
          alez sobie kadzisz. cyfrowy buntownik, niezalezny od glownych nurtow komrcyjnych, ba! nawet zaslugujacy na zaszczytne okreslenie terrorysty.

          ile ty masz - 15? uwielbiam samouwielbiajacych sie uzytkownikow linuxa - oni som kul.

          • Gość: | Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:05
            pierwsze primo - jesli linux bedzie mial 30%, to nie beda to juz tylko
            komputerowi zapalency, informatycy i inni profesjonalisci, ale zwykli ludzie -
            sekretarki, trzynastolatki, czytelnicy onetu, itp. glowny nurt. target.

            drugie primo - to, ze linux bedzie mial wiekszy udzial nie znaczy jednak, ze
            skonczy jak windows - apache ma 60% swojego rynku, otwarty kod, a jednak to iis
            microsoftu ma wieksze problemy z bezpieczenstwem. poza tym w przypadku windowsa
            mamy do czynienia z monopolem, ktory, jak kazda monokultura, jest bardziej
            podatny na zarazy.

            ps. nie kazdy uzytkownik linuksa jest lewakim, ktory zionie nienawiscia do
            wszystkich korporacji i kapitalizmu.
    • Gość: Miecio Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 21.11.05, 01:10
      Informacja dla firmy Sony nigdy nigdy nie kupie czegokowiek posiadajacego marke
      SONY.
      • Gość: netka Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 10:09
        Ja też. Kupiłem telewizor za 2ooo zł, musiałem dołożyć już 1200 zł i boję
        się,że to nie koniec. Za to z marką (?) SONY koniec, przynajmniej u mnie.
      • Gość: am_raditz Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 22:02
        Jesli masz Hi FI firmy sony to i płyty sony ci odtworzy ;-)
    • Gość: lukka Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 01:24
      Czysta głupota, nie wiem, czy bardziej śmieszna, czy straszna... Każde zabezpieczenie można obejść
      analogowo - wystarczy zgrać sygnał wychodzący z gniazda słuchawkowego "poprawnego
      marketingowo" odtwarzacza, i mamy materiał oczyszczony z wszelkich możliwych zabezpieczeń. Jaki
      to kłopot dla piratów? Żaden, bo cykl produkcji całego nakładu jednej płyty wydłuża się raptem o jakieś
      60 minut. Dla piratów robiących tysiące kopii to żadna strata.

      Natomiast będzie to problem dla klientów, bo poświęcenie godziny na zgranie posiadanej płyty, żeby
      można jej było posłuchać na odtwarzaczu samochodowym, starszym discmanie albo na odtwarzaczu
      mp3 będzie czystym idiotyzmem i już szybciej i łatwiej odpalić p2p i ściągnąć sobie gotowe mp3. Zbyt
      dużo zabezpieczeń zachęca do piractwa...

      Czy nie lepiej pójść drogą Apple i iTunes, z ich hasłem "Rip, share, burn"? Nikt nie będzie udostępniał
      plików, za które zapłaci, bo nie będzie idiotą, za to każdy ma pełną swobodę słuchania muzyki w taki
      sposób, jaki mu odpowiada.
      • Gość: Baltazar Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.eranet.pl 21.11.05, 02:21
        Osioł jesteś. Pliki to nie mydło. Co ja trace jak udostępnie kupione pliki?
        • Gość: sprzedawca Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.chello.pl 21.11.05, 02:43
          cytat:
          "Firmy fonograficzne podkreślają, że nowsze wersje zabezpieczeń będą sprawiać
          mniej kłopotów. Są też gotowe pójść na ustępstwa względem klientów. - Jeśli
          zdarzy się, że chroniona płyta nie ruszy, nie będzie problemów ze zwrotem -
          zapewnia Grzegorz Figatowski z EMI. - Klientowi, któremu będzie bardzo zależeć
          na danej płycie, dostarczymy specjalną kopię bez zabezpieczeń."

          szczególnie ostatnie zdanie jest SUPERRRRRR!
          Tylko patrzec jak PIRAT prosi o kopie bez zabezpieczeń-po co ma sie sam męczyć
          jak EMI mu ją sam da---brawoooooo
        • Gość: lukka Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 18:52
          Sam jesteś osioł. Będziesz rozdawać ludziom kopie tego, za co zapłaciłeś? To ja chętnie przyjmę.
          • Gość: | Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:12
            > Sam jesteś osioł. Będziesz rozdawać ludziom kopie tego, za co zapłaciłeś? To ja
            > chętnie przyjmę.

