Dodaj do ulubionych

Golf w wielkim mieście

IP: *.dyn.sprint-hsd.net 07.04.06, 20:36
Zakladam od dzis kask na glowe i na ulice:))))))))
Obserwuj wątek
    • sorella3 Re: Golf w wielkim mieście 08.04.06, 00:20
      no brawo dla niezwyklych i smiesznych pomyslow!moze byc niezla zabawa:)
      • marekmarecki8 Re: Golf w wielkim mieście 10.04.06, 08:48
        Nie chcialbym taka pileczka dostac w glowe:)


        w takich koszulkach w Polsce mozemy spokojnie popierac wszystkich kandydatow
        ...ciekawe , krory pierwszy sie obrazi

        --
    • Gość: Sympatyk golfa Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 01:12
      Drogi Panie Redaktorze,
      Jak mozna opisywac takie bzdury i to w powaznej Gazecie za jaka sie napewno
      uwazacie.
      Golf ma tyle wspolnego z tym dziwnym odbijaniem pileczki co traktor z
      elektryczna szczoteczka do czyszczenia zebow.
      No moze tyle ze w obu przypadkach trzeba przeczytac instrukcje obslugi zeby
      umiec sie poslugiwac i jednym i drugim.

      300 letnia tradycja golfowa o jak zachacza p.Berger nie miala nic wspolnego z
      lateniem z kijem po miescie i odbijaniem gdzie sie da.
      Jest to tradycja zwiazana ze Szkocja i dziewiczymi lakami na ktorych pasterze z
      nudow wybijali swoimi laskami kamienie podczas wypasania bydla.
      Tradycja wiaze sie scisle znajstarszym polem golfowym ktore znajduje sie w
      Szkocji St.Andrews.
      Tradycja jest kultywowan przez pokolonia i zapisal sie w historii jako jeden z
      najbardziej eleganckich sportow.

      Przypisywanie sobie tradycji golfowych przez panow wybijajcych szyby w
      fabrykach jest wyraznym naduzyciem i sadze ze zaden z nich nawet nie wie co to
      etykieta,dobre maniery i reguly ,ktorych nie uzywaja.
      Brak regul i zasad to poprostu "anarchia sportow" ktora stara sie znalez
      uzasadnienie dla swoich wybrykow.
      Tak jak chodzenie z kijem bejsbolowym jest zabronione tak i chodzenie z
      pojedynczym kijem jest rownie grozne dla spoleczenstwa.
      Zdecydowanie powinno sie tego zabronic !!!!!!!!!
      Banda rozwydrzonych czy tez nie wyzytych mezczyzn ktorzy staraja sie zrobic
      wrazenie na swoich panienkach.
      A panienki to lubia kiedy facet jest "silny" i wali kijem golfowym niewinnego
      czlowieka w glowe.
      Kupa krwi i jeszcze mozna sie posmiac.
      Zastanowcie sie o czym piszecie i dla kogo ,bo wymowa tego artykulu jest
      jedna...
      zamieniamy kije bejsbolowe na golfowe i policja nas moze w d.....pocalowac.
      Czyz nie tak.?
      Czy niszczenie ,rozbijanie ,lamanie .......i cala ta otoczka wspolzawodnictwa
      nie prowadzi do agresjii?
      Czy o to chodzi panu panie redaktorze zeby propagowac takie aspoleczne postawy.?
      Jesli tak to jest to swietna zabawa i ja sie tez posmieje ,ale przez lzy.....
      Bo zenujace jest to ze tak piekny sport jak GOLF jest wykorzystywany w
      nazewnictwie grupy osob uzurpujacych sobie prawo do nazywania sie sportowcami.
      Blazenada i brak dobrego smaku to jest to co mi sie nasowa na mysl po
      przeczytaniu tego artykulu.
      Pozdrawiam
      GG
      • jmr.8dt Re: Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! 08.04.06, 13:29
        Drogi Panie,
        słusznie, że zwrócił Pan uwage co do tradycji i etykiety tego sportu, bo dla
        ortodoksyjnych golfistów jest ona niezwykle ważna. Jednak to co wypisal Pan
        dalej to dla mnie już totalna ingorancja. Przecież nie każdego stać aby płacić
        rocznie przynajmniej te 5 tyś zł. aby móc sobie w weekend pograć na
        profesjonalym polu. A do akapitu z miekką piłeczką wogóle chyba Pan nie dotarł.
        Mógłbym pojechać Pana tak jak Pan to zrobił z turbo- cross- i off-golfistami,
        napisać, że jest Pan snobem, że tą przyjemność na którą zakładam Pana stać
        rezerwuje jedynie dla sobie podobnych, ale tego nie zrobie, bo taki nie jestem.

        GOLF DLA WSZYSTKICH - z takiego założenia wychodze:)

        pozdrawiam, jmr
      • Gość: barbarossa Re: Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! IP: *.icpnet.pl 08.04.06, 13:38
        Szanowny Panie,
        Proszę o pokazanie zaświadczenia o dysleksji/dysortografii ;-) Skoro juz Pan
        peroruje o etykiecie, zasadach, etc... to bycie słownym i przestrzeganie zasad,
        choćby pisowni polskiej, również zalicza się do wyżej wspomnianych.
        Jeżeli chodzi o treść - od kiedy to opisywanie faktów jest tożsame z ich
        propagowaniem? Nie zauważyłem, żeby gdziekolwiek w artykule widniały zdania w
        rodzaju "Kije w dłoń i marsz wybijać szyby!". Czytanie, a czytanie ze
        zrozumieniem to mimo wszystko dwie różne parafie.
        Żegnam
      • Gość: ja Re: Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! IP: *.poboznego.osiedla.net 08.04.06, 20:57
        Szanowny sympatyku
        Najwyraźniej czytaliśmy dwa różne artykuły. Skąd jednak
        twój komentarz pod powyższym artykułem? Nieważne.
        Golf stał się "elitarnym" sportem, snobistycznym.
        Większość golfistów uważa ten sport za gadżet, tak jak
        bezsensownie drogi samochód, zegarek za kilkadziesiąt
        tysięcy, wino za kilkaset. Największą radością jest zaś
        pokazanie się w miejscu, gdzie biedactwo nie ma wstępu.
        Cóż, różne są rozrywki.
        Nawiązując do tradycji golfa: początkowo była to zabawa
        właśnie biedactwa, chołoty, wieśniaków. Nie wiem co
        złego w graniu nie na trawie pola golfowego. Tymbardziej
        że aktualnie najbardziej snobistycznym polem golfowym
        jest biegun północny.
        Zaś komentując twój post: ze słownictwa i ortografii
        wnioskuję, że twoja znajomość golfa, to turnieje na Eurosporcie,
        dzięki Bogu niekodowanym. Polskie znaki ignorujesz w tym
        samym stopniu co treść komentowanego artykułu.
        Z liczeniem u ciebie też kiepsko, skoro od XIV wieku
        minęło dopiero 300 lat...
        Mimo wszystko pozdrawiam Cię, sympatyku golfa,
        tylko wyzbądź się tej swojej arogancji.
        • mamoniowa303 Re: Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! 09.04.06, 00:30
          Gość portalu: ja napisał(a):
          Polskie znaki ignorujesz

          to akurat nie jest bledem
        • Gość: Sympatyk golfa Re: Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 23:20
          Niestety zyjeci w Polandii a to dotyczy polskich znakow.Nie mam klawiatury z
          takimi znakami i nie mam zamiaru jej zakladc zeby nie dyskutwac z
          takim "patryiotami" co widza tylko czubek polskiego nosa.
          Kolego tutaj zagladamy wszyscy niezaleznie od miejsca zamieszkania wiec miej
          wzglad na to ze nie wszyszy mieszkamy w Polandii:))))

          Best Regards
          I tutaj akuat nie ma polskich znakow!!!!
      • Gość: piotr Re: Bzdury Pana Mchala Bergera!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 10.04.06, 11:44
        precz ze snobizmem w golfe - ostatnio off ze znajomymi w Egipcie na
        pustyni...bajka !!!
    • Gość: zaloguj świetnie IP: *.chello.pl 08.04.06, 09:26
      brawo dla offgolfiarzy za wspaniały pomysł na spedzenie wolnego czasu;)))
      dość alternatywny sport zeby nie napisać ekstremalny zważając na ta ochronę:P
      • Gość: ja prawie świetnie IP: *.poboznego.osiedla.net 08.04.06, 21:03
        Z tą ekstremalnością to trochę niegrzecznie.
        Wyobraź sobie, że pracujesz jako strażnik,
        boisz się o swoją pracę, a ktoś ci biega
        po zamkniętym terenie. Psów nie wypada
        drażnić, a robienie sobie zabawy ludzi
        to przegięcie. Dla "offgolfiarzy" to
        zabawa, ale "ofiara" widzi to inaczej.
        Czy was by bawiło gdyby w nocy ktoś
        obcy zaczął wam po sypialni biegać?
      • Gość: ;-) Re: świetnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 10:52
        > brawo dla offgolfiarzy za wspaniały pomysł na spedzenie wolnego czasu;)))

        jezeli uwazasz, ze zwyczajne bieganie za pilka jest jakims wspanialym
        pomyslem... to skladam Ci moje najszczersze wyrazy wspolczucia; jakos
        nie rozumiem, jak mozna nazwac wspanialym pomyslem cos tak zwyczajnego;
        szczegolnie, ze byle dziecko moze sobie pojsc do byle marketu, kupic byle
        zestaw do hokeja na trawie i pozniej uzywac go w mniej wiecej taki sposob;
        i jestem przekonany, ze pelno dzieciarni tak wlasnie robi; jedyna zasadnicza
        roznica jest to, ze dzieci nie beda to tego stosowac uzywanych kijow
        golfowych (oczywisci tak dlugo, dopuki nie pojawia sie one w osiedlowym
        markecie);

        > dość alternatywny sport zeby nie napisać ekstremalny zważając na ta ochronę:P

        bardzo ciekawa opinia; czyli rozumiem, ze jezeli akurat gdzies idziesz
        a po drodze masz plac budowy (takie place ze swojej natury sa zamkniete
        dla osob postronnych), to sobie skracasz droge przez ten wlasnie plac?
        niewazne ze tam moga byc glebokie wykopy, niedostatecznie zabezpieczone
        linie wysokiego napiecia, szkodliwe srodki chemiczne - czy tez po prostu
        najzwyczajniej w swiecie: ze tam mozesz uszkodzic budowe i doprowadzic
        do katastrofy (przechodzac np. po swiezo wykonanym zbrojeniu i naruszajac
        jego strukture);

        budowlancy tez patrza na off-golfistow z zachwytem - to oczywiste! a gdy
        tylko rozbawiona ferajna sobie pojdzie, to zaczynaja naprawiac szkody,
        ktore wyrzadzila;
    • Gość: Przemek golf w miescie :) [Re: Policyjny...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 22:18
      Gość portalu: Paweł napisał(a):
      XXXX

      mowil Ci juz ktos, ze nudny spamer z Ciebie?

      A co do tematu - ide zakupic kilka kaskow i ustawiam sie na Marszalkowskiej...
      moze da rade cos zarobic :]

      Pozdrawiam,
      Przmemk
    • Gość: ergun Bzdura. Piłeczka golfowa może zabić. IP: *.acn.waw.pl 08.04.06, 23:31
      Panie autor, ten artykuł to żenada.
      • Gość: michal berger Trochę statystyk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 01:21
        Ale batalia...
        Dzieki wszystkim ..no prawie wszystkim za zdrowy rozsądek i przychylne nastawienie do świata i
        innych ludzi. Jak widać..,nie wszystkim w smak rozrzedzanie elitarnego wizerunku golfa. Gram w
        sposób opisany w artykule od dobrych trzech lat. Przez nasze spotkania przewinęło sie ponad 200
        osób.
        W czasie gry nigdy nikt nie został uderzony piłką ani kijem. Podstawową zasadą nie jest brak zasad
        tylko bezpieczeństwo. Jedyne przykre wspomnienia z "golfa" mam po wizycie kiedyś w
        Rajszewie...prawie poszczuto mnie psami...wpadłem tam do sklepiku po piłki...nie nowe
        oczywiście...Podjechałem brudnym Clio ..a na sobie miałem lekko pobrudzone ubranko...wtedy
        graliśmy nad Wisłą...w błotku...
        Ot i tyle ...sympatyków i ciekawskich zapraszam na offgolfers.pl i oczywiście namawiam do wzięcia
        sprawy w swoje ręce;)
        PS...
        Jedyna rada na takich pieniaczy to zupełne ich ignorowanie...Mówię o tym gostku pieniaczu i panikarzu.
        Nie przejmujmy się takimi typami...szkoda zdrowia...pozdrawiam wszystkich ___no prawie wszystkich
        • Gość: gosc Los Angeles Re: Trochę statystyk... IP: *.ventca.adelphia.net 09.04.06, 02:42
          podziwiam zapal i pomysl, popieram kazda inicjatywe ktora przynosi radosc,
          nigdy nie gralem w golfa , wolalem tenis ,plywanie, narty mimo ze pol golfowych
          wokol mnie jest sporo i wystarczy tylko $10 zeby wejsc na pole golfowe, koledzy
          z pracu ktorzy graja twierdza ze to super gra,moze dam sie namowic
    • Gość: Ickis Re: Golf w wielkim mieście IP: *.tbcn.telia.com 09.04.06, 09:50
      taa, miekka pilka... Ciekawe, ze jak taka plka trafilem w przelacznik
      elektrycny, to trzeba bylo go zamiesc z podlogi ;) I do golfa jest potrzebna
      technika, inaczej nie da sie grac. Poza tym kije, albo marka nie jest taka
      istotna. Czlonkostwo w klubie to tez zaden wydatek w dzisiejszych czasach. Znam
      miejsca, gdzie mozna nalezec, za 150 pln/ m-ac. W golfie nie chodzi tylko o
      gre, to bardzo towarzyska zabawa :)
    • Gość: ;-) Re: Golf w wielkim mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 10:32
      > Michał o tej zabawie przeczytał w gazecie i wiedział, że to dla niego.
      > Skrzyknął grupę znajomych - fotografów, pracowników agencji reklamowych,
      > dziennikarzy - i zaczęli grać. O technice nie mieli żadnego pojęcia.
      > Ale ona nie jest do niczego potrzebna.

      mysle, ze powyzsze zdanie nie jest odpowiednio wyeksponowane w tym tekscie;
      jednak co wprawniejsi czytelnicy z pewnoscia zuwazyli, ze fotografowie,
      pracownicy agencji reklamowych i dziennikarze stanowia wspolnie jakis inny
      (lepszy!) gatunek ludzi; jest to niezwykle wazne, aby zauwazac kazda (nawet
      tak pospolita jak ta) inicjatywe tych wspanialych stworzen i nadawac jej
      otoczke niesamowitosci i rewolucyjnosci;

      zatem przylaczam sie do szerokiego zgromadzenia gapiow z pospolstwa, szczena
      opada mi do ziemi i obserwuje z najwyzsza uwaga i podziwem "grupę [...]
      fotografów, pracowników agencji reklamowych, dziennikarzy" ktorym sie wydaje,
      ze graja w "off-golfa" na ulicy;

      jak dobrze, ze biedni czlonkowie tego dziwnego nadgatunku w swoim zamknietym
      swiecie (z Sz. P. Redaktorem autorem powyzszego tekstu na czele) nie maja
      bladego pojecia jak ciekawe zajecia moze sobie wymyslic gleboko pogardzane
      przez nich pospolstwo;
      nich posolstwo
    • da.killa Re: Golf w wielkim mieście 09.04.06, 12:34
      Golf w mieście nie musi być off-golfem. Można grać w prawdziwego golfa na
      skwerach i w parkach, wszystko zależy od odpowiedniego przygotowania.

      W zeszłym roku w Bydgoszczy nasze pole golfowe współorganizowało (razem z
      miastem) turniej "Gwiazdy dzieciom", na którym gwiazdy sportu przy pomocy
      bydgoskich golfistów rywalizowały w zawodach, z których dochód był przeznaczony
      na pomoc lokalnym domom dziecka, pogotowiom opiekuńczym itp.

      www.golf-olszewka.pl/wiadomosc.php?numer=47
      www.golf-olszewka.pl/galeria.php?numer=6
      • Gość: Mac Re: Golf w wielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 00:20
        Pozdro dakilla od Łopaty.A moze jednak umowimy sie na offa?! ;) Tylko
        zastanawiam sie jak miekka to ma byc pilka i czy wiatr jej nie zdmuchnie.Korci
        mnie plac wolnosci. Jeszcze raz pozdrowienia. Ciekawe co by na to Waldeczek (on
        teraz w Poznaniu) powiedzial.

        PS. Pieniacze atakujcie. Moj Boże. Tylko wojna jednoczy Polakow
    • Gość: gracz Re: Golf w wielkim mieście IP: *.enst-bretagne.fr 10.04.06, 00:32
      czasem odnosze jednak wrażenie że to offgolfersi są większymi snobami. ta cała
      otoczka "sportu dla 200 wybranych", umawiania się w zamkniętych grupach na
      spotkania w niezwykłych miejscach, powrotu do korzeni.. to dopiero jest
      elitarny sport! ;) a w tego "zwykłego" golfa też można grać używanymi kijami -
      które w dodatku dużo wolniej sie niszczą, bo nikt ich nie obija o płyty
      betonowe itd.. specjalny ubiór też nie jest wymagany (może tylko po za tym, że
      powinien być schludny - na pewno nie trzeba paradowć w bucikach z kolcami i
      sweterkiem w kratke :P).. w dodatku wystarczy się tylko troche rozejrzeć bo
      wiele pól w Polsce (tzn poza Warszawą oczywiście:|) oferuje całkiem przystępne
      ceny oraz kursy.. a wraz z rosnącą liczbą pól golf w Polsce powoli wychodzi
      do "zwykłych" ludzi.. :)
      to oczywiście nie oznacza, że nie można grać na trawnikach i na boiskach - to
      też super zabawa, wiem bo też często tak gram. ale nazywanie tego jakąś nową
      formą golfa to dla mnie przesada. to tak jakby mówić, że piłkarze w Lidze
      Mistrzów grają w piłkę nożną, a chłopaki na podwórku w podartych spodenkach i
      butach bez korków już nie.. chyba że to może jest off-piłka nożna :D
      • pajpen Re: Golf w wielkim mieście 10.04.06, 10:12
        Niestety sam wiem z doświadczenie że pola golfowe nie oferują tak kolorowych
        warunków jak to niektórzy opisują:/

        Jedyna rada - grac w offgolfa, to sport trochę wariacki a zarazem nieszkodliwy:)

        GRAĆ może każdy!

        >>> www.moshgolfers.com <<<
        • Gość: pro! Re: Golf w wielkim mieście IP: *.combidata.com.pl 10.04.06, 10:24
          FORZA MOSHGOLFERS!!
          FORZA OFFGOLFERS!!

          Nie jesteśmy wandalami, mamy swoje zasady. Mówią one, że byle ciołek chcący
          rozwalić kilka szyb nie pogra z nami nigdy. W grupie zawsze jest ktoś panujący
          nad sytuacją i pilnujący BHP.

          Nikogo jescze nie zkrzwdziliśmy, żaden cieć sie na nas nie poskarżył.
          Jesteśmy normalnymi ludźmi.
          Pracujemy kiedy jest na to pora, bawimy sie jak możemy.
          Podobni poglądami do tego krzyczącego pana, wypowiadajacego się na forum robią
          nam niepotrzebną złą reputację. NIE chodze z kijem po mieśćie bo to
          niebezpieczne. Kije nosimy w torbach proszę pana, lanserkę zostawiamy
          sztywniakom z klubów golfowych.

          pozdro mietek!

          www.moshgolfers.com
          • x_pack Re: Golf w wielkim mieście 10.04.06, 12:32
            Spotkały się dwa światy zdaje się... Jeden świat to odpicowane fiutki czyli
            ci "prawdziwi" golfiści, co to bez kija (za tysiaka) nie podchodź... buciki,
            spodniaki, koszuleczki, switerki w numerki (najlepeij z metką), no
            wiecie...całe to zadęcie i przekonanie że jest się dzięki temu kimś, choćby
            dlatego że płaci sie składkę za coś wyjątkowego. No ale wolno im i dajmy im
            spokój. To jest ich świat i ich psie prawo. Tyle ze niech sie odwala od nas
            czyli drugiego świata. Bez tego niby-blichtru. My gramy jak chcemy i mówimy o
            off-golfie dla odróznienia od golfa, bycmoże również dlatego by nie urazić
            tych "prawdziwych", że taki "badziew" śmiemy nazwać golfem. No i w porzo! A to
            ze tu znajdują się dziennkiarze, faceci z agencji reklamowych..., to tylko
            świadczy na naszą korzyść. Bo to z reguły nie-sztywniacy. A że może trochę w
            tym lanserki... no to co z tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka