Gość: Ania IP: *.chello.pl 21.12.05, 11:53 Tiaa... Kolejny wspaniały Polski pomysł. A może by tak Podzielić sklepy na te dla "lepszych" i "gorszych" ?? Nie rozumiem, co się dzieje z tym krajem... Tylko płakać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pelciaa Re: Plac zabaw chroniony kodem 21.12.05, 12:05 Prawdopodobnie plac leży na terenie należącym do konkretnej współnoty mieszkaniowej. A jeżeli jest to teren prywatny, to właściciel ma prawo z nim zrobić co chce. Zamiast płakać nad krajem niech spółdzielnia dogada się ze współnotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: si warszafka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.12.05, 12:59 dlaczego nie dziwi mnie to ze to w warszafce takie rzeczy sie dzieja a gadanie o takim i siakim prawie - kiedy rzecz dotyczy wychowania dzieci napawa mnie glebokim smutkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: warszafka IP: 213.31.229.* 21.12.05, 13:14 Gość portalu: si napisał(a): > dlaczego nie dziwi mnie to ze to w warszafce takie rzeczy sie dzieja > a gadanie o takim i siakim prawie - kiedy rzecz dotyczy wychowania dzieci napawa > mnie glebokim smutkiem... Mnie brak mozgu u wielu ludzi napawa smutkiem. Taki wlasnie jak Ty tutaj demonstrujesz. Zabawki swojego dziecka tez mam oddac, bo jakis biedny dzieciak takich nie ma? Moze jeszcze ciuchy? I rowerek? Gdzie w tym co piszesz widzisz wychowywanie dziecka skoro wszystko ma mu byc wolno?! To rozpuszczanie, a nie wychowywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny_czlowiek Re: warszafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 14:13 > demonstrujesz. Zabawki swojego dziecka tez mam oddac, bo jakis biedny dzieciak > takich nie ma? Moze jeszcze ciuchy? I rowerek? Nie oddac, ale nauczyc sie dzielic, bawic wspolnie zabawkami. Dac pojezdzic na rowerku. Zauwazylem, ze kasta nowobogackich najchetniej zamknela by mniej zamoznych w getcie za drutem kolczastym, zeby im ladnego widoku nie psula. Sam nie naleze do ubogich, ale wychowany zostalem calkiem inaczej, szanuje kazdego czlowieka, umiem sie dzielic, pieniadze i wlasnosc prywatna to nie rzeczy nawazniejsze dla mnie. A zamykanie placow zabaw na zamek to absurd, polski apartheid. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: warszafka IP: 213.31.229.* 21.12.05, 14:25 Po pierwsze skad pomysl o "nowobogactwie"? Moze wlasnie Tobie to doskwiera i dlatego wszedzie to widzisz? Po drugie: zaden polski apartheid. Tak sie dzieje nie tylko w Polsce. Gdybys pojezdzil po swiecie to tez takie (i nie tylko takie) rzeczy bys zobaczyl. Co do zadania szacunku dla drugiego czlowieka, to jak najbardziej rozumiem i jak najbardziej popieram ten postulat. Ale wymagam rowniez szacunku dla mnie. Dla mojej pracy i mojej wlasnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jojka Re: warszafka IP: *.wsd.lodz.pl 21.12.05, 14:49 Faktycznie powoływanie się na to, że gdzie indziej też tak jest, wszystko świetnie tłumaczy. Przecież nie wszytskie wzorce powinnismy przejmowac i nie wszytskie są same w sobie usprawiedliwieniem dla głupoty takich postanowień i działań, jak to tu opisane. No i co że na świecie, a u mnie na wsi własnie tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
katarz1 Re: warszafka 21.12.05, 14:53 Nie wszystkie wzorce należy przejmować, ale te dobre jak najbardziej. A ten akurat jest dobry, więc należy go wprowadzić w życie i już! I to niezależnie od tego, czy gdzieś indziej jest podobnie, czy nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: warszafka IP: 213.31.229.* 21.12.05, 14:55 To prawda, ze nie wszystkie wzorce sa godne nasladowania i wcale nie namawiam do kopiowania czegokolwiek skadkolwiek. Czytaj ze zrozumieniem i nie wmawiaj mi rzeczy, ktorych nie mowilam. Napisalam, ze to nie jest "zaden polski apartheid". Twierdzenie, ze to tylko polska specyfika dowodzi, ze rzeczywiscie poza swoja wies nie wystawilo sie nosa. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin81 Re: warszafka IP: *.u.wavenet.pl 22.12.05, 09:39 Dlatego ze mieszkasz na wsi ... to jest wawa tak czy siak kazdy moze grodzic swoje wiec o co wam chodzi ... ale to jest rodzaj zabezpieczenia przed ... niszczeniem mienia i ochrona dzieci ... jak tego nikt nie rozumie to znaczy ze chyba zyje idealistycznym swiecie ... zycie jest brutalne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popp Re: warszafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 15:09 > Po drugie: zaden polski apartheid. Tak sie dzieje nie tylko w Polsce. Gdybys > pojezdzil po swiecie to tez takie (i nie tylko takie) rzeczy bys zobaczyl. Bzdura, w swiecie sa takie enklawy ale nie dla takich szarakow jak na Ursynowie. To jest bardzo polska chora fobia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: warszafka IP: 213.31.229.* 21.12.05, 15:14 Zadna bzdura. Po prostu ich nie widziales, co zdecydowanie nie swiadczy o tym, ze ich nie ma. Dla przykladu: Twojego mozgu tez nie widac, czyzby go nie bylo? Widocznie nie sa takimi "szarakami", skoro ich stac, a innych nie. Masz niesamowicie zgodne IP z "teoretycznie normalnym czlowiekiem". Czy to zupelny przypadek, czy zaszla potrzeba zmiany nicka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: technik Re: warszafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 19:28 Takie IP ma kazdy użytkownik neostrady, a w Polsce jest ich całkiem sporo :-). Tu widać zresztą tylko nazwę providera, ewentualnie 'numer' jesli ktos pisze z osobnego IP. Drogi szpaku dyskusję można prowadzić bez stosowania inwektyw, bo uzywając ich zasłaniasz brak merytorycznych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: warszafka IP: 213.31.229.* 22.12.05, 09:21 Drogi techniku, polecam Ci lekture slownkia jez. polskiego celem przyswojenia sobie terminu inwektywa. A i jeszcze jedno. Czy mi sie wydaje, czy brak Ci merytorycznych argumentow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... Re: warszafka IP: *.sympatico.ca 21.12.05, 15:51 Chyba nie zrozumiales.Uwazam ze slusznie zostalo zamkniete.Banda wyrostkow przyszlaby i zniszczyla czyjas wlasnosc - prawdopodobnie plac powstal za pieniadze spoldzielcow. Dobry pomysl zeby dogadac sie ze spolecznoscia i przeciez mozna wpuscic i innych na plac zabaw.Chodzi o to by nie mieli do niego dostepu karki, dresy i inna nacja ktora umie sie bawic inaczej... Ubolewac mozna nad tym ze dzieciaki cierpia, ale powiedzmy sobie szczerze nie one demoluja place zabaw tylko zidiociale nastolatki i dresy po piwku i dymku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: warszafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 09:52 Oczywiście, własnie o to chodzi, plac został odgrodzony przed wandalami a nie innymi dziećmi, mam 3 letniego synka i doskonale to rozumiem, u mnie na osiedlu nie ma takiego placu - nie ma żadnego placu na którym mogłby się pobawić nie będąc narażony na porozbijane szkło lub psie kupy. Jeśli Filipek był zaprzyjaźniony z dziećmi z tych bloków, napewno ich mamy udostępnią kod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszafka pytanie IP: *.usc.gov.pl 21.12.05, 15:19 A co to jest "warszafka"?!? Dość często to pojęcie pada w dyskusjach, chętnie usłyszę od człowieka znającego życie, czym się to coś charakteryzuje? Aha, i jeszcze: skąd się wzięło? Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: pytanie 21.12.05, 15:49 Zjawisko "warszafki" znam z autopsji. To zjawisko istnieje, chociaż obecnie jest już nieco mniej nasilone i wyraźne niż kilka, kilkanaście lat temu. A skąd znam ? Z obserwacji ludzi, których spotykałem gdy pracowałem w wielu turystycznych miejscowościach Polski. "Kasta" ta wyróżnia się wypaczonym i wygórowanym pojęciem własnej "wartości" wynikającej z POCHODZENIA ZE STOLICY. Ponieważ wiele wydarzeń dziejących się w kraju, czy to rozrywkowych, czy głównie politycznych, mieszkańcy Warszawy wychodowali w sobie jakieś dziwne przeświadczenie, że skoro w ich mieście TYLE się dzieje, i to niejednokroć na ich oczach (co prawda głównie w kontakcie wzrokowym z lokalną prasą i telewizją) to oni niejako są niemal "pomacańcami bożymi". To pojęcie w swojej wymowie mógłbym porównać do na przykład: "TEGO z Telewizji !". To wychodowane przeświadczenie o swojej "inności" i wyższości nad innymi obserwowane jest w kontakcie bezpośrednim w postaci na przykład nadmiernego wybrzydzania nad towarem, który z założenia jest gorszy, nie taki jak "u nas w WARSZAWIE"; czy nadmiernemu ogłaszania swego pochodzenia z jednoczesnym naciskiem i żądaniem jakiejś wyjątkowej obsługi; chamskie i jednocześnie prostackie zachowanie w miejscach publicznych; upierdliwe i doskwierające sąsiadom dokonywanie własnego wypoczynku na: jachcie (Mazury - łodzie motorowe, wrzaski wieczorne, głośna muza zakrapiana), w lesie (jak Mazury tyle że pod namiotem), w górach (jak Mazury i las tyle że w schronisku). Ehh... długo by pisać... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: pytanie IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 16:28 Wiesz, ale za najbardziej rodowitych Warszawiaków uważają się mieszkańcy Pragi (najbardziej kryminogenna część wa-wy o tradycjach przestępczych wywodzących się sprzed wojny), mieszkańcy Pruszkowa, Marek, Legionowa, Piaseczna itd. Życie w tych satelitarnych miastach daleko odbiega od "życia w stolicy" a ich mieszkańcy wręcz manifestują że są z Wa-wy. Normalni ludzie nie majacy problemów z samooceną nie musza dookoła rozgłasząć, ze są z wa-wy. Zjawisko takeij warszafki bierze się stad, ze to po prostu największe miasto w Polsce i zawiera w swoich ramach kilka całkiem prowincjonalnych dzielnic i aglomeracji. Nie stanowi kulturowej a ni społacznej całości. Nie wiem też na jakiej podstawie można oceniać absolutnie wszystkich Warszawiaków na podstawie jedynei negatywnej oceny jakiejś małej grupy. Cóż, ci normalni Warszawiacy na ogół jeżdżą na wakacje za granicę, bo jest taniej, milej i nie w gronie sąsiadów. Podobny mechanizm działa w ocenie kierowców z wa-wy. Za same blachy z wa-wy płaci się wyższe mandaty. Ocenia się negatywnie wszystkich, tylko dlatego, ze na opinii o wszystkich ciąży na ogół bardzo zły wizerunek przedstawiciela handlowego w drogim aucie olewającym wszystkie przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
at_work Re: pytanie 21.12.05, 16:52 Masz dużo racji. Jednak, wracając do tekstu artykułu. W okolicy Natolina i Kabat w tzw. "osiedlach za murami" mieszka niewielu "starych Warszawiaków", niekoniecznie, tych z Pragi. To ich, jak mniemam, może dotyczyć pytanie o "warszafkę". Przynajmniej ja to, tak rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przedstawiciel Han ehh.... IP: *.system.szczecin.pl 21.12.05, 18:13 Widze że zazdrościsz Przedstawicielowi Handlowemu drogiego samochodu i możliwości olewania przepisów. Więc Ci wytłumacze na czym rzecz polega. 1. Praca PH to nie jak ktoś myśly jazda drogim autem i rozmawianie prz komórke. Ten kto to widzi myśli że tak jest ale nie wie o tym że jadąc tym samochodem musi przemieścić sie z punktu a do punktu b 2 razy szybciej niż normalny urzytkownik drogi. Płaci mandaty nie dlatego że ma kaprys olewania przepisów a;le d;latego, że gdyby nie jeździł szybko nigdzie by nie zdązył i długo nie byłby pracownikiem. Przez telefon nie rozmawia dla przyjemnosci tylko najczęściej rozmwa z szefem opier.... lającym go za każda bzdurę. A rejestrację Warszawska ma głównie dlatego, że większość firm jest z Wawy lub banków, które dają w leasing te "drogie" auta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: ehh.... IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 18:27 Ależ ja to rozumiem :) Nie zazdroszczę pracy PH ani samochodu. Mam całkiem niezły i tez na takich blachach. Nie raz policja zmuszała mnie do jechania za nimi 20 na godzinę,po zakazie wyprzedzania by "złapać jelenia w drogiej bryce z warszawki". Problem polega tylko na tym, że ktoś, kto widzi tylko warszawskie blachy na drogim samochodzie, kojarzy to potem z manierami rodem z Pruszkowa lub z Pragi przyczepia potem mordę wszystkim Warszawiakom, jakby byli jakimś parszywym plemieniem. I tę mordę przyczepia nie tylko jeśli chodzi o chamstwo na drodze, czy na wczasach, ale także jeśli chodzi o dyskusję na temat placów zabaw.A prawda jest taka, ze jak ktoś w Wa-wie nei pomieszka to nie ma pojęcia o czym sie wypowiada.Bo najprościej zwalić na warszawską chołotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: warszafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 16:11 Mnie to zupełnie nie dziwi... Pełno jest przecież pojeb.ów w wieku z pewnością nieprzedszkolnym którzy spędzają czas na placach zabaw upijając się do nie przytomnosci. Normalną rzeczą jest powinno się chronić dzieci przed agresywnymi dresami. Co do tego chłopczyka to mi troche go żal, ale przecież jest tyle innych placów zabaw.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA to jest prawdziwa DEMOKRACJA IP: *.arcor-ip.de 21.12.05, 16:44 niby wszystkie dzieci są nasze i równe ale są równe i równiejsze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax zeby bydlaki z legii go nie zdemowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 23:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr I BARDZO DOBRZE ZE TAK JEST IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 22.12.05, 02:33 plac zabaw jest dla dzieci a jak by nie byl ogordzony to juz by ktos cos z niego ukradl,pomalowal zdemolował albo siedzialy by blokersi i dzieci bały by sie wejsc-POPIERAM Polska to chory kraj ale ten kraj tworza ludzie i chore jest to ze trzeba takie rzeczy robic aby cos ocalic do urzytku spolecznego!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggross Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 21.12.05, 12:09 A przepraszam, czy Ty wpuszczasz wszystkich z ulicy do swojego mieszkania, bo masz ciepło i telewizor? Właściciej ma prawo zarządzać i chronić swoją własność. A Ty chyba ronisz łzy za czasami, gdy wszystko było wszystkich i niczyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny_czlowiek Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 14:18 Co innego prywatne mieszkanie, co innego przestrzen publiczna. Prawo wlasnosci nie zawsze jest "swiete". Nie mozna dzielic i ograniczac przestrzeni publicznej, stawiac wszedzie plotow, szlabanow i murow. Urbanistycznie i spolecznie jest o destrukcyjne. Ale nowobogacka holota tego nie pojmie. Czlowiek zamozny, ale myslacy, wrazliwy i kulturalny bedzie prostestowal przeciwko takim "genialnym" pomyslom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarz1 Szczęśliwy człowiek z Normalnego... IP: *.usc.gov.pl 21.12.05, 14:35 Tylko pozazdrościć. Wygląda na to, że żyjesz pod kloszem. Z Twoich słów wnioskuję, że nigdy nie musiałeś przechodzić przez zasikaną klatkę schodową, mijać połamanych huśtawek przed blokiem, ani zdewastowanych ławeczek (pustych, lub z zawartością - pijaną i wulgarną!). Nikt nigdy nie zaczepiał Ciebie ani Twoich dzieci, gdy bawiły się same na "otwartym" placu zabaw. A mnie się to zdarzało. Dlatego teraz, kiedy wreszcie przeprowadziłam sie do ogrodzonego bloku z ogrodzonym placem zabaw, czuję się wreszcie bezpiecznie! Ponadto mylisz się sądząc, że teren wokół bloku (nowoczesnego bloku, będącego własnością wspólnoty mieszkaniowej, a nie komunalnego) jest przestrzenią publiczną. Prawo do tego terenu mają wyłącznie mieszkańcy, czyli współwłaściciele bloku. I moim zdaniem to JEST przestrzeń prywatna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: 213.31.229.* 21.12.05, 14:36 Gość portalu: normalny_czlowiek napisał(a): > Co innego prywatne mieszkanie, co innego przestrzen publiczna. Prawo wlasnosci > nie zawsze jest "swiete". Nie mozna dzielic i ograniczac przestrzeni > publicznej, stawiac wszedzie plotow, szlabanow i murow. Urbanistycznie i > spolecznie jest o destrukcyjne. Ale nowobogacka holota tego nie pojmie. > Czlowiek zamozny, ale myslacy, wrazliwy i kulturalny bedzie prostestowal > przeciwko takim "genialnym" pomyslom. Lo Jessssu, jakie bzdury! Ludzie zamozni myslacy itd. od wiekow zyja w OGRODZONYCH willach i palacach. Ale chyba zadnego nigdy nie widziales, to piszesz co Ci tylko wpadnie do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny czlowiek Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 01:17 > Lo Jessssu, jakie bzdury! Ludzie zamozni myslacy itd. od wiekow zyja w > OGRODZONYCH willach i palacach. Ale chyba zadnego nigdy nie widziales, to > piszesz co Ci tylko wpadnie do glowy. Heh, no tos palnal. W willach i palacach mieszkaja ludzie zamozni, ale tacy, ktorzy jednoczesnie lubia luksusy i radosc czerpia z gromadzenia dobr materialnych lub ostatecznie sa socjopatami i pragna sie odgrodzic od spoleczenstwa. Znam osobiscie kilka dosc zamoznych osob (profesorowie, biznesmeni), ktorzy mieszkaja w bloku i za nic nie przeprowadziliby sie do willi. Bo blok to wygoda, a dom to same klopoty. Wiem, bo mieszkam w domu i niedlugo wreszcie przeprowadzam sie do bloku. Odpowiedz Link Zgłoś
ggross Re: Plac zabaw chroniony kodem 22.12.05, 10:09 "normalny"- z takimi głupimi tekstami i nędznymi prowokacjami szukaj miejsca na forum Onetu obok pawiana i jasia śmietany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 13:28 > "normalny"- z takimi głupimi tekstami i nędznymi prowokacjami szukaj miejsca na > forum Onetu obok pawiana i jasia śmietany Jakie prowokacje? To wy macie klapki na oczach. Moze nie mam racji, ze blok jest wygodniejszy od domu? Mieszkam 30 lat w domu i mam dosyc remontow, zajmowania sie ogrodkiem, chodnikiem, odsniezaniem i innymi pie..mi. Moze jestem leniwy, ale po pracy chce przyjsc do mieszkania i odpoczac, a nie latac wokol chalupy. Skad ten kretynski mit, ze kazdy zamozniejszy czlowiek od razu dom buduje i ucieka z bloku? Jakis owczy ped, bo "tak trzeba"? Nie kazdy lubi mieszkac w domu, nie potrzebuje ogrodka ani strychu, zwlaszcza, kiedy duzo pracuje i mieszkania potrzebuje glownie jako miejsca do spania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: 213.31.229.* 28.12.05, 17:17 Gość portalu: normalny napisał(a): > Mieszkam 30 lat w domu i mam dosyc remontow, > zajmowania sie ogrodkiem, chodnikiem, odsniezaniem i innymi pie..mi. Moze > jestem leniwy, ale po pracy chce przyjsc do mieszkania i odpoczac, a nie latac > wokol chalupy. Skad ten kretynski mit, ze kazdy zamozniejszy czlowiek od razu > dom buduje i ucieka z bloku? Jakis owczy ped, bo "tak trzeba"? Bo jestes za biedny na dom. Zamozny czlowiek "nie lata wokol chalupy", tylko oplaca ludzi, ktorzy sie tym zajmuja. To zaden "kretynski mit", jedynie wlasne ograniczenie nie pozwala Ci tego pojac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.sympatico.ca 21.12.05, 16:04 normalny czlowieku znormalniej.Wlasnie ktos chroni swoja wlasnosc prywatna( wspolnoty).NIe wiesz czy przypadkiem wieczorem nasza mlodziez nie przyszla sie pobawic troszeczke i zostawila lekki balaganik w postaci powyrywanych czesci drabinek, porozbijane butelki itp itd.Nie wiesz tego.Przez jakis czas byl to teren otwarty i kazde dziecko moglo przyjsc sie pobawic.Cos musialo sie stac ze podjeto decyzje zamkniecia terenu. Ubolewac nalezy nad tym ze dzieki dzialaniu skretynialej czasami mlodziezy cierpia dzieciaki.I wina nalezy obarczyc rodzicow ktorzy nie mieli, nie chcieli miec czasu dla dzieciaka zeby mu wpoic pewne wartosc i dzieciak swoja edukacje odebral od kolegow z ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apegie chyba nie przed dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 12:18 myślę że ogrodzenie ma zabezpieczyć plac zabaw przed wandalami i spacerowiczami z psami, a nie bronić do niego dostępu dzieciom z sąsiedztwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx panie socjolog pojedź pan do USA i popatrz! IP: 195.8.101.* 21.12.05, 12:19 to własnie jest demokracja. każdy ma równe szanse zarobić dużo po to żeby z tego korzystać! czy ktoś broni tej sąsiedniej spółdzielni albo dzielnicy wybudować jescze lepszy plac zabaw i udostępnić go innym??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzx sklepy już są podzielone! tylko do tych dla IP: 195.8.101.* 21.12.05, 12:20 lepszych sam nie wchodzisz bo po co! Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: Plac zabaw chroniony kodem 21.12.05, 12:23 U mnie na osiedlu spółdzielnia zrobiła pod moim blokiem dwa place zabaw - hałas nieziemski, bo huśtawki piszczą niemiłosiernie, dzieci też. Okien latem do późna nie można otworzyć. Rozumiem potrzebę zabawy, ale wystarczyłby jeden plac zabaw. Poza tym co roku trzeba cały sprzęt wymieniać, bo nie tylko dzieci się na nim bawią. Wandale również. Tylko że za remonty płacą wszyscy członkowie spółdzielni w ramach "działalności oświatowej". Na osiedlu obok jest ogrodzony plac do gry w koszykówkę, oddalony od bloków, zamykany na noc kluczyk i jakoś dzieciaki się dogadują co do użytkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb [...] 21.12.05, 12:48 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Nur fur Deutsche :) 21.12.05, 12:24 to warszawiakom zawsze imponowało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: revolver ludzie izolują się bo zalewa nas bandytyzm! IP: 195.8.101.* 21.12.05, 12:24 już 11-12 letni gó..arze terroryzuja otoczenie!!! niby dlaczego mielibyśmy wpuszczać ich na nasz plac zabaw! niech gmina czy dzielnica buduje otwarte place!!! tak jest w normanym kraju demokratycznym czyli w USA np. plaże municypalne otwarte dla wszystkich i zamknięte prywatne itd.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 12:27 Sklepy i knajpy dla lepszych i gorszych są juz od dawna. Nie zauważyłaś ? Przeczytaj K.I.Gałczyńskiego "Chryzostoma Bulwiecia podróż do Ciemnogrodu". On to wszystko przewidział.A żadne święte prawo własności nie istnieje. Jest święte prawo dżungli. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 tak trzymac ! bravo ! 21.12.05, 12:29 tak byc powinno ! niech mamusia pojdzie do spoldzielni wylozy kasiorke i dostanie kod na 100% bedzie szanowac, pilnowac i uwazac ! a swolocz niech sie bawi w smietnikach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zan Zacznijmy od siebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 12:32 Już nie umiemy bezpiecznie żyć. Tolerujemy chamstwo i chuligaństwo nazywając to demokratycznym luzem. Bzdura. Kiedyś wzorowalismy się na Wschodnim Bracie, dzisiaj małpujemy Zachodniego brata. Zacznijmy wreszcie uczyć dzieciaków kultury, ale chcąc zmienić świat trzeba zacząć od siebie. Jeśli rodzice legalnie upijają się, palą papierosy przy dzieciakach i przeklinają na ulicach - na czym może się wzorować biedny dzieciak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesia Re: Zacznijmy od siebie... IP: 213.155.175.* 21.12.05, 14:55 kij zawsze ma dwa końce , a plac zabaw powinien być dla dzieci jesli jest sprawa uiszczenia opłaty np 100,- za cały rok za plac zabaw na pewno by uiściła , ale może nie ma takiej możliwości(stać ją na opiekunkę )to co ma zrobić . Wcześniej sie to dziecko bawiło - może zmienić adres meldunku i zameldować się u sąsiadów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 12:39 Typowy artykuł interwencyjny. Też mi nowość. Dokładnei taka sama sytuacja ma miejsce na każdym osiedlu chronionym. Plac zabaw jest tylko dla mieszkańców a nie dla kazdego z ulicy. Jak spółdzielnai jest właścicielem gruntu, mieszkańcy i spółdzielnia zapłacili za plac (zazwyczaj jest to bardzo kosztowna inwestycja) to mogą sobie grodzić co chcą. Niestety jak plac jest ogólnodostępny to zazwyczaj jest dewastowany a mieszkańcy pozwalają zwierzętom załatwiać tam swoje potrzeby. Tylko kontorola dostępu pozwala utrzymać miejsce w należytym porządku. Ktoś za to płaci, za sprzątanie, renowację itd. Ciekawe jak by zachowali się rodzice "filipka" gdyby ktoś chciał pobawić się na ich własnym balkonie. Wbrew pozorom tak palc zabaw jak i balkony w blokach to własność wspólna wspólnoty czy spółdzielni. Zamiast pisac interwencje do gazet nichby rodzice z pozostałych osiedli zainwestowali w swój własny palc zabaw lub porozumieli się finansowo ze spółdzielnią, ktora plac posiada. Chyba że zwykłe sknerstwo nie pozwala na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesia Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: 213.155.175.* 21.12.05, 14:06 to prosze wytłumaczyć dziecku niespełna trzyletniemu ,że jest biednym lub mieszka w innym budnynku w którym nie należy sie plac zabaw . Swiat trzeba pokazać bezduszny itp i tylko pieniądz rządzi .(chyba nie)Ale Pan tak mysli co prawda . Mowi Pan , ze inni rodzice powinny zainwestować w plac zabaw . Ja mieszkam w odsterowanym nowym bloku gdzie nie ma miejsca ani ochoty na plac zabaw . Unas w bloku na 18 rodzin jest tylko 2-jka maluchów .Reszta to starsze dzieci -gimnazjum lub ostatnia podstawówki tez 3 .Reszta bez dzieci i plac im nie potrzebnym.Tak więc sama musze sobie zrobić . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: 213.31.229.* 21.12.05, 14:30 Nie panikuj, tylko zapalc za plac zabaw przy jakims pobliskim, sensownym osiedlu. To, ze u Ciebie takiego placu nie ma, nie oznacza jeszcze, ze ktos ma Ci cos dac za darmo. Ludzie, ktorych nie stac na super samachod tez jakos zyja, a nie okradaja tych, ktorych stac. Odpowiedz Link Zgłoś
xioncpb Re: Plac zabaw chroniony kodem 21.12.05, 12:47 Płyty kupionej w sklepie nie można przegrać, filmu z internetu ściągnąć, ale na PRYWATNY plac zabaw trzeba wszystkich?! Glupia jest wyborcza i jej klony... Odpowiedz Link Zgłoś
yourij Re: Plac zabaw chroniony kodem 21.12.05, 15:31 fakt... artukul napisany jakby mial narzucac jedyna sluszna ocene sytuacji. Taka mala manipulacja slowem w postaci opisu placzacego dziecka. Nie ma sie co spierac o to czy to dobry czy zly pomysl z tym kodem. To po prostu efekt tego, ze ludzie boja sie o swoja wlasnosc, bo czesto nocami te hustawki staja sie arena alkobatalii mlodych ludzi (moich rowiesnikow). Ale z drugiej strony to smutne... ktos tam wczesniej wspominal, ze po calym swiecie jezdzil i to jest normalne... nie wiem. Jestem teraz w okolicach Camberley w Anglii... wieczorami jakos cicho. Ci ludzie nauczyli sie szanowac cudza wlasnosc. Nie wiem, jak w chaotycznym Londynie, ale tutaj troche inaczej to wyglada. Kody sa wszedzie, ale nikt nie robi pewnych rzeczy do PRZESADY. A ten kod troszke na taka przesade wyglada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak My placimy - nasze dzieci sie bawia. I slusznie. IP: 213.31.229.* 21.12.05, 12:47 My placimy - nasze dzieci sie bawia. I slusznie. A ci, ktory nie placa niech prowadzaja dzieciaki gdzies indziej. Dlaczego moje ciezko zarobione pieniadze maja isc na budowanie hustawek dla "filipka"?! Jesli jego rodzice zaplaca, to tez dostanie kod wejscia na plac zabaw. Ale z biedota tak zawsze - tylko wrzeszczec potrafia "niech ktos mi wszystko da, najlepiej za darmo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart_canada Jestes burakiem, zalosny polaczku IP: *.ed.shawcable.net 21.12.05, 17:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Sam jestes zalosnym burakiem, polaczku z CA IP: 213.31.229.* 22.12.05, 09:35 I oprocz bluzgania blotem nie masz nic sensownego do powiedzenia. Jak wiekszosc takich zalosnych ludzikow z duma obnoszaca sie z tym, ze wyjechali gdzies na roboty. No ale takie ludziki zwykle innych powodow do dumy nie maja, to trzeba ich zrozumiec i najnormalniej na swiecie im wspolczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.um.lublin.pl 21.12.05, 13:00 I bardzo dobrze. Ja mam niestety odwrotną sytuację. Na nasz osiedlowy plac, który nas drogo kosztował - bo to osiedle z prywatnych pieniędzy - przychodzą dzieci z całej okolicy (obok komunalne bloki). Nie dość że niszczą urządzenia, np.wyrywanie drewnianych elementów, uderzanie huśtawkami w metalową obudowę, wyrywanie i łamanie krzewów i młodych drzew. Nie mówiąc o krzyku, który jest potęgowany przez akustykę w lecie - trudno wytrzymać przy otwartym oknie. Wieczorami plac okupują podpite i wulgarne nastolatki też z okolicznych osiedli. Zimą potrafią zrobić prawdziwy syf w przedsionkach do klatek, za zwrócenie uwagi zdemolowali domofon i wysmarowali dżemem ściany. To trochę takie komunistyczne myślenie, że wszystko powinno być dla wszystkich, obojętnie czy ktoś na to ciężko zapracował czy nie - należy się po równo. Dlaczego nie mieć pretensji do właścicieli prywatnych willi że nie wpuszczają dzieci z biednych rodzin żeby sobie pochasały w ogrodzie albo popływały w basenie. Takie podejście daleko nas nie zaprowadzi. Pozdrawiam i marzę o odgrodzeniu mojego osiedla od tych tzw. biednych ludzi, którzy nie mają szacunku do cudzej własności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 13:45 Na tzw. prowincji czyli w Lublinie ten sam plac zabaw, pamietający Gierka sprawdza się do dziś. Obskurne,metalowe, niebezpieczne konstrukcje, dzięki którym niejedno dziecko spadło na główkę prosto na asfalt. Spółdzielnia "starzeje się" więc nikomu nie opłaca się inwestować... od 20 paru lat. W ogólnodostępnych klatkach schodowych sypiają pijacy a w czasie mszy w neidzielę wierni od czasu do czasu sikają, zwłaszcza na dole i w piwnicy. Bo osiedle należy do spółdzielni, nie jest zamknięte i wszystkim to "zwisa".Jak wiadomo księża nei widzą potrzeby ustawiania toalety w pobliżu przybytków. Jezus nie sikał. Tak właśnei wygląda demokracja, wychowanie i ogólny dostęp do osiedlowych udogodnień poza Warszawką. Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: Plac zabaw chroniony kodem 21.12.05, 13:56 Moze jednak znajdzie sie jakikolwiek inwestor, ktory uwierzy i podejmie trud? Smutno byloby, gdy mialo sie okazac, ze dla regionu pozostanie tylko bez.nadzieja. kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 14:20 Nie, nie znajdzie się, dopóki "dorośli" nie dorosną i nei zrozumieją, że ich dzieci to ich problem i że są odpowiedzialni nie tylko za prokreację, ale za rekreację i wychowanie także. Puszczenie pod blok na plac zabaw to nie forma wychowania, tylko zbycia problemu po najmniejszej liniii oporu. Jak chce się miec porzadny plac zabaw dla potomstwa to trzeba na niego zarobić a nei czekać na wujka z ameryki, inwestycje dobrych cioć lub interwencję gazety. Nikomu poza rodzicami nie zależy na wychowaniu ich własnych dzieci. Wszystkim obok zwisa co wyrośnei z kolejnego Janka Muzykanta, a zwłaszcza jak pochodzi z biednej, zaniedbanej rodziny. Nie czarujmy się. Doskonały przykad daje kler na prowincji, gdzie buduje sobie same takie "zamknięte osiedla". Czy widział kto plac zabaw koło kościoła lub pod domem księdza????? Wyjąwszy przypadki gdzie za parafialną kasę powstaje prywatna, wysokopłatna szkoła z przedszkolem. Dlaczego do kurzej nogi ich się nikt nie czepia tylko normalnych ludzi zyjacych z pracy rąk i wysiłku umysłu???????!Po.... kraj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 13:15 Niby jest to problem Warszawki? Problemem w tym mieście jest to że przyjeżdża tu zbyt dużo ludzi ze wsi lub z głuchej prowincji, którzy chcą szybko się nachapać i ustawić. Mają w de wszystko, co wokół nich. Dokładnei tak jak na prowincji z której pochodzą. Z takimi nie sposób rozmawiać o wartościach innych niż kasa. Jedynym argumentem jest kasa i cena jaką musza zapłacić za coś. Grodzenie osiedli, placów zabaw to najzwyklejsza samoobrona i zapewnienie sobie normalnej, spokojnej egzystencji w warunkach zalewu przez prostactwo. Jakie mamy społeczeństwo tzw. Polski B każdy widzi - wybrało takiego a nie innego prezydenta. Warszawka przetrwa i to. Czerwonych czarnych, białych, foloetowych. I zapewni swoim dzieciakom przyzwoite warunki do rozwoju, choćby reszta kraju pogrążyła się w bagnie. Odpowiedz Link Zgłoś
katarz1 O przyjezdnych. 21.12.05, 14:18 Prawdę mówiąc, nie bardzo zrozumiałam, dlaczego uważasz, że ci, którzy niszczą, demolują i domagaja się czegokolwiek to przyjezdni. Skąd taka hipoteza? Własnie przyjezdni starają się najbardziej, bo zaczynają tu często od zera i kiedy już coś osiągną (choćby coś tak niewielkiego jak "własny" plac zabaw), to zrobią wszystko, żeby ten swój trud i zdobycz ochronić przed stratą. Uważam, że to właśnie ci, którzy tutaj się urodzili i wychowali, czują się zawsze "u siebie" i sądzą, że z tej racji wszystko im się należy. Nie chcę się kłócić ani obrzucać obelgami (co niestety często jest dalszym ciągiem takiego tematu), naprawdę jestem ciekawa, co o tym sądzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: O przyjezdnych. IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 14:50 Nawet mi przez myśl nei przeszło, by zamienić wypowiedź w potok obelg. Pozanłem cała masę fantastycznych ludzi, którzy przyjeżdżali do Wa-wy "za pracą". Bo mieli dość czekania na gwiazdkę z nieba tam u siebie. Wielu z tych ludzi zapuściło tu korzenie i stało się obywatelami tego miasta. Mam do nich wielki szacunek, bo odcięci od korzeni stworzyli coś od zera i poradzili sobie. Są społecznie uzyteczni, aktywni i wybrali to miasto, a nie żyją tu tylko dlatego, bo się urodzili. Na ogół to osoby bardzo aktywne, ciekawe. Mówiąc o prowincji mam na myśli te tłumy, które traktuja wa-wę jak stację przesiadkową, bank do obrobienia, fuchę do odwalenia, stado nadzianych frajerów do wykorzystania. Jak etap pośredni.Wiele osób mówi wręcz o nienawiści do tego miasta, nie starając się nawet oswoić jakiejś swojej przestrzeni, poznac ludzi, zrobić czegoś dla swojego otoczenia. Tak jak kilka osób z tego forum posługują się stereotypami "Warszawki". Chyba żadne miasto w POLSCE NIE cierpi na to że przewala się przez nei parę milionów ludzi, że sąsiedzi zmieniają sie jak w kalejdoskopie, a na ulubionych terenach rekreacyjnych nagle powstają całe osiedla koszmarnych wieżowców lub autostrada. Na świeta miasto robi się puste, bo wiekszość wyjeżdża tam gdzie ich "dom i korzenie". W Wa-wie brakuje ludzi, którzy mieliby korzenie w tym mieście, żyli lokalnym patriotyzmem, tworzyli małe społeczności. Natłok, zalew tłumów bardzo temu przeszkadza. Ale jak się chce tu osiaść to można stworzyć sobie własne miejsce. Tyle że dla Kazi Fiubzińskeij z Pcimia Dolnego to jest już "Warszawka". Musiałaby pożyć tu, żeby zrozumeić ze w takim molochu to jedyny sposób na przetrwanie. Zamknięcie, odizolowanie i tworzenie własnej przestrzeni,wybór grona znajomych.W pcimu jak jej sąsiad narobi do ogródka, to Kazia podneisie raban na dwie dzielnice, w Wa- wie nikt nawet nei spojrzy. Wszyscy musza się do tego przyzwyczaić, bo nikt nie jeste w stanei "wychowywać" przyjezdnych, można ich co najwyżej izolować i wykluczać. Niestety. Dopóki nie zaczną dbać o otoczenie i nie zaczną dbać o swój stały czy tymczasowy dom. Czy bedą biedni, nowobogaccy, czy bogaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc_holiday Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 13:44 A ja jestem za. Gdyby nie ogrodzenie, za miesiąc ten plac wyglądałby jak ruina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miko Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.ny325.east.verizon.net 21.12.05, 14:29 To wszystko zalatwi Rydz i widocznie widzi w tym szmal a za chwile na tym placu poiawi sie ksiadz i bede sie dzieciaki modlic przed wejsciem do piaskownicy a rodzice beda rzucac na tace bo w polsce czarni sa wszechmocni a ludzie to glupy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.pentor.com.pl 21.12.05, 14:44 po pierwsze nie jest to teren publiczny, tylko wspólnoty. Ktoś za to zapłacił z własnych (prywatnych) a nie publicznych pieniędzy - za teren i za urządzenia. Więc dlaczego ma to być dostępne dla wszystkich? Czy jak kupię sobie dom i w ogrodzie postawie huśtawkę to wszyscy mają prawo wejść do mojego ogrodu i na niej się huśtać? Każdy powie absurd, A tu nawet wybitny Pan socjolog się mądrzy! Odpowiedz Link Zgłoś
meleme O co ten cały lament 21.12.05, 14:55 Jak jacys ludzie wyłożyli pieniadze to i mają plac zabaw dla dzieci. Z wypowiedzi niektórych bije jeszcze komuną. Jak toś coś ma to musi sie podzielić? Co za ludzie. A jak by nie zbudowali tego placu zabaw to było by lepiej? Wszystkie dzieci bawiłyby się w obsranej przez psy piaskownicy i byłoby OK!. Zawiść ludzka jest najgorasza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek z Gdyni Czy to prywatna własność? IP: *.prokom.pl 21.12.05, 15:00 ...bo jeżeli tak, to nie dziwię się osobom, które postawiły płot. Płakać nad Polską można, ale z innego powodu - wszystko co nie jest otoczone płotem jest natychmiast doprowadzone do ruiny. No przecież to jest "wspólne", więc "nie moje", więc można bezkarnie dewastować. A za płotem to już "czyjeś", więc się inaczej to traktuje. Dodatkowo może taki płot powstrzyma pijanych meneli, którzy szukają chwilowego lokum, a przynajmniej zadziała na takich, którzy nie potrafią przeskoczyć na drugą stronę. Ja mam podobną sytuację obok własnego ogródka. Powstał tam dom wielorodzinny, ludzie się skrzyknęli, wydzierżawili od miasta kawał nieużytku pomiędzy naszymi posesjami (takie błotniste 100m2) i postawili plac zabaw. Posiali trawę, posadzili krzaczki, zrobili huśtawki itp. Oczywiście, jest płot, ale co z tego? Własną pracą coś zorganizowali, to ich własne dzieci będą się tam bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudi ridz Re: Czy to prywatna własność? IP: *.185.broadband3.iol.cz 21.12.05, 15:36 polska odmiana "NUR FUR DEUTSCHE" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek z Gdyni Re: Czy to prywatna własność? IP: *.prokom.pl 21.12.05, 15:41 Nie, to jest ogólnoświatowa odmiana prawa do własności, jak coś jest moje, to jest moje, a jak należy do kogoś innego, to może mi pozwoli na korzystanie z tego a może nie. Inaczej jest w znanych oazach wolności takich jak Kuba, Korea, Białoruś, Iran, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Darc Re: Czy to prywatna własność? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 09:22 Sama mam małe dziecko i niedobrze mi się robi na widok placów zabaw ogólnie dostępnych wysypanych potłuczonym szkłem , puszkami po piwie , petami po papierosach i piaskownicami które służą za kuwetę wałęsającym się psom i kotom. Odpowiedz Link Zgłoś
malcolm4 To jakiś chory film rodem z Orwella... 21.12.05, 15:41 Ludzie czy ten świat schodzi już tak na psy??? Żadne wytłumaczenie absolutnie żadne wytłumaczenie nie usprawiedliwia takiego czegoś!!!! Co koniki są z lepszego metalu, a huśtawka pomalowana drogą farbą?? Ludzie to ma być plac zabaw dla dzieci!!!! Dzieci się bawią. Chory film tylko wjechac w to ogrodzenie z palnikiem jaki debilny urzędas to wymyślił co za... ehh szkoda klawiatury na bluzgi. Wniosek dla tych rodziców których pociechy nie mogą się bawić na ELITARNYM placu. Musicie mówić swoim dzieciom że wszystkie dzieci są takie same tylko dorośli nie zawsze o tym pamiętają. Wstyd mi za to że jestem Polakiem :( Wstyd i hańba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: To jakiś chory film rodem z Orwella... IP: 213.31.229.* 21.12.05, 15:49 Mylisz sie. U Orwella wlasnie wszystko bylo wspolne. Takie, jak Ci sie marzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nim Re: To jakiś chory film rodem z Orwella... IP: *.pl 21.12.05, 21:59 Wszystkie dzieci nie sa równe! Każde jest inne. Są niedorozwinięte i genialne, z rodzin bogatych i biednych, chore i zdrowe, wesołe i smutne. Jak staruszków nie stać na mieszkanie w przyzwoitym miejscu, cóż, to jest właśnie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Dla mnie jest to calkiem normalne 21.12.05, 15:46 Jest to wlasnosc prywatna. Ludzi moga z ta przestrzenia robic to co im sie podoba. Myslalem ze komunizm juz w Polsce minal, ale widze ze ludzie wciaz tesknia za wspolnym dobrem i zabieraniem tym co maja a oddawaniem tym co sa "potrzebujacy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Dla mnie jest to calkiem normalne IP: *.flashnet.pl 21.12.05, 16:11 Takie właśnie mamy społeczeństwo, nie ma co się dziwić. Tak własnie ONO głosowało w wyborach parlamentarnych. Na "dobre kaczuszki z naszej paczki" które przyjdą i sprawią że świat stanei się pogodny, radosny, dadzą dużo prezentów wszystkim dzieciaczkom. Wszyscy młodzi rodzice dostaną becikowe, za które zapłaca ci, co to mają już duże dzieci lub wcale (bo są zbyt wygodniccy lub , co banalniejsze i powszedneijsze są samotni lub bezpłodni) Ale za to większość społeczeństwa wierząca w dobrych wujków z LPR -u i Samoobrony oraz ich socjalistyczne banialuki poczuje się dopieszczona. Tymczasem włąśnei nie kto inny jak Kaczyński przez 4 lata nie był w stanie zbudować w Warszawie bezpiecznych, publicznych placów zabaw, dla każdego. Prace ruszyły na kilka miesięcy przed wyborami i to tylko w newralgicznych, bardzo widocznych punktach miasta. Zamiast ludzie rzucać się sobie nawzajem do gardeł, opluwać i wymyślać sobie od nowobogackich, możebyście Państwo zobaczyli łaskawie co tzw. władza nam jako placącym podatki zapewnia. Jak władza nie zapewnia to ludzie za własne pieniądze zapewniają sobie sami. Tyle ze wtedy raczej już nie beda chcieli słuchać bzdetów o altruistach i "filipkach" wyczekujących w oknach. Jak rodzice, którzy nie moga sobei pozwolić na prywatny plac zabaw chca mieć alternatywę, niech domagają się swoich praw od tzw. prorodzinnej władzy w swojej dzielnicy. W swoim mieście, powiecie itd. Ciekawe czy uda sie cos wywalczyć, czy usłysza sławetne, wypowiedziane przez Kaczyńskeigo do bezdomnego "spieprzaj dziadu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka233 Re: Dla mnie jest to calkiem normalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.05, 16:13 Masz rację, podobnie jak wszyscy ci, ktorzy piszą o lekceważeniu tzw. "dobra wspólnego" (czytaj: niczyjego). Przystanki, budki telefoniczne, ławki w parkach, śmietniki, ogólnodostępne place zabaw -naprawdę nie wiem dlaczego to wszystko tak kusi wandali. W moim miasteczku nie ma ani jednego placu zabaw (żaden nie jest ogrodzony), który nie byłby systematycznie rujnowany: co znajdzie się kilku zaradnych rodziców, ktorzy biorą się za np. malowanie i naprawianie huśtawek, to zaraz jakiś biedny frustrat musi się wyżyć i zdemolować kilka sprzętów lub przynajmniej nabazgrać trochę świńskich napisów gdzie się da, żeby dzieciaczki miały co sobie poczytać. Pod niektórymi blokami dzieci mogą się bawić tylko przed południem, bo potem przychodzą różnorakie "elementy", ktorym i żaden rodzic nie podskoczy. Piją, klną jak menele, zostawiają po sobie rozbite butelki i niedopałki papierosów w piaskownicach. Ja marzę o tym, żeby ktoś w naszym grajdołku postawił taki ogrodzony plac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dalton Re: Plac zabaw chroniony kodem IP: *.bremultibank.com.pl 21.12.05, 15:55 Warszafka pokazała hihi. Co za debil to wymyślił!!!!??? ale niech się wsyscy w wawy nie obrażają - po prostu u Was to powstało;) Odpowiedz Link Zgłoś