            zpraszam :]
            np. na dchub://tarnowhub.pl
      • Gość: dziobakowa Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:49
        > Nikt nie będzie udostępniał plików, za które
        > zapłaci, bo nie będzie idiotą...

        czy mam przez to rozumieć, że pożyczanie oryginalnych płyt świadczy o mojej wrodzonej głupocie, bo przecież za nie zapłaciłam, a ludzie, którym pożyczam - nie? ja nie mam nic przeciwko podzieleniu się nawet czymś, na co sama wydałam pieniądze...
        • Gość: lukka Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 18:56
          A o czym pisałem? O kopiowaniu sobie wśród znajomych, które, jak ktoś się uprze, przestępstwem nie
          jest, ale jest utrudniane technicznie, czy o produkcji pirackich płyt i udostępnianiu plików w sieciach p2p?
    • Gość: whatever Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.chello.pl 21.11.05, 03:00
      mnie glupawe zabezpieczenia zniechęcaja do zakupu oryginalnych plyt. Czasami slucham muzyki na wieży, czasami na komputerze, czasami na ipodzie. Mam kilka tak debilnie zabezpieczonych plyt, że nie da sie ich odtwarzac na komputerze, a co dopiero zgrac do mp3-ojek. Tzn. jak sie postaram, to sie da, ale nie chcialo mi sie starać, łatwiej było mi załatwić sobie od kogoś mp3-ki, lub ściągnąc z sieci. To po co ja mam sie bawic w kupowanie legalnych plyt, żeby poźniej ściągać mp3-jki z netu, skoro wydawca/artysta z góry traktuje mnie jak złodzieja? Brawo dla gościa z Universalu!

      P.S.
      Wyszła nowa płyta G. Turnaua, będę się musiał zastanowić czy ją kupić, bo pewnie zabezpieczona jak te ostatnie :(
      • Gość: blow Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.11.05, 18:38
        cafe sultan turnaua jest zabezpieczona. po zripowaniu podczas odtwarzania
        wystepuja co jakis czas cwiercsekundowe "potkniecia". plyta siedzi w
        samochodzie, w domu slucham mp3 sciagnietych.. pewnie mozna to jakos obejsc ale
        szczerze mowiac nie mam czasu ani checi do rozpracowywania zabezpieczen na
        plytach... po prostu nastepnym razem odpale p2p, poczekam godzine, dwie i bede
        mogl posluchac...
        • Gość: whatever Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.chello.pl 21.11.05, 20:52
          właśnie o tym mówię, miałem ten sam przypadek... Nawet miałem ochotę napisać do jego menadżera czy bezpośrednio do niego, choć wiem że to wybieranie się z motyka na słońce...

          Kupiłem dziewczynie płytę Massive Attack (tą przedostatnią), dziewczyna ma tylko komputer i na nim słucha muzyki. Oczywiście przez te syfne zabezpieczenia nie może sobie posłuchac _legalnie_ kupionej płyty. Słucha jej u mnie. PARANOJA!
          No ale ludzie w tym biznesie sa bardzo odporni na prawdę, logikę i takie tam bzdety...
    • holyfido o co chodzi z tym shiftem? 21.11.05, 07:44
      O co chozi z tym shiftem w trakcie uruchamiania komputera?
      Czy to znaczy, ze w momencie wciskania przycisku power mam trzymac shift,
      w koncu w momencie uruchamiania komputera napisane jest :]

      Cos mi sie wydaje, ze dziennikarzyna palna glupote.
      Ktos wie o co chodzi?
      • Gość: Seadog Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 07:52
        Jeśli trzymasz wciśnięty klawisz shift podczas ładowania do napędu tacki z
        płytą, Windows nie odtwarza jej automatycznie. Autoodtwarzanie to największa
        głupota jaką można popełnić w WIndowsach, bo wówczas nawet nie dowiesz się, że
        system instaluje rootkita - tak "zaraził się" Mark Rusinovich, o ile pamiętam
        jego artykuł (dawno było...)
        • Gość: Fm Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: 80.48.189.* 21.11.05, 08:18
          Kopiowac plyte TYLKO trzy razy ? Haha nie ma sprawy ,starczy nawet raz ,na emule
          wypuscic release i po krzyku :) Co za glupie te koncerny :)
          • Gość: ajeto Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 09:44
            To ty jestes glupi. Do mp3 sobie zgrasz, ale tej mp3ki nie odsluchasz na innym
            kompie, na ktorym nie zainstalowano tego samego DRMa.

            ajeto
            • Gość: fv Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.e-point.pl 21.11.05, 10:03
              Bredzisz. Albo uzyskujesz kopię cyfrową (pytanie czy się da) albo nie. Jeśli zgrasz to do WAVE to jedyną możliwością uzyskania z tego błędnej mp3 jest co? Tak, ingerencja w kod aplikacji tworzącej mp3. Jeśli ktoś jest na tyle nierozgarnięty żeby kopiować płytę przyciskiem w Windows Media Player to sam jest sobie winien (tylko na litość, niech nie wpuszcza tego chłamu do sieci!).

              Tak swoją drogą... czy instalacja tego oprogramowania nie wymaga praw admina pod windows XP? Bo jeśli nie, to byłby to pośredni dowód, że w WinXP istnieją specjalnie utworzone dziury na potrzeby komercyjnego użycia ich przez Microsoft/RIAA/BSA.
              • Gość: ajeto Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:03
                Owszem zrobisz sobie kopie cyfrowa, ale tylko programikiem dostarczonym razem z
                plytka, ktora kupiles. Jak bedziesz chcial uzyc zwyklego rippera, to programik
                uruchomiony w tle powie ci "figa".
                A instalacja tego rootkita wymaga praw admina.

                ajeto
              • Gość: Jacek Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 21.11.05, 19:48
                "Tak swoją drogą... czy instalacja tego oprogramowania nie wymaga praw admina
                pod windows XP? Bo jeśli nie, to byłby to pośredni dowód, że w WinXP istnieją
                specjalnie utworzone dziury na potrzeby komercyjnego użycia ich przez
                Microsoft/RIAA/BSA."

                Widzisz, problem polega na tym, że większość użytkowników XPka ustawia swoje
                konto na pełne i tu popełnia pierwszy błąd. Powinno się tworzyć dwa konta -
                admina i usera (w Linuxie - su i user). Jeśli masz ograniczone prawa i nie
                możesz nic sam instalnąć - rootkit nadaje się do d...
                • tbernard Re: o co chodzi z tym shiftem? 22.11.05, 10:26
                  > Widzisz, problem polega na tym, że większość użytkowników XPka ustawia swoje
                  > konto na pełne i tu popełnia pierwszy błąd. Powinno się tworzyć dwa konta -
                  > admina i usera (w Linuxie - su i user). Jeśli masz ograniczone prawa i nie
                  > możesz nic sam instalnąć - rootkit nadaje się do d...

                  No to powiedzmy, że kupiłeś legalnie płytkę, odpalasz na koncie zwykłego
                  użytkownika, a programik wyświetli Ci komunikat typu "Musisz być adminem aby to
                  uruchomić". Stajesz wtedy przed dylematem: wpuścić prawdopodobny syf do systemu,
                  czy pogodzić się, że pieniądze w błoto wywaliłeś.
      • Gość: zartie Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: 193.111.144.* 21.11.05, 08:40
        Napisał wszystko jak należy - przedmówca to wyjaśnił.
        Może teraz przeprosisz "dziennikarzynę", a na przyszłość zanim coś palniesz
        poszukasz informacji na temat? Albo wcale nie będziesz się odzywać.
        • Gość: | Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 20:26
          > Napisał wszystko jak należy - przedmówca to wyjaśnił.
          > Może teraz przeprosisz "dziennikarzynę", a na przyszłość zanim coś palniesz
          > poszukasz informacji na temat? Albo wcale nie będziesz się odzywać.

          dziennikarzyna nie napisal jak nalezy, bo, jak kolega napisal, shift trzyma sie
          w trakcie rozruchu plyty (a dokladnie montowania jej do systemu plikow), a nie
          przy uruchamianiu komputera. nie jest to zreszta jedyny blad w artykule. moze
          teraz przeprosisz forumowicza i pocwiczysz czytanie ze zrozumieniem?
      • Gość: lola Re: o co chodzi z tym shiftem? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.05, 20:36
        to nie forum wymiany hakerow - poszukaj sobie w internecie

        holyfido napisał:

        > O co chozi z tym shiftem w trakcie uruchamiania komputera?
        > Czy to znaczy, ze w momencie wciskania przycisku power mam trzymac shift,
        > w koncu w momencie uruchamiania komputera napisane jest :]
        >
        > Cos mi sie wydaje, ze dziennikarzyna palna glupote.
        > Ktos wie o co chodzi?
    • Gość: akademik2003 Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 08:16
      "- Złamanie nawet najnowocześniejszego zabezpieczenia jest tylko kwestią czasu,
      a każde z nich można obejść analogowo - twierdzi Andrzej Puczyński, szef
      wytwórni Universal Music Polska. - Dlatego nie zabezpieczamy płyt tłoczonych
      przez nas w Polsce, bo niepotrzebnie podwyższa to koszty produkcji."

      jaki mądry człowiek!

      Rozwalają mnie newsy o superzabezpieczeniach; hihi
      • Gość: tomi Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.prokom.pl 21.11.05, 09:01
        niestety to co obserwujemy to powolna śmierć standaru CD-AUDIO i hjak zwykle
        jest wypierany przez coś znacznie gorszego czym sa systemy stratnej kompresji
        dźwięku typu mp3 lub wma ! Ale tak to juz jest że to co dobre a nawet bardzo
        dobre przegrywa z czymś co jest dobrze sprzedawane i popularne ale telko
        dlatego że jest tanie :(
        I niech nikt tutaj nie [pisze że empetrójki są porównywalen z CD-AUDIO...... bo
        tak naprawde nie jest!
        • lambert77 Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają 21.11.05, 09:31
          Ależ oczywiście że nie są to formaty porównywalne tylko widzisz misiu
          odtwarzacze przenośne płyt cd mają to do siebie że:
          a) są duże i nie mieszczą się do kieszeni
          b) w trakcie łażenia z nim pod pachą utwory są kiepsko odtwarzane i żadne
          bufory nie pomagają
          c) nie są trendy cool itd itd ...
          Osobiście wole słuchać z mp3 płytek bo:
          1 - mój słuch nie wychwyci na moim kiepskim sprzęcie niektórych różnic w
          dźwięku a te które wychwyci nie są aż takie straszne
          2 - mogę bez problemu odsłuchiwać w drodze muze nie marwiąc się niezapełnionymi
          buforami i skakaniem lasera po płytkach

          Co nie znienia faktu że dobra płyta audio nie jest warta grzechu no ale jeżeli
          ja się będe musiał wozić z jakimiś durnowatymi zabezpieczeniami i przy zakupie
          płytki zastanawiać się czy aby napewno na moim sprzęcie ruszy no cóż chyba wolę
          ściągnąć mp3... Pozatym ktoś widział ile ostatnio kosztują płyty audio...
          kompletnie kogoś po..bało jeżeli sądzą że kupie dwupłytowy album koncertowy
          Queen z Paulem Rogersem za 79,99 kiedy wydanie kolekcjonerskie dobrego filmu na
          3 płytach DVD kosztuje 69 zł...
    • Gość: TomKs Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: 212.191.172.* 21.11.05, 09:40
      Tak, jak na złodzieja nie ma zamka, tak na każde zabezpieczenie znajdzie się
      crack. Więc zabezpieczanie płyt nie ma większego sensu, choć rozumiem wysiłki
      wytwórni w celu zabezpieczenia swoich (i czasem wykonawców) zysków.
      Złodziejstwo zawsze jest godne potępienia.
      Z drugiej strony instalowanie w komputerze programu bez zgody właściciela,
      zwłaszcza takiego, który nie da się usunąć powinno być traktowane jak
      naruszenie prywatności, włamanie. To nie jest uczciwe i każdy, kto to robi też
      jest godny potępienia i kary. Mam nadzieję, że amerykańskie sądy przyznają
      ludziom wysokie odszkodowania.
      Pozostaje kwestia jak zabezpieczać muzykę i filmy przed kradzieżą. Często pada
      argument o "kopii zapasowej". Może np. wymieniać zniszczone płyty, oczywiście
      gratis?
      Póki co, cieszmy się nieograniczonym kopiowaniem. (Nawiasem mówiąc: kasety i
      winyle, też było łatwo kopiować i jakoś nie było z tego powodu paniki...)
      • habrys Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają 21.11.05, 14:12
        Gość portalu: TomKs napisał(a):

        > (Nawiasem mówiąc: kasety i winyle, też było łatwo kopiować
        > i jakoś nie było z tego powodu paniki...)

        Nie bylo paniki, bo przy kazdym kopiowaniu pogarszala sie jakosc dzwieku.
        Klienci mieli wieksza motywacje do kupowania oryginalu, zeby cieszyc sie
        mozliwie najlepsza jakoscia. Przy kopiowaniu cyfrowym jakosc zostaje ta sama
        (pomijajac nieco gorsza jakosc mp3 w porownaniu z CD-audio).
        • Gość: ajeto Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:23
          Nie mowiac o tym, ze skala byla nie ta. Dzis udostepniasz mp3ki milionom ludzi,
          winyl mogles pozyczyc ilu? 10, 100 znajomym?

          ajeto
      • Gość: zgreg Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 14:18
        > (Nawiasem mówiąc: kasety i
        > winyle, też było łatwo kopiować i jakoś nie było z tego powodu paniki...)

        Kopiowac bylo latwo, ale w niewielkiej ilosci egzemplarzy. I stosunkowo trudno
        bylo zgadac sie z kims, kto mial w miare egzotyczna plyte i ja od niego uzyskac.
        Dzisiaj mamy zupelnie inna skale problemu.
    • Gość: mike Robimy to z myślą o klientach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 09:46
      "Robimy to z myślą o klientach - zapewnia Piotr Kabaj, dyrektor generalny EMI."
      CO ZA HIPOKRYZJA!!!
      Pewnego dnia utopicie się we własnym gó... I tego wam życzę pazerne hieny!!
      • Gość: ała Re: Robimy to z myślą o sobie:P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 13:16
      • zwykx Re: Robimy to z myślą o klientach!!!!! 21.11.05, 20:14
        > "Robimy to z myślą o klientach - zapewnia Piotr Kabaj, dyrektor generalny EMI."
        > CO ZA HIPOKRYZJA!!!
        > Pewnego dnia utopicie się we własnym gó... I tego wam życzę pazerne hieny!!


        Pazerne hieny??? Ech... Nie wiem, czego się spodziewasz - to FIRMA, nie
        instytucja charytatywna. Ich celem jest robienie zysku, nie pomaganie ludziom.
        Czy gdybyś miał sklep (albo nawet i sieć supermarketów), pozwalałbyś ludziom
        kraść do woli? Ale pewnie uważasz, że "koncern nic nie traci na piraceniu"...

        • Gość: abracadabra Re: Robimy to z myślą o klientach!!!!! IP: *.ghnet.pl 21.11.05, 21:54
          Gwarantuję ci ,że na zabezpieczeniach koncern straci jeszcze więcej niż na
          "piraceniu".Jeszcze im ten pomysł bokiem wyjdzie jak porównają wyniki sprzedaży
          do wyników bardziej liberalnych firm.Zero zrozumienia odbiorców.Najwyższy czas
          zmienić speców od marketingu i zarządzania sprzedażą.Nie tędy droga ale cóż będą
          mądrzy po szkodzie.
        • Gość: mike Re: Robimy to z myślą o klientach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 22:18
          > Pazerne hieny??? Ech... Nie wiem, czego się spodziewasz - to FIRMA, nie
          > instytucja charytatywna. Ich celem jest robienie zysku, nie pomaganie ludziom.
          > Czy gdybyś miał sklep (albo nawet i sieć supermarketów), pozwalałbyś ludziom
          > kraść do woli? Ale pewnie uważasz, że "koncern nic nie traci na piraceniu"...

          Chyba mnie nie zrozumiałeś. Tak sie składa, że kupuję oryginalne płyty, bo nie
          wyobrażam sobie słuchać na dobrym sprzęcie audio jakiś kompilacji utworzonych z
          mp3. Próbowałem już tego kiedyś i jakość mnie powaliła, w negatywnym tego słowa
          znaczeniu. Zrozum jednak, że jeśli ja kupuję płytę to mam chyba do niej prawo i
          mogę sobie skopiować, bo akurat chce sobie posłuchać w samochodzie. A nie chcę
          nosić ciągle całego zestawu. Firmy fonograficzne się rozbestwiły i chcą
          decydować za klienta co ma z tą płytą robić i najlepiej jeszcze kiedy używać!!
          Gdyby np. firma Levi`s chciała wprowadzić takie praktyki jak Sony, to ja
          musiałbym po 3 praniach spodnie wyrzucić i kupić nowe... A gdybym chciał je
          podrzeć na szmaty to musiałbym prosić o zgodę!!!

          Ta droga jest dla Sony i innych firm z tej branży zgubna... Ludzie mają już tego
          dosyć!!
        • Gość: gosciu Re: Robimy to z myślą o klientach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:37
          > Pazerne hieny??? Ech... Nie wiem, czego się spodziewasz - to FIRMA, nie
          > instytucja charytatywna. Ich celem jest robienie zysku, nie pomaganie ludziom.
          > Czy gdybyś miał sklep (albo nawet i sieć supermarketów), pozwalałbyś ludziom
          > kraść do woli? Ale pewnie uważasz, że "koncern nic nie traci na piraceniu"...

          Świetnie - ale analogia nie trafiona. Czy w supermarkecie każdego klienta
          traktują jak złodzieja? Czy przed wejściem i po wyjściu ze sklepu rozbierają do
          majtek - żeby sprawdzić czy nie przyniósł sprzętu złodziejskiego, a po wizycie
          aby sprawdzić każdego czy czegoś nie wyniósł? Czy każdej osobie do poruszania
          się po sklepie przydzielają brygadę antyterrorystyczną idącą za nią ktok w krok
          - no bo przecież to może być złodziej.

          Oczywiście nie, gdyż nikt do takiego sklepu by nie przychodził. A niestety taka
          jest rola tych "DRMowych" "zabezpieczeń.

          Ja na przykład nie lubię, gdy z góry traktuje się mnie, który wydał swoje własne
          zarobione pieniądze, jak złodzieja.
    • pawel1940 Kupiłem kiedyś płytę Myslovitz 21.11.05, 09:47
      Skalary Mieczyki Neonki

      Cyrk na kółkach. W Winampie otworzyć się nie chciała, pod Linuxem też nie. Bez problemu można ją jednak było skopiować (zrzucając najpierw ścieżki do wav'ów) i na nowej płytce CD-R już chodziła bez zarzutu.

      Do czego to dochodzi? Strofuje się użytkowników, podczas gdy piraci płytę mogą powielać bez problemu, w dowolnej ilości...
      • Gość: wojt Re: Kupiłem kiedyś płytę Myslovitz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.05, 12:32
        pawel1940 napisał:

        > Skalary Mieczyki Neonki
        >
        > Cyrk na kółkach. W Winampie otworzyć się nie chciała, pod Linuxem też nie.
        Bez
        > problemu można ją jednak było skopiować (zrzucając najpierw ścieżki do
        wav'ów)
        > i na nowej płytce CD-R już chodziła bez zarzutu.

        Skalary Mieczyki Neonki sprzedawana była za 20 zł i to jest idealna cena
        dla płyt audio. Nawet z tym zabezpieczeniem jestem z niej zadowolony i powiem
        że to była jedyna oryginalna płyta, jaką kupiłem od mniej więcej 4 lat.
    • skinner82 Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają 21.11.05, 09:52
      powoli wchodzimy w ere totalnej inwigilacji:]]]]] matrix has U..........
    • oko60 cyba tylko wariat 21.11.05, 10:39
      kupuje płyty tej śmiesznej firmy
    • b00g13 Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają 21.11.05, 10:56
      Płyt sony, od czasu jak pokazała się informacja o rootkicie, nie kupuję i
      odradzam innym - zbyt duże niebezpieczeństwo. Jeżeli inne wytwórnie będą się tak
      zabezpieczać, to i płyt innych wytwórni nie będę kupował. Nie ma co się kopać po
      tyłkach z jeżozwierzem.
    • Gość: ciekawski:P Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.magma-net.pl 21.11.05, 12:06
      A ja mam pytanie? W jaki sposob plyta "zapamieta" cokolwiek po reinstalce?
      Moze po kupnie nowego kompa tez cos zapamieta?
      I po przemalowaniu pokoju tez?:P

      • kotek.filemon Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają 21.11.05, 12:17
        > A ja mam pytanie? W jaki sposob plyta "zapamieta" cokolwiek po reinstalce?
        > Moze po kupnie nowego kompa tez cos zapamieta?
        > I po przemalowaniu pokoju tez?:P

        Przesyła niejawnie do jakiejś bazy danych info o wykorzystaniu płyty o numerze
        seryjnym (...) i kwita. Takie rozwiązanie ja podejrzewam.

        Od dawna już nie kupuję płyt firmowanych przez wielkie koncerny. Po pierwsze,
        nie zwykłem jadać gówna na śniadanie. Po drugie, nie lubię jak ktoś ogranicza
        moje prawo własności do rzeczy, które kupiłem, nie pytając mnie o zdanie...
        Innym rewelacyjnym przykładem jest regionalizacja płyt DVD - to przecież
        zwyczajne złodziejstwo w majestacie prawa...
        • Gość: ciekawski:P Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.magma-net.pl 21.11.05, 13:23
          > Przesyła niejawnie do jakiejś bazy danych info o wykorzystaniu płyty o numerze
          > seryjnym (...) i kwita. Takie rozwiązanie ja podejrzewam.

          Racja... O tym nie pomyslalem... A co jezeli nie mam net'u? Albo mam dobrego
          firewall'a?

          Bo te zabezpieczenia maja chyba dzialac przeciwko piratom, a nie zwyklym
          uzytkownikom... czyzbym sie mylil?:P
          • Gość: ajeto Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:08
            Jak programik stwierdzi, ze nia ma polaczenia z baza to powie, ze na razie nie
            masz mozliwosci zrobienia kopii :)

            ajeto
      • Gość: gość Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.motorola.com 21.11.05, 12:21
        niestety moze jesli masz polaczenie do internetu
      • Gość: zartie Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.244.udn.pl 21.11.05, 19:31
        Po reinstalce może pamiętać, jeżeli zapisze te informacje w obszarze dysku nie
        wykorzystywanym przez partycje i system plików. Na każdym dysku zostaje takie
        miejsce. Co nie znaczy, że odpowiedni programik nie potrafi go wyczyścić ;-)
    • Gość: Salvi Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.stat.gov.pl 21.11.05, 12:33
      dlatego bezpieczniej jest sciagnac MP3 z eMule'a :-)))
      • Gość: wojt Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.05, 12:39
        Salvi napisał(a):

        > dlatego bezpieczniej jest sciagnac MP3 z eMule'a :-)))

        Niestety, czasem te MP3 są zgrane w sposób uwłaczający godności ludzkiej.
        Gdyby Ci, co zgrywają wiedzieli, że nie trzeba używać kompresji dynamiki i
        unikali przesterów powstających w jakiś sposób podczas konwersji na mp3,
        to by było dużo lepiej z jakością tych plików. To są chyba czynniki powodujące
        największe straty jakości mp3 w stosunku do oryginału.
        • Gość: grzesiek Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 04:47
          Co do kompresji dynamiki, to przyzwoite programy tego nie robią, może jakieś wynalazki dla nierozgarniętych, nie wiem. Natomiast co do "przesterów" (clipping), to generalnie powstają w momencie odtwarzania (tzn. przy kompresji występują przesunięcia fazowe, i niektóre "falki" mogą się nałożyć przy składaniu w odtwarzaczu), zapobiega się temu przy użyciu ReplayGain-a (en.wikipedia.org/wiki/Replay_Gain), który wpisuje do pliku (mp3, ogg, mpc itd.), w postaci odpowiedniego taga, informacje o tym, o ile odtwarzacz ma ściszyć muzykę wysyłaną do karty dźwiękowej. Właściwie ReplayGain wyrównuje głośność różnych utworów, aby brzmiały podobnie głośno, ale przy okazji dba też by nie były przesterowane.
          Odtwarzacz musi zwykle mieć odpowiednią wtyczkę (plugin-a), często ma ją w standartowej instalacji. Nawet w minimalnej wersji foobar2000 potrafi zapisywać i oczywiście korzystać przy odtwarzaniu z tych informacji; jest może nieco trudniejszy do opanowania dla początkujących, niż Winamp, ale wart, jak sądzę, tego wysiłku. Jeśli go nie znasz, to wypróbuj (www.foobar2000.org/), a poznawanie go zacznij od stron: wiki.hydrogenaudio.org/index.php?title=Foobar2000:Foobar2000 www.foobar.prv.pl/ (ta druga jest po polsku).
          Poza tym: rzeczywiście w sieci krąży sporo źle zripowanych i skompresowanych bez pojęcia kawałków. Zwiększyć szanse powodzenia można np. szukając plików zawierających „EAC” w nazwie (to najlepszy istniejący ripper), i/lub plików w innych formatach, np, Ogg Vorbis lub Musepack (szukaj „.ogg” lub „.mpc”), chodzi mi nie tyle o to, że zapewniają lepszą jakość, przy podobnej kompresji, w porównaniu z mp3, ale że ludzie kompresujący muzykę do tych formatów bardziej zwracają uwagę na jakość, zwykle lepiej wiedzą co robią, a enkodery nie poddają się tak łatwo rozregulowaniu. Wyjściem skrajnym jest ściąganie muzyki zapisanej w formatach bezstratnych („.ape” „.flac” itd.), no ale to wymaga szybszego łącza i więcej miejsca na dysku.
          Oczywiście sensowne playery odtwarzają bez problemu wszystkie powyższe formaty, choć potrzebują zwykle do tego stosownych wtyczek. foobar2000 ma je oczywiście wszystkie w podstawowej konfiguracji.
          • Gość: grzesiek Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 04:55
            Widzę, że coś porobiło się z linkami, więc może tym razem będzie lepiej:
            en.wikipedia.org/wiki/Replay_Gain
            www.foobar2000.org
            wiki.hydrogenaudio.org/index.php?title=Foobar2000:Foobar2000
            www.foobar.prv.pl/
    • Gość: stefan Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.bazapartner.pl 21.11.05, 12:59
      ale gangsterstwo!!
    • Gość: adamo Re: Wirus marki Sony: Jak wytwórnie zabezpieczają IP: *.myslowice.msk.pl 21.11.05, 13:45
      Nie dosc ze sie placi za plyte srogie pieniadze to jeszce takie poblemy z
      uruchomieniem plyty, a do tego nieporzychylnosc podczas reklamacji!!!!!!!!!!
      he eh heh eh
      Smiechu warte!!!!!!
      Z tego co widac mniej problematyczne sa pirackie kopie niz oryginaly!!!!!!!!!!!
      bbuuuuha ahah aa ah hahe eh e eh eeheheehh eh e hh
    • Gość: hawat Co za osol to pisal? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.11.05, 13:53
      "wykorzystujący ukryte pliki (tzw. rootkity)" - panie redaktor, plik to mozesz
      sobie pan sam ukryc - ale to rootkity nie czyni. Moze tak pomyslisz i zanim cos
      napiszesz to choc do wikipedi zajrzusz?

      To ze masz wiedze taka o komputerach jak ja o medycynie pograza gazete, bo to
      chyba powinien byc zetelny artykol? nie?
      • Gość: ajeto Re: Co za osol to pisal? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:05
        No i jeszcze ten "Shift podczas uruchamiania komputera" :D LOL

        ajeto
        • Gość: Aker Pan Redaktor częściowo ma rację z tym SHIFT-em! IP: *.cable.mindspring.com 22.11.05, 07:59
          > No i jeszcze ten "Shift podczas uruchamiania komputera" :D LOL

          Pan redaktor po prostu wie, że dzwonią, nie wie tylko, w którym kościele.
          Owszem, naciska się, ale nie SHIFT, tylko START i OPTION + RESET, nie po to, by
          móc odsłuchać płytę, tylko by gra zaczęła się wczytywać z magnetofonu typu
          XCA12 i nie chodzi mu o PC tylko o ATARI 65XE. I o co tyle krzyku??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka