Gość: tom07
IP: 194.42.116.*
01.12.05, 13:44
Ja wcale nie jestem zaskoczony faktem że prezydent Kwaśniewski wszczął
procedurę ułaskawienia Sobotki. Prezydent wiele razy bronił swoich kolegów
tylko media tego nie zauważyły. Przecież obronił całe SLD "robiąc"
Olejniczaka i oddzielne wybory (nie zważając na budżet). Prezydent stworzył w
Polsce ustrój oligarchiczny i "magnaci z sercem po lewej" stronie mają inne
prawa. Aleksander "I-szy" sam jest ponad prawem i może sobie ułaskawiać kogo
zechce. Zasada jest bardzo prosta - jego ludziom włos z głowy spaść nie może.
Ktoś zapyta - a co z biednym posłem Pęczakiem ? Dlaczego jego nie ułaskawić ?
Bo to człowiek Millera z którym Aleksander się wcale tak bardzo nie kochał.
Co innego różne Sobotki, Kulczyki, wszystkie Kuny, Żagle i Dochnale.
Kompanija cała nie raz wódkę pijała ! Sam Sobotko to nie twardziel i bez
pleców możnego kolegi szybko zmięknie w więzieniu. W depresji człowiek gada
różne rzeczy i być może jest tu coś na rzeczy.