Gość: :) Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:16 Boże.Co to za przepis jest??Taką śliwowice można za 5,5 zł w sklepie w kartonie kupić :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JKM Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.chello.pl 21.01.06, 00:41 No to się Wyborcza ośmieszyła,jak głupia baba może pisać o tym, o czym nie ma pojęcia! Ta idiotka nie potrafi odróżnić śliwowicy od nalewki na śliwkach, ci z Łącka chyba zrobili ją w trąbę a ona to kupiła!!! A tak w nawiązaniu do niektórych podawanych tu "przepisów" - prawdziwa rakija (kto był w dawnej Jugosławii to wie) jest pędzona tylko na śliwkach, bez cukru i drożdży. Ma ok. 60%, a jest łagodna w smaku jak woda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy P Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 08:42 Ten przepis na śliwowicę jest super,spirytus ze śliwkami zaczyna fermentację? Panie redaktorze do szkoły podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo kompetencje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.01.06, 09:52 kiedyś byłoby raczej nie do pomyślenia, żeby redaktor przyjmujący tekst od jakiegoś żółtodzioba puścił taką bzdurę do druku... a teraz - niedouczeni nowicjusze piszą bajki jakie się tylko w głowie ulęgną i z czasem stają się równie niedouczonymi i niekompetentnymi "doświadczonymi dziennikarzami". I tak głupota i nierzetelność pną się coraz wyżej i coraz szerzej... i rozpowszechnia w masowym nakładzie. Pani Redaktor strzeliła byka - bo może niepijąca... :) ale przecież KTOŚ ten tekst włączył bez zastrzeżeń do wydania - najpierw drukowanego, a ktoś następny - umieścił to w wersji internetowej. Wydawałoby się - a co tam, jakaś bzdura o jakimś bimbrze - za dwa dni zniknie i nikt nie będzie pamiętał. Taki tam "michałek" do zapełnienia szpalty... a później - tak samo "michałkowato" jakaś pani redaktor czy pan redaktor będą pisać bajki na każdy temat. Tu usłyszał, tam niedosłyszał, tu nie dopisał tam nie doczytał, gdzieś dokleił, ówdzie się rozlazło. I coraz trudniej jest wierzyć, że inne teksty firmowane marką gazety są rzetelne i pisane przez ludzi kompetentnych. A gdzie w tym wszystkim szacunek do czytelników? I do siebie samych Drodzy Dziennikarze ? ------------------------- sto lat. niech wam gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: kompetencje 21.01.06, 14:09 Gość portalu: nemo napisał(a): > I coraz trudniej jest wierzyć, że inne teksty firmowane marką gazety są > rzetelne i pisane przez ludzi kompetentnych. I utrafiłeś w sedno!!!! Ja już dawno, dawno temu zauważyłem, że ilekroć (bardzo często, prawie zawsze) dziennikarz opisuje, objasnia temat na którym AKURAT się znam profesjonalnie (bez żadnych wątpliwości - nie na podstawie innego dziennikarskiego artykułu), to pojawiają się bzdury - czasem "zwykłe" bzdury, czasem absurdalne (jak w tym artykule). Co to jest bimber, skąd sie bierze alkohol - prawie wszyscy Panowie to wiedzą. Szczególnie trochę starsi, bo w latach 80-tych, to pędzili bimber nawet profesorowie UJ (o UW nie wspominając). Dlatego tyle głosów rozbawienia. Ale trzeba stąd wyciągnąć wniosek. Bez sprawdzenia, skonfrontowania z paroma innymi źródłami, czy osobistego doświadczenia, nie ufać (defaultowo!) żadnej wiadomości gazety, każdej gazety, w tym i Gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.elsat.net.pl 21.01.06, 10:28 Szanowna Pani Tereso, ale dała się Pani wpuścić w maliny - a może w śliwki! ha, ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waw Re: Można pędzić śliwowicę łącką w domu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 10:30 Beczkę dębową 100-150l, wypełnić nie pestkowanymi śliwkami węgierkami b. dojrzałymi z już przymarszczonym końcem, docisnąć denkiem dębowym i kamieniem odstawić do fermentacji w niezbyt wysokiej temperaturze. Nie dodawać drożdży i cukru, oczyszczać z ew. pleśni na wierzchu. Po 3 - 4 tyg. przepedzić w miedzianej aparaturzez bez kolumny rektyfikacyjnej, nie przejmując się lekkim fuzelkiem. Zaleć beczkę dębową wygonem i dojrzewać min. rok. Oczywiście można pić od razu, ale to nie jest to samo. A jeszcze jedno, pędzić bardzo wolno. Robiłem sam, jest super. Oczywiście na mniejszej ilości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGG Re: Można pędzić śliwowicę łącką w domu!!! IP: 217.153.196.* 22.01.06, 10:00 Szanowny waw-ie można też z pestkami, bezpestokwa jest lagodniejsza ale i ta pestkowa ma swój urok . bo zwieksza się udział niektórych związków chem.( PEWIEN KWAS) które wzmacniają odrębność smaku. Obecnie masowo kisi sie w plastikowych a nie dębowych beczkach i nie przechowuje się w dębie tylko w szkle KOntrolować destylację najlepiej ogniem; jak sie przestaje zapalać to dalej nie destylować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 11:26 Autor artykułu wykazał się całkowitym brakiem znajomości tematu.Spirytusem zalewa się śliwki na nalewkę, a fermentuje się wino śliwkowe (bez spirytusu), z którego destyluje się potem śliwowicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.plusgsm.pl 21.01.06, 12:25 Kiedyś ruski uczony opatentował sposób na produkcję wody z proszku.Trzeba było zalać 5 deka sproszkowanej wody litrem wody aby otrzymać litr wody.Tak samo jest z tym przepisem na produkcję śliwowicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek Kobieto, PISZESZ KOMPLETNE B Z D U R Y !!!!!!!!! IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmmm Można pędzić do Łącka po śliwowicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:38 Ech... z tradycji chca robic 'produkt'... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wg Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: 217.117.129.* 21.01.06, 13:33 Ludzie ONI piszą zupełne bzdury - jechać do Łącka. Śliwowica to produkt destylacji fermentujących śliwek a nie produkt otrzymany po zalaniu śliwek spirytusem. Znajdżce speca i drożdże, które fermentują w towarzystwie spirytusu. Bzdura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sliwowicznik Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.btk.ppke.hu / *.btk.ppke.hu 21.01.06, 14:38 Uuu, autor artykulu blade ma pojecie o produkcji sliwowiczki. I dobrze :) Tajemnica dluzej zostanie w naszych rekach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogumil Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: 212.96.100.* 21.01.06, 15:21 Autor nie ma pojecia o robieniu sliwowicy. Jesli sliwki zalac spirytusem to nie bedzie zadnej fermentacji oraz po co psuc spirytus. Jak sie o czyms pisze to wypada chocby podrecznik chemii z podstawowki przeczytac! Od siebie moge dodac ze jezeli zalewa sie owoce spirytusem to jest to sposob na zrobienie nalewki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Brednie!!!!!! IP: 86.205.114.* 21.01.06, 16:31 Jak mozna babe dopuscic do tak waznego newsa. Wszystko co mogla zepsula!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucio Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 16:46 No ludzie kochani piłem ją i nie mogę teraz teraz nigdzie znaleźć.Mam krewnych w Niemczech i zjechała się tam kiedyś sama śmietanka w tej rodzinie a to: lekarze,architekci,rzeźbiarze,przedsiebiorcy,piosenkarze.Oczywiście na stole najprzedniejsze trunki,a ja ubogi krewny z Polski usiadłem sobie w pokoiku obok poprosiłem tylko o szklankę gorącej herbaty i lu kochani do niej setkę śliwowicy łęckiej.Siedzę i niepije bo za gorąca,upłynęło jakieś 5 minut i wszyscy zaczęli pociagać nosami.W końcu jeden nie wytrzymał i mówi do wujka co to za wódkę On ma a nie da im spróbować.Wujek na to ździwiony,że on o niczym nie wie,ale także czuje cudowny aromat i po tropach trafili do mnie.Chciałem także im zrobić herbaty z prądem ,ale nie oni chcieli wypić kieliszek.Ja na to,że dla Niemców to jest wódka za mocna,ale jak chcecie to na wasze ryzyka no i po wypiciu musiałem kazdego po plecach klepać -bo im dech i mowe odjęło.Ale na drugi dzień przylaciała cała czereda do mnie na herbate z prędem i mówili,że takiej śliwowicy to jeszce w życiu nie pili.Potem musiłem im co roku wozić a oni mnie w zamian dawali najlepsze koniaki.Pytali się gdzie to można kupić a ja na to,że tylko po znajomości-bo to wódka nielegalnie pędzona.Ile ja spraw w Niemczech pozałatwiałem dzięki tej śliwowicy.Dobrze więc się stało,że teraz będzie już legalnie produkowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 20:49 Herbata ze śliwowicą to jest dobry napój! Ale widze poważne nieścisłości. Jak wlać do szklanki herbaty SETKĘ śliwowicy. Setka to prawie pół szklanki. Poza tym, temperatura mieszanki (gdyby wlać ową śliwowicę do szklanki w połowie pustej) spadłaby tak bardzo, że wcale nie byłaby gorąca! Gdybyś nawet potem podgrzał (albo wlewał śliwowicę podgrzewaną), taka silna i gorąca mieszanka, nie byłaby zbyt smaczna. Myślę, że opowieść podkolorowałeś. Jakieś 30ml, góra 40, do szklanki bardzo gorącej herbaty i pić od razu. To je ono! (jak mówią nasi południowi sąsiedzi producenci kilku rodzajów wybornych śliwowic) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras i robić wódę z mózgu czytelników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 17:16 Panie autor,skąd wytrzasnąłeś taki idiotyczny przepis? Sliwowica to destylat a nie nalewka.Ucz się człowieku,nie tylko spożywać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bimbrownik Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 17:25 Cieniutki autor recepty na śliwowicę. Taka metodą to robi się likierek dla ciotuni. 15 kg śliwek zalać spirytusem (powiedzmy trzeba 5 l, żeby sliwki utopić) i to jest niby przepis na 1 litr śliwowicy?!! Oj redaktorku jedź do Łącka na szkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwasożłop Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:06 Zalać spirytusem i czekać na fermentację ???? Ten kto to pisał musiał być pijany.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:35 Kompromitacja dziennika i autorki.Belkot!Może wypila za dużo śliwowicy. Chyba przytrafila sie kiepska podróba "śliwowicy" wg jej "przepisu". Marne jak i "Metro". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slavo Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 23:18 Niestety bardzo mi jest przykro to mówić, ale nikt w Łącku legalnej wg. prawa śliwowicy nie zobaczy na oczy przez pewnie wiele lat (chyba, że sie zmieni prawo). Wyobraźcie sobie, że do wyprodukowania legalnej śliwowicy trzeba w tym momencie prawktycznie wybudowac gorzelnie od podstaw, pozałatwiać sprawy związane z sanepidem itp. Po pierwsze nie sądze, żeby było w Łącku kogoś na taką inwestycję stac (a nikt inny prawdziwej śliwowicy robić nie potrafi). Po drugie tak wyprodukowana śliwowica, po doliczeniu naszych podatków pewnie kosztowałaby nie 30-50 zł tylko dobrze ponad 100 zł a kto da tyle za 1/5 l wódki nie wiem jak dobrej i mocnej????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 23:50 co za debil to pisał, tak to się robi nalewkę ze śliwek. śliwoice robi się z fermentującego soku jaki wydzielają śliwki. i to bez żadnych drożdży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulbul Do wszystkich frajerów z tego wątku !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 00:30 Autorka artykułu zastosowała znany chwyt marketingowy, polegający na celowym wprowadzeniu do tekstu rażącego błędu merytorycznego. Wytykanie takich błędów bardzo polepsza frajerom samopoczucie, wydaje się im że są wtedy mądrzejsi. I o to chodzi. Lepsze samopoczucie czytelnika = większa sprzedaż gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek Od kiedy jest w internecie, nie kupuję jej IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 15:07 Odpowiedz Link Zgłoś
szary_kowalski Re: Można pędzić śliwowicę łącką 22.01.06, 01:22 Kurcze, minimum wiedzy o pisanym "bohaterze" czyli alkoholu PT Readktorka winna miec... :-) Ponizej nie ma praktycznie słowa prawdy: "Dojrzałe, umyte i osuszone śliwki z pestkami wrzuca się do gąsiora i zalewa spirytusem, szczelnie zakorkowuje i odstawia w ciepłym miejscu, żeby zaczęła się fermentacja. Wytworzony alkohol zlewa się po dwóch miesiącach, choć najlepiej by było, gdyby stał przez rok. Zlaną wódkę trzeba przefiltrować i rozlać do butelek.", bo: - gdy sie zaleje śliwki spirytusem, to nie zacznie sie NIGDY proces fermentacji; - gdyby wytworzony podczas fermentacji (nie zalany spirytusem!) zostawic na rok, to bylby słynny ocet łącki a nie słynna śliwowica; - zatem najpierw sie fermentuje, pozniej destyluje, pozniej mozna doprawic spirytusem, ale po co??? Po prostu destyluje sie do uzyskania mocy 70% i taki alkohol odstawia sie na rok; pewno destylują do niższej mocy, bo szkoda wylewać tyle dobra ;-) i później powtórnie destylują, kilkakroć, a ostatni raz ustawiają własnie na te 70 gradusów. Mozna tu kupażować, i pewno w tym tkwi trochę z tajemnicy, w tym okresie leżakowania. A nie te bzdury, kóre p. Redaktorka wymodziła. Ale cóż od "baby" ;-) wymagać, żeby się znała na pędzeniu bimbru? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JKM Re: Można pędzić śliwowicę łącką IP: *.chello.pl 22.01.06, 02:28 no i co na to Gazeta???? Odpowiedz Link Zgłoś