Gość: zaczyna się IP: 81.210.14.* 12.04.06, 08:54 Państwo podłuchów, podejrzliwych, zaskarżajacych ... Ktoś bardzo tęskni za komuną chyba? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
artnow Re: Broń na chamstwo: dyktafon 12.04.06, 11:18 Czasami mam wrażenie, że tylko młotek by pomógł... Odpowiedz Link Zgłoś
marekmarecki8 Re: Broń na chamstwo: dyktafon 12.04.06, 14:48 HMM ja nigdy nie spotkalem sie z chamstwem ze strony urzednikow:) - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hematemesis Re: Broń na chamstwo: dyktafon IP: *.bos.east.verizon.net 12.04.06, 14:55 w usa jets norma ze wszystkie rozmowy tel sa nagrywane przez firmy. Nawet przed polaczeniem z biurem obslugi klijenta pojawia sie komunikat ze rozmowa bedzie nagrywana w celu polepszenia jakosci uslugi. Niemniej niekompetencja urzednikow niskiego szczebla jest nawet wieksza niz w polsce tyle tylko ze nie sa chamscy.Ale zalatwianie prostych nawet rzeczy tez tutaj trwa. Roznica jest taka ze wiekszosc w koncu mozna zalatwic przez telefon ale trzeba miec sporo cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
ronin72 Re: Broń na chamstwo: dyktafon 12.04.06, 11:24 Jakie państwo podsłuchów... Czytaj dokładnie człowieku! To właśnie klient/petent nagrywa urzędników... na nich nie ma innej metody. Następnym razem jak pójdę do skarbowego to na bank zabiorę dytafon. W Polsce brakuje elementarnej zdolności "obsługi klienta". Urzędnicy powinni raz na zawsze pamiętać: to obywatel im płaci! Może i kiepsko płaci ale lepsza taka praca niż bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: won plebsiaki Brawo !! Koniec z wnerwiającymi darmozjadami za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 11:45 nasze pieniądze . Nie podoba się urzędnikowi praca ? To won ty komunistyczna gnido . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: metro Re: Brawo !! Koniec z wnerwiającymi darmozjadami IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.04.06, 23:23 największym darmozjadem i pasożytem jestes TYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY Odpowiedz Link Zgłoś
blq a na zdjęciu wstrętna 7650 12.04.06, 12:13 błagam, GW - mogliście już nieco nowocześniejszy telefon wybrać do zdjęcia, niż tą starą cegłę 7650. to już w redakcji nie mają mniejszych, ładniejszych, nowoczesniejszych telefonów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Broń na chamstwo: dyktafon IP: 213.158.197.* 12.04.06, 12:36 Szkoda ze gazeta w swej madrosci nie uprzedza iz niestety nagrywanie kogos bez zezwolenia jest nielegalne i moze prowadzic do wyroku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lex Niestety broń bezprawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 12:41 bez zgody nagrywać nie można- to metoda zastrzeżona dla policji i policyjnej prowokacji a nie dla obywatela przecietnego. zapomina autor artykułu że to znakomite pole do nadużyć(fotomontaż, zgrywanie i przegrywanie oraz montaz taśm) jak mo zna radzic ludziom coś co narusza prawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SWX77 Żartujesz czy nie masz racji z przekory? IP: *.toya.net.pl 12.04.06, 13:46 Nagrywać to nie wolno prywatnych osób podczas prywatnych rozmów (bez ich zgody). Ale Jak idziesz do urzędu, sądu, na policję czy nawet do sklepu - jak najbardziej możesz to nagrywać! Co więcej, nikt nie może Ci zabronić nagrywania! Załatwiasz urzędową sprawę, wydajesz pieniądze w firmie zarejestrowanej w rejestrze państwowym - jesteś klientem/petentem, masz prawo dokumentować w dowolny sposób swoją obecność w tych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Broń na chamstwo: dyktafon 12.04.06, 14:05 Otóż jakbyś nie wiedział niekompetencja i chamstwo urzędników zostały wyhodowane właśnie za komuny i takie urzędnicze zachowania właśnie z komuny się wywodzą - z czasów gdzie petent był nikim a urzędnik wszystkim. A artykuł dotyczy bardzo ważnej kwestii - kwestii jawności życia publicznego. Urzędnik zasadniczo to taki ktoś, kto jest opłacany ze wspólnych publicznych pieniędzy po to żeby swoją pracą służył społeczeństwu. Jeśli swoją pracę wykonuje źle, niedbale to powinien zostać upomniany. Idąc do urzędu pamiętaj, że urzędnik który dla Ciebie pracuje pracuje za Twoje pieniądze i masz prawo go nagrać bo płacisz mu pensję :) Obecnie urządzenia do nagrywania, nawet 24-godzinnych kawałków są tanie jak barszcz :) I warto nagrywać skoro takie możliwości daje technika. Niestety póki żyjemy w kraju gdzie o przydziale urzędniczych stanowisk decyduje nie kryterium kompetencji tylko znajomości warto sięgać po takie właśnie rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Broń na chamstwo: dyktafon IP: *.nfz / 212.182.117.* 12.04.06, 15:44 Obecne dyktafony cyfrowe to super sprawa. Moj pozwala nagrac ponad 36 godzin dzwieku. Do zasilenia wymaga 1 malego paluszka, ktory mi wystarcza na 7-8 godzin nagrania. Nagrywam wszystko co sie da, ale jesli nie wydarzylo sie nic, to nagranie kasuje. Zaluje, ze nie mialem takiego cuda od 2 do 6 lat temu, kiedy musialem pracowac w warunkach mobbingu. W warunkach - ktore doprowadzily, ze wyladowalem w szpitalu psychiatrycznym dla nerwowo chorych. Obecnie nie pracuje w warunkach mobbingu, a dyktafon kupilem z przypadku (dluga historia, wiec nie bede jej opowiadal) i niejako z przymusu. Od tej pory mam przy sobie stale wlaczony dyktafon, ktory miesci sie w kieszeni koszuli. Jest on tak maly, ze nikt nie zwraca na niego uwagi :) Ale mam zasade, ze jesli danego dnia nie wydarzylo sie nic co warto byloby zachowac, to kasuje to. Nie slucham tez tego, bo po co? W dyktafonie mam dobrej jakosci odtwarzacz MP3 oraz radio FM i glownie tego slucham, kiedy nic nie nagrywam. Nie przechodzi mi przez mysl bym mogl kogokolwiek szantazowac takim nagraniem. Jestem uczciwy i tego samego wymagam od innych. Niech tylko pojawi sie ktos, nieuczciwy, to mam w razie czego dowod. I dlatego nagrywam. Teraz mam pytanie do osob znajacych prawo: jak takie praktyki wygladaja w swietle prawa? Nie uwazam, zebym robil cos niewlasciwego, ani niezgodnego z prawem. Czy sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
mandolina71 Co za jezyk! 12.04.06, 16:01 Do autora tekstu: Panie Jacku Różalski, bedac dziennikarzem na Pana miejscu wstydzilabym sie jezyka, jakiego Pan uzywa w tekscie. Wyrazenia takie jak: "wkurzającymi nas urzędnikami" czy "musiał latać na pobliską pocztę" nie swiadcza najlepiej o poziomie pisarkim i kulturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan.kulczyk Re: Co za jezyk! IP: 200.68.117.* 12.04.06, 17:12 Hehe jezyk to malo. A to "chodz" zamiast "choc", to pies? Hehehe panie Jacusiu, jak to bedzie w rozwinieciu: "chodziaz"? A moze "chodziarz"? Stad juz niedaleko do Korzeniowskiego... uyahahaha A wiec "chodziarz" jest Pan dziennikarzem, kurs ortografii by sie przydal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaz język artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:05 jest po prostu straszny! co to za słownictwo, a fakt, że to metro a nie GW nic nie tłumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczycie Re: Broń na dziennikarza: słownik ortograficzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 20:48 :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cudzoziemiec chamscy celnicy oraz jeszcze gorszastraz graniczna IP: *.utu.fi 12.04.06, 22:15 NIgdzie na caly swiecie nie spotkalem takich chamskich i zlosliwych straz granicznych (na lotnisku i TYM bardzie na bazach promowych Gdyni czy Swinoujscie)! A naprawde juz bylam na 38 krajach swiata!!! To jest SWIETNY pomysl z nagraniem tych pranoicznych i chorych i przede wszustkim nieudolnych panstwwowych urzednikow! Napewno to zrobie w nastepny raz i udostepnie w internecie jako film czy rozmowa! A ich znajomosc obcych jezykow! Jesli 2% znaja angielski to cud! Odpowiedz Link Zgłoś