Dodaj do ulubionych

Waldemar Łysiak

IP: *.acn.waw.pl 24.12.05, 07:51
Nie mam zdania na temat tego faceta. Może ktoś mi pomoże?
Obserwuj wątek
    • Gość: lor Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 08:54
      Radzę zacząć od jego "Wywiad-rzeka"... Wybitny publicysta, oficjalnie
      przemilczany, bo nie jest politycznie poprawnym idiotą. Obecnie publikuje
      w "Gazecie Polskiej".
      • Gość: ed Re: Waldemar Łysiak IP: *.acn.waw.pl 24.12.05, 09:04
        Wiem kto to jest, nawet kilka książek czytałem. Po prostu nie mam na temat tej
        osoby zdania;)
        Wybitny publicysta...hmmm
        • prawicowy_z_wyboru Waldemar Łysiak w wikipedii 03.01.06, 18:23
          pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_%C5%81ysiak
          • prawicowy_z_wyboru a teraz coś od siebie 03.01.06, 18:45
            Jeden z najwybitniejszych
            polskich pisarzy współczesnych

            zwłaszcza książka
            Rzeczpospolita kłamców - Salon / 2004
            jest ciekawą propozycją
            dla osób interesujących się polityką

            gorąco polecam

            ...........................................................

            PS
            na początku lat 90-tych
            w początkach III RP
            próbowano W. Łysiaka skazać na zapomnienie
            nie ujmowano go w leksykonach pisarzy polskich
            ale to się nie udało
            (ze względu na poczytność)
            i dalsze udawanie, że W. Łysiak nie istnieje
            byłoby kompromitujące
    • Gość: Pokrak Re: Waldemar Łysiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:23
      Znam dwóch Łysiaków.
      Jeden pisał cudowne, wciągające po uszy książki, które "za komuny" były rarytasami.
      Drugi jest agresywnym, ortodoksyjnym katolikiem, pałającym nienawiścią do
      wszystkiego co czerwone.
      Temu drugiemu już podziękowałem.
      • Gość: shocking truth Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 20:27
        Gość portalu: Pokrak napisał(a):

        > Drugi jest agresywnym, ortodoksyjnym katolikiem, pałającym nienawiścią do
        > wszystkiego co czerwone.

        Ho, ho, 'ortodoksyjny katolik'... Dałeś czadu, Łysiak się nie pozbiera :-) A
        wiesz chociaż co to znaczy? Miałbyś odwagę oskarżyć o 'żydowską ortodoksję'
        Dawida Warszawskiego? :-)

        'nienawiść do wszystkiego co czerwone' Nieważne, czego dokonali komuniści,
        ważne, że niektórzy ich 'nienawidzą'. Powinni za to gazować. Tak to jest
        najlepsze rozwiązanie. Ostateczne rozwiązanie :-)
        • tebe Re: Waldemar Łysiak 27.12.05, 11:16
          Gość portalu: shocking truth napisał(a):
          > 'nienawiść do wszystkiego co czerwone' Nieważne, czego dokonali komuniści,
          > ważne, że niektórzy ich 'nienawidzą'. Powinni za to gazować. Tak to jest
          > najlepsze rozwiązanie. Ostateczne rozwiązanie :-)

          Nie wiem skąd pomysł, że kolega wyżej chce kogoś gazować ;-)
          Mam nadzieję, że Tobie takie koncepcje nie chodzą po głowie.
      • Gość: ben Re: Waldemar Łysiak IP: 82.119.237.* 20.02.06, 19:12
        A moze powinienes podziekowac komuchom????
    • Gość: Ender Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 11:50

      Ja powiem krótko i brutalnie : wariat. Czubek po prostu, jeszcze jeden z klubu
      spisków końca świata, gdzie dołączył do red. nacz. T. Sakiewicza. A co do
      wybitnośći jego publicystyki to też miałbym wątpliwośći. Cały jego natchniony
      styl, przesycone emocjami słownictwo, wplatane różne frazy łacińskie typu:
      vulgo, ergo, exemplum to po prostu styl nadpobudliwego klechy.
      • prawicowy_z_wyboru dla poczytania i przemyślenia 03.01.06, 19:10
        Przejąć „Gazetę Polską” - str.12
        Józef Darski
        W „Gazecie Polskiej” nałożyły się na siebie dwa konflikty: między kierownictwem
        redakcji a zespołem dziennikarskim, który nie chciał stać się tubą „Agory”, i
        między nowymi udziałowcami dążącymi do przejęcia redakcji celem zinfiltrowania
        prawicy i realizacji własnych planów politycznych oraz większością zespołu
        redakcyjnego, która z poparciem starych udziałowców właśnie wyszła zwycięsko z
        konfrontacji z wielbicielami „Wybiórczej”. Poniżej przedstawię przebieg obu
        konfliktów i aktualną sytuację redakcji GP tak, aby Czytelnicy mogli sami
        wyrobić sobie zdanie na ten temat, od nich bowiem zależy, czy przetrwamy jako
        redakcja.

        dalej tutaj ....
        www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=411
    • dr.szwajcner Re: Waldemar Łysiak 24.12.05, 12:30
      Gość portalu: ed napisał(a):

      > Nie mam zdania na temat tego faceta. Może ktoś mi pomoże?

      "Pożyteczny idotia", ktory wlasciwie juz zrobil swoje,
      wiec chyba słowo "pożytczny" wnet zniknie
      z charakterystyki Łysiaka.

      Czytajac jego felietony w GP ze zdumieniem stwierdzilem ze ma
      trudnosci z warsztatem, czego IMHO nie bylo widac w ksiazkach
      z czasow komuny.!?

      • Gość: edda Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 13:16
        dr.szwajcner napisał:
        Czytajac jego felietony w GP ze zdumieniem stwierdzilem ze ma
        > trudnosci z warsztatem, czego IMHO nie bylo widac w ksiazkach
        > z czasow komuny.!?


        Miał lepszego redakora?
      • Gość: T-800 Re: Waldemar Łysiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.12.05, 16:38
        dr.szwajcner napisał:

        > Czytajac jego felietony w GP ze zdumieniem stwierdzilem ze ma
        > trudnosci z warsztatem, czego IMHO nie bylo widac w ksiazkach
        > z czasow komuny.!?

        W "GW" o warsztat dba dział adiustacji z p. red. Maleszką.
        • Gość: nron Re: Wyróżnia się, a to już coś znaczy IP: *.wlan.pl 24.12.05, 17:39
          Jeżeli jest tak słaby jak piszecie, to dlaczego jego książki znikają z półek
          księgarskich?
          Przecież książek wielu "wybitnych" współczesnych autorów (często zachwalanych
          przez GW) nikt nie kupuje, zawsze są pod ręką w "taniej książce" za złotówkę.
          • dr.szfajcner Re: Wyróżnia się, a to już coś znaczy 24.12.05, 17:47
            Gość portalu: nron napisał(a):

            > Jeżeli jest tak słaby jak piszecie, to dlaczego jego książki znikają z półek
            > księgarskich?

            de gustibus ...
            Pisma typu "Detekyw", czy te wydawane przez
            żonę Urbana tez sie sprzedaja całkiem dobrze.
            Tania sensacja zawsze szla.
            • Gość: Kir Re: Wyróżnia się, a to już coś znaczy IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 24.12.05, 19:34
              dr.szfajcner napisał:

              > Gość portalu: nron napisał(a):
              >
              > > Jeżeli jest tak słaby jak piszecie, to dlaczego jego książki znikają z pó
              > łek
              > > księgarskich?
              >
              > de gustibus ...
              > Pisma typu "Detekyw", czy te wydawane przez
              > żonę Urbana tez sie sprzedaja całkiem dobrze.
              > Tania sensacja zawsze szla.
              Tutaj masz rację doktorze i nawet dowód na potwierdzenie tego co twierdzisz.
              PatrzajW.Łysiak to bardziej beletrystyka urozmaicona sensacyją.
              POniżej utwór leksykonalny (chodzi o słownik z powyzszego mojego posta) a żadną
              popularnością się nie cieszy-chociaż na czasie.
              Pozdrawiam
              Kir
              • Gość: Kir Miało być poniższego posta n/t IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 24.12.05, 19:41
        • dr.szfajcner Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. 24.12.05, 17:43
          Gość portalu: T-800 napisał(a):

          > dr.szwajcner napisał:
          >
          > > Czytajac jego felietony w GP ze zdumieniem stwierdzilem ze ma
          > > trudnosci z warsztatem, czego IMHO nie bylo widac w ksiazkach
          > > z czasow komuny.!?
          >
          > W "GW" o warsztat dba dział adiustacji z p. red. Maleszką.

          Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem, ale klamiesz jakbys byl
          zwolennikiem "Prawa i Sprawiedliwosci".
          Maleszka nie jest juz redaktorem w Gazecie Wyborczej.
          ( Chyba że pomylilo ci sie z Naszym Dziennikien ? )

          Swoja droga ciekawe ze ci katolicy z Radia Maryja
          nie wachaqj kłamać i oszukiwać ludzi nawet w Boże Narodzenia.

          • Gość: T-800 Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.12.05, 22:12
            dr.szfajcner napisał:

            > Maleszka nie jest juz redaktorem w Gazecie Wyborczej.

            Już nie adiustuje?

            > ( Chyba że pomylilo ci sie z Naszym Dziennikien ? )

            To w "Waszym Dzienniku" też Maleszka dorabia?
            • dr.szfajcner Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. 24.12.05, 22:17
              Gość portalu: T-800 napisał(a):

              > > ( Chyba że pomylilo ci sie z Naszym Dziennikien ? )
              >
              > To w "Waszym Dzienniku" też Maleszka dorabia?

              Komunisci zwyle myla nasze z waszym, wasze ze
              swoim, a woje z cudzym.
              • Gość: T-800 Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.12.05, 23:01
                Red. Maleszka już nie pracuje w "GW"?
                • dr.szfajcner Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. 24.12.05, 23:40
                  Gość portalu: T-800 napisał(a):

                  > Red. Maleszka już nie pracuje w "GW"?

                  Napisales ze pracuje:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=33938548&a=33947940
                  teraz sie pytasz czy pracuje.

                  Ciekawe ile placisz Davidowi Locke,
                  ze nie wycina twych klamliwych i oszczerczych postow.
                  • Gość: T-800 Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.12.05, 12:55
                    dr.szfajcner napisał:

                    > Gość portalu: T-800 napisał(a):
                    >
                    > > Red. Maleszka już nie pracuje w "GW"?
                    >
                    > Napisales ze pracuje:
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=33938548&a=33947940
                    > teraz sie pytasz czy pracuje.

                    No bo pracował. Nawet kiedyś w TV jakiś redaktor z "GW" tłumaczył, że pracuje i
                    dlaczego pracuje.
                    • dr.szfajcner Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. 25.12.05, 13:09
                      Gość portalu: T-800 napisał(a):

                      > dr.szfajcner napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: T-800 napisał(a):
                      > >
                      > > > Red. Maleszka już nie pracuje w "GW"?
                      > >
                      > > Napisales ze pracuje:
                      > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=33938548&a=33947940
                      > > teraz sie pytasz czy pracuje.
                      >
                      > No bo pracował. Nawet kiedyś w TV jakiś redaktor z "GW" tłumaczył, że pracuje
                      i dlaczego pracuje.


                      Kiedys.., jakis...., w TV....

                      Zapomniales powiedziec w jakim jezyku tlumaczyl.


                      • Gość: Gotterdammerung Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. IP: *.chello.pl 03.01.06, 13:19
                        Wroński mówił o tym w 'Warto rozmawiać "wijąc się przy tym jak oślizły gad co
                        zresztą dla niego i dla GW typowe. Szfajcner:medice cura te ipsum
                        • dr.szfajcner Re: Co prawda odzywasz sie ludzkim glosem .. 04.01.06, 00:47
                          Gość portalu: Gotterdammerung napisał(a):

                          > Wroński mówił o tym w 'Warto rozmawiać "wijąc się przy tym jak oślizły gad co
                          > zresztą dla niego i dla GW typowe. Szfajcner:medice cura te ipsum

                          midcura jez nie modne szwabusku.
                          tera medikaczka.
        • tebe Re: Waldemar Łysiak 27.12.05, 11:21
          Drogi T

          Bardzo lubię Twoją spostrzegawczość, ale co to ma do rzeczy, gdzie pracuje
          lub nie Maleszka? Łysiak pisał kiedyś o niebo lepiej, w Polskiej bredzi i o
          tym pisał Szwajcner. Zechciej łaskawie czasem trzymać się tematu.

          Patriotycznego Nowego Roku
          • Gość: T-800 Re: Waldemar Łysiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.12.05, 19:58
            "Znaczy... nie wiem, bo ja prawdę mówiąc nie czytałem książki, ale chciałem
            powiedzieć kilka słów na jej temat". ;-) Otóż według mnie p. Maleszka jest
            członkiem salonu, o którym pisze p. Łysiak.

            A "patriota" ze mnie - wbrew pozorom - umiarkowany. Ja jestem obiektywny (choć
            zdaję sobie sprawy, że tego na forum nie widać; ale nie martwi mnie to).
            Cholera mnie bierze, jak czytam o tym, że "Powstaje Partia Maryja" albo
            że „Radio Maryja ustawia rząd”, o „Expose premiera w Radio Maryja”
            czy "faszystkowskich" gestach MW (każdemu można zrobić fotkę z "faszystowskim"
            gestem) itp.

            Teraz odbijam wajchę w prawą stronę, jak będzie trzeba, będę odbijał w lewo.
            Tyle...

            Teraz forum Agory jest opanowe w 70-80 proc. przez "oszołomstwo" (do którego z
            chęcią się zaliczę). Wystarczy wejść na Kraj czy Tok FM. Porażka... Nie tak to
            miało być.

            Abstrahując (bez żadnego sarkazmu): życzę Ci Szczęśliwego Nowego Roku.
            • tebe Re: Waldemar Łysiak 29.12.05, 10:52
              Chyba nie łapiesz. Maleszka jest człowiekiem przegranym, nad którym ludzie,
              którzy mieli go kiedyś za przyjaciela się zlitowali. Wybaczyli mu,
              czyli zrobili coś, co dla wielu tu wydaje się niepojęte.
              Powiedzieć, że jest on człowiekiem Salonu, to przyznać, że dysponuje jakąś
              wręcz potęgą. To trzeba mieć zerwaną skalę wartości.
              Najlepszego
    • Gość: Kir Re: Waldemar Łysiak IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 24.12.05, 17:44
      Lysiak przy tym to bajka.

      www.radiomaryja.pl.eu.org/slownik.html
      Pozdrawiam
      Kir
      • Gość: Ender Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 20:30



        Piękna definicja Waldemara Łysiaka, którą sformułował Tomasz Lis wczoraj w TOK
        FM.
        " W PRL-u żył jak pączek w maśle a teraz rycesz moralnej rewolucji i IV RP."
        Trafnie go nazywa - per towarzysz. Bo Łysiak- zwolennik PiS i Kaczyńskich-
        ziejący nienawiścią do czerwonych i "salonu Michnika" opowiada się za tym
        wszystkim co wcześniej tak gorąco postulowali ( z pianą na buzi) różni homo
        sovieticus. Tylko oczywiście u niego ma to służyć jedynej, prawdziwie słusznej
        sprawie ( czyli IV RP).
        Choć z demokracją i jej instrumentami ma to wspólnego tyle co nic.
        • piotr33k2 Re: Waldemar Łysiak 25.12.05, 00:57
          nawiedzony polityczny dewiant niebezpieczny dla otoczenia .
          • Gość: wessed Re: Waldemar Łysiak IP: *.crowley.pl 25.12.05, 08:03
            Jakoś nikt nie zajął się tym, co u inego najlepsze, czyli warsztatem literackim.
            I kiedyś i teraz. Pomijając manierzym łaciński i podobne dialogi należy
            przyznać, że jak pisze o broni, to wie o czym pisze, jak pisze o CIA, to nie
            konfabuluje z obłoków, tylko podpiera się jakąś wiedzą. A nawiązując do jego
            politycznych poglądów, to jeden rodzynek w morzu poprawnej politycznie,lewicowej
            tandety pisarskiej to i tak mało.
            • dr.szfajcner Re: Waldemar Łysiak 25.12.05, 08:43
              Gość portalu: wessed napisał(a):

              > należy
              > przyznać, że jak pisze o broni, to wie o czym pisze, jak pisze o CIA, to nie
              > konfabuluje z obłoków,

              Nie nalezy przyznac.
              Przeciwnie, skoro konfabuluje piszac o Michniku,
              Frasynuku, Lisie, to mozna przyjac ze konfabuluje tez,
              piszac o CIA, broni i o czymkolwiek innym.


              "Najbardziej antypisowsko bojowy stał się Polsat, gdzie strategią informacyjną
              dyryguje redaktor Lis. Klęska PO (Lis wspomagał tę partię jak mógł, kładąc na
              szalę całą swą mniemaną wiarygodność) została chyba odebrana przezeń jako
              osobiste Waterloo, bo teraz pan oberredaktor zatracił wszelkie hamulce, niczym
              człowiek ciężko chory, i dlatego codzienne polsatowskie „Wydarzenia”,
              zwłaszcza te prowadzone przez serdeczną koleżankę pana Lisa, panią redaktor
              Smoktunowicz, osiągnęły już taki poziom antypisowskiej drastyczności, który
              jest bliski komizmu. Pan Solorz (szef Polsatu) zezwala na to, bo mając
              –– jak pamiętamy –– sześć czy siedem różnych paszportów, nie musi się bać
              żadnej władzy, ani tym bardziej żadnych samych swoich „służb”. "
            • Gość: Pokrak Re: Waldemar Łysiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.05, 09:07
              Gość portalu: wessed napisał(a):
              A nawiązując do jego
              > politycznych poglądów, to jeden rodzynek w morzu poprawnej politycznie,lewicowej
              > tandety pisarskiej to i tak mało.

              Będę zgadywał:
              najadłeś się za dużo maku?
    • Gość: Ender Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 10:14

      A tej wypowiedzi Łysiaka nie znałem... ale powiem tylko tyle : chamska i
      podła. Łysiak to zero.
      • Gość: do eda Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 21:56
        Po tych wypowiedziach, widać, że należy czytać Lysiaka, choć ciemniacy go nie
        cierpią. Zalecam.
        • Gość: Ender Re: Waldemar Łysiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 09:23

          A co, w IV RP Łysiak należy do kanonu lektur obowiązkowych ?
        • dr.szfajcner Re: Waldemar Łysiak 26.12.05, 10:10
          Gość portalu: do eda napisał(a):

          > Po tych wypowiedziach, widać, że należy czytać Lysiaka, choć ciemniacy go nie
          > cierpią. Zalecam.

          Hmmm..., w takim razie mozecie go czytac w ramach pokuty za grzechy.
          Na przyklad za dawanie falszywego swiadectwa przeciw
          blizniemu swemu.
          • Gość: T-800 Re: Waldemar Łysiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.12.05, 10:38
            dr.szfajcner napisał:

            > Na przyklad za dawanie falszywego swiadectwa przeciw
            > blizniemu swemu.

            Ale co masz na myśli - "Gang w KGP" czy może "Powstaje Partia Maryja"?
            • dr.szfajcner Re: Waldemar Łysiak 26.12.05, 20:57
              Gość portalu: T-800 napisał(a):

              > dr.szfajcner napisał:
              >
              > > Na przyklad za dawanie falszywego swiadectwa przeciw
              > > blizniemu swemu.
              >
              > Ale co masz na myśli - "Gang w KGP" czy może "Powstaje Partia Maryja"?

              Nie.
              Mam na mysli Jan Nowak Jezioranski - "zdrjaca Polski"
              Mam na mysli Tadeusz Mazowicki - "zdrjaca Polski"
              Mam na mysli Adam Michnik - "ukrywajcy zbrodniarzy komunistycznych"
              Mam na mysli oszczerstwa nijakiego t-800, na forach GW.
              Mam na posli manipulacje kataryna.kataryna w blogu i na forach.
              Mam na mysli pomowienia i klmstwa na temat Michnika,
              czynione przez nijakiego ksiundza na forum Kraj.


              o
              • Gość: pendrive Jeszcze i tak - cytat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 00:50
                w każdym kraju i pod każdą szerokością geograficzną kobiety walczą o wyższą
                pozycję rozkraczając nogi. (...) Dupa to ich jedyny instrument w walce
                hierarchicznej i karierologicznej, czarne, białe, żółte, brązowe i czerwone,
                bez różnicy, różnić je może tylko regionalny folklor podawania sromu, ale to
                już wchodzi w zakres gimnastyki. Są skazane na ten oręż, innego natura im nie
                dała, to biologiczny handicap. Odkąd istnieje cywilizacja, nie narodził się ani
                jeden Leonardo lub Napoleon czy Einstein w spódnicy...”
                • Gość: pendrive To z "Konkwisty" Łysiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 00:53
                  cytat dla mnie szokujący, znalazłem w necie i nie wiem, czy to Łysiak od siebie
                  tak...
                  • dr.szfajcner Re: To z "Konkwisty" Łysiaka 27.12.05, 02:57
                    Gość portalu: pendrive napisał(a):

                    > cytat dla mnie szokujący, znalazłem w necie i nie wiem, czy to Łysiak od
                    siebie tak...

                    Tu jest link:
                    tomcuk.w.interia.pl/konkwista.htm
                • dr.szfajcner Re: Jeszcze i tak - cytat 27.12.05, 02:55
                  Gość portalu: pendrive napisał(a):

                  > w każdym kraju i pod każdą szerokością geograficzną kobiety walczą o wyższą
                  > pozycję rozkraczając nogi. (...) Dupa to ich jedyny instrument w walce
                  > hierarchicznej i karierologicznej, czarne, białe, żółte, brązowe i czerwone,
                  > bez różnicy, różnić je może tylko regionalny folklor podawania sromu, ale to
                  > już wchodzi w zakres gimnastyki. Są skazane na ten oręż, innego natura im nie
                  > dała, to biologiczny handicap. Odkąd istnieje cywilizacja, nie narodził się
                  ani
                  >
                  > jeden Leonardo lub Napoleon czy Einstein w spódnicy...”

                  Po prawdzie, gdybym mial wybor, to przypisalbym
                  raczej te "madrosci" Korwinowi-Mikke, bo moim zdaniem
                  bardziej pasuja do jego emploi.
                  Ale oczywiscie niczego nie sugeruje, najpewniej ani jeden
                  ani drugi nie jest autorm tego kwalka. :-)

                  • Gość: neon Re: Pendrive - podziwiam - jesteś znawcą Łysiaka IP: *.wlan.pl 27.12.05, 23:49
                    Łysiak pierunie trafiłeś w sedno.
                    • dr.szfajcner Re: Pendrive - podziwiam - jesteś znawcą Łysiaka 28.12.05, 00:43
                      Gość portalu: neon napisał(a):

                      > Łysiak pierunie trafiłeś w sedno.

                      Jezeli chodzi o ten kobiecy oręz,
                      to bardzo latwo mozna sprawe odwrocic,
                      i napisac o meskim orezu.
                      I zauwaz, ze to my, mezczyzni wpadamy
                      w coraz to wieksza panike, wraz z "postempem"
                      w temacie wibratorow.

                      Natomiast co do Einsteinow w spodnicy,
                      Lysiak(?) nie zastanawia sie nad jednym
                      - Dlaczego przez tysiaclecia, kobiety
                      byly przewaznie dyskryminowane i ograniczane
                      przez prawo?
                      Czyzby z obawy ze moga sie okazac lepsze od chlopow?
                      • Gość: pendrive myślę, że Łysiak akurat nie w sedno trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 01:03
                        tylko prosto w kompleks
                        Jeśli to on napisał, co prawdopodobne, bo słyszałem, że wyjatkowy z niego male
                        chauvinist
                        • absurdello Raczej kawał chama ! 09.01.06, 16:24
                          i do tego rasisty !
                          • Gość: Basia Re: Raczej kawał chama ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 16:34
                            Lubiłam za ksiązki o ztuce i epoce napoleońskiej.
                            Agitator polityczny mnie nie interesuje :(
                • Gość: Gotterdammerung Re: Jeszcze i tak - cytat IP: *.chello.pl 03.01.06, 13:33
                  Brawo łysiak, do rzeczy i na temat. Zawsze ceniłem go soczysty, krwisty język i
                  nie bawienie sie w okrąglutkie bezpłciowe zdanka. Sztaudynger np ujął to w
                  pewien aforyzm: "jej drabina do kariery ma cztery litery", i kolejny"miłość to
                  taka nauka co w całym dziury szuka" Dość polit-popu dla ćwierćinteligentów
                  któtych obraża dosadne i niestety trafnie opisujące rzeczywistość słownictwo.
                  no i znajdźdźcie mi jakąś babe bez zaburzeń hormonalnych i włosów na torsie
                  która coś kiedyś znaczyła(ale tak na prawdę! )w świecie polityki, nauki czy
                  kultury" Te które zrobiły jakąkolwiek kariere można przy odrobinie dobrej woli
                  zestawić jedynie z trzeciorzednymi facetami w analogicznych dziedzinach.
                  • Gość: pendrive [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 13:51
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • flc99 Re: Waldemar Łysiak 27.12.05, 10:05
      No i dobrze że nie masz zdania. Lepiej omijaj ToTo szerokim łukiem, bo możesz
      skończyc u psychiatry jeśli nie jesteś zbyt wytrzymały/wytrzymała. Poza tym na
      świecie sa tysiące, miliony książek do przeczytania, po co więc tracic czas na
      jakiś kompletny chłam i bełkot.
      • jolissimo1 Re: Waldemar Łysiak 27.12.05, 13:51
        Ciekawa jestem czemuż to taki "bełkot i chamstwo" zajmuje naszym "światłym i
        inteligentnym" tyle czasu i gromadzi niezmierzone pokłady pogardy,wrogości i
        zlości? Jak taki beznadziejny to po co Mu poświęcać tyle cennego czasu?
        • dr.szwajcner Re: Waldemar Łysiak 27.12.05, 18:13
          jolissimo1 napisała:

          > Ciekawa jestem czemuż to taki "bełkot i chamstwo" zajmuje naszym "światłym i
          > inteligentnym" tyle czasu i gromadzi niezmierzone pokłady pogardy,wrogości i
          > zlości? Jak taki beznadziejny to po co Mu poświęcać tyle cennego czasu?

          Zaledwie 40 postow( a i to kilka jest za ) na jakim na jakims marnym forum,
          ostro cenzurowanym przez Davida Locke.
          Porownaj to z 15 latami plucia, rzygania, obszczywania, obsrywania,
          toczenie piany i jadu, w wykonaniu Lysiaka, Semki, Kurskiego, Sakiewicza,
          Ziemkiewicza, Wolskiego ...
          • jolissimo1 Re: Waldemar Łysiak 27.12.05, 23:07
            do dr.szwajcner
            Nie bardzo rozumiem .mialam z tamtej strony słuchac i czytać wszystkie
            porównania patriotyzm-nacjonalizm-faszyzm,AK-mordercy Żydów,Kiszczak -człowiek
            honoru,zapomnijmy i przebaczmy,nierozdrapujmy ran bo to już starzy
            ludzie,nierozliczajmy byśmy nie byli sami rozliczeni?Wybacz już wolę te
            oszołomy.
            • dr.szfajcner Re: Waldemar Łysiak 28.12.05, 00:32
              jolissimo1 napisała:

              > do dr.szwajcner
              > Nie bardzo rozumiem .mialam z tamtej strony słuchac i czytać wszystkie
              > porównania patriotyzm-nacjonalizm-faszyzm,AK-mordercy Żydów,Kiszczak -
              człowiek
              > honoru,zapomnijmy i przebaczmy,nierozdrapujmy ran bo to już starzy
              > ludzie,nierozliczajmy byśmy nie byli sami rozliczeni?Wybacz już wolę te
              > oszołomy.

              Wolisz jak ktos pluje na drugiego,
              niz jak nie przyznajac drugiem racji,
              probuje zrozumiec ich postepowanie?

              To take zgodne z wartoscimi chrzescijanskimi.
              o ktore tak mocno walczylismy by umieszczono
              je w preambule. ( uzywajac m. innymi plwocin
              jako arumentow)


    • Gość: mentor Chyba uczestnicy tego forum oglądają wyłącznie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:37
      westerny i wszystko widzą w kategoriach czarnobiałych ;) Łysiak bardzo często
      pisze głupstwa, ale czasami ma rację - podobnie jak Michnik, Semka, Sakiewicz,
      Lis, Szfajcner, T-800, Kir, Kataryna itd...
      • jolissimo1 Re: Chyba uczestnicy tego forum oglądają wyłączni 28.12.05, 00:28
        do Mentor
        Z przykroscia stwierdzam ze i Michnik i Lis może kiedyś
        • dr.szfajcner Re: Chyba uczestnicy tego forum oglądają wyłączni 28.12.05, 00:45
          jolissimo1 napisała:

          > do Mentor
          > Z przykroscia stwierdzam ze i Michnik i Lis może kiedyś

          Dziwne, nie zmienili zdania.

    • yaddo Waldemar Łysiak o Łysiaku 28.12.05, 15:32
      Brakujący fragment z "Salonu..."

      Pierwsza połowa lat osiemdziesiątych. Więzienia pełne ludzi sprzeciwiających się
      stanowi wojennemu. A co porabia nasz kochany pan Waldemar. Wydaje książki w
      dziesiątkach tysięcy egzemplarzy i spokojnie wykłada na uczelni. Skrobie swoją
      rzepkę.

      W roku 1984 wychodzi “MW” Wydawnictwo KAW Kraków, nakład 50 000 egzemplarzy.
      We wstępie agent ps. Lachowicz chwali „poetycki język” autora.
      W tekście natykamy się na następujące zdanie: „Uczymy się złodziejstwa tak jak
      kłamstwa, stopniowo, od dziecka”. Panie Waldku, w kłamstwie faktycznie osiągnął
      pan niebotyczne mistrzostwo.

      W wydawnictwie Polonia w roku 1986 wychodzi „Asfaltowy Saloon” w nakładzie 100
      000 egzemplarzy. Ciekawe, komu i co, autor za to lizał. Ooo, może się mylę, może
      tylko z tej naszej przebogatej trójwymiarowej przestrzeni wybrał tą jedną
      słuszną, czerwoną linię. Tę tezę potwierdza zdjęcie, na którym pan Waldek
      sfotografował się z czerwonoskórym. Panie Waldku, takie niedopatrzenie, taki
      dowód, że był pan czerwony.
      No i przejechał się pan po tych Stanach jak po „łysiakowatej kobyle”. Brawo!
      (Proszę jeszcze zwrócić uwagę na następujący dialog z tej książki:
      - „... czy Polska jest wolnym krajem?
      - Oczywiście!”.
      Przypomnijmy rok wydania: 1986.)

      W tym czasie, gdy wydawano powyższe książki naszego bohatera, Adam Michnik
      siedział w więzieniu. Był poważany za swą działalność. Później w okresie
      przełomu znalazł się na świeczniku. A o panu Waldku ni słowa. A to przecież taki
      superbohater.
      A jeszcze, gdy Adam Michnik wybaczył swoim oprawcom, to miarka się przebrała.
      Taki ateista i lewus, a podąża śladami Chrystusa. Tego pan Waldek już nie zdzierżył.
      Taki Chrystusik z Michnika. Chrystus został ukrzyżowany za nasze grzechy, to
      niech Adam weźmie na swoje barki odpowiedzialność za całe zło, które wydarzyło
      się w naszym kraju.
      Co pan Waldek postanowił tak czyni. Skąd czerpie natchnienie? To ujawnili
      łysiomaniacy, tak tytułując ostatnie dzieło naszego bohatera: „Salon... kłamców
      - MŁOT NA RÓŻOWYCH!!!!”. Już wiemy, pan Waldemar czerpie duchowe wzorce z
      wielkopomnego średniowiecznego dzieła „Młot na czarownice”.

      P.S.1. Niedawno na stronach internetowych pojawiły się stenogramy z rozmów
      oficerów KGB z roku 1976. Pojawiły się i znikły. Widać w tym rękę KGB. Oficer
      Piutinko mówi o agencie „Łysiolu”:
      „Jest w tej chwili w Moskwie. Planowaliśmy zaangażować go w sposób jawny. Ale
      mam o wiele lepszy pomysł. Będzie nasz nie wiedząc o tym. Zwróćcie towarzysze
      uwagę, że to typowy polski warchoł o wyjątkowo wysokim współczynniku
      megalomaństwa. Trzeba by mu ten współczynnik „niemnożko” podwyższyć. Zamkniemy
      go na jakiś czas w więzieniu na Łubiance. A jak uczy historia, nic tak bardzo
      nie szkodzi polskiemu państwu jak taki warchoł”.

      P.S.2. Ta strona internetowa wyglądała na niewiarygodną. Żeby oficer KGB był
      taki mądry. No, nie. Pan Waldek był tylko agentem SB ps. „Łysik”. Parę znanych
      osób już o tym mówiło.
      I co na to pan Waldek. Napisał list otwarty do IPN’u, żeby go zlustrować . Skąd
      taka hardość u pana Waldka. Tak, domyślacie się. Pan Waldek wie, że towarzysz
      Kiszczak zniszczył jego teczkę. Ale, agencik „Łysik” dostał ostatnie zadanie:
      niszczenie inteligencji polskiej (zdradza go tylko jego język). Nawet mu to
      nieźle idzie. Wystarczy spojrzeć na poziom naszego sejmu.

      Full Copyright: WŁ
      ---------------------------
      • dociekliwa3 wcale sie nie dziwię że puszczają nerwy poprawnym 28.12.05, 15:52
        Wcale się nie dziwię że "puszczają nerwy" poprawnym politycznie. Takze na tym
        forum. Tak. To sztuka. Łysiak obnaża sprzedajne lewackie "salony" w książkach
        KTÓRE SIĘ SPRZEDAJĄ... To jest groźne (dla salonów). Jedna z lepszych ksiazek
        Łysiaka to: "Rzeczpospolita kłamców - salon". Żeby całkiem pognębić poprawnych
        na tym forum, to informuję że ksiażka szła "z brzegu" w księgarni w pasażu
        Geanta w 250 tys mieście, tuż przed Świętami, ha, ha... Wielu kupowłą ją na
        prezent. Ja po przeczytaniu puściłam znajomym... Może wreszcie ciężkie czasy
        przychodzą na poprawnych politycznie...
        • tebe Re: wcale sie nie dziwię że puszczają nerwy popra 28.12.05, 17:00
          Kod Leonarda da Vinci też się znakomicie sprzedaje.
          To ci dopiero niepoprawna książka.
          Ciężkie czasy idą, nie ma żartów. Poprawni zejdą do podziemia.
          • prawicowy_z_wyboru hej dociekliwa3 :) 03.01.06, 20:40
            ja też mam na "sumieniu" parę osób
            które przeczytały Salon

            a co gorsza polecam
            znajomym i nie tylko
            Gazetę Polską
            wierzcie mi nikt nie wraca do GW

            ..................................................

            tylko prawdziwa lustracja
            to demokracji reanimacja
        • Gość: pendrive Pragnę zwrócić uwagę, że to Łysiak jest teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 18:56
          poprawny politycznie
          Tempora mutandis
        • dr.szfajcner Re: wcale sie nie dziwię że puszczają nerwy popra 04.01.06, 00:53
          dociekliwa3 napisała:

          > Wcale się nie dziwię że "puszczają nerwy" poprawnym politycznie. Takze na tym
          > forum. Tak. To sztuka. Łysiak obnaża sprzedajne lewackie "salony" w książkach
          > KTÓRE SIĘ SPRZEDAJĄ...

          Gotow jestem sie zalozyc o piwo vs pol litra, ze ksiaki
          Karola Maya sprzedwaly sie rownie dobrze,
          jak nie lepiej.
      • Gość: fun Re: Waldemar Łysiak o Łysiaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 18:39
        Waldek działał w podziemiu ,ale był tak zakonspirowany ,że sam o tym nie
        wiedział.
    • abc12323 Re: Waldemar Łysiak 29.12.05, 15:58
      waldek z wiekiem lichuje. wszedzie widzi szpionow i ufo, buahaha


      .
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=591
    • wakefield Re: Waldemar Łysiak 03.01.06, 17:43
      Czytywałem Łysiaka dokąd interesował się Napoleonem i jego epoką.Ta epoka to
      moja pasja.
      Teraz to myślę ,że to nie ten sam Łysiak.
      A może to ja jestem nie ten marceli co zawsze.
      • wakefield Re: Waldemar Łysiak 03.01.06, 17:49
        Jeśli jest prawdą to co piszą niektorzy moi poprzednicy to JA mam pana łysiaka n
        ajserdeczniej w d....
        • Gość: Fanny_i_Aleksander nie przejmuj się nimi marceli IP: *.taunet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 00:49
          chyba nie chcesz powiedzieć że uwierzyłeś w te brednie

          Ci wszyscy ludzie są
          chorzy z nienawiści
          to z klasyka :)
          i powinieneś im głęboko współczuć
          a nie wierzyć

          i czytaj dalej W. Łysiaka
          oczywiście

          GW programowo go nie znosi

          Polecam jego felietony
          w Gazecie Polskiej
      • Gość: Gotterdammerung Re: Waldemar Łysiak IP: *.chello.pl 03.01.06, 21:02
        Łysiak ten sam tyle z epoka inna. A czemuż to jego spostrzeżenia o epoce
        bliższej nam czasowo mają byc dalsze od rzeczywistości niż te dotyczące epok w
        czasie odległych? Przeczytajcie może dokładniej i w całości parę jego
        publikacji dotyczacych Michnikoidów wszelkiej maści i spróbujcie zrozumieć a
        nie negować a priori tylko dlatego ze uderzają w spiżowo-pomnikową postać
        obergruppenautorytreta ćwierćinteligentów. Choć równie dobrze mógłbym apelowac
        do zmysłu moralnego psów gończych że zaszczuwanie nie jest moralnie chwalebną
        czynnoscią.
        • dr.szfajcner Re: Waldemar Łysiak 04.01.06, 00:49
          Gość portalu: Gotterdammerung napisał(a):

          > Choć równie dobrze mógłbym apelowac do zmysłu moralnego psów gończych że
          > zaszczuwanie nie jest moralnie chwalebną czynnoscią.

          Dlateko Łesiak, Semka, czy Kur...ski, maja takie glupie miny,
          gdy mowia o moralnosci.
        • Gość: Ender Re: Waldemar Łysiak IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 09.01.06, 22:23

          Brednie... nie trzeba kochac Michnika by dobrze mówić o Łysiaku.
    • rachela180 Re: Waldemar Łysiak 18.01.06, 19:33
      Waldemar Łysiak... ach. Duzo by mówić :)

      Przede wszystkim cudowny pisarz, operujący piórem tak, że możnaby go
      podejrzewać o pakt z diabłem. Fenomenalna "Ostatnia kohorta",
      genialne "Milczące psy" (wciąż mam mu za złe, że nie skończył),
      wspaniałe "Wyspy zaczarowane" , "MW", itd.

      Szaleniec, który MUSI mieć wszystko, co tworzy, ułożone pod linijkę (plotka
      głosi, ze linijką mierzy odległość kropki od litery - pół milimetra to
      tragedia, przez którą rzuca krzesłami). Perfekcjonista, ale perfekcjonista
      doskonały, który nie toleruje u siebie niedociągnięć. A jednocześnie wierzy, że
      ma rację. A jak odkryje, że jej nie ma, wpada w rozpacz.

      Facet o dziwnych poglądach, z którymi można się zgadzać lub nie, ale na pewno
      nie moża przejść obok nich obojętnie. Ostatnio skrytykował Jana Pawła II - i,
      co gorsza, rozumowanie było diabelnie logiczne (podkreślam - diabelnie).

      Co do mnie - kocham jego powieści, uwielbiam to, jak bawi się językiem (kto
      umie tak pisać?!?!? No kto?!?!). Nie zgadzam się często z tym, co pisze w
      felietonach. Ale wyrządzono mu wiele krzywd.

      Na własne uszy słyszałam, jak Lis publicznie o nim powiedział, że był członkiem
      PZPR - nie dziwne więc, że Łysiak dostał szału (też bym dostała). Dorabia mu
      się gębę oszołoma, a przecież ma w wielu kwestiach rację, m.in. pisząc o
      dyktacie GW w życiu publicznym (wystarczy spojrzeć na tło konflikty w GP, by
      zrozumieć, co mam na myśli, odsyłam do tekstu Józefa Darskiego, gdzieś wyżej
      jest chyba link).

      Myślę, że ten facet ma gorące serce i gorący umysł. Nawet jak się go nie lubi,
      to warto czytać, by rozgrzać i rozćwiczyć szare komórki.
      • Gość: Ender Re: Waldemar Łysiak IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 18.01.06, 21:48

        Nie masz racji Rachelo. Lis nie napisał że Łysiak był członkiem PZPR. Tylko że
        ma mentalnośc jak homo sovieticus i z tym akurat ja się zgadzam.
        A po ostatnim felietonie Łysiaka w "GP", na usta cisną mi się same brzydkie
        słowa...
        • rachela180 Re: Waldemar Łysiak 19.01.06, 13:04
          Lis to POWIEDZIAŁ. Nie napisał.

          PS Co by nie mówić o Łysiaku - jest to artysta. Byli w historii sztuki artyści,
          którzy mordowali, którzy uwodzili zakonnice, którzy bluźnili, którzy kradli...
          i ci, którzy mieli odwagę przeciwstawiać się wielkim tego świata... a czy ktoś
          odmawia im wielkości? Caravaggio, El Greco, Otto Dix, Picasso - czy mają być
          wiecznie potępieni i skazani na nasze "brzydkie słowa", bo myśleli inaczej niż
          wszyscy wokół?
          • misio_zalogowany Re: Waldemar Łysiak 22.02.06, 14:34
            Niesłychanie denerwująca u Łysiaka jest megalomania, kiedyś zupełnie serio
            sugerował, że jest "moralnym" następcą Zbigniewa Herberta.
            • rachela180 Re: Waldemar Łysiak 22.02.06, 14:36
              Och, jego mania wielkości to małe miki ;) krzesłami rzucać potrafi, i to
              całkiem celnie.
              • misio_zalogowany Re: Waldemar Łysiak 22.02.06, 15:33
                ooo!!!

                o tym nie słyszałem, poproszę koniecznie o konkrety.

                w kogo?
                • rachela180 Re: Waldemar Łysiak 22.02.06, 18:30
                  Raz w koleżankę rzucił. Mi postawiał krzesła :) nawet przez biurko!
                  • misio_zalogowany Re: Waldemar Łysiak 22.02.06, 18:45

                    a co, zdenerwował się?
                    • rachela180 Re: Waldemar Łysiak 22.02.06, 19:04
                      Potrafi sie obrazić o byle co :) no ale jest geniuszem.
                      • Gość: pendrive Nie jest geniuszem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:55
                        tylko całkiem małym mącicielem
                        • rachela180 Re: Nie jest geniuszem 25.02.06, 20:09
                          no tak, duży wzrostem nie jest :)
    • Gość: primordial Re: Waldemar Łysiak IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 23.02.06, 00:15
      Nieprawda, to nie tania sensacja sprawia ze ksiazki Lysiaka znikaja z polek w
      tempie ekspresowym, a pozyczone-zazwyczaj nie wracaja.
      Lysiak pisze swietnym stylem, jego pelnokrwisci bohaterowie mowia a nie
      szeleszcza tektura jak np u Pilcha czy Huellego.
      Lysiak jako pisarz jest mistrzem, powtarzam: mistrzem, fabuly, intrygi, grepsow,
      zwrotow akcji itd. Polecam jego tomik "Perfidia", wydany pod speudonimem
      Valdemar Baldhead. Kazde z tych krotkich opowiadan jest genialnym materialem na
      scenariusz filmu (Lysia pisywal tez dramaty, np "Cena" to jest killer, ktory
      zabija zakonczeniem).
      Trylogia lotrzykowska-dla mnie rewelacja. Jedyna polska proza, po ktora z ochota
      siegalem po lekturze Tyrmanda czy Wankowicza (styl).
      Lysiaka probowali cenzurowac, przemilczec, wyrzucali z uczelni, kiedy wyszedl
      "Najlepszy" to Wybiorcza jeden raz nie puscila dodatku o ksiazkach-bo
      kilkukrotna przewaga sprzedazy Lysiaka nad innymi ksiazkami ("Najlepszy"
      sprzedawal sie w takiej ilosci, jak kilka nastepnych pozycji na liscie lacznie)
      byla az nadto widoczna.
      Gdyby byl kiepski, to po prostu szczyscilyby go krytyka, wysmiali etc.
      "Konkwista" znokautowala sprzedaza Ludluma-i nic dziwnego. Gdyby ukazala sie w
      USA, to juz dawno bylaby zekranizowana wszerz i wzdluz (Konkwiste sprzedawali za
      komuny spod lady, a pojawily sie tez pirackie dodruki).
      Zreszta, chyba kazda ksiazka Lysiaka doczekala sie pirackich wydan, trzaskanych
      w drukarniach na lewo.

      Natomiast nie lubie tej nachalnej katolickiej retoryki w jego felietonach.
      Lysiak traci wtedy ten styl swoich bohaterow old fashion man i zieje :)
      Poza "Salonem", ktory masakruje te oblude jaka mamy w Polsce (fajne zdanie: "Az
      80 % Polakow nadajacych sie do pracy zdobylo zatrudnienie!"). W Salonie jedzie
      na Kuronia (ta ksiazka z dedykacja dla Kiszczaka! hit! ), Michnika, Lema,
      Milosza, Baranczaka-ale podpiera to faktami, cytatami, kontekstem, wydarzeniami
      itd. Mysle,ze dlatego tez nikt nie polemizuje z nim tylko Lysiaka staraja sie
      przemilczec i przetrzymac, jak katar. Bo kazda otwarta polemika z nim spowoduje
      konfrontacje z niewygodnymi faktami i brudami ze swojej niechlubnej przeszlosci.


      "Pierwsza połowa lat osiemdziesiątych. Więzienia pełne ludzi sprzeciwiających się
      stanowi wojennemu. A co porabia nasz kochany pan Waldemar. Wydaje książki w
      dziesiątkach tysięcy egzemplarzy i spokojnie wykłada na uczelni. Skrobie swoją
      rzepkę. "

      I co z tego,ze publikowal za komuny??? Jest pisarzem, z tego zyje, a czerwonym
      nie lizal d..y (jak inni). Lepiej, Michnik w tym czasie mial w pierdlu i
      maszyne do pisania i dostatek papieru maszynowego (za komuny dobra
      reglamentowanego).


      • misio_zalogowany Re: Waldemar Łysiak 25.02.06, 19:16

        Myślę, że nie wolno na serio wypowiadać się o Łysiaku tylko na podstawie jego
        czasem wątpliwej jakości publicystkyki. Kto czytał 8 tomów "Malarstwa białego
        człowieka"? To mistrzostwo stylu i erudecji, oprócz wstępów rzecz jasna.
    • Gość: maks Re: Waldemar Łysiak IP: *.MIT.EDU 27.02.06, 10:14
      poczytaj cv tego kolesia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka